Ostatni Jedi

Kłopoty w Chinach

W zeszłym tygodniu pisaliśmy o słabym weekendzie otwarcia „Ostatniego Jedi” w Chinach. Okazuje się jednak, że był to dopiero początek kłopotów w Państwie Środka. Wyniki finansowe z ostatniego piątku pokazują spadek oglądalności tydzień do tygodnia na poziomie 94%. Forbes twierdzi, że jest to niechlubny rekord, którego żadna duża produkcja do tej pory nie osiągnęła. Wiele kin decyduje się tam na kasowanie zaplanowanych seansów Epizodu VIII, ponieważ sale świecą pustkami. Z jednej strony Gwiezdne Wojny nigdy nie cieszyły się zbyt dużą popularnością w Chinach, z drugiej film ewidentnie musiał nie trafić w gusta tamtejszych widzów. Jego recenzje w Chinach są też dużo słabsze niż w Europie czy USA, co mogło się również przyczynić do rezygnacji części osób z wyjścia do kina.

Zmieniając trochę temat, wraz ze zbliżaniem się premiery wydania na blu-ray zaczynają powoli wyciekać do sieci okładki wydań. Na razie pojawiły się okładki jakie będą miały wydania specjalne dla sklepów BestBuy i Target. Na ich podstawie można jednak wnioskować w jakim kierunku będą podążały okładki pozostałych wydań.



Tagi: Blu-ray (194)

Komentarze (43)

@bartoszcze
Cóż, jeśli nie wiesz jak odpowiedzieć na swoje pytanie (albo w ogóle czujesz potrzebę jego zadania) to o samo w sobie dużo mówi... Pozdrawiam.

Chiński rynek to łakomy kąsek i warto o niego jeszcze powalczyć.
Proponuję wywalić Abramsa i dać jakiegoś azjatyckiego reżysera, O!

@mesmerized
A dlaczego tacy recenzenci nie mieliby być dla mnie autorytetem? :) A może mogą nim być tylko tacy co dali 8/10*? :D
"Spostrzeżenia są z natury subiektywne" xD

*dominująca ocena wśród recenzentów

@bartoszcze
Cóż... nie mnie rozstrzygać czy "jutuberzy" i ET Canada to to samo, ale mam nadzieję, że autorytetami nie są dla Ciebie recenzenci, którzy dali filmowi 9/10. Zresztą, wielu zwykłych fanów na Youtubie dużo trafniej oceniło film niż niejeden niedzielny (a może... mało odważny ;)) recenzent. Co kto lubi.

@mesmerized
Wybacz, ale jutuberzy nie są dla mnie żadnym autorytetem :)

@mesmerized
Dziękujemy za potwierdzenie, że TLJ jest filmem oczywiście genialnym, ponieważ dostrzegamy wyłącznie recenzje uznające go za genialny! xD

@darth_numbers
Spostrzeżenia są z natury rzeczy subiektywne, a tylko na nich się opierałem, jak zresztą wspomniałem. Czytanie ze zrozumieniem nie boli :P

Widać wyraźnie, że mesmerized jest prawdziwym naukowcem, bo umiejętnie dobiera dane tak, żeby pasowały do wniosków :D

@nedz123
Nazwy państw piszemy z dużej litery :P

I po co oni się tak pchają do tych chin?
To się tam nie sprawdza więc wpychanie chińczyków do nowych filmów nie wypali i nie muszą wpychać już aktorów do SW i przy okazji wpychać dzieciom papki o multi kulti. Koniec kropka.

mesmerized-> O! Bardzo ciekawe informacje i cenne spostrzeżenia!
Ciekawe, czy w Chinach, też martwią się o to, żeby w filmie znalazł się jakiś biały europejczyk? :)

Jakosc filmu nie ma tu nic do rzeczy. Szybcy i wsciekli bija tam rekordy.

Ciekawe te teksty o Chinach.

@kuba_starwarsy
Trafiłeś w sedno. Mieszkam w Chinach od ponad 5 lat i to, co zauważyłem, to:
- część widzów w Chinach podśmiewuje się z tych zabiegów pod publiczkę (czyli są nie tylko świadomi, ale i nie bardzo to na nich działa...)
- część widzów bierze to za dobrą monetę i faktycznie taka sztuczka marketingowa ma jakiś tam pozytywny wpływ
- część zupełnie nie jest świadoma, że są to zabiegi celowe (i przez to oczywiście takie triki słabo działają)
- znikoma część oczekuje i wręcz uważa za normę, że Azjaci powinni być częścią takich blockbusterów (ale ponieważ uważają to za rzecz naturalną, to ani nie wpływa to na odbiór filmu, ani nie skłania do walenia do kina z tegoż powodu)

Abstrahując od tego wszystkiego, to co cenię sobie u Chińczyków, to to, że mają kompletnie w d... Disneya i recenzenci tam mają w dużym stopniu gdzieś jak wpłynie to na ich relacje z kimkolwiek ze świata hamerykańskich producentów.

Najzabawniejsze jest to, że niewielu albo nikt nie bierze pod uwagę, że TLJ jest ZWYCZAJNIE cholernie słabym filmem SW (delikatnie mówiąc) i przeciętnym filmem SF w ogóle. Ludzie doszukują się przedziwnych powodów dla których film nie zarabia... Otówrzcie Youtube`a. Na 10 filmów recenzujących film, 8 jest SKRAJNIE negatywnych (plus minus 2) i ludzie otwarcie mówią, że nie chcą oglądać tego tworu... I to jest mimo wszystko dość smutne.

Gdyby Luke zamiast doić jakiegoś stwora zbierał ryż, byłby finansowy sukces! Należy wziąć to pod uwagę podczas kręcenia następnej części!

@Burzol , a to źle, że rynek chiński jest inny od Zachodniego i jego widzowie wolą inny rodzaj filmów, w tym przypadku rodzimą produkcję? :P Z tego co wiem to w Polsce "Ostatni Jedi" przegrał także z rodzimymi produkcjami, które zajęły pozycje pierwszego, drugiego i czwartego miejsca, czyli wyżej od usytuowanego na piątym miejscu TLJ. Przynajmniej tego typu informację wyczytałem tutaj: http://antyweb.pl/najpopularniejsze-filmy-kino-2017/

Co za stek bzdur w komentarzach. Azjatka była Amerykanką wietnamskiego pochodzenia więc nie było to pod publiczkę azjatycką (chińską) a Donnie Yen i ten drugi (czyli dwie lepsze postaci z RO) były niepotrzebne... Wy się czytacie czasem?

@Finster Vater - Ja o Chinach pisz(cz)ę. Tam nikt niczego nie rozumie, więc, dedukuję, lecą nie w lokalnych dialektach.

~;)

SW-Yogurt - ale one są z napisami, szczególnie dla tych co nie habla inglese.

A ostatnie Disneye są już 4K - szkoda że ten Targetowy z książeczką to tylko BD. I ciekawe, czy Amazon tradycyjnie "przespi" SW.

@Adakus

Każdy mógł zniszczyć gwiazdę śmierci, Vadera i Imperatora - po co Luke?

Może powinni pomyśleć o dubbingu, a przynajmniej napisach?

Okładki idą w dobrym kierunku i mam nadzieję, że tego nie schrzanią.
Disney zaczyna wydawać filmy 4K - na razie idzie mu to opornie, mam nadzieję że (dzięki SW) nie tylko w USA, UK i okolice.

Nie fuzja, raczej flinta.

Reylo to jakaś fuzja?

Jeśli widzowie potrzebują mieć w trakcie seansu przypisy do scen (jak w książkach, wyobrażacie to sobie?)

Ja wiedziałem, że tak będzie.

Nestor -> Właśnie w tym rzecz. Nie będę tu linkować do SWExowego tekstu, ale Wixu wyłożył tam wszystko, co się na ten temat dowiedział, a całości dopełnia komentarz Kelana, który jest aktualnie był na E8 w chińskim kinie. Jeśli widzowie potrzebują mieć w trakcie seansu przypisy do scen (jak w książkach, wyobrażacie to sobie?), to to baaardzo wiele wyjaśnia.

Baze i Chirut są świetni i zdecydowanie lepsi od większości nowych postaci z TFA i TLJ. Dorównuje im jedynie BB-8 i Reylo.

@Luke S --> Wcisnąłeś "wyślij" komentarz, czy to było istotne dla Bastionu?
Każdy mógł pociągnąć za ten dyngs w Łotrze, a czy była potrzeba tworzenia postaci Chirruta do tego, nie sądzę.

Zbyteczna w Rogue One to była Leia.

Przecież Chirrut wcisnął "ten przycisk", to ma być nieistotne dla fabuły? xD

Bazę i Chirut to najlepsza cześć łotra

Adakus -> W przypadku Łotra zgoda, było to ewidentnie na siłę pod rynek Chiński.

Nestor -> Wyniki z Chin za 2017:
http://www.boxofficemojo.com/intl/china/yearly/

@Rusis --> Zastanawiałem się, czy ktoś opacznie zrozumie moje słowa. Nie piję do Kelly Marie Tran, bo to Amerykańska, mówię o aktualnej modzie wciskania aktorów chińskich do produkcji, tylko z racji zarobienia na danym rynku. W SW taka sytuacja była przy Łotrze, gdzie Baze i Chirrut to postacie zbyteczne w filmie, bo jakby ich nie było, to widz tego by i tak nie zauważył. Były po prostu nieistotne dla fabuły.
I widać że praktyka taka się nie sprawdza do końca, więc może Disney i inne korporacje, niech lepiej skupią się bardziej na tworzeniu ciekawszych filmów. By jak widać monomit Campbella tam nie działa, bo to nie Zachód.

A tak z ciekawości, jakie kino chińczycy lubią najbardziej? Bo to chyba tutaj jest klucz do odpowiedzi. Skoro nie lubią space opery, to nic ich do tego nie przymusi po prostu. Trzeba zrozumieć, że SW to typowy amerykański film, a USA nie w każdym miejscu świata są lubiane/akceptowane jak u nas.

Ten z albumem boskie a w tym roku w ogóle przeciepnę się na blu ray na pewno :)

Adakus -> Pamiętaj, że wrzucanie aktorów z różnych krajów nie tylko jest nastawione na przyniesienie efektu w danym miejscu (pomijam już nawet fakt, że news jest o Chinach, Kelly Marie Tran do której większość tego typu zarzutów się odnosi ma korzenie Wietnamskie), ale również przypodobanie się mniejszości żyjącej w USA czy na ogólnie rozumianym "zachodzie" i zwiększenie w ten sposób wpływów. Udało się to w przypadku Oscara Isaaca - czytałem po TFA sporo wypowiedzi w których mniejszość latynoska poczuła się doceniona taką reprezentacją w filmie.

Poza tym... co za różnica skąd pochodzi aktor, jeśli pasuje do roli i dobrze zagra? Gwiezdne Wojny to akurat świat w którym bez zbędnego tłumaczenia możesz wsadzić aktora z każdego rejonu świata.

W TLJ nie ma chińskich aktorów, poza jednym pretorianinem Snoke`a i jednym gościem w kasynie.
Siostry Tico są Wietnamkami, a oficer RO Japończykiem.

Może przestaną na siłę wrzucać chińskich aktorów do filmów, bo jak widać to nie działa.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Ostatni Jedi"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.