Przebudzenie Mocy

Aktywiści LGBT krytykują „Przebudzenie Mocy”



Jak donosi Variety, GLAAD (Gay Lesbian Alliance Against Defamation), czyli organizacja zrzeszająca osoby LGBT, która zajmuje się między innymi monitorowaniem filmów czy mediów, corocznie publikuje też raport. Według niego w 2015 w żadnym z filmów Disneya i Paramountu nie pojawiła się żadna postać związana ze środowiskiem LGBT. Organizacja twierdzi, że akurat filmy science fiction to takie medium, które pozwala kreować w dowolny sposób światy i społeczeństwa, więc są dobrym miejscem na komentowanie naszej rzeczywistości, czyli także rasowej i seksualnej różnorodności. Więc „Przebudzenie Mocy” podpadło z powodu braku osób LGBT, ale jednocześnie broni się dzięki głównym postaciom – kobiety Rey (Daisy Ridley) i czarnoskórego Finna (John Boyega). GLAAD pochwalił także książki z nowego kanonu, gdyż pojawiają się w nich postacie homoseksualne.

Zdaniem GLAAD środowisko LGBT jest za mało eksponowane w kinie, co wzbudza uprzedzenia. Postacie związane z tym środowiskiem pojawiły się tylko w 22 filmach na 126 głównych produkcji 2015. GLAAD nie podobało się także to, że w większości są to biali geje, a także że często postaci nie były pisane z należytą starannością.

GLAAD oczekuje, że Disney i Lucasfilm wezmą sobie do serca te uwagi w przyszłych filmach.

Za to nagrodzono Epizod VII za zwiastun. Film/zwiastun dostał 2 nagrody Golden Trailer Award, za najlepszy zwiastun przygodowej fantasy oraz najlepszy plakat. Najlepszym zwiastunem 2015 został ten promujący film „Spotlight”. Pełną listę znajdziecie tutaj.

Choć książkę o powstawaniu Epizodu VII najwidoczniej nam skasowano, aktorzy powoli wypełniają sami tę lukę. Anna Brewster, która wciela się w rolę Bazine (to ta, która donosi Najwyższemu Porządkowi, że u Maz pojawił się Finn, Rey i BB-8), opowiedziała krótko o swojej roli. Została ucharakteryzowana, miała coś powiedzieć w obcym narzeczu. Wszystko świetnie, ale… właśnie nagle na planie pojawił się Harrison Ford i Anna zaczęła odczuwać tremę, żeby nie zrobić czegoś źle, zwłaszcza gdy ktoś taki jak Ford patrzy.

Także Mark Hamill ujawnia pewne rzeczy. Dostał scenariusz do przeczytania w wersji elektronicznej, tak by mógł go czytać na iPadzie. Ale był tak zabezpieczony, że nie dało się zrobić żadnych notatek. Markowi bardzo spodobało się pierwsze zdanie, które brzmiało „Luke Skywalker zniknął”. Potwierdził też, że początkowo film faktycznie miał zaczynać się od wchodzącej w kadr ręki z mieczem świetlnym, która powoli opada w atmosferę Jakku. Ręka oczywiście się spopiela. Miecz podnosił jakiś obcy, nie wiadomo czy Maz, czy ktoś inny i tak zaczyna się film.

Mark dodał też, że powrót do roli był dziwny i w pewien sposób przerażający, ale pewnie stałby się najbardziej znienawidzonym człowiekiem, gdyby odmówił.



Tagi: Daisy Ridley (230) Disney (429) Epizod VII: Przebudzenie Mocy (866) Harrison Ford (476) John Boyega (222) Lucasfilm (589) Mark Hamill (366) Nagroda (74)

Komentarze (91)

Świat schodzi na psy. Wyprowadzam się do Korei Płn, im mniej info z Zachodu tym zdrowiej.

@Kathi Langley
Tak myślałem, że chodzi o scenę z dużą ilością osób, która bezpośrednio nic nie mówi, ale jest opatrzona komentarzem (oczywiście prawdziwym), że po twarzy nie sposób ocenić jaką ktoś ma orientację seksualną. Zatem… wciąż czekam na bezpośredni dowód na obecność mniejszości seksualnych w „Przebudzeniu Mocy”. :P Zdaję sobie jednak sprawę z humorystycznego charakteru Twojego posta. :)

@Vintress
Też mnie dziwi, że osoby krzyczące o rzekomym zakochaniu Finna i Poe zapominają zauroczenie Finna osobą Rey. Nie chodzi tutaj o seksualność ale o to, co widzimy oglądając film.
Dodam, że mnie ucieszyła większa liczba osób pochodzenia azjatyckiego w „Przebudzeniu Mocy”. Do czasu Epizodu VII było bardzo dziwne widzieć w filmach wielu biało- i czarnoskórych bohaterów, podczas gdy aktorzy z cechami azjatyckimi byli albo mocno marginalizowani (np. postać Bany Breemu grana przez Bai Ling nie była wymieniona w czołówce, pojawiła się natomiast w scenach wyciętych; pomijając powód usunięcia scen z jej udziałem nie usprawiedliwia to małego udziału osób o cechach azjatyckich w poprzednich częściach Gwiezdnych Wojen), albo w ogóle nieobecni. „Przebudzenie Mocy” to zmienia, co (jak już wspomniałem) mnie cieszy.

Dużo przegapiłem. Ale ponieważ wszystko zostało powiedziane, serdecznie gratuluję Lordowi Sidiousowi prowokacji do wybuchu wojny rodem z Rosji. Tak trzymaj!

Vader miał czarną skórę, C-3PO żółtą, a R2 na pewno był na częściach z Azji - parytet jak w pysk strzelił. Aha, droidy były coś nie teges, bo nawet częściami chcieli się wymieniać.

Finn i Poe pogadali ze sobą przez jakieś 5 minut i ludzie krzyczą ``NOWY ROMANS W SW ;))" A ignorują widoczne zauroczenie Finna do Rey i na odwrót. To nowi Han i Leia i to między nimi coś zaiskrzy. Ale oczywiście dla ludzi to jest ohydne pokazać romans pomiędzy białą kobietą a czarnym mężczyzną. W przeciwieństwie do tego romans pomiędzy dwoma facetami jest suotki. /sarcasm
Dla mnie reprezentacja osób czarnoskórych, meksykanów czy azjatów jest ważniejszy niż reprezentacja homoseksualistów w SW.

Chłopy przyjaźnią się od zawsze, tak samo kobiety. Żadna przyjaźń zarówno między tą samą płcią jak i przyjaźń mieszana, nie musi być utoźsamiana z miłością.

@SirStaniak
Już nie chciałem tego pisać, żeby nie zaogniać konfliktu, ale jest tak jak mówisz. GLAAD osiągnęło to, co chciało: mówi się o samej organizacji, o jej poglądach (nie tylko wyrażonych tych odnośnie Epizodu VII), generalnie coś się dzieje. Widać to chociażby po ilości komentarzy do tego newsa, która wynosi więcej niż suma wszystkich komentarzy do pozostałych newsów sprzed kilku dni.

@Kathi Langley
Niby gdzie? :D Jestem ciekaw, bo nie zauważyłem homo- i biseksualistów podczas oglądania „Przebudzenia Mocy” (z góry mówię, że przez myśl mi nie przeszło sugerowanie, że fajny wątek przyjaźni Finna i Poe to tak naprawdę zalążek miłości; po prostu nic na to nie wskazywało i nie wskazuje).

Aj tam. Wielki mi szum. W starym kanonie byli mando-geje, to czemu w nowym nie mogą być? Wtedy jeszcze gorzej było, bo nawet dzieci adoptowali!

@Kathi Langley kto

Przecież w TFA byli geje, lesbijki i biseksualiści, więc nie wiem o co cały ten szum.

LS od lat wie jak wsadzać kij w mrowisko ;p
Do reszty komentujących: spokojniej proszę :P

czekam na soczystego męskiego (może być i kobiecy, ale wiadomo że to inna parafia) całusa w SW... wtedy to uniwersum znowu nabierze barw XD

@260858
Sądzę, że to zwykłe dawanie upustu swojej frustracji.
A jeśli już chodzi o GLAAD, to - trzymając się notki - zastanowiłbym się, czy np. gdyby na miejscu Bazine nie wystąpił męski partner tego kosmicznego indywiduum, to czy GLAAD byłoby usatysfakcjonowane z takiego akcentu LGBT?

@bartoszcze - Tyle że polega ona na jawnej prowokacji. Dobra, żeby nie było offtopu, to na temat artykułu chciałbym dodać jeszcze, że twórcami Gwiezdnych Wojen są określone firmy, nie GLAAD. Oczywiście Gwiezdne Wojny należą do każdego fana, ale nie sądzę by w GLAAD było ich wielu. Można by nawet powiedzieć, że traktowanie Gwiezdnych Wojen jako zwykłego filmu jest obelżywe. :-3 Ponadto, czy GW to science-fiction?

@260858
To żadna prowokacja, to czysta frustracja.

@Krogulec - Jednak osoby wypowiadające się na temat TFA (zarówno pozytywnie, jak i negatywnie) z tego forum, są w stanie prowadzić merytoryczną i popartą argumentami dyskusję, co jest chyba nieczęsto spotykane w oceanie Internetu. Wystarczy porównać komentarze spod tego newsa do ich odpowiedników, lecz z innych portali. Poza tym nie wiem skąd wiesz, jakie nastroje panują wśród osób obytych w kinematografii - co jest tego wyznacznikiem, statusu świadomości kinowej. W ogóle ten artykuł jest poświęcony stosunkowi GLAAD wobec Gwiezdnych Wojen, a Twój komentarz jest niczym ten rosyjski myśliwiec, który naruszył przestrzeń amerykańską w ciągu ostatnich tygodni - czystą prowokacją. Oczywiście mam świadomość, że się poniekąd na nią nabieram, odpowiadając na te komentarze.

@260858

Szanowna liczbo - argument "bo ludzie sądzą" jest mniej więcej tak istotny, jak to, co na ten temat ma do powiedzenia kościół katolicki. Kultura popularna i masowa już od dawna stoi na bardzo niskim poziomie i karmi się szmirą, a jej targetem są kategorie wiekowe 10 - 15, przy czym głównie jest to młodzież bez gustu i wykształcenia, oczytania itd... Równie dobrze mógłbyś mi więc wmawiać, że Deadpool, jakieś inne syfy marvelowskie, czy produkcje jak Kraina Lodu to genialne filmy. Reasumując: tutejsza ankieta nie stanowi miarodajnej oceny TFA ze względu na jakość, świadczy jedynie o zdaniu pewnej grupy osób na temat tej klęski "filmowej". Wśród większości osób, które są obyte z kinem i dobrym SF panuje inne zdanie, a "popis" Abramsa powoduje głównie mdłości. Pozdrawiam ;)

@Krogulec - Każdy może mieć własne zdanie, a w każdym zdaniu może być więcej lub mniej prawdy. No ale biorąc pod uwagę wyniki ankiety o TFA, film ten nie może być ,,szmirą", skoro tylu użytkowników głosowało jednoznacznie za sukcesem produkcji. Ty piszesz o niej jakby Twoje zdanie było faktem, nawet można by zaryzykować stwierdzenie, że próbujesz je narzucić innym (pomijając kwestię trollingu).

Film jest tak beznadziejną szmirą, że obecność w nim homoseksualisty byłaby homofobią... więc nie wiem o co im chodzi :)

PS I w ogóle dlaczego nie ma romansu transrasowego, to kompletny rasizm !!1!

Boszszsz.
Niezależnie od tego, co sobie można pomyśleć o podejściu GLAAD, stopień kretynizmu i obelżywości komentarzy pod tym tekstem zasługuje na czujną uwagę administracji.
Facepalm obunóż na widok i jednych, i drugich.

Właśnie zapewniliście GLAAD-owi to, co chcieli uzyskać tą wypowiedzią: rozgłos. Rozgłos i komentowanie. Owszem, jako chrześcijanin jestem przeciwny związkom homoseksualnym, ale nie wykrzykuję tego przy każdej nadarzającej się okazji. Właśnie dajecie takim organizacjom powody, dla których nadal mieliby działać. Oczywiście jestem pewien, że GLAAD nie czyta Bastionu - mówię o ogóle. Gdyby społeczeństwo całego świata olało tzw. marsze równości, gdyby nie dawać im rozgłosu, po prostu geje i lesbijki żyłyby swoim życiem i tyle.
Niestety jest to niemożliwe - trzeba by kontroli mediów, co w praktyce wychodzi jedynie w państwach totalitarnych. A jakby do tego doszło, nie trzeba by kontroli mediów - takie marsze i organizacje by nie egzystowały.

Skończ już, ok?

Ja tylko w kwestii wyjaśnienia - raz że to cytat co jest wyraźnie zaznaczone, dwa dotyczy politycznej poprawności - jest o ludziach którym nie przeszkadza się ściskać i fotografować z władzami Arabii Saudyjskiej, gdzie geja czeka ścięcie głowy zgodnie z obowiązującym prawem, a krytykują (żeby tylko - odsądzają od czci i wiary) stan który nie zgadza się na wspólne, LGBT-owskie toalety. Oczywiści komuś może nie przeszkadzać że chłopak który nagle "odnalazł swoją kobiecość" będzie sobie wchodził w szkole do damskich toalet i przebieralni. Mi przeszkadza. A przerabiam to akurat na żywym organizmie.

Czy teraz jest to jasne?

Ludzie, opanujcie się. Pod tym newsem jest wiele komentarzy, ale niestety duża część z nich to rynsztokowy poziom, który odchodzi już od rozmowy na temat informacji zawartej w newsie, a przechodzi w stadium walki "lewak vs prawak" na obszarach ideowych, kulturowych czy politycznych. Żadna ze stron nie chce odpuścić, tylko dolewa oliwy do ognia prowokując dalszą pyskówkę na ten bądź co bądź drażliwy temat. Szczególnie dziwią mnie posty Vergesso, który świadomie prowokuje do kłótni i wypisuje obraźliwe teksty. Powiem Ci, że ta prowokacja nawet dobra nie była, bo postami bardziej przypominasz ultrapolonocentrystę niż człowieka o poglądach lewicowych śmiejących się z ludzi o poglądach prawicowych. O samym GLAAD można mieć różne opinie, ale Twoje wpisy z jednej strony śmieją się z tego, że jakaś część osób w Polsce się bulwersuje, a z drugiej po cichu sugerujesz, jakby wpis GLAAD miał być rzekomo wymierzony w osoby konserwatywne, szczególnie te z Polski, oraz miałby zagrażać polskim wartościom.
Finster Vater także lepszy nie jest. Można nie lubić lewicy, można gardzić trendem politycznej poprawności czy parytetów na różnych płaszczyznach, ale czy nazywanie ludzi promujących LGBT robactwem naprawdę jest potrzebne? Ta grupa jest tak zróżnicowana, że generalizujesz agresywnych działaczy ze zwykłymi homo- czy heteroseksualistami propagującymi umiarkowanymi metodami tolerancję seksualną. Zresztą nie powinno się nikogo nazywać robactwem, bo to obraźliwe i generalizujące.

@news
Wpis jak wpis, ale mnie on dziwi. Star Wars nie jest filmem, w którym seksualność jest wyodrębniona i jest jednym z najważniejszych elementów. Owszem, wątek miłosny Anakin-Padme w Trylogii Prequeli czy Han-Leia w Oryginalnej Trylogii były ważne, ale to było bardzo ładne nawiązanie do klasycznej, baśniowej relacji rycerz-księżniczka (zmodyfikowanej w Oryginalnej Trylogii, rzecz jasna).
GLAAD tym samym pokazało się ze złej strony jak dla mnie. Film powinien być dobry sam w sobie; fabuła winna przedstawiać dobrych bohaterów, a nie odgórna wytyczna odnośnie ilości osób o określonych cechach.
Wątek homoseksualny by mi nie przeszkadzał, jeśli miałby jakieś fabularne znaczenie i wytłumaczenie. Bezwzględnie nie chciałbym jednak psucia czystej przyjaźni pomiędzy Finnem a Poe poprzez przemienienie jej w związek homoseksualny. To nie byłoby w stylu Star Wars i byłoby przekreśleniem świetnej przyjacielskiej relacji (podobnie patrzyłbym na hipotetyczny romans Anakina z Ahsoką).

Jeszcze słowo o tym:
- "Markowi bardzo spodobało się pierwsze zdanie, które brzmiało „Luke Skywalker zniknął”. Potwierdził też, że początkowo film faktycznie miał zaczynać się od wchodzącej w kadr ręki z mieczem świetlnym, która powoli opada w atmosferę Jakku. Ręka oczywiście się spopiela. Miecz podnosił jakiś obcy, nie wiadomo czy Maz, czy ktoś inny i tak zaczyna się film."
Bardzo się cieszę, że to nie przeszło. Jak dla mnie pomysł całkowicie nietrafiony. o_O

" w ostatnich wyborach parlamentarnych zagłosowali na ugrupowanie konserwatywne" czyli na kogo? PIS :D?

Dafthar -> Nie :)

@Vergesso Wypraszam sobie! Naród Polski jest wspaniały! Tylko ludzie ku**y;p

Vergesso >> A może Ty mi wyjaśnisz kim wg Ciebie są polscy konserwatyści? Bo jeżeli sądzisz że każdy kinomaniak negatywnie piszący na Filmwebie w temacie LGBT, to osoba identyfikująca się z polskim konserwatyzmem, to mamy tu spore nieporozumienie, lekko mówiąc. Ludziom się po prostu dewiacje seksualne wrzucane na siłę do scenariusza żeby paru pedziów było zadowolonych, nie podobają, i stąd właśnie masz długie tematy w tym temacie na Filmwebie i Bastionie. Zresztą, pomijając sympatie polityczne osób o których jest mowa, sądzę że większość nich nie chodzi na wybory, albo nawet nie jest jeszcze w wieku by móc w nich uczestniczyć :P.

Czy tylko mi się wydaje, czy w tym wszystkim największy "ból dupy" mają nie homoseksualiści (właściwie nie mają go wcale, przeczytajcie komentarz Eliyah), nie ludzie przeciwni homo, tylko internetowi atencjusze i wszelkie "postępowe", lewicowe jednostki (przeważnie heteroseksualne!)? I tu mała prośba do Vergesso - nie jestem modem ani adminem, ale ogarnij się - robisz wiochę. Wciskasz tu dodatkowe, zbędne tematy jak polityka i obrażasz innych. Chcesz sobie tupać nóżką, to tup tak żeby nie stanąć komuś na odcisk. Darth Zabrak, Ty również. Lećcie sobie na priva. Ludzie nie chcą tu klawiaturowych wojowników.

@260858 akurat w tym fani bylo podzieleni po równo. Ja się cieszę że usunęli ten kanon, według mnie to była dobra decyzja. Gejów czy lesbijek jest raczej mały odsetek, Disney nie jest taki głupi by zrażać się znacznej większości. Przynajmniej taką mam nadzieję.

Ja bym prosił o zachowanie jakiegoś poziomu, wiem że jestem tu dosyć nowy - ale wyzywanie od ,,lewaków", ,,prawaków", ,,pedałów" i ,,katoli" według mnie należy do największych zmór Internetu. A Bastion moim zdaniem jest jego takim światełkiem.

Niech się wypowiem jako gej z krwi i kości :) Gwiezdne Wojny oglądam od 1988 roku kiedy to mój brat przywiózł pierwszą kasetę VHS z tym filmem, od tego czasu jestem wielkim fanem (niebawem zrobię sobie pokój w fototapety i się pochwalę) i oglądając jakikolwiek film i serial nie miałem żadnej potrzeby, by mieć świadomość - O TEN JEST GEJEM, TA JEST LESBIJKĄ. To jest film science fiction tam mają biegać latać skakać walczyć mądrze gadać pokazywać planety, a nie jakieś wątki miłosne do obrzygania typu miłość Anakina i Padme. Wręcz przeraziło mnie, jak przeczytałem, że panowie na zdjęciu mają mieć romans czy związek, dlaczego środowiska LGBT tak bardzo potrzebują pokazywania homoseksualizmu gdzie tylko się da??? Ze wszystkich moich znajomych gejów i lesbijek większość nawet nie wie co to Star Wars, niech Disney zostawi w spokoju te żądania a krzykacze niech się uciszą i nie robią z epizodu 8 gejowskiego ani heteryckiego porno tylko normalny film SCIENCE FICTION dla prawdziwych fanów, którym nie przeszkadza widok faceta i kobiety przy pocałunku a la Księżniczka i Han.
Homoseksualizmu nie powinno się eksponować, nie mam potrzeby obmacywać się publicznie z moim partnerem, wszystkie kwestie seksualne powinny zostać w domu, a nie że ciągle jakaś walka o prawa, których tak naprawdę nikt nikomu nie zabrał ani nie zabrania. Niebawem w Myszce Mickey i bajeczkach dla trzylatków będą orgie gejowskie, bo inaczej LGBT będzie niezadowolone. Jak się nie podoba to niech nie oglądają, Ja będę póki śmierć nas nie rozłączy.

Darth Zabrak -> Widzę, że aż nam oszołomska prawica/prawicowe oszołomy sapnęły z oburzenia :D No co - ty mnie nazywasz lewakiem, to ja ciebie mogę nazwać oszołomskim prawicowcem, to chyba uczciwy układ?

Wyjaśnij mi jedno - jeśli, według ciebie, polskich konserwatystów to nie oburza, to wyjaśnij mi:
1. Skąd pod takimi newsami na Filmwebie całe mnóstwo oburzonych komentarzy, które potrafią urosnąć w liczbę nawet ponad 100?
2. Skąd pod TYM WŁAŚNIE NEWSEM na Bastionie liczba komentarzy, w większości wyrażających oburzenie, sięgająca aż 57 i ciągle rosnąca?

Ja rozumiem, że Polaków temat LGBT irytuje - w ostatnich wyborach parlamentarnych zagłosowali na ugrupowanie konserwatywne, więc takie masowe oburzenia mi nie przeszkadzają, a nawet je w pełni rozumiem i nie zamierzam tego zmieniać.
ALE jednak nikt nie zabroni mi się z tego nabijać, zwłaszcza że mamy burzę w szklance wody, z której i tak nic nie wyniknie. No to się nabijam :D
Jak więc chcesz, możesz zgłosić mnie do ostrzeżenia, zwisa mi to i powiewa - tylko od razu powiem, że z banowaniem mnie prosiłbym się wstrzymać do 20 maja wieczór, bo jeszcze nie skończyłem mojej avatarkowej akcji :P

@StarLord - A po zaktualizowaniu kanonu w 2014 nie było swego rodzaju internetowych protestów? Wpłynęło to na decyzję twórców? Zresztą, z tym ,,zbezczeszczeniem" nie przesadzaj - no chyba że chodzi Ci o wpływ szukaczy sensacji na Gwiezdne Wojny.

@Daakman dobrze że jest taka gównoburza. Gdyby ludzie w ogóle nie zareagowali Disney by pomysłał że nikomu to nie przeszkadza i nie daj Boże na prawdę by wprowadzili taki wątek. Niech widzą reakcje fanów na takie newsy. To byłby koniec star wars, zbezczeszczenie marki

Widzę, że niektórych irytuje oburzenie komentujących. Może i mnie powinno, natomiast pewien ,,staż" w Internecie mam odbyty i w porównaniu z większością stron, Bastion jest ostoją kultury.

Ale się dajecie prowokować. Ciekawie obserwuje się takie zjawisko, gdzie wszyscy muszą koniecznie wyrazić swoją całkowitą dezaprobatę, skandując przy okazji jeszcze jakieś rozgoryczone hasła "a może frytki do tego???". "Nieważne, że przede mną napisało to 224 osób - świat musi wiedzieć, że okropnie mi się to nie podoba i jestem oburzony!!!111" Ludzie, przecież ten artykuł nawet jest tak napisany, żeby was sprowokować. Powstrzymajcie czasem swoje instynkty.

Vergesso >> Żałosne to są twoje charakterystyczne cechy zirytowanego lewaka. Natomiast, pomijając fakt że za pierwszy akapit swojego komentarza powinieneś dostać ostrzeżenie, sugeruję byś następnym razem kiedy będziesz chciał napisać o "polactwie", pomyślał kto tym krajem rządził przez ostatnie ćwierć wieku. Czy to przypadkiem nie był szeroko pojęty obóz lewicowo-liberalny?
A druga sugestia to byś pomyślał, dajmy na to, o dzielnych Francuzach, którzy właśnie przez lewicową ideologię, LGBT, poprawność polityczną, tępienie chrześcijaństwa i tradycji, i innym tego typu bzdurom którym widać hołdujesz, dzisiaj zawdzięczają to że są regularnie rznięci przez stukniętych muslimów.
Natomiast co do Disneya, zgadzam się z tym że to mało prawdopodobne by posuneli się do czegoś takiego, natomiast śmieszne jest twoje przekonanie o tym że po pedziach w filmach SW polscy konserwatyści dostaną bólu dupy :P. Otóż mój drogi Vergesso, polscy konserwatyści mają głębokim poważaniu co pokazuje Disney, bardziej konserwatywni fani SW pewnie się wkurzą, ale ogólnie obóz konserwatywny, w żadnym wypadku nie.

@Murderius
Drugie plemię zwie się Toydarianie. ;) Twi`leków można podciągnąć pod trzecią grupę. Pozostało jeszcze 9 i skompletujemy wszystkie dwanaście.

DarthBolszewik -> Organizacja jak organizacja, ja bardziej widzę oburzonych polskich idiotów, którzy od razu podnoszą rwetes, jak coś zagrozi ich kochanej "prawdziwej polskości". :P A prawda jest po prostu taka, że to burza w szklance wody z której nic nie wyniknie, gdzie na haczyk z robakiem na wędce łapią się konserwatyści, głównie ci polscy.
Disney jest zbyt grzeczny, słodko-mdlący i zbyt zapatrzony w zarabianie kasy na wszystkim czym się da, aby pozwolić sobie na związek homo w filmach SW, więc tutaj można znerwicowany naród polski uspokoić.
Choć jakby się jednak na to zdobyli to uuuuuujj, ale byłby ból dupy narodu polskiego i nie tylko:P

No niektórym to naprawdę to by się przydało:

http://allegro.pl/masc-na-bol-dupy-lek-na-wszystkie-problemy-swiata-i4839051203.html

Powiem wprost, film ma sie skupiać na fabule. A nie na pierdołach "bo ktoś czuje sie obrażany i pomijany". To po prostu wygląda jak wywalenie drzwi z kopa i darcie ryja na cały regulator "GDZIE SĄ GEJE / LESBIJKI?!!!111oneone. MAJĄ BYĆ, BO JAK NIE TO POTUPIE NOGĄ" i nie wiem czy takiemu komuś dać meliski na uspokojenie czy od razu prosto w morde, żeby ochłonął. Po prostu BUL DÓPY kontratakuje. Czemu sami sobie nie zrobią filmu? Bo by sie okazało, że mają za mało widzów i nie mają komu szerzyć swoich dewiacji.

Ja pierniczę...

Mam złe przeczucia co do tego.

Ktoś ma ból pupy.

@vergesso głupia organizacja i jeszcze głupsze grupy których broni*

Ten artykuł dał mi raka, chociaż by dlatego, że to po prostu dowód na szkodliwość fanatyzmu w jakiejkolwiek formie, nieważne, czy przejawia się postulatami, żeby do każdego filmu dodawać choćby na siłę postacie związane z jakimś środowiskiem, zakazywać pojawiania się ich albo żeby w następnym Batmanie Catwoman miała zasłonięty tyłek. Raka no.2 dostałam natomiast po przeczytaniu sporej części komentarzy pod tym artykułem. Wstyd, drodzy państwo, wstyd i degrengolada.

Ja też nie mam nic do gejów, ewentualnie do pedałów którzy jeżdżąc z gołymi dupami przy jakimś żałosnym techno, na platformach w tych swoich paradach, sami szkodzą środowisku do którego należą. Ale organizacje takie jak GLAAD czy ta nasza Tęczowa Armia, promujące tą odmienność (bo to nie choroba jak niektórzy frajerzy tu napisali), to już rak mózgu.

A co do Żydów, przecież w GW są już od dawna. Neimoidianie.

@Dafthar - W ogóle przykra sprawa, że teorie spiskowe pojawiają się gdziekolwiek poza YouTube`em.

Fajnie czyta się ten ból dupy polactwa w komentarzach, ten głupi naród potrafi być taki żałosny :D

Akurat wczoraj gadaliśmy sobie w grupce ganów SW co do ewentualnego związku Poe Dammeron/Finn - osobiście jestem przekonany, że żadnego związku między tymi panami nie będzie, a oni są jedynie przyjaciółmi, gdzie jeden jest wdzięczny drugiemu za uratowanie życia i tyle. A Oscar Isaac z Boyegą po prostu robią sobie jaja z ludzi i tyle. Patrząc na reakcje prostego ludu - nie dziwię się:P
ALE gdyby jednak się okazało, że zrobią z nich związek, to nie miałbym nic przeciwko - ba, nawet chętnie posłuchałbym wściekłego zgrzytania zębów polskich konserwatystów.

W książce "Star Wars: Koniec i początek" wrzucono taki wątek, jest praktycznie niezauważalny. Lecz promocja tej książki była dość spora i droga, a sama nie jest zachwycająca. Promowano, że w tej książce pierwszy raz pojawił się wątek jakiejś lesby. Dużo błędów i fabularna beznadzieja. Tak się dzieje jak daje się jakiemuś laikowi do napisania książkę z SW, kiedy nie zna całego uniwersum. Wyszła totalna porażka, zapewne lepiej by to wypadło, gdyby kto inny usiadł do pióra. To samo zapewne czekałoby film, gdyby na siłę wcisnęli coś co po prostu nie pasuje.

żadnych gejów w kolejnych filmach star wars!!!

@rammaga
GLAAD się nie pogrąża. Nie musi tego robić. To nie jest żaden autorytet ani szanowane środowisko, by mieli nagle stracić uznanie. W ogóle przykra sprawa, że tego typu artykuły pojawiają się gdziekolwiek indziej poza stronami typu Pudelek. To tylko świadczy o tym, jak bardzo promowany jest homoseksualizm.

GLAAD samo się pogrąża...

Potwierdził też, że początkowo film faktycznie miał zaczynać się od wchodzącej w kadr ręki z mieczem świetlnym, która powoli opada w atmosferę Jakku. Ręka oczywiście się spopiela. Miecz podnosił jakiś obcy, nie wiadomo czy Maz, czy ktoś inny i tak zaczyna się film.

WTF?!!!

Dobrze że tak się nie stało...

Jeżeli pozwolisz, aby robactwo się rozmnożyło, rodzą się prawa robactwa. Oczywiście rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać.Będą śpiewać o tym, jak potężny patos jest w zagrożeniu robactwa jego wyniszczeniem. A d S-E, Twierdza

Rak...

"Przebudzenie" to dobry przykład na to, że da się zrobić świetne kino przygodowe bez wrzucania jakiejkolwiek seksualności. - Otóż to. Sam jestem zadowolony z postaci Rey, która zarówno jest ładna i sympatyczna, jak i wiarygodna do spędzenia sporej części życia na pustynnej Jakku.

A ja w ogóle nie rozumiem skąd się wzięło przekonanie, że Finn i Poe mogli by być parą? Bo co? Bo gadali ze sobą i się lubią? Przecież w tym samym filmie widać że Finnowi podoba się Rey. Nawet się pyta z tego co pamiętam, czy ma chłopaka. Więc dafuq?

@ImschThokk

Racja! Mam nadzieję, że "Rogue One" zachwyci fabułą i będzie wyjątkiem potwierdzającym regułę, bo póki co, jest idealnym przykładem próby zaspokojenia większości środowisk. Kogo tam mamy? Czarnego Whitakera-kalekę z jedną nogą, który swoim występem zadowoli już dwa środowiska, Donniego Yenga, czyli wielką gwiazdę chińskiego kina oraz jego kolegę Wena Jianga, którzy pozwolą zabłysnąć "Łotrowi" na azjatyckim rynku. Są też dwaj przedstawiciele środowisk imigranckich, czyli Meksykanin Diego Luna i posiadający pakistańskie korzenie muzułmanin Riz Ahmed z Wielkiej Brytanii. Do tego Europejczyk na topie - Mads Mikkelsen, Ben Mendelsohn z Australii i wisienka na torcie, czyli Brytyjka Felicity Jones. A to, że nie ma wśród nich żadnego homoseksualisty? Cóż, lista i tak była długo i najprawdopodobniej tym razem się nie udało. Widocznie nie było wystarczająco wyróżniającej się na tle kandydatów osobowości, która spełniłaby wymagania producentów. Jak nie tym razem, może następnym. "Solo" jest w drodze. Ba! Dzięki Ehrenreichowi już mamy jedno środowisko odhaczone - Żydów. ;)

A tak trochę poważniej ujmując, to takie postulaty GLAAD wydają mi się zupełnie na wyrost, choć nie powiem, trochę rozumiem ich rozgoryczenie, bo są zupełnie pomijanie. Ale zaraz! Czy aby na pewno trzeba spełniać czyjekolwiek wymagania, by środowisko nie poczuło się urażone? Jak napisał użytkownik ImschThokk, w "Przebudzeniu Mocy" nie doświadczyliśmy jakiegokolwiek wątku miłosnego, poza relacją rodzic-dziecko i nawiązującej do poprzednich części miłości dwóch emerytów, którzy tylko się przytulali. :) W takim razie o co tym z GLAAD chodzi? Czy aby byli zadowoleni my musimy oglądać całujących się mężczyzn w tle? A może Finn powinien być drag queen, który w przerwach między wartami przebierał się za kobietę i po przykrych doświadczeniach ze strony przełożonych postanowił opuścić szeregi "Pierwszego Porządku"? Bez przesady! "Przebudzenie" to dobry przykład na to, że da się zrobić świetne kino przygodowe bez wrzucania jakiejkolwiek seksualności. Czy to w wersji homo, hetero, bi, a nawet między rasowej. Pamiętacie pewnie mieszane związki w Trylogii Prequeli? Mi do tej pory śnią się po nocach Twi`lekanki umawiające się z przedstawicielami paskudnych kosmitów.

@Finster Vater
Zgadzam się. Tym bardziej, że jesteśmy społeczeństwem starzejącym się. Takie udziwnienia jeszcze bardziej nas dobijają i oby było ich jak najmniej.

Zaraz, zaraz - a gdzie reprezentacja osób aseksualnych? Brak jej w większości dzieł sztuki filmowej! To skandal!
]:)

Ja tam nic nie mam przeciw homoseksualistom w SW,ale wypychanie ich na siłe przez pobudki jakiejś organizacji do filmu,to już przesada.

Nie uginać się pod żadnym naciskiem. SW to SW, baśń o walce dobra ze złem, a nie o tym, co kto lubi robić w łóżku. Jedyna polityka jaka w SW ma prawo być, to ta w senacie galaktycznym.

To nie jest śmieszne. To jest rak, który powoli zabija cywilizację. Nam grożą wyrzuceniem z Unii, bo prawo stanowe zabrania korzystania z toalet osobom innej płci, niż oznaczona na drzwiach. I dobrze, niektórzy 150 lat czekali na taką sposobność.

Czekam na organizację zajmującą się prawami wegan i zajęcie się sprawą pożywienia Rey. Obecnie nie jesteśmy pewni czy nie było w nim produktów pochodzenia zwierzęcego. Jeżeli zostaną one wykryte, należy podjąć odpowiednie kroki wobec Disney i Star Wars.

Powinniście to dać do kategorii Humor, bo to jest żałosne, a zarazem ku*wa śmieszne...

Dlaczego dzisiejsze kino nie umywa się do tego sprzed 20 30 lat i dalej ? Producenci scenarzyści zamiast skupić się na fabułach to muszą kombinować gdzie i jak wrzucić czarnych azjatów mulatów arabów gejów lezbijek itp. A jak już ich wrzucą to muszą być to takie role które nie będą uderzać w stereotypy rasowo-kulturowe(w TFA to nie wyszło-Fin rzuca prace w pierwszym dniu, kradnie samolot a potem kurtkę :D ).Ta organizacja nie zauważyła jednej rzeczy. W TFA nie było ŻADNEGO wątku miłosnego (Hana i Lei nie licze). Czekam tylko kiedy muzłumanie, żydzi bądź nasz wspaniały papież powie że TFA uderza w ich wartości religijne i jest dziełem szatana.

sam jestem homo ale uważam, że takie roszczenia to przegięcie - jak scenarzysta zechce to doda taką postać, ale naciski to już za dużo.
pozdro dla wszystkich, szczególnie tych którym żal du** ściska na myśl o LGBT

Nie można po prostu ogłosić, że wszyscy bohaterowie w SW to geje, ale galaktyka jest nietolerancyjna, więc się ukrywają i (bardzo przekonująco) udają hetero?

Sodomici atakują, choroba powinna być leczona a nie promowana

@Lubsok
Chciałbym, żeby było tak jak powiedziałeś, ale niestety wielu ludzi nie toleruje homoseksualistów.

A właśnie, a GLAAD to debile.

Wiesz Reek pewnie nikt. xD Bo co kogoś obchodzi kto jest gejem. Ludzie mają własne sprawy, a nie jeszcze może takimi pierdołami będą się zajmować. xD

Ja jako gej, ale też fan nie mam problemu, że nie było intymnych scen postaci tej samej płci. Moim zdaniem GLAAD nie powinna istnieć. Co oni chcą samych homo?

P.S. Nie jestem gejem, ale mi nie przeszkadzają. Przyznać się kto chciał już mnie hejtować.

Kogoś boli, że nie doszło do pocałunku Damerona i Finna. :P

Ja się w 100% z tym zgadzam. Więcej gejów w nowym kanonie! Tego oczekuję!

Lewaki atakują

Nie mam nić przeciwko homoseksualistom ale wpychanie ich na siłę wszędzie "bo równość musi być" to totalna żenada

Co to za lewacka organizacja?

Tam nawet nie było wątku miłosnego! Glaad powinien się ogarnąć, bo chyba mają fioła.

To znaczy że film jest świetny. A jak tak chcą swoich wątków niech włączą film o 2 homo kowbojach.

Była w roli głównej kobieta, w roli głównej czarny... Co jeszcze? Może ku*wa frytki do tego?

Przecież postacie homoseksualne pojawiają się w źródłach ,,nowego" kanonu, a na tyle rzadko, na ile ich częstotliwość jest obecna w rzeczywistości.

Brak słów na te GLAADy;p

Może i nie ma geja w Star Wars, ale uważam że Glaad nie powinno narzekać, bo ich przedstawiciel pojawił się w tej serii. Reprezentował ich Jar Jar, który był idiotą.

Buahahahaha! Śmieszni ludzie...

Śmieszne.

Chyba ich pogięło

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Przebudzenie Mocy"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.