TWÓJ KOKPIT
0

Star Wars TV

Nowe informacje o odcinkach „Visions”

2021-07-16 17:47:20 IGN



Niecałe dwa tygodnie temu dowiedzieliśmy się pierwszych szczegółów na temat „Star Wars: Visions” - antologii filmów anime, która zadebiutuje już 22 września na Disney+. Wczoraj odbyła się konferencja prasowa w Tokio, w której wzięli udział twórcy tego formalnego eksperymentu, a dziennikarze IGN-u mieli okazję tam być. Poniżej przedstawiamy najważniejsze informacje, które padły podczas prezentacji. Na górze możecie zobaczyć zdjęcie reżyserów i japońskie logo antologii.
  • „The Twins” - opowieść o dwojgu bliźniąt będzie się działa po Epizodzie IX, niemniej nie trzeba znać trylogii sequeli, by móc się nią cieszyć. Hiroyuki Imaishi, jeden z założycieli Studia Trigger, powiedział, że pozostałości imperialnej [sic!] armii znalazły tytułowe dzieci po przegraniu wojny z Ruchem Oporu i wychowały je po ciemnej stronie. Te jednak będą szukać „nowej nadziei”, możemy więc spodziewać się aluzji do Epizodu IV.

  • „The Elder” - a tu z kolei cofniemy się do czasów sprzed „Mrocznego widma”, ale jak daleko konkretnie? Padło tylko stwierdzenie o „starszej scenerii”. Masahiko Otsuka, który miał już odchodzić na emeryturę, ale postanowił zrealizować jeszcze ten projekt, wspomniał, że „Starzec” będzie narysowany bardziej realistycznie, czego zazwyczaj on sam nie robi.

  • „The Ninth Jedi” - znowu czasy postsequelowe. Reżyser Kenji Kamiyama chciał sobie odpowiedzieć na pytanie czy galaktyka znalazła w końcu spokój i co stało się z rycerzami. W dzieciństwie był zafascynowany historią Luke'a - zwykłej osoby, która wplątuje się w ogromny konflikt, dlatego podobny wątek zobaczymy i tu. Kamiyama od kilku lat pracuje nad anime w CGI, ale teraz miał okazję wrócić do tradycyjnej, rysowanej animacji.

  • „Lop and Ochō” - historia z króliczą (lepijską? - reżyserka Yuki Igarashi sama powiedziała, że jej inspiracją był Jaxxon) bohaterką będzie się działa w mrocznych czasach pomiędzy Epizodami III a IV. Czyli zobaczymy klasyczny motyw stopniowego zdobywania władzy przez Imperium. Jak już było wspomniane dwa tygodnie temu, zobaczymy tu motyw technika kontra natura: mieszkańcy pewnej planety żyją bardzo związani ze światem przyrody, lecz nowa władza buduje tam bazę. Ochō - córka przywódcy lokalnej wersji yakuzy - spotyka osieroconą niewolnicę imieniem Lop. Igarashi chciała, by film przypominał japońskie filmy historyczne, co będzie też słychać w oprawie dźwiękowej.

    Nawiasem, możecie śledzić Yuki na Twitterze, jest tam kilka ciekawych fanartów z Lop.

  • „The Duel” - macie dość ciągłej walki Imperium z Rebelią czy Jedi z Sithami? To „Pojedynek” będzie dla Was. Tutaj bowiem za miecz świetlny chwyci nieznana osoba z odległego krańca galaktyki. Cały film ma czerpać mocno z klasycznych westernów i Kurosawy.



  • „The Village Bride” - jeśli drzemie w Was ksenoantropolog, to ten film powinien Wam się spodobać, będziemy mieli bowiem okazję zobaczyć jak wyglądają tradycje ślubne na odległej planecie. Reżyser Hitoshi Haga zauważył jak wiele rodzajów ceremonii zaślubin występuje na jednej tylko Ziemi, więc chciał pokazać je w odległej galaktyce. Nie zawsze jednak - wbrew nazwie - wesele są okazją do zabawy i radości, czasem zdarza się na nich wiele nieszczęść.

    Jeśli oglądaliście/czytaliście „Made in Abyss”, to możecie dostrzec, że natura zostanie przedstawiona w „Pannie młodej” w podobny sposób. Dla tych, co nie kojarzą: w tej mandze/anime jesteśmy świadkami przygód niejakiej Riko i robota Rega, którzy w poszukiwaniu matki dziewczynki schodzą do tytułowej Otchłani. W rozpadlinie, ciągnącej się na co najmniej 20 kilometrów w głąb ziemi, działa klątwa - im głębiej ktoś schodzi, tym straszliwszych chorób doświadcza; fauna i flora Otchłani też nie są przyjaźnie nastawione. Czy możemy spodziewać się czegoś podobnego? Czas pokaże.

  • „Akakiri” - o tym filmie wiemy najmniej i nadal nie dostaliśmy wiele informacji. Reżyserka Eunyoung Choi opisała go jedynie jako „efemeryczną historię miłości pomiędzy Jedi a księżniczką - i która niekoniecznie ma szczęśliwe zakończenie”. Kobieta zatrudniła do pracy młodą i kulturowo zróżnicowaną ekipę, dzięki czemu była w stanie stworzyć coś świeżego.

  • „T0-B1” - tu wiemy, że opowieść ta przytoczy nam losy tytułowego droida, który marzy, by zostać Jedi. Po pewnym czasie porzuci on jednak swoje sny na rzecz czegoś większego - będzie to zatem historia o dorastaniu. Pochodzący z Hiszpanii reżyser Abel Góngora chciał z jednej strony oddać hołd tradycyjnej japońskiej animacji, z drugiej - samej Sadze. Stąd też robot przypomina Astro Boya, ale ma w sobie poczucie przygody i chce odnaleźć w sobie wielkość, co jest z kolei bardzo starwarsowe.

  • „Tatooine Rhapsody” - reżyseruje nowicjusz, Taku Kimura. Jak już wiemy, film będzie operą rockową (tak, scena koncertu też wystąpi), a jego głównym przesłaniem jest to, by robić to, co się kocha. Kimura czuje ogromną presję, bo wykorzystał znane postaci (Bobę i Jabbę), ale starał się je zbalansować nowymi.

Do premiery jeszcze nieco ponad dwa miesiące - swoją drogą ciekawe, czy powstanie japoński dubbing, bo domagają się już tego fani animacji z kraju kwitnącej wiśni.

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (3)

Star Wars TV

Leslie Headland pod wielkim wrażeniem „Mrocznego widma”

2021-07-09 19:11:37

Leslie Headland, która odpowiada za nadzór serialu „The Acolyte” udzieliła niedawno wywiadu The Warp, gdzie odniosła się tak do „Gwiezdnych Wojen” jak i do swojego serialu. W wielu miejscach powtarza mniej więcej to samo, co mówiła dla AV Club, ale niektóre kwestie prostuje i rozszerza.



Leslie Headland i „Mroczne widmo”


Jedną z nich jest „Mroczne widmo”, które ma szczególne miejsce w życiu Leslie. Jeden z powodów jest taki, że było to wielkie wydarzenie kulturowe w bardzo istotnym momencie dojrzewania autorki. Odkrywała ona wówczas swoją seksualność i siebie samą, a film zrobił na niej fenomenalne wrażenie. Właśnie tym, że był tak inny od tego, co znała wcześniej z „Gwiezdnych Wojen”. Rozumie, że część fanów oryginalnej trylogii była nim zawiedziona, ale jej świat Jedi i to tego jak się zachowywali, bardzo się podobał. Co więcej zadawała sobie dużo pytań na ten temat, jak Jedi doszli do tego momentu. Jak reagowali na Dartha Maula. To wszystko skłaniało ją do rozmyślań, zobaczymy ile z tego pozostanie w serialu.

W wywiadzie nie zabrakło pytań o reprezentację LGBT, Headland po raz kolejny zrobiła unik, mówiąc, że nie są to pytania do niej, a do osób zarządzających studiem. Oni decydują co chcą. Później Leslie wspominała, że w pewien sposób osoby twórcze, mimo iż mają wolność kreatywną, niekoniecznie mogą zrobić wszystko, co chcą. Odpowiadają przed szefami studia, a dla nich liczy się ilość abonamentów czy ostatecznie pieniądz.

Co ze scenarzystami, którzy nie są fanami?


Nawiązała także do kwestii scenarzystów, o której mówiła w poprzednim wywiadzie. Tam wspomniała, że nie wszyscy z nich znają się dobrze na „Gwiezdnych Wojnach”, tu raczej opisała to inaczej. Bardziej chodziło o reprezentację, ale nie etniczną czy seksualną, ale w kwestii podejścia do „Gwiezdnych Wojen”. Każdy z jej scenarzystów zna te filmy i je lubi, ale nie każdy z nich zgłębiał uniwersum. Nie wszyscy więc kojarzą Dave’a Filoniego i jego produkcje (jak „The Clone Wars”), a już tym bardziej nie wszyscy grali w gry, czy RPGi jak „Edge of Empire” (czym może się poszczyć Headland, która jak twierdzi ma encyklopedyczną znajomość „Gwiezdnych Wojen”).

Chwaliła też twórczość Jona Favreau, czyli „The Mandalorian”, który jednocześnie jej zdaniem świetnie buduje na nowo markę, nawiązuje do oryginalnych filmów Lucasa, ale przy tym są tam elementy, w postaci nawiązań do „Wojen klonów”, które zauważą tylko bardziej oddani fani.

Jeśli wierzyć plotkom, to zdjęcia do serialu rozpoczną się w przyszłym roku.
KOMENTARZE (25)

Star Wars TV

Informacje z panelu „Star Wars: Visions”

2021-07-04 02:04:14 Różne

Właśnie zakończył się internetowy panel Anime Expo Lite, podczas którego zaprezentowano mnóstwo informacji na temat „Star Wars: Visions” - animowanego projektu zapowiedzianego w grudniu. Do tej pory nie wiedzieliśmy o nim niemalże nic, ale teraz się to zmieniło. Możecie już zaznaczyć daty w swoim kalendarzu, bo antologia wystartuje 22 września na Disney+. Z tego, co udało się dowiedzieć dziennikarzom, wynika, że wszystkie odcinki będzie można oglądać od razu. Filmik zza kulis możecie zobaczyć poniżej.



Zapewne wielu ciśnie się na usta pytanie: czy to będzie kanoniczne? Jak wynika z artykułu na Oficjalnej - niekoniecznie. Lucasfilm dał bowiem studiom swobodę twórczą, by mogli opowiedzieć takie historie, jakie chcą. Jakie filmy znajdą się w antologii? Przekonajcie się poniżej.



Tytuł: „The Duel”

Studio: Kamikaze Douga - fani anime znają je doskonale, to oni bowiem stworzyli openingi to „JoJo's Bizzare Adventure”, ale mają też na koncie na przykład „Batmana Ninję”.

Informacje: jak widać na załączonym filmiku, będzie to opowieść bardzo mocno inspirowana tradycją japońską. Reżyser Takanobu Mizuno powiedział, że jego celem było oddanie głównego wątku przewijającego się w Sadze, to jest wyboru altruizmu nad egoizmem. „Pojedynek” będzie w czerni i bieli, a jedynie miecze świetlne będą zabarwione.



Tytuł: „Lop and Ochō”

Studio: Geno Studio - to młoda firma, która do tej pory stworzyła trzy anime.

Informacje: tutaj jednym z wątków będzie starcie natury i technologii, reprezentowanej przez Imperium. Młoda króliczyca (Lepi?) to tytułowa Lop; jest bardzo oddana rodzinie i dobru.



Tytuł: „Tatooine Rhapsody”

Studio: Studio Colorido - również młoda ekipa, ale możemy ich kojarzyć z interntetowej serii „Pokemon: Twilight Wings” czy dostępnego na Netfliksie „A Whisker Away”.

Informacje:w tym filmie czeka nas sporo formalnych niespodzianek: po pierwsze, stylem bardziej będzie skłaniał się ku chibi, czyli postaciom przypominającym małe, słodkie dzieci. Po drugie, będzie to... opera rockowa. Opowie nam ona bowiem o zespole muzycznym na Tatooine, a jednym z motywów będzie rodzina, z którą nie zawsze łączą nas więzy krwi. W całej antologii nie natrafimy na wielu znanych bohaterów, ale tutaj tak: pojawią się Boba i Jabba.



Tytuł: „The Twins” i „The Elder”

Studio: Trigger - tu z kolei bardziej znani twórcy, odpowiedzialni choćby za „Kill la Kill”, „Little Witch Academia” i „Darling in the Franxx”.

Informacje: jedno studio, dwa filmy. „Bliźnięta” to odwrócona wersja historii o Luke'u i Lei, w której inna para rodzeństwa rodzi się po ciemnej stronie, a w której brat zrobi wszystko, by ocalić siostrę. Z kolei „Starzec” skupi się bardziej na klasycznej relacji mistrz-padawan. I choć na zajawkach widać, że obaj Jedi staną do walki z - jak już go ochrzcił Internet - „dziadkiem z ciemnej strony”, to podobno mamy się przekonać, że tytuł jest tu wieloznaczny.





Tytuł: „The Village Bride”

Studio: Kinema Citrus - ich znane produkcje to „Black Bullet”, „Made in Abyss” oraz „Rising of a Shield Hero”.

Informacje: znajdziemy tu upadłego Jedi, ale podobno nie w „tradycyjnym” sensie. Będzie on obserwował tytułową pannę młodą w przeddzień jej ślubu i będzie świadkiem trudnego wyboru, którego będzie musiała dokonać, by ocalić swoich ludzi. Animacja ma być słodko-gorzka i romantyczna.



Tytuł: „Akakiri” i „T0-B1”

Studio: Science Saru - animowali jeden odcinek „Pory na przygodę”, stworzyli też „Devilman: Crybaby”.

Informacje: pierwsza historia będzie dotyczyć księżniczki i czerpać inspirację z Kurosawy, a zatem - fani Sagi znajdą tu wiele znajomych wątków. T0-B1 to z kolei mały droid protokolarny... który pragnie zostać Jedi. Jeśli wyglądem przypomina Wam trochę „Astro Boya”, to skojarzenia macie słuszne: jeden z projektantów dźwięku tego klasycznego anime pracuje dla Science Saru.



Tytuł: „The Ninth Jedi”

Studio: Production IG - najstarsze i najsłynniejsze studio tutaj. To jemu zawdzięczamy chociażby „Ghost in the Shell” czy „Atak tytanów”

Informacje: Lucasfilm jest najbardziej dumny z tej historii. Na początku składała się z dwóch: pierwsza opowiadała o czasach, w których Jedi stali się legendą. Córka kowala mieczy świetlnych wyszukiwała przedstawicieli zakonu i dawała im broń. W drugiej pojawiało się ośmioro wojowników, którzy zbierali się w grupę, by przekonać się, czy faktycznie są wrażliwi na Moc i czy mogą sobie ufać. Ostatecznie te filmy połączono w jeden, by stworzyć epicką opowieść ze wspaniałą muzyką.

Nie jesteście fanami „chińskich bajek”? Lucasfilm wierzy, że każdy, nawet osoby, które nie miały jeszcze okazji przekonać się na własnej skórze z czym je się anime, znajdzie coś dla siebie. A przekonamy się o tym już po wakacjach.

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (21)

Star Wars TV

Zdjęcia do „The Acolyte” ruszą w lutym?

2021-06-25 16:49:08



Zaledwie kilka dni temu pisaliśmy o wywiadzie z Leslie Headland w którym poruszyła kilka wątków związanych z „The Acolyte”. Tam jednak brakowało kilku istotnych szczegółów, dostarcza je obecnie Discussing Film. Źródło to wykazało się dość dobrą znajomością tematu serialu „Obi-Wan Kenobi”. Nie wszystko okazało się prawdą, ale bardzo wiele rzeczy zostało później potwierdzone. Zobaczymy jak będzie tym razem.

Ich zdaniem zdjęcia ruszą w lutym 2022. Premiery powinniśmy się spodziewać gdzieś w marcu – maju 2023, oczywiście na Disney+. Harmonogram może ulec zmianie, choćby ze względu na Covid. „The Acolyte” ma być kręcony w Pinewood w Londynie, gdzie obecnie zamontowano StageCraft. Będzie on mocno wykorzystywany w serialu. Peyton Reed, który pracował przy „The Mandalorian” ściągnął tę technologię do Londynu i wykorzystuje podczas zdjęć do „Ant-Man and the Wasp: Quantumania”. Tak więc Volume zawita do kolejnego serialu, ale tego się spodziewaliśmy.

Obecnie podobno trwa kompletowanie obsady „The Acolyte”. Do głównej roli jest poszukiwana kolorowa kobieta, w końcu serial ma być kobiecocentryczny. Według Discussing Film w planach jest nakręcenie ośmiu odcinków. Potem zobaczą pewnie, co dalej. „Russion Doll” (inny serial Leslie) został odnowiony po pierwszym sezonie, więc wszyscy zakładają, że w przypadku tego serialu będzie podobnie.

Wiemy, że będzie to kryminalny thriller akcji, z elementami sztuk walki, który ukaże nam galaktyczne sekrety i rosnącą w siłę Ciemną Stronę w czasach późnej Wielkiej Republiki.

Wiosną przyszłego roku powinny ruszyć też zdjęcia do trzeciego sezonu „The Mandalorian”, w tym wypadku jednak premiera planowana jest jeszcze na 2022.
KOMENTARZE (8)

Star Wars TV

Leslie Headland o „The Acolyte”

2021-06-22 16:42:36



Serial „The Acolyte” wciąż pozostaje dużym niedopowiedzeniem. Z jednej strony mroczne siły, z drugiej Wielka Republika. Jego autorka Leslie Headland niewiele nam pomaga w najnowszym wywiadzie, którego udzieliła AV Club. Co nie znaczy, że nie ma tam kilku ciekawostek, na które warto zwrócić uwagę.

Headland przedstawia siebie jako fankę sagi, wspomina nawet lekturę powieści Timothy’ego Zahna Ostatni rozkaz czy „Wersję specjalną”, określiła siebie mianem akolitki Dave’a Filoniego, grała też w RPG osadzone w uniwersum „Gwiezdnych Wojen”. Mówi, że uwielbia to jak tworzył sagę Ralph McQuarrie, ceni drogę bohatera w szczególności końcówkę relacji Luke’a i Vadera w „Powrocie Jedi” i twierdzi, że czerpała radość z prequeli. Choć przyznaje, że nie jest z nimi już tak emocjonalnie związana.

Wspomina także o kwestiach związanych z LGBTQ+, sama jako lesbijka bardzo się cieszy z wszelkiej reprezentacji. Ale z drugiej strony nie chce jako autorka zamykać się na samą siebie i to nie tylko ideologicznie, ale też artystycznie. Jak w przypadku „Russian Doll”, gdzie fabułę tworzyły kobiety, co nie znaczy, że chciały zatrudniać jedynie kobiety. W ten sposób zapewne odnosi się do wcześniejszych doniesień o kobiecocentryczności tego serialu. Zresztą jak wspomina w innym miejscu, zawsze ceni wśród swoich współscenarzystów to, że się z nią nie zgadzają. Zależy jej na konwersacji. Dlatego nie wszyscy scenarzyści będą znawcami i fanami „Gwiezdnych Wojen”, ale jej rolą jako twórcy serialu jest wytłumaczyć im, co to w ogóle znaczy 325 BBY (nie wiadomo, czy ta data została użyta celowo, wcześniej dostaliśmy informację, że serial będzie osadzony raczej bliżej prequeli).

Jeśli chodzi o typ serialu, to twierdzi, że będzie podążać tropem George’a Lucasa, którego jest wielką wielbicielką. W końcu on był wielkim wyznawcą kinematografii, jej historii ale też motywów i gatunków, które inspirowały Klasyczną Trylogię. Lucas jej zdaniem widział film jako poemat symfoniczny. W oryginale to forma muzyczna, w której ludzie tworzą własne historie, koncentrując się głównie na fabule i podporządkowując jej ostateczną formę. Kiedy ogląda się oryginalną trylogię można wyłapać wiele nawiązań do różnych rzeczy, można je rozpoznać, zaś motyw jest przetworzony.

Wspomniała także o informacji zwrotnej jaką dostaje na mediach społecznościowych. Choć słowo zwrotna jest tu trochę na wyrost. Ludzie nie chcą by robiła „Gwiezdne Wojny” polityczne. Tyle, że jej zdaniem one już są polityczne z samej natury, gdyż to filmy o wojnie. I takimi uczynił je George Lucas, bo to tematy, które go intrygowały.

Na razie na „The Acolyte” przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać. Serial został zapowiedziany, ale Disney na razie nie zdradził nic więcej.
KOMENTARZE (11)

Star Wars TV

W „Ahsoce” pojawi się znana postać?

2021-06-17 22:08:59 Różne



Na razie świat fanów „Star Wars” żyje „The Bad Batch” oraz coraz częstszymi plotkami o najbliższych serialach aktorskich. Na „Ahsokę” zatem sobie jeszcze poczekamy, nie znaczy to jednak, że nic się nie dzieje.

Wydaje się, że produkcja na razie jest na etapie castingów, bo trochę już o potencjalnych aktorach słyszeliśmy - choćby o Menie Massoudzie jako potencjalnym Ezrze. Serwis The Illuminerdi zasugerował ostatnio, że poszukiwana jest teraz odtwórczyni jednej z głównych ról kobiecych. Aktorka powinna mieć około 20-30 lat i być Azjatką. Strona twierdzi dodatkowo, że wie, w kogo ma się ona wcielić. I tu zaczynają się spoilery.

(Spoiler):Miałoby chodzić o Barrissę. Los padawanki, która w TCW zdradziła zakon, jest nieznany praktycznie od 2013 roku, czyli od zakończenia piątego sezonu serialu. Swego czasu snuto teorie, że ona będzie główną złą w „Upadłym zakonie”, ale okazała się nią Trilla, nowa postać. Fakt, że postać jest trzymana w sejfie przez osiem lat, może oznaczać, że Lucasfilm nie chciał na razie jej wykorzystywać - i możemy też podejrzewać, że słowo miał tu Filoni.(Koniec Spoilera)

Tylko jest jedno spore „ale”. Do tej pory bardzo często w serialach aktorskich role pojawiały się pod nazwami kodowymi, więc wyżej wymieniona postać może być takim przypadkiem. A jak zauważył Adam Frazier ze Slashfilmu, opis aktorki idealnie pasuje do Sabine. Poza tym, spoilerowa bohaterka raczej nie byłaby jedną z głównych postaci - a panna Wren, wędrująca u boku Ahsoki, już tak.

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (3)

Star Wars TV

Znamy producentów „Star Wars: Visions”

2021-06-17 07:42:00



Oficjalna zdradziła, że producentami serialu „Star Wars: Visions” są Jacqui Lopez, James Waugh oraz Josh Rimes z ramienia Lucasfilmu oraz koproducent Justin Leach z Qubic Pictures i Kanako Shirasaki. Co więcej podczas Anime Expo Lite, dokładnie 3 lipca 2021 o godzinie 15:00 czasu pacyficznego (u nas to będzie już północ następnego dnia) odbędzie się krótka, 30-minutowa prezentacja serialu. Co ciekawsze będzie to panel wirtualny.

Samo „Star Wars: Visions” to animowany serial antologia składający się z krótkich opowieści ukazujących „Gwiezdne Wojny” oczyma najlepszych twórców anime. Kolejna dobra informacja jest taka, że serial pojawi się na Disney+ jeszcze w tym roku.

Temat na forum
KOMENTARZE (4)

Star Wars TV

Chcemy Disney+ w Polsce

2021-06-01 20:14:18

567. Właśnie tyle dni minęło od amerykańskiego startu Disney+. Polscy fani Gwiezdnych Wojen, uniwersum Marvela oraz wielu innych produkcji Disneya od tamtego momentu informują o chęci legalnego i bezproblemowego obejrzenia takich produkcji jak „The Mandalorian", „WandaVision” czy chociażby niedawno rozpoczęte „The Bad Batch”. Ze strony Disneya dochodzi do nas jedynie głucha cisza. Cisza, którą w końcu postanowiono nieco zakłócić i dać wyraz swojemu niezadowoleniu.

Dzisiaj (1 czerwca 2021 roku) w social media rozpoczęła się zorganizowana akcja promująca otwarcie platformy streamingowej Disney+ na rynek polski. Fani informują o chęci posiadania owej platformy na swoich urządzeniach. Do tego celu zostały wybrane dwie formy wyrazu, jedna w polskim języku, druga w angielskim. Aby wziąć udział w tej społecznościowej petycji wystarczy dodać wiadomość używając jednego z poniższych hashtagów.

#chcemyDisneyPluswPolsce
#releaseDisneyPlusinPoland



Źródło: Disney Plus Polska

Organizatorami akcji są administratorzy grupy Disney Plus Polska na portalu Facebook. Akcja rozpoczęła się o godzinie 12:00, a już nieco po dwunastej oba hashtagi pojawiły się w zakładce Trendy na portalu Twitter dzięki paru tysiącom postów. Warto również wspomnieć o tym, że jakiś czas temu pojawiła się nieoficjalna informacja o tym, że platforma Disney+ powinna pojawić się w Polsce już w tym roku. Póki co jednak nie pojawiła się żadna oficjalna zapowiedź poza jedną, drobną pomyłką na social mediach. W tamtym roku na niecałą godzinę na liście krajów, na których miało zostać uruchomione Disney+, widniała również Polska. Okazało się to jednak pechową pomyłką, gdyż po chwili Polska została z tej listy usunięta.
KOMENTARZE (16)

Star Wars TV

„Rangers of the New Republic” wstrzymany

2021-05-21 17:30:48



Variety pisząc o awansie Dave’a Filoniego (o którym pisaliśmy tutaj), wspomniało też o innych serialach w produkcji. Przede wszystkim spin-offach „The Mandalorian”. Jak wiemy, „The Book of Boba Fett” już jest pewnie w postprodukcji, szykują się do kręcenia „Ahsoki”. Natomiast trzeci serial „Rangers of the New Republic” jest obecnie wstrzymany. Nie jest aktywnie rozwijany. Czy jest skasowany? Możliwe. Inna opcja jest taka, że trafił na półkę i może za jakiś czas Lucasfilm wymyśli, co z tym zrobić. Podobny los spotkał choćby „Obi-Wana Kenobiego”, który początkowo miał być filmem.

Natomiast problem z „Ragners” polega na tym, że serial był planowany jako spin-off z Carą Dune w roli głównej. Wraz z wyrzuceniem z Lucasfilmu Giny Carano, czyli odtwórczyni roli Cary, sprawy z serialem zaczęły się komplikować. Sugerowano, że może to być sequel “Rebeliantów” z Herą w roli głównej, ale chyba to nie jest to, co Filoni chciał zrobić. Póki, co serial został odstawiony na półkę.

Pierwotnie „Rangers of the New Republic” zostało zapowiedziane w grudniu zeszłego roku.
KOMENTARZE (14)

Star Wars TV

„Droids” pojawi się na Disney+

2021-05-19 19:28:07



18 czerwca na Disney+, przynajmniej w Irlandii i Wielkiej Brytanii, pojawi się serial animowany Star Wars: Droids. Ta produkcja, która powstała we współpracy ze studiem Nelvana dołączy do tak zwanej „Star Wars Vintage Collection”.

Gwoli przypomnienia, w kwietniu na Disney+ pojawiły się „Wojny klonów” Tartakovskiego, oraz serial i filmy z cyklu „Ewoks”, a także animowany segment z „Holiday Special”. Brakowało „Droids”, ale już wtedy zapowiedziano, że ten serial ukaże się jakiś czas później.



Ciekawostką jest to, że serial „Droids” wg zapowiedzi ma liczyć dwa sezony. Prawdopodobnie chodzi o to, że sumarycznie liczył 13 odcinków oraz z specjalnego pt. „The Great Heep”. Ten był dłuższy i miał 45 minut, pojawił się też kilka miesięcy po premierze ostatniego odcinka. Na DVD wydano zaledwie osiem odcinków „pierwszego” sezonu.

Warto dodać, że na razie nie ma informacji kiedy serial pojawi się na Disney+ na innych rynkach niż wspomniane. Zobaczymy też, czy będzie to jakieś budowanie napięcia przed filmem animowanym „A Droid Story”.

Nam pozostaje czekać, aż Disney+ pojawi się w Polsce.
KOMENTARZE (8)
Loading..