TWÓJ KOKPIT
0
FORUM Akolita

The Acolyte 1x07

Hego Damask 2024-07-03 19:17:36

Hego Damask

avek

Rejestracja: 2005-05-28

Ostatnia wizyta: 2024-07-12

Skąd: Wrocław

Za tydzień nowy odcinek i pewnie w końcu wyczekiwana opowieść Sola

Przypomnienie:

Zabrania się umieszczania jakichkolwiek linków mogących prowadzić do nielegalnych kopii serialu. Dopuszczalne są tylko przekierowania do oficjalnej strony SW lub Disney Plus.
Oczywistym jest, że prawie każdy fan chce obejrzeć Akolitę. I jak chce, to znajdzie sposób. Sam lub na privie. NIE na forum i w komentarzach do newsów.

LINK
  • Re: The Acolyte 1x07

    AJ73 2024-07-03 19:30:44

    AJ73

    avek

    Rejestracja: 2017-10-12

    Ostatnia wizyta: 2024-07-12

    Skąd: Strike Base XR-484

    I wizja Oshy. Po to założyła ten hełm

    LINK
    • Re: The Acolyte 1x07

      bartoszcze 2024-07-03 20:16:46

      bartoszcze

      avek

      Rejestracja: 2015-12-19

      Ostatnia wizyta: 2024-07-12

      Skąd: Jeden z Wszechświatów

      W sumie wyjdzie na jedno, czyli wersję nieskażoną... potrzebami chwili
      Czyli co się NAPRAWDĘ stało na Brendoku - co ma na sumieniu którzy z Dżedajów, co robiły Wiedźmy i co się z nimi stało, kto zaopiekował się Mae, co potrafi drzewo bunta etc...

      LINK
  • Wizje

    AJ73 2024-07-07 18:19:08

    AJ73

    avek

    Rejestracja: 2017-10-12

    Ostatnia wizyta: 2024-07-12

    Skąd: Strike Base XR-484

    flasbacki, retrospekcje, jak zwał tak zwał. Nadejszła wiekopomna chwila, jak mawiał Pawlak do Kargula. Ten odcinek nareszcie wyjaśni nam co takiego wydarzyło się na Brendok - z perspektywy kłamcy Sola
    Ten zresztą, znalazł się w położeniu z którego gdzie się nie odwróci - to ściana. Wie doskonale, że Vernestra po tym co wydarzyło się na Khofar, "odetnie go" od próby odnalezienia Oshy. Stając przed "High Council" jak wcześniej zamierzał i wyjawiając to co wie o wydarzeniach z Brendok, stawia się w sytuacji bez wyjścia.
    Uciekając statkiem przed "ekipą ratunkową" Vernestry, będzie chciał sam - znaczy, przy pomocy Mae, odnaleźć Oshę. No i Qimira, by z okrzykiem "Mocy przybywaj !" dokonać na nim revengu.

    Qimir ?. Kim naprawdę jest Qimir ?. Wiemy na pewno, że będzie chciał przekabacić Oshę na swoją stronę. By stała się jego hmm, uczennicą ?. akolitką ?. Cokolwiek wydarzy się między tą dwójką, to "kryjówka" z ostatniego odcinka wywołała już sporą falę teorii tak co do planety, jaskini, no i powiązań z książką Jamesa Luceno - "Darth Plagueis."
    Że tak faktycznie może być, sugerują też niedawne wypowiedzi Headland, w których potwierdziła, że w ostatnim odcinku będzie "coś dużego" i będzie powiązane z "Legendami".

    Ewidentnie, epizod szósty to tylko cisza przed burzą. Pytań jest wiele, podobnie jak i wiele teorii odnośnie finału sezonu. A ten, zgodnie ze sztuką powinien zakończyć się wielkim BUM!. Anty-fani powiedzą w tym momencie - no wreszcie ten balonik penkł. Fani serialu - zobaczymy Dartha Plagueisa !

    LINK
    • Re: Wizje

      bartoszcze 2024-07-07 18:32:49

      bartoszcze

      avek

      Rejestracja: 2015-12-19

      Ostatnia wizyta: 2024-07-12

      Skąd: Jeden z Wszechświatów

      Nadal zakładam, że Qimir ma jeszcze w sobie sporo tajemnic
      I zwracam uwagę, że w ostatnich odcinkach mocno podkreślał potrzebę WOLNOŚCI (choć może to wolność bycia mistrzem - to pasowałoby do opowieści Headland o mistrzu, uczniu i akolicie).

      Aha, gdzieś widziałem, że ludzie w poprzedniej wizji (z odcinka 3) doszukali się na Brendoku jednej zakapturzonej postaci, która potem znikła, jakby nie była wiedźmą. Cóż to może oznaczać...

      Prawdziwego Sitha spodziewam się jednak w finałowym odcinku, w środę zobaczymy tylko co naprawdę było na Brendoku (teorie o laboratoriach...). W tym Kelnacca powinien skakać z mieczem, a Torbin dorobić się blizny. I może wyjaśnią o co chodziło z tym rękopisem Oshy...

      W przypadku Sola rewelacji się nie spodziewam (a już widziałem teorie że może być bratem Qimira, normalnie za dużo Dynastii ludzie oglądali).

      LINK
  • 43 minuty

    bartoszcze 2024-07-07 18:45:36

    bartoszcze

    avek

    Rejestracja: 2015-12-19

    Ostatnia wizyta: 2024-07-12

    Skąd: Jeden z Wszechświatów

    ma trwać odcinek 7 (podobnie jak 8), przy czym śmiało można odjąć półtorej minuty na początku i pięć na końcu

    oraz ma nosi tytuł Accept/Honesty (Akceptacja/Uczciwość?)

    LINK
  • Żodyn się nie spodziewał

    Finster Vater 2024-07-10 03:48:30

    Finster Vater

    avek

    Rejestracja: 2016-04-18

    Ostatnia wizyta: 2024-07-13

    Skąd: Kazamaty Alkazaru

    -że bedom retrospekcyje

    Ale ze te same, które już widzieliśmy to już zupełnie nikt. I jaka oszczędność kosztów.

    Choć przyznaję, smiechłem jak dżedaje szukają cosia co tworzy życie za pomocą wykrywacza metali. A szczególnie że to robivtylko Wookie. Sam. Całą planetę przeszukuje. Ręcznym wykrywaczem metali. Aż mi się żal zrobiło gościa.

    Z pozytywów- dżedaje mają motory, i to kilka, i nue przemieszczają się po lesie na piechotę. Tu mnie zaskoczyli.

    Rozwiązanie zagadki najgłupsze z możliwych, ale przynajmniej mamy crossover z "Rings of Pała". Smiechłem po raz drugi.

    Muzyka ktora leci z napisami to jakaś pomyłka. Aż sprawdziłem co ja paczam, a to jednak dalej stare warsy. Podobno.

    LINK
    • Re: Żodyn się nie spodziewał

      darth_numbers 2024-07-10 13:29:24

      darth_numbers

      avek

      Rejestracja: 2004-08-03

      Ostatnia wizyta: 2024-07-11

      Skąd:

      Finster Vater napisał:
      Muzyka ktora leci z napisami to jakaś pomyłka. Aż sprawdziłem co ja paczam, a to jednak dalej stare warsy. Podobno.
      -----------------------

      Wiem, że nam Gen-eXerom (dziadersom ) się ciężko do tej nowoczesnej muzy przekonać, ale posłuchaj. Mnie to też na początku totalnie odwaliło, potem zmiana o 180 deg (a może nawet o 360!!! )

      LINK
      • Re: Żodyn się nie spodziewał

        Finster Vater 2024-07-10 21:41:13

        Finster Vater

        avek

        Rejestracja: 2016-04-18

        Ostatnia wizyta: 2024-07-13

        Skąd: Kazamaty Alkazaru

        Zmianę o 360 stopni rozumiem jak najbardziej.

        I to nie chodzi o samą muzę, którą gdzie indziej można spokojnie wsłuchać w ramach cziloutu między jednym Dio a drugim, tylk oże ona tutaj zupełnie nei pasuje. Jeżeli miała podkreślić że coś (koniec z retrospekcyjami) się skończyło czy też jakiś smuteczek vel zrobić klimat, to nie, zupełnie się to nie udało. Coś leci w tle, pora na CS-a.

        Dla jasności wywodu - zobacz zakończenie sezonu 5 TCW, jak tu wszystko prawie że perfekcyjnie zagrało (dosłownie i w przenośni)

        https://www.youtube.com/watch?v=nOj6R4Yjkqk

        I puść sobie samą muzę potem

        https://www.youtube.com/watch?v=QE3AMWnfVXM

        Kiner to nie Williams, ale tutaj sie wzniósł na swój max, oczywiście przerabiając oryginalny motyw, żeby nei było - ale JAK.

        LINK
    • Re: Żodyn się nie spodziewał

      darth_numbers 2024-07-10 13:32:25

      darth_numbers

      avek

      Rejestracja: 2004-08-03

      Ostatnia wizyta: 2024-07-11

      Skąd:

      Finster Vater napisał:
      Rozwiązanie zagadki najgłupsze z możliwych
      -----------------------

      Potwierdzam. Durne ale zaczynam rozumieć o co im chodziło. Tyle, że nie wyszło. Odcinek moim zdaniem ratują inne aspekty, ale fabularnie, ech. Zresztą, kiedyś się o tym jeszcze pogada, jak się wszystko "uleży".

      PS sorry mogłem zamiast dwóch postów jeden zrobić...

      LINK
      • Re: Żodyn się nie spodziewał

        Finster Vater 2024-07-10 15:30:06

        Finster Vater

        avek

        Rejestracja: 2016-04-18

        Ostatnia wizyta: 2024-07-13

        Skąd: Kazamaty Alkazaru

        Są dobre momenty, i są oryginalne. Tylko te dobre nie są oryginalne, a oryginalne nie są dobre. Ogólnie widać że cały serial mógł być dobry, ale ponieważ leży montaż, scenariusz, dialogi to jest co najwyżej średni, taki w granicach 5/10. Za dużo rzeczy zostawili na ostani odcinek, i to nie ma szansy się udać.

        Ale, doceńmy, oszczędzono nam jednak w tym odcinku piosenki o mocy Many`go, duży plus.

        LINK
  • nie dali

    bartoszcze 2024-07-10 08:51:13

    bartoszcze

    avek

    Rejestracja: 2015-12-19

    Ostatnia wizyta: 2024-07-12

    Skąd: Jeden z Wszechświatów

    wszystkich odpowiedzi (zwłaszcza tych których się spodziewałem), ale wiele było całkiem OK

    i gdzie są wszyscy ci co narzekali, że po to dostaliśmy Wookiee-Jedi, żeby nie pokazać go walczącego?

    a jakby pierwsze wejście Koril w serialu było zza tego drzewa, to można się było wystraszyć jak na widok Maula

    LINK
  • Re: The Acolyte 1x07

    Sifo-Dyass 2024-07-10 09:50:01

    Sifo-Dyass

    avek

    Rejestracja: 2015-09-29

    Ostatnia wizyta: 2024-07-12

    Skąd: Tam gdzie wszystko się zaczęło...

    Cóż za historia!!!!.............2/10.

    Jako historyjka Sci-Fun taki średniak, jako część SW dramat i beznadzieja.

    LINK
  • Re: The Acolyte 1x07

    mkn 2024-07-10 13:03:59

    mkn

    avek

    Rejestracja: 2015-12-26

    Ostatnia wizyta: 2024-07-10

    Skąd: Wlkp

    Bardzo fajny odcinek.

    Spodziewałem, że po tych wszystkich teoriach i rozkminach rowiązanie zagadki okaże się rozczarowujące. Może nie doświadczyliśmy rozsadzających mózg twistów, ale wszystko zgrabnie wskoczyło na swoje miejsce, a odpowiedzi okazały się logiczne, satysfakcjonujące i miejscami lekkko zaskakuujące. Jestem zadowolony, czas na finał. Sol początek spoilera nie ma prawa tego przyżyć koniec spoilera

    LINK
  • Technicznie wywalone w kosmos, niezbyt interesujące

    darth_numbers 2024-07-10 13:26:17

    darth_numbers

    avek

    Rejestracja: 2004-08-03

    Ostatnia wizyta: 2024-07-11

    Skąd:

    Jednak najsłabszym elementem Akolity (Akolitki?) jest historia korzeni dziewczynek. OK OK wiemy o co chodzi, twórcy zamiarowali dać swojej opowieści jakiś mistycznie niesamowity, epicko - legendarny początek. Ale moim zdaniem było to zupełnie niepotrzebne. Wiedźmy mogły być. Dzieci również, ale ich pochodzenie to już za dużo. Dosłownie - wszystkiego jest za dużo i przez wepchanie do historii tylu tajemnic, niezrozumiałych motywacji, konfliktów interesów, rzecz zrobiła się zbyt gęsta i ociężała.

    Ogólnie odcinek jest BARDZO ambitny, to jest TO co moim zdaniem powinno oznaczać rozwój i ewolucja SW jako i "produktu" kultury masowej, ale też pewnej mitologii czy tego fikcyjnego świata (który do tej pory był bardzo płytki i powierzchowny w większości produkcji TV / kinowych). Nie działa to na 100%, nie ma szans, ale to jest krok we właściwym kierunku. Z tego też powodu dość ciężko się to ogląda. Historia BARDZO naciągana, ale dzięki warstwie techniczniej nie z tej ziemi, dla mnie osobiście było to strasznie emocjonujące. Wiem, że może się to wielu ludzion nie spodobać: Jedi to nieludzka organizacja, a sami Rycerze, no cóż, rycerscy nie są Jest to jednak taka wizja Zakonu za czasów Republiki, jaką sam Lucas chciał w Prequelach pokazać (moim zdaniem).

    Z rzeczy dobrych / bardzo dobrych: niesamowite mind tricks. Nowe i dziwaczne zastosowania Mocy. Jak bartoszcze mówi, Koril jest straszna. Bitwa z Wiedźmami, super. Walczący Czubaka, totalny odjazd. Świetnie zrealizowane, widać że ten gość to chodzący czołg. W ogóle po raz kolejny mamy przykład na sporą brutalizację SW. Ta walka podobnie jak starcie z Kimirem (Kim Ir Senem? ) jest strasznie brutalna. Koril katująca Sola, zadźgana mamuśka, miażdżony Torbin, aż mnie trochę skręcało. Nie było (do niedawna) takich okrutnych scen w SW. Wizualnie, aktorsko, pod względem zdjęć, montażu, reżyserii, FX/CGI, pełna profeska. Plus, Torbin wywijający mieczem jak huragan. OMG OMG.

    Ostatnia rzecz która na pewno wywali (ła) wielu z nas korki, to ten kawałek na zakończenie. Jak się zaczęło, pomyślałem sobie NO CHYBA ICH POSRAŁO. JUŻ NAWET STARWARSY JAKIŚ RAP I RNB NAJEŻDŻA. POZABIJAM. Ale byłem tak osłupiały, że nie wyłączyłem (wzięło mię przez zaskoczenie), że zacząłem słuchać i jest to TOTALNA BOMBA. Świetna piosenka, po prostu no czapki z głów. Wokale, melodie, produkcja, aranżacja, po prostu jakiś odjazd. Komiczne jest to, że rzecz niby gatunkowo totalnie biegunowo przeciwna SW, i to nie ma prawa działać, ale wytwarza tak nieziemski klimat, że jakimś CUDEM działa. Nowoczesny RnB kawałek grający pod niebieskie napisy końcowe, na tle gwiazd. Tego się nie spodziewałem. Moja ocena 10 / 10. Wspomnę jeszcze tylko że to nie jest jedyna rzecz w tym stylu odnosząca się do SW, coś podobnego słyszałem jakieś 4-5 lat temu. Przysięgam: utwór gospel / RnB z chórem w refrenie, który wbił mnie w glebę i EWIDENTNIE były odniesienia do / cytaty z muzyki SW (plus tekst!). Nie mogę tego za cholerę znaleźć, może mi ktoś pomoże, może ktoś kojarzy. Jak znajdę, podzielę się.

    Podsumowując: o wydarzeniach dalej G..NO wiadomo i pewnie nic się już nie dowiemy, Fabularnie słabe i kiepsko przemyślane. Tło dziewczynek, zmarnowany potencjał, podobnie jak i Wiedźmy. Za tę część to daję jakieś 3/10 i to MAX. Dodatkowe punkty za technikalia, aktorstwo, skuteczne manipulowanie emocjami widzów, wizualia, odważne i ambitne kroki twórców, koniec z traktowaniem publiki jak ludzi niedojrzałych, MUZYKA i KAWAŁEK KOŃCOWY. W sumie 8/10. Czytaj: nie film, bardziej Teledysk, ale Jak Zrobiony!

    No to by było na tyle i do następnego! (I tak nic się nie wyjaśni) Pozdro (idę słuchać wiecie co).

    LINK
  • "Musimy przeczesać pustynię!"

    rebelyell 2024-07-10 18:18:54

    rebelyell

    avek

    Rejestracja: 2009-12-01

    Ostatnia wizyta: 2024-07-12

    Skąd: Kovir

    Im większe budowanie napięcia i odwlekanie rozwiązania zagadki, tym większe rozczarowanie, gdy ono jest banalne i bez sensu, bo właściwie nie było żadnego powodu do tej rzezi. Ba, nawet pożar nie powinien się zdarzyć, chyba że to jakiś wyjątkowy kamień, bo łatwopalny Motywacje Sola są tak bezsensowne i nielogiczne, że głowa mała. No i niby jakim cudem pozostali uwierzyli mu w to, że bliźniaczkom coś grozi??

    Nie dość, że wątek tworzenia życia przez wiedźmy za bardzo miesza w lore, to cały wątek Skrybów jest słaby (na dodatek z drewnianą "dorosłą" aktorką), niepotrzebnie rozciągnięty i nudny, a serial nabiera rumieńców, dopiero gdy pojawia się motyw Sithów.

    Za to bardzo rozbawił mnie ręczny wykrywacz midichlorianów "Musimy przeczesać pustynię!" xD

    LINK
    • Re: "Musimy przeczesać pustynię!"

      bartoszcze 2024-07-10 18:22:06

      bartoszcze

      avek

      Rejestracja: 2015-12-19

      Ostatnia wizyta: 2024-07-12

      Skąd: Jeden z Wszechświatów

      Ale oglądałeś uważnie?
      Najpierw zapaliło się coś rozlanego na podłodze. Potem poszło po drzwiach i kablach.

      LINK
    • Re: "Musimy przeczesać pustynię!"

      Rusis 2024-07-10 20:18:18

      Rusis

      avek

      Rejestracja: 2004-02-28

      Ostatnia wizyta: 2024-07-12

      Skąd: Wrocław

      rebelyell napisał:
      Im większe budowanie napięcia i odwlekanie rozwiązania zagadki, tym większe rozczarowanie, gdy ono jest banalne i bez sensu, bo właściwie nie było żadnego powodu do tej rzezi.
      -----------------------

      A Ty jesteś pewien, że tam była jakaś rzeź? Bo ja widziałem jak siostrzyczki zemdlały po tym jak Indara je z głowy Kelnacca wywaliła. Nie zdziwię się jak się okaże, że one dalej żyją.

      LINK
      • Re: "Musimy przeczesać pustynię!"

        bartoszcze 2024-07-10 20:32:06

        bartoszcze

        avek

        Rejestracja: 2015-12-19

        Ostatnia wizyta: 2024-07-12

        Skąd: Jeden z Wszechświatów

        W sumie to nie jest wyjaśnione, czy one przeżyły, czy nie - Indara miała na głowie pokiereszowanego Torbina i Kelnaccę świeżo po opętaniu, a Sol Oshę
        Leżały bez ruchu, pewnie i bez przytomności. Na pewno takie łączenie się w Mocy mogło być wyczerpujące.

        LINK
      • Re: "Musimy przeczesać pustynię!"

        rebelyell 2024-07-10 21:24:34

        rebelyell

        avek

        Rejestracja: 2009-12-01

        Ostatnia wizyta: 2024-07-12

        Skąd: Kovir

        Rusis napisał:
        A Ty jesteś pewien, że tam była jakaś rzeź? Bo ja widziałem jak siostrzyczki zemdlały po tym jak Indara je z głowy Kelnacca wywaliła. Nie zdziwię się jak się okaże, że one dalej żyją.
        -----------------------

        W sumie to nie jestem, nie pomyślałem o tym, hmmm. Zatem jest możliwe, że przeżyły, ale w oczach Skryby (widzów, do momentu, gdy potwierdzi się ich inny los, również) są martwe, nie dziwota, skoro tak leżały ułożone w kopczyk no i nie zapominajmy, że tam ogień rozprzestrzenia się jak gotowski "Dziki ogień" (Cytuję: Bardzo zdradliwa substancja o olbrzymiej mocy – dziki ogień wsiąka w tkaniny, drewno, ciało, glinę, a nawet stal. Gdy zacznie płonąć nie można go w żaden sposób ugasić, dopóki sam się nie wypali, pływa również na powierzchni wody. Mówi się, że dziki ogień posiada niezależną wolę – ludzie nie są w stanie nad nim zapanować).

        LINK
      • Re: "Musimy przeczesać pustynię!"

        AJ73 2024-07-11 17:32:59

        AJ73

        avek

        Rejestracja: 2017-10-12

        Ostatnia wizyta: 2024-07-12

        Skąd: Strike Base XR-484

        To nie była (celowa) rzeź.
        Indara wyczuła tą więź między Kelnaccą i wiedźmami ale nie zdawała sobie sprawy, że ratując wookiego, zabije wiedźmy. Nie wiedziała, że tak to działa.

        Headland to potwierdziła :

        - "She didn’t know what was going to happen to them. All she was thinking was, “I have to save him.” Again, it starts to become a selfish want. “I must save this colleague of mine. I have to do this. If I don’t do this, then something terrible could happen to him. We’ve seen what they’re capable of. I’ve seen them do this to my Padawan. They’re now doing it to an incredibly powerful Jedi master. What do I do? Okay, I’m going to make this decision.”

        -Did she kill them?

        Headland: Yeah.

        LINK
        • Re: "Musimy przeczesać pustynię!"

          Rusis 2024-07-11 19:28:45

          Rusis

          avek

          Rejestracja: 2004-02-28

          Ostatnia wizyta: 2024-07-12

          Skąd: Wrocław

          Ok, no to w tej kwestii mam jasność
          Choć wolałbym się tego dowiedzieć z ekranu, a nie z wywiadu.

          LINK
          • Re: "Musimy przeczesać pustynię!"

            rebelyell 2024-07-11 19:37:40

            rebelyell

            avek

            Rejestracja: 2009-12-01

            Ostatnia wizyta: 2024-07-12

            Skąd: Kovir

            Ja tak samo, dlatego nie oglądam takich wywiadów, by sobie nie zaburzyć odbioru, bo czułbym się jakbym oglądał paradokument z komentarzem tłumaczącym co właśnie zobaczyliśmy na ekranie, a tu potem się okazuje, że w serialu muszą tłumaczyć takie rzeczy.

            LINK
            • Re: "Musimy przeczesać pustynię!"

              bartoszcze 2024-07-11 19:44:46

              bartoszcze

              avek

              Rejestracja: 2015-12-19

              Ostatnia wizyta: 2024-07-12

              Skąd: Jeden z Wszechświatów

              Z drugiej strony skoro do tego odcinka wszyscy uważali że całe plemię wiedźm zginęło...

              LINK
            • Re: "Musimy przeczesać pustynię!"

              AJ73 2024-07-11 20:02:43

              AJ73

              avek

              Rejestracja: 2017-10-12

              Ostatnia wizyta: 2024-07-12

              Skąd: Strike Base XR-484

              Po części się zgodzę, ale i nie
              Jeśli obejrzysz tą scenę ponownie, tą w której Indara "przerywa" więź opętania łączącą Kelnaccę z rytualnie kiwającymi się wiedźmami, to zauważysz w pewnym momencie, jak Indara robi "ruch głową", jakby "zrywała", bądź "przekierowywała" całą tą moc.
              A ponieważ wiedżmy miały "szeregowe połączenie", więc podstawy elektryki się kłaniają - jak walnie w jedną to lecą wszystkie jak po nitce. Coś jak ruskie lampki choinkowe. Wiem, bo kiedyś miałem takie

              Doprawdy nie ogarniam chłopaki, jak wy oglądacie ten serial

              LINK
              • Re: "Musimy przeczesać pustynię!"

                rebelyell 2024-07-11 20:10:46

                rebelyell

                avek

                Rejestracja: 2009-12-01

                Ostatnia wizyta: 2024-07-12

                Skąd: Kovir

                Akurat ja na początku myślałem, że zginęły, dopiero Rusis zasiał we mnie wątpliwość, ale miał rację, że z serialu to nie wynikało, bo słowa Sola nie są tu żadnym dowodem, skoro twierdził, że i Mae nie żyła No i to jest tylko jedna kwestia, a jak zapewne zauważyłeś ludzie mają wątpliwości w więcej niż jednej

                LINK
              • Re: "Musimy przeczesać pustynię!"

                SW-Yogurt 2024-07-11 22:46:50

                SW-Yogurt

                avek

                Rejestracja: 2011-05-19

                Ostatnia wizyta: 2024-07-12

                Skąd: Wrocek

                W szeregowym jak walnie jedna, to wszystkie gasną. Ale ogólnie nadal działają. ~

                LINK
                • Re: "Musimy przeczesać pustynię!"

                  Finster Vater 2024-07-11 23:53:33

                  Finster Vater

                  avek

                  Rejestracja: 2016-04-18

                  Ostatnia wizyta: 2024-07-13

                  Skąd: Kazamaty Alkazaru

                  Ale się nie świecą...

                  Niestety, dalej nie wiemy czy nić mocy to dobry przewodnik?

                  LINK
                  • Re: "Musimy przeczesać pustynię!"

                    SW-Yogurt 2024-07-12 20:36:59

                    SW-Yogurt

                    avek

                    Rejestracja: 2011-05-19

                    Ostatnia wizyta: 2024-07-12

                    Skąd: Wrocek

                    Trza obejść trupa lub wymienić i zaświecą aż miło. ~

                    Było iść w kierunku rdzenia z usuniętą kontrolą. A tak mamy un tas de bêtises, jak właśnie wyczytałem u Lady Agathy. No bo gdyby padnięcie jednej czarownicy powodowało wykopyrtnięcie się reszty, to dziw, że jeszcze jakieś były. Użycie Mocy zazwyczaj kojarzyło się z jakimś wysiłkiem również fizycznym; zwłaszcza w niewykwalifikowanych kultach bazujących na tradycji i rytuałach. Zatem gdyby jakiejś żyłka pękła lub serduszko przestało pikać, to cała grupa zaliczyłaby zgon wieki temu. ~

                    LINK
              • Re: "Musimy przeczesać pustynię!"

                Karaś 2024-07-11 23:56:06

                Karaś

                avek

                Rejestracja: 2007-01-24

                Ostatnia wizyta: 2024-07-13

                Skąd: София

                -Coś jak ruskie lampki choinkowe

                Argh, aż mi przypomniałeś to sprawdzanie lampki po lampce przed gwiazdką w nadziei, że znajdzie się przepaloną i wymieni. Główny powód, dla którego latami nie kupowałem żadnych lampek i dopiero w 2020 kupiłem jakieś najtańsze z pepco. Funny fact, baterie nadal włożone, a jak je wykopałem niedawno z szafy to nadal się żarzyły i to mimo wylanej na biegunie baterii xD

                LINK
                • Re: "Musimy przeczesać pustynię!"

                  AJ73 2024-07-12 22:50:43

                  AJ73

                  avek

                  Rejestracja: 2017-10-12

                  Ostatnia wizyta: 2024-07-12

                  Skąd: Strike Base XR-484

                  -Argh, aż mi przypomniałeś to sprawdzanie lampki po lampce przed gwiazdką w nadziei, że znajdzie się przepaloną i wymieni.

                  No, tak było . Ale jedno trzeba oddać ruskiej technice - trzymały się. Później nastała era taniego chińskiego g*wna po 5 zeta. Znaczy lampek. I one - znaczy te kabelki na których było po sto lampek wielkości 20 groszy każda, rwały się już przy pierwszej próbie owinięcia nimi choinki. Ba, rwały się zanim człowiek próbował je rozplątać po wyjęciu z szafy.
                  A jeśli, JEŚLI zdarzył się CUD, i udało się je rozplątać i jeszcze założyć na choinkę, to zaraz, dosłownie na momencik przed włączeniem okazywało się, że kabelki wyleciały z tego małego pudełeczka do którego były podpięte, tego którym regulowało się jak szybko mają mrugać.
                  Jak bum dydydy, nigdy w życiu tak nie kląłem jak właśnie wtedy, w takich sytuacjach. Nawet teraz mnie telepie, jak sobie przypomnę

                  LINK
    • Re: "Musimy przeczesać pustynię!"

      darth_numbers 2024-07-10 20:42:10

      darth_numbers

      avek

      Rejestracja: 2004-08-03

      Ostatnia wizyta: 2024-07-11

      Skąd:

      rebelyell napisał:
      Motywacje Sola są tak bezsensowne i nielogiczne, że głowa mała. No i niby jakim cudem pozostali uwierzyli mu w to, że bliźniaczkom coś grozi??
      -----------------------

      Moim zdaniem autorzy scenariusza chcieli pokazać Jedi jako nie do końca świętych i wciągnąć publikę w grę emocjonalną. Ale przy okazji nie zrobić z Jedi totalnych inkwizycyjnych złoczyńców. Sytuacja jest ciężka z punktu widzenia fabuły. Jest organizacja, która nie wiadomo jakim prawem rości sobie monopolistyczne prawa do cennych zasobów. Które to zasoby, tak się składa, są żywymi i świadomymi istotami. W bajce powinno być tak, że każdy rodzic dowiedziawszy się o tym, że jego dziecko zostało "pobłogosławione" Moco-Czujnością, ze łzami radości w oczach odda swojego dzidziusia tym Kapłanom niewiadomo czego. Z tym, że dziś takie rozwiązanie fabularne nie wchodzi w grę po prostu, gdyż ponieważ jest WERY KRIPI. Więc co pozostaje: Jedi wykrywają "swojego", mówią - oddawać, jak się starzy nie zgadzają, szybka amputacja i dzieciak leci na Coruscant. Tak byłoby realistycznie, ale nie do zniesienia, dla nikogo, ani widowni, ani autorów, ani finansujących wszystko księgowych. WIĘC - Trzeba zrobić MIX: nie wszyscy rodzice chcą oddać dzieci (o dziwo!! (ironicznie)), ale nawet ci co nie chcą, mają szerokie horyzonty i są gotowi na poświęcenie i decyzję zostawiają małym dzieciom, które niby same mają się zdecydować na los cholera wie jaki. ABSURD. Co gorsza, nawet grupa w pewnym sensie konkurencyjna wobec Jedi i EWIDENTNIE będąca obiektem prześladowań (Wiedźmy) w jakiś sposób chcą pójść Jedi na rękę. Jedi muszą być przedstawieni jako osoby i słabe (Sol pragnie ucznia i jest targany zakazanymi emocjami), i jednocześnie powodowane szlachetnymi pobudkami (lub same sobie po prostu wmawiające takie kłamstwo).
      O tym właśnie myślałem pisząc o gąszczu fabularno ideologicznym, z którego jest bardzo trudno wyjść. Trzeba mieć jakiś mechanizm zabrania tych dzieci nie do końca zgodnie z wolą ich czy rodziców. Jedi więc targani słabościami udają, że mają szlachetne pobudki. Argumentacja Sola jest słaba jak diabli (dziewczynki w niebezpieczeństwie, JAKIM??!!), widzi to jego Ekipa (Trinity twierdzi, że dzwoniła do Centrali, i że mają zostawić Wiedźmy w spokoju), widzi to publika (wiadomo), ale każdy udaje że wszystko jest OK. Finalny efekt jest taki, że od kłamstwa do kłamstwa idziemy do tragedii: masakra bez sensu, Jedi postanawiają "powiedzieć Prawdę", publika czuje się oszukana i rozczarowana błahym w sumie rozwiązaniem zagadki.
      Moim zdaniem cel był właśnie taki: wciągnąć publikę w grę emocjonalną na meta-poziomie, widzimy słabość argumentów Jedi, przenosimy to na "słabość scenariusza" bo przecież Jedi nie mogą być aż tak beznadziejni. No cóż, może wlaśnie mogą. Historia korzeni dziewczynek jest słaba, bo spodziewaliśmy się bitwy i zdecydowanych graczy, silnych na swoich stanowiskach. Jedi chcą zabrać dzieci, Wiedźmy nie chcą dać. Autorzy nie chcieli pójść na całość więc osłabiono Jedi, osłabiono Wiedźmy. Zamiast DUEL OF THE FATES na pełnej K...IE dostaliśmy starcie ludzi z własnymi słabościami, i dlatego to jest takie "rozmemłane". To jest, (oczywiście) jedna z możliwych interpretacji, a nie jakaś Prawda Ostateczna, od razu mówię.

      LINK
      • Re: "Musimy przeczesać pustynię!"

        bartoszcze 2024-07-10 20:51:53

        bartoszcze

        avek

        Rejestracja: 2015-12-19

        Ostatnia wizyta: 2024-07-12

        Skąd: Jeden z Wszechświatów

        Od rana widzę interpretacje kolonialistyczne całej sytuacji. Plus postawa Indary o nieingerowaniu jest tak bardzo trekkiesowska.

        LINK
        • Re: "Musimy przeczesać pustynię!"

          darth_numbers 2024-07-10 22:29:02

          darth_numbers

          avek

          Rejestracja: 2004-08-03

          Ostatnia wizyta: 2024-07-11

          Skąd:

          bartoszcze napisał:
          Od rana widzę interpretacje kolonialistyczne całej sytuacji.
          -----------------------

          Zgoda, pasuje idealnie. Ale tez niekonsekwencja ze strony autorów jest wkurzająca. Postawa Jedi zarówno w odc. 3 jak i na początku 7 jest bardzo agresywna i dominująca. Nie wiedzieć czemu nagle odpuszczają. Telefon do Centrali to zmienił. Dynamika sytuacji została znacznie osłabiona. DLATEGO konflikt jest osłabiony, i jego strony też. W konsekwencji rozwiązanie też. Można powiedzieć że rzecz wymyka się spod kontroli, a nie że mamy dominujących technologicznie i kulturowo najeźdźćów, którzy biorą co chcą (to by było lepsze i co było sugerowane - uciekające na bezludzie Wiedźmy).

          Plus postawa Indary o nieingerowaniu jest tak bardzo trekkiesowska.
          -----------------------

          Prawda. Ale tak jak wyżej.

          LINK
      • Re: "Musimy przeczesać pustynię!"

        rebelyell 2024-07-10 21:44:46

        rebelyell

        avek

        Rejestracja: 2009-12-01

        Ostatnia wizyta: 2024-07-12

        Skąd: Kovir

        darth_numbers napisał:
        Moim zdaniem autorzy scenariusza chcieli pokazać Jedi jako nie do końca świętych i wciągnąć publikę w grę emocjonalną. Ale przy okazji nie zrobić z Jedi totalnych inkwizycyjnych złoczyńców.
        (...)
        Jedi muszą być przedstawieni jako osoby i słabe (Sol pragnie ucznia i jest targany zakazanymi emocjami), i jednocześnie powodowane szlachetnymi pobudkami (lub same sobie po prostu wmawiające takie kłamstwo).

        -----------------------

        Rozumiem zamysł, lecz uważam, że wykonanie zostało kompletnie położone. Klasyczny motyw "greckiej tragedii" jest często powielany w kinie i serialach, gdy oglądasz cały w nerwach, wiedząc że cokolwiek bohater(-owie) zrobią i tak nie unikną dramatu. Tutaj tego nie zaobserwowałem, zrobiono po prostu totalnego głupca z Sola. Żeby jeszcze dokonał tego w wyniku nagłego impulsu, zaskoczony sytuacją (to już bardziej Anakin odcinający dłoń Windu tutaj działał), ale nieeee, on się upiera, chociaż wszyscy mu mówią NIE, ba, nawet Rada Jedi (czyli tutaj nie oni zawalili i nie przybliżyli Zakonu do upadku), uważana za skostniałą przez QGJ.


        darth_numbers napisał:
        Finalny efekt jest taki, że od kłamstwa do kłamstwa idziemy do tragedii: masakra bez sensu, Jedi postanawiają "powiedzieć Prawdę", publika czuje się oszukana i rozczarowana błahym w sumie rozwiązaniem zagadki.
        -----------------------

        To jest jeden z moich zarzutów: nie masz bomby, którą zaskoczysz pozytywnie widzów, nie zachowuj się jakbyś miał i nie buduj napięcia przez 6 odcinków, marnując przy okazji krótki czas ekranowy na powielanie kilku retrospekcji, bo to jest żenada i dodatkowe rozczarowanie. Rozwiązując sprawę szybciej, a nie zachowując się, jakby to była główna atrakcja serialu, można by skupić się na tym, co serial ma najciekawsze: wątek Sithów, o których to ponoć miał być serial.

        LINK
    • Re: "Musimy przeczesać pustynię!"

      Karaś 2024-07-10 21:52:25

      Karaś

      avek

      Rejestracja: 2007-01-24

      Ostatnia wizyta: 2024-07-13

      Skąd: София

      -Motywacje Sola są tak bezsensowne i nielogiczne, że głowa mała.

      Uważam, że to wkurzająca i tragicznie zagrana postać, ale do motywacji nie mogę się przyczepić. Brzmi jak przeciętny człowiek. Ileż można młócić psychopatów, ambitnych, blablabla, dajcie mi zwykła głupotę!

      LINK
    • Re: "Musimy przeczesać pustynię!"

      AJ73 2024-07-10 22:12:09

      AJ73

      avek

      Rejestracja: 2017-10-12

      Ostatnia wizyta: 2024-07-12

      Skąd: Strike Base XR-484

      -Motywacje Sola są tak bezsensowne i nielogiczne, że głowa mała.

      Nie nie są.

      Sol po prostu uległ wrażeniu widząc to co zobaczył, że wiedźmy ucząc czarnej magii dziewczynki, krzywdzą je.
      Nie wiem, może włączył mu się instynkt ojcowski, stąd emocje przesłoniły mu zdroworozsądkową ocenę sytuacji, może faktycznie jakiś początek więzi mocy między nim a Oshą właśnie widzimy - takie rzeczy były już wcześniej w non-canon = Revan i Bastila przykładowo.
      Indara to widzi, i gdyby nie Torbin wskakujący na speeder, wszyscy wrócili by na Coruscant. Niestety, reakcja Sola była instyktowna, bo decydując się na pościg za Torbinem w gruncie rzeczy, realizował swój własny plan - koniecznie chciał zabrać Oshę.

      LINK
      • Re: "Musimy przeczesać pustynię!"

        Kathi Langley 2024-07-10 22:42:21

        Kathi Langley

        avek

        Rejestracja: 2003-12-28

        Ostatnia wizyta: 2024-07-12

        Skąd: Poznań

        AJ73 napisał:
        Sol po prostu uległ wrażeniu widząc to co zobaczył, że wiedźmy ucząc czarnej magii dziewczynki, krzywdzą je.
        Nie wiem, może włączył mu się instynkt ojcowski, stąd emocje przesłoniły mu zdroworozsądkową ocenę sytuacji, może faktycznie jakiś początek więzi mocy między nim a Oshą właśnie widzimy - takie rzeczy były już wcześniej w non-canon = Revan i Bastila przykładowo.
        Indara to widzi, i gdyby nie Torbin wskakujący na speeder, wszyscy wrócili by na Coruscant. Niestety, reakcja Sola była instyktowna, bo decydując się na pościg za Torbinem w gruncie rzeczy, realizował swój własny plan - koniecznie chciał zabrać Oshę.

        -----------------------

        Tłukłam to dzisiaj na Kantynie:
        Po pierwsze, planeta jest anormalnym miejscem w Mocy. Skoro ożywają tam rzeczy które nie powinny, skoro można robić tam rzeczy uchodzące za cuda, to i sama Moc może tworzyć halucynacje i zwidy. W zwykłych warunkach Sol może by się przejął lecz podporządkował, ale tutaj więź w Mocy z Oshą była wzmocniona, i jest głównym powodem jego nieracjonalnych zachowań. Po tym jak odkrył że są powiązani Mocą zachowywał się jakby miał klapki na oczach.

        LINK
      • Re: "Musimy przeczesać pustynię!"

        Smok Eustachy 2024-07-11 03:11:27

        Smok Eustachy

        avek

        Rejestracja: 2017-02-13

        Ostatnia wizyta: 2024-07-12

        Skąd: Oxenfurt

        Słusznie Ponarzekajmy o Filmach zauważa że serial jest bezbwznadziejny w charakterystyczny sposób, który budzi zainteresowanie. Jest on bowiem wytworem innej cywilizacji, co czyni go ciekawym poznawczo.

        LINK
  • Okiem fanboya

    AJ73 2024-07-10 20:13:38

    AJ73

    avek

    Rejestracja: 2017-10-12

    Ostatnia wizyta: 2024-07-12

    Skąd: Strike Base XR-484

    Fajna ta retrospekcja była. Jednak d*py nie urwała. Kurde, tyle już teorii fanowskich narosło wokół Brendok mystery, tak bardzo został napompowany balonik hipotez, że można by pokusić się o wpis do jakiejś ja wiem ?, księgi mitów chyba. Legendarnych.
    Master Sol, niczym w dramacie okazał się postacią ... dramatyczną . zgodnie z wcześniejszymi domysłami. Matka Indara o dziwo, okazała się postacią dobrą - wbrew wcześniejszym (nawet szalonym ) spekulacjom. Torbin w pewnym sensie stał się katalizatorem - gdyby nie wsiadł i nie pognał jak szalony rowerem Wigry, być może cała dżedajowa ekipa wróciła by grzecznie na Coruscant, jak Zakon przykazał. Kelnacca ku zaskoczeniu chyba wszystkich, był tym opętanym - nie ściania-Torbin.

    No więc tak, Dxun wajb na pełnej miałem widząc tą świątynię od zewnątrz. Mamy pokazane "tworzenie się więzi" między młodym Solem a jego przyszłą padawanką. Indarę, która dostrzega zbyt emocjonalne zaangażowanie się Sola w całą tą sytuację. Torbina, który nie był gotowy na tą misję. Koril, która ewidentnie nastawia Mae przeciwko Oshe. Aniseyę, która ostatecznie akceptuje decyzję córki (by stać się Jedi) tym samym stając w opozycji do całej wspólnoty. Wreszcie, Kelnaccę z mieczem świetlnym in action - to było po prostu świetne !.

    Największy tłist ? - Sol zabijający Aniseyę. Tu przyznam, że mnie zaskoczyło.

    Największy kozak ? - Koril, oczywiście

    ...

    Jeden odcinek został do końca sezonu, czyli co - wracamy na Bal`demnic ?. Ale wcześniej chyba do Mae i Sola, który mam obawę - zginie w finale. W którym musi, po prostu musi dojść do konfrontacji. A to oznacza, że Mae znając kryjówkę Qimira, wyjawi lokalizację Solowi.
    Ciekawe, czy Vernestra "rescue team" zdąży ?

    A, no i wreszcie TRUE master. David Harewood czy James Henri-Thomas ?. Bo chyba nie było ich jeszcze na ekranie, a wymieniani w obsadzie są.

    LINK
  • Kosmiczna ŻENADA

    cwany-lis 2024-07-10 20:37:32

    cwany-lis

    avek

    Rejestracja: 2003-07-31

    Ostatnia wizyta: 2024-07-12

    Skąd: Sopot

    Uczyniłem sobie przykrość zaczytując się w spekulacjach fanów odnośnie wydarzeń w klasztorze czarownic. Bastionowicze wykreowali tyle ciekawych możliwości, że gdy w końcu serial wyjaśnia tajemnice to czyni to w sposób tak przykry, banalny i żałosny, że aż zaniemówiłem "z wrażenia".

    Cała oś konfliktu sprowadza się do naburmuszonego padawana, któremu nie w smak zbieranie mchu paproci i snucie się z wykrywaczem metalu po przepięknych lasach rodem z trójmiejskiego parku krajobrazowego.

    Mało tego - okazuje się, że świątynia czarownic autentycznie poszła z dymem z powodu rozbitej lampy naftowej, która doprowadziła do sekwencji wybuchów i eksplozji generatora.

    I co najgorsze, ale tego się spodziewałem - te dwie tajemnicze postacie podczas rytuału to poprostu statystki, "stare baby", nikomu tam podczas pisania scenariusza nie stać na jakąkolwiek finezję, cokolwiek co wykorzysta ogrom wykreowanego już uniwersum.

    I gwóźdź do trumny - całe to kłamstwo Jedi to po prostu zamiecenie pod dywan bałaganu, ot nad rozlanym mlekiem nie ma co płakać.

    Kto wie, może ostatni odcinek to wszystko naprostuje, może doda chociaż jakiś niuans, chociaż coś intrygującego do diaska!

    Co mi się podobało? Tradycyjnie fajnie się biją, tłuką i leją. Swój urok też miała banalność misji Jedi, zbieranie próbek, skanowanie i jedzenie w kółko tych samych potraw na peryferiach galaktyki.

    I kim są ostatecznie te czarodziejki? Oby ostatni odcinek dał jakieś solidne wyjaśnienie albo jakieś przyzwoite podsumowanie całej tej historii.

    Na razie jestem rozczarowany banalnością tego projektu.

    LINK
    • Re: Kosmiczna ŻENADA

      bartoszcze 2024-07-10 20:48:15

      bartoszcze

      avek

      Rejestracja: 2015-12-19

      Ostatnia wizyta: 2024-07-12

      Skąd: Jeden z Wszechświatów

      Jednak troszeczkę płaczę, że pomysły twórców nie dorosły do wyobraźni fanów

      Oś konfliktu zaczyna się od naburmuszonego padawana, ale on sam na nic nie wystarcza. Dużo większą rolę odgrywają niespełnione uczucia patronowskie Dżedaja, nadmiar (deklarowanych) dobrych chęci oraz tragikomedia pomyłek. Jak to w życiu, największe tragedie biorą się z nagromadzenia drobiazgów, które same w sobie...

      A jeżeli komuś za mało grupy wiedźm, które dzięki Mocy (i innym sekretom) robią to, co widzieliśmy... OK, każdy ma własne oczekiwania (też miałem! i nie straciłem). W końcu najprościej wrzucić na koniec jakąś Abeloth

      LINK
      • Re: Kosmiczna ŻENADA

        cwany-lis 2024-07-10 21:55:59

        cwany-lis

        avek

        Rejestracja: 2003-07-31

        Ostatnia wizyta: 2024-07-12

        Skąd: Sopot

        To wszystko jest nam prezentowane w tak siermiężnej formie, że chyba zwyczajnie nie zauważam tych wszystkich korelacji.

        Liczyłem jednak po cichu na jakąś sith-tajemnice a dostałem jakiejś ciężkie dialogi i ową banalność ludzkiego żywota. Ale to są gwiezdne wojny, tu powinna odpalić się jakaś Świątynia Rakatan z teleportami, artefakty Sithów, gwiezdne krążowniki i demony ciemnej strony! A co dostajemy - bardzo dziwnie skradającego się jedi azjate "czuję z nią więź mocy" i mistrzynię "ho ho rada jedi nie wyraziła zgody".

        Żeby chociaż dialogi były takie jak w Andorze.

        A wiedźmy? Ok, ciekawy koncept, w Legendach takie sekty użytkowników mocy też być prezentowane, tu mamy jakieś astralne duchy, ale znów, nic o nich nie wiemy, nawet o co się toczyła stawka i jaki miał być efekt końcowy rytuału. Ostatni odcinek może coś wyjaśni.

        LINK
        • Re: Kosmiczna ŻENADA

          rebelyell 2024-07-10 21:58:54

          rebelyell

          avek

          Rejestracja: 2009-12-01

          Ostatnia wizyta: 2024-07-12

          Skąd: Kovir

          cwany-lis napisał:
          w Legendach takie sekty użytkowników mocy też być prezentowane, tu mamy jakieś astralne duchy, ale znów, nic o nich nie wiemy, nawet o co się toczyła stawka i jaki miał być efekt końcowy rytuału. Ostatni odcinek może coś wyjaśni.
          -----------------------

          Żebyśmy się nie zdziwili xD

          LINK
        • Re: Kosmiczna ŻENADA

          Karaś 2024-07-10 22:05:38

          Karaś

          avek

          Rejestracja: 2007-01-24

          Ostatnia wizyta: 2024-07-13

          Skąd: София

          Dialogi są tak złe, że zaczęły mi się podobać - tym bardziej, że od piątego reszfa wypada już lepiej, to można mieć frajdę z nawalonego jak stodoła solą, który z czapy zaczyna płakać że czuję z nią więź i koniecznie musi ja porwać.

          A te smierciozercy to pewnie ciała astralne i w sumie gitara bo tego brakowało w tych wszystkich przenosinach świadomości xD

          LINK
        • Re: Kosmiczna ŻENADA

          bartoszcze 2024-07-10 22:05:54

          bartoszcze

          avek

          Rejestracja: 2015-12-19

          Ostatnia wizyta: 2024-07-12

          Skąd: Jeden z Wszechświatów

          Zaryzykuję hipotezę, że dopełnienie rytuału (i wypalenie tego znaku) pozwalało na łączenie się z pozostałymi członkami (członkiniami?) plemienia w ramach power of many. Wiele więcej o tym się nie dowiemy z tego serialu, bo to nigdy tak nie działa...

          LINK
  • Okej

    Karaś 2024-07-10 20:42:12

    Karaś

    avek

    Rejestracja: 2007-01-24

    Ostatnia wizyta: 2024-07-13

    Skąd: София

    Czyli idą w Plagueisową kreację życia połączoną z lore IX epizodu i diadami. Czyli tak, jak tu wcześniej pisaliśmy. Chyba że czymś zaskoczą.

    Ogólnie znowu nie było źle. Aktorsko nadal dramat, ale nie jest to niespotykane w starłorsach. Historia też całkiem się układa, choć sam storytelling należy do mocno kulawych, ale ujdzie. Może też po części odnoszę takie wrażenie przez pierwsze cztery odcinki, więc piszę ogólnie, bo tutaj nawet nawet robi sens, np. nagła ucieczka w lesie Torbina jest uzasadniona wcześniejszym wejściem mu do głowy itd. Nie wiem czemu futrzaka uznali za najgłupszego co prawda xD choć się domyślam.

    Podoba mi się głównie pod względem pokazywania jakimi zwyrolami naprawdę byli dżedaje. No, może jeszcze nie ten poziom, ale historia ich upadku to jedna z najlepszych rzeczy w starlorsach i zawsze cieszy gdy coś gdzieś ktoś do tego dokłada.

    Generalnie, od piątego odcinka to zupełnie inny serial, taki który można obejrzeć i nawet się może podobać. Jakby cały był taki to no no

    LINK
  • Średniawka

    Rusis 2024-07-10 21:09:35

    Rusis

    avek

    Rejestracja: 2004-02-28

    Ostatnia wizyta: 2024-07-12

    Skąd: Wrocław

    Od początku serialu było budowane napięcie w związku z tym co się tak na prawdę zadziało na Brendok. Jakie wydarzenie tak wstrząsnęło Jedi, że niektórzy wiele lat później się z tego nie otrząsnęli. Czy tam rzeczywiście była rzeź? No budowano napięcie, balonik puchł i... pękł? Nie wiem czego się spodziewałem po rozwiązaniu tej historii, ale chyba czegoś większego, co by robiło na mnie wrażenie - a tak dostaliśmy rozwiązanie, które jest zwyczajnie.. średnie. Nie pomaga w tym sytuacja, że tak na prawdę sporą część odcinka to są te same retrospekcje widziane z innego ujęcia - marnujemy czas ekranowy, którego i tak nie jest dużo.

    To co mnie ciekawi natomiast to czy siostrzyczki przeżyły i tylko zemdlały czy też nie żyją.

    LINK
    • Re: Średniawka

      Horus 2024-07-11 07:46:55

      Horus

      avek

      Rejestracja: 2006-04-15

      Ostatnia wizyta: 2024-07-12

      Skąd: Zabrze

      Co jest zabawne to to, że można to było zrobić o wiele lepiej nie zmieniając prawie nic. Wystarczyłoby gdyby Kelnacca zabił jakiegoś innego Jedi pod wpływem opętania, albo chociaż odrąbał Torbinowi jakąś kończynę, Torbin mógłby mieć jakiś lepszy powód żeby chcieć wrócić na Coruscant, Sol rzeczywiście bronił się przed Wiedźmami i zaczął tę rzeź, której, tak jak mówisz, właściwie nie było. Relacja Oshy z Solem też mogłaby mieć jakieś podstawy inne niż pseudoromantyczne "Zobaczyłem, ja ją chcę". W serialu wydaje się że Sol ma traumę związaną z ogniem, a ten pożar był taki jakiś... malutki . Na wszystkim przyoszczędzili.

      LINK
  • Znaki

    Carth Onasi 2024-07-10 21:51:03

    Carth Onasi

    avek

    Rejestracja: 2006-04-02

    Ostatnia wizyta: 2024-07-12

    Skąd: Kraków

    Kilka odcinków temu mogliśmy zobaczyć, że w siedzibie Wookieego znajdowały się znaki, podobne do tych, jakie zdobiły lica wiedźm. Czyżby w jakimś stopniu zabracza (brzmi prawie jak "sobacza"... Na drzwi się nie oglądaj, nasienie sobacze... ) matka, odcisnęła na nim swoje piętno, nawet wtedy, gdy na skutek działań Indary, straciła ona już nad nim kontrolę? W pewien sposób nasuwa mi to trzęsącą się dłoń Zannah po jej pojedynku z Bane`m - dawne, legendarne czasy, gdy fani zastanawiali się, czy Bane aby nie zrealizował swego celu, by żyć dalej.

    A sam odcinek ok, bez rewelacji, ale podoba mi się realizacja walk i pojedynków - w tym akurat aspekcie serial trzyma dobry poziom. Trochę może zabraknąć czasu, by odpowiedzieć na wszystkie pytania i wątpliwości.

    LINK
  • Wywiad

    mkn 2024-07-11 06:32:24

    mkn

    avek

    Rejestracja: 2015-12-26

    Ostatnia wizyta: 2024-07-10

    Skąd: Wlkp

    Leslye Headland udziela bardzo interesujących wywiadów. Kolejny opublikowany po 7 odcinku:
    https://nerdist.com/article/the-acolyte-showrunner-leslye-headland-interview/

    Opowiada m.in. o konwergencji, o tym jak bliźniaczki mają się do Anakina, o motywacjach bohaterów i o tym czego możemy się spodziewać w finale.

    Okay, this is not even my question. It is Sol’s: “The twins, where did they come from? How were they created?”

    [...]Tune in next week. We definitely aren’t going to leave you hanging. You do a show like this, you take a lot of risks, you don’t really save a lot of those types of questions for season two. [...]

    This one’s for me. I’ve been waiting many years for Darth Plagueis to show up. Do you know how the whole story of the galaxy far, far away, from The Acolyte to him training Palpatine, connects?

    Yes, I do. If I continue to get to tell this story, I know how I would like that to play out. And I would say I think it’s pretty complicated and messy.

    LINK
  • Tak naprawdę

    Krogulec 2024-07-12 19:08:13

    Krogulec

    avek

    Rejestracja: 2003-01-05

    Ostatnia wizyta: 2024-07-12

    Skąd: Szczecin

    ten serial jest naprawdę dobry i gdyby Filoni to zrobił w 2015 to byłby obecnie powszechnie uznawany za religijną relikwię jak totalnie mierne w porównaniu do Acolyte TCW. Hejt tropiących woke trwa mimo że ostatecznie wychodzi, że "zakon lesbijskich wiedźm" to faktycznie fanatyczki, użytkowniczki ciemnej strony i groźne istoty. No ale hejt nie zna rozumu więc co z tego? Krytyka przeszła na wykrywacze metalu, to że Torbin narzekał na zbieranie próbek i inne coraz bardziej rozpaczliwe poziomy. Serial nie jest oczywiście jakoś wybitny ale całkowicie się broni.

    Ludzie narzekają a hołubią jakieś totalne szajsy w typie GOT czy słabizn o zombiakach... To jest przyzwoity serial z przyzwoitą fabułą na poziomie średniego serialu, bez większych dziur, bez wielkich pretensji do bycia alfą i omegą co się ceni. Nie widzę żadnych błędów także w tym odcinku. Forteca wybuchła od pożaru i nic w tym dziwnego. Sytuacja z Wiedźmami dobrze pokazana jako dylemat moralny Jedi: mogli je zostawić w spokoju ale wtedy zostawiają parę dzieci prawdopodobnie z próbówki albo stworzonych w jakimś ciemnym rytuale na pożarcie użytkowniczek ciemnej strony... Zainterweniowali i Sol nieco pospiesznie zabił Matkę, ale ta właśnie zamieniała się w czarną zjawę więc szczerze? Jak dla mnie w pełni uzasadniony atak, choć rozumiem jego dylemat moralny i późniejsze wyrzuty sumienia. To że wiedźmy zginęły przez to co zrobiła Indara jak rozumiem (wygrała z nimi bitwę na zmysły mocy i uwolniła Kelnaccę zabijając je) to jest dużo bardziej darksajdowe z jej strony, może dlatego Indara potem była taka spięta i gotowa bić Sola... Wcale nie widzę jej w tym wszystkim jako tej dobrej, ale to całkiem dobrze napisane postacie bo żadna nie jest bez skazy, nawet Sol którego intencje są bezsprzecznie dobrze postępuje lekkomyślnie i zabija raczej bez sensu... Ogółem fajnie też że pokazali wiedźmy inne niż dathomirskie.

    I nie widzę tu ŻADNEJ IDEOLOGII w tym serialu ponad typowe starwarsy. Niestety ludki jak Critical Drinker i inni którzy skazali ten serial na bycie ośmieszanym za wszystko dorabiają masę komicznych teorii. A wychodzi na to, że głównym i jedynym zachowującym się empatycznie bohaterem jest tu mężczyzna czyli Sol, do tego wiedźmy okazują się być dość mocno skore do walki i bardzo groźne, wcale nie są jednoznacznie dobre jak wmawiał on i wielu walczących z woke że to jakaś laurka dla matriarchatu.... Fajnie też wybrnęli, że te dzieci są stworzone przez źródło mocy a nie wcale technikę mocy jak Anakin przez Plagueisa (przypomnę, że to był koronny powód do hejtu przy pierwszych odcinkach). Szanuję też za wyjaśnienie, że Jedi mają prawo testować dzieci ale przy zgodzie matki, bo wcześniej wychodzili trochę na porywaczy. Według mnie jedyne co można zarzucić temu serialowi to że nie jest wybitny i szczególnie odkrywczy, jest po prostu jak dobra historia na poziomie niezłych komiksów, książek Star Wars. Ale to bardzo wiele. Cały Mandalorian jest moim zdaniem nudniejszy i zdecydowanie gorzej napisany tylko jest jak spaghetti western więc się chłopcy boją skrytykować. To jest po Andorze jedyny solidny serial od Disneya jak dotąd. Nawet dałbym twórczyni do zrobienia seriale z KOTORa, tylko większy budżet i lepszą scenografię i kostiumy. Ale sądzę, że dałaby radę bo rozumie Galaktykę całkiem nieźle i pokazała jej strony których wcześniej casuale nie znały bo oglądały tylko filmy i seriale. A na poziomie EU nie ma tu nic niezwykłego i niespotykanego.

    Ogółem mocne 8/10.

    LINK

ABY DODAĆ POST MUSISZ SIĘ ZALOGOWAĆ:

  REJESTRACJA RESET HASŁA
Loading..