Sprośne okruchy

Nepotyzm w „Gwiezdnych Wojnach”

oficjalna

Saga „Gwiezdnych Wojen” jest o rodzinie Skywalkerów i o tym jak wpływają na cała galaktykę. Ale powiązania rodzinne istnieją także poza samymi filmami, wielu członków ekipy i obsady jest powiązanych. Jak się okazuje najlepiej mieć znajomości lub rodzinę ze znajomościami i można sobie rolę w filmie załatwić. Oficjalna ukazała kilka takich spraw. Oto pobieżna lista tego, kto z kim i za ile.

Prawdopodobnie najbardziej znane powiązanie rodzinne, które istnieje, oczywiście poza rodziną Lucasa, to Denis Lawson, który grał Wedge’a Antillesa w oryginalnej trylogii oraz jego siostrzeniec Ewan McGregor. Denis zresztą służył radą Ewanowi, gdy ten się szykował do „Gwiezdnych Wojen”. Jednak razem na ekranie wystąpili dopiero w „Ostatniej miłości na Ziemi” z 2011. Wcześniej zdarzyło się, że McGregor wystąpił w przedstawieniach i innych produkcjach, które jego wuj reżyserował.

Przy okazji Ewana warto wspomnieć o innym Kenobim. A mianowicie o kaskaderze, który dublował McGregora, czyli Nashu Edgertonie. Lepiej kojarzony jest oczywiście jego brat Joel Edgerton, czyli Owen Lars. Obaj wystąpili w „Ataku klonów” i „Zemście Sithów”. Joel obecnie całkiem dobrze radzi sobie jako aktor, wybił się z australijskiej niszy. Nash zaś próbuje swoich sił jako reżyser, aktor i twórca teledysków.



Rolę Luke’a (i Lei) w „Zemście Sithów” grał Aidan Barton syn jednego z montażystów „Zemsty” Rogera Bartona.

Marka Hamilla oczywiście kojarzymy jako dorosłego Luke’a. Jego syn Nathan Hamill także pojawił się w sadze. W „Mrocznym widmie” jest jednym ze statystów na Naboo (później nazwanym Rehtul Minnau). Nathan urodził się w trakcie zdjęć do „Imperium kontratakuje” no i jest też ilustratorem. W 2009 był odpowiedzialny za część kart z serii Topps Star Wars Galaxy Series 4.



Billy Dee Williams czyli Lando, gdy się dowiedział iż w „Powrocie Jedi” będzie potrzebował kaskadera, zgłosił swego syna Coreya do tej roli. Można go też zobaczyć w kostiumie Klaatu.

Robert Watts, czyli jeden z producentów „Powrotu Jedi” (wcześniej asystował przy klasycznej trylogii w różnych rolach), to z kolei brat przyrodni Jeremy’ego Bullocha (klasyczny Boba Fett). To właśnie Watts załatwił Jeremy’emu rolę. Kazał mu przyjść na plan, ubrać się w kostium Fetta, gdy się okazało, że ten pasuje, pokazali się Lucasowi, a ten rzucił tylko, że wygląda fantastycznie i tak już zostało.



Ale to nie jedyny producent uprawiający nepotyzm. Gary Kurtz zabrał swoje dwie córki do Tunezji i tam robiły za Jawów. Melissa i Tiffany L. Kurtz są widoczne w scenie gdy Jawowie sprzedają droidy Larsom. Za to żona Kurtza, Meredith odpowiadała za zaplanowanie imprezy na zakończenie zdjęć „Imperium kontratakuje”.

Rick McCallum, producent prequeli, także zaciągnął swoją córkę na plan. Oliwia „Mousy” McCallum pojawiła się na planie „Zemsty Sithów”, gdzie była asystentką. Zagrała też Jedi Bene, którą zabił Darth Vader (Obi-Wan widzi to na hologramie).

Jack Purvis zagrał wiele postaci w sadze, od Jawów, przez stwory w kantynie, Gonka, czy Teebo. Jego nastoletnia córka zaś zagrała ewoczą matkę, która trzyma w rękach dziecko.



Femi Taylor, czyli Oola z „Powrotu Jedi” ma adoptowanego brata, Benedicta Taylora, który w „Mrocznym widmie” grał jednego z pilotów Naboo – Porro Dolphe (Bravo 2).

Hilton McRea zagrał w „Powrocie Jedi” pilota A-Winga, Arvela Crynada, który rozbił się o mostek „Egzekutora”. Zaś jego żona, Lindsay Duncan podkładała głos pod TC-14 w „Mrocznym widmie”.

W „Mrocznym widmie” widzimy dwie bliźniaczki, modelki Nifę i Nishan Hindes, które grają masażystki Sebulby, Ann i Tann Gella.

Zac Jesnen i jego brat Jesse Jensen początkowo pracowali jako stolarze przy „Ataku klonów”. Jesse zaprzyjaźnił się z Mattem Sloanem, który pracował przy stworach, ale też grał Plo Koona i załatwił mu rolę Seasee Tiina w kilku sekwencjach na arenie. Zachariah zaś wylądował ostatecznie w roli Kita Fisto.



Jake Lloyd, który grał Anakina w „Mrocznym widmie” ściągnął na plan swoją siostrę Madison, która gdzieś przewija się w tle i pomagała na planie.

Dzieci z „Mrocznego widma” to także członkowie rodzin ekipy. Melee była grana przez Megan Udall, córkę Jeanie Udall, pielęgniarki na planie. Seeka zaś zagrał Oliver Walpole, syn dekoratora Petera Walpole’a.

Lucas załatwił rolę w filmie dzieciom swojego przyjaciela Francisa Forda Coppoli. Sofia Coppolla gra jedną z dworek Saché, a jej brat Roman pułkownika Cida Rushinga z sił Naboo.

Seth Green, jeden z twórców „Detours” ożenił się z Clare Grant na ranczu Skywalkera w 2010. Seth podkładał głosy w „Wojnach klonów” jako Todo 360 i Ion Papanoida. Jego żona zaś podkładała głos jako Latts Razzi.



George Lucas jednak ma do tłumaczenia się znacznie więcej. Po pierwsze jego była żona Marcia Lucas odpowiadała za montaż oryginalnych filmów. On sam pojawił się na ekranie dopiero w „Zemście Sithów”, ale jego adoptowane dzieci są widoczne częściej.

Amanda Lucas (jako Tyger) podkładała głos postaci Tey How z Federacji Handlowej w „Mrocznym widmie”. Pojawiła się też jako Diva Funquita na wyścigu podów. W „Ataku klonów” widać ją w klubie Outlander jako Adnama. Zaś w „Zemście Sithów” pojawia się w roli senator Terr Taneel w operze. Stoi tam i rozmawia z mężczyzną w zielonym ubraniu, którego gra Jason Hallikainen, prywatnie jej mąż. Postać nazwano Són Halliikeenovich. W „Wojnach klonów” na podstawie Amandy stworzono postać Che Amanwe Papanoida.

Katie Lucas zagrała postać Amee w „Mrocznym widmie” (w napisach jako Jenna Green), a także twi’lekanki Lunae Minx z klubu Outlander w „Ataku klonów” oraz Chi Eekway Papanoidę w „Zemście Sithów”. Dodatkowo napisała 14 scenariuszy do „Wojen klonów, w tym do odcinków „Brothers” czy „Sphere of Influence” w którym występuje rodzina Papanoidów.

Jett Lucas nie wystąpił w „Mrocznym widmie”. Za to zagrał padawana Zetta Jukassę w „Ataku klonów” i „Zemście Sithów”. W dodatku jego imię zainspirowało nazwę Dexter Jettster. Przypisuje mu się też udział w ostatecznym wyborze kształtu Jar Jara.

Lucas podobno załatwił rolę także swojej ówczesnej przyjaciółce Amy Allen, która zagrała między innymi Aaylę Securę. Ciekawe czy teraz rolę dostałaby Mellody Hobson?



Nawet John Williams jest umaczany. W „Powrocie Jedi”, gdy kręcono oryginalną scenę dyskotekową (Lapti Nek), pomagał mu w tym syn Joseph Williams, który wówczas współpracował z zespołem „Toto”.

Nowe epizody to dopiero pokusa, by wciskać swoich na plan. Pierwszy był J.J. Abrams, który do ról statystów zatrudnił swojego ojca i teścia (obaj mają już na koncie role statystów w „Star Trekach”). Wszystko wskazuje na to, że Carrie Fisher wciągnęła na plan swoją córkę Billie Lourd. Brakuje tylko Debbie Reynolds, czyli mamy Carrie, ale ona lansuje się jako mama księżniczki Lei w parkach Disneya. Wszystkich i tak przebił Oscar Isaac, który zaprosił swojego wujka na plan w odwiedziny, a Abrams ubrał go i kazał mu statystować.

Nowe filmy to możliwości nowych przekrętów, więc z pewnością za jakiś czas usłyszymy, że znów ktoś kogoś wciągnął do filmu.



Tagi: Amy Allen (11) Billie Lourd (38) Billy Dee Williams (105) Carrie Fisher (323) Denis Lawson (11) Ewan McGregor (392) Femi Taylor (3) Gary Kurtz (18) George Lucas (960) J. J. Abrams (447) Jake Lloyd (28) Jeremy Bulloch (26) Jett Lucas (8) Joel Edgerton (43) John Williams (357) Katie Lucas (12) Lindsay Duncan (8) Mark Hamill (327) Mellody Hobson (21) Oscar Isaac (142) Rick McCallum (168) Robert Watts (5) Seth Green (43) Sofia Coppola (44) Zach Jensen (7)

Komentarze (18)

Vergesso pogadaj z ludźmi którzy zajmują się językoznawstwem a większość z nich powie Ci, że generujac swoją myśl i przenosząc ją na papier, Ty jako jej twórca, powinieneś zrobić to w sposób zrozumiały dla odbiorcy... W innym przypadku ktoś pisząc o kole może mieć na myśli kwadrat a odbiorca zrozumie, że chodzi o kulę...

Jedna sprawa to czytanie ze zrozumieniem, inna to pisanie w sposób zrozumiały ;)

Kluczem do całego tego zamieszania tu, jest dział w którym ten news jest umieszczony i fakt nie ogarnięcia przez kilka lat przeze mnie faktu istnienia tych działów ;)

Ha do dziś nawet nie wiedziałem, że newsy są dzielone w jakieś "działy" ;)

Nahen - pomijając fakt, że news został umieszczony w dziale HUMOR, co już samo w sobie prowokuje do zastanowienia się, czy komentarze również są pisane w żartobliwym tonie, to wystarczy przejrzeć kilka moich postów by wiedzieć, że nie traktuję takich rzeczy na poważnie. :D

Nahen -> No nie wiem, jak czytający nie rozumie danego słowa pisanego, to jest raczej problem tego czytającego, a nie tego kto coś napisał.
No chyba, że piszący zabiega o poparcie i chce trafić do szerokich mas ludzkich, wtedy co innego.

Vos, next time proszę w inną stronę odwrócić dwa ostatnie znaki i będzie OK ;) To zdecydowanie ułatwi interpretację poprzedzajacych je słów ;)

Podobnie jest z filmami Rodriqueza. Połowa ekipy to jego rodzina z Dannym Trejo i Michelle na czele ;)

Czy na tym forum wyczucie sarkazmu zanikło zupełnie? Bo jeżeli Nahen uznał mojego posta za pisanego na poważnie, to pozdrawiam. <3

@Nahen
Proszę Cię. Ja nikomu nic nie zabraniam. To po prostu cecha tej branży. Porównaj firmy z innych sektorów z rozrywkową to zrozumiesz o co mi chodzi.

Hackeradyn, w każdej prywatnej firmie zatrudnia się tych którzy pasują właścicielowi. Po to są igrzyska zwane np castingiem/naborem/rekrutacją. I w każdej takiej firmie jak właściciel ma ochotę płacic ZUSy i srusy za blondynkę w mini uśmiechajacą sie do niego co rano o 7:45 przed biurem to to robi. Tak samo jak ma ochotę płacić to wszystko gościowi który fajnie się zatacza jak popije w pracy to tez to robi (tu akurat do pierwszego donosu do PIPu od innych pracowników ;) )

Tak długo jak mówimy o prywatnych firmach, tak długo jedynym "racjonalnym" punktem odniesienia co do jakości zatrudnianych w nich ludzi jest widzimisię (racjonalne bądź nie) właściciela ;) i Nikomu nic do tego ;)

Jak ktoś zatrudnia w warsztacie mechanicznym same kobiety bo ma taki kaprys to jego sprawa... pytanie co zrobią jak wjedzie im na kanał 25 letni terenowy syf w którym ostatni raz śruby były ruszane w fabryce na linii produkcyjnej ;)

Ale nikt nie może zabronić zatrudniać takiej ekipy właścicielowi ;)

@ Nahen
Źle zinterpretowałeś mój wpis. Pierwsze zdanie jest kluczowe :D
Co do opasłych tomów przy każdej produkcji zatrudniani są krewni i przyjaciele gwiazd, reżyserów, producentów... etc.

Prywatna firma różni się tym od prywatnej firmy w sektorze filmowym, że w "zwykłej" prywatnej firmie nie zatrudnia się ludzi, którzy nic nie potrafią, nawet rnajbliższej rodziny, bo się nie opłaca (koszta stworzenia stanowiska pracy, ZUS...etc.).

Yogurt patrz: pierwszy komentarz Vosa. Zalamka z powodu tak strasznych rzeczy... a chwilę potem heckeradyn chce pisac opasle tomy o tym co to znacznie "więcej" się w tym "światku" dzieje ;)

Tyle w kwestii mojego jakże szczerego oburzenia ;)

@Nahen
Ale Ty tak na poważnie? Przeca cały news jest z jako ciekawostka, w żartobliwy sposób podana...

Przepraszam a dlaczego ktoś, kto ma prywatną firmę i sam decyduje o jej ruchach, nie miałby zatrudniać na stałe czy dorywczo swojej rodziny, znajomych i ich znajomych?

Jakieś dziwne podejście ludzie mają i nazywają to "przekrętem"... przekrętem to jest załatwianie posad PAŃSTWOWYCH swojej rodzinie, gdzie pensję płacą wszyscy podatnicy i często za nicnierobienie.

LucasFilm i wiele innych firm nie tylko w branży filmowej ale we wszelkich branżach, to prywatna firma i tylko jej właściciele decydują kogo i gdzie tam chcą

"son dekoratora Petera(...)" :D a kara stała na kornerze :D

Ja się nie dziwie, pewnie ci krewniacy tak bardzo truli im du**, że poprostu musieli ich wciągnąć ;D

Nie ma w tym nic dziwnego. Tak funkcjonuje cały świat filmowy. Także w Polsce. Można by opasłe tomy tylko na ten temat napisać. A tam dzieje się za kulisami znacznie więcej.

W zdaniu o Garym Kurtz jest literówka - Lasrom

Jakich to rzeczy człowiek się dowiaduje po latach... :(

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Sprośne okruchy"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.