Wojny Klonów

„The Clone Wars” było zbyt brutalne dla Disneya

Różne

Od lipca wiemy, że w przyszłym roku na platformie streamingowej Disneya czekają nas nowe odcinki serialu „The Clone Wars”. Na razie większych newsów nie ma, ale tu trudno się dziwić, gdyż do premiery zostało jeszcze sporo czasu. Do tej pory wypowiadali się głównie aktorzy, którzy mówili jak dobrze jest wrócić do „rodziny”. Najciekawsze informacje na pewno pochodzą od Toma Kane'a, który poinformował, że nagrał pięć odcinków. Nie musi to koniecznie oznaczać, że powróci w roli Yody, bo pamiętajmy, że tak naprawdę występował w każdym epizodzie jako narrator.

Pewną ciekawą sprawę poruszył natomiast Daniel Logan w rozmowie z Comicbook. Filmowy i serialowy Boba Fett stwierdził, że TCW zostało anulowane w 2013 roku, bo było dla Disneya „zbyt brutalne”. Aktor zdradził też, że nagrał jeszcze siedem odcinków, w których Fett robił „naprawdę fajne rzeczy” i stawał się prawdziwym łowcą nagród. Daniel nie ma pojęcia, czy znajdą się one w sezonie „The Clone Wars Revival”.

Na razie mamy jedną scenę z aktu o Bobie i Cadzie, ale kto wie, o co dokładnie chodziło aktorowi, gdy mówił o okrutnych momentach.



Słowa Logana tylko potwierdzają to, o czym nieoficjalnie mówi się od dawna. Po skasowaniu TCW Lucasfilm wydał oświadczenie, w którym stwierdzono, że animacje „podążą w nowym kierunku” i faktycznie wówczas też ogłoszono powstanie „Rebeliantów”, w których poziom przemocy znacznie spadł. Zresztą swego czasu TCW mocno obrywało zwłaszcza od rodziców dzieci oglądających serial. Były zarzuty o używanie niewłaściwego języka (na przykład parę razy „What the hell”), pokazywanie tortur czy rzekomo nagich kobiet (chodzi o chodzące w bardzo dopasowanym body Twi'lekanki). Po pewnym czasie Cartoon Network samo zaczęło wprowadzać cenzurę, jak choćby w słynnej scenie pocałunku Asajj Ventress i komandora Colta czy dekapitacji Pre Vizsli i członków Czarnego Słońca. W końcu nawet wiceprezydent Netfliksa, Sean Carey, po zdobyciu praw do emisji stwierdził, że seria zrobiła się zbyt mroczna nawet jak na CN.

Pozostaje zatem pytanie czy nowe odcinki serialu zostaną w jakikolwiek sposób okrojone z przemocy, czy jednak brutalne sceny nie zostaną wycięte. Na logikę wydaje się, że raczej ta druga opcja. Po pierwsze i najważniejsze, serial nie będzie leciał na Disney Channel czy XD, a kanały te mają swoje wytyczne odnośnie pokazywanego materiału. Platforma streamingowa na pewno da większą swobodę. Po drugie, firma na pewno zdaje sobie sprawę, że głównym targetem serii nie będą nowi fani - dla nich bowiem cztery lata temu przewidziano „Rebeliantów”, a teraz „Ruch Oporu” - tylko ci, którzy na niej wyrośli, czyli dzisiejsi 16-20-latkowie. A ci raczej woleliby zobaczyć coś mroczniejszego. Ale na oficjalne wieści pewnie poczekamy jeszcze z kilka miesięcy.

Zapraszamy do dyskusji na forum.



Tagi: Cartoon Network (166) Daniel Logan (43) Netflix (36) The Clone Wars (1247) Tom Kane (27)

Komentarze (20)

Disney jest zbyt brutalny dla mnie.

Droga redakcjo, czyżbyście nie znali polskich określeń? Czemu na siłę wciskacie angielskie wtręty typu "target"?

To jest wojna! A nie radosna ferajna jeżdząca na kółkach i ma być krwawo i brutalnie, a nie miło i przyjemnie.


A taki komentarz dla disneya czy ja po przeczytaniu wypowiedzi Logana mam czuć się winna, bo po przeczytaniu odniosłam wrażenie, ze chciał raczej powiedzieć to: "Tak to przez was fanów SW musimy znowu robić TCW" ?:P
A i jeszce jedno taki tam niebrutalny disney:

https://www.youtube.com/watch?v=9FQPrhEFxmw


głównie chodzi o te ostatni e numery na liście.:P



Boba Fett! Tego mi brakowało w TCW. Rozwinięcia jego wątku. Ta robocza animacja daje poczuć to, co nas ominęło a czego pewnie już nie zobaczymy.

Więcej mięsa i genitaliów!

No właśnie. To, co jak Pryce torturowała Herę, to powinni cenzurę dać. Normalnie przez tydzień nie mogłem zasnąć! Rebels to tak wysoki poziom brutalności, że hej! Jakieś dyrdymały dla dzieci w stylu Bane zmuszający Ropala do otwarcia holokronu albo Maul dobijający Vizslę nie dorastają do pięt tak poważnej produkcji.

W Rebeliantach poziom brutalności nie spadł, kto nie wierzy ten niech obejrzy pierwszy odcinek. Co oni tam robią ze szturmowcami. XD

Sceny tortur w TCW były zbyt brutalne, dlatego w jednym z ostatnich odcinków Rebelsów Hera... #ohwait

@Bart
Oh yeah, przemoc w ROTJ jest tak DOSŁOWNIE pokazana, normalnie krew się z tych szturmowców leje jak u Tarantino.
Choć fakt, że przy Hobbicie 1 kręciłem nosem, że to odejście od standardów "dla dzieci".

Czas na więcej miłości i mniej zabijania w Gwiezdnych Wojnach. Czekam na Star Wars Queer Porno. Ale zamiast ludzi muppety, tylko różnokolorowe i mówiące różnymi językami.

widziałem wszystko co oferuje SW na taśmie filmowej, do niektórych rzeczy po prostu ciężko się przyznać :P

Hmm ciekawe jakie będą te nowe odcinki. W końcu Di$n€¥ to nie adlut swim...

"I have a bad feeling about this..."

To ja sobie facecje y krotochwile stroiłem, gdy spod Kapelusza wydobywał się "Mmmhrrrrrok...", a tu taka siupryza. ~XD

Bart, co do Twojego pierwszego komentarza: <3

Co do drugiego komentarza: Widziałeś TLJ? Serio pytam...

To TLJ był fajny? Lubię to Forum :)

"dzisiejsi 16-20-latkowie. A ci raczej woleliby zobaczyć coś mroczniejszego" Wiek młoku ;) The Last Jedi i Reisstance otworzyły mi oczy. Żeby coś było FAJNE nie musi być młoczne.

TCW za mroczne. xD Może jeszcze mroczniejsze, niż TESB, co?

Nie wierzę w to co właśnie przeczytałem - po pierwsze kogoś tam w ogóle obchodzą jakieś głosy krytyki, a jeśli już to są to jakieś bredzenia o... wysokim poziomie przemocy? Pomijając już fakt, że jest WOJNA/Y w ogóle, nawet jeśli klonów, czyli właściwie może żywych robotów, ale jaka tam straszna przemoc była? I jaką to miało moc żeby zmieniać serialowe animacje w rodzinne, różowe popłuczyny?

Bardzo chciałbym poznać takiego protestującego rodzica i zapytać a jaką cenzurę wprowadza w innych produktach, którymi operuje jego dzieciak na telefonie, komputerze czy konsoli? I jak się ma to do tego, że kategorie wiekowe ustalają chyba właśnie rodzice z MPAA? TCW ma PG o ile kojarzę, a taki Powrót Jedi też. Film, w którym mamy Leię ubraną jak ubraną, w towarzystwie lubieżnie oblizującego się robala, film w którym morduje się na różnorakie sposoby, począwszy od zwykłych blasterów i ciosów mieczem, po wpadanie do jamy robala na pustyni, aż po miśki (a zatem bliższe ciepłemu pluszakowi) miażdżące czaszki szturmowców kamiennymi toporami, młotami i co tam jeszcze zabójczego wyprodukowały Ewoki.

Świat się poj* mocno ostatnio, ale straszne jest to, że cierpią na tym normalni ludzi, chcący obejrzeć normalne produkcje :/

Wrrrr... Czy oni nie widzą, że to ma "wojnę" w tytule"? Że wojna sama w sobie, z natury, to nie jest rzecz miła, fajna i przyjemna, tylko brudna i brutalna. To właśnie było siłą TCW, że pokazywał wojnę taką jaka jest (gdzie nawet nasza mała bohaterka musiała zabijać już od drugiego sezonu) i świat jaki jest - te dolne poziomy Coru z tymi tancerkami i plakatami na ścianach czy podobne klimaty u piratów.

Bo, khem, pozwalać dziecku oglądać film o wojnie i mieć pretensje że jest brutalny?

Pozostaje mieć nadzieję, że jak to wydadzą na BD (bo że 4K to nawet nie sądzę) to dostaniemy odcinki w pełnej wersji.

"(...) firma na pewno zdaje sobie sprawę, że głównym targetem serii nie będą nowi fani (...)".

Drogą komentarza chcę to potwierdzić. Mam 7-9-latków w szkole, większość fanów SW kojarzyła "Rebelsów", ale TCW uwaga, uwaga, jeden.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Wojny Klonów"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.