Przyszłe filmy

Plotki o kolejnych trylogiach

16

Na początek kilka słów o projekcie Davida Benioffa i D.B. Weissa. Po pierwsze obaj panowie podpisali kolejną umowę, tym razem z Netflixem. Jednocześnie ustalili swój zakres prac nad trylogią „Gwiezdnych Wojen”. Mają jedynie napisać scenariusz pierwszego filmu oraz zarys dwóch pozostałych. Raczej nie będą reżyserować. Jednocześnie ich projekt „Confederate” dla HBO raczej nie dojdzie szybko do skutku. Raz, że nie mają czasu, dwa budzi on pewne kontrowersje ze względu na potencjalne zarzuty o rasizm. Serial miał opowiadać o współczesnej Ameryce, gdyby to Południe wygrało wojnę secesyjną i wciąż istniało niewolnictwo.



Co z trylogią o Starej Republice Benioffa i Weissa?



I tu ciekawostka, bowiem wiele komentarzy w prasie sugeruje, że obaj twórcy zostali ograniczeni przez Disneya i HBO po słabym przyjęciu ostatniego sezonu „Gry o tron”. Stąd tylko jeden scenariusz, bez reżyserii i jeszcze skasowany „Confederate”. Natomiast warto tu przypomnieć zarówno oryginalnego newsa, jak i dorobek obu panów. Gdy zapowiedziano ich serię, mowa była wprost, że mają ją stworzyć. Nie napisać i wyreżyserować. David Benioff był współautorem scenariusza do 37 odcinków „Gry o tron” (z 73), a wyreżyserował jedynie 3. W dodatku tą pracą podzielił się także z D.B. Weissem, który nie wychylał się przed szereg i może pochwalić się nie tylko tymi samymi liczbami, ale również odcinkami. Obaj nie są ani wziętymi reżyserami, ani etatowymi scenarzystami. Prawdopodobnie pozostaną producentami czuwającymi nad tą trylogią, tak jak zapowiadano od początku. Na razie chodzą jedynie słuchy, że ich filmy mają dziać się w Starej Republice, oraz to, że będą pewne nawiązania do trylogii Riana Johnsona, z którym są w stałym kontakcie.

Ich obwieszczone ograniczenie, czy nawet odejście z „Gwiezdnych Wojen” jest chyba przedwczesne, zwłaszcza, że podczas prac nad ostatnim sezonem „Gry o tron” już pracowali nad kolejnym projektem dla Lucasfilmu. I podobno jest to jedna z przyczyn niedociągnięć finału serialu HBO, bo zwyczajnie nie mieli dla niego wystarczająco czasu.



Co ze „skasowaną” trylogią Riana Johnsona?



Rian jak twierdzi wraca powoli do „Gwiezdnych Wojen” tworząc swoją historię już bez udziału klasycznych (odziedziczonych) postaci. Mówi, że to co mu się tu najbardziej podoba, to fakt, że właściwie ogranicza go wyobraźnia (lub niebieskie niebo) i jedyne, nad czym musi się zastanowić to co zrobić dalej? Jest to także duże wyzwanie. Twórca próbuje zrozumieć czym dla niego jest istota „Gwiezdnych Wojen” i jak będzie można ją zmienić, by pójść naprzód.

Jedno jest pewne, wraz z kończącą się promocją „Knives Out” (którego zwiastun już można oglądać w sieci), Johnson będzie miał więcej czasu na nowy projekt i z pewnością w swoim stylu będzie nam o nim przypominał. Zaś w sieci pewnie jeszcze nie raz przeczytamy, że trylogia ta została już skasowana.

Szczekający lew



Z innych ciekawostek Lucasfilm zarejestrowało nową firmę produkcyjną. Jest nią BARKING LION PRODUCTIONS (UK) LIMITED. Niestety na razie nie wiemy, czy zajmie się filmami czy może serialami.

Daisy Ridley w trylogii Johnsona?

24

Choć wciąż nie wiadomo, co z tą trylogią Riana Johnsona, to jednak raz na jakiś czas pojawiają się plotki na jej temat. Choć tym razem pośrednio.

Plotka mówiła, że Daisy Ridley ma się pojawić w nowej trylogii. Nie jako główna postać, ale Rey miała tam być w jakiś sposób obecna. Ponieważ fani i dziennikarze zakładają, że trylogia Benioffa i Weissa będzie się dziać w Starej Republice, to automatycznie padło, że Rey pojawiłaby się u Johnsona. A ponieważ filmy Wiessa i Benioffa prawdopodobnie ukażą się w latach 2022, 2024 i 2026, to pierwszy film z nowej trylogii mógłby się ukazać w 2028 lub 2029. Koncentrując się na nowych bohaterach, a Rey (i jak donoszą inne źródła, możliwe, że także Finn) pojawiliby się w podobnej roli jak w trylogii sequeli oryginalna obsada.

Plotkę zdementowała sama Daisy, twierdząc, że nie jest obecnie zaangażowana w żaden kolejny projekt gwiezdno-wojenny. Podkreśliła też, że historia, którą miał robić Rian, podobnie jak twórcy „Gry o tron”, miała być oddzielna, nie połączona z sagą Skywalkerów. Dodatkowo przyznała, że na razie nie wyobraża sobie możliwości powrotu do roli Rey, ale nigdy nie mówi się nigdy.

Zobaczymy filmowego KOTORa lub Solo 2?

20

Obecnie zgodnie z oficjalnymi informacjami w planach, poza Epizodem IX, mamy dwie filmowe trylogie. Jedną tworzoną przez Riana Johnsona i drugą przez Davida Benioffa i D.B. Weissa. Druga z tych trylogii będzie miała swoją premierę 16.12.2022. Pomimo iż mamy 6 zapowiedzianych filmów nie ustają spekulacje na temat tego co będzie dalej (lub też pomiędzy nimi).

Jedna z ciekawszych plotek związanych z kolejnymi filmami dotyczyć może stworzenia filmów powiązanych z serią Knights of the Old Republic. Wszystko zaczęło się od wywiadu, który Kathleen Kennedy udzieliła podczas tegorocznego Celebration, a później również krótkich wypowiedzi podczas spotkań z inwestorami. Kathleen zapytana o serię KOTOR stwierdziła, że dyskutują na ten temat cały czas i pracują aby stworzyć coś. Na obecną chwilę jednak sama nie wie co z tego wyjdzie i w jakim kierunku praca pójdzie. Pikanterii tematowi dodaje news, który został opublikowany przez BuzzFeed. Wg nich trzy niezależne źródła potwierdzają, że Laeta Kalogridis kończy obecnie pracę nad scenariuszem pierwszego filmu związanego z serią KOTOR. Serwis mówi o potencjalnej kolejnej trylogii, która mogłaby być wyprodukowana. Laeta była scenarzystką m.in. Wyspy tajemnic, Ality i serialu Altered Carbon. Na razie jednak trzeba pamiętać, że są to niepotwierdzone informacje.



Jeśli chodzi o inne produkcje to od dwóch dni przez internet przetacza się akcja fanowska mająca na celu skłonić Disneya do zrobienia kolejnej części Solo. Użytkownicy portali społecznościowych (przede wszystkim twittera) dołączają do swoich wypowiedzi hashtag #MakeSolo2Happen. Ma to na celu zobrazowanie jak duże jest zainteresowanie kontynuacją tego spin-offa. Pod akcję podłączyły się również osoby związane z produkcją poprzedniej części. Mała jest szansa, aby przyniosła ona oczekiwany skutek biorąc pod uwagę, że produkcja spin-offów została na pewien czas odłożona ale nigdy nie można być tego na 100% pewnym. Szczególnie, że w ostatnich czasach studia filmowe/telewizyjne coraz częściej zdają się zwracać uwagę na takie ruchy fanów.



Przyszłość filmów Star Wars trochę jaśniejsza

comingsoon.net
42



Kilka dni temu dowiedzieliśmy się, że następne (po Epizodzie IX) trzy filmy z serii Gwiezdnych Wojen trafią do kin: 16.12.2022, 20.12.2024 i 18.12.2026. Nie wiedzieliśmy wtedy jednak co to będą za filmy - czy trylogia Riana Johnsona czy też D.B. Weissa i Davida Benioffa.

Obecnie sprawa ta już się wyjaśniła. Bob Iger zdradził podczas sesji na MoffettNathanson Media & Communications Summit, że za kolejne filmy Star Wars będą odpowiadać D.B. Weiss i David Benioff.

„Skasowana” trylogia Johnsona faktycznie skasowana?

24

Krótki plan Disneya na najbliższe lata, który poznaliśmy parę dni temu oznajmił tylko, że w produkcji są trzy kolejne filmy „Star Wars”. Kto się nimi zajmie? Nie wiadomo. Próbował się tego dowiedzieć Clayton Sandell z ABC (telewizji należącej do Disneya), ale nie uzyskał on odpowiedzi.

Po sieci krążą różne opinie. Większość sugeruje, że trylogia Riana Johnsona jeśli nie jest martwa, to została odłożona na czas nieokreślony. John Campea twierdzi, iż jego źródła wprost wskazują, iż za te trzy filmy odpowiadają D.B. Weiss i David Benioff, nic nie słyszał o tym co z Johnsonem.



Więc co z Rianem Johnsonem? Jest kilka możliwości. Po pierwsze trylogia Johnsona może się jeszcze wydarzyć po filmach Benioffa i Weissa.

Po drugie plan zawsze jest w ruchu, więc może Disney jeszcze zdecyduje się coś gdzieś włożyć i dodać kolejny film „Star Wars”, acz obecnie wydaje się to za mało prawdopodobne. Zgodnie z zapowiedziami Alana Horna zadbano by „Avatary” i „Gwiezdne Wojny” się nie nakładały. Z drugiej strony Horn wspominał także, że saga lepiej sprawdza się jako wydarzenie. Zobaczymy, czy te dwuletnie przerwy wystarczą, czy Disney zdecyduje się je skrócić lub wydłużyć w kolejnym rozdaniu.

Trzecia rzecz to niedawne słowa Kathleen Kennedy o tym, że Johnson, Benioff i Weiss pracują razem nad planami na kolejną dekadę. Może te dwa osobne projekty zostały jakoś połączone. Pomysły Johnsona wcielone w wizję Weissa i Benioffa? Możliwe też, że na pocieszenie Johnson zostanie reżyserem jednego z ich filmów i przemyca tym samym niektóre ze swoich wizji. Benioff i Weiss przede wszystkim są producentami i scenarzystami.

Natomiast jedno jest prawie pewne. W najbliższych latach nie zobaczymy kolejnych spin-offów w kinach. Ich miejscem będzie platforma Disney+. I to ona może być ostatnią szansą dla trylogii Johnsona. Jeśli nie, to znaczy, iż filmy Riana faktycznie zostały już skasowane. Takie plotki pojawiają się od września, kiedy to Bob Iger nie wymienił trylogii Johnsona wśród przyszłych projektów.

Znamy daty trzech kolejnych premier

Variety
49



Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami trwają obecnie prace nad co najmniej sześcioma filmami z serii Star Wars. Trzy z nich to trylogia Riana Johnsona, a kolejne trzy to trylogia D.B. Weissa i Davida Benioffa. O ile wokół pierwszej trylogii wciąż pojawiają się plotki potwierdzające lub zaprzeczające jej powstawaniu to druga jest niemal pewna.

Dzisiaj portal Variety doniósł jak wygląda najbliższy kalendarz premier Disneya. Dzięki temu wiemy, że następne (po Epizodzie IX) trzy filmy z serii Gwiezdnych Wojen trafią do kin: 16.12.2022, 20.12.2024 i 18.12.2026. Także co dwa lata będziemy mogli spędzić grudzień z nowymi produkcjami Star Wars. Nie wiemy dokładnie jeszcze co to będą za filmy ale bardziej prawdopodobne jest, że są to daty premier filmów D.B. Weissa i Davida Benioffa.

Filmy w zawieszeniu po Epizodzie IX

60

Bob Iger w wywiadzie dla Bloomberga powiedział kilka rzeczy na temat platformy Disney+ a także planów Disneya. Platforma nie wpłynie na proces wydawania filmów. Kino wciąż jest bardzo ważne dla Disneya. Niemniej jednak jeśli chodzi o „Gwiezdne Wojny” to po Epizodzie IX czeka nas przerwa. Kolejne filmy są w produkcji, ale nie trafią one na rynek, nawet na razie nie będą zapowiedziane. Ten okres przerwy mają nam umilać produkcje na Disney+.



Zdaniem Anthony’ego Breznicana z Entertaimnent Weekly, nie będzie kolejnego filmu nie tylko w 2020, ale prawdopodobnie także w 2021.

Potwierdza to Kathleen Kennedy, która mówi, że przerwa między kolejnymi filmami potrwa kilka lat. Ten czas poświęcą na to, by naprawdę przemyśleć kierunek kolejnych filmów. Nie zastanawiają się obecnie nad kolejną trylogią, ale całą dekadą opowieści. Co więcej, cała ekipa twórcza pracuje dziś razem. Wliczając w to Riana Johnsona oraz Davida Benioffa i D.B. Weissa. Ich projekty początkowo miały być niezależne, jednak staną się podstawą nowej sagi. Jak będą ze sobą powiązane, nie wiadomo.

Zdaniem Kennedy „The Rise of the Skywalker” w grudniu zamknie istniejącą sagę i jej okres czasowy. Dalej pojawią się gry, książki, komiksy i seriale. Natomiast nowe filmy będą mieć miejsce w odleglejszych czasach. Wciąż ta sama odległa galaktyka, ale akcja może dziać się jeszcze dawniej.

Kathleen obiecuje, że nawet przy tym nowym kierunku, to wciąż będą „Gwiezdne Wojny” bliskie DNA jakie stworzył George Lucas.

Czy to znaczy, że dalej nie będzie szansy na spin-offy? Kathleen twierdzi, że obecnie bardziej szukają ludzi do projektów, utalentowanych filmowców. Jednocześnie chcą zwiększyć ilość kobiet w tych procesach twórczych i dać tej grupie działać. Minie zatem sporo czasu, nim na poważnie usłyszymy coś o nowych filmach.

Rian Johnson wraca do „Gwiezdnych Wojen” [Aktualizacja]

101

W Las Vegas wczoraj zakończył się CinemaCon. Disney na nim niewiele zdradził jeśli chodzi o „Gwiezdne Wojny”, ale bardzo ciekawa informacja pojawiła się na panelu Lionsgate. Przede wszystkim pokazano zwiastun filmu „Knives Out” Riana Johnsona. Rian pojawił się na scenie promując swój film. Przy okazji wspomniał, że jak skończy nad nim pracę to wraca do „Gwiezdnych Wojen”. Taką informację podał Steven Weintraub z Collindera.



Po sieci można znaleźć bardzo wiele spekulacji na temat tego, czy trylogia Johnsona została skasowana, czy nie. Jest to pokłosie wypowiedzi Boba Igera, który mówiąc o przyszłych projektach związanych z sagą, nie wspomniał o trylogii Johnsona. Rian co jakiś czas stara się przypomnieć publicznie, że jego filmy wciąż są jeszcze w grze.

„Knives Out” ma premierę 27 listopada 2019. Czyli mniej więcej do końca roku Johnson będzie zajęty kończeniem filmu, urlopem, a potem jego promocją. Można zatem założyć, że faktycznie kolejny projekt filmowy to będzie coś od Davida Benioffa i D.B. Weissa, którzy właśnie kończą promocję 8. sezonu „Gry o tron”. Miejmy nadzieję, że więcej na temat przyszłych planów Lucasfilmu dowiemy się już na rozpoczynającym się w przyszłym tygodniu Celebration.

Update Pojawił się jeszcze krótki wywiad z Johnsonem. Według niego na razie kwestia trylogii jest na etapie ogólnych ustaleń.

George Lucas i „Gra o tron” a przyszłe filmy

65

Ósmy i finalny sezon „Gry o tron” rozpocznie się za parę dni. Z tej okazji pojawia się bardzo wiele artykułów na temat serialu. Jeden z nich mówi o wizycie Geroge’a Lucasa w Belfast na planie „Gry o tron”.



Obecność Lucasa nie przeszła bez echa. Pisaliśmy o niej tutaj, tam pojawiały się dziwne plotki, że George może samodzielnie kręcić kolejną część „Gwiezdnych Wojen”. Wg Entertainment Weekly, Lucas pojawił się na planie ósmego sezonu „Gry o tron”, na kilka miesięcy zanim zapowiedziano nowe filmy D.B. Weissa i Davida Benioffa. W praktyce, ponieważ zapowiedź pojawiła się w lutym 2018, to albo Lucas był na planie dużo wcześniej (wówczas był to 7 sezon), albo w okresie, gdy już mniej więcej była znana rola Weissa i Benioffa. To faktycznie mogła być zima / wiosna 2018.

Liam Cunnigham, który gra Davosa Seawortha, żartuje sobie, iż Lucas, gdy pojawił się na planie mówił Benioffowi i Weissowi, że jedna rzecz, której brakuje nowym „Gwiezdnym Wojnom” to przyzwoite opowiadanie całej historii. Mówił, że jest wiele wspaniałych rzeczy w filmach Disneya, ale brakuje im opowieści, która by napędzała wszystko. Lucas chwalił Benioffa i Weissa, że umieją się odnaleźć w adaptowanym świecie, jednocześnie czyniąc go własnym, umieją świetnie bawić się niespodziankami, dodając przy tym odpowiedni poziom komplikacji. Czy Lucas już wówczas wiedział, że przejmą „Gwiezdne Wojny”, bardzo możliwe. Natomiast jedno jest pewne, George bardzo lubi seriale HBO. Kiedyś chwalił „Rzym”. Niezrealizowany serial aktorski „Underworld” określano mianem „Deadwood” w kosmosie. „Gra o tron” kontynuuje tamtą tradycję, a dziś jest fenomenem sama w sobie.

Benioff i Weiss na razie nie wypowiadali się o nowych filmach. Ale przy okazji promocji „Gry o tron” pozwolili sobie na kilka żartów.

Weiss powiedział, że czuje iż za mało ludzi, których nie zna, nienawidzi go. Tym samym nawiązało do toksyczności fandomu „Gwiezdnych Wojen”. Benioff sugerował, że nakręca historię kapitan Phasmy, która ukaże jej korzenie. Obaj ciągnęli temat, że będzie to głównie monolog Gwendoline Christie z masą zwolnionych scen. Zaś poważnie wspominają, że przy ósmym sezonie wykorzystali wiele technik Lucasfilmu do utrzymywania informacji w tajemnicy.

Miejmy nadzieję, że na panelu kończącym Celebration dowiemy się czegoś więcej o filmach Benioffa i Weissa. Chodzą plotki, że ich akcja ma być osadzona w Starej Republice.

Znany Polak w trylogii Riana Johnsona? [Prima Aprilis]

Życie na gorąco
29

Ostatnio dobra passa polskich aktorów na zachodzie trwa. Niekoniecznie z sukcesami, ale pomimo to są dostrzegani. Wystarczy przypomnieć choćby o próbie zatrudnienia Tomasza Kota w Bondzie. Joanna Kulig także sobie świetnie radzi. Przy Epizodzie VII o rolę starała się Agnieszka Więdłocha. Dziś mamy sytuację bardzo podobną. W dodatku mowa o jej koledze z planu „Planety Singli”.

Otóż o rolę w „skasowanej” trylogii Riana Johnsona stara się kolejny Polak. Znany i lubiany aktor – Tomasz Karolak. Na razie jest po pierwszych próbnych zdjęciach u Niny Gold. Niewiele z tego wynika, ale szansa jest. W jednym z najnowszych wywiadów dla „Życie na gorąco” Tomasz Karolak wspominał, że brał udział w castingu do filmu o którym nie może wiele mówić, ale miał tam zagrać kosmicznego tresera zwierząt. Produkcja podobno to znana marka, ale w nowym wydaniu, bardziej skierowanym do młodszego widza.

O tym, że „skasowana” trylogia Johnsona ma być skierowana dla młodszego widza, pisaliśmy jakiś czas temu, ma mieć status G. Podobno też ma poruszać więcej tematów ekologicznych i walki z nierównościami, a zdecydowanie mniej wojny jako takiej.

Do dziś nie wiadomo jednak, czy to „skasowana” czy może trylogia Benioffa i Weissa będzie realizowana jako następny projekt. Za Johnsonem przemawia fakt, że zdecydowanie dłużej pracuje nad scenariuszem. W każdym razie należy oczekiwać, że drugi projekt ruszy 6-9 miesięcy później, oba są już na etapie przygotowywań. Miejmy nadzieję, że więcej na ten temat dowiemy się na panelu kończącym Celebration.

Update Tomasz Karolak prawdopodobnie nie brał udziału w castingu do sagi. To był primaaprilisowy żart. Kwestie ekologiczne i walk z nierównościami, gdzieś przewijały się w jakiś dywagacjach fanów, ale trudno traktować je jako punkt zaczepienia.

Archiwum wiadomości dla działu "Przyszłe filmy"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.