Forum

Tłusty Czwartek

Właśnie się dowiedziałem , że dziś jest Tłusty Czwartek. Jakoś nigdy nie rozumiałem idei tego święta , polegającego tylko na jedzeniu W każdym razie proponuję tu pisać , ile pączków dzisiaj zjedliście

narazie 1

tylko
i smaczego wam !!!!

A ja narazie zero :D

Ale tez smacznego :]

ja narazie

zjadłem ze 2 pączki
może wiecej zjem wieczorem

Ja na razie jestem

w pracy... zjadłem tu już 3 ale jeszcze z 2 sobie dojem... potem do domu, potem do babki, potem do mojej dziewczynu (chciała mnie wyciągnąć do swojej babki ale powiedziałem że byłem z nią na dyskotece i nigdzie indziej nie mam zamiaru iść) ..... no to z 80 pączków dziś zjem ....

A ceta pewnie dba o linie

spoko

zjadałam tylko dwa
jeden na jeden pośladek
drugi na drugi

ja żadnego

a już u mnie w robocie proponowali! Dziś nie zjem pączka bo to tłuczy a ja się msuzę oszczędzać! A co do idei to jest jasna izie post więc trzba się natykać...

Błeee....

Nie lubię pączków, są obleśne... nie dość że się cała morda i palce brudzą, to jeszcze wywołują nadciśnienie i ogulnie są niezdrowe.

Ani jednego pączka nie zjem. Właściwie to gdiześ od... 3 lat nie miałem pączka w ustach.

(i dopiero dzisiaj się dowiedziałem że TCz jest )

No ja tez niedawno skminilem

ze tlusty czwartek, ale paczuszka sobie nie odmuwie Toz to smaczne jest Calu jak mozesz tego nie lubic

niedobre są...

Smakują jak... pączki... :/ a po za tym jak już wspomniałem morda i palce się kleją od nich... po za tym pączki śmierdzą, i w ogule wyglądają jak krowie placki (a raczej "Końskie pączki" )


Buehehe, Końskie Pączki, ale sie uśmiałem

czy ty w ogóle

coś lubisz? Wygląda na to ze chyba nie, bo ani mięsa ani nic co kiedys było żywe, no i teraz pączków też nie....???? Mrzywa jedna

Calsann

Cal nie je niczego , co ma twarz

Ja też jakoś bardzo wybredny jestem w kwestiach kulinarnych

No własnie ..

co ty jesz?? .... a słodycze jesz??? hmmm... i następnym razem kup sobie jakieś świerze pączki a nie zeszłoroczne to ci śmiedzieć nie będą

to co ty jesz

powietrze czy co

Cal nic nie je

Wciąga powietrze i to mu wystarcza - czasami jak zasłabnie to mu na siłe papke podają dożylnie ale z własnej woli nic !!

Ja narazie...

...jem chrusty (favorki). Po pązcki nie chce mi się iść, a chrusty są w domu
A Cal na pewno samym powietrzem się nie żywi... ma koło domu swoje własne pastwisko na pewno Połowę sam zjada latem, a drugą kosi kosiarką, trawę suszy i ma żarcie na zimę

A ty głupoty Fizyk

opowiadasz.... każdy wie ze chrust jest w lesie .... przyznaj sięże twoja stara babulka na jesień naznosiła na plecach chrust do domu do piecyka a ty jej teraz go wyżerasz!!! ... bidulka potem w zimnym pokoju będzie siedzieć

No cóż...

...Tłusty czwartek wymaga poświęceń Najlepsze są z Cukrem Pudrem

Tylko uważaj

na sęki i inne dziady np. gniazda z ptakami I nie cygań że ci cukier puder dali ... to pewnie szron jest

Ja tam chrusty zbytnio nie lubie bo to suche jak dizbli i mi przełyk zatyka, potem charcze i się dusze .. normalnie na na jednego chruścika musze z szklanke herbaty wypić

Heh...

...A ja myślałem, że się je Mocą popija....

Swoją...

...drogą, dwie godziny drzazgi z dziąseł i języka wyciągałem dzisiaj

Musiałeś

fajnie wyglądać z ustami i jęzorem ponabijanymi drzazgami.... heheh pewnie przypominałeś gośccia z jeżem w ustach !! (i za dużym pancerzu)

Re: Ja narazie...

Kawius Domowus?

Co je Calsann?

Calsann najada się miłością do trzech pięknych dziewczyn...

A racja mówiłeś...

chodzi ci o Clover, Alex i Cośtam .. bohaterki bajki: Odlotowe Agentki!!! kurde albo chodzi o tą twoją dmuchaną lale i jej dwie koleżanki barbi?? Hehhe.... o ja głupi no jasne że chodzi o te twoje 3 suczki rasy jamnik krótkowłosy :

i Sam :D

MAtko, ty oglądasz tą bajkę? Buahahaha!!! (też czasami oglądam) Moi kumple ze szkoły to oglądają Często moja mama to nawet ogląda (serio!)

Mam dwie suczki, nie trzy, a te trzy dziewczyny są prawdziwe i nikt ich nie dmuchał (jeszcze).

Po za tym dementuje pogłoski, jakobym miał gumową lalę, i jednocześnie oskarżam Otasa o nielegalne rozprzestrzenianie PORNOGRAFII ZWIERZĘCEJ!

Ja?? oglądam??

e no może czasem przypadkiem... ale oficjalnie się do tego nie przyznaje Co do suczekk.. to wiesz dobrze ze z liczeniem powyżej 1 masz problemy... więc dalej sądze że chodzi ci o pieski...
A co do twoich koleżanek... to albo one maja po 4 lata albo mają wade że ich nikt nie chciał.... a wogóle to skąd to wiesz?? sprawdzaleś??

Hehe... noe w sumie... po tym co tej biednej lali ostatnio zrobiłes to to ją raczej trzeba nazwać strzępkiem gumy... więc lali już nie masz

tradyszyn to tradyszyn

muszę coś zjeść Narazie zero ale jak mama przyniesie ze kslepu to wiciągne kilka

Pączki domowe

U mnie co roku babcia z ojcem robią pączki w domu . Tak więc dzisiaj zjadłem już dwa, może jeszcze coś dołożę.. się zobaczy. W każdym razie pączkami nigdy się specjalnie nie zajadałem i w większych ilościach to tylko te domowe. A jeśli chodzi o Tłusty Czwartek to jakoś nie przyszedł mi na myśl - tak naprawdę skojarzyłem o co chodzi bardzo niedawno, bo ktoś podobno klamki wysmarował jakiś kremem czy czymś . W podstawówce i w liceum więcej było słychać o takich sprawach, a teraz nie za bardzo.

ahhhh

to ja tez bym sobie zjadł, pamiętam jak babcia zawsze robiła własne, a potem mama to dopiero było, niestety teraz babci nie ma a mama czasu nie ma więc sa kupne, a ja za takie dziękuje, choć jak wrócę do domu to pewnie w końcu jednego wszamam bom głodny niesamowicie! No ale wspomneinie domowych pączków zawsze est dla mnie czyms extra. ja pamiętam że moja mam zawsze wkładała pieniążek do jednego dwóch pączków zawinięty w sreberko, no i jak ktos znalazł to był jego jak to dodwało animuszu do jedzenia Na szczęscie mam jeszcze wszystkie zeby

wytłumacz mi....

"zawsze wkładała pieniążek do jednego dwóch pączków" ?? to co tylko 2 pączki robiła?? ... btw... a co to za radocha była gdy czekałeś kiedy w końcu zrobisz tą kupke i wyciągniesz tego pieniążka

PS. Ja tam wole sklepowe pączki

:D

Nie tylko u ciebie,u mnie jest to samo ale supcio robione sa the best

Do tej pory skonsumowano

17 sztuk. Smacznego wszystkim.

póki co

3 sztuki. Bart zadziwiasz mnie

Pewnie...

...kropki zapomniał wstawić 1.7

A ja jeszcze żadnego nie zjadłem, ciągle wyciągam drewno z między zębów...

hehe

ja sie o 16 dowiedzialem ze jest tlusty czwartek... nie mam paczkow - wpierniczam rodzynki

Aaaaaaaaa Rodzynki :D

Ja wczoraj zjadłem pół opakowania, które pozwolili mi zjeść, bo kupil parę świerzych paczek
Ale jak tylko są otwarte, to zawsze kilka wszamam (Przy jednym podejściu do szafki)

Też uwielbiam

rodzunki mniamuśne....... a wogóle nie rozumie ludzi, którzy ich nie lubią??? przecież to są pyszne winogrona!!... tylko że troche wyschniete

a pisałeś

że wolisz wielkości owoców a teraz mówisz ze jednak lubisz rodzynki! ja cie nie rozumiem, choć wiem tys jest pies na kazdy pomiar, tylko tak tutaj mówisz....

eh....

Ja wpierniczylem pol paczki........ duzej paczki.... chyba mi niedobrze..........

Ja tam

zjadałem na razie 5. Ale pierwszy kolo 6:15 .

Tera skonsumowano

22 sztuki. Kurczaki chyba zara wybuchnę................................... nie jednak to tylko wzdęcia A tak naprawdę polecam cukiernię na Starym Mieście w Warszawie przy Świętojańskiej... Ludzieeee takie małe pączuszki oblane przepysznym lukrem..........aaaaam no to juz 23 sztuka....i koniec pudełka

To już...

...wiem, czemu tylee ich zjadłeś Czyli przeliczając na Normalne to będzie 2,3 pączka

uh uh

1 pączek i mialem odlot.

total: 0

i mnie to wisi

Się skończyło

na czterech

w sumie było

7 .... ale dziś rano zjadłem kolejne 2 .... na obiad też pewnie będe miał pączki ... i tak pewnie z 2 dni ... lubie takie stare suche pączki... tylko wcześniej trzeba je pół godziny zanużone w piwie potrzymać

Szkoda

Piwa na takie eksperymenty Choć jak przypomnę sobie naszą mieszankę z któregoś Sylwka to już nic nie wydaje mi się dziwne: Barszczyk czerwony z dodatkiem piwa, wódki i keczupu, na końcu ktoś do niego nakipował Nawet znaleźli się amatorzy owego specjału

Lepiej

już poświęcić piwo niż poświęcić zęby na gryzieniu .. A wogóle to gratuluje ciekawego sylwestra ....

Znam goscia

ktory na kolacje zjadl ogorki kiszone z mlekiem i coca cola... potem gral w noge... Naszczescie zdazyl do kibla bo by zaspawał parkiet

Najlepsze pączki...

...są w Gdyni. Skrzyżowanie Świętojańskiej i 10 Lutego - smażalnia. Takie jeszcze drgające pączki to jest to!!!
BTW - ja wszamiłem 4. Tylko. Niemcy nie potrafią robić pączków...

EEEEEeee??

drgające pączki???? to czym oni je nadziewają??? karaluchami?? ... czy też wyżerasz je bezpośrenio z oleju??

Hehe

Jako fakturzysta cukierniany miałem pączki darmo i unlimited wczoraj (kradzione nie tuczy)

finalnie

tylko 2

ja też

definitywnie tylko dwa zjadłem w tym jeden był bez nadzienia,a w drugim bylo tyle że kiedy ugryzłem to pobrudzilem sobie bluze

caly 1;)

nie przepadam za pączkami... no ale raz na rok jeden mozna zjesc

Byłem zmuszony... :/

Babcia zrobiła i byłem zmuszony zjeść dwa pączki!!! Tak jak babcia robi to zazwyczaj mama je zjada, i mówi że "Pawełkowi smakowały" Ale przy babci...

A babcia robi dobre pączki... ale i tak niesmakują mi

U mnie pączki....

były rodzinne roboty. Zjadłem z 6 (wiem, wiem, to zdecydowanie za dużo ale nie żałuje. Nie to jak rodzinna praca przy pączkac. Niech żyje tłusty czwartek

u mnie

babcia robi pączki ale w tym roku zapomniała i były ze sklepu

PYTANIE TŁUSTO-CZWARTKOWE!

Jakie wolicie pączki: z konfiturą czy z aerkoniakiem? Ja osobiście z tym drugim

widzę

że pojawiają się pierwsze objawy alkoholizmu 10 pączków z air koniakiem i kac na następny dzięń

mi tam

wszystko jedno czy z aerkoniakiem czy z konfiturą,ważne żeby nadzienia dużo było

Hmmmm....

...powiem szczerze, że z Ajerkoniak mi sie nie uśmiecha, konfitura, też nie pasuje Najlepszy jest dżem różany

Tak jest only różyczka.

Ajerkoniak.....to może wódka Ludzie to juz przesadzają

kurcze

a ja nawet przegapilem tlusty czwartek bo tu sie nie obchodzi...........

Ja tam wszamam

wszystko... nawet bez nadzienia... ... obojętne co jest w środku.... obojetne co na górze byle by słodkie były

PS. twardy.... mogłeś sobie upiec tłustego kangura, nadziać go konfiturami i polac czekoladą ...

Hmmm...

...konfiture i czekolade, to twardy ma w Polsce Na pewno by sobie zrobil sos Eukaliptusowy, I tego Kangura by zrobił w Eukaliptusach , żeby czegoś nowego spróbować, a jako nadzienie, to jajo strusie

sorki

zapomnialem Cie poprosic o przepis..

PS. Mowielem ze przegapilem tlusty czwartek wiec nie moglem wpasc na taki genialny pomysl...........

E tam....

w Australi i tak wszystko jest na opak ... więc spokojnie możesz sobie zrobić tłusty czwartek np. w następny wtorek .... A co do przepisu to połączenie mojej ogólnej wizji ze szczegółami Fizyka napewno ci zapewni niezapomniane doznania smakowe

ups

ale chyba sobie odpuszcze wole nalesniki zrobione przez koleznake Edyte ktore bede jadl za okolo 30 min........

Można mi dogadywać,

można sie ze mnie śmiać...... ale mówienie przy mnie o pysznych naleśnikach to już za wiele ...... ja jak zwykle nie jadłem śniadania i będe dopiero szamał o 16... więc kurde.... właśnie dostałem skręta kiszek

PS. Możemy uznać że to jest twój tłusty czwartek....... jak na Australie to wszystko ok... dziś jest wtorek, jesz naleśniki.... ta.... to się liczy

u mnie to samo

kiszki mi powykręcało od razu jak to przeczytałem, a ter twardy penwie siedzi i umorusany od drzemu i uwalony od cukru czytam innego ustrojstwa spokojnie sobie wszama pyszne naleśniki!!!wrr

Ta....

z Edytką na kolanach...... echh..... ten to ma się dobrze

może nawet

jadł jej z ręki Kto go tam wie jak się ustawił...w końcu przez żołądek do serca..a moze gdzie indziej

wiecie

tzraba sie ustawic.... Edyta juz nam zrobila rosol, pierogii wiec jest dobrze.......

????? hmm ???

"nam zrobiła"?? "NAM"?? ... widze że Edytka monogamistką nie jest .... ciekawe w ilu tworzycie sobie związek??? ... pewnie jakaś rozfwiazda czu cuś innego

Ejjj... Otas...

...No przecież to "Nam" znaczy Edycie (czylli sobie) I twardemu Edyta robiła te pierogi i rosół Hmmmm a ciekawe, czy tam kury mają, czy też rosół był ze strusia, albo z kangura....

nas

jest szesciu Otasie dla Twojej wiadomosci ale ostnio jeden kolega odpal bo sie z japnka umawia

HHAhaah i co Fizyk

mądralo ty jedna kto miał rację .... ja tam od razu wyczuje takie klimaty ... a co do ciebie twady.... to mam nadzieje że w czasie tych waszych igraszek czasem na edyte trafisz

rosol

byl z kurczaka...... dzieki za dobra nadzieje...

oby naprawdę

była to !dobra! nadzieja

Oooooo...

...to pewnie wrócisz z Edytą do Polski, jak już będziesz wracał

taa

i wprost na spotkanie śląskich albo na inny zjazd fanów (żeby go potem nie rzuciła) - po tym spotknaiu oczywiście, no i oby ta Edyta to nie była Górniak

Najlepiej...

...na Wrocławskie Będzie miał blisko
PS. To Edyta Górniak umie gotować? W takim razie rozminęła się z powołaniem

mysle

ze Edyta Gorniak nie umie gotowac a po drugie juz jest stara.......... ej panowie zachowujcie sie

Hmmm...

...no to w takim razie, Edyta G. nie znalazła swojego powołania jeszcze.
Twardy, no przecież się zachowujemy Ale sam powiedz, że na Wrocławskie, będzie ci wygodniej przybyć z Edytą

Ej tylko tyle mu

zyczycie?? ... twardy ja ci życze abyś wrócił do polski z edytą i dwoma malutkimi chissami ... albo i więcej... nie będe cie ograniczał ty buchaju jeden

byłoby

chyba ciężko bo trochę mąło czasu, ale nie wiadomo jak to z tym u chissów, ja również się przyłącze do tych życzeń, niech buchaj rozbucha swoje atrybuty

No nie wiemy

od jakiego czasu chodzi na te ... rosołki (pewnie sie rozbieraja do rosołu) ... może już tam gdzieś małe chissy rosną :?| ... i moze niech lepiej nie rozbucha za bardzo tych atrybutów bo nam tu jeszcze tysiące małych aborygenech z niemowlakami przywiezie

Wtedy...

...będzie mógł zarejestrować mniejszość narodową I będzie mógł wejść do Parlamentu...

dzieki

za szczere zyczenia ale nie mam w planie powiekszac imperium chissow narazie................. a do parlamanetu jak bym chcial to bym wszedl bez zadnych miejszosci narodowych

Heeheh... jasne

WAt ... do parlamentu to byś wszedł .... chyba wejściem dla sprzątaczek jakby cie zatrudnili hiehiehie...

PS. My zawsze jesteśmy szczeży i dobrze ci życzymy

WAt

jest za mądry zeby wejść do parlamentu nawet wejściem dla sprzątaczek

ano

wole kanalizacja napewno jest czysztsza niz nasi poslowie

musze

dodac ze ja mialem wczoraj tlusty czwartek poniewaz kumpel kupil w pol;skim sklepie po polskim paczku za 2 dolece za sztuke

lubię takie

klimaty j pamiętamjak byłęm w Belgii na stażu to tam nie można cmieć ogórków kiszonyc to nie wyobrażacie sobe ile te koszowały od jakiś polaków!!! Ale to nic niech tylko ci [rzyjacielu smakuje to co będziesz wszamał

4 pączki....

wiem, że poźno o tym mówię, ale wcześniej nie zauwazylem tego tematu

hmm

Ja dopiero dochodzę do siebie po tych pączkach. Zjadłem ich w czwartek 16... (jadłem jeszcze inne rzeczy, ale gdzieś do 16:00 tylko 8 pączków). Niestety chyba jeden był zatruty, bo się potem coś źle czułem.

16 ?

No to nie dziwne, że źle się czułeś - mi udało się dobić tylko do 9, a i tak nie mogłem się z fotela podnieść.

nie na pewno

jeden był zatruty.. nie ma innej możliwości, teraz się zastanawiam kto mi mógł zatrutego dać, lub coś do pączka wsztrzyknąć. W każdym razie przecież się nie objadłem .

Hmm...

Tradycyjnie jak to bywa w takich wypadkach, proponuję powołać Komisję Śledczą, która zbada sprawę zatrutego pączka

ja we czwartek

zjadłam:
dwa (hiszpański i z ajerkoniakiem) na śniadanie
w południe kolejny z ajerkoniakiem
potem dwa z bitą śmietaną i owocami- bo nie mieli już z ajerkoniakiem a te z różą omijam szerokim łukiem. Właściwie poza pączkami to niewiele już jadłam

ja zjadłem

3 czy 4... nic specjalnego. Wolę zjeść więcej schabowych

Re: ja zjadłem

Bendu napisał:
Wolę zjeść więcej schabowych
-----------
pewnie + kapustka+Smirnoff

ja...

ja podobnie jak rok temu, ani nie jadłem, a i dowiedziałem sie następnego dnia, po południu

Jedzcie Szpinak!

cóż

w tym roku zjadłem 5 dużych dorodnych pączuszków: 2 różane 1 toffi 2 konfitura chyba śliwkowa... miałem jeszcze ochotę na jednego, ale mi przeszło

Mi udało...

się pokonać 6 pączków. Tyle, że były ponad przeciętne - zostały wykonane przez moją Babcię - a co za tym idzie odpowiednio powiększone. [uff] (w przyszłym roku poproszę o faworki

a mi to wisi :D

posiliłem się w tym roku nieco faworkami i starczy

Ja skromniutko...

Zjadłem cztery średniej wielkości pączuchy Z tego trzy w robocie (pod koniec dnia nikt już nie chciał, to we mnie wmusili), a ostatniego przyniosła mama, której też z pracy zostało...

Ale fajne były, nie narzekam

A ja

dla tradycji jednego pączka wciągnąłem

shit

a lukier wtarłeś w błonę sluzową??

Bart

O czym ty mówisz?

albo

w dziąsła (co na jedno wychodzi) jednego pączka wciągnąłem

Oj Bart, Bart

to była przenośnia

no pewnie

jakbyś nosem posunął byłbym szczerze wstrząśnięty

tylko

dwa pączki, no ale do tego pełny talerz faworków

Ja...

...trzy małe, równiez aby podtrzymać tradycję więcej mi się nie chcialo

nigdy nie lubiłem

dużo pączków jeść, ale jednego zmordowałem, żeby rodzinkę zadowolić.

Ja

skromnie- dwa pączki, jeden faworek- w czwartek miałem za duzo roboty, by mysleć o tłustym czwartku- coż, niedługo ferie, to nauczyciele starają się wepchnąc jak nawiecej sprawdzianów i kartkówek...

A ja

wchłonęłam cztery pączki i kilka faworków

Jeden pączek, faworków zero

tyle.

A ja

w czwartek zjadłem 6 pączków (2 z budyniem, jeden z konfiturą i 3 różane )

zapomniałam hehe

w ogóle nie jadłam pączków chyba o 3 miesięcy ehh

przynajmniej

dbasz o linie

chyba

kolejowe

to dobrze

sie sklada, bo niedlugo z poznanska ekipa jedziemy do Kotulina

wy

z pomocą %mocy% nawet pieszo byście zaszli

Gorzej

jakby z pomoca %MOCy% Anor gdzieś zasnął im po dordze ( on się z tego spania słynny zeobił)

Pączki :)

i dziś znów mamy tłusty czwartek. Akurat wczoraj zauważyłam ten wątek więc go "wyciągam"
Ja zjadłam już do śniadania jednego pączusia i pewnie jeszcze z dwa dziś pochłonę. Ale nie więcej bo trzeba dbać o linie... no może trzy, ale nie więcej.

A ja

poszczę. Po połódni Mama przywiezie paczke pączków z ulubionej cukierni i zacznie się obżarstwo.
Nigdy nie zapomnę Tłustego Czwartku w zeszłym roku. Były akurat ferie i szłam na spotkanie do II etapu olimpiady polonistycznej. Oczywiście kupiłam pudło pączków, idę do szkoly, a tam cztery osoby(łącznie z nauczycielką) wpadły na ten sam pomysł.
Najbardziej lubie tradycyjne pączki z różą lub marmoladą. Nowosci typu toffi albo kokos raczej do mnei nie przemawiają.
A czy ktos inny jeszcze robi w spwim domu chrusty?

Moja babcia

robi chrusty.Jak jesteśmy na wakacjach w domku letniskowym to z moja kuzynką się kłucimy o cukier puder co został na dole miski albo nawet się nim rzucamy

Też

tak miałam dziś w pracy. Kupiłam rano 5 paczków - dwa dla siebie, i po jednym dla koleżanek. Na identyczny pomysł wpadły dwie koleżanki. W rezultacie zamiast planowanych dwóch zjadłam 4. W drodze powrotnej znowu kupiłam trochę (pewnie zostanie coś na śniadanie)

EeEEEee

Ja zjadłem 3 ale że jestem cholernie wybredny to nie jem owoców prawie żadnych więc pączki jem z dziurką i bez nadzienia

ja w sumie

póki co zjadłem jednego rano, sprezentowanego od koleżanki (thx Marys :*), a tak to będę wieczorem sępił na rodzinie

a jednak

zjadłam więcej w sumie 5,5 - i to chyba było trochę za dużo... idę napić się miętowej herbatki...

hmm

to ja wyglądam przy tym śłabiutko ledwo dwa pączki zjadłam, trzeba dbać o linie xD...no cóż ale i tak Poznań górą bo w Konkursie "Które miasto zje najwięcej pączków" moje miasto "zjadło" około 1800 pączków natomiast Bydgoszcz 1740 Więc wszyscy krzyczmy: POZNAŃ RULEZZ xDxD

Heh...

3 zjadłem jeden na uczelni i dwa w mieszkaniu teraz ide na flaszeczke do kumpla to moze jeszcze cos ma. Smacznego wszystkim którzy maja zamiar jeszcze zjesc

Wstyd się przyznać

ale po zeszłorocznych obrzarstwach zupełnie o tym święcie zapomniałem . No i dopiero w pracy się przypomniało, gdy szef przyniósł trochę pączków. A po pracy, nie udało się zbyt wiele kupić i tak kupiłem ostatnie, więc skończyło się na 5. Ale jak coś, to w przyszłym roku odgrzebcie temat ciut wcześniej, to może przejdę sam siebie .

marnie

ale to dlatego ze rok temu z 5-6, nie pamietam.
Zresztą, ja po pączki jadę z 30 km.
i nie dlatego ze mieszkam na wsi i mam daleko do piekarni, k=cukierni.
Zazwyczaj w Czwartek Tłusty kupuje pączki od danego sprzedawcy, od ktoego nie kupuje w ogóle przez cały rok.

marnie...3...

Dziś...

na razie 5 Może jeszcze z 1 dojdzie Mimo to, nie jestem zwolennikiem tłustoczwartkowego obżarstwa...

ja

do 4 dwa w szkole i dwa po szkole

bylans dnia

3 i styknie - w tym jeden z adwokatem i czuję się nawalony xD

Re: bylans dnia

Shedao Shai napisał:
w tym jeden z adwokatem i czuję się nawalony xD
-----------
No ja już mam kaca zjadłem dwa z adwokatem (diabła) i jakoś mnie nie rusza to całe święto.

A ja tam

bym wolała, żeby do Polski wróciła wstrętna i barbarzyńska sieć Dunkin Donuts - to były jedyne pączki, które były dla mnie jadalne... i takie... wstrętnie nietradycyjne

no, ba :D

były takie inniejsze od naszych - smaczne
Jeszcze pamiętam Wendy`s raz kiedyś jadłem i też niezgorsze

Odchudzam się

żadnych pączków.

ja

zjadlem dzisiaj 9 i to zupelnie przypadkiem (nie planowalem zjesc jakos duzo) po prostu do sklepiku szolnego nie przywiezli nic innego do jedzenia

o rany

o tłustym czwatku zupełnie zapomniałam... Pączków nie jadłam... ( chociaz w sumie i tak nie przepadam...) Moment, czy to znaczy ,że za 4 dni koniec karnawału?!

I dobrze

Talia ładniejsza, serce nie zatłuszczone, zęby całe...

Tylko

16 wpalaszowałem, loozik to i tak mało w tym roku... czasu nie było. + 4 kayw do tego z cukrem czarne. 8)

:|

Ło matko! To Ty chyba tylko raz do roku, w Tłusty Czwartek jesz
To by wszystko wyjaśniało

Wow...

Ja bym chyb apo trezch była chora... Podziwiam, podziwiam... A, jeszcze się zapytam, ile w takim razie normalnie jest...

Choroba

Jakaś ukryta cukrzyca, czy może brak tłuszczu?

JOR, nie chcę Ci nic mówić, ale trochę późno się wziąłeś za gromadzenie zapasów sadełka na zimę. To już, że tak to gastronomicznie ujmę, musztarda po obiedzie

a mi

w tym roku zupełnie obleciało - nawet ni favorka :|

po

14 godzinach spędzonych w pracy przy wypieku pączków.
Możecie mi wierzyć lub nie ale po przyjściu do domu jakoś wcale nie miałem ochoty świętować łustego czwartku.

Wiedza

Bo wiesz co przez cały dzień do tych pączków dodawałeś

Też bym stracił apetyt

1

a ja zjadłem jednego

Jak...

...Zax, Ulv i Mef - żadnego. Musiałem zapłacić rachunki i mi na jedzenie nie starczyło, a co dopiero na pączki...

4 (słownie: cztery)

a) w szkole jakiś burżuj () przyniósł pączków na tony, to się poczęstowałem jednym
b) na ulicy kupiłem kolejne dwa, które grzecznie pochłonąłem w domu
c) mama przyniosła dwa, ale odważyłem się tylko na jeden
---> wszystkie były z cukrem pudrem i różanym nadzieniem - prawdziwe, mroczne pączki

P.S. nie lubię lukru

Eeeee...

Immy- czy to w Twoim avatarze to nie jest czasem Ng`ok??

Owszem...

Jedyny, prawdziwy, słuszny i boski Ng`ok

Jedyna istota

zdolna jednocześnie jeść i rzygać

Zerknij sobie tutaj:

http://www.starwars.jp/creature/dejarik.html

Och, przeczytałem...

...całość i teraz dla mnie jasne, jak wybuch supernovy!
A jak szukałem informacji o tych istotach, znalazłem tylko info w rzadkim języku angielskim, którego to języka nie rozumiem.. A japoński mam w małym palcu, serio

Chodziło

mi raczej o obrazki

Info

jest na www.ceta-empire.strefa.pl i na www.modelinki.prv.pl .

Czytaliśmy :D

Ale powiem Ci, JOR, że jednak Ng`ok z Twojej modelinki jest nie do pobicia

się boje zapytać dlaczego.

Ehh

U mnie w Dusseldorie tłusty czwartek to wielkie święto. Znakomita większość mojej klasy ( w tym oczywiście ja) od razu po szkole zwaliła się na starówkę i alkohole wszelakiego rodzaju lały się strumieniami, a i podczas zajęć na przerwach popijało się małe co nieco Wielotysięczny tłum ( przez niektóre ulice ledwo dało się przejść), w tym wielu przebierańców, cała ziemia pokryta rozbitymi butelkami, piwo, zabawa i śpiew... Ci co mieszkają w Niemczech wiedzą co mam na myśli

ej

a to sie pączków czasami nie powinno jeść?
Nieźle, nieźle. Ale tu Polska niestety

Update 2007

3 pączki z advocatem (jeden został na śniadanie)

Tradycyjnie

10 pączków + 3 kawki .

wtopa :(

Ja zupełnie zapomniałem o tym najważniejszym święcie w roku.
Dobrze, że szef pamietał, bo by była lipa. Tak skończyło się na 6 pączkach .

W tym roku...

...niestety spartańsko. Dwa do tej pory i trzy jeszcze w lodówce, ale niestety niemieckie wypieki to nie polskie wypieki :/

Skromnie...

...dwa na śniadanie < z przymusu, drożdżówek dziś w sklepie nie było> i dwa popołudniu.

skromnie

jeden gratisowy, który dostałem w TGI i jeden w domu... bieda

Jedyny...

Jest to jedyny dzień gdzie zjadłem 3.

wstyd

pączków 0 jakoś się nie złożyło..

hmm

0, zapomniałem

Bardzo

dobry dzień jest to Zjadłem 5 pączków (produkcji "made by babcia"- sklepowych ni jadam )

ja zjadłam

dwa pączki, chociaż miałam zamiar wszamać więcej... Ale po obiedzie nie miałam już siły. Nadrabiam dzisiaj. Zjadłam już ciastko francuskie z owocami i budyniem, a czeka jeszcze... pączek

bieda

w tym roku mało, bo tylko dwa I to całkiem niesmaczne

Hłe, hłe...

U mnie dwa rano i dwa wieczorem ( w tym jeden bardzo dobry z marmoladą, posypany skórką pomarańczową )...

Re: Hłe, hłe...

Vua Rapuung napisał(a):
posypany skórką pomarańczową )...
________
W mordę?? Jak to może smakować ludziom?? Przecież skórka pomarańczy ma tak mocny smak, że zabija resztę ciasta/ciasteczka??

Re: Re: Hłe, hłe...

Ciasteczka są niezniszczalne..skórka pomarańczowa im nie straszna, wiem z autopsji

rozumiem

że niejedną już skórkę jadłas, ale wybacz... moje preferencje są jednak całkowicie odmienne. Cukiernictwo a pomarańcza?? Stanowcze NIE!

:)

w sumie to myślałam o szerszym pojęciu skórki pomarańczowej...Swoją drogą to mnie naszło na cytrusy

Cóż...

Czepiasz się, Bart . Ja generalnie lubię pomarańcze, a przy intensywnej marmoladzie wszystko świetnie się komponuje .

cóż?

-przy intensywnej marmoladzie wszystko świetnie się komponuje
______
Ale nie na pączku! Skróka pomarańczowa na pączkach to najgorsza zbrodnia.

Heh...

Skórkowi faszyści .

to jest

skór...kowe nadużycie

Hmmm...

...dwa. Oba w domu, oba niedobre. Coś mnie od cukru ostatnio odrzuca, to pewnie przez brak śniegu...

...

Ciekawi mnie co ma śnieg do cukru? Oprócz barwy, oczywiście (chociaż z tym bywa różnie, bo szary śnieg się zdarza, jak jest ciapa i breja, ale cukier nie)

Odpowiedź...

...jest prosta
Jako rasowy niedźwiedź () odczuwam w pewnych sezonach coś tak trywialnego, jak potrzebę snu zimowego. Tej zimy ze śniegiem było jednak tak sobie, co trochę rozstroiło mój biorytm i wprawiło w dziwne wahania, czego rezultatem była na przykład przedłużona ponad miarę sesja czy ogólne przytępienie. No i niechęć do cukru, który jest przecież nieodłącznym składnikiem miodu...

Ja też

dwa. Nawet niezłe by były, gdyby nie to, że nadzienie różane wyleciało drugą stroną na koszulę...

Re: Ja też

masterYoda napisał:
dwa. Nawet niezłe by były, gdyby nie to, że nadzienie różane wyleciało drugą stroną na koszulę...
________

A mi budyń na spodnie Swoją drogą wszyscy się chyba zmówili (bo miałam w planie tylko dwa) i zostałam wczoraj zarzucona straszną ilością pączków. Wczoraj zjadłam 5 i dziś 4. Rety...

Tylko

3, ale tak tłustych, że myślałem, że zwymiotuje...
Dobrze, że nie były z budyniem, bo bym to naprawdę zrobił...

No cóż...

... Ja zjadłem trzy - jeden w szkole, dwa w domu ( wszystkie bardzo smaczne). Niewiele... no, ale obżartuchem nie jestem .

hmm

Ja też zjadłem trzy i też wszystkie były bardzo smaczne

A ja...

własnie wróciłem z gór, i właśnie się dowiedziałem że coś takiego w ogóle było nie zjadłem nic, ale było fajnie i tak

ja

zjadłem tylko 4 pączki

Przypominam

że jutro tłusty czwartek. Nie zapomnijcie o pączkach. Ja pewnie zjem mniej niż zazwyczaj, ale na pewno wyskoczę kupić parę

pączki

Ciacho rozdaje xD
http://www.paczekdlaciebie.pl/110194

to dla tych co na żywo nie mogą, smacznego

hmm

jeden pączek ma około 250 kcal ...cukier, mąka i niewiele więcej. Wpływa przez to w sposób znaczący na linię, dlatego szczególnie polecany jest osobom, które mają obsesję dużego zadu(głównie paniom ). Oczywiście smażony jest na głębokim tłuszczu, wiec pieści nie tylko nasz żołądek i cały przewód pokarmowy, ale także wątrobę, która na starość odmawia posłuszeństwa.

Niniejszym życzę smacznego.
je**ć to, raz się żyje

zjadłem

3 pączki domowej roboty i 3 zabrałem ze sobą na nockę... k`wa, jak ktoś powie, że teściowe są kiepskie to niech mi poliże Może i są ale jakie robią wypieki

Pulchne marzenie z cukrem pudrem i dżemikiem truskawkowym albo malinowym musem

<bek>

Przepraszam

...

Zaraz ci tu pare osob nalize ze sa okropne, bylebys tylko spelnil swoja "obietnice.. xP

...

"napisze" znaczy..

tylko

powiedz niech zęby najpierw umyją

-><-

Dziś skonsumowałem dopiero trzy, ale podejrzewam, że jeszcze kilka pochłonę i jakoś dobiję do (magicznej) sumy dziesięciu wpieprzonych pączków

Na razie

10 ale będzie więcej .

...

a ja dzień skończę z liczbą 0 pączków na koncie...

hehe

na razie 3...

ja zjadłem 3

ale wolałbym gryzki z restauracji Dekstera

U mnie

U mnie leży jeden pączek ale na razie nie mam zamiaru go jeść

Stan pączków wpieprzonych-0

spójrzmy na twój avatar...

ja bym ci nie rzadził jeść tego pączka

Ty się lepiej nie

Ty się lepiej nie wtrącaj, bo mogłem powiedzieć o tobie to samo kiedy miałeś avka z King Kongiem

:D

Ja zjadlem tylko 2, musze dbac o linie przed Pyrkonem2008!

<--->

4 i toczę walkę z piątym

ale będzie więcej, czuję to

A ja...

... tylko 4 pączki zjadłem, tylko że jakieś małe były.

to

tak jak ja

Widzę

Widzę że pojawił się ktoś, który wypowiada sie bardziej lakonicznie ode mnie.

ja to

wstałem rano...i tak do sklepu z Łotrem123 po pączki...tylko po 3 na łepka, później, znaczy około 15 mama przyszła z roboty i przyniosła jeszcze po 4 na głowę, tak więc reasumując...

liczba oficjalnie wpieprzonych pączków: 7 :/
mniej oficjalnie: 75

PS. Wszystkim pożeraczom pączków życzę MOCnej wątroby i spokojnej starości

Uzupelnienie

Właśnie jeden pączek przedarł się przez moją blokadę i stan konta wynosi- 1 pączek.

hm

ja tam zjadłem tylko trzy, bo muszę dbać o linię. Inaczej żaden pluszak mnie nie zechce.

hmm

2 pączki (w tym jeden nie mój)

Hm

4 na razie zaraz jeszcze jeden- wypiek babci

pączusie

5 pączków (uwielbiam tłusty czwartek)

^^

a ja zjadłem około pięciu (około, bo za szybko jadłem żeby liczyć )

ja...

jeden, symbolicznie

a ja

jednego wirtualnego i jednego kalorycznego, po jednym na każde życie, wynik zadowalający

hym

to ja mam siedem żyć ;]

albo nie, po jednym na każdy dzień tygodnia

Heh

Zjadłem trzy razy więcej niż w roku ubiegłym - 6 . Heh, nie ma jak Tłusty Czwartek

Ja

zjadłem 1 i mi wystarczy na rok
Trzeba dbać o linie

...

Dzień się kończy, a ja zjadłem tylko 2 pączki! Ale wstyd:/

---

Ja zjadłem 9,5

Skończyłem na

17 z tym że 1 już był dzisiaj

-><-

Poszło tylko 8. Zjadłbym jeszcze więcej, ale już w domu brakło i nie chciało mi się wychodzić

...

4, bo akurat byly pod reka. (choc matka przynaszac je z tekstem "Musisz zjesc, taka tradycja !" mnie rozbawila ladnie..)

Przypominam

że to już jutro. Ja zaczynam świętowanie już dzisiaj

Ja świętuję na koszt znajomej

ma jutro urodziny

Tłusty czwartek

to ruchome święto? Szlag, żyję już 17 lat z kawałkiem na tej planecie, a dopiero dzisiaj się skapnąłem

No nic to, prawdopodobnie zjem najwyżej 3 pączki, jakoś pączkowym amatorem nie jestem.

Re: Tłusty czwartek

Vergesso napisał(a):
to ruchome święto?
________
Ogólnie nie będę Cie wtajemniczał, ale powiem, że to wszystko zależy od Wielkanocy. Tłusty czwartek jest tydzień przed Popielcem, ten zaś 40 dni przed Wielkim Tygodniem, którego inauguracją jest Niedziela Palmowa. Wielkanoc zaś to niedziela zaraz po pierwszej wiosennej pełni księżyca (więc jest to święto ruchome, czego konsekwencją jest także inna data Tłustego Czwartku). Nie jestem do końca pewien, aczkolwiek wydaje mi się, że jestem blisko prawdy.

Tak wracając do tematu, to ja zjem ze 6, ale pożyjemy, zobaczymy może będzie więcej

Ja

świętuje praktycznie non stop - pączusie są pulchniutkie i smakowite!

xD

jutro pobije swój rekord: 54... xD ahhh!

:)

ciekawe ile pączków dzisiaj przerobiłem? 600, ciekawe kto by to zliczył

...

Miałem zamiar pobić w tym roku rekord, ale sie próba nie powiodła(na szczęście)

Mój wynik narazie wynosi 2,5, iż z tego trzeciego to wywaliłem nadzienie, bo dostawałem po nim mdłości i odruchów wymiotnych(gdyby wyleciał paw z kaltki pewnie bym miał wynik pół pączka ) ale nie wiadomo jak to jeszcze dzisiaj będzie. Do wieczoro jeszcze troche... a pączucie na stoliku w kuchni leżą x]...

ja

Ja dziś zarobiłem 3

//////////////

ja tyle samo ile luke s

-

7 i jeszcze nie powiedziałem ostatniego słowa

Tłusty czwartek

Całkiem fajne święto moim zdaniem. Choć promuje otyłość, to jednak.. coś w tym jest.
A ja zjadłem 3 pączki i mi wystarczy.

Cianko

ciancy jestescie jak widze ,ja zjadłem 9 bo trz masy troszku nabrac haha...

...

Heh zalezy gdzie kupujesz biedronka i tecso haha <żart>

takie

male pytanie... dlaczego odpowiedziałes na swojego posta ? i to jeszcze one w ogóle nie tworza całosci :/ WTF ?

.

Rozdwojenie jazni :] ale sie usmiałem jak najpierw przeczytałem twojego posta a potem pana z rozdwojeniem : ] he he

Jestem w czołówce:P

Dzisiaj 8 pączków Ale powiem szczerze że w tłusty czwartek pączki są najgorsze. Cukiernie idą totalnie na ilość a nie na jakość....

Niestety.....

Tylko jeden ale dzień jeszcze trwa.

W tym roku

wyszlo 6. Moja dieta pączkowa: rano jeden hiszpański, w pracy z różą od Bliklego, po południu z jagodami, z ajerkoniakiem, z owocami (chyba kawalek brzoskwini albo moreli), i teraz z bitą śmietaną

...

własnie sie dowiedzialem ze w ogóle takie istnieją ;|

zjadłem

dwa pączki - każdy kupiony w innym miejscu i każdy *******
A ile się nie sprzedało? Żal w tym roku.

no ja na

razie 8 . Ale do 9 dojdę, może dałoby się więcej, ale został ostatni pączek .

hmm

4 i były niesmaczne :/ Ale w szkole delektuje się pysznymi

;)

ja 4 i basta, bo reszta nie moja

buuu

a ja żadnego bo mi Majami z Vengiem nie przynieśli

heh

Zjadłem siedem. Może obaliłbym jeszcze ze dwa-trzy, ale zabrakło w chacie, a do sklepu/cukierni taaaak się nie chciałooo

hmm

tradycja dopełniona czyli 5 pączków zjedzonych

hmm

3 pączki, czyli ponad normę

Nieźle

lepiej niż się spodziewałem: 6 pączków, z czego 4 zwykłe(różane) i 2 z nugatem.

...

Zero -.-`

[o]

Eeee... Dwa
Miałem zjeść trzy, ale jeden sobie zostawiłem na dzisiaj
A po za tym, to zjadłem cztery batony (też kaloryczne, a tłusty czwartek, to tłusty czwartek ) dwa Liony i dwa Marsy
No dobra, to gdzie ja odłożyłem tego trzeciego pączka...

tylko

4 pączki z dziemem,reszta siostra

hmm

zjadłeś siostrę, hmm?

Widać

Widać smaczna była.

Ale i tak

była bez dziememu :/

Śmiertelnie pyszne pączki

Trzy pączki duże, cztery małe, trzy kosteczki czekolady, baton. I ja się teraz dziwię, że mnie cały dzień brzuch boli...

...

nie jadam słodyczy i w tłusty czwartek wyjątku nie zrobiłem...

Osobiście

nie darzę szacunkiem ludzi, którzy nie szanują staropolskich tradycji...

Upijanie

się do nieprzytomności też jest starą, polską tradycją. Rozumiem, że jak ktoś pije, ale się nie upija, to też takiej osoby nie darzysz szacunkiem?...

pfff.

staropolska tradycja mówi: Pij tak długo, aż nie będziesz w stanie pić więcej!

czyli

czyli do nieprzytomności w przypadku Polaków .

...

wolę żyć zgodnie ze swoimi postanowieniami, a nie ulegać głupiej tradycji...

Znowu

w tym temacie będziecie mogli się chwalić ile zjedliście

Nazwij to jak chcesz

No to ja kupiłem 15 pączków i myślę że sam wszystkie zjem.

...

Ah, Onomo, ty gruby nerdzie

!!!!

Do szkoły! I zmień avatar :/ Tosz to już zaraz Wielki Post

|-o-|

Bolek napisał(a):
Do szkoły!
________
Pączki ważniejsze są

Re: !!!!

Bolek napisał(a):
Do szkoły!
________
Do szkoły w ferie?

Ja..

...mam zamiar się dziś ograniczyć, toteż stan na godzinę 12:18 to jeno trzy małe pączki domowej roboty by prawie-teściowa.

O co biega ?

Może mi ktoś wyjaśnić po co i czemu akurat dzisiaj się obchodzi takie święto ?
Pewnie jakiś król w przeszłości ustanowił takie święto i wkręcił społeczeństwo, bo przychody z cukiernictwa były osłabione, plebsowi się spodobało i zostało do dziś ?

otóż

LEGENDY MÓWIĄ, że rządził sobie jakiś ZŁOWIESZCZY król i jak zmarł, to się wszyscy cieszyli i cukiernicy rozdawali słodycze na rynku. I się przyjęło, tylko teraz za to trzeba płacić.

W sumie odp na pytanie z tematu:

Tłusty Czwartek – w kalendarzu chrześcijańskim ostatni czwartek przed Wielkim Postem, znany także jako zapusty. Tłusty czwartek rozpoczyna ostatni tydzień karnawału. W Polsce oraz w katolickiej części Niemiec, wedle tradycji, w tym dniu dozwolone jest objadanie się.

Ponieważ data tłustego czwartku zależy od daty Wielkanocy, dzień ten jest świętem ruchomym. Następny czwartek jest czwartkiem po Środzie Popielcowej i należy do okresu Wielkiego Postu, podczas którego katolicy powinni zachowywać wstrzemięźliwość.

Najpopularniejsze potrawy to pączki i faworki, zwane również w niektórych regionach chrustem lub chruścikami. Dawniej objadano się słoniną, boczkiem i mięsem, które suto zapijano wódką.

Czyli wyciągnijcie sobie wniosek kto to powinien obchodzić, a kto nie.

..

Naraie 18 ;p, ale zamierzam pobic rekord z zeszlego roku- 34 pączki czy się uda, nie wiem ;]

Chej. Tusken Raider jest zły.

Jak ja patrzę na niektóre komentarze w stylu "zjadłem 45 pączków, mam nadzieje, ze wiecej zjem" to płakać mi sie chce ze śmiechu. Ludzie jak wy jecie nie wiem 24 pączkow w jeden dzien (chyba ze są mniejsze niż pznokieć) to ja i Pawełek Nowacki składamy pokornie hołd.

Co do samego tematu, ja zjadłem dwa wielkie pączki i nie chce mi sie juz jeść

....

A ja zjadłem 4, ale też jest zajebiście

|-o-|

Oh, niestety. Początkowo kiedy mnie zapytano o ilość pączków, odpowiedziałem w miarę dyplomatycznie - sześć. Niestety spotkałem się z dziwną mimiką twarzy, więc po ostrych negocjacjach zszedłem do pięciu. Cóż, chciał los, że w paczce było tylko dziesięć na całą rodzinę i zostały mi przyznane tylko cztery.
Ale nie narzekam. Właśnie idę sobie zjeść pączka

Pączki

Popatrzyłem na mój wpis z zeszłego roku i dowiedziałem się z niego, że zjadłem 7 pączków. W tym roku stan wypada gorzej, bo spożyłem 3 i dojem jednego wieczorem

Zjadłem 100 pączków i jeszcze zjem.
Pobiję w tym roku rekord i zjem 50 pączków


Faktycznie, trza przyznać - ludzie opamiętajcie się! Chyba, że wcinacie miniaturowe pączki, a nie te normalne.

Nazwij to jak chcesz

No dokładnie. Bez sensu jest taki prześciganie się w ilościach. Dwa pączki w zupełności wystarczą. A potem wszyscy grubi chodzą...

pączusie

Ja już jestem po 11 pączusiach, a to dopiero 16.30 Jeszcze 7,5h Tłustego Czwartku. I wszystko może się zdarzyć...

Nie ma to jak pączusie własnej roboty. I wcale nie są jakieś hiper malutkie Lecę na kolejne. W końcu trzeba zjeść podwieczorek...

...

Narazie 3, Smacznego.

xD

Mieszkam nad cukiernią mojego dziadka, więc wypieki tego rodzaju mi zbrzydły

U mnie

6, jeden zostal na kolacje

...

zjedzenie 20 pączków (tych małych oczywiście) od Blikla przez cały dzień to nie sztuka. Sam kiedyś to uczyniłem, w wiekach młodszych

Ale prześciganie się w tym temacie liczbą to naprawdę słabizna.

W domu zastałem 4 pączki (bom łasuch), jednego zjadłem, trzy czekają. Natomiast w pracy, mimo usilnego namawiania nie tknąłem ani jednego. Może dlatego, że serwowane były z faworkami których ostatni zeżarłem o tonę za dużo

Poza tym nie lubię jak wszystko lepi się od tego lukru...

:)

Ja mam pączusie bez lukru I moje są piękne, duże i świeżutkie... Mniam No bo w końcu nic nie smakuje tak, jak wypiek własnej roboty A faworków jakoś nie lubię... Może dlatego, ze jak je jem, to nie wiem ile zjadłem i dalej się nimi faszeruję. Dlatego wolę pączki

A ja. . .

...zjadłem 5 pączków . Teraz trzeba popić

2 pączki

+ sporo czekolady

..

Chyba nie pobije mojego rekordu ( bo w tamtym roku jadłem mniejsze pączki ;/), bo zjadłem tylko 25 i więcej nie tknę szkdoa..

.....

Ja wcisłem w siebie 15 tych małych (a mój rekord to 18 tych małych)

ufff....

Zeżarłem więcej niż potrafię policzyć. Umieram.

ja tak

jak w tamtym roku - skończyłem na 9 . Plus faworki. Ale niestety coraz trudniej dobić do takiej liczby.

swoją drogą, jak sobie patrze tak na wpisy (swoje) z poprzednich lat, to ciekawie można z nich wywnioskować, co się ze mną wówczas działo. Taki swoisty blog .

tłusto!

A ja w tym roku słabo, w porównaniu do was. Zaledwie dwa. Chciałem więcej ale się skończyły... W przyszłym roku będę bił rekord. Tak czuje.

Jak tak se czytam ten wątek... ach, wy grube nerdy, wsuwacie po 25 pączków dziennie

Zjadłem

Zjadłem trzy i to chyba rekord mojego życia.

+

6, a jak bywało wcześniej to nie pamiętam, bo nigdy nie przywiązywałem do tego wagi,
sam tłusty czwartek jest dla mnie okazją zjedzenia raz do roku? pączka/ów, bo zazwyczaj po nie, nie sięgam. raczej daleko mi do słodyczy:-]

0:D

Nie zjadłem wczoraj żadnego pączka

...

1 (słownie: jeden) pączek, po czym pobiegłem po szklankę wody.
Chyba się starzeję.

a ja

nie zjadłem żadnego pączka bo zapomniałem

Jak to się stało,

że jeszcze żaden spam... użytkownik, nie wyciągnął tego tematu z otchłani forum?

W planach miałam jeden pączek, ale koleżanka w pracy wcisnęła we mnie jeszcze drugiego (który był niezbyt dobry :/).
A w środę wieczorem byłam u koleżanki, która robiła chrust i też się załapałam. A nawet pomogłam w wycinaniu i smażeniu (od którego szybko zostałam odsunięta, bo za dużo spaliłam ).

A co tam u Was?

W zeszłym roku

Napisałem, że zjadłem 3 i, że jednego dojem wieczorem. Nie pamiętam czy dojadłem

W tym roku były 3, ale jednak wolałem zjeść jeszcze kilka. Nie wyszło...

2

słownie: dwa.
Dlaczego? Bo obżarłem się takim chinolem dzisiaj, że szok

w tym roku

9 pączków, ale bez faworków - czyli liczba w porównaniu z zeszłym rokiem bez zmian. Faworki były wcześniej w tłustą sobotę.

>>>>>

Jak na obecną chwilę mogę zaryzykować twierdzenie ze jak dotychczas to skonsumowałem trzy słodziutkie smaczne pączki, zaś jeszcze dwa oczekują na wspaniałą chwilę skonsumowania tych nieziemskich słodkości.

Postnie w tym roku

oj postnie, a powinno być tłusto... Ale do sedna sprawy - II pączuszki na smalcu smarzone.

hmmm...

Ja za to wpierniczałem Donnutsy . Amerykańskie pączki są setki razy lepsze od tych które znamy my . Ten kto nie jadł niech żałuje. Ciasto jest nie powtarzalne! . A wszystko za free w hotelu na praktykach .

Ta-a

wszystko co nie polskie jest lepsze, nawet gówno... Jak czytam takie ynteligentne teorie to zawsze się zastanawiam jaki iq ma autor.

ehh

Zrób test i sprawdź swoje. Po prostu porównałem dwa produkty. Donnuts wywodzi się z Ameryki, nasze począki... nawet nie wiem. Chodziło mi o to, że jadłem je pierwszy raz w życiu i z czystą przyjemnością stwierdzam, że pączki z USA rlz. Poleciłbym Ci czytanie ze zrozumieniem, a następnie gdy zrozumiesz treść zacznij się wypowiadać.

No tak czytam kolegę

i dochodzę do wniosku że kolega chce zostać naszym Forumowym celebrytą

Ale wracając do sedna sprawy, moja wyp. wydała ci się gołosłowna ale sam sobie pokazałeś że nie. Mówisz o porównywaniu. Tak ynteligencja wyższa nabyta poprzez czytanie, sorry ale porównanie prodóktów bez wiedzy lub znikoma wiedza to naprawdę wyczyn

nasze począki... nawet nie wiem

Jesteś mastah jeżeli chodzi o porównania, może coś jeszcze porównasz, może SW (o ile widziałeś) z czym innym, czymkolwiek. Naprawdę obiecuję że poczytam z chęcią|!

O co Ci kurde

chodzi, przypi*rdalasz się jak rzep do psiego ogona. Według twojego posta jestem idiotom bo uważam, że pączki Amerykańskie są lepsze od naszych. Każdy ma swoje zdanie. Spróbowałem i wyraziłem swoje zdanie. A z tym, że nie wiem skąd pochodzi oryginalny przepis na pączki, te które wpie*dalamy na co dzień to inna sprawa, bo kto wie skąd się wzięły pączki w Polsce. Celebrytą chcesz zostać ty, to ty się przypie*alasz, nie ja.

<...>

Jak to mawia mój nauczyciel od wuefu na zakończenie lekcji "Panowie, dość".

...

Całkowicie Cię wspieram, Boris jest najbardziej wkurzającym userem tego serwisu.

Nie moja

wina że na mnie padło, ktoś musi bronić polskości, walczyć o młodych, rozwijać ich w duchu barw białych i czerwonych. Chronić przed populyzacją złych zachiodnich trendów, a ukazywać te dobre.

Nie mogłem przejś obojetnie kiedy w Nasz Tłusty Czwartek zachwala się jakieś pudu (nawet jeżeli dobre to na inne dni i w innym wątku).

Mi

się trafiły cztery: dwa przed treningiem i dwa po. Te pierwsze były błędem, te drugie wisienką na torcie. Mniam
Muszę jednak przyznać, że pączki kupowane w każdy inny dzień, bez tłustoczwartkowej okazji, są jakieś takie lepsze

rekord!

5 pączków - patrząc po swoim wpisie w tym temacie, najwięcej w historii

...

Ja zjadłem 1 pączka i około 10 takich malutkich oponek z cukrem pudrem

?

oponek? Z malucha może? No to smacznego

Czyżby

konkurencja dla Karola Strasburgera?? -__-`

...

5 pączków - 3 w pracy, od firmy; dwa w domu po powrocie.

<><><><>

Patrząc na te liczby (4, 5 pączków), myślę, że ja ze swoim jednym pączkiem mogę się schować... Chociaż jeden to i tak sukces, bo pączków to od ok. 3 lat nie jadłem.

...

Ja zjadłam 7,ale to i tak nie jest mój rekord

///

A ja zjadłem tylko 2 i jestem z tego dumny

Istne obżarstwo

Doszedłem wczoraj do poziomu "Lucky 7" Do tego jeszcze góra najlepszych rogalików mamy

...

zjadłem z 4 pączki i dzisiaj też jem

:D

Widzę, że się wyróżniam

Nie jem pączków

3

Wczoraj tylko 3 pączki. Ale jak na mnie to i tak nieźle.

Przypominam,

że dziś Tłusty Czwartek. Ja już mam pierwsze pączki za sobą, czeka mnie jeszcze kilka. A wy?

Nie wierzę w Boga, nie obchodzę świąt !

!

;)

Tłusty czwartek... czyżby ulubione święto Jabby? hmmm

-.-

PĄCZKI ;p
Zarzeram sie właśnie nimi ..
Później idę oglądac "krzyk"

;p

Już 3 pączki za mną ....

_

właśnie przez takie popindolone wymysły zawsze muszę siedzieć dłużej w pracy
A najbardziej bawi mnie fakt ,że niektórzy podchodzą do tego tak jakby już jutro pączków miało nie być.
Na pewno dziś są o wiele smaczniejsze niż w inne dni

...

A ja jak co roku nie jem pączków i nie czuję żadnej potrzeby do ich jedzenia.

1

kebaba z baraniną i genialnym słodko-ostrym sosem
Ale w ogóle nie mam ochoty na pączki...

1

pączek. Więcej nie dostałem a z domu dziś nie wychodziłem

pączek

Mój rekord to siedem w zeszlym roku, ale dziś jak narazie tylko jeden;P

///

3 pączki Cel osiągnięty.

.

1 pączek

...

Tylko 3, a może aż, bo zwykle nie jadam pączków.

...

Zjadłem rekordowo dużo jak na siebie, bo aż 2. Moja średnia jedzenia pączków na rok wynosi 0,5 .

najważniejsze święto w roku

właśnie dziś trzeba zjeść najwięcej, niech cukiernicy pracują w końcu mają żniwa.
Jutro pączków pewnie już nie będzie i tak przez cały rok . No dobra może będą, ale nie takie smaczne. Co z tego, że dziś na gorszym oleju i hurtowo robione, jak mają ten niesamowity, klimatyczny smak.

A liczba zjedzonych to 12. Plus trochę faworków.

...

Dzisiaj bardzo hucznie uczciłem święto, bo:
1. Zjadłem pączka, a zdarza się to bardzo rzadko.
2. Nie zjadłem jednego, a dwa pączki.

Żeby nabić posta

Mój wynik to dwa.

...

Zeżarłem jednego bo mama mi dała A że wyszła potem z domu, a ja sam nigdzie nie byłem, i nikt mnie dzisiaj nie odwiedził, to więcej nie zjadłem

:D

Ja miałem dokładnie to samo, z tą różnicą, że moja mama nie wyszła.

..

Coincidence ? I don`t think so ... <TUDUDUUUU !>

qwerty

2,5 pączka, bez szału.

...

Jak na razie około 7. Do północy zaś zostało dość dużo czasu aby poprawić liczbę zjedzonych pączków najlepiej do liczby dwucyfrowej.

Bączki.

2 pączki w szkole, jeden z marmoladą, drugi z czekoladą i budyniem.

Tradycja rzecz święta

więc uczciłem ten dzień dwoma pączkami, jednym croissantem oraz - jak tłusty to tłusty - trzema kromkami chleba ze smalcem

Trzymam poziom od lat

Znów zjadłem 3

Mam jeszcze jednego na jutro, a co!

Tylko

6

...

Ja wczoraj zjadłem tylko 3 ... + dzisiejsze 2 na śniadanie

cóż..

Jeszcze nigdy w życiu nie świętowałem aż tak bardzo, wczoraj udało mi się zjeść aż 9. Na rok wystarczy .

...

Ja niestety w tym roku tylko 18 zjadłem, rekord nie padł.

Mi

się zjadło 6 pączków, ale zmieściłoby się więcej.
Dragon -> ale takich normalnych, czy jakieś minisy?

...

No normalnych, dużych, domowych

Ja to tylko 3 :D

jakoś nie miałem ochoty na ponczki . Faworków jeszcze nie miałem, ale obiecane mam na sobotę tj. na jutro więc nic straconego . A tak swoją drogą przypominają mi się wakacje nad naszym zasyfionym morzem i formułka, którą koleś wypowiadał idąc przez plażę z platonikiem pączków. To leciało jakoś tak : " Pączki!! Świerze pączki! Z Polskiej mączki! Świerze Pączki!" I tak w koło Macieju. Nie raz miałem ochotę wstać i do*ebać typowi .

...

Ja gdzieś 10-12. W pewnym momencie straciłam rachubę. Teraz na nie patrzeć nie mogę, myślę że zrezygnuję z tego świństwa na dobry rok.

ja

już 2 ale będzie więcej bo moji r4odzice mają cukiernie

teraz

już 3 jade dalej.

^^^

Ja dopiero dwa, trzeci czeka, a tu ledwo południe. Jak będę wracać w chatę, przejdę przez sklepik

Ja

jeszcze żadnego, ale pewnie jak będę szedł na pociąg, to zahaczę o Biedrę

....

Czekam wygłodniały aż ktoś mi kupi, bo mi się nie chce ruszać z fotela.

Omg.

Jestem wegetarianinem, nie jem pączków. :/

A co to

ma do rzeczy? Możesz smażyć na oleju przecież.

-

Można użyć do smażenia oleju roślinnego przecie, więc niepotrzebnie się zadręczasz! Choć prawdą jest, że pączki często smaży się na łoju zwierzęcym.

To

To straszne złamanie zasad wegetarianizmu!

err

W pączkach są jaja kurze

...

Wegetarianizm to nie weganizm który zakłada że nie jemy wszystkich produktów związanych z "wykorzystaniem" zwierząt.

wegetarianinem?

O MY GY! Jesteś gejem? : O

...

Dla mnie wegetarianizm jest czymś w rodzaju zaburzenia umysłowego.

...

Ja jak co roku nie obchodzę tłustego czwartku. Jest to dzień jak co dzień, więc nie widzę potrzeby jedzenia pączków. A tak poza tym... przecież one nie są jakieś wybitnie smaczne.

...

Ja jak co roku nie obchodzę tłustego czwartku. Jest to dzień jak co dzień, więc nie widzę potrzeby jedzenia pączków. A tak poza tym... przecież one nie są jakieś wybitnie smaczne.

...

Dopiero 2 ale jeszcze czekają kolejne

Tłusty czwartek

I kolejny tłusty czwartek. Dwa pączki zostały skonsumowane przez mą osobę, a kolejne czekają w kolejce . Niech Moc będzie z Wami.

...

Faworek od kolegi w szkole, a pączek będzie na kolację (nie przepadam za nimi)

Nie wierzę w Boga, nie obchodzę TC :(

Ja

Kiepsko 2,5 pączka. 1 z obiadu, 1 wypracowany( za noszenie skrzynek na konferencje), 0,5 pączka bo brat nie chciał połówki.

w tym roku

4 pączki.

...

Całe 0 pączków. Może o 23 jakiegoś zjem, gdy zgłodnieję po kolacji.

ohohho

tylko 4 : C Mao mi

///

5 wpadło.

3

Tylko i aż tyle...

Ja żem

ino 2 kreple zjodłem.

..

Tylko 2... a i tak mi niedobrze :/

...

Na razie trzy. Jeden z marmoladą, drugi z serem, trzeci z adwokatem. I jeszcze jeden kusi leżąc w pudełku ... a już nie kusi. No to ostatecznie zjadłem cztery.

w sumie

to się na 8 skończyło. W tym dwa domowej roboty

powiedział

Bartek - coś by trzeba było obszamać na ten tłusty czwartek
Rano tylko tost z nutellą, ale potem byłem proszony i jak już od pewnego czasu na tłusto nie oznacza na słodko.

Zjadłem przyprawione w karaibskim stylu skrzydełka z kurczaka, grillowane z pikantnym sosem na bazie ciemnego rumu podawane z ananasowym pico de gallo, potem Philly Burgera czyli cienko krojone plastry steka rib eye, stopiony ser Provolone, sos chrzanowy, pieczone papryka, cebula oraz pieczarki z kremowo-serowym sosem queso.

Na deser, do spólasa już, bo nie weszłoby wszystko (wg jakoś mniej mogę jeść niż parę lat temu) maksymalnie czekoladowe ciasto Brownie, podawane na ciepło z lodami waniliowymi, ciepłą polewą czekoladową i karmelową oraz kruszonymi orzechami

Normalnie nawp... się tak, że musiałem do domu wrócić taksówką, bo jeszcze przecież picio. Tutaj okazało się, że jednak jakieś pączki przyszły i... patrzyły tak na mnie, ja na nie i powiedziałem sobie "nie no, porządek w pączkach musi być, bez względu na dzień"
Opierniczę je jutro, mam nadzieję że przez noc nabiorą mocy...

Tak swoją drogą tęsknę za tym domowym wypiekiem. W tych lepszych czasach


A tak w ogóle dla tych co chcą wiedzieć co nieco o genezie TC to krócej można tutaj
http://bi.gazeta.pl/im/8/13360/m13360648.mp3
a dłużej w ogóle o jedzeniu tego dnia
http://bi.gazeta.pl/im/6/13361/m13361746.mp3

Ot, ile ciekawego się dzieje w tym temacie.


BTW można gdzieś w waszych okolicach dostać pączki "słone"? Ze skwarkami czy mięsnym wkładem?

......

Ostatecznie 4,5 pączka. Miało być 5,5 ale ostatniego nie dopchałem

I tak lepiej niż w ostatnich latach. Za rok przebiję 6, zobaczycie!

Pączkowanie!

Otwieram tegoroczną edycję pączkowania w Tłusty Czwartek

Ja mam na dziś sześć, siedzą już w zasięgu ręki i czekają, aż nabiorą mocy urzędowej. A i kawę trzeba zaparzyć!

...

Już po 3 zwyczajnych (marmolada + lukier) i przerwa na razie, aż do wieczora
Miał być tylko jeden, ale był pyszny, więc ruszyłem po dwa następne

Tłusty Czwartek

Z okazji tego dnia, życzę wszystkim wszystkiego dobrego i smacznego . Zjadłem już dwa pączki i właśnie ruszam po następnego . Tak swoją drogą, to ten dzień powinien być ustawowo wolny od szkoły . Niech Moc będzie z Wami.

-

Na razie dwa ale na tym jeszcze nie koniec...

EEE... EWOKI :D

1

Re: EEE... EWOKI :D

lujek123 napisał:
1
-----------------------
A tak ogólnie Pół

...

Dwa faworki, nie lubię pączków. A dlaczego niby nie mogę jeść więcej pączków w inne dni niż Tłusty Czwartek ? Kolejna sucha data

Re: ...

Możesz, czemu nie? Ja np. jem codziennie jednego, a w każdym razie staram się jeść. Czasem nie ma w sklepie
Faworków nie chce mi się robić, to dziś ich nie mam. Jadłam ostatnio we Wrocku 15-tego u samego Lorda Hego Damaska

Re: ...

W Wydarzeniach na Polsacie słyszałem dzisiaj "dzisiaj każdy może zjeść pączka ", Dzięki za pozwolenie

słabo

w tym roku, bo tylko 3. No i 5 mini pączusi, ale z nich nawet jeden czwarty by się nie złożył. Cóż, w weekend jak już będę w domu to będzie trzeba nadrobić.

Re: słabo

Panie kochaniutki jednym słowem WSTYD, a w dwóch słowach K.RWA WSTYD! I basta!

ano wstyd

ale spokojnie, wczoraj i dziś już nadrobiłem, w dodatku domowymi, a co . Ale faktycznie, najważniejsze święto w roku, a tu taka porażka z mojej strony... za pokutę będę jadł pączki przez tydzień.

zasłyszałem

teorię, że podobno najgorsze pączki (bo o nich była mowa) są właśnie dzisiaj, bo masówka, bo na szybko i tak dalej.
I co wy na to?


Ja dzień zacząłem od paru kanapek i dwóch jaj na twardo, podanych z sosem majonezowo-keczupowo-czosnkowym.
Potem była porcja faworków.
Potem, na obiad, wołowina w curry z makaronem sojowym smażonym.
Potem dwa pączki, klasyczne, różane.
Przed chwilą skończyłem puszkę egzotycznego tuńczyka z kawałkiem chlebka i...
Na wieczorną herbatkę mam porcję faworków.


Tłusto??
Specjalnie oszczędzałem się na ten dzień. Czuję teraz, jeszcze przed faworkami, jak kobieta w ciąży


Chyba

Re: zasłyszałem

Lord Bart napisał:
teorię, że podobno najgorsze pączki (bo o nich była mowa) są właśnie dzisiaj, bo masówka, bo na szybko i tak dalej.
I co wy na to?

-----------------------

Moje dzisiejsze pączki nie różniły się od wczorajszych i tych kupionych wcześniej. Tańsze były nawet o parę groszy. Bujda i tyle. A nawet na dziś musieli dolać nowego oleju, więc jego jakość mogła się tylko poprawić

.

1 i pół pączka.

Dziękuję, wolałem ananasy kupić ;/

ale

to nie działa na raz

Re: ale

Lord Bart napisał:
to nie działa na raz
-----------------------

Ale że to ? xD

http://www.milionporad.pl/porady/we_dwoje/1357/Jak_poprawic_smak_spermy

i

kto tutaj niszczy subtelny topic...

Re: i

Lord Bart napisał:
kto tutaj niszczy subtelny topic...
-----------------------

Poniżej rozmawiają o smaku ryby ...

chodziło

mi raczej o ten mało-subtelny link, ale fakt... wędzona rybka też ma zapaszek

...

Rano cztery wafelki pełnoziarniste z twarożkiem, a teraz spaghetti z sosem serowym. Nie jestem chyba typem obchodzącym "święta"

...

Nowy rok, czas powtórzyć już starą formułkę Dzisiaj w moim żołądku nie znalazł się ani jeden pączek. Nie lubię ich za bardzo. Są kaloryczne i można zamiast nich zjeść o wiele smaczniejsze rzeczy jak na przykład łosoś wędzony :3

Re: ...

Master of the Force napisał:
o wiele smaczniejsze rzeczy jak na przykład łosoś wędzony :3
-----------------------

BLE! Ryba! Fuj! Ble!

Re: ...

Pfff.... Nie wiesz co dobre

cóż

w tym roku 2.

...

Tak jak wyżej w tym roku tylko dwa zjadłem.

omnomnom

trzy. I dwa faworki przed chwilą, które spadły mi z nieba <3

Żarłok!

Ja zjadłem jedynie cztery!

Re: Żarłok!

I tak nie urośniesz

(skąd wiedziałam że na tych wszystkich ludzi którzy tu napisali, przypniesz się do mnie? )

Re: omnomnom

O ile wiem to z nieba spadała manna a nie pączki. Może Jahwe przez parę tysiącleci uzupełnił swoją ofertę kulinarną.

Re: omnomnom

mi z nieba faworki spadły, pączki były z cukierni :<

...

2 prawdziwe i jeden z biedronki

...

Wow, ostatni mój post w tym temacie pochodzi sprzed dziesięciu lat W tym czasie zmieniło się sporo, między innymi polubiłem pączki. Dziś zjadłem ich aż dwa

Re: ...

Cienias.

.

W tym dniu pozwoliłem sobie na odrobinę łakomstwa. Pożarłem 12 dużych pączków z nadzieniem. Teraz tylko pozostaje kwestia spalenia tych kalorii w przyjemny sposób.

...

tylko 17 w tym roku pączków, 10 oponek i karton faworków, słabo :/

...

No wczoraj zjadłem cztery, dwa ze sklepu i dwa domowej roboty, mam to szczęście że mama robi świetne pączki, została się ich jeszcze cała miska, także dzisiaj mam Tłusty Piątek

...

No wczoraj zjadłem cztery, dwa ze sklepu i dwa domowej roboty, mam to szczęście że mama robi świetne pączki, została się ich jeszcze cała miska, także dzisiaj mam Tłusty Piątek

...

Bwahahahha 0 ``ponczkuf`` tylko same cukierki.

...

Wole ryby .

:))

Zjadłam dwa pączusie! niestety, sama nie piekłam, bo nie miałam czasu, byłby kupne.

12

żem zjadłem i 4 jeszcze dzisiaj ale t osię już nie liczy tak po prostu...

odświeżamy

dwa i na tym się już dziś skończy.

hm.

Jeden na śniadanie, drugi po obiedzie. Też chciałbym na dzisiaj skończyć, ale w tym roku pączki są wyjątkowo dobre, z marmoladą i różowym lukrem, pycha!

Re: hm.

Dobra, stanęło na trzech, ostatni o 23:50. #sorry_no_sorry

Tłusty czwartek

Szczerze mówiąc, to jak na razie nie zjadłem żadnego pączka . Ale za chwilę rzucę się na jakiegoś . W zeszłym roku pobiłem swój rekord. Skonsumowałem wówczas bodajże sześć albo nawet i siedem pączków. W tym roku trudno będzie o ustanowienie nowego, no ale jakbym się postarał . Prócz tego mam faworki i na pewno będę je jadł. A na koniec życzę wszystkim smacznego . Niech Moc będzie z Wami.

dlaczego

nie jesteś zbanowany?

Re: dlaczego

Dołączam się do pytania.
https://www.youtube.com/watch?v=CxvrGHSZmF8

Hańba!

Zawsze sprawdzam swoje osiągnięcia sprzed roku, a tu się nagle okazuje, że w 2014 nie napisałem posta!

W każdym razie zjadłem jednego, a dzień skończę na trzech. W 2013 było 4,5, więc osiągnięcia nie pobiję.

W zeszłym

roku sześć, w tm roku sześć zakupiono, ale wieczór długi, pewnie dwa ostatnie jeszcze się wcisną. W zamrażarce wylądowała torba nr 2.
Jak się rozmraża pączki?

Wybrałem

wodę kokosową.

Był

jeden, i chyba zostanie jeden Garść faworków zmniejszyła moją pączkową tolerancję

koniec

wyszło 11, z tego większość domowe . No i na tym kończymy tegoroczny tłusty czwartek.

Poszło

Poszły 3 czyli w sumie o jeden lepiej niż rok temu

niestety

3,5 tylko, no ale cały rok się obżeram więc nie było zapotrzebowania na cukier

Tylko

6 bo same kupne

Ani jednego

bo najpierw zakuwałem, a teraz mam zły humor(choć bardziej z niepewności). Zamiast tego zjadłem dwie buły w Macu, chyba liczy się to jako zaliczony tłusty czwartek

Re: Ani jednego

Vergesso napisał:
Zamiast tego zjadłem dwie buły w Macu
-----------------------

Re: Ani jednego

Oj tam, wiadomo że KFC lepsze, ale tak czy siak mam słabość do fast foodów

Re: Ani jednego

Vergesso napisał:
Oj tam, wiadomo że KFC lepsze
-----------------------

Fuuuu ... Jakbyś kazał mi wybierać pomiędzy rozwolnieniem a sraczką

Fast-foodami się zajadam, ale można jeść naprawdę spoko rzeczy nawet w tym temacie, jasne, zapłacisz nieporównywalnie więcej niż w KFC czy w MC, ale przynajmniej nie będziesz jadł chemicznego korposyfu z resztek zamęczonych zwierzątek.

Re: Ani jednego

Jak ty nie zjesz zamęczonych zwierzątek to inne zwierzątka je zjedzą. Taka kolei natury .

Re: Ani jednego

NIE.

...

2 pączki z nadzieniem różanym polane lukrem. Jeden rano, jeden teraz (ten poranny był lepszy).

Pączki wegańskie

Re: Pączki wegańskie

Fuj. Dla mnie wegetarianizm i pochodne to coś na kształt chorób psychicznych. Mleko roślinne co to w ogóle jest?

...

W tym roku całe osiem pączków.

hehe

Tylko dwa!

taaaa

odnośnie Verga i jego konsumpcji to ci co się go czepiają... dajcie mi swój jadłospis a powiem wam na co umrzecie. I prawdopodobnie kiedy

A Tłusty... cóż, idzie zazdrościć LS że żona wypieka domowo, podziela pasję i w ogóle. Mnie trafił się przed południem pączek tak obrzydliwy, że na samo wspomnienie :/

Natomiast dzień zakończyłem "prawie" jak kolega z początku tj. w knajpie, z ćwierćfunterem średnio wysmażonym + cebulka + boczek + smakowy ser z posypką + ananas, do tego belgijskie fryty z sosem musztardowo-miodowym i nawet jakieś ipa-piwko.


Prawdziwy tłuszcz... dlaczego akurat na słodko?

Przypominam

że to dziś

Re: Przypominam

Pamiętamy..

Re: Przypominam

Jerona a ko żych o tym cołki zapomnioł!

Re: Przypominam

No więc - u mnie 2 pączki z marmoladą. Koniec.

Phat Thusday

Na razie zżarłem cztery, przy czym dwa z dziurką. Dziurki są spoko.

Re: Phat Thusday

Jak dobrze lukrem oblane!

Re: Phat Thusday

O, tak właśnie! Widać znawcę tematu

Re: Phat Thusday

Tylko się upewnię - mówimy o tym samym ?

Re: Phat Thusday

Na 99,9% jestem przekonany, że tak! Ufam Twojej przenikliwości

Re: Phat Thusday

Gunfan napisał:
Dziurki są spoko.

-----------------------

Re: Phat Thusday

Mam nadzieję, że masz na myśli tę Leię sprzed TFA!

milfem

nie pogardzę, ale...
http://s24.postimg.org/fuk2u4gh1/lei.jpg
~~~~

Re: milfem

Mrrrrau, słodziak

Re: Tłusty Czwartek

Pochorować się na tłusty czwartek, to jest dopiero szczęście. I tak nie miałam w planie opychania się pączkami, ale trochę mi szkoda.

PS: Jakie pączki uważacie za najlepsze? Tradycyjne z różą, czy też wariacje budyń, czekolada?

Re: Tłusty Czwartek

Jak dla mnie z kremem ajerkoniakowym i donuty, no i FAWORKI

Re: Tłusty Czwartek

Pochorować się na tłusty czwartek, to jest dopiero szczęście. I tak nie miałam w planie opychania się pączkami, ale trochę mi szkoda.

PS: Jakie pączki uważacie za najlepsze? Tradycyjne z różą, czy też wariacje budyń, czekolada?

Re: Tłusty Czwartek

Najbażyj dobre są te tuste, na szmalcu, te sa richtig dobre.

...

W tym roku bez rozpusty - 2

Najlepsze

Najlepsze są donuty w polewie cytrynowej, posypane posypką z ananasa, z dżemem rózanym w środku. Domowej roboty. Najlepsze. Mniam .

pączki...

Najlepsze pączki? Domowej roboty nadziewane marmoladą (też domowego wyrobu) i posypane poczciwym cukrem pudrem... czyli wyrób mojej Mamy Pochłonęłam 4 i niech pójdzie w ... eeee biust

pączki... pączki...

W tym roku tylko cztery. Czuję pewien mentalny niedosyt.

ciekawe co tam wysmażono u Sidiousa ;)

Bo tymczasem kontynuuję tradycję tłustości słonej nad słodką.

Zjadłem dzisiaj kolejnego dużego burgera (chociaż przyznaję, że bez dodatków), ale na przystawkę wziąłem krem pomidorowy z grubą warstwą śmietany oraz kurczakowe kuleczki

W ogóle ostatnio źle się czułem i straciłem 5kg ot tak... próbuję to nadrobić, ale nie wchodzi/wychodzi

Na koniec czekały na mnie jeszcze 2 pulchniutkie WuZetki, ale stwierdziłem że zostaną na jutro.


Czyli, że 0 pączków. Faworki w planie...

Re: ciekawe co tam wysmażono u Sidiousa ;)

Lord Bart napisał:
Bo tymczasem kontynuuję tradycję tłustości słonej nad słodką.

-----------------------

Miałem podobnie
Jadłem lasagne chociaż w ramach tradycji paczęk też był, ale tylko jeden

Pączki

W tym roku tylko dwa, ale i to za dużo jak dla mnie . Muszę dbać o zdrowie. Ostatnio jak zjadłem kawałek tortu to skończyłam w kibelku (za dużo było w nim chemii ). Może w przyszłym roku będzie lepiej. Ale i tak zjadłam trochę faworków domowej roboty tj . mojej siostry. :

Tłusta Sobota?

Co roku liczba zjedzonych przeze mnie pączków rośnie. Ale tym razem był dramat, bo w Tłusty Czwartek zjadłem jedynie jednego pączka, i to w dodatku blisko północy. Nie miałem nawet na jedzenie tego ochoty. Nie wypada się tym nawet chwalić. Ale ten Tłusty Czwartek zrobiłem sobie... w sobotę. Wczoraj spożyłem pięć pączków, więc można nazwać to "Tłustą Sobotą". Niech Moc będzie z Wami.

Z nowym rokiem

nowe pączki. Na dziś zakupiłam sześć, mam nadzieję, że wszystkie uda mi się zmłócić do północy ^^ A tak w ogóle to lubię pączki z dżemem, z pudrem lub lukrem. Nie lubię polanych czekoladą, a z adwokatem czy budyniem to dla mnie ciastko, ale nie pączek.

Re: Tłusty Czwartek

Pewnie zjem jednego. I to nawet nie jestem pewien. xD

znów się nie doliczę

Bo pewnie będę jeść w różnych miejscach, a w domu będą w iluś tam rodzajach, pokrojone na kawałki żeby wszystkim zwiększyć szanse.

PS Precz z lukrem!

Re: Tłusty Czwartek

Jak narazie dwa,ale właśnie pracuję nad trzecim

....

Wczoraj zjadłem cztery, a dzisiaj już mi się nie chce .

Tłusty czwartek 2017

Na razie dwa. W pracy mam nadzieję zjeść jeszcze trzy własne oraz nieokreśloną liczbę kupioną przez firmę. W tym roku świętuję tłusty czwartek na bogato.

Jestem pod wrażeniem

własnej sumienności, wpisuję się tu co roku od 2004. Dzieku temu powstało takie piękne zestawienie

2004 - 4
2005 - 3
2006 - 3
2007 - 0
2008 - 1
2009 - 0
2010 - 0
2011 - 5
2012 - 1
2013 - 4
2014 - 2
2015 - 2
2016 - 2
2017 - 5

Jak widać, w tym roku dorównałem do swojego rekordu; raczej się na pięciu już skończy.

2017

Na razie w pracy tylko trzy - nie wiem czym zostanę uraczona w domu, ale limit na dzień dzisiejszy wyczerpałam

1

I na tym chyba zakończę. Firmowe pączki były tak niemiłosiernie przesłodzone, że po jednym straciłam apetyt. W sumie to nawet dobrze

...

Słabo bastionie, słabo. Spodziewałem się, że dacie radę więcej.

Re: Tłusty Czwartek

sześć już zaliczone,a to jeszcze nie koniec.

Wygrałem?

hmm

Na razie tylko dwa, ale właśnie kupiłem następne dziesięć, więc kto wie?

Już

Żem 6 sztuk zjadł rzem rzych

.........

Co za straszny dzień, nie zjadłem jeszcze ani jednego!

No i koniec

Sześć. I ani jednego więcej. Skończyły się a nie chce mi się iść po następne

3

Chce czwartego na pół z narzeczoną, ale nie chce nam się iść do piekarni. Jak żyć -.-

Re: Tłusty Czwartek

Do tematu wpisałem się dotychczas 3 razy.

2009 - 3
2012 - 2
2016 - 2

i 2017... 3 pączki

Czyli wyrównany mój bastionowy rekord, innych lat nie pamiętam

na razie

wychodzi mi 2 i 16/4, czyli sześć, a jeszcze 6/4 czeka, o ile nikt inny się nie zgłosi

Re: Tłusty Czwartek

No i ostatecznie 3.

na razie

11 ale chyba na tym koniec na dziś

Re: Tłusty Czwartek

Tylko 2, żenujący wynik...

Tylko 3

Ale pączek, pączkowi nierówny. Te dobre (z dobrych piekarni) to można jeść i jeść. Natomiast te złe, to jednego ciężko skończyć.
Dla mnie i tak pączki są tylko dodatkiem do lukru

Żarcie

6 i pół nie jest źle.
A zastanowią się ktoś jak unia to przeżyje ,że Polacy znów się nie stosują do "wymogów zdrowego odżywiania" ,a już z pewnością umrą jak się dowiedzą co dziś było w szkole w Lanckoronie zamiast zwyczajowych drożdżówek pąćzki i to w kuszącej cenie za złotówke.

Pączki

No i skończyło się na 4. Dwa z lukrem i marmoladą około południa oraz dwa w pudrze z nadzieniem śliwkowym jakieś 10 minut temu

mój wynik

Nie jem pączków często, bo nie lubię, no ale tradycja to tradycja. W tym roku tak jak w poprzednim i bodajże dwa lata temu - 3 pączki.

4!

2 w firmie i 2 w domu

w tym

roku 0, nie miałem apetytu. Chociaż może zdążę faworka jakiegoś kupić na weekend.

........

Odnotuję tylko, żeby wiedzieć w przyszłym roku - poszły 4, ledwo przed północą, ale zdążyłem

Cieżko policzyć

Niby cztery:
- jeden mały, ale smaczny, bo domowy (jasne, że nie mój ~);
- dwa noname, takie sobie, ale na wszelki wypadek;
- pół chyba ze Starej Piekarni, szczerze? bez rewelacji;
- z różą od Wolaka, dobry, choć czekał na mnie prawie cały dzień, co mu nie służyło. ~

Gdzież te czasy, gdy dyszka od Spychały była zanim wróciłem do domku, gdzie mogłem kontynuować świętowanie? ~

Jakoś w tym roku

nie miałem apetytu i zjadłem tylko dwa. Jednego w drodze do pracy, drugiego po wieczornym piwku ze znajomymi. Jeden klasyczny z dżemorem i cukrem pudrem (nie przepadam za tymi z lukrem) a wieczorkiem z czekoladą.

Notabene źle mi się teraz będzie kojarzył tłusty czwartek, gdyż w mojej pracy zostałem ostentacyjnie ominięty przy częstowaniu. Jezu, jak ja nienawidzę swojej pracy. Jeszcze tylko 3 tygodnie wypowiedzenia. <3 Counting down!

Re: Jakoś w tym roku

Ludwik napisał:
nie miałem apetytu i zjadłem tylko dwa.


-----------------------
Tak samo jak ja, jakoś w tym roku mi apetyt nie dopisał i zjadłam tylko 1,5 pączków .

czy to

pominięcie nie ma czegoś wspólnego z twoją... legendarną tuszą?

Może chcieli dobrze, ale wyszło... nieumiejętnie?

Re: czy to

Eh i w takich sytuacjach widzę jak mocno Shed niszczy mój wizerunek w Internecie.

Tusza jest legendarna, ale tak naprawdę nigdy nie byłem jakoś wyjątkowo gruby. Ponadto odkąd dwa lata temu wziąłem się za sporty, to ważę ~72kg, więc ciężko tu mówić o nadwadze. Shed jednak nie zapomniał że w liceum ważyłem jednak nieco więcej.

Sytuacja w pracy ma nieco inne podłoże i nie wynika ani trochę z mojej winy. Ani w kwestii budowy mojego ciała, ani zachowań.

Re: czy to

Sprostowanie: kolega Ludwiś powyżej żartuje, jest wciąż człowiekiem z zaawansowaną otyłością, a jego sytuacja w pracy wynika bezpośrednio z tego (współpracownicy czują dyskomfort siedząc z nim w jednym pomieszczeniu). Problem rodzi problem.

Re: czy to

Marcin, przestań. Wiem że tęsknisz za chwilami gdy bylo mnie dwa razy więcej, ale wrą z wagą nie spadła mi szczera sympatia do Ciebie!!!

zawsze

mnie cieszy to stopniowanie "grubości"

Ale prawda tak, że jeśli kochasz swoje ciało hehehe to reszta nie ma znaczenia. Wiadomo, że ogół ma ciśnienie na szczupłość, ale i do takich przyczepią się jak chcą.

Re: zawsze

Czy ja wiem czy to ciśnienie na szczupłość... Wyszło przypadkiem. Polubiłem bieganie i okazało się że jak się troche porusza, to kilogramy same znikają.

A czuje się dobrze ze swoją osobą, gruby na pewno nie jestem. Teraz tylko siłownia żeby czuć się bardzo dobrze. I zbić Sheda.

schodzisz

z masy, nie za późno na rzeźbę?

Re: schodzisz

Nie no, ale wiesz. Mimo wszystko masy było dużo. mimo wszystko wciąż nie mam sylwetki tzw suchoklatesa (i nie chce!).

Tłusty Czwartek

W moim przypadku w tym roku zjadłem 4 pączki z dobrej lokalnej cukierni. I sobie teraz też po jednym jadłem codziennie, ale dzisiaj już chyba nie zjem.

Tłusty czwartek

Ja w tym roku w tłusty czwartek zjadłem bodaj cztery pączki, z czego trzy na Orlenie. Szczerze mówiąc, to jak dla mnie to „święto” od jakiegoś czasu nie jest w żaden sposób wyjątkowe. Jak będę miał ochotę, to zrobię sobie tłusty czwartek w poniedziałek w środku lata. Teraz nawet wielkiej ochoty na pączki nie miałem, więc nie starałem się jeść jak najwięcej tylko się da, licząc i mając nadzieję na pobicie ostatniego rekordu.

Niech Moc będzie z Wami.

Re: Tłusty czwartek

No niby taaak... też podchodziłem zrzędliwie do tradycji jedzenia pączków w ten dzień, ale w sumie nikt nam tego nie każe robić, a przesądy są tylko przesądami. Mimo wszystko pączki jakoś tak inaczej smakują w ten dzień, przynajmniej ja tak sądzę. Na co dzień to rzadko jem pączki, nie należę do ich smakoszy, więc zjedzenie kilku raz na dłuższy czas sprawia, że ogólnie lepiej mi smakują. Jakbym jadł regularnie pączki (i robił sobie "tłusty czwartek" w letni poniedziałek czy zimową sobotę) to nie byłoby takiego efektu.

Re: Tłusty czwartek

Ze wszystkim się zgadzam, ale pączek to pączek. On nie jest magiczny. Ani to święto. Jak dla mnie smakuje tak samo w tłusty czwartek i ten przytaczany przez nas letni poniedziałek czy zimową sobotę.

Niech Moc będzie z Wami.

Re: Tłusty Czwartek

A więc: w ramach świętowania Tłustego Czwartku wszamałem podwójnego Zingera, 5 Hot-Wingsów, a do tego frytki, również z KFC. Jak to rok lub dwa lata temu stwierdził Bart, kto powiedział że to święto ma być obchodzone na słodko? Precz z terrorem pączków!!!


Aha, a jakby jacyś dietetycy od siedmiu boleści chcieli się na mnie rzucić jak ostatnio, to zapraszam

nom

to było odkrycie, że "tłuszcz" nie musi być słodki
Ale wczoraj i tak było lepiej, bo wracam do domu ze znajomym i mówię, że odbijam do BK na podwójnego cheeseburgera z krążkami cebulowymi, a on mi na to, że jest środa popielcowa.
OK i w związku z tym?
Noooo... powinniśmy dzisiaj pościć?
Aha.

Już dawno tak mi nie smakował podwójny grillowany kotlecik

Środa popielcowa

Taaa, kocham ludzi, którzy na okrągło gadają, że dzisiaj piątek, to nie wolno jeść mięsa, jest jakaś tam środa, to czegoś nie można, jest niedziela to cośtam. Myślę, że to my podejmujemy decyzję, czy coś jemy czy nie.

Co do tłustego czwartku nie na słodko, to całkiem ciekawy pomysł. Może kiedyś wypróbuję.

Niech Moc będzie z Wami.

Re: Środa popielcowa

eeee... mówią tak bo trzymają się tradycji katolickiej? Ewentualnie uważają że czasem warto sobie nałożyć jakieś ograniczenia i przyjmują utarte już terminy?

Takie skomplikowane?

Re: Środa popielcowa

W żadnym stopniu nie jest to skomplikowane. Przecież nie piszę, że to złe, że tak robią. Ja jedynie nie mogę pojąć, po jaką cholerę komuś to niektórzy narzucają mówiąc: „no ale jak to, przecież jest środa popielcowa, nie można jeść czegośtam!”. To, że ktoś tak robi to super, ale to jego prywatna sprawa i mało mnie interesuje. Tak samo jak ja mu nie narzucam czegoś, pytając „jak możesz nie robić czegoś”, tak samo oczekiwałbym, by nikt mi nie narzucał czegoś. Myślę, że proste.

Niech Moc będzie z Wami.

Re: Środa popielcowa

nie wyszczególniłeś w poprzednim poście że chodzi o osoby narzucające - stąd mój komentarz, bo wybrzmiało to dla mnie jak zarzut w ogóle pod adresem wszelkich osób decydujących się na post

Re: Środa popielcowa

Okej, racja, może w stu procentach nie było to takie oczywiste. Przepraszam. Ale - jak to się mówi - pisanie to rozmawianie z samym sobą, więc czasem bywa to niebezpieczne.

Niech Moc będzie z Wami.

Re: Środa popielcowa

Ale w takim wypadku to niech tej tradycji katolickiej trzymają się ci, którzy chcą lub których to po prostu dotyczy - bez prób wciskania jej do gardła osobom trzecim.

Co prawda podejrzewam, że w podanym przez Barta przykładzie to było jedynie wyrażenie zdziwienia przez znajomego lub pytanie bez prób "nawracania", ale fakt faktem, że wielu katolików w Polsce próbuje wepchnąć swoje podejście do życia innym do gardła na zasadzie "Większość Polaków to katolicy, więc dostosować się mają wszyscy". Zwłaszcza teraz po ostatnich wyborach parlamentarnych.
Ale to tak na marginesie, żeby nie przechodzić z Kefca do religii i polityki


P.S. Ten z krążkami cebulowymi w BK to nie przypadkiem Rodeo Burger? Od dawien dawna tam nie byłem...

nie

nikt kto mnie zna nawet nie zbliża się do "nawracania", ale takie zdziwienie "nie pościsz?" jeszcze się zdarza. Zabawne jest, bo jemu pewnie żona kazała, czy jakoś tak, ale znam 2 osoby, które uprawiają post co piątek, bo Dżizus to ryba i tak dalej, ale są zwykłymi sk`ynami, którzy nie mają nic wspólnego z Dekalogiem.

A co do krążków to po prostu był to dodatek, ale pewnie mówisz o Ranch Burgerze - jadłem, dobry, chociaż nie jestem zwolennikiem sosu BBQ. W ogóle BK od kiedy wrócił do Polski ma dużo lepszą jakość niż McD, gdzie zostały mi już tylko frytki i ciastko ew. chociaż ostatnio też było kiepskie.

Re: nie

Ale zdajesz sobie sprawę, że zapewne ludzi średnio obchodzi fakt, że nie pościsz w ramach katolickich świąt czy tradycji i jeszcze to poddajesz takiej ekspresji? Podobnie jak wielu wegan, którzy na siłę chcą pokazać, że mają twarde poglądy poprzez przypominanie sobie i (wbrew woli tych osób) innym, że weganizm to kwintesencja istnienia, a jedzący mięso to zbrodniarze; podobnie to tak jakbym się miał chwalić, odnosząc się do Twojego przykładu, że w czasie, gdy muzułmanie na świecie obchodzą Ramadan, ja jem normalne posiłki w ciągu dnia. ;D

ludzi

zapewne nic nie obchodzi poza nimi samymi, ale nie o to tu szło.

Re: ludzi

Ludzi obchodzi i wszystko, i nic - w zależności co ich w danym momencie, czasie i otoczeniu stymuluje.

Z tego co zrozumiałem to szło bardziej o to, że byłeś gdzieś ze znajomymi, oni pościli w Środę Popielcową (nie ważne już, czy z pobudek religijnych, czy przyzwyczajenia bądź ugięcia się pod presją społeczną na zasadzie "większość nie może się mylić"), Ty nie i był zgrzyt - bo chciałeś zjeść coś mięsnego czy tam tłustego, a oni chcieli ten post jakościowy i ilościowy trzymać.

Ja bym na Twoim miejscu albo się ugiął (bo jak razem się idzie ze znajomymi no to trudno nagle wymusić pójście na sushi, kiedy pozostali chcą hotdoga z piwem); albo po prostu sam poszedł na to co ostatecznie zjadłeś, ew. jadł przy znajomych jedzących jakieś postne jedzenie. Tolerancja to w końcu podstawa.

to

co napisałeś świetnie obrazuje, że można chcieć przekazać jedno, skrobnąć drugie, a ktoś wyciągnie z tego trzecie.

Wracaliśmy z pracy, mówię że wysiadam wcześniej, bo burger, pada tekst o poście, dozo, do jutra, jem i się cieszę, że mogę robić co chcę.

Napisałem tak żeby wrzucić tu coś o żarciu, bo się zbiegło, że Verg też szamał traszfód wyjściowy.


End of story.

Re: to

Cóż, próbowałem odnaleźć Twoją intencję na podstawie śladów, które zostawiłeś w tamtych postach. Nie jestem w stanie dokładnie odtworzyć na podstawie tychże dokładnego przebiegu wydarzeń tej wyprawy ze znajomymi by coś zjeść. ;p

Re: nom

Przypominasz mi dawnego kolegę z pracy, quasi vege walczącego ateiste. Cały tydzień szamal jakieś zielska i kiełki, żeby w piątek sobie ostentacyjnie podsmażyć kotlecika schabowego.

Najśmieszniejsze jest to, że on myślał że nas to w ogole wzrusza

was?

Widzisz martwych ludzi, czy jak? Nie ogarniasz, że "wirtualne" wsparcie jakiś "mas" jest jeszcze słabsze niż jakieś pseudo-rzeczy, których dopatrzyłeś się w moim wpisie?

Gdybyś przeczytał to co napisałem normalnie, to byś ogarnął, że to była środa jak środa. W ogóle nie wiedziałem, że jest jakiś popielec, że to się łączy z postem.
Tak wyszło i nie to było sednem historyjki. Którą napisałem, bo chciałem napisać, nie żeby kogoś obchodziło, ale widząc twój wpis - jednak wzruszyło



End of story again.

Re: was?

Jeszcze kilka takich postów i można będzie ten epizod nazwać "aferą grillowanego kotleta". xD

Re: was?

Szczerze to post jak post (na forum, nie srodowy), wzruszyło mnie ostatnie zdanie, jaki to byłeś z siebie dumny i jak ci od razu lepiej smakowało

uprzejmie przypominam

że dziś ten dzień. Ja już jestem po 5 pączkach (rzucili darmowe w pracy), jeszcze dwa czekają na talerzu, także będzie rekord, proszę państwaaa, będzie rekord xD

Re: uprzejmie przypominam

2 na dzień dobry pracy, jeszcze w kurtce. Potem jeszcze jeden. Póki co są 3. Ale będzie więcej. Dopiero dziesiąta.

Re: uprzejmie przypominam

Wiem, wiem. No ja jak zwykle sześć, więcej nie ma dziś możliwości z przyczyn technicznych, a zostawić na jutro nie widzę sensu.
Dwa już wszamane

Re: uprzejmie przypominam

Nie będzie pączków. Jest urlop, więc na krzywy ryj się nie najem

Re: uprzejmie przypominam

:/

Re: uprzejmie przypominam

Miałem nie jeść w ogóle, ale nie mogłem się oprzeć. xD Właśnie jem pierwszego i na tym pewnie nie koniec.

Re: uprzejmie przypominam

Ja poprawię swój zeszłoroczny wynik, bo już mam dwa na koncie.

Tylko 4

Skończyło się na czterech, czyli jeden więcej niż rok temu, ale było ciężko (jak w przyszłym roku będę chciał pobić rekord, to muszę wybrać się do najlepszej cukierni po najlepszy towar inaczej się nie uda).

wyzwano mnie

żebym poprawił zeszłoroczne 7,5 i zjadł co najmniej osiem
na razie dwa, odpoczywam przed kampanią

Jabba

Czy ten temat to ostateczne potwierdzenie teorii, że Huttowie wyewoluowali z rasy ludzkiej?

Re: Tłusty Czwartek

Aż 4 😋

Re: Tłusty Czwartek

Pięć zjadłem ! , więcej już nie dam rady. W zeszłym roku też było pięć, więc można powiedzieć, spisałem się na piątkę

Re: Tłusty Czwartek

Oczywiście pączki TYLKO klasyczne, polane lukrem i z nadzieniem z konfitury różanej, pyyychaa

Dycha

Zeżarłem dziesięć, w ciągu 8h w biurze. Kolega również zjadł 10, w ciągu 28 minut (zakład, he, he!). Po kilku godzinach wcisnął jeszcze jednego.

.....

Jeszcze żadnego

u mnie

skończyło się na siedmiu. Jeeest reeekoord!

11

i jeszcze coś docisna

Re: 11

Łooooo, panie! Toż to cukrzyca będzie!

Re: 11

Popijać sliwowicą łącką, to się cukier rozpuści, i tłuszcz też. Samo zdrowie.

Re: 11

Dobrze prawi !

A u mnie jeszcze +2 docisnięte czyli oficjalnie na 13 słodziutkich i tłuściutkich ponczusiach się skończyło (no bo już wincyj ni ma w doma)

5

5+faworki

...

Jest sześć i na tym koniec w tym roku. A rekord to chyba 8, ale nie jestem pewien. Rok temu widzę, że tu pisałem, ale nie podałem wyniku to jak od tego roku zawsze tutaj napiszę ile zjadłem, będę miał jakiś spis, żeby wiedzieć.

Rekord ~:(

Czyli zero. Może wyrównałem wynik, gdy miałem rok?
Do bani z takim Tłustym Czwartkiem. ~

Re: Rekord ~:(

Rekord będzie jak wejdziesz w ujemne

Re: Rekord ~:(

Że mam zwrócić pączka? Hmmm, jeszcze nie próbowałem. ~

Pocieszyłem się kaiserschmarrn.

6

6. To chyba nie żaden rekord bo moje umiejetnosci słodyczowe w gimnazjum były niesamowite, ale i tak nieźle.

Za rok chyba trochę odpuszczę, bo już mnie ostatnio Ludwik ostrzegał że to Ciemna Strona Mocy jest.

Re: 6

Cóż, on wie o tym najlepiej.

Re: Tłusty Czwartek

6, chociaż byłoby więcej, gdyby nie to, że pączki od Piskorskiej są słodkie jak cholera (ale to raczej dobrze ).

tak w ogóle

to chciałem tu napisać o "problemie"
http://www.se.pl/wiadomosci/polska/jak-katolik-powinien-obchodzic-walentynki-w-srode-popielcowa_1039112.html

Przepraszam za podły link, ale wiem z bliska jaki to jest dla niektórych problem - zaliczyć, posypać i jeszcze Real gra z PSG. Jak to logicznie i kanonicznie ogarnąć


A poza tym od pewnego czasu nie jem pączków, bo i tandetę dookoła sprzedają, a do dobrych cukierni mam nie po drodze.
W tym roku tak samo - zjadłem soczystą baranino-wołowinę z frytkami, w bułgarskim sosie marchewka-pomidor-bakłażan-papryka, posypane lekko utartym serem, a na deser kawałek z prawie 2 kilogramów piernika świątecznego z Wikinga.

Mniam. Chcem jeszcze

Re: tak w ogóle

dla tych co nie jedzą pączków:
"W Tłusty Czwartek dawniej objadano się pączkami nadziewanymi słoniną, boczkiem i mięsem, które obficie zapijano wódką."
https://twitter.com/Piechocinski/status/961527469131096064

Re: tak w ogóle

<ziewam>

Za granicą

Nie obchodzą, więc 0

Re: Za granicą

Witaj w klubie. ~

Re: Za granicą

Nadrobię jak wrócę do Polski.

Re: Za granicą

W Sosnowcu zawsze tak mieli...

Re: Tłusty Czwartek

2009 - 3
2012 - 2
2016 - 2
2017 - 3

2018... 3

W tym jeden ohydny z budyniem

Re: Tłusty Czwartek

Z budyniem jako ohydny?! Łamiesz mi serce.

Re: Tłusty Czwartek

Z pudingiem fest dobry !

Re: Tłusty Czwartek

Ostatnio widziałem w posypce chocapic.

Re: Tłusty Czwartek

Niestety ja jadłem wyrób z hipermarketu, a budyń konsystencją i smakiem przypominał raczej roztopiony cukier ;(

4. Słownie: cztery

Nie należę do jakichś wielkich fanów pączków. W ciągu roku może jem je dwa razy: jak mi się mocno zachce, albo jak jest Tłusty Czwartek.

Korzystając z tego, że jestem chory i niezbyt widzi mi się jedzenie ogólnie czegokolwiek z racji bolącego gardła, to pokrzepiłem się pączkami. Nie jednym, jak planowałem z tydzień temu, ale czterema.

Niestety

Lata mijają, kilogramy ubywają, to i pączków mniej jem. Zjadłem tylko dwa, w dodatku jakieś ohydne z Lidla, bo szef kupił. Zeżarłbym z 20, wiadomo, ale to już nie te lata.

Re: Niestety

Ja natomiast słyszałem, że Ludwiś przeniósl się do Szczecina, żeby czuć się bezpieczniej: http://radioszczecin.pl/1,366645,specjalna-karetka-dla-osob-otylych-trafila-do-sz

Re: Niestety

Shed, nie obrażaj Ludwika. To teraz mój kantynowy ziomek jest. Nie może być gruby, bo ponoć kładł panele. Chyba by nie dał rady gdyby był gruby. No chyba, że był gruby i kładł panele. To jeszcze większy szacun.

Re: Niestety

Kiedy po raz pierwszy kładłem panele, to zdaje się był 2011 rok, czyli szczyt mojej otyłości. xD

Re: Niestety

Tak więc dziękuje, po raz pierwszy dawna otyłość przyniosła mi szacunek!!!

Re: Niestety

No, kładł panele. Ludzie je kładli na ziemi, a on się po nich toczył, żeby już się więcej nie ruszyły.

Re: Niestety

Jeżeli mamy być szczerzy to i jego też ludzie toczyli (po tych panelach)

Re: Niestety

Shedao Shai napisał:
No, kładł panele. Ludzie je kładli na ziemi, a on się po nich toczył, żeby już się więcej nie ruszyły.
-----------------------

https://media.giphy.com/media/11iM5dry7YBmJa/giphy.gif
http://crazygif.com/crazygif/wp-content/uploads/2016/04/fat-man-roll-down-the-hill.gif



No offence, Ludwiś

Re: Niestety

offence none taken

...

Tylko dwa, jakoś nie miałem smaków

5

W tym roku zjadłem 5. 4 z marmoladą i 1 z nadzieniem malinowym.

TO DZISIAJ!

Przypominam. Wieczorem rozliczamy się z ilości zjedzonych pączków. Idźcie i szalejcie z moim błogosławieństwem

Re: TO DZISIAJ!

Kurde, szef nie przyniósł pączków jeszcze.

Re: TO DZISIAJ!

Tak, to dzisiaj 😀, i przy okazji przypomnę Bastionowiczom, że - prawdziwie udany "tłusty czwartek" jest tylko wtedy, kiedy po zeźarciu pączków nie mamy już siły się turlać 👏👏👏👍 😜.

Oczywiście faworki się nie liczą, faworki są dla noobków 😈

Re: TO DZISIAJ!

niemałym zaskoczeniem było dla mnie to, że w tym poście nie pojawił się mój nick xD

Re: TO DZISIAJ!

Mam zamiar zjeść dwa, a jak będzie... zobaczymy

Re: TO DZISIAJ!

Skończyło się na jednym, ale... drugi będzie zaraz a taki nocny liczy się potrójnie

Re: TO DZISIAJ!

Urlop - pączków nie będzie

Re: TO DZISIAJ!

Słaba wymówka. Nie do zaakceptowania. Do cukierni biegiem marsz

Re: TO DZISIAJ!

To wcale nie musi być takie proste. W zeszłym roku musiałem pocieszać się Kaiserschmarrn. ~

Re: TO DZISIAJ!

Jedz albo jedz. Nie ma odmawiania.

Re: TO DZISIAJ!

Dobra, jednak szef przyniósł pączki. Weszły już 2 normalne, prawilne pączki z różą i lukrem i jeden półprawilny z cukrem pudrem. I żona jeszcze ma kupić jakieś hipsterskie dla mnie i prawilne z lukrem dla siebie, bo niby miała w pracy jakieś hipsterskie z budyniem.

Re: TO DZISIAJ!

Tylko z cukrem pudrem.

Re: TO DZISIAJ!

+1

Re: TO DZISIAJ!

-10 ~

Re: TO DZISIAJ!

Wczoraj mąż mi groził, że nie kupi pączków, bo kolejka na pewno będzie. Ale jednak kupił.

Re: TO DZISIAJ!

Wielka paczka faworków i jeden dziwny, wielki pączek, który objętościowo i cenowo liczy się za trzy. Ale to tylko rozgrzewka.

Re: TO DZISIAJ!

4.
Albo 3 3/4, mogłem się pomylić.
Lajtowo

Re: TO DZISIAJ!

Pięć zjadłem - again. W zeszłym roku, patrząc po wpisie też zjadłem pięć ... jakoś ta piątka za mną od lat chodzi, a może po prostu tyle mogę przerobić ? . Piąty to już właściwie z musu był ... ale zostały dwa, więc jutro rano do kawy jak znalazł

Akceptuję tylko pączki klasyczne, znaczy z lukrem, którym przy jedzeniu się paćkamy, no i z nadzieniem różanym. Najlepiej jak jest go w pączku tyle, by można się było upaćkać . No i ze skórką pomarańczową. Dokładnie takie same w smaku, jak dawniej, gdy wędlinka i chlebek miał ten smak, a nie jak dzisiaj - tylko wygląda.
Faworków nie uznaję, ale kilka dzisiaj schrupałem - częstowali

Re: TO DZISIAJ!

-Akceptuję tylko pączki klasyczne, znaczy z lukrem,

+100

Faworki najlepsze domowe ❤️

Ale i tak najlepsze są domowe bezy i nic ich nie przebije ❤️
BEZY 10/10 ❤️

Zakłady: ile pączków zjadł Ludwik?

Uwaga, obstawiamy ile pączusiów zjadł dziś nasz ulubiony forumowy grubasek. Dopuszczalny zakres zakładów to: od 10 do nieskończoności. Poniżej 10 pączków - zakłady nie są przyjmowane.


Zaczynam: osiemdziesiąt pączków (na godzinę). Nie żałuje sobie chłopak - to w końcu jego święto.

Re: Zakłady: ile pączków zjadł Ludwik?

A co jeśli zjadłem na razie ilość pączków w ilości Shedao Shai (zero)...????

Re: Zakłady: ile pączków zjadł Ludwik?

Louie napisał:
A co jeśli zjadłem na ilość pączków w ilości Shedao Shai (zero)...????
-----------------------

***

kurczę

a już przedwczoraj myślałem czy ktoś zrobi cię bohaterem tego dnia i tego tematu

Fuck Me I`m Famous

Re: Zakłady: ile pączków zjadł Ludwik?

Zjadł dziś całą nieskończoność

I teraz pytanie czy jest to przeliczalne czy nieprzeliczalne ?

Re: Zakłady: ile pączków zjadł Ludwik?

Co dostaje wygrany?

Re: Zakłady: ile pączków zjadł Ludwik?

A może obstawmy ile pączków potrzeba do zjedzenia Ludwika?

Re: Zakłady: ile pączków zjadł Ludwik?

Zjedz lepiej pączusia :*

tego

Mam na koncie cztery ofiary...
Wszystkie podobne do siebie. W formie pseudowstążki; średniolice - znaczy ani bladolice ani ciemno lice, pudrem oprószone...
Umierały w męczarniach, pozbawione kończyn.
To początek końca rasy Chruścików!!!

PS. Efekt uboczny to moja przemiana w White Walkerkę, hehe.

#przedawkowanie cukru pudru

Zjadłem

Dwa donuty z posypką cukrową i na tym zakończyłem to święto.

Zem

już 12 ale jeszcze coś docisnę !

Re: Zem

Dalej Z Wölf ale zbieram siły aby dorównać do roku minionego

rano

jajecznica z 4 jaj, z suszoną włoską szyneczką.
Na obiad pizza z mięsem kebabowym, brokułami, kukurydzą, czerwoną fasolą i dwoma rodzajami sera.
Na deser paczka pierników z truskawkowym nadzieniem, rogal marciński (chociaż oni to nazywają bydgowskim...) i jeszcze mam worek takich kruchych z soczystą wiśnią...

Dobry dzień

Re: rano

A kukurydza gotowana ?

...

Rok temu obiecałem sobie tu zapisywać, żeby mieć porównanie i jest 5, czyli 1 mniej niż rok temu.

u mnie

stanęło na sześciu.

Re: Tłusty Czwartek

U mnie okrągłe zero w tym roku.

Re: Tłusty Czwartek

Ani pączusia ani faworka?

Straszne bardzo. 😭
#tuli mocno i czule#

Re: Tłusty Czwartek

Faworków parę zjadłem, ale to tyle. xD

Tłusty czw

Wczoraj dwa, ale przedłużyłem sobie tłusty czwartek i dziś kolejne dwa (i na jutro czekają jeszcze dwa)

3 i 1/2

Skończyło się na trzech i pół ("firmowy", "firmowy" z hakiem od MZLP i taki przypadkowy, który napadł mnie w sklepie).

Gdzie te czasy, gdy 10 było zanim wyszedłem z pracy? Na swoje usprawiedliwienie mam jedynie to, że tu gdzie jestem coraz częściej, to jakiś wygwizdów, gdzie wrony zawracają, a psy d.* szczekają, że nie wspomnę czym wodę piją. A przez dobre 35 lat miałem Spychałę pod bokiem...

Update

Dwa „rogale”, każdy liczy się za trzy, jeden z bitą śmietaną, jeden z marmoladą i donut, czyli w sumie 9. Plus paczka faworków. Wciąż trochę mi niedobrze.

Święto Ludwika

Jak co roku. Ja zjadłem 7.

Re: Święto Ludwika

Jednak dobiłem do 9 xD

Re: Święto Ludwika

a ja w tym roku tylko dwa!

2017: 2
2018: 2
2019: 0
2020: 2

4 lata, a ja zjadlem mniej niż Shed w jeden dzień. Ojoj, jak ja się nie mogę doczekać aż Twój metabolizm spadnie z rowerka. xD

3

Ja 1.5 zjadłem. 1.5 spaliłem biegając. To stwierdziłem, że jestem na zerze, więc zjadłem na dzień dobry po bieganiu kolejnego. No i teraz po obiadku połóweczka jeszcze, ale zaraz chyba zjem drugą połówkę, bo coś tak mało mnie to nasyciło.

na razie 2

ale dopiero wróciłem do domu i patrzę na pełne talerze

miałem w domu

11 pączków.
Wszystkie zostały pokrojone na ćwiartki (OK, przy jednym dziecko powiedziało żeby się nie fatygował i dał mu całą połówkę).
Z tych 44 ćwiartek zostały 4, przy czym jadły 3 osoby.
Pokoloruj piekarza czy jakoś tak.

CZTERY !

TYLKO CZTERY !, i nic więcej ! - taki jestem DUMNY z siebie !, taki kozak
Czas okiełznać tego potwora, co to zeżarłby wszystkie słodycze ... tak, tak, mówię sam o sobie w pierwszej osobie

Mój rekord

Czyli 5

Re: Mój rekord

To wy w ogóle macie pączki?

Re: Mój rekord

No jak nie, jak tak? A skąd by te 5 było?

Re: Tłusty Czwartek

Dwa.
I nowa praca

Re: Tłusty Czwartek

Gratulacje i pączków, i pracy

Re: Tłusty Czwartek

Gratuluję pracy!

Re: Tłusty Czwartek

Rzuć w diabły !, mądrzejsi ode mnie już o tym pisali, że szkodzi
Nie pączek, oczywiście

Re: Tłusty Czwartek

Gratuluję!!! I też dwa. Jak poszłam po więcej to już nie było, współpracownicy zeżarli.

Re: Tłusty Czwartek

U mnie zostało całe pudło - ludzie nie byli w stanie wszystkiego ogarnąć

Re: Tłusty Czwartek

Skandal! Po prostu skandal! Duch w narodzie ginie...

Re: Tłusty Czwartek

Finster Vater napisał:
Skandal! Po prostu skandal! Duch w narodzie ginie...
-----------------------

W d... się od tego dobrobytu poprzewracało!

Re: Tłusty Czwartek

No jeden ogarnął 12, pewnie, gdyby nie inni wynik mógł być lepszy xD

Re: Tłusty Czwartek

U mnie miszcz (gdy ostatni raz go pytałem) miał 11, ale wtedy żona do niego zadzwoniła, by się zbytnio w pracy nie objadał, bo mają dużo pączków w domu, więc nie wiem czy jeszcze poprawił swój wynik XD

standardowo

kontynuuję niejadanie pączków dość masowo i lipnie wyrabianych w moich okolicach. Zamiast tego przyjmuję porcję tłuszczu/słodyczy w inny sposób.

Dziś był to omlet gigant, z szyneczką, pomidorkiem, kaparami, na wierzchu z sosem pomidorowym i tartym serem. Oczywiście własnoręcznej roboty.

Z drugiej jednak strony byłem ostatnio w czeskiej Pradze i jadłem tam kapitalne pączki na ciepło i na słono, z farszem podanym na górze. Tylko jeden, z czymś w rodzaju mielonki, miał wsadzik w środku.
Niesamowity smak, polecam wybrać się kulinarnie do naszych południowych sąsiadów.

Re: standardowo

O nie, ty znów tutaj?

...

W tym roku łącznie... 0

Od dwóch tygodni jestem na diecie - zero MacDonalda (i innych fast foodów), zero ciast i słodyczy, zero słodkich napojów ani piwa i już 6 kg mniej. Głodówki nie ma, ćwiczenia są ale nie więcej niż łącznie 8 minut dziennie

Chociaż aż głupio, bo dzisiaj koleżanka z pracy robiła urodziny, dyrekcja fundowała pączki, a ja nic. No, ale bywa i tak...

Re: ...

To wystarczy T Y L K O 8 minut dziennie ćwiczyć, by zrzucić S Z E Ś Ć kilo ??? ... WOW !, i`m in !

Re: ...

Ekhm, coś tam o diecie było i słodyczach zdaje się ... chyba

Re: ...

O piwie było...

No po prostu żal chłopa

Re: ...

A wiesz że mi już wszystko jedno

I to bynajmniej nie jest z powodu jakiegoś nieszczęścia

Re: ...

Z tymi ćwiczeniami, to tak że na początku robiłem tylko brzuszki i pompki w wymiarze 30/10 rano po obudzeniu i przed wieczorną kąpielą. Bardzo szybko przeszło na 50/25, a od dzisiaj już 70/30.

Co do diety... Ja wcześniej potrafiłem po obiedzie, pojechać ze znajomymi do MacDonald`s, przeżreć osobiście 50-60 zł na kuponach, wrócić do domu i jeszcze zjeść kolację. A taki proceder uprawiałem tak 2-3 razy w tygodniu. O 3 lub 4 tostach w pracy w szkole (oczywiście oprócz regularnego drugiego śniadania), oraz o małej paczce chipsów po wyjściu z niej nie pomnę. Słodycze dopychane w międzyczasie to już w ogóle inna historia.

A do tego dodam tylko że jeszcze dwa tygodnie temu ważyłem 112 kg, przy wzroście 183 cm.
Także to 6 kg to w moim przypadku wcale nie jest tak dużo. Idealne BMI dla mnie to 77 kg, jak pamiętam siebie z czerwca 2014 roku, jak ważyłem 86 kg to już się czułem lekkim jak piórko. Powiedzmy, że jak zjadę tak między 90 a 95 kg do wakacji, to będę mega zadowolony. Chociaż nawet z równej i stabilnej setki będę usatysfakcjonowany.
Oczywiście, jakbym poświęcił dziennie jeszcze jakieś 30 minut na bieganie, to efekty były by jeszcze lepsze, ale na to sobie już pozwolić nie mogę. Zresztą, paradoksalnie cały czas mam dobrą kondycję i w górach mimo przewyższeń i kilometrów wciąż nie mam problemów wydolnościowych. A teraz przy spadku masy będzie jeszcze lepiej 😂

Re: ...

Wiosna idzie, to spokojnie zakładany wynik osiągniesz. No i pokus pączkowych nie będzie, bo na szczęście najbliższy taki czwartek, za rok .
Ja mam wagę na poziomie 75kg., choć chciałbym na 70 zejść, ale słodyczy stanowczo za dużo żrę . Dobrze, że dzisiaj chociaż o jednego pączka mniej zjadłem. Taki mały sukces, a cieszy Teraz powinno być już z górki

Re: ...

Różnie się mówi - 90%-10% lub 80-20. Dla diety. Ćwiczenia nie mają większego znaczenia i można je nawet olać w procesie chudnięcia. Ale skoro się wkręciłeś to dobrze.

Brzuszki to mało efektywne ćwiczenie na brzuch. Dużo lepsza (najlepsza) będzie deska (plank).
Mam wątpliwości czy dobrze robisz te pompki, skoro z 10 udało Ci się przejść do 25 - obejrzyj może jakieś filmiki. Zresztą nie chodzi o ilość. Wystarczy 12-15 zrobionych powoli i prawidłowo. W np. 3 seriach.

No i pomyśl o dołożeniu paru innych ćwiczeń. Sam zacząłem podobnie jak Ty - od pompek i planka. Później stwierdziłem, żeby dołożyć coś na nogi. A teraz przymierzam się do zakupu drążka i chyba hantli. I zaraz wyjdzie, że sam doszedłem do zestawu ćwiczeń, który jest proponowany w każdym artykule o podstawowych ćwiczeniach w domu.

No bo na razie masz tylko brzuch, klatkę i tricepsy. W domu na plecy ciężko coś znaleźć, ale powiedzmy, że pompki i drążek to dobre synergie pod plecy. A znowu drążek i hantle to przedramiona, bo pompki nic tutaj nie dają.

-----

Zjadłem dziś 2 pączki.

Re: Tłusty Czwartek

Ludzie by tylko wpierda**** pączki i inne a robić to nie ma komu!

u mnie

po 10 przestałem liczyć.
w sumie to dziś tylko pączki jadłem, Maria Antonina byłaby dumna.

Oczywiście domowe

1.5

Okazuje się, że Włosi też świętują pączkami. Była promocja 2+1, to podzieliliśmy się z kapitanem Dunbarem sprawiedliwie. Mocno takie sobie, pewnie dlatego, że z masówki. ~
Na szczęście inne rzeczy robią zdecydowanie smaczniej. ~

Trochę późno

ale jednak muszę zdać raport. Chociaż byłem pewien, że w tym roku odnotuję 0, to jednak załapałem się na dwa pączuchy z godzinę przed północą. Także zaliczone
<