TWÓJ KOKPIT
0

Klasyczna Trylogia

„Powrót Jedi” jutro w Polsacie

2020-08-08 07:47:23



Polsatowe poranki z „Gwiezdnymi Wojnami” trwają. Już jutro, czyli w niedzielę 9 sierpnia 2020 o 9:40 na Polsacie zobaczymy szóstą część „Gwiezdnych Wojen”, czyli „Powrót Jedi”. Film będzie także wyświetlany w Polsat HD.



Budowa kolejnej Gwiazdy Śmierci powoli zbliża się do końca, a Imperium z każdą chwilą rośnie w siłę. Tymczasem Rebelianci przygotowują się do próby zniszczenia Gwiazdy Śmierci i ostatecznego ataku na Dartha Vadera. Luke Skywalker (Mark Hamill), Leia (Carrie Fisher), Lando Calrissian (Billy Dee Williams) i Chewie (Peter Mayhew) udają się na pustynną Tatooine, aby uwolnić Hana Solo (Harrison Ford) z rąk Jabby Hutta. Losy całej Galaktyki zależą od krytycznej rozgrywki ojca z synem – Luke staje w końcu twarzą w twarz z Lordem Darthem Vaderem.

„Powrót Jedi” zakończył zarówno klasyczną trylogię jak i przez wiele lat był finałem filmowej sagi. Richard Marquand formalnie był reżyserem tego filmu, tym razem jednak George Lucas miał na ten obraz dużo większy wpływ i osobiście reżyserował część scen, zwłaszcza tych trudnych logistycznie. Scenariusz w dużej mierze jest dziełem Lawrence’a Kasdana. Występują: Mark Hamill, Carrie Fisher, Harrison Ford, Ian McDiarmid, Alec Guinness, Billy Dee Williams, Frank Oz, Anthony Daniels, Kenny Baker i Peter Mayhew, a także David Prowse i James Earl Jones jako Vader. Muzyka: John Williams, zdjęcia: Alan Hume. Produkcja: Howard G. Kazanjian, Wersja specjalna: Rick McCallum.

Za tydzień kolejny film, ale tym razem będzie to spin-off.
TAGI: Alan Hume (8) Alec Guinness (68) Billy Dee Williams (131) Carrie Fisher (366) David Prowse (70) Epizod VI: Powrót Jedi (491) Frank Oz (107) George Lucas (1086) Harrison Ford (488) Howard Kazanjian (9) Ian McDiarmid (128) James Earl Jones (92) John Williams (422) Kenny Baker (94) Lawrence Kasdan (163) Mark Hamill (383) Peter Mayhew (114) Polsat (59) Richard Marquand (20) Rick McCallum (205)

KOMENTARZE (110)

  • SW-Yogurt2020-08-12 12:50:06

    Zaciekawiło mnie jak Monique7 przewijała film w dzieciństwie. Ja próbowałem, może nie SW, ale i tak pan operator ganiał mnie po kinie. ~;)
    Oburzyło za to nazwanie Mistrzów Leśnymi dziadkami . Obi miał 57, Ani 41. Dziadki q...
    Reszta to dyrdymały. ~:P

  • DarthMati2020-08-10 17:42:43

    Dzieciaczek bartoszcze znowu się wydurnił.

  • disclaimer2020-08-10 15:29:11

    Przeskakiwali z miejsca na miejsce, jak Qui-Gon i Obi-Wan w pojedynku z Maulem, ale nie wydurniali się toczeniem walki podczas wspinaczki jak Will Turner z Jackiem Sparrowem. Srsly, mówimy o walce na śmierć i życie, o Wielkim Pojedynku, a nie o wesołej zabawie, też lubię scenę szermierczą na samochodach z IJ4, ale z daleka widać jak bardzo to jest for fun.

    Seriously, cała walka polega na tym, że ANAKIN CHCE ZABIĆ OBI-WANA, więc tak, będą się bić na śmierć i życie. Dopiero zabawą by było, gdyby nie tyle podczas tej wspinaczki ze sobą nie walczyli, ale asekurowali :D Bartrollo, pora odstawić psychotropy!

  • bartoszcze2020-08-10 08:39:02

    @Rodianin
    "Rey i Kylo też skakali po konstrukcjach na 2DS"

    Przeskakiwali z miejsca na miejsce, jak Qui-Gon i Obi-Wan w pojedynku z Maulem, ale nie wydurniali się toczeniem walki podczas wspinaczki jak Will Turner z Jackiem Sparrowem. Srsly, mówimy o walce na śmierć i życie, o Wielkim Pojedynku, a nie o wesołej zabawie, też lubię scenę szermierczą na samochodach z IJ4, ale z daleka widać jak bardzo to jest for fun.

  • Darth Rodianin2020-08-10 07:20:42

    disclaimer - właśnie, ponoć nawet planeta z VII gdzie była baza Ruchu Oporu miała wyglądać zupełnie inaczej, tak samo Jakku. Ale woleli nie tracić tylu pieniędzy i zrobić coś tańszego.

    bartoszcze - [/i]kiedy zaczynają skakać po konstrukcjach, to już bardziej mamy Piratów z Karaibów niż SW.[i] takie elementy też są potrzebne czasem w SW. Przecież Rey i Kylo też skakali po konstrukcjach na 2DS.

  • AJ732020-08-09 23:15:22

    No, to tego, plan zrealizowalim !. Po setce postów w temacie dwóch NAJLEPSZYCH epizodów EVER, więc tego, gratulacje wszystkim !:D
    I choć w wielu wątkach nie zgadzamy się, i napisaliśmy całą masę głupot:P, marnując przy tym drogocenny czas:P, to i tak było warto ! ;)
    Tylko życzyć, by przy każdym newsie obrodziło postami na poziomie, boo ...jakiegoś poziomu chyba się trzymaliśmy, right ? :D

  • disclaimer2020-08-09 22:45:42

    Myślałem, że śledzisz tutejsze newsy. Sequele cały czas korzystają z dobrodziejstwa danego im przez prequele, ale nie dają niczego nowego, nic dalej. Pomysł na nowe filmy nie sprowadzał się tylko do efektów, ale przede wszystkim do podobnych światów, podobnych historii, podobnych postaci. Cytat z książki Boba Igera "Przejażdżka życia. Czego nauczyłem się jako CEO The Walt Disney Company":

    Tuż przed światową premierą Kathy pokazała Przebudzenie Mocy George’owi, który nawet nie próbował ukryć rozczarowania. „To nic nowego”, powiedział. Kręcąc oryginalną trylogię, chciał w każdym filmie pokazywać nowe światy, nowe historie, nowe postacie i nowe zdobycze techniki. A tutaj, jak się wyraził, „brakowało wizualnego i technicznego skoku naprzód”. Nie mylił się, ale też nie brał pod uwagę presji, jaka towarzyszyła nam z powodu konieczności dostarczenia fanom dzieła, które byłoby niczym innym jak esencjonalnymi Gwiezdnymi wojnami. Umyślnie skonstruowaliśmy świat wyglądem i atmosferą nawiązujący do wcześniejszych części serii, nie chcąc odchodzić zbyt daleko od tego, co ludzie lubią i czego się spodziewają. Czyli George krytykował nas za to, co od początku chcieliśmy osiągnąć.[...]

    ale potem jak już wiemy to nie wystarczyło i wszystko zaczęło się sypać :P

  • AJ732020-08-09 21:57:51

    Nie, nie, nie. To nie ja powinienem tłumaczyć dlaczego prikłele wyglądają tak a nie inaczej. Pytanie powinno brzmieć, dlaczego twórcy kolejnych filmów, nie poszli śladem rewolucji prikłelowej, tylko wybrali bardziej stonowane i naturalniejsze w odbiorze warianty cgi.
    Bo tak na zdrowy rozum, skoro miało to być tak zbawienne dla kolejnych filmów, (które prędzej czy później i tak by powstały), to dlaczego nie wybrano takiego czarowania obrazem, tylko zdecydowano na kierunek przeciwny wręcz ?
    Przecież, mając takie narzędzia, magicy od efektów powinni wyczarować całe multum kolorów, efektów, które czapką by nakryły to, co widzieliśmy w PT ... a jednak wybrali miejscami wręcz paździerz popelinę und dyktę - cytując klasyka :P

  • disclaimer2020-08-09 21:45:30

    Natomiast to włażenie na konstrukcje, a później skakanie po tej rzece lawy ... w jakim celu ?, no chyba tylko po to, by uzasadnić Obiwanowe high-ground.{...}
    - A no z organicznych względów. Jeśli uważnie oglądałeś ten pojedynek pamiętasz, że Anakin zapędził Obi-wana w kozi róg, w którym nie ma pola manewru by go ominąć i jedynym miejscem, w które można było uciec to konstrukcja obok. Dlaczego nie używali Mocy już tłumaczyłem. Bartrollo - co do pojedynku na DS2 mocy w walce tam też nieczęsto używa, nie mówiąc już o tych z OT :P

    Okej, mogę zrozumieć poduchę karierowicza Kenobiego, i zaślepienie Anakina, no ale żeby aż tak ? ...
    - Anakin chciał Obi-wana identycznie potraktować jak na samym początku walki, tylko tym razem zaskoczyć od tyłu, by samemu zyskać high-ground :)

  • disclaimer2020-08-09 21:29:36

    Ale doskonale wiadomo o różnicach w zastosowanych efektach, twoim problemem jest z kolei wytłumaczenie, dlaczego w prequelach jest to przekontrastowane wyłączywszy inne filmy z Sagi.
    Rewolucję zrobiły prequele, za pomocą techniki cyfrowej, nie przystoi jednak zapominać o ewolucji, jaką jest kontynuowanie stosowania prawdziwych lokacji oraz coraz pokaźniejszych miniatur, modeli... Sequele cyfrą ewoluują, co z drugiej strony niestety sprowadziło się do degradacji miniatur i modeli.
    Błędnym rozumowaniem jest dyskryminowanie nowych pomysłów tylko dlatego, że coś podobnego nie zostało ukazanego w OT, mimo że pierwotnie właśnie były takie plany (miasto imperialne w ROTJ), świat przedstawiony rozgrywa się w niepomiernie wielkiej galaktyce odległej od naszej (nie na działce u sąsiada), i generalnie akcja opowieści rozgrywa się w innych jej rejonach. Nie wspominając, że mówisz o prequelach niepasujących do filmów z Sagi, kiedy one same są filmami Sagi, żeby było jasne 1-6. Takimi swoistymi pomostami między nowo-starym w prequelach są choćby Tatooine(Tatooine), Geonosis(Tatooine), Naboo(Yavin 4), Kashyyyk(Endor), Coruscant-Kamino(Bespin). I to są te niespójne, niepasujące miejsca?

  • Darth Rodianin2020-08-09 21:18:07

    100! :D

  • Darth Rodianin2020-08-09 21:17:43

    1

  • Darth Rodianin2020-08-09 21:17:27

    2

  • Darth Rodianin2020-08-09 21:17:10

    3

  • Darth Rodianin2020-08-09 21:16:59

    4

  • AJ732020-08-09 21:00:59

    O to, to. Blokowanie w Mocy było pięknym ujęciem. Natomiast to włażenie na konstrukcje, a później skakanie po tej rzece lawy ... w jakim celu ?, no chyba tylko po to, by uzasadnić Obiwanowe high-ground.
    I to też było strasznie głupie. Zauważyć bowiem należy, że przez cały czas Anakin nie popełnia żadnego błędu, aż tu nagle taki wielbłąd, w postaci tego skoku z platformy.
    Przecież nawet małe dziecko by się zorientowało, że się nie uda, a tu mamy przecież dżedaja, w randze mistrza, jakby nie było, heh.

    Okej, mogę zrozumieć poduchę karierowicza Kenobiego, i zaślepienie Anakina, no ale żeby aż tak ? ...

  • Darth Ponda2020-08-09 20:42:40

    Czekamy na disclaimera i kolejną dyskusję na sto postów
    Most impressing, kontynuujcie.

  • Darth Ponda2020-08-09 20:41:58

    -[i]

  • bartoszcze2020-08-09 20:28:05

    @Rodianin
    Jest to młócka z której nic nie wynika, bo żaden ze znakomicie wyszkolonych nie ma pomysłu na pokonanie przeciwnika, jedyny chyba piękny moment tej walki to kiedy wzajemnie blokują swoje ataki Mocą. A kiedy zaczynają skakać po konstrukcjach, to już bardziej mamy Piratów z Karaibów niż SW.

  • AJ732020-08-09 20:12:53

    Setka mogłaby pęknąć, wręcz powinna. No ale nie mamy supportu :P

  • AJ732020-08-09 20:11:17

    Tak, mówimy o kontraście w filmie i w filmach. O różnicach zastosowanych efektów, i czy przekłada to się na odpowiednie wrażenie wizualne. Pozytywne jak w OT, i ogólnie mówiąc przekontrastowane - jak w PT :)
    Wszystkie filmy sagi - poza PT, ofc., są wizualnie podobne do siebie. Oczywiście, różnice w latach, i technika sprawiły, że efekty w nich zastosowane, ewoluowały. To naturalne, ale jest to wciąż ewolucja, a nie rewolucja na potrzebę trzech tylko filmów, jak było to w przypadku prikłeli.

    Faktycznie, Abrams zastosował kilka sztuczek z kamerą. Natomiast Jakku, to podobnie jak Tatooine z NH, zadupie. Ilum i jego Starkiller base, nie kontrastuje aż nadto z Hoth, a Ahch-To, z powodzeniem mogłoby znaleźć się w ROTJ. Tak samo i spin-offy - Jedha, czy choćby miejscówki z Hana Solo.
    Tego samego jednak nie mogę powiedzieć o miejscówkach z prikłeli, które zwyczajnie nie pasują do żadnego z filmów sagi, i są jakby odrębnym światem. A przecież to ta sama historia, i ten sam świat.
    Owszem, trzeba, wręcz należy pokazywać nowe miejsca, no ale niech to wszystko u licha ze sobą jest jakoś spójne w odbiorze.
    Ewolucja jak najbardziej, ale nie rewolucja, której o krok blisko do animacji :P

  • disclaimer2020-08-09 19:21:23

    *i z nowych lokacji i ze starych lokacji

  • disclaimer2020-08-09 19:17:09

    Już widzę jak chcesz dotrzeć do setki :D

    Mówiłeś o kontraście w filmie, nie pomiędzy filmami. Tak to i ja mogę argumentować "to mi się nie podoba w tym filmie bo w drugim jest inaczej". Z tym że ja nie uważam spin-offów ani sequeli do wizualnie podobnych do OT, zwłaszcza pod względem efektów i prowadzenia kamery, poza podobnymi lokacjami (zżynka). Natomiast prequele korzystają i z nowe lokacje i ze starych lokacje (więc nie mogę ich posądzić o zżynkę), oraz spójnego z OT dla Lucasa prowadzenia kamery, nie tak teledyskowego i niemal w tonie Uncut Gems braci Safdich jak w disneyowskich star łorsach. Różnią się OT zaawansowaniem technologicznym w stricte znaczeniu rewolucji cyfrowej, tak jak wszystkie trylogie względem siebie. Nie bez powodu mówi się, że filmy są jakoby odzwierciedleniem czasów, w których powstają. I choć na przykład przyznam, że pod kątem production value sequele są bardziej zaawansowane, to jego artystyczny użytek w tych filmach pozostawia wiele do życzenia, w przeciwieństwie do prequeli.

  • AJ732020-08-09 18:31:31

    Czyli nie dostrzegasz wizualnej odmienności prikłeli, od reszty filmów ?
    Toteż, nie zauważasz, że jedynie prikłele nie są spójne obrazem z wszystkimi filmami SW, wliczając w to sikłele, i spin-offy ?, gdyż uważasz, że "te te środki są inherentym elementem całej akcji". Czego ja akurat nie kupuję, bo gdyby tak było, to wszystkie kolejne filmy powinny być zrobione w ten sam deseń, a jakoś tego nie widać, prawda ?
    A, czekaj, można też nazwać, że wizualnie sikłele to paździerz, popelina und dykta, bowiem jak powyżej, nie dorównują efektami prikłelom, a jednak wizualnie działa to na ich korzyść, czego o PT powiedzieć tego samego nie mogę.

  • disclaimer2020-08-09 18:03:33

    Sure it was zrobiony ponad 20 lat później, ale wyglądał aktualnie, a mógł wyglądać jak ROTJ w twoim domyśle pod względem używania "podobnych sztuczek". Nie używał ich. Z drugiej strony gdyby twórcy się nie przykładali mógł wyglądać jeszcze gorzej, ty zaś teraz stosujesz argument, że jednak jest na wyższym poziomie, bo powstał lata później, nie że "złom, śmieci i jeszcze więcej złomu".

    Natomiast zasadnicza różnica pomiędzy OT a prequelami jest taka, że te drugie, dynamizm i użycie takich a nie innych środków, mają nadmiernie przekontrastowane w stosunku do tego, co widzimy na ekranie.Dynamizm sceny z ucieczki Falcona w TFA, czy przelot w szyku i niskim locie X-Wingów Damerona, są wizualnie o klasę lepiej pokazane, niż chociażby omawiany w innym wątku dynamiczny opening z ROTS`a. Rewolucja prikłelowych efektów, rewolucją. Ale trzeba z niej umiejętnie jeszcze korzystać.
    - Czy w takim razie jesteś w stanie wyjaśnić na jakiej zasadzie działa to przekontrastowanie, jeżeli najsampierw wiemy, że te środki są inherentym elementem całej akcji? Toteż co takiego widzimy na ekranie, co nie klei się z całą resztą pokazaną na ekranie i czym owa reszta jest?

  • AJ732020-08-09 17:04:19

    No jakoś ta oczywista nominacja, nie przełożyła się na te najważniejsze z nagród, ale tam ... nevermind. Co innego maliny :P

    Ale. Dystrykt był na wyższym poziomie jakościowym, ponieważ był ponad dwie dekady później zrobiony. Maj gad, ja mogę zrozumieć uparte pomijanie takich faktów, ale w ten sposób zakrzywić czasoprzestrzeni się nie da.

    Natomiast zasadnicza różnica pomiędzy OT a prequelami jest taka, że te drugie, dynamizm i użycie takich a nie innych środków, mają nadmiernie przekontrastowane w stosunku do tego, co widzimy na ekranie.
    Dynamizm sceny z ucieczki Falcona w TFA, czy przelot w szyku i niskim locie X-Wingów Damerona, są wizualnie o klasę lepiej pokazane, niż chociażby omawiany w innym wątku dynamiczny opening z ROTS`a.

    Rewolucja prikłelowych efektów, rewolucją. Ale trzeba z niej umiejętnie jeszcze korzystać.

  • disclaimer2020-08-09 16:43:59

    @Darth Rodianin
    Taka ciekawostka: pomimo oczywistej nominacji do statuetki za najlepsze efekty, taki Atak klonów był też jednym z głównych pretendentów do otrzymania nagrody za “Best Models and Miniatures” od Visual Effects Society. To samo w przypadku Zemsty Sithów.

  • Darth Rodianin2020-08-09 16:17:37

    Prequele mają efekty praktyczne rozsiane po całej rozpiętości filmów,

    Sporo osób o tym zapomina...

  • disclaimer2020-08-09 15:18:45

    "NIE"
    Nie pisałem o budżecie, tylko o technologii, jak ty nawiasem mówiąc. Teraz odwracasz kota ogonem, że chodzi o pieniądze na produkcję. A Dystrykt był na kilkanaście razy wyższym poziomie jakościowym od ROTJ (pomimo złomiastego settingu cechował się aktualnym wykonaniem), miał oryginalny pomysł, sprawnie opowiedzianą historię oraz dogodny marketing dosłownie podpisywany nazwiskiem Jacksona, chwytliwym taglinem, czy porównywaniem do klasyków gatunku.

    Prequele mają efekty praktyczne rozsiane po całej rozpiętości filmów, ale z tego co piszesz wynika, tobie przeszkadza setting. Nie musisz robić złomu z CGI, skoro prościej jest go podkraść ze złomowiska i zbudować slumsy. To zasadnicza różnica pomiędzy Dystryktem a prequelami. One mają wbudowane w DNA swojej historii i dynamizmu użycie takich a nie innych środków, które są niewykonalne metodami analogowymi.

  • AJ732020-08-09 15:01:02

    NIE.
    Napisałeś, że się nie opłaca robić takich filmów.
    No więc opłaca się jak widać, skoro przy budżecie w okolicach 30 baniek, film zarobił ponad 200, będąc w gruncie rzeczy, niszową produkcją.
    A Jackson potrafił umiejętnie korzystać z technologii tak, by nie zakłócała obrazu nadmierną sztucznością, i by nie narzuciła nadmiernymi efektami całości, na czym poległo chociażby DN2.

    O tym od początku właśnie mówię, i taki zarzut nadmiernej efektowności mam w stosunku do prikłeli. SW nie powinny być li tylko pokazem fajerwerków, tylko powinny dawać widzowi odczucie realności tego świata.
    Coś, co udało się właśnie w OT, spin-offach, częściowo w sikłelach. Coś, co udało się Jacksonowi w LOTRze, a na czym wyłożył się w Hobbitach.

    Nadmierne ekefciarstwo zostawmy Marvelom, SW niech będą wizualnie inne.

  • disclaimer2020-08-09 14:33:03

    also https://youtu.be/vh5_x2PnMMs

  • disclaimer2020-08-09 14:31:16

    @AJ73
    Mówisz o settingu filmu, tymczasem tamtejsi alieni są w CGI i nie tylko oni. Produkował Peter Jackson https://youtu.be/NL7j9G2Mnsg

  • AJ732020-08-09 14:25:06

    Garstki sentymentalnych geeków ? :D ... Hehe, nasze imię to LEGION ;)

  • AJ732020-08-09 14:23:32

    cyt. "Ale czego, zrobić technologią podobnego filmu do ROTJ? Jasne, że potrafiliby, tylko to się nie opłaca :)"

    ... hehe, na patrz, a film zrobiony na "wysypisku śmieci", i korzystający z wysypiska śmieci, by sklecić młotkiem statek obcych, nie mówiąc o samych obcych ?

    Podpowiem - Dystrykt 9 :) Czyli jednak może się opłacać ? :P

  • disclaimer2020-08-09 14:11:58

    I nikt nie będzie ryzykował jakością filmu dla zadowolenia garstki sentymentalnych geeków.

  • disclaimer2020-08-09 14:10:17

    Hihi, to przypominam, że nie dostał Oskara za najlepsze efekty specjalne.

    Co do DN2, hmm może dlatego, że jest to KOLEJNY zbędny sequel bez pomysłu na siebie, filmy katastroficzne się ludziom przejadły, a scenariusz był po prostu prze**ujowy, włącznie z beznadziejnymi nowy bohaterami?

    - Bo TERAZ niewielu by potrafiło ?
    - Ale czego, zrobić technologią podobnego filmu do ROTJ? Jasne, że potrafiliby, tylko to się nie opłaca :)

  • AJ732020-08-09 14:01:42

    Dopiszę, że niewielu by potrafiło zrobić TERAZ taki film, mając i używając podobnych sztuczek, co wtedy.

  • AJ732020-08-09 13:57:33

    Hehe, dziwne, bo wszędzie piszą, że DWA Oskary, i nikt nie umniejsza :P. Oskar to Oskar. Kropka ;)
    Widzę, że znów pomijasz czasy powstawania tych filmów, podobnie jak usilnie nie chcesz docenić efektów OT.
    Co do DN2, to znów powtórzę, jakim to cudem, pomimo wpakowania w każdy możliwy kadr petryliardów cgi, sikłel ten jest o wiele gorszy w obiorze od swojego poprzednika, i zwyczajnie nuży ? ... Efekt wielkiego BUM na ekranie może zadziałać raz, ale powtarzany przez cały film, sprawia, że działa to na jego niekorzyść. I tak też było w przypadku DN2. Oceny filmu nie kłamią :)

    Co do jarania mózgów, to już pisałem wcześniej :

    cytując "no nie dostałem odpowiedzi dlaczego te efekty jarają mózgi TERAZ ..."

    - Bo TERAZ niewielu by potrafiło ?



  • disclaimer2020-08-09 13:32:57

    @AJ73
    Wymieniłem filmy z okresu czasowego bliskiego Rogue One, a tu nawijka o nagrodach pocieszenia i, w gruncie rzeczy, jednym(!) Oskarze za najlepszy dźwięk. Tu dopowiem, że efekty z Dnia Niepodległości są jeszcze z ery przed-prequelowej i przed-matrixowej i VFX, zwłaszcza te ukazywane za dnia, prezentują się bardzo słabo w porównaniu do swojego następcy i nie kleją się z terenem, symulacje wybuchów na statu niewiele mają wspólnego z naturalnością. https://youtu.be/FfZi1H1_K30 https://youtu.be/Rg7C6DhQAcw Tak więc powtórnie czekam na argument, że "ale wtedy jarały mózgi!" :D

    @Darth Rodianin
    Obi-wan używało Formy 1, powszechnie uważaną za przestarzałą.

  • Darth Rodianin2020-08-09 13:06:52

    Dooku przechytrzył Obi-wana, miał lepsze umiejętności w szermierce.
    Ja tu nie widzę bezsensownego wymachiwania mieczami, może poza w 0:45:
    https://youtu.be/2_PxZdff71g

    Równie dobrze można w niemal każdej walce wyłapać takie bezsensowne machanie mieczem. Albo może to z naszego punktu widzenia jest trochę bezsensowne, ale z punktu widzenia postaci już nie (?)

  • AJ732020-08-09 13:04:38

    @rebelyell
    Żaden film z podobnego okresu co ROTJ, nie miał lepszej space bitwy. Analogicznie, żaden film okresu TESB, nie był lepszy od tych kartonów z Hoth, czy pacynki z błotka na Dagobah. Zasłużenie więc TESB otrzymał w swoim czasie DWA OSKARY , i nie ma tu żadnego znaczenia, że konkurencji nie było, gdyż być nie mogło. Taka to była przepaść :)

    Kolega Disclaimer sprytnie tu wymienia hurtem porównywalne filmy, nie dodając przy tym, iż są z zupełnie innego okresu czasowego, niż ROTJ, hihihi. ALE, skoro wymienia Independence Day: Resurgence, to jakim to a jakim cudem, film ten NIE przebił wizualnie swojego poprzednika, który to nakręcony dekadę wcześniej, miażdży wizualnie swój sikłel - litościwie pominę tu fabułę dwójeczki.
    Tak, tak, sikłel DN był doskonałym przykładem jak NIE powinno się robić filmu sf, korzystając z możliwości, jakie oferuje współczesna cyfra. Pierwsza część była świetna umiejętnie wykorzystanymi efektami i do dzisiaj wizualnie się broni, czego nie można powiedzieć o słabiutkiej kontynuacji.
    Jak już pisałem wcześniej, w temacie NAJLEPSZEGO epizodu EVER, jak największe zagęszczenie efektów w kadr obrazu, powoduje tylko jego przeładowanie, i bardzo szybko działa na jego niekorzyść. Umiejętność wykorzystania cgi w sposób, by obraz był efektowny wizualnie, ale i naturalny w obiorze, jest właśnie tym, co wyróżnia dobrze zrobione kino sf, od barwnej, ale nużącej po nastu minutach, efektownej papki.

  • bartoszcze2020-08-09 12:43:40

    @Rodianin
    Ale to było pytanie, dlaczego wobec tylu form walki "znakomicie wyszkoleni Jedi" ograniczali się do bezsensownego wymachiwania, skoro można było zupełnie inaczej ("rozczarowujesz mnie, mistrzu Kenobi").

  • Darth Rodianin2020-08-09 12:36:42

    A dlatego, że Dooku był mistrzem w szermierce, jednym z najlepszych w galaktyce. Posługiwał się drugą formą walki Makashi. Dodatkowo wspierał się mocą, stąd te salta itp. Nawet kiedyś Yako z Biblioteki Ossus to tłumaczył. On by pokonał Rey w pojedynku bardzo szybko. Z Maulem pewnie też by wygrał. Przecież był silny w mocy oraz bardzo dobrze wyszkolony z latami doświadczenia w walce. Palpatine potajemnie nauczył go pewnie innych skutecznych technik z ciemnej strony zarówno w walce na miecze jak i przy posługiwaniu się mocą. Nawet Yodzie cieżko było go pokonać.
    Trochę się dziwię skąd to pytanie od fana Star Wars.
    A wytłumaczenie outuniverse - Lucas chciał stworzyć ciekawą postać znającą się na szermierce.

  • rebelyell2020-08-09 12:27:00

    Walka Dooku w III była bardzo dobra, krótka a treściwa :P za to jego wyczyny z II w moim prywatnym rankingu pojedynków na latarki zajmuje zaszczytne ostatnie miejsce.

  • bartoszcze2020-08-09 12:06:30

    @Rodianin
    "dlatego pojedynek na Mustafar wyglądał tak, a nie inaczej"

    A dlaczego pojedynki z Dooku wyglądały tak bardzo inaczej, że tak dobrze wyszkoleni Jedi (zwłaszcza mistrz Kenobi) sobie nie radzili w walce?
    (oprócz oczywistej odpowiedzi pozafilmowej że Lee nie mógł aż tak fikać, wystarczy jedno salto CGI)

  • Darth Rodianin2020-08-09 11:03:15

    AJ73 - różnica, o której duża cześć osób zapomina dotyczy tego, że Anakin i Obi byli bardzo dobrze wyszkoleni od najmłodszych lat w specjalnych formach walki mieczem świetlnym. A Rey nie. Kylo bardziej niż Rey, ale jego styl walki opierał się na sile (jednak jako Ben Solo inaczej walczył z Rycerzami Ren, szybciej - może to kwestia miecza i nie tylko). I dlatego pojedynek na Mustafar wyglądał tak, a nie inaczej. Ma dobrą choreografię, pasującą do bohaterów. Walka na szczątkach 2DS też wyglada ok (oprócz tego, że czasem cięcia przeszkadzają), Rey nagle by nie mogła walczyć jak z prequeli, bo się tak nie nauczyła.

    Tu widać szczególnie jakieś podobieństwa:
    https://youtu.be/iCGpbotwRXw

    Abrams, mimo że prequeli nie lubi to i tak dał jakieś mini nawiązanie. Albo pewnie robił tak, żeby pojedynek jaki stworzył był lepszy niż ten z ROTS.
    Ciekawą różnicą jest to, że Rey jednak leczy Kylo na końcu a Obi-wan odchodzi. Lecz on nie umiał leczyć mocą oraz skreślił Anakina. Wiedział, że już go nie uratuje. I łatwiej uleczyć mocą przedziurkowaną osobę niż palącą się bez nóg.

  • AJ732020-08-09 10:09:37

    No, nie zgodzę się po raz eNty, gdyż ja widzę różnicę wizualną na korzyść cinematików.
    Tak samo, jak i pojedynek na szczątkach DS2 przemawia do mnie o wiele bardziej, niż akrobatyka z Mustafar. Tam zwyczajnie przedobrzono.

  • rebelyell2020-08-09 09:33:49

    A w ilu z nich była porównywalna bitwa kosmiczna?

  • disclaimer2020-08-09 00:12:40

    @rebelyell
    Zawczasu były, m.in Strażnicy Galaktyki 1&2, Valerian, Star Treki, Dzień Niepodległości: Odrodzenie, Jupiter Intronizacja, Gra Endera, Transformers 3

  • rebelyell2020-08-08 23:59:53

    @disclaimer: Że niby w kinie jest takie zatrzęsienie space oper pełnych bitew kosmicznych?

  • disclaimer2020-08-08 23:49:47

    Oczywiście, tak wizualnie cinematiki do TOR-a, jak i świetnie pokazany pojedynek na szczątkach DS2, w mojej opinii prezentują się hmmm, by użyć odpowiedniego słowa - mniej sztucznie, niż prikłele całościowo. Zwłaszcza te szczątki DS2 są majstersztykiem w ujęciach, jakich próżno szukać w prikłelach, niestety.
    - Ujęcia na DS2 wprost nawiązują do pojedynku na Mustafar https://nerdist.com/article/how-rey-and-kylos-fight-recalls-vaders-origins/

    Natomiast już reszta, czyli wizualia, klimat, story, jest utrzymane w najwyższych poziomach podjarometru, którego zwyczajnie mi brakło w PT.
    - Story to mam w grze. W cinematikach to po prostu scenki akcji z jakimiś przypadkowymi bohaterami. Nie wspominając zresztą, że klimat wprost tam kopiują designem lokacji i muzyką z prequeli oraz jak już wiemy, są to trailery, zmontowane jak trailery. A te mają w naturze jak największą pompę, epickość i punchline`y. Filmy mają zupełnie inną narrację. Z samej gry nie pamiętam, by większość cutscenek była utrzymana w podobnej atmosferze.

    Otóż. w przypadku Rey vs Kylo, nie ma nadmiernego męczenia widza akrobatyką, natomiast w przypadku Mustafar, po jumpie Anakina następuje cała sekwencja w gruncie rzeczy niepotrzebnych wygibasów, gdzie widz patrzy na zegarek i liczy kiedy to się wreszcie zakończy, bo robi się nudno. Znaczy, czeka się na moment, w którym Anakin stanie się Vaderem :P
    - Piszesz to z perspektywy osoby, która zna już zakończenie historii, ale film powinien działać też przede wszystkim w ramach własnej i jako zakończenie trylogii.

  • AJ732020-08-08 23:01:12

    I tak, różnica pomiędzy saltami Rey na DS2, a tym, co wyprawiają dwaj dżedaje na Mustafar jest zasadnicza.
    Otóż. w przypadku Rey vs Kylo, nie ma nadmiernego męczenia widza akrobatyką, natomiast w przypadku Mustafar, po jumpie Anakina następuje cała sekwencja w gruncie rzeczy niepotrzebnych wygibasów, gdzie widz patrzy na zegarek i liczy kiedy to się wreszcie zakończy, bo robi się nudno. Znaczy, czeka się na moment, w którym Anakin stanie się Vaderem :P

  • AJ732020-08-08 22:50:43

    Oczywiście, tak wizualnie cinematiki do TOR-a, jak i świetnie pokazany pojedynek na szczątkach DS2, w mojej opinii prezentują się hmmm, by użyć odpowiedniego słowa - mniej sztucznie, niż prikłele całościowo. Zwłaszcza te szczątki DS2 są majstersztykiem w ujęciach, jakich próżno szukać w prikłelach, niestety.
    Ok. mogę się zgodzić, że w tych "nad-skokach" jest przesadzone, no ale jak sam też słusznie zauważyłeś, to są zwiastuny do gier, więc takie rzeczy się robi. Natomiast już reszta, czyli wizualia, klimat, story, jest utrzymane w najwyższych poziomach podjarometru, którego zwyczajnie mi brakło w PT.

    No dobra, "Duel Of The Fates" był obłędny jako zwiastun, i jeszcze lepszy jako pojedynek na dużym ekranie.

  • disclaimer2020-08-08 22:10:28

    @JJ Abrakad Abrams
    The film review of The Phantom Menace in the New York Times was overwhelming positive in 1999, an indisputable fact which now seems to be completely inconceivable by contemporary fan culture. When I asked Weatherholt how we account for this perception gap he told me plainly, “The internet.” If an opinion is repeated enough on the internet, particularly about something with mass appeal like Star Wars, it seems inevitable that fans will start simply parroting opinions they’ve picked up from others and maybe in fact, not even be forming their own opinions. As Matt Singer says in the documentary, “Nobody hates Star Wars like a Star Wars fan.” https://www.inverse.com/article/19900-defending-the-star-wars-prequels

  • disclaimer2020-08-08 22:02:53

    "No więc, gdyby iść tropem nadmiernego efekciarstwa prikłelowego, to panowie dwaj, powinni czaskać mocą aż miło - zamiast mieczy. A jednak na to się nie zdecydowano, hmmm ciekawe dlaczego ? ..."
    - What? Ale już prequele pokazały, że w zdolnościach użycia mocy panowie są na równym poziomie. It is Obvious That This Contest Cannot Be Decided By Our Knowledge Of The Force, But By Our Skills With A Lightsaber.

    A teraz Mustafar, naprawdę, trzeba było takiego biegania, by i tak na końcu zaliczyć high ground ? ...
    A przecież zaczęli tak dobrze, Początkowa wymiana zdań, z końcowym tekstem "if you are not with me ...", dotąd było świetnie (pomijając Padme :P), no a potem całe powietrze uszło razem z tym efekciarskim saltem Anakina, meh :D

    - momencik, dopiero co parę chwil temu gloryfikowałeś TOR-a i pojedynek na DS2, w których przy tamtejszych saltach skok Anakina to panteony umiaru. No i kto na DS właściwie coś zyskał z tego pojedynku?

  • AJ732020-08-08 21:47:33

    To jest tak ... że o ile mogę sobie wyobrazić prikłele zrobione w wizualnym stylu apgrejdowanej OT - czyli sikłelowym. To jakoś nie potrafię wyobrazić sobie, że OT wygląda wizualnie jak prikłele.
    I jak żyć, no jak ? :P

  • AJ732020-08-08 21:33:29

    cyt. "A to był pojedynek dwóch dziadków z mieczami ... nie młodzieńców w kwiecie sprawności fizycznej."
    No więc, gdyby iść tropem nadmiernego efekciarstwa prikłelowego, to panowie dwaj, powinni czaskać mocą aż miło - zamiast mieczy. A jednak na to się nie zdecydowano, hmmm ciekawe dlaczego ? ...

    A teraz Mustafar, naprawdę, trzeba było takiego biegania, by i tak na końcu zaliczyć high ground ? ...
    A przecież zaczęli tak dobrze, Początkowa wymiana zdań, z końcowym tekstem "if you are not with me ...", dotąd było świetnie (pomijając Padme :P), no a potem całe powietrze uszło razem z tym efekciarskim saltem Anakina, meh :D

  • disclaimer2020-08-08 21:16:53

    Leśne dziadki z NH, w dodatku w randze mastera, mogły pokazać fus ro dah mocą taki, że patykowe miecze nie byłyby potrzebne. Także tego, wiek nie miał tu nic do gadania, wręcz przeciwnie ;)
    - skąd takie założenie?

    W OT machanie mieczem nie powodowało zmęczenia ??? - a chociażby LUKE NA BESPIN TO CO ?, pocił się z wychłodzenia ? :D.
    - był wycieńczony ucieczką oraz byciem obijanym przez Vadera kiedy chciał stawiać mu opór.

    Heh, owe cinamatiki do TORa miały petryliard procent mocy w mocy, i były autentyczną odtrutką, po prikłelach. I to nie jest tylko moja jednostkowa opinia. To były SW, na jakie się czekało.
    Nie ma nawet sensu, szukać w nich minusów, wystarczy sobie obejrzeć (jeśli kto nie widział jeszcze :D), by naocznie się przekonać :)

    - aa czyli jednak lubisz efekciarstwo a Oryginalna Trylogia nigdy nie powstała? Ok, ja to rozumiem, tylko nie zmieniaj zdania co chwila :D

  • bartoszcze2020-08-08 21:15:47

    @Rodianin
    Bo bitwa nad Exegolem w zasadzie sprowadza się do osłony desantu, żeby uniemożliwić wrażej flocie wyjście poza układ :)

  • AJ732020-08-08 21:06:48

    Leśne dziadki z NH, w dodatku w randze mastera, mogły pokazać fus ro dah mocą taki, że patykowe miecze nie byłyby potrzebne. Także tego, wiek nie miał tu nic do gadania, wręcz przeciwnie ;)

    W OT machanie mieczem nie powodowało zmęczenia ??? - a chociażby LUKE NA BESPIN TO CO ?, pocił się z wychłodzenia ? :D.

    Heh, owe cinamatiki do TORa miały petryliard procent mocy w mocy, i były autentyczną odtrutką, po prikłelach. I to nie jest tylko moja jednostkowa opinia. To były SW, na jakie się czekało.
    Nie ma nawet sensu, szukać w nich minusów, wystarczy sobie obejrzeć (jeśli kto nie widział jeszcze :D), by naocznie się przekonać :)



  • disclaimer2020-08-08 21:03:39

    https://medium.com/@tehtokufan/the-difference-between-prequel-hate-and-sequel-hate-in-star-wars-e1082adff7a
    Jak np czytam takie argumenty streszczające problemy prequeli to zaczynam się martwić o zdrowie widza, który bierze je za legitne na tzw. chłopski rozum :D

  • disclaimer2020-08-08 20:47:24

    @JJ Abrakad Abrams
    https://star-wars.pl/News/25078#281444
    I przypomnij sobie to zdanie Lucasa o Imperium.
    Jeżeli uważasz, że media nie mają żadnego wpływu na poinformowanie i świadomość społeczną, to wyjdź ze swojej bajkolandii i pooglądaj TVP, a potem komentarze jego gorliwych widzów w kontraście z rzeczywistością :)

  • disclaimer2020-08-08 20:39:44

    Walka pomiędzy starym Kenobim i Vaderem z NH też była ważna. I widz to doskonale wiedział, bez tej niepotrzebnej potrzeby :P wywijania mieczami, czy chociażby pokazu Mocy jednego, czy drugiego, right?
    - Widz to wiedział z fabularnego punktu widzenia, ale forma nie jest odrębna od treści. A to był pojedynek dwóch dziadków z mieczami, z którymi nie można było wiele zrobić, bo instancyjnie się łamały (ekipa od efektów jeszcze ich nie rozgryzła) - nie młodzieńców w kwiecie sprawności fizycznej. Kolejny kompromis.

    No i widzę, że jednak pominąłeś wymieniany przeze mnie duel Qui-Gon vs Maul, czyli prawie się rozumiemy :D
    - Ja do tego pojedynku nie mam żadnych zastrzeżeń ani go zbytnio nie winduję ponad, chociaż gdybym był hejterem prequeli to bym jechał po nim nie mniej niż po Anakin vs Obi-wan, co już mi się zdarzało czytać w internecie.

    No to jeszcze wytłumaczę ową różnicę w "akcji" na korzyść chociażby leśnej ganianki z TFA, czy "dancing in the rain" na szczątkach DS2. Otóż, tam przynajmniej widać, że machanie mieczykiem jednak powoduje zmęczenie, i generalnie do prostych nie należy. Dwa, okoliczności przyrody i takie tam, nie są jedynie tłem, by efekciarsko wyglądały. No ale gdzież im tam, do ilości lawy zdolnej spalić nawet słońce, a jednak nie mającej żadnego wpływu na "biegaczy".
    - W OT machanie mieczem nie powodowało zmęczenia. Ciskanie nim jak cepem wymyślili twórcy sequeli, zmieniono nawet udźwiękowienie; Dwójka musiała tam spier*alać przed lawą, bo jak wiesz, w przeciwieństwie do deszczu czy fal, kontakt z nią może być TROSZKĘ bardziej zgubny :D I nie mów, że nie miała żadnego wpływu, bo na close-upach twarzy wyraźnie widać ich spocone twarze i klejące się do nich przetłuszczone włosy, nie mówiąc już o rezultacie walki skutkującym ZJARANIEM CZOŁSEN ŁANA. Wspinaczki były konieczne, bo część elementów budowli niechronionej polem ochronnym odłączyła się od całości i powędrowała w stronę lawospadu razem z naszą dwójką.

    A w cinematikowych TORach, było tyle Mocy, że owe slow-motion, czy animowane efekciarstwo, nie jest w stanie choć w procencie umniejszyć jakości ich wykonania i przedstawionym w nich zarysie historii :)
    - Owe cinematiki powstały tylko dla efekciarstwa i pokazania świata przedstawionego oraz paru postaci z gry. Z nich nie dowiem się ani kim są te postaci ani nic o ich motywacjach, poza stereotypowymi podziałami na klasy - łowca, sith warrior, sith master, jedi cośtam, łotrzyk szmugler, repablik soldżer. No więc naturalnie jedni biją się z drugimi.

  • JJ Abrakad Abrams2020-08-08 20:36:50

    @disclaimer Aha, czyli masz na myśli tą teorię spiskową, że dziennikarze i recenzenci mają pełną kontrolę nad postrzeganiem rzeczywistości i preferencjami ciemnego ludu, a prequelowcy jako jedyni myślą samodzielnie ?

  • AJ732020-08-08 20:11:44

    @disclaimer

    cyt. "no nie dostałem odpowiedzi dlaczego te efekty jarają mózgi TERAZ ..."

    Bo TERAZ niewielu by potrafiło ?

  • AJ732020-08-08 20:04:06

    Walka pomiędzy starym Kenobim i Vaderem z NH też była ważna. I widz to doskonale wiedział, bez tej niepotrzebnej potrzeby :P wywijania mieczami, czy chociażby pokazu Mocy jednego, czy drugiego, right ?

    Ale, ale. Widzę, że powoli się dogadujemy !. Skoro wymieniasz "First Man" czy "Interstellar", to wypada mi tylko przyklasnąć :)

    No i widzę, że jednak pominąłeś wymieniany przeze mnie duel Qui-Gon vs Maul, czyli prawie się rozumiemy :D
    No to jeszcze wytłumaczę ową różnicę w "akcji" na korzyść chociażby leśnej ganianki z TFA, czy "dancing in the rain" na szczątkach DS2. Otóż, tam przynajmniej widać, że machanie mieczykiem jednak powoduje zmęczenie, i generalnie do prostych nie należy. Dwa, okoliczności przyrody i takie tam, nie są jedynie tłem, by efekciarsko wyglądały. No ale gdzież im tam, do ilości lawy zdolnej spalić nawet słońce, a jednak nie mającej żadnego wpływu na "biegaczy".
    Jeśli już, to mogli sobie darować owe wspinaczki i skoki do rzeki lawy, tylko wywijać mieczami na "high ground". Tak wyglądałoby o wiele lepiej :)

    A w cinematikowych TORach, było tyle Mocy, że owe slow-motion, czy animowane efekciarstwo, nie jest w stanie choć w procencie umniejszyć jakości ich wykonania i przedstawionym w nich zarysie historii :)

  • disclaimer2020-08-08 20:01:15

    Było o tym w temacie Imperium.

  • JJ Abrakad Abrams2020-08-08 19:57:50

    Lepsze pod każdym względem? To czemu za oryginały George został pokochany, a za prequele zhejtowany? Mam uwierzyć, że wyłącznie z powodu Jar Jara?

  • Darth Rodianin2020-08-08 19:44:05

    Dobijemy znowu do 100? Dobijemy! :D

  • disclaimer2020-08-08 19:39:20

    No i muzyki Williamsa.

  • disclaimer2020-08-08 19:37:01

    Uczepił się jakości efektów, bo to jedyne w czym prequele przewyższają oryginały, a to i tak jest niesprawiedliwe porównanie. To fabułę i dialog można porównywać bez względu na rok powstania.
    - przewyższają je we wszystkim właściwie, z wyjątkiem aktorstwa, które od początku jest na stałym poziomie i trzyma się założeń Lucasa.

    No, sam sobie odpowiedziałeś. Właśnie dlatego, że wtedy jarały mózgi, i robiły to także później, gdy, ponownie weszły na ekrany, w już odświeżonych wersjach. I gdy dzisiaj, ponownie to się ogląda, to nie sposób sobie nie zadawać wciąż tego samego pytania - ale jak to, i w jaki sposób ? ...
    - no nie dostałem odpowiedzi dlaczego te efekty jarają mózgi TERAZ a nie w latach 80-tych, a takie było moje pytanie. Potem wyszły w odświeżonych wersjach, dlatego właśnie że tamtejsze efekty już się zestarzały i nikogo by nie jarały, tak jak w erze dzisiejszych możliwości nikogo już nie jarają odświeżone wersje z lat 94-04-11.

  • disclaimer2020-08-08 19:28:25

    No ja jednak wybieram efektywność FX ponad materiał z jakiej są zrobione. Są filmy ze świetnymi efektami praktycznymi jak Interstellar czy First Man, a są też takie bajkowo-tekturowe jak ROTJ.

    Ale, skoro mowa o stawce ... ok., jeśli nie Coruscant, bo to "opening", no to może z grubej rury - pojedynek Obi-Wana z Anakinem. Po ki *uj nudzić widza machaniem latarkami z prędkością bębna w pralce automatycznej, kiedy można to było zrobić o wiele - mądrzej ?. To nie konkurs na to, kto szybciej obetnie sobie ręce. Wizualne efekciarstwo dla efekciarstwa ?, ale po co ? ... no i ileż w tej lawie można się paplać, skakać, prawie latać ?
    - Oki, to rozróżnię ci teraz efektywność od efekciarstwa. Premise jest taki, że jeden chce utłuc drugiego, ale obaj sobie w tym przeszkadzają, muszą jednocześnie bronić się przed atakami ze strony oponenta oraz chronić przed niebezpieczeństwem ze strony otoczenia. Zarazem jest to koniec trylogii, więc ma być pompa, a wszystko po to, żeby widz wiedział, że ta walka to nie będzie tylko jakieś spacerkowe fiu-bździu.

    Nawet nie wspomnę tu, o wyższości "akcji" w lesie z TFA, czy pojedynku na pływających ruinach DS2 z TROS. Toż prikłelowy Qui-Gon z Maulem, kładzie wizualnie na łopatki ową kluczowy i najważniejszy moment dla całej sagi.
    - A jakaż to akcja? No biegają po lesie, jeden goni drugą i machnie czasem mieczem, zero emocji XD Pojedynek na DS2 - tu klepią się sam nie wiem po co, laska wie - po Benjamin popsuł jej GPS-a - śmieszna stawka If you ask me. Podejrzewam dlatego, że facet zły, a laska dobra, no to wniosek prosty, klepiemy siem, scenariusz każe.

    JEŚLI już naprawdę chciałbym obejrzeć na dużym ekranie prawilnie zrobione cgi, które wygląda o całą klasę lepiej niż w prikłelach, to wybieram to, co pokazano w pierwszych trzech zwiastunach "The Old Republic".
    Takie SW z chęcią bym zobaczył.

    - i nie przeszkadza ci tamtejsze EFEKCIARSTWO na wespół z slow-motion i tańcowaniem z mieczami? Zresztą TOR-y to cinematici gamingowe, nie mają porównania z fotorealizmem kinowym.

  • JJ Abrakad Abrams2020-08-08 19:19:33

    Uczepił się jakości efektów, bo to jedyne w czym prequele przewyższają oryginały, a to i tak jest niesprawiedliwe porównanie. To fabułę i dialog można porównywać bez względu na rok powstania.

  • AJ732020-08-08 19:15:35

    @disclaimer
    cyt. "BTW czy w ktoś z was wie dlaczego te efekty są rewelacyjne teraz poza tym, że wyszły w latach 80-tych? :D"
    No, sam sobie odpowiedziałeś. Właśnie dlatego, że wtedy jarały mózgi, i robiły to także później, gdy, ponownie weszły na ekrany, w już odświeżonych wersjach.
    I gdy dzisiaj, ponownie to się ogląda, to nie sposób sobie nie zadawać wciąż tego samego pytania - ale jak to, i w jaki sposób ? ...

    O, nawet mam dobre porównanie. To, czego w t e d y dokonywali "garażowi" projektanci gier - często dłubiący w kodzie sami, którzy swoje światy musieli pomieścić w mikroskopijnej ilości pamięci, dzisiaj zadziwia tak samo, jak wtedy. A nawet więcej. Czasem jak patrzę na te dzisiejsze, rozbuchane dzisiątkami gigabajtów fotorealistyczne gry, to aż kręcę z niedowierzania głową, w jak złym kierunku to wszystko nam poszło.

  • AJ732020-08-08 18:55:58

    No dla mnie, dla mnie :). Podobnie, jak i Ty piszesz o prikłelach.
    Dobrze wiesz, że wszelkie próby ośmieszania - dzisiaj, tych kartonowych efektów i gumowych pacynek, nie mają najmniejszego sensu. Gdyż, lub albowiem, inna to była epoka, i inne to było kino.
    To jest tak, że ja przedkładam efekty obrazowe takie, jakie były w TFA i TLJ, czy spin-offach, nad kolorową "animację" prikłeli. I to też nie tak, że lecem tu z krytyką hurtem jak leci, bo filmy te mają swoje świetne kadrowe momenty, no ale ja jednak wybieram mniej bajki w bajce, a bardziej naturalność w efektach.

    Ale, skoro mowa o stawce ... ok., jeśli nie Coruscant, bo to "opening", no to może z grubej rury - pojedynek Obi-Wana z Anakinem. Po ki *uj nudzić widza machaniem latarkami z prędkością bębna w pralce automatycznej, kiedy można to było zrobić o wiele - mądrzej ?. To nie konkurs na to, kto szybciej obetnie sobie ręce. Wizualne efekciarstwo dla efekciarstwa ?, ale po co ? ... no i ileż w tej lawie można się paplać, skakać, prawie latać ?
    Nawet nie wspomnę tu, o wyższości "akcji" w lesie z TFA, czy pojedynku na pływających ruinach DS2 z TROS. Toż prikłelowy Qui-Gon z Maulem, kładzie wizualnie na łopatki ową kluczowy i najważniejszy moment dla całej sagi.

    JEŚLI już naprawdę chciałbym obejrzeć na dużym ekranie prawilnie zrobione cgi, które wygląda o całą klasę lepiej niż w prikłelach, to wybieram to, co pokazano w pierwszych trzech zwiastunach "The Old Republic".
    Takie SW z chęcią bym zobaczył.


  • JJ Abrakad Abrams2020-08-08 18:48:49

    A czy przez ostatnie 20 lat wyszły jakieś filmy sci-fi z 90 procentami efektów praktycznych ?

  • WuOJot2020-08-08 18:39:11

    Bitwa o Coruscant TOP 1 NAJLEPSZYCH BITEW KOSMICZNYCH SW ! [2]

  • disclaimer2020-08-08 18:35:32

    @darth sheldon hiszpański inkwi
    Um, ok, i co z tego? Mówię o oryginalnych wydaniach. Zresztą wiele osób tu podaje temat nagród, ale czy z ostatnich 20-lat jakiś film otrzymał Oscara za efekty tylko dlatego, że są praktycznie?

  • darth sheldon hiszpański inkwi2020-08-08 18:30:49

    Disclaimer. Bo są praktyczne plus Lucas co ileś lat odnawiał parę rzeczy

  • Darth Rodianin2020-08-08 18:30:12

    Jednak, bitwa nad Endorem >>>> bitwa nad Exegolem

  • disclaimer2020-08-08 18:23:32

    BTW czy w ktoś z was wie dlaczego te efekty są rewelacyjne teraz poza tym, że wyszły w latach 80-tych? :D

  • disclaimer2020-08-08 18:21:53

    @JJ Abrakad Abrams
    Nigdy tego nie kwestionowałem misiu, ale widzę, że kukle poswędziały znowu :)

  • disclaimer2020-08-08 18:21:04

    nie żeby była duża konkurencja :D
    - rozumiem że z gatunku sci-fi/space oper oglądasz tylko SW?

    Może i RotJ najsłabszy z trylogii, ale jest najsłabszy wśród najlepszych, więc wciąż rewelacyjny :)
    - Hyhy to jakby zjeść ciasto i mieć ciastko.

  • JJ Abrakad Abrams2020-08-08 18:16:16

    @disclaimer
    Zapomniałeś dodać, że "dla ciebie" efekty w oryginalnej trylogii wyszły tak sobie :)

  • rebelyell2020-08-08 18:12:33

    Moim zdaniem bitwa nad Scarif może być najlepszą bitwą w kosmosie w kinie - nie żeby była duża konkurencja :D

    Może i RotJ najsłabszy z trylogii, ale jest najsłabszy wśród najlepszych, więc wciąż rewelacyjny :)

  • disclaimer2020-08-08 17:59:35

    Zapomniałeś dodać, że "dla ciebie" wyszło tak sobie :) Rozmach również był większy za sprawą technologii, bo jak już pisałem wcześniej Bitwa o Endor to zaledwie minimalistyczne dyrdymały zmasakrowane jakościowo. A skoro mowa o stawce, to zwykle w scenach kulminacyjnych jest ona największa. Bitwa o Coruscant to zaledwie opening. A tak w ogóle to zaczęliśmy temat od WIZUALNEJ maestrii, a teraz schodzisz w inne rejony.

  • AJ732020-08-08 17:28:29

    Nie, rozmach Scarif nie był większy, tylko technologia wizualnie współczesna. Więc i można wincej i efektowniej było pokazać. Potyczka nad Scarif była idealnie pokazana. Udało się efektownie połączyć i oddać wizualnie, tak samą walkę, jak i to, co było stawką całej tej akcji.
    Natomiast prikłelowa akcja dżedajów i odbicie samego licza kanclerza, jakoś robi, że tak powiem, o wiele mniejsze wrażenie.
    Hmm, dziwne tym bardziej, że Lucas co chwilę odpalał wizualnie kolorowe fajerwerki, a jakoś wyszło z tego takie sobie, meh :P

  • disclaimer2020-08-08 15:09:29

    O nie, pod względem skali daleko do Coruscant. Tak TOP 3 at best. Chociaż i tak o dziwo z rozmachem większym od BITWY O LOSY GALAKTYKI NAD ENDOREM. I to wszystko BEZ malowanego tła, tekturowych efektów i gumowych pacynek :D Stare prawilne CGI !

  • AJ732020-08-08 14:52:20

    Scarif number ONE ;)

  • AJ732020-08-08 14:51:36

    Haha !, no, to teraz ja pytam, czy to nie ironia ? :P
    Otóż, bitwa nad Scarif jest [b] number ONE [b], i wciąga te kolorowe fiu-bździu bajerki z Coruscant - nosem ;)

  • disclaimer2020-08-08 14:44:54

    Bitwa o Coruscant TOP 1 NAJLEPSZYCH BITEW KOSMICZNYCH SW !

  • AJ732020-08-08 14:44:13

    Wiedziałem ! :D

  • disclaimer2020-08-08 14:40:59

    iż malowane tła, tekturowe efekty czy gumowe pacynki były punktem odniesienia, czy nawet wzorem, j a k, należy pokazywać tak duże sf, na ekranie.
    - całe szczęście nie są :P ROTJ dużym sci-fi? LOL Polecam zerknąć jeszcze raz https://youtu.be/f38a6pYL_jE Rozmach jest tam stosunkowo mały, by nie powiedzieć minimalistyczny, grzeczny, oszczędny w środkach i realizmie. Niby wielka bitwa w kosmosie o losy galaktyki, a mamy plastikowe zabawki strzelające do siebie zielonymi, czerwonymi laserkami i zero znaków destrukcji, w najlepszym razie jakieś wybuchy, w których całe statki wyparowują, brak szczątków itd (bo nie chce się niszczyć rekwizytów :D), zielony Falcon w korytarzach DS oświetlanych przez czerwień i błękit. Oraz obligatoryjnie czarne obwódki i brak efektu trójwymiarowości tła. W obronie czegoś czasem trzeba wiedzieć kiedy odpuścić, zanim się wystawi na śmieszność, chyba że to była ironia. Wtedy zwracam honor :*

  • AJ732020-08-08 14:11:35

    Finałowy atak na DS2 w ROTJ, nawet dzisiaj miażdży swą wizualną maestrią, chociażby tą początkową, przekolorowaną scenę nad Coruscant z ROTS. By nie mówić (litościwie) o reszcie buzz-droidów, i innych takich kolorowych zapychaczy ekranu.
    Now what ? ... :D

  • AJ732020-08-08 13:59:21

    W tamtym czasie, zapewne wielu reżyserów musiało iść na jakieś kompromisy, z powodu niewystarczającej technologii. Co nie zmienia faktu, iż malowane tła, tekturowe efekty czy gumowe pacynki były punktem odniesienia, czy nawet wzorem, j a k, należy pokazywać tak duże sf, na ekranie.
    Co owych porgów , Ewoków - a nie Wookich, które pokonały Imperium, to z punktu marketinowego planowania, oczywistym jest, iż u najmłodszego targetu, to właśnie miśkowate Ewoki wygrają z dwumetrowym zarośniętym dywanem :P
    No i pamiętajmy, że przecież zawsze mogło być znacznie gorzej :D

  • disclaimer2020-08-08 13:15:32

    Wciąż przykład filmu i niepełne Gwiezdne wojny, w których Lucas musiał iść na kompromisy pod względem opowieści z powodu niewystarczającej technologii w tamtym czasie. Disney natomiast wziął ten schemat jako gwarancję sukcesu i nawet to nie uratowało 2 kolejnych sequeli :D
    @Darth Rodianin
    George planował wykorzystać Wookich, ale Ewoki wydały mu się odpowiedniejsze z uwagi na prymitywność. Miał nimi nawiązywać do wojny w Wietnamie, jednocześnie będąc przyjaznym dzieciarni. Kilka razy bardziej cywilizacyjnie rozwinięci, maskulinistyczni Wookie zwyczajnie by nie działali.

  • bartoszcze2020-08-08 12:43:00

    @Rodianin
    Tak, każda z trylogii kończy się filmem najsłabszym.

  • Darth Rodianin2020-08-08 12:38:23

    bartoszcze - słabe kończenie trylogii? :0

  • bartoszcze2020-08-08 12:23:18

    Smutny początek tradycji słabego kończenia trylogii, niestety.
    Choć niezaprzeczalnie sporo dobrej starwarsowej zabawy :)

  • Lubsok2020-08-08 12:20:56

    Czekamy na disclaimera i kolejną dyskusję na sto postów. xD

  • vaderart2020-08-08 12:05:57

    Drugi NAJLEPSZY epizod EVER!

  • flood2020-08-08 12:05:50

    Wspaniały film z wyśmienitą muzyką. Prawie tak idealny jak Imperium

  • Darth Rodianin2020-08-08 11:21:04

    Monique7 - już nawet nie chodzi o stroje dla Wookiech, bo Chewie dało się zrobić. Raczej o Kashyyyk i te super wielkie drzewa. Wydaje mi się, że jak na tamte czasy ta planeta do zrobienia była bardziej wymagająca niż Endor, aby osiągnąć super efekt.
    A może po prostu na to nie wpadli? Kto wie

  • rebelyell2020-08-08 11:04:19

    Trzeci najlepszy epizod ever :D

  • Monique72020-08-08 11:02:32

    Czy na pewno technologia? Zamiast niskich ludzi ubranych w futerka mogli zatrudnić wysokich ludzi ubranych w futerka, reszta w zasadzie bez zmian. A cios kijem w łeb z rąk Wookie miałby zdecydowanie wiarygodne skutki...

  • Darth Rodianin2020-08-08 10:54:48

    No mogli dać tak Wookie, są dużo bardziej wiarygodni. Przynajmniej byłoby też fajne nawiązanie do Zemsty Sithów. Ale rozumiem, że technologia na to im nie pozwoliła.

  • Monique72020-08-08 10:37:18

    ... już jako dziecko przewijałam sceny z Ewokami, że by jak najszybciej przeskoczyć do Vadera i bitwy w kosmosie 🤘😀

  • Monique72020-08-08 10:34:47

    ... and the Empire will be defeated by Ewoks ...

  • Darth Rodianin2020-08-08 09:27:39

    Kolejny film nieśmiertelny.
    Piękne zakończenie z uwzględnieniem ducha Anakina na końcu.

  • AJ732020-08-08 09:18:06

    Pierwszy jestem ? 😳 ...
    No to, napiszę, że piękny finał sagi, i nic więcej doposywać - Disneyu, nie trzeba było.
    Poza tym, drugi NAJLEPSZY epizod EVER 🤘😀

ABY DODAWAĆ KOMENTARZE MUSISZ SIĘ ZALOGOWAĆ:

  REJESTRACJA RESET HASŁA
Loading..