Han Solo

Kolejne wieści o Hanie Solo

Chris Miller i Phil Lord pojawili się niedawno w jednym z podcastów i przy okazji powiedzieli kilka rzeczy o Antologii o Hanie Solo.

Po pierwsze, obecnie obaj są w Londynie. Zdjęcia ruszą na początku przyszłego roku, ale jak sami twierdzą niekoniecznie musi to być styczeń. Na razie wciąż trwa casting, a także budowa dekoracji, kostiumów, droidów i stworów.

Zapytani o akcję, żartowali sobie, że przez półtorej godziny Han Solo będzie spotykał swoich kolegów i będzie miła atmosfera, żarty, żadnych konfliktów i tak dalej. Może nawet jakiś sport na ekranie.

Inne pytanie dotyczyło tego, jak przygotowują się do produkcji poznając szczegóły uniwersum. Po prawdzie dużo w tej materii zrobił za nich Lawrence Kasdan z synem, którzy napisali scenariusz, ale obaj reżyserzy nie wspomnieli o tym. Za to powiedzieli, że jeśli mają jakieś pytania o kanon, choćby o to dlaczego miecze świetlne mają takie a nie inne kolory, czy jak długo leci się na Dagobah to pytają strażnika Holokronu, czyli Pablo Hidalgo. On im odpowiada na takie pytania. Potem wyszło, że Chris wcale nie musi pytać Hidalgo, gdyż jego syn jest wielkim maniakiem „Gwiezdnych Wojen”, więc ma w domu swojego prywatnego specjalistę. Wspominali, że syn powiedział im, iż IG-88 nie nosi broni w ten sposób. Czy wspomnienie IG-88, mieczy świetlnych i Dagobah ma jakiś związek z filmem? Tego nie wiemy.

Również Alden Ehrenreich jest obecnie w Lodynie, ale o tym wiemy od dawna. Jego casting skończył się dawno, więc na razie głównie przygotowuje się do roli pod okiem reżyserów. Ehrenreich wspomniał, że film będzie kręcony w Wielkiej Brytanii, ale też mają być jakieś wyjazdy na lokacje, choć nie potrafił sprecyzować gdzie.



O reżyserach wypowiadał się też Bradford Young, operator filmu. Twierdzi, że nie można ich szufladkować. Oni mają swoją wizję i wiedzą dokładnie, co chcą osiągnąć. Ich cel jest jasny, nic nie ukrywają. Jednocześnie początkowo Young sam miał wątpliwości, widząc ich dorobek i swój. Bał się czy to w ogóle uda się połączyć. Ostatecznie przekonała go bardzo interesująca historia, którą opowiada film i pewne pomysły na zdjęcia, jakie mu podsunęli. Zrozumiał, że oni wyznają te same zasady tworzenia filmu, przede wszystkim jego wizualnego odczuwania. Twierdzi też, że to co oni mówią jest starannie przygotowane, najczęściej treść jest ukryta gdzieś w podtekstach czy aluzjach. Więc nie wolno im się dać nabrać. To jednak zauważyliśmy.

O swoim angażu wypowiedział się też Donald Glover. Podobno rola w „Gwiezdnych Wojnach” to było marzenie jego życia. Spełniło się. Wspomina też, że zabawki z sagi byłymi jednymi z pierwszych, które pamięta. Wraz z pouczeniami mamy każącej mu o nie dbać.



Tagi: Alden Ehrenreich (71) Bradford Young (9) Christopher Miller (76) Donald Glover (52) Han Solo (spin-off) (319) Lawrence Kasdan (146) Pablo Hidalgo (299) Phil Lord (72)

Komentarze (28)

Darth Starkiller -> Prequele od początku były zapowiadane jako dopełnienie OT, poza tym - nie dość, że były to filmy oczekiwane(bo Lucas na nie przygotowywał ludzi od dłuższego czasu), to jeszcze były czymś nowym i po prostu - dobrymi filmami jak całość. Tzn. osobiście mam negatywne nastawienie do AOTC, ale jednak NT jako całość to tak samo dobre filmy, jak OT jak całość. W każdym razie - jak kręcono TPM i AOTC to jeszcze nie byłem fanem SW, więc nie wiem, jakie miałbym podejście wtedy i co bym wtedy mówił, ale na dzisiaj mogę ci powiedzieć, że cieszę się, że prequele powstały! A z kolei na Zemstę Sithów to czekałem z wypiekami na twarzy.
Natomiast w przypadku TFA i kolejnych epizodów tego nie ani nie rozumiem, ani nie czuję podjarki. Inaczej z Hanem Solo - na ten film naprawdę czekam.
Oczywiście, jak wierzysz i czekasz na nowe epizody to bardzo dobrze - znaczy że widzisz ich sens i na nie liczysz. Ja natomiast tego sensu i wielkich oczekiwań po prostu nie mam.
A nawiasem mówiąc - TCW faktycznie było niewypałem i naprawdę nie miałbym nic przeciwko, gdyby CW z 2003 roku były jedynym serialem o Wojnach Klonów :P

Prorok77 -> Tak, to mit, ale jak chcesz możesz sobie wmawiać coś innego i upierać się przy powszechnym, acz błędnym przekonaniu "Olaboga, SW przed Disneyem umierały" XD

kolejnych filmów miało już nie być i lucas nie napisał scenariuszy ani nie rozmawiał przed sprzedażą o angażu z Markiem, Harrisonem i Carrie :D

"piękny mit" Człowieku to znaczy że ślepy jesteś.

Vergesso, ale równie dobrze możesz powiedzieć, że Trylogia Prequeli jest zbędna, skoro można było losy Vadera opowiedzieć w inny sposób niż filmową trylogią. Tak samo możesz powiedzieć (jeśli założysz, że prequele "miały sens", jakkolwiek głupio to brzmi), że serial "Wojny klonów" z 2008 roku był, jest i będzie niewypałem, bo ten z 2003 r. był wedle Twoich subiektywnych kryteriów lepszy.
Idąc dalej i sprowadzając takie rozumowanie do absurdu można spokojnie się zastanowić po co jest tyle książek o jakiejś Starej Republice albo po co wydawano powieści traktujące o wydarzeniach po 4 ABY ? :P
Mi osobiście nie wydaje się, by Trylogia Sequeli była czymś złym czy niepotrzebnym. Im więcej Star Wars tym lepiej, pod warunkiem, że będzie to bardzo dobrej jakości. Kluczowy w mojej opinii będzie Epizod VIII, który pokaże, czy sequele się czymś wyróżnią, czy może będą swoistymi remake`ami poszczególnych części OT z innymi bohaterami, innym rdzeniem historii i umiejscowione w innym czasie.

Alex Wolf, nie zgodzę się, że "reszta jest tylko namiastką". O ile to prawda, że Gwiezdne Wojny to świetnie zrealizowane filmy, które stały się rdzeniem uniwersum, tak wiele powieści, komiksów czy nawet gier przebija historią w nich opowiedzianą niektóre filmy z cyklu Gwiezdnych Wojen. Przynajmniej ja to tak odczuwam. Nie ma oczywiście ich dużo, ale można spokojnie znaleźć jakąś "perełkę".

Luke S, dokładnie. To co pisałem wcześniej w tym poście - można równie dobrze iść jeszcze dalej i odmawiać "sensu" prequelom, grom, książkom, komiksom itd.

Vergesso nie zna się na Gwiezdnych Wojnach gdyż jest Chuliganem Stadionowym i nie czyta Książek

@Vergesso Uważam, że Lucas w końcu by nakręcił nowe filmy, pomysły na nową trylogię były jak i spin-offy :) Niech kręcą filmy, nic nie zastąpi tego wspaniałego uniwersum, na ekranie, to jest właśnie magia kina space opera :) Nic nie zastąpi filmów, zawsze będzie tylko namiastką :)

Alex Wolf -> Filmy są podstawą, ale 6 PIERWOTNYCH FILMÓW! Potem kolejnych już miało nie być, co powtarzano nam przez lata, również w oficjalnych oświadczeniach Lucasfilmu. Owszem, pierwotnie w zamysłach Lucasa miało być 9 a nawet 12 filmów, ale Lucas się z tych pomysłów wycofał i uznał, że 6 części jako historia Anakina Skywalkera wystarczy. Pomysł z tym, żeby jednak kręcić VII Epizod wskrzeszono dopiero w czasie transakcji między Disneyem a Lucasem. Więc o ile 6 filmów od TPM do ROTJ to jak najbardziej podstawa uniwersum, o tyle w przypadku TFA mam już poważne wątpliwości.

Luke S -> Kompletnie nic nie zrozumiałeś z mojego wpisu, ale to nie dziwi. Ale jak chcesz, to przeczytaj go jeszcze raz, tym razem ze zrozumieniem, to może wyłapiesz, co miałem na myśli.

@Vergesso

A po co w ogóle było TESB, ROTJ i cała PT? Przecież SW świetnie się obywało bez nich. Po co nowe komiksy, gry, książki - przecież sama Nowa Nadzieja (tfu, a raczej oryginalne Star Wars - no właśnie, trzeba było nawet nazwę zmieniać - tfu x2) by wystarczyła. Po co to wszystko?

Filmy są PODSTAWĄ tego uniwersum, od nich wszystko się zaczęło, reszta jest dodatkiem

WOW uważam kolejne filmy SW za niepotrzebne WOW

O dziwo muszę się tutaj zgodzić z Lukiem S. Mimo iż uważam kolejne filmy SW za niepotrzebne. tak spin-off o Obim nawet chętnie bym obejrzał, zwłaszcza, gdyby zrobić go w stylu westernu - mogło by wtedy wyjść coś naprawdę świetnego.

Prorok77 -> Piękny mit, rozpowszechniony, ale fałszywy. Przed ogłoszeniem kupna Lucasfilmu przez Disneya jakoś nie zauważyłem większych oznak umierania SW. To dzisiaj tylko dorabia się niepotrzebną mitologię o "umieraniu".

Star warsy nigdy nie obywały sie bez epizodów wręcz umierały powolna śmiercią zapomnienia . Nawet prequele które nie cieszą sie zbyt dobra opinia uchroniły Star wars przed śmiercią do której sie zbliżały. Filmy dają uniwersum zastrzyk energii i napływ nowych fanów coś czego książki dzisiaj nie są w stanie dać.

Darth Starkiller -> Normalnie, nowe epizody są w zasadzie niepotrzebne i nie bardzo rozumiem, po co je kręcą. Nie rozumiałem tego w 2012 roku i później aż do premiery TFA - po co kolejne epizody, jak SW obywały się wcześniej bez nich - i nie rozumiem tego po premierze TFA, gdzie VII epizod okazał się średni i tym samym, dalej zadaję sobie pytanie o sens nakręcenia go.

Natomiast Rogue One - to może być dobry film, ale nie rozumiem, czemu na pierwszy kinowy aktorski spin-off wzięto mdłe pilociny z X-Wingów, a nie jakiś ciekawszy temat. Gdyby to jeszcze było jako drugie w kolejności, to byłoby ok.

A Han Solo? Han Solo jest fajny:P Więc jak już koniecznie kręcić te nowe filmy, to niech będą one o czymś zajebistym lub przyjemnym.

Vergesso, jeśli film o młodym Hanie Solo ma według Ciebie sens to nie wiem dlaczego Trylogia Sequeli czy "Łotr 1" tego sensu nie mają. ;p

Dołączam się natomiast do pobożnych życzeń przedmówców. Także chciałbym widzieć kiedyś spin-off o Mistrzu Kenobim z Ewanem McGregorem w roli głównej.

W filmie o trzeciej najlepszej postaci z SW (Han Solo) może się pojawić osiemnasta najlepsza postać z SW (IG-88)? Mi to pasuje :D
Zwłaszcza, że ten spin-off o Hanie Solo jest na razie jedynym SW od Disneya, które MA SENS! Podczas gdy pozostałe filmy SW od Disneya - czyli nowe epizody i Rogue One - nie mają/miały większego sensu, aby powstać, a do tego zrujnowały EU, to film o Hanie Solo akurat jest filmem z sensem! Więc mi to pasuje:)

To akurat nie wyklucza Spinoffu o Obim, na który zresztą liczę.

Od początku jestem na nie.

Mają żyjącego, w świetnej formie, naturalnie postarzonego MaGregora, świetny materiał na spin-off o Obim, wszystkim by się podobało, byłaby moc, byłby lightsaber, wszystko to za co SW się kocha, byłby hit.

Han Solo to Harrison Ford. Nie pozbędą się tego. Nie ma opcji.

Jestem na NIE [2]
Ten film robią reżyserzy bajek dla dzieci, którzy zbyt w SW rozgarnięci nie są. Ale co tam - ludziom się podoba.

Obcy vs Boba Fett vs Predator może.

Jestem na TAK [3] dla Boba Fett vs Predator [2].

Czyli zobaczymy IG-88

Chcę Boba Fett vs Predator

Chciałbym komedię w stylu Bad Boys lub Jump Street :)

Jestem na NIE.

Jestem na TAK.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Han Solo"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.