Star Wars TV

Pierwszy teaser „Resistance” [Aktualizacja]

Oficjalna
52

Minęły miesiące czekania na coś oficjalnego, ale dziś wreszcie się to skończyło - właśnie ujawniono pierwszy teaser „Resistance” wraz z dodatkowymi informacjami. Okazuje się, że doniesienia Making Star Wars okazały się prawdziwe: serial faktycznie zadebiutuje 7 października o 22:00 czasu wschodniego. Jest też opis, który w większości pokrywa się z informacjami z Niemiec.

W godzinnym odcinku premierowym „The Recruit” Poe i BB-8 przydzielają Kaza na Collosusa, gdzie spotyka całą plejadę nowych obcych, droidów i stworów. Podczas szpiegowania rosnącego zagrożenia ze strony Najwyższego Porządku chłopak pracuje pod przykrywką jako mechanik i żyje ze starym przyjacielem Poego, Yeagerem - pilotem-weteranem, który prowadzi warsztat statków kosmicznych wraz ze swoją ekipą: Tamem, Neeku i pokiereszowanym starym astromechem o imieniu Bucket.



Aktualizacja

Lucasfilm rozesłał informację prasową o aktorach. Dzięki niej poznaliśmy pełne imiona bohaterów.

  • Christopher Sean jako Kazuda Xiono.

  • Rachel Butera jako generał Leia Organa.

  • Scott Lawrence jako Jarek Yeager, stary przyjaciel Poego.

  • Suzie McGrath jako Tam Ryvora.

  • Josh Brener jako Neeku Vozo.

  • Myrna Velasco jako Torra Doza.

  • Donald Faison jako Hype Fazon.

  • Jim Rash jako Flix.

  • Bobby Moynihan jako Orka.

  • Oscar Isaac jako Poe Dameron.

  • Gwendoline Christie jako kapitan Phasma.


Zapraszamy do dyskusji na forum o „Resistance”

Garść wywiadów o animacjach

Różne
15

Za nami kolejna porcja wywiadów i pogłosek, a ich źródłem w przeważającej części był ponownie Filoni. Ale zacznijmy od innych spraw: na razie najważniejszym newsem ostatnich dni jest niewątpliwie wczorajsza rewelacja serwisu Making Star Wars. Jason Ward pisze bowiem, że spotkał się z kimś pracującym w telewizji i ta osoba twierdzi, że „Resistance” ma zadebiutować na amerykańskim Disney Channel 7 października o godzinie 22. Pasowałoby to do doniesień z Niemiec - serial debiutuje w Stanach, a tydzień później w Europie, pytanie tylko czemu w różne dni tygodnia i czemu o tak późnej godzinie. Jeśli doniesienia są prawdziwe, to na promocję (której nadal nie widać) zostało naprawdę mało czasu.

Na Oficjalnej ukazał się artykuł prezentujący zmiany w wizerunku Ahsoki Tano na przestrzeni lat. A na IMDb ukazała się (na razie nieoficjalna) informacja, że muzykę w „Resistance” napisze niejaki Dylan McGill. Chwilowo nie można o nim za wiele powiedzieć - będzie się zajmować muzyką do „Captain Marvel” i animacji „Spider-Man: Into the Spiderverse”, ale to przyszłe projekty.

Przejdźmy zatem do Filoniego. W rozmowie z IGN-em powiedział, że pod koniec tworzenia „Rebeliantów” nie miał dylematu czy żałować, że serial się kończy, czy cieszyć się, że to koniec pracy, bo zawsze było dużo roboty. Najważniejsze dla ekipy było wylądowanie samolotem linii „Rebels”. Pod koniec sporo zmieniał w dwóch ostatnich odcinkach, bo serial miał się skończyć z przytupem. Tak było na przykład w przypadku pojedynku Rukha z Zebem, który w pierwotnej wersji „prowadził donikąd” i nie był wyjątkowy. Scena rozmowy Ezry z Imperatorem też była wielokrotnie przerabiana.

W kwestii Mocy Dave uważa, że nie należy za bardzo jej objaśniać, bo wówczas traci swą magię. Ale odważył się pokazać jej inną stronę, trochę inną niż klasyczna ciemna i jasna - Moc natury.

Po finale nadal pozostało jedno pytanie: wiemy, że Rex walczył podczas bitwy o lesisty księżyc, lecz czy to on jest „dziadkiem z Endora”? Odpowiedź nie jest oczywista, bo Filoni nie chce niczego narzucać. To wszystko zależy od interpretacji fanów, a zresztą nie jest to istotne dla historii. Może był przy imperialnej bazie wraz z bohaterami OT, a może walczył gdzie indziej. Reżyser sam na to nie wpadł, bo prostu ktoś z ekipy przyszedł do niego i powiedział, że fani w Internecie tworzą takie teorie. Sam jest miłośnikiem takiego kombinowania - porównał to do chwili, gdy w „Predatorze 2” okazuje się, że tytułowy bohater ma w swej kolekcji czaszkę Obcego. Wówczas fani zaczęli teoretyzować, czy oba filmy dzieją się w tym samym uniwersum, czy to tylko easter egg. Zresztą takie nawiązania to nagroda dla widzów - w „Łotrze” widzimy Choppera i „Ghosta”, kto się nie zna, ten nawet nie zwróci uwagi, ale miłośnicy serialu będą zachwyceni.

Co niesie przyszłość? Dave zaczął od stwierdzenia, że teraz musi myśleć nie tylko o swojej działce, lecz także o tym, co dzieje się w innych mediach SW. Dlatego cały czas jest w kontakcie z Grupą Opowieści. Zdradził, że jeśli chodzi o „Resistance”, to nie jest tak zaangażowany jak w dwa poprzednie seriale. Właściwie odgrywa taką rolę, jaką miał Lucas w TCW - codziennie przychodzi do twórców i przekazuje im swoje notatki, czuwa nad wszystkim, ale resztę zostawia innym. Jego słowa nie powinny dziwić, bo dość mocno dawał to do zrozumienia w październiku zeszłego roku.

Jeśli zaś chodzi o TCW, to po zmianach okresów historycznych (wojny klonów - wczesna rebelia - znowu wojny klonów) trochę wszystko zaczęło mu się mieszać, bo nagle nie wiedział gdzie kto jest. Więc ponownie obejrzał „Atak klonów” i „Zemstę Sithów”, porobił sobie rozpiski, także wszystko jest teraz dobrze. Zresztą sam przyznał, że dziesięcioletnie dzieciaki potrafiły go czymś zagiąć - a te dzieciaki mają teraz 15-16 lat, więc będzie musiał się dla nich postarać. Zapytany o to, czy pozmieniał coś w pierwotnej wersji scenariusza, odparł, że z jednej strony szkoda byłoby zmarnować wszystko to, co zrobili, z drugiej - zawsze można wszystko ulepszyć. Zdradził, że w zwiastunie są cztery ujęcia, w których zawarł wiele wskazówek dotyczących przyszłości. Naszym zadaniem jest je odszyfrować.



Cinemablend zadał mu pytanie czemu Kanan musiał umrzeć. Dla ekipy było to oczywiste od samego początku, a i Freddie Prinze się z nią zgadzał - ale nie dlatego, że Jarrus był mentorem (który w Campbellowskim monomicie zawsze musi zginąć, by bohater mógł skończyć swą podróż). Lucas nauczył go, że śmierć postaci ma nieść ze sobą znaczenie, a Kanan poświęcił się dla swoich ukochanych osób, które to spędziły sporo czasu na żałobie, a nie od razu ruszyły na kolejną przygodę. Przywrócenie go do życia w Świecie pomiędzy Światami sprawiłoby, że jego ofiara poszłaby na marne.

Tym, którym marzy się opowieść o przygodach Ahsoki i Sabine po ROTJ, może zaświtać światełko nadziei: Filoni przyznał, że ciężko byłoby mu pogodzić się z myślą, by ktoś inny się nimi zajął. Ma bardzo dużo pomysłów co robiły. Kończąc „Rebeliantów” nie chciał, by serial zamykał się kompletnie; pragnął, aby istniało swoiste poczucie, że przygoda toczy się dalej. Zdaje sobie sprawę, że fani są bardzo ciekawi ich losów i jeszcze nie wie czy w ogóle zostaną one opowiedziane, ale cały czas o tym myśli. I to nie tylko ze względu na widzów, lecz także innych twórców, którzy chcą wiedzieć co się z nimi działo.

Jeśli jesteście nadal ciekawi czym jest Świat pomiędzy Światami, to będziecie jeszcze musieli poczekać, bo reżyser nie chce zdradzić czy jest to miejsce istniejące fizycznie, czy tylko w głowie Ezry. Chłopak był tam parokrotnie w trakcie trwania serii, ale dopiero w czwartym sezonie jest w stanie w pełni go pojąć. Dave dodał też, że aby uratowanie Ahsoki było prawdopodobne, trzeba było czegoś nieprawdopodobnego.

Parę słów o powrocie TCW powiedział też Matthew Wood, dźwiękowiec i głos generała Grievousa. Bardzo cieszy się z nowych odcinków, bo kocha tworzyć Sagę, a robi to już 28 lat. Gdy zaczynał pracować nad TCW, to Lucas powiedział: „Zróbmy sześć odcinków i zobaczmy co z tego wyjdzie”, a dorobili się ponad stu. Gdy zobaczył reakcję fanów na zwiastun z Comic Conu, to się popłakał. Niestety w wywiadzie brak informacji, czy Grievous pokaże się w nowych odcinkach.

Zapraszamy do dyskusji na forum o „Resistance”, „Rebeliantach” i „The Clone Wars”.

Nowy odcinek „The Star Wars Show"

3

W nowym odcinku m. in. fragment książkowej adaptacji filmu "Han Solo", rozmowa z szefem Industrial Light and Magic Robem Bredowem oraz jak zwykle przegląd wieści ze świata.

Filoni o możliwym filmie animowanym

Różne
13

Dave Filoni ewidentnie wyszedł ostatnio z ukrycia i ponownie zaczął udzielać wywiadów. W rozmowie z Comicbook poruszył temat możliwego kolejnego filmu animowanego - choć jakichkolwiek szczegółów brak. Reżyser zaznaczył, że dla większości fanów tak naprawdę nie liczy się medium, w jakim opowiadana jest historia; ważna jest opowieść, a nie to, czy jest ona w filmie, książce czy komiksie. Lucas zwykł mawiać, że animacja to malowanie obrazu innym pędzlem.

Z jednej strony może tu chodzić po prostu o odcinek „Resistance” pod tytułem „The Recruit”, który wedle przecieków ma być podwójny (to jest czterdziestominutowy), coś na kształt tego, co było na początku każdego sezonu „Rebeliantów”. Możliwe też, że ten wywiad jest nieśmiałym wstępem do kampanii marketingowej serialu, która powinna była ruszyć już dawno temu. Z drugiej - Disney na pewno będzie potrzebował materiału do swojej platformy streamingowej. A stworzenie animowanego spin-offa nie byłoby niemożliwe. Tym bardziej, że Filoni - jak wyznał w „The Star Wars Show” - jest teraz bardzo zajęty, tak, że nawet nie widuje się z Andi Gutierrez, mimo że pracują w tym samym budynku. Może ma na głowie więcej, niż tylko dwa seriale.

W rozmowie z Cinemablend zadano mu pytanie jak „Rebelianci” wpłyną na TCW. Dave uznał, że to interesujący temat, bo do tej pory było odwrotnie - TCW było wcześniej, więc logiczne, że wpływało na „Rebels”. Teraz, gdy wiemy, co się stanie (reżyser wymienił tu konkretnie Ahsokę i Reksa), Filoni będzie musiał pomyśleć co zrobić w serialu, by ten zapowiadał to, co się zdarzy w przyszłości. Obiecał, że to „rozwiąże”. Jego słowa mogą wskazywać na fakt, że nowe odcinki TCW tak naprawdę są dopiero w powijakach, ale nie ma się co martwić - każdy kolejny sezon poszczególnych serii zaczynał powstawać mniej więcej rok przed premierą. A wedle plotek platforma streamingowa Disneya ma zadebiutować jesienią przyszłego roku.

Zapraszamy do dyskusji na forum o „Resistance” i „The Clone Wars”.

Kolejny odcinek „The Star Wars Show"

4

W dzisiejszym odcinku m. in. rozmowa z Truckiem Torrence'em, autorem popularnych emoji Star Wars a także z Ianem Buckhole'em z Lucasfilmu jak stworzyć fanfilm, który może zawalczyć o nagrodę Star Wars Fan Film Awards.

Trochę wieści o animacjach

Różne
13

Lato w pełni, a oficjalnych wieści o „Resistance” jak nie było, tak nie ma. Co prawda Tracy Cannobbio napisała, że newsy zaczną pojawiać się „bardzo szybko”, lecz było to 28 lipca, niemal dwa tygodnie temu. Za to przy okazji potwierdziła, że serial jest robiony przy pomocy grafiki komputerowej, co ostatecznie kończy domniemania, jakoby miał być ręcznie rysowany. Niektórzy sądzą, że coś pokaże się dzisiaj w „The Star Wars Show”, bo nie ma w tym tygodniu żadnych dużych premier (choć zaczęły się pojawiać wieści o serialu aktorskim), ewentualnie jutro (bo Lucasfilm przepada za czwartkami).



Jakiś czas temu japońskie studio Polygon Pictures ogłosiło, że będzie pracować nad nowym serialem. Firma ta robiła także „The Clone Wars” (na spółkę z CGCG), ale w „Rebeliantach” nie miała udziału. Na jej oficjalnej stronie czytamy, że jeszcze wiele detali dotyczących nowego serialu ma zostać ujawnionych. W ostatnich latach Polygon robi sporo anime i innych animacji w technologii cell-shading, takich jak „Godzilla”, „Ajin”, „Transformers”, „Blame!” czy „Rycerze Sidonii”. Poniżej możecie zobaczyć kilka przykładów - to prawdopodobny kierunek, w którym pójdzie „Resistance”.







Filoni powrócił do wywiadów i jednego z nich udzielił serwisowi ComicBook. Wyznał, że czuje ogromną presję ze strony fanów w związku z powrotem TCW, dlatego przykazał sobie w żadnym wypadku nie iść na łatwiznę. Tak jak widzowie wychowani na „Wojnach klonów” dorośli, tak zmienił się również Dave. Zdradził zatem, że gdy po tylu latach powrócił do tego, co zostało stworzone wcześniej - zapewne szkiców i scenariuszy - to postanowił ulepszyć to i owo. Nowe odcinki TCW nie będą zatem czystym odtworzeniem tego, co było. Drogą komentarza można dodać, że widać to nawet na zwiastunie - strój Ahsoki przypomina nieco ten, który nosiła w „Rebeliantach”.

Jego zdaniem trudno znaleźć równowagę pomiędzy tym, co fanom się podoba, a tym, co jego zdaniem należy zrobić, bo sam nadal czuje się zwykłym miłośnikiem Sagi. Zresztą tworzenie historii SW nie polega na wzięciu jakiś danych statystycznych ukazujących to, co się cieszy największym powodzeniem i zrobieniu z tego opowieści, bo nie każdy ma do tego dar. Wedle swoich słów, sam tego daru nie posiada, więc tak nie robi, tylko wierzy w to, co tworzy.

Może nie wiemy dokładnie co przyniesie nam przyszłość w animacjach, ale Vanessa Marshall ma bardzo określone gusta. Chciałaby bowiem obejrzeć serial o poszukiwaniach Ezry i Thrawna. A jeśli Hera zajmowałaby się wychowywaniem Jacena, to aktorka pragnęłaby zobaczyć jak by wyglądał, gdy dorośnie.



Serwis Toonzone przeprowadził także wywiad z Vanessą. Jest tam sporo tego, co już wiemy, także przedstawimy tylko nowości. Powiedziała, że jej ulubiony aktor gościny w „Rebeliantach” to Billy Dee Williams, bo choć nie byli razem w studiu (w tym samym czasie nagrywał odcinek „Tańca z gwiazdami”), to i tak zaczęła piszczeć z zachwytu. Jest dumna, że Hera uderzyła Landa w czułe miejsce, a do tego razem z Freddiem ustaliła, że fakt, iż Carlissian miał dług wobec rebelii, miał wpływ na jego decyzję o ostatecznym jej wsparciu w Mieście w Chmurach. Marshall jest bardzo zdziwiona, że ludzie zaczepiają ją na konwentach - bo kojarzą nie tylko jej twarz, ale i głos. No i najważniejsze na koniec: choć nie może jeszcze mówić o wielu rzeczach, to zdradziła, że pojawi się więcej odcinków „Sił przeznaczenia”.

Steve Blum wykorzystał z kolei wywiad do małej reklamy, bo prowadzi teraz lekcje dla aspirujących aktorów dubbingowych. Jego zdaniem postać Zeba przekazuje ważną naukę o stawianiu czoła swoim demonom. A z listy aktorów gościnnych w „Rebels” nie jest w stanie wskazać konkretnej osoby, bo tak wiele osób mu zaimponowało.

Zapraszamy do dyskusji na forum o „Resistance”, „Siłach przeznaczenia”, „Rebeliantach” i „The Clone Wars”.

Kolejne plotki o serialu aktorskim

18

Plotek o serialu aktorskim Jona Favreau powoli zaczyna pojawiać się coraz więcej. Nic dziwnego. Będzie to następna kręcona produkcja, wyprzedzi kolejny film, więc siłą rzeczy zbliżamy się do momentu, w którym usłyszymy coś więcej o samym serialu. Wczoraj pisaliśmy o budżecie wynoszącym około 10 milionów za odcinek. Formalnie 100 milionów za 10 odcinków (czy tyle będzie liczyć pierwszy sezon, zobaczymy). Dziś co nie co o akcji.



Odrodzenie Mandalory


Jak wiemy serial będzie się dział jakieś trzy lata po „Powrocie Jedi”. Chodzą plotki, iż akcja będzie związana z odrodzeniem Mandalory. I tu robi się ciekawie. Przy okazji zapowiedzi powrotu „The Clone Wars” zdradzono, że zobaczymy tam odcinki związane z oblężeniem Mandalory. Czy czeka nas kolejne starcie zwolenników wizji Satine Kryze oraz Pre Vizsli i Straży Śmierci? Swoją drogą głosem Pre Vizsli był Jon Favreau.

Czym ma być odrodzenie Mandalory? Która wizja zwycięży? Na razie nic na ten temat nie wiadomo. Zresztą temat Mandalorian również nie został nigdzie oficjalnie (przynajmniej na razie) potwierdzony. Jedynie krąży taka plotka i wokół niej zaczynają się rodzić różne teorie. W każdym razie takie rozwiązanie byłoby dobrym wprowadzeniem nowego serialu.

Nie wiadomo też, czy w takim razie zobaczymy jakieś znane postaci, jak Boba Fett (Jango pewnie nie), Sabine Wren czy Bo Katan.

Efekty specjalne w serialu


Inna plotka sugeruje, że w sprawie efektów specjalnych w serialu zostanie wykorzystana technologia firmy ILMxLAB (oddział ILM odpowiedzialny za CGI). Pozwoli ona w sposób względnie tani zrobić dość przyzwoite. Zresztą Jon dość mocno wykorzystuje ostatnio efekty komputerowe w swoich filmach, mowa tu przede wszystkim o „Księdze dżungli” oraz nowym „Królu lwie”. Przykładowe efekty pracy ILMxLAB poniżej.



Miejmy nadzieję, że oficjalna rzuci jakieś informacje niebawem.

Platforma Streamingowa oraz serial i walka o filmy

31



Disney coraz mocniej rozpycha się jeśli chodzi o swoją platformę streamingową. Walka z Netfilxem szykuje się na zaciekłą. „Gwiezdne Wojny” mają w tym pomóc. Tu przedstawiciele Disenya pracują nad trzema rzeczami jednocześnie.

Serial aktorski


Ricky Strauss, prezes marketingu Disney Studios zdradził jedną kluczową informację a propos serialu aktorskiego. Otóż, 10 odcinków ma kosztować Disneya w sumie 100 milionów USD. Kosztów raczej nie będą szczędzić, choć oczywiście chciałoby się więcej. Serial Jona Favreau będzie jedną z droższych produkcji telewizyjnych. W Netfilixie 10 milionów kosztuje odcinek „The Crown”, tyle też kosztowały odcinki w 6 sezonie „Gry o tron”. Na początek to bardzo dużo.

Jednocześnie Favreau ma mieć dużą swobodę, by ukazywać inne aspekty ogromnego świata „Gwiezdnych Wojen”, niż to, co dotychczas znaliśmy z filmów.

Filmy


Disney musi też naprawić swoje błędy. W 2016 Disney sprzedał prawa do wyświetlania „Gwiezdnych Wojen” w sieciach kablowych Turnerowi. Umowa obowiązuje ich do 2024. Turner (i AT&T) zapłacili za te prawa 275 milionów USD. Teraz Disney stara się odkupić te prawa (lub polubownie rozwiązać umowę), tak by wraz ze startem platformy można było oglądać na niej całą sagę.

Fox


Ostatnim elementem układanki jest 21th Century Fox. Przejęcie jest już zatwierdzone, wszystko idzie zgodnie z planem Boba Igera.

Plotki o „Resistance” #2

Różne
11



Zeszłotygodniowy San Diego Comic Con przyniósł nam wiele dobrych wieści, ale jeśli jest coś, co możemy nazwać wielkim nieobecnym, to na pewno jest to serial „Reistance”. Z jednej strony jest to zrozumiałe, bo Lucasfilm zapewne nie chciał przyćmiewać powrotu „The Clone Wars”. Z drugiej: seria zbliża się ogromnymi krokami, a nie wiemy o niej praktycznie nic. Całe szczęście dziś pojawiły się konkretne informacje.

Mowa o niemieckim portalu filmowym Wunschliste, który dotarł do informacji od tamtejszego Disney XD. Wynika z niej, że serial zadebiutuje u naszych sąsiadów w sobotę 13 października wraz z podwójnym odcinkiem „The Recruit”. Kolejne epizody - a w sezonie pierwszym będzie ich w sumie dwadzieścia dwa - będą emitowane co tydzień, a w 2018 zostanie pokazanych ich dziesięć. Strona ma też opis pilota:

Pilot Ruchu Oporu Poe Dameron daje zadanie młodemu Kazudzie „Kazowi” Xionowi zadanie szpiegowania Najwyższego Porządku. W owych czasach niewiele było wiadomo o tej tajemniczej organizacji ani o jej sile.

Aby wypełnić swoją misję, Kazuda leci na stację kosmiczną Colossus, której używa się do naprawy statków i uzupełnienia zapasów paliwa. Jednak odbywają się tutaj również niebezpieczne wyścigi. Gdy po przybyciu Kaz przechwala się swoimi umiejętnościami pilotażu, wkrótce zostaje wciągnięty w jeden z rajdów...


Drobniejsze wieści docierały do nas na przestrzeni ostatnich dni: SWNN przeprowadziło wywiad z Joem Ninivaggim, szefem Hasbro. Zapytany o figurki bohaterów serii, odparł, że te oczywiście powstają, ale na razie nie ma nic do ogłoszenia. Powiedział jedynie, że na materiałach nadesłanych przez Lucasfilm postaci wyglądają „fajnie”, „inaczej” i „żywo”. A w najnowszym numerze „Star Wars Adventures” zapowiedziano, że komiksy z nowymi bohaterami pojawią się jesienią, choć w zajawkach na październik na razie nic nie ma.

Widać w Lucasfilm Animation sporo się dzieje, bo na stronie rekrutacyjnej pojawiła się oferta na stanowisko o nazwie Animation Lead (w dosłownym tłumaczeniu przywódca animacji). Z opisu oferty wynika, że ma być on niejako prawą ręką szefa działu animacji i głównego reżysera. Ciekawa wydaje się wzmianka o kierowaniu ekipami od animacji ubrań i tłumów - w filmach o większym budżecie powstają specjalne zespoły, które zajmują się bardzo konkretnymi zadaniami; przykładowo, w „Krainie lodu” Elza miała własną ekipę tylko i wyłącznie od mimiki.

Wczoraj Christopher Sean (Kazuda) wstawił na swojego instagrama zdjęcie z Jimem Rashem (postać, która najprawdopodobniej będzie nazywać się Flex) i Bobbym Moynihanem. Ciężko wyobrazić sobie, że spotkali się tam przypadkiem, więc pewnie coś jest na rzeczy. Ale na razie pozostaje to tajemnicą.



Zapraszamy do dyskusji na forum.

Archiwum wiadomości dla działu "Star Wars TV"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.