Ostatni Jedi

Wyniki sprzedaży „Ostatniego Jedi” na dvd/blu-ray

The Numbers

Ostatnio sporo się mówi o wynikach finansowych Hana Solo (pisaliśmy o tym m.in. tutaj). Tym razem jednak chcielibyśmy spojrzeć na to jak radzi sobie poprzedni film, Ostatni Jedi, w sprzedaży na dvd i blu-ray. Premiera filmu na tych nośnikach w USA odbyła się 27.03. Trochę czasu od tego terminu upłynęło i zaczynają spływać pierwsze dane sprzedażowe. Portal The Numbers, który zajmuje się m.in. publikacją takich danych zamieścił wyniki z pierwszych tygodni sprzedaży. Wg nich w ciągu pierwszych trzech tygodni w USA nabyto 1940241 egzemplarzy „Ostatniego Jedi” na blu-ray i 437642 na dvd. W tym czasie był najlepiej sprzedającym się filmem na obu nośnikach.

Gorzej jednak obraz wygląda jeśli porówna się sprzedaż „Ostatniego Jedi” w stosunku do „Przebudzenia Mocy”. W ciągu pierwszych trzech tygodni sprzedano ponad 4,1 mln wydań Epizodu VII na blu-ray i prawie milion na dvd. Wyniki Epizodu VIII są zbliżone natomiast do „Łotra 1”. Częściowo za spadek w stosunku do poprzedniego Epizodu odpowiedzialny jest również fakt, że cały rynek dvd/blu-ray się w tym czasie skurczył o 1/3 - a jego miejsce coraz bardziej przejmują portale VOD.



Tagi: Blu-ray (197) DVD (518) Epizod VIII: Ostatni Jedi (389)

Komentarze (32)

Dokładnie :D

HAL, ale to jest piękne - żeby "dokopać" Disneyowi, będą tracić swój czas na oglądanie filmów, których nienawidzą, chociaż Disney wychodzi na tym dokładnie tak samo, jak gdyby nie oglądali wcale xDDDD

I tak TFA to dno.

Anty-fani nowych filmów oglądają najwięcej - żeby poznać wroga!
BEKA XDD

Jako że mnie disneyowskie epizody nie zachwyciły, to nie dorzucam się do wspierania tej megakorporacji w ten sposób. Anty-fani nowych filmów powinni dokopać Disneyowi korzystając ze streamingu PvP :), zawsze to o kilka centów mniej na kontach Johnsona czy Abramsa :)

Na trylogię muszę w takim razie zrobić miejsc 6 :)

Ja robię miejsce na 3 steelbooki, bo to w końcu trylogia ma być ;) Ale przeniosłem mniejszy TV do catcave-u, i razem z nim większość DVD, więc miejsce jest.

Ja już robię 2 miejsca na steelbook SOLO i Han Solo :D

Generalnie nie jestem kolekcjonerem, ale jak chcę obejrzeć film, to wolę nie być zależny od kaprysów platform i łącza :)
Więc wolę mieć u siebie pudełko. A z prawilnego pudełka najchętniej zgrane na dysk.

Klasyki tylko w pudelkach na polce.

Fizyczne nośniki i tak odchodzą do lamusa. A szkoda, była w tym jakaś magia.

Jak napisali koledzy poniżej. [3]

W pupie mam streaming. Ja kupuję filmy tylko na nośnikach fizycznych. [2]

Ja też. Ale to przyszłość czy tego chcemy czy nie.

W pupie mam streaming. Ja kupuję filmy tylko na nośnikach fizycznych.

@Darth_numbers
Z kolekcjonerki to nie można się wyleczyć !;), co najwyżej można mieć przerwę, ale potem nie wiadomo kiedy - znów cię dopadnie ! XDDD

@begotten
Ty zgredzie ile masz lat? Bo ja 41 :D
W domu oglądam filmy legalnie na Netfliksie. I to sumie mi wystarcza. Będą też inne platformy. Zarzuty co do streamingu są prawdziwe. Coś jest, potem znika, to fakt. Ale ja osobiście nie jestem (już) kolekcjonerem. Nie potrzebuję mieć swojej własnej kopii filmu. Aż tak mi na tym nie zależy. Rozumiem podejście kolekcjonerskie, ale to po prostu nie dla mnie. Już prędzej download, coś co nie zajmuje miejsca. Ale prawdziwych kolekcjonerów to nie usatysfakcjonuje - nie ma okładki, pudełka, całego tego kramu. Wiem jak to jest, kiedyś kolekcjonowałem muzykę i miałem kilkaset CD. Teraz wolę mieć dużo miejsca, Gwiezdne Wojny nie są aż tak ważne ;)

Nie wiem jak wy, ale ja to jestem "pudełkowiec", więc dopuszczam jedynie prawilną wersję - fizyczną na płytce i w pudełeczku. Niech się kurzy na półeczce :)

@darth_numbers Albo jesteś bardzo młody, albo nie oglądasz legalnie filmów w domu, bo ta "podstawa" to wynik zaledwie ostatnich kilku lat. Jeżeli spojrzeć szerzej, wielu użytkowników nie przesiada się na serwisy streamingowie ze względu na barierę technologiczną (wiek, zamieszkanie) albo dlatego, że streaming jest czymś ulotnym - dziś Łotr 1 może sobie widnieć na Netfliksie, ale jutro zniknie i tyle będziesz z tego miał. Ilekolwiek bym nie wydał na płytę DVD/Bluray, pozostaje on nośnikiem fizycznym, a tym samym (zakładając, że sam z siebie nie ulegnie uszkodzeniu) będzie zdecydowania bardziej trwały niż Netflix, Amazon, Showmax, Hulu i HBO GO razem wzięte. Korzystam z Netflixa, ale ileś razy byłem rozczarowany bo...coś zniknęło, bo brakuje jakiejś części (ot choćby środka trylogii), bo tłumaczenie jest robione przez nerda, dla którego zasady ortografii nie mają znaczenia. Wszystko to jest robione na chwilę, w biegu - byle mieć już, w tej chwili. Netfliks może sobie być, może go sobie nie być, może wrzucać Gwiezdne wojny, a może je równie dobrze kasować. Tak czy owak, ja swoje wersje fizyczne mam tych filmów mam i wrócić mogę do nich zawsze.

Taki wynik nie powinien dziwić w sytuacji, gdzie film był dostępny w wersji cyfrowej aż dwa tygodnie przed premierą fizycznego nośnika - w przypadku TFA to były ledwo 4 dni, za to Rogue One miał w miarę podobnie, bo 11 dni.

Dziś streaming to podstawa, w życiu nie kupiłem płyty z filmem, szkoda mi na to miejsca. Wolę opłacic platformę jak netfliks czy cokolwiek innego.

Filmy MCU trafiają po niecałym roku od premiery do HBO i na HBO GO, a po kilku miesiącach na Netflix. Ta druga platforma streaminguje teraz osiem produkcji Marvela (trylogia "Iron Mana", dwie pierwsze części "Kapitana Ameryki", "Doktor Strange", "Avengers", "Incredible Hulk"), nie licząc seriali. Pod koniec 2019 roku wszystkie filmy powinny wylądować na platformie Disneya.

@Mossar
Nikogo nie obchodzi streaming, bo MCU leży w tym zakresie xD

Ja kupiłem TLJ na Blu-Ray i DVD <3 <3 <3

TFA było po prostu najbardziej oczekiwanym epizodem. Heh, no i jakoś tak wychodzi, że najlepszym z tych nowych starłorsów ... :) Ciekaw jestem, jak by to wyglądało dzisiaj, gdyby to Rian Johnson robił "Przebudzenie ...", a J.J miał za zadanie nakręcić "Ostatniego Jedi" ... ?

Nikogo nie obchodzi streaming. Streaming który za parę lat wyprze całkowicie nośniki.

Dokładnie jak podała Monique7. Bo np. na Amazonie w tej formie było kilka dni przed sprzedażą sklepową, i było bardzo wysoko na liście popularności. I nie było to specjalnie tańsze od wersji pudełkowych - 5 za rent, 20 za zakup na stałe.

Nb, jeżeli "Solo" sprzeda się podobnie jak RO a płytach, to będzie dodatkowe 50M$ na czysto dla Disneya - to dla malkontentów w sprawie "będzie strata".

I - dane obejmują TYLKO USA i TYLKO pierwsze 3 tygodnie. Jakby ktoś nie doczytał.

Każdego, kto umie liczyć pieniądze... I nie chodzi o dostęp do filmu na zasadzie np. Netfixa, ale o kupno konkretnego, pojedynczego filmu poprzez jakąś platformę VOD..,

A kogo obchodzi jakiś streaming?

Trochę przestarzałe te rankingi... A gdzie sprzedaż na serwisach streamingowych? Wersja online była dostępna wcześniej niż nośniki fizyczne.

Nie ma na razie osobnej statystyki. 4K wliczane jest jako blu-ray.

Jeszcze - ile TLJ sprzedano na 4K?

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Ostatni Jedi"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.