TWÓJ KOKPIT
0

Świat Filmu

Zadebiutował serial „Willow”

2022-11-30 20:32:38

Dziś historyczny dzień na Disney+, zadebiutował nowy serial Lucasfilmu, tym razem jednak nie bazujący na „Gwiezdnych Wojnach”. Na podstawie filmu „Willow” (1988) Rona Howarda, którego pomysłodawcą był George Lucas, udało się stworzyć serial, będący w pewien sposób kontynuacją, w pewien sposób nową opowieścią dziejącą się w tym świecie.

W tworzeniu serialu wzięło wiele osób od lat związanych ze Starwarsówkiem. Twórcą jest Jonathan Kasdan, który jest także jednym ze scenarzystów. Partnerują mu John Bickerstaff, Julia Cooperman, Bob Dolman, Hannah Friedman, Wendy Mericle, Stu Selonick, Rayna McClendon. Odcinki wyreżyserowali (każdy po dwa): Philippa Lowthorpe, Debs Paterson, Stephen Woolfenden, Jamie Childs.

Występują: Warwick Davis (Wicket), Erin Kellyman (Efnys Nest), Ruby Cruz, Ellie Bamber, Tony Revolori, Joanne Whalley. W pozostałych rolach występuje między innymi Joonas Suotamo (Chewbacca). Producentami są między innymi Michelle Rejwan, Rob Bredow, Ron Howard, Kathleen Kennedy czy Jon Kasdan. Za muzykę odpowiada John Newton Howard i Xander Rodzinski.



20 lat po pokonaniu niegodziwej królowej Bavmordy, czarnoksiężnik Willow Ufgood prowadzi grupę śmiałków na niebezpieczną misję ratunkową w nieznane.

Dziś na Disney+ zadebiutowały dwa pierwsze odcinki. Kolejne będą pojawiały się co tydzień, aż do 11 stycznia 2023.
KOMENTARZE (5)

Świat Filmu

Amsterdam pani Harris do raju w moim sercu, kochanie

2022-11-26 13:27:19

Dawno nie było przeglądu kinowego, nadrabiamy. Cześć z poniższych pozycji jednak już może trudno być zobaczyć w kinach, za szybko schodzą.

Zaczynamy od filmu „Nie martw się, kochanie” (Don’t worry darling) w reżyserii Olivii Wide. Scenariusz napisała Katie Silberman. Występują: Olivia Wide, Harry Styles, Chris Pine, Florence Pugh. Autorem muzyki jest John Powell.

Bohaterowie mają szczęście mieszkać w wyidealizowanej społeczności Victory. Jest to eksperymentalne miasteczko pracownicze dla zatrudnionych przy ściśle tajnym Projekcie Victory oraz ich rodzin. Optymizm społeczny lat 50. XX wieku, uosabiany przez szefa, Franka (Pine) – korporacyjnego wizjonera i trenera motywacyjnego – przenika każdy aspekt codziennego życia w tej zintegrowanej pustynnej utopii. Mężczyźni spędzają każdy dzień w siedzibie Projektu Victory, pracując nad „rozwojem nowoczesnych materiałów”. Ich żony zaś – w tym elegancka partnerka Franka, Shelley (Chan) – cieszą się pięknem, luksusami i rozpasaniem swojego osiedla. Życie w nim jest doskonałe, a potrzeby każdego mieszkańca są zaspokajane przez pracodawców. W zamian proszą oni tylko o dyskrecję i niekwestionowane oddanie sprawie Victory. Na powierzchni idyllicznego życia pojawiają się jednak pęknięcia, a spod atrakcyjnej fasady wyzierają przebłyski czegoś strasznego. Alice czuje się w obowiązku sprawdzić, czym zajmują się pracownicy Victory i dlaczego? Jak dużo będzie gotowa poświęcić dla ujawnienia tego, co naprawdę dzieje się w tym raju? Nie martw się, kochanie to odważny, zawiły i zachwycający wizualnie thriller psychologiczny w reżyserii Olivii Wilde z oszałamiającymi rolami Florence Pugh i Harry’ego Stylesa, którym towarzyszy imponująca, wyśmienita obsada.



Drugi film to „Bilet do raju” (Ticket to Paradise) Ol Parkera. Wraz z Danielem Pipskim jest on także autorem scenariusza. Występują: George Clooney, Sean Lynch, Julia Roberts, Billie Lourd.

Rozwiedziona para wyrusza w podróż na wyspę Bali, aby odwieść córkę od podjęcie błędnej ich zdaniem decyzji o wyjściu za mąż.



Kolejny film to „Paryż pani Harris” (Mrs. Harris Goes to Paris). Reżyseria: Anthony Fabian. Scenariusz: Anthony Fabian, Keith Thompson i Olivia Hetreed. Występują: Lesley Manville, Isabelle Huppert, Lambert Wilson, Jason Isaacs.

Londyn, lata 50. XX wieku. Owdowiała sprzątaczka zakochuje się w sukience od Diora i postanawia, że musi taką mieć.



Kolejny film to “Amsterdam” Davida O. Russella, który jest także autorem scenariusza. Występują: Christian Bale, Margot Robbie, John David Washington, Anna Taylor-Joy, Chris Rock, Timothy Olyphant.

„Amsterdam”, film wyreżyserowany przez uznanego twórcę Davida O. Russella, to romantyczno-kryminalna opowieść o trójce bliskich przyjaciół, którzy znaleźli się w sercu jednej z najbardziej szokujących i tajemniczych intryg w historii Ameryki.



Ostatnia propozycja to coś dla fanów komiksów. „Czarna Pantera: Wakanda w moim sercu” (Black Panther: Wakanda forever) Raya Cooglera. Scenariusz pomógł mu pisać Joe Robert Cole. Występują: Lupita Nyong’o, Letitia Wright, Danai Gurira, Winston Duke. Muzykę skomponował: Ludwig Göransson.

Po śmierci króla T'Challi królowa Ramonda, Shuri, M'Baku, Okoye i Dora Milaje stają w obronie swojego ludu przed interwencją światowych mocarstw. Otwierając nowy rozdział swojej historii, mieszkańcy Wakandy łączą siły z War Dog Nakią i Everettem Rossem, by wytyczyć nowy kierunek dla swojego królestwa.


KOMENTARZE (3)

Świat Filmu

Odeszli w ciągu roku...

2022-11-02 00:07:05



Czasy wciąż mamy niespokojne. Dziś w naszej tradycji obchodzimy dzień zaduszny, to dobry moment by przypomnieć sobie o tych, których straciliśmy w ciągu roku.



Doug Robinson (1930-02-08 – 2021-12-16). Aktor głosowy i kaskader, który grał szturmowca w “Imperium kontratakuje”.



Anthony May (1946-05-23 – 2021-12-24). Aktor głosowy, brał udział przy nagrywaniu dodatkowych głosów w grze Knights of the Old Republic II: The Sith Lords.



Dave Wolverton (1957-05-15 – 2022-01-14). Pisarz, autor między innymi “Ślubu księżniczki Lei”.



Kenneth Wannberg (1930-06-28 – 2022-01-26). Edytor muzyczny, wspomagał Johna Williamsa.



Robert Blalack (1948-12-09 – 2022-02-02). Twórca efektów specjalnych z ILM.



Tom Veitch (1941-09-26 – 2022-02-18). Twórca komksów, w tym serii „Mroczne Imperium” oraz pierwszych zeszytów „Opowieści Jedi”, a także współautor historii Greedo w Opowieściach z kantyny Mos Eisley.



Alan Ladd Jr. (1937-10-22 – 2022-03-02). Producent i osoba zarządzająca w Fox.



John Korty (1936-06-22 – 2022-03-09). Reżyser “Przygody wśród Ewoków”.



Christopher Muncke (1942-07-24 – 2022-04-06). Aktor, czyli kapitan Edmos Khurgee w “Nowej nadziei” (szef ekipy skanującej).



Rio Hackford (1970-06-28 – 2022-04-14). Aktor. W „The Mandalorian” wystąpił jako Riot Mar, a także pomagał przy motion-capture dla IG-11.



David Birney (1939-04-23 – 2022-04-27). Aktor. Podkładał głos Anakina Skywalkera w radiowej adaptacji „Powrotu Jedi”.



Neal Adams (1941-06-15 – 2022-04-28). Twórca komiksów.



George Peréz (1954-06-09 – 2022-05-06). Artysta, ilustrator. Stworzył obrazy obcych w „The Essential Guide to Star Wars Aliens” z 1995.



David Hattersly Warner (1941-07-29 – 2022-07-24). Aktor, Wielki Generał Malcor Brashin (głos) w grze Force Commander.



Tom Palmer (1943-07-13 – 2022-08-08). Twórca komiksów, w tym „Luke Skywalker, Last Hope for Galaxy”.

Martha Veich (zm. 2022-09-11). Żona Toma Veicha, współautorka opowiadania o Greedo.



Jan Rabson (1954-06-14 – 2022-10-14). Aktor głosowy. Brał udział w grze „Star Wars: Bounty Hunters”.
KOMENTARZE (2)

Świat Filmu

James Earl Jones żegna się z Vaderem

2022-10-14 17:04:25

W rozmowie z Vanity Fair, Matthew Wood zdradził, iż 91-letni aktor, James Earl Jones postanowił rozstać się z rolą Dartha Vadera. Nie będzie już dłużej podkładał pod niego głos. Właściwie nie jest to żadna nowość, bowiem ostatni raz nagrał jedną linię w „Skywalker. Odrodzenie”. Vader w serialu „Obi-Wan Kenobi” został udźwiękowiony dzięki wykorzystaniu oprogramowania firmy Respeecher, o którym pisaliśmy tutaj.

Jak donosi Wood, wszystko jest w jak najlepszym porządku. Takie były ustalenia między aktorem a Lucasfilmem. Choć fizycznie James Earl Jones przejdzie na emeryturę, jego cyfrowy, odtworzony dzięki sztucznej inteligencji głos, będzie nadal głosem Dartha Vadera.

Jak się okazuje, wkład Jamesa Earla Jonesa w „Obi-Wana Kenobiego” był trochę większy, niż nagrane, archiwalne dialogi. Aktorowi pokazano, a raczej odegrano rezultat i był on krytycznym recenzentem, doradzającym im pewne rzeczy.

Tak więc o przyszłość możemy być spokojni. Głos Vadera pozostanie z nami bardzo długo, a James Earl Jones będzie mógł się rozkoszować swoją emeryturą.
KOMENTARZE (9)

Świat Filmu

P&O 509: Czy praca nad dźwiękiem i montażem daje możliwość używania innych talentów?

2022-10-09 00:35:58



Znów pytanie techniczne, odpowiada Ben Burtt.



P: Czy zadania związane z udźwiękowieniem i montażem umożliwiły ci nałożenie się umiejętności i konceptów? O: Tworzenie filmów to łączenie wielu umiejętności i procesów. Zacząłem od tego, że interesowałem się pisaniem, reżyserowaniem, muzyką, efektami specjalnymi, dźwiękiem i montażem. Wszystkie te zadania są ze sobą powiązane i się nakładają. Nauczyłem się przez wiele lat pracy z dźwiękiem, jak wzmocnić dramatyczność warstwą dźwięku. Jako montażysta, z kolei muszę ją wzmocnić warstwą obrazu. Proces budowania pełnej dramaturgii dźwiękiem jest taki sam jaki stosuję do obrazu. Kluczowym elementem w tworzeniu filmów jest zestawienie dźwięków i obrazów, by wywołać oczekiwaną reakcję emocjonalną u publiczności.

Jestem bardzo szczęśliwy, że „Gwiezdne Wojny” dały mi możliwość zmierzenia się z dwoma dyscyplinami. To nie jest norma.
KOMENTARZE (1)

Świat Filmu

P&O 506: Jak wygląda współpraca między scenografami a artystami?

2022-09-18 08:35:40



Kolejne pytanie o szczegóły pracy filmowców, odpowiada scenograf Gavin Bocquet.



P: Czy istnieje jakaś trudność w tłumaczeniu tego, co departament artystyczny narysował w to, co twój dział zbudował? Gdzie kończy się ich praca, a gdzie zaczyna twoja? O: Oczywiście, przy czymś takim jak „Gwiezdne Wojny” zawsze istnieje olbrzymia współpraca z Dougiem Chiangiem i artystami koncepcyjnymi z rancza. Praca nad tymi filmami była dla nas bardzo przyjemna.

Od samego początku było to dość proste, istnieją zaledwie niewielkie różnice w tym, co oni dostarczają, a tym, co bierzemy i używamy na planie.

Jak patrzę na pierwszy film, to może z 30% środowisk było stworzonych po naszej stronie, w dziale w Wielkiej Brytanii .Kolejne 30% to głównie rzeczy, które interpretowaliśmy na podstawie konceptów, które dostaliśmy. Zaś kolejne 40% to był efekt przekazywania między nami pewnych pomysłów w obie strony i nawracania, czyli właśnie wspólnej pracy.
KOMENTARZE (2)

Świat Filmu

Kręgosłup Bodies

2022-09-09 09:27:55

Pora na przegląd tego, co można jeszcze zobaczyć w kinach. Zaczynamy od dzisiejszej premiery. To film „Bodies Bodies Bodies”, który wyreżyserowała Halina Reijn. Scenariusz napisały Sarah DeLappe i Kristen Roupenian. W roli głównej występuje Amandla Stenberg (serial „The Acolyte”), a partnerują jej między innymi Maria Bakalova, Rachel Sennott i Chase Sui Wonders.

Pozornie niewinna zabawa, którą z nudów rozpoczyna grupa odciętych od świata i telefonów znajomych, zamienia wspólny weekend w odjechany, jaskrawy i nieprzewidywalny horror. Grupa znajomych spędza weekend w oddalonej od cywilizacji luksusowej posiadłości. Kiedy tracą zasięg i nie mogą korzystać z telefonów, z nudów rozpoczynają niewinnie brzmiącą grę. Jedna osoba jest mordercą, a reszta musi odgadnąć jego tożsamość. Nie spodziewają się jednak, że wśród nich kryje się prawdziwy zabójca. Od tego momentu impreza toczy się bardzo, ale to bardzo nie tak, jak powinna…



Pozostałe filmy to animacje. Tym razem jedna z nich jest przeznaczona dla starszego widza i weszła u nas do kin z napisami. To film „Kręgosłup nocy” (The Spine of Night), który wyreżyserowali Philip Gelatt i Morgan Galen King. Napisali oni także scenariusz. W filmie usłyszymy głosy takich aktorów jak Richard E. Grant (Pryde), Lucy Lawless, Patton Oswalt, Betty Gabriel i Joe Manganiello.

By skrócić rządy tyrana władającego potężną magią, kapłanka Tzod udaje się na szczyt śnieżnej góry, gdzie znajduje umierającego wartownika strzegącego mocy pradawnego kwiatu. Spotkanie przeradza się w epicką opowieść o stuleciach walki z chciwymi, bezlitosnymi tyranami, którzy wykorzystywali moc ognia, by władać nad światem. "Kręgosłup nocy" to epicka opowieść o walce między światem natury a wspierającą go, rozwijającą się cywilizacją – i wspaniałe fantasy, które zachwyci każdego miłośnika gatunku. Philip Gelatt i Morgan Galen King tworzą opowieść, która pod względem skali i rozmachu dorównuje i Tolkienowi, i Sapkowskiemu – mimo że jest całkowicie oryginalna. Co być może jeszcze ciekawsze, "Kręgosłup nocy" powstawał przez siedem lat i jest jedną z nielicznych współczesnych animacji zrealizowanych za pomocą techniki rotoskopowej. Jeśli więc z wypiekami na twarzy oglądaliście kultowy "Heavy Metal" albo słynne, obrazoburcze animacje Ralpha Bakshiego "Kot Fritz", "Władca pierścieni", "Heavy Traffic", to prawdopodobnie z miejsca zakochacie się w "Kręgosłup nocy".



Dwie kolejne animacje, można jeszcze oglądać w naszych kinach. Niestety weszły jedynie z dubbingiem. Pierwsza z nich to „Jak zostałem samurajem” (Paws of Fury: The Legend of Hank), gdzie głosy podkładają między innymi Samuel L. Jackson, Mel Brooks, Ricky Gervais czy George Takei oraz Steve Blum. Jest to pozycja przeznaczona dla zdecydowanie młodszego widza. W podobnego celuje też „DC Liga Super-Pets” (DC League of Super-Pets), gdzie zobaczymy zwierzęta superbohaterów. Nas interesują jednak aktorzy głosowi czyli: Diego Luna, Dwayne Johnson, Kevin Hart, czy Maya Erskine.
KOMENTARZE (1)

Świat Filmu

Lawrence Kasdan o pracy nad „Light & Magic”

2022-08-25 21:16:13

Sześcioczęściowy dokument „Light & Magic” jest już dostępny na Disney+. Warto poświęcić mu trochę czasu, a na razie, na zaostrzenie apetytów zapis krótkiej rozmowy z głównym twórcą dokumentu, Lawrencem Kasdanem.



George Lucas miał prostą radę dla pracowników ILM. Brzmiała ona „Po prostu o tym pomyśl”. Lawrence Kasdan wspomina, że jedynej rzeczy, której nigdy nie usłyszał od artystów było „To niemożliwe”. Poddanie się nie wchodziło w grę, ILM podzielało wiarę, że zawsze znajdzie się jakiś sposób, by coś osiągnąć.

Lawrence był zainteresowany tworzeniem filmów od bardzo dawna. Dla niego przełomem było „Siedmiu wspaniałych”. To był najważniejszy film jego dzieciństwa. Dopiero w koledżu studiach zobaczył Siedmiu samurajów i uznał, że to najlepszy film jaki powstał. Jednak dopiero, gdy brat Kasdana, Mark wrócił ze studiów na Harvardzie, powiedział Larry’emu, że można żyć z tworzenia filmów. Ale wejść w to nie było wcale tak łatwo.

Kasdan wspomina, że gdy na ekrany wchodziły „Gwiezdne wojny” to było wydarzenie. Zaciągnął do kina kilku znajomych, niespecjalnie zainteresowanych tematem. Wyszli oszołomieni. To był film dający wiele frajdy, a jednocześnie stawiał pytania: „jak to zrobili”.

Miesiąc później wydarzył się przełom w życiu Lawrence’a. Choć pisał scenariusze filmowe od kilku lat, to jednak niewiele z tego wynikało. Ale w końcu udało mu się sprzedać scenariusz „Przez kontynent” i to samemu Stevenowi Spielbergowi. Oczywiście od sprzedaży do premiery minęło kilka lat. Film wszedł na ekrany w 1981, Spielberg był tylko producentem, zaś w roli głównej wystąpił John Belushi. Jednakże to właśnie kontrakt otworzył Kasdanowi drzwi do kariery. Niebawem Steven powiedział mu, że robią film z Georgem i chcą by go im napisał. Chodziło oczywiście o „Indianę Jonesa”.

Zaś od rozmów o Jonesie przeszedł do „Imperium kontratakuje”. Larry wspomina, że właśnie okres pracy nad tymi dwoma filmami był dla niego, czasem gdy kręcił się w ILM i widział, jak powstają te cuda. To zainspirowało go do nakręcenia dokumentu, do pomocy dokooptował sobie firmę, którą stosunkowo niedawno założyli Ron Howard i Brian Grazer - Imagine Documentaries. Też im się spodobał pomysł. Sam Kasdan mówi, że kręcenie dokumentu o ILM było dla niego jak powrót do szkoły średniej.

Zdjęcia do „Light & Magic” trwały 25 dni. Wówczas przeprowadzono mnóstwo wywiadów z oryginalnymi twórcami efektów, jak Dennis Muren, Phil Tippett czy Joe Johnston. Powstały już dokumenty o samych technologiach stworzonych przez ILM, więc Kasdan bardziej skupił się na ludziach, którzy budowali firmę, odpowiadali za przełom, starając się ukazać ich historię. Larry twierdzi, że udało mu się zarówno dotrzeć do archiwalnych materiałów, jak i nagrać niesamowite wyznania siedemdziesięciolatków wspominających pracę, którą wykonywali czterdzieści lat wcześniej.

Sam Kasdan po 40 latach pisania scenariuszy, w tym dialogów, pozwolił swoim rozmówcom by go zaskoczyli. Dał im wolność, bo chciał ukazać ducha ILM. Pozwolił im mówić o swoich związkach, lojalności, kłopotach czy rozczarowaniach. Starał się uchwycić ich wspomnienia, z tego okresu pracy pełnej pasji.
KOMENTARZE (2)

Świat Filmu

P&O 501: Czym się różnią „Gwiezdne Wojny” od innych filmów z perspektywy scenografa?

2022-08-14 06:11:46





Kolejne pytanie do Gavina Bocqueta, dotyczące kulis scenografii.

P: Jak się różni praca scenografa „Gwiezdnych Wojen” od innych filmów? Jak różni się Epizod II na tle innych filmów gwiezdno-wojennych?

O: Przejście z Epizodu I do II było bardzo płynne, jak przejście z jednego środowiska do drugiego. Jeśli weźmiesz półtorej roku przerwy między nim, zleją się dość łatwo. Z tego punktu widzenia, było to dość równomierne doświadczenie.

Ale różnica między „Gwiezdnymi Wojnami” a innymi filmami jest ogromna, jeśli się choćby porówna ilość wizualizacji, które trzeba dopracować, czy stworzyć tła. Nie sądzę by inne filmy były tak wymagające w tym aspekcie, nie wymagają tyle kreatywności od ludzi z różnych departamentów, od scenografii, artystów, kostiumy... Im więcej kreatywnych ludzi jest w procesie, tym lepiej.

Byłoby dość aroganckie myśleć, że jedna osoba może stworzyć pięć światów architektury, mebli, statków kosmicznych czy czegokolwiek innego. To pochodzi od wielu osób, prowadzonych przez szefów departamentów, aż do George’a Lucasa.
KOMENTARZE (1)

Świat Filmu

P&O 498: George Lucas woli szkice ręczne czy komputerowe?

2022-07-24 09:52:33



Dziś pytanie do Douga Chianga o sekrety pracy artystów tworzących szkice? Odpowiedź dziś mogłaby się trochę zmienić, zwłaszcza jeśli chodzi o procenty (na rzecz cyfrowych tworów).



P: Czy Lucas woli koncepty rysowane ręcznie czy na komputerze?

O: Nie ma preferencji. Naszym głównym celem jest pomysł, sam koncept i technika w której powstaje jest drugorzędny. Podczas gdy większość artystów w naszym departamencie używa tradycyjnych metod, jakieś 30% prac jest całkowicie cyfrowe. Wszyscy artyści są równie zaznajomieni zarówno z cyfrową jak i tradycyjną formą, więc to jest kwestia osobistych preferencji.

Co więcej, różne stadia produkcji wpływają na technikę, której używamy. Na przykład, cyfrowa praca jest zdecydowanie bardziej efektywna podczas post-produkcji , gdyż możemy cyfrowo zmieniać to co sfotografowano, w bardziej precyzyjne obrazy.
KOMENTARZE (1)
Loading..