Forum

Plany na Sylwestra 2019/2020

Tradycyjnie, na ostatnią chwilę zakładam ten temat

Poprzednia edycja -->
https://star-wars.pl/Forum/Temat/23355


__________________________________________________

Liczę na wypowiedzi stałych bywalców tegoż tematu Nowi też mile widziani

__________________________________________________

W tym roku... Świat się kończy - Qel ma plany.

O 5:00 jadę do Sopotni Wielkiej pod wodospad i idę na trasę w góry W końcu prywatnie, a nie z wycieczką

Sopotnia wodospad - Romanka - Hala Rysianka - Trzy Kopce - Hala Cebulowa - Pilsko - Hala Miziowa - Hala Górowa - Uszczawne - Przysłop - Sopotnia wodospad.

Mam nadzieję na pierwsze w tym sezonie chodzenie w rakietach śnieżnych - raczej powinno się udać

A wieczorem wracam do domu i... tradycyjnie nic nie robię i mam wszystko w d*pie

Re: Plany na Sylwestra 2019/2020

To ostatnie zdanie, to ja ! , czyli jest nas już dwóch

Re: Plany na Sylwestra 2019/2020

No i fajnie Wiedziałem że na Bastionowiczów mogę liczyć

Re: Plany na Sylwestra 2019/2020

Ja kolejny rok będę kisił ogóra w domu... pewnie program sobie BFa i pójdę spać.

Re: Plany na Sylwestra 2019/2020

RodzyN jr. napisał:
Ja kolejny rok będę kisił ogóra w domu
-----------------------

Wporzo, tylko co na to ogór?

Lata dwudzieste przed nami

Wiecie co będzie w tej dekadzie? Wielkie pijaństwo, prohibicja, wielki kac i Wielki Kryzys. Historia podobno lubi się powtarzać. Ma teraz dobrą okazję

A co do planów Sylwestrowych... w tym roku absolutne minimum. Siedzę w domu z rodziną. Nawet do teściów nie jadę. Netfliks, browar bezalkoholowy, sałatka Knuję plany dominacji nad światem w przyszłym roku. Jak moje dziewczyny pójdą spać, będę grał w grę

Re: Lata dwudzieste przed nami

-Historia podobno lubi się powtarzać. Ma teraz dobrą okazję

Ty nie strasz, mi to trochę rybka, ale pamiętaj że wszystko zaczyna się od wielkiej nawalnaki z sowietami nad Wisłą

Czyli ostrożnie z życzeniami.

Re: Lata dwudzieste przed nami

Finster Vater napisał:
wszystko zaczyna się od wielkiej nawalanki z sowietami nad Wisłą
-----------------------

Mam na myśli powtórkę w ogólnym zarysie, a nie w każdym szczególe

Re: Lata dwudzieste przed nami

To nie szczegół, to jedno z najważniejszych wydarzeń światowej historii, o daleko idących konsekwencjach

Re: Lata dwudzieste przed nami

Finster Vater napisał:
To nie szczegół, to jedno z najważniejszych wydarzeń światowej historii, o daleko idących konsekwencjach
-----------------------

Rany... możliwe Finster. Ja w ogóle historii nie znam, i zawsze to podkreślam, żeby ktoś przypadkiem czegoś "na wejściu" nie założył.
Ale jeśli chodzi o szczegół, to chodzi mi o to, że prohibicje, rozpusty i Wielkie Kryzysy mogą się powtarzać, ale niekoniecznie prowadzą do sowieckiej inwazji

Re: Lata dwudzieste przed nami

A i owszem, ale, jak to mówią, od czegoś trzeba zacząć Przy czym inwazje ze wschodu też są w Polsce, że tak powiem, cykliczne, niestety.

Ale oby nie.

Re: Lata dwudzieste przed nami

Jakbyśmy kupili jakieś 15-20 atomic od tego państwa, które ich nie ma, za ten dług, którego wobec nich podobno nie mamy, to by się "cykliczne wjazdy" skończyły na dobre. A i Rzesze i inne Imperia Rzymskie też by się zastanowiły dwa razy, zanim by się chciały tu wybrać z misjami "cywilizacyjnymi"

Ech, idę poczytać G. Friedmana (The Next 100 Years)

cóż..

Ja z narzeczoną kontynuujemy nową sylwestrową tradycję zamknięcia się w domu, zgaszenia świateł i siedzenia w ciszy . Serio, nie ma takiej siły, która by mnie w sylwestrową noc wyciągnęła z domu. Tutaj tyle dobrych rzeczy do robienia. Może bym nawet coś na Bastion napisał? No i na pewno jakiś będzie film leciał, w grę wchodzi któryś Marvel (Winter Soldier, Civil War, Ragnarok), albo może jakiś Bond, bo rewatch Bondów to zadanie tego roku, a w sumie dawno nie oglądaliśmy (a zostały mi jeszcze do powtórzenia te z Seanem). A na deser Wiedźmin z dubbingiem...i spać o 0:30. Ja wiem, że każdego wieczora by tak można, ale dzisiaj jakoś tak...bardziej.

cóż.. 2

Ja z żoną kontynuujemy starą sylwestrową tradycję zamknięcia się w domu, zgaszenia świateł i siedzenia we względnej ciszy. Serio, jest bardzo mało takich sił, które by mnie w sylwestrową noc wyciągnęły z domu. Tutaj tyle dobrych rzeczy do robienia. Na bank coś napiszę na Bastion. Jak każdego dnia. No i na pewno jakiś będzie film leciał, nie mam pojęcia co, bo się trochę wyprztykaliśmy z filmów, które nas interesowały. A na deser nie pójdzie Wiedźmin, bo dzisiaj o 2 w nocy skończyliśmy WIedźmina z dubbingiem...i spać o 00:30. Do 3:30, bo wtedy będzie karmienie.

Re: Plany na Sylwestra 2019/2020

Ha! to ja na 14.30 samotnie idę drugi raz na TROS a potem jestem od jakiejś 18.00 w domu. Najwyżej pójdziemy za ścianę do mojego brata albo on z żoną przyjdzie do nas. To można powiedzieć kontynuacja kilkuletniej tradycji kiedy z mężem wybieraliśmy jakiś bardzo późny seans w kinie, wracaliśmy kilka minut przed 12.00 i szliśmy do brata. W tym roku idę sama bo mąż dłużej pracuje.

Re: Plany na Sylwestra 2019/2020

Mój plan na dziś:
- dokończyć czytać książkę, żeby uzyskać średnią 2 na miesiąc
- obejrzeć na Prime 3 odcinki seriali, żeby uzyskać średnią 1 dziennie
- kontrolować spożycie do północy (w warunkach tradycyjnie domowych, nawet jeśli nie muszę się troszczyć o dobrostan zwierzęcia, które mogłoby być przerażone fajerwerkami, którymi cała okolica będzie walić po północy)

Re: Plany na Sylwestra 2019/2020

(achievement 1 unlocked)

Re: Plany na Sylwestra 2019/2020

(achievement 2 unlocked, achievement 3 in progress...)

Maraton

Wiedźmina w planach, zobaczymy ile wytrzymamy

Re: Maraton

Już myślałem, że ktoś chce 42km przebiec

Re: Maraton

to też ja, ale tylko biegając po Zeffo / Dathomirze i innych takich

https://www.instagram.com/p/B2AeygMBlkz/

Re: Maraton

Hehe 😂

Ja odkąd pierwszy raz poleciałem w czerwcu 2018 roku do Hurghady, doszedłem do takiego samego wniosku... wówczas w wieku (rocznikowo) 25 lat

Chociaż dzisiaj sam sobie w tym zaprzeczyłem po raz kolejny - 6 km przecierania 120 cm śniegu i cała moja wyprawa do tego nie pasuje 😂

Re: Maraton

Zazdroszczę Ci takiej sylwestrowej wyprawy Tym bardziej, że Rysianka to jedno z moich ulubionych miejsc i niezapomniane wspomnienia podróży bez ludzi na szlaku i prawdopodobnie małego niedźwiedzia.

Re: Maraton

Wiesz co... Mam za sobą setki dniówek wycieczkowych w górach, ale ostatnio byłem tak zmęczony po trasie ze Zwardonia do Bielska-Białej w jeden dzień A na takim spacerze byłem ostatnio w 2016 roku Także, generalnie to nie pamiętam kiedy ostatnio się tak zmachałem - dobrze że miałem rakiety śnieżne

Bywały wycieczki stresogenne. Jak mi turysta przewrócił się - walnął głową o kamień i porządnie mu się skóra rozcięła. Krew buchała jak szalona, a koleś cudem przeżył, bo w ostatniej chwili podparł się ręką (skończyło się na wybiciu kciuka i rozciętej głowie).
Albo bywała mocniejsza zima - jak w tym (jeszcze) roku w styczniu - jak przecieraliśmy z grupą ponad 2 metry śniegu i po 3,5 km trzeba było schodzić z gór

Brak ludzi na szlaku wokół Rysianki, to jest coś o czym chwilowo można pomarzyć. Tam dzisiaj były dzikie tłumy - zresztą prawie zawsze jak tam jestem to tak jest. Wyjątkiem są wycieczki w środku tygodnia, najlepiej poza okresami feryjnymi/urlopowymi.

Re: Maraton

A jeszcze na przełomie wieków było tam pustawo na szlakach

Re: Maraton

Dzisiaj po pracy wyskoczyłem na Błatnią i z powrotem. Było cichutko i puściutko - a zachód Słońca i widzialność rewelacja

Re: Maraton

Nie widzę związku z moją wypowiedzią ?

Góry

Nie no jak tylko mogę, to też gdzieś łażę, tylko do gór mam kawałek niestety, więc z konieczności weekendowe wyprawy odpadają

Kiedyś to się chodziło

https://www.instagram.com/p/B6MnABHh3Gc/

https://www.instagram.com/p/B3skkVEB7rR/

https://www.instagram.com/p/B0LSOXWh5Py/

Ostatnio tylko wzgórza nad Harpers Ferry

https://www.instagram.com/p/Bzl3jcYHn1T/

Re: Góry

Powiem Ci, że to jeden z najbardziej interesujących profili na Instagramie, jaki widziałem.

Gratuluję!

Te wzgórza nad Harpers Ferry wyglądają bardzo zachęcająco - zdecydowanie moje klimaty 😄

Plany

Jak zwykle - żadnych. Będę siedział jak w każdy wieczór w domu i niczego ekstraordynaryjnego nie robił. Spać też pójdę pewnie o podobnej porze co zawsze, czyli także podobnej do tej, o której ludzie bawiący się na sylwestra chodzą (czyli późno, bo na co dzień tak chodzę spać). 😅

Niech Moc będzie z Wami.

Apdejt

Muszę odnieść się do tego, co wczoraj napisałem, bo jeśli bym tego nie zrobił, to znalibyście nieprawdziwą wersję mojego sylwestra, a jako że wiem, iż to, jak spędzam czas jest informacją nad wyraz atrakcyjną i pożądaną, toteż prostuję swoje błędne przekonanie o tym, jak go spędzę z wczoraj.

Otóż ostatecznie odwiedziłem sąsiada z naprzeciwka i wypiłem u niego trzy drinki łiski i kieliszek szampana. Zrobiliśmy naleśniki dla czterech osób, popiliśmy, pogadaliśmy, o północy wyszliśmy na osiedle i pogapiliśmy się na te bezsensowne fajerwerki, które mimo swojej bezsensowności pozostają obiektem naszego zainteresowania i przykuwają uwagę przynajmniej na tyle, by w kulminacyjnym momencie poobserwować niebo. Do tego pokomentowaliśmy lecące w tle sylwestry w telewizjach, które są jednym wielkim kiczem i których nie cierpię (jak zresztą całej tej męczącej, trywialnej rytualizacji tego święta), no ale cóż - gospodarz decyduje. Dodam tylko, że owy sąsiad złożył w swoim garażu Lamborghini z zamawianych oryginalnych części, którym notabene do dziś mnie nie przewiózł, mimo że od roku śmiga już tą bryką po mieście i okolicach. Tak więc tym samym uspokajam, że nikt z nas nie wpadł na tak światły pomysł, by w aucie świętować sylwestra po alkoholu. 😝

Kulturalnie, bo po drugiej, zabrałem się do domu, a o 3.15 położyłem się spać (w zasadzie to o 3.16, bo jak wiadomo 3.15 to godzina duchów, której się boję, więc poczekałem tę minutę 😅). I wstałem, czego pojąć nie mogę, o ósmej, i to drugi dzień z rzędu, co jak na mnie jest ewenementem. O takich godzinach w poprzednim już roku częściej chyba się kładłem niż wstawałem. 😝 Tak więc osiągnięcie duże, do tego zmusza mnie ono do zastanowienia się nad powodami tego, że o ósmej wstałem. I dochodzę do wniosku, że najwyraźniej się starzeję.

Nowy rok, lepszy ja. Jako że z rana wstałem, to pobiegałem, przeczytałem sto stron książki („Ale z naszymi umarłymi” Jacka Dehnela - polecam) i obejrzałem pierwszy mecz w drugiej dekadzie XXI wieku - Brighton - Chelsea.

Jeśli kogoś szczegółowość, a wręcz drobiazgowość powyższej relacji od niej odstraszyła bądź do jakiegoś stopnia zbulwersowała, zaskoczyła, zniesmaczyła czy cokolwiek tego typu, to... nie mój problem. 😝

Od teraz bowiem, niczym Donald Tusk w swoim najnowszym dziele „Szczerze”, będę codziennie prowadził - nie martwcie się, przynajmniej na mój własny użytek - tego rodzaju formę pamiętnika, pisząc w nim, z kim i gdzie się spotkałem, co zrobiłem, co przeczytałem, gdzie i kiedy pobiegałem, jakie myśli towarzyszyły mi w związku z przełomowymi dla naszej cywilizacji wydarzeniami (jak i tym mniej przełomowym). A później wezmę je wszystkie i wydam w formie książki, jak Tusk właśnie. Bo - jak powszechnie wiadomo - dobra literatura się broni.


Niech Moc będzie z Wami.

Re: Plany na Sylwestra 2019/2020

Tradycyjnie mam na to jedyną prawilną odpowiedź
https://i.imgur.com/J0mcwoi.jpg

i krótki komentarz na boku
https://i.imgur.com/VASVb7l.jpg

Re: Plany na Sylwestra 2019/2020

Upiekłam kaczkę w miodowym sosie, zrobiliśmy niemiecką sałatkę ziemniaczaną, kupiliśmy trochę piwa i wybieramy się z wizytą do mojej siostry, gdzie sobie grzecznie posiedzimy konsumując to i owo.

Małżonek jak co roku marudzi, że chce zostać w domu. ;-P

Re: Plany na Sylwestra 2019/2020

Już drugi raz w ciągu ostatnich kilku dni, muszę zauważyć że Twój małżonek to na prawdę zacna postać

Re: Plany na Sylwestra 2019/2020

Nasz człowiek, od razu wiadomo

Re: Plany na Sylwestra 2019/2020

Nie jest fanem SW, zakazuje mi o tym mówić i powtarza, że ja i wy powinniśmy się zająć czymś pożytecznym. ;->

Re: Plany na Sylwestra 2019/2020

W 100% mądrze gada

Mąż

Jeśli nie wypowiada się o nas jak pan Raczek, to w porządku. 😁

Niech Moc będzie z Wami.

Re: Plany na Sylwestra 2019/2020

Pff, ja sobie sam to powtarzam od paru lat. Ale nie działa. Ile by człowiek mógł zrobić gdyby nie SW.

Tylko właśnie co by to miało być żeby być w życiu szczęśliwym? Bo mnie to całe pieprzenie o Star Warsach każdego dnia czyni w pewnym stopniu szczęśliwym.

No dobra spróbujmy pohipotetyzować. Bastion + książki + komiksy + reddit + twitter + discord to pewnie jakieś średnio 2-3h dziennie. To daje:
- dodatkowo z dwa biegania w tygodniu
- jakaś inna książka 2 razy na miesiąc
- wrócenie do rysowania, z dwa razy w tygodniu
- wyjazdy na spacery z psem w dalsze miejsca
- nie mam pomysłu

Hmm. Wybieram jednak SW.

Re: Plany na Sylwestra 2019/2020

- Ile by człowiek mógł zrobić gdyby nie SW.

Wiele mógłby. Ale po co?

Do twojej listy mogę dodać jeszcze że np. konto by szybciej przyrastało.

Tylko znowu pojawia się pytanie "po co"

Bo mnie to całe pieprzenie o Star Warsach każdego dnia czyni w pewnym stopniu szczęśliwym. [2]

Re: Plany na Sylwestra 2019/2020

A ja siedzę w domu i mam na wszystko wyjeb.......

Tradycyjnie

Coś zjemy, coś obejrzymy, MZLP zaśnie, a ja sobie poczytam B. ~
Myślałem o Wiedźmaku, ale poprzeglądałem kawałki i to jakaś popelina&cotamjeszcze. No nic, kiedyś zmęczę.

Póki co całkiem smakowe Mosen Cleto 2013. ~

Re: Tradycyjnie

Jest lepiej i gorzej, zależy od odcinka. Niektóre są naprawdę bardzo dobre, ale to już trzeba samemu ocenić. Najlepiej przy hiszpańskim, czerwonym wytrawnym .

Re: Tradycyjnie

Wyszło. ~
Ale Cadis Valpolicella 2018 weszło. ~

Re: Tradycyjnie

Kurdę, jak rozumiem, piwniczka pełna dobrych trunków ?

Yeah

Jest dobrze. Padawan śpi większość dnia o 15, dał nam taki prezent noworoczny. Mogliśmy dzięki temu wypić Trele Morele, zjeść chipsy, puścić mojemu tacie "Nie mogę k**wa zasnąć" (pozdro dla kumatych) i zrobiłem sobie przysiady żeby mieć większą moc przy bieganiu!

A jutro planowałem o 8 rano bieg pt. "Jestem Legendą" ale boli mnie kostka..

właśnie

stwierdziliśmy z żoną że niewygodnie nam się już siedzi na kanapie i że warto by poskakać

kiedy zaczęliśmy skakać, przyleciał z góry domowy nastolatek pytając "co wam u diabła odwaliło", życzliwe dziecko

chyba udany Sylwester

Re: właśnie

bartoszcze napisał:
przyleciał z góry domowy nastolatek pytając "co wam u diabła odwaliło"
-----------------------

Trzeba mu było to puścić w odpowiedzi:

https://www.youtube.com/watch?v=1sAm5UCJ9vA

Re: właśnie

akurat leciało w TV Queen w Rio, więc

Re: właśnie

Moja najstarsza nastolatka już z nami siedzieć nie chce i wybyła do Zakopanego. Pozostali przygruchali sobie kuzyna i okupują duży telewizor w saloonie. Nam został mały w sypialni siedzę więc w internetach i znalazłam śliczną roślinkę - Auto Blueberry się nazywa. Mąż mówi- kup więcej, zwróci nam się za szkołę A ja- zwariowałeś?! Wsadzą nas

Re: właśnie

asch napisał:
Mąż mówi- kup więcej, zwróci nam się za szkołę
-----------------------

Git chłopak!

A ja- zwariowałeś?! Wsadzą nas
-----------------------

Ludzie dzielą się na tych co siedzieli, siedzą, i będą siedzieć

Re: właśnie

Dobra. Kiedy zobaczycie w tv relację z zatrzymania rodziców trójki dzieci za gandzię w doniczce to będę ja

Skakanie

No cóż, widzę, że ciekawie u Was w tym „Jednym z Wszechświatów”. 😝

Niech Moc będzie z Wami.

Update

W tym roku nawet na północ nie czekam - idę spać, po 20 godzinach od pobudki

Re: Update

W takim wieku? Wstyd! ~

Re: Update

No co Ty. Twardym trza być, nie mientkim

Re: Update

SW-Yogurt i Finster... Odpowiem Wam językiem młodzieży

https://youtu.be/UxxajLWwzqY

Wczesne chodzenie spać w sylwestra

Kurczę, myślę, że to jest w ogóle bardzo ciekawe zjawisko z pogranicza socjologii i psychologii społecznej: otóż jak to się dzieje, że na co dzień chodząc późno spać, grubo po północy, więc pewnie wiele godzin później niż średnia krajowa, za zniewagę uważa się czyjeś sugestie lub choćby wyrażane zdziwienie w związku z tak późnym kładzeniem się, a w sylwestra można położyć się nawet przed północą (to akurat mnie nie dotyczy, ale kilku moich przyjaciół, którzy tak jak ja do dosyć późnych godzin na co dzień siedzą już tak). Myślę, że to jest jakiś rodzaj buntu społecznego, forma protestu przed masowością i ludowością związaną z przyjętym modelem spędzania sylwestra w naszej kulturze, od której nie uznaje się wyjątków i wymigań, a wszelkie próby tego typu zachowań są społecznie napiętnowane (nie muszę chyba dodawać, że osoba, która - tak jak na przykład Ty - kładzie się przed 24 w sylwestra, uważana jest dość powszechnie za dziwaka - to najłagodniejsza forma presji społecznej i swego rodzaju represji). Jeśli o mnie chodzi, to tak, ze zdecydowaniem jestem w stanie stwierdzić, że takie, a nie inne podejście do sylwestra jest u mnie warunkowane i determinowane przez niegasnące poczucie potrzeby bycia na kontrze do czegoś, co można określić jako masowe, a także przez wyraźną potrzebę zaakcentowania alternatyw wobec picia do rana przy fajansiarskiej muzyce i fajerwerkach wystrzeliwanych nieprzerwanie od kilku już dób.


Niech Moc będzie z Wami.

.....

Trochę się spóźniłem, no ale nie szkodzi, bo nic sie nie zmienia - konsekwentnie się nie bawiłem Drugi rok z rzędu dostałem (trochę na własną prośbę) nocny dyżur w pracy, więc siedziałem sobie do godz. 6 (od 2-3 już na luzie, w towarzystwie YouTube`a)

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.