TWÓJ KOKPIT
0

Atak klonów

P&O 411: Czy George Lucas konsultował z niektórymi fanami scenariusz Epizodu II?

2020-11-22 10:45:12



Dziś mamy przykład jak Rick McCallum komentował plotki pojawiające się przed “Atakiem klonów”.



P: Czy to prawda, że George Lucas konsultował z niektórymi fanami, prowadzącymi strony internetowe, elementy, które pomogły mu pisać scenariusz Epizodu II?

O: Absolutnie nie. To niedorzeczne.

Geroge ma bardzo jasną wizję swojej historii „Gwiezdnych Wojen” i nie pozwoli, by kaprysy w Internecie, media, krytycy czy ktokolwiek go zwiedli. Zaś plotki w Internecie tym razem są prawdopodobnie bardziej zabawne i nieszablonowe niż w przypadku pierwszego filmu.

K: Prawdopodobnie dziś takie pytania byłby jeszcze bardziej aktualne. A wynikają one, że prócz plotek o tym, że ktoś powoływał się na źródło bliskie Lucasfilmowi, zaczęli się pojawiać ludzie jak Supershadow, czy wiele lat później Mike Zeroh, którzy już nie mieli źródeł, ale ponieważ byli „znajomymi” George’a to wiedzieli o czymś bezpośrednio. Natomiast warto zwrócić tu uwagę, że Rick potwierdza, iż Lucasfilm monitoruje doniesienia o sadze w sieci.
TAGI: Epizod II: Atak klonów (864) fani (112) George Lucas (1065) Plotki (1166) Rick McCallum (196) Zapytaj Radę Jedi (Pytania i Odpowiedzi) (492)

KOMENTARZE (71)

  • disclaimer2020-11-26 10:09:42

    Atak klonów > Imperium kontratakuje :D

  • JJ Abrakad Abrams2020-11-26 08:39:09

    Już skończyliśmy, bo na Bastionie pojawił się artykuł bezpośrednio dotyczący sequeli ^^

  • SW-Yogurt2020-11-25 23:39:58

    Jak dojedziecie do setki, to przeczytam. Obiecuję.

  • bartoszcze2020-11-24 15:21:00

    Ej, ale zupełnie zgubiłeś kontekst.
    Byli "nikim" z wyboru, bo on był Palpatine i uciekał przed ojcem.
    Plus jest to nawiązanie do sceny z TLJ, gdzie Rey mówi (po pokonaniu gwardzistów i wcześniejszej wizycie w jaskini) że "byli nikim", a Kylo - że byli brudnymi śmieciarzami którzy ją sprzedali (co było akurat zmyłką).

  • Darth Rodianin2020-11-24 14:34:07

    W TROS było zaznaczone, że jej rodzice byli nikim z wyboru. To mówił sam Kylo Ren do niej. Więc skoro rodzice są "nikim" to dziecko też. Porzucenie jej na odludziu i śmierć rodziców spotęgowało ten efekt.

  • bartoszcze2020-11-24 14:17:20

    Przecież ona nie myślała że jest "nikim" dlatego że nie miała nazwiska, tylko dlatego że rodzice ją zostawili dziecięciem na nieprzyjaznej planecie, jak już.

  • JJ Abrakad Abrams2020-11-24 12:10:18

    Poza tym jej główny motyw jest mało uniwersalny. Już prędzej będę chciał uchronić bliskich od śmierci, pogodzić się z ojcem i wyprowadzić go na prostą niż mieć obsesję na punkcie swego pochodzenia i z braku nazwiska myśleć, że jest się nikim.

  • Darth Rodianin2020-11-24 11:29:42

    Tak, wiem. Ale chodziło mi o to co się ostatecznie sprawdziło xD
    Nawet Solana było nie głupie jako takie nawiązanie (Solo i Organa).

  • JJ Abrakad Abrams2020-11-24 10:56:04

    Rey była też na chwilę Kenobim z tego co wyznała Daisy ^^

  • Darth Rodianin2020-11-24 10:38:05

    Albo tak samo z pochodzeniem Rey. Niektórzy chcieli Palpatine to mamy Palpatine. Inni chcieli Skywalker, to jest i Skywalker. Bliźniaki? Nie ma sprawy, bliźniaki w mocy - diada. Rey Solo? Nazwisko po Banie Solo mogła wziąść jakby nie patrzeć. Rey nikt? Jej rodzice byli nikim przecież, co bylo zaznaczone w IX. Jeszcze brakuje tylko Kenobi.

  • JJ Abrakad Abrams2020-11-24 10:11:18

    Myślą, że zapunktują u fanów tymi nawiązaniami, a tak naprawdę one tylko ograniczają ich kreatywność.

  • Hagan2020-11-24 09:29:40

    Jedyny epizod w którym autorzy liczyli się ze zdaniem fanów to dziewiąty. Trzeba było trylogię jakoś zakończyć, wyszło średnio. Pomysł na powrót imperatora zaczerpnięto z komiksów Dark Empire, tylko tam działo się to wcześniej, ok. 5 lat po Bitwie o Endor. Planeta Exogol to zżynka z planety Byss, też znajduje się w głębokim jądrze Galaktyki, a Kylo Ren ma część cech wyglądającego jak gwiazdor punk-rocka Sedrissa QL. Choć moim zdaniem Sedriss miał lepsze backstory od Rena.

  • Darth Rodianin2020-11-24 07:41:56

    Wydaje mi się, że tworząc postać Snołka chcieli mieć kilka możliwości (w miarę logicznych ;)), aby wyjaśnić jego obecność, pochodzenie, dlatego nie jest jakomś tam kobietą czy czymś innym. Snoke i w jakiś sposób pasuje na tego całego klona, marionetkę, na Diathima, na zupełnie nową postać itp. Ale może się mylę.

  • bartoszcze2020-11-24 07:26:49

    @JJAA
    Ja tylko przypomnę że Connolly i Trevorrow jako "scenarzyści Disneya" nie mieli tak głupich pomysłów, więc oddajmy należne miejsce panom Terrio&Abrams :)

  • JJ Abrakad Abrams2020-11-23 23:30:29

    Na temat Snoke`a powstało tyle teorii i domysłów, bo ludzie mieli wtedy więcej wiary w Disneya i jego scenarzystów...

  • AJ732020-11-23 23:13:34

    Nie wiem, czy były inne pomysły, chociaż to co parę lat temu o Snołku mówił Serkis, było ciekawe.
    Wiem natomiast, że były różne projekty, jak miał wyglądać Snoke. Jego twórca - Ivan Manzella, nie tak dawno mówił, że pierwotnie miał być kobietą :P
    Co byłoby lepszym rozwiązaniem, gdyż wtedy odpada Snoke=Imperator. Musieliby wymyślać bardziej wiarygodną historię, przez co nie doszłoby do tego bezsensownego finału :)

  • JJ Abrakad Abrams2020-11-23 23:10:14

    Sęk w tym, że scena z jego sali tronowej i osobowość zarozumiałego śmieszka daje efekt deja vu.

  • bartoszcze2020-11-23 23:07:15

    O tym, dlaczego Snoke jako wybrakowany klon to zły pomysł, też długo można, ale w sumie nie chce mi się coraz bardziej rozwijać tego offtopa :)

  • JJ Abrakad Abrams2020-11-23 22:59:55

    Jeszcze sprzed TRoSki sama postać Snoke`a była dla mnie jak przywrócenie Imperatora. Trudno mi wyobrazić sobie, żeby mieli na niego jakiś inny pomysł niż wybrakowany klon Palpatine`a.

  • bartoszcze2020-11-23 22:59:16

    W jakim sensie pokonanie Imperium ?

    No w takim że ginie budzący strach przywódca (przy braku jakiegokolwiek znanego następcy) i zniszczona zostaje superbroń mająca trzymać galaktykę w ryzach (ANH pamiętamy), razem ze sporą armią i flotą. I wszyscy w finale uważają to za sukces (a w wersji SE jeszcze bardziej).

    30 lat później pojawia się nowe imperium - coś jak carska Rosja vs Związek Sowiecki, jak królestwo pruskie vs III Rzesza. Tak to bywa na świecie. A że ma kolejną superbroń? W samych Bondach ileż ich było... I tak, "flota Sithów" to jeden z beznadziejnych pomysłów duetu Terrio&Abrams, którego nie ma sensu bronić (porównując choćby do dreadnoughta) - ale nie o tym rozmawiamy, tylko o sytuacji którą zastajemy w sequelach. First Order chce przecież panować nad galaktyką, nie ją zniszczyć, ten drugi order zresztą też...

  • bartoszcze2020-11-23 22:52:42

    @JJAA
    Ale wiesz, że tak było od 1983 roku, i że sequele w żaden sposób tego nie zmieniły, a prequele tym bardiej? :)

    Oraz: w pewien sposób mamy w ROTJ niekonsekwencję (pisałem o niej kiedyś) co do tego kto doprowadził do zwycięstwa nad Endorem - Chewie i Lando ;) czy Luke z Vaderem. Gdyby jednak Imperator zabił Luke`a to kto wie, czy mimo wszystko w jakiś sposób nie powstrzymałby ataku na reaktor. No, ale to jest już wyjątkowy poziom gdybania :)

  • JJ Abrakad Abrams2020-11-23 22:49:51

    "jako sposobu na pokonanie Imperium" W jakim sensie pokonanie Imperium ? Po kilku dekadach wracają w sumie dwa identyczne imperia i robią większy mord niż Imperium byłoby w stanie za panowania Palpatine`a. OT nie sugeruje, że dążył do unicestwienia galaktyki, tylko do opanowania buntu.

  • JJ Abrakad Abrams2020-11-23 22:42:31

    W dalszym ciągu wygląda na to, że jedyne co Vader zrobił by odkupić grzechy to uratował syna. Jak dla mnie to nie jest adekwatne do jego zbrodni. Nie powinno go być w takim razie u boku Yody i Obiego jako duch jasnej strony.

  • disclaimer2020-11-23 22:42:19

    Cóż, to co w sequelach bartoszcze nazwał, wg niego, rozwinięciem Mocy, w prequelach jest "kopem w podbrzusze". Co zabawniejsze, bo wcale to nie neguje odkupienia Vadera :D

  • bartoszcze2020-11-23 22:31:07

    @JJAA
    Przecież sam napisałem że TROS uważam za odrębną kategorię :) I tak, powrotu P w dalszym ciągu nie akceptuję co do zasady (P dało się sensownie wcisnąć, ale na pewno nie w formie antagonisty jako takiego).

    Jeżeli patrzymy na pierwsze dwa filmy ST (i ewentualnie _pomysły_ Trevorrowa na trzeci) to Twoje pytania robią się trochę bezprzedmiotowe. I tak, całe ROTJ zmierza do nawrócenia i odkupienia Vadera, jako sposobu na pokonanie Imperium, tak było zawsze i nie ma sensu tego negować. Tyle że pierwotnie nie było to podlane sosem Wybrańca Który Przywróci Równowagę, w tym zakresie to PT dały OT kopa w podbrzusze.

  • JJ Abrakad Abrams2020-11-23 22:20:33

    Poza tym czy to nadal nazywa się odkupieniem Vadera ? Przecież nie spłacił on żadnego długu galaktyce. Pozwolił tylko Luke`owi dożyć emerytury.

  • JJ Abrakad Abrams2020-11-23 22:18:10

    Widzę, że zupełnie ignorujesz TRoSkę. Co dało zniszczenie DŚ lub odkupienie Vadera galaktyce ? Nic poza dziesięciokrotnie większym zagrożeniem. Chodzi o to, że nowe złole powinny być odrębnym tworem a nie mieć te same metody i tylko przyćmiewać poprzedników pod każdym względem. Jak patrzę teraz na OT i myślę, że w sumie chodziło w nich tylko odkupienie Vadera to odechciewa mi się ich oglądać. Tak bardzo sequele umniejszają stawkę oryginalnej trylogii.

  • bartoszcze2020-11-23 22:09:20

    @JJAA
    O ile dobrze pamiętam, to OT kończy się śmiercią* Imperatora, zniszczeniem DŚ i odkupieniem Vadera :) Luke mógł tego nawet nie przeżyć, w końcu uciekł w ostatniej chwili.

    Czy oznaczało to definitywne pokonanie Imperium - można było odnieść takie wrażenie, choć ze źródeł pozafilmowych wiadomo, że Imperium nie upadło se z tego powodu ot tak, po prostu, jak wyłączona armia droidów.

    Czy oznaczało to definitywny triumf Jasnej Strony? Otóż z OT - bez bagażu przepowiedni wprowadzonej w PT - wcale to nie wynikało, bo nikogo to nie obchodziło. Piszę to jako człowiek który OT poznawał w kinie, w wersji sprzed Special Edition.

    Czy OT oznaczało, że galaktyka wolna post-Endor będzie od nowych poważnych zagrożeń? Jak wyżej. Oraz w EU nigdy nie była, zdaje się. Czy mogło się wykształcić nowe Wielkie Zło? A czy po IWŚ, uważanej za Wielkie Zło... A czy w każdym cyklu superbohaterskim po pokonaniu jednego superzagrożenia nie pojawia się nowe...?

    Więc: tak długo jak nie robimy nieuzasadnionego założenia, że po ROTJ nowe Dżedaje bez trudu likwidują każdy zalążek zła, to jak najbardziej sytuacja w ciągu ~30 lat mogła się rozwinąć w to, co zastajemy w ST. Czy Mando nie sugeruje że tak się właśnie rozwijała galaktyka...

  • disclaimer2020-11-23 22:01:16

    Czy w efekcie SOLO stanowi "całość" z OT...?

    Nie, bo to się z definicji nazywa spin-offem. Ani przygody Solo, ani przygody Jyn Erso nie są w centrum Sagi, tylko przygody Skywalkerów :)

  • JJ Abrakad Abrams2020-11-23 21:57:20

    @bartoszcze Nasuwa się więc pytanie: Co wywalczono w OT ? Tylko to, że Luke przeżył ? Przez upadek Imperium zło wzrosło tylko w siłę i okrucieństwo z Najwyższym Porządkiem i jego bazą zabijającą miliardy istnień w minutę. To, że Vader ocalił Luke`a nie uratowało jasnej strony, no bo nastąpiła kolejna czystka. I tak na nie wiele się on przydał Rey, bo wyszło na to, że to ona musiała mu dać lekcję wraz z Yodą. I tak okazało się, że to Leia ma większe zadatki na nauczyciela.

  • bartoszcze2020-11-23 21:53:56

    @AJ
    OT i PT jest całością

    Biorąc pod uwagę że PT było kręcone tylko po to żeby pokazać jak doszło do sytuacji znanej z OT, to musiały być "całością". Z pewnego punktu widzenia :D

    To zupełnie tak samo jak w R1 zasadniczo było wiadomo że zdobędą te plany (i w gruncie rzeczy cały suspens związany z przedostawaniem się przez blokadę na Endorze był pozorny), a w SOLO było wiadomo że 3 postacie i statek wyjdą z tego cało :) Czy w efekcie SOLO stanowi "całość" z OT...?

  • disclaimer2020-11-23 21:47:18

    No i ja właśnie potwierdzam, że sequele jakby stoją w sprzeczności z "sikłelami". One w dalszym ciągu nie kontynuują niczego z OT ani prequeli, tylko jakieś rzeczy które same sobie wymyśliły off-screenowo. Ale czemu widzimy numerki epizodów i czemu nazwali to częścią Skywalker Saga, nie wiem XD

    Whillowie byłyby zaś dla Sagi niczym koronujące kobiecą rzeźbę piersi, z marketingowego POV pewnie by się studiom nie spodobało (ile to szału zwykle bywa o niezakryte sutki, że jakieś demoralizowanie dzieci itp), ale Żorżu jak nieraz mówił, miał to w D.
    :D

  • AJ732020-11-23 21:27:43

    edit:projekt :)

  • AJ732020-11-23 21:25:52

    Noo, nie. :)
    Nie zgodzę się, że "Sequele udają, że istnieją w filmowej bańce jak niegdyś OT, co jest w ogóle sprzeczne z ideą sequela i całym 40-letnim bagażem tej marki."

    OT i PT jest całością, i tu jest pełna zgoda. Historia ma początek, i swój happy end. The End.
    Sikłele z "sikłelami" sensu strickte miały mieć niewiele wspólnego. Przypomnę, że pierwotnie, oni chcieli pociągnąć to dalej, ale nie jako wyłącznie dalsza kontynuacja tej samej historii, tylko początkiem nawiązać do przeszłości (Leia, Luke, Han), ale już main story, miało dotyczyć nowego, i nowych bohaterów. Starej "trójki" i tak mieli się pozbyć, więc nie "czy", tylko "kiedy" miał ten moment nastąpić, i w którym filmie ?.

    A to, że się to posypało po TFA czy też TLJ (jak kto uważa) to już inna sprawa. Jeszcze raz powiem, tą trylogię można było uratować, ale zbyt wiele osób chciało decydować o kierunku, zbyt wiele sprzecznych i błędnych decyzji podjęto.

    No i naprawdę, bądźmy poważni ... Papcio miał plan na Whillów ..... przecież byłby to crap nad crapami :D

  • disclaimer2020-11-23 21:07:21

    Czy galaktyka post-Endor musi mieć Jedi jak za czasów Republiki? Z niczego to nie wynika, ostatni Jedi pamiętający Republikę umierają w OT.
    W ST mamy z kolei tak rozwijane pojęcie Mocy, że w prequelach nawet się o tym nie śniło (OK, pomysł z niby-wrażliwymi szturmowcami był kiepski), EU nie liczę :)
    No, ale co kto lubi :)


    A kto mówi coś o Jedi za starej republiki? Niemniej samo rozpoczęcie nowego zakonu jest naturalną wypadkową OT, co rozumiał też George wnioskując po jego planach i rozumieli w 1/4 kreatorzy sequeli dopóki nie spuścili tego zakonu w kiblu jeszcze zanim go na dobre pokazali.
    A skoro jesteśmy przy rozwijaniu Mocy, to Papci miał na to konkretny projekt w postaci Whillów, a w sequelach o ile pamiętam niczego z tej kwestii nie rozwinięto, tylko wplecono jakieś fanfiki :)

  • disclaimer2020-11-23 20:53:42

    bartoszcze z powrotem ze swoją pokichaną filozofią. To jedziemy, obalamy :)
    Sequele są tym bardziej dalsze OT dlatego, że próbują ją udawać i się na tym wykładają. Co więcej są napisane i sfilmowane językiem identycznym do abramsowych star-treków czy MCU. Skąd ten "duch" i "litera" zatem? Tymczasem prequele płynnie przechodzą w oryginalną trylogię. Mamy początek, konsekwencje i koniec, a różni je jedynie technologia cyfrowa. Sequele udają, że istnieją w filmowej bańce jak niegdyś OT, co jest w ogóle sprzeczne z ideą sequela i całym 40-letnim bagażem tej marki. Ażeby te filmy w ogóle zrozumieć, trzeba poczytać książki i komiksy. Tym się różni cosplay (czyli zwykła powierzchowność) od twórczości :P

  • bartoszcze2020-11-23 20:52:40

    @JJAA
    Ale właśnie dajesz znakomity przykład oceny opartej wyłącznie na własnych oczekiwaniach :)
    Czy galaktyka post-Endor musi mieć Jedi jak za czasów Republiki? Z niczego to nie wynika, ostatni Jedi pamiętający Republikę umierają w OT.
    W ST mamy z kolei tak rozwijane pojęcie Mocy, że w prequelach nawet się o tym nie śniło (OK, pomysł z niby-wrażliwymi szturmowcami był kiepski), EU nie liczę :)
    No, ale co kto lubi :)

  • JJ Abrakad Abrams2020-11-23 20:16:00

    Znakomite... gdyby chociaż skorzystały z okazji wykreowania nowego zakonu Jedi (nie mówię idealnego, mógłby być podzielony, w kryzysie), a nie cofnęły galaktykę w rozwoju o 40 lat.

  • mesmerized2020-11-23 20:09:41

    @bartoszcze
    Niestety, prequele zostały położone pod wieloma względami, to prawda, ale o tym później.

  • bartoszcze2020-11-23 19:05:46

    @AJ73
    Co do tego się niezmiennie zgadzamy, TROS uważam za odrębną kategorię :)

    @mesmerized
    Powtarzanie tego samego w kółko istotnie nie ma sensu - ST jest bliższe literze i duchowi OT niż PT, jest też lepsze filmowo, i nie jest to tylko moja opinia, ale także opinia większości (może muzycznie odstają, nie można mieć wszystkiego, na to zresztą akurat zupełnie nie zwracam uwagi). To są po prostu znakomite Gwiezdne Wojny - tak na dwa i pół filmu.

    A że ktoś wyobraził sobie że kolejne epizody Sagi będą wyglądać w określony sposób i obraził się że są inne - cóż, to nie mój problem, choć szanuję że się komuś nie podoba (zwłaszcza od czasu TROS).

  • Peter_D2020-11-23 18:05:53

    A naiwne pelikany łykają wszystko ;)

  • Lord Sidious2020-11-23 17:22:25

    @JJ Abrakad Abrams - mam to samo. Odpadłem przy TLJ, dla mnie TROS jest dużo lepszym filmem przy wszystkich jego mankamentach, ale to TLJ zawaliło tę trylogię. TROS ją dobiło/nie uratowało - można sobie wybrać.

  • JJ Abrakad Abrams2020-11-23 17:16:51

    Spójność prowadzenia historii, wyważenia żartów już w drugim filmie wyleciała co najmniej poza orbitę.

  • mesmerized2020-11-23 17:16:07

    @AJ73
    Co prawda, to prawda.

  • AJ732020-11-23 15:35:03

    Wtrącem wam się chłopaki w dyskusję, ale szczerze mówiąc, to TROSKA została spieprzona na maksa. TFA I TLJ nie są aż tak złymi filmami. I to właśnie finał sikłeli przeważył na ocenie całościowej. Taka jest prawda - deal with :P

  • mesmerized2020-11-23 15:29:53

    @bartoszcze
    Jakość produkcji związanych z Gwiezdnymi Wojnami wywołuje u mnie emocje, bo jest bliski memu sercu od ponad 20 lat. To, że Ty przełknąłeś sequele (ba, co więcej uważasz, że to dobre filmy i znakomita kontynuacja sagi) i nie grzmisz, gdy absurd goni absurd, a filary OT są niszczone - Twoje święte prawo.

    Argumentów przedstawiłem bez liku nie raz nie dwa. Nie widziałem w żadnej dyskusji (może coś pominąłem) między mną a Tobą (ale także między Tobą, a innymi) podjęcia niewygodnych tematów. Niejednokrotnie widziałem za to Twoje niemrawe próby podważania czy to osobistych przekonań, czy to kanałów internetowych, czy wreszcie wręcz nawet wypowiedzi aktorów mających bardzo negatywne zdanie o trylogii sequeli i jej postaciach.

    Cóż - każda generacja ma swoją trylogię. Cieszę się, że mi było dane zacząć i skończyć sagę na 6 filmach, bo gdybym dziś wchodził w Gwiezdne Wojny to e7, e8, e9 byłyby tylko bardzo krótkim zrywem a nie fenomenem kulturowym. Te filmy SAME W SOBIE się nie bronią niczym poza stroną wizualną. Nawet muzyka jest w nich dużo słabsza niż w pozostałych, co jest dość znamienne i wręcz symbolicznie ukazuje miałkość obrazu. Zarobiły TYLKO i wyłącznie bazując na legendzie i nadziejach, które to zostały pogrzebane bardzo szybko.

    Tylko R1 wyszedł z tego wszystkiego obronną ręką.

  • disclaimer2020-11-23 15:15:03

    Spójność to poleciała już odkąd zaangażowano Riana Johnsona (długo przed premierą TFA) i wywalono Colina Trevorrowa (miesiące przed premierą TLJ)

  • bartoszcze2020-11-23 08:57:04

    @Peter_D
    Ale czemu w ogóle miał komukolwiek podkreślać że plan istnieje, skoro nikt jeszcze nie widział pierwszego filmu objętego tym planem i nikt nie miał powodów przypuszczać że w trzecim filmie spójność poleci na Kessel?
    Jakiś logiczny argument poza "DI$NEJ NIE MIAŁ PLANU BO NIE MIAŁ PLANU BO NA PEWNO ALE TO NA PEWNO NIE MIAŁ PLANU"?

  • Peter_D2020-11-23 08:21:26

    A co miał powiedzieć? Ludzie, właściwie to nie mamy żadnego planu, bo Disney chce odkuć się to wydaniu kasy za SW? Miał powiedzieć, że chcą jakoś zacząć a później się zobaczy? Nigdy by tak nie zrobił bo by był spalony nie tylko jako reżyser SW ogólnie w światku filmowców. Litości...

  • bartoszcze2020-11-23 08:00:11

    @Peter_D
    Pociągnijmy przez chwilę logikę tego rozumowania - znaczy w momencie, w którym jeszcze nikt nie wiedział, jak wygląda TFA, Abrams miał chronić swojego pracodawcę przed zarzutami internautów, na które nikt nie mógł wpaść przed obejrzeniem co najmniej TLJ? xD

  • Peter_D2020-11-23 07:39:49

    No tak, bo Abrams dla dobra swojego pracodawcy przecież nie mógł powiedzieć niczego innego...

  • Darth Rodianin2020-11-22 22:49:47

    Plan pewnie i był jak twierdził Abrams. No właśnie Abrams... czyli mogło wypaść jeszcze bardziej jak kopia OT.

  • bartoszcze2020-11-22 21:25:18

    @mesmerized
    Twoja czysto emocjonalna i pozbawiona argumentów merytorycznych niechęć do sequeli jest powszechnie znana, a Twoja wypowiedź nie na temat zdradza że nadal nie rozumiesz o czym była rozmowa :)

    PS Abrams przed premierą TFA przyznał, że plan na dalsze epizody istniał zanim Rian przystąpił do pracy nad scenariuszem TLJ, ale fakty nigdy nie przeszkadzały fanatykom :)

  • AJ732020-11-22 20:52:22

    Hihihi, parafrazując owe banthy cake, po prikłelach ciśnęło mnie się what a piece of shit :D
    Now what ? :P

  • mesmerized2020-11-22 19:23:26

    Lucas wiedział co chce osiągnąć w trylogii prequeli. Miał spójną historię dla E1-E3. Lepsza czy gorsza, ale spójna. Disney? Siedli panowie do stołu i tak:
    1) TFA - to co panowie robimy z tym fantem? Trzeba zrobić jakiś resecik tych starwarsów, co? Tyle kasy poszło, to idziemy w klona Nowej Nadziei, tylko ma być większa Gwiazda Śmierci i nowe Imperium, które będzie miało większe okręty. Tak, zróbmy wszystko większe, to się ludzie nie kapną, że robimy drugą Nową Nadzieję. A, i może by tak pustynną planetę wcisnąć i jakiegoś droida z mapą? Może by tak kobitkę bez ani jednej wady tam dać? Niech już umie wszystkie triki Jedi, to możemy Luke`a w odstawkę dać. Dobra, mamy film!

    2) TLF - jasny gwint, panowie, w sieci wszyscy mówią, żeśmy chamsko skopiowali Nową Nadzieję. Mamy problem panowie, bo... trochę nam to komplikuje nasz plan skopiowania Imperium Kontratakuje. Cóż zrobić? Dobra, weźmy Ruinę na pokład. On pozamiata wszystko. Ubije nam jedyną oryginalną postać tej trylogii (kto to ma być ten Snoke?) i zrobi 2-godzinny film o pościgu za 10 statkami przez całą galaktykę. Tego jeszcze nie było w SW! Na koniec zrobimy bitwę a`la ta na Hoth, wiecie, z maszynami kroczącymi, ale nic tam nie będzie podobne, bo bitwa będzie na końcu, a nie na początku filmu jak w TESB! A Luke? Coś nam się tu zupełnie nie zgadza charakterologicznie z postacią Luke`a, więc pewnie Mark będzie ględził, ale ubijemy go i będzie spokój.

    3) Rany, wreszcie koniec tych wypocin. Niech to się już skończy panowie, bo nam żyć nie dają. Może by Lucasa wziąć na pokład, to coś tu uratujemy? Jesteśmy po uszy w... Kogo by tu wyciągnąć z kapelusza? Imperator! Tak! Zrobimy tak: pojawi się ni z tego ni z owego, jakoś to wyjaśnimy, a później zginie. Jak to? No tak to. Przecież Ruina zabił Snoke`a do ciężkiej cholery, to co by zrobimy? Musi być Imperator! Nie ma opcji! Ani Hux, ani Kylo Ren nie mogą przejąć pałeczki. Panowie, historia nam się posypała, i nie ma żadnego sensu, ale tyle na te starwarsy wydaliśmy, że trzeba wycisnąć jak cytrynę. I tak już nic gorszego wymyślić się nie da...

  • mesmerized2020-11-22 19:07:10

    @Adam Skywalker
    Zdaję sobie sprawę z faktu, iż przekaz do Ciebie nie trafił, tudzież nie przypadł Ci do gustu. Określiłem wielce obrazowo (i w mocno gwiezdno-wojennej nomenklaturze ;)) znikomą wartość trylogii sequeli. Jeśli wyraz "łajno banthy" wydał Ci się nad wyraz obraźliwy, to ubolewam.

  • mesmerized2020-11-22 19:03:48

    @bartoszcze
    To, że jesteś fanatycznym wyznawcą sequeli, to już nie od dziś wiadomo. Wypowiedziałem się na temat, robiąc przy tym pewną aluzję, a że nie zrozumiałeś o czym mowa...

  • cwany-lis2020-11-22 17:50:37

    Mike Zeroh to esencja klikbajtu, my Bastionowicze powinniśmy udać się na youtubową krucjatę i dislajkować mu wszystkie filmidła a tych produkuje masę jak szarańcza.

  • disclaimer2020-11-22 17:47:13

    A czymże było TFA jak nie reakcją na odzew fanboyów OT w sieci? :P A potem w TLJ drugi raz to samo, tylko ze zdwojoną porażką.

  • bartoszcze2020-11-22 17:18:37

    @JJAA
    Ale to w TROS, a nie w TFA czy w TLJ.

  • bartoszcze2020-11-22 17:15:06

    @mesmerized
    Miło że postanowiłem się "wypowiedzieć", ale następnym razem spróbuj na temat, zwłaszcza jak nie rozumiesz o czym mowa :)

  • Adam Skywalker2020-11-22 17:05:21

    >mesmerized

    Zdajesz sobie sprawę, że ten komentarz nie ma żadnego sensu, prawda? Brzmi może fajnie, ale raczej dla ludzi na podobnym co Ty poziomie wyrazu.

  • JJ Abrakad Abrams2020-11-22 16:50:19

    To raczej oczywiste, że odsunięcie Rose na bok zostało podyktowane przez krytykę części fandomu.

  • mesmerized2020-11-22 15:37:13

    @bartoszcze
    Nie. Mówimy tylko, że sequele są warte tyle co wielka góra łajna banthy, ale z jedną zasadniczą różnicą - one się nawet kupy nie trzymają, w przeciwieństwie do odchodów banthy.

  • bartoszcze2020-11-22 14:42:56

    Hihihi, więc mówicie że TFA i TLJ zostały podyktowane przez internautów?

  • disclaimer2020-11-22 14:42:17

    Ale jak się przyjrzycie to znajdziecie go w napisach końcowych jako "assistant director -- action scenes."

  • disclaimer2020-11-22 14:35:54

    Nie plotki. Lucas zaprosił Spielberga do zabawy przy sekwencjach stworzonych za pomocą animatyki. Były to głównie sceny akcji. Niemniej nie nakręcił żadnej sceny na planie.

  • Darth Rodianin2020-11-22 14:21:36

    Chodzą plotki, że Spielberg mu pomagał przy III.

  • Peter_D2020-11-22 13:28:32

    Rick zaorał sequele zanim to było modne ;)

  • Nestor2020-11-22 13:13:14

    Wizjoner się nikogo nie słucha.

  • Lubsok2020-11-22 11:37:34

    Dokładnie, Lucas miał konkretną wizję, a nie to co w sequelach.

ABY DODAWAĆ KOMENTARZE MUSISZ SIĘ ZALOGOWAĆ:

  REJESTRACJA RESET HASŁA
Loading..