Forum

Fajny film wczoraj widziałem trzynaście

Vice (2018)

...czyli droga zręcznego biurokraty do realnej władzy i kierowanie najpotężniejszym państwem świata z tylnego siedzenia. Coś wam to przypomina? Dick Cheney to cały Palpatine

Film może trochę słabszy od "Big Short" (tam rozprawiano się z finansistami, zaś tutaj ze światem polityki), ale bardzo dobrze się go ogląda, aktorsko wszystko jest dopięte na ostatni guzik, mamy i szczyptę humoru - myślę, że warto.

Brightburn: syn ciemności

Para z Kansas nie może doczekać się wymarzonego potomka. Pewnej nocy potomek zlatuje im z nieba w kapsule ratunkowej (?). Z tym tylko, że, w przeciwieństwie do Tego Drugiego, Co Też Spadł z Nieba - nie ma dobrych zamiarów.

I cóż - jako horror superbohaterski spoko. Wizualia i sam projekt postaci - ekstra. Maska z kocyka - łoooł.
Ale mam uwagi. Przede wszystkim - czemu statek zaczął małego "wzywać" akurat w tym momencie? Bo wyszło, że był fajny chłopak przez 12 lat, aż tu nagle bęc. Bo dojrzewanie...?
Jak na moje, to znacznie wiarygodniej byłoby, gdyby ten dzieciak miał lat nie 12, a 4-5. Bo dwunastolatki są w newralgicznym okresie, owszem, ale takie przedszkolaki to znacznie gorsza dzicz. Dzieciaki do wieku 6-7 widzą siebie jako "jedynego gracza na serwerze" - nie wiedzą, że inni też mają takie same uczucia i życie wewnętrzne, jak one. Owszem, bywają miłe i grzeczne, ale w środku mają samego diabła. A przede wszystkim - niezbyt jeszcze mają moralność. Dlatego uważam, że jeśli z tego dzieciaka miał wyjść potwór, to powinien wyjść znacznie wcześniej. I serio, on nie przejawiał żadnych objawów wcześniej? Żadnego ciśnięcia mamusią w kosmos, bo zupka marchewkowa jest fuj? Bo niby moce zaczęły się w nim budzić dopiero w tym konkretnym momencie życia, ale... tak, jak mówię, pokazano nam, że wcześniej wszystko było z nim dobrze. Zdolny, miły chłopczyk. I nagle, w kilka dni, zmienił się w demona?
Ale iść można, ciekawy koncept. I kolejna dekonstrukcja Supermana. Aż słychać, jak Metropolis po raz kolejny oddycha z ulgą, że mały Clark okazał się być z gruntu dobry. Bo wcale tak być, jak widać, nie musiało

Re: Fajny film wczoraj widziałem trzynaście

Booksmart, przetłumaczone z niejasnych względów na "Szkołę melanżu" xD
Przez chwilę miałam wrażenie, że to będzie typowa denna komedia o seksualnym życiu nastolatków, ale to zupełnie nie to (znaczy, tego tematu też jest tu sporo). Ale ogólnie to bardzo fajna opowieść o przyjaźni dwóch różniących się dziewczyn -outsiderek, o perfekcjonizmie, o tym, jak błędne jest stereotypowe ocenianie innych, o próbie wyjścia ze swojej strefy komfortu. A to wszystko w lekko absurdalnym sosie ^^ I jeszcze niewielka, ale zacna rola Billie Lourd
Film jest chyba reżyserskim debiutem Olivii Wilde, mam wrażenie, że nowa reżyserka nakręci jeszcze sporo filmów, bo ten wyszedł znakomicie.

I jeszcze obejrzałam Kapitam Marvel - kapitalny film! Ale widzę, że ma własny temat.

I takie spostrzeżenie - bardzo mało w tym roku fajnych, ciekawych filmów. Znaczy, ja oglądam ich mało, możliwe więc, że był jakiś udany o którym nie wiem, ale... zdaje się, że jest słabo. Oprócz dwóch powyższych był jeszcze "Us" i to chyba na tyle. Druga połówka roku powinna być lepsza, sądząc po Cannes i kilku zapowiedziach.

Booksmart

Mnie również trochę zmylił polski tytuł "Booksmart" a wyszedł całkiem zgrabny debiut reżyserski.

Królowa Kier

Warto zobaczyć.

Choć myślę że podcięcie o jakieś 10 min wyszłoby filmowi na dobre.

Za to cała reszta dobra.

Re: Królowa Kier

Potwierdzam.

I Am Mother

Kolejny fajny film SF od netflixa.
Zajawka:
https://youtu.be/wm5F4Wj_fUE

I niech tak trzymają dalej, tylko więcej wydań fizycznych poproszę.

MiB 4

Film całkiem spoko, choć to luźna wariacja na temat MiB.

Mamy duet już sprawdzony T3 i Valkiria. I tutaj też wypada to OK. Choć T3 już kolejny raz gra to samo... Za to Neeson świetnie w formie - trochę jak Jinn w TPM

Wersja IMAX godna polecenia, cały film w formacie plus bardzo dobry dźwięk.

Takie mocne 4/5 warto zobaczyć.

Prospect

Piękne czasy dla filmów SF, co chwila to nowy świetny film. Tym razem amazon mi podpowiedział, podczas robienia zakupów, że mogę być zainteresowany filmem Prospect (2018) z Pedro Pascalem jako... Ezrą (ostre przetarcie przed serialem Mandalorian) XD.
Zajawka:
https://youtu.be/XSpw22HPdHU

Nie ma w tym filmie żadnych wodotrysków, jest zrobiony w stylu lat 70?
Co najważniejsze, nie ma tu planety Ziemia i jej mieszkańców, co jest od bardzo dawna sporą rzadkością (nie licząc SW). Wszytko jest obce i nic nie jest wyjaśniane (nareszcie), więc przez sporą cześć filmu towarzyszy nam uczucie niepokoju, bo nie wiemy czego możemy się spodziewać, jakie są zasady.
Pozycja obowiązkowa dla fanów SF.

mother!

He, he, ale odjazd. Jeden z najbardziej znienawidzonych przez szeroką publiczność filmów ostatnich 20 lat, albo i więcej.

Powiem szczerze, mi się to BARDZO spodobało. Wiedziałem, czego należy się spodziewać - film jest dziwaczny, momentami bardzo nieprzyjemny i trochę szokujący. Ale nie do przesady, co roku wychodzą o wiele bardziej odrażające na wielu poziomach filmy, kierowane do masowej publiki, które ta jakoś "kupuje".

"mother!" jakimś cudem udało się masową publiczność obrazić i odrzucić, i to jest symptomatyczne. Sam się zastanawiam, skąd taka skrajna reakcja. Film faktycznie jest przykładem sporego dziwactwa i niezbyt popularnej tematyki, czyli religii. To już drugi po "Noe" film Aronofskiego poruszający ten drażliwy temat. Nie wiem, skąd on bierze te odjechane interpretacje judeo-chrześcijańskich mitów, ale mi ta jego kosmogonia bardzo się podoba. Czy to jest jakaś Aronofska wizja gnostycyzmu czy manicheizmu, czy jakiejś sekciarskiej gałęzi judaizmu? Nie mam pojęcia, ale wydaje mi się że stąd bierze się ta alergiczna reakcja na "mother!" - po prostu nie da się oddzielić od warstwy wizualnej tego religijnego podtekstu, i bez zrozumienia na co się właściwie patrzy, film może wydawać się kompletnie pozbawiony sensu. Alegoria nie jest "samotłumacząca się".

Abstrahując od treści, film nakręcony jest niesamowicie sprawnie, wygląda fantastycznie, jest wypełniony bardzo dobrymi rolami świetnych aktorów. Bardem, Lawrence, Pfeiffer, Harris, zagrali bez zarzutu.

Cóż mogę więcej powiedzieć, polecam, polecam, jak ktoś nie widział, oglądać. Szczególnie podejdzie zainteresowanym religiami i "pochodnymi". Tylko proszę się nastawić na sporą dawkę dziwności i "gwałtownej" ekspresji, plus trochę szokujących scen. Nie pokazywać dzieciom. Na randkę też się raczej nie nadaje

Drugie sekretne życie zabawek 4

Czyli w zasadzie dwa filmy i bardzo udany weekend w kinie.

"Toy Story 4"

Obwiałem się tego filmu, zmęczenia materiału i tego, że będzie robiony trochę na siłę. I... początek zdaje się to potwierdzać, ale, na szczęście, to tylko takie wrażenie. Potem się rozkręca i trzyma w napięciu do końca. Bardzo satysfakcjonujące, pozytywne zakończenie serii i początek spoilera jeżeli ktoś lubi "shipować" nawet zabawki, to się nie rozczaruje koniec spoilera. I mimo "zabawkowej" konwencji też trochę poważniejszych spraw jest tutaj poukrywanych, jak zawsze. A z dodatkowych pozytywów - jak dzisiaj świetnie można animować wodę, deszcz czy sierściucha

"Secret Life of Pets 2"

Bardzo rzadko kiedy kontynuacja dorównuje jedynce, a tutaj jest nawet lepiej. Początkowe niby niezależne historie prowadzą do finału, a sportretowanie zachowań zwierzaków jest rewelacyjne. To znaczy, jak ktoś się spodziewał dzieła na miarę "siódmej pieczęci" to nie, to nie ten film. Ale to znakomite 90 minut nieprzerwanej rodzinnej rozrywki, jeżeli macie psy, koty, króliki, małe dzieci lub kombinacje powyższych (np. macie psa i spodziewacie się dziecka ) to idźcie na ten film, nie będzie żałować. Nawet jak jesteście "starym dziadem" [TM] to ucieszycie swoje wewnętrzne dziecko, a przecież o to chodzi.

Kobieta idzie na wojnę

Warto zobaczyć. Świetna muzyka. Polecam!

Re: Fajny film wczoraj widziałem trzynaście

Ophelia - z Daisy Ridley, która świetnie tam wypadła. Jest w tym filmie bardzo urocza i widać, że bardzo się stara. Miło się ją oglądało.
Sam film to nieco uwspółcześniona wersja Hamleta, który jest tu na dalszym planie. Podoba mi się bardzo taki pomysł na retelling, to tchnienie nowego życia w Szekspira. Myślę, że w jego sztukach jest jeszcze sporo możliwości na podobne retellingi.
Podobała mi się dużo większa rola Gertrudy, muzyka i to, że w filmie jest dużo światła, zieleni.
Film zmienia dość sporo w historii, ale nie jestem pewna, czy na lepsze (choć zakończenie mi się podoba). ogólnie myślę, że mogło wyjść lepiej, że nie trzeba było aż tak modyfikować historii, bo i w oryginalnej wersji dałoby się znaleźć przestrzeń, żeby opowiedzieć coś z innej perspektywy. Ale, no, podobało mi się

Dosyć spodobał mi się też film "Ghost Light", taka czarna komedia. Jak ktoś lubi powolne filmy z brytyjskim humorem, teatr i Szekspira, to można obejrzeć. Ja bawiłam się dużo lepiej niż na to mogłyby wskazywać oceny filmu (których zresztą i tak prawie nie ma).

Deszczowa piosenka

W ramach przypominania sobie klasyki obejrzałem wczoraj "Deszczową piosenkę". Nigdy nie przepadałem za muzycznymi filmami i dopiero niedawno, po "La La Land", dałem im szansę

Trochę się obawiałem, że skamielina itp. ale kurcze, 1952 rok, serio? Wygląda jakby powstał wczoraj i naprawdę jestem pod wrażeniem.

Prawdziwa perełka 10/10

Aż ciężko uwierzyć że mama Carrie Fisher nie była tancerką, bo w tym filmie jest i dotrzymuje kroku wymiataczom:
https://youtu.be/GB2yiIoEtXw?t=23

Olbrzymia różnorodność, bogactwo pomysłów, wszystko wygląda lekko, świeżo i... łatwo, a jest piekielnie trudne.

https://youtu.be/p2ytvJxTjTU?t=57
https://youtu.be/-Badf0ctYQo?t=9

Zajawka:
https://youtu.be/Fp7Ao6Zk_Mc

W sam raz na nadchodzące upały
https://youtu.be/w40ushYAaYA?t=44

Polecam

Re: Deszczowa piosenka

Uwielbiam ten film. Ale przy całej tej cudownej obsadzie moim ulubionym aktorem pozostaje Donald O`Connor i szczególnie "Make `Em Laugh". Czysta magia. https://youtu.be/SND3v0i9uhE

Re: Deszczowa piosenka

On jest jak dynamit w tym filmie, jakby wypił tysiąc kaw
Dosłownie biega po ścianach

https://youtu.be/SND3v0i9uhE?t=218

Ale ten fragment "Fit as Fiddle" mnie zahipnotyzował i oglądałem go już w pętli chyba z 50 razy
1:08 - 1:14

https://youtu.be/-Badf0ctYQo?t=68
Genialne.

Re: Deszczowa piosenka

La La Land nie podobał mi się wcale, ale Deszczową piosenkę uwielbiam Świetny, zabawny, pełen lekkości film.

Re: Deszczowa piosenka

La La Land nie podobał mi się wcale, ale Deszczową piosenkę uwielbiam Świetny, zabawny, pełen lekkości film.

Re: Deszczowa piosenka

La La Land nie podobał mi się wcale, ale Deszczową piosenkę uwielbiam Świetny, zabawny, pełen lekkości film.

Midsommar. W biały dzień

Co za popierniczony film. Ale dobry. Dość długi i dość wolny ale z samobójstwami, golizną, matactwami. Ogólnie nic nowego ale miło zmiksowane. Nawet pomimo już od pewnego momentu wiadomego przebiugu akcji dobrze się to ogląda.

Daję mocne 4 /5

Mnie się trochę klimatem kojarzył z Suspirią ubiegłoroczną

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.