TWÓJ KOKPIT
0

Star Wars TV

„The Holiday Special” i inspiracje kanoniczne

2020-11-21 23:58:53

Wyemitowano go w telewizji raz, później George Lucas samemu wziął się za niszczenie wszystkich jego pozostałych kopii - film „The Star Wars Holiday Special”, niedawno obchodzący 42. urodziny, pozostaje ciekawostką, która przenika dyskusje fanów od wielu lat, ale także wpływa na to, jak kształtują się współczesne Gwiezdne Wojny. Chociaż wszyscy na niesławną produkcję patrzą raczej z przymrużeniem oka, to niektórzy twórcy, jak np. Jon Favreau, chętnie nawiązują do niej w swoich dziełach. Niedawno na łamach Bastionu prezentowaliśmy ciekawostki na temat „The Holiday Special”, dzisiaj za to chcemy zaprezentować wszystkie motywy z tego filmu, które znaleźć można w kanonicznych Gwiezdnych Wojnach.



  • Oczywiście jest to pierwszy występ Boby Fetta i nie trzeba chyba tego szczegółowo wyjaśniać. Broń Mandalorianina z nowego serialu oparta została na broni, z której Fett korzysta w tym filmie.


  • Wprowadzona w „Holiday Special” rodzina Chewbacki jest w pełni kanoniczna dzięki występowi w komiksowej serii „Chewbacca”. Lumpy (zwany Waroo - imię przybrane przez niego w Legendarnych powieściach) pojawia się też w trylogii „Koniec i początek”, ale pierwszy raz Lumpym nazwany został w „Tales from Vandor”. Za to imię ojca Chewacki pojawia się w scenariuszu „Hana Solo”, a ostatecznie nawet w filmie, gdy Chewbacca, przedstawiając się Hanowi, mówi: Chewbacca, syn Attichitcuka. Co ciekawe, pomiędzy „Powrotem Jedi” i „Przebudzeniem Mocy”, zanim powrócił z Hanem do przemytu, Chewbacca spędził kilka dekad właśnie ze swoją rodziną.


  • Dzień Życia Wookiech pozostaje kanonicznym konceptem, ma nawet swoje hasło w Databanku na oficjalnej (klik).


  • Projekt Kashyyyka z „Holiday Special” wpłynął na wygląd planety w „Zemście Sithów”, a dzięki temu obraz planety pozostaje wierny oryginalnym konceptom we wszystkich późniejszych źródłach kanonicznych.


  • Gormaanda, czteroręka kucharka, wspominana została w opowiadaniu „A Recipe for Death” związnym z „Przebudzeniem Mocy”, a ostatnio także w książce kucharskiej „Galaxy’s Edge Cookbook”.


  • Ackmenę, barmankę z Tatooine, dostrzeżono w kilku różnych źródłach. Jej zdjęcie z „Holiday Special” można zobaczyć nawet w nowej edycji „The Complete Visual Dictionary”.


  • Bludlow, Rodianin ze sceny w kantynie, pojawia się w „Ostatnim Strzale”; innego bywalca - Teaka Sidbama - można dostrzec na stronach Pondy Baby w obu edycjach „Encyklopedii postaci” (to akurat pozostałość jeszcze z Legendarnej wersji książki).


  • Mimo że w scenie w kantynie w większości wykorzystywano projekty obcych z „Nowej nadziei”, kostium Dashadego stworzono specjalnie na potrzeby nowego filmu. Ta rasa pojawia się w „Thrawn: Zdrada”, a także w niedawno wydanym komiksie „Allegiance”.


  • Pannę, księżyc na którym umiejscowiona jest animowana część filmu, można zobaczyć na mapie w „Smuggler’s Guide”.


  • We wspomnianej sekcji animowanej Luke lata Y-Wingiem Y 4, tym samym statkiem, który służy mu też w kanonicznym „Mieczu Jedi” (według Jasona Fry za nawiązanie odpowiada Pablo Hidalgo).


  • Obie edycje „Absolutnie wszystko, co musisz wiedzieć” umiejscawiają „Goodnight, But Not Goodbye” (remiks klasycznej melodii z kantyny) na liście największych hitów Tatooine. Tak nazywała się właśnie piosenka, którą Ackmena śpiewała w „Holiday Special”.


Opracowanie pochodzi ze strony Numidian Prime. Zostało przetłumaczone na język polski i opublikowane na Bastionie za zgodą autora.
Thanks, Marv!
KOMENTARZE (3)

Star Wars TV

10 najdziwniejszych rzeczy z „The Star Wars Holiday Special”

2020-11-19 18:49:25

„The Star Wars Holiday Special” nie przestaje dzielić fanów. Jedni je uwielbiają, inni nienawidzą, jeszcze inni traktują je jako kuriozum lub ciekawostkę. Screenrant przygotował zestawienie 10 najdziwniejszych rzeczy jakie mają miejsce w tej produkcji.

10. To jest produkcja, która wprowadza do dawnego kanonu Bobę Fetta. Syn Chewbaccy, Lumpawaroo (Lumpy) ogląda o nim kreskówkę, która de facto jest osobnym, niezależnym segmentem tej zwariowanej produkcji. Poza Bobą jest tam oryginale trio i droidy. No i pierwsze pojawienie się Fetta, które poniekąd wpłynęło na serial „The Mandalorian”.

Holiday Special Boba Fett


9. Wiele scen nakręcono w oryginalnym języku wookiech – Shyriiwook, którego widzowie nie mają okazji znać. Więc wszystko opiera się na podpisach. Zresztą to pierwsze miejsce, w którym widzieliśmy Kashyyyk. George Lucas był tak zadowolony z tej produkcji, że wyciął Kashyyyk potem z „Powrotu Jedi” zamieniając go w Endor. Wrócił do tej planety dopiero przy „Zemście Sithów” starając się nadać jej inny wygląd.

Holiday Special Wookiee


8. Wprowadzono tu Dzień Życia, czyli gwiezdno-wojenny odpowiednik Świąt Bożego Narodzenia. Chewie nie robi za św. Mikołaja, po prostu tak wygląda tradycyjny strój z okazji świąt.

Holiday Special Dzień Życia


7. Finał jest musicalem, w którym główne skrzypce gra, a raczej śpiewa Carrie Fisher. Podobno „A Day to Celebrate” to klasyczna pieśń związana z Dniem Życia, ot gwiezdno-wojenny odpowiednik kolędy.

Holiday Special Carrie Fisher


6. Rozrywka bezpośrednio do mózgu. Ojciec Chewbaccy, Attichitcuk zakłada coś, co przypomina starodawną suszarkę do włosów na głowę i w ten sposób ogląda programy rozrywkowe. Żadnego ekranu, wszystko idzie bezpośrednio do mózgu.

Holiday Special Kashyyyk


5. A co ogląda Attichitcuk? Śpiewającą Diahann Carroll w oryginalnym stroju. Kolejna przedziwna sekwencja muzyczna.

Holiday Special Diahann Carroll


4. Co robi żona Chewbaccy? Mallatobuck (Malla) robi ciastka, ale do tego potrzebuje egzotycznej porady. Warto na chwilę zobaczyć galaktyczny wyjątkowo żywiołowy program kulinarny... Galaktyczny Makłowicz na sterydach...

Holiday Special Makłowicz


3. Alkohol wlewany bezpośrednio do mózgu. Można z rozrywką, to może jeszcze to samo z alkoholem? Harvey Korman, który gra w produkcji trzy różne role, w jednej pije alkohol. Bierze go i wlewa sobie go przez dziurę na środku głowy. W natłoku dziwnych rzeczy w tej produkcji można to ujęcie zgubić, a dla niego warto dokładnie patrzeć na to, co się dzieje w kantynie.

Holiday Special Harvey Korman i Bea Arthur


2. Bea Arthur która gra barmankę, która prowadzi też program edukacyjny o Tatooine. Program nagrywany jest w kantynie, gdzie w trakcie programu serwuje ona napoje wyskokowe, a potem śpiewa o tym. Ciekawe czego nauczyli się o Tatooine wookiee.

Holiday Special Bea Arthur


1. Jak najlepiej rozproszyć imperialnych, którzy robią nalot w domu? Na Kashyyyku wystarczy puścić muzykę żony Chewiego, czyli Malli. Jak się okazało był to zespół Jefferson Starship. Imperialni są tym tak zaskoczeni, że nie robią nic, aż do końca utworu.

Holiday Special Jefferson Starship


„The Holiday Special” miał niewielu adoratorów w momencie, gdy pojawił się na ekranach. Ale warto pamiętać, że sentyment robi swoje i po latach na jednym z Celebration podczas panelu prowadzonego przez Steve’a Sansweeta puszczono piosenkę Carrie Fisher. Część publiczności dołączyła się do śpiewu. Nieźle, jak na program, który wyemitowano tylko raz a potem w całości nigdy nie został oficjalnie wydany. Zobaczymy jak po latach będziemy wspominać „LEGO Star Wars Holiday Special”.
KOMENTARZE (14)

Star Wars TV

Leslye Headland o swoim kobiecym serialu Star Wars

2020-11-11 19:25:47

Kilka dni temu, gdy Deadline informowało o potencjalnym serialu z Bobą Fettem w roli głównej, w artykule padła niejasna deklaracja a propos serialu tworzonego przez Lesley Headland (scenarzystka takich produkcji jak „Russian Doll”, „Sypiając z innymi”, „Wieczór panieński”). Wcześniej sugerowano, że będzie on niezależny, osadzony w innym okresie „Gwiezdnych Wojen”, tym samym z niczym się nie łączący. Deadline stwierdziło, że to nie zostało jeszcze ustalone. Może będzie się jakoś łączył z Mandaloriańskim uniwersum serialowym, może będzie zupełnie alternatywny. Sama Lesley udzieliła niedawno wywiadu Fantastic Frankey. Tych wątpliwości nie rozwiała. W końcu w Lucasfilmie wszystko musi być tajne. Ale padło kilka innych ciekawych stwierdzeń.



Najważniejsze, ale to raczej nie będzie zaskoczenie, serial będzie emitowany w Disney+ dokładnie tak samo jak „The Mandalorian” (i zapewne pozostałe seriale). Czyli będziemy dostawać po odcinku. To zdaniem autorki wymusza też pewien sposób prowadzenia historii, by wzbudzać zainteresowanie.

Oczywiście Leslye potwierdziła, że serial będzie kobiecocentryczny, ale fakt, iż będziemy mieć kobiecą protagonistkę nie oznacza, że to serial jedynie dla kobiet. Męscy bohaterowie nie zostaną wykluczenia. Sama Lesley przyznaje, że wciąż dopinguje Luke’owi i Dinowi, ale przestała lubić Hana Solo.

Opowiedziała też o początkach. Obecnie nad serialem pracuje już jakiś rok. Gdy zgłaszała pomysł do Lucasfilmu to nie miała w głowie formy tej opowieści – czy to ma być film, serial jeśli tak to jaki. Miała pomysł na bohaterkę i historię, które są jej bliskie jako scenarzystce. Inną rzeczą bardzo ważną dla Lesley są prawdziwe miejsca, wokół których buduje swoje fabuły. Tu musiała trochę się dostosować, ale dla niej najważniejszym źródłem jest The Essential Atlas Jasona Fry’a i Daniela Wallace’a. Z niego czerpie wiedzę po świecie i buduje swoją opowieść trochę jak to było w filmach z cyklu „Indiana Jones”, gdzie widzieliśmy mapę i kreski oznaczające podróż. Dla niej ten serial ma mniejszą wagę artystyczną czy kinową, bardziej geograficzną, związaną z podróżą.

Wciąż nie wiemy jednak kiedy ruszą zdjęcia i kiedy będzie szansa zobaczyć ten serial.
KOMENTARZE (35)
Loading..