Forum

Z prasy, odc. 21

Poprzedni wątek się wyciągnął, więc zapraszam tutaj

USA, zadyma

Re: USA, zadyma

Re: USA, zadyma

Pamiętacie te zamieszki obejmujące całe stany, zniszczenia, rabowanie sklepów i ten ruch masowy, ogólnoświatowy ruch w internecie (zamienianie profilowych i publikacja białych plansz itp.) po tym, jak czarnoskóry policjant zastrzelił bez powodu Justynę Ruszczyk w tym samym Minneapolis w 2017 roku?

No ja też nie...

Re: USA, zadyma

Na razie wrzucam audycję:
https://youtu.be/am_pK5T2Dwo

Co tam się wyprawia... cd

Re: Co tam się wyprawia... cd

Stek bzdur, półprawd, przeinaczeń i manipulacji, z wisienką na torcie - jak czegoś nie masz (np. Wypasionych butów które kosztują mniej niż dniówka płacy minimalnej) to sobie to ukradnij, bo przecież ci się należy.

Bandyta w policyjnym mundurze (jacy się zdarzają wszędzie - patrz Igor Stachowiak) był po prostu bandytą, który powinien zostać z tej policji wyrzucony dawno temu, bo to nie był pierwszy jego eksces. Bo co to za "biały supremasista", co sobie bierze za żonę azjatkę z Laosu?

U nas (co ma takie przełożenie, że gdyby policjant w Portugalii zamordował Ukrainca, mieszkający w Warszawie Ukraińcy zaczęliby w proteście niszczyć miasto i ratować sklepy) efekt jest taki, że wszystkie praktycznie małe sklepy i restauracje - co przetrwały z trudem lockdown - są zamknięte (część z powodu zniszczeń) i prawdopodobnie część się już nie podniesie, ludzie tam pracujący starcą pracę, jest godzina policyjna i zamykają się też do tej pory otwarte duże sklepy jak Walmart czy Target. Podobnie jest prawdopodnie wszędzie. Zgadnijcie, która grupa etniczna zostanie najbardziej uderzona ekonomicznie w wyniku tego że sklepy, restauracje nie zostaną otwarte?

Choć są też pozytywy, Antifa została uznana za organizację terrorystyczną. Dobre i to.

Re: Co tam się wyprawia... cd

W tym artykule jest jakaś pochwała dla rabowania sklepów? Bo wyczytałam tam tylko próbę wyjaśnienia, czemu się tak, a nie inaczej dzieje.

Też uważam, że demolka jest do bani, jednakowoż musi istnieć jakaś przyczyna po temu, że po 5 latach niemal codziennych demonstracji w Polandii mamy zero zdemolowanych sklepów i jeden zgon z powodu samopodpalenia, a po paru dniach demonstracji w USA jest coś na kształt wojny. Były też ostatnimi czasy spore zadymy w Hiszpanii czy Francji, z pewnymi incydentami, ale w porównaniu z Nowym Światem to w zasadzie nic się nie działo.

Wskazana w artykule nierówność w dostępie do edukacji wydaje się być istotna. W PL obecnie w zasadzie każdy może skończyć szkołę średnią - może to nie jest jakiś super poziom, ale wszyscy mogą liczyć mniej więcej na to samo, nawet w prowincjonalnej lokalizacji. Więc ludność z okolic Pucka nie ma powodu nienawidzić tych z Gdańska, że mają lepiej i im palić samochody.

W to, że jakieś grupy etniczne są genetycznie bardziej skłonne do robienia awantur, to nie wierzę.

Re: Co tam się wyprawia... cd

-W tym artykule jest jakaś pochwała dla rabowania sklepów?

Już służę:

a to że niektórzy uczestnicy okradają przy okazji sklepy z markowymi ciuchami? Każdy lubi nosić Nike bez względu na zawartość portfela, a napad na takie sklepy to przy okazji szansa, by wykrzyczeć, że ciężko i legalnie pracując, trudno uczestniczyć nawet w przeciętnym dobrobycie.

I oczywiście to ostatnie zdanie jest kłamstwem, bo właśnie ciężko i legalnie pracując można sobie takie rzeczy kupić. Koszulka Nike - średnio 25$, buty około 40-60$, minimalna (za którą mało kto pracuje) 7,5$/h. Ludzie przyjeżdżają żeby nielegalnie pracować z całego świata (moja znajoma i sąsiadka z Peru, przyjechała jako nielegal, dorobiła się, ma firmę, prawnicy załatwili jej obywatelstwo, córki kończą studia), dorabiają się więc widać można.

jednakowoż musi istnieć jakaś przyczyna po temu

Przyczyna pierwsza, to rok wyborów, i próba wmówienia (jak widać, częściowo skuteczna) że za brak nadzoru nad policjantem - bandytą, w mieście rządzonym przez demokratów odpowiada Trump. Wiadomo, najmniej wykształconymi najłatwiej manipulować. Druga to to że teraz praktycznie bez echa przechodzą zmiany polityczne w Hong Kongu. Qui Bono?

Były też ostatnimi czasy spore zadymy w Hiszpanii czy Francji, z pewnymi incydentami, ale w porównaniu z Nowym Światem to w zasadzie nic

No, paryskie wielotygodniowe starcia gdzie przeciw demonstrantom wykorzystano samochody pancerne (z logo EU, nie Francji ) to jest porównywalna skala.

W PL obecnie w zasadzie każdy może skończyć szkołę średnią

To tak samo jak w stanach, edukacja do poziomu HS jest bezpłatna. To że może, nie znaczy że kończy. I nie jest to specyfika stanów - miałem kolegów w Polsce, którzy edukację skończyli na 6 klasie podstawówki.

Więc ludność z okolic Pucka nie ma powodu nienawidzić tych z Gdańska, że mają lepiej i im palić samochody.

Wszystko jest kwestią propagandy i manipulacji - nie tak dawno pewien niespełniony malarz przekonał swoich rodaków że maja nienawidzić swoich sąsiadów. To samo w innym kraju wprowadził niespełniony seminarzysta. na Wołyniu doszło do rzeczy strasznych też między sąsiadami.

W to, że jakieś grupy etniczne są genetycznie bardziej skłonne do robienia awantur, to nie wierzę.

Nie grupy, społeczności gettowe i skrywany rasizm. Obejrzyj sobie "Keanu", czarną (w każdym tego słowa znaczeniu) komedię o przesympatycznym kociaku (i nie tylko), gdzie jest scena jak jeden Afro obywatel (z dobrej dzielnicy) próbuje przekonać gangstera do muzyki Georga MNichela. I pada "Nawet fajne, ale czy on na pewno jest czarny"?

Bo to jest tak, jak mieszkasz w zamkniętej społeczności to szukasz winnych swojego nieszczęścia. I wtedy zjawia sie "prorok" i Ci wmawia, że to wszystko przez (Ormian, Żydów, "muslimów", białych - wstaw w zależności od potrzeb) - to bierzesz pałkę i idziesz wymierzyć sprawiedliwość.

Re: Co tam się wyprawia... cd

A, i zapomniałem - za Obamy zastrzelono Michaela Browna, a inny funkcjonariusz udusił (prawie identycznie jak Floyda) Erica Garnera - jakoś wtedy nikt prezydenta nie oskarżał o "rasim" i zamieszki ograniczyły się tylko do miejsc zamieszkania zamordowanych (gdzie tradycyjnie, dorobek życia - zniszczone/spalone sklepy i restauracje) stracili głównie Afroamerykanie z sąsiedztwa.

Re: Co tam się wyprawia... cd

No dobrze, to czemu w PL, mimo wojen propagandowych i napiętej sytuacji, oraz faktu że u nas klasa średnia ma połowę dochodu biedaków w USA, nie palimy i nie plądrujemy, a po drugiej stronie globusa palimy i plądrujemy? Co jest inaczej?

Re: Co tam się wyprawia... cd

Nie ma u nas grupy ludzi której się wmawia że jest biedna i skrzywdzoną, a za wszystkie jej nieszczęścia odpowiadają "ci inni", i dają się podejść propagandzie że wszystkim ich nieszczęściom jest winien "rasizm urojony". Bo hasło Black Lives Matter jest OK, ale rozumienie go jako "Only Black Lives Matter" już nie bardzo, a bicie ludzi noszących transparenty "All Lives Matter" już zdecydowanie nie.

Ponownie, obejrzyj "Keanu" i potem przy okazji poczytaj o "Kristallnacht", gdzie bandy młodych ludzi poszły rabować i palić mienie należące do sąsiadów, tylko dlatego że ktoś im wmówił, że owi sąsiedzi są "wszystkiemu winni". Sporo Ci to wyjaśni.

Re: Co tam się wyprawia... cd

Oczywiście, że istnieją u nas "skrzywdzone" grupy, którym się wmawia, że wszystko wina "elit", czyli (na obecny moment) tej grupy, która akurat strajkuje, czy urządza jakiś protest (sędziowie, lekarze, nauczyciele, miejska klasa średnia z KOD-u, ubeckie prawnuki itd). Było też straszenie uchodźcami, a nadal niebezpieczny jest "gender" i "ideologia LGBT". Poza tym EU zniszczy nasz naród i przyśle nam czarnych żeby zabierali nam pracę, wprowadzali szariat, uwodzili polskie kobiety i zarażali nas zarazkami. Itd, itp.


I to nawet jakoś tam skutkuje, a tu ktoś komuś da po mordzie albo kogoś skopie, a to jakiś pacan zaszarżuje z dzieckiem w wózku na kordon policji. Ale w porównaniu do USA cały czas mamy lajcik. Mimo że swój przydział mało myślących, sfrustrowanych młodzieńców mamy.

Re: Co tam się wyprawia... cd

No bo jeszcze władcy marionetek nie są przekonani, że zamieszkami mogą zmienić u nas wynik wyborów, a tu im wyszło że może jednak - stąd zupełna od czapy próba wiązania z tym Trumpa i machanie flagą
"rasizm". Gdyby u nas też im wyszło, że można to spokojnie by jednych na drugich napuścili. Tylko, że efekt byłby raczej przeciwstawny (w USA też będzie). A wykorzystane marionetki zostaną spuszczone w toalecie, jak zawsze, taki los marionetek.

Są jednak kolejne pozytywy - masa ludzi wyleczyła się z hoplofobi, a na AR-15 trzeba się zapisywać, tak to się nie sprzedawało nawet za Obamy. Jest limit sprzedaży na amunicję, max dwa pudełka.

Kolejnym jest to, że policja obchodzi się z tymi, których życie ma znaczenie, jak z jajkiem, ale antifiarzy zadymiarzy (którzy wszak nie są people of color) leje aż miło patrzeć. W końcu #whitelivesdosentmatters

We Wrocku widziałem jak jakiś prymityw spod znaku czyszczałki nabazgrał na pomniku że "miasto spłonie jak Minneapolis". No pogratulować czerpania ze światowych wzorców.

Re: Co tam się wyprawia... cd

Dzień Duduszny, pamięci Diduszki zamordowanego przez pisoski reżim w czasie puczowania, po minucie zmartwychwstałego.

Re: Co tam się wyprawia... cd

To jest wyraz pragnienia awansu społecznego. Przepraszając za rasizm w USA mas wrażenie, że jesteś jednym z rasistów, manifestujesz pragnienie dołączenia. Nic to że w momencie kiedy trzeba płacić odszkodowania a nie spożywać frukta ucisku.
Jest to stały element zachowań Młodych Wykształconych z Wielkich Miast.

Re: Co tam się wyprawia... cd

Finster Vater napisał:
na AR-15 trzeba się zapisywać, tak to się nie sprzedawało nawet za Obamy. Jest limit sprzedaży na amunicję, max dwa pudełka.
-----------------------

To ja już wolę sobie spokojnie siedzieć na naszym europejskim uboczu

Re: Co tam się wyprawia... cd

Też tak myślę.

Re: Co tam się wyprawia... cd

Nie no, niestety ale narracja o tym że są `grupy` i `interesy` działajace wbrew narodowi niestety istnieje w polskich nitkach medialnych. Ale wydaje mi się że wbrew Amerykanom Polakom faktycznie zdarzyło się walczyć o własną wolność w bardzo nieodległym przedziale czasu i Polacy potrafią odróżnić ciężki but i faktyczne trzymanie za mordę od tych nadużyć władzy z którymi mamy bieżąco do czynienia. To, jak i fakt że nam nikt nie wmawiał że jak ktoś nas dociska to pierwszą rzeczą jaką trzeba zrobić to wyciągnąć spluwę.

Re: Co tam się wyprawia... cd

- narracja o tym że są `grupy` i `interesy` działajace wbrew narodowi niestety istnieje w polskich nitkach medialnych

Ale nie mieszajmy różnych systemów walutowych. Owszem masz rację, ale to jednak nie to samo (a nawet - zupełnie nie to samo) co narracja quasikomunistyczna "cała nasza bieda i nędza bierze się stąd, że istnieje inna grupa która czerpie korzyści z naszej niedoli, nienawidzi nas z całego serca i jak tylko się jej pozbędziemy to świat stanie się cudowny"

Wczoraj miałem wkleić, ale mi się nie chciało i miałem ciekawsze zajęcia, a dziś widzę że w PL już krąży przetłumaczone. I dobrze. Zobacz jak czarny prawnik z wysokim ilorazem - Larry Elder - wbija w ziemię lewaka.

https://www.facebook.com/KamieniKupa1/videos/536768703658811/

Jako że się naczytałem wysrywów polskich "influencerów" na różnych fejszbukach, insztagrmach i tłiterach, to chętnie poznałbym waszą opinię w takiej sprawie:

Przedstawiciel jednej grupy etnicznej morduje przedstawiciela innej

Ludzie z kręgu owego zamordowanego zapałali słusznym gniewem

Propagandowa machina wmawia im, że wszyto to dlatego że grupa etniczna, z której pochodzi morderca ich nienawidzi, oraz to, że są gnębieni i wyzyskiwani przez ową grupę.

Przekonani przez media o słuszności swojej racji młodzi z owej "wyzyskiwanej grupy" ruszają w miast, wybijając szyby, niszcząc sklepy i lokale, palą i rabując.

Mamy do czynienia ze "słusznym protestem", czy jednak z bandyckimi wybrykami godnymi potępienia?

Tylko poważne odpowiedzi.

Re: Co tam się wyprawia... cd

Finster Vater napisał:


https://www.facebook.com/KamieniKupa1/videos/536768703658811/


-----------------------

Wrzuciłem wczoraj.

My nie rozumiemy co się tam dzieje z przyczyn oczywistych. Odrębność kulturowo-mentalnościowa Polaków jest tu kluczem.

Re: Co tam się wyprawia... cd

Nie chcę przesądzać czy nierówności rasowe istnieją czy nie (pewnie jak w każdym przypadku, są zlokalizowane i w niektórych miejscach zachodzą faktycznie, w innych są wyolbrzymione przez roszczeniowe persony - te są jednak wszędzie ). Z jednym się natomiast zgodzę, im dłużej słucham z boku o całej tej akcji (a moja irytacja stopniowo narasta, bo cała ta sytuacja wygląda jakby ktoś mimo wielokrotnych ostrzeżeń wsadził łapę w ogień a potem miał pretensje że ludzie się nie dość przejmują jego poparzeniem), tym silniejsze mam wrażenie że cała ta `rewolucja` jest wyreżyserowana. Oczywiście - nie w sensie że protestujący są do reszty pozbawieni racji, bo, jak pisałam w pierwszym zdaniu, istnieją nierówności i niesprawiedliwości na tle rasowym. Ale ta dynamika wydarzeń przypominająca napędzaną lawinę, fakt że nie ma wyważonych opinii - za to są same skrajne i coraz bardziej polaryzujące, oraz, finalnie, fakt, że USA niniejszym kończy swoją karierę `policjanta świata` zostawiając wakat - to są rzeczy które powodują jednak lekkie ciareczki wzdłuż kręgosłupa.

Niech już nadchodzi ta apokalipsa bym mogła się przekwalifikować na spawanie pancerzy ze zdemolowanych aut, nie lubię stać tak na progu

Re: Co tam się wyprawia... cd

-tym silniejsze mam wrażenie że cała ta `rewolucja` jest wyreżyserowana

Coraz więcej na to wskazuje - co więcej, na początku maja "rewolucja" zaliczyła falstart. Chwilę była grzana (na początku maja) sprawa Ahmauda Arberya, "joggera" zastrzelonego (oczywiście w wyniku "rasizmu") przez białych mieszkańców dzielnicy, w której biegał. Communist News Network nawoływało do sprawiedliwości, szykowano protesty... Sprawa się rypła, gdy okazało się że ktoś jednak zajście sfilmował, i wyszło jak w radiu Erewań. "Joggr" został złapany na budowie gdzie "wyzwalał" elementy miedziane, potem groził zatrzymującym a na koniec rzucił się na jednego z nich, usiłując mu wyrwać karabin - i wtedy go drugi postrzelił. No rasizm w pełni, jak widać. Dlatego sprawa przycichła, bo ofiara nie bardzo nadawała się do roli Horsta Wessela. Ale co się odwlecze...

Ale ogólnie to się dzieje coś gorszego - wmawia się jednej grupie etnicznej, że tylko jej życie ma znaczenie, że ona jest najwspanialsza i "uber alles" oraz że należy jej się wszystko. Wywalono komentatora sportowego za napisanie "all lives matter" (bo rasizm). U nas też ludzie z ograniczonym ilorazem (jak pewna popkultularna blogerka na przykład) też mówią że mówienie "all" to zuło, że tylko "black" jest "matter". Bo byli prześladowani i są wyzyskiwani. Na ulicach dochodzi do sytuacji, gdzie białe dziewczyny muszą klękać przed "czarnym panem" (i nie chodzi tutaj o Voldemorta) i całować mu buty. Ogólnie sytuacja przypomina sytuacje znane z Niemiec z lat 30-tych, wtedy też przedstawiciele grupy obwinianej o "całe zło świata" musieli na ulicach klękać przez "rasą panów" i niejednokrotnie całować im buty. A potem, jak niejaki Herschel Grynszpan zamordował aryjczyka, to ulice zapałały "słusznym, spontanicznym gniewem" a potem zapłonęły sklepy, restauracje i synagogi.

W Poznaniu "aktywistki" chcą ulicy Georga Floyda. No wiec za bycie drobnym bandytą napadającym z bronią na kobiety, który znalazł się w niewłaściwym czasie i miejscu (z piękną kolekcją używek we krwi) stawiają teraz na piedestały. Jakie czasy, taki Horst Wessel. Piosenki też już są. Tak rodzi się (ponownie) nazim.

A takich rzeczach jak niżej, to raczej nie przeczytacie w Polsce:

https://bronxjusticenews.com/rape-beating-of-bronx-woman-racially-motivated-records/

Historia Magistra Viate, która nigdy nikogo niczego nie nauczyła. Ale też ten kto nie pamięta o historii, będzie musiał ją powtórzyć.

Re: Co tam się wyprawia... cd

Nie sprowadzaliśmy niewolników z Afryki w związku z tym nie mamy żadnych kompleksów wynikających.

Po drugie Antifa jest u nas na etapie szkoleń organizowanych przez Warszawę za 3,6 miliona.

Po trzecie jak w 2010 czy 11 przyjechała Antifa z Niemiec atakować rekonstruktorów na marszu niepodległości to zebrała łomot i była odebrana jako kontynuacja SS, co ich dziwiło.

Po czwarte ludzie u nas żyli pod marksizmem i wiedzą do czego prowadzi.

Po piąte antyfaszyści dopuścili się poważnych występków, jak Katyń i mają u nas przechlapane. A Duce przymykał oko na przerzut naszych żołnierzy do Francji w 1939/40 i w ogóle wojna polsko-włoska to inna bajka.

Powołam się teraz na przykład starożytnych Egipcjan: trzymali się oni bo mieli miedziany odcień skóry. Języka się nauczysz, religię zmienisz ale wyglądu nie zmienisz i dlatego podziały rasowe są tak trwałe, bo widać. U nas mamy co najwyżej Ukraińców. Sporo Polaków to są Ukraińcy którzy już kiedyś się spolonizowali a (pra) dziadkowie obecnych Ukraińców byli obywatelami polskimi. II RP granica po Zbrucz itp.

II
Lewica u nas marnuje swoją szanse, którą byłoby pokazanie Polaków jako dyskryminowanych bardziej nawet od Murzynów, w związku z czym należą się nam
przywileje i kasiorka. Limit mieszkańców Europy Środkowo-Wschodniej obsadzanych w filmach, np w sekłelach.

Mamy tu przedmiotowe traktowanie nas poprzez np. dopasowywanie do zachodnich schematów historycznych. A to my byliśmy porywani w niewolę - w jasyr. Np.

Re: Co tam się wyprawia... cd

W grudniu 1970 roku w Gdańsku przy okazji protestów robotniczych zniszczono i splądrowano kilka sklepów i kiosków.

Pewnie nam CIA przysłało jakichś czarnych prowokatorów.

Szerzej o zamieszkach:
https://galopujacymajor.wordpress.com/2020/06/03/wszystko-czego-nie-chciales-dowiedziec-sie-o-zamieszkach-przez-to-ze-nie-bales-sie-pytac/

Re: Co tam się wyprawia... cd

O, znowu ten śmieszny facet co nie może przeboleć ze już nie jest w KNF

Re: Co tam się wyprawia... cd

Nie powiedziałbym, żeby zdarzenia w HK przechodziły bez echa. Znaczy, w Polsce na pewno, ale w Polsce informowanie o sytuacji międzynarodowej ogranicza się do Naszego Sojusznika USA, pieniędzy z Unii i brytyjskiej rodziny królewskiej. Chociażby UK rozważa zmianę polityki wizowej.
Pokojowe prosty są dobre. Nie było ich wcześniej na taką skalę gdy policja brutalnie zabijała ludzi różnych kolorów skóry, teraz są, i niech będą. W dzień wszystko jest cacy, nocą ludzie się rozchodzą i przychodzą zwykli bandyci, jak to zwykle w takich sytuacjach bywa, i należy jak najszybciej się ich pozbyć.
Z drugiej strony masz takiego Trumpa, który rozpędza pokojowy protest siłą żeby zrobić sobie sesję zdjęciową z Biblią przed kościołem i grozi użyciem wojska do pacyfikacji protestujących, co jest niezgodne z Insurrection Act z 1807 roku. (https://www.theguardian.com/us-news/2020/jun/01/trump-george-floyd-protests-military-deploy) Takie zachowania tylko zaogniają sytuację.

A ja trochę zazdroszczę Amerykanom

że jak oni przeciwko czemuś protestują, to potrafią z tego zrobić ostre zamieszki na cały kraj, bo jak widać takie zamieszki dają do myślenia bardziej niż pokojowe demonstracje, które, co można zaobserwować na przykładzie Polski, mają niewielki skutek.

Kiedy mieliśmy sporo pokojowych demonstracji w Polsce w obronie Trybunału Konstytucyjnego, sądownictwa czy gimnazjów, to PiS w prawie wszystkich przypadkach bluzgał na protestujących od "gorszych sortów", "przypadkowych spacerowiczów" czy "świń oderwanych od koryta". Raz jeden władza przestraszyła się protestów w obronie sędziów i niezależnego sądownictwa w 2017 r. Poza tym jednym przypadkiem mieli większość demonstracji gdzieś.

A jakby zamiast zwyczajnych pokojowych demonstracji mielibyśmy zamieszki na skalę ogólnopolską? Kto wie, może dzięki temu mielibyśmy nadal gimnazja, sędziowie TK Hauser, Jakubecki i Ślebzak byliby dawno zaprzysiężeni, a sędziów i ich rodziny zostawiono by w spokoju?

Re: A ja trochę zazdroszczę Amerykanom

kierunek dobry, zwrot nie ten

Re: A ja trochę zazdroszczę Amerykanom

W sumie to Ci życzę, aby Twoje (i nie tylko Twoje, jak widzę) marzenie o ogólnokrajowych zamieszkach się spełniło. Niech zapłoną sklepy i samochody, niech ludzie tracą z tego powodu pracę (a inni niech nie mogą do pracy dojechać) i niech zapanuje anarchia.

Zobaczycie, jak to fajnie.

Re: A ja trochę zazdroszczę Amerykanom

Nie, no nie, wyobrażasz to sobie, że jakaś grupa coś chce - a protesty u nas ostatnimi laty są częste - i raz po raz wybuchają wielkie zamieszki? Zwolennicy aborcji zaczynają palić samochody, wiec rząd się ugina pod ich naciskiem, na co przeciwnicy aborcji dwa dni później zaczynają plądrować sklepy - tak by to miało wyglądać? To ja podziękuję. A co ma właściciel takiego samochodu lub sklepu do decyzji rządu?

Re: A ja trochę zazdroszczę Amerykanom

Chyba górnicy dawno nie odwiedzali Warszawy

Re: A ja trochę zazdroszczę Amerykanom

Górnicy rabowali sklepy i podpalali Warszawę?

Mi się wydaje, że oni tylko wymieniali argumenty (za pomocą sztylów od kilofa) z policją.

Re: A ja trochę zazdroszczę Amerykanom

Jeśli chodzi o demolki i inne akty agresji, to tradycyjnie robi to niemal wyłącznie przyjezdne towarzystwo kibolsko-ONRowe.

Górników dawno nie było, "Solidarność" kocha się z władzą. Ostatnio mieli być, ale zrezygnowali, bo covid.

Agrounia za dwa razy wywaliła jabłka lub inne żarcie na środek skrzyżowania.

Okazjonalnie jakaś opcja coś napisze na murze, powszechne są natomiast agitatorskie wlepki. Najbardziej obrywa się policyjnym barierkom.

Pamiętam np. że u stóp któregoś pomnika umieszczono figurkę Kaczora upozowaną na grubego buddę, była też rzeźba z drewna w stylu pogańskiego świątka, instalacja z taczek i styropianowe nagrobki praw obywatelskich.

Strajk Kobiet lubi robić disco na rondzie Romana. Są przez to korki, ale korki są zawsze gdy jest demonstracja, czyli co najmniej raz w tygodniu od 5 lat.

Nieznani Sprawcy regularnie psują Ordojurkom (o których Marta Lempart nie może pisać, że są fundamentalistami opłacanymi przez Kreml - pamiętajcie, że nie wolno tak pisać i wszystkim powtarzajcie, żeby też tak nie pisali) furgonetkę z płodoszopami i tą drugą, o homoseksualistach uczących dzieci masturbacji. To by można podpiąć pod wandalizm. Kto wie, może to Antifa?

Re: A ja trochę zazdroszczę Amerykanom

Jednak palenie opon przed sejmem trochę się różni od plądrowania sklepów

Mowa ciała :D

Nie powiem, zrobiło mi to dzisiaj dzień :

- https://twitter.com/therecount/status/1267848296481128448 ...

close up - https://twitter.com/therecount/status/1267878251491401728

To mi podsunęło taką myśl - czy między nimi jest AŻ TAK źle ? ...

Re: Mowa ciała :D

Jak na nich patrze, to mam wrażenie, że on ją bije.

Re: Mowa ciała :D

Noo, przewija to się komentarzach. Są też opinie, że to efekt zbyt wielu operacji plastycznych .
Pierwsze, o czym pomyślałem, to że ona jest bardzo przestraszona. Dosłownie "freezuje" ją ta cała sytuacja.
No i nie jest to pierwsza taka akcja, bo czułe oko kamery już wcześniej wyłapywało podobne "momenty"

Re: Mowa ciała :D

No właśnie, jest cała zesztywniała, jakby bała się, że źle mrugnie okiem i coś się wtedy stanie.

Re: Mowa ciała :D

Poza tym na różnych filmikach widać, że on ją strasznie po chamsku traktuje. Np. sam idzie pod parasolem z przodu, a ona z tyłu truchta na deszczu.

Gdy lewactwo wchodzi za mocno

Subiektywnie

Jak widzę, temat ostatnich wydarzeń w Stanach, staje się powoli ważniejszy, niż światowa medialna epidemia covidowa ... ale wydaje mi się, że chyba idzie to nie w tym kierunku, co powinno.

- https://twitter.com/RockstarGames/status/1268573285496823808

Serio Rockstar ??? ... wyłączacie graczom nie mającym N I C wspólnego, i zapewne omijającym szerokim łukiem obecną wrzawę medialną, serwery GTA i RD ?!.
To może pójdźmy po całości, i wyłączmy dzisiaj internet ?

Re: Subiektywnie

To jakieś dziwne. Chyba że o czymś nie wiemy, w sensie że jakieś awantury na tych serwerach były.

Re: Subiektywnie

Nie, amerykanie ścigają się po prostu na to kto bardziej przejmuje się sytuacją. Przedwczoraj chciałam sobie pobrać foty z jednego z serwisów fanowskich i nie było opcji bo `są ważniejsze sprawy niż ta z którą do nas przyszedłeś, więc nie dostaniesz się do naszego zwyczajowego contentu`

Okładeczka

https://twitter.com/XKubiak/status/1269625642322137093

Jak rozumiem, to wstęp do delegalizacji R.T.

Re: Okładeczka

Kułamiom kłamczuchy przebrzydłe. Rafał to prawdziwy katolik i konserwatysta. Sam tak powiedział, i ja bym mu wierzył. Wszystko co mówi Rafał to prafda jedyna, jak mówi (stojąc obok faceta w masce "je..ć pis") że będzie walczył z hejtem i nie będzie zgody na podziały to znaczy że tak właśnie będzie.

Polska zasługuje bardziej co prawda na "fajnego kandydata", ale Rafał w ostateczności rteż może być.

Re: Okładeczka

Na NAJLEPSZEGO zasługuje - zapomniałeś dodać
Ehh, tacy chyba nas jednak omijają, ale kto wie, kto wie ? ...

Re: Okładeczka

W zeszłym tygodniu w TVP powiedzieli, że Rafał wyłączył w Warszawie ogrzewanie i zamarzniemy. W czerwcu, rozumisz pan. I to nawet prawda jest, ogrzewanie faktycznie nie działa.

Ale że zapisał się do Antify, to nie wiedziałam.

Re: Okładeczka

Czerwiec był w sumie zimny ...

Re: Okładeczka

-Ale że zapisał się do Antify, to nie wiedziałam.

Nie wiem czy się zapisał, ale za pieniądze miasta sponsoruje "Społeczną Szkołę Antykapitalizmu" (nb., jaka ona społeczna, jak za pieniądze miasta?), gdzie można między innymi zaznajomić się z wykładem pt. "Własność prywatna to kradzież" - czyli Warszawiaku, jak masz na własność cokolwiek, dom, samochód, zestaw klocków LEGO czy choćby nawet książkę czy skarpetki, jesteś ZŁODZIJEM (Rafał approved this Message)

Re: Okładeczka

Re: Okładeczka

Bo trzeba walczyć o wyzwolenie Skrzatów Domowych!

Re: Okładeczka

Działa !. I jest PIĘKNE !

Cóż mogę powiedzieć (się wzruszył), stać ramię w ramię z Asfo i Finsterem, to dla mnie prawdziwy zaszczyt !

For the Alliance ! ... https://giphy.com/gifs/warcraft-world-of-warcraft-battle-for-azeroth-1zJExxElqvk2l8ott3/fullscreen

Re: Okładeczka

Alliance? Grab sobie dalej

Re: Okładeczka

Ja to nawet Gnomeregan.

Re: Okładeczka

o Chryste.

Nie do wiary

a jednak

cyt. "Ewangelista Mateusz, premier Morawiecki, pochyla się nad egzystencją naszego narodu, by żyło się lepiej. Z kolei ewangelista Łukasz, profesor Szumowski, jest przedłużeniem czynów Jezusa, troszcząc się o nasze życie i zdrowie. Dziękujemy Boża Matko za ich posługę".

11 czerwca, Boże Ciało, Jasna Góra :

- https://twitter.com/i/status/1271336122606669824

Yep., to nie fejk.

Re: Nie do wiary

O_o

Re: Nie do wiary

Srogie piguły, Milordzie

Goło na wesoło ;)

Bardzo fajnie, na luzie i z humorem zrobiona reklama. Z aktorami p o r n o . Dodajmy r z ą d o w a. Ale nie nasza U nas takie rzeczy by nie przeszły, a szkoda, bo wystarczy popatrzeć, jak to ekhm, robią inni.

"Keep It Real Online - Pornography", to inicjatywa i kampania informacyjna rządu Nowej Zelandii, której celem jest zwrócenie uwagi na to, że młodociane osoby szukają często informacji na temat seksu w sieci, ale zbyt często informacje te znajdują nie tam co trzeba . Celem kampanii jest zwrócenie uwagi, że świat pokazany w filmach dla dorosłych, ma bardzo mało wspólnego, z rzeczywistymi relacjami, jakie występują w prawdziwym życiu.
Aż prosi się, by takie fajne inicjatywy wychodziły od naszych "wybrańców narodu", bez względu jaką partię reprezentują.

Dobra, napisałem już tyle mądrego, że więcej już nie wymyślę

- tu : https://youtu.be/94mINLDSWlk

A, zwróćcie uwagę na reakcję młodego, bezcenna

BIM BAM BOM

Tym razem skądinąd:
Allegro wycofało się z blokady xiążki Ziemkiewicza "Cham niezbuntowany"
Że oparło się na opinii stowarzyszenia Nigdy Więcej, które się oparło na opinii Otwartej Rzeczypospolitej to jedno.

Najciekawsze jest, że oni wszyscy nie kryją faktu, że nie czytali owej książki i nie wiedzą, co tam jest napisane. Podobnie jak prof. Obirek.

https://www.wirtualnemedia.pl/artykul/rafal-ziemkiewicz-ksiazka-nowa-cham-niezbuntowany-na-allegro-juz-nie-jest-blokowana

Ring of fire

dzisiaj było tzw. obrączkowe zaćmienie słońca. Widzieliście ? , nie ? ... nic nie szkodzi. Kolejne będzie całkiem blisko, bo w 2135 roku. U nas doskonale widoczne.
Dzisiaj natomiast, widoczne było idealnie obrączkowe - ale nie u nas. Jeśli byliście przypadkowo w Afryce, a najlepiej gdzieś w Azji, to podnosząc głowę do góry, można było zobaczyć to :

- https://youtu.be/Ke4wGstAGYw?t=5811

Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Wszyscy wiemy, jakie jest TVP, ale dzisiaj przekroczyli granice poziomu zarezerwowanego dotychczas wyłącznie dla nieco podkolorowanych parodii w stylu Korea.

To już nie manipulacja, perswazja, brak obiektywizmu. To jest k**wa stalinowska propaganda z pierwszych materiałów PKF.

Tu cały: https://wiadomosci.tvp.pl/48676774/przedwyborcza-mobilizacja

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Udało im się osiągnąć poziom TVN?

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Symetryzm to droga donikąd, bo mówi ci to, co chcesz usłyszeć, a nie to, co jest prawdziwe.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Wiem, WSI 24 jest niedoścignione.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

XDDDD
złoto
nieironicznie uwielbiam wiadomości, oglądam prawie codziennie, prawie zawsze potrafią zaskoczyć
Potem jeszcze było "sędziowska kasta wspiera trzaskowskiego?" bo śmieli śmieć oddalić powództwo pisowskie i jeszcze "kandydaci opozycji walczą o drugie miejsce" xF

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Spoko materiał. Nie wiem o co Ci chodzi.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Aż mi się łezka w oku zakręciła.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Zbliża się głęboka komuna. PIS powinien zmienić nazwę na PZPR. Przecież to kiepski klon rządów Gomułki, Bieruta, Gierka czy Jaruzelskiego. Dupa to zwyczajny naśladowca Marksizmu i Lenina, Stalina, Mao czy nawet Kim Ir-sena. Ale coś mu kiepsko wychodzi. Ta pulchna japa wzbudza tylko śmiech, a nie strach czy respekt. To jakaś żałosna marionetka, a nie wielki przywódca. Ale ludzie tkwią w kłamstwie. Niesamowite jest to jak naród można ogłupić i zniewolić swoją propagandą i fałszywymi obietnicami. Ten kraj upadnie, jeśli ludzie nie przejrzą na oczy.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Odstaw to co bierzesz.

Za rządów kilku z tych wymienionych za napisanie czegoś takiego miałbyś już wizytę smutnych panów, za Bieruta pewnie jeszcze gorzej. I ciesz się, że właśnie "krwawy hegemon Kaczafi" nie jest Stalinem czy Mao.

A współczesnych hunwejbinów antifiarskich akurat szkoli kandydat dubler, co nawet w prawyborach nie startował - taka to demokracja w pewnej partii.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Za oklejenie furgonetki krytyką Dudy aresztowali faceta na 48 godzin, łącznie z rozrywką w postaci rewizji osobistej.

Podobnie potraktowano osoby które umieściły plakaty krytykujące Szumowskiego w gablocie wiaty przystankowej w Wawie - było też trzepanie chaty łącznie z piwnicą oraz skuwanie rąk na plecach (na oczach dziecka), podobnie potraktowano (zdaje się) gościa który paradował przebrany za Dudę.

Jakoś przedwczoraj Duda podpisał ustawę, wg. której za brzydkie wyrażanie się o Dudzie idzie się do więzienia.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Całkiem jak za starych dobrych czasów.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Przy okazji wprowadzono też 1000 zł kary lub więzienie dla uczniów, którzy zakłócą e-lekcje.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Ha! No to się maluje przed nami kolorowa przyszłość. Gdzieś już coś podobnego widziałem. Duduś chyba chce z siebie Palpsa zrobić 😂

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Jesteś śmieszna i zabawna jak zawsze. Przecież to Agora stwierdziła, że ktoś im się włamał do wiat ("bo oni tego nie wywieszali") i dlatego policja musiała ukarać sprawców. Tak działa prawo.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Znowu jesteś chamski.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Dostosowuję się do poziomu dyskusji

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

W takim razie bądź uprzejmy nie odpowiadać na moje posty. Pogardliwe odnoszenie się do mojej osoby nie jest czymś, co zwykłam tolerować.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Słuchaj koleś, nie ma na tym świecie nic czego bardziej nienawidzę niż takiej bezczelnej propagandy i robienia idiotów z całego narodu. Nienawidzę takiego skrajnie lewicowego pseudo-socjalizmu, jaki wprowadza nasza Partia. Naprawdę wolę obecny rząd chiński czy w szczególności wietnamski, bo oni przynajmniej nie próbują oszukiwać narodu i udawać prawicę podczas, gdy są zwyczajną lewicą. Nie wiem jak w Chinach, ale w Woetnamie nie ma praktycznie żadnej propagandy, ludzie się nie interesują rządem, a on nie kontroluje i nie wpieprza się w sprawy obywateli i nikt tam nie robi z rządzących jakichś zbawców narodu, jak to w Polsce z pisowców. Wiékszość nie ma pojęcia, kto obecnie rządzi. Naprawdę nie da się tam odczuć, że nie ma demokracji. Taki rząd komunistyczny mogę zaakceptować. Duduś dąży do wprowadzenia jakiegoś państwa policyjnego, z pełną kontrolą obywateli. Zdaje sobię sorawę, że za parę lat, jeśli nikt nie zatrzyma pisu za zwykłe skrytykowanie Widza miałbym przerąbane. Już teraz za zwykłe karykatury Dupy, milicja dostaje rozkazy z góry, by aresztować wszystkich podejrzanych o znieważenie Prezydenta (tak naprawdę kandydata, bo o prezydencie nie było tam słowa). Ja na szczęście mam gdzie stąd uciec, chociaż szkoda mi reszty Polaków. Pisowcy, wkrótce zrozumiecie, jaki popełniliście błąd stojąc za Partią murem.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Nic nie rozumiesz.

Może się rząd PiSu nie podobać, bo jest za co, można tego rządu nie lubić, bo jest za co, i go krytykować, bo bardzo jest za co. Tylko należy zachować właściwe proporcje.

Darcie japy że to to "Stalin, Mao" itd. w sytuacji, gdy sobie spokojnie można paradować (obok knadydata miłości i porozumienia) z maską "ebać Pis" jest po prostu śmieszne. Ale zawsze radzę przeprowadzić eksperymet - pojechać do Korei Płn. i wypowiedzieć się w podobnym tonie. I poczuć różnicę

A za znieważania prezydenta jest paragraf z urzędu. Można dyskutować czy to słuszne czy nie, czy powinien być usunięty z KK, ale - zawsze był - za poprzedniego policja wbiła młodemu człowiekowi na chatę, jakby ktoś miał posuniętą amnezję.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

No właśnie nie można. W tym problem. Protestowanie przeciwko władzy może obecnie być przyczyną różnych problemów, od mandatów "za bezczelny wygląd" po aresztowanie z rozbieraniem, wjazdy na chatę i odebranie komputerów "bo śledztwo trzeba zrobić" itd. Wyroków na razie jest mało, bo nadal nie udało się przejąć całkowicie sądów (w przeciwieństwie do prokuratury), ale to też jest kwestia czasu - jak prezydent się nie zmieni, to one też zerodują i pyskujących będzie można wsadzić.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Fajne to straszenie paragrafem za obrazę prezydenta

A jak nazwę Dude gwałcicielem - a jest to gwałciciel Konstytucji - to złożysz na mnie donos? W razie czego chętnie zobaczę, jak Adrian i jego sympatycy przegrywają o to w sądzie.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Jakoś wam pisowcom nie przeszkadzało wieszanie psów na Tusku i Komorowskim i nazywanie ich kłamcami, złodziejami i idiotami. Jak ktoś atakuje opozycje to jest w porządku, ale jeśli ktoś śmie wyrazić swoją opinię o jedynej słusznej Partii to zdrada stanu...

Oczywiście, że Duda to nie Stalin czy Mao. On ma jedynie aspiracje, by być kimś takim jak oni. Jeszcze parę lat temu bym powiedział, że tego pajaca to nawet w psychiatryku by wyśmiali, ale teraz patrząc się na jego wszechobecne poparcie i wszechogarniającą ciemnotę całego narodu to już nie jestem taki pewien. Polacy się stęsknili za PZPR, komunizm wsiąkł w ten naród. I jeszcze wierzą, że ich partia to wróg komunizmu... To jest niewiarygodne.

Jakoś nie słyszałem o sytuacjach, by ścigali za obrazę Komorowskiego. Wałęsy czy Kwaśniewskiego podczas, gdy tysiące osób nazywało ich zdrajcami, idiotami, złodziejami i skurwysynami. A terzaz milicja robi obławy na przeciwników Dupy, normalnie jak za za PRL-u. No, ale naród wybrał pis demokratycznie czyli tego chce.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

W tym momencie jedynym idiotą jesteś ty.

Po pierwsze - propaganda jest wszędzie, nie tylko w TVP, polecam zobaczyć TVN, gdzie z Trzaskowskiego robi się nowego mesjasza.

Po drugie - to nie Duda czegoś chce, tylko Kaczyński. Andrzej wiele rzeczy by zrobił inaczej, ale nie podskoczy Jarkowi, bo to dzięki niemu jest tam gdzie jest

Po trzecie - słusznie kogoś aresztowali za takie akcje, bo głowie państwa się należy szacunek bez względu na to kim on jest (w tym wypadku częściowo marionetką prezesa). Jak obrażano Kwaśniewskiego czy Lecha Kaczyńskiego, to osoby to czyniące poniosły karę.

Tyle w temacie.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

No właśnie, typowy pisowiec. Każdy, co tylko coś zarzuci Partii jest idiotą.

Wy robicie z Dudy jakiegoś zbawcę, odkupiciela, niemalże wcielenie Chrystusa narodu. Na własne oczy widziałem konwój Dudy i setki obywateli drących się na cały regulator "DUDA, DUDA" i chcących staranować barierkę i do niego pobiec i go wyściskać, jak wygłodzone kruki do jakiejś baby z okruszkami. Czegoś takiego bym się spodziewał jedynie w Korei Północnej, takie nieskończone uwielbienie dla Wodza wbite do pustych łbów obywateli przez propagandę. Nie muszę jechać do Korei, by zobaczyć, co można zrobić z ludźmi. Przeraża mnie, że miliony osób może stracić swój własny rozum przez jednego oszusta i zdrajcę swojego własnego kraju. Kiedyś nie mogłem uwierzyć, jak głupim trzeba być, by uwierzyć w zamach w Smoleńsku. Teraz już mnie to nie dziwi. Propaganda wlewana do głowy ludzi przez zwykłą telewizję na przestrzeni lat ma nieograniczoną moc. Ludzie mogą uwierzyć dosłownie we wszystko.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Uwielbiam to zero jedynkowe myślenie - krytykujesz PO, więc jesteś Pisowcem. xD

Nie jestem nim, ale przyznaję - PiS pomimo wielu afer zrobił dla Polski kilka dobrych rzeczy, PO nie zrobiło nic.

Ale oczywiście jedyna słuszna opcja to Konfederacja.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Najzabawniejsze, e to jest przeciwskuteczne. Bo człowiek miał zamiar tradycyjnie nie głosować, ale jak tak się nasłuchałem o tych wszystkich potomkach chłopów pańszczyźnianych, brzydkich mordach i ogólnie o byciu pisowcem itp. bzdur to jednak stwierdziłem, że kogoś sobie znajdę I raczej nie kandydata z posuniętą demencją, co obiecał twórcom przywrócenie 50% kosztów uzyskania przychodów (przywilej zabrany przez PO i dawno temu przywrócony przez PiS - niemniej po takiej deklaracji bym się na miejscu twórców zaczął obawiać)

Mam nadzieję że skończy się na jednej turze, bo wysłanie fedexem "zabójczej koperty" to koszt dobrej flaszki jest.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Co pis zrobił dobrze? Cholerną inflację przez swoje programy socjalne? Płace takie same, a ceny w sklepach lecą w górę. Ten kraj wkrótce zbankrutuje. Łamanie konstytucji? Korupcję? Propagandę na miarę PRL-u? Gnojenie opozycji i ubóstwianie członków Partii? Opinie o Polakach za granicą, że są idiotami, rasistami, komunistami i anty-demokratami? Polska wyleci z Unii Europejskiego i co wtedy powiecie? Już wam nie będzie tak wesoło. Wstyd mi się przyznać w Europie skąd jestem. Już wolę powiedzieć, że z Rosji. Dobrze, że do Wietnamu jeszcze nie dotarł słuch o wyczynach polskiego rządu...

O, Konfederacja, to jest dopiero. Zastanawiam się kogo wolę - komunistów czy faszystów...?
Ale już lepiej głosuj na protegowanego Kurwina, i tak nie ma żadnych szans, niż na Dupę.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Dajesz, dajesz więcej, w tym samym stylu.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Eh *Tak właśnie widzę

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

xD

Zerowy PIT dla młodych, 13 emerytura, darmowe leki dla seniorów... Jeszcze długo mógłbym wymieniać. Oczywiście napiszesz że to marnowanie kasy, ale ty byś przecież chciał dobrobyt bez użycia pieniędzy a taki Ci da PO co nie? Beka. Oni zabiorą cały hajs i dadzą kolegom, przy okazji podwyższając podatki. xD

Co do Unii. Opuszczenie jej przez Polskę popieram więc mogą nas sami wywalić. Nie robi mi to różnicy.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Fajne te wyliczenia ... dali to, dadzą tamto. Rząd da.
Gdyby tylko rząd z a r o b i ł na to, by d a ć. Bo wiesz, te wszystkie darmowe 13, zaraz 14, darmowe leki, to z darmowością mie mają n i c wspólnego. Jest taka fajna reklama banku, gdzie pewien znany aktor mówi - to tylko za darmo mamy, co z(A)robimy sami.
Widzisz, chodzi o to, by żaden rząd niczego nie obiecywał, że coś da. Bo gdy mówi, że da, licząc na to, że suweren zagłosuje w niedzielnych wyborach za, to ja będąc tym gorszym sortem zastanawiam się, ile to będzie mnie kosztowało. Bezpośrednio, i pośrednio.
No więc ja bym sobie życzył, by rząd nie dawał NIE SWOICH pięniędzy, tylko umożliwiał rodakom wzbogacanie się. W imię lepszej przyszłości naszej, i kolejnych pokoleń.

... chociaż, jest jedna rzecz, którą rząd mógłby dać rodakom. Tym w wieku emerytalnym. Mógłby z łaski swojej, pańskim gestem przestać ściągać podatek od wypłacanych emerytur. O, to by było coś.

Co do wyjścia z Unii ... wiesz, to jest jak tłumaczyć (nie obraź się) płaskoziemcowi, że okrągłąść Ziemi ma jednak więcej zalet, i generalnie, opłaca się - wszystkim

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Ale jakieś konkrety?

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Mówię o tym, jacy pisowcy są nienormalni. Zobacz sobie rozmowę z Macierewiczem. https://www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://wiadomosci.wp.pl/kiedy-raport-z-katastrofy-smolenskiej-antoni-macierewicz-nie-przebieral-w-slowach-6523063799129729v&ved=2ahUKEwiWn9C686DqAhVMposKHQotCdUQo7QBMAJ6BAgBEAE&usg=AOvVaw3Z8EZjIUt3POeTxzBOky_F
Przecież to jest niewiarygodne. Najlepsze jest to, że on nie jest pijany czy naćpany. On ma po prostu nasrane we łbie. Za takie coś naprawdę powinien trafić do psychiatryka. Gdyby ktoś spoza pisu powiedziałby coś takiego to byłaby afera na skalę kraju. A pisowcy może się tu jedynie zaśmieją "dobrze, że tak powiedział temu dziennikarzowi". Nie wierzę, że ktokolwiek może traktować poważnie tak chorego na umyśle człowieka. Nazwanie debilem jest obrazą debili. To jest coś poza skalę, nie ma słowa, które mogłoby go opisać.


Ile pis wydał milionów złotych na jakieś dociekanie, pseudo śledztwa, poszukiwanie trotylu w katastrofie smoleńskiej, podzczas gdy wszyscy wiemy dokładnie, co tam się wydarzyło, i co zostało potwierdzone przez dwie niezależne komisjie, polską i rosyjską i dwa niezależne FDR, a także CVR. Pisowcy sami doprowadzili do tej katastrofy każąc pilotom lądować we mgle i zwalają to na Rosjan. To jest takie niewiarygodne chamstwo, że naprawdę dziwię się, że Rosja to toleruje. Na miejscu ONZ nałożyłbym bardzo wysokie sankcje na Polskę. Polsja stała się pośmiewiskiem na arenie międzynarodowej. I słusznie, bo to co się dzieje przechodzi ludzkie pojęcie. Propaganda jest bardziej bezczelna niż za głębokiego PRL-u. Mój brat pracuje w drukarni i ostatnio drukowali gazetę GPC, gdzie podali przykład jakiejś kobiety ze sztabu wyborczego Trzaskowskiego, której ojciec był komendantem milicji. Przez to, że jej ojciec kiedyś należał do milicji ona jest niegodna zasiadania na scenie politycznej, a co za tym idzie i Trzaskowski, skoro akceptuje takich ludzi. Czy może być większy absurd? Nie piszą nic o dziewczynie, tylko o ojcu sprzed wielu lat, który był jakimś komendantem. Jakie to ma kur*a znaczenie kim był czyjś ojciec?! Jest przez nich skreślona, choćby nie wiem jak wspaniałą kobietą była. I powiedcie mi, że to nie jest głęboka komuna. Ludzi ocenia się przez pryzmat rodziny, zaraz za przewinienia kogoś będą wsadzać całą rodzinę do obozu. A najgorsze jest to, że ta niewiarygodna propaganda jest wszędzie. TVP to najpopularniejsza telewizja w Polsce, a to co tam wygadują jest dużo bardziej bezczelne niż to co wygaduje telewizja w Korei Północnej. Mogą się uczyć od Polaków. Jak ludzie słuchają codziennie tych samych doktryn i pisowskich urojeń, w które wierzą po latach mają naprawdę naprawdę gówno zamiast mózgu. To jest cel władzy - posiąść i kontrolować wszystkich. Za PRL-u oczywiście była telewizja partyjna, ale nigdy nie było takiego chamstwa, nachalności i infantylności, jak teraz w TVP i nie tylko. Również w radiu państwowym, jedynce i dwójce i w gazetach. Nawet Polsat został przekupiony przez PiS. Najgorsi są nie ludzie, którzy popierają PiS z powodu 500+ i nie interesujący się resztą, tylko ci, którzy doskonale wiedzą, co PiS robi i stale ich popierają. Żyją w jakimś kłamstwie, którego nie chcą się wyzbyć, jakby potrzebowali być marionetkami jakichś wyższych sił, bo sami nie potrafią myśleć. Potrzebują mieć nieomylnych panów, którzy wszystko, co zrobią jest słuszne i właściwe I tylko to. Jeśli coś jest sprzeczne z postanowieniami Partii, to należy z tym walczyć. W Polsce są łamane wszelkie prawa demokracji. Andrzej Duda złamał Konstytucję, na którą PRZYSIĘGAŁ co najmniej pięć razy. I nikt mu nic nie zrobi, nie ma żadnej afery. Moim zdaniem powołując się na Konstytucję on i wszyscy, którzy mają z tym coś wspólnego powinni zostać aresztowani i skazani za zdradę. A jaka jest korupcja w Polsce? Szumowski zamówił maseczki i respiratory od jakichś handlarzy bronią, sprzedających ją różnym bandziorom za jakąś kuriozalną cenę. I nikt z tym nic nie zrobi. Pamiętam jak jakieś siedem lat temu minister PO został oskarżony o kradzież zegarka, bo nie miał go w jakiejś księdze podatkowej czy coś podczas, gdy go jedynie dostał od kogoś, a nie ukradł. Afera była kuriozalna, wszyscy chcieli rozszarpać go na strzępy, "złodzieja". Albo jak dwóch polityków PO poszło do resturacji i zapłaciło za ośmiorniczki z karty służbowej. Ich równowartość wynosiła jakieś 8-9 zł. Znowu była straszna afera i oskarżanie całego PO za taki cholerny bullshit. A teraz nikt nie śmie oskarżyć Dudy o złamanie najważniejszego polskiego dokumentu, jakim jest Konstytucja, ani innych o korupcję na niewiarygodną skalę, handel z przęstępcami, powodowanie inflacji, łamanie demokracji i wolności słowa, powodowanie konfliktów z EU i prawie całym światem, wydawanie pieniędzy z podatków na jakieś absurdalne dochodzenia w sprawie, w której od wielu lat wszystko jest jasne, czy jakieś bezczelne zwalanie winy, imputowanie jakichś absurdalnych rzeczy opozycji czy Rosjanom. Za PO była jeszcze jakaś równowaga, jakaś równość, a teraz Duda to istne wcielenie Boga, wszyscy politycy pisu to święci, którym można i trzeba pozwolić na wszystko, a Trzaskowski i PO to zdrajcy i skur*ysyny. A tymczasem PiS zniszczył swój kraj, wprowadzając jakiś komunistyczno-bolszewicki ustrój oparty na propagandzie. I jeszcze wycierają sobie mordę tym kościołem ze skorumpowanymi biskupami kryminalistami. Tak naprawďę nigdy nie przepadałem za PO, z powodu swojej nieudolności w walce z pisem i z wielu innych rzeczy, ale teraz wiem, że naszą jedyną nadzieją jest wygrana Trzaskowskiego. Musi aresztować wszystkich zamieszanych w korupcję, łamanie Konstytucji i szczucie ludzi na siebie.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

...obniżenie pensji wszystkim o 20%. Właśnie weszło.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

To jest równie dobre, jak nie lepsze - Trzasko-Polo

Myślałem że fejk, ale skoro nowoczesna Kasia od niezapłaconych rachunków to podaje, to chyba oni tak na serio

https://www.facebook.com/KLubnauer/videos/vb.1472368726416137/2696253167262939/?type=2&theater

Szczególnie te czyste rzeki na oczątku, takie sliczne i symboliczne.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

To chyba fanowska twórczość.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

No właśnie. To jest ewentualnie trochę żenujące, nie przypomina jednak materiałów propagandowych o Bierucie czy Rokossowskim i nie jest pokazywane w głównym materiale informacyjnym "polskiego BBC"!

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Nie wiem czy trochę - mi spaliło żenadometr i muszę kupić nowy.

ale co fakt to fakt, największym nieszczęściem dla Polski dwaj bracia. Bracia Kurscy.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Kurski Kurskiemu nierówny TVP Jacka jest nieporównywalne do niczego.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Twoje pozycjonowanie się po jednej stronie nie pozwala ci ujrzeć prawdy

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Ja nie mówię, że mamy drugą Koreę w Polsce, ale niestety media publiczne pokazały wczoraj, że pod akurat tym względem potrafią nie być gorsze.

Nawet nie wiesz, po której jestem stronie. Nie identyfikuje się z szeroko, zbyt szeroko rozumianym antyPiSem, ale tej partii szczerze nienawidzę - osobiście (nie popełniam jednak przestępstw z nienawiści, żeby nie było).

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Ja wiem po której stronie jesteś. I typowa dla tej strony jest krytyka innych.

Beka

https://tvn24.pl/swiat/loreal-wycofuje-slowa-bialy-wybielajacy-i-jasny-z-opisow-produktow-podobne-decyzje-podejmuja-tez-inne-marki-4622454

Jak to ktoś pięknie napisał na innym forum: "do kroćset fur beczek!, ja nie mogę po prostu - to już jest przeskoczenie rekina przeskakującego rekina, który skacze nad rekinem. Co do ch*ja się odpie*dala na tym świecie?"

Re: Beka

Firma postanowiła zmienić nazewnictwo swoich produktów. Wow.

Re: Beka

Poczekaj na proszki do prania Niedługo jeden będzie do wielobarwnych a drugi do niewielobarwnych

Re: Beka

Do upośledzonych barwnie

Re: Beka

ale takie segregacyjne proszki (osobne do białego, inne do kolorowych) to pamiętam z dzieciństwa. Dopiero po zmianie ustroju z zachodu przyszły proszki multikulti do wszystkich kolorów

Re: Beka

Istnieją także płyny do czarnego.

Ułaskawienie

Re: Ułaskawienie

Naprawdę trudno traktować Cię poważnie, bo zasmiecasz forum fejkami z szamba.

"Ulaskawienie" - na prośbę dorosłej już osoby pokrzywdzonej, ktora chce się pojednać - dotyczy tylko i wylacznie "skrócenia czasu wykonywania środka karnego w postaci zakazu kontaktowania się i zbliżania do osób pokrzywdzonych", a nie samej kary podstawowej.

Sprawa z 14 marca, ale nie ma takiej podłości ktorej się nie zrobi aby wygrać wybory.

Re: Ułaskawienie

Nie interesuje mnie interakcja z tobą.

Re: Ułaskawienie

A jednak wciąż mu odpisujesz.

Re: Ułaskawienie

Oczywiście że jej nie interesuje - ona wstawia kłamliwą wiadomość "z dupy" i najlepiej dla niej byłoby, żeby nikt na te bzdury nie odpowiadał

"Oh, ktoś mi powiedział parę słów prawdy, szczelam foszka"

Re: Ułaskawienie

Zdarta płyta - za którymś razem być może dotrze.

Re: Ułaskawienie

"Film robi wrażenie. Jedno jest pewne. Z pedofilią musimy walczyć bezwzględnie i wszędzie. Wszędzie tam, gdzie osoba dorosła może w ohydny sposób skrzywdzić dziecko. Szkoła, kolonie, harcerstwo, oaza, inne organizacje. Zero tolerancji! Patrz uważnie! Rozmawiaj ze swoim dzieckiem!"
Andrzej Duda, 13.05.2019
https://twitter.com/AndrzejDuda/status/1127942541863804928

"Przestępstwo pedofilii nie powinno znać instytucji zawieszenia kary."
Mateusz Morawiecki, 14.05.2019
https://twitter.com/pisorgpl/status/1128244381138542593

Re: Ułaskawienie

I co w związku z tą sprawą?

Re: Ułaskawienie

Czy masz problem z dostrzeżeniem stanowiska swoich ulubieńców w kwestii pedofilii i nagłego odejścia od tego stanowiska?

Re: Ułaskawienie

Czy masz problem z przeczytaniem i zrozumiem czegoś więcej poza nagłówkiem?

Passus o "moich ulubieńcach" sobie gdzieś zachowam, tacy oni moi jak Twoi ulubieńcy to Stalin i Hitler.

Re: Ułaskawienie

Nie mam, to Ty masz problem z pogodzeniem tego ułaskawienia z cytowanymi deklaracjami

Re: Ułaskawienie

Nie mam, to ty masz problem nazywając "skrócenia czasu wykonywania środka karnego w postaci zakazu kontaktowania się i zbliżania do osób pokrzywdzonych" komuś komu odbywanie kary skończyło się dawno temu (wybacz, nie podam publicznie szczegółów zamkniętej sprawy) i to na wniosek osoby pokrzywdzonej (tak, ludzie wybaczają, jak matka wybacza synowi co jej złamał szczękę), po pozytywnej opinii sądu i kuratorów "ułaskawieniem pedofila".

To, że to jest po prostu podłe i uderza ponownie w ofiarę wywlekając sprawę publicznie to osobna sprawa, no ale PO, co ja się dziwię.

Coraz bardziej przekonujecie mnie do wzięcia udziału w drugiej turze

Re: Ułaskawienie

Finster Vater napisał:
Nie mam, to ty masz problem nazywając "skrócenia czasu wykonywania środka karnego w postaci zakazu kontaktowania się i zbliżania do osób pokrzywdzonych" komuś komu odbywanie kary skończyło się dawno temu (wybacz, nie podam publicznie szczegółów zamkniętej sprawy) i to na wniosek osoby pokrzywdzonej (tak, ludzie wybaczają, jak matka wybacza synowi co jej złamał szczękę), po pozytywnej opinii sądu i kuratorów "ułaskawieniem pedofila".
-----------------------

Bo może osłabła Ci zdolność rozumienia polszczyzny:
- prezydent zastosował prawo łaski (art. 139 konstytucji) -> ułaskawił
- ułaskawiony został skazany za przestępstwo pedofilskie (nadal figuruje w jawnym "rejestrze pedofilów") -> pedofil (tak to ludzie powszechnie nazywają)

Zatem tak, prezydent ułaskawił pedofila, quod erat demonstrandum.

A że masz problem jak to pogodzić z deklaracjami "zero tolerancji dla pedofilów" to Twój problem, nie mój

Re: Ułaskawienie

Warto zauważyć, że tekst który zalinkowałam zawiera głównie objaśnienia Dudy i jego zaplecza, w których owszem przyznają, że takie ułaskawienie miało miejsce.


Re: Ułaskawienie

Czytałem to wczoraj już w Rzepie, która pierwsza wskoczyła na ten temat. Te gady z totalnej opozycji... a nie, czekaj, to nie Agora ani TVN...

Re: Ułaskawienie

Nigdy nie zrozumiem lewackiej logiki, ale na szczęście nie muszę, to Twój problem, nie mój

Nie ułaskawił za przestępstwo pedofilskie, czego tu nie rozumieć?

Nie rozumiem też w którym miejscu pozytywne rozpatrzenie prośby dorosłej już ofiary (jeszcze raz, bo widać to za trudne - nie prośby samego pedofila) kłóci ci się z deklaracją "zero tolorancji". Gdyby deklarowali "zero tolerancji dla ofiar pedofilów" to tak, miałbyś rację.

Re: Ułaskawienie

Skoro masz problem po prostu z logiką, to Twój problem nie mój

I tak, ułaskawił pedofila - zastosował prawo łaski w stosunku do niego uwalniając go od części sankcji orzeczonych za to przestępstwo. Jakkolwiek byś nie próbował kombinować ze słowami

Re: Ułaskawienie

Ja nie mam, ale Ty widzę jak najbardziej, co mnie zresztą nie dziwi

Re: Ułaskawienie

To Ty napisałeś że nie zrozumiesz logiki, nie ja

Re: Ułaskawienie

Nigdy nie rozumiałem lewackiej logiki, przyznaję się bez bicia. Ekonomię polityczną socjalizmu zaliczyłem też tylko dlatego, że się ustrój zmienił w międzyczasie

W sprawie zmian klimatu

ciekawy głos

Cały tekst, bo tekst w "Forbes" został przez redakcję ocenzurowany...

https://environmentalprogress.org/big-news/2020/6/29/on-behalf-of-environmentalists-i-apologize-for-the-climate-scare

Komuś zależy, abyście się bali i nie mysleli racjonalnie. Choć chyba nie bardzo powinniście.

Autorowi trudno zarzucić chodzenie na pasku korporacji i prawicowe oszołomstwo, wszak całe jego życie świadczy na jego korzyść. Jaki tytuł "Heroes of the Enviroment" nadany mu przez "Times"

Re: W sprawie zmian klimatu

KUPUJCIE MOJĄ KSIĄŻKĘ !!!
Wtedy w Arktyce przestanie być o 20 stopni cieplej niż normalnie, poziomy CO2 przestaną rosnąć do poziomów sprzed setek tysięcy lat, etc etc.

Re: W sprawie zmian klimatu

Nawet się nie dziwię, że nic więcej nie zrozumiałeś

Re: W sprawie zmian klimatu

Co poradzić że przyjmujesz tylko to w co wierzysz.

Re: W sprawie zmian klimatu

Re: W sprawie zmian klimatu

To już Twój problem że się nabierasz, zarówno traktując AOC czy Gore`a jako autorytety naukowe, jak i łykając tekst który się uroczo ślizga po faktach.

Re: W sprawie zmian klimatu

To już Twój problem, że uważasz że człowiek z dużym dorobkiem i osiągnięciami ogłasza tezy tylko żeby "sprzedać książkę" - przy czym gdyby książka była trendy w stylu "o nie, wszyscy zaraz zginiemy" sprzedała by się o wiele lepiej.

Zabawne jest zaś, że słowem nie wspomniałem o Gore`m ani o pani Okazji, a ty mi coś imputujesz. Równie urocze jest stwierdzenie "łykasz tekst" a ja tylko napisałem że to "ciekawy głos" w dyskusji. Trochę żałuję, że kiedyś traktowałem Cię poważnie. No ale człowiek się uczy na błędach.

Re: W sprawie zmian klimatu

Czyżbym tylko ja posiadał dar, dzięku któremu już po jednym poście wiem kto jest zwykłym trollem albo jełopem? xD Na takim bartoszcze czy Asfo poznałem się od razu.

Re: W sprawie zmian klimatu

Tak, Lubsoczku. Ten dar nazywa się lustro

Re: W sprawie zmian klimatu

Gdybyś czytał tekst, który zalinkowałeś, wiedziałbyś że nawiązuje do AOC

I taki właśnie to jest ten tekst - wybiera sobie bzdurki w stylu "polityk przepowiada że za 12 lat zginiemy", pod którymi nie podpisze się żaden naukowiec. Jeżeli cała książka jest o tym że politycy czy niefachowe media przesadzają, to czytaj sobie do woli - naukowcy mają na temat zmian klimatu dość jasne zdanie i nie muszą podbijać sobie wiarygodności tekstami "jak miałem 17 lat to.." ani uciekać w dygresje o słoniach w kontekście goryli (za to wspomną o kolejnych miejscach na świecie w których warunki życia pogarszają się z powodu zmian klimatu).
No i to w tym tekście jest wzmianka że dopóki dostawał od kogoś tam fundusze...

Re: W sprawie zmian klimatu

Hehehehe.

porównajmy:

Gdybyś czytał tekst, który zalinkowałeś, wiedziałbyś że nawiązuje do AOC

z

się nabierasz, zarówno traktując AOC czy Gore`a jako autorytety naukowe

I mamy jasność, kto manipuluje i imputuje na poziomie WUML-u

A cała rzecz jest o tym, które konsorcjum dostanie rządowe kontrakty na budowę biezpieczeństwa energetycznego w przyszłości - czy związane z Vestasem/Cannonem firmy tzw. eko energii, czy związane z Hitachi konsorcja promujące energetykę jądrową. Jako że nie ma realnych korzyści z tej pierwszej, trzeba do niej przekonać w sposób niekonwencjonalny, nakręcając światową histerię i przymykając oko na środki uboczne. I tutaj moja przewaga w dyskusji jest taka, że jestem w temacie od lat, z powodów zawodowych czytam litaraturę i najnowsze opracowania, brałem udział w budowie pierwszej elektrowni wiatrowej w Polsce i raczej (choć mogę się mylić) w przeciwieństwie do ciebie potrafię policzyć średnice wiatraka potrzebną do wygenerowania 1 KW mocy, jak też ilość snergii potrzebnej do zasilania stacji "tankującej" samochody elektryczne. I nie są to wyliczenia obiecujące.

Re: W sprawie zmian klimatu

Hehehehe. Przypomnę Ci tylko, że ten (pod)wątek zatytułowałeś "w sprawie zmian klimatu"

Sprawa zmian klimatu z naukowego punktu widzenia jest jasna: są, są spowodowane przez człowieka, a ich rozwój wygląda źle (także dlatego że różne pomarańczowe głupki wolą załatwiać swoje biznesy, niż rozwiązywać problem).

To, że wrzucasz tekst gdzie odwołują się do AOC (a nie do nauki), może oznaczać że:
- albo traktujesz AOC jako autorytet naukowy,
- albo że przyznajesz że temat nie ma nic wspólnego z nauką (a jedynie z polityką i biznesem).
Teraz przyznałeś to otwarcie że chodziło tylko o politykę i biznes

A mnie interesuje nauka. A nauka alarmuje że jest źle. Zaraz... robi dokładnie to, co zarzuca jej facet który napisał o polityce i biznesie... to w końcu facetowi chodzi o politykę i biznes, czy o naukę?

Re: W sprawie zmian klimatu

Zawsze chodzi o politykę i biznes, jak ktoś tego nie ogarnia to jest jak dziecko z przedszkola.

Sprawa zmian klimatu z naukowego punktu widzenia jest jasna: są, są spowodowane przez człowieka, a ich rozwój wygląda źle

Owszem, i o tym jest ten artykuł. Nikt interesujący się nauką (lub robiący w nauce) tego nie zaneguje. Tylko cała rzecz się rozbija o to jaki jest wpływ człowieka i jak daleko są to idące zmiany. Tan artykuł przeciwstawia się własnie sianiu paniki pt. "o nie, wszyscy zaraz umrzemy" w interesach jednych przeciw drugim. To jest artykuł nie o tym że zmian nie ma, tylko o tym że wprowadza się opinię publiczną w błąd, strasząc ją ponad miarę, wywołując lęki i depresje frazami o "masowym wiginięciu".

I, z naukowego punktu widzenia, nie ma się jak przyczepić do tych tez:

Factories and modern farming are the keys to human liberation and environmental progress

The most important thing for saving the environment is producing more food, particularly meat, on less land

The most important thing for reducing air pollution and carbon emissions is moving from wood to coal to petroleum to natural gas to uranium

100% renewables would require increasing the land used for energy from today’s 0.5% to 50%

We should want cities, farms, and power plants to have higher, not lower, power densities

Vegetarianism reduces one’s emissions by less than 4%

Greenpeace didn’t save the whales, switching from whale oil to petroleum and palm oil did

“Free-range” beef would require 20 times more land and produce 300% more emissions


Chyba ze ktoś uważa że to nie zmiana oleju z wielorybów na olej palmowy ocali wieloryby, tylko Greenpace, a energię zapewnią panele i wiatraki a nie energia atomowa czy elektrownie oparte na gazie.

Re: W sprawie zmian klimatu

Finster Vater napisał:
cała rzecz się rozbija o to jaki jest wpływ człowieka i jak daleko są to idące zmiany. Tan artykuł przeciwstawia się własnie sianiu paniki pt. "o nie, wszyscy zaraz umrzemy"

Mieszasz dwie rzeczy: jaki jest wpływ człowieka i kiedy nastąpią nieodwracalne skutki.
Tak, to jest wpływ człowieka.
Nie, nie wiadomo kiedy będzie point of no return, ale wiadomo że nie chcemy go osiągnąć.

To jest artykuł nie o tym że zmian nie ma, tylko o tym że wprowadza się opinię publiczną w błąd, strasząc ją ponad miarę, wywołując lęki i depresje frazami o "masowym wiginięciu".

Ale czepia się IPCC które jest "instytucją" naukową, i która nie zajmuje się straszeniem kogokolwiek. Po co? Sam odpowiedziałeś, że biznes.

Można mówić że katastrofy się nie nasilają, kalendarz huraganów miałby inne zdanie. Można mówić że się straszy, upały w Arktyce biją rekordy i budzą przerażenie (zwłaszcza jak się weźmie pod uwagę możliwe skutki).

I, z naukowego punktu widzenia, nie ma się jak przyczepić do tych tez

To w większości nie są tezy naukowe tylko publicystyczne.
I zupełnie mnie nie interesuje beef autora z Greenpeace, bo Greenpeace to też nie naukowcy.

Re: W sprawie zmian klimatu

-Mieszasz dwie rzeczy: jaki jest wpływ człowieka i kiedy nastąpią nieodwracalne skutki.

Niczego nie mieszam - napisałem wyraźnie o jednym i o drugim. Wystarczy przeczytać. Bo to że jest to wpływ człowieka nie oznacza jednocześnie że jest to WYŁĄCZNIE wpływ człowieka. Logika. Krzyżacy uprawiali pod Toruniem winnice, bo było tak gorąco - kilka wieków później Bałtyk zamarzał (mała epoka lodowcowa) - na przemysł tego zrzucić nie można.

Można mówić że katastrofy się nie nasilają, kalendarz huraganów miałby inne zdanie.

No właśnie nie. Powiedz TAK nauce. Ja akurat jestem, choćby z przyczyn geograficznych, żywotnie zainteresowany sprawami huraganów. W każdym razie, odkąd zaczęto je rejestrować niewiele się zmieniło - np. 11 w 1887 czy 10 w 2017, lub inaczej, 3 w 1857 lub 3 w 1994 - i zależą one od pogody nad Afryką, a nie od zmian klimatycznych. Dodajmy jeszcze, że np. fort Moultrie, który wytrzymał bombardowanie brytyjskiej floty został zmieciony przez huragan w roku 1804 (tak, wcześniej też były potężne huragany, tylko nikt ich nie rejestrował).

Re: W sprawie zmian klimatu

-Bo to że jest to wpływ człowieka nie oznacza jednocześnie że jest to WYŁĄCZNIE wpływ człowieka.

Jakoś tak się składa, że naukowcy przeanalizowali wszystkie zgłaszane propozycje i poza wpływem człowieka żadna nie działa. I oczywiście nie oznacza to że nie zachodzą zmienności w klimacie spowodowane czynnikami naturalnymi - tyle że one powinny nas wpychać w kolejną epoką lodową raczej, natomiast zmiany od II połowie XIX wielu mają jednoznaczną genezę.

Powiedz TAK nauce. Ja akurat jestem, choćby z przyczyn geograficznych, żywotnie zainteresowany sprawami huraganów.

Ale sugerujesz, że to że huragany (wliczając sztormy tropikalne) w ogóle były w przeszłości, wyklucza związek ze zmianami klimatycznymi?
To sprawdź statystyki ich siły i zasięgu (jakoś ostatnio jesienne zaczęły docierać do Europy). Istnieją naturalne cykle w oceanach, ale per saldo ilość ciepła w nich rośnie co ujawnia się w temperaturach wody, od których zależy siła huraganu.

Re: W sprawie zmian klimatu

No nie, bo jest wiele teorii i modeli, a nie ma jednego słusznego. Wiele zmian jest związanych z aktywnością przyrody (w przeszłości np. wiąże się erupcje wulkanów na półwyspie dekan z wyginięciem dinozaurów) jak i z aktywnością słoneczną. Wypadkowa jest sumą tych wszystkich aktywności - ale to nie jest powód żeby straszyć ludzi "wyginiemy w ciągu 12 lat jeżeli nie pójdziemy w ekoenergię" [i cyk przelewik] lub w wersji ekstremum Jasia [dorosły facet Jaś...] Kapeli - "jak się będziemy myć częściej niż raz na tydzień i mieszkać na więcej niż 198 m2 na osobę to wyginiemy"

A co do huraganów - wiemy że były zawsze i że w zależności od roku były potężne lub tylko popierdółki - nie ma tak że kiedyś były takie że "nie było o czym mówić" a teraz są tylko potężne i niszczycielskie. Bo i jedne, i drugie zdarzały się kiedyś, i zdarzają dzisiaj. I czasami "1" bywają dużo gorsze w skutkach od "4", i do końca dalej trudno przewidzieć gdzie uderzą i z jaką siłą. Nb. teza że "kiedyś to nie było" a teraz są "tylko niszczycielskie" to chyba też wyszła od Okazji - tyle w temacie "naukowców".

Re: W sprawie zmian klimatu

Wszystko już było, teraz jest, i kiedyś też będzie. Ziemia to jeden wielki żywy organizm, z ilością skomplikowania
procesów na niej - i w niej zachodzących, że nie sposób na 100 % przewidzieć, ani tym bardziej być pewnym, że przyczyną całościową (człowiek) - skutkiem (zmiana klimatu). Aczkolwiek, jako gatunek dołożyliśmy zbyt dużo od siebie, i w zbyt krótkim okresie.
Zmiany klimatu są faktem, niszczenie środowiska jest faktem. O ile można dyskutować i hurtem przytaczać argumenty o wpływie człowieka na te zmiany - albo je negować . To już za niszczenie środowiska jesteśmy w 100% sami jako gatunek odpowiedzialni.

(Prawie) cytując z "Misia", mówimy, patrzcie, to nasze, myśmy to zrobili, i to nie jest nasze ostatnie słowo ! .

Re: W sprawie zmian klimatu

Finster Vater napisał:
No nie, bo jest wiele teorii i modeli, a nie ma jednego słusznego. Wiele zmian jest związanych z aktywnością przyrody (w przeszłości np. wiąże się erupcje wulkanów na półwyspie dekan z wyginięciem dinozaurów) jak i z aktywnością słoneczną. Wypadkowa jest sumą tych wszystkich aktywności

Jak mawiają w takiej sytuacji naukowcy: czekaj, ale na pewno na to dotąd nie wpadliśmy?
Tak, wypadkowa jest sumą wszystkich aktywności. Wszystkie pozostałe "aktywności" precyzyjnie policzone nie mają takiego oddziaływania, żeby osiągnąć rzeczywiste rezultaty widoczne w atmosferze (już nie tylko zresztą) Ziemi. Za to jeden czynnik dokładnie robi różnicę.

- ale to nie jest powód żeby straszyć ludzi "wyginiemy w ciągu 12 lat jeżeli nie pójdziemy w ekoenergię"

Naukowcy mówią że jest powód straszyć że prawdopodobnie wszystko pójdzie w cholerę jak czegoś na poważnie się nie zrobi (nawet scenariusze zeroemisyjne są w tej chwili niekoniecznie wystarczające), ale nigdy nie mówią "za 12 lat".

nie ma tak że kiedyś były takie że "nie było o czym mówić" a teraz są tylko potężne i niszczycielskie.

A czy ja twierdziłem że tak było na 100%? Wzrosła średnia intensywność, siła i zasięg. W tym roku miałeś 2 "huragany" przed nominalnym "początkiem sezonu".

Re: W sprawie zmian klimatu

Nie nie, tak prosto to nie ma. Szacuje się że wpływ ludzia to podniesienie temp. o ok. 0,8K, a pozostałe zsumowane to łącznie 0,5K (więc oczywiście mniej ale nie tak że to jest pomijalne) według chyba najbardziej antysceptycznych szacunków NASA - przy czym tutaj nie uwzględnia się (z braku dostatecznych danych) wpływu plam na słońcu i wiatrów magnetycznych, które one powodują.

Naukowcy nie mówią, bo wiedzą ile wad mają ich teorie - za to mówią politycy. I dzieci. Generalnie to warto zapoznać się z Nacjoalistą Gografiznym z kwietnia tego roku (numer specjalny na dzień ziemi) gdzie z jednej strony jest wizja "Jak uratowaliśmy Ziemię do roku 2070" a z drugiej "Jak zniszczyliśmy ziemię do roku 2070" - naprawdę fajne i każdy sobie może wyciągnąć wnioski, lub też przeczytać tylko połowę do wyboru wg. interesującego go światopogladu.

A co do huraganów - nie, nie widać tego. Raz są silniejsze, raz słabsze, raz się sezon zaczyna wcześniej, raz później. Nie ma takiej prostej reguły., że teraz "wszystko większe". Naprawdę od 6 lat, niejako z konieczności, śledzę rozkład i trasę każdego huraganu, bo czasami przechodzi mi przez środek podwórka.

Re: W sprawie zmian klimatu

Nie uwzględnia się wpływu plam na Słońcu, powiadasz
https://ziemianarozdrozu.pl/encyklopedia/125/wplyw-slonca-na-zmiany-temperatury-ziemi

Re: W sprawie zmian klimatu

Nie, jedynie się spekuluje, gdyż już np. wiadomo że krzywa Maundera to nie jest odpowiedź, jak się wcześniej wydawało.

Re: W sprawie zmian klimatu

Krzywa Maundera nie jest odpowiedzią, bo po tysiącu lat się rozjeżdża z obserwacjami w latach 60-tych - kiedy wzrost antropogenicznego CO2 skasował skutki niskiej aktywności słonecznej
https://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mit-globalne-ocieplenie-jest-powodowane-wzrostem-aktywnosci-slonecznej-3?t=2

Re: W sprawie zmian klimatu

Ale teraz to ja Was szanuję za te wszystkie mądre zdania. Jak dyskusja Snauta i Sartorisa.

Re: W sprawie zmian klimatu

Popisują się
Poza tym, zaraz im głowy eksplodują od tych mądrości
Nie ma za co

Re: W sprawie zmian klimatu

Dokładnie. I dlatego nazywam te wszystkie modele oddziaływania bardziej lub mniej udanymi spekulacjami.

Gdyż albowiem.

Nie da się tego opisać wzorem, który by wyjaśnił zasadę działania. Bo np. pole magnetyczne można i to dość dokładnie wyliczyć i zasymulować zgodnie z regułami matematyki/fizyki. Taka różnica.

Nie wykluczam, że w przyszłości będzie można[s]

Re: W sprawie zmian klimatu

To jest zasadniczo czysta fizyka
Tyle że znajomość zasad pola magnetycznego nie oznacza że potrafimy precyzyjnie opisać mechanizm ziemskiego magnetyzmu ani przewidzieć gdzie dokładnie przemieszczą się bieguny magnetyczne, ale wiadomo że się będą przemieszczać.
Mniej więcej wiadomo dziś jak wyglądają przepływy energii w atmosferze Ziemi, włącznie z ich pochodzeniem.

Re: W sprawie zmian klimatu

Tak jak w przypadku pandemii, zdania wśród naukowców sa i były różne i dopiero teraz w miarę dochodzą do wspólnych wniosków, że chronic trzeba głównie grupę ryzyka i starszych, tak w przypadku zmian klimatycznych naukowcy raczej są zgodni. Zresztą autor też wspomina o tym, że zmiany klimatyczne zachodzą. Trzeba żyć w jakiejś totalnej bańce żeby tego nie zauważyć, chociażby porównując jak zmieniają się obszary wodne czy jak zmieniają się bieguny ziemskie na przestrzeni lat. Dyskusję można prowadzić o tym czy te zmiany będą dla nas zgubne za 5 lat, 10 czy 100. Ja nie sądze, że za 5, ale chciałbym, żeby mój syn jako dorosły nie musiał żyć w wyniszczonym świecie.

Można dyskutować o dieslach, CO2, hodowlach itd, ale są takie dziedziny, w których jako społeczeństwo zachowujemy się jak debile. Po co pakować jednego banana w dwie torebki foliowe? Na każdych zakupach biorę dziesiatki różnych warzyw i owoców i foliówki używam tylko jak mam więcej z jednego typu (np. 5 jabłek). A co druga osoba w sklepie pakuje w foliówkę dosłownie wszystko. Nawet rukolę zapakowaną już w plastikowe opakowanie. Po co?

Ale kij, ja nawet nie o tym chciałem. Jedna sprawa to zmiany klimatyczne a druga to takie subiektywne odczucie tego co nas otacza. Ja uwielbiam lasy, góry i po prostu zieleń. A ta zieleń znika jak nienormalna z naszego otoczenia. Bo developerzy chcą się nachapać, bo parkingi, bo sklepy. Ja mam dwie biedronki 5 minut od siebie. Po co?

Re: W sprawie zmian klimatu

Mimo tych wszystkich torebek, przeciętny obywatel nie ma zauważalnych możliwości życia na tyle eko, żeby to miało jakiś wpływ na cokolwiek.

Co z tego, że ja sobie zapakuję warzywka do płóciennego woreczka, skoro 3/4 artykułów spożywczych ma na sobie plastikowe opakowanie i nie mam do wyboru wersji bez tego opakowania, np. mleka nalewanego z beczki do mojej butelki.

Potrzebny jest nacisk na producentów, i to nacisk odgórny, w rodzaju zakazu plastikowych naczyń, czy produkcji nienaprawialnej elektroniki, albo podatku od śmieciowych opakowań.

w przypadku pandemii

mamy do czynienia z całą masą niewiadomych, w różnych zakątkach świata trwają badania i analizy, tyle co czytałem hipotezę że wpływ na sposób przechodzenia choroby ma poziom pewnego białka w krwi...

Natomiast w przypadku zmian klimatu mamy całe dziesięciolecia badań (teoretyczne podstawy przewidziano jeszcze w XIX wieku) i w zasadzie wyeliminowano wszystko co próbowali wymyślić sceptycy. Oczywiście, naukowcy nie są wróżkami i nie są w stanie przewidzieć na 100% jak się rozwinie sytuacja - niemniej póki co ich przewidywania się sprawdzają.

Re: W sprawie zmian klimatu

Jak wychodzisz z psem na spacer to pewnie też używasz foliówek i tego nie przeskoczysz.

Z zakupami to ja mam komplet toreb, lodówek i koszyków w samochodzie, i po zakupach po prostu do tego przepakowuję z koszyka - fakt że sporo rzeczy jest jednak zupełnie bezsensownie pakowane w plastik, jak czasami np. pojedyncze jabłka.

Ale, najdziwniejsze jest że od lat nie można rozwiązać problemu kaucji za opakowania szklane - pamiętam jak w Lidlu było piwo "Budweisser" to butelki były bezzwrotne, ale jako że to było oryginalne czeskie piwo, to wystarczyło ich nie wyrzucać i zawieść przy jakiejś okazji do Czech, gdzie automat który je przyjmował był w każdym markecie. I ekologicznie, i jeszcze profit był.

Re: W sprawie zmian klimatu

No tak. Moim zdaniem każdy powinien mieć własne torby na zakupy, poza tym oczywiście zmiana powinna pójść od strony sprzedawców/producentów, bo nawet jak nie używa się foliówek to masa rzeczy jest w plastiku i tego jako szarzy ludzie nie przeskoczymy.

Co do psa Sprzątam po nim tylko jak jestem na mieście albo w jakichś publicznych parkach. Ale w 95% jestem na totalnych za*upiach i nie widzę sensu wygrzebywania jego kup z chaszczy, w które dopiero co wlazł. No ale generalnie nie jestem jakimś plastikowym nazistą. Po prostu wkurza mnie jak bardzo na ten plastik można mieć wywalone.

A co do całej reszty, takiej jak np. Diesel to nie moge się wypowiadać, bo się nie znam i nawet nie odrobiłem lekcji z tego tematu. Jedynie mogę sie powolywać na słowa mojego teścia, że jego diesel mniej zanieczyszcza środowiska niż mój benzyniak. Nie wiem, może tak jest Tak czy inaczej warto czasem wsiąść na rower albo iść piechotą zamiast podjeżdzac autem do paczkomatu oddalonego 15 minut piechotą od domu.

Re: W sprawie zmian klimatu

Z silnikami to jest tak, że teraz robi się coraz mniejsze litraże, żyłując moc, przez co taki silniczek (jak i zazwyczaj reszta samochodu) jest do wyrzucenia zazwyczaj zanim osiągnie 100 tysi przebiegu. I zamiast służyć wiele lat, zostają problemy z recyclingiem po paru zaledwie latach. Miało być "eko", wyszło jak zwykle.

To ja już wolę mój nie-eko 2,4 wolnossący (ciekawe, w EU ten sam model ma tylko 2.0), który spokojnie pojeździ wiele lat bezawaryjnie - jak nie u mnie to u tego komu go sprzedam.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.