Ostatni Jedi

Ciekawostki o „Ostatnim Jedi”

14

„Ostatni Jedi” zbliża się do miliarda USD w globalnym rozrachunku, cały światowy box office znów jest zdominowany przez Gwiezdną Sagę. W ten weekend Epizod VIII powinien przekroczyć magiczną liczbę 500 milionów USD w Stanach i pewnie podobną poza granicami (obecnie ma 483 miliony USD w USA i 469 milionów USD poza). Drugi weekend VIII Epizodu był w USA o 15 milionów lepszy niż wynik „Łotra 1”, no ale jednocześnie o 90 milionów gorszy od „Przebudzenia Mocy”. Wciąż jednak to imponujące osiągnięcie. Warto przypomnieć, ze w Stanach „Łotr 1” był największym hitem 2016. „Ostatni Jedi” nie powinien mieć problemów z powtórzeniem tego sukcesu. Uczyni to prawdopodobnie w ten weekend. Na razie największym tegorocznym hitem jest „Piękna i Bestia” z 504 milionami USD.

Zostając przy zarobkach. Sumarycznie trzy filmy Disneya zarobiły już 4 miliardy USD, czyli tyle ile mniej więcej kosztował Lucasfilm. Mówimy tu tylko o wpływie z biletów.

Narosło trochę kontrowersji w sprawie Marka Hamilla i jego oceny „Ostatniego Jedi”, o czym pisaliśmy tutaj. Mark raz mówił tak, innym razem inaczej, trudno wyłapać, które wypowiedzi są bardziej aktualne, zwłaszcza, że filmiki z sieci znikają. W każdym razie Hamill przeprosił na twitterze, za to, że wyrażał swoje prywatne zdanie i wątpliwości publicznie. Jak stwierdził, różnice twórcze to normalny element pracy nad projektem i zazwyczaj nie wypływają. Wszyscy chcieli dostać dobry film. Mark twierdzi, że „Ostatni Jedi” Riana Johnsona jest wspaniały.



Ale to nie koniec tweetów od Marka Hamilla. Otóż potwierdził on, że jego dzieci zagrały małe rólki w filmie. Nathan, Griffin i Chelsea pojawili się między innymi w Słowniku ilustrowanym jako Saile Minnau, Salaka Kuchimba i Koo Millham. Warto przypomnieć, że Nathan ma już na koncie kameo w „Mrocznym widmie” jako widz na wyścigu podów i strażnik Naboo.



Można je też zobaczyć na kadrze z filmu.



Pablo Hidalgo potwierdził, że scena w „Łotrze 1” w którym Jyn Erso przegląda listę projektów Imperium i mówi o systemie śledzenia w nadprzestrzeni, to był celowy zabieg łączący oba filmy.

Z koeli Rian Johnson przyznał, iż rozważał wprowadzenie Landa w „Ostatnim Jedi”. Jednak tego nie zrobił, głównie ze względu na postać DJa i Benicio Del Toro. DJ w pewien sposób pełni rolę bardzo podobną do Landa w „Imperium kontratakuje”. Zresztą Lando w wersji Johnsona też miał wystawić bohaterów, ale jak to w jego przypadku bywa, nie do końca. W przypadku DJa nie oczekujemy nagłej zmiany stron, u Lando musiałoby się tym skończyć.

Johnson wspomniał także o scenie z wizją Rey na Ahch-To. Nakładają się tam dwie rzeczy. Po pierwsze równowaga. Skoro znajduje się tam świątynia Jedi, czyli jasna strona jest na górze, to na dole musi być ciemna. Natomiast samo wejście i wizja jest analogią do tego, co przechodził Luke w jaskini na Dagobah. Luke i Rey musieli mierzyć się ze swoim największym strachem. W jej przypadku jest to fakt, że jest nikim i musi polegać jedynie na sobie.

Kolejną ciekawostkę o „Ostatnim Jedi” wyjawił Matt Wood. Otóż w momencie, gdy Rey idzie w kierunku drzewa Mocy na Ahch-To słychać jakieś dźwięki, jakby szantę lub szeptanie w tle. To coś, z czego powinni być zadowoleni fani legend. To kodeks Jedi.
Nie ma emocji, jest spokój.
Nie na ignorancji, jest wiedza.
Nie ma pasji, jest pogoda ducha.
(Nie ma chaosu, jest harmonia.)
Nie ma śmierci, jest Moc.

Na koniec jeszcze jedna ciekawostka. Jeśli kojarzycie scenę skoku w nadprzestrzeń wykonaną przez admirał Holdo, z pewnością zauważyliście, że przez około 10 sekund nie ma tam dźwięku. Okazuje się, że za oceanem mają z tym problem. Już wcześniej obsługa kin dostała instrukcje, że jeśli nie ma dźwięku przez ten czas to z filmem wszystko jest dobrze, tak miało być. Z kolei pracownicy kin tłumaczą to teraz części widzów, którzy zgłaszają problemy techniczne.

„Ostatni Jedi” w Irlandii

8

W sieci pojawił się nowy dokument związany z „Ostatnim Jedi”. Tym razem promuje on Irlandię, jako miejsce w którym kręcono „Gwiezdne Wojny”. Nie tylko Skellig Michael. Zresztą jest cała strona, promująca gwiezdno-wojenną turystykę filmową w Irlandii. W filmiku zobaczymy Riana Johnsona, Rama Bergmana, Marka Hamilla i Daisy Ridley oraz Mally’ego Chunga (menadżer lokacji).

Trzeci plakat IMAX, drugi weekend i spadek po Lucasie

32

Za nami drugi weekend „Ostatniego Jedi”, zarówno trzydniowy, jak i czterodniowy (ze świątecznym poniedziałkiem). Film Riana Johnsona nadal świetnie radzi sobie zarówno na rynku amerykańskim, jak i reszcie świata. Niestety film zanotował też bardzo duże spadki popularności. Wynik drugiego weekendu w USA (bez poniedziałku) to 68 milionów USD. Spadek wynosi 68,9 % to dość dużo, ale VIII Epizod ratują wartości liczbowe. Dla porównania „Łotr 1” w analogicznym okresie zarobił 64 miliony USD (spadek 58%). „Przebudzenie Mocy” J.J. Abramsa jest obecnie poza zasięgiem „Ostatniego Jedi”, w drugi weekend zarobiło 149 milionów USD (spadek 39%).

Jeśli doliczymy poniedziałek, to w weekend w USA film Johnsona zarobi jakieś 100 milionów USD. Sumarycznie „Ostatni Jedi” ma już na swoim koncie 777 milionów USD, z tego 397 milionów USD w USA, resztę w pozostałych krajach. Tam dalej króluje, a warto jeszcze przypomnieć, że na np. chińską premierę dopiero czekamy.



Tymczasem, jakby ktoś chciał obejrzeć film ponownie, to jest już trzeci plakat IMAXowy. Warto śledzić profile IMAXa, by dowiedzieć się, gdzie i kiedy można ów plakat dostać. Poprzednie plakaty są tutaj: pierwszy i drugi.



Na koniec warto jeszcze poświęcić chwilę jednej kwestii. Otóż jak mówi Rian Johnson, obecnie w Lucasfilmie plan na całą trylogię sequeli jest dość prowizoryczny. Reżyserzy i scenarzyści właściwie mogą zrobić, co im się podoba, o ile zatwierdzi ot Story Group. Ale nie zawsze tak było. Gdy nad projektem sprawował opiekę jeszcze George Lucas, czyli koło 2013, rozpisywano cała trylogię, a także pod jego okiem powstawały pewne koncepty. Jednym z nich był właśnie stary Luke Skywalker, który zaszywa się na jakiejś odległej planecie, gdzie znajduje się akademia Jedi. To nie znaczy, że od razu w niej tam uczył. Raczej też przez pewien czas chciał się odciąć od wszystkiego, ale ostatecznie w VII Epizodzie trenował w niej Kirę. Kira stała się Rey, a Kasdan i Abrams zarzucili pomysł szkolenia u Luke’a w „Przebudzeniu Mocy”. Chcieli mieć więcej Hana w filmie i to jemu przypadła rola mentora. Luke zaś lepiej niż nauczyciel sprawdził się jako osoba, której wszyscy szukają. Jak się okazuje te koncepty Lucasa nie przepadły do końca. Johnson do części z nich wrócił i rozwinął we własny sposób. Powyżej pomysł jak mogła wyglądać pierwsza świątynia Jedi wg artysty koncepcyjnego - Jamesa Clyne’a.

O wyciętych scenach słów kilka

/film
37

Zgodnie z zapowiedziami Riana Johnsona na wydaniu blu-ray (a także 4K) „Ostatniego Jedi” powinniśmy zobaczyć jakieś 20 minut wyciętych scen. Redaktorzy /Film dotarli do opisu tych kilku usuniętych scen. Czy to one znajdą się na dodatkach, tego niestety nie wiemy.



Pierwsza z nich dotyczy Luke’a i Rey. Luke obiecał Rey dać trzy lekcję. W filmie widzimy dwie. Trzecia miała się zacząć po konwersacji między tą dwójką w jaskini, w której Skywalker opowiadał o tym jak Darth Sidious pokonał Jedi. W oddali Luke i Rey widzą jakieś łodzie przypływające do wioski. Luke mówi Rey, że to bandyci, którzy regularnie przypływają i łupią, a czasem mordują opiekunki. Ona pyta, dlaczego nic nie robi. Luke odpowiada, że będąc Jedi musi dbać o równowagę, nawet kosztem życia. I jeśli zainterweniuje, to będzie musiał bronić opiekunek bardzo kolejny raz, gdy bandyci wrócą większą siłą. Rey widząc ogień w wiosce opiekunek, wścieka się, zapala miecz i biegnie by je uratować. Luke próbuje ją zatrzymać. Jednak, gdy dobiega okazuje się, że nie było tam żadnej walki, a raczej przyjęcie, na którym jest między innymi Chewbacca, R2-D2 i porgi.



Gdy Rey ponownie rozmawia z Lukiem, jest wściekła na niego. On ją przeprasza, mówiąc, że szybko uciekła. Mówi też, że to nie on jest tym, kogo Ruch Oporu potrzebuje, że to jest jego lekcja. Ona się tylko wścieka na niego i płacze, mówiąc, że oni tam są gotowi umrzeć za tę starą legendę Luke’a Skywalkera, której on tak nienawidzi, a oni w nią wciąż wierzą. Skywalker rozumie, że posunął się za daleko. Ale ta scena miała pokazać rozdźwięk między nimi i pchnąć Rey do tego, by opuściła Ahch-To. Wycięto, bo scena z opiekunkami nie była zabawna i po głębszym zastanowieniu Story Group uznało, że to nie do końca pasuje do kodeksu Jedi, choć początkowo zatwierdzili tę scenę.



Sekwencja Canto Bight została dość mocno zmieniona, a przede wszystkim pocięta. Neal Scanlan twierdzi, że zrobiono 85 różnych, praktycznie zbudowanych stworów. Tylu nie ma w filmie, podobno część z nich trafiło na plan „Hana Solo”. Mieliśmy zobaczyć więcej osób na parkingu kasyna wychodzących z różnych pojazdów.

Sceny miały też ukazać także relację między Rose i Finnem. Także w kontekście jego uwarunkowania do walki i troski o Rey, oraz zasugerować zazdrość Rose. Również scena, w której Rose opowiadała o swoim dzieciństwie początkowo wyglądała inaczej. Bardziej była skoncentrowana na Finnie i jego historii. Dwójkę miało łączyć to, że Najwyższy Porządek zabrał ich od ich rodzin w młodym wieku.
Ucieczka fathierów również miała być dłuższa. Miał być tam także element humorystyczny, w którym stworzenia wbiegają do łaźni pełnej obcych stworów.
Przygotowano także scenę, w której Rose i Finn mieli się przebierać, ale nigdy jej nie nakręcono. Udawanie kogoś innego ma miejsce dopiero na okręcie Snoke’a.



Na okręcie Snoke’a była wydłużona scena w przebraniach oficerów Najwyższego Porządku. Wpierw Finn miał poprawiać włosy Rose. Chciał je wyprostować, ale te ciągle się zawijały. Potem przy windzie miał spotkać szturmowca, który go poznał i zdziwił się, że FN-2187 został mianowany oficerem. Szturmowca grał Tom Hardy. Podobno w tej scenie grali także książęta Harry i William (ale to nie jest potwierdzone). Szturmowiec Hardy’ego nie wiedział, że Finn zdradził, czyli Najwyższy Porządek ukrywał tę informację.
Dodatkowo kontynuując tę sekwencję, Rose miała jeszcze zapytać DJ (skrót od Don’t Join), dlaczego wydał. On miał odpowiedzieć, że okazał się dokładnie tym, kim mówił, że jest.



Sekwencja z Phasmą była wydłużona i miała nawiązywać do klasycznych westernów Sergio Leone. Po tym jak Finn rozwalił jej hełm, szturmowcy mieli próbować go zabić, ale on mówi im, że Phasma jest tchórzem i to ona odpowiada za ujawnienie kodów, dzięki którym zniszczyli Starkillera. Szturmowcy są zdezorientowani, Phasma wyciąga blaster i w sposób westernowy zabija ich, dopiero potem kontynuuje swoją walkę z Finnem.



Admirał Holdo miała być bardziej protekcjonalna wobec Poe, nazywając go „pilocikiem” lub „kochaniem”. Jej postać była bardziej szorstka. Zresztą można zauważyć, że część dialogów przez nią wypowiadanych nie odpowiada ruchom warg.

Między Poe i Finnem była też krótka scena ukazująca ich przyjacielskie relacje. Sceny, które pozostały w filmie były zaś lekko modyfikowane. Dokrętki związane były z tym, że scenę przeniesiono między innymi wydarzeniami, jednocześnie nie modyfikowano relacji czy dynamiki tych postaci.

Trolling informacyjny wokół „Ostatniego Jedi”

38

Recenzje krytyków dotyczące „Ostatniego Jedi” są bardzo pozytywne. Publiczność także chodzi na ten film, ale jeśli poczyta się recenzje w sieci, to nagle pojawiają się całkiem spore rozjazdy. Widać to zwłaszcza na dwóch portalach, gdzie recenzje krytyków są zestawione z recenzjami użytkowników, czyli przede wszystkim Rotten Tomatoes i Metacritic.







Gołym okiem widać olbrzymie różnice w ocenach. Coś co krytycy oceniają na 92% a fani na 53%. Zresztą na Metacritic rozbieżność jest podobna. Czy faktycznie odbiór tych filmów jest tak zły? Niekoniecznie. Problemem jest próbka badawcza. O ile w przypadku krytyków, są mniej lub bardziej wybrani (acz z mniejszego zbioru), o tyle w przypadku użytkowników, ci wybierają się sami i sami piszą recenzję, oceniają film. Natomiast trudno to nazwać reprezentacyjną próbą, choć patrząc na ilość ocen, z pewnością dużą. Kolejna istotna rzecz, to fakt, iż wielu użytkowników zarejestrowało się specjalnie na te portale, by ocenić (najczęściej negatywnie) nowe „Gwiezdne Wojny”. Byli też tacy, którzy nawoływali innych, by bombardowali film negatywnymi recenzjami. Owszem jest to trolling, ale nie można zapominać, iż nie bierze się on bez przyczyny. Fani (w szczególności część mocno związanych z dawnym, skasowanym przez Disneya Expanded Universe) trollowali już „Przebudzenie Mocy”, ale tam zjawisko nie miało takiej skali.

Przedstawiciele Disneya z jednej strony, mówią że nie ma problemu, bo ważne, iż film wywołuje emocje. Z drugiej są dumni z tego, co dostarczyli, ale jednocześnie wskazują, że część tych recenzji może być pisana przez boty oraz, że są strony na facebooku, które pomagają prowadzić akcję bombardowania negatywnymi recenzjami.

Rian Johnson także wypowiedział się na temat ocen filmu. Po pierwsze sugerował, że znaleźli się fani, którzy mu grozili (śmiercią/pobiciem – w to trudno wnikać). Przyznał jednak, że jego celem nigdy nie było takie podzielenie fanów, a raczej sprawienie by marka zmieniła kierunek, poszła do przodu, dorosła, ale jednocześnie stała się bardziej atrakcyjna w obecnej rzeczywistości.

Jednocześnie fani w sieci zrobili petycję, by usunąć „Ostatniego Jedi” z kanonu. Petycja ta wcale nie zbiera tylu głosów, ile jest negatywnych recenzji. Oczywiście sama petycja została strollowana przez innych fanów kolejną petycją, tym razem o to by 4 maja serwis z pornografią zmienił nazwę na Porghub.

I na koniec, żeby nie było, że tylko fani rozmijają się trochę z prawdą, zdarza się to również Disneyowi. W poniedziałek pisaliśmy o polskim sukcesie „Ostatniego Jedi”. Wg Disneya film w pierwszy weekend zobaczyło 781 tys. ludzi (a raczej tyle sprzedano biletów), co by czyniło go najlepszym otwarciem roku. Nie jest to do końca prawda, bo jak już pojawiły się szczegółowe dane, to okazało się, iż w weekend sprzedano 558 974 biletów. Różnica wynika z tego, iż Disney do weekendu doliczył czwartek i środowe pokazy, co czyni porównanie niemiarodajnym. Tyle, że jeśli porównamy tylko pierwszy weekend to w 2017 królują „Listy do M. 3” (736 812 biletów). (Więcej na ten temat tutaj).

Epizod VIII bez wątpienia podzielił fanów i to dość mocno. Teraz czeka go bardzo ważna próba, drugi weekend. Zobaczymy jakie zanotuje spadki. W końcu dla szefostwa Disneya same recenzje nie są istotne, ważne są wpływy i zainteresowanie. Zaś w Stanach film już zarobił prawie 300 milionów, czyli prawie 100 milionów mniej niż VII Epizod, ale lepiej niż „Łotr 1” i większość innych blockbusterów.

Mark Hamill wraca do tematu Luke'a w „Ostatnim Jedi”

48

Kilka miesięcy temu wiele komentarzy wywołało zdanie, które w jednym z wywiadów wypowiedział Mark Hamill. Stwierdził on bowiem, że nie zgadza się z wyborami jakich dla postaci Luke'a Skywalkera dokonał Rian Johnson. Niedługo później Hamill prostował tę wypowiedź twierdząc, że musiał się oswoić z tym jak Rian myśli, ale kiedy to już zrobił to było to ekscytujące doświadczenie. Opisywaliśmy tę historię w tym miejscu.

Premiera filmu już za nami, wiemy jakie decyzje Rian podjął w kwestii Luke'a Skywalkera i o czym mógł mówić Mark Hamill. Fakt jednak, że aktorzy nie muszą już utrzymywać fabuły w tajemnicy pozwala im się odnieść do pewnych spraw. Mark w jednym z ostatnich wywiadów powrócił właśnie do tematu tego co Rian zrobił z postacią Luke'a i nie wydaje się z tego powodu zadowolony. Twierdzi, że to nie jest już jego Luke Skywalker. Jedi w jego mniemaniu nie powinni się poddawać i ciężko mu się pogodzić z tym robił i mówił Luke. Dla dobra filmu jednak zrealizował wizję Riana i ma nadzieję, że się ona fanom spodoba.

O graniu Rose scen kilka

oficjalna
16

Pojawił się kolejny krótki dokument promujący „Ostatniego Jedi”. Koncentruje się on na Rose i jej odtwórczyni Kelly Marie Tran. Zobaczymy jak Rian Johnson i Ram Bergman szukali aktorki, na czym polegało tak zwane chemistry reading, czyli jak potencjalna Rose wypada na tle Finna (John Boyega) i kim jest ta bohaterka w filmie.

Drugi plakat z IMAX, mam złe przeczucie i coś o rodzicach Rey

40

Ujawniono drugi plakat z IMAX do „Ostatniego Jedi”. Czekają nas jeszcze dwa. Pierwszy pokazano jeszcze w październiku.



W dalszej części mogą znajdować się pewne spoilery.

Każdy z dotychczasowych filmów z cyklu pojawia się jedno zdanie. „Mam złe przeczucie”. Zabrakło go wprost w „Ostatnim Jedi”. Choć Rian Johnson twierdzi inaczej. Jego zdaniem, to BB-8 wypowiada, a raczej wygwizduje tę kwestię na początku filmu, gdy razem z Poe bierze udział w brawurowej akcji.



Poniżej „Mam złe przeczucie” w poprzednich filmach.



Johnson wypowiedział się także o kwestii rodziców Rey. Twierdzi, że zobaczymy jak to wyjdzie w Epizodzie IX, bo przecież wiele prawd jest prawdziwych tylko z pewnego punktu widzenia. Choć jak sam przyznaje, jego zdaniem Kylo Ren wierzy, że mówi prawdę, a Rey mu uwierzyła. Rianowi zależało, by Rey nie dostała prostej odpowiedzi. Zresztą publiczność także oczekiwała, tego, by podać na tacy, iż Rey jest córką tego i tego. Rey nie mogła dostać łatwej odpowiedzi, to miało być dla niej trudne. Zaś Kylo Ren wykorzystuje ten fakt, by ją osłabić.

Blu-ray, 4K, Lucas i polskie sukcesy

23

Polski Disney ma się czym pochwalić. „Ostatni Jedi” zanotował w Polsce imponująco wysokie otwarcie. Ten sukces chyba nikogo nie dziwi. Najnowsza produkcja Lucasfilm przez pierwsze dni wyświetlania ustanowiła rekord wpływów ze sprzedaży biletów – 17.8 miliona zł., gromadząc w kinach 781 tysięcy widzów. Jest to najlepsze otwarcie 2017 roku w polskich kinach. Warto dodać, że 46% z tych widzów wybrało wersję z dubbingiem.

Ciekawi Was, co George Lucas sądzi o VIII Epizodzie? Otóż, jak zwykle w przypadku produkcji Disneya, wypowiada się dość enigmatycznie. Nazwał film „przepięknie zrobionym”. Dla przypomnienia: „Przebudzenie Mocy” opisał: „naprawdę mi się podoba”, zaś „Łotra 1” – „kocham”. Więcej pewnie z niego nie wyciśniemy.

Natomiast nie tylko Rian Johnson szykuje się do wersji blu-ray. Wśród dodatków mamy tam zobaczyć jakieś 20 minut wyciętych scen, w tym wtargnięcie na okręt Snoke’a, więcej dynamiki między DJem, Finnem i Rose, a także rozszerzoną scenę z Rey i opiekunkami świątyni oraz sceny z Finnem i Poe.



Blu-ray, jeśli wierzyć przeciekom, ukaże się 18 kwietnia. Tym razem oprócz normalnej wersji ma też wejść wersja 4K Ultra HD. Będzie to pierwsze wydanie sagi w tym formacie. Przypominamy, że przynajmniej „Nowa nadzieja” także już została skonwertowana do tego formatu, a teraz gdy Disney przejął Foxa, Iger nie będzie musiał martwić się o ew. podział zysków.

Pierwsze wyniki finansowe

53

Weekend otwarcia powoli się kończy, a z kin spływają pierwsze informacje na temat sprzedanych biletów. Na razie nie ma jeszcze pełnych danych sprzedażowych, ale na portalu Box Office Mojo można znaleźć już wstępne wyniki. W poprzednich latach nie różniły się one zbytnio od ostatecznych danych, więc mamy już pogląd na to jak „sprzedaje się” Epizod VIII.

Wg szacunków weekend otwarcia w USA film zakończy kwotą 220 mln dolarów, co daje drugi wynik w historii. Pierwszego dnia wyświetlania film zarobił 104 mln $ co również jest drugim wynikiem. W obu przypadkach obraz ustępuje jedynie „Przebudzeniu Mocy”. Wygląda więc na to, że rekordów wyśrubowanych przez Epizod VII film nie pobije, ale ma dużą szansę znaleźć się w wielu kategoriach zaraz za nim. O tym jak będą wyglądać ostateczne wyniki finansowe wiele powie nam drugi weekend wyświetlania i to jak duży spadek film zaliczy w nim względem pierwszego weekendu.

Trochę więcej o rekordach pobitych przez poprzedni epizod możecie przeczytać w tym miejscu.

„Ostatni Jedi” już w kinach

244

W kinach na terenie naszego kraju w ciągu najbliższej godziny rozpocznie się wyświetlanie pokazów przedpremierowych filmu „Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi”. Tym samym zakończy się dwuletnie oczekiwanie na kolejny epizod Star Wars, osłodzone lekko w ubiegłym roku kinowym spin-offem. Teraz fani mogą sami zweryfikować czy warto było czekać oraz w jakim kierunku poszli twórcy.

„Przebudzenie Mocy" wchodząc na ekrany dwa lata temu miało niełatwe zadanie. Było pierwszym epizodem „nowej ery” Gwiezdnych Wojen i musiało się zmierzyć z oczekiwaniami fanów, którzy sami nie byli do końca pewni czego można się po nim spodziewać. Film pobił wiele rekordów ale i również podzielił fanów. Dla niektórych był wymarzoną kontynuacją, dla innych wtórną produkcją. „Ostatni Jedi” ma przed sobą nie mniej trudne zadanie jak poprzednia część, a może i trudniejsze. Osoby zadowolone z Epizodu VII będą bowiem oczekiwały kontynuacji, osoby nim zawiedzione będą chciały zobaczyć film w trochę innym tonie. O tym jaki w rzeczywistości jest Epizod VIII widzowie będą mogli przekonać się w najbliższych dniach. Jeśli chcecie poznać przed/po seansie nasze opinie o filmie to zachęcamy do zapoznania się z jego recenzjami.

"Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi"
czas trwania: 2 h 32 m

Reżyseria: Rian Johnson

Produkcja: Tom Karnowski, J.J. Abrams, Kathleen Kennedy, Jason McGatlin, Ram Bergman, Kiri Hart, Pippa Anderson

Scenariusz: Rian Johnson

Muzyka: John Williams

Zdjęcia: Steve Yedlin

Scenografia: Rick Heinrichs

Kositumy: Michael Kaplan

Efekty specjalne: Chris Corbould, Branko Repalust

Efekty wizualne: Ben Morris

Dźwięk: Ben Burtt, Matthew Wood

Aktorzy: Mark Hamill, Carrie Fisher, Anthony Daniels, Peter Mayhew, Daisy Ridley, John Boyega, Oscar Isaac, Adam Driver, Andy Serkis, Domhnall Gleeson, Gwendoline Christie, Lupita Nyong'o, Laura Dern, Benicio Del Toro, Kelly Marie Tran, Billie Lourd, Warwick Davies



Zapraszamy po obejrzeniu do komentowania filmu pod newsami lub na forum.

„Ostatni Jedi” - nasze recenzje

62

Dzięki uprzejmości polskiego dystrybutora nasi redaktorzy mieli okazję zobaczyć dzisiaj najnowszy film z serii, czyli „Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi”, którego pierwsze przedpremierowe pokazy zaczynają się już jutro. Nasze recenzje przeczytacie tutaj, a niebawem dojdą tam także kolejne.

„Ostatni Jedi” to wyczekiwana kontynuacja tryumfalnego powrotu sagi do kin, czyli „Przebudzenia Mocy”. W VIII Epizodzie czeka nas ponowne spotkanie zarówno z Rey, Finnem czy Poe, jak i Lukiem Skywalkerem, którego choć zobaczyliśmy w filmie Abramsa, to jednak wciąż niewiele wiemy, co się u niego działo przez te wszystkie lata.

„Ostatni Jedi” kontynuuje akcję „Przebudzenia Mocy” dokładnie od momentu, w którym się zaczęła. To pierwszy epizod bez przeskoku czasowego, ale oczywiście z napisami początkowymi. I myliłby się ten, kto spodziewa się spokojnego początku, jak u Hitchcocka, najpierw mamy jedynie trzęsienie ziemi, zaś dopiero potem atmosfera zagęszcza się.



Zapraszamy po obejrzeniu do komentowania filmu pod newsami lub na forum..

Rian zadedykował film Carrie Fisher

22

Rian Johnson podsumował niedawno marketing „Ostatniego Jedi”. Reżyser twierdzi, że jest genialny. Bo z jednej strony niewiele rzeczy zostało tam niewłaściwie pokazanych, ale z drugiej pozwolił na pewną manipulację i zabawę z fanami. Dopiero po zobaczeniu filmu, zrozumiemy o co chodziło.

Johnson dodatkowo zadedykował ten film zmarłej Carrie Fisher.

Mark Hamill przyznał natomiast, że nie wszystko w „Ostatnim Jedi” mu się podobało. Jedna rzecz to na pewno brak George’a Lucasa. Odeszli od jego wizji, zostawili gdzieś z boku. Mark chciałby by Lucas był w pewnym stopniu konsultantem serii, miał jeszcze na nią jakiś wpływ. Hamill dodał także, że bardzo nie podobało mu się to w jaki sposób Johnson postanowił przedstawić Luke’a. Z pełnego nadziei, młodego optymisty stał się starym, zgryźliwym cynikiem. Ale jak przyznaje aktor, gdy zobaczył już skończony film, to zmienił zdanie w tej kwestii.

Mark dodatkowo przeprosił za zamieszanie jakie spowodował podając datę zwiastuna.

Tymczasem mamy kolejny, niewielki spot, ostrzegający przed spoilerami.

Don't let anyone spoil this... In 5 Days, be the first to see @StarWars: #TheLastJedi.

Post udostępniony przez Star Wars Movies (@starwarsmovies)

Premiera „Ostatniego Jedi” za nami

26

Wczoraj wieczorem w Los Anegels odbyła się oficjalna premiera Epizodu VIII. Relację z czerwonego dywanu przed premierą „Ostatniego Jedi” można obejrzeć poniżej. Byli obecni fani, ale także twórcy. Między innymi: Rian Johnson, Ram Bergman, Anthony Daniels, Domhnall Gleeson, Mark Hamill, Andy Serkis, Kelly Marie Tran, Daisy Ridley, Frank Oz, Lupita Nyong’o, Bob Iger, Dave Filoni, Laura Dern, Warwick Davis, Benicio Del Toro, Gwendoline Christie, Adam Driver, Rayne Roberts (ze StoryGroup), Kathleen Kennedy, Lawrence Kasdan, John Boyega.

Relację z premiery prowadzili: David Collins, Andi Gutierrez i Anthony Carboni. Poza rozmowami z twórcami i gośćmi, były fragmenty filmu (ze zwiastunów) lub dokumentów, a także zabawy na twitterze. Fani mogli wybierać, czy wolą porgi czy vulptexy (lodowe lisy), oznaczając się jako #teamporg lub #teamvulptex.

Relacja znajduje się tutaj:





A my czekamy do wtorku na recenzję i do środy wieczór, by móc obejrzeć film w kinie.
Tymczasem większość pierwszych reakcji po filmie jest pozytywna. Ponownie przestrzegamy, jeśli chcecie uniknąć spoilerów to do środy lepiej uważnie korzystać z sieci.

Materiał "Worlds of The Last Jedi"

15

Już w przyszłym tygodniu odbędzie się premiera "Ostatniego Jedi". Z tej okazji w sieci zadebiutował nowy materiał zza kulis o tytule "Worlds of The Last Jedi". Zaprezentowano tam kilka nowych scen prosto z nowego filmu.

Polskie spoty „Ostatniego Jedi”

7

Czekamy na światową premierę, no i oczywiście na moment, w którym „Ostatni Jedi” wejdzie do kin. Tymczasem polski oddział Disneya przygotował cztery spoty reklamowe, trochę zlokalizowane.









Film do kin wejdzie w najbliższy czwartek, ale już w środę wieczorem można się załapać na pokazy przedpremierowe. Pierwszych recenzji spodziewajcie się już we wtorek wieczorem.

Ostrzeżenie przed spoilerami i inne wieści

15

Oficjalna premiera „Ostatniego Jedi” już w najbliższą sobotę w Shrine Auditorium w Los Angeles. Choć embargo na recenzję jest do wtorku (w Polsce do 18:00), niestety można się spodziewać wysypu spoilerów od niedzieli. A co ważniejsze, sam Rian Johnson twierdzi, iż fani jeszcze nie odkryli kilku istotnych rzeczy. Więc od soboty, czy niedzieli rano lepiej uważać, chodząc po internecie.



Na imprezie promującej film w Japonii pokazano już początek filmu, jakieś 13 minut. Bez wchodzenia w zbytnie spoilery, podobno będzie wiele bitew w kosmosie, ale też okazuje się, iż wiele rewelacji, które pojawiają się w „przeciekach” jest błędnych. Jakoby na początku giną jakieś postaci, które według różnych relacji miały odegrać istotniejszą rolę w filmie. No i od samego początku film zaczyna się akcją, ale jest też humor. Podobno taki jest ton całego Epizodu. Cóż, może warto faktycznie odłączyć się od sieci do premiery?

Fakt, że Rian Johnson będzie twórcą kolejnej trylogii dobrze wróży Epizodowi VIII. Spełnił on oczekiwania w nim pokładane. Niektórzy sugerują, że może to być najlepiej oceniany film z cyklu.



Riana zapytano też o to zdjęcie powyżej. Obcy po lewej stronie ekranu ma w ręku jakieś zwierzątko. Reżysera zapytano, czy to przypadkiem nie jest kosmiczny Gary, piesek Carrie Fisher. Johnson odpowiedział, że tak. Ale nie wiemy, czy to faktycznie jej pies, czy tylko jakaś inspiracja.

Johnson przyznał także, że pierwotny montaż „Ostatniego Jedi” miał jakieś 3 godziny i 20 minut. Wersja, którą zobaczymy w kinie, to ta najlepsza, reżyserska. Choć wycięto kilka scen, które bardzo mu się podobają, ba nawet całych długich sekwencji, to reżyser twierdzi, że lepiej będzie się je oglądało na Blu-ray jako dodatek. Podobno tym razem mamy dostać trochę tych scen. Rian wyklucza także powstanie wersji rozszerzonej filmu. Mało tego, te wycięte sceny zawierają także muzykę Johna Williamsa, której nie usłyszymy w ostatecznym filmie. Film ostatecznie trwa 151 minut i 38 sekund.



Oprócz niepotwierdzonej jeszcze Boliwii, Dubrownika i Irlandii, ekipa Johnsona kręciła też kilka ujęć w Islandii. Wcześniej kręcili tam J.J. Abrams i Gareth Edwads.

Pierwsze słowa w filmie brzmią podobno „We’re not”. Johnson przyznał także, że kręcił scenę z Markiem Hamillem i Carrie Fisher na pokładzie „Sokoła Millennium”. Załapał się tam także C-3PO (czyli Anthony Daniels).



Mark podobno bardzo pomógł też wymyślić historię Luke’a. Hamill należy do tych aktorów, dla których dzieje postaci są bardzo ważne. Zanim Rian dał mu odpowiedź Mark stworzył kilka różnych wersji tego, co mogło się dziać z Lukiem i co zaprowadziło go na tą wyspę. Johnson cierpliwie ich wysłuchał, potem powiedział Markowi jak to wygląda. Choć niekoniecznie może to mieć odbicie w scenariuszu. Tu sprawa wygląda podobnie jak w przypadku „Przebudzenia Mocy”, że prócz scenariusza filmowego tworzyli historię, której nie ujawniali. Znajduje się ona w archiwach Lucasfilmu, jeśli inni twórcy będą chcieli z niej skorzystać to mają wolną drogę. Jeśli nie, to z pewnością ją nadpiszą, ale tym razem problemu nie będzie, bo przecież nikt tego nie ujawnił.



Andy Serkis potwierdził, że Snoke wciąż jest wysoki. Ma około siedem stóp, czyli 213 cm. Więc w niektórych scenach używał szczudeł.

Benicio Del Toro porównał swoją postać, DJa, do noża. Jeśli złapie się go za ostrze, to można się pociąć, ale jak złapie się za rączkę to jest bardzo pożyteczny.

John Boyega mówiąc o filmie twierdzi, że tam akcja idzie do przodu. Nie ma miejsca na sentymenty, zobaczymy co dalej z Finnem, co z Rey (Daisy Ridley), ale kwestia śmierci Hana Solo może zostać raczej tylko wspomniana. Z pewnością nie zajmie wiele miejsca w filmie.

Nowy spot reklamowy [AKTUALIZACJA]

YouTube
15

W przyszły piątek nastąpi premiera "Ostatniego Jedi" (przedmiera już 13 grudnia w środę). W sieci zadebiutował kolejny spot reklamowy.



Właśnie został udostępniony nowy spot tv. Znalazła się w nim nowa scena z Luke`iem.

Szkoła droidów, Rey i kolejny spot

20

Kolejny dzień i kolejne materiały promocyjne Epizodu VIII. Dzisiaj mamy dla Was krótki filmik, na którym Anthony Daniels pokazuje jak szkolił droidy z „Ostatniego Jedi.”



Następny filmik to wizyta na planie wraz z Daisy Ridley.



I na koniec kolejny spot telewizyjny.

Nowy spot „Ostatniego Jedi”

11

Wraz ze zbliżającą się premierą „Ostatniego Jedi” w sieci pojawia się coraz więcej spotów i innych materiałów związanych z filmem. Dzisiaj mamy dla Was spot, który przygotowany został z myślą o sieci kin IMAX.



Swój czas w materiałach reklamowych ma również nowa bohaterka Gwiezdnych Wojen - Rose Tico.



Na koniec jeszcze kolejna reklama sieci Verizon. Możemy się w niej lepiej przyjrzeć BB-9E. Pamiętajcie jednak, że sceny z reklamy nie pochodzą z filmu.

Chiński zwiastun

YouTube
18

Premiera Epizodu VIII Gwiezdnych Wojen "Ostatni Jedi" obędzie się już w przyszłym tygodniu! W sieci zadebiutował nowy chiński zwiastun. Pokazuje kilka nowych scen z planet Cantonica oraz Crait wraz ze scenami bitwy kosmicznej.

Krótki dokument o treningu

20

Oficjalny kanał na YouTubie umieścił kolejny z krótkich dokumentów o „Ostatnim Jedi”. Tym razem koncentruje się on na treningu aktorów szykujących się do walki. Zobaczymy i usłyszymy tu Daisy Ridley, Johna Boyegę, Adama Drivera, Kelly Marie Tran oraz Gwendoline Christie. W tle przewija się też Rian Johnson oraz koordynator walk i kaskaderów Liang Yang. John zdradził, że scenę w pojedynku z Phasmą chciał zagrać samodzielnie. Yang zaś chwalił Daisy.



Zaś na nieoficjalnych kanałach pojawił się kolejny spot telewizyjny VIII Epizodu. Po 15 sekundach lecą wcześniejsze. Tu zaś mamy nową scenę z porgiem.

Archiwum wiadomości dla działu "Ostatni Jedi"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.