TWÓJ KOKPIT
0
FORUM Seriale

Koło Czasu

Mossar 2021-08-06 12:46:54

Mossar

avek

Rejestracja: 2015-06-12

Ostatnia wizyta: 2024-04-14

Skąd:

A więc Koło Czasu, cykl Roberta Jordana (później kontynuowany przez Brandona Sandersona) doczeka się serialu od Amazona. Zwiastunu jako takiego jeszcze nie ma, jedyne co znalazłem to jakaś taka kompilacja pierdółek:
https://www.youtube.com/watch?v=DqS2xPEijpM

A serial ma zadebiutować już w listopadzie 2021, więc za niedługo. Ja jestem ciekawy, bo zawsze gdzieś ta kultowa seria była z tyłu mojej głowy. Postanowiłem przed listopadem nabrać trochę wiedzy na temat tego uniwersum i kupiłem sobie pierwszy tom tej serii (prawie 1000 stron, więc to nie są przelewki). Książka jest w fajnym, nowym twardookładkowym wydaniu:
https://znalezisko.pl/storage/z_img/60b516a2f193c.jpg

LINK
  • Re: Koło Czasu

    Shedao Shai 2021-08-08 08:46:00

    Shedao Shai

    avek

    Rejestracja: 2003-02-18

    Ostatnia wizyta: 2024-04-14

    Skąd: Wodzisław Śl. / Wrocław

    Kilka lat temu opisałem swoje wrażenia z lektury Koła Czasu, więc zalinkuję teraz, może w końcu ktoś przeczyta xD: https://star-wars.pl/Forum/Temat/20890#658850

    To nowe wydanie faktycznie jest fajne i mnie kusi, tym bardziej że poprzednie to był totalny paździerz. Gdyby nie to, że mam autograf z dedykacją od Sandersona w ostatnim tomie, to bym się nawet nie wahał z wymianą. Ale kogo ja oszukuję, pewnie skończy się tak, że będę miał oba.

    Co do samego serialu, to jestem optymistycznie nastawiony. Wysokobudżetowego fantasy w telewizji mamy tak mało, że każda taka produkcja zdobywa moją uwagę, no a jak już jest oparta na lubianym przeze mnie cyklu... Zanosi się dobrze i nawet chyba w miarę wiernie. Obawę mam właściwie tylko jedną i jest ona standardowa dla takich produkcji, czyli: czy twórcy dadzą radę opowiedzieć całą historię, czy oberwiemy cancelem po ~4 sezonie i tyle w temacie? Tutaj logicznie patrząc, myślę, że dałoby się całą historię (przystrzyżoną z licznych dłużyzn) opowiedzieć w ok. 8 sezonów. Po pierwszym będzie lepiej wiadomo, jakie tempo obrali sobie producenci i czy moje szacunki miały jakiś sens. Ale coś nie widzę, żeby drogi serial utrzymał się tak długo na serwisie streamingowym - tak samo jak np. nie wierzę, że netflixowy Wiedźmin opowie nam całą historię z książek.

    LINK
    • Re: Koło Czasu

      Mossar 2021-08-08 09:14:05

      Mossar

      avek

      Rejestracja: 2015-06-12

      Ostatnia wizyta: 2024-04-14

      Skąd:

      No ja już czytam. Dopiero 200 strona, ale na razie mogę powiedzieć, że jest to twórczość bardzo zbliżona do Władcy Pierścieni. Przynajmniej na początku. Mamy początek spoilera trzech chłopaków, którzy muszą opuścić swoją małą urokliwą mieścinę, nie z własnej woli tylko dlatego, że jakieś dziwne stwory je ścigają. Do ucieczki nakłania ich mag, który przybył do tej mieściny koniec spoilera. Strzelam, że później fabuła pójdzie swym własnym torem, ale teraz podobieństwa do LotRa są niepodwazalne.

      Ale czyta się dobrze. Akurat byłem po Wspomnieniu i myślałem, że porzucę Oko Świata, bo mnie nie wciągnie, ale jest klimacik klasycznego fantasy.

      LINK
    • Re: Koło Czasu

      Mossar 2021-08-14 15:58:47

      Mossar

      avek

      Rejestracja: 2015-06-12

      Ostatnia wizyta: 2024-04-14

      Skąd:

      Skończyłem i zacznę od cytatu z słynnego Bastionowicza Shedao Shai, bo po lekturze pierwszego tomu w pełni oddaje moje odczucia.

      Jakościowo Koło Czasu stoi na dość wysokiej półce – nie na najwyższej, ale krzywdą dla tej sagi byłoby umieścić ją gdzieś niżej. Znam kilka lepszych, ale zdecydowanie więcej gorszych.

      Odczucia mógłbym w pewnym stopniu porównać do tego co czułem po "Ogrodach Księżyca". Nie byłem zachwycony, ale wystarczająco zainteresowany. I na tym się w sumie kończą podobieństwa, bo to zupełnie inne serie. Erikson w Malazańskiej bawi się konwencją, ma swój nietypowy styl, a fabuła jest pokręcona, brutalna, czasem szokująca i nie raz niezrozumiała. Jordan w "Kole Czasu" wydaje się podążać bardziej klasyczną ścieżką. Przez pierwsze 30% książki odczuwa się jakby to był jakiś spinoff Władcy Pierścieni. Na szczęście później fabuła idzie w swoim kierunku i mimo, że podobieństwa wciąż są to widać pomysł na coś zupełnie innego.

      Najpierw plusy. To co podoba mi się najbardziej to główny zamysł na ten świat, czyli tytułowe Koło Czasu, początek spoilera wszystko co związane ze Wzorem, splotami, tavar`en, itd koniec spoilera. To jest coś nowego i coś co mnie do tego uniwersum przyciąga. Druga kwestia to same postacie. Może nie umieściłbym ich póki co w jakiejś topce moich ulubionych postaci, ale każda z nich coś wnosi do fabuły. Pewnie dopiero kolejne tomy robią z tych postaci coś ciekawszego, ale mimo to jest pod tym kątem dobrze. Trzeci z pozytywów to sam klimat powieści. Jest rozwleczona, ale ja akurat lubię jak pisarz się nie śpieszy i rozwija świat przedstawiony. Niby ten świat jest dosyć klasyczny jak na fantasy, ale mimo wszystko dobrze się w nim czułem. Daleko mu do tej nietypowości, złożoności co np. Roshar u Sandersona, ale Jordan nieźle opisał ten świat. No i last but not least, tajeeeeemnice. Na wiele rzeczy póki co nie ma odpowiedzi i to bardzo dobrze, bo gdyby tych tajemnic nie było to nie miałbym ochoty sięgać po kolejne tomy.

      Minusy.. trudno mi tak jednoznacznie takie wymienić. Najprawdziwiej będzie jeśli powiem, że po prostu trochę mi brakowało "tego czegoś". Może przychodzi to później, ale póki co miałem poczucie, że obcuję z czymś solidnym, ciekawym, ale nic więcej. Bardzo mi się podobał środek, kiedy to początek spoilera bohaterowie się rozdzielili. Te ponure, przerażające ucieczki Randa i Mata to najlepsze co moim zdaniem ma do zaoferowania ta seria. Wątek Perrina i wilków z tego samego momentu książki też był ciekawy. Finał dla mnie trochę zbyt klasyczny. koniec spoilera Książka zakończyła się ciekawie, ale nie mogę powiedzieć, żeby finał mnie oczarował tak jak np. finał "Drogi Królów".

      Fajnie, pewnie sięgnę po drugi tom, ale póki co nie mogę dorzucić "Koła Czasu" do mojej stopki na Bastionie

      LINK
  • Oficjalny zwiastun

    Mossar 2021-10-27 18:24:22

    Mossar

    avek

    Rejestracja: 2015-06-12

    Ostatnia wizyta: 2024-04-14

    Skąd:

    No i jest.

    https://www.youtube.com/watch?v=8ABgqUh8M98

    LINK
  • Odcinek 1

    mkn 2021-11-19 07:43:22

    mkn

    avek

    Rejestracja: 2015-12-26

    Ostatnia wizyta: 2024-04-10

    Skąd: Wlkp

    Po pierwszych odcinku stwierdzam, że o wiele lepsze niż mierna książka. Ktoś wziął ten materiał, unowocześnił, poprawił i zrobił z tego naprawdę fajny serial. Konieczne były cięcia, ale skrócenie materiału źródłowego to jest błogosławieństwo. Koniec z zamulaniem, laniem wody i opisywaniem każdej pierdoły. Jestem też w szoku, że tak szybko można polubić bohaterów i przejmować się ich losem już po pilocie - w Oku Świata taki Mat-debil, Rand-świętoszek czy w szczególności Nynaeve rozstawiająca wszystkich po kątach byli nie do zniesienia.
    Ogólnie bardzo fajnie zaadaptowane i zrealizowanie. Jestem na tak i mam nadzieję, że będzie hit.

    LINK
    • Re: Odcinek 1

      Finster Vater 2021-11-30 15:53:28

      Finster Vater

      avek

      Rejestracja: 2016-04-18

      Ostatnia wizyta: 2024-04-14

      Skąd: Kazamaty Alkazaru

      Nawet fajne - na początku trochę nudnawo, ale spokojnie, szybko się rozkręca. Trochę nie za bardzo widać aby to był serial "wysokobudżetowy", bo jest kameralnie i wioskowo (jak na razie) ale ogląda się bez zgrzytania zębami, co już jest pozytywnym wyróżnikiem. Fajnie wprowadzają bohaterów i jak utrzymają takie tempo, to będzie dobrze.

      LINK
  • 1-3

    Mossar 2021-11-21 22:05:22

    Mossar

    avek

    Rejestracja: 2015-06-12

    Ostatnia wizyta: 2024-04-14

    Skąd:

    Po pierwszych dwóch odcinkach byłem trochę zmieszany - tzn. zmiany względem książki są chyba na plus, ale trochę mimo wszystko poszło to za szybko, a wizualia magii mi nie bardzo spasowały.

    Na szczęście trzeci odcinek mi to zrekompensował i czuję to Koło Czasu, które polubiłem. W tym odcinku wszystko jest fajnie i zgrabnie wprowadzane, niektóre wątki które normalnie są dopiero w 3 tomie (Aielowie) tutaj służą za istotny element wątku Mata i Thoma. Jest klimacik, jest ładnie, są fajne dialogi i postacie w końcu mają trochę czasu, żeby pokazać się widzowi. No i Druciarze są zrobieni nawet lepiej niż sobie to wyobrażałem czytając.

    Także najpierw trochę zawód od początek spoilera ataku na Dwie Rzeki koniec spoilera, potem trochę zlewka na drugi odcinek, ale po trzecim jestem zadowolony.

    LINK
  • Serial

    Mossar 2021-12-11 21:44:25

    Mossar

    avek

    Rejestracja: 2015-06-12

    Ostatnia wizyta: 2024-04-14

    Skąd:

    No cóż, nie jest to zbyt udany serial imho Zostały jeszcze dwa odcinki, ale myślę, że ten sezon raczej odbiorę negatywnie.

    Póki co książki > serial.

    LINK
    • Re: Serial

      Finster Vater 2021-12-12 00:50:06

      Finster Vater

      avek

      Rejestracja: 2016-04-18

      Ostatnia wizyta: 2024-04-14

      Skąd: Kazamaty Alkazaru

      No to akurat że książki lepsze, to imperatyw.

      LINK
    • Re: Serial

      mkn 2021-12-12 12:18:43

      mkn

      avek

      Rejestracja: 2015-12-26

      Ostatnia wizyta: 2024-04-10

      Skąd: Wlkp

      Dla mnie książka (przesłuchałem 3 i 1/4 tomu) jest słaba i niesamowicie przereklamowana. Po pierwszych 3 odcinkach twierdziłem nawet, że serial jest lepszy. Niestety od 4 odcinka wszystko się popsuło - z ekranu zaczęła bić bieda i teatr tvp, a zmiany, które w 3 pierwszych odcinkach poprawiały oryginał, później były dla mnie niezrozumiałe i nie wnosiły wiele dobrego. Zostały jeszcze 2 odcinki, ale chyba ja również mogę uznać serial za rozczarowanie. Plus jest taki, że wreszcie z czystym sumieniem będę mógł porzucić słuchanie audiobooków - książka kiepska, serial kiepski, bez sensu się dalej męczyć

      LINK
      • Re: Serial

        Finster Vater 2021-12-12 13:22:12

        Finster Vater

        avek

        Rejestracja: 2016-04-18

        Ostatnia wizyta: 2024-04-14

        Skąd: Kazamaty Alkazaru

        Co Ci się w "Teatrze TV" nie podoba? (choć fakt, bieda z serialu bije, paździerz und popelina)

        LINK
        • Re: Serial

          Shedao Shai 2021-12-12 14:14:42

          Shedao Shai

          avek

          Rejestracja: 2003-02-18

          Ostatnia wizyta: 2024-04-14

          Skąd: Wodzisław Śl. / Wrocław

          Finster Vater napisał:
          (choć fakt, bieda z serialu bije, paździerz und popelina)
          -----------------------

          Czy na pewno oglądasz Koło Czasu od Amazonu? Nie nastąpiła jakaś pomyłka?

          LINK
          • Re: Serial

            Finster Vater 2021-12-12 16:55:33

            Finster Vater

            avek

            Rejestracja: 2016-04-18

            Ostatnia wizyta: 2024-04-14

            Skąd: Kazamaty Alkazaru

            Z pewnością nie - aczkolwiek nie widziałem całości, może potem będzie coś na bogato.

            LINK
            • Re: Serial

              Shedao Shai 2021-12-12 20:43:44

              Shedao Shai

              avek

              Rejestracja: 2003-02-18

              Ostatnia wizyta: 2024-04-14

              Skąd: Wodzisław Śl. / Wrocław

              Ale to dla Ciebie są tylko dwie opcje: albo "na bogato", albo "bieda z serialu bije, paździerz und popelina"? Strasznie zero-jedynkowe. Jeśli oczekujesz rozmachu na miarę burzenia Muru z Gry o Tron przez armię Nocnego Króla, czy jakieś nie wiem, wielkie bitwy, smoki, dziwki, wóda i lasery, no to nie - do szóstego odcinka takiego czegoś nie ma i przewiduję, że w dwóch kolejnych też nie będzie. Za wcześnie na takie akcje. Ale czy to od razu oznacza, że jest bieda? Otóż nie, nie ma biedy ani na chwilę. Zaskakuje mnie taka opinia, bo zrozumiałbym zarzuty typu: nudzi mnie, nie podobają mi się aktorzy, drętwe dialogi, czy coś... ale zarzucać serialowi "biedę"? Nie, musi ci chodzić o inny serial.

              LINK
              • Re: Serial

                Finster Vater 2021-12-13 03:42:05

                Finster Vater

                avek

                Rejestracja: 2016-04-18

                Ostatnia wizyta: 2024-04-14

                Skąd: Kazamaty Alkazaru

                Zaznaczyłem, że nie widziałem calego. Z tego co widziałem, to mamy wioski, ładne, przyznaję, krajobrazy, kameralne grupy, i dwie "bitwy" -jedną "we wiosce" i drugą w malowniczych okolicznościach wszechpbecnych krzoli... oczywiście wszystko na piechotę, koniki tylko do przemieszczenia się.

                Nie wykluczam, że później, jak dotrą do wieży, to będzie inaczej, ale na razie tego zapowiadanego "wielkiego budżetu" to tak za bardzo nie widać.

                LINK
                • Re: Serial

                  Shedao Shai 2021-12-13 08:32:35

                  Shedao Shai

                  avek

                  Rejestracja: 2003-02-18

                  Ostatnia wizyta: 2024-04-14

                  Skąd: Wodzisław Śl. / Wrocław

                  To prawda, jeśli spojrzeć na deklarowany budżet, to... nie widać tego. Wciąż, to nie oznacza, że jest bieda. Między jednym a drugim mamy całą skalę i gdzieś tam jest Koło Czasu.

                  LINK
                  • Re: Serial

                    Finster Vater 2021-12-13 15:33:04

                    Finster Vater

                    avek

                    Rejestracja: 2016-04-18

                    Ostatnia wizyta: 2024-04-14

                    Skąd: Kazamaty Alkazaru

                    Sądzę ,że się możemy zgodzić, iż w pierwszych trzech odcinkach to jednak jest bieda w stosunku do tego co obiecywano i z perspektywy zapowiadanego budżetu. Nie jest to tragiczna bida z nyndzą, ale taka średnia właśnie typowa serialowa bieda.

                    LINK
                  • Re: Serial

                    Shedao Shai 2021-12-14 08:35:10

                    Shedao Shai

                    avek

                    Rejestracja: 2003-02-18

                    Ostatnia wizyta: 2024-04-14

                    Skąd: Wodzisław Śl. / Wrocław

                    Wydaje mi się, że chodzi nam o to samo, tylko inaczej to formułujemy. Istnieje dysonans między tym, co się słyszało o cyferkach $$ wpakowanych w ten serial, a tym co widać na ekranie. I chyba do tego zmierzamy.

                    Niemniej, nie mogę się zgodzić, żeby była tam "bieda". Nijak nie określiłbym tego serialu w ten sposób.

                    LINK
                  • Re: Serial

                    Finster Vater 2021-12-14 14:28:39

                    Finster Vater

                    avek

                    Rejestracja: 2016-04-18

                    Ostatnia wizyta: 2024-04-14

                    Skąd: Kazamaty Alkazaru

                    No ale to jest wszak tylko kwestia semantyczna, jak sam zauważyłem inaczej formułujemy to samo.

                    I, w następnych odcinkach jest jednak nieco lepiej, choć dalej tego budżetu nie widać (choć przecież zawsze można go wydać na aktorów, konsultantów, catering itp.). Trochę mnie to martwi, bo o ile ten serial niespecjalnie mnie ekscytuje, to źle to wróży serialowi o Numenorze, choć bardzo chciałbym się mylić.

                    LINK
                  • Re: Serial

                    mkn 2021-12-14 16:25:09

                    mkn

                    avek

                    Rejestracja: 2015-12-26

                    Ostatnia wizyta: 2024-04-10

                    Skąd: Wlkp

                    Wtrącę się. Imho pierwsze trzy odcinki wyglądały nieźle, trolloki, czary, walki itd. Może dlatego, że sporo się dzieje po ciemku, może dlatego, że Shadar Logoth było opuszczone, nie wiem, ale dla mnie prezentowało się to wszystko nieźle. Taka np. armia trollków + pomory przy promie prezentowali się bardzo godnie.

                    Natomiast 4 odcinek to był jakiś dramat. Bieda-armia kilkunastu chłopa urządza sobie bieda-walki z bieda choreografią i bieda-wybuchami w bieda-lesie, a w bieda-jaskini mamy bieda-czarowanie z bieda-efektami. To była dla mnie kwintesencja serialowej biedy i braku budżetu, który widzimy w fan-filmach rozgrywających się właśnie w lasach i jaskiniach. To wszystko wyglądało tragicznie źle, jakbym nagle inny serial zaczął oglądać. Nie wiem co się rypło, w świetle dnia czar prysł?

                    W kolejnych odcinkach przenosimy się do Tar Valon i niby jest trochę lepiej, ale tu także poskąpiono na statystów i na miejscówki i w sumie wygląda to wszystko trochę jak bogatsza wioska niż jedno z najpotężniejszych miast na kontynencie. Mnie to strasznie wybija z rytmu i kłuje po oczach.

                    Małżonka to samo, 3 pierwsze odcinki weszły bez zająknięcia, a od 4 zaczęła przewracać oczami i miejscami to nawet się nabija z tego co widzimy na ekranie. To nie miało tak być

                    LINK
                  • Re: Serial

                    Finster Vater 2021-12-14 18:54:23

                    Finster Vater

                    avek

                    Rejestracja: 2016-04-18

                    Ostatnia wizyta: 2024-04-14

                    Skąd: Kazamaty Alkazaru

                    Bitwy bym się tutaj nie czepiał za bardzo, serialowe bitwy niewspółczesne zawsze będą wyglądać źle lub bardzo źle, niczego innego w serialu nie zobaczymy. Niezależnie czy to seriale o białych księżniczko-królewnach hiszpańskich, Medicich, Borgiach czy innych Barbarzyńcach. Jedynie "Rzym" robił to dobrze (prawie, bo ktoś się uparł wpakować tam Filippi), a idealne przedstawienie serialowej bitwy to Farsalos. Tak to powinno wyglądać w serialach, o czym twórcy niestety zapominają.

                    Od Tar Valon jest już lepiej wizualnie, choć z drugiej strony jak łowcy wiedźmów rozbijają sobie obóz w cieniu wieży, to jest fabularnie dosyć słabe.

                    LINK
                  • Re: Serial

                    mkn 2021-12-20 12:15:08

                    mkn

                    avek

                    Rejestracja: 2015-12-26

                    Ostatnia wizyta: 2024-04-10

                    Skąd: Wlkp

                    Finster Vater napisał:
                    Bitwy bym się tutaj nie czepiał za bardzo.
                    -----------------------
                    A ja bym się czepiał. W żadnym wypadku nie oczekuję filmowego rozmachu, ale latanie po lesie niczym w tandetnym fanfilmie wyglądało nieporównywalnie gorzej niż starcia z Trollokami z pierwszych odcinków, które prezentowały się godnie. Albo walka z początku 7 odcinka - była genialna - krwawa, dynamiczna, emocjonująca, i co najważniejsze świetnie oddała to, jak twarde są Panny Włóczni Aiel. Czyli jednak się da.

                    LINK
                  • Re: Serial

                    Finster Vater 2022-06-20 17:27:22

                    Finster Vater

                    avek

                    Rejestracja: 2016-04-18

                    Ostatnia wizyta: 2024-04-14

                    Skąd: Kazamaty Alkazaru

                    Dotarłem do końca, i no może dobrze że nie czytałem, bo nie muszę się za bardzo denerwować itp. Spokojnie mogli to co pokazali skrócić i zrobić z tego film. Budżetu dalej niespecjalnie widać, finałowa walka tak uproszczona jak tylko można, natomiast bardzo dobrze się ogląda to kameralne w sumie, ale bardzo dynamiczne starcie z początku odc. 7 (w odróżnieniu od ogólnej nudy bijącej ze środkowych odcinków). Nie wiem czy będą kolejne sezony, i czy jak wyjdą to będę cokolwiek pamiętał z tego, a niespecjalnie chce mi się wracać.

                    LINK
    • Re: Serial

      Mossar 2021-12-12 18:08:39

      Mossar

      avek

      Rejestracja: 2015-06-12

      Ostatnia wizyta: 2024-04-14

      Skąd:

      Szerzej mówiąc, serial mi bardzo pasuje jak skupia się na naszej dwurzekowej ekipce. Uwaga będą małe spoilery.

      Sceny z Randem + Matem mają fajny klimat i żałuję, że ich podróż (która w książce zajmuje połowę objętości) kończy się na świetnym trzecim odcinku i częściowo na czwartym. Perrin + Egwene u Druciarzy i Białych Płaszczy też miały fajny klimat. Jeśli chodzi o Egwene to fabularnie mi tu wszystko gra. Jeśli zaś chodzi o Perrina to jego wątek imo nie wybrzmiał tak jakby mógł.

      To co działa źle to wątki Aes Sedai w Białej Wieży. Wnętrze Tar Valon wygląda słabo, sceny są hiperwolne w 6 odcinku i jakieś takie nużące. Same siostry też jakoś tak do mnie nie przemawiają. Po macoszemu potraktowali Loiala, bo właściwie to widz nic o nim nie wie. Właściwie to nawet nie wie po co on ta u licha jedzie z nimi przez Drogi. Liczę, że rzeczywiście wróci mi podjara w 7 odcinku jak już opuścili to miejsce. Drogi mogą być ciekawe i fajnie przedstawione, a Shienar i potem Oko Świata powinno wyglądać epicko. Zobaczymy. Może będę miał w pamięci po końcówce sezonu nudny środek związany z Tar Valon, ale początek i koniec będzie fajny.

      LINK
  • Koniec

    Mossar 2021-12-26 16:38:25

    Mossar

    avek

    Rejestracja: 2015-06-12

    Ostatnia wizyta: 2024-04-14

    Skąd:

    Jak to mówi mój syn: "Kooonieć". Nie jestem zachwycony, ale nie jestem też zupełnie zniesmaczony. Ostatecznie serial był dla mnie mocno średni. Pierwsze trzy odcinki mi przypasowały, mocno vibe`owały książkowym Kołem Czasu, potem straszliwie wynudziły mnie odcinki 5 i 6 i na nich też odpadła już moja żona. Na szczęście zainteresowanie wróciło mi w drugiej połowie 7 odcinka i w całym 8 odcinku.

    Zmian jest od cholery względem książek. I NIC W TYM DZIWNEGO. Nie da się sensownie opowiedzieć tej historii zachowując takie skomplikowanie i wydłużenie fabuły jak w książkach. Największe zmiany mamy właśnie w finale, widzę sporo oburzenia, a ja mam takie - oglądało się to nieźle, dużo wątków wydaje mi się już bezpowrotnie zamkniętych, zmienionych, skróconych, ale niekoniecznie musi to być błąd. Nie wiem co będzie dalej w tym serialowym Kole Czasu, więc po prostu poczekam na kolejne sezony i wtedy ocenie czy te istotne zmiany względem książki były złe czy dobre.

    Na ten moment wydaje mi się, że większość tych zmian jest dobrych. początek spoilera Finał 1 sezonu mocno przyspieszył i skrócił lub skasował wątki z drugiego tomu, które spowodowałyby, że fabuła by się strasznie wlokła. Dobrze, że pojawił się Padan Fain, podpierdzielił Róg. Dobrze, że Rand właściwie przeszedł fabularnie od razu do trzeciego tomu. Wątek odcięcia Moiraine to też może być ciekawie poprowadzony temat. Co mi w takim razie nie spasowało? A zabicie Loiala, bo wydaje się, że go zabili. Takiej decyzji akurat nie potrafię zrozumieć. Za to zateasowanie Seanchan w końcówce to też dobry pomysł, bo Seanchanie i wątek z nimi związany to najciekawsza część drugiego tomu. koniec spoilera

    Dzieląc na wątki.. wątek Randa pasuje mi prawie w 100%. Wątek Aes Sedai nie spasował mi prawie w ogóle (a w książkach jest imo ciekawy). Nynaeve tak pół na pół. Mat.. sam nie wiem, w sumie może być z tego coś nawet ciekawszego niż w książkach. Perrin tak pół na pół i podobnie Egwene, ale oni nie byli w centrum wydarzeń tego sezonu. Generalnie wystawiłbym takie 6/10, nie więcej, bo tak jak pisałem wcześniej, nie zachwycił mnie ten serial, ale też zachowałem w sobie zainteresowanie i czekam na drugi sezon. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie do przodu. Charakteryzacja, fabuła, CGI. Na to liczę.

    LINK
  • Dajcie miskę, będę rzygał

    Shedao Shai 2022-01-05 11:56:28

    Shedao Shai

    avek

    Rejestracja: 2003-02-18

    Ostatnia wizyta: 2024-04-14

    Skąd: Wodzisław Śl. / Wrocław

    SPOILERY

    Odcinki 1-6 Koła naprawdę mi się podobały. Może nie powalały, ale były dobre. Do tego w miarę trzymano się książkowego pierwowzoru, co dla mnie jest ważne. W odcinku siódmym zapaliły mi się lampki ostrzegawcze, ale i tak nie byłem gotowy na tej festiwal CH***I który się wydarzył w odcinku ósmym. Rafe zdecydował się postawić wielkiego, śmierdzącego i parującego klocka na Kole Czasu i popłynąć w radosną twórczość własną. Co ciekawe, to samo przecież stało się w s02 Wiedźmina, a tam nie denerwowało mnie to prawie wcale. Różnica jest taka, że Lauren pododawała coś od siebie, ale generalnie historia nie jest jeszcze wypaczona, a w przypadku Koła mamy zmiany tak masywne, że niektóre rzeczy przepadły już na amen.

    Zmorą Koła Czasu jest jedno słowo: drama. Musi być dużo dramy. Niby człowiek powinien wiedzieć, że tak będzie, już od pierwszego odcinka, czyli wprowadzenia żony Perrina tylko po to, żeby ją zabił i parę razy machnął później smutne miny. Ale jednak bardzo nie chciałem wierzyć, że jakość historii będzie poświęcona na rzecz tego, żeby było jak najwięcej dramy. No bo jakby wiernie zekranizowano końcówkę Oka Świata, to by tej dramy za wiele nie było. Przyszła wesoła ekipa do Oka Świata, załatwiła swój biznes, zabiła dwóch Przeklętych i elo, wszyscy zadowoleni. Tymczasem tu mamy odciętą od mocy Moiraine, Randa który się speszył i uciekł, martwego(?) Loiala, Mata zmierzającego na Ciemną Stronę Mocy xD oraz Nyneave która ginie, ale to bardzo zasmuca POTĘŻNĄ bez żadnego treningu Egwene, więc trochę krzyczy i robi bzi bzi i przywraca ją do życia. I jako wisienkę na torcie, gdy już człowiek myśli że Rafe przestał się nad nim już znęcać, pojawiają się o jakiś sezon za wcześnie Seanchanie, którzy ogromnym tsunami dewastują plażę z jedną dziewczynką xD żeby pokazać jacy są POTĘŻNI. AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!

    To bolało. Wcześniej serial nie był wybitny, ale był fajny, a tu coś takiego, że właściwie straciłem nadzieję i cały entuzjazm. Tego się już chyba nie da odratować.

    Jeszcze kilka słów o castingu czy ogólnym koncepcie na postacie. Ogólnie jest OK, chociaż z kilkoma wyjątkami:
    Perrin - nie wiem, czy aktor go grający ma manierę przygłupa, czy tak kazali mu go grać, ale patrząc na Perrinka obserwującego świat z otwartą buzią człowiek zaczyna się zastanawiać, czy gdzieś tam w swojej młodości nie ma epizodu pt. "koń kopnął mnie w czoło" xD zresztą nie tylko ja jeden mam takie wrażenia, zauważyłem gdzieś w dyskusjach że ludzie nazywali go "Simple Perrin". No nie dziwię się. Brakuje jeszcze tylko żeby zaczął się ślinić.
    Moiraine - Rosamund Pike zbiera chyba największe pochwały za swoją kreację, tymczasem mi zupełnie nie podchodzi. Męcząca jest. No i za wysoka - Moiraine była niska!
    Siuan - gdyby ktoś z dekadę temu, gdy czytałem książki, powiedział mi, że w ekranizacji zrobią z Siuan czarną lesbijkę, to bym parsknął śmiechem. A tu proszę...
    Nyneave - również nieco za ciemna skóra. I ogólnie irytująca maniera aktorki. Nie umiem na nią patrzeć, drażni mnie za każdym razem, gdy ją widzę. Chociaż w książkach też jej nie cierpiałem, więc może to wierne odwzorowanie postaci i powinienem doceniać?

    Z drugiej strony: Lan jest świetny, Mat też (niestety, będzie recastowany na drugi sezon). Padan Fain jest ekstra. Logain i Thom też (szkoda, że tego drugiego było tak mało). Rand dość bezbarwny, ale fizycznie pasuje mega i ma potencjał. Egwene jest OK. Drugoplanowe Aes Sedai czy Loial też wypadli dobrze.

    Koniec końców, mocno się rozczarowałem, szczególnie że początek był obiecujący. Porównując z Wiedźminem, Koło Czasu może mu co najwyżej polerować miecze.

    LINK
    • Re: Dajcie miskę, będę rzygał

      Mossar 2022-01-05 12:07:36

      Mossar

      avek

      Rejestracja: 2015-06-12

      Ostatnia wizyta: 2024-04-14

      Skąd:

      Zgadzam się z Perrinem, Moiraine i Nynaeve. Perrin w książkach jest prostolinijny, ale nie głupawy, a ten tutaj trochę taki się wydawał. Moiraine niby spoko, ale coś mnie w niej wkurzało. Chyba ta teatralność. Co do Nynaeve to moja żona po 4 odcinku powiedziała ,"Powiedz że ona nie jest Smokiem.. nie chce żeby ona była główną bohaterką". Suan mi akurat pasuje choć wątek homo tu akurat był trochę dziwny.

      Zabawne jest jednak jak różnie ludzie odbierają finał. Mi akurat takie modyfikacje finału spasowały. Poza tym cudowaniem Nynaeve i Egwene, bo to nie był czas i miejsce na to, żeby one odwalały jakieś akcje jak z końcówki serii. W ogóle nie podoba mi się jaką obrali drogę w związku z Nynaeve.

      Nie rozumiem czemu to jest niby nie do odratowania. Wątek Mata spokojnie można w drugim sezonie tak poprowadzić, że będzie w miarę spójny z książkami. Moiraine prawdopodobnie przejęła początek spoilera wątek Siuan i Leane z tomów 5-6 koniec spoilera, dobrze że przyspieszyli z Rogiem, a Loial początek spoilera ponoć żyje koniec spoilera. Tak czy inaczej też jestem raczej zawiedziony, ale innymi rzeczami.

      BTW skończyłem 6 tom. Zaraz napisze krótka recke bo muszę się wyżalić.

      LINK
  • jeszcze tylko 9 sezonów

    Lord Sidious 2022-01-31 16:41:39

    Lord Sidious

    avek

    Rejestracja: 2001-09-05

    Ostatnia wizyta: 2024-04-14

    Skąd: Wrocław

    Obejrzałem pierwszy sezon. Ogólnie nawet nieźle wyszło, może bez szału, ale jednak. Sezon 1 ładnie zamknął swoją część historii i zawiązał akcję na początek kolejnego sezonu. Myślę, że dość ciekawie udało się przedstawić świat. Bardzo podobały mi się także efekty specjalne, zwłaszcza ukazanie magii. Wizualnie, trochę subtelnie. No i świetną robotę robią lokacje, których jest tu naprawdę sporo.

    Mam wrażenie, że sezon skończył się trochę za szybko. W ostatnim odcinku zaczęli strasznie pędzić z akcją, mogło być tego więcej. Trochę szkoda również, że koncentrują się jedynie na głównych bohaterach, więc wiele wątków jest wprowadzonych, póki są potrzebne, a potem znikają, wraz z postaciami drugoplanowymi. Może to wróci, ale to właśnie pokazuje, że jest tu miejsce na więcej. W większości przypadków też, jak się pojawi wątek, to dość szybko się kończy. Przypomina to trochę questy do rozwiązania. Ale mimo to, jak się leci z sezonem pod rząd, daje radę.

    To co mi przeszkadza to kreacja świata, gdzie mamy wymieszane grupy etniczne, wszędzie i bez ładu i składu. Jakbyśmy byli w Nowym Jorku czy gdzieś. Nie wiem, czy to zgodne z książką i jest jakoś wytłumaczone - choćby, że wszystkie wioski, które odwiedzamy powstały max. 50 lat temu, więc ludzie nie zdążyli się wymieszać. Ale w serialu to nie jest wytłumaczone, a raczej tłumaczą dość sporo. Jak to widzę, to się kupy nie trzyma. Przy takim świecie w mniejszych miejscowościach raczej powinniśmy mieć dominującą grupę, w szczególności właśnie we wioskach. Natomiast podróżując po świecie, zwłaszcza dzięki wrotom, te grupy powinny fajnie się różnić. W dużych miastach, jak w Wieży wymieszanie ma jak najbardziej sens, ale tak wygląda to sztucznie. Niestety nie ma też dużych kulturalnych różnic między miastami, czy krainami. Takie to trochę płaskie, a naprawdę dałoby się z tego wyciągnąć całkiem sporo. Mam na myśli takie rozwiązanie jak było w "Grze o tron", gdzie inaczej wyglądają Dzicy i Północ, nie tylko po strojach, kulturze, ale etnicznie ewidentnie się różnią od mieszkańców Słonecznej Włóczni. Ten sezon dawał możliwość pokazania etnicznej, językowej, architektonicznej i kulturalnej różnorodności w sposób ładnie budujący świat. Trochę to skiepścili. Trochę to nawet mało powiedziane.

    Z bohaterów najbardziej ciągnie ten serial Moiraine, później świetny Lan. Tytułowa czwórka, czy piątka raczej w większości obojętna. Trochę za mało wioskowi, zbyt wyedukowani, bez wyjaśnienia tego. Odniosłem wrażenie, że są dodatkami i mocno jednowymiarowymi. Więc poznając ich można było łatwo zgadnąć kto będzie smokiem. Oczywiście osoba najbardziej pryncypialna, bezbarwna w typie rycerzyka. Podobały mi się intrygi Aes Sedai, ciekaw jestem inkwizytorów i innych ras. Po drugi sezon sięgnę.

    LINK
    • Re: jeszcze tylko 9 sezonów

      Mossar 2022-01-31 18:16:23

      Mossar

      avek

      Rejestracja: 2015-06-12

      Ostatnia wizyta: 2024-04-14

      Skąd:

      To jest raczej niezgodne z książkami. W książkach różnice w wyglądzie, charakterze, temperamencie mieszkańców określonych miast są ogromne. Np. mieszkańcy Arad Roman mają barwę miedzianą, ci z dwu rzek już są raczej biali. Sama Suan Sanche też w książce nie jest czarnoskóra. Za to Druciarze już z samej natury są mocno wymieszani, bo to taka banda ludzi z różnych regionów.

      LINK
      • Re: jeszcze tylko 9 sezonów

        Lord Sidious 2022-01-31 22:02:59

        Lord Sidious

        avek

        Rejestracja: 2001-09-05

        Ostatnia wizyta: 2024-04-14

        Skąd: Wrocław

        Tyle dobrze, że przynajmniej w oryginale jest to przemyślane. A po prostu żal się na to patrzy, widząc ile włożyli właśnie w lokacje, stroje i wizualną otoczkę. Tylko po to by sprowadzić to do papki rodem z amerykańskich przedmieści (tak etnicznie jak i kulturowo).
        O Sanche widziałem, że Shedao pisał. Natomiast w jej przypadku to chyba w serialu nie ma znaczenia. Pochodzi z jakiejś wioski w której widzieliśmy tylko ją i jej ojca. I tyle, a przy roli jaką sprawuje to jest ok. Prawdę mówiąc nie miałbym nic przeciwko, gdyby wszyscy główni bohaterowie byli czarni/żółci itp., ale żeby to było jednorodnie z głową zrobione, właśnie z podziałem na regiony, gdzie się dane grupy rozwijały. Podobnie, ale kulturalnie inaczej. Zwłaszcza, że w fantastyce motyw podróży i odległych krain jest dość częsty. Zresztą droga bohaterów serialu już jest całkiem spora, a to dopiero początek.

        LINK
  • Dobrze to wyszło

    Mossar 2023-10-11 09:32:34

    Mossar

    avek

    Rejestracja: 2015-06-12

    Ostatnia wizyta: 2024-04-14

    Skąd:

    Kurczę, jestem zaskoczony, bo w przypadku 2 sezonu naprawdę dobrze się bawiłem. Były momenty, gdzie tempo siadało, ale poza tym to było moim zdaniem niezłe fantasy, które może nie jest na poziomie tych najlepszych, ale jest wyżej niż Wiedźmin, Pierścienie Władzy czy choćby ostatnio Ahsoka.

    Na pewno jeśli ktoś nadal oczekuje zgodności z oryginałem to powinien czym prędzej powiedzieć "do widzenia". Bo widać, że autorzy przyjęli inne podejście. Postaram się wczuć w twórców i wyjaśnić na tyle na ile potrafię jaki jest ich stosunek do oryginału Jordana. Jako osoba, która zna 9/14 tomów (bo reszty Zysk nie wydał jeszcze gnojki) mogę powiedzieć, że autorzy szanują oryginał, szukają pewnych smaczków, robią foreshadowing, to nie jest tak, że to olali i tworzą sobie coś swojego sikając ciepłym moczem na Jordana. Jasne, historia znacząco różni się od tej oryginalnej, ale te główne punkty zostają tak jak były, po prostu prowadzi do nich różna droga, czasem bardzo zawiła.

    Dla przykładu weźmy 2 sezon. Główny wątek skupiony wokół Seanchan, Rogu i Falme jest taki jak w książce, przynajmniej jeśli patrzymy tak bardzo ogólnie. Wątek Egwene i Renny jest zrobiony bardzo w duchu oryginału i rzeczywiście czułem to samo oglądając te sceny co przy czytaniu. W samym zwieńczeniu sezonu w Falme też jest sporo podobieństw do tego jak wyglądało to w oryginale, z tą różnicą, że po raz kolejny twórcy na finał chcą mieć wszystkich bohaterów razem. To jest takie podejście, które współczesne kino/seriale uwielbiają i osobiście za tym nie przepadam, ale wyszło całkiem zgrabnie (i mam nadzieję, że w kolejnych sezonach już tak nie będzie). Spore kombinacje zrobili w wątku Moiraine, bo to co się z nią działo to w ogóle nie miało miejsca w tomie 2 tylko dużo, DUŻO później i to też jest wątek, który na początku sezonu mocno mnie denerwował i dopiero pod koniec jako tako wybrzmiał. Spora różnica jest też w wątku Selene, autorzy najzwyczajniej w świecie pominęli 3/4 książki i postawili Randa już praktycznie przed faktem dokonanym. Cały związany z tym (i z Perrinem) wątek podróży został niemal do zera wyrzucony kosztem skupienia się na Seanchanach, Falme, bardzo istotnym w późniejszych tomach wątku Mata i wprowadzeniu większej liczby Przeklętych. I co? I moim zdaniem to dobrze, bo jak byśmy szli zgodnie z książką to 2 sezon oparty na 2 tomie byłby piekielnie nudny... chyba, że podejście do tego serialu byłoby mniej "eventowe" a bardziej kameralne, ale od początku wiadomo było, że ten serial będzie jednak szedł w uproszczenia, w epickość, w pojedynki, magię Aes Sedai, itd. A jakby iść zgodnie z książkami to w którymś z kolei sezonie musielibyśmy oglądać kilka odcinków pogawędek kilkuset Aes Sedai i nic poza tym. Bo tak wyglądają niektóre środkowe tomy Jordana.

    No i ten drugi sezon oglądało mi się dobrze. Nie musiałem się za niego wstydzić. Pewnie to nie jest serial dla każdego, zdecydowanie nie jest dla każdego, ale jest moim zdaniem całkiem solidnie zrealizowany. A jeśli Was nadal nudzi to stawiam 10zł, że książki z Koła Czasu też by Was nudziły.

    Co w sezonie 3? Część wątków z tomu 3 już zostało wykorzystanych, zresztą z późniejszych tomów też. Na pewno trzeba się spodziewać Moghedien i innych Przeklętych, wątku Tel`aran`rhiod, zamiast Falme główną miejscówką będzie pewnie Łza, Rand będzie już Smokiem Odrodzonym znanym całemu światu. Strzelam, że przyspieszą z pewnym kluczowym wątkiem w Tar Valon (czyli coś co dzieje się w książkach później w tomach 4-7), bo raczej nie będę tego spokojnie rozwijać sezon po sezonie. No i Aielowie. To też wątek na późniejsze tomy, ale spodziewam się że już w 3 sezonie ruszy z kopyta. Generalnie 3 sezon to będzie moim zdaniem sklejka z tomów 3 i 4, a może i kolejnych.

    LINK
    • Re: Dobrze to wyszło

      mkn 2023-10-11 10:18:15

      mkn

      avek

      Rejestracja: 2015-12-26

      Ostatnia wizyta: 2024-04-10

      Skąd: Wlkp

      Nie za bardzo czekałem, premiera mnie w sumie zaskoczyła. Nie miałem wielkich oczekiwań i miło się zaskoczyłem, bo 2 sezon okazał się lepszy niż 1. Nie ma tyle biedy i żenady, bohaterowie lepiej wypadają (może dlatego, że postawieni w ciekawszych sytuacjach), obawiałem się zmiany aktora Mata, ale na szczęście nowy daje radę (nie tylko on, imho nowe postacie w większości zostały bdb obsadzone) , fabuła potrafiła mnie bardziej zaciekawić i miejscami nawet zaskoczyć (początek spoilera próby Nynaeve czy Złol z 1 sezonu to nie Czarny tylko Ishamael koniec spoilera). Z książek przesłuchałem chyba ze 3 tomy i nie byłem zachwycony, więc odstępstwa od oryginału w ogóle mi nie przeszkadzają. Ogólnie serial, żadnym cudem nie jest (z takiego materiału źródłowego chyba nie jest łatwo sklecić coś wybitnego), ale oglądało się naprawdę przyjemnie. Kojarzę, że całość jest wstępnie rozpisana na 8 sezonów, nie ciągną dalej i niech poziom rośnie.

      LINK
  • masakra ten drugi sezon

    Lord Sidious 2023-10-11 20:46:13

    Lord Sidious

    avek

    Rejestracja: 2001-09-05

    Ostatnia wizyta: 2024-04-14

    Skąd: Wrocław

    Założyłem, że będzie jak pierwszy. Czyli coś do spokojnego aktywnego oglądania po odcinku jak pogoda nie dopisuje by iść na spacer. Ale zmieniło się sporo. Powiem tyle, jest bardzo duży przeskok jakościowy na plus dla drugiego sezonu. Podobało mi się, a jak się doda oczekiwania, które miałem, to nawet bardzo mi się spodobało.

    Dużo lepiej to wygląda technicznie, jeśli chodzi o montaż, narrację i tego typu rzeczy. Ale scenariusz i sposób prowadzenia bohaterów, a do tego więcej wątków, polityki, podziałów. Przyznaję, że to po prostu wciąga, z bardzo fajnym finałem. Każdy z głównych bohaterów ma swoją drogę do przejścia i prawdę mówiąc zaczęli mnie interesować. Pierwszy sezon to był sezon Moiraine i Lana. Tu Rand dość szybko zrobił się interesujący. Mat i Egwene przeszli fajne przeobrażenie w ostatnim odcinku, co było ekstra budowane. Jeszcze trochę ten Perrin i Nynaeve muszą się rozwinąć. Udało im się fajnie odciążyć Moiraine, a młodzi całkiem zgrabnie to pociągnęli.

    Ale do tego dochodzą nowe postaci, Elayne całkiem sympatyczna. Żmijowisko Aes Sedai z podchodami i tak dalej też świetnie wygląda. No i moja ulubienica, czyli Lanfear. Od razu wyglądała mi trochę podejrzanie, ale to co robiła pod koniec, jak wszystko ustawiła pod swoją grę. Masakra, mega mi się to podobało. Bałem się tylko, by nie zginęła. A jak jej maska opadła i już była sobą, super mi się podobała ta gra na pewności siebie i sile. Zresztą Ishmael (Faras Faras, który grał w "Łotrze 1", a ostatnio miał świetną rolę w "Chłopcu z niebios") też robił super robotę. Ze Starwarsówka jeszcze warto Lindsay Duncan wymienić, acz ona grała wariację Servilli. Nie mam z tym problemów .

    Do tego dochodzą piękne lokacje, po pierwszym sezonie dwie z serialu już zdążyłem zobaczyć w ciągu ostatniego pół roku. Znów Czechy, do tego jeszcze Maroko, w obu przypadkach znane mi miejsca. Fajnie się to ogląda. I jeszcze południe Włoch, które od dawna jest na mojej liście.

    Dalej mnie denerwuje to co poprzednio, ale tym razem nie było raczej małych wiosek, więc nie bije to tak po oczach. Choć w scenach z Maroko, aż się zdziwiłem, że ludzie tła, byli raczej jednej grupy etnicznej.

    Jeśli dalej będą iść w tę stronę, to naprawdę wyjdzie z tego fajna rzecz. Obecnie czekam na trzeci sezon i tym razem mam już oczekiwania. By dorównał drugiemu (a nawet go przebił), no i liczę na kolejne wspaniałe lokacje.

    LINK
    • Re: masakra ten drugi sezon

      Mossar 2023-10-11 21:14:57

      Mossar

      avek

      Rejestracja: 2015-06-12

      Ostatnia wizyta: 2024-04-14

      Skąd:

      Spory wpływ na tą jakość ma.. jakość kolejnych tomów. Pierwszy tom to chyba była taka wprawka Jordana a dopiero potem to poszło w swoim kierunku. Bohaterowie dostawali swoje historie (np. watek Mata jest z książki na ksiażkę lepszy, Perrin będzie miał jeden wybitny wątek, a Rand.. no Rand sie staje po prostu coraz ciekawszy przez nakładaną na niego presję).

      Ja wiedziałem że sezon 1 czyli Oko Świata trzeba odbebic.. balem się że dalszych ciekawszych wątków twórcy nie uciągną, ale wygląda na to, że udaje im sie uchwycić klimat machinacji Aes Sedai, Białych Płaszczy, polityków roznych miast i Przeklętych. Oby tak dalej.

      LINK
      • Re: masakra ten drugi sezon

        Hardrada 2023-10-11 22:22:01

        Hardrada

        avek

        Rejestracja: 2011-01-01

        Ostatnia wizyta: 2024-04-14

        Skąd:

        Co? Ja tam zapamiętałem serię WoT tak -> dobry początek i koniec, słab(sz)y środek (poza niektórymi wątkami). Pierwszy tom był OK i pierwszy sezon też do pewnego momentu był OK. To twórcy serialu zawalili w pewnym momencie sprawę, zwłaszcza finał.

        LINK
        • Re: masakra ten drugi sezon

          Mossar 2023-10-11 22:27:36

          Mossar

          avek

          Rejestracja: 2015-06-12

          Ostatnia wizyta: 2024-04-14

          Skąd:

          No i po części masz rację tyle ze zalezy jak patrzec na te aż 14 tomow. Mnie Koło Czasu po 1 tomie nie kupiło, ale czytałem dalej. I od 2 tomu do bodajże 6 było tylko coraz lepiej. Tomom 4-6 chyba dałem nawet 5/5 na goodreads. A potem jest tragiczny zjazd, niektore tomy to, używając znowu skali z goodreads, 2, w porywach 3/5. No i końcówka jest Sandersona, ja jeszcze nie czytałem, ale ponoć udana.

          LINK
    • Re: masakra ten drugi sezon

      Hardrada 2023-10-11 22:16:13

      Hardrada

      avek

      Rejestracja: 2011-01-01

      Ostatnia wizyta: 2024-04-14

      Skąd:

      O, zapomniałem już o tym serialu, a tu się okazuje, że jest po drugim sezonie. Fajnie, bo trochę go doceniłem po obejrzeniu RoP (nazwę to zjawisko - syndromem Gwiezdnych Wojen), a tu jeszcze słyszę, że drugi sezon lepszy od pierwszego.

      PS: no i właśnie, jakieś fanfiki o RoP wrzucacie, choć premiera nieprędko, a tu zmowa milczenia była aż do samego finału!

      LINK
  • Opinia po dwóch sezonach

    Hardrada 2024-01-17 17:35:10

    Hardrada

    avek

    Rejestracja: 2011-01-01

    Ostatnia wizyta: 2024-04-14

    Skąd:

    Pierwszy sezon oglądałem premierowo, gdy wychodził. Nie pisałem o nim tutaj, bo z grubsza Wasze recenzje pokrywały się z moimi przemyśleniami. Drugi sezon skończyłem oglądać wczoraj (z czego tylko wczoraj aż 4 odcinki, więc połowa sezonu za jednym zamachem). I od czego by tu zacząć... Może od początku... czyli od intra.

    Nie-wiem-czy-kontrowersyjna-opinia: jest to najlepsze serialowe intro, jakie kiedykolwiek widziałem. Nie oglądałem ich (seriali) zbyt dużo, więc może ta opinia mało miarodajna, ale nie zmienia to faktu, że intro w pełni oddaje klimat WoT - świetna animacja i muzyka. W komentarzach na youtubie widziałem, że moja opinia nie jest odosobniona. Tym bardziej dziwi, że wycięli intro z drugiego sezonu i wjechało dopiero w ostatnim odcinku.

    Casting:
    Moraine - więc najpierw dowiedziałem się, że ta raczej nieznana powszechnie seria fantasy, którą wtedy akurat czytałem, dostaje serial, po czym ogłoszono, że jedna z ważniejszych ról przypadnie Rosamund Pike, którą uwielbiam. Na farcie. No i cóż by tu można rzec. Daje radę, inaczej być nie mogło.
    Lan - raczej pozytywne odczucia, ale jakoś mam wrażenie, że nie był to wybór idealny i też mam zastrzeżenia do tego jak napisali tę postać. Trochę ten serialowy Lan taki lekko niestabilny, rozchwiany, nie taki jak w książkach. Ale tylko trochę.
    Rand - duży progres w drugim sezonie, coraz bardziej mnie przekonuje. Zdecydowanie na plus.
    Mat - byłem ogromnie rozczarowany, że będzie zmiana aktora, bo ten z 1. sezonu pasował do Mata. O następcy nie mam jeszcze do końca wyrobionej opinii. Zobaczymy w trzecim sezonie, jak sobie będzie radził.
    Perrin - IMO najsłabiej z głównych bohaterów, inaczej go sobie wyobrażałem.
    Egwene - nie lubiłem jej w książkach, nie lubię jej w serialu... Czyli chyba wszystko OK xD Aktorsko raczej ogarnia.
    Nynaeve - na początku w książkach wydawała mi się strasznie wkurzająca, co zmieniło się później o 180 stopni i została chyba moją ulubioną kobietą całej serii. Tutaj w serialu od początku pozytywnie (na kredyt z książek?), po czym wydaje mi się, że coś oklapło. Ale to może być kwestia etapu rozwoju tej postaci.
    Elayne - moją pierwszą reakcją było "co to k... jest?" (wygląd aktorki i pierwszy dialog), ale później wstrzymałem rumaki nienawiści. Podobnie jak w przypadku Mata - poczekam z oceną do trzeciego sezonu.

    Wyróżnię też kilka drugoplanowych:
    Liandrin - nie wiem skąd wzięli aktorkę z taką twarzą ale jest genialna. Tak bardzo pasuje do Liandrin. Widziałem komentarze, że Jordan pisał, że Liandrin była piękna. Niech mi ktoś powie, czy w WoT była choć jedna kobieta, o której Jordan tak nie pisał?
    Logain - postać chyba najbardziej rozszerzona w stosunku do książek i super im to wyszło. Dobrego aktora obsadzili w tej roli.
    Wszyscy przeklęci (Ishamael, Lanfear, Moghedien) - też bardzo OK. Tak, wymieniłem Moghedien, bo te kilka sekund z nią mi wystarczą, żeby stwierdzić, że będzie ciekawą postacią w kolejnym sezonie. W kwestii Przeklętych ogólnie widzę pole, na którym serial może zyskać najwięcej w stosunku do książek, gdzie przynajmniej część z nich mocno mi się zacierała, różniła się jedynie imionami i już nie pamiętam który Przeklęty za co odpowiadał.
    Verin - to jest fajny case, bo... nie pamiętam czy była po złej stronie i... chyba nie będę tego sprawdzał w necie. Wydaje mi się, że były co do niej ciągłe wątpliwości, które wyjaśniły się dopiero pod koniec. I zwyczajnie już nie pamiętam co się ostatecznie okazało. No i ta postać jest tak zagrana, że w sumie świetnie to oddaje. Więc nie będę sobie psuł zabawy.
    Thom - nie zapominajmy o tych, których już nie było w 2. sezonie. Plusik za piosenkę w karczmie!

    Scenariusz - porównując to z RoP, to wyraźnie widać tutaj przewagę serialu, który jest oparty na gotowym materiale. Pierwszy sezon się wyglebił w końcówce, a początek drugiego też mnie drażnił, ale szybko robi się ciekawie i z każdym odcinkiem jest coraz lepiej.

    Dialogi - momentami jest słabo, momentami lepiej. Nie to jest najmocniejszą stroną tego serialu.

    Świat przedstawiony - generalnie wystarczy tego słodzenia. Jak mówi popularne hasło UEFA - no to rasizm. Jedziemy.
    Jesteś Amazonem. Oprócz robienia serialu, chcesz "promować wartości". Dostajesz do ręki świat, gdzie KAŻDA rasa ma swoje miejsce i przestrzeń, żeby się zaprezentować. Raj na ziemi dla entuzjastów wokeizmu. Kur...! tu nawet RUDZI tworzą lud elitarnych przekoksowanych wojowników. Co robisz? Puszczasz Franka Sinatrę "New York, New York" i robisz tak, żeby każdy z tych unikalnych ludów/nacji wyglądał tak samo. Jest tak jak Lord Sidious napisał - grupy etniczne wymieszane niczym w Nowym Jorku. Wszędzie wszystko zmiksowane. Niestety tak to jest jak serial robią zboczeńcy poprawności politycznej. Bo to jest zboczenie, żeby tak zaorać unikalne, fajnie różniące się kultury, jak to rozrysował Jordan w swoich książkach. Przez co momentami jest problem z rozeznaniem się, gdzie aktualnie toczy się akcja. Ale OK, kostiumy, widoczki fajne. Animacje magii też OK. Muzyka dość unikalna, wpasowała się w WoT.

    Doceniam też dbałość o detale. Po pierwszym sezonie wyłapałem kilka smaczków, które łatwo było przeoczyć i niestety ich już nie pamiętam (tak to jest, jak się nie pisze zaraz po obejrzeniu). Nie znam perspektywy osoby, która nie czytała książek, ale wydaje mi się, że zadbali o to, żeby odpowiednio wyjaśnić wiele zawiłych kwestii jak np. więzi Aes Sedai ze Strażnikami. Co ciekawe, choć twórcy dość wiernie oddali świat WoT, to nie ogarnęli już czegoś takiego, że wilki raczej nie komunikują się poprzez szczekanie... a przynajmniej nie robią tego w taki psi sposób.

    Chyba tyle, najwyżej dopiszę. Na pewno czekam na kolejny sezon.

    LINK
  • Wheel of Time? Prędzej Morbin Time.

    Princess Fantaghiro 2024-02-05 11:36:00

    Princess Fantaghiro

    avek

    Rejestracja: 2016-05-24

    Ostatnia wizyta: 2024-04-04

    Skąd: Posępny Czerep

    Bardzo prosiłabym mkn, żeby może nie czytał tego co tu naskrobię, gdybyś przypadkiem zajrzał. Widziałam że seria mocno Ci się spodobała, i nie chce żeby Ci się zrobiło przykro.🙄

    UWAGA, SPOILERY! Drobne raczej, ale zawsze.

    No więc, nie przedłużając.
    Jak dla mnie, pierwszy sezon WoT to absolutny KOSZMAR. 🤧Czegoś tak bezpłciowego, nie zajmującego, nudnego i męczącego nie widziałam od lat. Dość powiedzieć, że obejrzenie ośmioodcinkowego sezonu zajęło mi pół roku.🤦‍♀️💀
    Serial gorszy niż Kenobi, gorszy niż Ahsoka.
    Kenobi miał swoje momenty z przerażonym, zrozpaczonym McGregorem. Miał połowę spalonej czaszki Haydena. Miał jakieś tam smaczki z zatrzymującym krążownik Vaderem.
    Ahsoka miała prawie cały odcinek 5 piękny. Miała Shin, miała Baylana.
    Nie były to więc twory zupełnie zmarnowane. Coś można z nich było dla siebie uszczknąć.
    W Kole Czasu nie ma NICZEGO, jak by to ujął znany białostocki filozof z Belwederu.

    Mamy piątkę potecjalnych ćwoków wybrańców:
    1 wielkiego przygłupa, 1 chudzielca, 2 chyba Hinduski i 1 "rudego, młodego Haydena". (Który tylko ładnie wygląda, na tym kończy się lista jego "zalet", jeśli w ogóle. )
    I nikt, dosłownie nikt nie zaciekawił mnie ani przez moment. Niewiarygodnie męcząca, jałowa, a przez to irytująca banda. Nie wierzyłam własnym oczom i uszom. Tak jakby ktoś wziął najsłabsze ogniwo Rings of Power, czyli postać młodego Isildura; skopiował go pięć razy, zrobił z niego głównego bohatera; i wetkał do Koła Czasu.
    COŚ POTWORNEGO.💀
    Marzyłam żeby ten cały wielki ZŁY CZARNY po prostu przylazł i ich zeżarł jednym haustem, żebym nie musiała ich oglądać i słuchać.

    Dalej mamy tzw. Aes Sedai Morlaine, (czy jak ona miała?) i jej przydupasaStrażnika.
    Z całym szacunkiem...Dla mnie postać grana przez Rosamund Pike to druga Ahsoka z serialu. Twarz kamienna, nie potrafi przekazać należycie niemal żadnej emocji. Absolutny ziew.
    Bardzo możliwe że to wina samej Pike, gdyż niestety jest to imo kiepska aktorka. (Widziałam ją w kilku rolach i prawie każdą położyła. Jedyny raz kiedy mnie przekonała, to w "Saltzburn". Tam jej drewniana maniera dobrze wpasowała się w rolę zblazowanej, totalnie oderwanej od rzeczywistości miliarderki.😅)

    Ten, Tyn? Strażnik towarzyszący Aes Sedai.
    Idealnie pasuje do swojej bezbarwnej kumpeli. Podobno mają więź, która pozwala im odczuwać to co czuje druga strona. Podobno, bo ani jej nie widać, ani nie słychać, ani nie czuć. Oni mówią o jej istnieniu, i to tyle.😖
    Nie wiem czego się spodziewałam. Jedna Haladrielka, tworząca grafiki, pośród dziesiątek editów Galadrieli i Halbranda, miała z 4 "kwiatki" z Morlaine i tym Jenem, czy jam mu tam, spamiętać nie sposób. Mylnie założyłam, że mogą mieć podobną chemię i impakt...EHEHEHEH, NAIWNA JA, ZAPOMNIJ.😒

    Para która ma dosłownie JEDNĄ fajną wspólną scenkę, w balii. Na samym początku, i nie. Nie jest to to co myślicie. 🤪Po prostu się do siebie sympatycznie uśmiechają.
    Wtedy jeszcze miałam nadzieję że ich razem polubię, ale zaraz została ona wybita mi z głowy.

    Pogłoski o jakiejkolwiek chemii między kimkolwiek w tym serialu można między bajki włożyć.
    Do tego związki absolutnie na siłę i nieprzekonujące. Jak ship Morlaine z królową, czy jedna z "wybrańców" i Ten.
    Sorry ale to ostatnie to spowodowało u mnie wybuch śmiechu i zażenowania. Pogadali raz, po czym ta puka mu do drzwi, ten stoi z gołą klatą. I lądują w wyrze.🥴🥶😑😶
    Kompletnie z dupy. Co to miało być.
    Mój osobisty krindżometr wybuchł w tym momencie. Pomyślałam sobie:"NAPRAWDĘ NIE, nie wysilajcie się, nie trzeba!!!."

    Można by się spodziewać, że chociaż złole w tym serialu dają radę.
    Niestety.
    Fałszywy Smok, grany przez z całym szacunkiem, budżetowego Karla Urbana, to nie to, co tygryski lubią najbardziej.
    Robienie "znaczących", pseudo mhrocznych min daje efekt co najwyżej tandetnego złola z kreskówki.
    Przykro mi, panie. Test niezdany!

    Sam wielki Zuy. Ech.
    Wrażenie może ciut lepsze, ale nadal nic specjalnego. Jeszcze ten pożal się Boże outfit...Dali mu jakiś współczesny garniak!!!
    🤦‍♀️
    Tym bardziej zawód, gdy zdałam sobie sprawę że Czarny to Baczo z "Czarnobyla".🤦‍♀️
    Tam Fares Feres był świetny. Mała rólka, ale świetnie zagrana i warta zapamiętania.
    W WoT niestety, sporo brakuje. Gy jednak skapnęłam się, skąd kojarzę aktora; stwierdziłam że głupio mi po nim pojeździć tak jakby należało.
    Ot, cały serial jest tak słaby, że nawet Salomon tego nie wyciągnie z czeluści degrenagolady.

    Tempo ślimacze, akcji jak na lekarstwo. Dialogi sztampowe do bólu, które automatycznie wylatują z głowy.
    Nie mam praktycznie nic na obronę.

    Jedyna postać, która mnie jakoś faktycznie "ruszyła" w Kole, to Strażnik rozpaczający po stracie swojej Aes Asai. Tego gościa zrobiło mi się autentycznie żal.
    Oprócz niego podoba mi się sposób rzucania czarów. Chyba Lord Sidious o tym wspomniał. Ładnie to wygląda, tak delikatnie ale ze smakiem.

    Jedyne postaci które wzbudziły jakiekolwiek zainteresowanie - w myśl zasady tonący brzytwy się chwyta - to może bard? Może "Bestia"/Lewko? Bo jedyny raz co mnie rozbawiło to gdy Lewko mówi:"Też miałem zaaklimatyzować się w mieście. Może to dlatego że na moje dzień dobry rzucano we mnie widłami?"

    Przemęczyłam się przez to wszystko, bo czekałam na moment, kiedy wreszcie WoT dojdzie do poziomu ROP, czy go przebije (sic!), jak to twierdzili namiętnie hejterzy tego drugiego.
    Niestety, nigdy do tego nie doszło, a WoT przy Ringsach nawet nie stało.
    Stoi za Kenobim.
    Totalna porażka.

    Spróbuję się przemęczyć przez 2 sezon, bo miałam takie założenie od samego początku.
    Bo podobno, jak twierdzą dwa artykuły w necie, i kilka opinii stamtąd, DUŻO LEPSZY.
    Oby nie trwało to kolejne pół roku.🤣🤣🤣
    Ale więcej takiego eksperymentu nie powtórzę, o nie.
    PS. Ode mnie WoT dostało by cancela po pilocie. To jest przepis jak NIE ROBIĆ serialu.

    LINK

ABY DODAĆ POST MUSISZ SIĘ ZALOGOWAĆ:

  REJESTRACJA RESET HASŁA
Loading..