Forum

Epizod IX (fabularne teorie) - część 2

Zakładam ten temat, ponieważ w pierwszej części dotyczącej teorii o fabule finału sagi nagromadziło się już za dużo postów, więc lepiej będzie zacząć od nowa, żeby już bardziej nie komplikować szukania interesujących nas postów.

A teraz do rzeczy, moja wymarzona fabuła części IX przedstawia się następująco. Zaznaczam, że jest to wyłącznie moja wyobraźnia:

1. Minęły 3 lata od „Ostatniego Jedi”. Ruch Oporu dzięki pozyskaniu sprzymierzeńców z Zewnętrznych Rubieży zdołał stawić opór Najwyższemu Porządkowi i zatrzymać jego inwazję. Stało się to dzięki poświęceniu Luke’a na Crait. Ocalałe planety Nowej Republiki wybrały nowych senatorów, a ci Kanclerza, którym została Leia. Na stolicę odradzającej się Nowej Republiki zostaje wybrana Coruscant. Tym samym dowództwo nad Ruchem Oporu przejął Poe. Obecnie w Galaktyce trwa wyrównana wojna między Najwyższym Porządkiem i Ruchem Oporu, który pozostał niezależny od Nowej Republiki, albowiem Kanclerz Organa nie chciała, by działania militarne były ograniczone politycznymi procedurami. I co najlepsze: głównodowodzącym floty Ruchu Oporu jest nie kto inny jak THRAWN. I tutaj wyjaśniam jego historię: Po tym jak Ezra Bridger go wywiózł, oboje się rozeszli. Nasz Chiss błądził po Nieznanych Regionach ze swoją flotą próbując wrócić z powrotem do Galaktyki i pomóc Imperium w wojnie z Rebelią, lecz nie udawało mu się to. W końcu spotkał imperialne niedobitki, które uciekły w Nieznane Regiony po bitwie o Jakku. Od Rae Sloane dowiedział się jak potoczyła się Galaktyczna Wojna Domowa i że z resztek Imperium powstaje Najwyższy Porządek. Dowiedziawszy się o tym, Thrawn postanowił podjąć służbę dla rządu będącego następcą Imperium Galaktycznego, a Snoke mianował go Wielkim Admirałem swojego rządu. Jednak z biegiem czasu widział coraz więcej niepotrzebnych okrucieństw, których dopuszczał się Najwyższy Porządek i zaczyna coraz bardziej rozumieć, iż ten rząd to jest hańba dla Imperium, a nie dziedzic. W końcu czara goryczy przelała się po zniszczeniu układu Hosnian. Thrawn zbiegł i dołączył do Ruchu Oporu, lecz na każdym kroku zaznaczał, że robi to nie z wiary w ideały Nowej Republiki czy Ruchu Oporu, których nigdy nie zaakceptuje, ale jedynie, by zniszczyć Najwyższy Porządek, który zhańbił wartości Imperium, któremu służył. To właśnie dzięki jego geniuszowi udało się zatrzymać inwazję post-imperialnych na Galaktykę.

2. Rey kontynuuje naukę na Jedi studiując księgi zabrane z Ahch-To i pod okiem ducha Luke’a Skywalkera. Jednocześnie postanowiła szkolić własnych padawanów, którzy mieli stanowić zalążek Nowego Zakonu Jedi i przygotować ich do pokonania Rycerzy Ren. Jednym z jej uczniów jest Temiri Blagg – ten chłopak z miotłą z końcówki „Ostatniego Jedi”. Przez ostatnie 3 lata Rey nauczyła się wszystkiego, co mogła i jest już w pełni wyszkoloną Jedi. Naprawiła miecz świetlny stworzony przez Anakina Skywalkera montując w nim nowy kryształ kyber (również koloru niebieskiego) i stworzyła również własny holokron, by zachować nadzieję na odrodzenie Zakonu Jedi na wypadek gdyby ona sama zawiodła. Rey wciąż wierzy, że uda jej się nawrócić Kylo Rena.

3. Kylo Ren ustanowił stałą stolicę Najwyższego Porządku na jednej z kontrolowanych przez post-imperialnych planet. I tu niespodzianka – stolicą Najwyższego Porządku jest Bastion. Kylo jako Naczelny Wódz dąży do zawładnięcia Galaktyką, a jego zamiary nie uległy zmianie – nadal zamierza skończyć z przeszłością i ustanowić nową erę w historii Galaktyki. Mianował Huxa na wymarzone stanowisko Wielkiego Marszałka, lecz zrobił to tylko po to, aby zaspokoić jego ambicje, by ten nie spiskował mu za plecami. Dzięki temu Kylo zaskarbił sobie przychylność Armitage’a. Przez ostatnie 3 lata on także nie próżnował w kwestiach Mocy i wyszkolił jeszcze kilku kolejnych Rycerzy Ren, aby zniszczyć Jedi szkolonych przez Rey. Kylo postanawia wciągnąć Ruch Oporu w pułapkę i wydać rebeliantom walną bitwę, podczas której doszczętnie zniszczy ich flotę za pomocą tajnej broni, którą ma być największa bomba jonowa w historii – tak ogromna, że jej zasięg obejmie wszystkie wrogie okręty. Na miejsce bitwy zostaje wybrany Kashyyyk, ponieważ Najwyższy Porządek w tym rejonie Galaktyki od pwenego czasu prowadzi ofensywę, która jak dotąd przynosi sukcesy.

4. Duch Luke’a wyjawia Rey, że istnieje jeszcze jeden Skywalker – okazuje się, iż na Tatooine ma on ukrytą rodzinę – mianowicie żonę graną przez Keri Russel, z którą ma syna. Chłopak nazywa się TOM SKYWALKER i urodził się w 21 ABY (czyli aktualnie ma 16 lat). Luke trzymał istnienie rodziny w absolutnej tajemnicy przed wszystkimi, a powodem były pokusy Snoke’a względem Bena Solo, które już w momencie narodzin Toma były w zaawansowanym stadium. Luke zamierzał wziąć syna na szkolenie, kiedy ten by wystarczająco już podrósł. Spotykał się z żoną i synem od czasu do czasu, ale oczywiście te spotkania były trzymane w ścisłej tajemnicy, nawet przed własnymi uczniami, którym w takich przypadkach mówił, iż udaje się na ważną misję w sprawach Jedi i musi to robić sam. Lecz w 29 ABY miała miejsce masakra nowego pokolenia Jedi, w wyniku której Luke zwątpił w sens istnienia Jedi i postanowił doczekać śmierci na Ahch-To. W takim wypadku nie byłoby niczym dziwnym, gdyby nie chciał dalej wciągać rodziny w sprawy Jedi, w których kompletnie zawiódł, a to po to, by Tom nie kontynuował jego błędów i przy okazji ściągał na siebie zagrożenie ze strony Snoke’a i Kylo Rena. Przed wygnaniem Luke jedynie wysłał żonie hologram z wyjaśnieniem powodów swoich decyzji. Od tego momentu matka trzymała Toma w przekonaniu, że jego ojciec wyruszył na jakąś ważną wieloletnią misję w sprawach Jedi, bowiem wierzyła, iż płomień Jedi jeszcze kiedyś ponownie zabłyśnie, a Luke w końcu wróci z wygnania. Rey postanawia odnaleźć Toma Skywalkera, by uczynić go osobistym uczniem (coś jak Luke i Ben z czasów, gdy to mistrz Skywalker próbował odtworzyć Zakon Jedi). Przed odlotem na Tatooine Rey udaje się jeszcze na Ahch-To, by zabrać stamtąd rzeczy, które miał ze sobą Luke i przekazać je Tomowi. Wśród nich jest między innymi zielony miecz świetlny należący niegdyś do Luke’a. Następnie rusza na Tatooine, gdzie odnajduje żony i syna Luke’a, który teraz ma 16 lat. Rey wyjawia mu prawdę co się stało z jego ojcem, nowym pokoleniem Jedi i że za tym wszystkim stoi jego kuzyn. Chłopak jest wściekły na wszystkich, że przez lata był okłamywany i izoluje się od zarówno matki jak i Rey nie chcąc mieć nic wspólnego z tym czego Rey od niego chce. Ujawnia się mu nawet duch ojca, ale nawet to nie zmienia zachowania Toma. Rey początkowo to znosi, lecz w końcu jej temperament bierze górę i postanawia postąpić bardziej stanowczo wobec szczeniackiego zachowania nastolatka. Ten nadal nie chce mieć z nią nic wspólnego i wtedy dochodzi do pierwszego użycia Mocy przez Toma. Mianowicie w odruchu obronnym używa Pchnięcia Mocą, lecz Rey przewiduje to i sama odpowiada tym samym. Oboje się siłują na Moc, lecz nagle to Rey zostaje odepchnięta. Dziewczyna jest tym zdumiona i uświadamia sobie, że w Tomie drzemie większa potęga niż w niej samej. Postanawia dać chłopakowi czas na ochłonięcie. Tej samej nocy nastolatek doznaje wizji, która ukazuje mu najpierw niechlubne postępowanie Starego Zakonu Jedi pod koniec jego istnienia, a potem moment ostatecznego przejścia Bena Solo na Ciemną Stronę i w końcu postanowienie Luke’a o życiu w odosobnieniu. Tom jest zszokowany tym co widział i momentalnie przechodzi mu gniew na wszystkich dookoła i zaczyna powoli rozumieć postępowanie ojca. Po chwili ponownie ujawnia mu się duch Luke’a. Dochodzi między nimi do szczegółowej rozmowy podczas której ojciec rozwija to co wizja ukazała synowi i szczegółowo przedstawia mu swoje refleksje po masakrze urządzonej przez Bena oraz to jak Rey przekonała go do działania. Wtedy skruszony Tom wybacza jemu i matce. Następnego ranka opowiada o tym Rey i przeprasza ją za swoje zachowanie oraz decyduje się podjąć szkolenia na Jedi. Rey z ochotą się tego podejmuje i wręcza mu zielony miecz świetlny należący kiedyś do Luke’a. Następuje kilkutygodniowy przeskok czasowy, podczas którego Ruch Oporu i Najwyższy Porządek szykują się do bitwy o Kashyyyk, a Rey szkoli Toma na Jedi. Chłopak okazuje się niesłychanie utalentowany i nauka w używaniu Mocy przychodzi mu z jeszcze większą łatwością niż jego mistrzyni, czym zdumiewa nawet nią samą.

5. Gdy Rey szkoli Toma Skywalkera na Tatooine, siatka droidów szpiegowskich C-3PO dostaje informację, że Najwyższy Porządek szykuje jakąś tajną, potężną broń. Dochodzi do spotkania najwyższego dowództwa Ruchu Oporu z Poe i Thrawnem na czele. W naradzie bierze udział również Leia w formie hologramu. Wszyscy się zastanawiają co za broń szykuje Najwyższy Porządek – padają również przypuszczenia, że jest to nowa Baza Starkiller. Poe postanawia to zbadać wraz z Finnem i Rose. Wyruszają na misję „Sokołem Millennium”, która trwa przez kolejne tygodnie. Jeden z tropów prowadzi do Lando Calrissiana, który postanawia im pomóc przez pamięć o Hanie i Luke’u, ale w zamian żąda odzyskania „Sokoła”. Dameron się zgadza. Z pomocą wpływów Calrissiana udaje im się zakraść w głąb Najwyższego Porządku i odkryć, iż post-imperialni szykują superpotężną bombę jonową, która mu unicestwić flotę rebeliantów, a będzie ona ukryta na niszczycielu Kylo Rena. Wracają z tym do Ruchu Oporu. Podczas kolejnego zebrania zapada decyzja o misji mającej na celu zniszczenie tej bomby jonowej podczas nadchodzącej bitwy o Kashyyyk. Do jej wykonania zostaje sformowany specjalny oddział komandosów Ruchu Oporu, a dowództwo nad operacją zostaje powierzone Finnowi. Na tym spotkaniu była obecna również Rey, która dostała wezwanie od Poe. Dziewczyna musi wracać do swoich i objąć dowództwo nad swoimi uczniami, którym podczas nadchodzącej bitwy o Kashyyyk przyjdzie walczyć z Rycerzami Ren. Tom Skywalker przez ostatnie tygodnie solidnie trenował i się uczył, przez co jest teraz naprawdę potężny – silniejszy nawet od Rey z „Ostatniego Jedi”. Przez to chłopak czuje się gotowy do walki z Rycerzami Ren, ale Rey mu zabrania mówiąc, że jeśli jej się nie uda to on będzie ostatnią nadzieją Jedi – z tego też powodu zostawia mu swój holokron i książki z Ahch-To, by Tom miał się z czego kontynuować naukę. Chłopak jest zły z tego powodu, lecz mimo to słucha się jej poleceń.

6. Dochodzi do bitwy o Kashyyyk, podczas której floty Ruchu Oporu i Najwyższego Porządku rozpoczynają między sobą wielką młóckę i dochodzi także do desantu szturmowców na powierzchnię planety. Na orbicie flotą rebeliantów dowodzi Thrawn, natomiast post-imperialnymi dowodzi Hux, natomiast na powierzchni na czele ludu Wookieech stoi CHEWBACCA, który prowadzi żołnierzy Ruchu Oporu przeciwko szturmowcom, którymi dowodzi generał grany przez Richarda E. Granta. Poe podczas bitwy raz jeszcze podejmuje się dowództwa nad myśliwcami i staje na czele elitarnej Eskadry Czarnych. I tu ciekawostka: wśród jej członków są między innymi Temmin Wexley, Kare Kun, Jessika Pava czy nawet Kazuda Xiono. W tym samym czasie na Tatooine Tom Skywalker okazuje się być uparty i zamierza polecieć na Kashyyyk. Gdy ma już wsiadać do statku, ponownie pojawia się duch Luke’a, który odradza mu to. Wygłasza przy tym pouczającą gadkę, że jego syn nie postępuje jak Jedi, gdyż ci mają dążyć przede wszystkim do unikania walki, a podejmować ją mają tylko w ostateczności, a dążenie do walki to prosta droga na Ciemną Stronę. Następnie opowiada Tomowi jak brak pokory i wstrzemięźliwości doprowadził do upadku Starego Zakonu Jedi i jak sam doprowadził do śmierci swoich uczniów poprzez pochopne odpalenie miecza świetlnego. Tom na to twierdzi, że nie rozumie jak chęć walki z użytkownikami Ciemnej Strony może prowadzić na stronę mroku i zapewnia, że chce podjąć walkę z poczucia obowiązku. Luke na to odpowiada, iż wyczuwa w synu również chęć zemsty na Benie. Chłopak próbuje zaprzeczać, ale duch ojca mówi mu, że nie zdoła przed nim ukryć swoich uczuć i zadaje Tomowi pytanie jak by postąpił gdyby stanął z Kylo Renem twarzą w twarz. Chłopak wzdychając odpowiada, iż zapewne natychmiast by zaatakował kuzyna. Wtedy Luke wyjaśnia synowi, że Rey zamierza sprowadzić Bena z powrotem na Jasną Stronę i właśnie dlatego ona jest gotowa jako Jedi. Na odchodnym Luke wyjaśnia Tomowi, że nigdy nie zostanie prawdziwym Jedi dopóki nie zrozumie jak ważna jest pokora i że zło należy zwalczać dobrem, a nie mieczem świetlnym. Skruszony Tom postanawia przeczekać bitwę o Kashyyyk na Tatooine w swoim domu i zgłębiając wiedzę z holokronu Rey. W tym samym czasie nad Kashyyykiem dochodzi do ostatecznego pojedynku Rey i Kylo Rena. Dziewczyna jedynie się broni i próbuje przekonać Bena do powrotu na Jasną Stronę. Wyjaśnia mu między innymi, że Luke wcale nie chciał go zabić, lecz odpalił miecz pod wpływem chwilowego impulsu i że bliscy Bena wciąż w niego wierzą i są gotowi mu wszystko wybaczyć. Kylo jednak w to nie wierzy i nadal zażarcie atakuje kierując się swoimi ambicjami. Wtedy Rey postanawia powołać się na więzi, które łączą ich obu. Twierdzi, iż są ze sobą nierozerwalnie powiązani, a Moc nie bez powodu wytworzyła między nimi tak głęboką więź. Na koniec Rey wyznaje mu miłość i wyłączając miecz oznajmia, że jest gotowa zginąć z jego ręki, a nawet jeśli Kylo zdecyduje się ją zabić to i tak nie będzie miała do niego pretensji i nie przestanie go kochać bez względu na wszystko. Wtedy rozdarcie w Benie osiąga apogeum. Początkowo podnosi nawet swój miecz, ale po chwili upuszcza go na ziemię i padając na kolana przyznaje sobie, że przez cały ten czas był w błędzie. Rey podaje mu rękę i wita z powrotem po Jasnej Stronie, a następnie obaj zaczynają uciekać z okrętu „Sokołem Millennium”, którym Rey wraz z oddziałem Finna dostała się na pokład Gwiezdnego Niszczyciela Kylo Rena. Finn i jego ludzie natomiast docierają do celu swojej misji, a tam zostają zaatakowani przez ludzi Huxa. Finn zabija Armitage’a, a jego podwładni powstrzymują wybuch bomby jonowej. Finn wpada na pewien pomysł i postanawia nie niszczyć bomby jonowej, lecz zwrócić ją przeciwko niszczycielom Najwyższego Porządku. Udaje się to i zdecydowana większość Gwiezdnych Niszczycieli zostaje unieruchomiona. Krążowniki Ruchu Oporu wykorzystują okazję i niszczą wrogie okręty jeden po drugim. Niedobitki floty Najwyższego Porządku wycofują się znad Kashyyyka, a bitwa kończy się kompletnym zwycięstwem Ruchu Oporu. Natomiast pojedynek między Jedi i Rycerzami Ren pochłonął swoje ofiary, ale zostaje przerwany przez Bena Solo, który oświadcza podwładnym, że przez cały ten czas podążali złą ścieżką i rozkazuje im zaprzestać walki. Rycerze Ren całkowicie oddani swojemu mistrzowi wypełniają jego polecenie i wraz z nim przechodzą na Jasną Stronę.

7. Film kończy się spotkaniem Bena Solo z Tomem Skywalkerem. Udział w tym biorą również matka chłopaka, Rey, a także duchy Luke’a, Anakina, Yody i Obi-Wana. Początkowo Tom mimo przeprosin kuzyna, czuje do Bena złość za to, że to przez niego jego rodzina przeżywała te wszystkie nieszczęścia. Chwyta nawet w dłoń miecz świetlny swojego ojca, lecz po chwili przypomina sobie słowa Luke’a, które odwiodły go od wyruszenia na Kashyyyk. Uświadamiając sobie, iż faktycznie zło powinno się zwalczać dobrem chowa zielony miecz ojca z powrotem i wybacza Benowi, a ten chcąc naprawić wszystko co wyrządził i zadośćuczynić bliskim, postanawia wziąć Toma na osobistego padawana. Rey natomiast bierze się za dokończenie tworzenia Nowego Zakonu Jedi (wliczając w to nawróconych Rycerzy Ren).

8. Kwestia scen retrospekcji – zobaczymy tam między innymi narodziny Toma czy przyjęcie Bena do Akademii Luke’a. Jednak najważniejsze, że poznamy genezę Snoke’a – okaże się, że był on bratem Pierwszego Jedi i pierwszym w historii użytkownikiem Ciemnej Strony oraz ostatnim przedstawicielem starożytnej rasy, która odkryła jak się używa Mocy.

Re

Co do teorii które są marzeniami to złożyłem inny temat:

https://star-wars.pl/Forum/Temat/23175

Re: Re

A co do Twojego postu to całkiem fajna wizja chętnie bym to zobaczył.

Re: Epizod IX (fabularne teorie) - część 2

Zaczalem czytac ale stwierdzilem, ze historia opisywana w temacie Najgorsze co moze przytafic sie SW byla ciekawsza i dalem sobie spokoj po 4 pkt... W

Re: Epizod IX (fabularne teorie) - część 2

W mojej wyobraźni ostatnio chodzi Keri , która jako przywódczyni Knights Of Ren zwabi w pułapkę Kylo i go zaciuka . Mogłaby i zaciukać Rey, ale wiadomo - ta musi przeżyć, by jankeski widz nie dostał palpitacji w kinie ...

https://giphy.com/gifs/emmys-emmy-awards-emmys-2018-ONG9SAl7y9uhy6NcKd/fullscreen

Re: Epizod IX (fabularne teorie) - część 2

PS.
Zapomniałem jeszcze dodać w tej mojej teorii, że zarówno Rey jak i Kylo Ren zdecydowanie urośli w siłę od "Ostatniego Jedi".

Re: Epizod IX (fabularne teorie) - część 2

Nie nazwałabym tego teorią, ale właśnie coś skojarzyłam.

W TLJ Luke udziela lekcji Rey:
"Now that they’re extinct, the Jedi are romanticized, deified, but if you strip away the myth and look at their deeds, the legacy of the Jedi is failure." (o tym, że dziedzictwo Jedi odarte z legend jest porażką).

I potem jest scena z Yodą, który mówi o tym, że porażka jest największym nauczycielem.

Właśnie do mnie dotarło, że to się odnosi nie tylko do osobistej porażki Luka, ale też do dziedzictwa Jedi będącego porażką.

I że zadaniem uczniów Luka jest wyciągnięcie wniosków z tych wszystkich porażek.

Re: Epizod IX (fabularne teorie) - część 2

Teraz tylko kwestia jak należałoby zreformować zasady postępowania Jedi.

Re: Epizod IX (fabularne teorie) - część 2

Tam jest jeszcze jedno zdanie, najważniejsze w kontekście całości : "Luke, we are, what they grow beyond ...". Odnosząc to do dziedzictwa Jedi będącego porażką, oznacza to nie tylko, że uczniowie powinni wyciągać wnioski z porażek ich nauczycieli, ale że to nauczyciele są odpowiedzialni za to, kim staną się ich uczniowie, co zrobią z wiedzą, której się nauczyli, i w jaki sposób ją wykorzystają.

Link do sceny : https://www.youtube.com/watch?v=WlxRwGwRS4w

Re: Epizod IX (fabularne teorie) - część 2

Tom Skywalker. xDDDDDDDDDDD

Re: Epizod IX (fabularne teorie) - część 2

I jego brat przyrodni, Jerry Skywalker, sługa ciemnej strony.

Re: Epizod IX (fabularne teorie) - część 2

Wiedziałem, że ludziom będzie się tak kojarzyć, hehehe! Ale pozwolę sobie wyjaśnić skąd pomysł na takie imię: zauważyłem, iż imiona, które out-universe są jedynie zdrobnieniami, in-universe są pełnymi wersjami (np. Benjamin - Ben). Stąd TOM pasowało mi tutaj idealnie.

Re: Epizod IX (fabularne teorie) - część 2

Przekombinowane.

Pomysł na napisy początkowe.

Do przedstawionej na początku tematu teorii udało mi się nawet ułożyć napisy początkowe (przypominam, że to tylko moja wyobraźnia):

CZĘŚĆ IX
OSTATECZNA BITWA

Luke Skywalker odszedł.
Dzięki jego bohaterstwie na Crait,
galaktyka uwierzyła w zwycięstwo
nad złowrogim Najwyższym Porządkiem,
dzięki czemu Ruch Oporu
zatrzymał inwazję spadkobierców Imperium.

Jako ostatnia nadzieja jasnej strony,
Rey podejmuje się misji
stworzenia NOWEGO ZAKONU JEDI,
by powstrzymać terror siany
przez groźnych RYCERZY REN.

Tymczasem Naczelny Wódz Kylo Ren
szykuje podstępny plan,
który pozwoli mu zniszczyć
Ruch Oporu i odradzającą się
Nową Republikę i pozwoli
ostatecznie zawładnąć nad galaktyką.

Re: Pomysł na napisy początkowe.

Mniej-więcej może być , ale z Rey podejmującą się odtworzenia nowego zakonu Jedi ? - to by nie przeszło. Szczególnie u fanów siedzących w temacie - zgrzyt zębów już był przy posługiwaniu się mieczem, to jeszcze jakoś uszło, ale nowy zakon Rey ? ... nie ma mowy .
Kylo i jego podstępny plan - znów by było, że kalka, a może by FO z Kylo ukrył się gdzieś, przyczaił, i Resistance czeka na pierwszy ruch ? ... nie wiem, tu trza by jednak czegoś bardziej oryginalnego

O, wiem !, o ile FO gromadziłby siły do ostatecznego uderzenia, tak Kylo zniknął, by w ukryciu ponownie odtworzyć sojusz z Keri i jej Rycerzami Ren

Re: Pomysł na napisy początkowe.

Wiesz co, każdy reżyser, który zabiera się za Gwiezdne Wojny chce stworzyć własną historię, żeby przypadkiem nie zarzucono mu, że nie ma pomysłu i kopiuje od poprzedników. Tutaj, u ciebie jest zupełnie odwrotnie; mam wrażenie, że starasz się tak mocno trzymać TLJ, że aż zapominasz, żeby mieć jakiś własny pomysł. Pamiętaj: Jeśli epizod Gwiezdnych Wojen nie budzi kontrowersji/ nie wprowadza nic nowego, to jest w gruncie rzeczy niepotrzebny i wtórny.

McGuffin

Według ostatnich plotek, w części IX mamy mieć jakiegoś McGuffina. Zaczęło mnie mocno zastanawiać, co to może być. Ma ktoś jakieś pomysły? Przypomnę tylko, że podobno Rey jako pierwsza ma zrozumieć, czym on jest.

Re: McGuffin

Wydaje mi się że to może być jakaś osobista rzecz potężnego Sitha( Revan, Bane, Vader, Palpi)

Re: McGuffin

Teraz pojawiła się informacja, że ten McGuffin nie zostanie odnaleziony od razu, lecz będą się stopniowo pojawiały wskazówki pokazujące drogę do jego odnalezienia. I skoro kilka osób będzie go szukać, to zakładam, że będzie na nim zależało i Rey i Kylo. Sądzę, iż będzie to jakiś potężny artefakt związany z Mocą.

Spoiler to, czy nie ? ...

Nie wiem czy przypadkiem ten wątek gdzieś się nie pojawił wcześniej na forum, bądź w newsach, trudno już te wszystkie drzewka odnośnie Ep.9 ogarnąć .
Linkuję więc z wczorajszego dnia : https://www.indiewire.com/2019/03/oscar-isaac-star-wars-episode-ix-end-skywalker-movies-1202050615/, gdzie pytany o ostatni epizod Oscar Izaak rzecze tak :

- "To koniec całej sagi Skywalkerów. Wszystkich dziewięciu historii. To kulminacja całości."

No i fajnie, a pytanie które od razu się narzuca - czy to koniec rodu Skywalkerów w ogóle ?. Czyżby więc Kylo został zaciukany (przez Keri), bądź zginął (misja samobójcza ?) w ostatnim filmie ? ...
Druga ewentualność, że Poe po prostu chlapnął zbitkę słowną, i chodziło tu po prostu o koniec tej sagi ... no ale wyraźnie przecie mówi o Skywalkerach

Oczywiście, dalej są pochwały, że to niesamowite (zakończenie), satysfakcjonujące, kulminacja wszystkiego ... patrząc jednak całościowo, to wygląda to na koniec całej i znanej historii.
Jak dla mnie - super. Zamknięcie całości i pójście dalej, czyli nowa saga Riana - cieszę się. W końcu coś nowego, i czysta karta dla nowych historii

Re: Spoiler to, czy nie ? ...

Echhh, oczywiście wkleiłem to w inny temat, powinno być tu : http://www.star-wars.pl/Forum/Temat/23424#746449, przeniesienie mile widziane

Re: Spoiler to, czy nie ? ...

AJ73 napisał: No i fajnie, a pytanie które od razu się narzuca - czy to koniec rodu Skywalkerów w ogóle ?. Czyżby więc Kylo został zaciukany (przez Keri)), bądź zginął (misja samobójcza ?)
-----------------------
Ja od razu mówiłem, że go zapną w kaftan i będzie wystukiwał główką "Marsz imperialny" o rury w psychiatryku.

Re: Spoiler to, czy nie ? ...

To żadna nowość, przecież nawet oficjalna strona sw przy ogłoszeniu obsady zawarła "last installment of the Skywalker saga", JJ chyba też tak pisał. To tutaj to to samo w inny sposób powiedziane. Jeśli się okaże, że Skywalkerowie w żaden sposób nie byli ważni (podważą przepowiednię i to, że Anakin był Wybrańcem) to nie ma problemu ich wybić i robić ewentualne epizody X i dalej bez nich. Kontrowersyjne, więc nie sądzę. W innym przypadku, jeśli faktycznie nie chcą już ruszać tej rodziny dalej to ubiją, bo prędzej czy później znów doprowadzą do nierownowagi Mocy. Też mi się nie wydaje, bo raczej będą za kilka lat znów zrobić epizody, a te są mocno powiązane z rodziną. A w ogóle sądzę, że specjalnie tak to reklamują, żebyśmy myśleli, że ubiją Kylo, a będzie inaczej xD

Re: Spoiler to, czy nie ? ...

Zgadza się, nawet i w artykule z tego linka jest cytat "A small line in Disney’s July 2018 press release announcing “Star Wars: Episode IX” mentioned the J.J. Abrams-directed film would be “the final installment of the Skywalker saga.”

No i jest to trochę kontrowersyjne, ale też zauważę, że nowa saga Riana ma być blisko tego, co znamy, choć przedstawiać ma już inną historię, więc ? ...
Z drugiej strony, kurczę, odwołam tu się do naszego znajomego - Mike`a Zeroha , ale on w jednym z tych ostatnich swoich filmików nawet z sensem to układał, że wprowadzą dwie nowe postacie - jedna to Samara, czyli Keri, ale to ta druga postać, jej wprowadzenie ma być początkiem nowej historii dziejącej się już bez Skywalkerów. Słowem, blisko wydarzeń z sagi, ale już o czymś innym.

Trzecia strona, to mogą tak właśnie sugerować, że ubiją nam Kylo. Nie zdziwię się nawet, jeśli coś takiego pojawi się i w zwiastunie , bo sam pomysł, że jedna (albo i dwie ) z głównych postaci fiknie nam w finale sagi, jest całkiem chwytliwy z punktu widzenia marketingowego - czyli może dobrze się sprzedać

Re: Spoiler to, czy nie ? ...

Czy ja wiem czy to jest kontrowersyjne? Jeśli coś reklamujesz jako "ostatnie" to nadajesz temu większą wagę, co za tym idzie - więcej ludzi zostawi w kinie pieniądze. I nie dopatrywalabym się w tym póki co nic więcej. Za miesiąc powinno się coś minimalnie rozjaśnić. Wszystkie nowe filmy będą wokół czegoś, co znamy, mniej lub bardziej, więc nie widzę związku. Zeroha konsekwentnie olewam i nie mam zamiaru tego zmieniać.

Pomysł z nową postacią w IX, która może zapowiadać nowe filmy z nią związane - zależy, jak ważne. Jeśli wylecą z kluczową, zupełnie nową postacią z kapelusza, która dodatkowo namiesza mocno w IX i dodatkowo będą hinty, że jeszcze ją zobaczymy to dziękuję, postoję. Jeśli ktoś pomniejszy, kto będzie rokował fajną historią poboczną to ok.

W trailerze niech go mordują do woli, wręcz się ucieszę, jeśli zostanie zawarty jakiś mocno podbramkowy fragment, bo wtedy w filmie na pewno będzie inaczej xD Z drugiej strony już raz tak zmylili w zwiastunie Leią. Tak sobie z automatu zakładam, że nic nie może się stać Rey, ale w sumie to byłoby grube, gdyby fiknęła. Tego oczywiście nawet minimalnie w trailerze nie zasugerują.

Trailer

Po zobaczeniu zajawki części IX zaczęły mnie nurtować następujące kwestie:

1. Rey vs TIE Silencer na pustynnej planecie - przede wszystkim co to jest za glob. Jedha odpada, bo piasek jest za jasny, więc mogą to być tylko Jakku lub Tatooine. Osobiście wolałbym to drugie, aby uczynić Tatooine symboliczną planetą, która jako jedyna pojawiła się we wszystkich trzech trylogiach. Po drugie, kto pilotuje tego TIE Silencera? Od razu na myśl przychodzi Kylo, ale ja nie jestem tego taki pewien. Skoro Rey nadal będzie próbowała go nawrócić, to raczej nie będzie próbowała dotrzeć do niego mieczem. Dlatego wydaje mi się, że może to być jakiś inny Rycerz Ren. W końcu nie jest powiedziane, że tylko Kylo posiadał taki myśliwiec. Może był to specjalny egzemplarz przeznaczony dla całego Zakonu Ren?

2. Górzysta planeta - mnie to wygląda na Eadu z "Łotra 1", gdzie znajdowały się laboratoria w których Galen Erso pracował nad superlaserem Gwiazdy Śmierci. Jeśli dodamy do tego wrak z końcówki trailera to nawet nabiera to sensu. No i możliwe, że te zabudowania to ruiny właśnie tych laboratoriów.

3. Walczący Kylo - kim jest ten gość, którego on powala? Wygląda na Rycerza Ren. Czyżby to jednak oni mieli być głównymi antagonistami części IX. Tylko w takim wypadku dlaczego mieliby się zwracać przeciwko swojemu przywódcy?

4. Lando i Chewbacca w "Sokole Millennium" - jak myślicie, na czym będzie polegać rola Calrissiana w części IX?

5. Szturmowcy ścigający Poe, Finna i C-3PO - pierwsza rzecz to skraplacze. Czyżby jednak ta pustynna planeta to było Tatooine, a potyczka miała się rozgrywać na opuszczonej farmie Larsów? Byłoby fajnie.

6. Trafiony A-wing - ciekawe, czy lokalizacja jest ta sama co w poprzedniej scenie. Jeśli tak, to czy w takim razie Tatooine będzie miejscem ostatecznej bitwy?

7. Co to za tajemniczy medal? Czyżby to miał być ten McGuffin? Nie sądzę, zbyt banalne.

8. Obściskujące się Leia i Rey - są bardzo przejęte, a zaraz potem Rey roni łzę. Czyżby Ben miał zginąć?

9. Wrak Gwiazdy Śmierci - to mnie najbardziej dziwi. Skąd się w ogóle wziął. Pomijając już, że wraki obu Gwiazd dryfowały sobie po prostu w kosmosie, to pierwsza została zniszczona nad gazowym olbrzymem Yavin, a druga nad lesistym Endorem, a krajobraz w ogóle nie przypomina żadnego z tych globów. No i w ogóle, co to za planeta na której znaleźli się Rey, Poe, Finn, Chewie, C-3PO, BB-8 i Dio? Mnie to wygląda na Ahch-To.

10. początek spoilera Śmiech Palpatine`a koniec spoilera - nie sądzę, by zdecydowali się na coś takiego jak początek spoilera przywrócenie Sidiousa do życia. koniec spoilera W końcu to przez pomysł ze sklonowanym Imperatorem, "Mroczne Imperium" uważane jest za jedną z najgorszych pozycji w chronologii Legend, więc dla Lucasfilmu to byłby strzał w stopę, a poza tym zrujnowałoby to poświęcenie Vadera. Dlatego uważam, że raczej początek spoilera Sidious pojawi się w retrospekcjach koniec spoilera, a klucz do tego złowieszczego śmiechu kryje się w tytule oraz w jednym z komiksów o Vaderze. "Rise" w tytule musi oznaczać genezę, początki. A w serii komiksów o losach Vadera tuż po przejściu na Ciemną Stronę dowiadujemy się jakoby to Palpatine miał stać za narodzinami Anakina Skywalkera używając do tego sithańskich rytuałów. Dlatego uważam, iż jeszcze okaże się to absolutną prawdą. Z tego powodu śmiem uważać, iż może się okazać, że Skywalkerowie będą musieli odejść, bo ten ród jest po prostu przeklęty.

Re: Trailer

7. Obejrzyj końcówkę ANH.
8. Nie.

Re: Trailer

8. To może być po prostu pożegnanie przed wyprawą. Wiadomo, że gdzieś na początku filmu będzie scena w lesie z zaparkowanym Sokołem.

Re: Trailer

Ale przy pożegnaniu przed wyprawą Rey roniłaby łzę? Nie, musiała się wydarzyć jakaś tragedia.

Re: Trailer

Leia mogła jej powiedzieć, żeby sprowadziła jej syna do domu, co Rey może się nie uśmiechać, bo nie chce skończyć jak Han. Na przykład.

Re: Trailer

No wiem. Rey może płakać z miliona różnych powodów. Moje "nie" jest odpowiedzią na pytanie zadane w 8

Re: Trailer

Power of the Light Side napisał:

7. Co to za tajemniczy medal? Czyżby to miał być ten McGuffin? Nie sądzę, zbyt banalne.


-----------------------
Może medal Hana z Yavina a Leia go trzyma i sobie wspomina.

Re: Trailer

Power of the Light Side napisał:
A w serii komiksów o losach Vadera tuż po przejściu na Ciemną Stronę dowiadujemy się jakoby to Palpatine miał stać za narodzinami Anakina Skywalkera używając do tego sithańskich rytuałów.

XD

Re: Trailer

Re: Trailer

To nie jest fakt, to jest wizja, nawet nie wiadomo czy prawdziwa.

Re: Trailer

W sumie teraz, słysząc śmiech Palpka, można słowa Benka do maski "dokończę, co zacząłeś" z TFA zinterpretować jako chęć wykończenia Imperatora raz a dobrze.

Re: Trailer

To jest prawda, którą oficjalnie potwierdzono.

Re: Trailer

Gdzie, mistrzu ?

Re: Trailer

Banner opowiedział to Kapitan Marvel

Re: Trailer

Odpowie ci, że w Legendach. JEDYNYCH PRAWDZIWYCH GWIEZDNYCH WOJNACH!1!

Re: Trailer

Pokazano jedynie, że Sidious majstrował przy Anakinie już jak ten był w łonie matki.

Re: Trailer

I nikt nam nie wmówi że białe jest białe, a czarne jest czarne.

Re: Trailer

Ad 1. To jest Kylo - zgadzają się rękawice, a w wątku obok podlinkowałam filmik na którym widać Benka na pustyni.

Scena zaś nie przedstawia ataku - TIE nie strzela, tylko podwózkę na dachu lub jakieś treningowe manewry.

Re: Trailer

Możliwe, że ma zepsute działka i chce ją staranować.

Re: Trailer

Też zauważyłam, że to musi być Kylo. Wystarczy przyjrzeć się rękawicom w trailerze oraz jego rękawicom w materiałach promocyjnych i kadrach z filmów. I tak samo uważam, że to nie wygląda na walkę. Nagle okazuje się działka nie strzelają?- nie wierzę, żeby to poszło w coś takiego. Sam TIE, tak na marginesie, nie wygląda na zniszczonego. Tak samo dlaczego Rey odpaliła miecz- skojarzyło mi się to z wieloma scenami ze świata star wars, gdy postać z mieczem świetlnym, gdy spadała itp., wbijała go w powierzchnię czegoś i się na nim utrzymywała. Może Rey chce sobie pomóc zarówno dostać się na TIE, jak i się na nim utrzymać w ten sposób? Przyjmując, że pilotuje Kylo, wielką walką pomiędzy dwiema potężnymi postaciami miało by być wbicie miecza w czasie lotu w statek albo w Kylo i rozbicie się o górę albo piasek? Nie wyobrażam sobie tego. A jakby Ren chciał ją zabić, od razu by strzelał, bez taranowania, które też było by dziwne w kontekście nowej trylogii i tej postaci. A co do Rey- wydaje mi się, że ona nie ma niczego w rodzaju morderczej miny, a raczej początkowo wygląda na niepewną, a później jakby podjęła decyzję i stała się pewna w tym co chce zrobić. Może to moja wyobraźnia, ale widzę też tutaj co najmniej gotowość na współpracę z nadlatującą postacią oraz coś w stylu "razem damy radę" z osobą, z którą ma się bliższą relację. Tu jednak przyznaję, że to moja prawdopodobnie duża nadinterpretacja.

Re: Trailer

Mnie nurtują pytania
- po co Rey odpaliła miecz przed wskoczeniem na Tie`a? Bez odpalenia by nie dała rady? A skoro odpaliła to raczej nie w pokojowych zamiarach. Czyli to nie wygląda na współpracę z pilotem wewnątrz. Może chciał ją staranować (wiem, mógł strzelać ale nie wyglądałoby tak efektownie)?
Dodatkowo dłonie Rena w rękawiczkach ewidentnie przyspieszają lot Tie`a- trochę to agresywnie wygląda.
A poza tym druga sprawa- widzimy ją jak unosi się w powietrzu. A może ta ewolucja kończy się podobnie jak ta? :
https://www.youtube.com/watch?v=-u8B0BoV6eQ
Co innego mogła zrobić znajdując się na środku pustyni?!

Re: Trailer

Jest interpretacja, chyba najbliższa prawdy, że Rey zwyczajnie go prowokuje i wmanewrowuje w zasadzkę. On może sądzić, że będąc za sterami statku nic mu w tej sytuacji nie zrobi i daje się wciągnąć w jej grę, nie docenia jej i się zaczyna bawic. Aż w końcu jej się uda, uszkodzi mu statek, a on się rozwali.

Re: Trailer

Minę ma w tej scenie mocno zaciętą i wojowniczą więc całkiem możliwe, że masz rację.

Re: Trailer

Jeszcze jedno - co Rey niesie w prawej ręce w 1.40 minucie?

Re: Trailer

Nie wiemy co i się nie dowiemy. Ogólnie jest jakaś szansa na w miarę udany film

Re: Trailer

No ale miecz to teraz tylko latarka i nie ma tej mocy tnącej co dawne miecze - patrz, Kylo zamiast przeciąć to tylko przewraca delikwenta, Najwyższego Wodza Najwyższego Porządku udało się przeciąć, bo był stary, galaretowaty i w piżamce, gdyby miał flanelę Georga to mógłby mu co najwyżej guziki odpiąć

Re: Trailer

Coś jest nie halo z tą całą sekwencją. Ewidentnie to nie jest jego stary TIE (ujęcie z kabiny też nie z niego). Leaki donoszą, że jego nowy statek ma być biały, tu by się trzeba tego koloru mocno doszukiwać. Czyżby więc ujęcie z łapkami wrzucili specjalnie? Ten TIE ma wyraźnie czerwone elementy z czarnymi pręgami, a mają być jacyś nowi elitarni trooperzy czerwono-czarni. Jeśli w statku jest trooper to nawet logiczne, że nie strzelał wcześniej. Nie dostrzegł, nie wie kim jest,a gdy był bliżej zaczęła uciekać (specjalnie), więc nie uznał za żadne zagrożenie i mógł zwyczajnie chcieć przejechać.

Re: Trailer

Nikt bez powodu nie lata na takiej wysokości - za duże ryzyko.

Re: Trailer

Może wziął sobie do serca słowa matki "pamiętaj synku, lataj NISKO i powoli"

Re: Trailer

To samo pomyślałem, ale kto tam wie Abramsa - w TFA Finn kazał Rey lecieć nisko ale nie ma słowa o tym że musi być po warszawsku i o to akurat nie mam pretensji do Jar Jara w końcu nie wszystko co robił to wielkie Ka Ka

Re: Trailer

Nowy statek, a nie nowy myśliwiec. Znaczy istnieje przekonanie, że biało-czerwona jednostka będzie duża.

Re: Trailer

2.Ja myślę, że jeżeli dają nowe rasy, to pójdą też w nowe planety, bo skoro wygląda na to, że dostaniemy Endor (i co najważniejsze jego nie zalesiony fragment), być może Tatooine to reszta powinna być nowa.
3. Może dlatego, że Snoke nie żyje? Wydaje mi się, że Kylo ten tytuł "Mistrza" Ren dostał na takiej zasadzie jak Anakin nie dostał tytułu Mistrza Jedi w EIII., tak wiesz, żeby podbudować ego młodego Solo, ale dla reszty Renowców jest po prostu zwykłą kpiną.
4. Pewnie medal z ANH. Wedle plotek McGuffin będzie czymś czego się nie spodziewamy. Może Palpatine będzie McGuffinem? Bo niby czego szukają we wraku DSII?
8. Ciocia Leia?
9. Endor to nie tylko lasy.

Re: Trailer

A gdyby tak założyć, że rodzicami Rey, których poznalibyśmy w "Epizodzie IX" - i oby tak było - okazali się Freemakerowie, tzn. któreś z rodzeństwa: niezrównany, potężny Mocą, Rowan, lub nietuzinkowa Kordi, czy Zander? W odcinku no. 22 serialu "LEGO: Star Wars. Przygody Freemakerów" zatytułowanym "Lot srebrną strzałą" rodzinka Freemakerów ląduje na Jakku, i mimo że są tam krótko, to sam fakt, że serial został emitowany po premierze "Epizodu VII", w którym to poznaliśmy Rey zamieszkującą zanurzone w piaskach i wrakach pamiętających czasy Galaktycznej Wojny Domowej imperialnych Niszczycieli, Jakku, może podpowiadać nam, że któreś z trójki Freemakerów mogłoby być rodzicem Rey. Jednak znając życie twórcy "The Rise of Skywalker", korzystając w jakikolwiek sposób z nawiązań do tej animacji, przez wielu fanów zostaliby wtedy porównani do jakichś niespełna rozumu kreatorów galaktycznego świata. Bo niby, to co jest LEGO musi być dziecinne, miałkie i przerysowane. Osobiście jestem zdania, że tak nie jest, a serial o przygodach Freemakerów jest kopalnią złota, ot całym worem pomysłów, które powinno się zaadaptować do wersji kinowych Star Wars. <3

Re: Trailer

Nie nie, Freemakerowie są w TFA i TLJ, ale to osobna historia (wiecej w poście o Freemakerach).

Pamietaj że jest trzecia seria ich przygód.

Re: Trailer

Ukochane "The Last Jedi" oraz "The Force Awakens" znam dość dobrze; staram się dość regularnie oglądać oba filmy, które mam w edycji Blu-Ray w swojej kolekcji. Nie przypominam sobie więc, aby Freemakerowie zostali chociażby wspomnieni, a gdzie tam dopiero byli częścią fabuły tych produkcji; poza tym przeszukałem arkana ,,internetów" chyba do najodleglejszych zakamarków włącznie! Albo ,,mamy braki w archiwach", czyli 3 sezon "LEGO: Star Wars. Przygody Freemakerów" nie powstał, albo jest aktualnie emitowany na "Disney XD"... Dość intrygancko to wygląda.

Re: Trailer

Trochę się źle wyraziłem - w LEGO-wej wersji zdarzeń dziejącej się równolegle z akcją TLJ i TFA.

# sezon powstał tylko nazywa się "All-Stars"

Masz tu jeden z miniodcinków wstępu

https://www.youtube.com/watch?v=ULIuLG6WiEw

A resztę sobie poszukaj no sam wiesz gdzie (legalnie do obejrzenia na Youtube po 1.99$ za odcinek 22 minuty)

Re: Trailer

A tutaj masz więcej:

https://www.youtube.com/results?search_query=%23LEGOAllStars

Gość co wygląda jak Fred Flinstone to początek spoilera ojciec Freemakerów koniec spoilera

Re: Trailer

Czy w Polsce też leci

Re: Trailer

Jutup jest chyba ponad granicami, ale po prawdzie to nie wiem. Ja oglądałem na "Disney now" i mam nagrane z XD, bo ze można to wydać na BD, to na to jeszcze w "Disneyu" nie wpadli.

W sumie na polskim XD też powinno być, ale to może niech się Matka wypowie?

Re: Trailer

Na polskim Disney XD kiedyś trafiłem na All-star, ale tylko na dwa odcinki i to jeszcze chyba z okazji 4. maja...Za to Freemakerów chyba wszystko leciało.

Spoilery

Koledze Power of the Light Site przypominam, że piszę w temacie ze spoilerami więc oczywistością jest, że nie musi tagować spoilera w tym jak i w każdym innym temacie tego działu

Myśliwiec z trailera

To nie statek Kylo. Tak mi się wydawało, ale ktoś zrobił porównianie i to nie redesign, a całkiem inny model. Ciekawe. Chyba że to jest statek Bena, ale inny, bo stary mu sie znudził.

Re: Myśliwiec z trailera

Renperor może mieć wiele statków. Inny do walki, a na wypad z dziewuchą ma czerwoną REN-ówkę

Re: Myśliwiec z trailera

Kylo Ren pilotuje, przecież to te same rękawice, przedramię i "kierownica" jak na pokazanym wnętrzu myśliwca podczas panelu - https://media.comicbook.com/2019/04/kyle-ren-episode-9-1166818-1280x0.jpeg

Na teaserze widać nawet te czerwone świecące elementy w środku.

Re: Myśliwiec z trailera

Zakładając, że miną na przykład trzy lata od TLJ.. To wszystko nagle zaczyna być zrozumiałe. Hux w ramach prezentu na przeprosiny za to, że chciał go zdetronizować, zaprojektuje Kylo Renowi nowy myśliwiec.

Re: Myśliwiec z trailera

Z zapalnikiem termicznym pod siedzeniem

Re: Myśliwiec z trailera

Możliwe, że już to zrobił. Jason Fry powiedział, że Hux tam wszystko projektuje, więc możliwe, że przynajmniej wstępny projekt TIE Silencera był jego I być może dlatego nie pozwolił Renowi odlecieć poza zasięg ich osłony i dać się zabić Resistance. "To eksperymentalna maszyna, Ren, jak mi ją choćby zadrapiesz, to wypchnę cię przez śluzę powietrzną!"

Re: Myśliwiec z trailera

Ej, ja mam problemy z rozpoznawaniem twarzy a wy serio rozpoznaliście Kylo po rękawiczkach?

Znaczenie tytułu

Zastanawia mnie jakie jest znaczenie tego tytułu. Skoro wstawiono tam słowo "Skywalker", to znaczy, że wydarzy się coś ważnego związanego z tym rodem (nawet daje nadzieję, że to nazwisko nadal będzie trwać w Galaktyce pomimo śmierci Luke`a). Znalazłem nawet zbiór teorii odnośnie tytułu:
https://naekranie.pl/aktualnosci/gwiezdne-wojny-the-rise-of-skywalker-co-oznacza-tytul-teorie-fanowskie-1555513122

Ja uważacie, czy któraś z tych teorii okaże się prawdziwa, a jeśli tak, to która? Według mnie sprawdzi się kilka z tych przypuszczeń, choć niekoniecznie będzie to dokładnie tak jak są one przedstawione. Mianowicie uważam, że:
1. Potwierdzi się, że to Palpatine stał za poczęciem Anakina Skywalkera.
2. Kylo wróci na jasną stronę i ożeni się z Rey, ale żaden z nich nie przybierze nazwiska Skywalker.
3. Nazwisko Skywalker nadal będzie trwać w Galaktyce, ale nie poprzez zmartwychwstanie Luke`a, ale pojawi się nowa postać o tym nazwisku, a mianowicie trzymany w tajemnicy SYN Luke`a.

A wy jakie macie teorie?

Re: Znaczenie tytułu

Kylo Ren jest Skywalkerem, chociaż próbuje się tego wyprzeć.

Re: Znaczenie tytułu

Tytuł tego epizodu jest kompletnie z du*y ... tak sobie pomyślałem na koniec tej zajawki.
Dzisiaj jednak, przychylam się bardziej do pojawiającej się teorii, że ma on znaczenie symboliczne. Spójrzmy bowiem na nazwy tych epizodów :

"The Force Awakens"
"The Last Jedi"
"The Rise Of Skywalker"

To nie jest przypadek, tytuł ostatniego epizodu trzeba rozumieć w kontekście poprzednich części. Mamy "przebudzenie (po latach) Mocy", "ostatniego (z) Jedi", i "powstanie (?) Skywalkera", czyli na fundamentach tego co było, powstaje coś nowego. Nie będzie już Zakonu Jedi, Sithów, będzie Skywalker. W pewnym sensie jest to hołd, albo nowa nazwa wszystkiego tego, co przekazał symbolicznie Luke dla Rey.
Wydaje mi się, że kluczem do tytułu są te sceny z TLJ - rozmowy Luke`a i Rey w świątyni na Ahch-To, że nauki Jedi były oparte na błędnych założeniach, które w konsekwencji prowadziły nie do dobra, ale do zrodzenia większego zła, tłumaczenia, że Moc nie należy do Jedi, bo nigdy do nich nie należała ... mamy więc w jakimś sensie koniec wszystkiego tego, co było do tej pory, i początek (Skywalker) zupełnie czegoś nowego.

Re: Znaczenie tytułu

Tytuł należy interpretować wprost.

Dziedzicem krwi Skywalkerów jest Kylo, który się nawróci i razem z Rey uratują Galaktykę. I nic więcej nie trzeba kombinować.

Potem pewnie się hajtną i zrobią więcej Skywalkerów.

Re: Znaczenie tytułu

Asfo napisał:
... Potem pewnie się hajtną i zrobią więcej Skywalkerów.
-----------------------
https://giphy.com/gifs/outta-Bq7yz8gBShy5a/fullscreen

Re: Znaczenie tytułu

Po tym co odj*bał w TFA to jego nawrócenie byłoby mocno naciągane ;/

Re: Znaczenie tytułu

Wydaje ci się. Żeby się nawrócić to najpierw trzeba nagrzeszyć, dostać w kość, pobujać się na krawędzi między dobrem i złem, więcej nagrzeszyć, znowu dostać w kość...

Nikomu nie zabraniam żyć w zaprzeczeniu, ale obawiam się,że zarówno Rian jak i JJ walą nas tym nawróceniem po głowach niczym patelnią, a tytuł ep. 9 chyba nie mógłby być bardziej spojlerowy.

I jeszcze w trailerze w momencie podania tytułu leci motyw muzyczny Kylo przerobiony na bardziej triumfalną nutę.

Re: Znaczenie tytułu

Ja do końca obstawiam, że jednak nie - a teraz, po końcówce tego zwiastuna, to w ogóle wszystko może wylecieć do góry nogami, na co oczywiście liczę .
Aczkolwiek argumenty przedstawiasz prawilne, i nie sposób się nie zgodzić, ale ... człek jednak przewrotny z natury jest - liczę na surprise`a

Re: Znaczenie tytułu

Chyba, że dotyczy to całej rodziny i jej wkładu w losy Galaktyki. To lub powyższe.

Re: Znaczenie tytułu

Przyleci wujek z Odległych Rubieży, który jest Skywalkerem po babce.

Re: Znaczenie tytułu

Power of the Light Side napisał:
pojawi się nowa postać o tym nazwisku, a mianowicie trzymany w tajemnicy SYN Luke`a
-----------------------

https://66.media.tumblr.com/8ca6a8f3c97797adce8de20345a755db/tumblr_inline_p8z4agnlZy1sft87i_500.pnj

Re: Znaczenie tytułu

Re: Znaczenie tytułu

Znacznie podobniejszy, niż Benek. ;->

Re: Znaczenie tytułu

Przed TFA to czemu nie.

Rola Sidiousa

Wiemy już, że wraca dobrze nam znany Imperator Palpatine. I fajnie, bo ciężko o lepsze spięcie ze sobą wszystkich trzech trylogii. Pytanie tylko w jakiej formie Darth Sidious miałby powrócić. Absolutnie nie zgadzam się, aby miał on wracać jako żywa osoba. Dlaczego? Po pierwsze: zrujnowałoby to poświęcenie Vadera. Po drugie: byłaby to powtórka pomysłu pochodzącego z jednego z gorszych pozycji w Legendach. Więc w ten sposób strzelono by fabule samobója. Dlatego też wydaje mi się, iż powrót Sheeva Palpatine`a możnaby rozegrać tylko na dwa sposoby:
1. Sidious zostanie pokazany w retrospekcjach, gdzie między innymi zostaną potwierdzone rewelacje jakoby to on stał za poczęciem Anakina Skywalkera.
2. Okaże się, że Palpatine stworzył własny holokron.

PS. Jeszcze po głowie chodziła mi myśl jakoby to Kylo Ren nieumyślnie sprowadził Palpatine`a z powrotem do żywych (np. podczas badania zaświatów w taki sam sposób jak Vader zrobił to na Mustafarze), ale to naciągane na maxa. Można o nim mówić różne rzeczy, ale taka głupota kompletnie do niego nie pasuje.

Re: Rola Sidiousa

Czy będzie w retrospekcjach ? - byłoby super. Holokron ? - bardzo prawdopodobne. Artefakt powiązany z Sidousem ? - na to liczę

Re: Rola Sidiousa

A jaki mógłby być inny artefakt poza holokronem?

Re: Rola Sidiousa

Jeśli miałby być holokron Imperatora, to rozumiem, że ze wskazówką do "czegoś". Jakiegoś artefaktu który będzie kluczowy dla fabuły i dla zamknięcia całej sagi.
Inaczej jaki były sens lezienia do tych szczątków GW ?, w jakim celu ? - by popatrzeć na holo Palpatina ? ...
To musi być "COŚ", albo sama wskazówka do "czegoś", bo na "kogoś" - czyli Palpatina, to mam nadzieję, nie powinniśmy się nastawiać. To byłoby po prostu głupie - tak uważam.

Ostatnie wieści

Po ostatnich informacjach o "Skywalker odrodzenie" zastanawiają mnie następujące rzeczy:
1. Jeszcze jeden Skywalker - na to pytanie Abrams sprytnie się wymigał. Ja uważam, że skoro w tytule jest Skywalker to znaczy, iż będziemy mieć kolejną osobę o tym nazwisku i według mnie to będzie trzymany w tajemnicy syn Luke`a, choć będę także usatysfakcjonowany jeśli on sam się odrodzi jako istota prawdziwie nieśmiertelna.
2. Kwestia Reylo - Ridley powiedziała, że relacja między Rey i Kylo zakończy się w satysfakcjonujący sposób. Czy to znaczy, że się zejdą i czy obaj przeżyją część IX?
3. Pojawienie się Hana - podobno ma się pojawić w wizji Kylo lub jako projekcja wykreowana przez Luke`a i ma dojść do pojednania ojca z synem. Czyli jednak Ben Solo wróci na jasną stronę?

Re: Ostatnie wieści

Wydaje mi się że kwestia Hana jest jak najbardziej prawdopodobna i bardzo sensowna dla posunięcia historii Bena do przodu.

Jeśli chodzi o syna Luke`a.. To mi trochę brzmi jak domysły na temat Plagueisa, Mary albo tego że Rey jest spokrewniona z Kenobim. Jakoś po prostu nie sądzę że będą wrzucać kolejną postać w ostatniej części. To już jest pora na domykanie historii a nie wprowadzanie nowej, tak ważnej postaci. Ale może się mylę. Myślę, że tytuł jest bardziej metaforyczny i dotyczy zjednoczenia się trzech pokoleń Skywalkerów: Anakina, Luke`a i Bena przeciwko Sidiousowi. A Rey będzie tutaj katalizatorem, tym kto ich w pewien sposób pojedna i zjednoczy.

Re: Ostatnie wieści

Podróż w czasie będzie

Re: Ostatnie wieści

W kwestii Hana interesuje mnie tylko, czy wykorzystają coś nakręconego na potrzeby TFA czy przemycili Forda do studia jak McDiarmida

Re: Ostatnie wieści

O, dobre !. Ale jeśli miałoby być to "pojednanie", to chyba musieliby zrobić jednak jakieś nowe sceny - tak mi się wydaje ...


Re: Ostatnie wieści

1. Żadnych synów/córek Skywalkera. Był na to czas i mogli to zrobić. Żonę też mogli wstawić, teraz trza domknąć to jakoś, a skoro J.J powiedział, że nie wszystko wyjaśnią, to oznacza, Rian spitolił sprawę i tyle.

2. Say NO !, bądź prawdziwym fanem ! . Ale wydaje mi się, że przeżyją ... skoro K.K chce ocalić główne postacie do przyszłych filmów ?
Mam tylko nadzieję, że Keri mu ten kask w końcu rozp*#$!rzy w drzazgi - no musiałem

3. Jeśli wróci na jasną stronę, to po co w takim razie zaciukał starego ? ... znaczy może inaczej, nie podoba mi się wersja z odkupieniem i ziewam już na takie #happyendingstory, liczę po prostu na zaskoczenie, albo zaskakujący zwrot, że Rey i Kylo się zjednoczą. Tu mam na myśli to nowe zagrożenie, co to ma pojawić się w filmie i rozwalić nam mózgi

Re: Ostatnie wieści

Ach te głupie pomysły Abramsa. Żeby Han mógł wrócić, trzeba go było najpierw zabić


W sumie fajnie że naprawia swoje błędy, możemy się spodziewać Wielkiej Przytulanki Wielkiej Trójki?

#TFAzmarnowanaszansa

Re: Ostatnie wieści

Zabiją cię jeśli zginiesz!

Re: Ostatnie wieści

O to to
Abrams - nie oglądaj TV PL!

Ani śladu po DS2 ...

więc jakim cudem ? ... to : https://youtu.be/adzYW5DZoWs?t=98, kiedy po bitwie nad Endor było to : https://youtu.be/xPZigWFyK2o?t=493
Nie ma mowy, by spadło coś tak dużego, jak ten "kawał blachy" z teasera TROS`a, a więc ? ...

Re: Ani śladu po DS2 ...

A jeżeli to DS1? To co teras?

Re: Ani śladu po DS2 ...

Widać, że nie czytałeś "Długu życia" z trylogii "Koniec i początek". W takim razie cię uświadomię: szczątki I Gwiazdy Śmierci zostały wykorzystane do budowy nowego domu dla ocalałych Alderaańczyków, a była to zasługa wysiłków Leii.

Re: Ani śladu po DS2 ...

A, faktycznie poprzestałem na tomie I.

To dzięki za wyjaśnienie. Niemniej, szczątki były na tyle duże, że się dało coś z nich zbudować, to pewnie z DS2 podobnie.

Re: Ani śladu po DS2 ...

Jest mowa.

Re: Ani śladu po DS2 ...

Ten wybuch na końcu "Powrotu" się poprawi, i będzie dobrze.

Re: Ani śladu po DS2 ...

Jest jeszcze jeden problem. Druga gwiazda śmierci miała średnicę około 200 km. Ten cały superlaser (w sensie to okrągłe wgłębienie) musiał mieć na oko co najmniej 50 kilometrów średnicy. Tymczasem na teaserze wygląda jakby miał maksymalnie kilka kilometrów (ledwo sięga do chmur, a to jakieś zwykłe, nisko położone stratusy)... Całość konstrukcji gwiazdy też jest jakaś dziwnie mała, poza tym ta planeta to raczej nie jest Endor... Zresztą, faktycznie DS2 "wyparowała", a tu jest widoczny bardzo duży fragment. Może to jednak coś innego... Jakiś porzucony prototyp (czy coś podobnego) Gwiazdy Śmierci...?

Re: Ani śladu po DS2 ...

Reszta może być pod wodą, może na tej planecie (lub na Endorze, nie ma podstaw do jego wykluczenia) oceany mają głębokość kilkudziesięciu kilometrów.

Re: Ani śladu po DS2 ...

To jest DS2. Wprowadzanie kolejnej Gwiazdy Śmierci to dopiero byłoby dziwactwo.
Sprawa po prostu polega na tym, że analizujesz racjonalnie to, co nigdy nie miało sensu ani spójności "wewnętrznej". W Gwiezdnych Wojnach nic nigdy się nie zgadza. To wszystko jest "dla hecy". Sorry!

Re: Ani śladu po DS2 ...

Nie czujesz pewnej, hmm, dyskusyjności, w ocenianiu "na oko" tych wymiarów?
(abstrahując od tego co napisał darth_numbers)

Oraz polecam hasło Endor Holocaust.

Re: Ani śladu po DS2 ...

, wszystko pięknie, teoretycznie jest możliwe, że J.J nas po prostu wkręca w tej zajawce, podobnie, jak to robił Rian. Teoretycznie więc istnieje możliwość, że to co pokazano w końcówce teasera, nie jest tym, o czym wszyscy myślą, że jest

Re: Ani śladu po DS2 ...

Pisałem już, że iluzjonista pokazuje coś, żeby odwrócić uwagę od czegoś naprawdę ważnego

Re: Ani śladu po DS2 ...

Pozwolę sobie przypomnieć, że Ohtze w swojej analizie zwracała uwagę na teatralną symbolikę sali tronowej Snołka.

Czerwone kurtyny, za którymi nic nie ma, złota szata na zdeformowanym ciele, pretorianie w dziwnych kostiumach, powiększony hologram.

Re: Ani śladu po DS2 ...

Jest potwierdzone, że DS2 miała średnicę miała średnicę około 200 km.
https://starwars.fandom.com/wiki/Death_Star_II
A ten superlaser zajmował bardzo dużą część powierzchni. Co najmniej jedną trzecią z odległości między równikiem i biegunem.
https://vignette.wikia.nocookie.net/starwars/images/e/ee/DeathStar2.jpg/revision/latest?cb=20150615015212
W teaserze cała konstrukcja jest dużo mniejsza (chyba że jest bardzo daleko, ale nie wydaję mi się)... Ale racja, to pewnie kolejna nieścisłość pomiędzy filmami. Musi wyglądać efektownie, nawet jeśli nie ma sensu...

Re: Ani śladu po DS2 ...

Zrobili jak malarz koncepcyjny im namalował, żeby ładnie wyglądało.

Nikt nie dzielił włosa na czworo licząc kilometry i zastanawiając się, jaki procent krajobrazu powinien zajmować wrak i jaki procent zamglenia powinien się pojawić z uwagi na odległość od obserwatora.

Re: Ani śladu po DS2 ...

To musi być DS2, bo tam zginął Palpatine. Upiory Sithów, w przeciwieństwie do Duchów Jedi są ograniczone, wręcz uwiązane do miejsca swojej śmierci. Tak jak duch Dartha Bane`a był w miejscu swojej śmierci, czyli świątyni na Morabandzie, tak też analogicznie Palpatine powinien być w ruinach Gwiazdy śmierci, bo to jedyne sensowne miejsce w filmie, gdzie mógłby się ukazać, ale kierując się przeciekami można sugerować, że Palpi będzie bardziej mobilny.

Re: Ani śladu po DS2 ...

Elrond123 napisał:
Jest potwierdzone, że DS2 miała średnicę miała średnicę około 200 km.
-----------------------

Chłopie... te wszystkie liczby i wymiary są kompletnie z dupy. Tak sobie ktoś kiedyś powiedział, że coś tam w Gwiezdnych Wojnach ma jakieś wymiary i tyle.
A tak naprawdę to w starwarsach nic nie ma żadnych wymiarów. Nic się tam nigdy z niczym nie zgadzało. Popatrz na to: ten tzw Super Star Destroyer Executor znany z "Imperium" i "Powrotu Jedi" ma jakoby 19 km długości. Zobacz sobie scenę, w której ten okręt rozbija się o powierzchnię drugiej Gwiazdy Śmierci. W ogóle nie widać krzywizny powierzchni DSII. Żeby taki efekt optyczny miał miejsce, to promień DSII musiał by być większy, niż promień Ziemi (czyli ponad 6500 km). To tyle jeśli chodzi o wymiary w Gwiezdnych Wojnach. Inne rzeczy też nie mają sensu. Odległości, czasy, wszystko lipa. Bo nie o to w tych filmach chodzi.

Chcesz mieć sensowne wymiary, masy, energie? Czytaj Lema, Pohla, Asimova, Clarke`a. Star Wars to bajka.

Jak Palpatine powróci?

Jeśli chodzi o powrót Dartha Sidiousa, to ostatnio przyszedł mi do głowy nowy pomysł w jaki sposób miałby on powrócić. A więc:

Sądzę, że Palpatine może wrócić jako pierwszy historii Duch Mocy CIEMNEJ STRONY. Tak wiem, iż Jedi, którzy chcieli zostać duchami, musieli być całkowicie oddani jasnej stronie, ale to jeszcze nie oznacza, że nie można wymyślić ducha ciemnej strony. Zestawiłem to sobie z pewną teorią, którą kiedyś usłyszałem tuż po premierze "Ostatniego Jedi", a mówiła ona, iż Snoke`a kontrolował czerwony duch Sitha. Z tego powodu śmiem sądzić, że twórcy "Skywalker Odrodzenie" mogą wykorzystać ten pomysł na wyjaśnienie powrotu Sheeva. Ale jeszcze pozostaje pytanie: Dlaczego teraz? I odpowiedź: Bo dotąd powrót Palpatine`a BLOKOWAŁ SNOKE i dlatego Sidious mógł stać się Duchem Mocy dopiero po śmierci Naczelnego Wodza. No i teraz pomyślmy co Palpatine mógłby nawyczyniać jako ten duch ciemnej strony. Już w "Ostatnim Jedi" Yoda nam pokazał, że nadal są w stanie oddziaływać na otoczenie. Do tego dodajmy jeszcze fakt, iż duchy jasnej strony są zobowiązane podporządkować się woli Mocy i pozwalać biec sprawom własnym trybem, co drastycznie ogranicza im możliwości działania. Jednak Sidious to Sith, a więc te ograniczenia go nie obowiązują i może postępować jak jemu się rzewnie podoba.

To mogłoby wyjaśniać plotki o rzekomym "większym zagrożeniu", które zmusi Kylo Rena i Rey do połączenia sił. To by było dopiero mega: Ben i Rey walczący z Palpatine`em, choć równie epicki byłby pojedynek Duchów Mocy.

Osobiście jednak wolałbym, aby to się NIE SPRAWDZIŁO. Wolę, by Palpatine w części IX powrócił w scenach retropekcji, gdzie okazałoby się, że to faktycznie on stał za poczęciem Anakina Skywalkera. Ewentualnie jeszcze mógłby być holokron. Jednak sam Darth Sidious powinien definitywnie pozostać martwy od czasu bitwy o Endor i ABSOLUTNIE żadnego powrotu w formie, która mogłaby ponownie namieszać w Galaktyce. To zrujnowałoby poświęcenie Vadera.

Napisy początkowe

Zastanawia mnie, jak będą wyglądały napisy wprowadzające do części IX. Nie mam własnego pomysłu na ich ułożenie, więc przedstawię po prostu elementy, które według mnie powinny się tam znaleźć:
- musi być wspomniane, że Ruch Oporu został odbudowany po klęsce na Crait
- powinna być wzmianka o tym jak wyglądają rządy Kylo Rena
- należałoby także wspomnieć jak wygląda obecna sytuacja na galaktycznej scenie politycznej
- no i najważniejsze: musi być zawarta informacja o czającym się zagrożeniu z przeszłości

nowy trailer

Właściwie to kiedy się go można spodziewać?

Re: nowy trailer

No ja proszę bez takich Widzę tytuł- nowy trailer, ciśnienie skacze, klikam drżącą dłonią a tu... pytanie kiedy?

Re: nowy trailer

Nie powiem nic odkrywczego, pewnie gdzieś październik - listopad. Film w sumie się jeszcze "robi". Pierwszy trailer w dzisiejszych czasach po prostu pokazuje ujęcia, które są jako-tako skończone, dlatego często wygląda to wszystko trochę bez sensu, a co gorsza, często tych scen w ogóle nie ma w skończonym filmie (vide R1).

re

Co do teorii, to nikt nie zastanawia się na temat sceny gdzie widać gwiazdę śmierci. Tu zaczynają się pytania nt. Imperatora. I uważam, że Snoke to jakiś jego twór. Klon lub nawet kukła. Bo ta śmierć za łatwo przyszła.

Re: re

Albo ktoś, kto był na GŚ w chwili śmierci imperatora, przeżył i został "przejęty".

Re: re

Żadnych klonów, upiorów, wrogich przejęć czy wcieleń palpka. To już było w legendach i było takie se bardzo (na nie). I wystarczy.

Czemu oni się uparli, z uporem i konsekwencją godną lepszej sprawy, żeby brać z "legend" akurat nie to co najlepsze, tylko to co najgorsze. Bo żeby gdzieś wprowadzić takiego Janka czy Anię, to już oczywiście nie.

Re: re

Ja też wielu rzeczy nie chcę. Ale co poradzisz. Trzeba wyjaśnić Snoke`a i skąd Imperator. Zresztą wiadomo, że w tej chwili mamy autorską wersję legend Disneya.

Bo jeśli już od Przebudzenia Mocy był plan na powrót Palpatine`a, to Snoke musi być jakąś tam kukłą czy tam klonem. Nie uczniem. Mówie, za łatwo zginął.

Jak tego nie wyjaśnią, to znaczy, że powstał bałagan.

Re: re

No właśnie nic nie trzeba - w OT nic nie wyjaśniali i to była bardzo dobra trylogia, i nikomu nie przeszkadzało że "Potężny Imperator" [TM] zginał od przerzucenia przez barierkę.

Jeżeli od początku mieli zamiar wprowadzić Palpka, to jeszcze gorzej o tym swiadczy, bo oznacza ze nie mieli żadnego własnego pomysłu, poza bazowaniem na OT. Smutne trochę.

Re: re

Ale pochodzenie Imperatora wyjaśniły prequele. Poza tym, jeśli [jak wielu twierdzi] Lucas miał rozpisane wszystko, to wiedział, że wszystko zostanie wyjaśnione. OT wyjaśniła wszystko. Jakby było jak mowisz Vader byłby no namem. Czy też pochodzenie Luke`a byłoby tajemnicą.

A tu pojawia się gość czort wie skąd, który stworzył najwyższy porządek. Snoke za prosto zginął. Musza to wyjaśnić, inaczej mamy postać z ...

Re: re

Faktycznie, Snoke zginął za prosto, każdy potrafiłby tak na odległość przeciąć go lightsaberem leżącym tuż obok, żeby gość nawet nie zauważył, mimo że wyczuwał dokładnie ruch lightsabera trzymanego w dłoni. Dlatego trzeba się odwołać do najpotężniejszego Sitha, który godnie zginął złapany za frak i zrzucony do szybu przez jednorękiego bandytę w chwili, kiedy demonstrował potęgę Ciemnej Strony...

śmierć

Nie to co śmierć Plagueisa albo np. w takim Wiedźminie początek spoilera Geralt koniec spoilera

Re: re

No i niech wyjaśnią "wszystko o Snołku" - w kolejnej trylogii. Za jakieś 5 lat

Re: re

100% racji, STO PROCENT. Brak pomysłu na finał, czyli wprowadzenie na koniec Palpatina to shit jak stąd do unknown regions.

Re: re

Przypominam, że filmu jeszcze nie było i nie wiadomo, czy nie ma pomysłu na finał. Widzę, że kolega ma lekką tendencję do oceniania produktów niegotowych do wprowadzenia na rynek.

Zresztą, pomysł jest przeceniony. Pomysł ma każdy, i każdy ma najlepszy pomysł. Ja mam takie pomysły, że ho ho i się dziwię czemu jeszcze z LFL nie dzwonią. To wykonanie się liczy a nie pomysł.

Re: re

Tak, masz rację, filmu jeszcze nie było, ale wszyscy opieramy się na tej chyba najczęściej powtarzającej się plotce z Palpatinem w finale. Z drugiej strony - jak słusznie zauważyłeś, to może być Abramsowa zmyłka, przypomnę, że Ian McDiarmid na kwietniowym Celebration wyraźnie zaznaczył, by nie brać tego na poważnie, że nas wkręcają
Ale znów, mamy K.K, która wprost powiedziała, że nad konceptem z Palpatinem myśleli już przy "Force Awakens" ...

Znaczy tak, pomysł na finał z Palpatinem w fizycznej (Matt) postaci uważam z wielu powodów za głupi, holocron, jakiś artefakt związany z "liczem" jest ok. Jakaś tajemnica, związana z Palpatinem, która doprowadziłaby do tymczasowego sojuszu Rey-Kylo, także jest spoko. Nowe zagrożenie, nowa postać z unknown regions, która w finale "otworzyłaby drzwi" do przyszłych filmów - już z inną historią, także byłaby w porządku.

Tylko nie Palpatin "himself", dla mnie jednak nie, bo wywala to tak naprawdę Rey i Kylo, jako główne postacie tej sagi.

Re: re

Moim zdaniem Palpatine jest Abramsową zmyłką. Będzie straszył w ruinach Gwiazdy Śmierci. Myślę, że może nawet nie być hologramem, czy duchem mocy. Może być elementem "wizji" Rey (oba filmy zawierały scenę "wizji", dziwne by było, gdyby takowej w TROS nie było). A może nie będzie go w ogóle.
Z jednej strony, Palpatine jest niby dość ważną postacią, i na nim spoczywa ciężar Prequeli. Z drugiej, w OT jest w sumie go bardzo mało - i jakoś wprowadzenie go do Sequeli nie bardzo się harmonizuje z tematami trzeciej trylogii. Można go do trzeciego filmu wpuścić, ale to będzie trochę doklejenie na siłę. Bardzo nie przeszkodzi, ale żeby coś dodał... no nie wiem.

Re: re

Też uważam, że nie będzie "namacalny". Nie bardziej niż duch w każdym razie.

Re: re

Równie dobrze może być sam rechot gdzieś w zakamarkach DS. W każdym razie taką mam nadzieję. Już prędzej niż Palpatina jako finalnego Bossa spodziewał bym się powrotu materialnego Luka.

Abrams to znany ściemniacz i oszust. Te wszystkie przecieki to dezinformacja. Jeżeli jego dotychczasowa kariera ma być jakimkolwiek wskaźnikiem, to EIX nic nie wyjaśni, a tylko otworzy 15 nowych wątków i możliwości spekulacji. Ja bym był za tym.

Re: re

Tak to będzie fajnie i będzie oczkiem puszczonym do fanów. Ale materialny Palpek już będzie czymś fatalnym, a Ben opętany przez Palpka to już całkowicie... No dziękuję, jak bedę chciałzobaczyć "egzorcystę", to sobie odpalę "egzorcystę".

Re: re

Z tym, że "opętanie" to jakieś wolnosnuje, w trailerze nie było żadnych podstaw żeby coś takiego choćby przypuszczać.

Re: re

Cały czas lecimy tu na wolnosnujach, nawet ten jesienny drugi zwiastun niczego nam nie wyjaśni. Będą ściemniać - co zrozumiałe, wszak finał, do samego końca, By suprise było jak największe.

Re: re

Ale jeśli to wolnosnuje kalibru "Rey to córka ręki Luka", to po co z tego ssać wnioski na temat Abramsa/KK/LFL/Myszy?

Re: re

Popatrzmy w ogóle na to, jakiego kalibru przecieki się sprawdzają. Rzeczy związane z promocją/estetyką/designem zabawek jak popękany hełm KR czy nowy droid. Reszta ZERO. Od czasów TFA Disney/LFL zintensyfikował tajność graniczącą z paranoją. Coś tak grubego jak opętanie głównego bohatera przez głównego złego z przeszłych filmów jest GIGANTYCZNYM spojlerem, większym niż zgon którejś z postaci. Coś takiego nigdy by nie wyciekło, a jakby wyciekło to cały wątek został by wycięty, przerobiony i nakręcony od nowa. Tak samo jak pochodzenie Rey, czy Snoke`a czy kogokolwiek innego.

Poza tym, opętanie jest pomysłem złym, przychodzącym spoza uniwersum idei SW i przeczącym jego podstawom. To jest koncept magiczny rodem z Harrego Pottera lub jak FV dowcipnie zauważył z Egzorcysty. W starwarsach osią konfliktu jest sithowy fatalizm kontra wolny wybór i konsekwencje własnych decyzji, czyli jedi`owe widzenie świata. Nie ma miejsca na opętanie, to po prostu nie pasuje stylistycznie, ani koncepcyjnie. Nie po to KR zabił własnego mistrza w ostatecznym akcie wolnej woli czy pożądania (władzy, Rey, wolności), żeby stać się czyjąś marionetką. Abrams i Terrio zęby zjedli na pisaniu scenariuszy i nikt by takiej głupoty nie wcisnął.

W każdym razie taką mam nadzieję... jakby jednak tak miało być, to się pośmiejemy po premierze

Re: re

Śledzę forum już od jakiegoś czasu, w końcu postanowiłem się zarejestrować. Cześć wszystkim!

Co do `abramsowej` zmyłki w zwiastunie. Naprawdę wierzycie, że Palpatine/Snoke nie wróci? Przecież po Ostatnim Jedi brakuje w sadze bad guya z prawdziwego zdarzenia. Z kim/czym ma się zmierzyć Rey w grande finale sagi? Z komediantem Huxem?

Moim zdaniem najlepiej byłoby, gdyby poszli grubo w mistykę. Może i opętanie przez ducha pasuje średnio do świata SW, ale przecież powroty zza grobu to nic szokującego w tym świecie.
Mogłoby się okazać, że niektórzy Jedi byli takimi kozakami, że potrafili wracać do świata żywych jako duchy mocy. Część (niewielka) z nich była jeszcze większymi kozakami, bo potrafiła oddziaływać na środowisko (Yoda w Ostatnim Jedi). Mogłoby się okazać, że był jeden w historii, który wrócił do świata żywych i oddziaływał na środowisko, ale robił to w swoim ciele, po prostu znalazł sposób na powrót w formie materialnej - i był nim Palpatine. A celem bohaterów w ostatniej części będzie ubicie imperatora i zamknięcie `bramy`, przez którą te duchy przełażą
To rozwiązanie pozwoli wytłumaczyć dziwne (delikatnie mówiąc) zachowanie Luke`a objawiające się chęcią zamordowania syna swojej siostry. - W danym momencie mógł być pod wpływem siły imperatora, który możliwość powrotu i oddziaływania na środowisko żywych testował już po Powrocie Jedi.

Poza tym to finał sagi, więc MUSI być w filmie przynajmniej jeden duży pojedynek na miecze. Duel Kylo-Rey już mieliśmy, więc raczej tego nie powtórzą. Ciężko mi uwierzyć, że w finale `sagi, która zmieniła świat` zrobią pojednek Kylo z jakimś nonejmowym typkiem granym przez Matta Smitha. Przecież to jakiś absurd

Liczę na powroty i wielkie grzmoty. Jeżeli to faktycznie ostatni film sagi, to niech się nie patyczkują i zrobią coś szalonego, może wywrotowego. Nawrócenie Bena i happy end w stylu Powrotu Jedi (śmiechy, muza, bal, żywi i duchy trzymający się za ręce) będzie najgorszym możliwym zakończeniem ostatniego epizodu.

Re: re

Witam.
Ja zalecam nie robić sobie żadnych nadziei i ograniczyć fantazjowanie (wiem że trudno, bo SW zawsze sprzyjało i rozwijało wyobraźnię).
Po prostu cieszmy się z tego co będzie, niezależnie od tego że TROS nie spełni naszych oczekiwań, bo następny film dopiero za kilka lat

Re: re

Siemadero !, otóż właśnie obawy są co do tego finału, bo to, że ma być la grande finale, jak przystało na zakończenie tej sagi, to jest to oczywiste. Pytanie tylko co jest oczywiste i dla kogo ? , obawiam się właśnie tego rozjazdu oczekiwań - z tym co dostaniemy.

Palpatine w jakimś sensie (postaci?) na pewno będzie, "opętanie" faktycznie średnio pasuje do SW, i tym bardziej właśnie może się w finale zdarzyć. Takie nieoczekiwane suprise.
Z kim finalnie ma się zmierzyć Rey ? ... a to już pytanie powinno być raczej kierowane do Rajano Dżonsona, tak pociął "pięknie" w swoich starwarsach, że nic nie zostało - choć być może miał jakiś pomysł w zanadrzu ?.
Duel Kylo - Rey będzie, spokojnie, właśnie w tych szczątkach Gwiazdy Śmierci. Zagwozdką jest kim w filmie będzie Matt ?, czy dawnym Mistrzem Ren ?, czy Sithem z Unknown Regions zagrażającym tak FO jak i Resistance ?, kim ważnym dla fabuły będzie bounty hunter Zori (by Keri ), no i co z tymi powracającymi Renowcami ? ...
Nie zapominajmy też o duchu Skywalkera, znaczy Luke`a, który może być właśnie w finale dużym kozakiem.

W tej całej układance jest wiele możliwości by zrobić fajny, czy nawet epicki finał. Nawet taki zupełnie nieoczekiwany, niespodziewany. Tylko nie z Palpatinem, bo to się po prostu kupy nie trzyma.

Re: re

Nie było żadnego planu na Palpusia. A jak ul to poroniony

Rey`s parents

Zacznę jednak od tego, że Daisy w wywiadzie dla "USA Today" powiedziała, że rozumie niezadowolenie fanów po "Last Jedi" ... no dobra, a główne zdanie z wywiadu to :

"Ridley: (Director J.J. Abrams) did say the question is answered. So at the end of the film, you do know what the dealio is."

Wygląda więc na to, że Abrams powróci do swojego konceptu z TFA - jeśli taki był, ale skoro zamierza zanegować to, co przedstawił w swoim fimie Rian, to znaczy, że pomysł jednak był

tu wywiad :

https://eu.usatoday.com/story/entertainment/movies/2019/07/01/daisy-ridley-talks-star-wars-last-jedi-backlash-feminist-ophelia/1612188001/

Re: Rey`s parents

Nie wiem czemu wszyscy się upierają, że to co Rey sama powiedziała pod koniec TLJ jest nieprawdą, albo że jeśli Abrams coś jeszcze wyklaruje, to będzie to negacja pomysłu RJ.

Rey w TLJ mówi to, co pamięta. Porzucono ją, jak miała 4-6 lat. Może czegoś nie pamiętać albo nie wiedzieć, zwykle z tego okresu życia dorosły człowiek pamięta mętne urywki.

Abrams może spokojnie obwieścić, że ci co ją porzucili nie byli jej biologiczną rodziną, albo że oprócz tego, że byli pijakami to byli kimś tam jeszcze, bez konieczności zmieniania czy odwoływania czegokolwiek.

Re: Rey`s parents

Masz rację w tym co napisałaś.
Znaczy, może ja nieodpowiednio napisałem, nie to, że zaneguje to co zrobił Rian, i przedstawi nam jakąś inną - nową wersję.
J.J prawdopodobnie rozwinie to, co już wiemy po TLJ, i tak jak powiedziała Daisy w tym wywiadzie, dostaniemy odpowiedzi na pytania - odnośnie jej rodziców.

Re: Rey`s parents

O tu : https://www.youtube.com/watch?v=xdS2C2SoOw0 sobie dzisiaj obejrzałem. Przyznam, że ciekawie by się pospinało, czy możliwe, by coś takiego miało miejsce w ostatnim filmie ?, i czy "czasowo" by się zgadzało ? ...

Re: Rey`s parents

Odnośnie plotki nr 1 - Yako wspomina, że zostało to obalone przez Pabla Hidalgo.
https://twitter.com/pablohidalgo/status/1133573219695308800

Re: Rey`s parents

Wiem, wiem. Czasowo nie spina to się, ale fabularnie - podoba mi sie to

Sokoł

Zniszczą Sokoła?

Re: Sokoł

Nie. Nie i już!

Re: Sokoł

Dlaczego od razu zniszczą ?, zrobią to (Disney) w cywilizowany sposób - Sokoła się poświęci. Dla lepszej sprawy, wiadomo. Pewnie Lando nie będzie miał (ekhm) wyboru, i razem z Czuim w imię "La Resistance" ... jak finał, to fianł, musi być duże BUM!. I dlatego tak Lando jak i Czui, no i Sokół - https://giphy.com/gifs/justin-g-thumbs-up-kylo-ren-approval-3o7ZeTmU77UlPyeR2w/fullscreen

Re: Sokoł

Mogłoby być coś takiego
https://youtu.be/EhF1-njN3sI?t=171

Re: Sokoł

jeden pies. W sumie to jeszcze Sokół został ze starych SW. POmysły, ze Luke wróci jak Gandalf uważam za niezorganizowane.

Flota Sithów

Tutaj mamy nową teorię odnośnie roli czerwonych szturmowców w "Skywalker odrodzenie":
https://starwars.pl/2019/07/flota-sithow/

Co o tym sądzicie? Zaginiona armada Imperatora, która miałaby czekać na kogoś, kto poprowadzi do końca dzieło jej twórcy. Motywu zaginionej floty jak dotąd nie mieliśmy w filmie, więc ten fakt daje plusa temu pomysłowi. Jednakże ja wprowadziłbym kilka poprawek:
1. Jestem przeciwny temu, aby niszczyciele były w stanie niszczyć planety. Nowy kanon jest znany z tego, że nie szafuje superbroniami tak jak stary. I tak powinno pozostać! Według mnie flota Sithów powinna wystąpić wyłącznie w roli "ostatecznego odwodu", który Kylo mógłby rzucić do decydującego natarcia.
2. Urządzenie mogące wskazać położenie floty Sithów. Można by to połączyć z innymi plotkami. Mianowicie tym urządzeniem można uczynić HOLOKRON Palpatine`a, a misja Rycerzy Ren w obszarze The Beyond miałaby dotyczyć poszukiwań tejże armady.

Re: Flota Sithów

Kurna nie. Impotencja twórcza.

Re: Flota Sithów

Naszło mnie pewne oświecenie. A może to ta armada z końcówki "Utraconych gwiazd" prowadzona przez Nasha Windridera jest flotą Sithów?

Palpatine

Po tym jak przeczytałem ostatni spoiler odnośnie Palpatine`a w "Skywalker odrodzenie" jakoby to Snoke i Najwyższy Porządek były tylko jego marionetkami, które miałyby jedynie odwrócić uwagę Nowej Republiki i Ruchu Oporu, a on w tym czasie szykował swoją flotę Sithów, by wrócić i przejąć władzę, kiedy Galaktyka będzie pogrążona w wojnie, to przyszedł mi do głowy pomysł jak można by ten pomysł rozegrać bez konieczności przywracania Sidiousa do życia. Bo Disney i JJ Abrams na pewno wiedzą, że pomysł z powrotem Imperatora był jednym z gorszych w historii legend.

Na początek źródła, gdzie znalazłem wskazówki odnośnie tego jak rozegrać kwestię Palpatine`a. Są to: gra "Battlefront 2", film o Hanie Solo oraz dwie historie z komiksów - jedna opowiadająca historię o Ordu Aspectu, a druga o tym jak Vader znalazł na Mustafarze portal do zaświatów, skąd chciał sprowadzić Padme. Wyszły mi z tego aż dwie teorie odnośnie tego jak można rozegrać w części IX kwestię Sidiousa bez przywracania go do żywych.

1. Ten pomysł odnosi się do tych czerwonych droidów-Posłańców, które zawierały w sobie rozkazy od Palpatine`a. Zakłada, iż flota Sithów faktycznie była tajnym projektem Imperatora realizowanym równolegle z Drugą Gwiazdą Śmierci. Co w tym wypadku miałoby się dziać po śmierci Sidiousa? Otóż sądzę, że ten cały Plan Awaryjny jeszcze się nie skończył, a odnalezienie superniszczyciela "Eclipse" w Nieznanych Regionach przez niedobitki Imperium i późniejsze założenie przez nich Najwyższego Porządku wcale nie było ostatnim etapem w tym całym Planie Awaryjnym. Wydaje mi się, że na "Eclipsie" znajdowała się zaledwie garstka osób uznanych za całkowicie lojalnych przez Palpatine`a, a większość z nich wysłał on do floty Sithów. Ci z superniszczyciela oczywiście wiedzieli o istnieniu tajnej armady Sidiousa, a ich zadaniem było poprowadzenie niedobitków Imperium tak, by założyły Najwyższy Porządek. Teraz przejdźmy do meritum. Według mnie, po ucieczce imperialnych niedobitków w Nieznane Regiony, lojaliści Imperatora z "Eclipse`a" wysłały droidów-Posłańców do floty Sithów, a tam ich oprogramowanie z rozkazami Palpatine`a zostało przeniesione do systemów okrętów tejże floty - dokładnie tak samo jak zrobiła to L3-37 (droidzia partnerka Landa) w filmie o Hanie Solo, przenosząc swoje oprogramowanie do "Sokoła Millennium". Tym samym Palpatine w części IX będzie jedynie wielkim hologramem twarzy pochodzącym od droidów-Posłańców i wyświetlanym na wielkim ekranie na okręcie flagowym floty Sithów, który to będzie dowodził tą armadą.

2. Ta teoria jest bardziej skomplikowana, więc na początek co nieco przypomnę. Na pewno znacie historię o tym jak Vader dostał się do zaświatów na Mustafarze, ale zapewne nie wszyscy kojarzą historię o Ordu Aspectu i jego przywódcy Rurze. Rur w czasach starożytnych osiągnął w pewien sposób nieśmiertelność, przenosząc swoją osobowość do kryształu. W tym stanie nazywał siebie Wiecznym Rurem. Jednak jego cielesna powłoka wciąż istniała, którą odtąd nazywał Fałszywym Rurem, który to wraz z Amonem zaczęli spiskować przeciwko Wiecznemu i ten chcąc przetrwać, zabił ich, ale sam został uśpiony na tysiąclecia. Dopiero w 0 ABY na ślady Ordu Aspectu trafiła doktor Aphra, która zabrała ze sobą kryształ z Wiecznym Rurem, a po licznych perypetiach zdobył go Darth Vader. Odtąd tenże kryształ stał się częścią prywatnej kolekcji Palpatine`a. Umiejętnością Wiecznego Rura w tym stanie była możliwość przejmowania kontroli nad droidami, które mógł wykorzystywać jak własne ciała. Mógł w ten sposób między innymi używać Mocy i walczyć mieczami świetlnymi.

Wydaje mi się, że ta cała historia z Wiecznym Rurem w komiksach była kolejną wskazówką prowadzącą do sedna historii "Skywalker odrodzenie". Jest niemal pewne, że Sidiousa zafascynowałby sposób na nieśmiertelność osiągnięty przez Rura i zająłby się badaniem tego kryształu. Według tej teorii, Palpatine w podobny sposób jeszcze przed śmiercią skopiował i umieścił swoją świadomość w jakimś artefakcie. A co to miałby być za artefakt? Oczywiście jego holokron. To miałby być ten cały McGuffin z części IX i to jego strzegłaby ta cała Wyrocznia, o której słyszeliśmy w spoilerach. W holokronie Palpatine`a miałyby być wskazówki do położenia floty Sithów. Artefakt trafiłby w ręce Kylo Rena, który w końcu odnalazłby zaginioną armadę Sidiousa i zamierzałby się nią posłużyć do zawładnięcia Galaktyką. Ale jak to mówili, flota Sithów faktycznie miałaby się okazać Puszką Pandory. Otóż bowiem holokron to nie tylko wskazówka do floty Sithów, ale także sposób na przywrócenie Palpatine`a do żywych. Według tej teorii, Darth Sidious w części IX oficjalnie jest martwy, ale jeszcze przed bitwą o Endor zostawił po sobie możliwość powrotu do żywych. Imperator na pewno wiedział o tym jak Vader odkrył na Mustafarze portal do zaświatów i co tam przeżył. Na pewno by się tym zainteresował i zaczął badać. I w toku badań nad kryształem Rura oraz nad portalem na Mustafarze odkryłby, że jeśli zachowa w jakimś artefakcie fragment swojej świadomości to będzie to brama przez którą będzie mógł sprowadzić swoją duszę z zaświatów. Wystarczy tylko, że jakiś użytkownik Ciemnej Strony posiądzie ten artefakt i odprawi rytuał, a Palpatine znów będzie żywą istotą.

Holokron Sidiousa tak zmanipuluje Kylo Renem, że ten weźmie się za odprawianie tego rytuału. Rey będzie próbowała go powstrzymać, ale nie zdąży. Kylo na pokładzie okrętu flagowego floty Sithów odprawi cały rytuał i otworzy się brama między światem żywych i zaświatami. Wtedy powrót Imperatora do żywych stanie się kwestią kilku minut. Kylo będzie na siebie zły, że dał się tak oszukać i przez jego chciwość poświęcenie jego dziadka może pójść na marne. Połączy siły z Rey, by temu zapobiec. jednak holokron Palpatine`a nie będzie zamierzał im na to pozwolić. Zawarta w nim osobowość Sidiousa przejmie kontrolę nad znajdującym się w pomieszczeniu droidem zaprojektowanym specjalnie do walki na miecze świetlne (ten droid na miejscu facjaty będzie miał specjalny ekran, na którym będzie wyświetlać się twarz Palpatine`a - tak samo jak w przypadku droidów-Posłańców). Ten robot będzie dzierżył czerwony miecz należący niegdyś do Sidiousa. W końcu jednak Rey i nawrócony Ben Solo pokonają tego droida i wyrwą holokron z ołtarza, w którym umieścił go Kylo Ren. Brama do zaświatów zacznie się zamykać. Jednak rytuał niemal dobiegł końca i dusza Palpatine`a w zaświatach będzie dawać z siebie wszystko, by w ostatniej przedostać się do świata żywych. Wtedy jednak pojawi się duch Luke`a, który powstrzyma przed tym Sidiousa. Po wszystkim Rey i Ben w obecności duchów Skywalkerów, Kenobiego i Yody zniszczą holokron Imperatora, kończąc tym samym wszelkie ślady po nim. W tym samym czasie będzie miała miejsce bitwa między flotą Sithów i okrętami Najwyższego Porządku. W jej trakcie obie armady niemal doszczętnie się zniszczą, a na koniec zjawi się flota Ruchu Oporu, która dokończy dzieła i położy kres Najwyższemu Porządkowi oraz flocie Sithów.

Re: Palpatine

cierpię...

Re: Palpatine

Te teorie są za skomplikowane i za dużo tutaj pewnych rzeczy ze świata SW innych niż filmy. Tak to w filmowej sadze nie działa. Tutaj historie są prostsze i w zasadzie wynikają tylko z tego co widzimy lub widzieliśmy na ekranach kin. Fabułą i zakończenie będzie zapewne o wiele mniej skomplikowane, niż te wszystkie teorie tworzone przez fanów. Sidious o ile w ogóle będzie, to pojawi się nie jako skutek jakiegoś misternego planu, bo ta jego śmierć w ep. IV okazałaby się wręcz groteskowa. Poza tym gdzie w tym wszystkim oś całej sagi, czyli Skywalkerowie i Wybraniec - Anakin?

Re: Palpatine

Tzn to wygląda jak 236 odcinek jakiegoś serialu, fifnasty sezon, kiedy scenarzyści nie mają już żadnego pomysłu, wszystko wyszło i wymyślają takie historie.

Re: Palpatine

Jaka Flota Sithów? Przecież Sithów już nie ma.

Re: Palpatine

Tutaj mamy jedną odpowiedź:
https://rebe1scum.com/2019/08/25/skywalker-odrodzenie-wiecej-informacji-o-mrocznej-rey-nowym-mieczu-i-imperatorze/

Czyli jednak nie zerżnęli pomysłu z "Mrocznego Imperium". No i całe szczęście. Ciekawe tylko jak zamierzają rozegrać pojawienie się Sidiousa w części IX. Bo cała ta otoczka wokół jego pojawienia jest zbyt poważna, aby pojawił się on jedynie jako wizja czy retrospekcja. Nadal wydaje mi się, iż w "Skywalker Odrodzenie" Palpatine nadal będzie martwy, ale pojawi się ryzyko jego powrotu do żywych, a rolą Rey i Kylo będzie powstrzymanie tego.

Re: Palpatine

Mam tylko nadzieję, co do "pojawienia" się Palpatina, że będzie to NAPRAWDĘ, naprawdę, naprawdę mądrze poprowadzone. Liczę tu na Abramsa, w nim cała nadzieja.
Sam pomysł, by go wstawić w finale sagi - oczywiście Palpatina, nie Abramsa , jest moim zdaniem głupi. Nie podoba mi się to, w żadnej formie. Czy będzie żywy, czy w "szkatułce", nie zmieni to mojego nastawienia do tego conceptu, który - tak uważam, został wyciągnięty z szuflady. Jako plan "B", na wypadek, gdyby ta nowa saga nie zaskoczyła.

Skoro jednak na to się zdecydowali, to niech to będzie mądrze poprowadzone. Nie zdzierżę, jeśli po prostu ot, tak się pojawi na ekranie

Re: Palpatine

Malachor i Obecność, na te dwie istotne dla "Gwiezdnych Wojen" składowe, w "The Rise of Skywalker" liczę najbardziej. Ów pomysł pojawił się w moim fanowskim, rozżarzonym starwarsowskimi spekulacjami umyśle nie tak dawno. To było, jak porażenie błyskawicami Mocy Palpatine`a: nagłe, niespodziewane! W Epizodzie IX, wieńczącym 42-letnią główną Sagę "Star Wars" Kylo Ren ponownie odwiedziłby Malachor, aby poznać jeszcze więcej sekretów Ciemnej Strony Mocy; aby scalić się z jej niezmierzoną potęgą. Wcześniej odwiedzał planetę w celu odnalezienia sposobu na budowę miecza świetlnego. Mimo że - o ile dobrze rozumuję - świątynia na Malachorze została zniszczona (?), Ren szukałby tu jakichś zwojów, starożytnych run czy Holocronów, w których mógłby znaleźć rozwiązanie na skonstruowanie potężniejszej niż jego charakterystyczny oręż, broni, która zgładzi Ruch Oporu i Rey. Jednak Malachor kryłby ,,niespodzianki", o których zapewne niespokojny, zawistny Ren nie miałby pojęcia. W pewnym momencie ukazałaby mu się "Obecność" - była potężna użytkowniczka Ciemnej Strony Mocy i lady Sithów. To ona w nowokanonicznym serialu animonwaym, "Star Wars: Rebels", kusiła Ezrę Bridger`a proponując mu posiadanie prawa do odbierania życia. Kylo, w "The Rise of Skywalker", mógłby być tak samo jak Ezra wodzony przez "Obecność", aby posiąść to ,,prawo", co oznaczałoby mamienie jego umysłu kuszącymi wizjami Ciemnej Strony Mocy. Nie ukrywam, że taka historia Kylo Rena, ocierającego się o mrok, oraz w jakiś sposób próbującego go odepchnąć byłaby dla filmu intrygującym rozwiązaniem fabularnym.

Anakin

W pierwszych plotkach o IX epizodzie, było coś mówione o tym, że Palpatine miał rzekomo opętać Bena Solo. Pamiętacie jak Sidious chciał połączyć się z Ezrą żeby wejść do WBW? Wydaje mi się, że teoria o świecie między światami jest (niestety) coraz bardziej prawdopodobna.

Mam przeczucie graniczące z pewnością, że poznamy jednak genezę Anakina. W jakiś sposób zostanie "wyrzucony" przez portal z WBW na Tatooine. Może Shimi to tak naprawdę Rey, ale z utraconą pamięcią i mocą? Wiem, że bardzo głupią teoria, ale wiemy na co stać Disneya. Oni nie myślą racjonalnie, a i kanon mają w głębokim poważaniu

Co myślicie o samym wytłumaczeniu w epizodzie IX, za pomocą świata między światami, skąd wziął się Anakin?

Re: Anakin

Story group myśli racjonalnie, i tego właśnie nie zrobią. WBW jest zbyt przekombinowane, pamiętaj, że to finał sagi i wrzucenie tego teraz, kiedy trzeba spinać wszystko, przekracza nawet nie-racjonalność Disneya

Re: Anakin

A ja się nie zgadzam. Już od TFA miałam wrażenie, że sequele są robione trochę na siłę, bo w końcu OT ma dobre zakończenie. A gdyby taka teoria się sprawdziła sequele zyskałyby jakiś sens i cała saga tworzyłaby jedną całość.

Re: Anakin

Ale to jest trzymanie się na siłę konkretnej wizji WBW z Rebelsów. Równie dobrze wystarczy że mcguffin będzie dawać Wgląd W Przeszłość (co pozwoli zobaczyć Palpiego, Anakina i co jeszcze tylko). Czy ktoś miał problem ze zrozumieniem wizji Rey w TFA (oprócz tego dlaczego)?

W teaserze Luke mówi że "przekazaliśmy ci wszystko co wiemy, masz w sobie mądrość tysiąca pokoleń".

Trailer 2

Po zobaczeniu nowej zapowiedzi naszły mnie kolejne pytania. Choć to zapewne oczywiste, zaznaczam, że będą dotyczyć tylko tego co się tyczy części IX, wspomnień z poprzednich filmów nie ma przecież co analizować.

1. Festyn na Pasaanie - czego nasza ekipa mogłaby tam szukać? Do tego jeszcze C-3PO ma normalne oczy, więc to zapewne początek filmu.
2. Wyskakująca flota Ruchu Oporu - po pierwsze, to wygląda jakby z nadświetlnej w atmosferze planety. Po co mieliby porywać się na takie ryzyko? No i drugie, to pojazdy. Widzimy X-wingi, A-wingi, B-wingi (mam nadzieję, iż w końcu zobaczymy wersję Mark-II), Y-wingi, koreliańską korwetę i jeszcze jakiś frachtowiec. No i właśnie ten ostatni mnie nurtuje. Zdecydowanie nie wygląda na "Sokoła Millennium". Co to może być?
3. Niezliczone Gwiezdne Niszczyciele - przede wszystkim są to typy "Imperial", a nie "Resurgent". Co prawda Najwyższy Porządek używał ocalałych jednostek po Imperium, ale były to nieliczne okręty, które przetrwały bitwę o Jakku, a ukazana w trailerze liczebność jest zbyt wielka na takie niedobitki. Do tego jeszcze wyładowania w tle wskazują, że zapewne czekają one w pobliżu studni grawitacyjnej. Czyżby sprawdziły się plotki o ukrytej przez Palpatine`a flocie Sithów?
4. Finn i Jannah - wnętrze statku wygląda mi na "Sokoła Millennium", a widok za oknem pasuje do poprzedniej sceny. Tylko czy tak faktycznie jest?
5. C-3PO z czerwonymi oczami - według mnie wszczepiono mu osobowość innego droida i będzie to matryca Pana Bonesa (który zresztą już raz "pośmiertnie" dostał "pożyczone" ciało). W końcu potwierdzono powrót Temmina Wexleya.
6. Czerwone pociski uderzające w powierzchnię - według mnie ma to związek z plotkami o Gwiezdnych Niszczycielach typu "Onager", które mają należeć do floty Sithów i posiadać działa wzmocnione kryształami Kyber, aby zadawać poważne uszkodzenia planetom. Ale z drugiej strony to mogą być po prostu pociski orbitalne z Pancernika typu "Mandator IV". No i jeszcze jaka planeta została obrana za cel? Jak dla mnie, jest to Kijimi.
7. Rey rzucająca mieczem - to na pewno jakaś jej metoda treningu.
8. Kylo zapalający miecz i pojedynek z Rey - na pewno są to oddzielne sceny (scenerie na bank nie są takie same). Najpierw Kylo stąpa po jakiejś planecie, a wokół są wyładowania - może to ta sama studnia grawitacyjna, przy której ukrywały się liczne "Imperiale". Tylko po co Ben zapala miecz? No i pojedynek. Na pewno są to szczątki II Gwiazdy Śmierci i na pewno musi to być końcówka filmu. Tylko co po odnalezieniu floty Sithów miałoby jeszcze sprowadzać do tego wraku Kylo?
9. Palpatine mówiący "Tak, to on" i zaraz potem oddech Vadera - według mnie jest to potwierdzenie, że to faktycznie Sidious stał za poczęciem Anakina Skywalkera przy użyciu magii Sithów.
10. Rey z rozkładanym, podwójnym, czerwonym mieczem świetlnym - na pewno jest to wizja Mocy. Tylko co ona mogłaby oznaczać? Może to jakaś próba duchowa dla Rey?

Ciekawe tylko, iż w nowym trailerze nie pokazano czerwonych szturmowców. Dlaczego? A jakie jest wasze zdanie?

Re: Trailer 2

Wiesz co, sprawa C-3PO chyba jednak wygląda trochę inaczej. Rzeczywiście były plotki, że wgrają mu pamięć droida bojowego, ale nie ma opcji, żeby był to Mr.Bones. Abrams raczej nie traktuje poważnie Star Wars poza swoimi filmami i Oryginalną Trylogia, a bardziej niż Snap Wexley wraca Greg Grunberg.

Sceny na Pasaanie na pewno rozgrywają się już po fabryce droidów i czerwonych oczach na Kijimi. Moim zdaniem po prostu zaświecą mu się one tylko przez chwilę, podczas zmiany pamięci.

Onagerów raczej też nie zobaczymy (j.w.), ale jak się dobrze przyjżeć, to widać działka Mandatora IV przyczepione do spodu tych Gwiezdnych Niszczycieli

Też mnie dziwi brak obecności Sith Trooperów. Może rzeczywiście to tylko kolejni szturmowcy na zabawki, a może ich rola jest tak istotna, że na razie nie chcą nic zdradzać.

W dziewiątym punkcie coś pomieszałeś. Palpatine mówi na końcu: Your Journey nears its end. Kojarzy mi się to z kuszeniem Luke`a na Drugiej Gwieździe Śmierci, możliwe że to ten sam cytat, ale nie jestem pewien.

Re: Trailer 2

Przyjrzałem się działom przyczepionym do spodu tych ukrytych "Imperiali" - nie są one takie same jak te u "Mandatora IV". Pancernik miał podwójne, a te Gwiezdne Niszczyciele mają przyczepione tylko jedno działo. Sądzę, że to faktycznie ta nowa superbroń z plotek będąca osłabioną wersją Gwiazdy Śmierci - wzmocniona kryształami kyber i zdolna do uszkadzania (ale nie niszczenia) planet.

A co do dziewiątego punktu - początkowo "nears it`s end" zrozumiałem jako "Yes, it`s him" i stąd mój błąd.

Re: Trailer 2

Dosadnie i intensywnie emocjonalnie mnie przyszpiliło, ścięło równo, i nie ukrywam wzruszenie odebrało mi mowę, gdy oglądałem wciąż nie trailer, a ,,special look teaser" do "The Rise of Skywalker". Materiał pięknie podkreślił 42 lata historii Gwiezdnych Wojen, pokazując nam kultowe momenty, zapadające w pamięć fragmenty scen, najważniejsze postacie w charakterystycznych ujęciach, w dziejach Sagi. To było poruszające, a ze strony "Disney`a" w kierunku zaznaczenia istoty dziedzictwa George’a Lucasa, honorowe i bardzo odważne. Lecz trwało to stosunkowo długo i w odniesieniu do tego, co ma pokazać nam Epizod IX, jak ma zwieńczyć główną gwiezdnowojenną Sagę, moim zdaniem nie ma nic wspólnego. Z całego filmu dostaliśmy jedynie krótkie bardzo widowiskowe, szybko zamontowane ujęcia, bowiem ma podkreślić to o czym mówił J. J. Abrams: "The Rise of Skywalker" ma być gigantycznym widowiskiem, wizualizacyjnym majstersztykiem, czymś czego w historii kina rozrywkowego nie było, i czymś, co może dorównać "Avengers: Endgame" w tym względzie. Setki Superniszczycieli zanurzonych w bezkresie atmosfery jakiejś planety lub nie daj Boże w nieskończonej ciemności granic Galaktyki, wynurzających się z obrzeża Nieznanych Regionów, to coś, co może przypominać Flotę Katańską. Jeśli to nie jest jakaś chora wizja Imperatora lub jakiś efekt manifestacji w Mocy, i jeśli nie jest to ,,nieznany sojusznik", który przejął tą gigantyczną flotę i wykorzystał ją, aby pomóc Ruchowi Oporu, to tylko Darth Nihilus może uratować stronę tego, co kiedyś było Nową Republiką. Reszta z części ,,special looku" poświęcona stricte pod Epizod IX, z bajecznie podkreślonymi efektami specjalnymi (dokładność, głębia immersji będzie na kosmicznym poziomie; film do obejrzenia tylko i wyłącznie w IMAX 3D) jest niejednoznaczna, wręcz bardzo. Wersja Rey, jako lady Sith, nie może być jej bliźniaczką; młoda adeptka Jedi wyczułaby siostrę poprzez więź w Mocy. Pogrążona w Ciemnej Stronie Mocy Rey jest: iluzją tudzież manifestacją w tkance Mocy, sprowokowaną przez samą Moc, albo przez Palpatine`a - bez względu na to w jakiej formie przejawiałby swą egzystencję: jako duch Mocy lub cieleśnie, przeżywając wybuch II Gwiazdy Śmierci nad orbitą księżyca Endora. Najpoważniejszym typowaniem dla tej nietypowej odmiany Rey, to wizja w Mocy, którą wywołał w umyśle Rey Palpatine bądź Holocron Sithów, odkryty przez Rey na tych domniemanych zgliszczach I lub II Gwieździe Śmierci (Oby to nie był hologram lub drobny fragment czaszy Bazy Starkiller)...

Ponad wszelką wątpliwość, na korzyść Epizodu IX Star Wars, "The Rise of Skywalker", może świadczyć chociażby plotka, jakoby George Lucas uczestniczył w pracach na planie zdjęciowym Epizodu IX, reżyserująć jakieś kluczowe dla finału Sagi sceny. Hype na film nie mieści się w jakichkolwiek pojmowalnych granicach, pnąc się w nieskończoność! Czekajmy do połowy października, gdy zostanie wyemitowany pierwszy prawdziwy zwiastun do "The Rise of Skywalker"... Oby został wyemitowany.

Re: Trailer 2

Z Rey moim zdaniem może być głębszy plan. Być może wejdzie w łaski imperatora żeby go pokonać.

RO + NP vs Sith Fleet?

https://www.reddit.com/r/StarWarsLeaks/comments/cvnyi2/both_xwings_and_star_destroyers_have_red_markings/?utm_medium=android_app&utm_source=share

Kurde jak to rozumieć. Zarówno flota Ruchu Oporu jak i Niszczyciele są w podobny sposób oznaczone. Czyżby to RO i NP miało walczyć razem przrciwko czemuś jeszcze większemu? A może zupełnie inaczej - to flota Niszczycieli pojawi się aby pomóc RO?

Re: RO + NP vs Sith Fleet?

Filmowy odpowiednik purrgilów

Re: RO + NP vs Sith Fleet?

Mossar napisał:
Czyżby to RO i NP miało walczyć razem przrciwko czemuś jeszcze większemu?
-----------------------
Nareszcie Yuuzhanie dotarli do galaktyki. Teraz to się dopiero zacznie...

Re: RO + NP vs Sith Fleet?

Teoretycznie w wieńczącym 42 lata egzystencji głównego kanonu "Star Wars" filmie mogłoby nie być żadnej cudacznej, ,,gigantycznej floty", bez względu na opowiedzenie się jej armady za którąś ze stron: Ruch Oporu czy Najwyższy Porządek, którą to widzieliśmy w zwiastunie Special Look Trailer do "Star Wars: Episode IX. The Rise of Skywalker". Zakładałbym inne wytłumaczenie pojawienia się tego zjawiska: ogromu Niszczycieli i Superniszczycieli w niedawno zaprezentowanym przez "Disney/Lucasfilm Ltd." materiale video. Otóż sunące ospale pośród galaktycznej materii potężne machiny byłyby wizją Rey, którą sama Moc lub Palpatine wywołałyby w jej umyśle. Gdyby to był ex-Imperator, projekcja setek ułożonych w jednym szyku, w idealnych odstępach od siebie, przesuwających się po kosmicznym ,,niebie" z równą prędkością, jednostek, w umyśle Rey, miałaby ją rozproszyć, osłabić i wedrzeć w nią garść zwątpienia w odniesienie zwycięstwa nad planem Imperatora. Nie wiadomo nawet, czy przesuwanie się w próżni Galaktyki niszczycieli i superniszczycieli, które widzimy pod koniec specjalnego materiału do "Epizodu IX", jest możliwe w tak równomiernym rozkładzie tempa, przy takiej ilości jednostek... Z mojej perspektywy jest to jeszcze większa zagwozdka od tej z Rey a.k.a ,,lady Sith" z tegoż to specjalnego video.

Re: RO + NP vs Sith Fleet?

O kurde. To nawet brzmi sensownie. Aleeee wtedy by masa fanów była zawiedziona.

Re: RO + NP vs Sith Fleet?

Może być jeszcze lepiej - to nie abstrakcyjna wizja tylko spojrzenie w przeszłość ("thousand of generations living in you now")

Re: RO + NP vs Sith Fleet?

Ohtze (ta od reylo-analiz) uważa, że zdanie o "tysiącu generacji" może oznaczać, że Rey jest w ciąży.

Re: RO + NP vs Sith Fleet?

Kwikłem

Hmm, Sloane

Ten nowy zwiastun jest strasznie teoriogenny. Choćby o samej Rey można by mówić dużo, zestawienie Finna i Jannah też coś może sugerować. Ale ja nie o tym.

Ja o tym pięknym kadrze z ISD.

Teorii jest multum. Flota Thrawna. Po prostu flota imperialna która pojawiła się po "przebudzeniu" Palpatine`a. Mi, fanowi książkowego NK, najbardziej podoba się teoria, że Brendol Hux i Rae Sloane rozdzielili się i Brendol Hux zajął się stworzeniem FO a Sloane została w Nieznanych Regionach z Imperialną Flotą. Kurde jak ja bym chciał takich powiązań z ksiażkami. Tym bardziej że po Aftermath słuch o Sloane zaginął. Nigdzie żaden autor nie potwierdził jej śmierci, nic. Po prostu wrócił Brendol i zrobił FO. W sumie niekoniecznie nawet musi się Sloane pojawić w TROS, ale chciałbym żeby rzeczywiście tak było. Nawet choćby mieli to potwierdzić w komiksie bądź encyklopedii.

Re: Hmm, Sloane

Z tą flotą, to jest w ogóle ciekawy wątek. Ktoś już na forum o tym wspomniał, ale te okręty - jak po sznurku, no skojarzenie jest ewidentne z kotorową cut-scenką z końcówki gry.

Re: Hmm, Sloane

Piszę to wszędzie, piszę często, ale po prostu musicie zacząć sobie wszyscy zdawać sprawę, że nie będzie ani Sloane, ani Thrawna, ani World between Worlds, bo Abrams nie ma BLADEGO POJĘCIA co to za twory.

Niby jest Story Group, ale jej rola to nigdy nie było wymyślanie historii za scenarzystów.

A że zwiastun jest teoriogenny to się zgodzę

Re: Hmm, Sloane

Daj ludziom marzyć

Re: Hmm, Sloane

Nie do końca masz rację. Ja nie twierdzę że Sloane zagra jakaś aktorka i będzie główną dowodzącą. Możliwe że dowodził będzie Pryde, ale wystarczy tylko jej wspomnienie albo nawet notka w encyklopedii ilustrowanej. A to już jest możliwe dzięki LSG.

Re: Hmm, Sloane

Gargantuiczne okręty, czyli Niszczyciele (bo chyba żadnego Superniszczyciela na "Special Look Trailerze" nie było), które widzieliśmy w specjalnym iście honorowym materiale zwiastunopodobnym do "The Rise of Skywalker", Epizodu IX "Star Wars", nie mogą - przynajmniej nie powinny - przemierzać próżni Galaktyki, wynurzając się z jakichś jej granicznych fluktuacji grawitacyjnych i zaburzeń innych oddziaływań, jeden koło drugiego, skalibrowane w perfekcyjnej odległości jednostka koło jednostki, z tą samą prędkością. I to bez żadnych drobnych zaburzeń, czy, strat energetycznych; ot takie duże niestabilne domino. Aby ruch ,,w tak masywnej ilości, tak masywnych Niszczycieli" miał logiczne prawo bytu, moim zdaniem lepsze jest założenie, że każdy z takowych okrętów tworzących dziwną, agresywną, potężną formację, musiałby być nadzorowany, tak, aby ich armada przepływała przez macierz Galaktyki bardzo płynnie. Wszystkie okręty musiałblyby tworzyć wspólnie gigantyczne pole siłowe, które trzymałoby kurs, stabilność i prędkość w przestrzeni kosmicznej; o jakiejkolwiek pomyłce, chociażby jednego z Niszczycieli nie może być mowy! Mało tego, jeśli Flota widoczna w niedawno zaprezentowanym materiale video od "Disney/ Lucasfilm Ltd." wynurzała się z niestabilnej wyrwy bądź wiru grawitacyjnego - sami nie wiemy co to jest za zjawisko i obszar Galaktyki - to faktycznie całą flotę powinno otaczać proporcjonalnie rozłożone pole siłowe znoszące skutki oddziaływania grawitacyjnego tegoż to obszaru... Co raz bardziej wygląda mi to na drugą część wizji Rey, albo coś z czym nawet Palpatine nie miałby nic wspólnego: powrót Snoke`a lub zaniepokojonych brakiem jego obecności przedstawicieli jego rasy bądź organizacji, do której on należał. Co ciekawe wzorowany na modelach "Imperial", Niszczyciel "Finalizer", skonstruowano w stoczniach na terenie Nieznanych Regionów, więc ,,ziomkowie Snoke`a" mogliby mieć sposób na powrót, mimo że na "Finalizery" w Special Look trailerze mi to nie wyglądało...

Ostatnie spoilery

W ostatnich plotkach o fabule części IX pojawiły się informacje, że Kylo już w 1 akcie filmu ma odnaleźć flotę Sithów, a na okręcie flagowym Palpatine`a we własnej osobie, któremu w 4 ABY udało się oszukać śmierć. Tyle, że coś mi się tu nie zgadza. Już zostało potwierdzone, iż Sidious NIE BĘDZIE KLONEM. Pisali też, że wszystko ma być bardzo dobrze wyjaśnione w filmie, a widzowie po seansie będą rozumieli, iż tak się musiało stać. Jeżeli powrót Imperatora ma być wyjaśniony z sensem to w takim razie jak miałby przeżyć zrzucenie w reaktor II Gwiazdy Śmierci skoro to nie jest jego klon, do którego wniknęłaby jego świadomość? Nic mi się tu nie klei.

Pamiętajmy, że z tymi opisami fabuły "Przebudzenia Mocy" sprzed 4 lat też nie wszystko się sprawdziło dokładnie tak, jak było napisane. Ze "Skywalker Odrodzenie" na pewno będzie tak samo. Dlatego też sądzę, że Kylo Ren nie spotka Palpatine`a we własnej osobie, a jedynie otrzyma holokron Sidiousa od tego całego Oracle, gdzie jak się okaże, będzie się znajdować fragment świadomości Imperatora - będzie to brama, która ma umożliwić przywrócenie Palpatine`a z zaświatów, a do tego będzie potrzebna siła potężnego użytkownika Ciemnej Strony, jakim bez wątpienia jest Kylo. To by się ładnie łączyło z plotkami o "Puszce Pandory", którą Ben miałby otworzyć. Możnaby to też połączyć z rzekomą zdradą Rycerzy Ren, którzy skuszeni możliwością służenia potężniejszemu panu, podjęliby działania mające na celu przywrócenie Dartha Sidiousa do żywych, a Rey i Kylo w takim wypadku byliby zmuszeni połączyć siły, aby temu zapobiec.

Mogłoby się to nawet tak potoczyć, że Rey i Kylo przerwą rytuał, ale za późno i Palpatine zacznie powracać z zaświatów, ale wtedy zjawi się duch Luke`a, który pośmiertnie raz jeszcze dokona rzeczy wielkiej, jaką niewątpliwie byłoby zatrzymanie odrodzenia Dartha Sidiousa. Nawet by to brzmiało logicznie - powrót z zaświatów mógłby zatrzymać tylko ktoś, kto sam połączył się z Mocą.

Re: Ostatnie spoilery

Patrząc po ostatnich plotkach, jakoby było już kilka wersji filmu (?), to kto wie ? ... Może i w którejś z nich hula i prawdziwy Sidious himself ?. Ja już chyba niczego nie oczekuję po tym epizodzie. Jeśli faktycznie Sidious przeżył, to ... tym gorzej dla niego. Spie*rzą to kompletnie, znaczy wyjaśnienie w jaki sposób przeżył, schrzanią w filmie. Nie wierzę, że mają jakiś mega twist z tym związany, po którym to mózgi nam eksplodują - a na to właśnie liczę, że wraz z pojawieniem się Licza tak będzie.

Ja już nawet nie wiem, czy przypadkiem Mike Zeroh nie ma lepszych pomysłów, produkując taśmowo swoje hipotezy. Ostatnie informacje odnośnie tych różnych wersji i re-shotów, coraz bardziej mnie upewniają, że ta saga Disneyowi zwyczajnie się posypała.
Mam tylko jedno życzenie odnośnie tego epizodu. Niech to chociaż będzie jakoś poskładane, niech da się oglądać bardziej niż Rajanowe TSL. Pal licho już Rey czy Kylo, oni po "wejściu" Palpatina są już tylko drugim planem w tym filmie. Niech zwyczajnie finał tej części będzie godny zapamiętania, i tyle.

Myślę, że drugi zwiastun, który chyba już za niedługo, powinien dać nam jakąś odpowiedź, czy jest up - czy down.

Kylo i Rey a Sidious

Tutaj mamy coś naprawdę ciekawego:
https://starwars.pl/2019/09/palptine-w-skywalker-odrodzenie/

1. Odrodzenie Palpatine`a - "nie jest klonem, ale też jeszcze nie w pełni człowiekiem". Co to oznacza? W tym jest właśnie klucz. Coś mi się zdaje, że będziemy mieć tu do czynienia z umiejętnością tworzenia życia ala Darth Plagueis (w końcu był on mistrzem Sidiousa), a ten proces trwa od czasu bitwy o Endor. Do tego jeszcze Kylo i Rey mają być jakimiś katalizatorami mającymi posłużyć Palpatine`owi do odzyskania sił. Czyżby Imperator potrafił wysysać z innych energię życiową, by wzmocnić swoją własną?

2. Dwójca Mocy - coś, co powstaje, gdy w tym samym czasie powstają dwie bardzo potężne istoty, których siła jeszcze się zwiększa kiedy są razem. To by się zgadzało ze słowami Snoke`a o tym, że Rey i Kylo są swoimi odpowiednikami i mogłoby wyjaśniać skąd w Rey - dziewczynie znikąd - potencjał na poziomie Skywalkerów. Ale w tym wszystkim jest jeden szkopuł: Rey jest młodsza od Bena aż o 10 lat.

3. Exogol - coś mi się zdaje, że ta planeta to jest to tajemnicze skupisko ciemnej strony, które Palpatine wyczuwał za życia w Nieznanych Regionach (co wiemy z trylogii "Koniec i początek") i że to właśnie temu Snoke zawdzięczał swoją potęgę, a Sidious mógł się odrodzić.

Re: Kylo i Rey a Sidious

4. Jeszcze kwestia plotki, że Rey miałaby być wnuczką Palpatine`a. Tak się składa, iż daty ich narodzin dzieli niemal 100 lat, a to jest zbyt duża rozpiętość, by można było tam upchnąć tylko 3 pokolenia. Dlatego jak już, to Rey powinna być raczej PRAWNUCZKĄ Sidiousa.

Re: Kylo i Rey a Sidious

Mężczyźni mogą mieć dzieci do późnego wieku, a Sidius ma różne nienaturalne umiejętności. Poza tym mogła być zamrożona np. w karbonicie przez jakiś czas.

Re: Kylo i Rey a Sidious

In vitro

re

Co do Rey, to już mamy tyle teorii, że w sumie nie ma co. Jeśli jest powiązana z Palpim plus historia z komiksu, że imperator stworzył Vadera okaże się prawdą mamy mega mętlik. Poza tym wnuczka może też oznaczać równie dobrze prawnuczka.

Zresztą ja z przecieków mam bekę. Nawet jak są wiarygodne. Na Ossusie pojawiła się teoria, że Rey pod koniec jest przy domu Larsów i przedstawia się jako Rey Skywalker.

I że niby nowy zakon będzie się nazywać Skywalker. Dla mnie to już coraz więcej odlotów na ten temat. W sumie dlatego byłbym za tym, aby ostatni epizod miał jakby 2 części. Bo nawet nie chodzi o bałagan po TLJ. Tylko sam powrót Palpatine`a otwiera 2-3 watki. I to minimum.

Samo to, że nagle idą grupą i pewnie widzą wrak gwiazdy śmierci. Podjeżdża Władcą i Potterem w jednym. Ale zobaczymy.

Ostateczny pojedynek

Najbardziej ciekawi mnie jak będzie wyglądać ostateczny pojedynek sagi. Spoilerowy opis mówił nam, że Rey zmierzy się z Palpatine`em przy wsparciu duchów Luke`a i Leii. Ale ja widzę to trochę inaczej. Mianowicie chciałbym, aby czynny udział wziął w tym także nawrócony Ben Solo. W końcu to ostatni żyjący potomek rodu, o którym opowiada ta saga. Nie wierzę więc, aby miał zginąć tak bezużytecznie z ręki Imperatora jak napisano w spoilerze aktu III.

Najpierw kwestia nawrócenia Bena: nie powinno być tak, iż Rey niemal go zabije, a zaraz potem zdecyduje się uzdrowić. Po pierwsze to by całkowicie ogłupiało widza, który już by kompletnie nie rozumiał jaka Rey naprawdę jest, a po drugie miałaby po tym udać się na wygnanie jak Luke, bo nagle doznała takich samych wniosków jak wcześniej on? To jest kompletnie bez ładu i składu. Dlatego moim zdaniem bardziej sensownie motyw nawrócenia Bena można tak poprowadzić: po tym jak umrze Leia, on i Rey - tak jak było powiedziane - doznają szoku. To Rey pierwsza się dźwignie, ale nie dźgnie Kylo jego własnym mieczem, lecz po prostu odejdzie na odchodnym krzycząc, że nigdy nie będzie taka jak on. Kiedy Ben nadal będzie przeżywał śmierć matki mając wyrzuty, iż stało się tak przez jego działania, usłyszy, że nigdy nie jest za późno, by wrócić na jasną stronę. Ale nie powie tego jakaś wizja Hana, lecz duch Luke`a. I to właśnie spotkanie z duchem wujka sprowadzi Bena z powrotem do światła.

Teraz sam pojedynek: Ben się zjawi, obezwładni Rycerzy Ren i powstrzyma Rey przed poddaniem się gniewowi i pokusom Sidiousa. Następnie Palpatine wyciągnie energię życiową z naszej Dwójcy Mocy, by wrócić do pełni sił i ciśnie w nich obu błyskawicami, ale ci zdołają się obronić. Tak jak napisano w spoilerowym opisie, Rey będzie miała ze sobą dwa miecze: pierwszy to naprawiony przez nią niebieski miecz Anakina, a drugi to nie domniemany miecz Leii, lecz dawny, zielony miecz Luke`a. I to właśnie ten zielony miecz da Benowi, aby razem mogli stawić czoła Imperatorowi, który w odpowiedzi weźmie swoje dwa czerwone miecze, odpali i zacznie się ostateczny pojedynek. Wspólnymi siłami, Ben Solo i Rey zdołają powalić Dartha Sidiousa, ale ten ani myśląc pogodzić się z porażką ciśnie w nich z pełną siłą błyskawicami Mocy. Kiedy oni z trudem będą się opierać, z pomocą pojawi się duch Luke`a, którego potęga pozwoli odepchnąć błyskawice z powrotem w stronę Palpatine`a, co zakończy definitywnie jego żywot, a duch Luke`a zadba również, by Sidious nigdy już nie wrócił. W ten sposób cała trójka - Luke, Ben i Rey - na zawsze uwolni Galaktykę spod widma Imperatora.

A jak wy byście wydzieli ostateczny pojedynek w "Skywalker Odrodzenie"?

Finałowy trailer

Po obejrzeniu ostatecznego trailera mogę powiedzieć jedno: wgniotło mnie w fotel! Zakończenie sagi będzie naprawdę epickie i z pompą. A teraz pozwolę sobie na analizę tego trailera:
1. Rey biegająca z mieczem po lesie - bez wątpienia jej trening z początku filmu. Zastanawia mnie tylko co to za planeta. Na pierwszą myśl przychodzi oczywiście Yavin 4, ale wydaje mi się, iż tamtejsze lasy były gęstsze i miały wyższe drzewa.
2. Sceny na wraku II Gwiazdy Śmierci - druga oczywistość, czyli szukanie artefaktu/McGuffina, który ma doprowadzić do Palpatine`a i ukrytej przez niego floty Sithów, a wszystko to zostanie zwieńczone pojedynkiem Kylo i Rey.
3. Baza rebeliantów i idąca gdzieś Rose Tico - to znowu może budzić skojarzenia z Yavinem 4 (głownie za sprawą koloru ekranów), ale nie zapominajmy, że tak można wystroić każdą bazę. No i co robi Rose?
4. Myśliwce TIE lecące do góry lodowej - można się nabrać, iż lecą one nad taflą wody, a w dole widać odbicie góry, ale przyjrzyjcie się uważnie: "połówki" nie są symetryczne, czyli ta góra lodowa lewituje. Tylko gdzie ona się znajduje? Na jakiejś planecie czy może dryfuje sobie w przestrzeni kosmicznej?
5. Pusty tron - ta rzecz mnie najbardziej zastanawia! Muszę przyznać, że budzi to trwogę, podkreśla grozę jaką emanuje Darth Sidious, a mnie osobiście od razu skojarzyło się z Imperatorem Sithów i jego tronem na Dromund Kaas. Tylko dlaczego ten tron jest pusty? Mnie to nasunęło teorię, że Palpatine odrodzi się w trakcie TRWANIA filmu i to będzie to słynne otwarcie Puszki Pandory przez Kylo Rena, który chcąc większej potęgi ściągnie niebezpieczeństwo w postaci odrodzonego Imperatora nawet na siebie samego. Jeszcze te słowa Sidiousa, iż długo na to czekał - według mnie chodziło o czekanie na to, aż ktoś odnajdzie zostawione przez niego artefakty i przywróci Palpatine`a do życia.
6. Wyłaniający się Gwiezdny Niszczyciel typu "Imperial" - na pewno pochodzi on z floty Sithów Palpatine`a. Nie wiem tylko czy wyłania się on z wody czy z ziemi. Czyżby te zaginione okręty były przez cały czas ukryte pod jakąś powierzchnią?
7. Flota na czele z "Sokołem Millennium" - Ruch Oporu też zgromadził imponujące siły. Naprawdę szykuje się najostrzejsza jatka w historii filmów "Gwiezdnych Wojen".
8. "Ta wasza jedność będzie waszą zgubą" - o co chodziło Palpatine`owi? Czyżby o tę Dwójcę Mocy w postaci Rey i Kylo, która pozwoli mu się odrodzić?
9. Co to za wybuch w 1:08?
10. C-3PO chcący ostatni raz spojrzeć na przyjaciół - zapewne ma miejsce tuż przed wyczyszczeniem jego pamięci, aby mógł odczytać starożytny język Sithów. Szykuje się bardzo emocjonalna scena.
11. Poe, Finn i Chewbacca zabijający szturmowców - czystość korytarza bez dwóch zdań wskazuje, że to okręt lub placówka Najwyższego Porządku. Tylko dokąd oni zmierzają?
12. Walczący Y-wing - zestrzeliwuje TIE-a, a to na tle Gwiezdnego Niszczyciela typu "Imperial". W końcu dokładnie widzimy działo mogące uszkodzić lub nawet niszczyć planety. Y-wing otwiera do niego ogień. Czyżby to te działa były głównym celem ataku rebelianckich myśliwców.
13. Oddział rebeliantów na wierzchowcach - pojawia się w 1:44 i 1:53. Bez wątpienia to ta sama scena. Co jest celem ich natarcia? Zauważmy również, że zmierzają po czymś, co jest ustawione w poprzek Gwiezdnych Niszczycieli. Co to takiego?
14. Rey i Kylo wspólnie coś niszczący - po pierwsze, co takiego oni zniszczyli? Po drugie, czyżby to było potwierdzenie powrotu Bena Solo na jasną stronę. Tylko czemu w takim wypadku nadal miałby nosić maskę Zakonu Ren? No i do tego tło wyraźnie sugeruje otoczenie należące do Najwyższego Porządku.
15. Młócka w 1:54 - widzimy nowe typy TIE-ów, B-winga (mam nadzieję, że to wersja Mark-II) oraz X-winga (chciałbym, żeby pokazali zarówno modele T-65, T-70, a nawet T-85)
16. Kylo Ren przy jakiejś maszynie - przede wszystkim, co to za ustrojstwo? Pytanie też, czy ma to miejsce, gdy Ben nadal jest po ciemnej stronie, czy już po jasnej?
17. Rey przed obliczem Palpatine`a - mam nadzieję, że ma to miejsce, gdy dopiero zjawia się ona przy Imperatorze, a potem dołączy do niej nawrócony Ben Solo i RAZEM staną do epickiej walki na miecze świetlne z odrodzonym Darthem Sidiousem.
18. Kwestia brakujących elementów - zastanawiam się, czemu nawet w finałowym trailerze nie pokazano czerwonych szturmowców czy też Rycerzy Ren. Liczyłem szczególnie na obecność tych drugich.

Macie jakieś pomysły? Zapraszam do dyskusji.

Re: Finałowy trailer

Nie będzie nic głupszego niż nawrócenie Kylo. On musi zginąć czy z rąk imperatora czy przy spisku Najwyższego Porządku.

Re: Finałowy trailer

A co niby byłoby w tym takiego głupiego? Przecież jest on bardziej rozdarty niż Vader, więc jego powrót do światła nie byłby niczym dziwnym. Mam rozumieć, że aktywny udział nawróconego Bena Solo w ostatecznej walce z Palpatine`em byłby gorszy niż jego bezużyteczna śmierć o jakiej napisali nam w spoilerowym opisie aktu III?

Re: Finałowy trailer

Tak, bo Kylo zabił swojego ojca. Nie ma pojęcia bezsensowna śmierć. Jego nawrócenie byłoby zbyt bajkowe. Czy zginie jak pisali w przecieku czy też np FO się zbuntuje i wymyśli pułapkę nie ma znaczenia.

Vader jak pokazują prequele sam nie wiedział po co jest na ciemnej stronie, a spotkanie z Lukiem go tylko upewniło. A tłumaczył się jak pijak, który 30 lat pije, jest chory i wie że nic po nim.

Re: Finałowy trailer

Planeta na której znajduje się baza Ruchu Oporu nazywa się Ajan Kloss.

Re: Finałowy trailer

Jak widać JJ naoglądał się za dużo starych polskich seriali propagandowych.

Re: Finałowy trailer

Na podstawie screenów:

Zgromadzenie w bazie i idąca Rose prawdopodobnie pochodzi z innych części filmu. Na jednym jest Lando i przemowy motywacyjne, na drugim wszyscy brudni, spoceni i przestraszeni, z tyłu jakaś ewakuacja, wygląda jakby walka trwała już jakiś czas, a obok przebiega postać na "koniu".

Obiekt który Rey i Kylo niszczą to podest pod maską Vadera. Ujęcie jest zbyt krótkie żeby zdecydować czy się biją czy współpracują.

Ren przy maszynie to ta sama scena w której Rey stoi przed tronem - można poznać po błyskawicach. Rey na końcu się uśmiecha.

Niszczyciel wyłania się z wody.

Y-wing prawdopodobnie należy do Zorri i rozwala to wielkie działo.

Szarża na Zorbakach odbywa się po powierzchni Niszczyciela. Może to statek dowodzenia?


Po obejrzeniu trailera wnioski mam takie, że JediPraxis i Jason Ward mieli przynajmniej częściowo dobre informacje (nie wszystkie, w trailerze już na pierwszy rzut oka są rzeczy o których nie wspominają) ale...

W trailerze jest Reylo.

W przeciekach - zero.

Wg mnie JediPraxis ma skrzywienie, polegające na wyparciu reylo ze świadomości. W związku z tym wyrzucił ze swoich przecieków wszystko, co ma związek z reylo. Został mu z tego antagonizm, i kombinowanie na siłę, jak Rey może zostać Skywalker. Dlatego też w jego przeciekach aktywność Kylo nie ma sensu i musi on być zabity żałosną śmiercią jak każdy złol z kreskówki, Rey jest jakąś wściekłą jędzą, a sprawę z Palipim ostatecznie załatwiają duchy.

Trochę jak ta antyfanowska wersja TLJ bez "silnych postaci kobiecych".

Re: Finałowy trailer

Asfo napisał:

Szarża na Zorbakach odbywa się po powierzchni Niszczyciela. Może to statek dowodzenia?

-----------------------
Ten niszczyciel na moje oko to taki typowy jakimi dysponuje FO czyli coś w stylu Finalizera z TFA, widać spłaszczony mostek u góry.

Re: Finałowy trailer

Znaczy, że typy "Resurgent" miałyby dołączyć do Ruchu Oporu i walczyć przeciwko "Imperialom" Palpatine`a? To by się zgadzało, jeśli Ben ma wrócić na jasną stronę.

Re: Finałowy trailer

Power of the Light Side napisał:
Znaczy, że typy "Resurgent" miałyby dołączyć do Ruchu Oporu
-----------------------

Być może dokonany zostanie abordaż i statki zostaną wcielone do RO

Re: Finałowy trailer

Asfo napisała:
Y-wing prawdopodobnie należy do Zorri i rozwala to wielkie działo.
-----------------------
A konkretnie, to powinna wycelować w cały ten film, rozp iiiiii dźić całe to towarzystwo z planu. i w ogóle cały ten Disney&Co. w unknown regions.

Dzięks za uwagę

A, i odnośnie ReyLo, to czekam jeszcze co tam @Evening nam wyśledziła u tej facebukowej panny. To, tak w ramach dobicia, na dokładkę

Re: Finałowy trailer

Jeśli to jest to konto co myślę, to owa panna ukryła posty po tym jak ją podlinkowano na reddicie. Padła subtelna sugestia, że być może Rey będzie wyciągać Benka z popsutego TIE żeby się biedak nie zjarał, i że będzie motyw z naszyjnikiem.

Z kolei Ohtze (Shi) - guru reylofanek która rozgryzła TFA i słusznie przewidziała wątki z TLJ - napisała że jest bardzo zadowolona z trailera i ze spokojnym sercem czeka na premierę.

Re: Finałowy trailer

Pojawia się już sporo filmików, gdzie fani klatkują kadry i tworzą teorie. Natknąłem się też i na taką, że Rey z Kylo nie walczą na tym wraku DS, a trenują. Ta scena, gdzie razem walą w tą "kolumnę z maską" (jak zwał, tak zwał), też jest ich wspólnym działaniem, przed ostatecznym spotkaniem z Palpatinem - albo jego częścią .
Chyba nawet była już gdzieś wcześniej ta teoria (?), i jeśli nastąpiłby faktycznie taki twist, to zawiązanie ichniego sojuszu, musiałoby nastąpić przynajmniej w połowie filmu.

Re: Finałowy trailer

Nie przesadzałabym z teoriami, po prostu w leakach Praxisa jest reylokształtna dziura - relacja jest wyłącznie antagonistyczna - podczas gdy trailer ma jednak inny ton.

Do tego dochodzą wypowiedzi ekipy, że film jest baśniowy i będziemy zadowoleni, podczas gdy Praxis napisał raczej horror.

Re: Finałowy trailer

Pokrótce (i tak, chodzi o laskę, o której pisze Asfo) to, co do reylo to w sumie ona może sobie robić jaja, zresztą trudno orzec, bo ukryła posty, ale niestety zasugerowała licza, było też coś z naszyjnikiem, więc jp znowu ma rację Jeśli sobie nie robi jaj, a jp ma rację to w takim razie nie wiemy nic gdzieś o 1/3 filmu przynajmniej, bo ja nie wiem jak można jedno z drugim połączyć.

Re: Finałowy trailer

Ależ to się właśnie dzieje (ReyLo), albo zaraz zacznie, zależy co im wyjdzie focusowo (facepalm)

- https://www.reddit.com/r/StarWarsLeaks/comments/dlmhcp/new_leaked_image/

Re: Finałowy trailer

To tylko potwierdzenie bendemption i nic ponadto.

Re: Finałowy trailer

Mocnym potwierdzeniem reylo jest trailer. Jedyny tekst który Ren tam wypowiada nawiązuje do forceskypów z TLJ. Dowiadujemy się, że Rey jest wyobcowana w swoim otoczeniu i jednym, który ją naprawdę zna jest Ren.

Do tego obwieszczenie Palpka o jedności która ich zgubi.

Re: Finałowy trailer

W trailerze są elementy o których nie ma mowy w przeciekach - np. scena z rozwalaniem podestu pod hełmem czy ten wynurzający się z czegoś Star Destroyer.

Wg. mnie w przecieku są dziury i wydumane elementy - np. cały wątek z tym kolesiem od sztyletu, czy Rey wracająca do świątyni Jedi i wyciągająca Lukowego x-winga z wody. Nie wiadomo też, jak Benek miałby się wydostać z GŚ - nawet jakby dostał się na ląd wodolotem Rey, to nie miałby czym odlecieć, co może prowadzić do wniosku, że np. wcale się nie wydostał, tylko forceskypował.

Re: Finałowy trailer

Ale, że nie ma sztyletu w zwiastunie, czy jak ?

Re: Finałowy trailer

Ma, ale historia wokół niego może być zupełnie inna.

Re: Finałowy trailer

Ok.

Re: Finałowy trailer

Sztylet jest, ale koleś który miał go mieć raz jest martwym agentem Sithów, a raz jakimś randomowym alieniem z książeczki dla dzieci, przyjaźniącym się z ruchem oporu. Poza tym po kiego grzyba agent Sithów miałby mordować rodziców Rey i ją samą? No chyba że jednak był agentem ruchu oporu i chciał w słusznej sprawie załatwić pomiot Palpka, ale w takim razie po co mu sztylet z adresem tego ostatniego?
Coś tu jest namieszane.

Re: Finałowy trailer

Re: Finałowy trailer

Ależ wiem, że ma

Re: Finałowy trailer

Trudno oczekiwać, żeby oni znali każdy szczegół. Ale fakt, że i zniszczenie hełmu, i ten SD to na tyle ważne rzeczy, że coś mieć powinni. Jednak dla mnie to ich nie przekreśla, na razie.

Zawsze jest opcja, że albo porobili te liki z merchu, albo są one kontrolowane i nie znają oni całego aktu filmu.

Re: Finałowy trailer

Podobno jakieś 70% gadżetów jest spoilerowych i musi czekać na premierę.

Re: Finałowy trailer

I to jest zastanawiające, że aż 70%, a nie 30%. Jeśli liki są na podstawie merchu z 1/3 filmu to tym lepiej.

Re: Finałowy trailer

Bad romance selector znowu nadaje. ;-o

Twierdzi, że zakończenia nikt nie zna, poza może kilkoma osobami i że martwy na śmierć Benek to dziwny pomysł.

Re: Finałowy trailer

Keep calm & wait for 18.12

Re: Finałowy trailer

Dla jednych dziwny, dla innych nie. Martwy czy duch mocy nie jest problemem, jeśli dadzą mu czas w tym filmie na benkowanie, a nie tylko powtórkę z rozrywki z ROTJ. Wtedy ok, tym bardziej, że to najbezpieczniejsze rozwiązanie, ktore w teorii może pogodzić wiele punktów widzenia widzów. No i tym bardziej, że po okresie ostrego marketingu na Kylo Sitha w trailerze z tego nic nie pozostało. W tym momencie wbijają już to odkupienie młotkiem tak bardzo, że widownia podejrzewam pójdzie z tym przekonaniem na film, więc tak kolorowo, dla odmiany, pewnie się dla niego jednak nie skończy.

Re: Finałowy trailer

Gdyby myśleli o domknięciu sagi i następnych ($$$) filmach, to powinni pójść w zagrożenie z Odległych Rejonów [TM] przedstawione w zarysie przez Zahna i zrobić punkt zaczepienia, nabijając hype pod kolejne produkcje.

Czyli FO i "Opór" jednoczy się w obliczu zagrożenia bo musi choć bardzo tego nie chce, Rey może by i chciała z Benkiem ale "Duty First" (wiem, było w NEJ i Legacy), a Benek, zdradzony i pokonany gdzieś w odległej knajpce ogląda, jak Hux podaje dłoń Rey, wprowadza ją przed tłum zjednoczonych sił szturmowców i rebeliantów i mówi glosem z przemówienia "All hail the Empress!!!". W tym momencie za plecami złamanego Bena pojawia się duch Anakina i mówi "Rise, Skywalker"

Re: Finałowy trailer

EkoVongi wracają do menu. ~XD

A wystarczyło umiejscowić ST 110 lat później. I Skywalker byłby, a i Solo mogłaby być...

Re: Finałowy trailer

A weź nie przypominaj... Złośliwiec.

I tak, dalej twierdzę że najlepsze co mogli zrobić to zacząć kręcić tam, gdzie skończyło się "Legacy", czyli wtedy gdy Anka Solo wybiega z knajpy po zakupie stuffu u abnegata Skywalkera

https://i.redd.it/ra86b5liiir31.jpg

Ale, do meritum. u nowego Zahna to byli normalni w miare przeciwnicy, nie żadne tam Fonki z terraformingiem.

Re: Finałowy trailer

Nie do końca. Benek w tej opowieści robi za Bestię z "Pięknej i Bestii".

Dlatego ludzie tak nienawidzą wersji "wpadł i tyle go widzieli".

Żeby bajka się dobrze skończyła książę musi być odczarowany a sierotka dostać swojego chłopa w stanie zdatnym do "żyli długo i szczęśliwie".

Re: Finałowy trailer

Bestia była wrażliwa, nie kazała mieszkańcom zamku mordowac mieszkańców okolicznych wiosek, nie obcinała główek sołtysom, Bestia uratowała ojca dziewczyna a nie zabiła swojego.

Z bestią sprawa była prosta, rozkochać w sobie laskę mając wielki zamek ze sporą biblioteką - easy task.

Re: Finałowy trailer

Nie, no jasne że to nie jest 1:1. Ale to ten sam typ.

Jest bajka, jest sierotka, jest ukradziony rodzicom przeklęty i cierpiący z tego powodu książę, który biega, ryczy i wszystko dookoła rozwala, ale jak widzi sierotkę to od razu łagodnieje.

Jak nam tego księcia zaciukają zamiast odczarować, to nie będziemy zadowoleni, i to widać po reakcjach. Ludzie wprost piszą, że większość leaków w sumie może być, ale pod warunkiem, że Benek to przeżyje.

Re: Finałowy trailer

Nie no zgoda, tylko żeby to nie było że "nadobna dziewica zarzuci mu chustę na szyję mówiąc - mój ci on jest" - bo to do... no wiadomo czego rozwiazanie będzie.

To musi być solidna droga odkupienia (bo za uszami ma sporo), na całą nową trylogię, coś jak Zuko w Awatarze. Nie widzę jak to zmieszczą w tych 155 minutach (tzn. widzę, ale nie widzę żeby dało się to zrobić porządnie).

Re: Finałowy trailer

Finster Vater napisał:
Nie no zgoda, tylko żeby to nie było że "nadobna dziewica zarzuci mu chustę na szyję mówiąc - mój ci on jest" - bo to do... no wiadomo czego rozwiazanie będzie.


-----------------------
Ale zdajesz sobie sprawę , że dla wielu prostych fanów (no dobra, fanek) cała oczekiwana relacja tej dwójki sprowadza się właśnie w okolice .... na co im odkupienie- one wyznają zasadę "łobuz kocha bardziej".

Re: Finałowy trailer

Ogólnie przyjęte założenie jest takie, że reylo jest możliwe jeśli Benek się odkupi.

Oczywiście są też różne fanfiki i zabawy konwencją, ale nikt się nie spodziewa, że w kanonie np. Rey przejdzie na stałe na ciemną stronę.

Re: Finałowy trailer

Asfo napisała:
ale nikt się nie spodziewa, że w kanonie np. Rey przejdzie na stałe na ciemną stronę.
-----------------------
Ekhm, byłbym MEGA HAPPY !

odpowiadam na pytanie 18

bo trailer nie jest od tego żeby wsadzić doń wszystko, cieszę się że mogłem pomóc

Re: Finałowy trailer

Wyłapałem jednego easter egga w trailerze. Chodzi o scenę z flotą Ruchu Oporu. Chodzi o statek zaraz za "Sokołem Millennium", po prawej stronie. Przecież to "Duch" z serialu "Rebelianci"!!!

Re: Finałowy trailer

W tym okresie to pewnie pilotuje go to zielonowłose coś z finału. xDDD

Re: Finałowy trailer

Jacen Syndulla? Nie sądzę. On zapewne zginął w akademii Luke`a.

..........

Nie wiem dlaczego, ale ani teasery, ani trailer epizodu IX w ogóle mnie nie poruszyły. A daleko mi do rozczarowania TLJ czy ogólnie Gwiezdnymi Wojnami. Może kwestia muzyki? Albo tego, że nie czekaliśmy już na powrót żadnej ze starych postaci, jak w przypadku roli Luke`a w ep. 8 (jest Lando, ale to jednak szczebelek niżej jest w hierarchii najważniejszych bohaterów).

Mam nadzieję, że film i zakończenie jednak będą bardziej urywać odwłok. Gdyby tak pojawił się duch Anakina, wyjaśniono sensownie kim jest Rey... słowem, żeby to wszystko zazębiło się z epizodami 1-6 - wtedy będzie super. Jeśli postacie do końca pozostaną ludźmi znikąd i zabraknie sensownej klamry spinającej całą sagę, to... ehhh...

AnaLiza

Re: AnaLiza

Znowu mu ciało podmienią jak w AotC?

No to, kogo uciukają w Ep.9 ?

Tjaa, to chyba mój ulubiony wątek finału tej sagi, jak nietrudno zauważyć w moich postach, byłem zwolennikiem mojej własnej teorii , w której Keri Russel jako "druga po Kylo", staje na czele Zakonu Ren, i w przed-finale finału sagi, uciuka nam Mistrza Zakonu swoim własnym lightsaberem Tak, taka to była moja koncepcja, której oczywiście nie będzie w filmie. Wiadomo, Disney musi zrobić mi na złość, ehhh. Skoro jednak, nie ma się tego, co się lubi, to ma się to co jest (hę?) ... czy jakoś tak.

No więc, wracając do pytania, kogo nam tu ubiją ... bo przecież MUSZĄ, prawda ?. Musi być drama, a poza tym - tradycja tej sagi zobowiązuje !. Strzelam więc - dobre określenie , i typuję tak :

Aaa, wróć. Lei z oczywistych powodów nie wymieniam.

No więc typkuję tak :

- Lando - jako ostatni z tych z OT, czyli tradycyjnie - MUSI. Pewnie w tej EPIC bitwie kosmicznej, czyli będzie z pompą i epicko.

- Chewie ! - prawdopodobnie razem z Lando go uciukają, w tej bitwie znaczy się. Tu mam jeszcze taką opcję, że być może "Czui" będzie miał jakąś misję w jedną stronę, ewentualnie z szansami na przeżycie, tak bliżej zera.

- Rose i Finn - celowo obok siebie ich umieszczam, bo już od TLJ typuję ich do uciukania. Finn zwyczajnie domaga się, by go uciukano. Pakuje się w takie sytuacje, co to i sam Jedi Warrior miałby ciężko, by wyjść z nich cało ... a Rose ?, w sumie, też .

- Poe - on raczej nie, farciarz jest, a poza tym ma zostać Jedi Warriorem jak z t-shirta, więc nie.

- C3PO - scena ze zwiastuna trochę to sugeruje, ale przecież to Abrams, więc zakładam zmyłkę. Ewentualnie spali sobie obwody, jak już się podłączy do tego "czegoś", by przeczytać te sithowe inskrypcje.

- Kylo - czyli Darth Ruin zginie, to pewne już, ale ożyje jako LightSide "redemption" Ben.

- Rey - no, nieee, oczywiście, że N I E


A jak tam u Was ?

Re: No to, kogo uciukają w Ep.9 ?

Licza nie liczę, bo NIE

Re: No to, kogo uciukają w Ep.9 ?

Chewie to jedyna żywy bohater ze starej trylogii, który może występować w kolejnych 872327 epizodach, trylogiach, itd. i nie jest hmm podatny na śmierć aktora. A że w jakieś definitywne "zakończenie" nie wierzę (dobrze to opisał Lord Sidious wczoraj), to: nope.

Re: No to, kogo uciukają w Ep.9 ?

Zgadzam się o tyle, że łatwo go wpleść w dowolną historię - po tym jak pozbędzie się Sokoła, może robić wszystko, w tym zaszyć się w dowolnym kątku Galaktyki z jakąś wookiee zostawioną w SOLO

Ile Chewie ma lat?

Re: No to, kogo uciukają w Ep.9 ?

Chewbacca urodził się w 200 BBY, a "Skywalker Odrodzenie" rozgrywa się w 35 ABY. Reszty się domyśl.

Re: No to, kogo uciukają w Ep.9 ?

Wiek podał kolega wyżej (200 lat + VAT), a Wookie żyją średnio ponad 4 stówki, więc przy dobrym zdrowiu jeszcze drugie tyle przed nim.

Re: No to, kogo uciukają w Ep.9 ?

No właśnie, więc świetnie pasuje do roli weterana który osiadł/założył rodzinę gdzieś w odległym zakątku galaktyki

Re: No to, kogo uciukają w Ep.9 ?

Pogubiłem się , jak poprzez analogię przedstawił (Lord Sidious) wersję "Dom-u" dziejącą się w Mongolii lat 50 z korespondencującym Popiołkiem jeszcze

Re: No to, kogo uciukają w Ep.9 ?

Sokół Millenium, Laia, R2D2, C3P0, Lando,

Re: No to, kogo uciukają w Ep.9 ?

A ić mi z tym uciukaniem!
Leia wiadomo musi umrzeć. Ale kompletnie nie rozumiem tego parcia, że jak zakończenie pewnej historii to główni bohaterowie muszą zemrzeć. Czy nie wystarczy info, że każdy zajął się własnymi sprawami? Czemu musi być zerojedynkowo? Albo walczą, albo nie żyją?
Ale myślę, że zginie Lando, Rose i Finn. Poe, Rey i Ben przeżyją. Pytanie co z Huxem. Ani śladu po nim w trailerze więc może już nie żyje? ( w sensie zginął między TLJ i TROS)

Re: No to, kogo uciukają w Ep.9 ?

Po Prydzie też ani śladu, nawet w komiksach, nawet w merchu (poza figurką Lego). W ogóle, w trailerze nie ma FO - jest tylko Kylo i kilku martwych szturmowców. No i cała flota... ale też cholera wie, kto nią lata.

Re: No to, kogo uciukają w Ep.9 ?

Generał Pejczyk jest w Funko, wyskoczył mi przy okazji zakupu biletu do kina.

A trailer to wersja "Light Side", tylko Łukaszfilmowcom zapomniało się nakręcić wersji "Dark Side"

Re: No to, kogo uciukają w Ep.9 ?

Zginą:

- Palpi
- Hux
- Generał Pejczyk
- Większość rycerzy Ren
- po stronie dobra duża ilość postaci w tle i nikt z pierwszego planu, bo ze starych już wszystkie ważne postaci zaciukano, a nowe muszą wystąpić w serialach.

Re: No to, kogo uciukają w Ep.9 ?

Nikt nie napisał jeszcze najbardziej oczywistej: LEIA.

Re: No to, kogo uciukają w Ep.9 ?

Ależ napisałem, że z oczywistych powodów Lei nie wymieniam.

Re: No to, kogo uciukają w Ep.9 ?

Dla formalności wymienię Leię i Palpiego.

Ze starego składu obstawiam, że Chewie przeżyje jako ostatni bohater, który w przyszłych filmach będzie miał jakąś pomniejszą rolę do zagrania lub będzie robił za cameo. Można go wcisnąć spokojnie do ewentualnej nowej trylogii, bo pożyć może jeszcze długo. Poza nim mooooże jeszcze albo R2-D2, albo C-3PO. Któregoś odstrzelą, bo Disney lubi w nowych sw karmić niszczeniem droidów (prędzej C-3PO zejdzie, ale nie w tej scenie, ani nie w ten sposób, co w trailerze). Reszta starych do piachu, czyli Lando z Sokołem, Wedge i kto tam się jeszcze pojawi ze starych.

Z nowych zejdzie Hux (o ile w ogóle będzie w filmie) i Kylo Ben (ale zostanie duchem, więc też go będzie można wrzucić w coś ewentualnie kiedyś). Kiedyś bym obstawiła Poe, ale zaczynają go promować coraz mocniej i solo, i jako część trio, że chyba jednak przeżyje (choć mógłby zginąć). Reszta przeżyje. Postaci nowe, dodane w TROS mam gdzieś, więc nie bawię się w zgadywanki.

Re: No to, kogo uciukają w Ep.9 ?

Też niestety jestem niemalże pewna, że Ben zginie i uważam to za ogromny strzał w kolano przez Disneya od strony marketingowej. Zrobienie z niego ducha mocy jest kompletnie bez sensu, bo zwykle są to postacie, które mogą wnieść jakąś mądrość życiową w chwili kryzysu bohatera, a jaką mądrość posiada Ben Solo? Przez całe życie był manipulowany przez jakiegoś creepy faceta, aby
początek spoilera sekundy po nawróceniu się wpaść do jakieś dziury, bo Rey jako silna niezależna kobieta musi sama pokonać najpotężniejszą złą postać w SW koniec spoilera
Ben Solo nigdy tak naprawdę nie żył, wszystkie jego wybory życiowe są podyktowane pośrednio przez Snoke. Taki Anakin miał chociaż jakąś przeszłość i to nawet przez długi czas szczęśliwą, pozostawił coś po sobie, Benek pozostawi po sobie co najwyżej wściekłe (i słusznie) fanki Reylo i jego bardzo dużą rzeszę fanów.

Prawdziwy ostatni Jedi

Tutaj znalazłem prawdziwą sensację odnośnie początkowych planów na finał Sequeli:
https://rebe1scum.com/2019/11/07/pierwotnie-to-leia-miala-byc-ostatnim-jedi-w-trylogii-sequeli/

Leia miała być ostatnią Jedi?! Jak byście się na taki rozwój wydarzeń zapatrywali? Osobiście przyznam, że jeszcze przed premierą części VII chciałem, by Organa była Jedi jak jej brat. Ale w takim wypadku nie potrafię sobie wyobrazić, aby miała ona walczyć przeciwko Benowi - w końcu chciała za wszelką cenę odzyskać syna, a on sam także nie potrafił strzelić w mostek, na którym się znajdowała. No i co w takim wypadku stałoby się z Rey?

Re: Prawdziwy ostatni Jedi

Okazuje się że dupą Maula to nie był taki zły pomysł

Re: Prawdziwy ostatni Jedi

Gdyby Leia miała być tym ostatnim Jedi, to sequele byłyby zupełnie o czymś innym, opowiadałyby całkowicie inną historię. No i Rey byłaby tu zbędna. A na to, K.K by nie pozwoliła na pewno .

No i jeszcze cyt." ... miała pierwotnie stać się ostatnim Jedi i w nadchodzącym The Rise of Skywalker zobaczylibyśmy ją jako w pełni wyszkoloną wojowniczkę, która biegle posługuje się mieczem świetlnym".

O,cmon, nie wypominając wieku, ale nawet Mark za bardzo nie przyskillował tym mieczykiem w walce z Kylo, a co dopiero Carry ? ...

Re: Prawdziwy ostatni Jedi

No sorry ale Leia już w TFA mało nadawała się do machania mieczem Żaden z niej kilkusetletni Yoda czy Chewie żeby się wolno starzeć. A Luke nie dość, że też mało machał mieczem (wiem, wiem wykorzystał inne umiejętności)to dostał jeszcze w plecy kijem od Rey Wciskanie miecza w dłoń Lei to jakiś kuriozalny pomysł.

Re: Prawdziwy ostatni Jedi

Mam mętlik. Znaczy, nie jest newsem to, że Carrie miała być kluczową postacią w IX jeszcze za czasów Trevorrowa. Stało się, co się stało i Abrams musiał zmienić scenariusz. Mimo to twórcy cały czas mówili, że jej śmierć nie wpłynęła na VIII i nic nie zmieniali. I ok. Lei nadal było niewiele w ostatnim epizodzie, ale można sobie wyobrazić, by IX była jej filmem w jakiejś formie. 7 i 8 nie ustawiały jej w centrum uwagi, ale już można wyobrazić sobie, że bierze udział w kulminacji 9 i tym samym staje się to jej poniekąd film. Piszę poniekąd, gdyż Abrams sam mówił, że to historia nowego pokolenia(?).

Ale sorry, to co wyżej to jest przegięcie, na dodatek bezsensowne i zajeżdżające żenadą. Możemy się cieszyć, że w ubiciu Palpa pomoże duchowo i raczej nie będzie to pomoc w postaci machania szablą, bo tak dostalibyśmy powtórkę pojedynku Vadera z Obim z ANH. Ewentualnie wkleiliby jej twarz na kogoś młodszego, tak czy siak - durne. Kto w ogóle na taki pomysł wpadł??? I, jeśli faktycznie 8 nie była zmieniana, to co w tym filmie czy poprzednim zapowiadało taki obrót spraw? Leia i tak w TLJ wg mnie pokazała najwięcej, jeśli chodzi o skille (lot do statku był epicki), więc mogli pójść znów w coś podobnego, a nie dawac jej miecz do rąk. Dobrze, że skończy sie tylko na retrospekcji z treningu i interwencji zza światów.

I w takim razie faktycznie, Rey w finale mogłaby zejść na drugi plan, co mi się gryzie. Pewnie i tak po wszystkim Leia by ją namaściła na spadkobiercę Jedi, tyle, że Luke już to zrobił? W TLJ? Na pewno nic nie zmieniali w tym filmie? Ta wizja brzmi jak jakiś fanfik. Jeśli to był faktycznie pierwotny pomysł na Leię w IX to oni na nic nie mieli planu, a filmy są robione tylko po to, żeby wywalać do góry nogami oczekiwania fanów, szokować ich. Bo przecież to jest najważniejsze.

Re: Prawdziwy ostatni Jedi

Uznanie, że to Leia miałaby być ostatnim Jedi, mogłoby się ciekawie połączyć z propozycją Kylo "the Sith, the Jedi, the Rebels... let it all die", prowadzącą do Reylo.

Wtedy Rey byłaby Force userem, który nie pójdzie drogą Jedi - ale to jednak powinno było zostać mocniej zasygnalizowane w TLJ.

Potęga Rey

Tutaj Abrams wypowiedział się na temat potęgi Rey:
https://naekranie.pl/aktualnosci/gwiezdne-wojny-skywalker-odrodzenie-dlaczego-rey-jest-tak-potezna-nowe-zdjecia-1574449234

Więc Rey nie przez przypadek jest "Mary Sue", a stoi za tym konkretna przyczyna, że z taką łatwością tak rośnie w siłę. Widzę tylko jedno wyjaśnienie: faktycznie potwierdzi się plotka o Diadzie czy też Dwójcy Mocy, którą miałaby tworzyć razem z Kylo Renem - skoro jej przeciwwagą jest dziedzic krwi Skywalkerów to nic dziwnego, że sama emanuje potęgą godną wyłącznie tego rodu.

THIS

cyt. "W rozmowie z The Rolling Stone wspomina sytuację, gdy czytał scenariusz Ostatniego Jedi, zanim jeszcze Rian Johnson ruszył na plan. Kwestia zabicia Snoke`a go... rozbawiła. Przyznaje, że jako widz docenił decyzje Johnsona, ale jako reżyser i filmowiec na pewno poszedłbym w zupełnie innym kierunku."

Nic dodać.

Re: THIS

Czyli nie było zaplanowane

Re: THIS

Ty też nie byłeś zaplanowany i co z tego

Re: THIS

AJ73 napisał:
cyt. "W rozmowie z The Rolling Stone wspomina sytuację, gdy czytał scenariusz Ostatniego Jedi, zanim jeszcze Rian Johnson ruszył na plan. Kwestia zabicia Snoke`a go... rozbawiła. Przyznaje, że jako widz docenił decyzje Johnsona, ale jako reżyser i filmowiec na pewno poszedłbym w zupełnie innym kierunku."

Nic dodać.

-----------------------

Źle przetłumaczone przez jakiegoś amatora, który dodał jeszcze do wypowiedzi JJA swój spin. W oryginale brzmi to tak:

"When I read his first draft, it made me laugh, because I saw that was his take and his voice," Abrams tells Rolling Stone. "I got to watch cuts of the movie as he was working on it, as an audience member. And I appreciated the choices he made as a filmmaker that would probably be very different from the choices that I would have made. Just as he would have made different choices if he had made Episode VII."

Widzisz subtelną różnicę?

Ten tekst jest natomiast ciekawy pod tym względem, że potwierdza fakt ciągłego nadzoru, który JJA utrzymywał nad RJ. To tyle, jeżeli chodzi o wolną rękę Johnsona i wrzucenie kamyczka w tryby machiny, albo utrudnienie roboty JJA. Johnson bez aprobaty KK i JJA nie mógł pójść się wyszczać, a co dopiero podejmować samodzielne decyzje kreatywne dotyczące najcenniejszej własności Disneya.

Re: Potęga Rey

Power of the Light Side napisał:
Rey nie przez przypadek jest "Mary Sue".
-----------------------

NIE JEST
Nienawidzę tego koniobijczego terminu. W kontekście Rey stosują go tylko prawiczki, incele i maminsynki.
MARY SUE jest określeniem na SAMOUMIESZCZENIE się autora W TEKŚCIE, najczęściej amatorskim, fan-fiction lub czymś pokrewnym.
Rey w ogóle nie spełnia kryteriów terminu "Mary Sue". Używanie go w odniesieniu do Rey jest tak samo na miejscu, jak mówienie "bynajmniej" w znaczeniu "przynajmniej", czyli kompletnie znaczeniowo przeciwne i ANALFABETYCZNE.

Re: Potęga Rey

Skąd wiesz, że autor się samonieumieścił kufnia?

Tu jest kolejny materiał o niej https://youtu.be/JN8Qm5o0oSY
2. Pacz Wiki jakoś o samoumieszczeniu autora nie wspomina. Wspomina o " nieświadomie wyidealizowanej postaci" i tak jest też rozumiana przez szerokie kręgi kolektywu.

Re: Potęga Rey

Smok Eustachy napisał:
Skąd wiesz, że autor się samonieumieścił kufnia?
-----------------------

Mógłbym tłumaczyć przez tydzień a i tak byś nie zrozumiał

Tu jest kolejny materiał o niej https://youtu.be/JN8Qm5o0oSY
-----------------------

Tak, wyślij mi jeszcze 10 amatorskich filmików jakichś niedorobów z YT. Wiesz, co to jest cicrlejerk?

Re: Potęga Rey

To taki sam komentarz jak twój - bo wcale nie bardziej amatorski - tyle że rozbudowany do formy filmiku popartym argumentami.

Re: Potęga Rey

disclaimer napisał:
popartym argumentami.
-----------------------

Weź chłopie przestań

Re: Potęga Rey

Nie rozumiem czemu jesteś taki spięty. Nikt Cię nie bije więc wyluzuj, tym bardziej że nie odniosłeś się do Wikipedii, która po naszemu formułuje tak: pejoratywne określenie wyidealizowanej postaci literackiej https://pl.wikipedia.org/wiki/Mary_Sue
Po tamtejszemu zaś mamy this character is recognized as an author insert or wish fulfillment" i to w dodatku typically

Ten or wish fulfillment to niby co to jest?

W każdym razie nie możesz przesądzać o samoumieszczeniu, bo nie wiesz kto jest autorem koncepcji Rey. Np. Kennedy mogłaby w ten sposób samoumieścić się w filmie. Albo i JJ też. Nie widzę przeciwskazań.

I owszem, do tej pory marysuizm dotyczył raczej fanfików, bo Rey jest pierwszą taką kreację w poważnej superprodukcji filmowej. Jakby dawniej ktoś wyjechał z takim scenariuszem to poszedłby ów scenariusz do kosza razem z autorem. Także kryterium formalne nie ma to zastosowania.

Podsumowując: wygłaszasz jakieś tezy, nie dajesz uzasadnienia i jeszcze się miotasz.

Re: Potęga Rey

Popieram w całej rozciągłości! ...z uwagą, że samoumieszczenie to jest self-insert a omówienie dokładniej tematu czym jest a czym nie jest Mary Sue jest np. tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=q6wr4RgM2CY

Re: Potęga Rey

Nie ostrzegłeś, że tam nawijają najpierw o jakiś szambelanach. Przez tą audycję straciłem sto oczek rankingu w zadaniach na chess.com.
Osoby mówiące tam nie rozumieją dlaczego Luke Skywalker jest przykładem postaci niemarysu, a Rey jest przykładem Mary Sue. To jednak niepoważne jest nieco.

Re: Potęga Rey

Czyli podsumowując:
wg. klasycznej definicji Rey jest Mary Sue
wg Twojej: nie wiadomo.

Re: Potęga Rey

To jest jakaś masakra. Dyskusja z płaskoziemcą. Lecz się człowieku.

Re: Potęga Rey

Nie widzę kto jest oporny na edukację, ale zgaduję, że jakiś hejterek.

Re: Potęga Rey

Czyli rzekomą edukacją jest brak edukacji

Re: Potęga Rey

Aha, ok

Re: Potęga Rey

"Weź se życie`

Re: Potęga Rey

Spoczko

Re: Potęga Rey

OK wybuchowcu

Re: Potęga Rey

jezu noo, babą jest, to jest silna. tylko piwniczaki potrzebują logicznego powodu, dla którego jest silna ://///

Re: Potęga Rey

Bo baba nie może być silna, a jak jest silna to pewnie ją diobeł opentał, i dla pewności trzeba spalić, jak Johanke s Arku.

Re: Potęga Rey

o!! mądrego to i fajnie poczytać

Re: Potęga Rey

Sprawdzić czy nie ta od Obcego. Alba druga Connor

Re: Potęga Rey

To padaj 3 przykłady bohaterów samczych tak skopanych jak Rey. Nie podasz bo nie ma. Fanfiki się nie liczą.

2. Aspektu posługiwania się mocą nie da się uratować. Co do umiejętności ogólnych to wystarczyło, żeby Rey mieszkała w komunie feminazistek gdzie pobierałaby nauki czegokolwiek.

Re: Potęga Rey

A powody są, choćby życie od małego dziecka w środowisku mocno patologiczno-survivwalowym, gdzie jak nie jesteś w stanie się przeczołgać kanałami wentylacyjnymi Destroyera, to nic nie sprzedasz i zdychasz z głodu. No i jeśli żaden zbir ci zbioru nie ukradnie po drodze.

A Luke żył z ciocią i wujkiem na farmie, na niebieskim mleku, będąc jednak zaopiekowanym i nawet wyedukowanym na tyle, by aspirować do Akademii Imperialnej.

Re: Potęga Rey

Nuka-Cola napisał:
A powody są, choćby życie od małego dziecka w środowisku mocno patologiczno-survivwalowym, gdzie jak nie jesteś w stanie się przeczołgać kanałami wentylacyjnymi Destroyera, to nic nie sprzedasz i zdychasz z głodu. No i jeśli żaden zbir ci zbioru nie ukradnie po drodze.

-----------------------
A umiejętność czołgania się kanałami wentylacyjnymi nabywasz przez osmozę. I obrony przed zbirami.

Re: Potęga Rey

Pierwsze przez chęć nieumarcia z głodu. To bardzo motywuje. To drugie zaś przez chęć niezbierania ciągłego wpierdzielu. Też motywuje. Kto się wychował w "twierdzy patologii" to zrozumie.

Re: Potęga Rey

Finster Vater napisał:
Pierwsze przez chęć nieumarcia z głodu. To bardzo motywuje. To drugie zaś przez chęć niezbierania ciągłego wpierdzielu. Też motywuje. Kto się wychował w "twierdzy patologii" to zrozumie.
-----------------------
Obawiam się, że Twój tok myślenia jest taki, że jakby ktoś Cię wyrzucił z samolotu bez spadochronu to od razu nauczyłbyś się latać jak wrona. Mus to mus.

Re: Potęga Rey

Są ograniczenia typu biologia czy fizyka których nie przeskoczysz. Cała reszta jest kwestią determinacji.

Re: Potęga Rey

A gdzie nabywali umiejętność pchania wózka z węglem siedmiolatkowie z XIX wiecznej Anglii? Nie mieli wyjścia jeśli chcieli jeść.

Re: Potęga Rey

asch napisał:
A gdzie nabywali umiejętność pchania wózka z węglem siedmiolatkowie z XIX wiecznej Anglii? Nie mieli wyjścia jeśli chcieli jeść.
-----------------------
Nabywali tą umiejętność w ramach jakiegoś zorganizowanego systemu.

Re: Potęga Rey

To tak jak system na Jakku. Zanosisz część do Unkara - dostaniesz 1/4 porcji. Nie przywieziesz- umrzesz z głodu.

Re: Potęga Rey

Brakuje elementów permanentnego nadzoru, ładowania wagoników i kładzenia torów.

2. Niedoczekałem się przykładów postaci męskich tak spaszczonych jak Rey.

Re: Potęga Rey

Anakin Niebochód. W wieku przednastoletnim budował zaawansowanego droida i jednocześnie podracera, wygrał prestiżowy wyścig, rozwalił mini gwiazdę śmierci i wyrwał królewne z posagiem. Wszystko to będąc niewolnikiem pracujacym w punkcie skupu złomu na zadupiu wszechświata, z wybuchową obrozą na szyi. Przy nim Rey ma male miki.

Re: Potęga Rey

Ktoś mu jednak pomagał wygrać wyścig itp.

Re: Potęga Rey

+ fachu uczył się u Watto, ścigał się już wcześniej, jego refleks był wytłumaczony wysoką wrażliwością na Moc, a mini DS rozwalił przypadkiem (odsyłam jeszcze raz obejrzeć film), żadnej królewny nie wyrwał, był dla niej tylko uroczym chłopczykiem.

Re: Potęga Rey

Przez większość filmu jest przedmiotem a nie podmiotem działań, nie ma wpływu na nie itp.

Re: Potęga Rey

Rey uczyła się od innych złomiarzy, latać też wcześniej latała, wcześniej jeździła śmigaczem a jej wymiatanie w waleniu kijem i akrobacjami przy skokach z jednego uchwytu Destroyera na drugi tłumaczy zarówno Moc, jak i surowy trening przez większą część życia. Trening, od którego zależało, czy będzie żyć, czy umrze z głodu.

Re: Potęga Rey

O, zapomniałem, dzięki za odkopanie

Watto to nie jakiś wybitny naukowiec tylko handlarz na zadupiu wszechświata a Anakin to jego niewolnik od "przynieś podaj" a nie żaden terminator - który mimo wszystko miał na tyle dobre życie że i mama mu ugotowała posiłek i o to się nie martwił, i z kolegami miał czas się pobawić, i mimo wszystko trwało to u niego jakby sporo krócej (u panienki Rey to do 19 wiosny aż)

Przypadkiem nie przypadkiem, liczy się efekt końcowy, poszła w cholerę i to jest ważne, po paru strzałach z myśliwca kierowanego przez nastolatka co pierwszy raz siedział za sterami.

I owszem, niech będzie że platonicznie, ale był tak uroczym chłopczykiem, do którego ciągle wzdychała przez następne lata na samą myśl że go znowu spotka jak podrośnie.

Re: Potęga Rey

Watto był mechanikiem-handlarzem. Miał ze sobą wysypisko to uczył młodego składać coś z tych części, posiadał też własny podracer, który Anakin rozdupcył. O jakim terminowaniu gadasz bo nie kumam?
Mały miał starą, dom, znajomych, obiadki, czyli już coś go od tej disneyowej dziewoi różni.

No efekt końcowy jest taki, że kulkę szlag jasny trafił, ale jak już rozmawiamy od marysuizmach to wróćmy do tego. A w przypadku zniszczenia stacji takowych brak. Bo inaczej to by sugerowało, że jest "overpowered", a teoretycznie to co zrobił było, niezależnie od kierowcy, w zupełności możliwe w tamtym momencie. Mroczne widmo to całkiem sympatyczna część z perspektywy czasu, programowo infantylna, ale z dzieciakiem na czele może taka być. Zalecam sobie także przypomnieć, że leciał przez pierwsze pół misji na autopilocie i jakim sposobem trafił do środka hangarów centrum dowodzenia.

Pozafilmowe sugestie do pupy proszę. Dla niej to był "zawsze chłopaczek z Tatooine" XD

Re: Potęga Rey

Nuka-Cola napisał:
Rey uczyła się od innych złomiarzy, latać też wcześniej latała, wcześniej jeździła śmigaczem a jej wymiatanie w waleniu kijem i akrobacjami przy skokach z jednego uchwytu Destroyera na drugi tłumaczy zarówno Moc, jak i surowy trening przez większą część życia. Trening, od którego zależało, czy będzie żyć, czy umrze z głodu.

-----------------------

Patrz a jakoś nie widać, aby miała znajomych, od których by się mogła uczyć. Podobnie z rzekomym treningiem jest. Raz na początku polaciałaby na ryj i koniec pieśni.
Obejrzyj se Conana pierwszego - jak się zaczyna.

Re: Potęga Rey

-Miał ze sobą wysypisko to uczył młodego składać coś z tych części

No właśnie - coś

O jakim terminowaniu gadasz bo nie kumam?

gadam o NIEterminowaniu. W sensie witkacowskim, nie szwaceneggerowym.

Mały miał starą, dom, znajomych, obiadki, czyli już coś go od tej disneyowej dziewoi różni.

Czyli miał cieplutko, lub inaczej, nie miał do szkoły pod górkę. Nie musiał się specjalnie starać bo obiadek i tak w domku czekał. A panienka Rey jak sobie nie zarobiła, to nie zjadła. Poza tym Anakinek nie musiał się specjalnie obawiać niemilców, bo jednak chroniło go prawo pana Jabby, własność to własność, i nie można jej popsuć, bo grożą konsekwencje, a panienka Rey, chcąc dalej pozostać panienką, musiała liczyć jedynie na swój kijek i umiejętności.

I zauważ, że ja nie mówię że TPM to samo zło, wszystkie SW są sympatyczne z perspektywy czasu wszak. I no są infantylne, bo dla dzieci, to jakie mają być. Ani tutaj TFA nie jest gorsze ani lepsze. Młody trafił do środka hangaru i zrobił bum, i sobie uciekł jak gdyby nigdy nic. Młoda znalazła droida, Sokoła i sobie odleciała, po co strzępić pyszczek?

Dla niej to był "zawsze chłopaczek z Tatooine" XD

Oczywiście. taki "chłopaczek" dla którego na pierwszą wspólną kolację gdzie występuje jako ochroniarz jedynie, ubieramy się w suknię wyzywającą tak bardzo, że już bardziej nie można

Re: Potęga Rey

No i super, tylko na co te porównanie? Anakin w Mrocznym widmie się z nikim nie klepie, he. Pełni w tej historii zupełnie inną funkcję, zwykłego chłopaka z osiedla ze zdolnościami u którego zauważono potencjał w Mocy. Za to Rey musiała się nauczyć przetrwać skądś/od kogoś, nie że "ehhh ale jestem głodna, całe szczęście marzenie o mniam mniam dodaje mi +50 do inteligencji i +35 do zwinności", inaczej wychodzi że od małego praktycznie nigdy nie "wpadła".

I zauważ, że ja nie mówię że TPM to samo zło, wszystkie SW są sympatyczne z perspektywy czasu wszak. I no są infantylne, bo dla dzieci, to jakie mają być. Ani tutaj TFA nie jest gorsze ani lepsze. Młody trafił do środka hangaru i zrobił bum, i sobie uciekł jak gdyby nigdy nic. Młoda znalazła droida, Sokoła i sobie odleciała, po co strzępić pyszczek?

Młoda pierwszy raz lata Sokołem i już wie co gdzie wciskać, wyrywa kompresor z obwodów. Przegięcie. Akceptowalnie by wyglądało to tak https://www.youtube.com/watch?v=DHl6Jsgq600

Mało wymowne biorąc poprawkę na to, że zależnie od sceny nosiła inną kieckę. U siebie w domu może nosić w czym jej "wygodnie". Na pierwszym żarełku to byli w tej jadłodajni, Padme odziana była wtedy w uchodźcze szaty podkreślające jej staroświecką, stonowaną skromność.

Re: Potęga Rey

Tylko że młody jest taki jakby młodszy w TPM. Jak już ma tyle latek co panienka, to się klepie, że hej.

I w sumie to nie wiemy, czy nigdy oklepu nie zebrała, zanim się nie wymasteorowała w używaniu kijka. Z drugiej strony taki mikro dzieciak co wlezie tam gdzie inny nie wlezie i wyciągnie jakiś interesujący element elektroniki czy kabla też jest pożyteczny, i wujek Unkar mógł zabronić ukrzywdzić. Możliwości jest wiele.

A ze umie - przez tyle lat na pustyni, mając dostęp do imperialnych manuali i symulatora z ISD - why not? Tym bardziej że MF to była jednak najsłynniejsza kupa złomu w galaktyce wtedy już. No wielu rozrywek innych to tam nie było. Jedne z nudów będzie siedział i liczył ziarnka piasku, inny zajmie się czymś pożytecznym (lub nie, zależy jak na to patrzeć), nawet we więźniu ludzie potrafią doktoraty zrobić. nie wszyscy, oczywiście. Mówię to z perspektywy kogoś, kto swego czasu potrafiłby bez większego problemu rozebrać i poskładać rkm wz. 28, a i z obsługą i ponazywaniem najmniejszych części armaty wz. 02 czy japońskiego "Zera" też nie miałby większych kłopotów.

Re: Potęga Rey

Powtarzam, pozafilmowe sugestie w pupę proszę

Re: Potęga Rey

Odpowiedziałbym cytatem z Kingsajzu, ale dzieci czytają

To są SW, i musisz sobie pewne rzeczy pozafilmowo dopowiedzieć. Luke jest najlepszym pilotem, bo tak powiedział Bigs? Choć widzisz go jak siedzi na famie pośrodku niczego? OK, przyjmujesz na wiarę bo to SW. Luke raz -dwa opanowuje nowoczesny myśliwiec i nim leci - też OK. To potem masz wytłumaczone pozafilmowo, kanion żebraczy itd. ale i bez tego tłumaczenia w niczym to nikomu nie przeszkadzało.

Re: Potęga Rey

Mam to wytłumaczone w filmie, kilkakrotnie. Raz od Obi-wana, raz od samego Luke`a, raz od Biggsa.

Re: Potęga Rey

Nie da sięwymasterować w używaniu kijka.

I co Ci po manualach jak nie umiesz czytać i liczyć, bo do szkoły nie chodzisz.

I tak:
Anakin na starcie ma skil pilotażowy wysoki, skil mechaniczny rozwinięty, skil mocowy nierozwinięty.

Luke na starcie ma skil przeżyciowy podstawowy, skil pilotażowy rozwinięty, skil mechaniczny podstawowy.

Rey na starcie ma skil przeżyciowy niesamowity, skil mechaniczny niesamowity, skil pilotażowy niesamowity, skil mocowy niesamowity.

2. Aby nie tworzyć więcej wiadomości dodam że:

Chciałbym widzieć jak Rey ze swoim kijkiem walczy z bandą oprychów wyposażonych w blastery i wsparcie broni pancernej i lotnictwa. Jej kreacja jest niepoważna tutaj.
O ile jeden skil rozwinięty to nie jest marysuityzm to wszystkie skile na poziomie niesamowitym to jest marysuityzm pełną gębą.

Re: Potęga Rey

To tu masz wytłumaczone od Maz, Hana i samej Rey.

Re: Potęga Rey

Wszystko pięknie, tylko Rey ma średni skil przeżyciowy (starcza na lokalnych oprychów, ale Renio zalatwia ja i nawet się nie poci), taki se pilotażowy (umie ale potem pilotuje kudłaty, a,ona strzela co najwyżej) i w miarę dobry skil mechaniczny, no ale od tego w sumie zależy wielkość porcji.

Była taka anegdota kiedyś, jak pewna dama pytała pewnego kompozzytora, co sprawia że komponuje takie piękne melodie - na co ten odparł że bardzo nie lubi przymierać głodem. Ale to było przed wprowadzeniem mecenatu państwa i dotacji.

Re: Potęga Rey

Niby co? Że widzą ją pierwszy raz na oczy?

Re: Potęga Rey

Wielkość porcji zeleży od skila złomiarskiego.

2.
W konfrontacji z Kylo masz skila mocowego a nie przetrwaniowego.
3. https://youtu.be/8sarFZJl3h0?t=227 Tak więc tak. Pierwszy raz za kółkiem i hm.

Natomiast naprawa Sokoła ad hoc to nie jest średni skil.

4. Jest nawet index: Luke 28% MS, Anakin 21%, Rey 100%
https://youtu.be/ZGFohrfoNP8

Luke nie załatwił ludzi pustyni i nie uratował tam Obi Wana, nie znalazł miecza ojca, nie skasował zadymiarzy w kantynie Mos Eisley, nie uratował Hana i nie zabrał go na Alderaan razem z Obi Wanem.

Re: Potęga Rey

Rey w pierwszym przelocie rozwaliła wieżyczkę Sokoła

Potem źle podłącza kabelki i uwalnia zwierzątka

To tyle w kwestii 100% skuteczności i zdolności.

No i pokonuje gościa który zaliczył strzała z kuszy Wookich i ledwo stoi na nogach...

Re: Potęga Rey

Jest jeszcze kwestia małego Yody. Siedzi w pieluchach. Nie oglądam teraz, czekając na legalną możliwość, ale widziałam scenkę w której dzieciak podnosi nosorożca.

I nikt się nie czepia.

Re: Potęga Rey

Bo jest słodziutkim materiałem pod memy. Jak tego nie rozwiążą do końca sezonu, i tak będzie wtopa.

Re: Potęga Rey

Bo siedzi w kołysce

Re: Potęga Rey

I załatwił Finna chwilę wcześniej.
Antena pukniwta co za.dramat. drzwi w ogóle.otqorzyła a wypuszczenie zwierzątek okazało się zbawienne

Re: Potęga Rey

Asfo napisał:
Jest jeszcze kwestia małego Yody. Siedzi w pieluchach. Nie oglądam teraz, czekając na legalną możliwość, ale widziałam scenkę w której dzieciak podnosi nosorożca.

I nikt się nie czepia.

-----------------------

Bombelek jest przedmiotem podejmowanych działań a nie ich podmiotem przez większość czasu.
Podejmuje aktywność tylko w jednej dziedzinie: władania mocą. Raz włada ale okoliczności mu nie pozwalają a raz włada w sposób poważny.

Postać ta jest ciekawie zarysowana, bo jest jednocześnie młody i stary. Stary, bo ma 50 lat a młody bo jest młody. Przez te 50 lat sporo jednak mógł pojąć. Ponieważ siedzi w kołysce nie jest przerysowany.

2. Marysuistyczna wersja Nowej Nadziei powinna powstać. I tak:

Luke ratuje Obi Wana z rąk ludzi pustyni, roboty tez ratuje. Znajduje miecz ojca samodzielnie, po czym rusa do Mos Eisley gdzie wykańcza tych dwóch kolesi przy barze a potem ratuje Hana z rak Jabby odlatując Sokołem.

Wcześniej ratuje Jawów z rąk szturmowców rzecz jasna.
etc etc.

Re: Potęga Rey

O czym ty gadasz, człowieku, jakiego systemu?! Przychodzi dziecko, majster mówi - "tu masz wagonik, tu uchwyt, ciągaj w tamtą stronę" i tyle, a jak źle, to batem w łeb. To nazywasz systemem?!

Re: Potęga Rey

no
Ktoś musi hamulec wciskać na zakrętach

Re: Potęga Rey

...xD
Nie, autentycznie zabrakło mi słów xD

Re: Potęga Rey

Nie, nie tak, ktoś powinien chycic suka za jaja i wciepnoć jom na glajzy

Re: Potęga Rey

Dajesz przykład aktywności opartej na kooperacji i grupie i się dziwisz potem. Nie wiem czy brałeś kiedyś udział w takich działaniach ale jednoosobowo się nie da.

Re: Potęga Rey

ok boomer

Re: Potęga Rey

Tak, bo rekrutacja w Solo pokazała, że faktycznie wielkie są oczekiwania wobec rekrutów

A co do Rey - nie musisz na siłę doszukiwać się jakichś bzdurnych powodów.. spokojnie, dobrze wiemy, że to nieistotne. Bo Rey jest SUPER <3 YASSS QUEEEN!!!

Związki

Tutaj znalazłem kolejne informacje:
https://naekranie.pl/aktualnosci/gwiezdne-wojny-skywalker-odrodzenie-palpatine-jj-abrams-rise-of-skywalker-1574778682

Mnie głównie interesują wieści o obiektach westchnień Rey i Finna. Osobiście cieszę się, że nie związali się ze sobą. A jeśli chodzi o ich drugie połówki. W przypadku Finna obstawiam albo Rose Tico albo Jannah, natomiast Rey w moich przypuszczeniach zwiąże się z nawróconym Benem Solo.

A wy jak obstawiacie?

Re: Związki

Rose pojawiła się specjalnie dla Finna. On i Rey byliby najbardziej niedobraną parą w galaktyce Mogą być przyjaciółmi, współpracownikami ale związku z tego nie będzie. Podobnie Poe- on mi nie pasuje do Rey. Jak dla mnie typowany jest na przywódcę Rebelii ( po Lei, scena z bazy na Crait). A Rey? Ona albo zejdzie się z Benem albo pójdzie drogą Luke`a założy jakąś szkołę Jedi. W każdym razie po tym tekście z trailera- nikt mnie tak naprawdę nie zna- uważam, że ona nie myśli być przywódcą Rebelii. Dystansuje się. Podobnie jak Han bierze udział w wydarzeniach na własnych warunkach.

Re: Związki

Gdzieś widziałam, że początek spoilera Rose jednak kopnie w kalendarz w TROSce koniec spoilera, co biorę za oznakę wywalania elementów dodanych przez Riana, które nie pasowały do wizji JJa. Wydaje mi się to prawdopodobne, patrząc, jak JJ w wywiadach stara się udobruchać "hardkorową" część fanbazy oraz jak Rose została potraktowana w marketingu. Będą chcieli dać jak najmniej Rose, zatem z nią nie skończy. Prędzej z Jannah, ale to też zależy czy to się im bardziej opłaca niż stormpilot. Gdyby to zależało ode mnie to bym wrzuciła stormpilota w dużym podtekście, bo to najlepiej by się sprzedało. Ale najrealniej widzę Jannah.

Rey jest SiLnOm KoBiEtOm, więc związek jej niepotrzebny, tym bardziej z chłopem. Adoptuje fs sierotki i odbuduje sama zakon Jedi. Jak będzie chciała biologiczne dzieci to się nauczy tworzyć życie z midichlorianów i gra.

Re: Związki

No piękne , to co o Rey ... spoilerka nie czytam więc nie mam zdania. Oh wait !, przecież czytam o TROSIE wszystko !, no ależ gapa ze mnie ... spoilerek może być

Re: Związki

Sądzę, że samozapładniająca się Rey to jednak może być za dużo, więc realnie widzę tę pierwszą część xD

Re: Związki

A Droidy? Nie zapominajcie o Droidach!

Re: Związki

Poe z BB-8. Zrobią D-0.

Re: Związki

Cytując filmowego klasyka : https://youtu.be/sqcLjcSloXs?t=5

Re: Związki

Polecą w kulki

Re: Związki

Wczoraj zdechł stormpilot oficjalnie. Oczywiście, nie widziałam najmniejszej szansy na to w TROS, ale moc marketingową miał olbrzymią. I dziwi mnie, że tak wprost o tym powiedzieli, a nie pozostawili wabika do samego końca, który działałby na szerokie grono odbiorców. Z reylo jeszcze tego nie zrobili, hm

Re: Związki

Stormpilot musiałby nastąpić w TLJ, a przynajmniej jakieś sugestie.

Z tymże Oscar Isaac już tak ma, że z kimże by nie wszedł w interakcję to ma się wrażenie, że flirtuje. Jakby się nie pokłócił z Holdo na początku TLJ to byłaby niezła para... ;->

Natomiast reylo jest oficjalne, i Disney je lekko promuje, np. płacąc za obrazki przy hasztagach. ;-> Mocniej nie może, bo byłby spojler.

Re: Związki

A co z miłośniczkami(kami?) Kyluxów? I bardziej postempowo, i na czasie, i w sumie więcej sensu (z punktu widzenia ekscesów Xięcia Pana) niż Reylo.

Re: Związki

Ty się lepiej martw, żeby Hux się tam w ogóle gdzieś pojawił, bo na żadnych promkach go nie ma. ;-(

Re: Związki

Jest jest, u Niemca na plakacie

Re: Związki

Power of the Light Side napisał:
natomiast Rey w moich przypuszczeniach zwiąże się z nawróconym Benem Solo.
-----------------------

Serio? W sensie żyli długo i szczęśliwie? To może ja przypomnę, że Ben na oczach między innymi Rey z zimną krwią zamordował własnego ojca Jak to sobie wyobrażasz? Staną sobie najlepiej całą trójką (z kudłatym) na Tatooine i trzymając się za ręce będą udawać, że nic się nie stało? Ja wiem, że łobuz kocha bardziej, ale chyba jest jakaś granica? Ojcobójstwo było dla Bena - mam taką nadzieję - biletem w jedną stronę. Jego koniec jest marny, nie przeżyje.

Chyba że Myszka Miki pokaże cojones i sagę zakończy zwycięstwem ciemnej strony. Czyli z listy wszystkich teorii od najbardziej prawdopodobnych, gdzie:

1. Coś tam mocno prawdopodobnego
2. Coś tam mocno prawdopodobnego
(...)
50. Coś super śmiesznego! Robimy memy!
(...)
150. Luke, Kenobi, Anakin i Qui-Gon wracają do świata żywych (nie jako duchy) i naparzają się z Macem Windu, który okazuje się być Darthem Plagueisem! Mimo przewagi liczebnej nie mają szans, więc wysyłają Bena i Rey z misją odszukania w świecie między światami sprzymierzeńców z innych uniwersów. Udaje im się namówić Hermionę, Legolasa, Kapitana Bombę i Zorro. Następuje giga naparzanka!
(...)
500. Rey=Shmi
(...)
Długo nic
Potem też długi nic
Dalej długi nic
(...)
5000. Finał sagi kończy się śmiercią Rey i ostatecznym zwycięstwem ciemnej strony. Ben nowym lordem Sith.

Abrams wybierze tę ostatnią
Wątpię.

Ben ma jeszcze mikro szansę potrzymać Rey za rękę, może nawet założyć z nią (pato)rodzinę, ale musiałby zainterweniować Han. Musiałby porozmawiać z obojgiem. Coś w ten deseń:

"Słuchej no synek, nic się nie stało, nie martw się, dziewczynie powiem, że strzeliłem pierwszy a ty się broniłeś! Nie rycz, jesteś Solo do cholery! Będzie dobrze, jak tatuś coś wymyśli, to nie ma droida we wsi"

Też wątpię.

Re: Związki

Ziew. To było już wałkowane jakieś 1000 razy.

M.in. Rey trzymała Benka za łapkę, rzuciła się z mieczem na Luka w jego obronie, po czym umalowawszy rzęsy zapakowała się do trumny jak Królewna Śnieżka i poleciała w sam środek wrogiego obozu, żeby się z nim spotkać. Wiedząc przez _cały_ _czas_ że Ben zabił własnego ojca. Jakoś jej nie przeszkadzało. Wkurzyła się dopiero, jak nie chciał powstrzymać strzelania do transporterów.

A teraz przed TROS lecą reklamy w których Benek jako jedyny ją zna i w których logo Ruchu Oporu łączy się w jedno z logiem, a Daisy Ridley w telewizji śpiewa o tym, że Kylo Ren to flirciarz. Nie wiem co jeszcze mieliby zrobić, żeby zapowiedzieć ciąg dalszy reylo, bez kompletnych spoilerów. :>

Re: Związki

... łączy się w jedno z logiem Najwyższego Porządku...

Re: Związki

artem66 napisał:

150. Luke, Kenobi, Anakin i Qui-Gon wracają do świata żywych (nie jako duchy) i naparzają się z Macem Windu, który okazuje się być Darthem Plagueisem! Mimo przewagi liczebnej nie mają szans, więc wysyłają Bena i Rey z misją odszukania w świecie między światami sprzymierzeńców z innych uniwersów. Udaje im się namówić Hermionę, Legolasa, Kapitana Bombę i Zorro. Następuje giga naparzanka!

-----------------------
Ten moment, gdy w środku ostatecznej bitwy Hermiona uczy Kylo mówić "vingardium levioSA" i pyta, czy aby nie jest spokrewniony z profesorem Snape`m, Legolas ściga się z Chewbaccą w liczbie zabitych szturmowców, Zorro samotnie stawia czoła wszystkim Rycerzom Ren, a Rey i Kapitan Bomba udają się na planetę Khutas po Minerał Fiutta, który okazuje się być kluczem do ostatecznego pokonania Imperatora.

https://www.youtube.com/watch?v=DXjRVmHg_MI

Na koniec filmu mamy największy plot twist - na ścigaczach wjeżdżają chłopaki z Nocnego Kochanka i dowiadujemy się, że Mandalorianin tak naprawdę ma na imię Andżej.

Tak, to by było legitne zakończenie sagi!

Re: Związki

Marvel`s Infinity War is the most ambitious crossover...

Re: Związki

artem66 napisał:
To może ja przypomnę, że Ben na oczach między innymi Rey z zimną krwią zamordował własnego ojca
-----------------------

"I killed them, I killed them all. There dead. Every single one of them. But not just the men, but the women, and the children too."

Jakoś to mu nie przeszkadzało w ślubie chwilę później.

Re: Związki

-"I killed them, I killed them all. There dead. Every single one of them. But not just the men, but the women, and the children too."

"Obi-Wan told me terrible things.
He said you`ve turned to the dark side. That you... killed younglings.
You`ve changed.
I don`t know you any more. You`re breaking my heart. You`re going down a path I can`t follow."

Re: Związki

Ej, zapomniałeś dodać inną część tej sceny
Padme- [chcę tylko twojej miłości]...[jesteś dobrym człowiekiem, nie rób tego]...[wyjedź ze mną, pomóż mi wychować dziecko, zostaw wszystko inne za sobą póki jeszcze możemy].

To wszystko zaproponowała ciężarna kobieta mężowi-dzieciobójcy. A konkretnie: miłość, wspólną ucieczkę i wychowywanie dziecka oraz zaoferowała zapomnienie o wszystkim. Żona Trynkiewicza mogłaby z niej przykład brać!

Re: Związki

Ja bym tu też dodała, że Rey wcale nie jest takim aniołkiem.

Dobry kandydat na Jedi to osoba zrównoważona, racjonalna, spokojna...

Rey tymczasem działa przeważnie pod wpływem emocji, przy czym przeważnie są to emocje typu stach i gniew, oraz chętnie flirtuje z ciemną stroną, np. wskakując do ciemnych dziur - siedlisk ciemnej strony mocy. Jest bardzo agresywna, najpierw strzela czy wali kijkiem a potem dopiero zadaje pytania. Ciągle bije biednego Benka. ;->

A w trailerach do ep. 9 cały czas jest wściekła.

Re: Związki

Nie zapomniałem, tylko za długo by było

Porównywałem tylko "zrobiłem coś złego" vs "zrobiłeś coś złego".

Re: Związki

Nad zbrodniami Anakina w ROTS i jego relacją z Padme można jeszcze debatować. Ale na etapie AOTC, gdzie - ile on tam, miał, 19 lat kanonicznie? - dzieciak dokonuje rzezi na niewinnych, a jego love interest ignoruje kompletnie ten fakt i bierze z nim ślub jakby akcja w ogóle nie miała miejsca - no to jest lekko chora sytuacja.

Re: Związki

Pierwsze to zabicie ojca z premedytacją bo ZUO

Drugie to wyrżnięcie dzikusów za porwanie i torturowanie matki.

Re: Związki

Nie wiem, jak dla mnie obaj są w równym stopniu usprawiedliwieni/nieusprawiedliwieni. Anakina można tłumaczyć zemstą za tortury matki, dalej, wyrżnięcie całej wioski jest lekkim, hehe, overkillem. Zbrodnia ojcobójstwa nie była z powietrza, poprzedzało ją długie pranie mózgu i ugniatanie przez `autorytet` który cię zapewniał, że tak, w końcu będziesz kimś i będziesz miał miejsce we wszechświecie, tylko musisz odciąć się od sentymentów, a patologicznego ojca od funkcjonalnych organów.

Re: Związki

Benio jest dorosły. Nie musi mieszkać z tatusiem. Tatuś też wolał przemycać.

Re: Związki

Niektórzy ciągną swoje family issues aż do grobu, niezależnie od tego (a może właśnie zależnie ) jak krawędziowi komentatorzy w internecie cisną po ich słabości charakteru

Re: Związki

disclaimer napisał:


Drugie to wyrżnięcie dzikusów za porwanie i torturowanie matki.

-----------------------
A młodziki czym zawinili?

Re: Związki

Młodziki to akurat zasadny powód o ból dupy do Anakina, ale ja nie o tym.

Początki Najwyższego Porządku

Tutaj znalazłem coś ciekawego:
https://rebe1scum.com/2019/12/04/scenarzysta-skywalker-odrodzenie-zapowiada-ze-film-zdradzi-jak-powstal-najwyzszy-porzadek/

Jeśli naprawdę mamy poznać genezę Najwyższego Porządku to mega fajnie. Jak dotąd wiemy tylko tylko, że powstał na gruzach Imperium. Dobrze by było więc poznać więcej szczegółów i to jak zdołał tak szybko zbudować taką potęgę militarną. Ta wieść dała mi też nadzieję na to, iż przy okazji dowiemy się, skąd się wziął Snoke.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.