TWÓJ KOKPIT
0

LEGO Star Wars: The Padawan Menace :: Newsy

NEWSY (16) TEKSTY (4)

Tydzień animacji: Seriale LEGO

2018-09-30 15:09:16



Pewnego razu ktoś stwierdził, że popularną linię klocków LEGO dałoby się odtworzyć w klimatach „Gwiezdnych Wojen”. Następnie ktoś jeszcze sprytniejszy wpadł na pomysł, aby bazując na zabawkach opartych na filmach, stworzyć nową serię filmików i filmów animowanych. Błędne koło? No niezupełnie! Pierwsza animacja – "Revange of the Brick" – zadebiutowała w marcu 2005 roku. Promowała przede wszystkim zestawy bazujące na nadchodzącym wtedy Epizodzie III. Przez dłuższy czas nie pojawiały się kolejne samodzielne „klockowe historie”. Fanów musiały zadowolić pełne gagów animowane przerywniki w dwóch grach komputerowych LEGO Star Wars: The Video Game " oraz "LEGO Star Wars II: The Original Trilogy ". Warto nadmienić, że w 2011 ukazała się jeszcze "LEGO: Star Wars III: The Clone Wars ", a w 2016 "LEGO Star Wars: The Force Awakens ".



Szansa na kolejne animowane shorty wróciła przy okazji premiery "The Clone Wars". W 2009 roku Cartoon Network wyemitowało "The Quest for R2-D2", luźno bazujące na serialowym pomyśle, a rok później "Bobad Bounty", w którym wybrane wydarzenia z okresu oryginalnej trylogii śledzimy oczami Jar Jara Binksa, pracującego na stanowisku konserwatora powierzchni płaskich.





Przez kolejne lata LEGO rozwijało swoją stronę internetową . Dotychczas prezentujące nowe produkty, gify, zostały zastąpione przez króciutkie animacje. Oprócz tego, do dzisiaj firma wciąż produkuje raz na jakiś czas około minutowe scenki z udziałem klockowych bohaterów, które umieszczane są na wyżej wspomnianej stronie, choć już nie z taką częstotliwością, jak w 2013-14.



Początek kanonu telewizyjnego LEGO przypada na dobrą sprawę na rok 2011. W lipcu debiutuje półgodzinny film animowany „Padawańskie widmo”, z udziałem Yody i małego Hana Solo. Jako ciekawostkę warto wspomnieć dodatki do wydania DVD, wśród których znalazły się króciutkie, poklatkowe adaptacje prequeli oraz klasycznej trylogii. W lutym tego roku dostaliśmy podobnego „Ostatniego Jedi”, acz wykonanego już przy użyciu CGI.

Drugą pełnoprawną historią był „Upadek Imperium”, który pojawił się we wrześniu 2012.



Kolejnym znaczącym etapem historii klockowych animacji była premiera „Kronik Yody”. Trzyodcinkowemu mini- serialowi towarzyszył bardzo luźno powiązany z nim zestaw klocków. Historia bazowała głównie na najnowszych produktach firmy, ale urzekła widzów swoją formą i humorem, toteż w 2014 pojawiły się „Nowe kroniki Yody”, na które tym razem składały się cztery odcinki. Obie produkcje wspierane były przez proste gry przeglądarkowo-mobilne.



Pięcioczęściowe „Opowieści drodiów” z 2015 były głównie luźną adaptacją sześciu filmów sagi, zakończoną scenami z udziałem generała Veersa, rozgrywającymi się już po wydarzeniach z „Powrotu Jedi”.



Krótko po premierze Przebudzenia Mocy, powróciły kilkuminutowe shorty. Zebrane pod nazwą „Ruch Oporu powstaje”, opowiadały o wydarzeniach poprzedzających te z Epizodu VII.



Rok 2016 to czas, w którym premierę mają „Przygody Freemakerów”. Tym razem nie skończyło się na pojedynczych epizodzikach. Wypuszczono dwa sezony , z których każdy miał trzynaście odcinków. Mimo dosyć ciepłego przyjęcia wśród fanów, na chwilę obecną nie ma żadnych informacji na temat ewentualnej kontynuacji. W „Przygodach Freemakerów” śledziliśmy losy zupełnie nowych bohaterów, ale nie zabrakło też znanych twarzy – zarówno z sagi, kanonicznych seriali animowanych, a pewną rolę odegrał nawet mroczny klon JEK-14, stworzony przez LEGO kilka lat wcześniej, na potrzeby „Kronik Yody”.



Kiedy mówimy o klockowych animacjach, nie sposób nie wspomnieć o tych, które tworzą fani. Każdego roku powstaje masa poklatkowych animacji prezentujących historie tworzone od podstaw przez miłośników serii, klasyczne momenty w nieco innym brzmieniu, a nawet trailery kinowych filmów Star Wars, takie jak chociażby ten poniższy.



Pozostałe atrakcje tygodnia animacji znajdziecie tutaj.
KOMENTARZE (4)

"LEGO: Padawańskie Widmo" i "Upadek Imperium" w sprzedaży w pakiecie

2013-07-27 14:33:32

Wielu z was zapewne miało już okazję obejrzeć dwa krótkie, zabawne filmiki z LEGO, zatytułowane Padawańskie widmo oraz "Upadek Imperium". Jeśli jednak ominęła was przyjemność oglądnięcia jak radzą sobie bohaterowie Gwiezdnych wojen wykonani ze słynnych klocków, dystrybutor obu tytułów, Imperial CinePix, wypuścił na rynek dwupak, w którym znajdują się obie animacje, jednak bez dołączonych figurek. Filmy można oglądać z napisami angielskimi, polskimi, fińskimi, duńskimi, szwedzkimi i norweskimi, a także z lektorem. Niestety, z opisów w kilku sklepach internetowych wynika, że tym razem nie uświadczymy polskiego dubbingu.

Oto oficjalny opis:

NAJWSPANIALSZE ANIMOWANE PRZYGODY W GALAKTYCE NA DVD

LEGO STAR WARS: PADAWAŃSKIE WIDMO

Rutynowa wycieczka Akademii Jedi zamienia się w szaloną, ko(s)miczną przygodę w animowanym filmie LEGO Star Wars: Padawańskie widmo. Opiekun wycieczki, Mistrz Yoda oprowadza po komnatach Senatu młodych hałaśliwych Jedi, gdy nagle zaczyna odczuwać zakłócenia Mocy. Wezwany na ratunek Republice odkrywa, że jeden z chłopców, Ian ukrył się na pokładzie jego statku, by posmakować prawdziwej przygody! Tymczasem C-3PO i R2-D2 przejmują opiekę nad niesfornymi dzieciakami i odkrywają, że wpakowali się w nie lada kłopoty. Kiedy zły Sith chce siać spustoszenie i szerzyć zniszczenie, tylko Yoda i Droidzi mogą zagwarantować bezpieczeństwo tak, by najmłodsi nie rozpadli się na drobne części.

LEGO STAR WARS: UPADEK IMPERIUM

Wasi ulubieńcy wracają by ratować galaktykę w nowym animowanym filmie LEGO Star Wars: Upadek Imperium. Bohaterowie przymierza rebeliantów, a wśród nich dzielny Luke Skywalker, zawadiacki Han Solo i konsekwentna Księżniczka Leia nie mają czasu na świętowanie zwycięstwa nad Imperium, jako, że zbliża się kolejne zagrożenie. Jako adept Jedi, Luke ma do wykonania nowe zadanie. Szybko jednak odkrywa, że status gwiazdy jest jak obosieczny miecz świetlny, ciągle bowiem otaczają go szaleni fani. To za wiele jak na tajną misję! Tymczasem Darth Vader i Darth Maul wpadają w zabawną pułapkę rywalizacji o aprobatę Imperatora. Weź udział w pełnej akcji ko(s)micznej przygodzie rodem nie z tej ziemi!



Cena zestawu wynosi około 55 zł.

Temat na forum o "Padawańskim Widmie".

Temat na forum o "Upadku Imperium".
KOMENTARZE (9)

Premiera "LEGO The Yoda Chronicles: The Phantom Clone"

2013-06-01 09:55:29 StarWars.com

Nasi zagraniczni koledzy 29 maja mieli okazję obejrzeć pierwszą część z nowej serii minifilmów "LEGO Star Wars: The Yoda Chronicles", zatytułowaną "The Phantom Clone". W tym roku ukażą się jeszcze dwie części cyklu, choć na razie nie znamy ich tytułów ani dokładnych dat premier. Wiadomo jednak, że wraz z filmami do sprzedaży trafią też klocki LEGO nawiązujące do serii.

Choć na razie brak informacji, to możemy się spodziewać, że, podobnie jak w przypadku "Padawańskiego widma" i "Upadku Imperium", "The Phantom Clone" zostanie wyświetlony na antenie polskiego Cartoon Network, a potem trafi na sklepowe półki w postaci płyt DVD. Na razie pozostaje nam zwiastun:



Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (4)

Wywiad z jednym z twórców "The Yoda Chronicles"

2013-03-14 22:05:27 ClubLego.com

Mimo, że nie ma jeszcze konkretnej zapowiedzi kiedy specjalna, 3-odcinkowa seria animowana zatytułowana "LEGO Star Wars: The Yoda Chronicles" zadebiutuje na Cartoon Network, przedstawiamy wywiad z jednym z jej twórców, Johnem McCormackiem, jaki ukazał się na stronie ClubLEGO.



P: Hej, John, jak się masz?

O: Świetnie! Jak inaczej mógłbym się miewać? Mogę się tu bawić cały dzień!

P: Może się nam przedstawisz i powiesz, czym się zajmujesz?

O: Jestem dyrektorem do spraw wprowadzania nowości. Razem z moim zespołem jestem odpowiedzialny za tworzenie zestawów, reklam telewizyjnych, plakatów, reklam drukowanych itp. rzeczy związanych z Lego Star Wars!

P: ... A co to znaczy?

O: Tworzymy rzeczy, które nie są z plastiku. Śmialiśmy się oglądając filmiki Lego SW takie jak "Bombad Bounty", "Revenge of the Brick" i innych związanych z tą marką. Potem zobaczyliśmy coś tak wspaniałego jak "Padawańskie Widmo" oraz "Upadek Imperium"! A teraz nadchodzi seria większa od nich wszystkich!

P: Opowiedz nam o "The Yoda Chronicles".

O: Jest to wspaniała historia, którą stworzyliśmy razem z Lucasfilm. Opowiada o Yodzie, nauczycielu padawanów. Uczą się oni w nowo stworzonej Studni Holokronów. Yoda używa ich pokazując uczniom jak zostać mistrzami Jedi i opanować tajniki Mocy. Ich nauka staje się przygodą, która, mamy nadzieję, będzie bardzo interesująca dla widzów.

P: A więc czego możemy się spodziewać?

O: Trzech półgodzinnych specjalnych odcinków telewizyjnych, mnóstwa historii w internecie oraz sekretów, o których na razie nie mogę mówić.

P: Ach! Więc to jest nowy rozdział w mitologii LEGO Star Wars?

O: Tak! A ponieważ nasi przyjaciele z Lucasfilm pomogli nam go tworzyć, jest bardzo autentyczny jeśli chodzi o uniwersum SW.

P: To wielki zaszczyt, prawda?

O: Olbrzymi! Możliwość napisania historii dla LEGO Star Wars to spełnienie marzeń!

P: Jak przedstawia się ta opowieść?

O: Podczas treningu padawanów Yoda wyczuwa wielkie zakłócenia w Mocy i postanawia to sprawdzić. Odkrywa wiele tajemnic i dowiaduje się o złowrogim planie Dartha Sidiousa i hrabiego Dooku!

P: Czy pojawią się zestawy związane z tymi filmami?

O: Będzie zestaw, który ujawnimy w czasie trwania serialu. Wygląda bardzo fajnie i jest łatwy w budowie.

P: Brzmi to bardzo ekscytująco... Ale czy nadal będzie zabawnie?

O: Mam nadzieję, że będzie zarówno zabawnie jak i ekscytująco. Mamy kolejnego przyjaciela, Michaela Price'a, który tworzy serial "Simpsonowie" i pomaga nam przy telewizyjnych projektach, dając gwarancję, że mamy zabawne sceny i sytuacje. Jego zadaniem było zebranie naszych pomysłów i przetworzenie ich na filmy, które zobaczycie.

P: Zdradź nam chociaż jedną tajemnicę związaną z "The Yoda Chronicles"!

O: Jest ich tyle, że ciężko jakąś wybrać. Mogę powiedzieć, że robimy coś superfajnego z nową figurką LEGO, ale nie zdradzę dokładnie o co chodzi.

P: Znowu powiem "ach"! To niesprawiedliwe! Jak powstaje taki projekt?

O: Zaczyna się od grupy ludzi zebranych w pokoju, gdzie rozmawiamy o tym, co byłoby zabawnie zrobić i czego jeszcze nie zrobiono w LEGO Star Wars oraz jakby to było być Jedi i uczestniczyć w tych przygodach.

P: Wow! Udajecie, że jesteście rycerzami Jedi? Ale fajnie.

O: Kiedy mamy już pomysły, zaczynamy rozmawiać o tym, co spodobałoby się dzieciom i w końcu zostajemy z tym, co zobaczycie w TV.

P: Czy historię pisze jedna osoba czy grupa, która podrzuca sobie pomysły?

O: Ciężko mi nawet policzyć ile osób przyczyniło się do stworzenia tej opowieści. Zaczyna się z jednym wielkim pomysłem, który przechodzi od jednego członka ekipy do drugiego i pisanie scenariusza się kończy. Uzyskaliśmy dużą pomoc od agencji projektowej Killer Minnow - jej zadaniem jest pisanie świetnych historii i rysowanie fantastycznych obrazków. Wtedy wchodzi Michael Price.

Widziałem bardzo tajne i wczesne klipy, które wyglądają fantastycznie... ale niektóre nie zostały jeszcze dokończone - pozostaje dodać tekstury, obrazy i efekty specjalne.

P: Czy bawiłeś się klockami LEGO kiedy byłeś mały?

O: Pierwszą rzeczą jaką kupiłem za własne pieniądze był zestaw z ciężarówką strażacką. Wciąż go mam. Miałem też dużo figurek Star Wars ale nie miałem dla nich pojazdów. Więc tworzyłem dla nich statki z klocków LEGO. A więc tak, bawiłem się!

P: A jaki był twój ulubiony zestaw kiedy dorosłeś?

O: Odkrywca Galaktyki! Pamiętam, że myślałem, jak wspaniałe są te silniki i byłem zafascynowany sposobem w jaki otwierała się ładownia z tyłu statku. Musiałem dłuuuugo zbierać pieniądze na ten zestaw, chodziłem do sklepów, patrzyłem na półki i marzyłem, że kiedyś sam otworzę własne pudełko.

P: Wracając do "The Yoda Chronicles". Czy jest obawa, kiedy nie wiesz do samego końca jak to będzie wszystko wyglądać?

O: Niesamowicie się obawiam! Najcięższą rzeczą jest wymyślenie jak stworzyć tło w taki sposób, żeby należało do świata Star Wars a jednocześnie było widać, że jest zrobione z klocków LEGO. Wczesne wersje, które widzieliśmy, są zwykle szare i nie mają dodanych efektów specjalnych i czasami ciężko naprawdę sobie wyobrazić jak będą wyglądać w rzeczywistości. Jestem pewny, że reżyser, Michael Hegner, nie mógł usiedzieć na miejscu kiedy ja nie mogłem się zdecydować jak dużo klocków dodać do platformy lądowniczej Świątyni Jedi... i to niezwykłe jak wiele pojawia się rzeczy, które wymagają dopracowania - np. ile włosów powinien mieć Yoda albo jak długa powinna być peleryna generała Grievousa.

P: Czy jesteś także fanem LEGO Star Wars?

O: Widziałem "Imperium Kontratakuje" 33 razy, kiedy film pojawił się w kinach w 1980 r.!

P: A więc to musi być dla ciebie najwspanialsza praca na świecie!

O: Pracuję tu już 12 lat, ale każdy dzień jest dla mnie pierwszym dniem w pracy. Zachwycam się każdym dniem i nie biorę się do roboty za szybko. Kiedy zacząłem, przychodziłem w weekendy i spacerowałem, patrząc na klocki LEGO, które były wszędzie. Było tak, jakbym odwiedzał gigantyczny sklep z klockami. To nie powinno się nazywać pracą, bo nie wydaje mi się, że pracuję. Moim zadaniem jest marzenie i zabawa!

P: Dziękuję za wywiad, John, i już nie mogę się doczekać filmów. A teraz... gdzie podziałem swój myśliwiec?

Temat na forum.
KOMENTARZE (4)

Wywiad z Michaelem Pricem

2012-10-24 17:59:34 Club Jade

Michael Price to scenarzysta Padawańskiego widma i „The Empire Strikes Out”, który obecnie pracuje także przy „Star Wars Detours”. Ten wywiad jednak dotyczy jego najnowszego, autorskiego dzieła, czy „The Empire Strikes Out”, które będzie można oglądać na polskim Cartoon Network już w sobotę (więcej).

P: Pierwszy specjalny program LEGO Star Wars, czyli Padawańskie widmo, był fantastycznym przeżyciem dla widzów w różnym wieku. Bazował na dorobku prequeli jak i oryginalnej trylogii w zabawny sposób. A jak to było z „The Empire Strikes Out”?
O: Cóż, LEGO przyszło do mnie krótko po pierwszym wyświetleniu „Padawańskiego widma” w Cartoon Network latem zeszłego roku i powiedzieli, że chcą zrobić kolejny taki film, a ja mam go napisać. Oczywiście podobało mi się znów wróciłem na pokład. Nie byłem pewien, czy chcą sequel do „Padawańskiego widma”, czy raczej szukają innego programu, osadzonego także w czasach „Wojen klonów”. Ale powiedzieli mi „nie”, chcieli inną, śmieszną historię z LEGO Star Wars osadzoną gdzieś w uniwersum sześciu filmów, więc od razu pomyślałem o zrobieniu czegoś w czasach klasycznej trylogii. Może dlatego, że jestem na tyle stary, że miałem okazję zobaczyć pierwszy film, który wciąż nazywam „Gwiezdnymi wojnami”, w kinie, i to gdy wyszło po raz pierwszy. Dodatkowo także czuję się mocno związany z epizodami IV, V i VI.
Ale to i tak była daleka droga do tego, by ten program mógł się dziać tuż po „Nowej nadziei”. I kiedy mówię tuż po, dokładnie mam to na myśli. Na początku pokazaliśmy eksplozję Gwiazdy Śmierci. Potem pokazaliśmy Luke’a, Leię i Hana, którzy zdają sobie sprawę z tego, że nie mają dużo czasu na świętowanie zwycięstwa, zanim Imperium znów zacznie ich ścigać, a także śledzimy Dartha Vadera, który znajduje się w najgorszych życiowych opałach (no, może drugich najgorszych, ten upadek do lawy na Mustafar przecież piknikiem nie był). Bez zdradzania szczegółów, zarówno dla Luke’a jak i Vadera, nie wszystko układa się po ich myśli, i muszą sobie poradzić z nieprzewidzianymi komplikacjami.

P: Komedia zawsze była częścią „Gwiezdnych Wojen”. Co sprawia, że LEGO Star Wars jest tak otwarte na komiczne historie?
O: Myślę, że częściowo masz rację, komedia zawsze była dużą częścią oryginalnych filmów, głównie trzech pierwszych, ale są tam też elementy bardzo poważne, które dotyczą wielkich spraw: ojciec przeciw synowi, dobro przeciw złu, przeznaczenie ponad wyborem. Ale te poważne tematy chyba najfajniej się parodiuje. Kiedy myślę o prequelach, to coś co mnie najbardziej śmieszy (i było trochę tego w „Padawańskim widmie”), że nikt, dosłownie nikt, nie zorientował się, że kanclerz Palpatine to Darth Sidious. W oryginalnej trylogii całe te siły i straszność Dartha Vadera to taki trochę przeogromny balon, więc postanowiliśmy wbić kilka szpilek w niego. Biedny Vader, będzie miał ciężko tym razem. Ale żeby za dużo nie zdradzać, on też będzie miał swoje własne, szczęśliwe zakończenie.

P: Ten moment z Sidiousem ujawniającym się przed Senatem jest genialny. Cieszy mnie też, że Vader będzie miał swój happy end. To w jaki sposób Vader radzi sobie ze swoimi mocami potraktowaliście jako źródło żartów. Vader raczej był pocieszny w „Padawańskim widmie”.
O: W „Padańskim widmie” Darth Vader częściowo był, a częściowo nie był sobą. Mieliśmy go jako postać, ale raczej w pewnej perspektywie, był przecież tylko aktorem starającym się mieć swoją wielką scenę w filmie... Myślę, że można powiedzieć, że te perspektywy się stapiają. Choć chyba nie powinienem używać słowa stapiać, gdy mówi się o Vaderze. Zresztą nieważne, w tym programie on już nie jest „aktorem”, tylko prawdziwym Darthem Vaderem. Kiedy zacząłem pisać ten program, odkryłem, że wczuwam się w niego. Chodzi mi o to, że ma się zły dzień w pracy i się człowiek martwi jakie będzie miał przez to problemy z szefem. Każdy to zna. To właśnie tu zobaczymy. Owszem to Darth Vader, który może cię udusić z drugiego końca pokoju, ale w sercu wciąż jest Anakinkiem, który desperacko oczekuje akceptacji „Taty”. Częścią zabawy podczas pisania tego programu, za co jestem wdzięczny LEGO i Lucasfilmowi, którzy zezwolili na moje zwariowane pomysły, było to, by z jednej strony pokazać Vadera jako czarny charakter, z drugiej uczynić z niego bohatera. To nie znaczy, że tu Luke będzie tym złym. Raczej chodzi o to, że obaj starają się przetrwać ten dzień w jednym kawałku. A Vader jest tu emocjonalnym rdzeniem opowieści, przynajmniej ja tak to widzę. Więc zakończenie filmu musi wyglądać tak, by nie pokazać, że mu wyszło to, nad czym pracował. To byłoby złe. Plusem jest także to, że Vader może się tu czuć komfortowo, tym kim jest, więc może się spokojnie przygotować do tych strasznych rzeczy, które wyczynia w „Imperium kontratakuje”.

P: Mamy kilka bazujących na Gwiezdnych Wojnach specjalnych programów komediowych, jak „Robot Chicken” czy „Family Guy”. Jednak produkcje LEGO wyróżniają się tym, że to kompletnie oryginalne historie, a nie gagi czy próby opowiedzenia filmów. Z czym wiąże się pisanie takiej historii?
O: Świetne pytanie. Moim zadaniem w obu tych programach, było to by opowiedzieć oryginalną historię, która gdzieś krąży wokół 6 filmów sagi, ale poza tym, ma być zabawna. To właściwie daje mi niesamowicie dużo wolności, bo to przedsięwzięcie z programami LEGO Star Wars z pewnością nie jest kanonem. Więc mieliśmy wolną rękę i nic nie krępowało naszej wyobraźni przed wpleceniem Hana Solo w „Padawańskie widmo”, a w przypadku tego programu, opisać nawet wydarzenia, które nie miały miejsca, jak choćby rodzinne spotkanie (bądź pierwsze spotkanie) Dartha Vadera z jego „przyrodnim bratem” Darthem Maulem. No a zarówno LEGO jak i Lucasfilm nas przy tym wspierały, więc mieszaliśmy postaci i miejsca z różnych filmów, tworząc naszą satyryczną wersję „Gwiezdnych Wojen” tak, by cały ten program był przede wszystkim zabawny.

P: To nie jest kanoniczne? W każdym razie mając możliwość bawienia się poza kanonem, w jaki sposób balansujecie satyrę i inny rodzaj humoru, ten bardziej dla dorosłych, z żartami, które lubią dzieci?
O: Oczywiście, zawsze jesteśmy świadomi tego, że te programy są skierowane do szerokiej publiczności, ale w szczególności do dzieci. Nawet nie potrafię opisać inaczej procesu tworzenia, niż to, że wiemy doskonale, że 22 minuty żartów o „Gwiezdnych Wojnach”, zrozumiałych tylko dla fanów, spowoduje że stracimy dzieci. Nie ma tu formuły, wskazówek, czy czegokolwiek. Czasem jest tak, że nawet ludzie z LEGO czy Lucasfilmu mi pomagają, mówiąc bym wyciął choćby odniesienie do chińskiego bootlega DVD z Zemstą Sithów, którego fragmenty krążyły po YouTubie i gdzie krzyczenie przez Vadera „Nieeee!” zostało przetłumaczone w podpisach jako „Nie chcę!”. To są żarty, które scenarzyści komediowi określają mianem „10 procentówek”. Cóż, w tym przypadku byłaby to raczej „0,01 procentówka”. Ale rozmowę o tej scenie mieliśmy naprawdę, a ona ostatecznie została wycięta. Było też dużo podobnych sytuacji. Choć został jeden żart, który pewnie znajdą najbardziej oddani fani „Gwiezdnych Wojen”, to odniesienie do jednej ze zmian, które George Lucas wprowadził ostatnio w „Star Wars: The Complete Saga Blu-ray”, a której pewnie inni ludzie nawet nie zauważą. Mam nadzieję, że to będzie zabawne.

P: A czy znajdziemy jakieś ciekawe pojawienia się (zarówno postaci na ekranie lub głosów) w tle, które chciałbyś, by widownia wypatrzyła?
O: Wow, nawet nie wiem od czego zacząć. Mieliśmy szczęście, że w „Padawańskim widmie” mieliśmy Anthony’ego Danielsa, więc przy tym programie zdecydowaliśmy mieć tylu prawdziwych aktorów powracających do swych ról ile tylko możemy. I ku naszemu zdziwieniu wielu się zgodziło. Poza Anthonym, który wrócił, mieliśmy Sama Witwera robiącego Dartha Maula (i jest tak głupawy w tej roli, jak mocny jest w „Wojnach klonów”), Brian Blessed wrócił jako Boss Nass, Julian Glover jako generał Veers a Kenneth Colley jako admirał Piett.

P: Cieszy mnie powrót tylu znanych twarzy (lub głosów). Jednym z moich ulubionych fragmentów „Padawańskiego widma” były interakcje między „Ianem”, Yodą i Codym. Jakaś szansa, że zobaczymy co się stało z Codym, który został nam na Hoth?
P: Pewnie gdzieś tam lata. Nie, Cody’ego nie będzie w tym programie. I nikt nie mówi też „Daj Darthowi pączka”. Ale jest AT-AT. No i Darth Maul! A jeszcze Luke cytujący Richarda Pryora z „Czystego szaleństwa”.

P: Ale Darth w końcu dostał pączka? No i czy są jakieś nawiązania do „Padawańskiego widma”?
O: Powiedzmy, że Darth w końcu dostał swojego pączka, ale dopiero po skończeniu „Padawańskiego widma”. Co do drugiego pytania, nie chciałbym zdradzać za dużo, ale jest jedno nawiązanie do „Padawańskiego widma” na początku programu. Wracamy na jeden ze światów, który widzieliśmy w „Widmie”, na krótko, a R2-D2 i C-3PO są tutaj. I to wszystko. Bardzo nam zależało, by ten program był czymś samodzielnym, więc staraliśmy się nie wracać do rzeczy, które działy się w „Padwańskim widmie”. Więc z wyjątkiem jednego momentu, porzuciliśmy pomysł filmu w filmie i te rzeczy. Nie będzie też George’a Lucasa z LEGO.

P: Na Comic Conie w 2011 wspomniałeś, że jedna z twoich własnych przygód z budowaniem zabawek LEGO znalazła swoje odzwierciedlenie w „Padawańskim widmie”. Chodzi o scenę, w której Threepio nie wie co zrobić patrząc na instrukcję. Czy twoje własne doświadczenia życiowe znalazły swoje odbicie w „The Empire Strikes Out”?
P: Myślę, że moje frustracje związane z budowaniem czegoś z LEGO zawarłem w „Padawańskim widmie”, tu jednak miałem okazję ukazać moje uczucia wobec oryginalnych filmów. Jak wspomniałem wcześniej, miałem szczęście, że zobaczyłem te filmy w kinie, gdy po raz pierwszy się pojawiły, gdy były nowe i świeże. Czekałem trzy długie lata na „Imperium kontratakuje” i poszedłem je zobaczyć w premierową noc w 1980 razem z moim najlepszym przyjacielem Bobem. Nikt wtedy nie ostrzegał nikogo przed spoilerami, ale staraliśmy się nie czytać nic o „Imperium”, zanim sami go zobaczymy. W każdym razie, gdy usłyszeliśmy jak Vader mówi „Jestem twoim ojcem”, obaj krzyknęliśmy „Nieeee!” zdecydowanie głośniej niż Luke. Byliśmy zdruzgotani. To pozostało jednym z największych przeżyć związanych z filmami w moim życiu... więc trochę się z tego ponabijaliśmy. To fragment, który w tym nowym programie przemawia do mnie najbardziej.

P: Czekamy na to jak zostanie ten film odebrany. Pisałeś wiele różnych komedii telewizyjnych, jaka jest różnica między pisaniem „Gwiezdnych Wojen” a np. „Simpsonami”?
O: Są w pewnych miejscach bardzo podobne. Podobieństwo jest w podejściu do humoru i pewnych simpsonowych rzeczach, które staram się robić z LEGO Star Wars, jak sugerowanie, że był żart, jak się go ominie. Tego jest mnóstwo w tym programie, więc lepiej przygotować przycisk z pauzą. Największa różnica jest taka, że w „Simpsonach” jestem częścią dużej ekipy (ok. 20 osób), która razem pracuje nad żartami i scenariuszem. W LEGO Star Wars jestem jednoosobowym zespołem. Owszem mamy duży wkład ze strony LEGO i Lucasfilmu, w końcu bez ich niesamowitych animatorów (którym przewodził Guy Vasilovich) to by nie powstało, ale proces pisania to tylko ja i mój dom. To naprawdę uwalnia i dodaje sił, ale i przeraża.

P: A co cię przeraża pisząc w domu? Jest tam coś o czym powinniśmy wiedzieć? Czy twoje figurki LEGO mówią do ciebie? A może przeraża cię to, że wszystko jest na twoich barkach, że nie masz armii ludzi, którzy mogą oceniać twoje żarty? Swoją drogą, gdy piszesz samemu jak testujesz czy coś jest zabawne dla innych?
O: Cóż, moje figurki LEGO do mnie nie mówią, ale moje dwa psy nieustannie próbują mnie namówić do tego, bym wrzucał piłeczkę do tenisa do basenu, by mogły ją przynieść! Nie no, w sumie to spędzam cudownie czas pisząc to, najczęściej w pokoju telewizyjnym z moimi DVD z wszystkimi sześcioma filmami, które nieustannie gdzieś tam grają w tle. Przerażająca część to właśnie to, że robię to sam i nie mam pokoju pełnego utalentowanych scenarzystów komediowych, którzy mogą pomóc. To co jest trudne, często jest też podniecające i niesamowicie satysfakcjonujące, zwłaszcza jak się wie, że większość tego scenariusza jest moim dziełem, oczywiście nie zapominając o wspaniałych pomysłach od LEGO i Lucasfilm oraz zdolnościom improwizacji naszych aktorów. No i oczywiście też trzeba pamiętać o niesamowitej grupie naszych animatorów, którzy sprawili, że ten scenariusz zaczął żyć. Animacje w tych programach nigdy mnie nie zawiodły, zawsze rzucały mnie na kolana.
A wracając do pytania, bez pokoju pomocników muszę opierać się na moim instynkcie i testować, na mojej rodzinie spoczywa ciężar słuchania moich dowcipów. Mój wspaniały syn, Wills, nawet stworzył żart, który znalazł się w programie. Trzeba się przyjrzeć bardzo dokładnie, ale w momencie gdy Luke jedzie wzdłuż ulicy, zobaczycie salon piękności/spa nazwane „MASAŻ VENTRESS”. Zuch chłopak! On miał również duży wpływ na legendarny krzyk Wilhelma, który można usłyszeć w jednym miejscu programu.

P: Wygląda na to, że Moc jest silna w twojej rodzinie. A możesz powiedzieć coś o pracy nad „Star Wars: Detours”? I czy są jeszcze jakieś inne projekty, dotyczące „Gwiezdnych Wojen”, ale nie tylko o których chciałbyś wspomnieć?
O: Pomiędzy moim etatem w Simpsonach i robieniem tego programu, mój czas jest całkowicie wypełniony, więc nie ma o czym mówić. Nie mam tez wiele do powiedzenia na temat „Detours”, głównie dlatego że jestem jednym z tuzina lub więcej scenarzystów, którzy mają przywilej pracować nad tym serialem, trochę na zasadzie wolnych strzelców. No i to, co tam zrobiłem nie będzie jakoś szybko pokazane. Ale to co widziałem, wygląda niesamowicie.
KOMENTARZE (4)

LEGO Star Wars: The Empire Strikes Out

2012-09-17 08:52:05 Twitter

W zapowiedziach telewizyjnych w Ameryce pojawił się nowy tytuł filmu, który będzie pewnego rodzaju kontynuacją "Padawańskiego Widma". O możliwej kontynuacji tamtego projektu, pisaliśmy już tutaj, informując o zapowiadanej obecności Anthony'ego Danielsa. Według zapowiedzi premiera filmu na Cartoon Network nastąpi już w przyszłym tygodniu, 26 września.

Nowy film zatytułowano "LEGO Star Wars: The Empire Strikes Out". W większości zapowiedzi, opis filmu brzmi następująco: "Krótko po wybuchu Gwiazdy Śmierci, rebelianci dowiadują się o nowyum zagrożeniu ze strony Imperium." Co ciekawe, na jednym z poczytnych portali telewizyjnych opis przedstawia już konkretne zdarzenia i postaci, choć trudno powiedzieć, czy prawdziwe: "Nowa gwiazda Luke rozpoczyna sekretną misję, ale zawodzi zajęty swoimi fanami; Darth Vader pojedynkuje się z Darthem Maulem".

Swój udział przy tworzeniu filmu potwierdził scenarzysta „Padawańskiego Widma”, Michael Price. Tam potwierdził legowy pojedynek Maula z Vaderem, ale też na jego koncie na Twitterze można też obejrzeć pierwszy kadr z filmu:



Temat na forum
KOMENTARZE (12)

"LEGO Star Wars: Padawańskie widmo" ponownie na polskim Cartoon Network

2012-03-26 15:13:39 Cartoon Network

Prima Aprilis, 1 kwietnia, dzień żartów i dowcipów, najlepiej świętować na sposób gwiezdnowojenny. Można to robić na przykład przeglądając serwisy o Star Wars w poszukiwaniu prawdziwych wiadomości poprzerywanych tymi dowcipnymi, można też tworzyć własne żarty. Jednak w tym roku każdy Prawdziwy Fan Star Wars na pewno powinien zasiąść przed telewizorem na kolejnym seansie filmu "LEGO Star Wars: Padawańskie widmo" na antenie polskiego Cartoon Network, w najbliższą niedzielę o 18.10. Fanom przypominamy, że to dobra okazja na przypomnienie sobie filmu, przed wciąż oczekiwaną zapowiedzią premiery drugiej części filmu.



Spokojna wycieczka uczniów Akademii Jedi do Senatu zmienia się w oszałamiającą przygodę Lego Star Wars. W trakcie oprowadzania grupy niesfornych młodzików po komnatach Senatu Mistrz Yoda nagle wyczuwa zakłócenie Mocy. Wezwany na pomoc Republice odkrywa, że jeden z młodzików ukrył się na jego statku w nadziei na przeżycie ekscytującej wyprawy! C-3PO i R2-D2 muszą zająć się resztą nieokrzesanych młodzików, co nie idzie im najlepiej. Tymczasem Yoda i droidy będą musieli stanąć oko w oko z Sithami, którzy planują totalne spustoszenie.
KOMENTARZE (11)

Nowości książkowe

2012-02-27 16:55:15

Ostatnie dwa miesiące, to intensywna promocja produktów okolicznościowych związanych z Gwiezdnymi Wojnami i Mrocznym widmem. W USA swoją premierę miało kilkanaście książek, albumów i książeczek. Oto ich krótki przegląd.



Book of Sith - Bardziej zabawka, niż książka. Produkt wyszedł spod pióra Dana Wallace'a i ekipy, z która stworzył "The Jedi Path". To też niejako kontynuacja i odpowiedź tej poprzedniej. 160 stron, 99,99 USD.



Star Wars: The Phantom Menace: The Expanded Visual Dictionary - nowa wersja słownika firmy DK. Trochę poprawiona przez Jasona Fry'a, a przede wszystkim wydawana w odświeżonej formie graficznej. 104 strony, 19,99 USD.



Ultimate Sticker Collection: Star Wars: The Phantom Menace - kolejny produkt DK, nowy album z naklejkami, tym razem związanymi z Epizodem I. Naklejek jest tu ponad 1000, całość ma 96 stron i kosztuje 12,99 USD.



Star Wars Episode I The Phantom Menace: 3D Storybook - Tym razem pozycja ze stajni Scholastica. Jakoby nowa, ale nie wiadomo na ile jest to odgrzebany kotlet (Mroczne widmo - Opowieść filmowa). Ilość stron 64 (jak poprzednio), cena 9,99 USD.



Wrath of Darth Maul - czwarta z serii biografii autorstwa Rydera Windhama. Podobnie jak poprzednie, wydana przez Scholastic. Ta książka jest też pierwszym oficjalnym źródłem, opisującym jak Darth Maul przeżył swój upadek. 224 strony, 16,99 USD.



LEGO STAR WARS: Padawan Menace - Scholastic poszedł po bandzie i przy okazji TPM w 3D, wypuścił na rynek adaptację "Padawańskiego widma". Tym razem mamy do czynienia z fotokomiksem, składającym się z 32 stron i kosztującym 3,99 USD.



LEGO Star Wars: The Phantom Menace - kolejna adaptacja, tym razem ze stajni DK. Autorką jest Hannah Dolan. Ta wersja różni się tym, że wszystkie zdjęcia są zrobione za pomocą klocków LEGO. 32 strony, 3,99 USD.



Darth Maul: Sith Apprentice - kolejna książeczka DK, której autorem jest Jo Casey. Tym razem to mini przewodnik po Lordzie Sithów. 48 stron, 3,99 USD.



Battle for Naboo - autorstwa Lisy Stock, to kolejna adaptacja fragmentu Mrocznego widma, wydana przez DK. 48 stron, 3,99 USD.



The Secret Villian - tym razem to książeczka wydawnictwa Gosset & Dunlap, wydana przez imprint Penguin. Widać podążają powoli szlakiem DK, ale koncentrują się na Wojnach klonów. 32 strony, 3,99 USD.



Beware the Sith - kolejny przewodnik DK, z serii post słownikowych. 96 stron, 12,99 USD.



Star Wars: The Millennium Falcon Owner's Workshop Manual - kolejny raz Ryder Windham, wspomagany przez Chrisa Trevasa i Chrisa Reifa. Tym razem mamy przewodnik po Sokole Millennium dla jego właścicieli, czyli taka instrukcja obsługi. 128 stron, 28 USD.



Darth Maul: Łowca z Mroku - wydanie w nowej okładce z nowymi opowiadaniami Jamesa Luceno pojawiło się jeszcze w 2011 roku (grudzień). Ale to ono właściwie zaczęło ten wysyp nowości.
KOMENTARZE (0)

Powstaje "Padawańskie Widmo 2"?

2012-02-12 22:56:32 RI za Twitterem

Nikt oficjalnie nie zapowiedział jeszcze kontynuacji filmu "LEGO Star Wars: Padawańskie widmo", ale pewne plotki wskazują na to, że taki film właśnie zaczyna powstawać.

Wygląda na to, że ostatnia animowana produkcja LEGO sprzedała się świetnie, zwłaszcza na rynku Blu-ray i DVD, więc LEGO szykuje kontynuację tego filmu. Nikt nie powiedział jeszcze nic oficjalnego na ten temat...z wyjątkiem Anthony'ego Danielsa, który umieścił taką informację, w wielkiej tajemnicy, czyli na Twitterze. Anthony stwierdził, że dostał nowy scenariusz, a nagrania głosów zaczynają się niedługo: "Ściśle tajne: miliony, które ekscytowały się LEGO-Padawańskim Widmem mogą oczekiwać więcej zabawy. Mam nowy scenariusz, dowcipnie zatytułowany Th". W drugim wpisie, żartując z serwisu Twitter, który umożliwia wypisanie wiadomości do 140 znaków, Daniels dodaje: "Przepraszam (140 znaków nigdy nie wystarcza). Jak mówiłem, kontynuacja Padawańskiego Widma, którego nagrywanie zaczynam w przyszłym tygodniu, nazywa się T".

Przypomina to inną wiadomość sprzed paru lat, kiedy to na swojej oficjalnej stronie Daniels potwierdził nie tylko swoją rolę w pilocie "The Clone Wars", ale niejako potwierdził sam film.

Temat na forum
KOMENTARZE (21)

"LEGO Star Wars: Padawańskie widmo" ukazało się na Blu-ray...

2011-11-09 21:07:55

Jeśli chcecie dołączyć do swej kolekcji krótkometrażowy film animowany LEGO Star Wars: Padawańskie widmo w wydaniu na dysku Blu-ray to powinniście wybrać się na zakupy do naszych zachodnich sąsiadów albo przeszukać oferty sklepów internetowych. Produkcja ta bowiem nie została wydana na BD w naszym kraju, ale w takiej wersji mogą ją zakupić niemieccy fani. Co jest najbardziej istotne - The Padawan Menace (a raczej Die Padawan-Bedrohung) w niemieckim wydaniu Blu-ray ma dołączonego polskiego lektora oraz napisy, jak też wszystkie dodatki obecne w wydaniu DVD (to ukazało się również w naszym kraju). Pozostaje zadać pytanie: dlaczego dystrybutor Padawańskiego widma w Polsce, czyli firma Imperial-Cinepix, nie zdecydował się na wprowadzenie na krajowy rynek także wersji na dysku Blu-ray? Cena tego wydania w Niemczech wynosi 9,99 EUR, a więc w przeliczeniu na złotówki tylko ok. 15 PLN więcej, niż polskie wydanie DVD, które kosztuje 29,99 PLN.



KOMENTARZE (15)

Płyty DVD z "LEGO Star Wars: Padawańskim widmem" trafiły na sklepowe półki

2011-10-13 20:31:22

Znana z anteny Cartoon Network komputerowa animacja LEGO Star Wars: The Padawan Menace w wersji DVD ukazało się już bowiem w Polsce. Na płycie, obok skrzącej się humorem produkcji łączącej w sobie Gwiezdną Sagę z kultowymi duńskimi klockami, znajdziecie również materiały dodatkowe.
  • filmik Poszukiwanie R2D2 (ok. 5 min.)
  • filmik Niech moc będzie z tobą - najszybsza i najzabawniejsza opowieść Gwiezdnych Wojen Lego jaka w ogóle powstała (Części I i II)
  • filmik Wielki Łowca (ok. 5 min.)
  • Gwiezdne wojny w dwie minuty (części I i II)
  • Wojny Klonów komiks animowany (ok. 12 min.)





Cena rynkowa wydania wynosi 29,99 PLN. Dystrybutorem filmu jest firma Imperial Cinepix. Całość trwa 21 minut (format obrazu 16:9; dźwięk: angielski 5.1, polski 5.1, fiński 5.1, szwedzki 5.1, norweski 5.1, duński 5.1, włoski 5.1). Do polskiego wydania dodawana jest minifigurka LEGO przedstawiająca młodego Hana Solo.







Opis fabuły przygotowany przez dystrybutora: STAR WARS I LEGO GROUP ŁĄCZA SWE MOCE W NOWEJ, ANIMOWANEJ PRZYGODZIE! Rutynowa wycieczka Akademii Jedi zamienia się w szaloną, ko(s)miczną przygodę w animowanym filmie LEGO Star Wars: Padawańskie widmo. Opiekun wycieczki, Mistrz Yoda oprowadza po komnatach Senatu młodych hałaśliwych Jedi, gdy nagle zaczyna odczuwać zakłócenia Mocy. Wezwany na ratunek Republice odkrywa, że jeden z chłopców, Ian ukrył się na pokładzie jego statku, by posmakować prawdziwej przygody! Tymczasem C-3PO i R2-D2 przejmują opiekę nad niesfornymi dzieciakami i odkrywają, że wpakowali się w nie lada kłopoty. Kiedy zły Sith chce siać spustoszenie i szerzyć zniszczenie, tylko Yoda i Droidzi mogą zagwarantować bezpieczeństwo tak, by najmłodsi nie rozpadli się na drobne części.

Za scenariusz The Padawan Menace odpowiada Michael Price, który do tej pory współpracował m.in. przy tworzeniu serialu The Simpsons. Film wyprodukowało nagrodzone Oscarem studio Animal Logic. Spod ręki jego pracowników wyszedł popularny również w naszym kraju Happy Feet. Tupot małych stóp.
KOMENTARZE (7)

"LEGO Star Wars: Padawańskie widmo" na antenie polskiego Cartoon Network

2011-09-28 18:40:10

Już w przyszłym miesiącu polscy fani będą mogli obejrzeć krótkometrażową animację, którą łączy świat słynnych duńskich klocków z Gwiezdną Sagą - LEGO Star Wars: Padawańskie widmo. Stworzona przez twórców Happy Feet i napisana przez jednego ze scenarzystów The Simpsons pełna humoru filmowa przygoda wyemitowana zostanie na antenie Cartoon Network. Premierowy seans już 22 października o godzinie 18:10 w ramach cyklu Kino Cartoon Network. Powtórka zaplanowana została na następny dzień o godzinie 9:05 rano. The Padawan Menace zastąpi w ramówce film Scooby-Doo: Nawiedzony statek. Przypomnijmy, że LEGO Star Wars: Padawańskie widmo ukaże się w naszym kraju w wersji DVD w dniu 10 października.



Spokojna wycieczka uczniów Akademii Jedi do Senatu zmienia się w oszałamiającą przygodę Lego Star Wars. W trakcie oprowadzania grupy niesfornych młodzików po komnatach Senatu Mistrz Yoda nagle wyczuwa zakłócenie Mocy. Wezwany na pomoc Republice odkrywa, że jeden z młodzików ukrył się na jego statku w nadziei na przeżycie ekscytującej wyprawy! C-3PO i R2-D2 muszą zająć się resztą nieokrzesanych młodzików, co nie idzie im najlepiej. Tymczasem Yoda i droidy będą musieli stanąć oko w oko z Sithami, którzy planują totalne spustoszenie.
KOMENTARZE (20)

"LEGO Star Wars: The Padawan Menace" ukaże się w Polsce na DVD

2011-09-14 09:47:46

Ci z was, którzy z różnych powodów nie mogli do tej pory obejrzeć emitowanego na amerykańskim Cartoon Network przebojowego filmu LEGO Star Wars: The Padawan Menace wkrótce będą mogli nadrobić zaległości. Produkcja ta ukaże się bowiem w Polsce na DVD i to już niebawem, bo 10 października bieżącego roku. Na płycie, obok skrzącej się humorem produkcji łączącej w sobie Gwiezdną Sagę z kultowymi duńskimi klockami, znajdą się również materiały dodatkowe.
  • filmik Poszukiwanie R2D2 (ok. 5 min.)
  • filmik Niech moc będzie z tobą - najszybsza i najzabawniejsza opowieść Gwiezdnych Wojen Lego jaka w ogóle powstała (Części I i II)
  • filmik Wielki Łowca (ok. 5 min.)
  • Gwiezdne wojny w dwie minuty (części I i II)
  • Wojny Klonów komiks animowany (ok. 12 min.)





Film, który w naszym kraju nosił będzie tytuł LEGO Star Wars: Padawańskie widmo można już zamawiać w niektórych sklepach internetowych. Cena rynkowa wydania wynosi 29,99 PLN. Dystrybutorem filmu jest firma Imperial Cinepix. Całość trwa 21 minut (format obrazu 16:9; dźwięk: angielski 5.1, polski 5.1, fiński 5.1, szwedzki 5.1, norweski 5.1, duński 5.1, włoski 5.1). Co ciekawe, według informacji podanej przez dystrybutora, do polskiego wydania dodawana będzie minifigurka LEGO przedstawiająca młodego Hana Solo.







Opis fabuły przygotowany przez dystrybutora: STAR WARS I LEGO GROUP ŁĄCZA SWE MOCE W NOWEJ, ANIMOWANEJ PRZYGODZIE! Rutynowa wycieczka Akademii Jedi zamienia się w szaloną, ko(s)miczną przygodę w animowanym filmie LEGO Star Wars: Padawańskie widmo. Opiekun wycieczki, Mistrz Yoda oprowadza po komnatach Senatu młodych hałaśliwych Jedi, gdy nagle zaczyna odczuwać zakłócenia Mocy. Wezwany na ratunek Republice odkrywa, że jeden z chłopców, Ian ukrył się na pokładzie jego statku, by posmakować prawdziwej przygody! Tymczasem C-3PO i R2-D2 przejmują opiekę nad niesfornymi dzieciakami i odkrywają, że wpakowali się w nie lada kłopoty. Kiedy zły Sith chce siać spustoszenie i szerzyć zniszczenie, tylko Yoda i Droidzi mogą zagwarantować bezpieczeństwo tak, by najmłodsi nie rozpadli się na drobne części.

Za scenariusz The Padawan Menace odpowiada Michael Price, który do tej pory współpracował m.in. przy tworzeniu serialu The Simpsons. Film wyprodukowało nagrodzone Oscarem studio Animal Logic. Spod ręki jego pracowników wyszedł popularny również w naszym kraju Happy Feet. Tupot małych stóp.
KOMENTARZE (16)

"LEGO Star Wars: The Padawan Menace" ukaże się na DVD i Blu-ray

2011-07-24 14:57:22 TheForce.Net

Tego można było się spodziewać. Po premierowej emisji na antenie amerykańskiego Cartoon Network przyszedł czas na debiut na dyskach optycznych do użytku domowego. Przebojowy film LEGO Star Wars: The Padawan Menace ukaże się na DVD i Blu-ray już 16 września bieżącego roku. Na płytach, obok skrzącej się humorem produkcji łączącej w sobie Gwiezdną Sagę z kultowymi duńskimi klockami, znajdą się również materiały dodatkowe.
  • filmik Hunt for R2D2
  • filmik Bombad Bounty
  • Star Wars in Two Minutes (Część I)
  • Star Wars in Two Minutes (Część II)
  • Star Wars Clone Wars In Cinema





Ponadto wydawnictwo Scholastic zapowiedziało przeznaczoną dla młodszych czytelników nowelizację The Padawan Menace. Jej autorem jest Ace Landers. Książka liczy 32 strony i trafi na rynek 1 stycznia przyszłego roku. Film można już zamawiać w przedsprzedaży, ale na razie opcja ta dostępna jest jedynie dla klientów sieci marketów WalMart.





Rutynowa wycieczka padawanów po podziemiach Senatu zostaje nagle przerwana, gdy ich przewodnik, którym jest sam mistrz Yoda, odczuwa silne zakłócenie Mocy. Sędziwy Jedi natychmiast wyrusza na ratunek zagrożonej Republice. Wkrótce odkrywa, że ciekawscy padawani zakradli się na pokład jego statku i wspólnie z nim wyruszyli ku swej pierwszej, wielkiej przygodzie. Opieka nad młodzikami spada na Threepio i Artoo. Od Yody i droidów zależeć będzie, czy młodzi padawani nie zostaną "rozszarpani na klocki". Widzowie amerykańskiego Cartoon Network już dziś wieczorem będą mogli obejrzeć zapowiadany od jakiegoś czasu film telewizyjny, który na ekrany telewizorów przeniesie postaci i miejsca znane z gier wideo LEGO Star Wars. Trwający trzydzieści minut The Padawan Menace ma - słowami jego twórców - zawierać wszystko to, za co miliony fanów pokochały gry komputerowe łączące najsłynniejsze klocki świata z Gwiezdnymi Wojnami, czyli fantastyczną akcję skrzącą się wspaniałym humorem. Za scenariusz The Padawan Menace odpowiada Michael Price, który do tej pory współpracował m.in. przy tworzeniu serialu The Simpsons. Film wyprodukowało nagrodzone Oscarem studio Animal Logic. Spod ręki jego pracowników wyszedł popularny również w naszym kraju Happy Feet. Tupot małych stóp.
KOMENTARZE (6)

Już dziś premiera "LEGO Star Wars: The Padawan Menace" - UPDATE

2011-07-22 11:31:19

Widzowie amerykańskiego Cartoon Network już dziś wieczorem będą mogli obejrzeć zapowiadany od jakiegoś czasu film telewizyjny, który na ekrany telewizorów przeniesie postaci i miejsca znane z gier wideo LEGO Star Wars. Trwający trzydzieści minut The Padawan Menace ma - słowami jego twórców - zawierać wszystko to, za co miliony fanów pokochały gry komputerowe łączące najsłynniejsze klocki świata z Gwiezdnymi Wojnami, czyli fantastyczną akcję skrzącą się wspaniałym humorem.





Za scenariusz The Padawan Menace odpowiada Michael Price, który do tej pory współpracował m.in. przy tworzeniu serialu The Simpsons. Film wyprodukowało nagrodzone Oscarem studio Animal Logic. Spod ręki jego pracowników wyszedł popularny również w naszym kraju Happy Feet. Tupot małych stóp.





Rutynowa wycieczka padawanów po podziemiach Senatu zostaje nagle przerwana, gdy ich przewodnik, którym jest sam mistrz Yoda, odczuwa silne zakłócenie Mocy. Sędziwy Jedi natychmiast wyrusza na ratunek zagrożonej Republice. Wkrótce odkrywa, że ciekawscy padawani zakradli się na pokład jego statku i wspólnie z nim wyruszyli ku swej pierwszej, wielkiej przygodzie. Opieka nad młodzikami spada na Threepio i Artoo. Od Yody i droidów zależeć będzie, czy młodzi padawani nie zostaną "rozszarpani na klocki".





Premierowy seans zaplanowano na godzinę siódmą wieczorem. Powtórki jutro o 10:30 rano oraz o 5:30 wieczorem oraz w niedzielę o godzinie wpół do piątej po południu.



KOMENTARZE (28)

Premiera filmu telewizyjnego LEGO Star Wars już 22 lipca

2011-07-08 11:24:45 StarWars.com

Już za kilkanaście dni widzowie amerykańskiego Cartoon Network będą mogli obejrzeć zapowiadany od jakiegoś czasu film telewizyjny, który na ekrany telewizorów przeniesie postaci i miejsca znane z gier wideo LEGO Star Wars. Trwający trzydzieści minut obraz zatytułowany został The Padawan Menace i - według jego twórców - ma zawierać wszystko to, za co miliony fanów pokochały gry komputerowe spod łączące najsłynniejsze klocki świata z Gwiezdnymi Wojnami: fantastyczną akcję skrzącą się wspaniałym humorem.





Autorem scenariusza The Padawan Menace jest Michael Price, który do tej pory współpracował m.in. przy tworzeniu serialu The Simpsons. Za produkcję odpowiada nagrodzone Oscarem studio Animal Logic. Spod ręki jego pracowników wyszedł popularny również w naszym kraju Happy Feet. Tupot małych stóp. Jill Wilfert (prezes departamentu licencji i rozrywki w LEGO Group) stwierdził, że wszyscy odpowiedzialni za ten projekt są (...) pewni, że fani LEGO i Gwiezdnej Sagi będą zachwyceni nową animacją spod znaku LEGO Star Wars.





Rutynowa wycieczka padawanów po podziemiach Senatu zostaje przerwana, gdy ich przewodnik - Yoda - odczuwa zakłócenie Mocy. Sędziwy mistrz Jedi wyrusza na ratunek Republice. Wkrótce odkrywa, że ciekawscy padawani zakradają się na pokład jego statku i wspólnie z nim wyruszają ku swej pierwszej, wielkiej przygodzie. Opieka nad młodzikami spada na Threepio i Artoo. Od Yody i droidów zależeć będzie, czy młodzi padawani nie zostaną rozszarpani na klocki.





Premiera LEGO Star Wars: The Padawan Menace już w piątek 22 lipca na antenie amerykańskiego Cartoon Network o godzinie 7 wieczorem. Powtórki w sobotę o wpół do jedenastej rano oraz o wpół do szóstej wieczorem oraz z niedzielę o godzinie wpół do piątej po południu.
KOMENTARZE (11)
Loading..