Forum

Z prasy, odc. 21

Poprzedni wątek się wyciągnął, więc zapraszam tutaj

USA, zadyma

Re: USA, zadyma

Re: USA, zadyma

Pamiętacie te zamieszki obejmujące całe stany, zniszczenia, rabowanie sklepów i ten ruch masowy, ogólnoświatowy ruch w internecie (zamienianie profilowych i publikacja białych plansz itp.) po tym, jak czarnoskóry policjant zastrzelił bez powodu Justynę Ruszczyk w tym samym Minneapolis w 2017 roku?

No ja też nie...

Re: USA, zadyma

Na razie wrzucam audycję:
https://youtu.be/am_pK5T2Dwo

Co tam się wyprawia... cd

Re: Co tam się wyprawia... cd

Stek bzdur, półprawd, przeinaczeń i manipulacji, z wisienką na torcie - jak czegoś nie masz (np. Wypasionych butów które kosztują mniej niż dniówka płacy minimalnej) to sobie to ukradnij, bo przecież ci się należy.

Bandyta w policyjnym mundurze (jacy się zdarzają wszędzie - patrz Igor Stachowiak) był po prostu bandytą, który powinien zostać z tej policji wyrzucony dawno temu, bo to nie był pierwszy jego eksces. Bo co to za "biały supremasista", co sobie bierze za żonę azjatkę z Laosu?

U nas (co ma takie przełożenie, że gdyby policjant w Portugalii zamordował Ukrainca, mieszkający w Warszawie Ukraińcy zaczęliby w proteście niszczyć miasto i ratować sklepy) efekt jest taki, że wszystkie praktycznie małe sklepy i restauracje - co przetrwały z trudem lockdown - są zamknięte (część z powodu zniszczeń) i prawdopodobnie część się już nie podniesie, ludzie tam pracujący starcą pracę, jest godzina policyjna i zamykają się też do tej pory otwarte duże sklepy jak Walmart czy Target. Podobnie jest prawdopodnie wszędzie. Zgadnijcie, która grupa etniczna zostanie najbardziej uderzona ekonomicznie w wyniku tego że sklepy, restauracje nie zostaną otwarte?

Choć są też pozytywy, Antifa została uznana za organizację terrorystyczną. Dobre i to.

Re: Co tam się wyprawia... cd

W tym artykule jest jakaś pochwała dla rabowania sklepów? Bo wyczytałam tam tylko próbę wyjaśnienia, czemu się tak, a nie inaczej dzieje.

Też uważam, że demolka jest do bani, jednakowoż musi istnieć jakaś przyczyna po temu, że po 5 latach niemal codziennych demonstracji w Polandii mamy zero zdemolowanych sklepów i jeden zgon z powodu samopodpalenia, a po paru dniach demonstracji w USA jest coś na kształt wojny. Były też ostatnimi czasy spore zadymy w Hiszpanii czy Francji, z pewnymi incydentami, ale w porównaniu z Nowym Światem to w zasadzie nic się nie działo.

Wskazana w artykule nierówność w dostępie do edukacji wydaje się być istotna. W PL obecnie w zasadzie każdy może skończyć szkołę średnią - może to nie jest jakiś super poziom, ale wszyscy mogą liczyć mniej więcej na to samo, nawet w prowincjonalnej lokalizacji. Więc ludność z okolic Pucka nie ma powodu nienawidzić tych z Gdańska, że mają lepiej i im palić samochody.

W to, że jakieś grupy etniczne są genetycznie bardziej skłonne do robienia awantur, to nie wierzę.

Re: Co tam się wyprawia... cd

-W tym artykule jest jakaś pochwała dla rabowania sklepów?

Już służę:

a to że niektórzy uczestnicy okradają przy okazji sklepy z markowymi ciuchami? Każdy lubi nosić Nike bez względu na zawartość portfela, a napad na takie sklepy to przy okazji szansa, by wykrzyczeć, że ciężko i legalnie pracując, trudno uczestniczyć nawet w przeciętnym dobrobycie.

I oczywiście to ostatnie zdanie jest kłamstwem, bo właśnie ciężko i legalnie pracując można sobie takie rzeczy kupić. Koszulka Nike - średnio 25$, buty około 40-60$, minimalna (za którą mało kto pracuje) 7,5$/h. Ludzie przyjeżdżają żeby nielegalnie pracować z całego świata (moja znajoma i sąsiadka z Peru, przyjechała jako nielegal, dorobiła się, ma firmę, prawnicy załatwili jej obywatelstwo, córki kończą studia), dorabiają się więc widać można.

jednakowoż musi istnieć jakaś przyczyna po temu

Przyczyna pierwsza, to rok wyborów, i próba wmówienia (jak widać, częściowo skuteczna) że za brak nadzoru nad policjantem - bandytą, w mieście rządzonym przez demokratów odpowiada Trump. Wiadomo, najmniej wykształconymi najłatwiej manipulować. Druga to to że teraz praktycznie bez echa przechodzą zmiany polityczne w Hong Kongu. Qui Bono?

Były też ostatnimi czasy spore zadymy w Hiszpanii czy Francji, z pewnymi incydentami, ale w porównaniu z Nowym Światem to w zasadzie nic

No, paryskie wielotygodniowe starcia gdzie przeciw demonstrantom wykorzystano samochody pancerne (z logo EU, nie Francji ) to jest porównywalna skala.

W PL obecnie w zasadzie każdy może skończyć szkołę średnią

To tak samo jak w stanach, edukacja do poziomu HS jest bezpłatna. To że może, nie znaczy że kończy. I nie jest to specyfika stanów - miałem kolegów w Polsce, którzy edukację skończyli na 6 klasie podstawówki.

Więc ludność z okolic Pucka nie ma powodu nienawidzić tych z Gdańska, że mają lepiej i im palić samochody.

Wszystko jest kwestią propagandy i manipulacji - nie tak dawno pewien niespełniony malarz przekonał swoich rodaków że maja nienawidzić swoich sąsiadów. To samo w innym kraju wprowadził niespełniony seminarzysta. na Wołyniu doszło do rzeczy strasznych też między sąsiadami.

W to, że jakieś grupy etniczne są genetycznie bardziej skłonne do robienia awantur, to nie wierzę.

Nie grupy, społeczności gettowe i skrywany rasizm. Obejrzyj sobie "Keanu", czarną (w każdym tego słowa znaczeniu) komedię o przesympatycznym kociaku (i nie tylko), gdzie jest scena jak jeden Afro obywatel (z dobrej dzielnicy) próbuje przekonać gangstera do muzyki Georga MNichela. I pada "Nawet fajne, ale czy on na pewno jest czarny"?

Bo to jest tak, jak mieszkasz w zamkniętej społeczności to szukasz winnych swojego nieszczęścia. I wtedy zjawia sie "prorok" i Ci wmawia, że to wszystko przez (Ormian, Żydów, "muslimów", białych - wstaw w zależności od potrzeb) - to bierzesz pałkę i idziesz wymierzyć sprawiedliwość.

Re: Co tam się wyprawia... cd

A, i zapomniałem - za Obamy zastrzelono Michaela Browna, a inny funkcjonariusz udusił (prawie identycznie jak Floyda) Erica Garnera - jakoś wtedy nikt prezydenta nie oskarżał o "rasim" i zamieszki ograniczyły się tylko do miejsc zamieszkania zamordowanych (gdzie tradycyjnie, dorobek życia - zniszczone/spalone sklepy i restauracje) stracili głównie Afroamerykanie z sąsiedztwa.

Re: Co tam się wyprawia... cd

No dobrze, to czemu w PL, mimo wojen propagandowych i napiętej sytuacji, oraz faktu że u nas klasa średnia ma połowę dochodu biedaków w USA, nie palimy i nie plądrujemy, a po drugiej stronie globusa palimy i plądrujemy? Co jest inaczej?

Re: Co tam się wyprawia... cd

Nie ma u nas grupy ludzi której się wmawia że jest biedna i skrzywdzoną, a za wszystkie jej nieszczęścia odpowiadają "ci inni", i dają się podejść propagandzie że wszystkim ich nieszczęściom jest winien "rasizm urojony". Bo hasło Black Lives Matter jest OK, ale rozumienie go jako "Only Black Lives Matter" już nie bardzo, a bicie ludzi noszących transparenty "All Lives Matter" już zdecydowanie nie.

Ponownie, obejrzyj "Keanu" i potem przy okazji poczytaj o "Kristallnacht", gdzie bandy młodych ludzi poszły rabować i palić mienie należące do sąsiadów, tylko dlatego że ktoś im wmówił, że owi sąsiedzi są "wszystkiemu winni". Sporo Ci to wyjaśni.

Re: Co tam się wyprawia... cd

Oczywiście, że istnieją u nas "skrzywdzone" grupy, którym się wmawia, że wszystko wina "elit", czyli (na obecny moment) tej grupy, która akurat strajkuje, czy urządza jakiś protest (sędziowie, lekarze, nauczyciele, miejska klasa średnia z KOD-u, ubeckie prawnuki itd). Było też straszenie uchodźcami, a nadal niebezpieczny jest "gender" i "ideologia LGBT". Poza tym EU zniszczy nasz naród i przyśle nam czarnych żeby zabierali nam pracę, wprowadzali szariat, uwodzili polskie kobiety i zarażali nas zarazkami. Itd, itp.


I to nawet jakoś tam skutkuje, a tu ktoś komuś da po mordzie albo kogoś skopie, a to jakiś pacan zaszarżuje z dzieckiem w wózku na kordon policji. Ale w porównaniu do USA cały czas mamy lajcik. Mimo że swój przydział mało myślących, sfrustrowanych młodzieńców mamy.

Re: Co tam się wyprawia... cd

No bo jeszcze władcy marionetek nie są przekonani, że zamieszkami mogą zmienić u nas wynik wyborów, a tu im wyszło że może jednak - stąd zupełna od czapy próba wiązania z tym Trumpa i machanie flagą
"rasizm". Gdyby u nas też im wyszło, że można to spokojnie by jednych na drugich napuścili. Tylko, że efekt byłby raczej przeciwstawny (w USA też będzie). A wykorzystane marionetki zostaną spuszczone w toalecie, jak zawsze, taki los marionetek.

Są jednak kolejne pozytywy - masa ludzi wyleczyła się z hoplofobi, a na AR-15 trzeba się zapisywać, tak to się nie sprzedawało nawet za Obamy. Jest limit sprzedaży na amunicję, max dwa pudełka.

Kolejnym jest to, że policja obchodzi się z tymi, których życie ma znaczenie, jak z jajkiem, ale antifiarzy zadymiarzy (którzy wszak nie są people of color) leje aż miło patrzeć. W końcu #whitelivesdosentmatters

We Wrocku widziałem jak jakiś prymityw spod znaku czyszczałki nabazgrał na pomniku że "miasto spłonie jak Minneapolis". No pogratulować czerpania ze światowych wzorców.

Re: Co tam się wyprawia... cd

Dzień Duduszny, pamięci Diduszki zamordowanego przez pisoski reżim w czasie puczowania, po minucie zmartwychwstałego.

Re: Co tam się wyprawia... cd

To jest wyraz pragnienia awansu społecznego. Przepraszając za rasizm w USA mas wrażenie, że jesteś jednym z rasistów, manifestujesz pragnienie dołączenia. Nic to że w momencie kiedy trzeba płacić odszkodowania a nie spożywać frukta ucisku.
Jest to stały element zachowań Młodych Wykształconych z Wielkich Miast.

Re: Co tam się wyprawia... cd

Finster Vater napisał:
na AR-15 trzeba się zapisywać, tak to się nie sprzedawało nawet za Obamy. Jest limit sprzedaży na amunicję, max dwa pudełka.
-----------------------

To ja już wolę sobie spokojnie siedzieć na naszym europejskim uboczu

Re: Co tam się wyprawia... cd

Też tak myślę.

Re: Co tam się wyprawia... cd

Nie no, niestety ale narracja o tym że są `grupy` i `interesy` działajace wbrew narodowi niestety istnieje w polskich nitkach medialnych. Ale wydaje mi się że wbrew Amerykanom Polakom faktycznie zdarzyło się walczyć o własną wolność w bardzo nieodległym przedziale czasu i Polacy potrafią odróżnić ciężki but i faktyczne trzymanie za mordę od tych nadużyć władzy z którymi mamy bieżąco do czynienia. To, jak i fakt że nam nikt nie wmawiał że jak ktoś nas dociska to pierwszą rzeczą jaką trzeba zrobić to wyciągnąć spluwę.

Re: Co tam się wyprawia... cd

- narracja o tym że są `grupy` i `interesy` działajace wbrew narodowi niestety istnieje w polskich nitkach medialnych

Ale nie mieszajmy różnych systemów walutowych. Owszem masz rację, ale to jednak nie to samo (a nawet - zupełnie nie to samo) co narracja quasikomunistyczna "cała nasza bieda i nędza bierze się stąd, że istnieje inna grupa która czerpie korzyści z naszej niedoli, nienawidzi nas z całego serca i jak tylko się jej pozbędziemy to świat stanie się cudowny"

Wczoraj miałem wkleić, ale mi się nie chciało i miałem ciekawsze zajęcia, a dziś widzę że w PL już krąży przetłumaczone. I dobrze. Zobacz jak czarny prawnik z wysokim ilorazem - Larry Elder - wbija w ziemię lewaka.

https://www.facebook.com/KamieniKupa1/videos/536768703658811/

Jako że się naczytałem wysrywów polskich "influencerów" na różnych fejszbukach, insztagrmach i tłiterach, to chętnie poznałbym waszą opinię w takiej sprawie:

Przedstawiciel jednej grupy etnicznej morduje przedstawiciela innej

Ludzie z kręgu owego zamordowanego zapałali słusznym gniewem

Propagandowa machina wmawia im, że wszyto to dlatego że grupa etniczna, z której pochodzi morderca ich nienawidzi, oraz to, że są gnębieni i wyzyskiwani przez ową grupę.

Przekonani przez media o słuszności swojej racji młodzi z owej "wyzyskiwanej grupy" ruszają w miast, wybijając szyby, niszcząc sklepy i lokale, palą i rabując.

Mamy do czynienia ze "słusznym protestem", czy jednak z bandyckimi wybrykami godnymi potępienia?

Tylko poważne odpowiedzi.

Re: Co tam się wyprawia... cd

Finster Vater napisał:


https://www.facebook.com/KamieniKupa1/videos/536768703658811/


-----------------------

Wrzuciłem wczoraj.

My nie rozumiemy co się tam dzieje z przyczyn oczywistych. Odrębność kulturowo-mentalnościowa Polaków jest tu kluczem.

Re: Co tam się wyprawia... cd

Nie chcę przesądzać czy nierówności rasowe istnieją czy nie (pewnie jak w każdym przypadku, są zlokalizowane i w niektórych miejscach zachodzą faktycznie, w innych są wyolbrzymione przez roszczeniowe persony - te są jednak wszędzie ). Z jednym się natomiast zgodzę, im dłużej słucham z boku o całej tej akcji (a moja irytacja stopniowo narasta, bo cała ta sytuacja wygląda jakby ktoś mimo wielokrotnych ostrzeżeń wsadził łapę w ogień a potem miał pretensje że ludzie się nie dość przejmują jego poparzeniem), tym silniejsze mam wrażenie że cała ta `rewolucja` jest wyreżyserowana. Oczywiście - nie w sensie że protestujący są do reszty pozbawieni racji, bo, jak pisałam w pierwszym zdaniu, istnieją nierówności i niesprawiedliwości na tle rasowym. Ale ta dynamika wydarzeń przypominająca napędzaną lawinę, fakt że nie ma wyważonych opinii - za to są same skrajne i coraz bardziej polaryzujące, oraz, finalnie, fakt, że USA niniejszym kończy swoją karierę `policjanta świata` zostawiając wakat - to są rzeczy które powodują jednak lekkie ciareczki wzdłuż kręgosłupa.

Niech już nadchodzi ta apokalipsa bym mogła się przekwalifikować na spawanie pancerzy ze zdemolowanych aut, nie lubię stać tak na progu

Re: Co tam się wyprawia... cd

-tym silniejsze mam wrażenie że cała ta `rewolucja` jest wyreżyserowana

Coraz więcej na to wskazuje - co więcej, na początku maja "rewolucja" zaliczyła falstart. Chwilę była grzana (na początku maja) sprawa Ahmauda Arberya, "joggera" zastrzelonego (oczywiście w wyniku "rasizmu") przez białych mieszkańców dzielnicy, w której biegał. Communist News Network nawoływało do sprawiedliwości, szykowano protesty... Sprawa się rypła, gdy okazało się że ktoś jednak zajście sfilmował, i wyszło jak w radiu Erewań. "Joggr" został złapany na budowie gdzie "wyzwalał" elementy miedziane, potem groził zatrzymującym a na koniec rzucił się na jednego z nich, usiłując mu wyrwać karabin - i wtedy go drugi postrzelił. No rasizm w pełni, jak widać. Dlatego sprawa przycichła, bo ofiara nie bardzo nadawała się do roli Horsta Wessela. Ale co się odwlecze...

Ale ogólnie to się dzieje coś gorszego - wmawia się jednej grupie etnicznej, że tylko jej życie ma znaczenie, że ona jest najwspanialsza i "uber alles" oraz że należy jej się wszystko. Wywalono komentatora sportowego za napisanie "all lives matter" (bo rasizm). U nas też ludzie z ograniczonym ilorazem (jak pewna popkultularna blogerka na przykład) też mówią że mówienie "all" to zuło, że tylko "black" jest "matter". Bo byli prześladowani i są wyzyskiwani. Na ulicach dochodzi do sytuacji, gdzie białe dziewczyny muszą klękać przed "czarnym panem" (i nie chodzi tutaj o Voldemorta) i całować mu buty. Ogólnie sytuacja przypomina sytuacje znane z Niemiec z lat 30-tych, wtedy też przedstawiciele grupy obwinianej o "całe zło świata" musieli na ulicach klękać przez "rasą panów" i niejednokrotnie całować im buty. A potem, jak niejaki Herschel Grynszpan zamordował aryjczyka, to ulice zapałały "słusznym, spontanicznym gniewem" a potem zapłonęły sklepy, restauracje i synagogi.

W Poznaniu "aktywistki" chcą ulicy Georga Floyda. No wiec za bycie drobnym bandytą napadającym z bronią na kobiety, który znalazł się w niewłaściwym czasie i miejscu (z piękną kolekcją używek we krwi) stawiają teraz na piedestały. Jakie czasy, taki Horst Wessel. Piosenki też już są. Tak rodzi się (ponownie) nazim.

A takich rzeczach jak niżej, to raczej nie przeczytacie w Polsce:

https://bronxjusticenews.com/rape-beating-of-bronx-woman-racially-motivated-records/

Historia Magistra Viate, która nigdy nikogo niczego nie nauczyła. Ale też ten kto nie pamięta o historii, będzie musiał ją powtórzyć.

Re: Co tam się wyprawia... cd

Nie sprowadzaliśmy niewolników z Afryki w związku z tym nie mamy żadnych kompleksów wynikających.

Po drugie Antifa jest u nas na etapie szkoleń organizowanych przez Warszawę za 3,6 miliona.

Po trzecie jak w 2010 czy 11 przyjechała Antifa z Niemiec atakować rekonstruktorów na marszu niepodległości to zebrała łomot i była odebrana jako kontynuacja SS, co ich dziwiło.

Po czwarte ludzie u nas żyli pod marksizmem i wiedzą do czego prowadzi.

Po piąte antyfaszyści dopuścili się poważnych występków, jak Katyń i mają u nas przechlapane. A Duce przymykał oko na przerzut naszych żołnierzy do Francji w 1939/40 i w ogóle wojna polsko-włoska to inna bajka.

Powołam się teraz na przykład starożytnych Egipcjan: trzymali się oni bo mieli miedziany odcień skóry. Języka się nauczysz, religię zmienisz ale wyglądu nie zmienisz i dlatego podziały rasowe są tak trwałe, bo widać. U nas mamy co najwyżej Ukraińców. Sporo Polaków to są Ukraińcy którzy już kiedyś się spolonizowali a (pra) dziadkowie obecnych Ukraińców byli obywatelami polskimi. II RP granica po Zbrucz itp.

II
Lewica u nas marnuje swoją szanse, którą byłoby pokazanie Polaków jako dyskryminowanych bardziej nawet od Murzynów, w związku z czym należą się nam
przywileje i kasiorka. Limit mieszkańców Europy Środkowo-Wschodniej obsadzanych w filmach, np w sekłelach.

Mamy tu przedmiotowe traktowanie nas poprzez np. dopasowywanie do zachodnich schematów historycznych. A to my byliśmy porywani w niewolę - w jasyr. Np.

Re: Co tam się wyprawia... cd

W grudniu 1970 roku w Gdańsku przy okazji protestów robotniczych zniszczono i splądrowano kilka sklepów i kiosków.

Pewnie nam CIA przysłało jakichś czarnych prowokatorów.

Szerzej o zamieszkach:
https://galopujacymajor.wordpress.com/2020/06/03/wszystko-czego-nie-chciales-dowiedziec-sie-o-zamieszkach-przez-to-ze-nie-bales-sie-pytac/

Re: Co tam się wyprawia... cd

O, znowu ten śmieszny facet co nie może przeboleć ze już nie jest w KNF

Re: Co tam się wyprawia... cd

Nie powiedziałbym, żeby zdarzenia w HK przechodziły bez echa. Znaczy, w Polsce na pewno, ale w Polsce informowanie o sytuacji międzynarodowej ogranicza się do Naszego Sojusznika USA, pieniędzy z Unii i brytyjskiej rodziny królewskiej. Chociażby UK rozważa zmianę polityki wizowej.
Pokojowe prosty są dobre. Nie było ich wcześniej na taką skalę gdy policja brutalnie zabijała ludzi różnych kolorów skóry, teraz są, i niech będą. W dzień wszystko jest cacy, nocą ludzie się rozchodzą i przychodzą zwykli bandyci, jak to zwykle w takich sytuacjach bywa, i należy jak najszybciej się ich pozbyć.
Z drugiej strony masz takiego Trumpa, który rozpędza pokojowy protest siłą żeby zrobić sobie sesję zdjęciową z Biblią przed kościołem i grozi użyciem wojska do pacyfikacji protestujących, co jest niezgodne z Insurrection Act z 1807 roku. (https://www.theguardian.com/us-news/2020/jun/01/trump-george-floyd-protests-military-deploy) Takie zachowania tylko zaogniają sytuację.

A ja trochę zazdroszczę Amerykanom

że jak oni przeciwko czemuś protestują, to potrafią z tego zrobić ostre zamieszki na cały kraj, bo jak widać takie zamieszki dają do myślenia bardziej niż pokojowe demonstracje, które, co można zaobserwować na przykładzie Polski, mają niewielki skutek.

Kiedy mieliśmy sporo pokojowych demonstracji w Polsce w obronie Trybunału Konstytucyjnego, sądownictwa czy gimnazjów, to PiS w prawie wszystkich przypadkach bluzgał na protestujących od "gorszych sortów", "przypadkowych spacerowiczów" czy "świń oderwanych od koryta". Raz jeden władza przestraszyła się protestów w obronie sędziów i niezależnego sądownictwa w 2017 r. Poza tym jednym przypadkiem mieli większość demonstracji gdzieś.

A jakby zamiast zwyczajnych pokojowych demonstracji mielibyśmy zamieszki na skalę ogólnopolską? Kto wie, może dzięki temu mielibyśmy nadal gimnazja, sędziowie TK Hauser, Jakubecki i Ślebzak byliby dawno zaprzysiężeni, a sędziów i ich rodziny zostawiono by w spokoju?

Re: A ja trochę zazdroszczę Amerykanom

kierunek dobry, zwrot nie ten

Re: A ja trochę zazdroszczę Amerykanom

W sumie to Ci życzę, aby Twoje (i nie tylko Twoje, jak widzę) marzenie o ogólnokrajowych zamieszkach się spełniło. Niech zapłoną sklepy i samochody, niech ludzie tracą z tego powodu pracę (a inni niech nie mogą do pracy dojechać) i niech zapanuje anarchia.

Zobaczycie, jak to fajnie.

Re: A ja trochę zazdroszczę Amerykanom

Nie, no nie, wyobrażasz to sobie, że jakaś grupa coś chce - a protesty u nas ostatnimi laty są częste - i raz po raz wybuchają wielkie zamieszki? Zwolennicy aborcji zaczynają palić samochody, wiec rząd się ugina pod ich naciskiem, na co przeciwnicy aborcji dwa dni później zaczynają plądrować sklepy - tak by to miało wyglądać? To ja podziękuję. A co ma właściciel takiego samochodu lub sklepu do decyzji rządu?

Re: A ja trochę zazdroszczę Amerykanom

Chyba górnicy dawno nie odwiedzali Warszawy

Re: A ja trochę zazdroszczę Amerykanom

Górnicy rabowali sklepy i podpalali Warszawę?

Mi się wydaje, że oni tylko wymieniali argumenty (za pomocą sztylów od kilofa) z policją.

Re: A ja trochę zazdroszczę Amerykanom

Jeśli chodzi o demolki i inne akty agresji, to tradycyjnie robi to niemal wyłącznie przyjezdne towarzystwo kibolsko-ONRowe.

Górników dawno nie było, "Solidarność" kocha się z władzą. Ostatnio mieli być, ale zrezygnowali, bo covid.

Agrounia za dwa razy wywaliła jabłka lub inne żarcie na środek skrzyżowania.

Okazjonalnie jakaś opcja coś napisze na murze, powszechne są natomiast agitatorskie wlepki. Najbardziej obrywa się policyjnym barierkom.

Pamiętam np. że u stóp któregoś pomnika umieszczono figurkę Kaczora upozowaną na grubego buddę, była też rzeźba z drewna w stylu pogańskiego świątka, instalacja z taczek i styropianowe nagrobki praw obywatelskich.

Strajk Kobiet lubi robić disco na rondzie Romana. Są przez to korki, ale korki są zawsze gdy jest demonstracja, czyli co najmniej raz w tygodniu od 5 lat.

Nieznani Sprawcy regularnie psują Ordojurkom (o których Marta Lempart nie może pisać, że są fundamentalistami opłacanymi przez Kreml - pamiętajcie, że nie wolno tak pisać i wszystkim powtarzajcie, żeby też tak nie pisali) furgonetkę z płodoszopami i tą drugą, o homoseksualistach uczących dzieci masturbacji. To by można podpiąć pod wandalizm. Kto wie, może to Antifa?

Re: A ja trochę zazdroszczę Amerykanom

Jednak palenie opon przed sejmem trochę się różni od plądrowania sklepów

Mowa ciała :D

Nie powiem, zrobiło mi to dzisiaj dzień :

- https://twitter.com/therecount/status/1267848296481128448 ...

close up - https://twitter.com/therecount/status/1267878251491401728

To mi podsunęło taką myśl - czy między nimi jest AŻ TAK źle ? ...

Re: Mowa ciała :D

Jak na nich patrze, to mam wrażenie, że on ją bije.

Re: Mowa ciała :D

Noo, przewija to się komentarzach. Są też opinie, że to efekt zbyt wielu operacji plastycznych .
Pierwsze, o czym pomyślałem, to że ona jest bardzo przestraszona. Dosłownie "freezuje" ją ta cała sytuacja.
No i nie jest to pierwsza taka akcja, bo czułe oko kamery już wcześniej wyłapywało podobne "momenty"

Re: Mowa ciała :D

No właśnie, jest cała zesztywniała, jakby bała się, że źle mrugnie okiem i coś się wtedy stanie.

Re: Mowa ciała :D

Poza tym na różnych filmikach widać, że on ją strasznie po chamsku traktuje. Np. sam idzie pod parasolem z przodu, a ona z tyłu truchta na deszczu.

Gdy lewactwo wchodzi za mocno

Subiektywnie

Jak widzę, temat ostatnich wydarzeń w Stanach, staje się powoli ważniejszy, niż światowa medialna epidemia covidowa ... ale wydaje mi się, że chyba idzie to nie w tym kierunku, co powinno.

- https://twitter.com/RockstarGames/status/1268573285496823808

Serio Rockstar ??? ... wyłączacie graczom nie mającym N I C wspólnego, i zapewne omijającym szerokim łukiem obecną wrzawę medialną, serwery GTA i RD ?!.
To może pójdźmy po całości, i wyłączmy dzisiaj internet ?

Re: Subiektywnie

To jakieś dziwne. Chyba że o czymś nie wiemy, w sensie że jakieś awantury na tych serwerach były.

Re: Subiektywnie

Nie, amerykanie ścigają się po prostu na to kto bardziej przejmuje się sytuacją. Przedwczoraj chciałam sobie pobrać foty z jednego z serwisów fanowskich i nie było opcji bo `są ważniejsze sprawy niż ta z którą do nas przyszedłeś, więc nie dostaniesz się do naszego zwyczajowego contentu`

Okładeczka

https://twitter.com/XKubiak/status/1269625642322137093

Jak rozumiem, to wstęp do delegalizacji R.T.

Re: Okładeczka

Kułamiom kłamczuchy przebrzydłe. Rafał to prawdziwy katolik i konserwatysta. Sam tak powiedział, i ja bym mu wierzył. Wszystko co mówi Rafał to prafda jedyna, jak mówi (stojąc obok faceta w masce "je..ć pis") że będzie walczył z hejtem i nie będzie zgody na podziały to znaczy że tak właśnie będzie.

Polska zasługuje bardziej co prawda na "fajnego kandydata", ale Rafał w ostateczności rteż może być.

Re: Okładeczka

Na NAJLEPSZEGO zasługuje - zapomniałeś dodać
Ehh, tacy chyba nas jednak omijają, ale kto wie, kto wie ? ...

Re: Okładeczka

W zeszłym tygodniu w TVP powiedzieli, że Rafał wyłączył w Warszawie ogrzewanie i zamarzniemy. W czerwcu, rozumisz pan. I to nawet prawda jest, ogrzewanie faktycznie nie działa.

Ale że zapisał się do Antify, to nie wiedziałam.

Re: Okładeczka

Czerwiec był w sumie zimny ...

Re: Okładeczka

-Ale że zapisał się do Antify, to nie wiedziałam.

Nie wiem czy się zapisał, ale za pieniądze miasta sponsoruje "Społeczną Szkołę Antykapitalizmu" (nb., jaka ona społeczna, jak za pieniądze miasta?), gdzie można między innymi zaznajomić się z wykładem pt. "Własność prywatna to kradzież" - czyli Warszawiaku, jak masz na własność cokolwiek, dom, samochód, zestaw klocków LEGO czy choćby nawet książkę czy skarpetki, jesteś ZŁODZIJEM (Rafał approved this Message)

Re: Okładeczka

Re: Okładeczka

Bo trzeba walczyć o wyzwolenie Skrzatów Domowych!

Re: Okładeczka

Działa !. I jest PIĘKNE !

Cóż mogę powiedzieć (się wzruszył), stać ramię w ramię z Asfo i Finsterem, to dla mnie prawdziwy zaszczyt !

For the Alliance ! ... https://giphy.com/gifs/warcraft-world-of-warcraft-battle-for-azeroth-1zJExxElqvk2l8ott3/fullscreen

Re: Okładeczka

Alliance? Grab sobie dalej

Re: Okładeczka

Ja to nawet Gnomeregan.

Re: Okładeczka

o Chryste.

Nie do wiary

a jednak

cyt. "Ewangelista Mateusz, premier Morawiecki, pochyla się nad egzystencją naszego narodu, by żyło się lepiej. Z kolei ewangelista Łukasz, profesor Szumowski, jest przedłużeniem czynów Jezusa, troszcząc się o nasze życie i zdrowie. Dziękujemy Boża Matko za ich posługę".

11 czerwca, Boże Ciało, Jasna Góra :

- https://twitter.com/i/status/1271336122606669824

Yep., to nie fejk.

Re: Nie do wiary

O_o

Re: Nie do wiary

Srogie piguły, Milordzie

Goło na wesoło ;)

Bardzo fajnie, na luzie i z humorem zrobiona reklama. Z aktorami p o r n o . Dodajmy r z ą d o w a. Ale nie nasza U nas takie rzeczy by nie przeszły, a szkoda, bo wystarczy popatrzeć, jak to ekhm, robią inni.

"Keep It Real Online - Pornography", to inicjatywa i kampania informacyjna rządu Nowej Zelandii, której celem jest zwrócenie uwagi na to, że młodociane osoby szukają często informacji na temat seksu w sieci, ale zbyt często informacje te znajdują nie tam co trzeba . Celem kampanii jest zwrócenie uwagi, że świat pokazany w filmach dla dorosłych, ma bardzo mało wspólnego, z rzeczywistymi relacjami, jakie występują w prawdziwym życiu.
Aż prosi się, by takie fajne inicjatywy wychodziły od naszych "wybrańców narodu", bez względu jaką partię reprezentują.

Dobra, napisałem już tyle mądrego, że więcej już nie wymyślę

- tu : https://youtu.be/94mINLDSWlk

A, zwróćcie uwagę na reakcję młodego, bezcenna

BIM BAM BOM

Tym razem skądinąd:
Allegro wycofało się z blokady xiążki Ziemkiewicza "Cham niezbuntowany"
Że oparło się na opinii stowarzyszenia Nigdy Więcej, które się oparło na opinii Otwartej Rzeczypospolitej to jedno.

Najciekawsze jest, że oni wszyscy nie kryją faktu, że nie czytali owej książki i nie wiedzą, co tam jest napisane. Podobnie jak prof. Obirek.

https://www.wirtualnemedia.pl/artykul/rafal-ziemkiewicz-ksiazka-nowa-cham-niezbuntowany-na-allegro-juz-nie-jest-blokowana

Ring of fire

dzisiaj było tzw. obrączkowe zaćmienie słońca. Widzieliście ? , nie ? ... nic nie szkodzi. Kolejne będzie całkiem blisko, bo w 2135 roku. U nas doskonale widoczne.
Dzisiaj natomiast, widoczne było idealnie obrączkowe - ale nie u nas. Jeśli byliście przypadkowo w Afryce, a najlepiej gdzieś w Azji, to podnosząc głowę do góry, można było zobaczyć to :

- https://youtu.be/Ke4wGstAGYw?t=5811

Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Wszyscy wiemy, jakie jest TVP, ale dzisiaj przekroczyli granice poziomu zarezerwowanego dotychczas wyłącznie dla nieco podkolorowanych parodii w stylu Korea.

To już nie manipulacja, perswazja, brak obiektywizmu. To jest k**wa stalinowska propaganda z pierwszych materiałów PKF.

Tu cały: https://wiadomosci.tvp.pl/48676774/przedwyborcza-mobilizacja

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Udało im się osiągnąć poziom TVN?

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Symetryzm to droga donikąd, bo mówi ci to, co chcesz usłyszeć, a nie to, co jest prawdziwe.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Wiem, WSI 24 jest niedoścignione.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

XDDDD
złoto
nieironicznie uwielbiam wiadomości, oglądam prawie codziennie, prawie zawsze potrafią zaskoczyć
Potem jeszcze było "sędziowska kasta wspiera trzaskowskiego?" bo śmieli śmieć oddalić powództwo pisowskie i jeszcze "kandydaci opozycji walczą o drugie miejsce" xF

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Spoko materiał. Nie wiem o co Ci chodzi.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Aż mi się łezka w oku zakręciła.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Zbliża się głęboka komuna. PIS powinien zmienić nazwę na PZPR. Przecież to kiepski klon rządów Gomułki, Bieruta, Gierka czy Jaruzelskiego. Dupa to zwyczajny naśladowca Marksizmu i Lenina, Stalina, Mao czy nawet Kim Ir-sena. Ale coś mu kiepsko wychodzi. Ta pulchna japa wzbudza tylko śmiech, a nie strach czy respekt. To jakaś żałosna marionetka, a nie wielki przywódca. Ale ludzie tkwią w kłamstwie. Niesamowite jest to jak naród można ogłupić i zniewolić swoją propagandą i fałszywymi obietnicami. Ten kraj upadnie, jeśli ludzie nie przejrzą na oczy.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Odstaw to co bierzesz.

Za rządów kilku z tych wymienionych za napisanie czegoś takiego miałbyś już wizytę smutnych panów, za Bieruta pewnie jeszcze gorzej. I ciesz się, że właśnie "krwawy hegemon Kaczafi" nie jest Stalinem czy Mao.

A współczesnych hunwejbinów antifiarskich akurat szkoli kandydat dubler, co nawet w prawyborach nie startował - taka to demokracja w pewnej partii.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Za oklejenie furgonetki krytyką Dudy aresztowali faceta na 48 godzin, łącznie z rozrywką w postaci rewizji osobistej.

Podobnie potraktowano osoby które umieściły plakaty krytykujące Szumowskiego w gablocie wiaty przystankowej w Wawie - było też trzepanie chaty łącznie z piwnicą oraz skuwanie rąk na plecach (na oczach dziecka), podobnie potraktowano (zdaje się) gościa który paradował przebrany za Dudę.

Jakoś przedwczoraj Duda podpisał ustawę, wg. której za brzydkie wyrażanie się o Dudzie idzie się do więzienia.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Całkiem jak za starych dobrych czasów.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Przy okazji wprowadzono też 1000 zł kary lub więzienie dla uczniów, którzy zakłócą e-lekcje.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Ha! No to się maluje przed nami kolorowa przyszłość. Gdzieś już coś podobnego widziałem. Duduś chyba chce z siebie Palpsa zrobić 😂

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Jesteś śmieszna i zabawna jak zawsze. Przecież to Agora stwierdziła, że ktoś im się włamał do wiat ("bo oni tego nie wywieszali") i dlatego policja musiała ukarać sprawców. Tak działa prawo.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Znowu jesteś chamski.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Dostosowuję się do poziomu dyskusji

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

W takim razie bądź uprzejmy nie odpowiadać na moje posty. Pogardliwe odnoszenie się do mojej osoby nie jest czymś, co zwykłam tolerować.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Słuchaj koleś, nie ma na tym świecie nic czego bardziej nienawidzę niż takiej bezczelnej propagandy i robienia idiotów z całego narodu. Nienawidzę takiego skrajnie lewicowego pseudo-socjalizmu, jaki wprowadza nasza Partia. Naprawdę wolę obecny rząd chiński czy w szczególności wietnamski, bo oni przynajmniej nie próbują oszukiwać narodu i udawać prawicę podczas, gdy są zwyczajną lewicą. Nie wiem jak w Chinach, ale w Woetnamie nie ma praktycznie żadnej propagandy, ludzie się nie interesują rządem, a on nie kontroluje i nie wpieprza się w sprawy obywateli i nikt tam nie robi z rządzących jakichś zbawców narodu, jak to w Polsce z pisowców. Wiékszość nie ma pojęcia, kto obecnie rządzi. Naprawdę nie da się tam odczuć, że nie ma demokracji. Taki rząd komunistyczny mogę zaakceptować. Duduś dąży do wprowadzenia jakiegoś państwa policyjnego, z pełną kontrolą obywateli. Zdaje sobię sorawę, że za parę lat, jeśli nikt nie zatrzyma pisu za zwykłe skrytykowanie Widza miałbym przerąbane. Już teraz za zwykłe karykatury Dupy, milicja dostaje rozkazy z góry, by aresztować wszystkich podejrzanych o znieważenie Prezydenta (tak naprawdę kandydata, bo o prezydencie nie było tam słowa). Ja na szczęście mam gdzie stąd uciec, chociaż szkoda mi reszty Polaków. Pisowcy, wkrótce zrozumiecie, jaki popełniliście błąd stojąc za Partią murem.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Nic nie rozumiesz.

Może się rząd PiSu nie podobać, bo jest za co, można tego rządu nie lubić, bo jest za co, i go krytykować, bo bardzo jest za co. Tylko należy zachować właściwe proporcje.

Darcie japy że to to "Stalin, Mao" itd. w sytuacji, gdy sobie spokojnie można paradować (obok knadydata miłości i porozumienia) z maską "ebać Pis" jest po prostu śmieszne. Ale zawsze radzę przeprowadzić eksperymet - pojechać do Korei Płn. i wypowiedzieć się w podobnym tonie. I poczuć różnicę

A za znieważania prezydenta jest paragraf z urzędu. Można dyskutować czy to słuszne czy nie, czy powinien być usunięty z KK, ale - zawsze był - za poprzedniego policja wbiła młodemu człowiekowi na chatę, jakby ktoś miał posuniętą amnezję.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

No właśnie nie można. W tym problem. Protestowanie przeciwko władzy może obecnie być przyczyną różnych problemów, od mandatów "za bezczelny wygląd" po aresztowanie z rozbieraniem, wjazdy na chatę i odebranie komputerów "bo śledztwo trzeba zrobić" itd. Wyroków na razie jest mało, bo nadal nie udało się przejąć całkowicie sądów (w przeciwieństwie do prokuratury), ale to też jest kwestia czasu - jak prezydent się nie zmieni, to one też zerodują i pyskujących będzie można wsadzić.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Fajne to straszenie paragrafem za obrazę prezydenta

A jak nazwę Dude gwałcicielem - a jest to gwałciciel Konstytucji - to złożysz na mnie donos? W razie czego chętnie zobaczę, jak Adrian i jego sympatycy przegrywają o to w sądzie.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Jakoś wam pisowcom nie przeszkadzało wieszanie psów na Tusku i Komorowskim i nazywanie ich kłamcami, złodziejami i idiotami. Jak ktoś atakuje opozycje to jest w porządku, ale jeśli ktoś śmie wyrazić swoją opinię o jedynej słusznej Partii to zdrada stanu...

Oczywiście, że Duda to nie Stalin czy Mao. On ma jedynie aspiracje, by być kimś takim jak oni. Jeszcze parę lat temu bym powiedział, że tego pajaca to nawet w psychiatryku by wyśmiali, ale teraz patrząc się na jego wszechobecne poparcie i wszechogarniającą ciemnotę całego narodu to już nie jestem taki pewien. Polacy się stęsknili za PZPR, komunizm wsiąkł w ten naród. I jeszcze wierzą, że ich partia to wróg komunizmu... To jest niewiarygodne.

Jakoś nie słyszałem o sytuacjach, by ścigali za obrazę Komorowskiego. Wałęsy czy Kwaśniewskiego podczas, gdy tysiące osób nazywało ich zdrajcami, idiotami, złodziejami i skurwysynami. A terzaz milicja robi obławy na przeciwników Dupy, normalnie jak za za PRL-u. No, ale naród wybrał pis demokratycznie czyli tego chce.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

W tym momencie jedynym idiotą jesteś ty.

Po pierwsze - propaganda jest wszędzie, nie tylko w TVP, polecam zobaczyć TVN, gdzie z Trzaskowskiego robi się nowego mesjasza.

Po drugie - to nie Duda czegoś chce, tylko Kaczyński. Andrzej wiele rzeczy by zrobił inaczej, ale nie podskoczy Jarkowi, bo to dzięki niemu jest tam gdzie jest

Po trzecie - słusznie kogoś aresztowali za takie akcje, bo głowie państwa się należy szacunek bez względu na to kim on jest (w tym wypadku częściowo marionetką prezesa). Jak obrażano Kwaśniewskiego czy Lecha Kaczyńskiego, to osoby to czyniące poniosły karę.

Tyle w temacie.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

No właśnie, typowy pisowiec. Każdy, co tylko coś zarzuci Partii jest idiotą.

Wy robicie z Dudy jakiegoś zbawcę, odkupiciela, niemalże wcielenie Chrystusa narodu. Na własne oczy widziałem konwój Dudy i setki obywateli drących się na cały regulator "DUDA, DUDA" i chcących staranować barierkę i do niego pobiec i go wyściskać, jak wygłodzone kruki do jakiejś baby z okruszkami. Czegoś takiego bym się spodziewał jedynie w Korei Północnej, takie nieskończone uwielbienie dla Wodza wbite do pustych łbów obywateli przez propagandę. Nie muszę jechać do Korei, by zobaczyć, co można zrobić z ludźmi. Przeraża mnie, że miliony osób może stracić swój własny rozum przez jednego oszusta i zdrajcę swojego własnego kraju. Kiedyś nie mogłem uwierzyć, jak głupim trzeba być, by uwierzyć w zamach w Smoleńsku. Teraz już mnie to nie dziwi. Propaganda wlewana do głowy ludzi przez zwykłą telewizję na przestrzeni lat ma nieograniczoną moc. Ludzie mogą uwierzyć dosłownie we wszystko.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Uwielbiam to zero jedynkowe myślenie - krytykujesz PO, więc jesteś Pisowcem. xD

Nie jestem nim, ale przyznaję - PiS pomimo wielu afer zrobił dla Polski kilka dobrych rzeczy, PO nie zrobiło nic.

Ale oczywiście jedyna słuszna opcja to Konfederacja.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Najzabawniejsze, e to jest przeciwskuteczne. Bo człowiek miał zamiar tradycyjnie nie głosować, ale jak tak się nasłuchałem o tych wszystkich potomkach chłopów pańszczyźnianych, brzydkich mordach i ogólnie o byciu pisowcem itp. bzdur to jednak stwierdziłem, że kogoś sobie znajdę I raczej nie kandydata z posuniętą demencją, co obiecał twórcom przywrócenie 50% kosztów uzyskania przychodów (przywilej zabrany przez PO i dawno temu przywrócony przez PiS - niemniej po takiej deklaracji bym się na miejscu twórców zaczął obawiać)

Mam nadzieję że skończy się na jednej turze, bo wysłanie fedexem "zabójczej koperty" to koszt dobrej flaszki jest.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Co pis zrobił dobrze? Cholerną inflację przez swoje programy socjalne? Płace takie same, a ceny w sklepach lecą w górę. Ten kraj wkrótce zbankrutuje. Łamanie konstytucji? Korupcję? Propagandę na miarę PRL-u? Gnojenie opozycji i ubóstwianie członków Partii? Opinie o Polakach za granicą, że są idiotami, rasistami, komunistami i anty-demokratami? Polska wyleci z Unii Europejskiego i co wtedy powiecie? Już wam nie będzie tak wesoło. Wstyd mi się przyznać w Europie skąd jestem. Już wolę powiedzieć, że z Rosji. Dobrze, że do Wietnamu jeszcze nie dotarł słuch o wyczynach polskiego rządu...

O, Konfederacja, to jest dopiero. Zastanawiam się kogo wolę - komunistów czy faszystów...?
Ale już lepiej głosuj na protegowanego Kurwina, i tak nie ma żadnych szans, niż na Dupę.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Dajesz, dajesz więcej, w tym samym stylu.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Eh *Tak właśnie widzę

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

xD

Zerowy PIT dla młodych, 13 emerytura, darmowe leki dla seniorów... Jeszcze długo mógłbym wymieniać. Oczywiście napiszesz że to marnowanie kasy, ale ty byś przecież chciał dobrobyt bez użycia pieniędzy a taki Ci da PO co nie? Beka. Oni zabiorą cały hajs i dadzą kolegom, przy okazji podwyższając podatki. xD

Co do Unii. Opuszczenie jej przez Polskę popieram więc mogą nas sami wywalić. Nie robi mi to różnicy.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Fajne te wyliczenia ... dali to, dadzą tamto. Rząd da.
Gdyby tylko rząd z a r o b i ł na to, by d a ć. Bo wiesz, te wszystkie darmowe 13, zaraz 14, darmowe leki, to z darmowością mie mają n i c wspólnego. Jest taka fajna reklama banku, gdzie pewien znany aktor mówi - to tylko za darmo mamy, co z(A)robimy sami.
Widzisz, chodzi o to, by żaden rząd niczego nie obiecywał, że coś da. Bo gdy mówi, że da, licząc na to, że suweren zagłosuje w niedzielnych wyborach za, to ja będąc tym gorszym sortem zastanawiam się, ile to będzie mnie kosztowało. Bezpośrednio, i pośrednio.
No więc ja bym sobie życzył, by rząd nie dawał NIE SWOICH pięniędzy, tylko umożliwiał rodakom wzbogacanie się. W imię lepszej przyszłości naszej, i kolejnych pokoleń.

... chociaż, jest jedna rzecz, którą rząd mógłby dać rodakom. Tym w wieku emerytalnym. Mógłby z łaski swojej, pańskim gestem przestać ściągać podatek od wypłacanych emerytur. O, to by było coś.

Co do wyjścia z Unii ... wiesz, to jest jak tłumaczyć (nie obraź się) płaskoziemcowi, że okrągłąść Ziemi ma jednak więcej zalet, i generalnie, opłaca się - wszystkim

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Ale jakieś konkrety?

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Mówię o tym, jacy pisowcy są nienormalni. Zobacz sobie rozmowę z Macierewiczem. https://www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://wiadomosci.wp.pl/kiedy-raport-z-katastrofy-smolenskiej-antoni-macierewicz-nie-przebieral-w-slowach-6523063799129729v&ved=2ahUKEwiWn9C686DqAhVMposKHQotCdUQo7QBMAJ6BAgBEAE&usg=AOvVaw3Z8EZjIUt3POeTxzBOky_F
Przecież to jest niewiarygodne. Najlepsze jest to, że on nie jest pijany czy naćpany. On ma po prostu nasrane we łbie. Za takie coś naprawdę powinien trafić do psychiatryka. Gdyby ktoś spoza pisu powiedziałby coś takiego to byłaby afera na skalę kraju. A pisowcy może się tu jedynie zaśmieją "dobrze, że tak powiedział temu dziennikarzowi". Nie wierzę, że ktokolwiek może traktować poważnie tak chorego na umyśle człowieka. Nazwanie debilem jest obrazą debili. To jest coś poza skalę, nie ma słowa, które mogłoby go opisać.


Ile pis wydał milionów złotych na jakieś dociekanie, pseudo śledztwa, poszukiwanie trotylu w katastrofie smoleńskiej, podzczas gdy wszyscy wiemy dokładnie, co tam się wydarzyło, i co zostało potwierdzone przez dwie niezależne komisjie, polską i rosyjską i dwa niezależne FDR, a także CVR. Pisowcy sami doprowadzili do tej katastrofy każąc pilotom lądować we mgle i zwalają to na Rosjan. To jest takie niewiarygodne chamstwo, że naprawdę dziwię się, że Rosja to toleruje. Na miejscu ONZ nałożyłbym bardzo wysokie sankcje na Polskę. Polsja stała się pośmiewiskiem na arenie międzynarodowej. I słusznie, bo to co się dzieje przechodzi ludzkie pojęcie. Propaganda jest bardziej bezczelna niż za głębokiego PRL-u. Mój brat pracuje w drukarni i ostatnio drukowali gazetę GPC, gdzie podali przykład jakiejś kobiety ze sztabu wyborczego Trzaskowskiego, której ojciec był komendantem milicji. Przez to, że jej ojciec kiedyś należał do milicji ona jest niegodna zasiadania na scenie politycznej, a co za tym idzie i Trzaskowski, skoro akceptuje takich ludzi. Czy może być większy absurd? Nie piszą nic o dziewczynie, tylko o ojcu sprzed wielu lat, który był jakimś komendantem. Jakie to ma kur*a znaczenie kim był czyjś ojciec?! Jest przez nich skreślona, choćby nie wiem jak wspaniałą kobietą była. I powiedcie mi, że to nie jest głęboka komuna. Ludzi ocenia się przez pryzmat rodziny, zaraz za przewinienia kogoś będą wsadzać całą rodzinę do obozu. A najgorsze jest to, że ta niewiarygodna propaganda jest wszędzie. TVP to najpopularniejsza telewizja w Polsce, a to co tam wygadują jest dużo bardziej bezczelne niż to co wygaduje telewizja w Korei Północnej. Mogą się uczyć od Polaków. Jak ludzie słuchają codziennie tych samych doktryn i pisowskich urojeń, w które wierzą po latach mają naprawdę naprawdę gówno zamiast mózgu. To jest cel władzy - posiąść i kontrolować wszystkich. Za PRL-u oczywiście była telewizja partyjna, ale nigdy nie było takiego chamstwa, nachalności i infantylności, jak teraz w TVP i nie tylko. Również w radiu państwowym, jedynce i dwójce i w gazetach. Nawet Polsat został przekupiony przez PiS. Najgorsi są nie ludzie, którzy popierają PiS z powodu 500+ i nie interesujący się resztą, tylko ci, którzy doskonale wiedzą, co PiS robi i stale ich popierają. Żyją w jakimś kłamstwie, którego nie chcą się wyzbyć, jakby potrzebowali być marionetkami jakichś wyższych sił, bo sami nie potrafią myśleć. Potrzebują mieć nieomylnych panów, którzy wszystko, co zrobią jest słuszne i właściwe I tylko to. Jeśli coś jest sprzeczne z postanowieniami Partii, to należy z tym walczyć. W Polsce są łamane wszelkie prawa demokracji. Andrzej Duda złamał Konstytucję, na którą PRZYSIĘGAŁ co najmniej pięć razy. I nikt mu nic nie zrobi, nie ma żadnej afery. Moim zdaniem powołując się na Konstytucję on i wszyscy, którzy mają z tym coś wspólnego powinni zostać aresztowani i skazani za zdradę. A jaka jest korupcja w Polsce? Szumowski zamówił maseczki i respiratory od jakichś handlarzy bronią, sprzedających ją różnym bandziorom za jakąś kuriozalną cenę. I nikt z tym nic nie zrobi. Pamiętam jak jakieś siedem lat temu minister PO został oskarżony o kradzież zegarka, bo nie miał go w jakiejś księdze podatkowej czy coś podczas, gdy go jedynie dostał od kogoś, a nie ukradł. Afera była kuriozalna, wszyscy chcieli rozszarpać go na strzępy, "złodzieja". Albo jak dwóch polityków PO poszło do resturacji i zapłaciło za ośmiorniczki z karty służbowej. Ich równowartość wynosiła jakieś 8-9 zł. Znowu była straszna afera i oskarżanie całego PO za taki cholerny bullshit. A teraz nikt nie śmie oskarżyć Dudy o złamanie najważniejszego polskiego dokumentu, jakim jest Konstytucja, ani innych o korupcję na niewiarygodną skalę, handel z przęstępcami, powodowanie inflacji, łamanie demokracji i wolności słowa, powodowanie konfliktów z EU i prawie całym światem, wydawanie pieniędzy z podatków na jakieś absurdalne dochodzenia w sprawie, w której od wielu lat wszystko jest jasne, czy jakieś bezczelne zwalanie winy, imputowanie jakichś absurdalnych rzeczy opozycji czy Rosjanom. Za PO była jeszcze jakaś równowaga, jakaś równość, a teraz Duda to istne wcielenie Boga, wszyscy politycy pisu to święci, którym można i trzeba pozwolić na wszystko, a Trzaskowski i PO to zdrajcy i skur*ysyny. A tymczasem PiS zniszczył swój kraj, wprowadzając jakiś komunistyczno-bolszewicki ustrój oparty na propagandzie. I jeszcze wycierają sobie mordę tym kościołem ze skorumpowanymi biskupami kryminalistami. Tak naprawďę nigdy nie przepadałem za PO, z powodu swojej nieudolności w walce z pisem i z wielu innych rzeczy, ale teraz wiem, że naszą jedyną nadzieją jest wygrana Trzaskowskiego. Musi aresztować wszystkich zamieszanych w korupcję, łamanie Konstytucji i szczucie ludzi na siebie.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

...obniżenie pensji wszystkim o 20%. Właśnie weszło.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

To jest równie dobre, jak nie lepsze - Trzasko-Polo

Myślałem że fejk, ale skoro nowoczesna Kasia od niezapłaconych rachunków to podaje, to chyba oni tak na serio

https://www.facebook.com/KLubnauer/videos/vb.1472368726416137/2696253167262939/?type=2&theater

Szczególnie te czyste rzeki na oczątku, takie sliczne i symboliczne.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

To chyba fanowska twórczość.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

No właśnie. To jest ewentualnie trochę żenujące, nie przypomina jednak materiałów propagandowych o Bierucie czy Rokossowskim i nie jest pokazywane w głównym materiale informacyjnym "polskiego BBC"!

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Nie wiem czy trochę - mi spaliło żenadometr i muszę kupić nowy.

ale co fakt to fakt, największym nieszczęściem dla Polski dwaj bracia. Bracia Kurscy.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Kurski Kurskiemu nierówny TVP Jacka jest nieporównywalne do niczego.

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Twoje pozycjonowanie się po jednej stronie nie pozwala ci ujrzeć prawdy

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Ja nie mówię, że mamy drugą Koreę w Polsce, ale niestety media publiczne pokazały wczoraj, że pod akurat tym względem potrafią nie być gorsze.

Nawet nie wiesz, po której jestem stronie. Nie identyfikuje się z szeroko, zbyt szeroko rozumianym antyPiSem, ale tej partii szczerze nienawidzę - osobiście (nie popełniam jednak przestępstw z nienawiści, żeby nie było).

Re: Nauczyciel. Wódz. Ojciec

Ja wiem po której stronie jesteś. I typowa dla tej strony jest krytyka innych.

Beka

https://tvn24.pl/swiat/loreal-wycofuje-slowa-bialy-wybielajacy-i-jasny-z-opisow-produktow-podobne-decyzje-podejmuja-tez-inne-marki-4622454

Jak to ktoś pięknie napisał na innym forum: "do kroćset fur beczek!, ja nie mogę po prostu - to już jest przeskoczenie rekina przeskakującego rekina, który skacze nad rekinem. Co do ch*ja się odpie*dala na tym świecie?"

Re: Beka

Firma postanowiła zmienić nazewnictwo swoich produktów. Wow.

Re: Beka

Poczekaj na proszki do prania Niedługo jeden będzie do wielobarwnych a drugi do niewielobarwnych

Re: Beka

Do upośledzonych barwnie

Re: Beka

ale takie segregacyjne proszki (osobne do białego, inne do kolorowych) to pamiętam z dzieciństwa. Dopiero po zmianie ustroju z zachodu przyszły proszki multikulti do wszystkich kolorów

Re: Beka

Istnieją także płyny do czarnego.

Ułaskawienie

Re: Ułaskawienie

Naprawdę trudno traktować Cię poważnie, bo zasmiecasz forum fejkami z szamba.

"Ulaskawienie" - na prośbę dorosłej już osoby pokrzywdzonej, ktora chce się pojednać - dotyczy tylko i wylacznie "skrócenia czasu wykonywania środka karnego w postaci zakazu kontaktowania się i zbliżania do osób pokrzywdzonych", a nie samej kary podstawowej.

Sprawa z 14 marca, ale nie ma takiej podłości ktorej się nie zrobi aby wygrać wybory.

Re: Ułaskawienie

Nie interesuje mnie interakcja z tobą.

Re: Ułaskawienie

A jednak wciąż mu odpisujesz.

Re: Ułaskawienie

Oczywiście że jej nie interesuje - ona wstawia kłamliwą wiadomość "z dupy" i najlepiej dla niej byłoby, żeby nikt na te bzdury nie odpowiadał

"Oh, ktoś mi powiedział parę słów prawdy, szczelam foszka"

Re: Ułaskawienie

Zdarta płyta - za którymś razem być może dotrze.

Re: Ułaskawienie

"Film robi wrażenie. Jedno jest pewne. Z pedofilią musimy walczyć bezwzględnie i wszędzie. Wszędzie tam, gdzie osoba dorosła może w ohydny sposób skrzywdzić dziecko. Szkoła, kolonie, harcerstwo, oaza, inne organizacje. Zero tolerancji! Patrz uważnie! Rozmawiaj ze swoim dzieckiem!"
Andrzej Duda, 13.05.2019
https://twitter.com/AndrzejDuda/status/1127942541863804928

"Przestępstwo pedofilii nie powinno znać instytucji zawieszenia kary."
Mateusz Morawiecki, 14.05.2019
https://twitter.com/pisorgpl/status/1128244381138542593

Re: Ułaskawienie

I co w związku z tą sprawą?

Re: Ułaskawienie

Czy masz problem z dostrzeżeniem stanowiska swoich ulubieńców w kwestii pedofilii i nagłego odejścia od tego stanowiska?

Re: Ułaskawienie

Czy masz problem z przeczytaniem i zrozumiem czegoś więcej poza nagłówkiem?

Passus o "moich ulubieńcach" sobie gdzieś zachowam, tacy oni moi jak Twoi ulubieńcy to Stalin i Hitler.

Re: Ułaskawienie

Nie mam, to Ty masz problem z pogodzeniem tego ułaskawienia z cytowanymi deklaracjami

Re: Ułaskawienie

Nie mam, to ty masz problem nazywając "skrócenia czasu wykonywania środka karnego w postaci zakazu kontaktowania się i zbliżania do osób pokrzywdzonych" komuś komu odbywanie kary skończyło się dawno temu (wybacz, nie podam publicznie szczegółów zamkniętej sprawy) i to na wniosek osoby pokrzywdzonej (tak, ludzie wybaczają, jak matka wybacza synowi co jej złamał szczękę), po pozytywnej opinii sądu i kuratorów "ułaskawieniem pedofila".

To, że to jest po prostu podłe i uderza ponownie w ofiarę wywlekając sprawę publicznie to osobna sprawa, no ale PO, co ja się dziwię.

Coraz bardziej przekonujecie mnie do wzięcia udziału w drugiej turze

Re: Ułaskawienie

Finster Vater napisał:
Nie mam, to ty masz problem nazywając "skrócenia czasu wykonywania środka karnego w postaci zakazu kontaktowania się i zbliżania do osób pokrzywdzonych" komuś komu odbywanie kary skończyło się dawno temu (wybacz, nie podam publicznie szczegółów zamkniętej sprawy) i to na wniosek osoby pokrzywdzonej (tak, ludzie wybaczają, jak matka wybacza synowi co jej złamał szczękę), po pozytywnej opinii sądu i kuratorów "ułaskawieniem pedofila".
-----------------------

Bo może osłabła Ci zdolność rozumienia polszczyzny:
- prezydent zastosował prawo łaski (art. 139 konstytucji) -> ułaskawił
- ułaskawiony został skazany za przestępstwo pedofilskie (nadal figuruje w jawnym "rejestrze pedofilów") -> pedofil (tak to ludzie powszechnie nazywają)

Zatem tak, prezydent ułaskawił pedofila, quod erat demonstrandum.

A że masz problem jak to pogodzić z deklaracjami "zero tolerancji dla pedofilów" to Twój problem, nie mój

Re: Ułaskawienie

Warto zauważyć, że tekst który zalinkowałam zawiera głównie objaśnienia Dudy i jego zaplecza, w których owszem przyznają, że takie ułaskawienie miało miejsce.


Re: Ułaskawienie

Czytałem to wczoraj już w Rzepie, która pierwsza wskoczyła na ten temat. Te gady z totalnej opozycji... a nie, czekaj, to nie Agora ani TVN...

Re: Ułaskawienie

Nigdy nie zrozumiem lewackiej logiki, ale na szczęście nie muszę, to Twój problem, nie mój

Nie ułaskawił za przestępstwo pedofilskie, czego tu nie rozumieć?

Nie rozumiem też w którym miejscu pozytywne rozpatrzenie prośby dorosłej już ofiary (jeszcze raz, bo widać to za trudne - nie prośby samego pedofila) kłóci ci się z deklaracją "zero tolorancji". Gdyby deklarowali "zero tolerancji dla ofiar pedofilów" to tak, miałbyś rację.

Re: Ułaskawienie

Skoro masz problem po prostu z logiką, to Twój problem nie mój

I tak, ułaskawił pedofila - zastosował prawo łaski w stosunku do niego uwalniając go od części sankcji orzeczonych za to przestępstwo. Jakkolwiek byś nie próbował kombinować ze słowami

Re: Ułaskawienie

Ja nie mam, ale Ty widzę jak najbardziej, co mnie zresztą nie dziwi

Re: Ułaskawienie

To Ty napisałeś że nie zrozumiesz logiki, nie ja

Re: Ułaskawienie

Nigdy nie rozumiałem lewackiej logiki, przyznaję się bez bicia. Ekonomię polityczną socjalizmu zaliczyłem też tylko dlatego, że się ustrój zmienił w międzyczasie

W sprawie zmian klimatu

ciekawy głos

Cały tekst, bo tekst w "Forbes" został przez redakcję ocenzurowany...

https://environmentalprogress.org/big-news/2020/6/29/on-behalf-of-environmentalists-i-apologize-for-the-climate-scare

Komuś zależy, abyście się bali i nie mysleli racjonalnie. Choć chyba nie bardzo powinniście.

Autorowi trudno zarzucić chodzenie na pasku korporacji i prawicowe oszołomstwo, wszak całe jego życie świadczy na jego korzyść. Jaki tytuł "Heroes of the Enviroment" nadany mu przez "Times"

Re: W sprawie zmian klimatu

KUPUJCIE MOJĄ KSIĄŻKĘ !!!
Wtedy w Arktyce przestanie być o 20 stopni cieplej niż normalnie, poziomy CO2 przestaną rosnąć do poziomów sprzed setek tysięcy lat, etc etc.

Re: W sprawie zmian klimatu

Nawet się nie dziwię, że nic więcej nie zrozumiałeś

Re: W sprawie zmian klimatu

Co poradzić że przyjmujesz tylko to w co wierzysz.

Re: W sprawie zmian klimatu

Re: W sprawie zmian klimatu

To już Twój problem że się nabierasz, zarówno traktując AOC czy Gore`a jako autorytety naukowe, jak i łykając tekst który się uroczo ślizga po faktach.

Re: W sprawie zmian klimatu

To już Twój problem, że uważasz że człowiek z dużym dorobkiem i osiągnięciami ogłasza tezy tylko żeby "sprzedać książkę" - przy czym gdyby książka była trendy w stylu "o nie, wszyscy zaraz zginiemy" sprzedała by się o wiele lepiej.

Zabawne jest zaś, że słowem nie wspomniałem o Gore`m ani o pani Okazji, a ty mi coś imputujesz. Równie urocze jest stwierdzenie "łykasz tekst" a ja tylko napisałem że to "ciekawy głos" w dyskusji. Trochę żałuję, że kiedyś traktowałem Cię poważnie. No ale człowiek się uczy na błędach.

Re: W sprawie zmian klimatu

Czyżbym tylko ja posiadał dar, dzięku któremu już po jednym poście wiem kto jest zwykłym trollem albo jełopem? xD Na takim bartoszcze czy Asfo poznałem się od razu.

Re: W sprawie zmian klimatu

Tak, Lubsoczku. Ten dar nazywa się lustro

Re: W sprawie zmian klimatu

Gdybyś czytał tekst, który zalinkowałeś, wiedziałbyś że nawiązuje do AOC

I taki właśnie to jest ten tekst - wybiera sobie bzdurki w stylu "polityk przepowiada że za 12 lat zginiemy", pod którymi nie podpisze się żaden naukowiec. Jeżeli cała książka jest o tym że politycy czy niefachowe media przesadzają, to czytaj sobie do woli - naukowcy mają na temat zmian klimatu dość jasne zdanie i nie muszą podbijać sobie wiarygodności tekstami "jak miałem 17 lat to.." ani uciekać w dygresje o słoniach w kontekście goryli (za to wspomną o kolejnych miejscach na świecie w których warunki życia pogarszają się z powodu zmian klimatu).
No i to w tym tekście jest wzmianka że dopóki dostawał od kogoś tam fundusze...

Re: W sprawie zmian klimatu

Hehehehe.

porównajmy:

Gdybyś czytał tekst, który zalinkowałeś, wiedziałbyś że nawiązuje do AOC

z

się nabierasz, zarówno traktując AOC czy Gore`a jako autorytety naukowe

I mamy jasność, kto manipuluje i imputuje na poziomie WUML-u

A cała rzecz jest o tym, które konsorcjum dostanie rządowe kontrakty na budowę biezpieczeństwa energetycznego w przyszłości - czy związane z Vestasem/Cannonem firmy tzw. eko energii, czy związane z Hitachi konsorcja promujące energetykę jądrową. Jako że nie ma realnych korzyści z tej pierwszej, trzeba do niej przekonać w sposób niekonwencjonalny, nakręcając światową histerię i przymykając oko na środki uboczne. I tutaj moja przewaga w dyskusji jest taka, że jestem w temacie od lat, z powodów zawodowych czytam litaraturę i najnowsze opracowania, brałem udział w budowie pierwszej elektrowni wiatrowej w Polsce i raczej (choć mogę się mylić) w przeciwieństwie do ciebie potrafię policzyć średnice wiatraka potrzebną do wygenerowania 1 KW mocy, jak też ilość snergii potrzebnej do zasilania stacji "tankującej" samochody elektryczne. I nie są to wyliczenia obiecujące.

Re: W sprawie zmian klimatu

Hehehehe. Przypomnę Ci tylko, że ten (pod)wątek zatytułowałeś "w sprawie zmian klimatu"

Sprawa zmian klimatu z naukowego punktu widzenia jest jasna: są, są spowodowane przez człowieka, a ich rozwój wygląda źle (także dlatego że różne pomarańczowe głupki wolą załatwiać swoje biznesy, niż rozwiązywać problem).

To, że wrzucasz tekst gdzie odwołują się do AOC (a nie do nauki), może oznaczać że:
- albo traktujesz AOC jako autorytet naukowy,
- albo że przyznajesz że temat nie ma nic wspólnego z nauką (a jedynie z polityką i biznesem).
Teraz przyznałeś to otwarcie że chodziło tylko o politykę i biznes

A mnie interesuje nauka. A nauka alarmuje że jest źle. Zaraz... robi dokładnie to, co zarzuca jej facet który napisał o polityce i biznesie... to w końcu facetowi chodzi o politykę i biznes, czy o naukę?

Re: W sprawie zmian klimatu

Zawsze chodzi o politykę i biznes, jak ktoś tego nie ogarnia to jest jak dziecko z przedszkola.

Sprawa zmian klimatu z naukowego punktu widzenia jest jasna: są, są spowodowane przez człowieka, a ich rozwój wygląda źle

Owszem, i o tym jest ten artykuł. Nikt interesujący się nauką (lub robiący w nauce) tego nie zaneguje. Tylko cała rzecz się rozbija o to jaki jest wpływ człowieka i jak daleko są to idące zmiany. Tan artykuł przeciwstawia się własnie sianiu paniki pt. "o nie, wszyscy zaraz umrzemy" w interesach jednych przeciw drugim. To jest artykuł nie o tym że zmian nie ma, tylko o tym że wprowadza się opinię publiczną w błąd, strasząc ją ponad miarę, wywołując lęki i depresje frazami o "masowym wiginięciu".

I, z naukowego punktu widzenia, nie ma się jak przyczepić do tych tez:

Factories and modern farming are the keys to human liberation and environmental progress

The most important thing for saving the environment is producing more food, particularly meat, on less land

The most important thing for reducing air pollution and carbon emissions is moving from wood to coal to petroleum to natural gas to uranium

100% renewables would require increasing the land used for energy from today’s 0.5% to 50%

We should want cities, farms, and power plants to have higher, not lower, power densities

Vegetarianism reduces one’s emissions by less than 4%

Greenpeace didn’t save the whales, switching from whale oil to petroleum and palm oil did

“Free-range” beef would require 20 times more land and produce 300% more emissions


Chyba ze ktoś uważa że to nie zmiana oleju z wielorybów na olej palmowy ocali wieloryby, tylko Greenpace, a energię zapewnią panele i wiatraki a nie energia atomowa czy elektrownie oparte na gazie.

Re: W sprawie zmian klimatu

Finster Vater napisał:
cała rzecz się rozbija o to jaki jest wpływ człowieka i jak daleko są to idące zmiany. Tan artykuł przeciwstawia się własnie sianiu paniki pt. "o nie, wszyscy zaraz umrzemy"

Mieszasz dwie rzeczy: jaki jest wpływ człowieka i kiedy nastąpią nieodwracalne skutki.
Tak, to jest wpływ człowieka.
Nie, nie wiadomo kiedy będzie point of no return, ale wiadomo że nie chcemy go osiągnąć.

To jest artykuł nie o tym że zmian nie ma, tylko o tym że wprowadza się opinię publiczną w błąd, strasząc ją ponad miarę, wywołując lęki i depresje frazami o "masowym wiginięciu".

Ale czepia się IPCC które jest "instytucją" naukową, i która nie zajmuje się straszeniem kogokolwiek. Po co? Sam odpowiedziałeś, że biznes.

Można mówić że katastrofy się nie nasilają, kalendarz huraganów miałby inne zdanie. Można mówić że się straszy, upały w Arktyce biją rekordy i budzą przerażenie (zwłaszcza jak się weźmie pod uwagę możliwe skutki).

I, z naukowego punktu widzenia, nie ma się jak przyczepić do tych tez

To w większości nie są tezy naukowe tylko publicystyczne.
I zupełnie mnie nie interesuje beef autora z Greenpeace, bo Greenpeace to też nie naukowcy.

Re: W sprawie zmian klimatu

-Mieszasz dwie rzeczy: jaki jest wpływ człowieka i kiedy nastąpią nieodwracalne skutki.

Niczego nie mieszam - napisałem wyraźnie o jednym i o drugim. Wystarczy przeczytać. Bo to że jest to wpływ człowieka nie oznacza jednocześnie że jest to WYŁĄCZNIE wpływ człowieka. Logika. Krzyżacy uprawiali pod Toruniem winnice, bo było tak gorąco - kilka wieków później Bałtyk zamarzał (mała epoka lodowcowa) - na przemysł tego zrzucić nie można.

Można mówić że katastrofy się nie nasilają, kalendarz huraganów miałby inne zdanie.

No właśnie nie. Powiedz TAK nauce. Ja akurat jestem, choćby z przyczyn geograficznych, żywotnie zainteresowany sprawami huraganów. W każdym razie, odkąd zaczęto je rejestrować niewiele się zmieniło - np. 11 w 1887 czy 10 w 2017, lub inaczej, 3 w 1857 lub 3 w 1994 - i zależą one od pogody nad Afryką, a nie od zmian klimatycznych. Dodajmy jeszcze, że np. fort Moultrie, który wytrzymał bombardowanie brytyjskiej floty został zmieciony przez huragan w roku 1804 (tak, wcześniej też były potężne huragany, tylko nikt ich nie rejestrował).

Re: W sprawie zmian klimatu

-Bo to że jest to wpływ człowieka nie oznacza jednocześnie że jest to WYŁĄCZNIE wpływ człowieka.

Jakoś tak się składa, że naukowcy przeanalizowali wszystkie zgłaszane propozycje i poza wpływem człowieka żadna nie działa. I oczywiście nie oznacza to że nie zachodzą zmienności w klimacie spowodowane czynnikami naturalnymi - tyle że one powinny nas wpychać w kolejną epoką lodową raczej, natomiast zmiany od II połowie XIX wielu mają jednoznaczną genezę.

Powiedz TAK nauce. Ja akurat jestem, choćby z przyczyn geograficznych, żywotnie zainteresowany sprawami huraganów.

Ale sugerujesz, że to że huragany (wliczając sztormy tropikalne) w ogóle były w przeszłości, wyklucza związek ze zmianami klimatycznymi?
To sprawdź statystyki ich siły i zasięgu (jakoś ostatnio jesienne zaczęły docierać do Europy). Istnieją naturalne cykle w oceanach, ale per saldo ilość ciepła w nich rośnie co ujawnia się w temperaturach wody, od których zależy siła huraganu.

Re: W sprawie zmian klimatu

No nie, bo jest wiele teorii i modeli, a nie ma jednego słusznego. Wiele zmian jest związanych z aktywnością przyrody (w przeszłości np. wiąże się erupcje wulkanów na półwyspie dekan z wyginięciem dinozaurów) jak i z aktywnością słoneczną. Wypadkowa jest sumą tych wszystkich aktywności - ale to nie jest powód żeby straszyć ludzi "wyginiemy w ciągu 12 lat jeżeli nie pójdziemy w ekoenergię" [i cyk przelewik] lub w wersji ekstremum Jasia [dorosły facet Jaś...] Kapeli - "jak się będziemy myć częściej niż raz na tydzień i mieszkać na więcej niż 198 m2 na osobę to wyginiemy"

A co do huraganów - wiemy że były zawsze i że w zależności od roku były potężne lub tylko popierdółki - nie ma tak że kiedyś były takie że "nie było o czym mówić" a teraz są tylko potężne i niszczycielskie. Bo i jedne, i drugie zdarzały się kiedyś, i zdarzają dzisiaj. I czasami "1" bywają dużo gorsze w skutkach od "4", i do końca dalej trudno przewidzieć gdzie uderzą i z jaką siłą. Nb. teza że "kiedyś to nie było" a teraz są "tylko niszczycielskie" to chyba też wyszła od Okazji - tyle w temacie "naukowców".

Re: W sprawie zmian klimatu

Wszystko już było, teraz jest, i kiedyś też będzie. Ziemia to jeden wielki żywy organizm, z ilością skomplikowania
procesów na niej - i w niej zachodzących, że nie sposób na 100 % przewidzieć, ani tym bardziej być pewnym, że przyczyną całościową (człowiek) - skutkiem (zmiana klimatu). Aczkolwiek, jako gatunek dołożyliśmy zbyt dużo od siebie, i w zbyt krótkim okresie.
Zmiany klimatu są faktem, niszczenie środowiska jest faktem. O ile można dyskutować i hurtem przytaczać argumenty o wpływie człowieka na te zmiany - albo je negować . To już za niszczenie środowiska jesteśmy w 100% sami jako gatunek odpowiedzialni.

(Prawie) cytując z "Misia", mówimy, patrzcie, to nasze, myśmy to zrobili, i to nie jest nasze ostatnie słowo ! .

Re: W sprawie zmian klimatu

Finster Vater napisał:
No nie, bo jest wiele teorii i modeli, a nie ma jednego słusznego. Wiele zmian jest związanych z aktywnością przyrody (w przeszłości np. wiąże się erupcje wulkanów na półwyspie dekan z wyginięciem dinozaurów) jak i z aktywnością słoneczną. Wypadkowa jest sumą tych wszystkich aktywności

Jak mawiają w takiej sytuacji naukowcy: czekaj, ale na pewno na to dotąd nie wpadliśmy?
Tak, wypadkowa jest sumą wszystkich aktywności. Wszystkie pozostałe "aktywności" precyzyjnie policzone nie mają takiego oddziaływania, żeby osiągnąć rzeczywiste rezultaty widoczne w atmosferze (już nie tylko zresztą) Ziemi. Za to jeden czynnik dokładnie robi różnicę.

- ale to nie jest powód żeby straszyć ludzi "wyginiemy w ciągu 12 lat jeżeli nie pójdziemy w ekoenergię"

Naukowcy mówią że jest powód straszyć że prawdopodobnie wszystko pójdzie w cholerę jak czegoś na poważnie się nie zrobi (nawet scenariusze zeroemisyjne są w tej chwili niekoniecznie wystarczające), ale nigdy nie mówią "za 12 lat".

nie ma tak że kiedyś były takie że "nie było o czym mówić" a teraz są tylko potężne i niszczycielskie.

A czy ja twierdziłem że tak było na 100%? Wzrosła średnia intensywność, siła i zasięg. W tym roku miałeś 2 "huragany" przed nominalnym "początkiem sezonu".

Re: W sprawie zmian klimatu

Nie nie, tak prosto to nie ma. Szacuje się że wpływ ludzia to podniesienie temp. o ok. 0,8K, a pozostałe zsumowane to łącznie 0,5K (więc oczywiście mniej ale nie tak że to jest pomijalne) według chyba najbardziej antysceptycznych szacunków NASA - przy czym tutaj nie uwzględnia się (z braku dostatecznych danych) wpływu plam na słońcu i wiatrów magnetycznych, które one powodują.

Naukowcy nie mówią, bo wiedzą ile wad mają ich teorie - za to mówią politycy. I dzieci. Generalnie to warto zapoznać się z Nacjoalistą Gografiznym z kwietnia tego roku (numer specjalny na dzień ziemi) gdzie z jednej strony jest wizja "Jak uratowaliśmy Ziemię do roku 2070" a z drugiej "Jak zniszczyliśmy ziemię do roku 2070" - naprawdę fajne i każdy sobie może wyciągnąć wnioski, lub też przeczytać tylko połowę do wyboru wg. interesującego go światopogladu.

A co do huraganów - nie, nie widać tego. Raz są silniejsze, raz słabsze, raz się sezon zaczyna wcześniej, raz później. Nie ma takiej prostej reguły., że teraz "wszystko większe". Naprawdę od 6 lat, niejako z konieczności, śledzę rozkład i trasę każdego huraganu, bo czasami przechodzi mi przez środek podwórka.

Re: W sprawie zmian klimatu

Nie uwzględnia się wpływu plam na Słońcu, powiadasz
https://ziemianarozdrozu.pl/encyklopedia/125/wplyw-slonca-na-zmiany-temperatury-ziemi

Re: W sprawie zmian klimatu

Nie, jedynie się spekuluje, gdyż już np. wiadomo że krzywa Maundera to nie jest odpowiedź, jak się wcześniej wydawało.

Re: W sprawie zmian klimatu

Krzywa Maundera nie jest odpowiedzią, bo po tysiącu lat się rozjeżdża z obserwacjami w latach 60-tych - kiedy wzrost antropogenicznego CO2 skasował skutki niskiej aktywności słonecznej
https://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mit-globalne-ocieplenie-jest-powodowane-wzrostem-aktywnosci-slonecznej-3?t=2

Re: W sprawie zmian klimatu

Ale teraz to ja Was szanuję za te wszystkie mądre zdania. Jak dyskusja Snauta i Sartorisa.

Re: W sprawie zmian klimatu

Popisują się
Poza tym, zaraz im głowy eksplodują od tych mądrości
Nie ma za co

Re: W sprawie zmian klimatu

Dokładnie. I dlatego nazywam te wszystkie modele oddziaływania bardziej lub mniej udanymi spekulacjami.

Gdyż albowiem.

Nie da się tego opisać wzorem, który by wyjaśnił zasadę działania. Bo np. pole magnetyczne można i to dość dokładnie wyliczyć i zasymulować zgodnie z regułami matematyki/fizyki. Taka różnica.

Nie wykluczam, że w przyszłości będzie można[s]

Re: W sprawie zmian klimatu

To jest zasadniczo czysta fizyka
Tyle że znajomość zasad pola magnetycznego nie oznacza że potrafimy precyzyjnie opisać mechanizm ziemskiego magnetyzmu ani przewidzieć gdzie dokładnie przemieszczą się bieguny magnetyczne, ale wiadomo że się będą przemieszczać.
Mniej więcej wiadomo dziś jak wyglądają przepływy energii w atmosferze Ziemi, włącznie z ich pochodzeniem.

Re: W sprawie zmian klimatu

Tak jak w przypadku pandemii, zdania wśród naukowców sa i były różne i dopiero teraz w miarę dochodzą do wspólnych wniosków, że chronic trzeba głównie grupę ryzyka i starszych, tak w przypadku zmian klimatycznych naukowcy raczej są zgodni. Zresztą autor też wspomina o tym, że zmiany klimatyczne zachodzą. Trzeba żyć w jakiejś totalnej bańce żeby tego nie zauważyć, chociażby porównując jak zmieniają się obszary wodne czy jak zmieniają się bieguny ziemskie na przestrzeni lat. Dyskusję można prowadzić o tym czy te zmiany będą dla nas zgubne za 5 lat, 10 czy 100. Ja nie sądze, że za 5, ale chciałbym, żeby mój syn jako dorosły nie musiał żyć w wyniszczonym świecie.

Można dyskutować o dieslach, CO2, hodowlach itd, ale są takie dziedziny, w których jako społeczeństwo zachowujemy się jak debile. Po co pakować jednego banana w dwie torebki foliowe? Na każdych zakupach biorę dziesiatki różnych warzyw i owoców i foliówki używam tylko jak mam więcej z jednego typu (np. 5 jabłek). A co druga osoba w sklepie pakuje w foliówkę dosłownie wszystko. Nawet rukolę zapakowaną już w plastikowe opakowanie. Po co?

Ale kij, ja nawet nie o tym chciałem. Jedna sprawa to zmiany klimatyczne a druga to takie subiektywne odczucie tego co nas otacza. Ja uwielbiam lasy, góry i po prostu zieleń. A ta zieleń znika jak nienormalna z naszego otoczenia. Bo developerzy chcą się nachapać, bo parkingi, bo sklepy. Ja mam dwie biedronki 5 minut od siebie. Po co?

Re: W sprawie zmian klimatu

Mimo tych wszystkich torebek, przeciętny obywatel nie ma zauważalnych możliwości życia na tyle eko, żeby to miało jakiś wpływ na cokolwiek.

Co z tego, że ja sobie zapakuję warzywka do płóciennego woreczka, skoro 3/4 artykułów spożywczych ma na sobie plastikowe opakowanie i nie mam do wyboru wersji bez tego opakowania, np. mleka nalewanego z beczki do mojej butelki.

Potrzebny jest nacisk na producentów, i to nacisk odgórny, w rodzaju zakazu plastikowych naczyń, czy produkcji nienaprawialnej elektroniki, albo podatku od śmieciowych opakowań.

w przypadku pandemii

mamy do czynienia z całą masą niewiadomych, w różnych zakątkach świata trwają badania i analizy, tyle co czytałem hipotezę że wpływ na sposób przechodzenia choroby ma poziom pewnego białka w krwi...

Natomiast w przypadku zmian klimatu mamy całe dziesięciolecia badań (teoretyczne podstawy przewidziano jeszcze w XIX wieku) i w zasadzie wyeliminowano wszystko co próbowali wymyślić sceptycy. Oczywiście, naukowcy nie są wróżkami i nie są w stanie przewidzieć na 100% jak się rozwinie sytuacja - niemniej póki co ich przewidywania się sprawdzają.

Re: W sprawie zmian klimatu

Jak wychodzisz z psem na spacer to pewnie też używasz foliówek i tego nie przeskoczysz.

Z zakupami to ja mam komplet toreb, lodówek i koszyków w samochodzie, i po zakupach po prostu do tego przepakowuję z koszyka - fakt że sporo rzeczy jest jednak zupełnie bezsensownie pakowane w plastik, jak czasami np. pojedyncze jabłka.

Ale, najdziwniejsze jest że od lat nie można rozwiązać problemu kaucji za opakowania szklane - pamiętam jak w Lidlu było piwo "Budweisser" to butelki były bezzwrotne, ale jako że to było oryginalne czeskie piwo, to wystarczyło ich nie wyrzucać i zawieść przy jakiejś okazji do Czech, gdzie automat który je przyjmował był w każdym markecie. I ekologicznie, i jeszcze profit był.

Re: W sprawie zmian klimatu

No tak. Moim zdaniem każdy powinien mieć własne torby na zakupy, poza tym oczywiście zmiana powinna pójść od strony sprzedawców/producentów, bo nawet jak nie używa się foliówek to masa rzeczy jest w plastiku i tego jako szarzy ludzie nie przeskoczymy.

Co do psa Sprzątam po nim tylko jak jestem na mieście albo w jakichś publicznych parkach. Ale w 95% jestem na totalnych za*upiach i nie widzę sensu wygrzebywania jego kup z chaszczy, w które dopiero co wlazł. No ale generalnie nie jestem jakimś plastikowym nazistą. Po prostu wkurza mnie jak bardzo na ten plastik można mieć wywalone.

A co do całej reszty, takiej jak np. Diesel to nie moge się wypowiadać, bo się nie znam i nawet nie odrobiłem lekcji z tego tematu. Jedynie mogę sie powolywać na słowa mojego teścia, że jego diesel mniej zanieczyszcza środowiska niż mój benzyniak. Nie wiem, może tak jest Tak czy inaczej warto czasem wsiąść na rower albo iść piechotą zamiast podjeżdzac autem do paczkomatu oddalonego 15 minut piechotą od domu.

Re: W sprawie zmian klimatu

Z silnikami to jest tak, że teraz robi się coraz mniejsze litraże, żyłując moc, przez co taki silniczek (jak i zazwyczaj reszta samochodu) jest do wyrzucenia zazwyczaj zanim osiągnie 100 tysi przebiegu. I zamiast służyć wiele lat, zostają problemy z recyclingiem po paru zaledwie latach. Miało być "eko", wyszło jak zwykle.

To ja już wolę mój nie-eko 2,4 wolnossący (ciekawe, w EU ten sam model ma tylko 2.0), który spokojnie pojeździ wiele lat bezawaryjnie - jak nie u mnie to u tego komu go sprzedam.

czego nie powiedział Shellenberger

Re: czego nie powiedział Shellenberger

I tradycyjnie bzdury o "coraz silniejszych huraganach"... Ile można?

Ale rozumiem, straszyć trzeba, bo bez straszenia pewne koncerny nie zarobią i będzie bieda

Re: czego nie powiedział Shellenberger

tak, oczywiście, jeśli naukowcy piszą coś z czym się nie zgadzamy, to nie badamy ich danych i metodologii, tylko piszemy że ktoś ich opłaca

Re: czego nie powiedział Shellenberger

Może po prostu pracujemy w tym biznesie i wiemy jak on działa, jaka jest efektywność proponowanych rozwiązań, jak się "urabia klienta" itp.

Re: czego nie powiedział Shellenberger

Konkretnie, jaka firma, jakie rozwiązania, i kto urabia klienta ? ... z ciekawości zapytam

Re: czego nie powiedział Shellenberger

I co to ma do naukowców publikujących dane ze swoich badań, metodologię i sposób rozumowania, aby każdy mógł we własnym zakresie sprawdzić gdzie mogli popełnić błąd

Re: czego nie powiedział Shellenberger

Tylko tak przypomnę, że pierwotny artykuł dotyczył histerii wywoływanej przez "nauk owce" takiej sławy jak AOC na przykłd.

Re: czego nie powiedział Shellenberger

Cóż, nie jest winą naukowców że politycy nie potrafią precyzyjnie powtórzyć - niemniej naukowcy niezmiennie powtarzają, że powody do "histerii" są

Re: czego nie powiedział Shellenberger

Tzn. jeden Rabin powie tak, drugi powie nie, gdyż nie da się tutaj zjawiska opisać wzorem. A i tak najważniejsze jest kto sponsoruje badania (gdyż utytułowani naukowcy potrafią udowodnić że picie alkocholu jest korzystne dla zdrowia)

Re: czego nie powiedział Shellenberger

Oczywiście że się da. Niekoniecznie jednym

Dokładnie tak jak wcześniej wskazywałem - naukowcy w zasadzie wiedzą na czym polega magnetyzm, ale nie są w stanie "opisać wzorem" całego ziemskiego pola magnetycznego, w tym precyzyjnie przewidzieć jego zmiany.

Re: czego nie powiedział Shellenberger

Musisz sobie odpowiedzieć na jedno zajebiście ważne pytanie - czy bez tego szaleństwa że "zaraz wymrzemy" i nacisków ekolobby ludzie przy zdrowych zmysłach poszliby w Polsce (i ogólnie EU) pod zamianę hektarów ziem uprawnych w "farmy wiatrowe i solarne"?

Czy ktoś normalny w ogóle rozważałby kupno samochodu elektrycznego kosztującego sporo więcej niż normalny, o dużo niższym zasięgu i droższego w eksploatacji - szczególnie w trasie - niż benzyniak. Takiego, co jak się zapali to go nie sposób ugasić?

Potem wystarczy sobie wylogować kto to wszystko produkuje i będziesz miał jasność w temacie.

Re: czego nie powiedział Shellenberger

U nas nie ma za bardzo warunków do farm wiatrowych, no chyba, że na Bałtyku.
Samochody elektryczne ?, łooo panie, szybciej ten Bałtyk wiatrakami zasiejemy, niż ludzie w większości przejdą na te auta. Ale z drugiej strony, kiedyś podobne pytania zadawano, mówiąc o silnikach parowych, spalinowych, czy elektryczności
Pomijając już, ki czort za tym wszystkim stoi, to pytanie jedno jest w ciąż bez odpowiedzi. Mianowicie, jak duży wpływ na zmiany środowiskowe zachodzące na Ziemi, ma człowiek ? ...
Bo to, że ma, to fakt niezaprzeczalny. Ale w jakim procencie przyśpieszamy je, albo czy swoją działalnością je zapoczątkowaliśmy, to jest bardzo ważne w tym wszystkim.

Re: czego nie powiedział Shellenberger

Z pewnością ma i z pewnością je przyspieszamy, ale też nie za bardzo mamy rozwiązania żeby coś radykalnie odwrócić (niby atom i powszechne przejście na elektryczność jest jakimś rozwiązaniem, ale zanim się nie ujarzmi plazmy to tylko półśrodki)

Chociaż... jest taki kraj na świecie, które ma minimalną emisję i zastosowano tam wiele z proponowanych eko-rozwiązań. Na przykład w sklepach nie ma plastikowych reklamówek, praktycznie brak plastikowych wyrobów (zapomnij o napojach w plastiku)i ogólnie brak wyrobów. Dla porządku wspomnę ze nie mają też żadnych pampersów czy też kobiecych udogodnień. ludzie mają jedno ubranie na całe życie (no, czasami dwa) i to z naturalnych materiałów, tak samo buty, żadnych plastików do biegania czy jakiś głupich trekkingów. Nie ma internetu, telewizja też ograniczona więc nikomu nie potrzebne konsole, komputery, a i telewizor jeden wystarczy na lata. Nie ma restauracji, więc problem słomek do drinków sam się rozwiązał. Ludzi nie jeżdzą na wakacje i nie zatruwają w ten sposób środowiska, no generalnie prawie nigdzie nie jeżdzą, nie ma samochodów prywatnych, komunikacja publiczna jest szczątkowa i wszyscy korzystają z eko rowerów, czy upał czy burze (rowery też są wielopokoleniowe, stalowe, bez zbędnych plastików). Co warte podkreślenia, w kraju tym nie marnuje się też żywności. Jednym słowem - raj dla ekologa.

Ale ja bym tam mieszkać nie chciał, mimo wszystko. Wolę naszą śmierdzącą cywilizację jednak.

Re: czego nie powiedział Shellenberger

Biorąc pod uwagę, że do terenów uprawnych to UE musi dopłacać żeby się produkcja rolna uprawiała, to nie bardzo widać dlaczego ludzie nie mieliby zmieniać sposobu zagospodarowania terenów uprawnych. Robią to zresztą znakomicie kiedy chodzi o przekształcanie terenów rolnych w mieszkaniowe i przemysłowe Zatem argument jest inwalidą.

Biorąc pod uwagę poziom zanieczyszczeń generowanych przez samochody spalinowe - za co wciąż jeszcze producenci ani użytkownicy nie płacą wystarczająco - to benzyniaki są zwyczajnie za tanie To zresztą ten sam problem co przy rentowności górnictwa węglowego - gdyby miało refundować wszystkie szkody ekologiczne, to dawno okazałoby się że najlepiej je zamknąć i zasypać. No, ale podatnik dopłaca

Zatem i drugi argument jest inwalidą.

Re: czego nie powiedział Shellenberger

*żeby się produkcja rolna _opłacała_ ofkors

Re: czego nie powiedział Shellenberger

Dyskusja z kimś, kto nie ma pojęcia o czym pisze bywa zabawna, ale na dłuższą metę jest męcząca. Coraz bardziej rozumiem dlaczego Disclaimer uważa Cię za zwykłego trola.

Jakbyś nie wiedział, do farm foto też UE doplaca, i to niemało (srednio 40%), jak tez do 1% kredytów na ich budowę. Inwestycje teoretycznie (przy sprzedaży "zielonych certyfikatów") zwracają się po 10 latach - w normalnych warunkach każdy projekt gdzie IRR jest większy niż 5 powinien być z automatu odrzucony.

Ale podoba mi się krytyka tego, że UE rozdaje nie swoje pieniądze, choć się jej nie spodziewałem z tej strony.

Lewackich bredni że coś w konkurencyjnej gospodarce rynkowej (a produkcja samochodów w dużej mierze jeszcze taka jest) jest "za tanie" nawet nie chce mi się komentować. Szczególnie w kontekście kształtowania cen paliwa w EU.

Re: czego nie powiedział Shellenberger

I znów jak przyszło do konkretów to nie wyszedłeś poza dumne stwierdzenie że Ty Coś Wiesz

PS Wiem, że dopłaca, co nie zmienia faktu że Twój argument "kto by przeznaczał użytki rolne..." jest inwalidą.

Re: czego nie powiedział Shellenberger

Ale mam Ci napisać raport na 100 stron? Wiem, bo się tym zajmuję zawodowo (dziś trochę mniej niż kiedyś, ale zawsze) i co dwa tygodnie z racji tego wpada mi na konto pensja (całkiem niezła zresztą). Ludzie, którzy mi to płacą też chyba są zadowoleni, skoro zdecydowali się mnie przenieść wraz z rodziną z jednego miejsca globusa na drugi, nie szczędząc na to środków.

Co do argumentu, to nie jest - bo żywność jest do życia potrzebna, zaś energia pozyskana z miejsca przeznaczonego pod uprawy, szczególnie w naszym klimacie, nie ma praktycznie żadnego znaczenia przemysłowego. W normalnych warunkach, bez dopłat i "certyfikatów" nikt by tak energii elektrycznej nie produkował, bo to się po prostu nie opłaca, a dodatkowo generuje problemy choćby z recyclingiem zużytych paneli (tak, one z roku na rok są coraz mniej efektywne, aż w końcu trzeba je utylizować)

Re: czego nie powiedział Shellenberger

Ale czym się zajmujesz, opłacalnością produkcji rolnej?

Na chwilę obecną Europa nie ma problemu z ilością produkowanej żywności, chyba że z nadprodukcją - więc przekwalifikowanie gruntów ornych na inne cele, w tym energetyczne, nie ma znaczenia z perspektywy europejskiej (amerykańskiej raczej zresztą też nie).

I tak, szanuję Twoje kompetencje w dziedzinie energetyki. Co nie zmienia faktu, że transformacja do energetyki niewęglowodorowej czy choćby niewęglowej, jest konieczna z innych przyczyn niż uproszczony rachunek kosztów wytwarzania, pomijający koszt zniszczenia środowiska i jego wpływu na ludzi (gdyby elektrownie etc. musiały płacić odszkodowania za pogorszenie stanu zdrowia, to szybko same przestawiałyby się na inne źródła energii - w granicach możliwości). I tak, wiem że OZE też ma swoje koszty uboczne, jak również uważam że miks oparty na samych OZE nie ma u nas racji bytu, a niemiecka fobia atomowa jest idiotyczna.

Re: czego nie powiedział Shellenberger

Ale widzisz, ja też uważam że odejście od węgla jest koniecznością, a za tym co napisałeś w końcówce to bym się podpisał. Tylko nie zastąpimy tej mocy wytwarzanej OZE, choćbyśmy nie wiem ile pieniędzy w to władowali. Fobia antyatomowa niestety jest wynikiem straszenia ludzi, często irracjonalnie - akurat byłem w Berlinie kiedy odbywały się demonstracje i podjęto decyzję o wyłączeniu atomu - w metrze pogadałem z jednym z demonstrantów, i koronnym argumentem była Fukushima, że jak przyjdzie tsunami i zaleje niemieckie elektrownie to będzie taka sama tragedia jak w Japonii... Moja mina musiała być bezcenna.

CD-Action nie znika z rynku

-Możemy już ogłosić – z nieskrywaną radością – że prawa do marki CD-Action (oraz PC Format) przejęła od wydawnictwa Bauer agencja gamingowa Fantasyexpo.

Całość tutaj:

https://www.cdaction.pl/news-61380/przyszlosc-cd-action.html

Re: CD-Action nie znika z rynku

Cieszy, że nie znika z rynku. Niepokoi, że idą w crowfunding. Z drugiej strony ... takie czasy.
Fajnie, że w końcu bardziej otworzą się na internet, i zmienią całą zawartość tego, co mają na głównej. Chłopaki jednak przespały ten moment, kiedy trzeba było zrobić porządny serwis, na samym papierze dzisiaj daleko się nie zajedzie.

Btw., nasi odbijają tytuł od Niemca, szok normalnie, i wbrew logice

Nowy Świat

Dzisiaj, punktualnie o 6.00, Pan Wojciech Mann rozpoczął swoją piątkową poranną audycją nadawanie nowego radia na falach internetu. "To nie jest stara Trójka, to nie jest nowa Trójka, to jest po prostu Radio Nowy Świat".

- https://nowyswiat.online/zespol/

Gdzie znaleźć i słuchać ? - o tu :

- https://nowyswiat.online
- https://open.fm/stacja/radio-nowy-swiat

- https://play.google.com/store/apps/details?id=pl.wp.android.openfm

Re: Nowy Świat

Przegapiłem początek i dopiero w południe sobie przypomniałem, że mieli dzisiaj startować, ale fajnie mieć kolejną alternatywę radiową

Re: Nowy Świat

Miałem podobnie. Nawet ustawiłem sobie w fonie powiadomienie, a i tak przegapiłem . Znaczy, później zobaczyłem, że źle ustawiłem
Kurcze, trochę szkoda, że nie ma na stronie jak odsłuchać porannego Manna ...
Fajnie, że już testują firmową apkę, nie trzeba będzie kombinować z zamiennikami

Strefa wolna od stref wolnych od ...

Jedna dobra wiadomość po tych okropnych wyborach

https://tvn24.pl/polska/strefy-wolne-od-lgbt-wyrok-sadu-w-sprawie-decyzji-gminy-istebna-4637894

Termin "strefa wolna" de facto odnosi się również do ludzi z tego grona LGBT. Mówienie, że to ideologia, a nie ludzie, jest przymykaniem oczu na rzeczywistość - mówił sędzia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach, który wydał we wtorek wyrok w sprawie zaskarżonej przez Rzecznika Praw Obywatelskich uchwały Rady Gminy Istebna w sprawie "strefy wolnej od LGBT".

Bardzo dobrze, że jest taki Bodnar, który umie zareagować. PiSowski rzecznik, który pojawi się na jesieni, może tak naprawdę okazać się niemym obserwatorem typu obecnego `pełnomocnika rządu ds. równego traktowania`, a jak potwierdzą się najdziwniejsze teorie, typu Czarnek na RPO, to rzecznik sam jeszcze zadba o to, by takich stref wolnych od LGBY było jak najwięcej.

Re: Strefa wolna od stref wolnych od ...

Czemu okropnych? Fajne były

U nas to w ogól zaścianek, inni mają postęp, jak 8 letnia Letycja

https://twitter.com/KrzysiekBlues/status/1283081907824201729

Re: Strefa wolna od stref wolnych od ...

Ja przez długi czas też nie rozumiałem Drag Queen, ale teraz akceptuję to, że jest to jakaś forma wyrazu artystycznego, a czasem też sprzeciwu wobec tradycyjnych wzorców płciowych, niekoniecznie związana z ludzką seksualnością.

Raczej martwiłbym się o zdrowie fizyczne tych dzieci. Takie ilości makijażu podobno mogą szkodzić skórze, chociaż nie wiem dokładnie, bo osobiście nie mam żadnych doświadczeń z makijażem Jak już będę startował kiedyś na prezydenta, umalują mnie do debaty w TVP, to wtedy dam znać.

Re: Strefa wolna od stref wolnych od ...

Ja mogę to tolerować u osoby dorosłej, każdy niech robi na co ma ochotę 9 o ile to nie jest maszerowanie przed małymi dziećmi z wacławem na widoku) - jednak dziecko 8 lat ma się brać za książki i naukę, a nie za "zmienienie rodziców co nie akceptują jego pasji", szczególnie gdy młody byczek je za plecami do tego namawia.

Re: Strefa wolna od stref wolnych od ...

-ednak dziecko 8 lat ma się brać za książki i naukę

Mi tam w podstawówce pozwalali grywać w szkolnych przedstawieniach. Tylko przypadek i polska mentalność sprawiły, że nie grałem żadnych postaci kobiecych. Chociaż pewnie bym się dziwnie czuł... Ale jak jakieś dziecko chce...

maszerowanie przed małymi dziećmi z wacławem na widoku

A coś takiego miało kiedyś miejsce w Polsce? Albo gdziekolwiek poza plemionami w pierwotnych puszczach?

Swoją drogą żadna z tych kwestii nie usprawiedliwia wprowadzenia uchwał, które marginalizowały potrzeby 5% społeczeństwa, stygmatyzowały obywateli i narzucały Polakom określony światopogląd. One nie broniły polskich rodzin, bo tym rodzinom nic tu nie grozi, tak tylko zaznaczę.


Re: Strefa wolna od stref wolnych od ...

-Chociaż pewnie bym się dziwnie czuł... Ale jak jakieś dziecko chce...

To raczej była ulica a nie szkolne przedstawienie, ale co ja tam wiem I jak dziecko chce zmienić rodzica to też mu należy pozwolić, prawda?

A coś takiego miało kiedyś miejsce w Polsce? Albo gdziekolwiek poza plemionami w pierwotnych puszczach?


Nie wiem czy w Polsce też, ale widzę że Ty prawdziwych parad nie widziałeś

Re: Strefa wolna od stref wolnych od ...

W epoce zanieczyszczenia powietrza i dziur ozonowych makijaż bardziej chroni skórę, niż w czymś szkodzi.

Co tam się odwaliło ? :D

ja pytam ? ... ruskie youtubery wkręciły dudę w rozmowę telefoniczną. Prezydent myślał, że rozmawia z sekretarzem ONZ, tymczasem był z każdym pytaniem coraz bardziej wkręcany przez kacapów Zobaczmy więc, co tam mamy w tej rozmowie ... o, na przykład według dudy, źródłem korony w naszym kraju mogą być Ukraińcy . Albo, że według dudy, Tusk go nie lubi .
No i najważniejsze w tym wszytkim - nie będziemy Ukrainie odbierać Lwowa, ufff

A, no i angielski w mowie prezydenta, powala

- https://www.youtube.com/watch?v=zu4x31g42K4

Nie, to nie fake. Rozmowa była autentyczna, osoba podająca się za sekretarza ONZ była podobno weryfikowana i dostała zgodę na rozmowę z prezydentem.

Re: Co tam się odwaliło ? :D

Niektórzy mogą się zastanawiać, ilu ruskich szpiegów rozmawiało z panem Dudą wcześniej, i jakież to ważne tajemnice państwowe im wypaplał.

Re: Co tam się odwaliło ? :D

Nawet mi ich nie żal

Re: Co tam się odwaliło ? :D

Ja tylko zwrócę uwagę, że o ile cały ten prank jest pocieszny w swej formie, to już cel jaki został osiągnięty przez agentów kgb , już nie jest.
Mówię o systemie bezpieczeństwa. Zbyt poważnie ?, nie sądzę. W tym był większy cel, niż zwykła próba ośmieszenia urzędu innego państwa. Jak wiadomo, ruskie nawet nie s*ają bez planu. W tym przypadku wypunktowano luki w organizacji pracy kancelarii. Za wszystkie rozmowy głowy państwa odpowiada szef jego gabinetu, który podobno wiedział, że to żart, ale nie przekazał tego dalej, do pracowników kancerlarii, którzy łączyli po linii. To wygląda, jakby całe procedury, które przecież istnieją, zostały zwyczajnie olane. Zwróć uwagę na chociażby na pytania zadawane w trakcie tej rozmowy. Od sasa do lasa, a prezydent jest nimi kompletnie zaskoczony. Normalnie to wygląda tak, że tematy, które zostaną poruszone podczas umówionej rozmowy, są przed łączeniem ustalone. Tak, aby obie strony były przygotowane, i nie chlapnęły czegoś, co później trzeba będzie odkręcać.

Poza tym, mnie w tym wszystkim ciekawi, czy połączenie nie było aby na prywatną komórkę prezydenta ... bo jeśli było, to nawet nie dzwonek, ale dzwony alarmowe powinny rozdzwonić się w odpowiednich służbach.

Przy okazji - muszem . Sposób przeprowadzania rozmowy wygląda w ten sposób, że prezydent jak ten uczniak, jest odpytywany przez te 11 minut. Żadnej własnej inicjatywty, żadnego własnego tematu, nic. Od początku do końca, null.

Re: Co tam się odwaliło ? :D

Nie tylko z panem Dudą. I to jest faktyczny problem. Bo o ile jeszcze, zakładając że to był jakiś prywatny numer prezydenta Dudy to mogłoby być wytłumaczalne, to jednak fakt że dodzwonili się równie łatwo do prezydenta Macrona, szefa NATO, księcia Harrego czy senatora McCaina już nie. Nie mówimy to o jakiś przypadkowych wejściach w posiadanie numerów. "Zwykli" youtuberzy nie byliby w stanie takowych rzeczy dokonać. I to tylko pokazuje skuteczność rosyjskich służb.

Inna rzecz że poza samym angielskim prezydent Duda nie skompromitował się niczym innym. Na szczęście.

Re: Co tam się odwaliło ? :D

Numer można ustalić metodą prób i błędów, bo poprzednia kancelaria opublikowała przetarg na obsługę numerów, gdzie w dokumentach publicznych nie wyczerniono tego, w jakim przedziale te numery mają ssie zawierać. Wiec wystarczy brać z listy po kolei i próbować do skutku.

I, jak ktoś ma czas, warto posłuchać nagrania rozmowy z Macronem, bo tam poszło grubo.

Re: Co tam się odwaliło ? :D

Jest jedna rada na to: prowokacje. Czyli samemu trzeba robić różne takie akcje i sprawdzić, co przechodzi.
I pooglądać sobie Drużynę A, jak przechodzili na bezczela przez różne posterunki :->

Ciężka praca jako element "białej kultury"

Smithsonian National Museum of African American History opublikował "profilowanie rasowe", aby "pomóc" rozmawiać o rasizmie. Bo opublikowano to w części wystawy poświęconej rasizmowi.

I, według nich, elementami "białej kultury" jest między innymi "ciężka praca" , "racjonale myślenie", "praca przed zabawą", "planowanie przyszłości", rodzina z "matką i ojcem" itp.

Zresztą, sami poczytajcie

https://www.newsweek.com/smithsonian-race-guidelines-rational-thinking-hard-work-are-white-values-1518333

Nieoczekiwanie, takie przedstawienie spotkało się z powszechną krytyką, szczególnie ze strony środowisk azjatyckich, które słusznie uważają że to są raczej wartości uniwersalne, a ciężka praca jest podstawą zdrowego społeczeństwa. Gwoźdź do trumny ekspozycji wbili czarni amerykanie, którzy powiedzieli, że też się identyfikują z tymi cechami "białej rasy"

Ostatecznie Smithsonian przeprosił za ekspozycję i próbę powiązania ciężkiej pracy z rasizmem, ale ciekawe co znowu nowego wymyślą

https://www.miamiherald.com/news/nation-world/national/article244309587.html

Polska fantastyka dalej szura i kuca

Nie wiem, czy gatunek fantasy jest usprawiedliwieniem dla szukania powiązań między homoseksualizmem a pedofilią. Według niektórych jednak granic nie powinno być w nim żadnych.

Nowa Fanatsyka nie wycofała jednak tego paskudnego opowiadania, ale wydała oświadczenie. Teraz mamy kontroświadczenie, które podpisali m.in. Rafał Ziemkiewicz (xD) i ... redaktor SWK Jacek Drewnowski. Z powodu tego drugiego zastanawiam się nawet, czy nie zrobić z tego newsa na Bastion.

https://www.spidersweb.pl/rozrywka/2020/08/05/nowa-fantastyka-list-otwarty-komuda-lgbt-polscy-pisarze-fantasy/

A tu trochę więcej o samy paszkwilu.

https://www.spidersweb.pl/rozrywka/2020/08/05/nowa-fantastyka-list-otwarty-komuda-lgbt-polscy-pisarze-fantasy/

Re: Polska fantastyka dalej szura i kuca

Re: Polska fantastyka dalej szura i kuca

Lud alfabetu powinien teraz domagać się bojkotu Wiedzmina, bo przecież tam scenariusz współtworzył pan Jacek. I oczywiście odinstalować wszelkie posiadane kopie.

Re: Polska fantastyka dalej szura i kuca

Proponuje ten tekst:
https://www.facebook.com/kulturalnyczlowiek/posts/1114031415664325?__tn__=K-R

Kto ma Fejsbunia niech se poczyta.
Dlaczego to jest ciekawe? Czytam, czytam i czytam i nie kumam, z jakich pozycji gościu się rzuca. Idealna samokrytyka. Czy nie podoba mu się opowiadanie Komudy, czy nie podoba mu się że Nowa Fantastyka przeprosiła? Czy cenzura mu się nie podoba? Czy brak cenzury? W pewnym momencie się wyjaśnia ale z przejrzystością to nie ma wspólnego nic.

Re: Polska fantastyka dalej szura i kuca

W sensie że cenzorujemy co nam nie pasuje? To już było w czasach słusznie minionych. I miejmy nadzieję że nie wróci.

Re: Polska fantastyka dalej szura i kuca

Właśnie chodzi o to, że nikt nie ocenzurował. Historyjka poleciała, a potem pojawiły się wyraźne, moim zdaniem słuszne, głosy krytyki, do których dołączył sam wydawca.

Dlatego nie rozumiem, o co problem mają podpisani pod tym dziwnym oświadczeniem. To teraz prywatny magazyn nie ma prawa posiadać swojego określonego profilu ideologicznego?

Re: Polska fantastyka dalej szura i kuca

No i bardzo dobrze, że nikt nie ocenzurował, ale jak widzę brak cenzury jest problemem?

Głosy krytyki mogą być, tak Autor ma prawo do pisania bez cenzury, tak i czytelnicy do krytyki.

Problemem jest to, że "lud alfabetu" każdą negatywną postać literacką (powtórzmy- z dziedziny fantasy) odbiera jak atak na całe środowisko. Nie tak dawno atakowano film gdzie pokazano geja SA-mana i sukinsyna w jednym (i wszystkie trzy punkty się historycznie bronią), teraz nie wystarczy że w gazecie jest disclaimer o prywatnych pogladach różnych od poglądów redakcji, naczelny musi przepraszać i wydać jeszcze numer "przeprosinowy" zamiast pogonić towarzystwo krytyków słowami "pretensje kierujcie do Autora"

Re: Polska fantastyka dalej szura i kuca

Nie radziłbym wrzucać tego jako newsa na Bastion - nie bardzo rozumiem o co w tej aferze chodzi i nie do końca rozumiem zarówno oburzenia środowisk homoseksualnych jak i kompletnie nie kumam afery rozpętanej przez prawactwo, choć ci ostatni potrafią przypierdzielić się o dosłownie o wszystko.

Podpis Jacka Drewnowskiego mnie nie dziwi, ale jednak nie mieszałbym do tej afery Bastionu i polskiego fandomu SW choćby z tego powodu, zwłaszcza w sytuacji w której los komiksów SW w Polsce i tak wisi na włosku. Nie mówiąc o tym, że w komentarzach skończy się jedynie podziałem i awanturą.

Re: Polska fantastyka dalej szura i kuca

Spider`s Web, eww. Naprawdę.

O Komudzie mam opinię jak najgorszą, pamiętam że słyszałam różne nieciekawe rzeczy na jego temat na konwentach.

Nie zmienia to jednak mojego zdania, że co do zasady ten list otwarty jest prawdziwy. Problem polega na tym że służy on jedynie jako dźwignia do kolejnego eliminowania niewygodnych ludzi ze swojego horyzontu. Pozwolę sobie na cytat jednej z komentatorek, bo dobrze obrazuje temat:

`Ja tam się cieszę, przynajmniej jasno i wyraźnie mam napisane, kogo omijać szerokim łukiem. I to sami zainteresowani wystąpili z tą inicjatywą, więc nie ma mowy o żadnej manipulacji czy wyrywaniu słów z kontekstu: po prostu w pełni przemyślane samobójstwo. Byle dalej od tych państwa.`

No, zajebiście. Ponieważ np. taki Dukaj, główny literacki towar eksportowy naszego kraju w dziedzinie fantastyki, porównywany do Lema (akurat, na wyrost xD wg mnie, dalej, jest to persona ze sporym kapitałem intelektualnym) wyraża pogląd że zaczyna się wchodzić na teren cenzury, ww. dama postanawia go bojkotować. Najłatwiej, rozliczać każdego z każdej nieprawomyślnej (tj, nie takiej jak nasza) opinii i nawet nie próbować wchodzić w dyskusję, tylko przybierać pozę śmiertelnie obrażonego.
Nie bronię opowiadania Komudy, fakt że ktoś w NF je puścił bez jakiegoś filtra (ostatecznie, spora część głosów mówiła że treść opowiadania to jedno, ale timing był wyjątkowo fatalny) jest nieszczególny. Ale to że np. Zwierzchowski stwierdził że to nie ma sensu i odchodzi bo oberwał rykoszetem za całą tą akcję, że inni członkowie redakcji są też nękani... rili?
Nowa Fantastyka była przestrzenią dosyć neutralną, próbującą pluralistycznie podchodzić do profili światopoglądowych swoich odbiorców. Wiesz co teraz będzie? Straci gros czytelników bo wszyscy się poobrażają albo za to że Komuda trafił na papier, albo za przeprosiny i odkupieńczy numer o fantastyce queerowej. Zgadnij jak wyglądają szanse na porozumienie tych grup.

Ostatnia rzecz - zgadzam się z Vergiem, nie ma co robić Drewnowskiemu niedźwiedziej przysługi.

Re: Polska fantastyka dalej szura i kuca

Mam wrażenie, że doszliśmy do momentu, w którym neutralne przestrzenie stracą rację istnienia. Konflikt społeczny pogłębia się z miesiąca na miesiąc i nie da się już siedzieć okrakiem na ostrokole.

Szlag trafił "Digital Painting - jak żyć", widziałam już aferę światopoglądową na grupie sprzedażowej rękodzieła, na tle "prawicowe święte obrazki i pamiątki z komunii vs lewackie malarstwo abstrakcyjne", tylko czekam aż na grupie o szyciu wybuchnie awantura o jakąś torbę w tęczowe paski.
Ludzie mają już dość tego chodzenia na paluszkach żeby nie urazić czyjegoś światopoglądu i zaczynają się pojawiać hobbystyczne miejsca osobno dla prawaków i osobno dla lewaków.

Re: Polska fantastyka dalej szura i kuca

Asfo, do ciężkiej cholery, właśnie o to chodzi - o `chodzenie na paluszkach`. O to że nie można powiedzieć `słuchaj, ja uważam że jest inaczej z tego i tego powodu, ty uważasz że jest inaczej, trudno, możemy dalej żreć lody i pogadać o pogodzie`, bo nie, jak wyznajesz światopogląd A, to masz przypięte opinie od światopoglądu B, przez C, D E aż po Z. Nieważne, że powiedziałaś tylko A, nieważne że w B, C i nawet w Z masz opinię przeciwstawną o 180 stopni, że w sumie to bierzesz udział w wolontariacie i dokarmiasz bezdomnych nie jest ważne bo wypowiedziałaś opinię która komuś jest nie w smak z jego zupełnie indywidualnych powodów które ten ktoś próbuje podpinać pod obiektywną prawdę.

Re: Polska fantastyka dalej szura i kuca

No i się nie da i wuj.

Bo jeśli nie chodzę na paluszkach, ładnie się uśmiechając, to lecą na mnie bluzgi. To już wolę siedzieć na lewackiej grupie zgniłych moralnie zwolenników cywilizacji śmierci, przynajmniej nie muszę ścierać kupy z fartuszka co 10 minut. Nawet jeśli nie planuję odbierać kapitalistom środków produkcji.

Re: Polska fantastyka dalej szura i kuca

Ktoś zapytał czy może wobec tego napisać opowiadanie SF o tym że polscy pisarze SF są pedofilami, bo wolność artystyczna i ma taką wizję.

Re: Polska fantastyka dalej szura i kuca

Ależ może, jeżeli nie jest to skierowane personalnie bez dowodów. Na tym polega wolność słowa.

Choć, w warunkach polskich "wolnych sonduf" może nawet napisać z personaliami, a sąd najwyżej każe przeprosić i obarczy obrażonego kosztami postępowania starjąc się go zruinować. Ważne jedynie, żeby był z jedynie słusznej opcji.

Re: Polska fantastyka dalej szura i kuca

To nie było pytanie o kwestię prawną

Re: Polska fantastyka dalej szura i kuca

To może inaczej - wolność twórcza polega na tym, że Twoja wymyślona postać może być tak astronautą jak i pisarzem (polskim) SF, i jednocześnie może być pedofilem, seryjnym mordercą bądź filantropem adoptującym małe kotki. Lub tym wszystkim naraz.

Re: Polska fantastyka dalej szura i kuca

Niech pisze, ale kontekstowo, zostanie uznany za rewanżystę ;p

Re: Polska fantastyka dalej szura i kuca

podpisy Drewnowskiego czy Dukaja wprost wynikają z obawy iż mamy do czynienia z cenzurą, co zresztą można było znaleźć poszukując trochę w sieci. I ja się z tym zgadzam. Jeśli mówimy o walce z cenzurą i atakiem na autora, bo jego dzieło nie jest "prawomyślne".

Natomiast na pierwsze pytanie odpowiem dość przewrotnie. Beletrystyka pozwala na wiele w konstrukcji świata przedstawionego i pozwala na przekraczanie pewnych granic, jeśli autor ma w tym jakiś cel (wzbudzenie tanich kontrowersji też może być celem). Co więcej beletrystyka raczej jest odbiciem pewnej rzeczywistości naszego świata, nie jej realnym odzwierciedleniem. Natomiast szukanie powiązań i wyciąganie wniosków z beletrystki raczej wiele sugeruje o osobie, która coś takiego robi. I dziś z takim zidioceniem mamy problem, czyli klapkami na oczach.

Bo nie każdy fascynat sztuki jest kanibalem. Właściwie literacko jest to tylko dr Haniball Lecter, chyba, że ktoś go już skopiował. Nie każdy polonista jest szalonym satanistą. Jest nim tylko Józef Kiszka . Thomas Harris nigdzie nie pisze - że Lecter jak każdy miłośnik Florencji gustuje w ludzkich sercach po bolońsku... tylko ukazuje postać, która ma takie cechy, niektóre z nich są nienaturalne i kontrowersyjne. Jeśli ktoś się zacznie oburzać, że książki ukazują miłośników sztuki w złym świetle i będzie chciał ich zakazania, to jest to cenzura. Natomiast przy cenzurze, jak coś chcesz dostrzec, to dostrzeżesz, niestety.

Nie wiem, co dokładnie napisał i jak to przedstawił Komuda. Widziałem streszczenie, z którego poza opisem fabuły nic nie wynika. I oburzenie jest na fabułę, reszta jest pominięta. Wszystko zależy od tego jak przedstawił świat. Niemniej jednak mając jedną lekturę Komudy za sobą, zdecydowanie nie skuszę się na jego opowiadanie. Choć w wielu miejscach facet ma dużą wiedzę, styl totalnie mi nie odpowiada i na tym skończmy. I nie ma mowy bym sięgał po jego kolejne teksty. Jest spora różnica między tym, co autor chciał napisać, co mu wyszło, a jak odbierają to ludzie.

Natomiast nie jestem pewien, czy to jest paszkwil (jak przedstawia to jedna strona), czy po prostu nieszczęśliwie dobrane opowiadanie na kontrowersyjny temat, pewnie słabo napisane oraz mające w zamyśle autora epatować jakimiś obrzydliwościami, czy może celowo napisany tekst, by wzbudzić tanią sensację, kontrowersję i wyciągnąć z zapomnienia autora. Jest jeszcze możliwość, że on się odwołuje do czegoś nie wprost, np. jakiejś innej historii, ale to już gdybanie. Bardziej skłaniałbym się między 2 a 3 opcją.

Dzieło powinno się bronić samo. Dziś mamy atak ze względu na to, że komuś nie podoba się fabuła, bez wchodzenia w jakość literacką i to jak taki temat został w dziele przedstawiony (od tego jest selekcja, nie cenzura, jak selekcja puszcza coś słabego to świadczy to o piśmie). Jeśli skreślamy dzieło, bo komuś nie podoba się fabuła to jest to cenzura i przeciw temu należy protestować. I cieszę się, że ludzie tacy jak Jacek Drewnowski, Jacek Dukaj, czy nawet Rafał Ziemkiewicz próbują z nią walczyć.

Pisałem na co pozwala beletrystyka, fantastyka pozwala na więcej. Napisanie tekstu o religijnych fanatykach organizujących zamach terrorystyczny z ich perspektywy, jeszcze trochę w stylu Tarantino, bez fantastyki byłoby ciężkie. Bo w beletrystyce albo byłbym islamofobem, albo antyklerykałem (względnie inna religia by się oburzyła). Fantastyka pozwala mi to eksplorować, bawić się tym tematem. Daje wolność twórczą, bo z natury rzeczy opisuje się nieprawdę. Doskonale zdaję sobie sprawę, że jak ktoś podejdzie do tekstu poważnie, z klapkami na oczach - to się raczej do mnie przyczepi, doszukując się w tekście niestworzonych rzeczy, bazując na pojedynczych zdaniach. Niezależnie, czy uzna, iż gloryfikuję terrorystów, czy zwalczam religię.
Polecam posłuchać tego tutaj:

https://www.youtube.com/watch?v=n37ac1mYuyQ

jak ktoś chce w wersji e-booka to też mogę podać linka.

Re: Polska fantastyka dalej szura i kuca

Lord Sidious napisał:
podpisy Drewnowskiego [...] wprost wynikają z obawy iż mamy do czynienia z cenzurą, co zresztą można było znaleźć poszukując trochę w sieci.
-----------------------

Akurat nie wiem, czy u Drewnowskiego wynika to wyłącznie z obawy o cenzurę, czy też jednak z innych pobudek oraz dość specyficznego tonu omawianego listu z całym powoływaniem się na "zuom poprawność polityczną" czy Konstytucję Ale to tak na marginesie.

Natomiast chciałem się odnieść do innej kwestii o której wspomniałeś - mianowicie do skreślania dzieła ze względu na fabułę.

Tutaj pytanie: czy coś takiego to już cenzura, czy jedynie trzymanie się podstawowej zasady wolności brzmiącej: Wolność jednego człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka?
Gdzie powyższa zasada się kończy, a zaczyna się cenzura? Czy da się to odróżnić i jeśli tak, to jak?

Pic w tym, że od dłuższego czasu mamy w Polsce klimat nawoływania do znęcania się i krzywdzenia homoseksualistów za samo to, że są homoseksualistami, co widać po uchwałach antyLGBT w różnych gminach czy po gwałcicielu Dudzie odmawiającemu homoseksualistom prawa do istnienia w czasie kampanii prezydenckiej. I o ile w czasie kampanii wyborczej klepie się różne debilizmy, o tyle tego rodzaju hasła są de facto kierunkiem prowadzącym do tragedii.

Mamy więc dwie możliwości:
- albo w samym opowiadaniu nic specjalnego nie ma i mamy przewrażliwienie środowisk LGBT, całkiem zrozumiałe z powodów które opisałem powyżej
- albo faktycznie Komuda chciał zaatakować osoby nieheteronormatywne, a w takim przypadku potępienie jego opowiadania jest słuszne z uwagi na zasadę wolności, którą przytoczyłem powyżej oraz z uwagi na zapobieżenie tragedii ze względu ogólnopaństwową nagonkę na LGBT

Natomiast jak to wyglądało w tym przypadku to nie mam pojęcia, bo opowiadania nie czytałem i pewnie nie przeczytam, bo polska fantastyka to nie moja baja.
To bardziej kwestia tego, czy nazywanie czegoś cenzurą nie jest na wyrost.

Re: Polska fantastyka dalej szura i kuca

widzisz, nawet w tym tekście na Spider Web - pisali przede wszystkim, że problem z tym opowiadaniem to powielanie szkodliwych stereotypów - jeśli faktycznie tylko to jest problem, to dla mnie ma to znamiona cenzury. Niezrozumiałej, nawet ze względu na sytuację, wręcz niepotrzebnie jątrzącej i reakcyjnej. Ten problem to oczywiście łączenie homoseksualizmu z pedofilią. Ok rozumiem, że nie chcą by stawiać równość (bo tak nie jest), ale niestety to się zdarza (pedofilii zainteresowanych chłopcami pokazano w filmach Sakielskich, tak samo jak tych zainteresowanych dziewczynkami). Powołuję się na to nie przez przypadek, bo tam jednym z wątków poruszonych w drugim dokumencie była mafia lawendowa, która kryje pedofili. Dokładnie to samo zestawienie i to wywołało oburzenie części środowisk LGBT, że to atak na nich, nieprawda itp. Atakujący zgubili cały kontekst - który dokumencie sprowadzał się do tego, że ISTNIEJĄ (kwantyfikator szczegółowy) wysoko postawieni homoseksualiści, którzy kryli pedofilię. Dlaczego - bo sami mają coś do ukrycia więc łatwiej zamiatali pod dywan pewne rzeczy, ręką rękę myje. I to było (i mam nadzieję, że w trzecim filmie będzie) napiętnowane. Nie było kwantyfikatora ogólnego WSZYSCY. Rozumiem, że jeśli w dokumencie mielibyśmy WSZYSCY to byłoby coś nie tak, ale próba domagania się usunięcia fragmentu z ISTNIEJĄ ma dla mnie znamiona cenzury. Może patrzę na tę sprawę z NF właśnie przez pryzmat poprzedniej. I tego chodzenia na paluszkach, o którym wspomniała Kathi.

W kwestii Drewnowskiego - pewnie przez Starforcey znacie go lepiej, więc wycofuję się . Ale zostanę przy Dukaju, który raczej sprawia wrażenie ułożonego intelektualisty, który nie jest zaangażowany w tematy ograniczania wolności komukolwiek. Owszem też mogę się mylić, ale zakładam, że raczej ta cenzuralna nagonka go pchnęła ku temu listowi, a nie samo opowiadanie Komudy.

Zaś wracając do opcji, gubisz to co pisałem wcześniej. Że Komuda chciał by zrobiło się głośno o nim i w takim a nie innym czasie wydał kontrowersyjne opowiadanie. Zaś poza opcjami skrajnymi, zdecydowanie bardziej prawdopodobne jest ich wymieszanie.

Natomiast jeśli skreślamy opowiadanie, bo są w nim powielone stereotypy, które komuś się nie podobają, to dla mnie ma to znamiona cenzury. I ja się tego boję. Bo o ile jakoś nie mam pomysłu by pisać o pedofilu-homoseksualiście, o tyle wiele innych stereotypów wykorzystuję, nie po to by kogoś atakować / obrażać. Czasem mają funkcję istotną do konstruowania niewiele znaczących postaci, a czasem mają jakieś zastosowanie fabularne.

Re: Polska fantastyka dalej szura i kuca

Lord Sidious napisał:
Zaś wracając do opcji, gubisz to co pisałem wcześniej. Że Komuda chciał by zrobiło się głośno o nim i w takim a nie innym czasie wydał kontrowersyjne opowiadanie. Zaś poza opcjami skrajnymi, zdecydowanie bardziej prawdopodobne jest ich wymieszanie.
-----------------------
Akurat bodaj dzień po twoim poprzednim poście widziałam już reklamę jakiegoś spędu entuzjastów historii reklamującego się gębą Komudy właśnie z obietnicą że temat kontrowersyjnego opowiadania będzie szczegółowo omówiony.

Mam wrażenie że o ile w samej redakcji są rożne warianty światopoglądowe (jak i różne stopnie odklejenia od rzeczywistości - mając jakiś kontakt z czasopismem raczej mam silne wrażenie że nie sądzili że to będzie tak odebrane), to tutaj Komuda zwyczajnie użył sobie czasopisma jako trampoliny, nie licząc się z konsekwencjami dla Nowej Fantastyki. Co akurat wpisywałoby się w ogół opinii jaki o nim krąży.

to się

nadal grzeje? Ta jakaś pseudo-aferka sprzed miesiąca? Serio?

Miałem "przyjemność" czytać ten tekst, słaby w ch* i bardziej od wojny nienawiści z naturą człowieczą martwi mnie stan redakcji w Polsce. I nie tylko, ale w cebulandii jesteśmy, więc zostańmy przy rodzimej tragedii.

Martwi mnie to, bo prasa ma w plecy, tekst pisany ogólnie ma w plecy, ale jeszcze mi się zdawało, że jak ktoś coś wydaje (i nie jednoosobowo) to się zbiera decyzyjna ekipa i omawiają co zostanie wysłane do publikacji.
Widać uznali, że to-to było godne druku. Nie wiem czy w takim razie można liczyć na tekst równie "satyryczny" o np. uczciwym i pomocnym duchownym, który pomimo święceń i wiary w boga, jest jednak człowiekiem stąpającym po ziemi, tej ziemi i jako taki zna normalne prozaiczne życie, jego bóle i cierpienia. Chcąc ulżyć bliźnim niesie im bezinteresowną pomoc, od czasu do czasu dojeżdżając rowerem na pobliskie miejsce zbrodni, odciążając wskazane służby.
Napisałem "satyrycznym", bo wiadomo że jak pijak to i złodziej, a jak cyklista to... i kółeczko się zamyka


Śmieszniejszą rzecz, popadającą w straszność, jest natomiast tzw. obrona wolnego słowa (tak jakby ono kiedykolwiek potrzebowało obrońców), w którą angażują się osobniki, których nawet gdyby ono kopnęło w zad, to by nie zorientowali się o co chodzi. Dotyczy to wszystkiego i wszystkich, redakcji (w tym Bastionu) jak i czytelników (w tym tego Forum), jak i tych co nie czytali (czyli większości), ale nie przeszkadza im to w budowaniu barykad, które... kurde, są już tak wysokie, że kiedyś to musi pier*lnąć.

Oby nie jak w Bejrucie. Bo zawsze żal niezainteresowanych.

Re: Z prasy, odc. 21

Redakcja

złożyła już samokrytykę, odcinając się od homofobicznego skrzywienia

https://www.instagram.com/p/CDreUxNH4xe/?utm_source=ig_embed

coś jak w stalinowskiej Rosji.

Zabawne jest, kiedy uciekasz z "3" aby cieszyć się "wolnością słowa" i okazuje się że to nie był twój najlepszy wybór życiowy

#nikogo

Gdyby nie wpis Smoka, to w ogóle bym całej tej akcji nie zauważył, serio !. Pewnie dlatego, że generalnie szerokim łukiem omijam wszelkie social media, noo, może z kilkoma wyjątkami
Jednak, spojrzałem właśnie na kilka głównych prawicowych portali, i szybciutko stamtąd uciekłem, bo to, co tam się odpindala w powyższym temacie, przechodzi wszelkie granice. Słowem, ściek.

Ale, first, jako nałogowy słuchacz zawsze powtarzałem : polityka w mediach szkodzi mediom, więc nie powinno jej być w ogóle - poza serwisami informacyjnymi, oczywiście.
Dwa, owy "sprawca" całego zamieszania, o którym od kilku dni wrze niestety w mediach, jest biologicznie mężczyzną, i nic tego nie zmieni. No, ale upały jak widać potrafią rzucać się na głowę.
Trzy, jako słuchacz RNŚ, który już na zawsze opuścił "Trójkę", cieszę się, że mamy grubo ponad dwie bańki na dalsze funkcjonowanie, bo to dla mnie jest n a j w a ż n i e j s z e w tym wszystkim.
Cztery, polityka z Bastionu powinna naprawdę zniknąć

Re: #nikogo

edit. media, mam na myśli radio, bo o nim mowa.

Re: #nikogo

Wywalenie Jedlińskiego to nie polityką. A prawicowe portale raczej toczą se z tego bekę

Re: #nikogo

No szkoda tylko, że nie odzywały się tak ochoczo, w obronie wywalanych, czy odchodzących hurtem dziennikarzy.

Re: #nikogo

też toczyły se bekę

Re: #nikogo

No pacz !, a już za panną od palca, to kładli się Rejtanem.

Re: #nikogo

No ale, jak ktoś odchodzi na własną prośbę, to trudno w jego obronie protestować. Tak samo jak w obronie kogoś, komu kończy się umowa i nie przyjmuje nowej na inne, wyższe stanowisko.

Re: #nikogo

Posłuchaj, owe odchodzenie "na własną prośbę" znaczy-ło tyle, iż atmosfera zaszczucia, ingerencji w pracę, pouczania, nakazywania, zwalniania, zgęstniała do tego stopnia (o czym mówili sami dziennikarze, włącznie z tymi, co wciąż tam pracują), że jedynym wyjściem dla wielu z nich była własna prośba o zwolnienie.
Trzeba było zobaczyć, co mówiła chociażby Agnieszka Szydłowska, która mając dzieci, kredyty, i żadnego zabezpieczenia, składa wypowiedzenie na własną prośbę, tłumacząc, że tak dalej się nie da. I podobnie tłumaczyli swoje wypowiedzenia "na prośbę" wszyscy, którzy je składali. Właśnie w ten sposób, że dalej już się nie da.
Więc sorry, ale ten argument "No ale, jak ktoś odchodzi na własną prośbę, to trudno w jego obronie protestować", jest zwyczajnie nie na miejscu, by nie powiedzieć dosadniej

A owe protesty w obronie "tych co na własną prośbę" miały miejsce wielokrotnie pod Myśliwiecką. Dziennikarze trójkowi protestowali w obronie swoich zwalnianych, czy odchodzących kolegów.

Re: #nikogo

To do mnie zupełnie nie trafia. Do pracy przychodzi się pracować, a nie politykować. Jeszcze w dawnej pracy w PL miałem kolegów i koleżanki od prawa do lewa, i często chodziliśmy razem na piwo czy inną wódkę czy robiliśmy wspólne imprezy. Chyba najgorsze co można zrobić to dać się tak zmanipulować, aby "umierać" za jakich partyjnych synów, bo oni nam coś wmawiają.

Re: #nikogo

Otóż to, do pracy przychodzi się pracować.
O tym jest mowa, i o tym chociażby mówili zwolnieni "po prośbie" dziennikarz, do posłów na tej komisji w Senacie. Bo wiesz, jeśli Ci dyktują kogo możesz zapraszać do swojej audycji, na jaki temat wolno Ci mówić, a czego nie ruszać, by nie szkodzić aktualnie rządzącym. Albo zdejmują Twoje reportaże, czy audycje z anteny na dwie godziny przed emisją, nie podając przy tym żadnych wyjaśnień - jak choćby Olszańskiemu. To właśnie o tym mówimy. O pracy, i atmosferze pracy.

Re: #nikogo

Z tego co pamiętam słuchając podczas podróży po Polsce to Mann bez ogródków jechał po Kaczystach. Dwa lata temu to było, i jakoś go nikt wtedy nie wyrzucił za to.

I tak to jest w pracy - czasami twoje pomysły i koncepcje są wyrzucane do kosza, często bez wyjaśnienia, tylko "bo tak". Taki lajf. Dorosłość polega między innymi na tym, że takie rzeczy bierze się na klatę a nie jojczy. Praca to tylko praca, życie jest gdzie indziej.

A miało być tak pięknie...

Niby chcącemu nie dzieje się krzywda, ale jednak gościa żal.

https://www.facebook.com/piotr.mordred.jedlinski/posts/3511822758869323

" pani Magda Jethon, która przeniosła do nas wszystkie NAJGORSZE wzorce Trójki, ufna w swoją umiejętność mataczenia, które do tej pory było tolerowane, wiedząc, jak bardzo mi zależy na Radiu Nowy Świat, była pewna, że nawet widząc tak bezczelne kłamstwo, obciążające mnie w pełni za sytuację, "zamknę pysk".

Wciąż jest :)

Hehe, nie wiedziałem, że nagle zrobiłeś się niemal obrońcą człeka, który był jednym z pierwszych na barykadzie, w obronie "Trójki", i który rozpoczął ogólnopolską akcję "Ratujmy Trójkę", a która to później przekształciła się w ... "RNŚ"
Tu trzeba dodać, że przez cały czas bardzo, ale to bardzo nie lubiany przez całe to medialne prawicowe środowisko, które teraz hehe, tak bardzo go broni ... tak, tak, nawet sam zainteresowany musiał zabrać głos w temacie, cytując : "Nie życzę sobie, aby PiS używał mnie jako karty w swojej grze. Jest mi z tym bardzo źle. To jest ostatnia rzecz, jakiej bym chciał. Nie jestem z nimi i nie będę."

Wracając do całej tej sytuacji, to n i e s t e t y, ale rozrosło się to, do absurdalnych wręcz rozmiarów, skoro nawet w swoim fonie wyskoczyło mi powiadomienie o tym całym "niusie". Niestety, bowiem w tym momencie, cała ta historia wchodzi już na poziom prywatnym pomiędzy Jedlińskim, a Jethon. Prywaty, i kulisach, o których słuchacze nic nie wiedzą, i nie mają pojęcia jak było naprawdę, a teraz mogą jedynie czytać zdania wyrwane z kontekstu, i zakładam, że zaraz sama Jethon napisze coś zupełnie innego, co znów rozpali niepotrzebnie emocje.

A wszystko zaczęło się od prywatnego posta na fejsie, po przeczytaniu którego prezesy stacji wystraszyli się, że darczyńcy lub patroni, nagle się odwrócą, i przestaną wpłacać pieniądze na dalsze funkcjonowanie "RNŚ". Niepotrzebnie, bowiem cała ta ruchawka uliczna, na której żerowały media w ostatnich dniach, tak samo szybko wygasła, jak się zaczęła. I w gruncie rzeczy, jak już pisałem gdzieś tam piętra wyżej - #nikogo
Szkoda, bo najwyraźniej komuś głowy za bardzo się rozgrzały w tym upale, a teraz mamy to co mamy. Ciekaw jestem, jak z tego obie strony wyjdą, zanim zorientują się, że ugrzęzły już po szyję w g ...

Re: Wciąż jest :)

Doszły mnie słuchy, że Czaruś Michalski żali się w Niusłiku że nowe lewaki nie chcą z nim dyskutowac tylko traktują jak pisiora.
Rewolucja pożera własne dzieci.

Re: Redakcja

-złożyła już samokrytykę, odcinając się od homofobicznego skrzywienia

Transfobicznego. Naprawdę orientacja seksualna nie ma nic wspólnego z dystrofią płciową czy brak pewności, co do własnej tożsamości. Tak tylko przypominam.

podziwiam

chęci, ale to nic nie da. Tłumaczenie osobnikom, którzy uważają, że jak masz ch*j to jesteś facetem do płodzenia dzieciaków, a jak masz cycki to jesteś babą, która te dzieciaki nosi w brzuchu, zawsze, wszędzie i w każdych okolicznościach je rodzi - tłumaczenie czegokolwiek jest po prostu marnowaniem klawiatury, zużywaniem mięśni i stawów palców, dłoni, a ew. rozmowie - marnowaniem cennego powietrza.

Przypominać warto, ale równie dobrze można co jakiś czas zagadać do ściany, że "wiesz ściana, jesteś po to żeby oddzielać pokoje i podtrzymywać sufit, tak tylko ci przypominam". A ściana swoje. Jak będzie chciała to się wywróci


Swoją drogą nastały bardzo smutne czasu dla wątków tego Forum nie związanych z SW (chociaż i w SW się działo, ale przynajmniej to jest istotą tegoż fragmentu internetu) - kiedyś, nawet w dziale prasowym, nie wrzucano linków, dwóch wyrazów i cześć. Tym bardziej typowo baitowych czy "gorących" aktualnie. Sprawę opisywano szerzej, a dyskusje były bardziej merytoryczne niż ideologiczne.
Ale widać w czasach triumfu głupoty i kłamstwa tak musi być. Wg mnie nie, ale widać tak.

Re: Redakcja

*dysforią.

Re: Redakcja

Tak, oczywiście, że dysforia. Wziąłem z propozycji i widać efekty.

Re: Redakcja

adam1210leg napisał:


Transfobicznego. Naprawdę orientacja seksualna nie ma nic wspólnego z dystrofią płciową czy brak pewności, co do własnej tożsamości. Tak tylko przypominam. [/cytat]
-----------------------
Ale ów Sz. jako lesbijka się przedstawia. Więc nie tylko transfobia ale i homofobia. Tym bardziej że nawet nie udaje.

Re: Redakcja

Generalnie to najbardziej chodzi o bandytofobię, ale co ja tam wiem.

Re: Redakcja

Masz tu materiał źródłowy https://youtu.be/oxGmZDB8u-M
Ciekawa reakcja Kim i tych kobitek.

Patostream

z tej "grupy rekonstrukcyjne SA" widziałem już.

I nie wiem w zasadzie co gorsze - Kim głaszcząca bandyterkę po główkach, czy sama bandyterka która idzie pobić gościa bo wie że "szkolony i nie może reagować i nam oddać" ale dla pewności w dużej grupie (bo jeden na jednego strach, nawet jak wiedzą że mogą bić bezkarnie)

Koryto +

Ja cierpiędolę !, w środku właśnie rosnącej epidemii, zamykanych firm, ludzi tracących pracę, gospodarce piorunem się walącej w grunt (PKB w drugim kwartale spadło o ponad 8 procent), lekarzy, którym funduje się odpowiedzialność karną - a urzędasom nie hahahahaha!, pany z wiejskiej fundują mega - podwyżkę pensji wszystkim posłom, ministrom, prezydentowi, a także podwyższają subwencje dla partii ...

WTF, ZA CO ???! https://giphy.com/gifs/memecandy-YP8IaIAm5yGmt0URQi/fullscreen

Re: Koryto +

xD

PO oczywiście w twj materii poparło PIS. Widać kto tam siedzi tylko dla kasy.

Re: Koryto +

Nie mówiąc już ile płacą w różnych ratuszach

Re: Koryto +

Zdecydowana większość idzie w politykę dla kasy, taka prawda.

Re: Koryto +

Hehe, wygląda na to, że wszystkie kluby po cichu konsultowały i dogadywały się w sprawie podwyżek.
Sejmowa komisja regulaminowa rzekła dzisiaj, że wczoraj jednogłośnie przyjęto projekt, który zakłada między innymi, podwyższenie wynagrodzenia parlamentarzystom i najwyższym urzędnikom państwowym.
Na komisji 12 posłów zagłosowało za projektem, nikt się nie wstrzymał i nikt nie głosował przeciwko

Cały projekt wyszedł oczywiście ze strony obecnie rządzących, i to oni - gdyby nawet i c a ł a opozycja zjadła po tysionc kotletów, w jednej chwili mogliby wyrzucić do kosza cały ten misternie knuty plan ... jednak jak widać, z 8.000 na 12.600 dla szeregoweo posła, zwyczajnie #sięnależy

Re: Koryto +

Chociaż może to i dobrze.

Nie będzie nikt narzekał, że zostawił biznes dla polityki i dużo stracił, i może na scenie pojawią się dzięki temu jakieś zdolne osoby, które tej straty nie będą musiały się obawiać.

Ale...
A PO, Nowoczesna, Wiosna, SLD i PSL razem z PiSem...

... i podejrzewam że z pobudkami bardziej prostymi niż takie dywagacje.

Re: Koryto +

A przed chwilą obniżali pensje poselskie i przekonywali, że tak trzeba, że to konieczne. Co się zmieniło od tego czasu? Drastyczny skok pensji w kraju? Kraj miodem i mlekiem płynący? Skok cywilizacyjny od zeszłej kadencji? No chyba nie.
Jak tu brać ich poważnie? Jak w ogóle brać jakiegokolwiek polityka poważnie? Nie czaję ludzi, którzy daliby się pokroić za swojego "wybrańca" i wykłócają się na forach, broniąc każdej wypowiedzi oraz decyzji, a oni sami się gubią, gdyż nieraz niejeden dziennikarz potrafił podpuścić cytatem swojego gościa z partii X, a dopiero po pełnej krytyki wypowiedzi ujawniał mu, iż to słowa jego własnej partii itp.

Re: Koryto +

Zawsze powtarzam, że mamy takich polityków, na jakich zasługujemy. Są emanacją ducha naszego narodu i sami ich sobie wybraliśmy.

Re: Koryto +

Tylko co poradzić, skoro jest wybór z niczego i zazwyczaj ogranicza się do mniejszego zła? :O

Re: Koryto +

Nie ma mniejszego zła. Jest duże zło i jeszcze większe zło

Smutne, że nikt nie widzi problemu. Ktorym nie są wysokie pensje, tylko to, że ich jest po prostu za dużo. Wszędzie, poczynając od sejmu a kończąc na najmniejszym urzędzie. Przecież w skali kraju to by wystarczyło tych posłów max. 100, a senatorów z 20. Przecież i tak zawsze głosują dyscypliną partyjną.

Re: Koryto +

Problemem jest też timing: no nie ma lepszego momentu niż kryzys na podwyższanie pensji >_<

Re: Koryto +

Dobrze wam tak xD powinni sobie podnieść do stu tysięcy i jeszcze publicznie zaśmiać się xD

Re: Koryto +

Jak to nam? A Tobie nie? Emigrujesz, czy też jesteś w sejmie, a się nie chwalisz?

Re: Koryto +

No ja sobie w Bułgarii mieszkam

Re: Koryto +

Chcesz powiedzieć, że u Was tam, jest lepiej z tzw. poltykami ? ... znaczy wyższy poziom ?

Re: Koryto +

Tu mnie to nie rusza, dochodowy 10% i jest fajnie

Re: Koryto +

Tam to kraina miodem i mlekiem płynąca?

PS. Ale wakacyjny urlop się nie liczy!

Re: Koryto +

Jak byłem 2 lata temu to Bydzia była jeszcze w Polsce Ten świat się tak szybko zmienia, że nie nadążam.

Re: Koryto +

Zapomniałeś o zamrożeniu pensji w budżetówce.

Re: Z prasy, odc. 21

https://radioszczecin.pl/1,410339,w-rocznice-bitwy-warszawskiej-wladze-szczecina-z

Z okazji setnej rocznicy Bitwy Warszawskiej zwanej Cudem nad Wisłą, wiceprezydent Szczecina Krzysztof Soska złożył kwiaty pod Pomnikiem Braterstwa Broni Żołnierzy Polskich i Radzieckich, odsłoniętymi z okazji Rewolucji Październikowej.


Ja jestem za pluralizmem dlatego optowałem za obchodami dwuwektorowymi. Jedni obchodzą tryumf a drudzy (Razem, Timmermans, JUncker, Hiszpańska Partia Robotnicza, Parlament Europejski i wszelakie komisje europejskie, TSUE) klęskę Komitetu Białostockiego, Stalina rtc. Budionny nie zdążył i stąd ich cierpienie.

100 Lat Tryumfu

Re: 100 Lat Tryumfu

Onet onetem, ale zeby gdzieś ktoś nazwał jakąś główną ulicę aleją gen. Wrangla czy też postawił mu pomnik (czy choćby Petlurze), to nie. Żaden się nie wychyli.

Re: Z prasy, odc. 21

Powoli wychodzi na moje:
https://pbs.twimg.com/media/EfzwFLeWsAETurT?format=jpg&name=small

Netflix has been slammed for its decision to release French film Cuties, with fans accusing the streaming giant of ‘sexualising girls’ in the ‘coming-of-age’ movie that centres around an 11-year-old who is torn between traditional family values and hyper-sexualised dance routines and the world of pop culture.

Read more: https://metro.co.uk/2020/08/20/netflix-accused-sexualising-girls-release-cuties-13152644/?ito=cbshare

https://otopress.pl/2020/08/20/netflix-zmieszany-z-blotem-za-nowa-produkcje-to-obrzydliwa-promocja-pedofilii/

Netflix zmieszany z błotem za nową produkcję. „To obrzydliwa promocja pedofilii”

Re: Z prasy, odc. 21

Maj gad , ale ... inne to były czasy, inne media, kontrowersje te same, tu :

- https://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/9/9d/Kids_film.jpg

Fakt, z lekka starsi, no ale

Re: Z prasy, odc. 21

So HOT!

Excuse my pedophilia

"Trujka" cd.

Kuba Strzyczkowski właśnie poleciał z dyrektorskiego stołka radiowej "Trójki", po trzech miesiącach naprawiania tego, czego sam nie popsuł.
Oficjalnym powodem odwołania, jest naruszenie regulaminu spółki, przekroczenie kompetencji i pełnomocnictw ... (wtf ?)

Szybciutko sobie posprawdzałem "trójkowe" dziennikarskie social media, a tam jeden komunikat - zostaliśmy oszukani.
Cóż, a czego innego można było się spodziewać, zapytam złośliwie ?. Słuchalność spadła już na łeb, a prezesica niczym kamień, trwa i trwa mać. Takie plecy mieć, to ho, ho !.
Czekam więc z niecierpliwością, na dalszy rozwój wypadków ...

Re: "Trujka" cd.

Hihihihi, Kuba nie wie, dlaczego został zwolniony. Więcej, jest kompletnie zaskoczony.
Jednak korytarzowe wróbelki wiedzą swoje i ćwierkają, że ponoć dlatego, iż jednak okazał się jakby to powiedzieć ... niesterowalny dla zarządu Pańskim gestem jednak dostał propozycję pozostania w radiu, choć jak sam powiedział - musi to wszystko przemyśleć. Cóż ...
Facet na zgliszczach radia, zakasał rękawy i postanowił odbudować wbrew wszystkiemu. Ściągnął ponownie dużą część z byłych dziennikarzy, którzy zgodzili się na powrót tylko dlatego, że to Kuba - a nie zarząd, ich poprosił. Uwierzyli mu, że jeszcze można uratować stację, że nie wszystko zniszczono. Przepraszał niedźwiedzia publicznie, choć prezesica do dzisiaj nie umieściła stosownego oświadczenia na stronie. I co ?, i gónwo.

Ja prdlę, jak muszą czuć się ci, co jeszcze raz uwierzyli, i wrócili ... toż to jak kolejne splunięcie w twarz. No, ale cytując z klasyka - ja wiedziałem, że tak będzie

Re: "Trujka" cd.

Żal mi Strzyczkowskiego, bardzo lubię chłopa, a "Za a nawet przeciw" była jedną z moich ulubionych audycji, która wyznaczała mój rytm obiadowy w pracy Aż mi się przypomina dwugodzinny () program "Godzina prawdy" zaraz po przejęciu stołka przez Kubę i jego entuzjazm, że jednak może nie wszystko przepadło, że jest nadzieja. A jednak...

Re: "Trujka" cd.

cd. jest taki, że wywalają tych, co jeszcze zostali, cała ramówka i prowadzący autorskie audycje idą do kosza, nowi spadochroniarze i działający w ukryciu - że przez litość nie wymienię nazwiska, bo aż brzydzi ... powiedzmy, że nowi wice - już są . Szykuje się, a właściwie to ma miejsce, istny nalot dywanowy, a zgniłą wisienką na zepsutym torcie jest ...

- https://pl-pl.facebook.com/tomekmichniewicz/photos/a.202263083123899/3872104539473050/?type=3&eid=ARA6cswKwAkpIaqpPNpvCPw2RFuwSwkBEmQztay4QcpzIGIGmJ5xheVzQBovsm8u3sJ79avfn_iavR4F&__tn__=EEHH-R

TADAM !, zmiana nazwy na Centrum Muzyczne Polskiego Radia - Program III , ja prdlę ...

Re: "Trujka" cd.

W sumie logiczne, że zmienia się nazwa, skoro nic już nie zostało z tego, co kiedyś było Trójką. Słuchalność jeszcze poleci w dół i niedługo nic już nie zostanie

Re: "Trujka" cd.

To akurat, niczym mantrę, powtarza w kółko prezesica. To był też "powód" - choć nie jedyny, z którego poleciał Kubas.
Tak, tak, prezesica zakomunikowała paszczą, że to Strzyczkowski jest odpowiedzialny za drastyczny spadek w ostatnich trzech miesiącach ... niebywałe .
Kuba słysząc te brednie, oczywiście tego nie skomentował. Znaczy skomentował, mowiąc, że nie będzie komentował czegoś, co jest poniżej poziomu. I słusznie.
Natomiast owa słuchalność jebła w dół, odkąd w stacji nastały rządy tych, co nie mając zielonego pojęcia na jaki odcinek frontu zostali wrzuceni przez swoich politycznych mocodawców, wciąż próbuję zakrzywiać rzeczywistość, mówiąc, iż to sami dziennikarze są odpowiedzialni za ten spadek.
Hehe, ciekaw jednak jestem, kiedy już nastąpi to brutalne zderzenie z rzeczywistością - słuchalność almost ZERO, co wtedy, i kto będzie pociągnięty do odpowiedzialności za zaoranie tego wszystkiego ?. Bo to jest w sumie zniszczenie mienia państwowego , i na to jest odpowiedni paragraf.
Czabański ?, panna z palcem ? ... niee, to jednak za wysoko. Pewnie wroga - co oczywiste, konkurencja, czyli "RNŚ"

Re: "Trujka" cd.

A może to jest działanie z premedytacją? Bo osobiście nie widzę nikogo, kto by na tym skorzystał. Ani starzy słuchacze, ani dyrekcja radia, ani tym bardziej dziennikarze. No chyba że ci nowi, którzy wskoczyli bez zapowiedzi 5 minut przed audycją, ale jeśli mają jakieś poczucie przyzwoitości to również nie powinni z tego czerpać satysfakcji.

Sytuacja lose-lose

Re: "Trujka" cd.

To jest najsmutniejsze w tym wszystkim. Przypuszczam, że z powodów banalnie głupich, zahaczających o ideologię, prywatę, jakieś zaszłości, niszczy się coś, co jest - było, dobrem narodowym. I nie obwiniam tu nawet nieogarniętej zupełnie - by nie napisać dosadniej, (bo oglądając i słuchając co ona tam mówi na tej komisji, dotarło to raczej do wszystkich zainteresowanych tematem) prezesicy, gdyż decyzje są podejmowane na innym poziomie, a ona jest w istocie rzeczy, takim kwiatkiem do kożucha.

Przyzwoitości u nowych - niektórych starych, jak pan W., nie ma za grosz. Coś nieprawdopodobnego, że facet został nagle pańskim gestem - wice, i teraz pluje na swoich kolegów, mówiąc o nich per "amatorzy". A przecież zna-ł ich, przyjaźni-ł się od dekad. A teraz ?
Satysfakcję ma, że teraz to "TKM", i ja wam pokażę ? ... niesamowite, ale jednak się dzieje.

Powrót dziadka z Wermachtu

Tym razem w formie ojca nowego ambasadora Niemiec w RP, którego polskie władze nie chcą przyjąć od trzech miesięcy, nie wyjaśniając jednak, dlaczego. Jak podaje nieoficjalnie Rzeczpospolita:

Z naszych informacji wynika, że choć formalnie zgodę na pełnienie misji wydaje MSZ, to w proces ten zaangażowały się inne ośrodki. Sam Jarosław Kaczyński miał uznać, że pełnienie przez dyplomatę o podobnych korzeniach rodzinnych misji nad Wisłą budzi ogromne zastrzeżenia.

https://www.rp.pl/Dyplomacja/308249944-Niemiecki-ambasador-w-Polsce-wciaz-bez-akceptacji-MSZ.html

A tu komentarz niemieckiego politologa dla OKO.Press:

Jeśli ktoś liczył na to, że kwestia agrément zaboli Berlin, to się mylił. Miesiącami nikt tego nie zauważył, bo i brak ambasadora nie jest problemem Niemiec. W asymetrycznych stosunkach między państwami to kraj przyjmujący ma większy interes w tym, aby trafił do niego możliwie dobrze usytuowany w kręgach władzy swojego kraju dyplomata.

https://oko.press/w-berlinie-nikt-nie-zauwazyl-braku-ambasadora-niemiec-w-warszawie/

Re: Powrót dziadka z Wermachtu

Ja bym radził Niemcom ambasadora z takimi korzeniami wysłać na placówkę do Izraela. Byłoby baaardzo ciekawie.

Re: Powrót dziadka z Wermachtu

Mi przodkowie też zginęli w nazistowskim ludobójstwie i jakoś nie mam nic do zarzucenia dzieciom czy wnukom ludzi, których można za to obarczać.

Re: Powrót dziadka z Wermachtu

A ja mam, szczególnie w takich przypadkach. Niech go wyślą na placówkę do Indii, tam można kupić lody "hitler".

Rekonstruktorzy SA w akcji

scenki jak z Berlina z drugiej połowy lat 30-tych XX w. Musisz podnieść rękę w geście solidarności z nami, bo musisz myśleć tak jak my, a kto nie z nami ten przeciw nam.

https://twitter.com/rawsmedia/status/1298078919527202816

https://twitter.com/rawsmedia/status/1298467900756496387

https://twitter.com/MattWalshBlog/status/1298234362635395073

Re: Rekonstruktorzy SA w akcji

Podziwiam spokój w takich sytuacjach, serio. Ta pani przy stoliku i ta para, naprawdę zazdroszczę. Ja w takiej sytuacji, głównie tej z drugiego filmiku, już bym nie wyrobił. Ten koleś z brodą byłby pierwszy

Melania

- https://twitter.com/DGComedy/status/1299171443905761280

pomijając całą tą sytuację "Melania vs Ivanka", to ... co się stało z jej oczami ?

Re: Melania

To samo co z oczami wielu innych celebrytek.

Ktoś to oglądał ?

Przejrzałem sobie prasówkę, a szczególnie komenty naszych kadrowych ekspertów, no i tak :

- Koźmiński : "Holandia to drużyna najwyższych lotów, zdecydowanie od Polski lepsza. Nawet z Robertem Lewandowskim w składzie byśmy z nią nie wygrali"

Brawo. Takie podejście jeszcze przed wyjściem na murawę, proponuję wbijać kadrowiczom przed każdym spotkaniem

- "Graliśmy mecz po bardzo długiej przerwie, było to widać. Tak jak to, że niektórzy nasi zawodnicy są w okresie przygotowawczym, wielu już bardzo długo nie grało."

Takie czasy najszły, Oranje nie rozegrały spotkania międzypaństwowego od prawie roku. Jakoś tego nie było widać na boisku ... dziwne

- Trenejro : "Zrobiliśmy jeden błąd, straciliśmy bramkę, przez co przegraliśmy. Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że nie stworzymy zbyt wielu sytuacji”.

Hehe, trudno je tworzyć, kiedy nie potrafi się zneutralizować wysoko grających obrońców przeciwnika. Gra się mocno cofniętym, i czeka tylko na to, że przeciwnik zrobi błąd, przez co będzie można wyjść z legendarną już k o n t r ą.
Kontrą, która chyba była w dwóch przypadkach na cały mecz zdaje się, z czego te dwie "akcje" były w pierwszej połowie, bo w drugiej nie oddaliśmy ani jednego strzału na bramkę, cóż.
Holendrzy, pomimo tego, że zawsze o klasę lepsi, byli wczoraj do dziabnięcia. Obronę mieli łataną w zestawieniu, więc można było się pokusić, by to sprawdzić. Tyle tylko, żeby to sprawdzić, to trza było mieć jakiś jeszcze inny plan, poza oczywistym "bronić się i czekać na kontrę".

No i trza mieć jeszcze tak zwany "styl" ... no właśnie, ile to już meczy kadra zaliczyła pod błyskotliwą myślą szkoleniową obecnego treneiro ?. No i, czy treneiro już wie, jakim w końcu stylem będzie grała jego reprezentacja ? ... (rhetorical question)

Re: Ktoś to oglądał ?

Szczerze mówiąc to myślałem, że będzie gorzej

Re: Ktoś to oglądał ?

Na innym kanale leciał po raz tysiąctrzystastoczterysta Harry Potter, więc wygrał w cuglach. ~ A może to było tysiącpięćsetstodziewięćset? Tak czy siak wybór był prosty. ~

Re: Ktoś to oglądał ?

-[cytat]straciliśmy bramkę, przez co przegraliśmy"

głębia tej analizy mnie poraziła, swoją drogą to musi być fajna, dobre płatna i mało stresująca praca...

Re: Z prasy, odc. 21

Ostatni wyskok Finna w kwestii rasizmu Disneja nieodparcie kojarzy się z wyskokiem kolektywu Stop Bzdurom który zelżył Trzaskowskiego https://twitter.com/rafalhubert/status/1300862854539739136?s=09 taki sam mechanizm: jeden z drugim se wyhodował żmiję. Ci se wzięli rewolucjonistę aktywistę do filmu żeby pokazać, jacy to są postępowi. I mają za swoje. Skakają se tam jedni drugim do gardziołków, w sensie różne grupy uprzywilejowane. Ostatni Jedi jest feministyczny i obrywa za rasizm. A jakby było odwrotnie to za feminizm by obrywał. Wszystkim nie dogodzisz bo nie ma tylu bohaterów żeby mniejszości obsadzić. I to też jest powiązane:
https://twitter.com/TaraLaRosa/status/1300668220857253889?s=19

Episkopat przeciwko wolności słowa

-Projekt wspiera Episkopat. Kierownictwo wysłało list do biskupów diecezjalnych. W dokumencie zawarta jest prośba o wydanie zgody na zbieranie podpisów pod projektem na terenach diecezji.

Z projektu:

„Cel zgromadzenia nie może dotyczyć”:

propagowania związków osób tej samej płci lub związków składających się z więcej
niż dwóch osób,

propagowania orientacji seksualnych innych niż heteroseksualizm,

(...)

„Przez propagowanie rozumie się wszelkie formy upowszechniania,
rozpowszechniania, agitowania, lobbowania, twierdzenia, oczekiwania, żądania,
zalecania, rekomendowania bądź promowania.”



https://kobieta.onet.pl/episkopat-popiera-projekt-ustawy-stop-lgbt-zacheca-do-zbierania-podpisow/wc7x59q

https://lgbtstop.pl/wp-content/uploads/2020/08/ustawa-StopLGBT.pdf

Ja naprawdę toleruje moich znajomych katolików. Ale dlaczego oni chcą narzucać swoją idoelogię opartą na mitologii starożytnego Izraela całemu społeczeńśtwu? Ideologii, która w dodatku bez jego zgody wynaturza człowieka. Nie dość, że sam fundamentalistyczny projekt jest zwyczajnie chory i chyba w ogóle niezgodny z Konstytucją, to jeszcze oficjalne poparcie Episopatu poddaje w wątpliwość jego apolityczność, szacunek dla osób nie zwyznających jego poglądów, świeckiego państwa i myślenie zdroworosądkowe.

Irlandio, przybywaj!
Mocy, dopomóż!

Strach otwierać przeglądarkę w tych czasach... Wracam do Star Treka.

Re: Episkopat przeciwko wolności słowa

Nie przejdzie (jeszcze) w sejmie. Wpierw pisiorstwo musi zrepolonizować wszystkie prywatne media, inaczej będą w nich grilowani non-stop
Poza tym, tak się zastanawiam, czy niejako w kontrze, Lewica nie można zebrać tych stu tysięcy podpisów, by zakazać Godek wystąpień publicznych ?

No ale

nie episkopat, tylko projekt Godek, a inni chcą zakazać wystąpień Godek, świat pozostanie w równowadze

Re: No ale

Projekt Płodek, ale popierany przez Episkopat, który ma zamiar przyczynić się do tego, by trafił do Sejmu. Biskupi robią z siebie współwinnych.

Re: No ale

Ale wiesz, że przekręcanie czyjegoś nazwiska nie dodaje wagi Twojej argumentacji, tylko świadczy o Tobie?

Re: No ale

I świadczy jak najbardziej pozytywnie. Ktoś, kto przekręca nazwiska takich obrzydliwych gnid jak Godek/Płodek, przyczynia się do rozwijania społeczeństwa obywatelskiego w Polsce.

Re: No ale

Kocham ten lewacki "język miłości" i to jak zioniecie miłosierdziem do bliźnich.

Dajesz więcej.

Re: No ale

Jeśli ty mi zarzucasz "lewacki" język, to jaki ja mam zarzucić Tobie? Prawacki? Prawacko-oszołomski?

A z językiem miłości to musisz zgłosić się do lewicowców, nie do mnie - ja jestem gotów bronić bliskich i siebie bardzo różnymi metodami, w tym i brutalnymi.

Re: Episkopat przeciwko wolności słowa

Przecież to nie przejdzie. A ty robisz nie wiadomo jaką aferę.

Re: Episkopat przeciwko wolności słowa

Być może nie wyjdzie z komisji, ale na pewno trafi tam dzięki PiSowi, gdy Kaja Godek przy wsparciu Episkopatu wepchną ją już do Sejmu. A samo to będzie już bardzo złym sygnałem.

Re: Episkopat przeciwko wolności słowa

Trafi. A później przeciągną aż do zamrażarki, z której nie wylezie ... kurde, jeszcze wyjdę na obrońcę tej "wadzy` , ale oni jej (Godek) tam zwyczajnie nie cierpią, także tego

Re: Episkopat przeciwko wolności słowa

Ale w czym problem? Podobno wolność jest zła, bo nierówności, patriarchat, neoliberalis i korwinis.

Re: Episkopat przeciwko wolności słowa

Bo z wolnością słowa to jest z jak z Filonim.

Jak dawał ludziom Resistance i pierwsze sezony TCW /Rebels, to chcieli mu zrzucić z głowy kapelusz.

Ale jak daje te fajniejsze odcinki, czy reżyseruje serial aktorski, to się wszystkim podoba.

Ja tam do niczego, co robił <i>daddy</i> właściwie nic nie mam, ale patrząc z perspektywy na przykład hejtera Rebels, to trzeba się zastanowić, czy warto jest Filoniego trzymać i przeboleć to kiepskie (w wolności słowa Korwin, Płodek, Конфедерация itp.), czy zrezygnować w ogóle ze Star Wars w TV?

Re: Episkopat przeciwko wolności słowa

Czyli w skrócie:

Fajnie by było, gdyby takiego Korwina nie było, i będę krytykował go za to, że wyraża swoje poglądy, namawiał innych, by zakrzykiwali jego nierozgarniętych wychowanków i kolegę faszolka, ale prawnie go tej wolności słowa nie pozbawię, chociaż kusi.

Co innego, gdy będzie podawał fakty sprzeczne z nauką albo propagował system totalitarny czy idee zagrażające społeczeństwu. Tu się trzeba zastanowić

Re: Episkopat przeciwko wolności słowa

Fakty sprzeczne z nauką... Khem... że płeć jest determinowana przez pary chromosomów*, istnieją tylko dwie płcie itd.

* - zawsze można się czepiać że genetykę opisał katol, a co gorsze - klecha.

Wolność słowa

Ja tu tylko takie tak o bańce wrzucam.
https://wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykuly/7821674,hejt-informacja-margot-twitter-facebook-media-spolecznosciowe-prawica-lewica-internet-slack-banka-informacyjna.html.amp?__twitter_impression=true

. Schemat zawsze był ten sam. Po wyrażeniu własnej opinii i próbie zainicjowania dyskusji następował wysp setek obelg młodych zwolenników jednomyślności. Takie publiczne flekowanie nieprawomyślnych dzień po dniu skutecznie utrwala jednorodność bańki informacyjnej. Ostatecznie stanie się ona jak z betonu, gdy starzy pamiętający inny świat, definitywnie znikną, a ci, którzy ich zastąpią będą już idealnie wytresowani.

Re: Episkopat przeciwko wolności słowa

Istnienie różnych form obojnactwa jest naukowo potwierdzone, wiadomo też, że mogą wystąpić problemy natury genetycznej, oraz różne nieprawidłowości hormonalne w trakcie ciąży. Twierdzenie, że osoby o niejednoznacznej płci nie istnieją jest sprzeczne z nauką.

Nie będę podawać linków, bo każdy może sobie bez problemu wpisać co trzeba w google.

Re: Episkopat przeciwko wolności słowa

Owszem, istnieją anomalie* i jak sama zauważyłaś, "nieprawidłowości", co jednak w niczym nie zmienia istoty rzeczy.

* inaczej mówiąc, wyjatki potwierdzające regułę

Re: Episkopat przeciwko wolności słowa

Są to nadal ludzie, istnieją, nie wiemy jaki procent populacji stanowią - być może większy niż się z pozoru wydaje, i należy ich traktować jak ludzi.

A odbiera im się prawa np. z powodu braku odpowiedniej rubryczki w formularzu, robiąc im operacje w niemowlęctwie które potencjalnie robią im krzywdę, żeby ich w tę rubryczkę wpasować, albo chociażby wymuszając przychodzenie w spódniczce na akademię w szkole, mimo że to sprzeczne z ich identyfikacją, oraz uniemożliwiając im legalizację związków, co skutkuje takimi codziennymi nieprzyjemnościami jak np. niemożność wspólnego wzięcia kredytu, czy wyłączenie z dziedziczenia.

Re: Episkopat przeciwko wolności słowa

Pierdółki... Jak się chce to można, co udowodniła pani Grodzka.

I ciągle mówimy o dewiacji* od ogółu populacji. Ale jak ktoś lubi to niech sobie wierzy w 50 płci i to że mężczyzni menstruja.

*dewiacji jako normalnym terminie stosowanym w matematyce.

Re: Episkopat przeciwko wolności słowa

A co ze zgubną pychą rozumu, polilogizmem i łysenkizmem? W sensie - ktop by decydował co jest "sprzeczne z nauką"?

To

akurat oczywiste - decydować będzie czekista z nagantem

Re: Episkopat przeciwko wolności słowa

Proszę nie uogólniać. Psuj jest psujem, niezależnie co robi. Kapelusza bym mu nie zrzucał, ale naciągnął tak, aby rondo oparło się o brzuszysko. Dziękuję.

Re: Episkopat przeciwko wolności słowa

Przeciw mojej nie jest. A moja jest mojsza niż Michała.Sz. xywka Margot

Lewackich idiotyzmów ciąg dalszy

ale to prawacki idiotyzm xD

znów wszystko pomieszałeś

Re: ale to prawacki idiotyzm xD

No chyba Ty

Re: ale to prawacki idiotyzm xD

Spoko.

Obejrzałam dziś na fejsie fotki z posłem Sośnierzem odzianym w cieliste gatki z realistycznym nadrukiem przedstawiającym męskie organy płciowe (z demonstracji kilka lat temu), oraz aktualne foto grupy polskich "narodowców", którzy pojechali na Białoruś wspierać Łukaszenkę.

Ale co tam. ;->

Re: ale to prawacki idiotyzm xD

To ten od gołej baby na prezentacji?

Re: ale to prawacki idiotyzm xD

Tenże sam.

Re: ale to prawacki idiotyzm xD

Bon vivant na miarę naszych czasów i możliwości

Re: Lewackich idiotyzmów ciąg dalszy

Adaś sercem i duszą z Panem Michałem Duninem!

sprawdziłbym

kto wkręca prawaków

To

teraz trzeba przepraszać, jak polubisz film bez czarnych i wątków Liquer, Guns, Beacon, Trump?

nie

i dlatego ta historyjka to prawacki idiotyzm, bo nikt inny by nie wymyślił żeby o tym pisać

PS T to już nie Tobacco? świat umiera

Re: nie

To znaczy że to prawacy wystosowali ten list przepraszający? No co Ty nie powiesz


I żadne Tobacco, niepalący jestem

Re: nie

A masz jakiś dowód że firma go faktycznie wystosowała?

Re: To

-Liquer, Guns, Beacon, Trump

Może zamiast robić sobie żarty popytaj osoby LGBT o ich trunde doświadczenia życiowe, co?
Właśnie dlatego na Carano spadła taka krytyka. Za ignorancję i próbę przemienienia bardzo poważnej, dla wielu bolesnej kwestii, w coś zabawnego.

Re: To

Czasami warto wyjąć kij z organizmu. Zawsze lepiej tak, niż wyzywać połowę społeczeństwa od "wujow" (z zamianą pierwszej literki) tylko dlatego bo glosowali inaczej.

I kazdy ma jakieś trudne doświadczenia życiowe. A akurat znajomi (teoretycznie podpadajacy pod literę "G") są calkiem poukładani i fajni, co ciekawe mają a tym całym "ruchu alfabetu" podobne zdanie co ja.

Re: To

Finster Vater napisał:
A akurat znajomi (teoretycznie podpadajacy pod literę "G") są calkiem poukładani i fajni, co ciekawe mają a tym całym "ruchu alfabetu" podobne zdanie co ja.
-----------------------

Ale mówisz o znajomych gejach polskich czy amerykańskich? Bo jeśli masz znajomych gejów na co dzień żyjących w Polsce, którym nie przeszkadza obecna sytuacja w której nawołuje się do krzywdzenia i dyskryminacji homoseksualistów, a za to przeszkadza działalność ruchu LGBT, to w takim przypadku świadczy to tylko o ich mentalności niewolniczej. Co nie jest niczym dziwnym, bo zawsze kiedy pojawia się jakiś ruch na rzecz praw dla jakiejś grupy społecznej, to pojawiają się tacy przedstawiciele takiej grupy, którzy mają negatywne podejście do takiego ruchu, ponieważ boją się wywrócenia własnego życia do góry nogami. Tacy ludzie zdążyli się przyzwyczaić do życia w bagnie i jakoś ułożyli sobie w nim życie, przez co działalność ruchów i organizacji na rzecz praw dla nich samych postrzegają jako zagrożenie dla własnego uporządkowanego życia. Tak było, jest i będzie, ludzi o takiej mentalności nie brakuje, zresztą powiem więcej - często takich ludzi nie można całkowicie potępiać lub nie można potępiać wcale, ponieważ potrzeba świętego spokoju jest pragnieniem większości z nas.
Niestety nie zdają sobie sprawy, że w ten sposób działają też na własną szkodę, ponieważ negacja takich ruchów oraz bierność są milczącym przyzwoleniem na wyhodowanie sobie prędzej czy później własnego stryczka.

Zresztą takim starwarsowym przykładem takiej postaci, że pozwolę na obrazowe gwiezdnowojenne porównanie, jest Qi`ra z Hana Solo, która miała do wyboru albo dalsze życie w gównie ale za to w znajomym gównie, albo ucieczkę do wolności z Hanem, która jednak wiązała by się z czymś kompletnie nieznanym, z problemami, obawą o konieczność ukrywania się przed Maulem, czyli innymi słowy - wywrócenie swojego życia do góry nogami. Jak wiemy z końcówki filmu, wybrała to pierwsze.
Co ciekawe, wielu fanów widziało to albo jako zdradę Hana i zimne wyrachowane podejście, albo jako akt poświęcenia się i uratowania życia Hana przed Maulem. Mimo że w zasadzie nie było to ani to, ani to, a był to po prostu przejaw mentalności niewolniczej.

Re: To

I tych i tych, przy czym tych kilku z PL to jest 40+, normalnie pracują i żyją w społeczeństwie - zresztą tacy byli zawsze i będą. Tylko że oni nie widzą, żeby ktoś im zabierał czy ograniczał jakieś "prawa" i nie potrzebują żadnego ruchu który sobie coś uzurpuje jakoby w ich imieniu. Bowiem, w Polsce nigdy ta gruma nie była prześladowana (pomijam akcję "Hiacynt", niech się komuchy tłumaczą). Oni nie mają "mentalności niewolniczej", tylko mentalność porządnych ludzi, którzy nie widzą potrzeby maszerowania z jakąś flagą, bo to co się dzieje w sypialni zostaje w sypialni i nikomu nic do tego.

Bo to, że jakiś patomargines nawołuje do "krzywdzenia i dyskryminacji" zupełnie ich nie wzrusza, tak jek nie wzruszają kibiców Cracowi nawoływania kibiców Wisły aby ichza&#€;?.

Re: To

A wyzywania od pedałów jakie zawsze mieliśmy w Polsce nie widzą? A rządu i Ordu Iuris gardłujących, że homoseksualiści są zagrożeniem dla Polski nie widzą? No i creme de la creme, czyli prezydenta RP odmawiającego im prawa do życia poprzez hasło "LGBT to nie ludzie tylko ideologia" nie widzą? Bo jeśli nie, to świadczy właśnie o ich mentalności niewolniczej. Ewentualnie o tym, że do pewnych rzeczy nie chcą się przyznać Tobie (bo np. podejrzewają o niechęć do homoseksualistów) i samym sobie (bo przed samym sobą trudniej się do czegokolwiek przyznać, niż przed kimś), co też w pewien sposób świadczy o niewolniczej mentalności.
Zresztą, jeśli są to osoby po czterdziestce jak mówisz, to by nawet pasowało - ułożone i uporządkowane życie w dość dziwacznej ksenofobicznej Polsce, a tu nagle pojawia się ruch LGBT który może odnieść sukces lub ponieść klęskę i tym samym, mieć wpływ na ich życie. Tak jak pisałem wcześniej, kiedy pojawia się jakiś ruch wolnościowy, to wielu ludzi woli przyjąć postawę "mnie to nie dotyczy", byleby nie wywrócić do góry nogami dotychczasowego jako takiego życia. I tak jak pisałem wcześniej, w wielu przypadkach ciężko całkowicie winić ludzi za bierne postawy. W historii Polski w ruchach narodowowyzwoleńczych też brali udział tylko niektórzy, a reszta wolała udawać że ich to nie dotyczy.

Re: To

Myślę, że jest jeszcze inne wytłumaczenie, mianowicie uważają że ich to nie dotyczy i się nie interesują. Od pedałów wyzywało się zawsze, Ordo Iuris — co to w ogóle jest?* Prezydent walnął coś bez sensu obrażając przy tym kogoś? Nihil novi. Zauważ, że przy silnej polaryzacji społeczeństwa wywołanej przez PiS i spotęgowanej przez opozycję jedna trzecia społeczeństwa nie poszła w ogóle na wybory. Ba, znajomy rozmawiał z osobą LGBT którą głosowała na Konfederację, bo czuje się bardziej niesystemowa niż LGBT i uważa, że Konfederacja jest właśnie partią antysystemową.

Re: To

Czyli nie przeszkadza im, że społeczny konsensus jeszcze do niedawna był taki, że to co robią jest jednoznacznie `niemoralne`? Nie chcą zmienić wrażliwości społecznej ?

Trudno. Ale ja mam prawo w pełni wykorzystać swoje wolności obywatelskie i zrobię wszystko (prawie...) by wywalczyć nam świat, w którym bycie w związku z osobą tej samej płci jest czymś całkowicie oczywistym, a nie pozostaje tajemnicą Poliszynela, którą jeżeli będziesz się wychylać, mogą przeciwko tobie wykorzystać. Nauczanie Kościoła, mającego wciąż ogromny wpływ na polskie społeczeństwo, w mojej opinii jest nieludzkie, stygmatyzujące i trzeba mu przeciwdziałać.

co się dzieje w sypialni zostaje w sypialni i nikomu nic do tego

1.Na razie na ulicy nikt nie chce opowiadać, co robi w sypialni, ale z kim jest w związku. Duda jakoś może żonę pokazać, ale jak Biedroń wyjdzie ze Śmiszkiem, to się `obnoszą`.
2. Ja tam uważam, że co się dzieje w sypialni wcale niw musi tam zostawać, ale to rozmowa na osobną dyskusję o wolności seksualnej.
3. Fajnie byłoby, gdyby nikomu nic do tego nie było, ale są miasta i dzielnice, w których jak wyjdzie że chłopak umawia się z chłopakiem, to obaj dostaną wp***dol od lokalnych dresów. Albo z innej strony Grzegorz Braun postulujący penalizację kontaktów homoseksualnych i Bosak nawołujący do społecznego ostracyzmu.

Re: To

Ksenofobiczne to jest BLM i jego lokalne popleczniki

Re: To

Odpowiem zbiorczo: Vergesso

A wyzywania od pedałów jakie zawsze mieliśmy w Polsce nie widzą

Tylko że to jest objaw chamstwa i braku kultury osobistej, a nie systemowej dyskryminacji. Tak samo jak wyzywanie od "dałnów" "kretynów" "wujów" (z wymianą pierwszej literki). Zabawne, że akurat ten "argument" podnosi osoba nagminnie wyzywająca wszystkich którzy myślą inaczej niż on od "faszystów" - co nie, Verg?

odmawiającego im prawa do życia poprzez hasło "LGBT to nie ludzie tylko ideologia" nie widzą?

Znaczy, wzywa do zamordowania wszystkich LGBT? Bo tym jest "odmowa prawa do życia". Chyba tutaj mijasz się z prawdą w sposób świadomy. I tak, to jest ideologia - bo coś co odmawia prawa bycia częścią jej komuś tylko dlatego, że jest "prawicowym gejem" jest ideologią. Bo "głosuje na PiS". Ideologia charakteryzuje się tym, że wyklucza tych, co nie podzielają jej dogmatów - jak w tym przypadku.

A rządu i Ordu Iuris gardłujących, że homoseksualiści są zagrożeniem dla Polski nie widzą?

Trudno zauważyć coś, czego nie ma. O tym że ideologia jest ideologią, masz wyżej.

dziwacznej ksenofobicznej Polsce,

Och, oczywiście, "Grauler Propaganda" wiecznie żywa. Strasznie to żałosne.

pojawia się ruch LGBT który może odnieść sukces lub ponieść klęskę i tym samym, mieć wpływ na ich życie

Ale oni mają wpływ na swoje życie (całkiem dobrze sobie w nim radzą i mają sporo sukcesów i osiągnięc) i nie potrzebują do tego żadnej organizacji. Co więcej, to co wyczynia ten ruch sprawia, że woleliby, żeby go w ogóle nie było, bo ruch ten wzbudza głównie negatywne emocje.

W historii Polski w ruchach narodowowyzwoleńczych też brali udział tylko niektórzy, a reszta wolała udawać że ich to nie dotyczy.

Znowu mylisz pojęcia - w Polsce (w przeciwieństwie do wielu innych krajów) nigdy gejów nie prześladowano, nie wsadzano do więzień i nie wysyłano do obozów pracy. Wiec jakby nie mają o co walczyć - żyj i daj żyć innym (tej drugiej części akurat literkowy ruch nie rozumie)

@adam

Czyli nie przeszkadza im, że społeczny konsensus jeszcze do niedawna był taki, że to co robią jest jednoznacznie `niemoralne`?

I to jest problem dzisiejszych czasów, że ktoś już się czuje obrażony jak na niego spojrzysz. Nie istnieje coś takiego jak "konsensus społeczny". Jest określony system prawny, który mówi że bycie gejem jest tak samo legalne jak bycie hetero. Nikt za to nie wsadza do więzień i nie ma takich pomysłów legislacyjnych.


wywalczyć nam świat, w którym bycie w związku z osobą tej samej płci jest czymś całkowicie oczywistym

Ale coś Ci zabrania? Podpowiedź - to jest w Polsce CAŁKOWICIE legalne. Co więcej, jeżeli ktos będzie Cie z tego powodu szykanował - prawo jest po TWOJEJ stronie.

mogą przeciwko tobie wykorzystać.

Nie mogą. Prawo Cie chroni.

nauczanie Kościoła, mającego wciąż ogromny wpływ na polskie społeczeństwo, w mojej opinii jest nieludzkie, stygmatyzujące i trzeba mu przeciwdziałać.

Te nieludzkie przykazania "nie kradnij", "nie mów fałszywego świadectwa" - takie nieżyciowe w dzisiejszych czasach. Jak żyć?

I to jest Twój problem i to właśnie sprawia, że geje starej daty nie chcą mieć z literkowym ruchem nic wspólnego. Bo koniecznie chcecie antagonizować społeczeństwo, zapominając że żyjecie w 2% bańce. Parodiując procesje, afiszując się cipkomaryjkami, profanując symbole nie poprawicie losu gejów ani o pół procenta. Taka bolesna prawda.

https://pbs.twimg.com/media/EAWZRLVXYAE_F_h.jpg

Podpowiedź 1 - jeżeli kościół mówi że homo to grzech, to to dotyczy życia pozagrobowego. Jeżeli w nie nie wierzysz to ni powinno Cię to w ogóle obchodzić.

Podpowiedź 2 - islam "stygmatyzuje" używających alkohol. Nie będąc wyznawcą proroka nie przeszkadza mi to w najmniejszym stopniu. Nie biegam z płaczem że to "nieludzkie" i że "trzeba temu przeciwdziałać". Po prostu wiem że jak idę do mojego irańskiego kolegi na obiad nie dostanę tam alkoholu, on z kolei wie ze jak przyjdzie do mnie to ja jemu nie będę serwować i namawiać.

.Na razie na ulicy nikt nie chce opowiadać, co robi w sypialni, ale z kim jest w związku.

Dobry żart tynfa wart Tymczasem:

https://c8.alamy.com/comp/GHEK95/guys-waring-dogs-face-masks-at-leeds-gay-pride-2016-lgbt-10th-anniversary-GHEK95.jpg

ale są miasta i dzielnice, w których jak wyjdzie że chłopak umawia się z chłopakiem, to obaj dostaną wp***dol od lokalnych dresów.

W**dol od lokalnych dresów można dostać np. w Krakowie za złą odpowiedź na pytanie "Cracowia czy Wisła" a w Poznaniu za paradowanie z szalikiem "Legii". Często/gęsto można dostać za tzw. "całokształt". Patologia jest patologią dlatego, że zachowuje się patologicznie.

@Mossar

aktualnie rozmowy są głównie o trans, do których tak globalnie ludzie jeszcze nie przywykli.

Bo w większości nie chodzi o społeczność "trans", tylko o cwaniaczków którzy chcą zdobyć nieuczciwą przewagę w sporcie (jak pisałem wcześniej - nie ma w sporcie zawodowym prawie w ogóle "mężczyzn trans", bo to nie daje żadnej przewagi a wręcz przeciwnie) lub wchodzić do damskich przebieralni na wuefie lub na siłowni.

Re: To

W zeszłym roku przed wyborami do Parlamentu Europejskiego moją miejscowość odwiedził Jarosław Kaczyński. Oczywiście skorzystałem z okazji, by zobaczyć i posłuchać pana prezesa.

Było to dosłownie kilka dni po podpisaniu Karty LGBT+ w Warszawie, kontrofensywa dopiero nabierała siły. I oczywiście prezes nawiązał do tematu, mówił o ochronie małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny; mimo że się z nim nie zgadzam, to byłem gotowy posłuchać go, bo sam też nie chcę mu narzucać swojego postrzegania rzeczywistości. Choć chciałbym, aby szanowano też moje.

Ale Kaczyński na tym nie przestał. Nagle powiedział: o tych innych związakch to się nie będę wypowiadał. I zaczął się śmiać, a tłum wpadł w rechot. Był to moment, który otworzył mi oczy (wraz z pomysłem penalizacji Brauna miesiąc później), bo zdałem sobie sprawę, że ci ludzie nie tylko chcą szacunku dla swoich wartości, ale oni zwyczajnie nami: gejami, lesbijkami, osobami trans, interpłciowymi - gardzą. I to jest straszne, i smutne, i wogóle przykre, kiedy pomślisz, że Twoim krajem rządzą ludzie, którzy tobą gardzą, którzy uważają `że nie jesteś równy normalnym ludziom`. Teoretycznie powinienem mieć to gdzieś, ale:

Jak pewnie się domyślasz, jestem jeszcze młodym człowiekiem, dosyć ambitnym. Bardzo wiele poważniejszych zawodów, stanowisk zaufania publicznego, wymaga posiadania nieposzlakowanej opinii. Wiesz jak boję się o swoje perspektywy? Jak mieć nieposzlakowaną opinię, gdy żyjesz w kraju, w którym połowa obywateli uznaje niezagłuszanie własnej natury za jednoznacznie niemoralne, a Kościół utwierdza ich w tym przekonaniu?

Strasznie.

Jak to jest trzymać za rękę chłopaka i cały czas z obawą oglądać się za siebię, mimo że jesteś w na pustkowiu w środku burzy?

Paskudnie.

Wiem, że prawo chroni niby każdego, ale często jest ślepe, niegzekwowane, a nawet jeżeli zwórcone zostaną ci wybite zęby, to będziesz pamiętał, że kiedyś ci je wybili i jeszcze będziesz myślał, że to była twoja wina. Wiem, że w Polsce za niejedno można dostać, ale trzeba z tym walczyć, nie tylko z przemocą, ale także z ugruntowanymi przekonaniami społecznymi, które do tej przemocy prowadzą, które ją usprawiedliwiają.

Trzeba zmienić sposób myślenia ludzi.
Język, który kształtuje rzeczywistość; żarty które pozostają niewrażliwe na unikalną formą cierpienia, z którą każda osoba LGBT z powodu swojej orietnacji czy tożsamości na jakimś etapie życia się spotyka, które odróżnia LGBT od osób heternormatywnych.

Na razie tyle.

(aż specjalnie włączyłem laptopa, żeby Ci odpisać...)

Re: To

-Jak to jest trzymać za rękę chłopaka i cały czas z obawą oglądać się za siebię, mimo że jesteś w na pustkowiu w środku burzy?

Chyba normalnie? W pewnym wieku jak idziesz z dziewczyną za rękę reagują tak samo. "Zakochana para" i tego typu podśmiechujki. Potem zazwyczaj z tego wyrastają. Inni nie, i ostatnio mieliśmy jak opozycja prawie wspólnym głosem rechotałą - "o, przajta ludzie, geja w PiSie popierają na sędziego SN, widzita, to gej, straszne" - na co chyba właśnie prezes powiedział "i co z tego"?

Taka inna sytuacja - jesteśmy w naszym prowincjonalnym polskim miasteczku ze współpracownikami z Czech. Jakieś 8 lat temu. Obok przy stoliku dwie panie najwyraźniej mają się ku sobie i tego nie ukrywają. Oni - "Jak je to można w Katoickej Polsce". My - a kogo to interesuje? Oni zdziwieni bardzo.

Re: To

Generalnie zgadzam się z tym co piszesz, ale pomijając wszelkie ruchy, czy to LGBT czy te przeciwne LGBT to zauwazam spore różnice w myśleniu ludzi. To, że są i tacy i tacy to jest zupełnie normalne, tylko, że kiedyś ludzi, którzy myśleli, że homoseksualizm jest normalny było malutko, a teraz mamy coś w okolicy remisu. Celowo mówię tylko o homoseksualizmie, bo wydaje mi się, że aktualnie rozmowy są głównie o trans, do których tak globalnie ludzie jeszcze nie przywykli.

Zresztą takich absolutnie przeciwnych już wcale nie jest tak dużo. Na tym polega przekaz internetowy, że często reagujemy mocniej niż gdyby siedzieć z kimś twarzą w twarz w knajpie. Myślę też, że sporo jest osób, które generalnie z homoseksualizmem nie mają praktycznie żadnego problemu, ale nie bardzo podoba im się jaka formę przybierają protesty LGBT. Tu praktycznie nie ma zer i jedynek pod tytułem KOCHAM LGBT i NIENAWIDZĘ TYCH OSZOLOMÓW, a raczej jakieś stany pośrednie pt. "Serio, niech robią co chcą, powinni mieć większe prawa, ale nie mam ochoty wrzucać zaimków na Twitterze"

Re: To

Chciałem Ci merytorycznie odpisać, ale Vergesso mnie uprzedził i chyba nie umiałbym tego lepiej ubrać w słowa.

A swoją drogą:

Czasami warto wyjąć kij z organizmu.

jeżeli w taki sposób będziemy się do siebie odzywać nawet w Redakcji, to mam poważne wątpliwości, czy będziemu w stanie w dalszym ciągu razem wspierać swoim talentem jedną markę Bastionu.

Brave new World

na razie Kalifornia realizuje "target" Demokratów "zielonego ładu". Już mają 35% energii ze źródeł odnawialnych - kosztem energii generowanej przez klasyczne elektrownie atomowe i gazowe. Oraz "power outages" obejmujące 3 mln. mieszkańców. W bonusie dużo większe ceny energii niż w okolicznych stanach. Strach pomyśleć, co będzie gdy zrealizują swój pomysł 100% "zielonego ładu", lub co gorsza zaczną go wprowadzać w całych stanach.

https://calchamberalert.com/2019/03/29/california-electricity-prices-no-7-in-u-s/

https://www.nytimes.com/2020/08/20/business/energy-environment/california-blackout-electric-grid.html

https://www.ft.com/content/27f4c697-8698-42be-b91d-9d7c8def3031

https://www.ft.com/content/d6b54e94-1e6c-11e6-a7bc-ee846770ec15

Tymczasem w Minneapollis "zdefundowano policję. Zarząd miasta usiłuje teraz znaleźc jakieś logiczne wytłumaczenie, dlaczego tak znacznie wzrosła przestępczość (w sierpniu osiągnięto poziom całego 2019, podpalenia wzrosły o 55%). Bo coś to musiało sprawić. Tylko co?

https://www.msn.com/en-us/news/world/minneapolis-city-council-which-voted-to-dismantle-police-unsettled-by-rise-of-crime-and-demand-police-action/ar-BB196OTG

Ogólnie, miasta "postęu", rządzone przez demokratów, tzw. "blue cities" doświadczają exodusu mieszkańców. A przecież realizuje się tam postępowe" postulaty ograniczenia środków dla policji i pozwajaja na "prawie pokojowe" protesty. W Nowym Yorku mówi się już o "Detroizacji" miasta. Oficjele uspokajają ze wyjedzie "tylko" ok. 400 tys. mieszkańców (ciekawe, że wolą się przenieść do redneckowa, gdzie co prawda nie ma takiego "postępu" i jest ciemnogród, ale za to można spokojnie zjeść w restauracji bez dziczy demonstrantów nad głową), tylko że owi mieszkańcy generują ok 30 do 40% wpływów podatkowych dla miasta. A bez tych pieniążków nie będzie środków na metro, wodociągi czy miejskich urzędników.

https://thehill.com/opinion/criminal-justice/514541-the-coming-blue-city-exodus

Exodus nowojorczyków zauważono już w Polsce

https://forsal.pl/swiat/usa/artykuly/7798700,koronawirus-exodus-nowojorczykow-mieszkancy-masowo-opuszczaja-miasto.html

https://nczas.com/2020/09/06/wielki-exodus-z-nowego-jorku-prawie-polowa-mieszkancow-chcialaby-opuscic-miasto-wideo/



Re: Brave new World

Finster Vater napisał:
thehill.com/OPINION/criminal-justice/514541-the-coming-blue-city-exodus



Nie wspominając, że tak gdzieś od marca znana jest nieco inna przyczyna wpływająca na zachowania firm

Re: Brave new World

Tak, oczywiście, dlatego przenoszą się do stanów (jak mój) gdzie jest największa liczba przypadków COVID-a

Serio, ja wiem że lewica nie lubi logiki, ale jakieś granice powinny być.

Re: Brave new World

Serio, czytałem w jakimś lewackim FT jak to pracownicy z SF przenoszą się nad Lake Tahoe czy do Teksasu, bo - surprise - tam są tańsze domy, a i tak pracują zdalnie

Ale na pewno chodziło tylko i wyłącznie o to że gdzieś w lewackim wysoko opodatkowanym mieście są zamieszki!

Przemysław Czarnek nowym ministrem sprawiedliwości

Takie plotki krażyły od kilku dni, teraz potwierdza je u swoich źródeł pro-rządowy tygodnik.

https://dorzeczy.pl/kraj/154161/czarnek-nowym-ministrem-sprawiedliwosci-zrodla-w-pis-decyzja-zapadla.html?fbclid=IwAR1-uYxoqYRjgdL7KX-ELp3Nk2_RbXSJrPY9gli2SGzPxG9tPngzOYsqFlo

Pozwolę sobie przypomnieć pewną wstrząsającą wypowiedź Pana Profesora:

Skończmy słuchać tych idiotyzmów o jakichś prawach człowieka, czy jakiejś równości. Ci ludzie [LGBT] nie są równi ludziom normalnym.

Re: Przemysław Czarnek nowym ministrem sprawiedliwości

-wstrząsającą wypowiedź

Jako że też padłem ofiarę tej manipulacji - słowa "ci ludzie" były skierowane do konkretnych ludzi na pokazywanym przez pana profesora filmiku, gdzie "weseli demonstranci" radośnie demonstrowali z wacławami na wierzchu.

Re: Przemysław Czarnek nowym ministrem sprawiedliwości

To naprawdę tak było?..

Nie stawia to i tak Czarnka w lepszym świetle. Uznaje ludzi za lepszych i gorszych, a te nagranie prawdopodobnie miało tylko służyć jako usprawiedliwienie dla jego głębokiej nienawiści do gejów, lesbijek itd.

Czarnek jest jednym z największych przeciwników społeczności LGBT, od kilku lat używa bardzo krzywdzącego języka. Sprzeciwia się `ideologii` LGBT, ale jak sam zauważyłeś: nie wszyscy myślimy tak. Dlaczego więc posługujący się tym dziwnym terminem, sugerując że LGBT nie jest tylko zbiorowym określeniem na osoby nieheternormatywne, a jakąś zorganizowaną sektą wyznającą zbrodniczą ideologię, która weźmie twoje dzieci, wsadzi do wora, a wór wrzuci do jeziora...

Typowy klikbajt

Z tego artykułu :

- Jestem członkiem partii rządzącej. Jeśli partia proponowałaby mi funkcję, która wakuje i byłaby zgodna z moimi komptencjami, trzeba by było propozycję rozważyć. Zaznaczam, że sama już propozycja jest zaszczytem. Potwarzam: dopiero jeśli funkcja będzie miała wakat, a partia zaproponuje mi funkcję, to wtedy będzie można mówić o konkretach – przekazał DoRzeczy.pl Przemysław Czarnek.

i najważniejsze : Z naszych ustaleń wynika, że decyzja ws. dymisji Ziobry i powołania na jego miejsce Czarnka może jeszcze ulec zmianie, jeśli dojdzie do przełomu w rozmowach między PiS-em a Solidarną Polską

Re: Typowy klikbajt

Ale, najważniejsze, że zapasy popcornu na ten tydzień, zrobione

Re: Typowy klikbajt

Dobre spostrzeżenie. Nie doczytałem początkowo

Jeżeli plotki się potwierdzą, no to pozbędziemy się Ziobro, no ale Czarnek!?! To właściwie nic lepiej...

Nizinkiewicz z Rzeczpospolitej sugeruje, że grze jest jeszcze Mularczyk, ale to też gość od Ziobry...

Ehhhh...

Nic się nie zmieni

Albo bardzo niewiele.

Ziobro się kaja, prezes trochę jeszcze pogrozi, może zabierze parę stołków, ale podejrzewam, że Ziobro stanowisko zachowa, a ustaw uniewinniająca za wszystko pod pretekstem walki z zarazą przejdzie i zostanie wdrożona.

Wybory się prezesowi zupełnie nie opłacają, bo z sondaży mu wychodzi 35%, rząd mniejszościowy też mu się nie opłaca, Ziobro z zemsty wyciągający trupy z szafy też niekoniecznie.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.