Przebudzenie Mocy

Montażystka o produkcji Epizodu VII

Maryann Brandon, jedna z dwóch montażystek „Przebudzenia Mocy” ostatnio wypowiedziała się o produkcji filmu. Jedna z pierwszych okazji, by przeczytać coś o produkcji filmu, bez całej PRowej otoczki.



Na pytanie o to kim jest matka Rey, powiedziała, że nie wie. Maryann dodała, że nie jest pewna, czy J.J. Abrams i Lawrence Kasdan to wiedzą. Nie rozmawiali z nią na ten temat, a patrząc na to ile szczegółów takiego filmu zmienia się w trakcie prac, nie jest pewna czy to w ogóle ostatecznie ustalono. Obecnie może co najwyżej strzelać.

Wspominała też, że jak dostała scenariusz do przeczytania, to pomijając fakt, że był on wydrukowany na czerwonych stronach, by nie dało się go łatwo skopiować, oraz to, że każda kopia miała wydrukowane imię osoby, której to udostępniono, to kazano jej czytać scenariusz w zamkniętym, monitorowanym pomieszczeniu. Czytanie z czerwonych kartek 140 stron jest męczące, więc ostatecznie udało się jej namówić Abramsa, by pozwolił wziąć jej scenariusz do domu.

Potwierdziła za to, że na początku filmu mieliśmy zobaczyć rękę Luke’a z mieczem świetlnym. Główną przyczyną, by zmienić rozpoczęcie filmu było jednak to, iż większość widzów mogła nie znać oryginalnej trylogii. Druga montażystka, Mary Jo Markey nawet nie widziała tych filmów. Uznano więc, że mogło by to być za bardzo mylące. Przerobiono więc początek. W trakcie dokrętek dodano też humorystyczne kwestie Poe, w tym wymianę zdań z Kylo Renem. Chciano w ten sposób rozładować trochę cięższy ton związany z masakrą mieszkańców wioski na Jakku.

Zastanawiano się także jak wprowadzić Rey. Czy powinno być o niej w napisach początkowych, czy jeszcze w jakiś inny sposób. Ostatecznie postanowiono podkreślić jej samotność, a także po wysłuchaniu tematu Johna Williamsa, uznano, iż zostanie wprowadzona bez żadnych słów. Po prostu pojawia się na ekranie.

Początkowo Kylo Ren miał wcześniej pojawić się bez maski. Także w trakcie pierwszej rozmowy ze Snokiem. Uznano jednak, że dłużej powinien być bardziej przerażający, więc postanowiono mu dodać maskę. W tamtej scenie skorzystano z grafiki komputerowej, nie kręcono dubli. Scena, gdy Kylo Ren spogląda na maskę Vadera i ma wątpliwości początkowo znalazła się w dużo wcześniejszej części filmu. Zdecydowano jednak, że lepiej ją opóźnić i tym samym zbudować większe wątpliwości, co do decyzji Rena w starciu z Hanem Solo.

Maz Kanata była bardzo istotna dla całej opowieści. Początkowo miała być Jedi, albo mieć jakieś inne magiczne moce. Miała też się skoncentrować na Rey, ale ostatecznie uznano, że lepiej będzie jak przyjrzy się Finnowi, z prostego względu. Miało to sprawić, że widzowie nie znienawidzą dezertera, gdy ten ponownie zrejterował i zostawił bohaterów.

Scena z wizją Mocy, nie była inspirowana tą z Dagobah. Tam Luke się czegoś nauczył. Tu więcej dzieje się z Rey, bo z jednej strony mamy wrażenie, że miecz ją wzywa, ale z drugiej strony to ona sprowadza tą wizję, nie miecz. Zresztą scena tej wizji nawet nie była kręcona tak jak wygląda. Planowano to zupełnie inaczej. Choćby na Bespin Rey miała zobaczyć Snoke’a z małym chłopcem. Wiele z tych wizji uznano za nielogiczne i wycięto, zostawiając małe fragmenty. Jednym z pomysłów na tą wizję było też przypomnienie całej historii „Gwiezdnych Wojen”, ale to jeszcze w czasach, gdy za scenariusz odpowiadał w dużej mierze Michael Arndt.

Zdaniem Maryann śmieć Hana Solo jest ważna. Śmierć silnych postaci jest w filmie o tyle istotna, że robią w ten sposób miejsce dla nowych bohaterów.

Ciekawostką jest też to, że gdy jeszcze George Lucas był zainteresowany projektem, powiedział J.J. Abramsowi, że Jedi mają różne Moce i różne poziomy jej używania. I co ważniejsze, Obi-Wan wg Lucasa był takim mocno przeciętnym Jedi, jeśli chodzi o umiejętności władania Mocy.

Montażystka odniosła się też do sceny, którą Abrams uznał za błąd. Czyli tej w której Chewie nie uściskał Lei po śmierci Hana. Maryann twierdzi, że w dużej mierze wynika to ze zmian w scenariuszu. Wcześniej Leia dokładnie wiedziała kim jest Rey, więc miało to inne znaczenie. Potem uznano, że nie będą zdradzać kim właściwie Rey jest, więc ta scena ma jeszcze mniej logiki.



Tagi: Epizod VII: Przebudzenie Mocy (867) George Lucas (1056) J. J. Abrams (520) Lawrence Kasdan (159) Michael Arndt (55)

Komentarze (35)

@Talon
Zapewne zdajesz sobie sprawę z faktu, że pierwsze Star Wars wielokrotnie (conajmniej 2 razy) przemontowywano. Niektórzy posuwają się do stwierdzenia, że to montaż uratował kiepski film.
Twoje zarzuty dotyczące zakłócenia dramaturgii filmu to czysto subiektywne spekulacje. Każdy odbiera dzieło filmowe inaczej, a humorystyczne kwestie Poe podczas spotkania z Kylo nadają opowiadanej historii lekkość i tempo. To jest w filmach przygodowych najważniejsze. Pamiętasz wejście Tohta w Poszukiwaczach? TFA odwołuje się do tradycji filmów o 2WŚ, gdzie często pochwyceni bohaterowie pyskowali swoim oprawcom. To jest zamierzony zabieg. Kylo jest wredną mendą i publika ma lubić gościa, który nie boi mu się postawić!
W ogóle to czym Ty się w branży zajmujesz?

A nie rozmawiamy tu o dziele filmowym i zmianach montażowych, które mają wpływ zwłaszcza na tę biedną i opuszczoną dramaturgię? To nie onet Panowie

Typowy Bastion, artykuł-ciekawostka wywołuje bitwę, a Talon wyciąga swoją edukację filmową i pracę w branży. GRUBO.

Omg Talon :D

@Talon
"gdyby nie dewaluowało głównego `złego`"
Ale to Twoja wizja, że główny zły za każdym razem powinien być tak samo sieriozny. A ten jest inny #zrzynka #ohwait

Faktycznie Leia to pokazała Fisher do dzisiaj śmieje się z tych dialogów twierdząc, że ciężko było je przeczytać a co dopiero zagrać ;D Dialogi są świetne a i aktorzy widać, że akurat w tej scenie dobrze się czuli. W zasadzie to możliwe, że skończyła się era słabych dialogów w star wars bo to zawsze była pięta achillesa tej serii.

Talon Kurrdelebele => Zgadzam się. Dodałbym jeszcze, że można pokazać krwistość i jaja - tak, jak zrobiła to Leia w ANH przy pierwszym zetknęciu ze szwarccharakterem, skoro już tak czerpali z niedoścignionego wzoru. A tutaj... Zapachniało bardziej "Spaceballs" Mela Brooksa, lub twórczością braci Zucker. Czuje się też wpływ pewnego nastroju ogólnego z The Clone Wars i Rebels w tym właśnie momencie. I to po całkiem niezłym wejściu na scenę Kylo Rena. Nie posiadam branżowych dyplomów, ale wydaje mi się to oczywiste, choćby po obejrzeniu - kilku tylko, przyzwoitych filmów.

To może i miałoby sens gdyby nie dewaluowało głównego `złego`. Zresztą sam dialog też był durny bo parodiował (drwił) z konwencji jaką opowiada się filmy pokroju Gwiezdnych Wojen. Zresztą, założę się o Jacka, że była to jedna ze zmian podyktowanych przez zarząd Disneya, przez które JJ tak strasznie płakał na planie.
@Prorok77 Nie wiem kto dla Ciebie może zasługiwać na miano znawcy, ale po 5 latach szkoły filmowej i kilkuletniej pracy w zawodzie co nieco o budowaniu dramaturgii się wie ;)

Rozmowa Poe z Renem była imo zajefajna - właśnie ze względu na to, że od początku pokazywała, że Dameron to typ z jajami a nie jakieś kolejne drewno rodem z PT.

"Znawcy" :D

Talon Kurrdelebele => Właśnie chodziło o to, aby pieluchy głównego targetu twórców pozostały czyste. Zasada z Uniwersum Marvella - jeśli jest trochę dramatyzmu, zniszczeń - należy wyrównać to głupkowatym dialogiem. Takie czasy...

"W trakcie dokrętek dodano też humorystyczne kwestie Poe, w tym wymianę zdań z Kylo Renem" Co za durna decyzja. Przecież to od samego początku wpływa negatywnie na dramaturgię filmu. Od pierwszych scen kiedy pojawia się `szwarc charakter` burzy się jego autorytet, mówiąc widzowi "tego gościa nikt nie szanuje".

@Denarian LOL Lucas i CT. Człowieku ten facet ja kby mógł to by na nowo nakręcił CT na modłę PT. Co widać w jego durnych przeróbkach. Lucas niech sobie wcina makaron to mu teraz wychodzi i wchodzi najlepiej!

Ricky Skywalker co ty tam wiesz...

Na orbicie Jakku powinna być rozbita flota imperium [2]

Bazy-> Nie, to w twoim wykonaniu to nie była opinia o filmie, tylko żałosny hejt. W czymś takim specjalizował się Krogulec, którego coś dawno nie było, pewnie w końcu się powiesił oglądając TFA. I nie płacz jak mała dziewczynka że ktoś cię później obraża.

Zaczynam się domyślać czemu Lucas zrezygnował z udziału w projekcie: Chciał zrobić film który byłby w większym stopniu związany z starą trylogią czyli część widzów co nie oglądała reszty filmów mogła by go nie zrozumieć do końca, a to spowodowało by niższe koszty. Więc zaczęli szaleć przy scenariuszu czego Lucas nie zniósł i się wycofał.

Tak wygląda praca poza niemieckimi koncernami w Niemczech - czyli niezorganizowana od A do Z, czasami tylko dobrze opłacona, z odpowiednimi nakładami ludzkimi.

Większość widzów rzeczywiście nie zna chyba oryginalnej trylogii, skoro TFA tak bardzo się im podoba ;) Mega wywiad. Im dalej w las, tym ciekawiej. Prowizorka jak cały starwarsowy "projekt" Disneya ;)

Ja wyrażam swoją opinię o filmie, inni wyrażają opinie o mojej matce... Muszę jeszcze coś tłumaczyć?

Bazy widać, że coś wiesz o tym bólu :D biedny smutny z Ciebie człowiek, współczuję, trzymaj się :)

Wow, musiałem wywołać potężny ból d*py. Zdarza się, polecam herbatę z melisą.

Bazy-> Ty jesteś robiony na kolanie. To widać.

Za dużo tych tulaków by było. Dobrze jest jak jest. A Chewie tulił Leię nieco wcześniej.

Czyli film robiony na kolanie. Widać.

Za mało przestrzeni kosmicznej w samym filmie .Na orbicie Jakku powinno być rozbita flota imperium ,jakaś jej część.To miałoby efekt tak bym widzał początek, a ręka w przestrzeni to była by porażka totalna.....

Chryste to oni myśleli na poważnie o tej scenie z ręką?!

Nawet nie wyobrażam sobie jak wyglądała by scena z ręką w kosmosie.. To nawet dziwnie brzmi XD Dobrze, że postawili na inną kartę :D

Z tego wszystkiego cieszy mnie, że zrezygnowali z tej ręki na początku filmu [2]

Pomijając fakt, że ręka byłaby durnowata, to kluczowy jest powód: "większość widzów mogła nie znać oryginalnej trylogii". I dlatego EVII jest jaki jest, niestety. ~:(
I przepiękne jest wyjaśnienie co się dzieje z filmem, gdy zmienia się scenarzystów i scenariusz tuż przed lub w trakcie kręcenia zdjęć. ~:)

"George Lucas powiedział J.J. Abramsowi, że Jedi mają różne Moce i różne poziomy jej używania" Czyli nawet według Lucasa nie wiemy jeszcze wszystkiego o mocy, więc skończcie pie*dolić że TFA zaprzecza "prawom" sw i "nie tak działa moc".

Z tego wszystkiego cieszy mnie tylko, że zrezygnowali z tej ręki na początku filmu. To byłoby... co najmniej głupie.

Czyli pomieszanie z poplątaniem :)

Zrobiło mi się smutno.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Przebudzenie Mocy"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.