Ostatni Jedi

„Ostatni Jedi” już w kinach

W kinach na terenie naszego kraju w ciągu najbliższej godziny rozpocznie się wyświetlanie pokazów przedpremierowych filmu „Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi”. Tym samym zakończy się dwuletnie oczekiwanie na kolejny epizod Star Wars, osłodzone lekko w ubiegłym roku kinowym spin-offem. Teraz fani mogą sami zweryfikować czy warto było czekać oraz w jakim kierunku poszli twórcy.

„Przebudzenie Mocy" wchodząc na ekrany dwa lata temu miało niełatwe zadanie. Było pierwszym epizodem „nowej ery” Gwiezdnych Wojen i musiało się zmierzyć z oczekiwaniami fanów, którzy sami nie byli do końca pewni czego można się po nim spodziewać. Film pobił wiele rekordów ale i również podzielił fanów. Dla niektórych był wymarzoną kontynuacją, dla innych wtórną produkcją. „Ostatni Jedi” ma przed sobą nie mniej trudne zadanie jak poprzednia część, a może i trudniejsze. Osoby zadowolone z Epizodu VII będą bowiem oczekiwały kontynuacji, osoby nim zawiedzione będą chciały zobaczyć film w trochę innym tonie. O tym jaki w rzeczywistości jest Epizod VIII widzowie będą mogli przekonać się w najbliższych dniach. Jeśli chcecie poznać przed/po seansie nasze opinie o filmie to zachęcamy do zapoznania się z jego recenzjami.

"Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi"
czas trwania: 2 h 32 m

Reżyseria: Rian Johnson

Produkcja: Tom Karnowski, J.J. Abrams, Kathleen Kennedy, Jason McGatlin, Ram Bergman, Kiri Hart, Pippa Anderson

Scenariusz: Rian Johnson

Muzyka: John Williams

Zdjęcia: Steve Yedlin

Scenografia: Rick Heinrichs

Kositumy: Michael Kaplan

Efekty specjalne: Chris Corbould, Branko Repalust

Efekty wizualne: Ben Morris

Dźwięk: Ben Burtt, Matthew Wood

Aktorzy: Mark Hamill, Carrie Fisher, Anthony Daniels, Peter Mayhew, Daisy Ridley, John Boyega, Oscar Isaac, Adam Driver, Andy Serkis, Domhnall Gleeson, Gwendoline Christie, Lupita Nyong'o, Laura Dern, Benicio Del Toro, Kelly Marie Tran, Billie Lourd, Warwick Davies



Zapraszamy po obejrzeniu do komentowania filmu pod newsami lub na forum.



Tagi: Epizod VIII: Ostatni Jedi (454) Premiera (17)

Komentarze (244)

errata do posta powinno być "nie umieścili"

Canto Bight - szkoda że umieścili tam starego dobrego LANDO .

@Stuntman Mike
No i dlatego właśnie cieszę się, że mimo wszystko, to już będzie zakończenie (po ep.9) tej historii.
Właśnie dlatego - podobnie jak ty, czekam na coś nowego w tym uniwersum. I mam nadzieję, że i Disney doszedł do tego samego wniosku - trzeba zakończyć już tą sagę, i pójść dalej, z nowymi pomysłami. I trzymam mocno kciuki za Johnsona, za nowe filmy, bo ma potencjał, i może nas baardzoo zaskoczyć.
ps. a na dzieciaki działa, podobnie jak i kiedyś, dawno temu na nas działało :)

Po 2gim seansie. Kiedy obejrzałem TLJ po raz pierwszy pomyślałem: naprawdę świetny film z kilkoma problemami. Wróciłem do domu i im dłużej myślałem tym gorsze miałem o tej części zdanie. Dzisiaj, od razu po drugim seansie mówię "kurcze, to było rewelacyjne", no ale teraz jak już dotarłem do domu ocena znowu jakoś spada. Skąd to się bierze? Otóż uważam, że to świetny film i rewelacyjna robota filmowa z kilkoma mankamentami. Ale.... TLJ i wcześniej TFA to jest generalnie nic nowego. Ciągły recykling motywów i technologii. Nie jest to w stanie zostać ze mną na dłużej bo ja już to znam, tylko w innej, doskonalszej wersji. VII epizod to dla mnie taki "Najwyższy porządek kontkratakuje" z elementami Powrotu Jedi. Znowu bitwy, ewakuacje, kuszenie, sale tronowe, ciemna strona, jasna, kantyny(kasyna) itd. Twórcy nie potrafią stworzyć nowej ale jednak bardziej innej epickiej historii.(a da się bo książkową trylogię Bane`a uważam za coś takiego) A teoretycznie sequel powinien to przebić. Niestety "więcej" jest tylko w warstwie technicznej". "Lepiej" już niestety nie. Dlatego wolę częściowo nowatorskie historie o czymś innym w spin-offach dziejące się w linii czasowej Lucasa (mojej ukochanej).

TLJ jest dla mnie jak skok w bok z piękną nieznajomą, rewelacyjny seks. Tylko, że potem, jak mija już trochę czasu to zdajesz sobie sprawę, że to już nie jest tak jak z Twoją długoletnią żoną(klasyka SW). Nie ma tego uczucia na dłużej, tej trwałości i więzi. To z tobą nie zostaje. No ale jeśli dzisiejsze dzieciaki obejrzą nową trylogię jako pierwszą to może wtedy to na nich zadziała jak na mnie 20 lat temu i będzie podstawą :)

@Annubis1991
Ciekawie napisałeś odnośnie tej "spójności" nowych filmów, bo nie da się nie zauważyć, że TFA i TLJ to zupełnie inny styl. I tak jak na początku wydawało mi się, że Disney "nagrodził" w pewien sposób Johnsona za swoją pracę nad TLJ - dając mu przyszłe filmy, tak teraz nie jestem tego tak pewien ...
Być może chodziło właśnie o to, że Johnson wprowadził "nieco" zamieszania, był zbyt odważny, chociaż w granicach nakreślonych przez "radę mędrców" Disneya, no i żeby nieco to skorygować i wprowadzić w bezpieczne rejony - awaryjnie ściągnięto Abramsa, który wprost oświadczył, że był w szoku kiedy się dowiedział o tej propozycji, ponieważ dla niego temat SW był ostatecznie zamknięty.
Ciekawe jest też to, że podobnie zareagowała ekipa z TLJ, dla której też było to duże zaskoczenie.
No bo skoro wyszło tak super, jak twierdzi Disney, to dlaczego nagle taka zmiana, prawda ?.

@czwartek666
a ty co, już na kartkówkę z pszyry nauczony że rodzice dopuścili do Internetu? Nikt cię nie prosił o takie szczegóły, zmiataj stąd.

@MarcinekNu2 - śmiało można oglądać 3 raz (a nawet więcej).
Polecam :D

Powiem tak, wczoraj obejrzałem jeszcze raz i coraz bardziej mi się ten film podoba. Po drugim seansie zaczyna być bardziej spójny niż się wydawało a aktorstwo (poza kilkoma postaciami w szczególności Huxa) jest naprawdę dobre.
Czy tak samo będzie po 3 seansie? Zobaczymy. W przypadku PM było sporo gorzej, po drugim seansie nie bardzo miałem ochotę iść na kolejny.
Tu jest inaczej. Wiele rzeczy zastanawia i wiele skłania do myślenia.

A wiecie , ze myk z Leią jest teoretycznie możliwy w naszym świecie bez konieczności używania mocy. Jeden warunek ktoś musi nas wciągnąć, i moglibyśmy to przeżyć. Przydała by się pózniej technologia leczenia typu kąpiel w płynie bacta ale jednak. :)

"Leia w The Last Jedi umiera"

Dwa razy nawet.

Dla tych co jeszcze filmu nie widzieli: Leia w The Last Jedi umiera

Filmu TLJ (jeszcze) nie widziałem, ale powiem tak. Przynajmniej w pewnej kwestii spróbuje was pogodzić. Otóż to, co nam zaserwował Disney to istny rollercoaster. Najzwyczajniej w świecie misz-masz. Tak jakby ja nie wiem, chcieli te 3 kolejne części robić na siłe byle $$$ sie zgadzała no ale zostawmy to. Zauważcie że wpierw było mówione, że każdą część będzie robił osobny reżyser. No a jak wiadomo każdy reżyser różnie wykonuje swoją prace i przede wszystkim ma "inną wizje" tego jak to powinno wyglądać. Dlatego nie dziwmy sie, że jedna część bardziej innym pasuje do gwiezdnych wojen a innym już nie. Przez jakiś czas było tak jak powiedziałem, później coś sie rypło z Terrowem(?) i w końcu efekt jest taki że ostatnia część tej trylogii trafiła do J.J Abramsa. Z jednej perspektywy to dobrze, bo przynajmniej "częściowo" nie będzie takiego chaosu związanego z konkretną wizją i ciągłość zostanie zachowana. Z drugiej, troche sie obawiam żeby Abrams nie obrał znowu takiej powiedziałbym "bezpiecznej" drogi ($$$) jak w przypadku TFA dla zwieńczenia trylogii i postawienia kropki. No ale nie oceniam na zapas, wyjdzie w praniu za dwa lata. Mam nadzieje sie pozytywnie zaskoczyć. Zobaczymy, natomiast to na co chciałem zwrócić uwage to fakt że Lucas pracował na 6 epizodami sam, miał oczywiście sztab ludzi ale to była jego wizja i prowadził ją konsekwentnie od początku do końca. I za to wszyscy kochamy gwiezdne wojny, bo bez jego wizji nie byłoby o czym nawet rozmawiać. Dlatego z mojej strony chciałem tylko zaznaczyć, że ta cała dyskusja jest powodem tego, że wprowadzony został pewien "bałagan" że tak to nazwe przez samą polityke disneya i podejście do Gwiezdnych Wojen. Dlatego też (jeśli mnie pamięć nie myli) osobiście uważam, że dobrze sie stało że przyszłe filmy (trylogie następną?) w całości od początku do końca będzie reżyserował Rian. Mam nadzieje, że dobrze wykorzysta ten czas na zarysowanie scenariusza od pierwszej do ostatniej części bez podejścia: "Skończe film to zaczne myśleć co z tym dalej zrobić". Tyle, z mojej strony.

Pozdrawiam ;)

@bartoszcze.
Nie no spoko. W następnym filmie oczekuję, że Poe jednym myśliwcem zmiecie już całą flotę FO, a BB-8 zdalnie przejmie wszystkie maszyny kroczące i tym sposobem wygrają. Aha, w środku starcia będzie jeszcze scena kabaretowa z Huxem jakiej jeszcze nie wiedzieliśmy. Przecież to Star Wars. :D

"pewna naiwność, nierealistyczność wyczynów niektórych postaci"

Tak, bo SW to poważne, realistyczne kino...

xD

@AJ73
Wybacz, ale nie jestem zwolennikiem poprawności. Piszę co myślę. Czasem w mocniejszych słowach, kiedy dochodzą emocje, wypowiedzi są ostrzejsze, ale zawsze zgodne z moim odbiorem rzeczywistości.

@bartoszcze
Koniec końców rozumiem, że poziom żartów i generalnie humor w tym filmie oraz pewna naiwność, nierealistyczność wyczynów niektórych postaci to jest coś co do Ciebie trafia i bardzo Ci się podoba. jak sam powiedziałeś się do tego dostosowałeś. Ja z kolei, nie na siłę, ale z obserwacji widzę i będę bronił tezy, że dla grupy dorosłych fanów SW to jest w większości przypadków irytujące i żenujące. Stąd mój początkowy wniosek. Zdaję sobie sprawę, że animowane seriale SW nie są kręcone dla mnie, ale ubolewam, że filmy z żywymi aktorami niestety też nie. A wcale nie musi tak być, co udowodnił R1. Dlatego ja nie dostosuję się do filmów SW tylko będę liczył że to one dostosują się do mnie. Może za jakiś czas dostanę coś dla siebie, np. ciut dojrzalszy film o Obi-Wanie.

@Stuntman Mike, jakkolwiek w wielu przypadkach się z tobą zgodzę, bo niektóre argumenty są ok., tak pisanie o kimś "cham", o widzach w większości - "idioci", i sugerowanie, że większość nie potrafi odróżnić dobrego rzemiosła od złego ...
Chłopie ... - no comment.

@Stuntman Mike
To ty próbujesz na siłę wmówić światu, że reprezentujesz "obiektywną powszechną ocenę", przy czym "po co jakieś rottentomatoes" ze swoimi wskaźnikami pokazującymi stan odwrotny od prezentowanego przez ciebie tak w grupie "masowej czyli idiotów", jak i profesjonalnej.
Po co? A skąd ja mam wiedzieć po co się tej głupoty czepiasz?

@bartoscze.
Widzę masz wielką radochę jak zabłyśniesz i zmiażdżysz swoim intelektem oponenta. Dalej szukaj wyjątków, na pewno Cię to dowartościuje :D

@bartoszcze
Zresztą, o co tu się spierać. Po co jakieś rotten tomatoes. Weżmy próbkę tego forum; druga najbardziej popularna ocena 24% to - "nie wiem co o nim myśleć". Sam ją zaznaczyłem. To znaczy że mieszane uczucia. I grało i ssało. Nawet fani nie potrafią tego ocenić. Wielu ma z tym problem. Poza tym jak zsumować od wyżej wymienionej aż po tragedię o daje nam to więcej % niż suma rewelacja plus BDB. Czyli większość. Upraszczając jest to ocena dominująca. Chcesz coś jeszcze dodać?

Ps. wspomnę tylko , że dla mnie tak jak zaznaczyłem w ankiecie nie jest to film ani przeciętny, ani słaby ani tragiczny. Po prostu i dobry i zły zarazem, stąd takie zaznaczenie w ankiecie.

Pietras wystawił 9/10, ale on pewnie nie jest jutuberem, skoro `każdy` :D

@bartoszcze
Nie 10, tylko każdy na którego kanał wejdę. Nie ważne czy to będzie 10, 20 czy 100.

@Stuntman Mike
"Moja ocena jest oceną dominującą wśród fanów"

Tak, bo zgadza się z tobą Dziesięciu Jutuberów, a masowe statystyki cię nie obchodzą, bo widzowie to idioci.
Coś jeszcze?

@bartoszcze
Ale ty jesteś jednak chamem.
Cały czas próbujesz udowodnić jaki to mądry jesteś a jaki ja głupi. Tak, te 10, czy ileś tam recenzji od gości typu Ichabod czy Komiksomaniak, których uważam za kompetentnych i obiektywnych mi wystarczą, żeby dojść do wniosku, że nie jestem sam, który uważa, że z z tym filmem jest wiele rzeczy nie tak. A recenzje na bastionie też nie są wyłącznie pozytywne, są mieszane. W bastionowej sądzie tak samo, 2 i 3 miejsce to "nie wiem co myśleć i tragedia, co drugi tu użytkownik ma wrażenie, że przy wielu mocnych kwestiach ten film zwyczajnie mógł być o wiele lepszy. Moja ocena jest oceną dominującą wśród fanów oraz przykładowo wszystkich moich znajomych nie fanów; gdzie się nie zapytam nikt jeszcze się tym filmem w pełni nie zachwycił. I co mnie jakieś statystki masowe obchodzą. Większość widzów to idioci, poziom filmów SW jest do nich dostosowany, robi się im wodę z mózgu, nie potrafią już odróżnić dobrego rzemiosła filmowego od złego. I na koniec najważniejsze, nie zamierzam nikogo przekonywać do swoich opinii, każdy ma prawo do swojej, ale współczuje ludziom którzy mają taką małą wyobraźnie, że nie są w stanie wyobrazić sobie jak o wiele lepsze mogłyby być filmy, gdyby twórcy byli bardziej odważni i konsekwentni i nie traktowali widzów jak kretynów. Zresztą cała dyskusja zaczęła się od tego, że Bartoszcze wyśmiał moją opinię i potem próbował mi udowodnić bzdurę, że to jam się dostosowywać do filmów SW, z coraz bardziej debilnymi i żenującymi sytuacjami. Człowieku, na przypływ mądrości już u ciebie za późno, ale może jeszcze na bycie przyzwoitszym człowiekiem będzie cię stać.

Bo do nikogo personalnie się nie odnoszę. Zwracam uwagę na głupotki, które mi się nie podobają. zostawiam do przemyślenia.

@hackeradyn
Nie sprecyzowałeś do kogo się odnosisz, więc ze swojej strony skomentuję tylko, że "powszechność opinii" została w pewnym punkcie postawiona jako argument mający potwierdzać opinię SM, który okazał się być niezgodny z faktami :)

I oczywiście że opinia większości nie narzuca nikomu, jaką ma mieć własną subiektywną opinię, natomiast potencjalnie sugeruje, że własna opinia może być mocno subiektywna ;)

Dakann wystawił 10/10 i zaorał zarzuty hejterów.

Tak sobie czytam Wasze komentarze i mam kilka uwag (włączyłem pole antyhejtowe możecie śmiało po mnie jeździć). Idiotyczne argumenta działają na mnie jak płachta na byka, Stąd ten koment.

1. "Większości się podoba / nie podoba" - Co o za argument jest? To jest postawa komformistyczna. Większość ludzi to komformisci. Nie ma nic dziwnego w tym, że większości ludzi podoba się to samo.To, że większości coś się podoba / nie podoba, nie oznacza, że owo coś jest dobre / złe (w sensie dobrze nakręcone / słabo nakręcone). Skończcie z łaski swojej w ten sposób argumentować. To nie jest argumentacja.

2. "GW mają dwie drogi. Być hejtowane za powtarzalność albo być hejtowane za nowatorstwo" - Bzdura. mogą być również kochane za powtarzalność lub kochane za nowatorstwo. I już masz cztery drogi przed GW. Świat nie jest zero-jedynkowy. Powtarzalność może być dobrze przedstawiona (przykład Lucasa, dla którego powtarzalność była najważniejsza i w większości przypadków robił to świetnie i epizodu 7 gdzie wyraźnie widać co skąd zostało wzięte).

3. "Musicie się przystosować do tego co Wam dają" - Otóż nie musimy. Mam nadzieje, ze każdy ma swój rozum, gust i smak. Jak mi się coś nie spodoba to tego akceptować nie będę. Jeżeli coś jest słabe to wykażę owego czegoś słabości, jeżeli dobre pokażę mocne strony. Do niczego nie muszę się dostosowywać. Kto wymyślił taką bzdurę?

4. Zero-jedynkowy - Nie rozumiem (rozumiem :P) dlaczego jedni z Was bronią filmu z zajadłością godną lepszej sprawy, a inni hejtują bezmyślnie. Uwielbiam starą trylogię, ale bez problemu potrafię wykazać jej słabe strony (pozytywne również). Lubię prequele i również potrafię wskazać co mi się w nich podoba co nie. Lubię Disney Trylogy i również potrafię wykazać błędy i pozytywy. Obie skrajne postawy wskazują na bezmyślność osób, które je prezentują. Radzę się nad sobą poważnie zastanowić.

5. Wreszcie szanujmy odmienność zdań. Po co się dowartościowywać idiotyczną gównoburzą :(

Po seansie. Przebudzenie mocy sprawiło ze sie wkręciłam w gwiezdne wojny, pózniej był łotr i było swietnie. A teraz udałem się na seans podenerwowany jak nigdy, czułem jakiś gniew na każda niepochlebna opinie o nim. Zupełnie inaczej niż na przebudzeniu gdzie mi było to obojętne, nie wiedziałem co to za film, o czym, kto w nim gra. Poszliśmy na niego bo tylko to grali. Te różne opinie recenzentów i pseudo recenzentów, ale jednak okazało sie ze sie zgrywacie bo film był niesamowity!!!!!!!!! Coś nieprawdopodobnego!!!

Od dziś będę inaczej patrzył na Filmy Star Wars, nie będę na siłę szukał klimatu starych epizodów po prostu będę oglądał nowe części jako nowe Gwiezdne Wojny jako filmy nowej generacji, bo Ostatni Jedi jako Gwiezdne Wojny, które oglądałem kiedyś jest słaby, ale jako film nowej generacji Niezły. Czas się w końcu po prostu przestawić. I przestać porównywać do starszych odsłon i brać nowe filmy jako nowe Gwiezdne Wojny.

Jest jeden komentarz świetnie opisujący odbiór GW. "Worst Star Wars fans are Star Wars fans". Tak było i będzie, teraz w dobie internetu gdzie modny jest hejt GW mają dwie drogi. Być hejtowane za powtarzalność albo być hejtowane za nowatorstwo. TFA było bezpieczne, bo takie musiało być z uwagi na to, że większa firma wykupiła mniejszą i chciała w ten sposób pokazać, że dalej szanuje zasady jakimi kieruje się ten świat, a nie robi co im się żywnie podoba. Tzw przetarcie szlaku. Jak tego ktoś nie rozumie to jest zwyczajnie mało inteligentny. TFA z trójki Disneyowej zgodze się z gościem pod względem konstrukcji jest najlepsze. Jak komuś podobało się R1, w którym jedyna ciekawa postać to robit i CGI Tarkin to pozdro 600. Nie ma nic gorszego jak obojętność, TFA i TLJ posiada postacie, które kocham i te których nienawidzę. Tak samo momenty i decyzje fabularne. Ale przynajmniej są jakieś. Ja akurat należę do mocnych zapalenców, ale większośc moich znajomych co zna uniwersum, ale jakoś bardziej na chłodno podchodzi do tematu nawet nie pamięta imion bohaterów R1. Filmu, którego robiło kilka osób i to niestety czuć. TLJ ma pierdyliard zwrotów akcji, ciekawe postacie, niesztampowego villaina i scenariusz, który zadrwił ze wszystkich teorii an yt razem wziętych, ale niektórym i tak mało. Problemem jest to, ze wielu ludzi idąc na SW ma już w głowie ułożony cały scenariusz danej części i gdy tylko coś się potoczy nie po ich myśli, albo nie daj boże zostanie dodane coś nowego do kanonu (jak nowe Force skills) to zaczynają wariować. Jak oglądałem starą trylogię gdy byłem dzieckiem to miałem w dupie czy coś jest kanonem czy nie po prostu cieszyłem oko tym co mi serwują. I właśnie w taki sposób powinno się oglądać GW.

Bastiony byli na pokazie prasowym, tak, że tego. ~;)

początek spoilera Żartowałem koniec spoilera

@bartoszcze Wkleił ocenę zwykłych śmiertelników (78 861 osób), a nie zawodowych/"zawodowych" recenzentów (288 osób)? :)

@Stuntman Mike
"Obejrzałem chyba z 10 videorecenczji przeróżnych youtuberów"

O Bwana Kubwa! Jesteś Mądry! :D
Na Rottentomatoes na 287 recenzji, 267 jest pozytywnych (93%, SW-Yogurt, I see what you did there ;-))
Na Metacritic średnia z 54 recenzji to 86/100.
No, ale Dziesięciu Jutuberów...
Na Bastionie 5 recenzji redakcyjnych na 5 jest pozytywnych.
:D

PS Przedmiotem dyskusji nie była szczegółowa ocena poszczególnych wątków TLJ, tylko subiektywność Twoich ocen i przyczyny, dla których błędnie przypisujesz im wartość obiektywną :)

Oglądacze na Pomidorach.

No i chyba mamy pokój ... ;), ale dyskusja była świetna !.
Congratulations :)

@SW-Yogurt nie wiem skąd masz te liczby ale mniej więcej zgadzam się z zestawieniem

Podrzucę kilka liczb:
TLJ - 56% 3.3/5 77292
TFA - 88% 4.2/5 223809
RotJ - 94% 4.1/5 1008098
TESB - 97% 4.1/5 1050666
ANH - 96% 4.1/5 858485
RO - 87% 4.2/5 96551
RotS - 65% 3.1/5 33679157
AotC - 57% 3.3/5 848694
TPM - 59% 3.3/5 1203446

Ja po kilku dniach zastanowienia uważam że Ostatni Jedi jest NAJLEPSZĄ parodią Star Wars, do tej pory.

Ja w tym miejscu pragnę przypomnieć, że większość widzów/fanów nie wypowiada się w sieci na temat filmów i ich publicznie nie recenzuje.
Miejmy to na uwadze.

@karolaczek
kolejny drwal na forum. Jakaż to radocha zadrwić z kogoś. Zwłaszcza kogoś, kogo się nie zna i nie zrozumiało. Kto w ogóle mówi o jakimś specu po przeczytaniu iluś tam recenzji. Udowadniałem tylko, że moja opinia nie jest odosobniona a wręcz rozpowszechniona. I wcale nie mówię że jest jedyną słuszną. Eh, kończę już to pisanie w tym wątku bo już mi się przejadło.

Znowu sie spoźniłem blech. Ale powiadam wam jestem największym specem od filmów bo od miesiąca recenzje czytam :D

PS2 @bartoszcze
A już najbardziej dziwne jest to, że ani razu nie przedstawiłeś kontrargumentu.:) Na tyle postów, wow :) Podpowiem Ci kilka kwestii, bo wierz mi, są one powszechne i można to udowodnić. TFA to film wtórny, akcja ze starkiller to pomysłka, masa cringowych scen w oby filmach, rozwleczona i chaotyczna fabuła w TLJ, napakowanie wątkami postaci, superbohaterskie wyczyny ala marvel, zresztą wszystko to o czym pisałem w pierwszym poście. Jak znakomity film może mieć tyle wad? Niepojęte jest to dla mnie, ale może jestem ograniczony, więc czekam na uzasadnienie, chętnie poczytam.

PS.@bartoszcze
masz dziwną tendencję do budowania swoich tez zakładając o mnie pewne rzeczy. Kompletnie tak nie jest. Przykładowo nie opieram się wyłącznie na mojej opinii prywatnej. Opieram się właśnie na opinii swojej i setkach innych, takich, które po prostu ciągle napotykam gdzie tylko nie spojrzę w odpowiednie wątki. Więc zanim skoczysz do kolejnych konkluzji na mój temat, upewnij się czy zgadzam się z założeniami, zamiast nieustannie pouczać mnie o braku logiki etc.

@bartoszcze.
Najpierw zrewiduj te swoje "fakty".
Już trzeci dzień oglądam recki, czytam fora, opinie komentarze, głównie polskie, bo na zagraniczne już nie mam czasu. Obejrzałem chyba z 10 videorecenczji przeróżnych youtuberów, ale powiedzmy tych bardziej znanych i we wszystkich pojawiają się dokładnie te same argumenty, które ja mam. Nawet pod tym wątkiem jest mnóstwo takich opinii. Ten film, czyli TLJ dzieli chyba najbardziej jak tylko może społeczność fanów. Szczerze mówiąc opinie jak Twoja, czyli, że film jest tylko i wyłącznie znakomity... na setki przeczytanych znalazłem chyba tylko kilka takich. I naprawdę nie interesują mnie takie "powszechne oceny jak na IMDb, RT, bo wiadomo, że wśród masowej publiki film raczej się podoba, ale jak mówię, jest to wynikiem pewnego obniżenia poziomu, albo zaślepienia. Widzę, że nie zgadzamy się co do podstawy. Krótko, Ty żyjesz w świecie, w którym TFA i TLJ to powszechnie dobre filmy, a ja widzę, że nie jest tak różowo, pół na pół, czyli filmy średnie a już na pewno mocno kontrowersyjne.

@Stuntman Mike
"Nie ma żadnej powszechnej opinii o wysokim poziomie nowych filmów SW"

Fakty świadczą przeciwko Tobie.
Skoro zatem (co nie jest zaskoczeniem) opierasz się wyłącznie na subiektywnym przeświadczeniu o poziomie filmów SW (tak, to się nazywa opinia), odmiennym od powszechnej oceny (IMDb, RT etc.), to po co się kłócisz, że nie chodzi tylko o Twoją prywatną opinię?

PS Karolaczek, pilnuj! :D

@bartoszcze
Czy mógłbyś z każdym postem tak nachalnie nie sugerować, że jesteś mądrzejszy?

@bartoszcze
logika błędna, bo błędne założenia.
Nie ma żadnej powszechnej opinii o wysokim poziomie nowych filmów SW. TFA i TLJ to filmy w których jest dużo dobrego i jeszcze więcej złego. Są to filmy nierówne, do których ludzie mają masę zastrzeżeń. Wracając jednak do samego poziomu. Poziom się obniżył. Poziom żartów, poziom logiki, poziom scenariusza itd. Wniosek: Wiele fanów, w tym ja czuje się zażenowanych, że produkują filmy spod ich ukochanej marki dla coraz to głupszej i coraz mniej wymagającej widowni.

@Stuntman Mike
1. "poziom filmu SW sprawia, że uważam, że to nie są już filmy dla mnie" (cytat ze Stuntman Mike)
2. powszechna jest opinia o wysokim poziomie nowych filmów SW

wniosek:
Skoro wysoki poziom filmów SW sprawie, że nie są to filmy dla Stuntman Mike, to znaczy że są to filmy na zbyt wysokim poziomie dla SM.

Koniec lekcji z podstaw logiki, reszty nie trzeba.

@bartoszcze
nie każdy jest tak inteligentnym i oczytanym dyskutantem jak ty.

Dy-Laak
dla mnie i tak to jest film za dobry :D jak tu padł niedawno wniosek :)

@bartoszcze
trzeba mieć naprawdę umiejętność gadania o niczym, żeby przez taką wymianę zdań nie powiedzieć nic konkretnego o filmie. Jedynie to co mówiłem, nieustanna pycha i bufonada. Dokładnie pokazuję to jak "inteligentny" jesteś. Nie wiem skąd doszedłeś do genialnego wniosku, że TLJ to film dla mnie zbyt dobry, ale cię rozczaruję. Wrong again. Nie sądziłem, że pogrążysz się jeszcze bardziej.

@Kaioken Film niewątpliwie ma swoje plusy i gra na emocjach, ale jest z nim pewien zasadniczy problem. Do tej pory w kinowych SW wątki stanowiły układankę, gdzie większość elementów coś znaczyła i wpływała w jakiś sposób na główną fabułę. W TLJ mamy do czynienia z sytuacją, gdzie znaczna część filmu została poświęcona wydarzeniom o zerowym lub znikomym znaczeniu dla całości. Jak w odcinku typowego serialu z lat 90. Cała akcja z kasynem równie dobrze mogłaby się nie odbyć, można było po prostu odczekać do końca paliwa i zrealizować plan Holdo (która, swoją drogą, mogła płynnie "zastąpić" Leię w EIX). Robienie z wiadomej postaci force-usera było czystym fanserwisem bez sensu. Cameo Ackbara bez znaczenia. Snoke równie dobrze mógł siępojawić w napisach początkowych z informacją, że zszedł był z przyczyn naturalnych. Każda kolejna scena z Phasmą udowadnia, że jest to postać służąca tylko za uzasadnienie produkcji figurek troopera w innym kolorze. Do kompletu mamy nawiązanie do DS wstawione na siłę, jakby już innych dział w SW nie było.

@Stuntman Mike
Przykro mi, że nie rozumiesz tego co piszę, nie powinienem był zakładać, że jesteś inteligentnym i oczytanym dyskutantem - zwiodło mnie Twoje przekonanie, że wypowiadasz się merytorycznie.

Ustaliliśmy zgodnie, że TLJ to film dla Ciebie zbyt dobry, więc Twoja opinia o nim jest uzasadniona - to nie film dla Ciebie. Problem?

Daj mu spokój, to tylko bartosz.

@bartoszcze
W dalszym ciągu obrażasz i się wywyższasz. Piszesz jakieś niezrozumiałe rzeczy żeby się najwyraźniej dowartościować jaki to błyskotliwy jesteś wspominając o jakichś scotsmanach i innych pierdołach, zamiast się odnieść merytorycznie do wypowiedzi. No i oczywiście tani chwyt "naucz się czytać ze zrozumieniem". We wszystkim co piszesz nie ma ani grama prawdy, jedynie bełkot. TLJ to film z bardzo wieloma problemami i jak czytam i oglądam wszystkie recenzje to pojawiają się dokładnie takie same argumenty do których nie raczyłeś się do tej pory odnieść. Nie masz nic do powiedzenia oprócz personalnych ataków i nieustannego pokazywania "zobaczcie jaki ja inteligent jestem bo tu sypnę żarcikiem, tu się odwołam do jakichś rzeczy, których on pewnie nie zrozumie" itd. Żal mi takich ludzi.

@General Grevious
Urok R1 istotnie jest nieoczywisty, a pewne minusy są niezaprzeczalne, ale to 100% starłors :)

@Stuntman Mike
Ten pierwszy cytat był wyłącznie żartobliwym podkreśleniem tego, co stanowi istotę Twoich ocen.
Najwyraźniej przeceniłem Twoje możliwości używając odwołania do "true Scotsman fallacy", ale tę lekcję przerób sobie we własnym zakresie.
Powszechna opinia (czyli opinia większości) na temat TLJ jest taka, że to film znakomity, zatem Twoje uzasadnianie opinii "poziomem filmu"... a nie, czekaj, może być prawdziwe, jeżeli to film ZBYT DOBRY jak na Twoje oczekiwania.
A teraz idź i poćwicz czytanie ze zrozumieniem i argumentowanie, jeżeli nie masz ochoty na oglądanie SW.

Liczę, że załapię się na 200 komentarz na 100 się spóźniłem :P

Ile Hejtu .. czasy się zmieniły, ludzie narzekają dużo więcej niż kiedyś. Gdyby ten film wyszedł 20 lat temu to byłby odebrany 10 razy lepiej. Co do mnie to film lepszy niż Przebudzenie i Łotr 1. Innymi słowy bardzo dobre kino, początek spoilera Kylo Ren mnie zaskoczył, bo wybrał jakąś nieznaną drogę pomiędzy światłem, a ciemnością. Największy plus filmu to wątek telepatii Rey z Kylo na odległość, mega szok, bardzo mi się to podobało, genialny wątek. Poza tym z tych większych zaskoczeń jeszcze to śmierć Snoke i ta epickość na koniec z Luki`em. Poza tym cieszy mnie duża dawka nieprzewidywalności w tym filmie. Z rzeczy, które mi się nie podobały to latająca Leia i ten niepotrzebny zamach w szeregach rebelii, kiedy znajdują się w takiej kryzysowej sytuacji koniec spoilera Film 8/10. Były emocje (dużo więcej niż w przebudzeniu), było więcej akcji i nieprzewidywalność.

Nie rozumiem, po co wchodzić na jakąś stronę, i wylewać swoje żale na temat filmu, który się nie podobał. Ja, na ten przykład,nie tracę czasu na komentowanie jakiegoś DCEU czy innych transformerów. Nie podobało się? Zrozumiałe. Film nie jest dla wszystkich. Wiecie, istnieje życie poza tymi filmami, i tym głupim forum, wy nołlajfy.

@General Grievous
z linków to właściwie polecam tylko ten krótki, raptem 5 min jest recka.
https://www.youtube.com/watch?v=8ofGnKdEkfk
uważam bardzo rozsądna.
a tu z kolei pamiętam moja ulubiona recka R1
https://www.youtube.com/watch?v=XOD_RiZx8No
Ciekawy jestem jak byś się odniósł do tego, czemu takie głosy są najczęstsze, skąd się bierze taki dobry odbiór tego filmu w ludziach pokroju mnie czy tego gościa z recki.
PS. Napisałbyś coś więcej o tym dylemacie :)

@Stuntman Mike: nie mam czasu na Twoje linki, bracie, gdyż zmagam się z dylematem dyskretnego uroku R1 po niedawno ukończonej projekcji.

@bartoszcze
Wyszydziłeś już na samym początku, pisząc: "Gratulacje. Zostałeś uratowany... zrozumiałeś :)"
A tymczasem opinia, że poziom filmu SW sprawia, że uważam, że to nie są już filmy dla mnie, jest powszechną opinią wśród fanów i wierz mi, nikt nie musi się do nowego poziomu dostosowywać. Wystarczy, że to zanegujemy i będziemy sobie naiwnie liczyli na coś trochę wyższych lotów typu R1.
Tak w ogóle to Ty wymyśliłeś te wszystkie epitety dla mnie: true Scotsmanem, prawdziwy fan, Samozwańczy Strażnik Czystości Prawdziwych Starłorsów. To jest właśnie szydzenie ze mnie. I nie jestem takim relatywistą jak Ty, że wszystkie opinie to tylko opinie. Są opinie w moim przekonaniu mądre i głupie, lepsze i gorsze. Każdy ma do nich prawo, ale statystyki pokazują, że to co odwalili w TLJ w dużej mierze zbiera baty. Może warto się odnieść do krytyki zamiast wypisywać mi prawdy typu "To to musisz dostosować się do SW a nie odwrotnie"

@Stuntman Mike
Ja nie "szydzę" z Twoich opinii tylko z Twojego przekonania że Twoja opinia jest czymkolwiek więcej niż, well, Twoją opinią (jako "strażnika zdroworozsądkowego myślenia" czy jaki tam akurat BS wymyślisz na uzasadnienie że Twoja opinia jest Ważniejsza bo Postęp).

@vader70
Kurczę, mamy podobny staż :)

Panowie i Panie -zwracam sie do wszystkich mlodych fanów ,którzy rozpoczeli przygodę ze SW od pójścia do kin na np. E-I,II,III cz E-VII : życzę Wam abyscie zawsze po wyjściu z kina z kazdej nowej produkcji z pod znaku SW byli zadowoleni po tym co zobaczyliście,przeciez ja i mi podobni fani starej trylogi w sumie nie mamy Wam tego za złe.Moje pokolenie miało już swoje `5min` i wiem ,że juz tego nigdy nie doświadczymy bo widzę w jakim kierunku to poszło.Po prostu nas urzekło w tych filmach co innego a Was co innego,widać to tez wyraznie po ocenach R1 vs EVII i EVIII do kogo są adresowane ( dobrze tu Stuntman wspomniał o poważnym podejściu do tematu i komercyjnym podejsciu ).Wspomnę tylko ,ze już o ROTJ było głośno z powodu wprowadzenia ewoków które podzieliły juz wtedy fanów na dwa obozy ( tak ,że to nie jest tak ,ze my `starzy`czepiamy sie wszystkich nowych pomysłów, ale czepiamy sie słabych,bezsensownych,nic nie wnoszących do samego filmu rzeczy kosztem tych które zostały zniszczone,zapomniane a które to własnie decydowały o tym czymś za co pokochaliśmy wtedy SW.Nawet poziom dyskusji na tym forum a poziom z przed np 10 lat to dwie bajki,tematy poruszane kiedyś a dziś ( czy naprawde wiadomości co 2-3 dni o LEGO magazynie,Lego grach, Lego nowych filmach,jakieś zdjęcia z instagrama czy filmiki 2-3 sekundowe na których widać coś co jest ... czyms? kimś? kawałkiem czegoś czy kogoś to az takie WIELKIE NEWSY na które wszyscy czekacie i tak ochoczo komentujecie ( przy okazji zwyzywając sie prędzej czy póżniej miedzy sobą jesli tylko ktoś napisze swoje inne zdanie ) to jest dziś bycie fanem SW ???
Sorry jak ktoś sie poczuł urażony,licze na spokojną dyskusję i jak ktoś ma inne lub takie samo odczucie to zapraszam do normalnej rozmowy
ps bycie fanem SW przez prawie 40 lat daje mi chyba prawo oceniać to co sie dziej dziś z perspektywy osoby ,która widziała i falę zachwytu pierwszych 3 filmów .pierwszych seansów domowych na video,powrotu SW do kin w latach `90, nowej fali fanów po E-I czy teraz nowej generacji fanów `wychowanych` na VII i VIII.wszystkie te wydarzenia generowały inne podejście ludzi,inne zachowania,inne grupy fanów,w końcu inne filmy i inne kierunki ,którymi podążały.

@bartoszcze
Masz ty w ogóle jakiś argument za czy będziesz tak cały czas pisał od czapy? Przeczytaj sobie jeszcze raz mojego posta o sondach. Trzy najliczniejsze oceny to :świetny, nie wiem co myśleć i tragedia. Przy Łotrze miażdżąca większość że świetny. Cały czas Ci argumentuję, że ja tez tak myślę, jak statystyczna większość i to wcale nie jest prawda absolutna tylko nasze opinie. A ty z nich szydzisz. Piszesz że w takim super kierunku to wszystko idzie, ale póki co żadnego argumentu. Najwyraźniej ich nie masz. I po co ci te żałosne komentarze z byciem prawdziwym fanem? Czy ja coś takiego kiedykolwiek powiedziałem?

@General Grevious - niech Moc będzie z Tobą podczas seansu R1 :D [2]

@General Grevious - nic na siłę, ale... niech Moc będzie z Tobą podczas seansu R1 :D

... no muszę to napisać XD, ale połączenie teorii ujemnego gradientu ewolucji XDDD i rozwoju sinic (XDDD) z filmową prostą bajką, jakby nie było - no po prostu, jak to mówią, zaorało ... XDDDDD.
@General Grevious - kłaniam się nisko XD.

@Stuntman Mike
Tak, oczywiście, jedyną możliwością jest że masz rację bo inaczej Ci się światopogląd zawali :)
Recki bastionowe: 5 pozytywnych.
Sonda bastionowa: zdecydowanie więcej pozytywnych niż negatywnych.
No, ale Ty jeden wiesz kto jest Prawdziwym Fanem.
Daruj sobie już tę bzdurę z true Scotsmanem.

SW się rozwijają znakomicie, bez względu na Twoje fochy.

@ Generał Grievous
Co w tych 2 zdaniach się wyklucza?
I wytłumacz mi obejrzawszy, tą dosyć krótką, moim zdaniem naprawdę rozsądną, obiektywną reckę jak można być tak naiwnym, żeby uznać TLJ za taki świetny film.
https://www.youtube.com/watch?v=8ofGnKdEkfk

@General Grievous
Zapomniałem linka podać
https://www.youtube.com/watch?v=XBudjV964DY&t=163s

@Generał Grievous
Skoro SW to "historia o chłopcu z pustyni, kowboju i włochatej małpie walczących z kosmicznymi czarnoksiężnikami" to o czym ten doktorek pie******li przez godzinę?

@Stuntman Mike: przywołam 2 cytaty z Ciebie.
1."w TLJ poziom siarczystej żenady i głupot sięgnął w filmach z tej marki nowe wyżyny"
2. "Ten film jednak przy całym swoim rozmachu, epickości czy nieprzewidywalności ma jednak masę pojedynczych problemów, przez co trudno uznać go za w pełni udany. Jakby dobry i zły zarazem."
Jak pogodzić te dwa cytaty?

@bartoszcze
zmartwię Cię. Takich strażników jest znacznie więcej niż myślisz. Strażników zdroworozsądkowego myślenia. Co do SW jak zwykle się mylisz. Jest dokładnie odwrotnie niż to co piszesz.
PS. Człowiek jak chce, może rozwijać się przez całe życie. Smutne, że tego nie dostrzegasz. Piszesz o biologicznej śmierci, choć w ogóle nie o tym jest mowa. Co Ty w ogóle chcesz mi od początku udowodnić? Że jestem głupi, bo uważam że SW zmienia się w durną papkę dla dzieciaków? Już naprawdę ten twój bełkot ciężko się czyta. (I to nieustanne wywyższanie się i kreowanie się na inteligenta. Nigdy nie zrozumiem skąd w ludziach bierze się taka pycha.) Dlatego podałem Ci link do recki na portalu, żebyś zobaczył, że co drugi fan ma podobne odczucia co ja.

@Hal 900: cholera, chyba zaraz obejrzę sobie jeszcze raz R1 i będę z całych sił (użyję mocy) próbował zrozumieć, co może się w tym podobać...Serio, nie żartuje - do 1:00 powinienem się wyrobić, a jutro sobota, więc można odespać... To będzie moja trzecia projekcja, może coś drgnie...

O tym jak bardzo podzielił fanów świadczy chociażby aktualna liczba komentarzy tutaj, w tym temacie. Szok. A czy jest najbardziej kontrowersyjny z całej sagi ? ... noo, nie chcę tu zapeszać, ale przed nami zakończenie sagi w wykonaniu Abramsa ... :D

Regres, progres - oscylujemy w granicach wartości względnych...Istnieje teoria o ujemnym gradiencie ewolucji (S. Lem), wedle której ewolucja nie jest progresem tylko regresem - sinice były (i nadal są!!!) najgenialniejszym dziełem natury - proste wydajne organizmy, które do życia potrzebują jedynie światła słonecznego i...kropka. A późniejsze formy? Worki wypełnione kośćmi, płynami i innymi złożonymi strukturami komórkowymi; siermiężne maszyny które muszą pozyskiwać budulec z zewnątrz... Regres, czy progres...? czy przejście od formy prostej do złożonej jest progresem, czy regresem...?
A teraz coś z zupełnie innej beczki: potrzeba naprawdę przeogromnych zasobów dobrej woli, aby historię o chłopcu z pustyni, kowboju i włochatej małpie walczących z kosmicznymi czarnoksiężnikami zakwalifikować jako kino dla dorosłych...

@Stuntman Mike
Nic nie poradzę, że przypisałeś sobie rolę Samozwańczego Strażnika Czystości Prawdziwych Starłorsów.
SW od początku były czystą zabawą dla dużych i małych dzieci, a nie Opowieścią O Życiu, Wszechświecie i Całej Reszcie.

PS Jeżeli nie zrozumiałeś prostej prawdy o końcu rozwoju człowieka, to cóż, najwyraźniej jesteś w okolicach końca. Dlatego nie dostrzegasz aktualnego rozwoju SW, które są czymś innym niż historyjką o jednym facecie i jego wpływie na galaktykę.

Byłem na Łotrze 15 razy w kinie (więcej nie mogłem, bo kino do którego lubię chodzić miało poważną awarię).
Uwielbiam R1 to znakomita podróba OT, jest takim filmem jaki chcieli dostać fani i jakiego nigdy nie zrobiłby Lucas.
Mogę takich Łotrów obejrzeć jeszcze 100 i dlatego chciałbym przynajmniej 2 filmy SW rocznie.
Równocześnie jestem otwarty na nowe, świeże pomysły - nie zamykam się w swojej skorupie. Niech każdy film będzie inny - to jest siła. Zalecam więcej elastyczności. Rozumiem, że niektórym tej elastyczności brak (przerabiałem to przy Mrocznym widmie - tego hejtu nigdy nie zapomnę i nigdy do końca nie zrozumiem).
To tylko filmy :)

Tak jeszcze wracając konkretnie do filmu TLJ. Czytam od 3 dni komentarze i recki na przeróżnych portalach i jedno jest pewne. To będzie najbardziej kontrowersyjny film sagi. Wystarczy sobie spojrzeć na sondę na tym portalu i porównać ją z sondą o Łotrze 1. Jak dla mnie te sondy oddają moje wrażenia. Tak samo jak z grubsza taka recenzja spoilerowa, którą własnie przeczytałem:
https://naekranie.pl/recenzje/gwiezdne-wojny-ostatni-jedi-recenzja-spoilerowa-2701043
Ostatni podsumowujący akapit w punkt.
Ten film jednak przy całym swoim rozmachu, epickości czy nieprzewidywalności ma jednak masę pojedynczych problemów, przez co trudno uznać go za w pełni udany. Jakby dobry i zły zarazem. Ci, którym się w pełni podobał, mam wrażenie że mają trochę klapki na oczach.

@bartoszcze
Ależ Ty nie kumasz o co chodzi mi i generalnie w SW. I jeszcze jakieś idiotyzmy wypisujesz? Dziecko się starzeje w wyniku rozwoju??? Człowiek się rozwija we wszelkich możliwych warstwach cały czas a jego życie nabiera głębi i doświadczenia. Nie mówimy tu o schyłkowym okresie niedołężnej starości. Tak samo jakieś dzieło filmowe. Powinno, ewoluować, zmieniać się i komplikować, pogłębiać, a nie się infantylizować i cofać. Ile razy mam jeszcze tłumaczyć tą analogię? Progres jest w tym a nie w porównywaniu wydarzeń z epizodów. Mroczne widmo było regresem względem OT. (na poziomie filmowym) Tak samo ROTJ względem TESB. Natomiast co do tego czym i o czym są GW. Dziękuję Ci za zdanie "historii o latających w kosmosie gościach z długimi latarkami". Udowodniłeś nim, że myślisz jak przeciętny 7- latek. Natomiast oświecę Cię o czym są GW. Jest to historia upadku i odkupienia człowieka a w szerszym kontekście historia upadku i odrodzenia cywilizacji. To jest esencja ale dla Ciebie widzę pierwsze skrzypce gra powierzchowność, czyli latające stateczki, mieczyki i bum bum w kosmosie. Tym właśnie różni się SW od strażników galaktyki. W tym pierwszym głębsze treści przeplatają się z rozrywkowymi a w tym drugim jest przeważnie głupia rozrywka.

@ Generale Grievous
takie przerzucanie się co było lepsze w tym filmie a co w tamtym można by ciągnąć w nieskończoność. Ale jak już miałbym się odnieść konkretnie do aktorstwa to nie uważam, żeby Mendelsohn czy Diego Luna zagrali gorzej od tych przez Ciebie wymienionych. Przepaść to ja widzę w klasie filmu, gdzie w TLJ poziom siarczystej żenady i głupot sięgnął w filmach z tej marki nowe wyżyny.

@Stuntman Mike
Po pierwsze podpowiadam, że dziecko w miarę rozwoju się starzeje, więc pojęcie "rozwoju" dla samego rozwoju prowadzi do zdziadzienia. Przed czym ostrzegałem :)
Ponadto ustalenie co jest progresem a co regresem... ROTJ jest progresem względem TESB? TPM względem OT? (bo chyba pisząc o upadku demokracji miałeś już na myśli PT)
Oraz: wszystkie te warstwy były rzeczą pochodną dla historii o latających w kosmosie gościach z długimi latarkami. Deal with it zamiast dorabiać do tego ideologię.
(a jeśli przy okazji nie zauważyłeś poważnych aspektów w TFA i TLJ, to cóż, potwierdzasz tylko, że nie kierujesz się racjonalną oceną, tylko własnymi uprzedzeniami)

@Stuntman Mike: bracie, wiem jak bardzo lubisz Łotra 1 i szanuję to. Jednakowoż, jeżeli porównać kreacje Hamilla i Drivera do tego drewna z Łotra...Inteligentny z Ciebie gość i musisz widzieć różnicę...przepaść...

@Stuntman Mike
@bartoszcze
Starwars i cała fala filmów Kina Nowej Przygody to była wysokiej jakości rozrywka familijna. Tę tradycje kontynuują prequele i najnowsza trylogia. Dorosły widz nigdy nie był targetem tych obrazów. @bartoszcze ma rację: spójrzmy prawdzie w oczy - wszyscy jesteśmy dużymi dziećmi. Ja właśnie kombinuję jakby tu zakomunikować mojej żonie, że jutro znowu idę do kina na tę "bajkę"...

Stara trylogia została nakręcona dla całego świata składającego sie z 33 kin w USA ;)

Panowie, targetem nowych SW jest widz w "jułesej", bo to filmy kierowane głównie na ten rynek i do tego konsumenta. Wszelkie próby porównywania starej trylogii z nowymi filmami nie mają najmniejszego sensu -
pod każdym względem. Bartoszcze napisał w jednym z komentarzy, że to my, fani musimy się dostosować do nowych filmów - nie odwrotnie. Niestety, tak to wygląda czy chcemy tego, czy nam się podoba, czy nie.
Możemy tutaj spierać się na argumenty mniejsze i większe, ale Disney ma taki pomysł a nie inny na to uniwersum i tyle. Nic na to nie poradzimy, że postanowili zamknąć przeszłość i wybrać taką przyszłość. Pozdrawiam.

@bartoszcze
Oceniam w oparciu o naturalne prawo rozwoju. Progres i regres. Tak jak dziecko staje się coraz doroślejsze i się rozwija a nie na odwrót. Nie potrafisz tego zrozumieć? Infantylizacja czegoś co było głębsze jest zmianą na gorsze.
SW to nie tylko kino nowej przygody, to przede wszystkim space opera, historia upadku i odrodzenia cywilizacji. Analiza załamania się systemu demokratycznego i powstania reżimu totalitarnego. Nadal uważasz, że to materiał dla dzieci? Śmiech na sali.

karolaczek - mam wrażenie,że mnie niezrozumiałeś
1. wspominki - to nie ja wspominam ze kiedys bylo wszystko lepiej tylko Ty miałeś poczytaś sobie takie `wspominki`ludzi,którzy mieli wtedy po 20-30 i zobaczyli w kinie SW.Chciałem Ci przypomniec ze to w cale nie był film dla dzieci
2.pisząc o premierach z lat `80 miałem na mysli tylko E IV,V,VI a nie filmy wogóle z tamtych lat
3. gdzie napisałem,że nowe rzeczy podobaja sie tylko dziecią??? napisałem,że są skierowane do dzieci a nie dorosłych i tyle ,jak sie podobają takie produkcje nie tylko dziecią to ok.
4. i nie wiem gdzie tu ``fala krytyki` z mojej strony no ale kazdy czyta to co chce przeczytać
pozdr
ps i jeszcze takie moje małe spostrzeżonko : byłem na premierze w środę na 20.30 - sala w 70% zajeta ludzmi od 40lat w górę ( sam jestem w tej grupie ) to taki średni wyznacznik na całym swiecie i chyba dlatego w pierwszym dniu raczej słabe oceny królują w necie,od soboty ruszy do kin `młodzież` to zacznie sie wychwalanie filmu - to tez pokazuje komu sie podobają takie produkcje a komu nie.Mi nie - uszanuj to i tyle

@Stuntman Mike
Arbitralnie oceniasz czy zmiana jest dobra, czy zła. W oparciu o co? W oparciu o to czy się film dostosował do Ciebie, jak sam napisałeś przy R1.
Przestań już kombinować, bo Ci nijak nie wychodzi.

PS Filmy Nowej Przygody filmami dla dorosłego widza, śmiech na sali.

@vader70
w punkt
@bartoszcze
Po raz kolejny się mylisz. Nie oceniam filmów jak powinny wyglądać, tylko czy pewne elementy psują markę czy nie. Jestem jak najbardziej za zmianami. Ale Ty chyba nie rozumiesz, że zmiany mogą iść albo w dobrym kierunku albo złym. Ludzie to oceniają i to jest naturalne. R1 był przykładem niemałych zmian w tym uniwersum a bardzo mi się to podobało. Jakby zrobili kameralny dramat w świecie SW to też to będzie ciekawy spin-off. Ja chcę właśnie zmian, najlepiej na lepsze. Natomiast nie na gorsze albo stagnacji. Nie będę spekulował i oczekiwał, że w takim a takim kierunku ma pójść nowa trylogia. Ale z tego co widzę, to tam jest póki co brak pomysłu i bardzo niewielkie zmiany. Raczej recykling i to raczej nieudolny pomysłów z poprzednich epizodów. Po co w ogóle ta nowa trylogia, co ona opowiada czego by nie opowiedziały 2 pierwsze?
I jeszcze jedno. Ośmielę się obronić przeciwstawną tezę. STAR WARS NIGDY nie były filmami dla dzieci. To były filmy dla dorosłych, które przy okazji podobały się dzieciom, tak samo jak Obcy czy Predator. Gdyby to były filmy dla dzieci to bym z nich wyrósł, tak jak wyrosłem z żółwi ninja, transformerów, kaczych opowieści i he-mana. Te rzeczy faktycznie były dla dzieci. Ale nie Star Wars.

Wlasmie "wspominki" wspominać to każdy sobie może o tym jakie to stare filmy były samymi arcydziełami kinematografii ;) Ja wspominam Rambo pierwsza krew jako najwybitniejszy film akcji i zastanawiam się wciąż dlaczego nie dostał Oscara w kategorii najlepszy film roku.

Trochę się zagalopowałeś ze stwierdzeniem fala krytyki. To co się dzieje to powtórka z pred dwóch lat. A film zrobił swoje zwabi kolejne rzesze fanów. Przy okazji ma jeszcze szanse na jakieś nagrody po drodze. Stwierdzenie, że podobają sie tylko dzieciom jest rownież na wyrost bo to nie prawda. Choćby patrząc po recenzjach ja nie widzę w nich konfliktu młode pokolenie kontra dziadki.

karolaczek - chyba jednak się mylisz,jak poczytasz sobie wspominki ludzi z branży,pooglądasz dokumenty filmowe z premier z lat `80 to zobaczysz ,ze dzieci to tylko mała część,która się zainteresowała tym uniwersum.Zachwyceni pokazami przedpremierowymi właściciele kin,recenzenci i krytycy filmowi,czytelnicy książek czy komiksów fantasy czy miłośnicy fantasy wogóle,to była grupa docelowa i to ona zbudowała markę na całym świecie.Czy chcesz mi wmówić ,ze TESB jako kontynuacja to film stwożony dla dzieci??? dla nich Lukas wprowadził misie w ROTJ co nawet sami aktorzy skwitowali usmiechem politowania.Niestety ale od 2000 r cała maszyna została ustawiona juz tylko dla młodszych fanów ( rysunkowe Clone Wars,Jar Jar ,mały Anakin,jako główni bohaterowie ,Rebels, Lego itd ).

@Stuntman Mike
Czyli oceniasz filmy SW według swojego subiektywnego poglądu jak powinny wyglądać, dokładnie tak jak napisałem :)
I zamiast oceniać SW takie jakie są, to jak inżynier Mamoń oczekujesz, żeby były takie jakie znasz, bo takie lubisz. Tymczasem Gwiezdne Wojny - jak wszystko zresztą - zmieniają się. Zmieniały się w trakcie OT, w kolejnych edycjach OT, między OT a PT, że nie wspomnę o pozafilmowych. One się zmieniają, Ty zostajesz w reducie "tak jak było". No to cześć :)

PS Starłorsy ZAWSZE były filmami dla dzieci, dużych i małych, deal with it :)

@Stuntman Mike - mojej mamie nie podobał się Elektroniczny Morderca a na Powrocie Jedi usnęła. Jej zdania na temat całych Gwiezdnych Wojen nie będę przytaczał bo to gorzka prawda.

@karolaczek
Klasyczna trylogia miała tą wewnętrzną wartość, że podobała i starszym i młodszym. Niekoniecznie z powodu o którym piszesz. Preqeulowa trylogia i 2 filmy póki co z sequeli podobają się tylko młodszym (nie mówię tu o fanach), i dlatego nie działa to w drugą stronę. Predatorem i Terminatorem mogą jarać się i dzieciaki i dorośli. Ale jak zrobi się żenadę i jakieś animki to będzie to tylko dla dzieci. To wcale nie dlatego, że oglądali te filmy jako dzieci. Infantylizacja marek typu Star Wars i Star Trek to najgorsza rzecz jaka może się przydarzyć tym uniwersom. Nie zamierzam się do tego dostosowywać i wcale nie ułatwia mi to odbioru. Można tylko ubolewać, że idzie to w takim kierunku. Jak widać twórcy też idą po tej fali krytyki po rozum do głowy i co jakiś czas dają fanom coś normalnego dla tego uniwersum, czyli np. R1.

Klasykę lubią starsi bo oglądali ją jak byli młodsi :D. Skończcie te głupie dyskusję o tym co kto lubi.

@bartoszcze.
Niczego sobie nie zaprzeczam. Oceniam filmy i mówię jakie mam o nich zdanie. Jakie trendy w nich są lepsze, a jakie gorsze. Co w tym trudnego do zrozumienia? Nie zamierzam dostosowywać się do SW, bo uważam to za idiotyzm. Nie spodoba mi się to i owo na zasadzie, że tak już jest i możesz to polubić, albo nie oglądać. Niczego mi to nie ułatwi. To oszukiwanie samego siebie. SW było tak dobre, bo to dzieci musiały się dostosować do dorosłych i zaczaić wiele rzeczy w tych filmach a nie dorośli do dzieci. To jest robienie ze star wars papki i póki się będzie ona pojawiała będę ją krytykował. I owszem, przy R1 to Star Wars się dostosowało po 35 latach do mnie. Więc się dało. Więc mogę oczekiwać, że to się powtórzy. Jakoś klasykę i R1 w większości lubią starsi i młodsi, a całą resztę tylko raczej młodsi, więc zależność jest dokładnie taka jak ją opisałem.

Dzisiaj miałem drugi seans i kocham ten film jeszcze bardziej. Adam Driver i Mark Hamil pokazują szczyty aktorstwa, takich kreacji w Starwarsach jeszcze nie było. Śmierć Snoke`a to najlepszy szoker od czasów śmierci Sidiousa z rąk Vadera w ROTJ. Poproszę o wehikuł czasu, bo chcę już kupić blu-raya.

Filmweb ma jeden problem, sekcja komentarzy. Nikt na tym nie panuje. Ludzie tam wchodzą żeby się wyzywać. Nawet tytuły postów formują tak by tylko doszło do konfrontacji o nic innego im nie chodzi. Dlatego na świecie największe tego typu serwisy rezygnują z sekcji komentarzy. Dlatego nie należy za bardzo zwracać uwagi na to co tam wypisują ;)

Spodobało mi się to co zobaczyłem mega. Film miał wady, ale to jak rozwinął większość postaci to wow. Kylo w końcu dojrzał i stał naprawdę ciekawą i interesująca postacią. A to jak został przedstawiony Luke to już w ogóle mistrzostwo. Tego najbardziej obawiałem się idąc do kina, że zepsują cały dorobek tej postaci tak się jednak na szczęście nie stało. Bardzo zaskakujący i mnóstwo zwrotów akcji. Na pewno odchodzi nieco od tego co do tej pory przyzwyczaiły nas Gwiezdne Wojny ale mi spodobało się to jak podali nam historie w tym epizodzie. Moim zdaniem jest to najlepszy Gwiezdno Wojenny film od czasów oryginalnej trylogii!! A przynajmniej takie odczucia mam po pierwszym seansie ;)

O tak Filmweb to jest godne polecenia źródło :D [3]

O tak Filmweb to jest godne polecenia źródło :D [2]

O tak Filmweb to jest godne polecenia źródło :D

Na filmwebie jadą tego gniota równo. Beka z argumentacji o domniemanym łamaniu schematów. Live with it.

Po obejrzeniu filmu wyszłem z bardzo mieszanymi uczuciami. Wiele rzeczy mi się w nim podobało, ale i wiele mnie od niego odpychało. Według mnie największą wadą filmu jest jego Chaotyczność dzieje się w nim bardzo wiele i co chwila mamy jakiś zwrot akcji, gdy jeszcze nie otrząsnęliśmy niektórym może się to i podoba, ale mi nie. To, co podobało mi się w filmie to ciekawa historia jego samego pomimo wielu niedomówień czy nie potrzebnych komplikacji tak jak np: to, co stało się z Lukiem po walce z Kylo Renem, ale sama scena z ich udziałem była świetna. W filmie było wiele takich naprawdę doskonałych scen jak rozmowa Luka z Yodą to było świetne. Ale jak dla mnie film w ciągu swojego długiego czasu trwania wprowadzał zbyt wiele niepotrzebnego przedłużania historii co czasem nie wnosiło nic nowego, potencjał wielu postać został też zmarnowany jak Snoka czy Phazmy a były to naprawdę ciekawe postaci, których już pewnie nie zobaczymy a szkoda. Wiele scen w filmie nie wiem czemu, ale po prostu nie pasuje do Gwiezdnych Wojen jak to, co się odbyło z udziałem Leii, gdy nagle dostała mocy Supermena czy innego SuperBohatera chyba każdy, kto oglądał film wie, o jaką scenę mi chodzi, czy scena z dzieckiem na końcu filmu, która mi się ani trochę nie podobała. Kończąc Gwiezdne Wojny Ostatni Jedi to film z ciekawą Historią i bohaterami w przypadku niektórych nie wykorzystano ich potencjału, Wiele rzeczy w filmie zostało niedopowiedziane a wiele zostało źle opowiedziane w Przebudzeniu Mocy historia lepiej funkcjonowała. Dla mnie film jest w porządku dobre kino, ale jako Fan jestem zawiedziony.




MOJA OCENA 6,5 / 10

Do widzenia Just Luke. Nie będziemy tęsknić :)

Jako film przygodowy/SF 8/10. Jako film Star Wars 2/10. Pyzata Chinka 1/10, Canto Coś tam 1/10. Dziękuję do widzenia.

Film jest świetny!
Dla niektórych kontrowersyjny jak widać i to w nim jest kapitalne, ponieważ zwerbuje kolejne rzesze fanów. To pierwszy epizod w którym zwraca się uwagę, że giną ludzie, że to nie tylko eksplodujące statki ale i ginące w nich istoty.

Jeśli chodzi o wady TLJ to jest ich kilka. Moim zdaniem niektóre żarty były zbędne i nie zawsze wstawione w odpowiednim miejscu. Zbyt długi był też wątek Finna i Rose jak na to co miał do przekazania. Szczególnie segment w samym canto. Później z kolei przyspieszył gdy przydałoby się dać mu więcej czasu. Sama postać Rose też była przeciętna. Zrobiono z niej narzędzie do przekazywania morałów. Nie są to jednak duże wady. Moim zdaniem bledną w porównaniu do wszystkich świetnych i oryginalnych rozwiązań. Gdybyście chcięli poznać moje zdanie to zapraszam do mojej bezspoilerowej recki na youtube. https://www.youtube.com/watch?v=R5pQ_rzy3i8

@Stuntman Mike
Zaprzeczasz sam sobie. W jednym zdaniu twierdzisz, że oceniasz filmy SW takimi jakie są, w drugim wartościujące założenie przyjmujesz, że jakiś kierunek jest lepszy od innego :)

I jak napisałem: Twój wybór, ale SW się do Ciebie nie dostosują, deal with it.

@bartoszcze.
Ja nie muszę się do niczego dostosowywać. Oceniam wyroby Star Wars takie jakimi są. R1 pokazał mi, że żeby nadal z pasją interesować się tym uniwersum nie muszę wcale dostosować się do założenia, że teraz będzie już w zasadzie tylko dla dzieci i do wszystkiego mam się dostosować albo to rzucić. Są w SW też inne trendy i uważam, że kiedy się pojawiają, uniwersum na tym zyskuje. Widocznie twórcy też dostosowują się do fanów, bo jednak Abrams wiedział na czym polegała w dużej mierze krytyka prequeli i jednak wiele ulepszył. Łotr też poszedł w dobrym kierunki i to twórcy dostosowali się do starszych fanów. Też ich chcieli usatysfakcjonować. Dlatego pozostaje mi jedynie ubolewanie, że kolejny film z głównego nurtu idzie w tym gorszym kierunku.

Widziałem i jestem zachwycony. Oczywiście są minusy, jak brak znanych ras (no przepraszam, zadnego Twi`leka, Devaronianina, Togruty?) Czy muzyka (muzyka jest tak bardzo dobra jak jest mało oryginalna, ale "binary sunset" robi jak zwykle wrażenie.

Ale to detale, całość naprawdę robi wrażenie. Jeszcze parę razy to muszę zobaczyć.

Nb. w trakcie seansu trzy razy oklaski i owacja po zakończeniu.

-[Spoiler Alert] Właśnie wróciłem z seansu i...Uważam, że nie wiem o co common :( Film z bardzo dobrymi pomysłami, przeplatany idiotyzmami amerykańskich produkcji. Do tego wiele osób odniesie wrażenie, ze to parodia Star Wars. Co w tym filmie nie gra, a co jest na plus (tak na gorąco).

Minusy:

1. Zwroty akcji - Odnoszę wrażenie, że próbowano nas zaskoczyć za wszelką cenę :( Mnóstwo bezsensownych zwrotów akcji, które istnieją nie wiadomo po co. Chociażby scena z latającą, ożywającą Leią. Co chciano w ten sposób osiągnąć?

2. Wrażenie przedwczesnego finału - Epizod 9 został z niczym. Nie ma wyrazistego przeciwnika, nie ma tajemnic (były i zniknęły nierozwiązane - Snoke, Rycerze Ren, Dziedzictwo Jedi). Zostaje Ben którego nikt się nie boi (poz Huxem :D).

3. Marysuizm trwa dalej - Rey jak była przejebana tak jest przejebana. Nie wiadomo dlaczego. I chyba się nie dowiemy :(

4. Żarty nie zawsze pasują do sceny.

5. Oczywiste rzeczy - Rzeczy, które zawsze pragnąłem zobaczyć w wykonaniu Jedi (a które zwykle robią gracze w RPGach), nie wyglądają na ekranie dobrze. Jak chociażby, zabicie przeciwnika przez włączenie latarki. Sprawiają wrażenie nabijania się z poprzednich części. Bardzo szkoda.

6. Hamill miał rację - Niestety postać Luke`a jest spaprana. Zamysł był spoko. Zwykle tak jest, że papierowe postacie gorzknieją lub się poddają (scenarzyści nie mieli wielkiego pola manewru, przez co było to przewidywalne), ale tutaj coś nie grało. Zwłaszcza jedna z ostatnich scen. Luke mógł spokojnie zakończyć konflikt przybywając osobiście i pokonując Bena. Koniec historii. Wolał by zrobili to za niego inni :( Trochę pozbawione sensu.

7. Reebot pełną gębą - Odbrązawianie elementów mistycznych. Jedi, krwi Skywalkerów (mimo iż Ben właściwie w tym filmie pokazał, że jest potężniejszy niż w poprzednim - co z kolei niewiele zmieniło, bo Rey bez treningu nadal mu dorównuje :(), brak starych ras, koniec linii Skywalkerów (chyba, że Rey jednak okaże się być Skywalkerem - Ben mógł kłamać, Ben wróci na jasną stronę, albo pojawi się nowy Skywalker nie wiadomo skąd. W tym kontekscie trylogia Johnsona byłaby kontynuacją, ale bez Skywalkerów). Pokazywanie na każdym kroku, że to inny świat, z uporem godnym lepszej sprawy, dla mnie to dziecinada. Ale to moje zdanie.

8. Pomysł z hackerem całkowicie pozbawiony sensu :( Pomijam fakt, że akurat (dziwny zbieg okoliczności, który zwykle w filmoznawstwie jest określany jako błąd fabularny), Ressistance był atakowany w takim miejscu, by zdążyli znaleźć dokładnie tego hackera (tego jedynego co to potrafi), dowieźć go i zhakować co było do zhakowania :(

9. Wątek miłosny. Rose jeszcze jestem wstanie zrozumieć. Dziwne, że nie zawiodła się przy kapsule, ale spoko. Za to Finn? Laska poświęciła życie, a to się zakocham :( Kompletnie tego nie rozumiem :(

10 Jednoznaczność postaw - To już jest kompletnie bez sensu. Z jednej strony odkręcamy cała mitologie SW (Jedi, Sithowie, Skywalkerowie), po czym Snoke jednoznacznie określa Rey jako stojącą po stronie światła, a Leia i Luke Bena jako tego po ciemnej stronie :( No Lol. To po co jest cała reszta?

11. Jak wyżej. Okazuje się, że Ben jest zły bo tak. Abstrahuje od bezsensowności tego rozwiązania. Serio nie będzie żadnych podwalin jego darsideowości? Nie kryje się za tym, żadna opowieść?

12. Snoke nie ma planu, kim jest Hux? - Wydawałoby się, że to Hux jest tym myślącym (ma jakiś plan, który o mało nie zniszczył Ruchu oporu, który wyjaśnia Snoke`owi). Ale na mostku inni oficerowie tłumaczą mu jak dziecku rzeczy oczywiste :( Z kolei planu nie zna Snoke (co sprawia wrażenie, że nad niczym nie panuje, nie wie co zamierzają jego ludzie)

Co jest na plus:

1. Odbrązowienie Jedi - Luke przyznaje, że Obi-One zawiódł. Bardzo fajny pomysł

2. Poe - Genialnie pokazanie wad flyboyów. Hanom nie powinno się wszystko udawać. Tak trzymać.

3. Sprzedawcy broni - Bardzo dobry pomysł

4. Snoke sprawia wrażenie potężniejszego od Palpatine`a. Osiągnięto to poprzez coś co nazywam "praktycznym użyciem mocy". Niestety czasami sprawiało to wrażenie parodiowania mocy :(

5. Pomysł z dziećmi. Bardzo fajny

6. Rebelią rządzą kobiety. Dla mnie rewelacja.

7. Postać Del Toro - Strzał w dziesiątkę.

8. Tym razem nie było chamskiej zrzynki z epizodu V. Bardzo na plus.

9. Droidy szpiegowskie - Tego brakowało w SW (filmowym). Szpiedzy albo byli w tle, albo niczego nie byli wstanie udaremnić

10 Kylo Ren staje się ciekawszą postacią - Potrafił oszukać Snoke`a. Nie boi się stanąć do walki z Luke`em mimo iż ten ostatni "odpierdala" rzeczy niesamowite (nawet jak na Jedi - Ostrzał).

Podsumowując film nie jest zły. Gdyby go rozpatrywać jako alternatywne uniwersum, byłby naprawdę dobrym filmem z paroma Hollywoodzkimi głupotkami. Jako część nowego Kanonu? Jest na pewno problematyczny. Opowieści typu "jest zajebisty bo odchodzi od utartych schematów?" To trzeba umieć zrobić, tak samo jak trzeba umieć zrobić film, który trzyma się utartych schematów. Widzę problem 9 epizodu. Filmowcy nie dali nam powodu, by zaprzątać sobie nim głowę. Co ciekawego może nowy epizod zaoferować? Upadek Kylo Rena i First Order? Utopijną zgodę i stworzenie Nowej Republiki z Nowej Republiki i First Order? Pojawienie się potężnego użytkownika mocy znikąd? Snoke jednak przeżył? Co więcej wszystkie ciekawe wątki (rodzice Rey, przeszłość Snoke`a, Zakon Ren, powstanie Nowej Republiki, Powstanie First Order, droga Bena na ciemna stronę...etc.) raczej nie zmieszczą się w jednym epizodzie. Obawiam się, że w ogóle mogą nie być poruszone (może poza rodzicami Rey o ile Ben kłamał). Przed scenarzystami trudna robota. Będę czekał na 9 epizod z niecierpliwością. Trzymam kciuki za SW.

Ach. Lubię się zalogować raz na rok, żeby napisać ten sam komentarz:

Najgorszy fanbase w historii.

Dawno się tu nie udzielałem, ale po tym co zobaczyłem dziś w kinie, musiałem coś napisać. "Ostatni Jedi" to nie tylko słaba historia spod znaku Star Wars, ale przede wszystkim jeden z najgorszych filmów jakie widziałem w życiu. Nie mający początku i środka, za to z sześć różnych zakończeń.

Mnóstwo ciekawych wątków zostało położonych, film jest przeciągnięty i długimi fragmentami nudny, ale przede wszystkim jakieś 3/4 dziejących się w nim wydarzeń nie ma ŻADNEGO wpływu na fabułę. I nie, wcale nie mówię tego, bo film "odchodzi od schematów". On nie opowiada żadnej historii. Kolejne sceny przeczą sobie nawzajem. Bohaterowie się czegoś uczą, a po chwili robią znowu coś zupełnie wbrew temu czego się nauczyli. Jeśli mieli pomysł pt. "koniec z Jedi, koniec z Sithami", to spoko! Ma to jakiś potencjał. Ale w rzeczywistości wcale tym torem nie idą. początek spoilera Rey na końcu zostaje określona mianem Jedi, niby jest taka dobra, mimo że zachowuje się bardziej jak Sith. Ciągle tylko macha mieczykiem, atakuje (!) Luke`a po przegranej walce i bez przerwy kogoś zabija. Od początku nie widziałem u Snoke`a potencjału, ale jeśli budujesz postać, która jest OP, to ta postać nie może chwilę później zginąć jak totalny frajer. A Kylo Ren, który niby chce takiego odcięcia od przeszłości przez dwa filmy nie robi NIC oprócz tego, że atakuje Hana, Luke`a i Leię. koniec spoilera To tylko kilka z totalnie bezsensownych wątków w tym filmie. Mnóstwo postaci jest bezużytecznych, planeta z kasynem totalnie nieimponująca i w zasadzie niepotrzebna (a sporo sobie po tym obiecywałem), wątek romansowy pojawia się znikąd początek spoilera między Rose i Finnem nie było żadnej chemii koniec spoilera, jest też kilka tanich chwytów w stronę fandomu początek spoilera nic nie przebije ZANIMANOWEGO KUKIEŁKOWEGO YODY, co jest szczytem głupoty i sprawia okropne wrażenie koniec spoilera. Wszystko to bierze się jednak z prostego powodu. Osoby, które tworzą nową sagę nie mają na nią żadnego pomysłu. JJ wyszedł z tego robiąc wtórny fanfick oryginalnej sagi z kilkoma wątkami EU. Swego czasu mocno krytykowałem "Przebudzenie Mocy", ale Epizod VII to przynajmniej był sprawny film. "Ostatni Jedi" miał niby wyjaśnić część luk fabularnych i tajemnic, ale twórcy nowej sagi nie mieli żadnych pomysłów początek spoilera ani dlaczego Ben Solo zdradził i chciał zabić swoich rodziców, ani kim jest Snoke, ani skąd wziął się Nowy Porządek i dlaczego Nowa Republika to jeden system planetarny. Więc zamiast odpowiedzieć zabili Snoke`a, dali jedną scenkę w namiocie, tylko powtórzoną trzy razy z pewnymi zmianami - wpływy Kurosawy na SW... zabijcie mnie, a skoro Carrie Fisher niestety umarła i Lei nie będzie w następnym filmie, to cała drama rodziny Solo pozostanie bez rozwiązania koniec spoilera.

Niestety, ale jestem zdruzgotany tym filmem. Kilka niezłych scen i efektów specjalnych (choć czasem green screen wali po oczach bardziej niż w "Ataku Klonów", a tamten film ma już swoje lata) nie ratuje czegoś, co jest tak bardzo nie do uratowania. Prequele miały swoje wady, ale widząc co się stało odkąd Disney przejął prawa - skasowanie EU, fanfik zamiast Epizodu VII i ten koszmarek - to wszyscy powinniśmy przeprosić Lucasa za żarty i szyderstwa z jego filmów.

I zajefajnie może nawet na moment zapomnę o pisaniu TLJ= TESB 2.:P

@bartoszcze - masz absolutną rację ! :).

@Stuntman Mike
Jesteś na drodze do zrozumienia, że to nie Gwiezdne Wojny mają się dostosować do Ciebie, tylko Ty do nich.
To znacząco ułatwia odbiór.

Oczywiście, możesz zostać semper fi Temu Co Było i puścić sobie film z taśmy VHS.

SirStaniak napisałem wyraźnie, że skręca w stronę kina poważniejszego. Mówimy tu ciągle o Gwiezdnych Wojnach i jak na te realia to jest to film najpoważniejszy ze wszystkich.

bartoszcze nie, nie zrozumiałem. Za to Ty nie zrozumiałeś najwyraźniej, że nie chodzi mi o rewelację, którą odkryłem, jakbym się spodziewał czegoś innego. Nie czułem się odbiorcą tego filmu, tak jak czułem się jego odbiorca przy R1 czy klasycznej trylogii. Nawet jak się zgodzimy, że SW to filmy dla dzieci, to ten film, tak jak i prequele to jest taka stylistyka i konwencja, która nie jest już adresowana do mnie, tylko i wyłącznie dla najmłodszych widzów. A Star Wars może być różne. Może mieć postać kreskóweczki dla dzieci i mrocznej gry komputerowej. Uważam jednak, że filmy powinny skręcać w tą drugą stronę.

TFA przy TLJ jest arcydziełem, a Abrams to wizjoner.

"to nie jest już film dla mnie, tylko dzisiejszych dzieciaków"

Gratulacje. Zostałeś uratowany... zrozumiałeś :)

>R1
>kino poważne

Wybierz jedno

Ten film nie jest słaby bo odbiega od schematów. Ten film jest słaby bo atakuje nas kiepskim wymuszonym humorem, bo jest w nim więcej niedorzeczności niż w pozostałych 7 e razem wziętych, bo wkłada się do filmu sceny i bohaterów tylko po to żeby pobić rekord długości. Nigdy nie byłem tak wściekły po seansie, nigdy nie przeklinalem na głos w kinie. Przebudzenie mi się podobało, R1 również, TLJ sprawiło, że nowe SW przestaje mnie obchodzić (A kocham Gwiezdne Wojny od 1986 roku)

O ile Rogue 1 był filmem ogólnie kapitalnym z kilkoma drobnymi zgrzytami, tak TLJ Jest filmem który przy ten całej swojej mega otoczce, nieprzewidywalności akcji i wow scenach ma jednak sporo grzechów głównych.

1. film za długi, rozwleczony, który nie może się skończyć. w R1 było wzorowo, emocje wzrastały do samego końca. Tu jednak jest sinusoida, napięcie siada i skacze i ciągnie się to i ciągnie...

2. Dwie największe tajemnice filmu, czyli kim są pewne postacie, kompletnie położono. Do tego stopnia, że nie chce mi się jakoś specjalnie czekać na E9.

3. Jak R1 szedł w stronę kina poważniejszego, tak tutaj odwrotnie. Miałem ważenie, że to nie jest już film dla mnie, tylko dzisiejszych dzieciaków.

4. Humor. Było w sumie śmiesznie i to w dużych ilościach, ale na granicy żenady. To psuje konwencje filmu Star Wars. Robi się z tego parodia.

5. W dalszym ciągu brak kontekstu politycznego, skali, po co to wszystko? mam wrażenie, że walczą jacyś dobrzy ze złymi, a gdzie ta cała intryga jak ta, którą uknuł Palpatine w ep 1-6 i jej realizacja?

6. Film przeładowany wątkami i postaciami. Po co tam była Phasma, 3P0, R2, Maz i wiele innych?

7. Naiwność zdarzeń i akcji. Zamiast iść jak w Łotrze ku realistyce, tutaj skręt w stronę Marvela, w kierunku nieprawdopodobnych superbohaterskich wyczynów.

8. Muzyka. Niestety, ale nic nowego w zasadzie nie usłyszałem, ale może to jeszcze kwesta osłuchania. TFA i R1 miały jednak po 3, 4 charakterystyczne, bardzo spoko motywy.

9. Inna galaktyka. Pomijając oderwanie wątku kasyna od fabuły, widziałem chyba tam same nowe rasy. W ogóle nie mam wrażenia, że to ta sama galaktyka co w Ep 1-6.

10. Zbyt postmodernistyczne podejście do reżyserii i scenariusza. To dobrze, że odjechano od schematu z TFA, ale jednak z tego całego rozkręcania się fabuły i pchania jej w nowe, nieprzewidywalne rejony, ostatecznie mało wyszło dobrego i nowego.

Tak więc dla mnie świetne SW, których się nie wstydzę to tylko ep 4-6 + R1, a cała reszta to filmy które są tak nierówne, że nie wiem jak je oceniać. I dobre i złe zarazem, ale też jakby dla innego już widza. Naiwne, dziecinne i momentami żenujące. Czekam na film o Solo.

@nikt1092 , otóż nie. Jeśli chodzi o mnie, to akurat cenię to, że TLJ jest filmem, który postawił na nowe schematy fabularne, a smaczki czy nawiązania nie dominują nad głównym wątkiem.

Widzę, że wszystkie osoby, które krytykują ten film robią to głównie z jednego powodu. Powodem tym jest to, że ten film znacząco odbiega od tego co już widzieliśmy. Odchodzi od schematu. Mi się bardzo podobały poprzednie części, były po prostu świetne. Teraz mamy coś innego, film jest zupełnym zaskoczeniem. I to jest super! Bo nie chodzi o to by pokazywać wieczne potyczki między Jedi, a Sithami, by w kółko wałkować te same wątki, a pokazane tylko w odmienny sposób. I ten film to robi. Odbiega od tego co widzieliśmy. Zostawia nas z totalną pustką na Epizod IX. Zwieńczenie trylogii będzie niesamowite. ;) Choć fakt, że zobaczę je za 2 lata napawa mnie grozą. ;(

Niesamowity film. Jeśli ktoś chce poznać moją obszerniejszą opinię na jego temat to zapraszam do obejrzenia mojej bezspoilerowej recenzji na youtube.
https://www.youtube.com/watch?v=R5pQ_rzy3i8

Już po, wczoraj byłem. Nigdy nie byłem tak zmieszany po jakimkolwiek filmie.

początek spoilera Pamiętajcie o jednym. To Snoke tworzył pomost pomiędzy Rey a Kylo. W jednej z ostatnich scen jak uciekają Sokołem z Crait znowu nawiązali `połączenie` umysłów. Czyli Snoke żyje. koniec spoilera Co o tym myślicie?

Film jako film jeszcze ujdzie, ale jako kolejna część Gwiezdnych Wojen jest po prostu żałosny. :(

Najlepszy to byl pojedynek Rey i Luke`a.

Masz na myśli przeciągnięta walkę i bujanie sie na lianie i machanie mieczami?

Wszystko chyba zostało już napisane poniżej, ja tylko dodam że ludzie którzy oczekiwali że po tragicznym występie w TFA Phasma pokaże na co ją stać rozczarują się niesamowicie :P

w TLJ jest ich za mało. początek spoilera Kylo vs Luke to zaledie 3 machnięcia. Rey&Ren vs czerwoni to kilka krótkich ujęć. nie zdążyłem sie nawet nacieszyc. Juz lepsza była Rey vs Kylo z TFA. koniec spoilera

@Its_yoshi
W epizodzie 3 pojedynki są takiese.

@its_Yoshi - moim zdaniem, akurat pojedynek Rey z Kylo w TFA był bardzo dobry, nie przekombinowany, tak jak w ROTS, ale każdy oczywiście ma swoje zdanie.

Its_Yoshi
@Its_Yosh "Czy tylko ja mam wrażenie, że wszystkie pojedynki na miecze świetlne w 7 i 8 nie dorównują tym, które widzieliśmy w 3 epizodzie? :/"

Nie, nie tylko Ty. Pojedynki na miecze świetlne w epizodzie 7 i 8 wyglądają, jak pojedynki na cepy do młócenia zboża. No ale cóż - idzie "nowe", najważniejsze jest to, żeby Disney zarobił na otwarciu 1 mld. dolców... ŻENADA

Czy tylko ja mam wrażenie, że wszystkie pojedynki na miecze świetlne w 7 i 8 nie dorównują tym, które widzieliśmy w 3 epizodzie? :/

kurcze spóźniłem się na 100 komentarz :(

Czy tylko mi się wydawało, że miecze wyglądały jak z jakiegoś fanfilmu? i dlaczego z Gwiezdnych Wojen zrobiły się Gwiezdne Potyczki pomiędzy jakimiś oszołomami w liczbie 20 osób kontra konsorcjum zbrojeniowe, które zbudowało armię. Nie wygląda mi to na konflikt na skalę galaktyczną.

Akurat motyw, że rodzice Rey są nikim jest ciekawszy niż, żeby była córką Luka. W filmie Luke podkreśla, że moc jest wokół nas, a nie w danej osobie. To pokazuje, że może się pojawić w każdym, podobnie było z Anakinem.

Morał nie jest, że zawsze wykonuj polecenia przełożonych. Tylko, że nie polegaj na emocjach i nie rozwalaj wszystkiego bez względu na cenę. Poe pokazał, że nie ma jeszcze doświadczenia i to była dla niego lekcja.

Rozwinięcie postaci Luke`a czy krytyka Jedi spoko, do kupienia, robi wrażenie. Większość warstwy militarno-przygodowej to jedna wielka bzdura bez większego znaczenia. Ucięto kilka potencjalnie ciekawych wątków z TFA (rodzice Rei, Snoke, zaginięcie i odnalezienie Luke`a). Niepotrzebny trolling (zginęła? A jednak nie zginęła. Ale...). Pierwsza bitwa obleci, resztę zmagań trudno nazwać bitwami na miarę SW. Morał z tej historii: zawsze wykonuj polecenia przełożonych.

Większość rzeczy wytłumaczą na pewno książki, ale nie powinno tak być z głównymi wątkami.

Ogólnie można powiedzieć o filmie, że...
Fani MCU będą zachwyceni ;)

Re jeżeli ktoś czytał książki to sie chyba może coś domyślić. Rae Sloane razem z młodym Huxem poleciała do nieznanej części galaktyki. Hux jest w najwyższym porządku czyli wrócił z tamtąd i służy Snokeowi. Potrzebujesz czegoś więcej? ;)

śledziłem forum już przed TFA ale po wczorajszym seansie postanowiłem założyć konto i coś napisać.A więc czy tylko ja mam problem z tym, że wielki SNOKE, który po tym co pokazał w kilku scenach(mocą pokazał więcej niż palpatine) znika sobie bez odpowiedzi na pytania takie jak:skąd się wziął?,kim jest?[/spoiler]Oprócz tego końcówka filmu,czuć straszny niedosyt i no poprzez zgaszenie kilku głównych wątków,na których rozwinięcie warto było czekać na pewno nie będę czekał na epizod IX tak jak czekałem na TLJ. pozdrawiam

@Hal idę w sobotę na 2D, w niedzielę znowu Imax to porównam dokładniej i dam znać :)
Poczytałam sobie recenzje po necie, fanom, których najbardziej szanuję i cenię podobało się (choć z kilkoma zarzutami), resztą się absolutnie nie mam zamiaru przejmować :D

Po wyjściu z kina wiedziałem, że film ten rozjuszy "wielkich fanów". Denerwuje mnie fakt, że jak ktoś ma odmienne zdanie to nie jest fanem. Mam również odczucie, że co poniektórzy skrytykowali by ten film nawet jakby był arcydziełem, bo już przed seansem zakładają, że to będzie kupa. To lepiej chyba dla takiej osoby zostać przy filmach 1-6 lub 4-6 (zależy, który "wielki fan" ogląda), po co katować siebie i innych. Każdy ma prawo subiektywnie oceniać ten film. Dla mnie jest ok poza kilkoma drażniącymi scenami. Znajomym też się podoba.

:D najlepszy komentarz

TFA - co to było? Remake ANH, wyglądało tak samo. Co za żal disney.

TLJ - to w ogóle były GW? Jakis film autorski. Meh. R.I.P. star wars

@HAL 9000: ja oglądałem w IMAXie i byłem zażenowany. Sceny kameralne bardzo OK, jak na konwersję. Gorzej, kiedy niszczyciel Kylo ma około 2 metrów. W uproszczeniu - obiekty małe, kręcone z bliskich odległości mają duży efekt 3D, obiekty duże kręcone z kilku km są "płaskie" - wystarczy wyjrzeć za okno i rozejrzeć się po horyzoncie ;)
Generalnie rozumiem, że to nie wina ekipy od postprodukcji, która wie jak zachować skale w projekcjach 3D, ale taki był wymóg producentów - "dajcie więcej 3D, żeby ludożerka się jarała". Bądźmy bardziej wymagający ;)
Poza tym, LUDZIE, rozumiem emocje, ale sypiecie spojlerami aż miło!

Oglądałem tylko raz, więc wiele rzeczy mogło mi umknąć, mogłem przeinaczyć, ale...
początek spoilera
Rzeczy na "+"
1. Zupełna nieprzewidywalność. Coś nowego w SW:
- Wszyscy myśleli, że to luk walczy, a to była jego "projekcja"(!?)
- snoke ginie ot tak - i dobrze:)
- Kylo sie nawraca i wspolpracuje z Rey. Nie, to Kylo ją zdradził na rzecz Snoka. Nie, jednak Rey i Kylo będą po jednej stronie. Nope, w sumie to Kylo chiał ją wykorzystać aby stać się samemu Supreme Leaderem.
- Kylo zdradził Luka ... a nie to jednak Luke chciał zamordować Kylo ... a w sumie to obie wersje prawdziwe ... it`s complicated
- Leia nie zgineła - największa niespodzianka (oczekiwanie było, że zginie co najmniej 4 razy: jak kylo nie strzelił, jak miała zamarznąć w kosmosie, mogła zostać na statku zamiast tej wiceadmirał bądź zabita w uciekajacym transporcie badz gdy NO zdobył bazę Rebeli)
- Kylo zabił Luka! ... nie... jednak tylko hologram ... a nie Luka sma znika :)
- Muzyka i nastrój wskazują na to, że Fin poświęci się dla Ressistance. a nie... jednak Fin przeżywa.
2. Ambitniejsze przemyślenia i dyskusje o mocy bohaterów niż banały z Prequeli oraz TFA
3. Pokazanie mocy jako czegoś bardziej mistycznego, choć uwazam, że za dużo było podnoszenia mocą kamieni, ludzi, mieczy itp
4. Dobra gra aktorska - Luke, Rey, Poe, Kylo nawet Leia
5. "Pokazanie" akademi jedi, śledzenie statku w nadprzestrzeni, stare książki Jedi - motywy z uniwersym ktore je w jakis sposób rozszerzają raczej w dobrym kierunku
6. Takie luźne podejście do ideału SW: Wyrzucenie przez luka miecza
7. Porgi - rozumiem, ze to disneyowska postac i dla dzieci, ale jedna taka postac w uniwersum nie powinna go popsuc. Motywy raczej przyjemne z porgiem upieczonym przez chewbace, porgami wszedobylsko siedzacymi w Sokole (gryzacy fotel, gniazdo na korytarzu)
8. Zakończenie bazujące bardziej na uczuciach - brak cliffhangera.
9. Świetna solna planeta

Na "-":
1. Maz Kanata - Wstawiona na siłę. Wyglądało to jakby po nagraniu filmu zapomnieli, że mają taką postać i trzeba było dokrętke zrobić (Pracownik Disneya: "Ryan, kurwa ta postać musi być bo zabawki z nią mamy w disneylandzie")..
2. Hux - strasznie antyklimatyczny - najgorszy ze wszystkich oficerów imperium. Dlaczego nie mogli kogoś w stylu choćby Krennicka mieć w tym miejscu?
3. Leia zmartwychwstała - w taki sposób, na prawdę?
4. Koleżanka Fina - Nieprzekonany rolą nowej bohaterki - zapowiadała się fajnie a wyszłą taka cukerkowa i Disneyowska
6. Przeciętna kreacja planety z kasynem i wszystkich wątków na niej. Być może poza dziećmi pracującymi w "stajni" wspierającymi rebelię
7. LORE...
- kim jest Snoke? Skąd się wziął i dlaczego ma taką wieklą moc? Jego postać do niczego nie pasuje.
- Mały statek skaczacy w nadprzestrzen potrafi zniszczyc inny wielokrotnie większy statek? Doceniam taka ciekawa probe, ale mogli jakos to probowac wytlumaczyc. Ze tamten krazownik akurat nie ma przedniej tarczy albo cos. Jesli to takie proste to dlaczego rebelia przebić Gwiazdy Śmierci krazownikiem Mon Calamari w nadprzestrzeni a moze sama korelianska corvetta by wystarczyla...?
- handlarze bronią produkujący dla Ressistance całe XWingi? a dla NO cale T-Fightery? Tak, fajnie że pokazaliście, że jedni i drudzy kupują broń i ktoś się na tym wzbogaca. Natomiast zawsze miałem wrażenie, że Imperium/NO to raczej w stylu wielkich totalitarnych ustrojow maja wielkie kombinaty produkcyjne i tam to wszystko produkują. Skoro obie strony kupuja całe okręty od tych samych to dlaczego nie mogą mieć takiego samego uzbrojenia?
- Nowy Porządek po takiej wielkiej klęsce jak w TFA dalej jest taki silny(tzn ma kilka krazownikow i jakis nowy statek matke)? Na prawdę Ressistance to tylko 4 male okrety, kilka mysliwcow i bombowcow? Nikt w calej galaktyce nie chce sie przylaczyc do walki? Gdzie sa te wszystkie uklady planetarne, ktore wczesniej byly zrzeszone w Republice/Imperium...
8. Naciągane motywy...
- Finn po kraksie przed super działem nagle teleportuje się z powrotem do bazy rebeli? Na prawde nikt z NP nie widzial ze sie rozbil przed nimi?
- powolne bombowce nadlatuja nad krazawnik, gdzie byly wczesniej skoro tak wolno lataja - nikt ich nie widzial/zestrzelil?. Oczywiscie krazownik nawet nie probuje uciec...
- Rey ladujaca w szalupie na statku nowego Porządku... Na prawdę tak łatwo się wkraść na statek wroga?
- BB8 jako operator ATST? i oczywiście pomimo całej hali szturmoców go nie zniszczyli...
- po "przestrzeleniu" krążownika Finn jakoś nagle jest oswobodzony a cała hala szturmowców co była w około znika? Przecież tam był cały regiment ale oczywiście tak... oni giną w katastrofie a Finn z koleżanką nie -yhm.
- Walka Fina z Phasmą - komiksowa walka bardzo na siłę wstawiona - po co ona komu? Rozwiązanie walki też bez sensu. Ona zginęła czy będzie teraz przypalonym rządnym rewanżu cyborgiem?
koniec spoilera

Podsumowanie:
Pierwsza część filmu nudna. Brak emocji, czegoś co by intrygowało bądź ciekawiło. Druga bardzo emocjonująca, non stop akcja, emocje, uczucia i zwroty akcji. Ogólnie film po pierwszym obejrzeniu bardzo mi się podobał, choć pewne naciągnięcia mnie strasznie zraziły. Jako film akcji i klimat SW to bym dał 9/10. Jako wpasowanie w obecne stare uniwersum i logikę/ambitność wątków to już 5/10. Muszę drugi raz zobaczyć aby stwierdzić czy akceptuję to dzieło :)

@darekmil - w TFA jest znakomite 3D (doceniłem dopiero w domu, bo nawet IMAX Poznań nie zrobił takiego wrażenia jak domowe seanse). Jedyny minus to czerń - tu coś schrzanili na BD :(

Dobrze masz racje - pozwol ze przeredaguję swoje zdanie w takim razie zgodnie z twoimi zaleceniami: W moim odczuciu ludzie ktorym podoba sie TLJ zle odbieraja klimat SW. Dla mnie saga zostala zniszczona i przemielona na kotleta. Według mnie prequele to mistrzostwo fabularne i integralna część OT zawierajace te same planety, wątki i postacie w przeciwienstwie do sequeli ktore według mojej opini powinny zostac wycofane z kanonu lub okrzyknięte spin offami.

Bardzo serdecznie dziękuje za wszystkie spoilery, przez całe miesiące oczekiwania na TLJ ten film w ogóle nie wzbudzał mojego zainteresowania, i tylko zmuszałem się że trzeba będzie pójść na to bo to SW. A teraz już zupełnie mi się odechciało.

@HAL 9000: W TFA było dobre 3D??? Masz na myśli miniaturowe statki i pojazdy (efekt Tilt-Shift), to wg Ciebie było dobre? Serio pytam.

Zeffir.
To co napisałeś poniżej to nie atak?
„Wy chyba wszyscy powariowaliście...”
„Az musze dopisać bo nie wytrzymam... Jak to sie moze komuś podobać?”
Poza tym co niby oznacza, że film jest żartem z fanów? Jestem fanem od wielu lat i film nie jest dla mnie żartem. Czy może dzielisz fanów na tych „lepszego sortu” i tych „gorszego sortu”.
Film ci się nie podobał to napisz „w moim odczuciu, według mnie, dla mnie” a nie piszesz o jakiejś „Zniszczyli całkowicie tą sagę, zrobili z niej dowcip i pośmiewisko. Nie czekam na 9. Dla mnie SW skończyły sie na ep6.”, „Zbezczeszczona cała saga, sens poprzednich 6 epizodów po prostu zniknął”,
„Na to sie nie da patrzeć...”.
Przez to stajesz się śmieszny i narażasz się na ataki ze strony innych.
Poza tym występujesz tutaj jak nie przykładając jakaś wyrocznia i narzucasz, że SW to tylko Lucas „Prawda jest taka, że tylko Lucas powinien kreować to uniwersum.” Co jest totalną bzdurą.
Czy też „W obecnej sytuacji nie ma sensu czekać na IX bo tam nie bedzie Skywalkera już żadnego.”
Wiec nie pisz w ten sposób bo wychodzisz na obrażone dziecko jak nie przykładając Kylo Ren w poprzedniej części.

Tak chodzilo o to ze jest jakis trend ze wypowiedzi negatywne o czymkolwiek spod szyldu SW od kiedy disney tym rzadzi spotykykaja sie z kpiną i szydera

@zeffir
Przypomnę:
"Wy chyba wszyscy powariowaliście..."

Napisałeś ze krytykujesz czyjś gust. I że ktoś źle odbiera film? Masakra co się tu wyprawia :D

Jak wygląda 3D w TLJ?
Jest tak dobre jak w TFA czy tak fatalne jak w R1?

Ja nikogo w swoich wypowiedziach o filmie nie zaatakowałem. To ja zostalem zaataowany za wypowiadanie sie o nim. Naturalną reakcją jest obrona wiec prosze nie robic ze mnie teraz złego bo napisalem coś o czymiś guście sprowokowany. Idąc tokiem rozumowania niektorych - nie podoba sie moj komentarz? Nie podzielasz zdania? To nie odpowiadaj na niego i nie wchodz w dyskusje. Jesli za krytyke filmu ktory w mojej opini jest zartem z fanow jestem atakowany to nic nie stoi na przeszkodzie zebym odpowiedział taką sama bezczelnością.

Parodia to sie odbywa tutaj. Jest takie powiedzenie ze o gustach się nie rozmawia, a kolej jawnie mówi o tym że krytykuje czyjś gust. Poważnie? Można tak? :D próbujesz narzucić komuś sposób w jaki ma odbierać i oceniać filmy? Ogarnijcie się.

@Bazy
Pisałem o dziecinnym marudzeniu, nie o wyrażaniu uargumentowanego zdania.
Porównaj to płaku-płak ze swoją recką, zauważysz różnicę...

Jako osobny film to Ostatni Jedi może jest i dobry ale jako kontynuacja sagi już według mnie Nie. Na seansie byłem z kolegą, który jest fanem Marvela i po był podjarany filmem ale ja jak i mój brat wieloletni fani sagi byliśmy zawiedzeni . W końcu to ja powinienem był być po filmie podjarany a nie kolega dla którego saga jest tylko fajna i ogólnie obojętna.

Nie. To nie ja powinienem sie trzymac z dala od filmow tylko Johnson. Zrobił parodie SW, z kretynskim humorem, zenujaca rola postaci drugoplanowych. Postać Luka jest poprostu jego własną karykaturą nie wspominając o żelazku i czy droidzie piłce ktory strzela z AT-ST.

Daj nam spokój z marudzeniem = wypowiadaj się tylko pochlebnie, albo wcale.

Ciekawe czy doczekam kiedyś na Bastionie sensownej dyskusji o nowych filmach bez wyzywania się od dzieci, hejterów, lemingów, bez wyrzucania stąd malkontentów i entuzjastów...

Zeffir jestem 43 letnim fanem i nikt nie będzie mi mówił co ma mi się podobać a co nie. Zachciewa ci się walki na miecze? Może takich jak w Nowej Nadziei?
I cieszę się, że w końcu zrozumiałeś, że to inna historia i inny świat w tym samym uniwersum Gwiezdnych Wojen. Świat się zmienia i tak samo zmieniają się Gwiezdne Wojny.
A historia? Rey jak mały Anakin, jest nikim, Moc jest silna w Rodzinie Skywalkerów, Młody buntownik nie chce już być dzieckiem a pewność siebie zgubi tak jak zgubiła Imperatora. A poza tym to film który w całej sadze ma tak dużo zwrotów akcji i jest tak nieprzewidywalny, że bije pozostałe w tym względzie na głowę. Nic nie jest tam wieczne.
Lucas powinien kreować? Wykreował Jar Jar Bina. Napisz, że uważasz, że to jedna z lepszych rzeczy w SW!
I dlaczego Rey ma być wielką tajemnicą, ma mieć korzenie, najlepiej w rodzie Skywalkerów? Dlaczego nie przeszkadza ci, że Anakin to się wziął i począł z powietrza przez tajemnicze żyjątka. Dlatego, że Lucas tak sobie wymyślił? Dlaczego nie tak ma być? Bo ty tak uważasz? A skąd wiesz, czy w kolejnym filmie nie będzie zwrotu akcji i czy na pewno Kylo nie kłamał?
Argumenty masz słabe ale każesz innym się z nimi utożsamiać. Nie podoba się, nie oglądaj, nie pisz.

@zeffir
Więc ogranicz sobie SW wyłącznie do epizodów 1-4 i daj nam spokój ze swoim marudzeniem.
A jeżeli w SW najważniejsza jest muzyka, to słuchaj sobie muzyki na okrągło, trzymając się z daleka od filmów.

Prorok77 - dziecko? Bulwersujesz sie że ktoś skrytykował Twój gust? Ja chociaz przesstawiam Ci jakiekolwiek argumenty, a ty sie bronisz filmem w ktorym Leia lata jak superman w przestrzeni kosmicznej.

Prawda jest taka, że tylko Lucas powinien kreować to uniwersum. On potrafił "nakręcić" Williamsa i przekazać mu wizję tak, że jego muzyka zwalała z nóg. Disney wypiął sie na Plagueisa któr pozwoliłby pięknie połączyć wszystkie trylogie, do tego oglądabie czegoś co sie tylko nazywa "Star Wars" bez Skywalkera w roli głównej to jest dowcip. Wyszło na jaw, że Disney nie ma pomysłu na te filmy a potwierdzeniem tego był fakt w jaki sposob potraktowali Snokea - postac z duzym potencjałem. W obecnej sytuacji nie ma sensu czekać na IX bo tam nie bedzie Skywalkera już żadnego. Do tej pory myślałem że rodzice Rey i robienie z nich tajemnicy ma jakikolwiek sens, ze to jest zaplanowane a okazalo sie ze zarowno Snoke jak i Rey sa w tej trylogii tylko po to zeby bylo o kim zrobic film. Oni nie mają absolutnie żadnego znaczenia i backstory w tym uniwersum. Zostali stworzeni przez Disney po prostu dla pieniędzy i nikomu nawet nie zależało żeby zakorzenic ich w historii Anakina.

Ucieknijmy od utartych schematów! Wrzućmy latającą Leię!

Boże dziecko, jesteś wyrocznią, która ma mówić kto co jak ma odbierać? zastanów się co wypisujesz.

Skoro tobie sie ten film podobał to moge sie tylko domyślać w jak zły sposob odbierasz tą sagę.

Wypraszam sobie żebyś wypowiadał się w moim imieniu zeffir.

Jeśli nie rozumiecie o co fanom chodzi to polecam eksperyment:
Włącz sobie "duel of the fates" i pomyśl o Ostatnim Jedi. Wtedy zobaczysz że ten disneyowski badziew to nie jest woģóle ten sam świat ktory wykreował Lucas. Inna historia inny świat i wogóle nie uznaje tego za kontynuuację sagi.

Pankracy126 nie ma co się przejmować,ból pewnej części ciała u takich jak on będzie się nasilał ale nic tego nie zmieni. Stało się i Ostatni Jedi już jest w kanonie i uniwersum.
Ja już dziękuję za infantylność fabularną poprzednich filmów.

Pieprzyć nostalgię!! Jest to dla mnie najlepszy film z uniwersum, film który idzie do przodu, który zostawił za sobą plastikowe a zarazem malinowe wydmuszki prequelowe. Jest kapitalny w swojej formie. Mam nadzieję, że przyczyni się również do odpuszczenia sobie przebywania na tej stronce wszystkich lemingów i trolli, bo jak widać nie mają już po co tu zachodzić. Wasza bajka już dobiegła końca, historia zmierza ku lepszemu!!

Strasznie się rozczarowałem. TFA jest znacznie lepsze, do łotra nie porównuję. Humor jak w jakiś tanich Avengersach. TLJ jest tym co nigdy nie powinno spotkać Star Wars, bo na to nie zasługuje.

Ach, jakiż ból u tych wszystkich widać co się spodziewali utartych schematów, własnej wizji następców imperium i rebelii. A tu niespodzianka; "spodziewajcie się niespodziewanego". Nadchodzi kino Nowej Przygody i ma w nosie co sobie o nim myślicie. Gwiezdne Wojny VIII stały się faktem i są wpisane w uniwersum. Koniec i kropka. Można się do filmu przyczepić w wielu miejscach ale takiej gry na uczuciach i tak zmieniającej się akcji chyba nikt się nie spodziewał. I tak powinno być. Jutro kolejny seans. Trzeba jeszcze raz wszystko zobaczyć i przemyśleć.

To nie są Gwiezdne Wojny jakich szukacie, miłośnicy powtarzania wyuczonych schematów :D

Jeśli szukacie legend, idźcie pograć w KOTORy.

Ja jestem rozczarowany. Humor w tym filmie jest na poziomie Kosmicznych Jaj, takie "śmieszne" dialogi nie przystoją światu Star Wars. te porgi to jednak okazały się najmniejszym zmartwieniem - pokazane były subtelnie, nie zaburzały "ton" filmu i wypadły naprawdę korzystnie. Ale te dialogi.... ;(

Dno i trzy metry mułu. Niestety. Porażka. Fabuła idzie donikąd. W sobotę idę do IMAXa i ciężko to powiedzieć ale zero ekscytacji. Humor Marvelowski. Zabili klimat. Zburzyli podwaliny, które Lucas budował przez 6 filmów. Prequele fabularnie to przy tym mistrzostwo świata.

Jak rok temu wiedziałem, że Łotr 1 był świetnym uzupełnieniem mojej ukochanej trylogii i filmem nakręconym dla mnie tak teraz kompletnie nie wiem co myśleć. Poza tym, że to już nie do końca jest film dla mnie. (Choć podejrzewam dzieciaki będą zachwycone.) The Last Jedi to będzie chyba najbardziej kontrowersyjny film sagi. Nie potrafię go ocenić, nie wiem czy go chwalić czy zjechać. Tyle motywów fajnych i tyle dziwacznych. Tyle rzeczy grało i tyle ssało. Jedno jest pewne. Trzeba obejrzeć jeszcze raz, na spokojnie, tym razem w 2D.

Widziałem! Wspaniały film - lekki, dowcipny, zdystansowany, ironiczny, zaskakujący, klimatyczny i kompletny. Powrót do najlepszych tradycji Kina Nowej Przygody. Dobry scenariusz, świetna reżyseria i montaż. Artysta Brian Johnson drwi sobie z naszych oczekiwań i pozwala światu Gwiezdnych Wojen żyć własnym życiem, oddychać. Snoke, którym żył Internet okazuje się patetycznym bufonem, który kończy rażony własną pychą i arogancją - to jest piękne. Rodzice Ray (kolejny nośny temat w Internetach)okazują się złomiarzami alkoholikami, którzy oddali w niewolę własną córkę - to też jest piękne. Piękna jest dużo, dużo więcej, np. bitwy kosmiczne, które po raz pierwszy od czasów ROTJ budzą prawdziwe emocje - muszę uporządkować myśli, uczucia i wrażenia. Cóż za słodycz po niesmaku, który pozostawił po sobie Łotr Jeden. Jutro kolejny seans - czuję, że moc jest ze mną.

Wróciłem. Rzuciłem kurtką o podłogę i zastanawiam się - kto mi tak "przerył" umysł?!

Sam nie wiem co powiedzieć, TLJ bardziej przypomina mi pastisz gwiezdnych wojen niż kolejny epizod. I do tego masa akcji typu wtf. Ogólnie jestem rozczarowany, mogła być niezła kontynuacja sagi, a wyszedł dziwaczny film po którym TFA zdecydowanie zyskał w moich oczach choć wcześniej nie byłem nim zachwycony.

początek spoilera Czy tylko ja byłem taki naiwny myśląc, że Snoke jakoś zaraz ożyje i okaże się rzekomym Darth`em Plagueis`em?! Co oni z nim zrobili...... koniec spoilera

Ostatni Jedi to niestety porażka. Ma coś z Marvela i DC, czyli żenujące żarty i Leię, która początek spoilera odjebała supermena koniec spoilera

Porazka, masakra,tragedia, rzeklbym "gwalt" na moich kochanych Gwiezdnych Wojnach. To co dzis zobaczylem, chcialbym odzobaczyc. Po krotce. Ujecia to jakas kompletna pomylka, jakas farsa. Brakuje mi slow. TFA to przy tym gownie arcydzielo kinematografii. Humor w tym filmie to dno dna. Relacje miedzy postaciami bez wyrazu. Nie chce spoilerowac, ale Leia wtf, umiesz latac? Rey i ten koles, ktory w zasadzie jest totalna ciota a wszyscy go sie boja to chyba uczeszczali na okulumencje u Snapea a nie Snoka. Czekalem. Dlugo czekalem. Mialem nadzieje na wyjasbienia, rozwiniecia a dostalem,nic nie dostalem.. Teraz moja ostatnia nadzieja jest Obi Wan Kenobi(2020?). Odpuszcze chyba kolejna czesc. Nie ma to sensu. Bede zyl marzeniem ze dorobie sie miliardow, kupie pieprzonego disneja i zrobie to wszystko po swojemu.

JJ wracaj!
kompletnie zepsutopoczątek spoilera postać Snoke`a, ależ rozczarowanie. WIem że to miało być zaskakujące ale za 2 seansem to nie działa XD koniec spoilera

Ja nie jestem zdruzgotany tym filmem..Ja jestem po prostu - ZAŁAMANY.
@zeffir - 100/100.. niestety.

Zapomniałem jeszcze rozprawić się z Porgami - po.co one w ogóle w filmie skoro nic nie wnoszą chyba tylko żeby dzieci miały nowe maskotki i tym samym nabijały dla Disney cash. Ponadto humor dla 13 latków i to w zdecydowanie za dużej ilości bo mniej więcej co 15 minut. Dzieci takie teksty może i bawią ale dorosłych? ja byłem zażenowany.

Jestem po seansie i mam z tym epizodem większy problem niż TFA. Zdecydowanie nie podobały mi się akcje typu początek spoilera Leia w kosmosie - co to miało być Superman? Śmierć Snoke`a to jakiś żart - gość chwilę wcześniej rzuca Rey jak szmatą i bawi się nią pokazując potęgę mocy a jeszcze wcześniej Kylo dostaje strzała błyskawica a tu nagle ginie w taki żałosny sposób. Luke jakieś swoje holo tworzy a później umiera. Kylo staje się wodzem gdzie ogólnie jest leszczem i niedawno zebrał wieprz od dziewczyny zielonej jeśli chodzi o władanie mocą i mieczem. A no i jeszcze chyba wszyscy bohaterowie zapieprzaja na "God Mode" koniec spoilera.Ogólnie liczyłem że film będzie lepszy i to zdecydowanie. Po pierwszym seansie daje ocenę 5/10 ;( TFA według mnie jest lepszy. Uważam, że saga idzie w złym kierunku takim jak ktoś napisał marvelowskim i to jest błąd. Boję się o kolejny epizod i o tą nową trylogie która ma dostać Ryan. Jak dla mnie gość sobie nie poradził. Nie chce takich Star Wars i zdecydowanie bardziej pasowała mi wizja Lukasa. Może po kilku seansach bardziej mi przypadnie do gustu lub jak obejrzę kilka razy na BR.

Sorry, jeszcze jedna myśl. Wprowadzają nowe postaci jak np Maz, niby istotna, tak była medialna przy VII a teraz urywek jej mamy, zresztą, kto nie był to nie piszę tu. Przekonacie się o czym mówię ja, czy moi przedmówcy

Teraz mogę obejrzeć zwiastun :D

Też w sumie jestem przy zdaniu, że zabili Star Wars. Takie akcje mógłby się dziać bez postaci z oryginalnej trylogii. Jakby to było dużo dużo później, to luz, mogą pisać nową historię. Luzik na maksa. Ale nie robić czegoś takiego z naszymi legendami. To jest poniżej jakiekolwiek poziomu.

@Luke S

Jak ja jestem PiS to ty chyba Schetyna. Podsumowuję fakty, pierwsze reakcje po TFA były bardziej pozytywne, tyle. Nie gorączkuj się tak w obronie swojej disnejowej magii ;)

"Ciekawe, że tyle negatywnych recenzji."

Jakbym słyszał PiS xD Alternatywna rzeczywistość. Twoje słowa nie mają mocy sprawczej.

@zeffir podzielam Twoją opinię ten film to żart SW skończyło się na e6

jestem zdruzgotany. za dużo się wydarzyło. niestety, ale jak dla mnie ogromne rozczarowanie. muszę się z tym przespać, ale jest mi wciąż mdło.

zeffir -> me too

Ciekawe, że tyle negatywnych recenzji. Widać, że film chyba jednak gorszy i jeszcze bardziej nieklimatyczny od Przebudzenia Mocy. Komentarze hyperów oczywiście mało istotne :)

@zeffir, kolego, naucz się pisać w jednym poście, to po pierwsze. A po drugie, nie spojleruj. Jeszcze nie wszyscy tu widzieli film i masz to uszanować.

No nie wiem... piękny klimat, piękne mądre spojrzenie na starzenie się i przekazywanie pałeczki. Przepiękne ujęcia - Crait to kwintesencja SW. I bohaterowie, każdy ze swoim wyzwaniem i z czymś do przezwyciężenia. I do tego walki w kosmosie, ach! Podsumowując uważam się za fankę i bardzo mi się podobało. Jedyne do czego mogę się przyczepić to muzyka - bardzo w tle.

Prequele przy tym czymś to po prostu kwintesencja Gwiezdnych Wojen. Sithowie, Jedi - wszystko tam było o muzyce nie wspominając. Najnowsza odsłona (bo to nie jest epizod sagi) to jest po prostu zart pod każdym kątem. Zero klimatu, muzyki, wątki postaci pobocznych są tak nudne, że myślałem zę wyjde z kina. Na to sie nie da patrzeć...

Ten film to po prostu żart. Epizody 7, 8 i 9 nigdy nie powstały.

Az musze dopisać bo nie wytrzymam... Jak to sie moze komuś podobać? Tutaj nie ma absolutnie klimatu. Tani marvelowski humor, brak JEDNEJ walki na miecze świetlne i dziewczyna znikąd!!
To nie były Gwiezdne Wojny, ujęcia tego filmu są jakieś Matrixowe.
Zbezczeszczona cała saga, sens poprzednich 6 epizodów po prostu zniknął.

Wy chyba wszyscy powariowaliście... Jestem zdruzgotany tym filmem.
Nie ma nowego Skywalkera, żarty na poziomie przedszkola, ujęcia w ogóle nie "gwiezdno-wojenne", ZERO muzyki. Moc stała się jakąś tanią telekinezą, a Snooke to ŻART. Zniszczyli całkowicie tą sagę, zrobili z niej dowcip i pośmiewisko. Nie czekam na 9. Dla mnie SW skończyły sie na ep6.

Widziałem, podobało mi się. O wiele lepszy niż TFA i to mi już w sumie wystarczy. Jest na pewno inny ... Kilka razy bd musiał jeszcze obejrzeć, ale jest dobrze i początek spoilera wrócił Yoda *.* koniec spoilera

Dużo lepszy niz TFA, poziom R1 albo i jeszcze lepszy... Było nieprzewidywalnie, były elementy zaskoczenia, ale także kilka wtf`aków ("ten" motyw w kosmosie - chyba nie muszę tłumaczyć która scena). 9/10.

Ostatni Jedi - R E W E L A C J A !!!!! :)

Film fajny , ale musze obejrzeć jeszcze raz żeby wogóle coś powiedzieć , na pewno zaskakujący a największym zaskoczeniem początek spoilera śmierć Snoke`a w banalny sposób koniec spoilera

Film całkowicie odbiegający od innych. Mi się podoba pomijając jedną ze scen. Ale wiem na pewno gównoburza będzie gigantyczna :P

Już po seansie. Moje wrażenia BEZ SPOILERÓW.
Ostatni Jedi to coś wspaniałego. Tyle minut dobrej rozrywki i głębszych, fundamentalnych treści. Bałem się, że film będzie przewidywalny, ale na szczęście - nic z tych rzeczy. Liczne zwroty akcji, dużo humoru i przepiękne ujęcia. Oczywiście jest kilka momentów, w których miałem takie "wtf?", ale część z nich się wyjaśniła. Osobiście nie jestem usatysfakcjonowany rozwiązaniami, jakie niektórzy bohaterowie podejmują, ale przecież nie są oni perfekcyjni (i to nie jest zarzut do filmu, a do konkretnych postaci).
Czy to jest najlepszy film z serii? Tego nie wiem, gdyż muszę obejrzeć parę razy. Dla mnie na pewno lepszy od 7. i porównywalny lub lepszy od Rogue One.
Polecam wszystkim. Na dalsze przemyślenia będzie jeszcze czas.

Też po seansie... film inny niż wszystkie wcześniejsze. Trudno zebrać myśli, początek bardzo "starwarsowy" - emocje i adrenalina, koniec - emocje i... spokój? Wyciszenie?

Jestem po seansie - film inny niż wszystkie, tak jak na nowe Gwiezdne Wojny przystało.

Bądź Jezusem. Bądź jak początek spoilera Leia. koniec spoilera

Byłem, widziałem, szału nie zaznałem. Niby okej, ale coś mi w całej tej wizji nie pasowało. Film dobry, ale bez efektu WOW.

Wstyd się przyznać, ale pierwszy raz tak naprawdę polubiłam Luke`a ;) Bardzo mi się podobało - ta dzika masa nawiązań popkulturowo - gwiezdnowojennych... żelazko rozbija bank :)

moim zdaniem film fenomenalny, czegoś takiego jeszcze nie było

dno. RIP Star Wars 13.12.2017

Było fajnie do pewnego momentu, który mnie zabił. Czekam na spin-off Hana

TFA to niewypał i w TLJ pewnie trzeba było ratować, co się da. Zobaczymy, czy się udało.

Też sam nie wiem co napisać musze trzeba to zobaczyć wiecej razy. Jedno jest pewne... po tym filmie jest jeszcze wiecej pytań niż po TFA

Nie wiem... ~:/

Ja jestem rozbity...
Albo najlepszy epizod albo najgorszy... nie wiem...

Odważny, emocjonalny, zaskakujący film. Jestem bardzo zadowolony :D
Dłuższa recenzja pewnie w weekend po kolejnych seansach.

Ja mam mieszane uczucia, troche bym zmienił.

Orgia!!!

Japier....

The Last Jedi - najlepszy epizod - przebił wszystkie!!!

Dlatego..., napijmy się :)

Ostatnie dni i godziny są najgorsze w tym wyczekiwaniu :(

XDDD, zgadza się, prawdziwy MISTRZ !:)

xDDDD

A ja się ze SW żegnam, bo to już pewnie ostateczny upadek uniwersum.

Ja idę jutro.

A ja się z wami żegnam jakoś do świąt. Miłych seansów. :P

Ja już spożywam piwko w przygotowaniu do seansu o 19 ;D

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Ostatni Jedi"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.