Forum

Dzień Wszystkich Świętych

jest jednym z moich ulubionych święt. Dzień zadumy, spokoju i wspominania tych co odeszli. Nie jestem specjalnie praktykującym chrześcijaninem, ale uważam ten dzień za bardzo ważny. Jest to dzień, w którym oddajemy tez pewien szacunek zmarłym. Wielu Polaków jeździ także na groby rodzinne do innych miast. Było to także jedno z nielicznych świąt nie dotkniętych komercją, aż do dnia dzisiejszego...

Jak zwykle przed wejsciem na cmentarz stały "stragany" za zniczami i kwiatami - rozumiem, że niektórzy mogą chciec kupic znicze itd. ale to była już przesada...tych straganów było naprawdę dużo, a sami sprzedawcy wyglądali raczej na osoby chcące po prostu zarobic jak najwięcej. Ale to mogłem przeżyc. Jednak budka z szaszłykami dobiła mnie do końca...to jest święto, w którym chodzimy na groby aby powspominac zmarłych a nie się nażrec! Ja rozumiem, ze niektórych krajach Ameryki Środkowej i Południowej czy podobno Rosji jest tradycją jedzenie przy grobach zmarłych, ale to chyba nie dotyczy Polski...ehh...i tak kolejne święto powoli traci swój urok, przykra sprawa....

No, niestety

mas rację. Niedługo nie zostanie już żadnego normalnego święta. Chociaż myślę, że akurat w tym przypadku nie jest jeszcze aż tak źle. Bo odkąd pamiętam to stragany na cmentarzach były zawsze.

A ja...

Chciałbym życzyć wam wszystkiego najlepszego z okazji święta zmarłych

Szaszłyki

mi się jeszcze w oczy nie rzuciły. Ale to faktycznie przesada. Mam nadzieję, że to jakiś pojedyńczy numer. Ja też bardzo lubię to święto. Właśnie wróciłam z cmentarza i jak zwykle jestem pod wrażeniem tej atmosfery i widoku cmentarza wieczorem.

Racja

Mimo, że człowiek po "obleceniu" wszystkich grobów jest głodny, wielkie skrzynki z rogalami, "rurami", piernikami czy innymi smakołykami są chyba przesadą. Szaszłyki?! Słyszałam, że gdzieś były hot-dogi...

Taa

Święto Wszystkich Świętych, to przede wszystkim kościelne święto refleksji nad przemijalnośćią i nietrwałością doczesnośći (również), ale przede wszystkim także święto radości, iż wszyscy (według wierzeń chrześcijańskich) powołani są do życia wiecznego w świętośći tzn. pełnej antropologicznie doskonałości która ma nastąpić "po śmierci" dla dobrych ludzi (nie koniecznie chrześcijan o czym mówi choćby "Nostra Etate") jest uczczeniem głównie tych, którzy przeszli już tę drogę "do świętości". Natomiast drugi dzień świąt tzw. Dzień Zaduszny jest tu już typowym Świętem Zmarłych, nie tylko tych już "zbawionych" przebywająćych w eschatologicznej rzeczywistości potocznie nazywanej - Niebem, w wierzeniach chrześcijan jest to także święto dusz pokutująćych w "Czyśćcu" Zaduszki jednak (drugi dzień świąt) swe tradycje wywodzą w Polsce jeszcze z przed epoki chrześcijańskiej (sławne Dziady), były praktykami o podłożu animistycznym sięgającymi daleko w mrok dziejów plemion zamieszkujących europę wschodnią; podobne "zduszkowe" święta występują we wszystkich systemach religijnych świata.
Zgadzam się, że czasem sprzedawcy "przesadzają" z nachalnością, mogli by okazać więcej szacunku nawiedzającym groby, lecz generalnie zawsze pewna "infrastruktura" związana, czy to z pielgrzymkami, odpustami, czy innymi wydarzeniami, którym towarzyszyła napływ większej ilości ludności istniała (nie tylko w chrześćijaństwie, ale też w islamie, judaizmie, hinduizmie, buddyzmie). Może bardziej chodziło by tu o poziom kultury owych sprzedających, by nie narzucali się w hamski i bezczelny sposób tym, którzy tego nie chcą i nie blokowali np. podjazdów pod cmentarze, posilić się natomiast jest dobrze, nawet Nazarejczyk dokonywał cudów rozmnożenia pożywienia, by tłum zaspokoiwszy głód mógł skupić siły i uwagę na Jego naukach, nie gorszmy się więc do przesady tymi "szaszłykami" (one nie mają tu większego znaczenia-pod warunkiem oczywiście, że sprzedawane są poza murami cmentarza!), grunt, by: odwiedzić groby, pomodlić się za zmarłych (to jest sednem sprawy), zapalić symboliczną lampkę, powspominać dobrze swych zmarłych bliskich...
"Wieczny odpoczynek racz im dać Panie, a Światłość Wiekuista niechaj im świeci na wieki, niech odpoczywają w Pokoju Wiecznym -Amen (tzn. z hebrajskiego - niech tak się stanie)"

autopoprawka

"chamski" oczywiście, wszelkie błędy z pośpiechu wynikają.

Hm

-Jednak budka z szaszłykami dobiła mnie do końca
Nie widziałeś co się działo w Legnicy... Była nawet wata cukrowa i baloniki...
Co do samego świeta... Miejmy nadzieję, że jego urok nie przeminie... I jako że, jest to święto nieśmiertelne, piękne... Odwiedzanie grobów bliskich, a także postawienie znicza na jakimś zaniedbanym...
Bezcenne

Hm... rzweczywiście nie widziałem

w pewnym senies TAK, wata cukrowa to już nie "podstawa" do zaspokojenia głodu, lecz zbytek, baloniki - tego jeszcze nie widziałem na WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH, no cóż świat się zmienia, coraz większe znaczenie zaczyna nabierać nie religijne, czy duchowe przeżywanie ISTOTY danych świąt, lecz ich "obchodzenie" po obrzeżach-ten cały zbędny blichtr i szum wokół, myślę, że jest on wynikem swego rodzaju spłycenia duchowości w społeczeństwie (tej autentycznej) i swego rodzaju "promocją kultu złotówki" niestety, szkoda gadać.. Niemniej jednak masz rację trzeba mieć nadzieję , poza tym dbanie o groby zaniedbane to bardzo szlachetny gest godny każdego wrażliwego na sprawy duchowe człowieka w każdej religii z grubsza rzecz biorąc... tradycja ta jest podtrzymywana.

Moim zdaniem jest tak,

jeżleli ktoż naprawdę jest zajęty grobami, to mu nic nie będzie przeszkadzać, ani wata cukrowa, ani batoniki, najwyżej ich po prostu nie kupi.

I ja

osobiście nie zwracałem dziś większej uwagi na handlujących lampionami pod Powązkami, po prostu wiedziałem po co tam idę (modlitwa), a w lampki zaopatrzyłem się już wcześniej, nie miałem więc problemu

świeczka

dla Carrie i dla wszystkich tych związanych z SW, którzy odeszli, na Wszystkich Świętych

[`]

Re: świeczka

A dlaczego nie wymienisz innych nazwisk? Dlaczego tylko Fisher ma być wyróżniona?

Re: świeczka

Ależ wymieniaj do woli.

Fisher jest bezsprzecznie najważniejszą z nieżyjących osób związanych z SW.

Re: świeczka

To zależy dla kogo.

w tym roku 2020

Wszystkich Świętych będzie na miarę tego roku, bo pan premier właśnie zapowiedział zamknięcie cmentarzy w sobotę, niedzielę i poniedziałek

zatem tradycyjny grobbing świąteczny przekładamy na inne dni...

Re: w tym roku 2020

Hehe, to zależy. Jest taki jeden, co nie będzie musiał zapewne - na wiosnę nie musiał
No i Kyrie Elejson, jakież z nich są nieogary wtf ...
Sklepy domyślały się, że będzie zamknięcie, handlarze pod cmentarzami także, że będzie zamknięcie. Od dwóch tygodni można było przebierać w zniczach, kwiatach, całym tym stuffie.
To nie można było powiedzieć te dwa, trzy dni temu, że będzie cmentarny lokdałn ? ... czym różni się dzisiaj od wczoraj, przedwczoraj, dlaczego to dzisiaj, prawie nocą już, mateło głosi nowinę ?, to nie można było rano ? ... ludzie mieliby cały dzień, a tak - jest wqrf.

Re: w tym roku 2020

Cholera, gdybym przewidział to przegląd auta ustawiłbym se na poniedziałek zamiast na wtorek, i we wtorek pojechał na cmentarze...

Re: w tym roku 2020

hmm ja pojechałem na spokojnie w zeszły weekend, rano. Zmienili czas, więc wstało się super i teraz spokój.

Re: w tym roku 2020

Trochę to pomieszało mi szyki. Część rzeczy (kwiaty, znicze) postawiona na grobach. W sobotę miałam plan by pojechać i pozapalać znicze. Koniec końców, zaraz po ogłoszeniu pojechałam na cmentarz by to zrobić, gdy zobaczyłam co się dzieje, wróciłam do domu i ponownie pojechałam po 20.00. Było już spokojnie. Moi rodzice po raz pierwszy nie pojechali na cmentarze, oboje są w grupie ryzyka. Ucieszyli się z przesłanych zdjęć.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.