Forum

Ilustrowany Wszechświat Gwiezdnych Wojen - reportaże z odległej galaktyki

Album wydany w 1995 roku (w Polsce 2001) - dziś mocno zapomniana publikacja, osiągająca na allegro zaskakujące momentami kwoty.

W Polsce album doczekał się dwóch wydań w różnych okładkach:
https://cdn-lubimyczytac.pl/upload/books/59000/59981/352x500.jpg
https://media.merlin.pl/media/original/000/003/964/56ba7f578383f.jpg

Przeszło 200 stron na kredowym papierze (Amber kiedyś wydawało takie cudeńka) zawiera mnóstwo ilustracji legendarnego Ralpha McQuarrie`go i szkicy koncepcyjnych Joe Johnstona. Te zostały zebrane i złożone w artykułach na kształt reportaży pisanych przez mieszkańców uniwersum.

Czego my tu nie mamy - sensacyjna podróż przez dzicz Tatooine zmiennokształtnego antropologa Shi`ido, oficjalny opis Imperialnego Centrum aka Coruscant w wykonaniu dyrektora wydziału propagandy. Następnie tajemnicze i pełne grozy zapiski grupy badawczej uwięzionej na Dagobah, raport Imperialnego zwiadowcy z planety Endor, pełen ksenofobii i narzekań na korupcję i braki w zaopatrzeniu. Oprócz tego dostajemy jeszcze opis Hoth, Bespin, Yavin 4 i Alderaana. Za tekst odpowiada Kevin J. Anderson i spisał się znakomicie - każda relacja to zapiski konkretnej postaci, jej przemyślenia i wnioski. To prawdziwe postacie z krwi i kości, mające swoje uprzedzenia i poglądy. Bardzo ciekawe opracowanie, wyjątkowe na tle innych publikacji.

Co ciekawe owy przewodnik praktycznie nie koliduje z nowym kanonem, wprost przeciwnie, widzę sporo inspiracji i zapożyczeń np. fauna Bespina w kampanii Battlefront 2.

Jedyna różnica to "klasyczne", średniowieczne Coruscant i Imperialny Pałac wyglądający jak siedziba Saurona a nie władcy galaktyki. Uwielbiam go, został zbudowany na miejscu dawnego Pałacu Prezydenckiego a nie Świątyni Jedi, ale zawsze można to łatwo zretconować - ot, Palpatine postanowił w pewnym momencie się przeprowadzić

Album polecam, na allegro osiąga czasem ceny rzędu 100 zł. jak i 20, nie ma tu żadnej reguły.

Re: Ilustrowany Wszechświat Gwiezdnych Wojen - reportaże z odległej galaktyki

Pierwsze słyszę, a brzmi naprawdę dobrze. Coraz częściej myślę o zbieraniu takich staroci z lat 90. Niby też SW, a jednak jakieś inne Trzeba będzie poszukać.

Re: Ilustrowany Wszechświat Gwiezdnych Wojen - reportaże z odległej galaktyki

Z takich perełek ciekawy był również pierwszy przewodnik po planetach i księżycach - posiadał wiele ręcznie rysowanych pejzaży opisywanych planet i sporo ciekawostek odnośnie kultury i zwyczajów danego regionu. W przeciwieństwie do pozostałych przewodników ten nie doczekał się drugiej edycji, został niejako zastąpiony przez "Essential Atlas" - to moja ulubiona obok "Guide to Warfare" publikacja, istna kopalnia wiedzy, ale opisy planet - ponad połowa książki - rozczarowują opisami właśnie i zdjęciami przedstawiającymi tylko i wyłącznie daną planetę. Czasem opis i zdjęcie zajmują tylko połowę strony, reszta pozostaje pusta, podczas gdy pierwszy przewodnik był wypełniony tekstem po brzegi.

Re: Ilustrowany Wszechświat Gwiezdnych Wojen - reportaże z odległej galaktyki

O, miło jest sobie przypomnieć ów album. Jest on rzeczywiście wart polecenia, przede wszystkim ze względu na piękne ilustracje McQuarrie`ego, jak również perspektywę, z której został napisany każdy z rozdziałów, ale to już opisał cwany-lis.

Pamiętam, z jaką pogardą o lokalnych mieszkańcach wypowiadał się imperialny zwiadowca, który popełnił raport na temat Endora. I jego stwierdzenie o Teekach, że "jeśli istnieją stworzenia, które mogą wywołać jeszcze większe obrzydzenie niż Ewoki, palmę pierwszeństwa należy bez wątpienia przypisać właśnie tym istotom".

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.