Różne

Ranczo Obi-Wana otwarte

ranchoobiwan.net

Steve Sansweet, jeden z największych kolekcjonerów Star Wars na świecie, a także najlepszy przyjaciel wszystkich polskich fanów Gwiezdnych Wojen, po raz kolejny otworzył swoje zbiory, po ich skatalogowaniu i ułożeniu w wyremontowanych salach. O próbach katalogowania mogliśmy czytać przy okazji premiery książki o najciekawszych przedmiotach z jego kolekcji.

Steve swoją kolekcję nazwał muzeum Ranczo Obi-Wan i, zgodnie z obietnicami z Dni Fantastyki, zbiory zostały otwarte dla publicznego oglądania, a ranczo stało się publiczną organizacją nonprofit, której celem jest „służyć społeczeństwu przez kolekcjonowanie, konserwację, wystawianie i interpretowanie pamiątek z Gwiezdnych Wojen, wykorzystując kolekcję w celu zapewnienia edukacyjnych, estetycznych, intelektualnych i kulturalnych przeżyć dla szerokiego przekroju publiczności, oraz nieść inne charytatywne i edukacyjne zajęcia związane z tym celem”.

Ranczo znajduje się w Sonoma County, w Kalifornii, a prośby o prywatną wycieczkę po muzeum można wysyłać na e-mail info@ranchoobiwan.org. Poniżej prezentujemy wideo z ceremonii otwarcia muzeum:



Tagi: Ranczo Obi-Wana (8) Steve Sansweet (126)

Komentarze (18)

połowa tego stuff'u jest niepotrzebna. Pierdółkowaty skład niepotrzebnych plastikowych gadżetów . Pomijam oczywiście najbardziej wartościowe dzieła w postaci popiersi 1:1 i innych tego kalibru.

Dlatego Stevowi najlepiej dawać własnoręcznie wykonane gadżety. Może nie X-winga z marchewki, bo chyba w formalinie albo azocie musiałby go trzymać dla potomności, ale jak zauważyłeś figurki Kennera leżą po kartonach, gdy rękodzieło ma własną salę.

@Stele - A znajdź takiemu kolekcjonerowi, coś czego jeszcze nie ma w kolekcji, by dać jako prezent... :P Prawie rok szukania i w końcu znalazłeś, by zrobić Mu prezent, a tu się okazuje, że on już to ma... i to w 10 egzemplarzach... xD (różne warianty tej samej rzeczy). xD

Ale ogólnie... to nie ma co - kolekcja spora... trzeba to przyznać. :P Ciekawe czy jej wartość przekracza wartość ziemi, na której wybudowane jest to ranczo... :P

mam zawał

smajlush -> O ile ktoś mu wcześniej tego nie kupi w prezencie, to tak, kupuje. :P

Steve jest trochę zakręcony i czasami w hurtowniach kupuje coś w wielu egzemplarzach, żeby zaoszczędzić na czasie. Niestety tylko na czasie. Więc od czasu do czasu przesyła mi jakieś powtórki albo coś tego typu. W gruncie rzeczy to dobry chłopak.

Czy ten koleś kupuje wszystko z naklejką Star Wars?
Co do Skywalker Ranch, to myślę, że komuś na Gwieździe Śmierci po prostu omsknęła się ręka.

Przepięknie, zaj***cie, cudownie, cieszę się

eee tam, mam w piwnicy lepszą kolekcję :P

niesamowita kolekcja

Wszystko na regałach magazynowych i nadal nie pozostały po nich puste kartony. Jednak USA ma jakieś zalety.

Sugerujesz, że skoro otworzył swoje, to podpalił chałupę Lucasowi? ;)

A z innych wieści na temat drugiego Rancza:

http://theforce.net/latestnews/story/Fire_Reported_At_Skywalker_Ranch_141663.asp

Ale cel został ładnie przedstawiony, żaden prawnik się tego nie chwyci ;p.

Wprost... brak słów... Wow.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Różne"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.