Spis newsów (Epizod VIII: Ostatni Jedi)

Nowe zdjęcia i plotki o „Skywalker. Odrodzenie”

18

Zaczynamy od reklamy. Chodzą plotki, że do „Skywalker. Odrodzenie” może być dołączony zwiastun „Nie czas umierać”, czyli najnowszego Bonda. Czy to prawda, zobaczymy. Natomiast czy to byłaby dobra inwestycja, można powiedzieć, że tak. Choć jest małe ale. Wg Box Office Pro, film J.J. Abramsa w USA powinien przynieść w pierwszy weekend jakieś 185 – 225 milionów, celują jednak, że będzie to blisko 200 milionów USD. Jeśli to się sprawdzi, to będzie najmniej dochodowy film z trylogii sequeli. Dla porównania „Przebudzenie Mocy” pobiło rekordy zarabiając 247,9 miliona USD, „Ostatni Jedi” zanotował „drastyczny” spadek do 220 milionów USD. Więc jeśli „Skywalker. Odrodzenie” zarobi ledwo 200 milionów to wypadnie gorzej w takim porównaniu. Niemniej jednak wciąż dobrze. „Han Solo” w USA w sumie zarobił 213 milionów USD.



Tymczasem mamy dwa nowe zdjęcia. Pierwsze jest z filmu, widać na nim Johna Boyegę w Wadi Rum.

Drugie to zdjęcie z planu. Widoczny na nim Anthony Daniels zachęca wszystkich, by przed Epizodem IX obejrzeli sobie wszystkie pozostałe. Zdaniem aktora, pomoże to lepiej docenić najnowszy film. Czasu zostało w sam raz tyle, że można spokojnie oglądać jeden film, co weekend.



Kelly Marie Tran powiedziała, że Rose będzie grubą rybą w Ruchu Oporu. I zdaniem aktorki jest to zrobione w bardzo ciekawy sposób. Kelly przyznała, że musiała się wiele nauczyć, miała różne treningi, choćby tego jak trzymać broń, bowiem nigdy takiej w życiu nie trzymała w ręku. Dodała też, że niektóre sceny były bardziej wymagające niż się to wydaje. Choćby to, że siedząc na koniach nie strzelali z łuków, całość kręcono dwa razy.

Daisy Ridley natomiast powiedziała, że samo kręcenie walki Kylo Rena i Rey trwało 6 dni. Nie licząc oczywiście przygotowań, szkoleń, powtarzania choreografii i tak dalej.

A na koniec ciekawostka. Otóż oglądając uważnie „The Mandalorian” natkniemy się podobno na spoiler do Epizodu IX. Serial i film mają być jakoś powiązane. Jak, na razie nie wiadomo.

Nowy spot, plakat z IMAX i sprzedaż biletów

18

Wygląda na to, że zainteresowanie „Skywalker. Odrodzenie” może być większe niż się niejednemu wydawało. Choć bilety na pierwsze pokazy są dostępne od poniedziałku (od wtorku u nas), to już ich sprzedaż pobiła rekord. W dodatku w noc poniedziałkową.

Zdaniem firmy Atom Tickets, która zajmuje się sprzedażą biletów, film J.J. Abramsa pobił rekord ilości sprzedanych biletów w ciągu godziny od udostępnienia oferty. Rekord ten w tym roku ustanowiła czwarta część „Avengersów”, ale IX Epizod pokonał tę liczbę o 45%. Na odpowiednio czwarte i piąte miejsce na tej liście spadły „Ostatni Jedi” i „Łotr 1”. Na trzecim znajdują się trzeci Avengersi.

Trochę inaczej wygląda statystka pierwszego dnia sprzedaży, tej samej firmy. Tam „Avengers: Koniec gry” wciąż prowadzi. Za to bilety na „Skywalker. Odrodzenie” sprzedały się 2,5 razy lepiej niż na Epizod VIII.

Ale to nie koniec nowości. Jest plakat z IMAX oraz kolejny spot telewizyjny.

No to gdzie jest Rose?

Twitter
10

Znacie inicjatywę Inktober? To stworzone w 2009 wyzwanie polegające na rysowaniu każdego dnia października jednego rysunku - stąd nazwa, będąca kontaminacją słów „ink”, czyli „tusz” oraz „October”, „październik”. Od tego czasu podejmują je setki artystów - profesjonalnych i nie - na całym świecie.

Jedna seria rysunków szczególnie zwróciła uwagę fanów w ostatnich dniach. Rysowniczka podpisująca się pseudonimem Afterblossom spróbowała odpowiedzieć na pytanie, które dręczy społeczność przez ostatnie tygodnie: gdzie jest Rose? Skoro niemalże nie ma jej na oficjalnych materiałach marketingowych Epizodu IX, to zapewne gdzieś poszła, pewnie na wielką przygodę. Rysunki przedstawiające tę opowieść, utrzymane w stylistyce prostych, acz uroczych książeczek dla dzieci, zyskały sobie wiele pozytywnych uwag. Fani chcą, by jakieś wydawnictwo stworzyło z nich prawdziwą książkę - zainteresował się nimi między innymi Cavan Scott, więc może jest na to szansa?

Wszystkie prace możecie zobaczyć po przejściu na Twittera.

Kolejne ciekawostki z „Empire”

18

Mamy kolejne zapowiedzi z magazynu „Empire”. Tym razem krótką wypowiedź współscenarzysty. Chris Terrio wspomniał o dwóch najważniejszych dla niego elementach fabularnych „Skywalker. Odrodzenie”. Pierwszy z nich to pytanie „Kim jest Rey?”. To pytanie, które ludzie sobie zadają od paru lat. Ale jest ono dwojakie, z jednej strony chodzi o jej przeszłość, z drugiej o to kim jest. Dlaczego może być dziedzicem Jedi. I czy znajdzie w sobie siłę by sprostać temu dziedzictwu.

Drugie pytanie brzmi: jak silna jest Moc i czym właściwie ona jest. Obie kwestie były bardzo ważne dla Terrio.

J.J. Abrams natomiast wypowiedział się o masce Kylo Rena. Jej powrót, po jej zniszczeniu w „Ostatnim Jedi” to takie nawiązanie do klasycznego japońskiego procesu naprawiania zniszczonych rzeczy, w ten sposób by uwypuklić ich piękno jak również historię, którą przeszły. Połamana maska Rena właśnie to reprezentuje. Nie chroni go, nie chowa. Zresztą jak potwierdza Abrams, to też dobry motyw by ukazać dwoistą naturę, Ren jest kuszony przez światło, Rey przez ciemność. To coś, co jeszcze nawiązuje do sagi George’a Lucasa i coś, co się udało zrobić z tego, co zostawił po sobie Rian Johnson.

Abrams dodatkowo mówił o Palpatinie i jego powrocie. Twierdzi, że niektórym się to nie podoba, że postać ta nie powinna wracać do życia. I J.J. to doskonale rozumie. Ale jest też druga racja. IX Epizod to część pewnej historii, a tu nie może być tak, że dziewiąty film ma niewiele wspólnego z wcześniejszymi ośmioma. To rozdział tej samej historii i wielki finał. Dlatego poprzednie filmy pełnią rolę przygotowania do niego.

Tu warto dodać, że w wg Gary’ego Kurtza, Imperator miał się pojawić dopiero w IX Epizodzie.



Przy okazji pojawiły się też dwa nowe zdjęcia. Na jednym widzimy Kylo Rena (Adam Driver) w hangarze. Na drugim pojawiła się nowa postać, Babu Frik. Należy do rasy Anzellan. Zobaczymy go na planecie Kijimi, gdzie będzie zajmować się droidami. Powoli pojawiają się też inne wieści. Choćby to, że w filmie małą rolę gra Jeff Garlin.



Na koniec pojawiła się też lista partnerów, którzy będą reklamować się IX Epizodem. Są to Porsche, United Airlines, Samsung Mobile, Dannon, Bose, GE, McDonald’s i General Mills.

Plotki o „Ruchu Oporu” #10

Różne
4

Za tydzień o tej porze będziemy mogli już podyskutować o pilotowym odcinku drugiego sezonu „Ruchu Oporu”, a tymczasem zaczęła się (mocno spóźniona) kampania promująca serial. Na dobry początek Oficjalna przygotowała krótkie podsumowanie sezonu pierwszego oraz fragment odcinka „Into the Unknown”.





ABC News ma dla nas z kolei fragment z kapitan Phasmą grożącą Pyre'owi i Tierny.



W dołączonym artykule Justin Ridge powiedział, że początek serii skupi się na podjętej przez załogę Kolosa próbie przetrwania. Wedle Brandona Aumana równie ważny co historia Kazudy będzie akt Tam, bo tak naprawdę do tej pory nie mieliśmy wielu okazji śledzić losów z perspektywy postaci po „złej” stronie. Ridge dodał też, że bardzo ekscytujące było łączenie serialu z Epizodami VII i VIII oraz układanie ścieżki do IX.

Na twitterowym koncie Disney XD pojawiła się także krótka reklama pod tytułem „First Order on Your Back”.



Zapraszamy do dyskusji na forum.

„Empire” o „Skywalker. Odrodzenie”

49

3 października ukaże się nowy numer magazynu „Empire”, a w nim artykuł o „Skywalker. Odrodzenie”. Na razie mamy tylko małą zajawkę, trzy okładki oraz jedno zdjęcie Rycerzy Ren. Jest też mały cytat z J.J. Abramsa.



Odnosi się on do tego, co zrobił Rian Johnson w „Ostatnim Jedi”. Abrams twierdzi, że nie próbował niczego naprawiać. Mówi, że gdyby to on robił Epizod VIII wiele rzeczy zrobiłby inaczej, podobnie jak Rian zrobiłby wiele rzeczy inaczej, jeśli to on tworzyłby „Przebudzenie Mocy”. Abrams jednak ma duże doświadczenie przy pracy w serialach telewizyjnych i rozumie, co to znaczy tworzyć historię i postaci, które wcześniej były prowadzone przez innych ludzi. Powiedział, że jeśli decydujemy się odejść od czegoś, co tworzyliśmy, i wierzymy, że oddaliśmy to w ręce ludzi godnych zaufania, należy zaakceptować, że niektóre z ich decyzji będą inne, niż te które podjęlibyśmy samodzielnie. A jeśli już się wraca do tego dzieła, należy uszanować to, co zostało zrobione.

Rian Johnson był zawiedziony „Imperium kontratakuje”

34

Tym razem Rian Johnson nie mówił wprost o „Ostatnim Jedi”, ale porównał jego odbiór do osobistego odbioru „Imperium kontratakuje”.

Rian Johnson miał siedem lat, gdy V Epizod wszedł na amerykańskie ekrany i był bardzo zawiedziony sequelem „Gwiezdnych wojen”. Gdy był bardzo mały Rian poszedł z tatą do kina na „Nową nadzieję”, którą dobrze wspominał. Jeszcze lepsze uczucia wiążą się z „Powrotem Jedi”, który będąc dzieckiem Johnson ubóstwiał. Ale V Epizod to jedno wielkie rozczarowanie, choć jak przyznaje Rian z czasem, ale bardzo wolno, to się zmieniło i w końcu stał się to jego ulubiony film.

Tu warto pamiętać, że w latach 80. „Imperium kontratakuje” nie od razu zostało ogłoszone sequelem wszech czasów. Krytycy widzieli wiele wad tego filmu, fani też trochę narzekali. Trwało to prawie trzy lata, do „Powrotu Jedi”, wówczas Ewoki i lżejszy charakter filmu okazał się być problemem. Potem przyszła pora prequeli.

Co w „Imperium” nie podobało się Rianowi? To że Luke został emocjonalnie wykastrowany przez ojca. To bardzo mocno utkwiło w umyśle Riana, nie podobało mu się, ale miało pewien sens i z czasem reakcja na to się zmieniła. Johnson wierzy, że to co rozwijało w nim wściekłość było częścią pasji, a ta ostatecznie powinna sprawiać radość. Dlatego z czasem pokochał to, czym był Epizod V.

Obecnie Johnson jest na etapie planowania i rozmyślania swojej trylogii w „Gwiezdnych Wojnach”. Sam jednak sugeruje, że to wcale nie musi być jego kolejny projekt, a na te filmy sobie poczekamy.

Dokrętki, pokazy testowe i różne wersje „Skywalker. Odrodzenie”

44

Chodzą dziwne plotki o dokrętkach do Epizodu IX. Jest połowa września, więc jest na nie trochę późno, ale niektóre źródła sugerują, że one trwają i są bardzo duże. Co więcej, podobno konsultantem przy tych dokrętkach został George Lucas. J.J. Abrams tymczasem zdążył podpisać pięcioletnią umowę z WarnerMedia. Cóż, gdyby faktycznie był duży problem ze „Skywalker. Odrodzenie” wątpliwe, by była ona podpisana już teraz. Tu warto przypomnieć choćby sytuację Garetha Edwardsa, który po „Łotrze 1” miał zająć się sequelem „Godzilli”. „Łotr 1” jednak wymagał poprawek i interwencji bardziej doświadczonego twórcy (Tony Gilroy), więc potem Edwardsowi podziękowano. Co więcej „Łotr 1” okazał się jego ostatnią, jak na razie, dużą produkcją. Jednocześnie we wrześniu zamknięto praktycznie pracę nad tamtym filmem. „Skywalker. Odrodzenie” pokaże, czy Abrams jest czarodziejem, czy nie. Gdyby faktycznie były poważne podstawy do obaw, co do finalnych „Gwiezdnych Wojen”, Warner prawdopodobnie nie dopiąłby umowy teraz, na trzy miesiące przed premierą.



Plotki o tym, że dokrętki do Epizodu IX są łączone z tym, że testowa publiczność niezbyt dobrze zareagowała na to, co im pokazano. I w tym miejscu może to być prawda, bo zupełnie inne źródła sugerują, że pokazy testowe mają miejsce. Ale tu dochodzimy do prawdziwej ciekawostki. Abrams podobno przygotował siedem różnych wersji filmu (także w wyniku zmian fabularnych, które wprowadzał) i testuje je na odbiorcach. W tym momencie pewne dokrętki faktycznie mogą być wskazane, zwłaszcza jeśli żadne z prezentowanych zakończeń nie jest finalnym, a reżyser uzna, że jeszcze jakoś połączy te rzeczy. Co więcej to testowanie może być dużo większe niż nam się wydaje. Ostatnio wypłynęło bardzo dużo spoilerów na temat „Skywalker. Odrodzenie”, w sieci sugerują, że jest to celowe, a Abrams i Lucasfilm patrzą jak reaguje na nie społeczność fanów. Ma to pozwolić domknąć finalną wersję filmu w taki sposób, by jak najbardziej przypadła fanom do gustu. Pytaniem otwartym zostaje oczywiście to jak duży wpływ będą mieć te zmiany na ostateczny kształt filmu. Czym innym jest jego doszlifowanie, a czym innym przerobienie. Dziś jednak nie mamy informacji, by móc ocenić skalę zmian.

Z tych wieści przebija się jedna bardzo istotna wiadomość. Lucasfilm i Abrams są naprawdę świadomi tego, jak został przez część fanów odebrany „Ostatni Jedi”, a także tego, że „Gwiezdne Wojny” dziś nie nadążają za Marvelem jeśli chodzi o serca młodego pokolenia. Przed „Skywalker. Odrodzenie” postawiono bardzo wysoko poprzeczkę, pewnie dlatego Abrams powtarza, że to najważniejszy film w jego karierze. To film, który zadecyduje o przyszłości marki. Właśnie dlatego pojawia się tu George Lucas. Nikt naprawdę nie wierzy, by twórca „Gwiezdnych Wojen” miał realny wpływ na finalny scenariusz, czy jeszcze bardziej na reżyserię. W końcu najlepiej reżyserowało mu się sceny bitewne, nie z aktorami. Skoro tak, to jaki mógłby mieć wpływ na rozwiązania fabularne? Raczej niewielki, podobny do tego, jaki widzieliśmy w „Hanie Solo”, gdzie lekko zmodyfikował jedną scenę. Niemniej jednak jego obecność i powoływanie się na niego jest pewnym elementem marketingu, ponownie opartego na pewnej nostalgii (sprawdziło się przy „Przebudzeniu Mocy”). Tym razem jednak już nie tylko nakierowanym na klasyczną trylogię, a całą sagę, stąd Billy Dee Williams, Ewan McGregor a na tym nie koniec.



Chodzą słuchy, że jeszcze jeden aktor pojawi się w obsadzie. Hayden Christensen, czyli Anakin. Miał pojawić się na konwencie FanX Fall, na panelu razem z Ianem McDiarmidem. Z jakiegoś powodu Disney jednak kazał obu aktorom anulować swój udział. Nie podano przyczyny, panel został skasowany ok. 1,5 godziny przed rozpoczęciem. Podobno z obawy przed tym, że aktorzy zaspoilerują Epizod IX, co akurat jest dość mało prawdopodobne. To są profesjonaliści, nie pisną pary z ust, jeśli nie dostaną pozwolenia na to z Lucasfilmu. Natomiast faktem jest, że obecne pojawianie się Haydena na różnych fanowskich imprezach budzi pewne zainteresowanie i pytania same się nasuwają. Jeden fan podobno powiedział Christensenowi, że nie może się doczekać, aż go zobaczy w Epizodzie IX, Hayden podobno tylko mrugnął do niego. Plotki potem rozsiewają się same. Jeśli Anakin miałby być taką niespodzianką jaką był Maul w „Hanie Solo” najlepszym sposobem jest schować aktora do premiery.

Kolejnym aktorem, który może się pojawić w „Skywalker. Odrodzenie” jest Matt Smith. O nim pisaliśmy już parę razy. Jego udział był potwierdzony, potem został delikatnie mówiąc usunięty. Jednak, co pewien czas informacje o nim wypływają. Matt prawdopodobnie zagra bardzo istotną rolę (być może faktycznie powiązaną z Imperatorem w jakiś sposób), ale to ma być tajemnica. Więc J.J. i reszta stosują taktykę znaną ze „W ciemność. Star Trek”, gdzie zaprzeczano udziału Khana (w tej roli Benedict Cumberbatch) w filmie. Może to podobny przypadek?

Na koniec, w Wielkiej Brytanii już chyba oceniano finalny zwiastun. Brytyjska Rada Klasyfikacji Filmów dostała go do ocenienia i podobno ma on 2 minuty i 16 sekund. Więcej nie ujawniono. W każdym razie jest już coraz bliżej. Może nawet pojawi się szybciej, niż zapowiadaliśmy ostatnio.

Wersja beta Disney+ w Holandii

Różne
12

Do premiery Disney+ w Stanach i kilku innych krajach zostały dwa miesiące, jednak część fanów ma już dostęp do platformy. Mowa o Holendrach, u których firma wprowadziła wersję beta aplikacji. Jak możemy przeczytać na What's on Disney+, w tej chwili dostępne są wszystkie zapowiedziane filmy kinowe, seriale animowane i te spod znaku LEGO. Co ciekawe, można tam odnaleźć też „kolekcję Dartha Vadera”, czyli wszystkie produkcje, w których występuje mroczny lord. Postaci czy seriale z innych franczyz są pogrupowane w podobny sposób. Jak donoszą fani, „Łotra 1” i „Ostatniego Jedi” można oglądać w 4K.

Holenderska wersja aplikacji będzie trochę inna od chociażby amerykańskiej, gdyż Holendrzy nie mają umów z Netliksem (acz dotyczyć do będzie bardziej na przykład Marvela). Zresztą tak czy siak możemy spodziewać się różnic regionalnych. A oto jak prezentuje się interfejs aplikacji. W filmie księdza Rodericka (słynny fan, któremu kapłaństwo nie przeszkadza w lubieniu Sagi) pada kilka ważnych informacji: aby móc dołączyć do bety, trzeba już podać informacje o formie płatności. Pieniądze na razie nie są ściągane, stanie się to dopiero w listopadzie.





Narzekania? Na razie niewielkie, niektórym przeszkadza mały wybór ikon przy tworzeniu profili, zwłaszcza postaci kobiecych (choć Ahsoka i Sabine są). Ale te pewnie będą dodane w pełnej wersji.



A co z wersją polską? Tu niespodzianka, bo w końcu coś się zmieniło na rodzimej stronie, pojawił się na niej bowiem link do logowania. Ten jednak przekierowuje nas na europejską podstronę... i chyba dalej nic się nie da zrobić. Być może jest to opcja dostępna jedynie dla Holendrów, jest wszak promyk nadziei, że pooglądamy filmy i seriale po polsku nieco wcześniej.

Zapraszamy do dyskusji na forum.

Mar Wars Story

Różne
15

Czy pamiętacie swoje pierwsze spotkanie z „Gwiezdnymi Wojnami”? Jak odebraliście filmy? Czy może mieliście jakieś błędne skojarzenia? A może ktoś Wam pomógł i tłumaczył zawiłości fabuły? Reagowaliście chłodno, czy zalewał Was potok emocji?

W takiej sytuacji znalazła się dziewczyna zwana na Twitterze jako mar. Nie miała ona do tej pory żadnej styczności z Sagą, ale postanowiła ją obejrzeć i tweetować na żywo swoje wrażenia. Niby nic w tym nadzwyczajnego, gdyż robi tak wiele osób, wystarczy włączyć sobie stronkę podczas kolejnych odcinków „M jak miłość” czy kolejnej powtórki „Harry'ego Pottera” na TVN-ie, by zobaczyć czasem śmieszne, czasem zaskakujące komentarze ludzi. Co zatem przyciągnęło fanów do mar? Może były to zabawne i urocze ksywki, które nadała bohaterom. Może pewna naiwność, a zarazem trafione w punkt obserwacje (na przykład na temat planet). A może wylewające się z jej tweetów to niesamowite uczucie towarzyszące przeżywaniu czegoś po raz pierwszy. Dość, że została ona zauważona przez Oficjalną, Riana Johnsona (który zaoferował jej blu-raya „Ostatniego Jedi”, gdy Internet zaczął jej się rwać podczas seansu, bo czekanie na jej reakcje go zabijało), Marka Hamila czy Matta Martina. Jej ksywki pojawiły się pod sam koniec ostatniego odcinka „The Star Wars Show” (zresztą dostała zaproszenie do programu, prawdopodobnie pojawi się w przyszłym tygodniu), a fani chcą, by zaproszono ją na premierę Epizodu IX.





A oto kilka co ciekawszych cytatów. Cały wątek można znaleźć tutaj i dla lepszego poznania kontekstu lepiej przeczytać całość. Warto wypatrywać aktualizacji, bo dziewczyna obiecała, że obejrzy też animacje. Na początek mniej lub bardziej przetłumaczalny marowy słowniczek.



  • Duch Obi-Wana - Bóg.

  • Vader - Oddychacz (Breath Taker).

  • Yoda - Fasolka Szparagowa.

  • Qui-Gon - Długowłosy Król.

  • Imperator - Dziadowski Rodzynek (Old Ass Raisin).

  • Anakin - Dzidziuś (Baby Boy).

  • BB-8 - Kulisty Robot.

  • Kylo w masce - Oddychacz 2.0.

  • Poe - Biegający Seksowy Facet.

  • Finn - Miłosny Żuczek (Lovebug, może przeróbka słowa „ladybug”, „biedronka”).

  • Rey - Słonecznik.

  • Snoke - Dziadowska Śliwka (Old Ass Prune).

  • Hux - Złośnik (Big Mad).

  • K-2SO - Impertynencki Robot.

  • Jyn - Anioł.

  • Cassian - Ciasteczko (Cutie Pie).

  • C-3PO - Złota Gwiazda.

  • Kylo bez maski - Dzidziuś 2.0.

  • Holdo - Lilia.

  • Rose - Bułeczka Cynamonowa (Cinamonn roll, slangowe określenie słodziaka).

  • Leia - Księżniczka.

A oto kilka cytatów z każdego filmu. Uwaga, pojawiają się tu wulgaryzmy i to całkiem sporo. Poprawiliśmy interpunkcję i usunęliśmy caps locka, by lepiej się czytało.

„Nowa nadzieja”:
  • Strzelają do moich robotów! Jestem wściekła, pieprzyć ich, one są niewinne!

  • Dziewczyna z kosmicznymi koczkami jest bardzo ładna, WTF, chyba się zakochałam.

  • Dlaczego roboty są w krainie piasku? Chyba wszyscy potrzebujemy wody...

  • On nie może machać do tych ludzi w tym jakby samochodzie! To mogą być zabójcy!

  • Zabili na śmierć mojego biało-niebieskiego gościa w przeciągu pierwszych 10 minut filmu, WTF.

  • Nie jest martwy. Jest złą suczką i nie możecie go zabić.

  • Co to za jaszczurka? Dlaczego wygląda jak Dart ze „Stranger Things”? Czy to crossover?

  • „Brzmi jakby miała [Leia] kłopoty”? No co ty, teraz ściągaj koszulę i leć ją ratować!

  • Mam mnóstwo pytań dlaczego jedzą w igloo z piachu.

  • „Luke ma w sobie wiele z ojca”. Jak wygląda jego ojciec? Chciałabym go zobaczyć...

  • Wujek oszukał go w kwestii walki jego ojca! Wujek jest kur***sko zły i coś ukrywa, mówię wam!

  • Dlaczego jego wujek miałby tak kłamać na temat jego ojca?! Wyczuwam rodzinny dramat większy niż Kardashianowie!

  • W tym pier***ym filmie zawsze ktoś do kogoś strzela.

  • Jabba wygląda jak coś, co wyszło komuś z nosa.

  • Czy on właśnie rozwalił Ziemię?! Jestem skonfundowana...

  • Skonfundowana, ale Luke jest taki seksowny z tym mieczem świetlnym!

  • "Jestem Luke Skywalker. Przybyłem, by cię uratować". Słyszę pieprzone dzwony weselne!

  • Chwila, starzec przepadł. Joł, może poleciał do Hogwartu i został Dumbledorem... Moc i magia, to musi być to samo!

  • "Użyj Mocy, Luke”. Boże, czy to kur*a, ty?!

„Imperium kontratakuje”:
  • Teraz są w śnieżnej krainie? Najpierw piaskowa, teraz śnieżna, kolejna to co, ognista?

  • Mówię wam, tę lodową krainę zrobiła Elza.

  • Ten miecz świetlny jest kur***sko seksowny.

  • Luke, Bóg znów do ciebie mówi, weź się kur*a obudź.

  • Chcę tylko otulić Luke'a folią bąbelkową i zamknąć w pokoju, nie chcę, by ktokolwiek więcej go zranił.

  • Czy to kur***sko wielki hełm Oddychacza na niebie czy tylko wariuję?!

  • Chcę, by Oddychacz przestał być przestraszoną suką i pokazał nam swoją twarz.

  • Serio, pier***ić pomagiera Oddychacza, ledwo co mówi, ale jego twarz krzyczy: „Walnij mnie”.

  • Co to za zielona rzecz?!

  • Zielona rzecz będzie się zwać „Fasolka Szparagowa”. I właśnie.

  • Kiedy [Han i Leia] będą mieli dzieci?!

  • Oddychacz właśnie rozmawia z jakimś brzydkim, dziadowskim rodzynkiem...

  • Oni, kurna, rozbili obóz w jamie ustnej. Nie mam słów.

  • Luke ma Fasolkę Szparagową na plecach, to najsłodsza rzecz na świecie.

  • Och, teraz przenosi kamienie. Jest jak Awatar.

  • Teraz krzyczę „Nie” razem z tobą!

„Powrót Jedi”:
  • Dopóki Oddychacz nie zdejmie maski i nie pokaże nam swojej twarzy, dla mnie jest suką.

  • Wrócili do krainy piasku, moje roboty są żywe i szczęśliwe, i lepiej, by tak pozostało.

  • Wrócili do Jabby... i chłopie, on nadal wygląda jak coś, co wylazło komuś z nosa.

  • Cholera, Jabba faktycznie ma mojego mena Hana na ścianie, jakby to był Tumblr 2013 i jakieś unikalne dekoracje na ściany. Proooszę.

  • Jabba, ty suko, zostaw zieloną panią w spokoju!

  • Co to, do diabła, jest łowca nagród?!?!

  • Czy to wrócił Luke z pier***ną Mocą?! Panie, to seksowne.

  • Czy [Fasolka Szparagowa] śpi czy umiera? Mam nadzieję, że śpi.

  • Przepraszam, ale muszę znaleźć ich [Luke'a i Lei] matkę.

  • Okej, wiem, że małe miśki celują bronią w Luke'a i Hana, ale są słodkie.

  • Och, słodka księżniczko, on też jest twoim ojcem!

  • Zdejmuje maskę! (...). Myślałam, że tato będzie seksowny!

  • Co to za przystojniak koło Fasolki Szparagowej? Proszę pana, czy mogę poznać pana imię, numer telefonu i jak przyrządzone jajka lubi pan rano?

„Mroczne widmo”:
  • Kocham pana z długimi włosami! Panie, kim pan jest?

  • Mesa?!

  • Podwodna kraina, kur*a tak!

  • Czy to Dziadowski Rodzynek? Przyjdzie i wszystko popsuje, czuję to.

  • Umm, Darth Maul wygląda bardzo jak diabeł.

  • Dlaczego diabelsko wyglądający facet musi atakować?!

  • Ludzie, wrócił mała Fasolka Szparagowa!

  • O nie! Mój Długowłosy Królu, nie możesz umrzeć!

  • Mój Dzidziuś jest wybrańcem!

„Atak klonów”:
  • Bomba. Serio, dwie minuty i już jest bomba.

  • Królowa się nie zestarzała, jestem zazdrosna.

  • Nie mogą po prostu nacieszyć się drinkiem, zawsze coś.

  • Kto, do diaska, wymazał pliki?!

  • To cała masa klonów...

  • Czego on dosiada, Dzidziusiu, zranisz się.

  • Och, Kraina Piasku! Jakże za tobą tęskniłam... gdzie Luke?

  • Zabił wszystkich. Nie ma już mojego niewinnego Dzidziusia.

  • Fasolko Szparagowa, jesteś taki potężny!

  • Ojej, ten dzieciak. Ten dzieciak z hełmem swojego taty.

  • Jakim cudem przegapiłam, że [Dzidziuś] nie ma ramienia?!

„Zemsta Sithów”:
  • Zaczyna się od walki, nie jestem już zaskoczona.

  • Serio, film dopiero się zaczął, a ty [Anakinie] już się nie słuchasz.

  • On zginie w tej windzie.

  • Kogo, kur*a, nazywasz głupim, R2 to najlepsza rzecz, jaka przytrafiła się światu!

  • Dziadowska, brzydka rodzynkowa suka wróciła i jest jeszcze brzydsza niż kiedykolwiek.

  • Naprawdę straciłam mojego niewinnego Dzidziusia. Chcę wrócić! Nie czuję się dobrze.

  • No cóż, jesteśmy teraz w piekle. Dosłownym piekle. Wrzućcie mnie do lawy, bo ja, kur*a skończyłam.

  • Na wszystko, co dobre, chcę wrócić!

  • Kur*a, Luke, Oddychacz naprawdę jest twoim ojcem...

  • Wyczyścili mózg mojego robota!

  • Ona, kur*a umarła na serio?! To nie jest ściema, żeby myśleli, że jest martwa, ona naprawdę umarła.

  • Wszystko boli i chcę umrzeć.

„Przebudzenie Mocy”:
  • Czy to jest pieprzony tampon? Naprawdę myślałam, że to tampon, nienawidzę się.

  • Walka... *udaje zszokowaną.*

  • O mój Boże... Miecz świetlny Oddychacza 2.0 jest seksowny!

  • On, kur*a zatrzymał pocisk w powietrzu, Oddychacz może pomarzyć, by tak zrobić!

  • Spójrzcie na tę twarz [Finna], to nie jest twarz zabójcy!

  • „FN-2187” - Chyba masz na myśli Miłosnego Żuczka i lepiej byś go nie zranił.

  • Co to za mumia?! Och, ona się ślizga.

  • Dlaczego jesteś sama, Słoneczniku? Gdzie jest twoja rodzina?

  • Pozwól, by robot był twoim przyjacielem!

  • Matkojeb*o, lepiej daj mojemu Słonecznikowi jeszcze jedne pół porcji, albo dostaniesz kopa w dupę.

  • „Dlaczego? Dlaczego mi pomagasz?” Bo jest Miłosnym Żuczkiem, oto dlaczego.

  • Kiedy [Seksowny Uciekający Facet i Miłosny Żuczek] się pobiorą?

  • Niech ktoś da wody mojemu Miłosnemu Żuczkowi!

  • Oddychacz 2.0 strzela focha...

  • Zaraz... czy to jest Dziadowski Rodzynek? Chwila, ten typ jest jeszcze brzydszy i ble.

  • Han Solo jest ojcem. Leia i on mieli dziecko, a ja to przegapiłam.

  • Miecz świetlny cię wybrał, tak jak Star Wars wybrał mnie! My o tym nie decydujemy. To się po prostu dzieje, Słoneczniku.

  • Chwila, zaraz. Dlaczego Oddychacz 2.0 nosi ją [Rey] w taki sposób, skoro jej nie lubi, to czemu nie zaciągnie jej za nogi czy coś?

  • „Jesteś moim gościem” - To tak traktujesz wszystkich gości?!

  • Maska. Zdejmuje ją. AVSNSIWA.

  • Kur*a, czemu Dziadowska Śliwka krzyczy na ludzi. Jakbyś, panie, robił coś innego poza siedzeniem na dupie.

  • Nie, nie, nie! Oddychaczu 2.0, nie zabieraj Słonecznika do Dziadowskiej Śliwki, jeśli masz kur*a jakiekolwiek światło w sobie, nie rób tego.

  • Kolejny foch... Choć to raczej załamanie nerwowe, jeśli mam być szczera. Smutne.

  • Han Solo. Oddychaczu 2.0, to twój ojciec, zachowuj się.

  • Serio, Oddychaczu 2.0, skoro bycie po ciemnej stronie tak bardzo cię boli, to po prostu przestań.

„Łotr 1”:
  • Oddychacz 3.0?! (Chyba chodzi jej o szturmowców śmierci).

  • „Jest bardzo wysokie” - O mój Boże, masz moje serce.

  • „Ojcze” - Ach, cholera, z tego słowa w tych filmach wyłania się jedynie ból, nic, tylko kur***ski ból.

  • W końcu dali mu użyć broni, a potem przepadł.

  • Winda, o mój Boże, pocałujecie się czy co?

„Ostatni Jedi”:
  • On zrobi dosłownie wszystko, by zadowolić tę Dziadowską Śliwkę!

  • Luke, kur*a. Co ty, kur*a pijesz?

  • „Kim jesteś?” - To jest Słonecznik.

  • Zdjął rękawicę i dotknął jej swoją skórą! Jak myślicie, z iloma ludźmi to zrobił? Pewnie z nikim!

  • Facet, który pomaga Miłosnemu Żuczkowi i Cynamonowej Bułeczce jest jakby seksowny...

  • A więc brzydka Dziadowska Śliwko, mówisz mi, że wszystko ustawiłeś, nawet trzymanie rąk? Brzmi to jak ściema, mówiąc szczerze.

  • „Dołącz do mnie” - Słonecznik stanie się Czarną Różą, o mój Boże!

„Han Solo” też jest, ale wygląda na to, że mar na razie przerwała oglądanie. W przeciągu ostatnich dni jej tweety, a zwłaszcza ksywki, zyskały sobie rzesze fanów, którzy stworzyli moc prac. Oczywiście pojawili się też hejterzy, a wraz z nimi próby podania informacji osobistych mar do wiadomości publicznej czy groźby śmiercią. Dziewczyna jednak obrała sobie cytat Rose z „Ostatniego Jedi” - „Tak wygramy. Nie walcząc z tym, czego nienawidzimy, lecz ratując to, co kochamy” - za motto i nie poddaje się.











Trudności, fani i ich opinie, a „Skywalker. Odrodzenie”

24

W temacie „Skywalker. Odrodzenie” dzieje się, bowiem aktorzy jeżdżą po mediach i co pewien czas, coś powiedzą. Natomiast zaczynamy od czegoś innego. Otóż jak głosi plotka, finalny zwiastun będzie dołączony do „Czarownicy 2”. Jej premiera w USA jest zaplanowana na 18 października. Patrząc na historię grudniowych premier, jest to bardzo prawdopodobne, gdyż właśnie w październiku pojawiały się finalne zwiastuny.

Przechodząc do aktorskich plotek. Daisy Ridley mówiąc o powrocie Imperatora, zdradziła, jedną rzecz. Wszystko z tym powrotem będzie bardzo dobrze wyjaśnione w filmie. To nie jest tak, że on to nagle przeżył i zaskoczenie. Tu zostało to bardzo dokładnie rozpisane i będzie to ukazane w filmie.



J.J. Abrams podkreśla, że powrót Palpatine’a to będzie coś więcej niż tylko powrót kolejnego bohatera z klasycznych filmów. Imperator ma być mocno wmieszany w historię, cóż także dlatego, że jest to zwieńczenie całej sagi Skywalkerów, gdzie był głównym antagonistą. Więc nie ma co się spodziewać, że tym razem będzie „przyjacielski”.

Dodatkowo reżyser potwierdził jeszcze jedną rzecz. Historia, którą opowiada w Epizodzie IX to była dla niego możliwość kontynuowania tego, co sobie zamierzył w „Przebudzeniu Mocy”. Ostatecznie „Ostatni Jedi” nie wprowadził tylu zmian, by jego wpływ miał jakieś większe znaczenie. Natomiast powrót do tego uniwersum, tych postaciach, a także wszystko, co jest związane z zakończeniem sagi, sprawia, iż jest to zdecydowanie najtrudniejszy film w karierze Abramsa. Sam to przyznaje. Ten finał jest bardzo ważny dla wszystkich, którzy nad nim pracowali.

Ze swojego powrotu do sagi bardzo cieszy się Billy Dee Williams. Aktor przyznał, że nie miał okazji wcześniej pracować z J.J. Abramsem, ale po tym co zobaczył na planie, został fanem tego reżysera. Co więcej powtarza, że było warto wrócić.

Anthony Daniels z kolei wspominał swój ostatni dzień na planie „Skywalker. Odrodzenie”. Mówił, że się trochę rozkleił. J.J. Abrams powiedział o nim kilka ciepłych słów, a reszta ekipy słuchała. To było emocjonujące przeżycie. Zaś ostatnia scena C-3PO to coś bez jakiegoś przerywania, więcej aktor nie mógł zdradzić. Mówił tylko, że czuje się ukontentowany tym filmem i sposobem w jaki, go pożegnano. Miło słuchać, że po „Ostatnim Jedi” zmieniło się podejście do legendarnych aktorów.

Swoją drogą to nie jedyna rzecz, która się zmieniła. Zarówno Kathleen Kennedy jak i J.J. Abrams mówią o tym, że cenią opinię fanów, jak również krytykę i niezadowolenie. Kennedy przyznała, że na stanowisku takim jakie sprawuje, czasem trzeba uzbroić się w zbroję, przez to może nie wszystko się dostrzega. Teraz Kathleen mówi, że bardzo czeka na zwrotne informacje, także po nowym filmie, wszelkie komentarze, zarówno dobre jak i złe.

Abrams także mówi, że jest wdzięczny fanom, także za te komentarze, w których mówią, co ich boli i co im się nie podoba. Bo mimo wszystko lepiej jest robić filmy dla kogoś, komu na nich zależy, niż pracować nad czymś co nikogo właściwie nie rusza. Jako dojrzały filmowiec, J.J. doskonale rozumie, że fani mogą mieć swoją opinię, którą należy cenić i uszanować. Ale też wie, że czego by nie zrobił, nie zadowoli wszystkich. Więc pracując nad każdym kolejnym filmem stara się dać z siebie wszystko, ale doskonale wie, że nie każdemu przypadnie to do gustu. Abrams nie czaruje, „Skywalker. Odrodzenie” nie zadowoli wszystkich.

Oscar Isaac natomiast ponownie wspomina o swojej postaci, mówiąc, że została ona rozbudowana i nie będzie już tak jednoznaczna. Przeszłość Poe ma go stawiać w niekoniecznie dobrym świetle. Prawdopodobnie chodzi o to, co już wspomniał wcześniej, czyli przemytnictwo. Chyba, że jest jeszcze coś, czego nie wiemy.



Zaś zostając w temacie Poe, jak donosi John Boyega, między VIII a IX Epizodem, relacja między Dameronem a Finnem bardzo się rozwinęła. Teraz są doskonale rozumiejącymi się przyjaciółmi.

John Williams już widział film, albo jego aktualną wersję. Mówi, że Abrams zrobił kawał dobrej roboty, ale nie chce powiedzieć nic więcej, by nie zepsuć końcówki, którą jak mniema kompozytor, powinniśmy pokochać.

Zaś z plotek, podobno w filmie jeszcze pojawi się gdzieś Obi-Wan Kenobi. Zobaczymy w jakiej formie. Sceny z nim, a raczej z Ewanem McGregorem, były nagrywane jakoby w maju tego roku. Ale co i jak, nikt nie wie. Tu przypominamy, że zarówno McGregor, jak i Frank Oz nagrali głosy do wizji w „Przebudzeniu Mocy”. Może Abrams dalej brnie w ten temat?

Kolejne plotki mówią o tym jak będzie wyglądała rola Luke’a w filmie. Zobaczymy go rozmawiającego z Rey, Leią, ale też ma mieć jakiś swój udział w finalnej konfrontacji z Palpatinem. Jednocześnie, co podkreśla sam Mark Hamill, to wszystko nie będzie dużą rolą. Raczej obecnością.

Analiza zwiastuna „Skywalker. Odrodzenie” z D23 Expo

11

Na D23 Expo pokazano kolejne fragmenty z najnowszej odsłony sagi, czyli „Skywalker. Odrodzenie”. Zwiastun składał się z scen z poprzednich ośmiu filmów a na koniec kilku ujęć z IX Epizodu i to nimi właśnie się zajęliśmy w naszej analizie. Warto zwrócić uwagę, że początek jest podobny do - zajawki „Zemsty Sithów” - wtedy też mieliśmy otrzymać ostatni rozdział kosmicznej Sagi, więc do niej także się odwoływano.



Jordania, Wadi Rum, wcześniej Jedha, teraz planeta Pasaana. Tu właśnie widzimy naszych bohaterów razem - Finn, Rey, Poe, Chewbacca i C-3PO. Brakuje tylko R2-D2. Z tyłu za skałą w prawym dolnym rogu jest jakiś okręt (możliwe, że to „Sokół”). Skały i piasek są bardzo charakterystyczne dla tej filmowej pustyni.



Inne ujęcie i jakieś świętowanie, festiwal, czy coś w tym rodzaju. Świętują tubylcy należący do rasy Aki-Aki.



Widzimy Leię w „Skywalker. Odrodzenie”. Zdjęcia pochodzą z „Przebudzenia Mocy”, tło zostało zmienione, zaś aktorka postarzona i zmodyfikowana komputerowo.

Tło to planeta-las, można zastanawiać się, czy to Endor, Yavin, Takodana czy jeszcze inną nowa lokacja. Roślinność sugeruje nawet coś w stylu dżungli. Zresztą dokładnie takie rośliny dostawiono do Black Park niedaleko Pinewood. Dobre ujęcia tych roślin z lokacji można zobaczyć tutaj.

J.J. Abrams zasugerował, że dżunglowa planeta to miejsce, gdzie zobaczymy Rey bliżej początku filmu.



Wygląda na to, że Ruch Oporu już nie mieści się na „Sokole”, więc iskra, którą wywołał Luke zadziałała. Ale dużo ciekawsze są okręty, istna zbieranina. X-Wingi ,Y-Wingi, B-Wingi, A-Wingi korwety CR-90 i jeszcze jakiś frachtowiec, który najpewniej nie jest „Sokołem”.





Widzimy, że plan awaryjny Imperatora o którym była mowa w nowym kanonie się ziścił. To jego flota w Nieznanych Rejonach. W miarę klasyczne Niszczyciele Gwiezdne - jeden z nich na pierwszym planie posiada czerwone obramowania - możliwe, że to okręt dowodzenia. O szczegółach ciężko na razie mówić, może się czymś różnią, ale z pewnością to nie jest to, czym latał Najwyższy Porządek, a stare, dobre Imperium. Pytanie czy puste, czy z załogami? Trochę przypomina to flotę katańską z trylogii Timothy’ego Zahna. Natomiast zakładając, że one znajdują się w kosmosie, to może znowu jakiś wir? Zwłaszcza, że widzimy tam jakieś wyładowania przez chwilę, zakładając, że nie jest to broń, musi to trochę wyglądać jak kosmos w „Hanie Solo”.

Pytanie - czy te niszczyciele nie są zbyt blisko siebie - w „Imperium kontratakuje” statki Imperium miały problemy z „wymijaniem się”. Może faktycznie są puste?



Finn i Jannah na statku, prawdopodobnie należącym do Ruchu Oporu. Raczej to jakiś nowy okręt, chyba nic znanego. W tle widać pilota, którego kombinezon po kolorze przypomina bardziej te, których używali piloci Rebelii niż Ruchu Oporu (a możliwe, że to magia ciemniejszego ekranu). Bohaterowie zaś są czymś zaniepokojeni.



W innych filmach były flary, w „Gwiezdnych Wojnach” Abrams chce widzieć C-3PO w czerwieni. Z ręką trudno było go poznać, więc może oczy będą mniej kontrowersyjne. O ile jest to C-3PO, a nie jak głosiła pewna plotka, przeprogramowane ciało C-3PO, podczas gdy jego oryginalne oprogramowanie spoczywało w R2-D2. Teoria wydawała się bzdurna, ale może coś w niej jest, zwłaszcza, że niedawno chyba wróciła? Swoją drogą w prawym górnym rogu widać jakiegoś buta. Czy ktoś jest nad C-3PO, czy to tylko but?

Przypominamy, że to nie pierwszy raz, gdy widzimy Threepio z czerwonymi oczami. Wielu fanom ten widok od razu skojarzył się z Triple Zero, komiksowym droidem protokolarnym, specjalizującym się w protokole, etykiecie i torturach. W akcie „Vader Down” doktor Aphra przemalowała go na złoto, by mógł udawać 3PO i podkraść się do Luke’a. Na podobieństwo zwrócił uwagę scenarzysta Kieron Gillen.



W „Łotrze 1” Jordania jako Jedha została zniszczona przez Gwiazdę Śmierci. Teraz wygląda na to, że spotyka ją podobny los. Tyle, że laser pewnie będzie z niszczycieli floty Sithów, a nie kolejnej Gwiazdy / Starkillera. Możemy przypuszczać, że to już po tym celebrowaniu. Zobaczymy także, czy i po tym filmie Abrams dalej będzie mógł o sobie mówić, że jest niszczycielem światów. W przeciwieństwie do promieni Gwiazdy Śmierci i Bazy Starkiller ten ma nieregularną wiązkę, tak jak miecz Kylo Rena - kolejny niestabilny kryształ Kyber?





To ujęcie z pewnością spodoba się w Brazylii, Indonezji i w innych miejscach, gdzie wypala się lasy, bo wycinanie ich idzie zbyt ciężko. Qui-Gon mówił nie raz o żywej Mocy i jej równowadze, Rey jak widać wyszła z pustyni już nie jest zaskoczona dużą ilością zieleni w galaktyce i może sobie dorabiać jako super drwal.



A poważnie. Rey ćwiczy w lesie. Wielbiciele leśnych fanfilmów będą wniebowzięci. Swoją drogą przypomina to trochę „Przebudzenie Mocy” i tamtejsze sceny wśród drzew. Ale roślinność jest inna, to raczej ta sama planeta, na której widzieliśmy Leię. Prawdopodobnie obie się tu jakoś spotkają. Czy połączy je jeszcze coś, zobaczymy. Sceny, które zostały z Epizodu VII właśnie koncentrowały się wokół relacji Lei - Rey i jeszcze Maz.

Warto zwrócić uwagę na dwie rzeczy. Po pierwsze zdalniak, który cudem unika zniszczenia przez miecz Rey (no chyba, że to jednak nie jest Mary Sue i właśnie coś się jej nie udało). Rey zaś rzuca ten miecz jak bumerang. Rey nie trzyma w rękach swojego staffa a zwykły kij, dodatkowo w momencie, gdy miecz trafia z powrotem do jej ręki widać czarny pasek, mniej więcej w miejscu gdzie pękł w „Ostatnim Jedi”. O tym, że go naprawiła (czy przekuła) już słyseliśmy.

Druga ciekawostka to czerwona kokardka w ręku dziewczyny. Czy jest to jakaś inspiracja kulturą Wschodu? Wedle chińskich legend (które potem przeszły do innych pobliskich krajów) osoby sobie przeznaczone połączone są „czerwoną nicią losu”, często okręconą wokół małego palca. A jeśli tak, to z kim związek ma Rey? Z drugiej strony na bliskim wschodzie z kolei mamy tradycję kabalistyczną i czerwoną nić noszoną na lewej ręce jako talizman przed złem. Abrams nie pierwszy raz nawiązuje do kultury żydowskiej w swoich filmach, warto wspomnieć choćby nazwę Ahch-To. Zresztą Lucas również zawarł w sadze wiele religijnych i mitologicznych odwołań.





Z offu słyszymy głos Palpatine’a mówiący: „Twoja podróż”.

A na ekranie Kylo Ren na jakiejś lodowej planecie, możemy strzelać, że w filmie będzie to Kijimi. Zapewne tam zobaczymy Zorri. W tle widać też TIE Kylo Rena, no i zapalany miecz, ale teraz już nie robi takiego wrażenia. Swoją drogą, ten zapalony miecz dotyka powierzchni, Ren już tak robił wcześniej.



Wygląda na to, że finalne starcie Kylo Rena i Rey będzie spektaklularne. W VIII Epizodzie brakowało starcia na miecze świetlne (w spin-offach nie było na to miejsca), J.J. Abrams doskonale zdaje sobie sprawę z ich ikonicznego wyglądu w „Gwiezdnych Wojnach”. Ta magia wraca. Zaś tło jest zdumiewające. Resztki II Gwiazdy Śmierci, działko, i jeszcze przepiękne fale.

Swoją drogą nie widać odbicia peleryny Kyla, co zapewne dowodzi, że jest zrobiona cyfrowo (dowód). Ciekawe, czy naprawią błąd do premiery.



W „Zemście Sithów” mieliśmy lawę, tu wodę. To nawiązanie też jest bardzo wyraźne, ale czy uda się zrobić na tyle emocjonalną walkę, co tam?



Głos Palpatine’a - „... zbliża się do końca”.



I widzimy Mroczną Rey - prawdopodobnie wizję. Zmyłka Abramsa (zupełnie jak Finn trzymający miecz świetlny na pierwszym zwiastunie „Przebudzenia Mocy”. Chyba, że to zmyłka w zmyłce. Widzimy jak Rey rozkłada swój miecz. Coś takiego pojawiło się już w „Rebeliantach”, gdzie widzieliśmy strażników świątyni Jedi z taką rozkładaną bronią, a jeszcze wcześniej w „Wojnach klonów”. Podobną broń miał POng Krell, besaliaskański Jedi z czterema ramionami.











O tym, czy jest to wizja, Rey przekabacona na Ciemną Stronę, czy jeszcze jakieś inne rozwiązanie - np. klon Rey (znów Zahn się kłania), można by dyskutować. Zwłaszcza wiedząc, że Abrams lubi nas podpuszczać. Ale na oficjalnej było podane, że to wizja, więc prawdopodobnie pospuli niespodziankę (chyba, że to właśnie jej część). Pisaliśmy o tym tutaj.

Druga ciekawostka to przez bardzo krótką chwilę widać jakiś ruch z prawej strony ekranu. Ktoś jest tam jeszcze? Zaś za wizją przemawia jeszcze jedna analiza. Wygląda na to, że to wizja/typowa trailerowa podpucha. W scenie po lewej stronie ekranu widać delikatne odbicie rękojeści broni, w podobny sposób, w jaki było to przedstawione w jaskini na Ahch-To. Czyżby Rey znowu ją odwiedziła? Albo podobne miejsce?

Do premiery zostało już tylko jakieś 3,5 miesiąca.

„Skasowana” Trylogia Johnsona znowu skasowana

22

Dawno nie było nic o skasowaniu „Skasowanej” trylogii Riana Johnsona. Zapowiadaliśmy takie newsy w zeszłym tygodniu, no i doczekaliśmy się pierwszego. Tym razem to nie do końca odgrzewany kotlet. W każdym razie na Bounding into Comics bazując na wpisach twitterowych, podano, że trylogia Riana Johnsona została skasowana. Rian Johnson nie wyreżyseruje już – jakoby – żadnego filmu z „Gwiezdnych Wojen”. A decyzja w tej sprawie zapadła już w lutym 2018. Tyle, że od tego czasu nikt jeszcze nie poinformował o tym samego zainteresowanego. Te dwie ostatnie informacje raczej działają przeciw źródłu. Zwłaszcza, że jednym z powodów jest wpływ zniechęcenia części fanów po „Ostatnim Jedi” na wyniki „Hana Solo” (wyniki nie były znane w lutym 2018).



Źródło twierdzi także, że na razie nie ma scenariusza do trylogii Johnsona, co prawdopodobnie jest prawdą. Ale podobno także nie ustalono żadnych ram historii. To akurat kłóci się z informacjami, iż Johnson ustalał pewne wspólne rzeczy razem z Davidem Benioffem i D.B. Weissem. Przypominamy także, że Kahleen Kennedy mówiła, iż planują obecnie nie o czym będą trzy kolejne filmy, ale jak „Gwiezdne Wojny” mają działać przez kolejną dekadę. Tu jeszcze warto wspomnieć inną plotkę, otóż Disney jakoby miał czekać z ogłoszeniem skasowania filmów Johnsona aż do grudnia, by nie psuć PRu przed „Skywalker. Odrodzenie”.

Plotki o zwolnieniu Johnsona krążą od bardzo dawna. Po części są też spowodowane taką a nie inną polityką informacyjną Lucasfilmu i Disneya. Zobaczymy, czy dziś na panelu filmowym na D23 uchylą choć rąbka tajemnicy?

Analiza zwiastuna drugiego sezonu „Ruchu Oporu”

Różne
9

Pierwszy zwiastun drugiego sezonu „Ruchu Oporu” już za nami, przyszedł zatem czas na jego analizę. Jak zwykle pomocna okazała się społeczność Twittera, Reddita, Star Wars Explained, Ziemniaczane Pole Komisarza Seva, a przede wszystkim nasi forumowicze, którym dziękujemy za linki i porady.

Jak zwykle trzeba pamiętać o trailerowych sposobach zwodzenia widza: możemy mieć tekst, który niby pasuje do danego obrazka, ale który w ostatecznej wersji może być wypowiedziany gdzieś indziej. Ale na razie mamy tylko zajawkę.



Tym, co od razu rzuca się w oczy - albo raczej w uszy - są okrzyki bohaterów serialu, którzy ewidentnie znajdują się w sytuacji niebezpiecznej i/lub walczą, a na ekranie widzimy tylko logo Lucasfilmu. To nawiązanie do „The Clone Wars” i jednego ze zwiastunów, w którym krzyczały klony.



Zacznijmy od ujęć, które potwierdzają nam informacje od osób, które widziały już pilota. Ujęcie na Bucketa i CB-23 przyglądających się bezkresowi nadprzestrzeni może być samym początkiem drugiej serii, bo pamiętamy, że Kolos będzie uciekał przed Najwyższym Porządkiem. A do tego nie będzie do końca sprawny - sporo oberwał podczas starcia w finale, więc w zwiastunie widać sporo ujęć, w których bohaterowie starają się go naprawić. Jednym z pomocników będzie ulubieniec publiczności, Opeepit, który chyba nadal nie odzyskał ulubionego mopa.



Oczywiście wszystko spadnie na barki kapitana Dozy, który po pierwsze będzie musiał zapanować nad uszkodzonym okrętem. Na ekranie na dole widać napisy w aurebeshu: „DIAGNOSTICS ERROR” („BŁĄD DIAGNOSTYKI”), a na górze „SECTION C” („SEKCJA C”) oraz „HANGAR” z niewidoczną literą. Po drugie, to on będzie odpowiedzialny za utrzymanie morale wśród pasażerów - a z tym będzie problem, bo, jak wspomina Neeku w zwiastunie, brak będzie wody, jedzenia i paliwa. Wiele osób porównuje tą sytuację do tej z serialu „Battlestar Galactica”, w którym załoga okrętu pragnie dotrzeć do mitycznego globu zwanego Ziemią i musi radzić sobie z podobnymi problemami. Przy okazji, na pierwszym planie drugiego obrazka powyżej widać droida, który już przewijał się w tle - ma ksywkę „toddler”. Jak się zdaje, na razie nie ma oficjalnej desygnacji. Na ostatnim obrazku widać także droida tego samego modelu, co 4D-M1N, czyli „niańkę” Torry. Została ona co prawda postrzelona przez Pyre'a, ale maszynę łatwo naprawić. Albo to inna jednostka.



Skoro o paliwie mowa, to może to ujęcie niekoniecznie pochodzące z pilota, niemniej ciekawe: Neeku trzyma pojemnik z coaxium, a czerwony kolor wskazuje, że zaczęło się ono destabilizować, co może mieć dość wybuchowe skutki.



Jak było już powiedziane w ostatnim „Resistance Rewind”, połączenie piraci plus mieszkańcy Kolosa nie będzie zbyt szczęśliwe. Na zajawce widać, że Kragan mimo że pomógł naszym bohaterom pod koniec pierwszego sezonu, będzie próbował wykorzystać sytuację i (być może) namawiać pasażerów do buntu - tutaj w rozmowie z Ciotką Z. Wiemy, że jego kamraci będą mu bezwzględnie posłuszni, ciekawe tylko co takiego zrobi Synara. Po ujęciach z dalszych odcinków wygląda na to, że jednak stanie po stronie drużyny Fireball.



A tu już spoiler - (Spoiler):w pierwszym odcinku na okręt dostanie się (czy właściwie nadal tam przebywał) czarny BB, który po wyjściu Kolosa z nadprzestrzeni będzie usiłował wysłać Najwyższemu Porządkowi koordynaty. Napadnie też na CB, która straci głowę. Na pomoc droidce ruszy Neeku, lecz zostanie złapany. W końcu na miejscu znajdą się Kazuda oraz Torra i dokopią przeciwnikowi, co panna Doza prezentuje na załączonym obrazku.(Koniec Spoilera)



Co tam u Tam? Pierwszy obrazek pochodzi ewidentnie z pilota, bo dziewczyna ma jeszcze na sobie swój strój mechaniczki. I, jak wiemy ze spoilerów, (Spoiler):odcinek będzie się kończył symboliczną sceną, w której dziewczyna będzie się wahać czy założył hełm pilota. W końcu jednak to zrobi.(Koniec Spoilera)



Wygląda na to, że po pilocie pierwszym dużym aktem może być wizyta na oceanicznej planecie - prawdopodobnie Kolos będzie szukał miejsca, gdzie będzie można uzupełnić paliwo i zapasy. Po premierze zwiastuna padały propozycje, że może być to Glee Anselm z uwagi na jej piękno i fakt, że planeta ta - chyba głównie dzięki „Hanowi Solo” zyskuje popularność i staje się czymś więcej niż tylko wzmianką w biografii Kita Fisto. I faktycznie można zaobserwować tu wspaniałe koralowce, ale, jak okaże się poniżej, raczej nie jest to ojczyzna Nautolan. Doza zapewne pośle Asy przodem, a ci natrafią na latające stwory, które niekoniecznie będą przyjaźnie nastawione - w zwiastunie jeden z nich atakuje Freyę.



Tu mamy mieszkańców wodnej planety, co widać po ich opływowej sylwetce, płetwach na łydkach i skrzelach. Ich włócznie są raczej proste, ale będziemy mieć typowy dla Sagi wątek walki (bo do tej rzecz jasna dojdzie) pomiędzy „prymitywnymi” obcymi a zaawansowanym technologicznie wrogiem. W delegację przybędzie Kazuda wraz z Griffem - i, jak przekonamy się dalej, wygląda na to, że asy, których nie mieliśmy okazji dotąd dość dobrze poznać, będą miały swoje własne historie. Talloran sarkastycznie gratuluje Kazudzie bystrości umysłu, gdy ten domyśla się, że stojąca przed nimi kobieta jest przywódczynią. Możemy zgadywać, że to właśnie jest grana przez Lucy Lawless aeosiańska królowa, a zatem jej poddani to Aeosianie. Zapewne Doza będzie chciał negocjować z nią możliwość pozostania na planecie.



Oczywiście mieszkańcy nie zaznają długo spokoju, gdyż Najwyższy Porządek szybko znajdzie drogę do wrogów. W trailerze pada sugestia, że Ryvora będzie pomagała swoim nowym pracodawcom namierzać dawnych przyjaciół. Aeosianie, nazwijmy ich tak, staną jednak do walki na grzbietach latających stworów, wyposażeni we włócznie i osłonięci maskami.



Inny odcinek będzie się dział na śnieżnej planecie, których co prawda w Sadze mamy od groma, ale ta osobliwie przypomina Orto Plutonię, wystarczy spojrzeć na filary w tle (porównanie). Glob ten pojawił się w pierwszym sezonie TCW, gdzie stanowił główne źródło konfliktu pomiędzy Pantoranami a Talzami. Jeśli to faktycznie on, to ciekawie będzie zobaczyć co się stało z nim dalej. Nawiasem, kurtka Torry z jednej strony przypomina tą, którą nosiła Leia w „Imperium”, z drugiej może nawiązywać do kostiumu Padme z „Wojen klonów” Tartakovsky'ego, zwanego „snow bunny”. A ponadto w kokpicie „Fireball” widać kogoś (Kazudę?) próbującego powstrzymać Bugglesa przed wyskoczeniem.



Na tej planecie (znów: spójrzcie na filary w tle) pojawi się latający stwór o kościstym ogonie, na którego natkną się asy... oraz piraci Kragana.



Tu mamy zieloną planetę troszeczkę przypominającą D'Qar, choć nie widać pierścienia planetarnego (aczkolwiek w filmach nie jest on widoczny na wszystkich ujęciach). Wiemy z przecieków, że (Spoiler):po wyskoczeniu z nadprzestrzeni Kolos będzie próbował się skontaktować z bazą Ruchu Oporu, lecz nie uzyska odpowiedzi - prawdopodobnie dlatego, że już rozpoczęła się ewakuacja, a zarazem fabuła „Ostatniego Jedi”.(Koniec Spoilera) Może to też być pokryty gęstym lasem glob, który widać później. Tu padają różne propozycje: być może jest to Troiken, ojczyzna rasy Xexto, który pojawił się w „Age of Rebellion: Han Solo”. Przemytnik natrafił na nim na grupę Gozzów, czyli przedstawicieli gatunku Fliksa, których to widzimy w tymże otoczeniu. Druga opcja to właśnie ich ojczyzna, którą może być planeta Talivar, gdzie żyła matka Fliksa. Inni mówią o Teharze, gdyż ewidentnie zostanie tam rozwinięty wątek Kela i Eili. Jeszcze inni o Onderonie.



Kazuda, CB oraz dzieciaki z Teharu przybędą do miejsca, które wygląda na świątynię. Znajduje się tam też symbol (o którego rozpoznawaniu mówi Kel), który przypomina nieco yin i yang, tyle że zamiast kół i linii składa się z ryby (przywodzącej na myśl karpia koi, czyli kolejny ukłon w stronę kultury wschodu) i węża. Yin i yang oznacza równowagę i dychotomię dobra/zła, mężczyzny/kobiety, słońca/księżyca i tak dalej. Ale żeby było jeszcze ciekawiej, do symbolu feng shui nawiązuje też mozaika w świątyni na Ahch-To, którą Luke pokazuje Rey. Przedstawia ona tak zwanego Pierwszego Jedi, wedle legendy założyciela Zakonu. Wygląda na to, że mimo iż serial nie opowiada o rycerzach, to i tak sprawy związane z Mocą go nie ominą.

Nawiasem mówiąc, Kel i Eila mają nowe stroje, a Kazuda nie.



Niewielka osada, która bardzo wielu osobom przywodzi na myśl Batuu z uwagi na charakterystyczną architekturę, choć podobne budowle pojawiają się właściwie od czasów, gdy na ekranach kin zadebiutowała Tatooine. Jeśli to faktycznie ta planeta, to raczej nie jest to Black Spire, gdyż ta wioska jest po pierwsze za mała, po drugie brak w niech charakterystycznego skamieniałego drzewa - Czarnej Iglicy, od której osada wzięła nazwę. Pojawiła się też myśl, że to to samo miejsce, co w materiałach, które do tej pory zobaczyliśmy odnośnie „The Mandalorian” (porównanie, zwróćcie uwagę na żółte płachty).

Kazuda, jak to Kazuda, nie byłby sobą, gdyby się nie wywrócił, ale w tej scence mamy ważną informację - młodzieniec mówi, że niegdyś był szpiegiem, co może oznaczać, że odcinki o ukrywaniu się mamy za sobą i będzie nieco więcej akcji. Mamy też nowe owoce - ich obecność to poniekąd tradycja w animacjach, miejmy jednak nadzieję, że nie będzie (równie tradycyjnego) poświęconego im odcinka.

Nawiasem, pojazd widoczny na pierwszym obrazku jest bardzo podobny do Star Commutera ze Star Tours, który widzieliśmy też choćby w pierwszym sezonie „Rebels”. Na zwiastunie jest scena, w której Orka, Flix i CB-23 obijają się w jego wnętrzu.


W scenie na tejże planecie (patrzcie na tło) Kazuda, Torra i tym razem Freya spotkają się ze starszą kobietą wyglądającą na szamankę lub inną duchową przywódczynię. Mówi ona o „starożytnym źródle mocy” i wygląda na to, że będzie nim urządzenie, na które natrafi Xiono. Jego piramidowaty kształt przywodzi na myśl technologię Sithów lub znane z KOTOR-ów rakatańskie więzienie umysłu, które - jak głosi nazwa - służyło Rakatonom do więżenia umysłów osób, które uważali za niewygodne, na przykład przestępców.

Jeszcze ciekawsze są symbole w tle. Stworzył je Ralph McQuarrie w latach siedemdziesiątych, ale pojawiły się kilkakrotnie dopiero w nowszych źródłach, między innymi świątyni Jedi na Lothalu, świątyni Sithów na Malachorze, gdzie Ahsoka nazwała je „starożytnym językiem” („Rebelianci”) oraz grobowcu Bane'a na Korribanie (TCW). Prawdopodobnie pokażą się w „Jedi: Fallen Order” - widać je na głównej grafice (tej z mieczem), a także pracach koncepcyjnych (klik i klik). Można je także dostrzec w grafikach z dodatku o Ossusie w „The Old Republic” (klik). Są zatem ewidentnie związane z zakonami Mocy. Zobaczymy jak sprawę przedstawi serial.



W osadzie dojdzie do eksplozji, która - jak możemy się domyślać - będzie związana z owym urządzeniem. Jeśli przyjrzycie się uważnie, to na pierwszym obrazku, mniej więcej w epicentrum wybuchu, zobaczycie coś podobnego do skraplacza parowego. Nie oznacza to oczywiście, że to Tatooine, bo ta technologia była dość rozpowszechniona w galaktyce.



Tu w sumie nie wiadomo do końca gdzie to umieścić, ale kolorystycznie ujęcia pasują do powyższych, choć sytuacja może się też kojarzyć z bestią zillo. Kazuda natknie się na jakiegoś dużego, smokopodobnego stwora, który nie będzie miał zbyt przyjaznych zamiarów.



Kolejny wątek będzie związany z centrum rozrywki/kasynem/klubem należącym do Hutta (popatrzcie na prawą stronę stacji, jest tam logo przypominające naszego nowego bohatera). Znajduje się ono w fioletowej przestrzeni, na co warto zwrócić uwagę, bo podpowiada to mniej więcej które momenty ze zwiastuna dzieją się właśnie tam. Po pierwsze, w zajawce jest Doza mówiący, że asy sobie z tym poradzą, cokolwiek to będzie - może jakaś misja związana z Fazonem i Huttem. Po drugie, pojawia się widoczne wyżej ujęcie, w którym do Torry strzela nowy myśliwiec wyposażony w pięć dysz. W innym z kolei wygląda na to, jakby eskortował ją, Kazudę i Hype'a, więc może do nieporozumienia dojdzie jedynie na początku.



Niektórzy uważają, że Hutt - którego Oficjalna ponownie w swoim artykule określa mianem „nowego” - to dorosły Rotta, ale jest to raczej myślenie życzeniowe, bo wygląd się nie zgadza. Za to bohater jest bardzo podobny do Aroka, jednego z członków pięciu huttańskich rodzin, który pojawiał się parokrotnie w TCW. Trochę nie pasuje za to charakter, bo wydaje się, że mamy tu kogoś zbliżonego bardziej do Grabali z „Freemakerów”. I kogoś, kto dobrze zna Hype'a. A jak znamy Huttów, może to oznaczać, że rodiański pilot miał jakieś porachunki w półświatku. Warto też popatrzeć na nowego droida.



Przyjrzyjmy się nowym postaciom. W zwiastunie parokrotnie przewija się niebieskoskóra kobieta, która być może jest członkinią jakiejś nowej odmiany Niktów - spójrzcie na charakterystyczną „koronę” z kolców dookoła górnej części twarzy. No i trzyma się blisko Neeku, więc może będzie między nimi coś więcej? Wydaje się, że pojawi się we wcześniejszych odcinkach, które najprawdopodobniej będą dotyczyły problemów Kolosa. Wskazują na to dwie rzeczy. Po pierwsze, trzyma ona datapad ze schematem stacji, więc może, podobnie jak Vozo, też jest inżynierem. Po drugie, na powyższym obrazku popychają ją piraci (swoją drogą, pojawiają się też tam kolejni nowi bohaterowie), więc zapewne wejdzie z nimi w konflikt.

Kobieta mówi o planetach, które jedna po drugiej poddają się Najwyższemu Porządkowi. To akurat prawda, bo między innymi ze „Słownika ilustrowanego” do „Ostatniego Jedi” wiadomo, że po zniszczeniu Hosnian wiele rządów było tak przerażonych, że dobrowolnie oddało władzę państwu Snoke'a.



Ten mężczyzna to podobno Hamato Xiono, ojciec Kazudy. Wielu fanów zarzeka się bowiem, że brzmi on jak Tzi Ma, aktor wcielający się w jego rolę. Z drugiej strony, pan Xiono do tej pory nie zaprezentował się jako ktoś sympatyczny (wypominał, może nie do końca niesłusznie, Kazudzie pomoc, którą mu okazał, nazywał Ruch Oporu bandą ekstremistów), a tutaj ostrzega młodzieńca przed łowcami nagród i brzmi, jakby był autentycznie zatroskany. No chyba że to jedna wielka gra, bo sporo osób - z uwagi na jego centrystyczne poglądy - uważa, że był on kolaborantem Najwyższego Porządku. Albo po prostu to ktoś zupełnie inny.

Scena na zwiastunie z łowcami nagród może być specjalnie tak zmontowana, byśmy myśleli, że zobaczymy ich wszystkich naraz, a tymczasem mogą oni pojawiać się w zupełnie różnych epizodach. Ale na razie pracujmy z tym, co mamy. Na pewno wróci Guaviańska Banda Śmierci, której członkowie w pierwszym sezonie ścigali Marcusa Speedstara.



Jest też Sidon Ithano, pirat, przemytnik i przedsiębiorca, a przede wszystkim ulubieniec fanów. W „Przebudzeniu Mocy” ma dość małą rólkę (on i Quiggold mieli przewieźć Finna, gdy chciał uciec od Rey i widma wojny), ale i tak sporo osób przewiduje, że stanie się on swego rodzaju Bobą Fettem trylogii sequeli. Czas pokaże, tymczasem warto sobie uświadomić, że w tym okresie w jego załodze znajdował się już Kix, klon i były żołnierz armii Republiki. O tym, jak się w niej znalazł, przeczytacie w naszym artykule, a najlepiej w opowiadaniu „Crimson Corsair and the Lost Treasure of Count Dooku”. Byłoby szkoda, gdyby twórcy nie wykorzystali okazji pokazania go, biorąc pod uwagę jak popularne stało się TCW.

A skoro o TCW mowa, to fani konfliktu pomiędzy Republiką a Separatystami na pewno zwrócili uwagę na odświeżone modele superdroidów bojowych B2, które przewijają się w zwiastunie. To oczywiście gdybanie, ale po uratowaniu Kiksa załoga Karmazynowego Korsarza miała wyruszyć do byłych twierdz Konfederatów, o których wiedzę posiadał klon. Może widoczne w trailerze B2 będą związane właśnie z Sidonem.



A tu już mamy łowcę nagród pełną gębą - to Iktotchi, czyli przedstawiciel tej samej rasy, co mistrz Saesee Tiin. Zresztą, nie tylko gatunek mają wspólny, bo jego hełm to jasne nawiązanie do tego, który nosił Jedi w „Wojnach klonów”... ale Tartakovsky'ego (porównanie). Mężczyzna ma stylizowaną czaszkę na naramienniku, a w walce posługuje się toporem, który potrafi generować coś w rodzaju wybuchu energii. Dlatego też można sądzić, że mamy tu do czynienia z postacią ujawnioną przez Oficjalną - Aksem Tagrinem. „Ax” to bowiem „topór”, a padają też sugestie, że całe imię to suchar w stylu Ima-Gun Di - „ax to grind” („topór do zgniatania/mielenia”).



Spójrzmy na maszyny. Powrócą standardowe okręty Najwyższego Porządku, to jest TIE oraz krążownik typu Resurgent. Pokaże się także, jeśli wierzyć znawcom, zupełnie nowy model X-winga. Na powyższym obrazku widać w tle jeszcze jakieś transportowce, nieco przypominające GR-75, którymi rebelianci uciekali z Hoth. Nawiasem, obecność maszyn Ruchu Oporu oznacza, że nasi bohaterowie w końcu do nich dołączą.



Yeager też wkroczy do akcji... i wygląda na to, że zaatakuje go jakiś stwór, może jeden z powyższych.



Tu nowa jednostka po prawej. Na drugim obrazku jest coś przypominającego z jednej strony barkę żaglową, z drugiej statek piracki. Ithano miał własną, zmodyfikowaną barkę, choć ta została zniszczona podczas poszukiwań skarbu Dooku.



W „fioletowym kosmosie” w pobliżu placówki Hutta można zobaczyć myśliwiec inny, zdaje się, niż ten omawiany powyżej. Ponadto Kazuda trafi w swojej „Fireball” do bardzo gęstego pola asteroid, gdzie będą ścigać go czerwone jednostki, które pod tym kątem wyglądają trochę jak YT-1300, czyli ten sam model co „Sokół”. Może też wyszły z koreliańskich stoczni? Barwa wskazuje albo na Guaviańską Bandę Śmierci, albo na Karmazynowego Korsarza.



Popatrzmy na Najwyższy Porządek. Tamara chyba będzie miała lekki problem z wojskową dyscypliną, na powyższym obrazku widać jak nerwowo gdzieś biegnie. Prawdopodobnie na jakąś odprawę lub musztrę w hangarze. Albo na przydzielenie maszyny. Dziwi jednak brak jakichkolwiek innych pilotów, można dostrzec jedynie niewyraźne postaci w tle.



Tu mamy starych znajomych: Pyre'a, Tierny... i kapitan Phasmę, która najwidoczniej jeszcze nie zginęła (albo jakimś cudem znowu przeżyła, ale to już mniej prawdopodobne). Oznacza to, że jesteśmy jeszcze w czasie trwania akcji „Ostatniego Jedi”. Ale nie na długo, jak się jeszcze przekonamy.

Jeśli Phasma odejdzie z serialu, być może jej rolę przejmie wspomniany przez Oficjalną generał Hux.



Nowi szturmowcy, którzy, jak wynika z tła, pojawią się na lesistej planecie. Nowi, choć nie do końca, bo po pierwsze ten wariant jeszcze nie pojawił się w kanonie, ale za to u Hasbro. Mowa o mountain troopers, czyli szturmowcach górskich z Black Series, sprzedawanych razem z Kylo Renem i Pyre'em. Po drugie, wydaje się, że źródłem inspiracji był niewykorzystany koncept z „Przebudzenia Mocy”.



Tutaj mamy dwa możliwe scenariusze tłumaczące dlaczego Najwyższy Porządek strzela do swoich. Ten bardziej prawdopodobny to kradzież myśliwca przez siły Ruchu Oporu - motyw bardzo typowy dla Sagi. Drugi to bunt w szeregach, może nawet ze strony Tam. Tylko czy scenarzyści zdecydowaliby się na to tak wcześnie? Zwiastuny przed premierą zawsze pokazują pierwszą połowę sezonu, więc na taką ewentualność przyjdzie nam zapewne poczekać.



Pamiętacie technika radarowego Matta? Jeśli nie oglądaliście „Saturday Night Live” z udziałem Adama Drivera, zróbcie to koniecznie teraz. Wygląda na to, że ta profesja, wraz ze stosownym odzieniem roboczym, stanie się kanoniczna (teraz tylko czekać na Millicent). Swoją drogą, zdaje się, że to ujęcie może pochodzić z tego samego odcinka, co te punkt wyżej. Kazuda i Neeku chyba są razem na pokładzie krążownika i być może przebrali się za techników Najwyższego Porządku, by zdbyć jakieś informacje od wroga.



Jest i Kylo. Tu powracamy do wątku podjętego przy okazji punktu o Phasmie: gdzie dokładnie na linii czasu jesteśmy? Skoro Oficjalna nazywa go już Najwyższym Wodzem, to musiało już dojść do morderstwa Snoke'a. Nie oznacza to oczywiście, że ten epizod będzie się dział już po filmie, bo do jego końca jeszcze trochę zostało, więc Ren mógłby znaleźć pięć minut, by „wpaść”. Tym bardziej, że raczej powinniśmy się spodziewać, że będzie on kimś w rodzaju Dartha Vadera w „Rebeliantach” - kimś, kto będzie występował krótko i raczej gościnnie. Z drugiej strony, „Ruch Oporu” musi w końcu wyjść poza ósmy epizod, a są głosy, które mówią, że nawet będzie stanowił pomost do dziewiątego.

Widać też, że Kylo nauczył się od Snoke'a manipulacji ludźmi na odległość i będzie chciał ukarać Tierny za niekompetencję.



Na koniec ujęcia, które ciężko gdziekolwiek wpasować. Za Yeagerem znajduje się napis „LEADERB”, w całości „LEADERBOARD”, „TABELA WYNIKÓW”, a pod spodem lista nazwisk naszych pilotów. Czyżby chciało im się nadal ścigać nawet w obliczu wojny?



Tu wybucha coś dużego w kosmosie, w tle widać asteroidy. Myśliwiec chyba należy do Yeagera, ale nie widać wyraźnie.



Kazuda kogoś ogłusza. Biorąc pod uwagę jego wrodzone zdolności do posługiwania się blasterem, może to i lepiej, że nie strzela z trybem zabijania. Ale z drugiej strony nadal oznacza to, że poziom przemocy w serialu jest dość niski i rzadko ktoś kogoś pozbawia życia.

To wszystko, co udało nam się znaleźć - a może Wy macie jakieś pomysły i spostrzeżenia? Podzielcie się nimi w komentarzach i na forum.

Zwiastun drugiego sezonu „Ruchu Oporu”

Oficjalna
35

Czekaliśmy długie miesiące, ale w końcu się doczekaliśmy: Oficjalna właśnie wstawiła zapowiedź drugiego sezonu serialu „Star Wars: Ruch Oporu”. Jak możemy wyczytać w artykule, seria ta będzie ostatnia i zadebiutuje 6 października na Disney Channel i aplikacji Disney NOW, a potem na Disney XD.

Drugi sezon rozpocznie się (co już wiecie, jeśli czytacie spoilery) dokładnie tam, gdzie skończył się pierwszy - na pokładzie Kolosa, który zdołał uciec przed Najwyższym Porządkiem. W trailerze pojawia się Kylo Ren - określany przez Oficjalną mianem Naczelnego Wodza, czyli jesteśmy już po „Ostatnim Jedi”, kapitan Phasma i nowy huttański gangster. Ponadto wedle Oficjalnej zobaczymy też generała Huksa. Przy okazji podano imiona nowych aktorów:

  • Joe Manganiello („Spider Many” z początku wieku, „Magic Mike”, „CSI”) jako Ax Tagrin.

  • Daveed Diggs (aktor i raper, grał w musicalu „Hamilton”) jako Norath Kev.

  • Matthew Wood (generał Grievous) jako Kylo Ren. Grał go też w „Battlefroncie II”.

  • Lucy Lawless (tytułowa postać w „Xenie, wojowniczej księżniczce”) jako aeosiańska królowa (chyba że Aeosian to jej imię, ale wygląda na przymiotnik).




Przypominamy też, że premiera pierwszego sezonu na DVD już w przyszły wtorek.

Zapraszamy do dyskusji na forum.

Daisy Ridley spodziewała się złego odbioru „Ostatniego Jedi”

27



Daisy Ridley w jednym z wywiadów została zapytana o odbiór „Ostatniego Jedi” i całe to zamieszanie z fanami na Rotten Tomatoes, czy nawet fanowską wersją montażu filmu z wyciętymi kobietami. Akurat o tym ostatnim się nie wypowiadała, natomiast o reszcie już tak. Zapytana o to, czy się spodziewała negatywnego odbioru filmu, przyznała, że tak. To jej zdaniem był zupełnie inny film. Jednocześnie każdy może mieć własną opinię w sieci, więc zdaniem aktorki to całkowicie fair. Dodała, że jeśli dla części ludzi coś jest wyjątkowo ważne i cenne, a nowa odsłona się im nie podoba, mają pełne prawo myśleć, że to zostało zrobione źle. To nie znaczy, że tak jest. Ridley twierdzi, że Rian Johnson jest filmowcem i nikt nie powinien mu dyktować jak film powinien wyglądać. Ale kwestia odbioru, to właśnie wolność wypowiedzi.

Warto pamiętać, że Daisy Ridley także dotknęła nagonka niektórych niezadowolonych fanów (z „Przebudzenia Mocy”), którzy wylewali swoje żale na nią w mediach społecznościowych. Podobnie jak później Kelly Marie Tran, Ridley także zniknęła z mediów.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.