Kolekcjonerstwo

Gdzie jest Rose?

Od wczoraj można zaopatrywać się już w pierwsze gadżety ze „Skywalker. Odrodzenie” i jak się okazuje, nie ma prawie żadnych produktów związanych z Rose. Fanom udało się znaleźć koszulkę, obrazek w książeczce dla dzieci i figurkę Funko POP. Zorganizowali oni na Twitterze akcję #WheresRose, która rozpoczęła pospolite ruszenie w celu odkrycia, dlaczego postać prawie nigdzie się teraz nie pojawia. Porównano różne oficjalne grafiki z tymi, które trafiły na karty, i okazuje się, że Rose po prostu wycięto. To samo dotyczy ubrań zaprezentowanych na pokazie w zeszłym tygodniu. Bohaterka się na nich znajdowała, jednak do sklepu trafiły już wersje bez niej.







Na razie nikt nie skomentował oficjalnie tej sytuacji. Niektórym akcja przypomniała o wydarzeniach sprzed czterech lat, kiedy fani nie mogli pogodzić się z faktem, że w Monopoly bazującym na „Przebudzeniu Mocy” zabrakło głównej bohaterki filmu - Rey. Wtedy na Twitterze również popularny był hasztag #WheresRey.



Tagi: fani (108) Plotki (1074) Twitter (65)

Komentarze (76)

@mesmerized
Zupełnie poważnie to pytania które stawiałeś jako zarzuty względem TFA, zostały wcześniej rozbrojone porównaniem do ANH - więc jeżeli masz zamiar wytykać TFA że "czegoś nie wyjaśnia", to zastanów się czego się dowiadujemy z ANH choćby na temat Imperium, jego genezy etc...

@bartoszcze
Tak zupełnie serio... Przedstawiłem pewne argumenty w moim poprzednich wypowiedziach. Nie wiem czy się nad nimi pochyliłeś, czy uznałeś, że nie warto ich czytać.

@mesmerized
Daj znać jak znajdziesz kiedyś argumenty, a nie "jeden facet na filmiku..." :)

@bartoszcze
Ale dobrze, niech Ci będzie. Koniec tematu, bo argumentów mi brak (do dyskusji z kimś, kto żadnych nie zaprezentował). Nie roń łez już. Plecak na ramiona i tuptaj do szkoły.

@bartoszcze
Zabawny jestes nawet ;) Jeszcze nigdy nie widzialem jakiegokolwiek argumentu z Twojej strony. Ani razu. Pod zadnym postem. Jakimkolwiek. Pewne rzeczy trzeba nazywac po imieniu, bystrzaku.

@mesmerized
To naprawdę musi być dla Ciebie strasznie dotkliwe, że człowiek z tak niskim IQ jak ja musi Ci tłumaczyć takie podstawy. Nie martw się, jesteś w stanie te podstawy w końcu zrozumieć.

I nie zamierzam zgadywać, za którym razem powołujesz się jako Autorytet na randoma z internetu, którego podobno ktoś ogląda, a kiedy ssiesz z palucha opowieści Jak Powinien Wyglądać Jedynie Słuszny Sequel i zastępujesz jakiekolwiek argumenty wycieczkami personalnymi.

@bartoszcze
Poprawka. Ów człowiek mówi tylko o FO.

@bartoszcze
Sądziłem, że ludzie oglądający Gwiezdne Wojny mają całkiem wysokie IQ. Udowadniasz, że jest inaczej.

Nie wiem nawet o kim mówisz. O jakichś "idolach" piszesz czyżby to Twój ulubiony program?) Jeśli mówisz o kanale Youtube, to tak się składa, że ów człowiek nie mówi nic o tym, o czym ja mówiłem. No ale pewnie skoro j. polski u Ciebie kuleje, to i z angielskim nie najlepiej. Pewnie nie zrozumiałeś.

Na przyszłość naucz się argumentacji. Większość Twoich postów nie ma za wiele sensu.

@mesmerized
Nie płacz, kiedy Ci wytłumaczyłem że jesteś naiwny i piszesz bez ładu i składu. Wróć do swojego idola i zapytaj go skąd wymyślił te bzdety o tym co ma być w sequelach (hint: Potop jest sequelem Ogniem i mieczem, a Pan Wołodyjowski Potopu i, nolens volens, Ogniem i mieczem).

PS To że napiszesz dużo, nie oznacza że to co napiszesz będzie miało jakikolwiek sens. I nie miało.

@bartoszcze
Cóż to za bełkot? Brak sensu w Twojej wypowiedzi. Brak jakiegokolwiek odniesienia czy argumentacji. Kończ waść, wstydu oszczędź. Najpierw naucz się czytać (i pisać) ze zrozumieniem. Później naucz się argumentacji.

@mesmerized
"SEQUEL to KONTYNUACJA. Ma za zadanie pociągnąć w logiczny i SPÓJNY sposób wydarzenia z poprzednich filmów"

Jeżeli dałeś to sobie wmówić jakiemuś Maksowi Kolonko, to co my fani SW możemy Ci na to powiedzieć? Pożałować Cię możemy że wierzysz jakiemuś randomowi bez pojęcia o SW czy w ogóle o filmie xD

@Finster Vater

No brawo, właśnie porównałeś Huxa do pierwszoplanowej, wręcz ikonicznej postaci całej sagi. Obi to filar Star Wars, postać kultowa. W TFA odpowiednikiem Obiego jest Han, inna ikona. Ale jeżeli przyrównujesz Obiego do Huxa, to kupuję w ciemno, nawet z uwagą, że faktycznie Hux w TLJ jest faktycznie jest ciut mniej ważny niż Obi w ANH. No doubt. Ale – tyś powiedział[/i]

Popełniasz błąd logiczny. W ANH, Obi-Wan Kenobi był postacią 2go planową. Ty rozciągnąłeś jego postać na całą trylogię, a ja mówiłem o jego roli w ANH. Argumentując, że to postać ikoniczna i kultowa wyszedłeś poza ramy porównania, które miało miejsce i oceniłeś całość z perspektywy czasu jaki minął od zakończenia OT. Obi-Wan NIE BYŁ postacią kultową czy ikoniczną, gdy ANH zeszło z ekranów. Był drugoplanową postacią graną przez wybitnego aktora.

Hux jest postacią drugoplanową i mimo że grany jest przez aktora z dorobkiem, to ani na kilometr nie zbliża się do np. Obi-Wana. Dlaczego? Bo jest postacią płytką i jednowymiarową. Nawet scena w której wydziera się niczym Hitler wywołuje raczej politowanie aniżeli strach.

A jeśli upierasz się, że nie można porównywać Obi-Wana do Huxa, to jest mnóstwo innych, nawet trzecioplanowych postaci, które były dużo ciekasze. Nawet taki Bossk, czy IG88, ba Boba Fett to postaci, które wywołują ciekawość. Człowiekowi aż się chce sięgnąć po ich historię. To właśnie była siła SW. Postacie. W Sequelach jedyna postać, która wywoływała ciekawość i chęć zgłębienia jego historii, to Snoke.

@AJ73
First Order powstało przecież z resztek dawnego Imperium po Jakku, więc tego, to nie tak, że nie ma historii. Nie wiem czy wiesz, ale u podstaw pomysłu na FO było to, co znamy z prawdziwej historii. Abrams wielokrotnie w wywiadach mówił, że FO w filmie to niejako to, co stało się z resztkami Trzeciej Rzeszy po WW2.[i]

No to chyba czytamy zupełnie inne narracje historii. Resztki III Rzeszy po jej upadku jako podstawa FO? Nie wiedziałem, że "resztki" jakiegokolwiek reżimu po jego upadku są zdolne do bycia potężniejszymi niż w dniach chwały. Baza Starkiller, okręty większe niż Executor... ładne mi resztki. Bzdura a nie resztki.

W jaki sposób zdołali zbudować swoją potęgę? Kto za tym stał? Kto ich wspierał? Czy admiralicja Imperium była trzonem FO? Czy to Snoke zbudował ich potęgę? Jak?

Uwielbiam takie bzdury. Mieliśmy do czynienia z upadkiem Imperium Galaktycznego w Powrocie Jedi. JEDYNE co miało sens to pokazać postać taką jak Thrawn, który próbuje zgromadzić lojalistów i odbudować siłę Imperium. Dostaliśmy jakiś tam First Order, którey ni stąd ni zowąd jest 10 razy potęzniejszy od Imperium, a jego przeciwnicy, czyli Rebelianci, to nadal garstka idealistów, dla których wsparcie jest mniejsze niż za czasów OT. Śmierdzi nieudolną kopią.

---
MAMY DO CZYNIENIA Z TRYLOGIĄ SEQUELLI. SEQUEL to KONTYNUACJA. Ma za zadanie pociągnąć w logiczny i SPÓJNY sposób wydarzenia z poprzednich filmów/książek. Dostaliśmy REBOOT, nie sequele. Jak ktoś tego nie kuma, to sorry, ale trochę mu IQ brakuje (nie piję do Ciebie AJ73)

@bartoszcze
Ten "random z Internetu" jak go nazwałes ma kilka milionów widowni. Randomem mozesz nazwać siebie, a to, że nie masz argumentów i musisz dezawuować dokonania innych... świadczy o małości.

Ale fajne dyrdymały wypisywaliście. ~XD

A Rose jest Clawditem i zmieniła się w Klauda (czy jak mu tam).

Uuuu, widzę mister bartosz wyjeżdża z ciężkim kalibrem, rozprawka na 2 strony, argumenty nie do odrzucenia... hmm Impressive, most impressive XD

Mamy nawet złamanie regulaminu nazywając userów "frajerami". Starzejesz się.

@Finster
Zdaje się że jacyś frajerzy dali się złapać na podpuchę że w ANH "jest Imperator" xD

Raczej nie będą w stanie ogarnąć, co właściwie zostało w ANH opowiedziane na temat Imperium, i że w TFA w gruncie rzeczy więcej dowiadujemy się o First Order. Albo ogarniają, tylko nie przyjmują tego faktu do wiadomości jako sprzecznego z ich religią :)

W crawlu nie ma nic o nim, jak wygląda, więc to tylko niespełnione fantazje XD

Opowieść Kenobiego jest w większej mierze całkowitą prawdą i relacją z wydarzeń, z wykorzystaniem filozoficznego punktu widzenia. Jedyną rzeczą, która mijała się z prawdą był miecz, który rzekomo chciał podarować Luke`owi ojciec.

Owszem, czego możemy się domyślić już z crawla, i raczej myślimy że jest to pan w garniturze jak w Kosmicznych Jajach, a nie władający mocą staruch (bo kto słyszał o jakiś tam Sithach w tych czasach).

Już nie mówiąc że cała opowieść Kenobiego to jedno wielkie kłamstwo... ;)

I nie, nie atakuję teraz ANH, tylko mówię, żeby mieć właściwe proporcje.

Nie o wiedzy o Imperium, a o Imperatorze, czyli wiemy, że za czasu ANH już sobie istnieje i zarządza. A resztę już całkiem zgrabnie rozpisał Smoczek.

Jeszcze raz, powoli i dużymi literami (myślałem, że to jest jasne, ale widać niektórym trzeba łopatologicznie) - te trzy zdania są tak istotne dla "wiedzy" o imperium w ANH, że spokojnie można je pominąć/zapomnieć że padły i NIC się z filmu nie straci.

Wszystko czego potrzebujemy wiedzieć o Imperium w filmach zawarte jest w OT + prequelach. Tzw foreshadowing o którym wspomniał mesmerized jest zawarty w zupełności, czyli nie ma się czego czepiać. Jak ktoś oglądał ANH ostatni raz 40 lat temu... to już jego problem że nie jest w temacie :D

"I w sumie się cieszę - jeżeli to jest jedyny kontrargument, to znaczy, że praktycznie nie ma żadnych kontrargumentów."
No cóż, fakty mówią same za siebie. Poruszyłem na razie ten 1 wątek. Jak mi się zachce, może poruszę inne, ale nie ze mną była toczona dyskusja.

"Też mam takie wrażenie, że porównują wiedzę o Imperią czerpaną ze 101 książek, komiksów i całego EU z WYŁĄCZNIE dwoma filmami ST, odmawiając tutaj prawa do istnienia pozafilmowego świata."
--> patrz komentarz wyżej

Na dokładkę zestaw linijek, w których wspomnianych jest Imperator w ANH
Tak, dokładnie – wszystkich trzech, Mea Maxim Culpa - będą prawie 40 lat temu w kinie na ANH na te trzy linijki, tak wiele przecież wnoszące do rozbudowy opisu Imperium, nie zwróciłem uwagi i tak mi zostało do tej pory. Widocznie było to tak istotne dla fabuły ;)

I w sumie się cieszę - jeżeli to jest jedyny kontrargument, to znaczy, że praktycznie nie ma żadnych kontrargumentów.

niektórzy jeszcze się nie zorientowali że mamy obecnie do czynienia z trylogią SEQUELI
Też mam takie wrażenie, że porównują wiedzę o Imperią czerpaną ze 101 książek, komiksów i całego EU z WYŁĄCZNIE dwoma filmami ST, odmawiając tutaj prawa do istnienia pozafilmowego świata.

Na dokładkę zestaw linijek, w których wspomnianych jest Imperator w ANH ;)
"I`ve just received word that the emperor has dissolved the council permanently."
"How will the emperor maintain control without the bureaucracy?"
"No star system will dare oppose the emperor now."

XD, niektórzy jeszcze się nie zorientowali że mamy obecnie do czynienia z trylogią SEQUELI (a nie wyrwanych filmów znikąd), a tzw "groza" postaci ma wynikać z ich osobowości, dynamiki, w przypadku przywódców - wzbudzania szacunku u podwładnych i lęku pośród wrogów, nie czysto formalnego zagrożenia, które nie dotyczy nawet bezpośrednio omawianej osoby.

Wycięli tę nędzną postać. To samo niech zrobią z Kylo, Finnem, Poe i Rey.

#WhoCaresAboutRose

Tak w ogóle to przypomniała mi się scenka z HISHE TLJ.

Poe - Oh, DANG! Finn and Rose just died!

Leia - Finn and who?

Kufnia Impuś jest wspomniany w naradzie na Gwieździe Śmierci. Rozwiązuje senat.

@Finster
YOU FORGOT THE TROOPER HITTING DOOR WITH HIS HEAD !!!1!

I jeden mały drobiazg na obronę zaoranego:
"The Imperial Senate will no longer be of any concern to us.
I have just received word that the emperor has dissolved the council permanently."
:)

O słaby trolling Finistera. Nie będę tu zbyt offtopował ale 2 zdania napiszę. Niejaki Oskar Rogowski tłumaczy uparcie na swoim kanale o co chodzi z FO. Co jakiś czas. Komiksomaniak taki. Nowa Nadzieja jest pierwszą a PM jest siódme. I tak: Imperium w NN jest ciekawe. Informacje pojawiają się w sposób przemyślany itp. itd. Na forum się wypowiem.

Po zapoznaniu się z (nie)mocą argumentów kolego Mesmerized, postanowiłem zrobić dwie rzeczy:
a) wypróbować moją odjechaną w kosmos klawiaturę za pierdyliard $zmalców
b) założyć białe rękawiczki ciesząc się niczym bombardier Lancastera na widok przybliżającego się Drezna (dla cenzury – może być zapora w Moehne)

First Order jest jednym z powodów klapy tej trylogii. Nie tylko nie ma historii,
Historia się skończyła i jej „ni ma i nie będzie” tako rzekł Fukuyama dobę parę lat temu z hakiem. Wszystko wskazuje że się pomylił, podobnie jak inny guru w swoim passusie o piniondzach. Otóż bowiem w „Gwiezdnych Wojnach”, zanim stały się Nową Nadzieją, historia też nie istniała. W pierwszej scenie nonenjmy w kolorowych szmatkach strzelały do nonejmów na biało. Ci w białych wygrali. Tyle z tego wiedział i zrozumiał widz. Jakaż to głęboka historia kryła się za bohaterskimi rebeliantami? Kogo reprezentowali imperialni szturmowcy. Ach, owszem, dostaliśmy „crawl” który trwał minutę, niech stracę, dwie - idealny czas na zbudowanie głębokiej, rozbudowanej opowieści ze wszystkimi detalami o początkach rebelii, powstaniu imperium, upadku zakonu Jedi, wykradzeniu planów Gwiazdy Śmierci… A nie, czekaj…
Może jednak to nie było tak? Może to po prostu było radosne „piu piu” w kosmosie? I jakiś astmatyczny robot, cały na czarno? Jaka była pieśń jego ludu? I jakaś księżniczka? Skąd księżniczka? Miałaż ci ona, owa księżniczka, historię? Księcia z bajki? Widzieliśmy, jak w pocie i znoju uczy się celnie strzelać, aby pierwszym strzałem powalić szturmowca?

ale nawet nie jest ciekawą kopią Imperium.
Nie jest, bo? Bo Imperium w „Gwiezdnych Wojnach” zwanych później „Epizodem IV” było tak jakoś szczególnie ciekawe? Tutaj prosiłbym o szczegółową analizę, dlaczego jedni „faceci w plastoidach” byli ciekawi, a drudzy już nie. Tak też tylko chciałbym zauważyć, że wśród tych pierwszych z 1977 nie znaleźliśmy kogoś takiego jak Finn. Lub choćby kogoś takiego jak TR-8R. No zupełnie nieciekawi, całkowicie. Pytanie tylko, którzy?

zupełnie nie ma w swoich szeregach postaci wywołujących dreszcz czy poczucie zagrożenia.
No zupełnie. Taki Hux, co rozwalił sobie układ Hosnian nie wzbudza zagrożenia. Podziwiam, niełatwo kolegę przestraszyć. W „Epizodzie IV” to dopiero były cieniasy, straszyły wysadzeniem zaledwie pojedynczej planety, nawet nie warto wspominać.

Nie mówiąc już o tym, że Hux niczego ciekawego nie przedstawia, nie ma niczego, co jakoś by przykuło uwagę.
No jak wyżej, „tylko” zdezintegrował układ Hosnian, „tylko” zniszczył całą flotę Nowej Republiki, „tylko” wymyślił urządzenia do śledzenia wrogiej floty w nadprzestrzeni i – last but not least – chciał jeszcze pięknie odsrzelić Reniusia jak ten leżał nieprzytomny – to tylko z filmów, nie posiłkując się książkami.

Ciekawa postać, to ma przykład Kenobi w ANH. 20 min na ekranie warte więcej niż 2h z Huxem.
No brawo, właśnie porównałeś Huxa do pierwszoplanowej, wręcz ikonicznej postaci całej sagi. Obi to filar Star Wars, postać kultowa. W TFA odpowiednikiem Obiego jest Han, inna ikona. Ale jeżeli przyrównujesz Obiego do Huxa, to kupuję w ciemno, nawet z uwagą, że faktycznie Hux w TLJ jest faktycznie jest ciut mniej ważny niż Obi w ANH. No doubt. Ale – tyś powiedział

co jest znamienne w trylogii sequeli, a mianowicie to, że postacie nie mają żadnego back-story
No dokładnie, jest nędznie, w porównaniu do przeogromnego backstory jakie miały postacie z ANH w momencie wejścia filmu na ekrany, prawda? Masz tutaj jakiś argument? Pisałeś o Imperatorze w ANH. O, zajmijmy się tym na chwilę

A tu już po prostu wstawiłeś niezłą bzdurę. Imperator był zapowiadany (foreshadowing mówi Ci coś?) i jego postać była budowana stopniowo.
Primo, poproszę o wskazanie, GDZIE był zapowiadany. Bo z tego, że było IMPERIUM – TY – wyciągnąłeś wniosek – że powinien być IMPERATOR. Wniosek logiczny, ale nie do końca słuszny. Przecież mogliśmy dostać np. Imperatorową. Że co, niemożliwe? A Imperatorowa Fel to co? Wiec, zgodnie z prawami logiki – nie pisz proszę, był zapowiadany, lecz – mogliśmy wnioskować. OK? Bo wychodzi, że to nie Nuka (nb., pisząc do kobiety wypadało by używać właściwej formy) wstawia tutaj bzdury.

Na domiar złego, Rey, w przeciwieństwie do Luke`a, była w stanie w epizodzie 7 (czyli pierwszym epizodzie sequeli) pokonać Kylo Rena
Rozbiór logiczny zdania. Luke nie był w ep. 7 w stanie pokonać Kylo Rena. Masz rację. Zważywszy, ile było Luka w ep. 7. Natomiast co do tego jak Rey pokonała Kylo – pokonała gościa z dziurą w brzuchu, postrzelonego z kuszy Wookich. Na dobrą sprawę powinien być martwy, a w najlepszym przypadku nie powinien móc chodzić. Masz to na filmie, wystarczy patrzeć uważnie.
Luke w Ep. IV w pierwszej misji bojowej na myśliwcu, bez żadnego szkolenia nie tylko przeżył atak na silnie broniony cel (aż się prosi przywołać realne statystyki) ale też trafił w cel niemożliwy praktycznie do trafienia, (nie posiłkujemy się tutaj – idąc Twoją logiką – komiksami i książkami – wyrzucamy Kanion Żebraczy). Rozwalił Gwiazdę Śmierci, mając Vadera na karku. Przy tym wyczyn Rey jest o taaaki malutki. Pokonać rannego trzymającego się resztami sił, co uciekł z OIOM-u, wielkie mi halo.

w przypadku Luke`a, Yoda miał rację - nie był gotowy na starcie z Vaderem.
No to tutaj już jest grubo naprawdę – Yoda w Ep. IV... To chyba inne filmy oglądamy. Jeżeli się odnosisz do Ep. V i TLJ – to ona (Rey) jednak tam nie miała za zadania walczyć z Renem. A podnoszenie kamyczków – jak popatrzysz na to co robił papa Lucas choćby w TCW, to tam dzieci przy badaniach podnosiły kamyczki, bez treningów.

Sukinsyny. Najśliczniejsza i najlepsza postać w TLJ.

Ja tylko przypomnę, że popularniejsza od Rey była akcja #WhereisHera i która naprawdę odniosła skutek.

Więcej Rose!

@Nuka-Cola

Budowanie postaci to też działanie iluzjonistyczne. Brakowało mi tego słowa. Tak jak iluzjonista tworzy złudzenie tak scenarzysta też tworzy iluzję. Nieważne ile trenował bo nie wiemy ile. To jest taki iluzjonistyczny trik który publika kupuje. I o to chodzi.
2. Palpatine jest wspominany w ANH, w Imperium pokazuje się jako hologram a w Powrocie pojawia się osobiście. I to jest rozwój postaci.

No i DJ "slicer" jeszcze, i rozbudowane nadto Cnto Bright ... gdyby Raian pokusił się o cztery godziny na ten film, to pewnie by się mu udało z tym drugim planem :P

@Rzodkiewka Poe w TFA nawet nie był pełnokrwistym bohaterem, a w TLJ wyrównano mu screentime z Kylo, który w TFA miał go więcej. Wszystkim drugoplanowym ubyło, bo Luke. Tylko to wtedy, jeśli chciało się budować Poe to nie trzeba było w ogóle dodawać Rose, bo już był wystarczający tłok - Rey, Luke, Finn, Kylo i Poe.

O, chciałam napisać to co Adakus :) Dużo ludzi na drugim planie i się gubią ^^ Rose jest fajna i liczę, że dostanie w filmie dobry wątek, choćby niewielki.
@Evening Star - Poe chyba nie było więcej w TLJ kosztem Kylo. Kylo było sporo, powiedziałabym, że zwiększono rolę Poe bardziej kosztem Finna.
I w sumie nie rozumiem narzekań, że Rey jest zbyt dobra we władaniu Mocą. No kurczę, przecież to jej pasuje :) Od głównej bohaterki przygodowej baśni dla najmłodszych można chyba oczekiwać, że będzie kimś niezwykłym :)

@mesmerized
Jak to FO nie ma historii ?, co Ty wypisujesz ?, LOL ... First Order powstało przecież z resztek dawnego Imperium po Jakku, więc tego, to nie tak, że nie ma historii. Nie wiem czy wiesz, ale u podstaw pomysłu na FO było to, co znamy z prawdziwej historii. Abrams wielokrotnie w wywiadach mówił, że FO w filmie to niejako to, co stało się z resztkami Trzeciej Rzeszy po WW2. A to, że nie miałeś tego łopatologicznie wyłożonego w filmie, cóż, wystarczy przecież wyjść poza filmowe ramy, sięgnąć do książek czy poszukać w necie, wszystko się wyjaśni, zapewniam.
A argument, że nie ma w swoich szeregach postaci wywołujących dreszcz czy poczucie zagrożenia jest z sufitu wzięty, serio. Po pierwsze, takie postacie wcale nie muszą być na pierwszym planie, po drugie miałeś Supreme Leadera, po trzecie FO jako organizacja była zagrożeniem dla galaktyki. Właściwie to zagrożeniem było to, w co była wyposażona, czyli Starkiller Base, niszczyciela światów z którego skorzystała - to mało by być przerażającym ?

No, chyba że za przerażające masz na myśli tylko postacie w kapturach rzucające piorunami, czy też w maskach, duszące co chwila swoje ofiary. Ale wiesz, mnie na przykład to nie przeraża :D

@Nuka
Będzie wrzucał filmiki w których Random Z Internetu się z nim zgodził :)

First Order jest jednym z powodów klapy tej trylogii. Nie tylko nie ma historii, ale nawet nie jest ciekawą kopią Imperium. I przede wszystkim... zupełnie nie ma w swoich szeregach postaci wywołujących dreszcz czy poczucie zagrożenia.

Ten gość tez dorzuca kilka solidnych argumentów: https://youtu.be/D3il2rcqIMA


@Nuke
Fakt. Właśnie przeczytałem Twojego poprzedniego posta. Sorry, ale Ty chyba naprawdę nie wiesz co to foreshadowing. Imperator jest obecny od ANH... no ale Ty chyba musisz postać zobaczyć na ekranie...

A co do treningu - szkoda gadać. Jej życie na Jakku... tiaaa... sama się nauczyła władać Mocą?

Hux. Bo widzisz, porządnie napisane postacie nie potrzebują 500 stronicowych książek, żeby wyjaśnić skąd się więziły, bo żaden widz nie będzie biegał i szukał książki o drugoplanowej postaci. Nie mówiąc już o tym, że Hux niczego ciekawego nie przedstawia, nie ma niczego, co jakoś by przykuło uwagę. Ciekawa postać, to ma przykład Kenobi w ANH. 20 min na ekranie warte więcej niż 2h z Huxem.

@mesmerized Odpuść se. Szkoda klawiatury na tę dyskusję.

@mesmerized - jedne figurki chodzą po 6$, bo natłukli ich nie wiadomo po co masowo, inne chodzą po 30, inne po jeszcze więcej. Żeby z tego wnioskować zmierzch marki, to no... nie bardzo. Też widzę że źle się dzieje, szczególnie w kierunku w którym idzie TROS, ale bez przesady.

"The light that burns twice as bright burns half as long" XD

https://www.youtube.com/watch?v=QFxr8CwdJ0k
W sumie spoko... mozna dostac figurki za grosze, bo nic nie schodzi! O figurce Ray: "Down here we have Ray who is as lifeless as Daisy Ridley..."


@Nuke
Napisze jutro. U mnie juz 12:43 w nocy. Pozdrowienia.

"W przypadku TLJ - fatalnie przyjęty... pozostał... fatalnie przyjęty. Widać różnicę?"

Widać, bo został bardzo dobrze przyjęty i nadal jest taki :)

Bo Rose to Plagueis. Nie mogą za dużo zdradzać więc jej nie ma.

@Evenig
Ja wiem, że to akcja fanów, użyłem za szybko tego skrótu z tą dwulicowością :P, ale faktem jest, że dziewuchę brzydko traktowano w internetach. Rian w TLJ zwyczajnie chciał rozwinąć postacie z drugiego planu, i stąd zachwiano równowagę, o czym wspomniał @ebelyell. A że źle to wyszło w sumie ... no źle wyszło. Słabe pomysły były, bo i drugoplanową postać da się fajnie wprowadzić, no ale trzeba mieć pomysła.

@mesmerized Hux ma na tyle historii, że byłam w stanie zbudować na niej własną. Serio, to nie moja wina, że książek nie czytałeś. Serio - znamy ojca Huxa, mamy nieznaną matkę (z takich matek to się potem Lyanny Stark robią!), mamy głęboko zakorzenione traumy, mamy kurde naprawdę fajne origin story. Mam nadzieję, że kiedyś dadzą jakąś kanoniczną...
.
.
.
Okej, może nie, bo mi moje headcanony zburzy.
Imperator pojawia się dopiero w TESB, a w ROTJ ginie WRZUCONY DO SZYBU jak ostatni leszcz.
Trening? Gdzie trening? Te kilka dni u Yody, gdzie żarł korzeniuszkę i skakał po lianach? Sorry, ale jak to ma być trening Mocy, to mamy kilka dni vs kilka LAT, w czasie których Rey musiała przeżyć na Jakku, pod marną opieką Unkara.

@Smok, jasne, ty masz na to wyłączność... <wywraca oczami>

@Kwarc
No, no... nie ma co... W przypadku TLJ - fatalnie przyjęty... pozostał... fatalnie przyjęty. Widać różnicę?

@Nuke-Cola

1) 502 strony fanfika o Huxie. Gratulacje, bez ani krzty sarkazmu. Jest to dobry przykład tego co jest znamienne w trylogii sequeli, a mianowicie to, że postacie nie mają żadnego back-story i wyskoczyły z kapelusza, albo jak kto woli... z czarnej... dziury. Zero kontekstu, zero historii. Nawet gdy mieli uproszczoną robotę w postaci zakończenia ROTJ, to nadal nie potrafili stworzyć spójnej historii łączącej OT z sequelami.

2) "Skąd tego Imperatora wzięli nagle?" A tu już po prostu wstawiłeś niezłą bzdurę. Imperator był zapowiadany (foreshadowing mówi Ci coś?) i jego postać była budowana stopniowo. Na tym polegał cały myk, żeby mieć postać, która pociąga za sznurki, a o której wiemy tylko tyle, żeby być... CIEKAWYM, kto to jest. Kawałek po kawałku, odsłonięto jego oblicze. Więc... sorry, ale kula w płot.

2) Luke akurat miał całkiem sporo treningu (a już zwłaszcza w porównaniu do Rey) więc niezbyt trafny argument. Nie mówiąc już o tym, że akurat Luke dostał po dupie. Wiesz co jest kompletnym idiotyzmem? To, że Rey odwala numer w stylu Kenobiego nie wiedziąc nic o Mocy. To jest gówniane tworzenie postaci. Więc nie ma porównania. Na domiar złego, Rey, w przeciwieństwie do Luke`a, była w stanie w epizodzie 7 (czyli pierwszym epizodzie sequeli) pokonać Kylo Rena. Kolejny przykład fatalnie rozpisanej drogi bohaterki. Nie wsponę już o szerszym kontekście - w przypadku Luke`a, Yoda miał rację - nie był gotowy na starcie z Vaderem. W przypadku Rey... w ogóle nie ma mowy o "character arc", bo właściwie od samemgo początku potrafiła zrobić to wszystko, co zajęło Luke`owi 3 filmy.

3) Ewoki vs Imperium? Pełna zgoda. Największy idiotyzm ROTJ moim zdaniem.

@Kwarc - ooo, zapisuję i będę używać w dyskusjach <3<3<3

@Nuka-Cola: A wiesz, że tak było? Kultowy TESB obecnie uważany przez wielu za najlepszy epizod, świeżo premierze nie był ciepło przyjęty:
https://i.imgur.com/AAdAEOt.jpg

Nuka nie rozumiesz zasad kreacji postaci po prostu.

Wywalenie Rose jest głupsze niż jej wprowadznie

Poe się spodobał aż za bardzo w TFA, więc zrobili mu większą rolę w TLJ kosztem choćby Kylo, który był gorzej przyjęty. Rose się nie spodobała w TLJ, więc ją wycinają. Ot, konsekwencja, plan, perspektywa. I właśnie na podstawie takich drobiazgów może być prawdą to, że dopasowują tros do reakcji widzów. Żałosne. Szkoda tylko, że Kelly w ogóle w TLJ wystąpiła, przez co się wylało na nią wiadro pomyj.

@AJ ta akcja jest tworzona przez autentycznych jej fanów, więc żadna dwulicowość.

Nuka na wojennej ścieżce ;) Fajnie się to czyta, ale nie popadajmy w przesadę, są ludzie którym nie przeszkadzał Luke jako Gary Stu, i którym nie przeszkadza Ray jak Mary Sue (bo to rola zarezerwowana nie tylko dla kobiet). A panna Rose mnie urzekła od początku TLJ i chciałbym jej choć trochę w TROS-ie.

Marvele generalnie mi nie podchodzą B) Filmem roku póki co jest dla mnie "Dora"

Mnie najbardziej interesują główni bohaterowie (w tej części zostali Kylo i Rey), więc drugoplanowi powinni mieć odpowiednio mniej czasu ekranowego. Wydaje mi się, że w TLJ te proporcje były trochę zachwiane na rzecz nudniejszych wątków.

Może po prostu Rose w dziewiątej części Sagi Skywalkerów podzieli los konstabla Zuvio z siódmej części Sagi Skywalkerów :)

Nie ma na nią miejsca po prostu, tak jak nie było na Jar Jara w ROTS.

@AJ73, dokładnie. Coraz częściej mam wrażenie, że internet to był błąd.
Serio, już widzę te wątki: "Luke nie miał treningu, jak może walczyć z Vaderem?!"*, "Skąd oni tego Imperatora wzięli nagle?! Kto to w ogóle jest?! Nic o nim nie wiemy!", "Że co?! RODZEŃSTWO? W poprzednim filmie się całowali! W ogóle nie mają spójnego pomysłu na te filmy!", "PLUSZOWE MIŚKI POKONAŁY ELITARNE ODDZIAŁY IMPERIUM. Jprdl, kończę z tym uniwersum, to jakaś kpina!", "LEL, wywalili go do dziury i umar, jaki żal xDD".

*a nie , przepraszam. Może. Bo to chłopak. A, jak wiadomo, tylko dziewczyny są Mary Sue. Facet, któremu się wszystko udaje, to po prostu główny protagonista.

@mesmerized Ojej, ale ty jesteś intelektualista, ojej. Tylko co ty tu robisz w takim razie? Nie powinieneś być gdzieś na jakimś Scorsese czy coś?
Podchodzą, jasne, że podchodzą. Za Kałużyńskim:
"Zaiste trzeba Boga w sercu nie mieć, mieć za to przewlekłą kataraktę na oczach, nie czuć, czym jest kino, by przekreślać te istne monumenty widowiskowe naszego stulecia. (...) I jakkolwiek starzec, bawię się na nich jak prosię." <3

@Nuke_Cola
Z ciekawosci... a Marvele Ci podchodza? Pytam powaznie.

@Nuke_Cola
To dobrze, ze kogos obchodza :) Tez wolalbym wsrod tych, ktorzy przymkneli oczy na bzdury sequeli, albo nie patrza glebiej na te filmy. Co do statystyk... smiem twierdzic, ze jest inaczej, ale to sa drobiazgi. Saga Skywalkerow to 6 filmow i tyle.

Rose...Who?

Najpierw zaszczuto dziewuchę w social mediach, a teraz nagle tęsknota ? ... o jezusieee, co za dwulicowość.
Kelly zniknęła z social intetrnetów, podobnie jak i Daisy, po tym całym syfie jaki się wciąż i wciąż na nie wylewa.
Być może zostało to jakoś uzgodnione między stronami, że jej nie będzie marketingowo, nie wiem, nie wnikam, ale wcale bym się nie zdziwił. Być może, a raczej na pewno, dzisiaj święty spokój i wewnętrzna równowaga jest ważniejsze, niż te wszystkie kariery i sławy. Stara gwardia SW miała wielkie szczęście, że grała w filmach, gdy całego tego on-line ustrojstwa nie było na świecie. Dzisiaj by ich zjedli.

Za dużo drugoplanowych postaci, a trza promować te z nowego filmu.

@mesmerised mnie. Mnie obchodzą. Hux na tyle, żeby wywalić 502 strony standardowego maszynopisu fanfika z jego backstory. Kylo podobnie. W ogóle - statystki są przeciwko tobie, marudo.

Kogo tak naprawdę obchodzi jakakolwiek postać z sequeli? Najciekawsza postać, czyli Snoke, została ubita. Reszta? Kogo obchodzi Maz Kanata? Kogo obchodzi Finn, ex-szturmowiec, którego gryzło sumienie przez pierwsze 5 minut filmu, a który z zacięciem mordował kolegów z oddziału przez resztę filmu. Kogo obchodzi Poe, który jest tak bezpłciowy, że to chyba najgorsza rola aktora, który go gra. Kylo? No niby coś tam z niego wychodzi... ale to taka namiastka antagonisty. Kogo obchodzi Hux? Nikogo. To raczej klaun, a nie generał. Kogo obchodzi Ray? No może kogoś tam obchodzi... chociaż to postać, która niczym nie zaskoczyła, gdyby nie liczyć zupełnie niewytłumaczalnych zdolności władania Mocą. Kogoś pominąłem?

Do samej aktorki nic nie mam, zagrała to co miała zagrać. Problem mam z ludźmi od scenariusza, którzy zrąbali tą postać robiąc z niej Jar Jara 2.0

Smutne. Oby nie wycięli jej z filmu :(

Może z filmu ją też wycięli? :D

A kogo to obchodzi, najgorzej napisana postać w TLJ

Mam głęboką nadzieję, że Rose będzie mniej niż Jar Jara w ROTS :)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Kolekcjonerstwo"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.