TWÓJ KOKPIT
0

Atak klonów

P&O 539: Kto stał na balkonie?

2023-05-07 09:37:07



Dziś bardzo ciekawe pytanie o szczegóły “Ataku klonów”.



P: Pod koniec „Ataku klonów” na balkonie widać grupę polityków. Kim oni właściwie są? Troje z nich to Bail Organa, Palpatine i Mas Amedda. Czy możecie potwierdzić, że pozostali senatorowie to Onaconda Farr (chyba, że ten Rodianin to Dar Wac), Gorothin Vagger, Ask Aak i Gume Saam? Jeśli nie to kim oni są. Mamy też tam przedstawiciela rasy Sy Myrthian, ale czyż oni nie opuścili Republiki podczas kryzysu z Separatystami? Kim jest ten Sy Mythrianin? Czy on lub ona jest Senatorem jakiejś ich koloni, która pozostała wierna Republice?

O: Poza politykami, których wymieniłeś, Rodianin to Onaconda Farr, Aqualish to Gorothin Vagger, Gran to Ask Aak, Ishi Tib to Gume Saam a Sy Myrthianka to Toonbuck Toora. Podczas produkcji jej kostium był wykorzystany w scenie konferencji na Geonosis. Obrazek ten pojawił się w serii zdjęć z produkcji wybieranych przez Lucasa (seria George Lucas Selects). W postprodukcji postać jednak została zamieniona komputerowo bohaterem określonym w produkcji jako aligatorogłowy. Z czasem stał się on Holwuffanką imieniem Rogwa Wodrata z planety Alliga. Toora została wykorzystana później, pojawiając się w końcowej scenie na balkonie. Wówczas jednak już w kanonie pojawiła się informacja, że Sy Myrthianie opuścili Republikę. Pojawiły się sugestie, że Toonbuck Toora, którą widziano na Geonosis to Shi’ido – zmiennokształtny próbujący przyciągnąć Sy Myrthian do Konfederacji. Ale ostatecznie w tym scenariuszu sukcesu nie było, a planeta jednak została wierna Republice.
KOMENTARZE (3)

Atak klonów

Nick Gillard o zmianach w finałowej walce „Ataku klonów”

2023-03-02 22:04:38

Nick Gillard udzielił wywiadu podcastiowi Star Wars Theory. Mówił tam między innymi o „Ataku klonów” i opisał proces zmian, który wpłynął wprost na jego pracę.

Chodzi przede wszystkim o koordynację finałowej walki. Jak pamiętamy, szef kaskaderów był twórcą choreografii walk w prequelach. Ich ćwiczenia zaczynały się jeszcze przed rozpoczęciem zdjęć, a jak dobrze pamiętamy, George Lucas wprowadzał pewne zmiany w scenariuszu i organizował dokrętki. Nie mówiąc już o tym ile scen ostatecznie zostało wyciętych. W przypadku samych walk, jednak bardziej dawał wytyczne i polegał na tym, co zaproponuje Gillard. W każdym razie, ta scena walki początkowo miała wyglądać inaczej. Przede wszystkim nie miało być w niej Yody, więc pełna choreografia była dłuższa i bardziej skomplikowana.



Gillard przypomina, że zarówno Obi-Wan Kenobi jak i Anakin Skywalker mieli w pewnym momencie walczyć dwoma mieczami na raz. Tak więc Nick ćwiczył z ekipą kendo. Jednak w pewnym momencie Lucas oznajmił im, że chce by w trakcie walki przez drzwi wszedł Yoda i na nim się skoncentrował. Wymusiło to oczywiście zmiany na pierwotnym planie, przede wszystkim trzeba było skrócić sekwencję.

Finalnie jak pamiętamy, walka składa się z dwóch segmentów, w jednym w którym z Dooku walczą Kenobi i Skywalker, a w drugim walczy z nim Yoda.
KOMENTARZE (4)

Atak klonów

P&O 525: Cyfrowe zdjęcia a tradycyjne kina

2023-01-29 09:47:08



Dziś ciekawa informacja, pokazująca jak Lucasfilm w dawnych czasach (przed premierą „Ataku klonów”) rozwiewał pewne wątpliwości. Zwłaszcza tam, gdzie dla wielu osób rzeczy wydają się oczywiste, ale niektórzy jednak pytania stawiają. Odpowiada producent, Rick McCallum.



P: Ogłosiliście, że Epizod II będzie kręcony cyfrowo. Czy to znaczy, że mniejsze kina nie będą mogły go wyświetlać jak wyjdzie?

O: Nie. W przypadku „Mrocznego widma” praktycznie większość scen akcji kręciliśmy na filmie, potem zdigitalizowaliśmy to do komputera, a następnie finalne ujęcia były wzięte z komputera i nagrane na standardową 35 mm film, który jest odtwarzany w kinach.

Kiedy nagrywaliśmy II Epizod, zwyczajnie pominęliśmy krok związany z digitializacją. Wciąż dostarczymy produkt na tradycyjnej taśmie, tak jak większość filmów.

Przy Epizodzie I zrobiliśmy kilka prób z pokazami używającymi cyfrowych projektorów, gdzie nie było filmu w cale. Mamy nadzieję, że Epizod II będzie wyświetlany cyfrowo zdecydowanie częściej, a do roku 2005 przemysł przeniesie się na cyfrową dystrybucję. Na razie jednak wysyłanie filmu to wciąż rzeczywistość.

K: O ile samo kręcenie cyfrowe filmów nie wprowadziło dużych zmian, w 2005 wciąż jeszcze większość kin miała stare projektory, to jednak kilka lat później wraz z boomem na filmy 3D ta rewolucja dokonała się. Dziś większość kin używa cyfrowych projektorów.
KOMENTARZE (3)

Atak klonów

P&O 522: Czy Obi-Wan wiedział o śmierci Shmi?

2023-01-08 02:43:28



Dziś tłumaczymy fragmenty „Ataku klonów”.

P: Czy Obi-Wan był świadom, że Shmi Skywalker umarła na Tatooine w trakcie wydarzeń „Ataku klonów”? No i co się stało z Clieggiem Larsem?

O: Można bezpiecznie założyć, że gdy Obi-Wan i Yoda decydowali się wysłać Luke’a na Tatooine w „Zemście Sithów”, doskonale wiedzieli, że Shmi nie żyje. Gdyby tego nie wiedzieli, prawdopodobnie wysłanie tam Luke’a byłoby jednym z najgorszych miejsc, by go ukryć przed Anakinem w całej galaktyce.

Z jakiś powodów Tatooine miało bolesne wspomnienia dla Anakina, czyniąc je miejscem którego Darth Vader będzie unikał, a tym samym idealną kryjówką dla Luke’a.

W „Ataku klonów” wiemy, że Obi-Wan był świadom koszmarów Anakina związanych ze śmiercią jego matki, oraz Yoda czuł „ból, cierpienie i śmierć”, gdy Anakin wyżynał Tuskenów. Gdy Obi-Wan kontaktuje się z Anakinem, dowiaduje się, że ten znalazł się na Tatooine, mimo czytelnych rozkazów, aby pozostał na Naboo chroniąc senator Amidalę. Jest całkiem prawdopodobne, że Anakin poinformował o śmierci swojej matki radę, gdy ta wypytywała go o powód wyprawy na Tatooine. Inną możliwością jest to, że Qui-Gon, którego głos słyszymy po tym jak Anakin wyrżnął Tuskenów, wspomniał o tym Yodzie.

Natomiast Cliegg Lars zmarł krótko po wydarzeniach „Ataku klonów”, po cierpieniach fizycznych i psychicznych (po porwaniu i śmierci Shmi Skywalker). W swoim bólu stracił chęć do życia i umarł z pękniętym sercem.
KOMENTARZE (15)

Atak klonów

P&O 514: Dlaczego miecz Dooku jest zakrzywiony?

2022-11-13 03:59:51



Tym razem ponownie pytanie o „Atak klonów” i decyzje artystyczne. Odpowiada Doug Chiang.



P: Jakie jest znaczenie zakrzywniea rękojeści miecza świetlnego hrabiego Dooku?

O: Chcieliśmy stworzyć coś unikalnego dla Dooku i pomyśleliśmy, że zakrzywiony miecz świetlny byłby dobrym odbiciem starych czasów. Tak, że hrabia Dooku był ze „starej szkoły” zarówno jeśli chodzi o trening jak i myślenie. Zakrzywiona rękojeść obrazuje to, ale jednocześnie oddziela go od pozostałych Jedi.



K: Oczywiście to pewnego rodzaju PRowa odpowiedź. Trochę więcej informacji o tym jak powstał ten miecz, możecie przeczytać tutaj.
KOMENTARZE (5)

Atak klonów

P&O 512: Czy kanonierki były inspirowane Warhammerem 40k?

2022-10-30 12:45:17



Ponownie pytanie o “Atak klonów”, ale tym razem jego inspiracje. Odpowiada Doug Chiang.



P: Powietrzny transport klonów przypominał mi znane z Warhammera 40k Thunderhawk Gunships. Czy były one inspiracją dla projektu?

O: Republikańskie kanonierki były inspirowane helikopterami kanonierkami. Scenariusz określał je jako bardzo zwrotne pojazdy, które lewitują i przewożą oddziały. Oczywistą analogią były helikoptery, dlatego były one bazą projektu. Podwójny kokpit to nawiązanie do Hind 24, sowieckiego helikoptera atakującego.




KOMENTARZE (3)

Atak klonów

P&O 510: Jak powstał dźwięk ładunków sejsmicznych?

2022-10-16 09:48:16



Po raz kolejny odpowiada Ben Burtt tym razem o szczegółach dźwięku z “Ataku klonów”.



P: Dźwięki, które stworzyłeś dla ładunków sejsmicznych są niesamowite. Jak zrobiłeś dźwięk „brzdęk”?

O: Wolałbym nie rozmawiać na temat szczegółów, przynajmniej teraz. Czyż nie mogę zachować kilku sekretów?

Powiem tylko, że to jest coś, co chciałem zrobić od czasów „Nowej nadziei”, ale nigdy nie mieliśmy sekwencji, która pozwalała mi by eksplozję ukazać w ten sposób, żebym mógł wykorzystać pomysł na opóźnienie dźwięku w kosmosie. Nazywam to „czarną dziurą audio”, eksplozja jest tak duża, że energia dźwięku nie jest w stanie uciec od zapłonu czasowego, więc wyzwala się jakiś czas później.

Zrobiłem oryginalnie wiele podobnych zabiegów dźwiękowych, które nazywałem „Eksplozjami w Eterze Kosmosu”, na potrzeby „Nowej nadziei”. Używałem ich jako eksperymentów, choćby przy wybuchających TIE Fighterach, gdy Han i Luke strzelali do nich z wieżyczek. Zostały nawet wmontowane w sekwencję roboczą, ale George Lucas nie był zadowolony z tego, co zobaczył, więc wstrzymałem ich rozwój.

A wiele lat później mogłem powrócić do pomysłu, używając nowych materiałów i wygląda na to, że znalazłem swoje miejsce.
KOMENTARZE (4)

Atak klonów

Jak powstawał miecz Dooku

2022-09-27 02:48:56 oficjalna

Gdy 20 lat temu pojawił się środkowy rozdział trylogii prequeli, czyli „Atak klonów”, publiczność mogła po raz pierwszy poznać postać hrabiego Dooku (Christopher Lee). Był on Jedi, który stał się Sithem, przywódcą ruchu Separatystów, ale tez znakomitym szermierzem, to zaś wymagało specjalnego miecza.

Miecz ten jest łatwy do zapamiętania, gdyż wyróżnia się zakrzywioną rękojeścią. Za projektem stał asystent w departamencie sztuki, Roel Robles, który dopiero zaczynał swoją przygodę z filmem. Robles wraz z rodzicami wyemigrował z Filipin do USA w wieku 4 lat. Od najmłodszych lat uwielbiał rysować, rodzice chcieli by rozwijał się w biznesie, ale on pozostał wierny sobie i został artystą. W pewnym momencie uznał, że jeśli nie zostanie artystą w ciągu roku, odpuści. Znalazł w książce telefonicznej adres Lucasfilmu, zadzwonił do nich. Ponieważ nie miał doświadczenia filmowego, czy szkolenia artystycznego, pracował w sortowni poczty na Skywalker Ranch.


Roel Robles z rodziną

Dostarczał listy i przesyłki do osób w Lucasfilmie pracujących na ranczu, ale też ilustrował plakaty i grafiki na potrzeby przyjęć i imprez filmowych. Spotykał wielu ludzi, artystów, producenta Ricka McCalluma. Po pół roku Rick zatrudnił go jako asystenta w dziale artystycznym.

Tam praca przypominała gwiezdno-wojenny uniwersytet. Artyści jak Doug Chiang, Iain McCaig czy Ed Natividad byli dla niego mentorami. Uczyli go rysowania, modelarstwa, technik cyfrowych. Robles pracował też z Benem Burttem nad animatyką, wykorzystując oryginalny landspeeder z „Nowej nadziei”, którym ćwiczyli manewry na parkingu. Wcześniej Robles pracował na parkingu w Hyatt.


Kolekcja mieczy Roblesa

Gdy pracowali nad konceptem miecza Dooku, Robles wiedział tylko, że chcą by był inny. Sam zajmował się filipińskimi sztukami walki, wliczając to różne kije i noże. Ma też kolekcję azjatyckich i filipińskich mieczy. Przyniósł je, by pokazać ekipie. Jeden z nich to tradycyjna broń filipińska tak zwany barong, który ma zakrzywioną, drewnianą rękojeść i krótkie, acz mocne ostrze. To jeden z ulubionych Roblesa. George Lucas przyszedł, pooglądał kolekcję i wpadł mu w oko barong. Tak się złożyło, że Dermot Power pracował akurat nad koncepcją miecza z zakrzywioną rękojeścią (później wykorzystano go dla postaci Asajj Ventress). Tak więc szybko zostali sparowani razem i pracowali nad mieczem, który chciał George.



Roel Robles przyznaje, że jest też autorem koncepcji ślepej Jedi, która używa Mocy i nie potrzebuje widzieć. Ale George wówczas tego nie potrzebował.

Robles jest bardzo dumny z miecza Dooku, zwłaszcza, że wykorzystał w nim swoje, filipińskie korzenie. Po „Ataku klonów” Robles pracował w różnych studiach przy różnych filmach.
KOMENTARZE (3)

Atak klonów

P&O 503: Dlaczego zwiastun „Ataku klonów” był opisany jako „Black Eyes”?

2022-08-28 09:27:47



Dziś prawdziwa ciekawostka jeśli chodzi o to, jak wyglądały przecieki, logistyka i komunikacja w czasie „Ataku klonów”. Odpowiada Rick McCallum, producent prequeli.



P: Dlaczego szpule ze zwiastunem „Forbidden Love” były oznaczone jako „Black Eyes”?

O: Ponieważ jesteś szczęśliwcem. Musiałeś się dostać do projektorni.

A to bardzo proste. To nazwa kodowa bazująca na programie telewizyjnym, który zrobiłem w 1990 i który był tak dziwny, że nikt go nie obejrzał. Pomyślałem, że to dobry pomysł, by rozesłać filmy nie wzbudzając podejrzeń. Mimo, że staramy się tak robić, to wciąż jest wiele kradzieży i przestępstw, niezależnie co robimy.

K: Tu warto dodać, że zwiastuny „Ataku klonów” miały swoje nazwy, nie tylko kodowe, ale takie, którymi posługiwali się fani. „Forbidden Love” to jeden z nich.
KOMENTARZE (1)

Atak klonów

Jak tworzono cyfrowych bohaterów w „Ataku klonów”

2022-08-20 06:02:02 oficjalna

Rob Coleman wspomina, że dla niego praca nad „Atakiem klonów” zaczęła się już na londyńskiej premierze „Mrocznego widma”, 14 lipca 1999. Wcześniej pracował nad pierwszym epizodem, nadzorował artystów tworzących cyfrowe postaci jak Jar Jar, czy droidy. Po premierze było przyjęcie, na którym Lynne Hale zawołała Roba i poprosiła by porozmawiał z Georgem Lucasem. A ten od razu przeszedł do II Epizodu. A tam między innymi czekał na niego cyfrowy Yoda.



Ci, którzy nie pamiętają oryginalnej wersji „Mrocznego widma”, mogą być zdziwieni. W wersji kinowej, Yoda był tam wciąż kukiełką operowaną przez Franka Oza. Dopiero przy okazji wydania blu-ray poprawiona.

W początkowej rozmowie z Lucasem, była mowa o tym, że Yoda zostanie kukiełkowy, w większości scen. Ale w kilku, gdzie wymagana jest zwinność, jak pojedynek z hrabią Dooku, konieczna będzie cyfrowa interwencja. Colemanowi nie spodobał się ten pomysł. Lubił kukiełki, zwłaszcza gdy miał 16 lat i oglądał „Imperium”. Ale teraz? Problemem było to, by zachować ciągłość między kukiełką a cyfrowym Yodą, który skacze, walczy. W trakcie późniejszych rozmów, dział animacji raczej preferował przejąć Yodę w całości, w każdej sekwencji.

I choć twórcy byli zadowoleni z tego, co zrobili z Watto, czy Sebulbą, to jednak George miał rację. Cyfrowe postacie jeszcze nie mają tylu niuansów, co prawdziwi ludzie. Zespół Colemana podjął wyzwanie.





By to osiągnąć musieli mieć nie tylko sceny, w których Yoda, coś mówi i robi, ale też sceny, w których choćby słucha i reaguje. Gra. Jak tę, gdy Palpatine coś mówi, a ujęcie jest skierowane na Yodę. Jego mowa ciała ma mówić, że nie do końca ufa Palpatine’owi. Jedno z tych ujęć trafiło nawet do zwiastuna.

Oczywiście dochodziła do tego presja fanów. Jak oni to odbiorą. Coleman, w końcu przecież stworzył Jar Jara, który nie został zbyt dobrze przyjęty. Yoda dodatkowo był bardziej skomplikowany, stary pomarszczony. To wszystko trzeba było odtworzyć. Rob studiował wszystkie niuanse i szczegóły Yody klatka po klatce. Nad modelem pracował z Frankiem Ozem, który znał kukiełkę bardzo dobrze. Wiedział jak jest skonstruowana, jakie ekspresje może ukazywać. Więc w modelu także uwzględniono pewne wady kukiełki. Pierwsze testy podobały się Ozowi. Było też kilka zmian, Coleman nie lubił jak kukiełkowy Yoda ruszał uszami. Zrobili model bez tego, ale wówczas okazało się, że stracił on coś ze swojej starości. Zdawał się być o wiele młodszy, więc przywrócili te ruchy.

Wielkim wyzwaniem była walka z hrabią Dooku. Ekipa Colemana siedziała już w Sidney i czekała na scenariusz. Niecierpliwili się, ale gdy go dostali, był on w pierwszej wersji, Coleman znalazł opis. Było tam napisane tylko „Yoda walczy z Dooku”. Zadzwonił do Lucasa, a ten powiedział mu, że muszą sami ustalić szczegóły. Poszedł do Nicka Gillarda, który trenował Haydena Christensena i Ewana McGregora. Ahmed Best przedstawił go. Rozmawiali o użyciu niewielkiej broni. Skończyło się na tym, że Coleman przypomniał sobie niedawny seans filmu „Mistrz miecza II” z Jetem Li. Tam była scena, gdzie skakali po bambusach. Okazała się być dobrą inspiracją.

O ile Lucas był zadowolony z efektu, o tyle sam Coleman miał jednak wątpliwości. Dla niego Yoda był zbyt kreskówkowy w tej walce. Było sporo rzeczy, które mogły pójść nie tak. Ale publiczności się to podobało, a pojedynek z „Ataku klonów” znalazł całkiem sporo uznania.





Yoda to oczywiście nie wszystko. Był też Dexter Jettster, czteroręki Besalisk. Jego tworzenie było dla Colemana bardzo przyjemnym przeżyciem. Jak zaczynali pracę, zawsze pytał Lucasa o historię postaci, inspiracje, pierwowzory. Lucas powiedział, że takim ideałem, który ma w głowie jest Ernest Borgnine, aktor charakterystyczny. Coleman od razu to podchwycił.

Dexowi głos podkładał Ron Falk, który także był obecny na planie, gdy nagrywali scenę z Ewanem. Ronald jest aktorem teatralnym, był więc oszołomionym tym nietypowym występem. Z powodów zdrowotnych niestety kuśtykał, za co przeprosił. Ale Coleman powiedział, że to fantastyczne, bo dodało bohaterowi głębi. Zostawili to, także w animacji.

No i jeszcze zostaje kwestia przytulenia Obi-Wana i spadających spodni. Coleman twierdzi, że to z powodu modelu, był za duży, więc ubranie powinno z niego zjeżdżać, więc to uwzględnili.



Kolejnym wyzwaniem były zwierzęta na arenie. Tu inspirowali się trochę Rayem Harryhausenem (pamiętamy inspirował on też Phila Tippetta). Jednym z jego filmów była „Tajemnicza wyspa” (1961), gdzie ludzie na plaży walczyli z wielkim krabem. Warto porównać ten film ze sceną, w której Obi-Wan walczy z acklayem. Ray nawet przyjechał do ILM, spotkał się z Colemanem, Lucasem czy Dennisem Murenem. Natomiast chyba właśnie z tego powodu, spośród tych wszystkich potworów, acklay jest ulubionym Colemana.

Do tych wszystkich cyfrowych bohaterów trzeba też dodać tytułowe klony. Na planie nie stworzono nawet jednej zbroi. Nie było wielu statystów i nie tylko chodziło o koszty. Klony miały być identyczne, jeśli chodzi o rozmiar. No i są. To był pewien test, ale fani byli zadowoleni.
KOMENTARZE (4)
Loading..