TWÓJ KOKPIT
0

Han Solo (spin-off) :: Newsy

NEWSY (387) TEKSTY (19)

NASTĘPNA >>

„Han Solo” powróci „W ciemność”

2021-08-03 14:38:55 Olesiejuk

Na wirtualnych półkach sklepów księgarskich pojawiła się zapowiedź dwóch powieści z uniwersum Star Wars od wydawnictwa Olesiejuk. We wrześniu do sprzedaży trafi adaptacja powieściowa spin-offu „Han Solo” autorstwa Mur Lafferty w przekładzie Szymona Bolewickiego oraz trzecia pozycja z cyklu Wielka Republika, którą jest powieść młodzieżowa „W ciemność” pióra Claudii Gray przełożona przez Anna Hikiert-Berezę. Obie pozycje będą dostępne w sprzedaży 17 września w cenie okładkowej 39,99 zł w miękkiej oprawie.


„Han Solo. Gwiezdne wojny – opowieść filmowa” to nie tylko porywająca adaptacja filmu o tym samym tytule. Mur Lafferty, autorka powieści, rozszerzyła fabułę o sceny z alternatywnych wersji scenariusza. Książka pozwala przyjrzeć się biografii Hana Sola, gdy służył we flocie Imperium, a także dowiedzieć się więcej o przeszłość Qi'ry. Będzie gęsto od zdarzeń, będzie mrocznie i emocjonująco. Po lekturze tej książki inaczej spojrzymy na Hana Solo - nie będzie tym samym przemądrzałym zawadiaką szukającym przygód.

Temat do dyskusji na forum.


Padawan Jedi Reath Silas uwielbia przygody – to znaczy, uwielbia o nich czytać, ale nie przeżywać. Jednak los i mistrzyni chłopaka mają wobec niego inne plany. Na opuszczonej stacji kosmicznej adept Jedi będzie musiał stawić czoło siłom, które mogą zagrozić Mocy - i dorosnąć. „W ciemność” to kolejny tytuł wyjątkowej serii „Wielka Republika”, wciągająca powieść ze świata „Gwiezdnych wojen” napisana przez jedną z najbardziej cenionych w fandomie autorek.

Temat do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (12)

Emilia Clarke o „Hanie Solo” i Qi’rze

2021-06-23 17:04:47

Emilia Clarke ostatnio trzykrotnie przypominała o Qi’rze i oczywiście „Hanie Solo”. Wypowiedzi padły w różnych miejscach, w trochę innych okolicznościach, ale w bardzo podobnym czasie. Warto je zestawić ze sobą, gdyż ewidentnie aktorka wraca, przynajmniej w myślach do filmu.

Emilia Clarke o komiksowej Qi’rze


Pierwszy aspekt jest najciekawszy dla fanów komiksów. Jak pewnie niektórzy wiedzą, jej postać w pewien sposób przewija się w komiksie „War of the Bounty Hunters #1”, który w pewien sposób szykuje nas do „The Book of Boba Fett”. Clarke skomentowała to, mówiąc, że jest tym bardzo wzruszona i to pojawienie się Qi’ry wiele dla niej znaczy. Żałowała, że nie mogliśmy poznać więcej jej historii, gdyż film nie dotarł do tego miejsca. To ostatnie jest ważne, bowiem aktorka wraca do tego.

Szczegóły powrotu komiksowego są tutaj.



Emilia Clarke o castingu do „Hana Solo”


Druga ciekawostka pochodzi z wywiadu dla Variety i tym razem dotyczy bezpośrednio filmu, bez żadnych podtekstów. Opisała, że gdy przyszła na casting do „Hana Solo” dostała rolę muzycznej producent do przeczytania. Zupełnie nic wspólnego z „Gwiezdnymi Wojnami”, czy Qi’rą. Ale jak twierdzi aktorka, w przypadku filmów takich jak „Gwiezdne Wojny” czy Marvele, to norma. Tam bardzo często gra się coś zupełnie nie związanego z tym, co zobaczymy w filmie. Przypomina się przeciek z castingu do „Przebudzenia Mocy”, gdzie bohaterowie znajdowali się w stodole i mało kto wiedział, o co chodzi.

Emilia Clarke o powrocie do roli


Jednak najciekawsze rzeczy pochodzą z wywiadu dla Hollywood Reporter. Tam Emilia Clarke mówi, że z wszystkich postaci, które grała, chciała by wrócić do roli Qi’ry, bo ta ma niedokończone sprawy do załatwienia. Co więcej nie tylko zna jej historię, ale też sama sobie wiele dopowiedziała. Ma podobno wiele zapisanych stron o tym jak wyglądało życie Qi’ry. A ponieważ Disney milczy, to może wyśle im te pomysły.

Tu dochodzimy do ciekawej sprawy, bowiem jak sugeruje Jordan Maison Clarke wie coś więcej, tylko się z nami bawi. Maison już wcześniej sugerował i kilka razy powtarzał, że poznamy trochę więcej historii Maula i Qi’ry. Ta plotka pojawia się wielokrotnie, ale na razie nie było żadnej konkretnej zapowiedzi. Pobożne życzenia fanów mówią wciąż o drugiej części „Hana Solo”, zwłaszcza, że Alden Ehrenreich i Joonas Suotamo chcą wrócić. Zainteresowany też był Jon Kasdan, który ma zarys historii tego, co będą robić syndykaty przestępcze.

Może tym razem faktycznie jest coś na rzeczy. Niezależnie, czy będzie to film, serial, czy wątki w serialu o „Lando”. Lucasfilm w komiksie przypomniał o tej bohaterce, zobaczymy, czy mają wobec niej większy plan.
KOMENTARZE (5)

#MakeSolo2Happen zyskuje na popularności dzięki Chapekowi

2021-05-25 17:10:51

Dziś 44 rocznica premiery „Nowej nadziei”, 38 „Powrotu Jedi”, zaś w Stanach także 3 „Hana Solo”. Jak co roku fani próbują przy tej okazji promować hasztag #MakeSolo2Happen. W końcu to także dzień #MakeSolo2Happen. Nieoczekiwanie w tym roku znalazł się on wysoko w trendach dzięki niespodziewanej pomocy od Boba Chapeka, czyli obecnego CEO Disneya.



Strona Disneya transmitowała przemówienie Boba na J.P. Morgan Global, Technology, Media And Communications, gdzie promował Disney+. Mówił, że kluczem do sukcesu tej platformy jest to, co będzie ona oferować. Potem zaczął wymieniać nowe seriale, Marvela i przeskoczył do „Gwiezdnych Wojen” mówiąc o serialu o Hanie Solo. Chwilę później sam się poprawił, twierdząc, że to serial o Bobie Fetcie, ale w świat poszło („The Book of Boba Fett” to jedyny serial aktorski z naszego uniwersum, jaki pojawi się w tym roku). Fani ruszyli do boju i hasztag znów ożył.

Takich przejęzyczeniach jak ten zawsze pojawia się nutka niepewności, czy aby nie idzie za tym nic więcej. Zwłaszcza, że plotki były, także o jakimś serialu z Szkarłatnym Świtem i Qi’rą w roli głównej. Na razie mamy jedynie zapowiedziany „Lando”.

A choć wiemy jak Hollywood słucha fanów, to jednak czasem, gdy głos jest donośny, coś może się zmienić. I tu wcale nie trzeba mieć na myśli #SnyderCut, a choćby siódmy sezon „Wojen klonów”, który nie powstałby bez fanowskiej pomocy, właśnie wspominając, wprowadzając trendy, czy mówiąc o swoich oczekiwaniach. Przykłady #MakeSolo2Happen poniżej.




KOMENTARZE (17)

„The Bad Batch” #3 na Disney+

2021-05-14 14:13:34 Różne

W dniu dzisiejszym swą premierę na Disney+ ma trzeci odcinek „The Bad Batch”, zatytułowany „Replacements”. Poniżej znajdują się opis, reklama zatytułowana „Mercenaries” i plakat z Sawem Gerrerą. Warto zwrócić uwagę na fakt, że - podobnie jak to było w przypadku „The Mandalorian” - filmików, newsów i przecieków jest coraz mniej. Wygląda na to, że to, co będzie się działo w nadchodzących odcinkach, będzie utrzymywane w najściślejszej tajemnicy, bo na chwilę obecną nie wiemy nawet jak będzie się nazywał kolejny epizod.

Parszywa Zgraja utyka na odległym księżycu.





Blasterowe nawiązania

Jak wyżej wspomnieliśmy - newsów jest coraz mniej, ale zawsze coś się znajdzie. Fani zauważyli, że blastery, których używają członkowie imperialnego oddziału Crosshaira, przypominają połączenie dc-17 i e-10. Tej ostatniej broni używali żołnierze na Mimbanie w „Hanie Solo”. Kto wie, może zatem czeka nas jakieś nawiązanie do spin-offa?



Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (2)

John Powell o muzyce do „Hana Solo”

2021-05-07 06:51:54

John Powell, kompozytor muzyki do „Hana Solo” udzielił niedawno wywiadu podcastowi „The Resistance Broadcast”. Możecie go posłuchać tutaj, natomiast kilka najciekawszych fragmentów z rozmowy znajduje się poniżej.

John Powell wspomina, że gdy po raz pierwszy zadzwoniono do niego w sprawie muzyki do „Hana Solo” rekruterzy mieli pewien problem. Chcieli bowiem, by jeden z tematów napisał John Williams i zastanawiali się, czy dla Powella będzie to do zaakceptowania. Było i on raczej śmiał się z takiego obrotu sprawy. Natomiast skończyło się na tym, że nawet John Williams zadzwonił do niego, upewnić się, czy Powell jest z tym ok.

Jeśli chodzi o zatrudnienie, to Powell wspomina jeszcze jedną anegdotkę. Otóż Ron Howard był tak podekscytowany jak dostał film, że zadzwonił do Hansa Zimmera i zaproponował mu udział w „Gwiezdnych Wojnach”. Zimmer i Howard stale współpracują. Zimmer był bardzo na tak, ale potem okazało się, że już był kontrakt podpisany z Powellem. Howard zadzwonił ponownie do Zimmera i wyjaśnił mu sprawę. Hans tylko odparł, że Johnny będzie świetny i żeby Ron się niczym nie martwił.

John Powell
John Powell


Praca z Johnem Williamsem trochę wywróciła normalną pracę kompozytora takiego jak Powell do góry nogami. Mieli zorganizować sesję demonstracyjną i posłuchać tematów, by John Powell mógł dalej nad nimi pracować. W przypadku Johna Williamsa taka sesja wiąże się ze studiem i orkiestrą. Ale po niej faktycznie Powell doskonale wiedział, czego szuka w tej muzyce.

Jeśli chodzi o pracę, to Phil Lord i Chris Miller poprosili Powella, by pracował nad dwoma scenami z muzyką w tle. Jedna nie znalazła się w filmie, druga owszem. Ale jak wspomina John Powell reżyserzy mieli ciężki czas na planie, więc niezbyt skupiali się na filmie. Potem gdy już kurz opadł i pojawił się Ron Howard zapytał Powella o jedną z tych scen. Potrzebowali muzyki, bowiem kręcili ją za trzy dni. Powell tylko wysłał mu to, co już wcześniej wysłał Lordowi i Millerowi (i gdzieś zapomniano o tym). I faktycznie mieli podkład muzyczny.

Jak wiemy utwór muzyczny, czyli piosenka „Chicken in the pot” różni się trochę na soundtracku od tej, którą słyszymy w filmie. Nie chodzi tylko o długość, ale też o głos. Powell zdradza, że chciał, żeby ludzie usłyszeli ją w całości. Ale przy tym wersje się bardzo długo zgadzały. Dopiero pod koniec prac, Ron Howard zasugerował, że głos w tej scenie mu nie leży, więc w filmie zdubbingowano go trochę inaczej. Stąd dwie wersje. Zwłaszcza, że kompozytor chyba bardziej woli tę wersję ze ścieżki muzycznej.

W sprawie powrotu do „Solo 2” Powell mówi, że obecnie nie ma o tym żadnej dyskusji. Ale John z doświadczenia wie, że jeśli wszyscy są zadowoleni z muzyki to kompozytor najczęściej wraca w sequelu. Póki, co niestety planów na kontynuację nie ma.
KOMENTARZE (3)

Subtelne projekty w „Hanie Solo” firmy BLIND Ltd

2021-04-15 21:04:26

Gdy mówi się o konceptach i projektach związanych z „Gwiezdnymi Wojnami” przede wszystkim myśli się o rzeczach wielkich i efektownych. Wspaniałe scenerie, gigantyczne potwory, pojazdy, bitwy czy inne wizualne aspekty. Ale saga to także małe i niewielkie projekty, subtelnie przypominające o naszej rzeczywistości. Przede wszystkim to, co widzimy z perspektywy uniwersum, grafikę czy to co jest wyświetlane użytkownikom. W „Nowej nadziei” był to choćby monitor wiązki ściągającej, albo system namierzający w myśliwcach. W przypadku „Hana Solo” za tego typu rzeczy odpowiadała firma BLIND Ltd (pracowała wcześniej też przy „Przebudzeniu Mocy”.


Andrew Booth, szef BLIND.


Założycielem, i głównym projektantem w BLIND Ltd jest Andrew Booth. Dla nich klasyczna trylogia czy prequele były punktem wyjścia przy budowaniu rozpoznawalnego, wizualnego języka filmu, bazującego też na naszym realnym świecie. Tak było w przypadku „Hana Solo”. Pozornie wydawać by się mogło, że styl wizualny grafik wewnątrz uniwersum, powinien być tu podobny co w „Łotrze 1”. Oba filmy są przecież osadzone między „Zemstą Sithów” a „Nową nadzieją”. Ale to nie pasowało. Jeśli „Łotr 1” jest osadzony w komputerowych realiach 1976, to „Han Solo” musi być o dekadę starszy, czyli czasy misji Apollo, no i „2001: Odysei kosmicznej”. Ogólnie lata 60. Zaś o bardziej bezpośrednich wpływach filmu Kubricka pisaliśmy tutaj.





Czasem zapomina się, że grafika komputerowa jest dużo starsza niż się wydaje. 60 lat temu istniała, choć w innej formie. Stąd inspirowano się systemami radarowymi SAGE zbudowanymi na potrzeby armii USA w latach 50. Tam pionierami cyfrowej grafiki byli John Whitney i Ben F. Laposky, inżynierowie, którzy wykorzystywali do rysowania piksele. Studiując tamte projekty i osiągnięcia zabrano się za tworzenie retro-grafiki dla „Hana Solo”.

Prawdę mówiąc te projekty wymagały też innego podejścia do tworzenia. To nie miała być grafika, którą chciałoby się oglądać na laptopie czy iPhonie. Zazwyczaj projekty Bootha i jego firmy powstają w programach Adobe Illustrator lub Photoshop, tym razem zaczynano jednak od ręcznych rysunków. Skanowano je i dopiero wówczas przetwarzano.





BLIND oczywiście miało już spore doświadczenie w utrzymaniu DNA „Nowej nadziei”. Choćby tworząc kontrolki bazy Starkiller właśnie nawiązywali do wspomnianego monitora, który wyłączył Obi-Wan Kenobi. Podobnie było z mostkiem „Raddusa” w „Ostatnim Jedi”, gdzie panele nawiązują do bazy na Yavinie. To są inspiracje i hołdy, natomiast w „Łotrze 1” wykorzystano nawet elementy takie jak mapa galaktyki, które są wręcz odtworzone. To samo podejście starano się stosować w przypadku „Sokoła Millennium”. Odtwarzając „oprogramowanie” z „Nowej nadziei”.

Zabawa nie polega na tym, by jedynie odtworzyć, to co było kiedyś. Wiele rzeczy uzyskuje się wykorzystując współczesną technologię. Przykład to wskazania w speederze Hana Solo, który miał pokazywać, że jedzie z prędkością 80 mil na godzinę. Trudność polega na tym, że oni nie mają dostępu do takiego pojazdu, nie da się też tego zapętlić, by grafika pokazywała cały czas to samo. To nie zadziała. Więc postanowiono wykorzystać kompas zainstalowany w smartfonie i na jego podstawie zarządzać grafiką. Oczywiście staromodna grafiką. Efekt jest taki, że mamy pewien dynamizm, interakcję. Wygląda podobnie jak w starych filmach, ale przy tym ma się wrażenie, że to rzeczywiście działa. Podobnie było z systemem celowniczym X-wingów.





Inny ciekawy przykład to system monitoringu na Kessel. Gdy już zdecydowano się na wykorzystanie kamer monitorujących, procesowano nagrania tak, by przypominało to wyglądem ziemskie systemy z lat 60. Nawiązano tu także do filmu „Świat Dzikiego Zachodu” z 1973. Były tam pewne trójkątne grafiki, które spodobały się w BLIND więc użyto ich jako referencji podczas projektowania. Ich wariacje widać na kilku monitorach.





Jeszcze inny przykład to podłączanie L3-37 do „Sokoła”. Wówczas Donald Glover fizycznie podpiął kabel HDMI łącząc tablet z ukrytym komputerem PC. Jednocześnie trzymał resztki L3, a na ekranie wyświetlało się, to co zostało przygotowane.



W przypadku wkładu BLIND w “Gwiezdne Wojny” ma zastosowanie zasada, że projekty dobre to takie, które nie są zauważalne przez widza. Nie dlatego, że ich nie widać, ale dlatego, że zdają się być tak naturalne, że przechodzi się nad nimi do porządku dziennego. To praca w której bycie zauważonym zazwyczaj wiąże się z błędem.
KOMENTARZE (3)

Kilka kolejnych konceptów z „Hana Solo”

2021-04-07 18:14:33

Artyści koncepcyjni używają Instagrama by dzielić się z fanami tym, co udało się im stworzyć do filmów Disneya, nawet jeśli finalnie takiego pomysłu nie zrealizowano. Od takiego konceptu dziś zaczynamy. James Clyne miał pomysł, by w filmie „Han Solo” skok na pociąg był jeszcze bardziej westernowy i mieliśmy mieć sekwencję z „końmi”. Skończyło się w bardziej stylu SF.



Clyne pokazał także inne koncepty, które zrealizowano, czyli jacht Drydena Vosa, którego był współtwórca, koncept maszyny AT-DT oraz hełm szturmowca z Mimban. Dwa ostatnie pomysły są inspirowane historią.







Tymczasem Adam Brockbank podzielił się konceptami bohaterów, przede wszystkim Mimbanitów oraz obcych z Kessel i Vandor.






KOMENTARZE (5)

Ewan też ćwiczy do roli i nowe plotki o „Obi-Wanie Kenobim”

2021-02-23 18:43:53



Wczoraj informowaliśmy o filmiku z siłowni nagranym przez Temuerę Morrisona. Trochę wcześniej na Instagramie pojawiło się zdjęcie Ewana McGregora, także z siłowni. Aktor ćwiczy od kilkunastu dni i wygląda, że jest w dobrej formie, szykując się do roli. W końcu, jak zapowiadała Kathleen Kennedy to będzie rewanż stulecia.



Zdjęcia do serialu rusza późną wiosną tego roku w Los Angeles. „Obi-Wan Kenobi” ma liczyć sześć odcinków, które wyreżyseruje Deborah Chow. Na razie wciąż niewiele wiemy o projekcie. Ostatnio ujawnił się artysta koncepcyjny, Shane Baxley. Jego prace można zobaczyć na jego stronie. Są tam nawet koncepty z mieczami świetlnymi, acz raczej nic do serialu o Kenobim.

Kolejna plotka mówi o operatorze. Być może zostanie nim Chung Hoon Chung. Odpowiadał on między innymi za zdjęcia do nowej wersji horroru „To” z 2017.

Poza Ewanem wiemy, że w serialu zagra Hayden Christensen. No i jest mnóstwo plotek i domysłów, wliczając to powrót Rexa (Temuera Morrison), Ahsoki (Rosario Dawson), Qui-Gona (Liam Neeson), a nawet Maula (Ray Park nawet ostatnio wrzucał w sieci zdjęcia z planu „Hana Solo”, niektórzy doszukują w tym jakiegoś przekazu). Lista potencjalnych powrotów jest dłuższa, w plotkach mowa też była o Owenie, Beru czy nawet Jar Jarze. Miejmy nadzieję, że cześć z nich zostanie potwierdzonych niebawem, raz z resztą obsady. Wciąż czekamy na informację, kto zagra główną rolę żeńską.

Premiera na Disney+ w przyszłym roku.

Temat na forum
KOMENTARZE (8)

Ray Park pokazuje jak go charakteryzowano w „Hanie Solo”

2021-02-15 20:59:29

Ray Park uwielbia Dartha Maula. W końcu to chyba rola życia. Na swoim Instagramie umieścił dwa nowe zdjęcia z planu „Hana Solo”. Widać na nich jak wygląda maska Maula, oraz proces charakteryzacji aktora.



Zdjęcia wywołały w sieci pewne spekulacje. Niektórzy twierdzili, iż Maul wróci w serialu „Obi-Wan Kenobi”, z którego jakoby miałyby pochodzić owe ujęcia. Jak pisaliśmy pochodzą z „Hana Solo”. A czy Ray Park chce nam coś powiedzieć? Poza tym, że uwielbia tę postać? Może. A może próbuje się przypomnieć Lucasfilmowi i pokazać, że fanom zależy na jego powrocie?



Plotki o serialu z Maulem i Qi’rą krążyły po sieci. Inicjatywa #MakeSolo2Happen także wciąż żyje. Zostaje jeszcze „Lando”, w którym może pojawi się wątek Szkarłatnego Świtu. Latem pojawiły się plotki, że Lucasfilm i Disney mogą chcieć wymienić Parka na kogoś innego. Zobaczymy jak to będzie wyglądało, gdy Maul wróci. Bo pewnie kiedyś wróci.
KOMENTARZE (7)

Paul Bettany wróciłby jako Dryden Vos

2021-01-12 17:09:20

Paul Bettany, czyli Dryden Vos promuje ostatnio swój najnowszy serial na Disney+, czyli „WandaVision”. Na YouTubie udzielił wywiadu kanałowi „Jake’s Takes”. Wywiad można zobaczyć tutaj. Natomiast najciekawsze było jedno pytanie. Jaką postać, w którą wcielił się już wcześniej, Bettany chciałby zagrać w formie serialowej. Właściwie nie musiał długo się zastanawiać, prawie od razu odparł, że byłby to Dryden Vos.



Cóż na razie chyba nie ma za dużych szans na to. No chyba, że w jakimś epizodzie w serialu „Lando” (jeśli działby się przynajmniej częściowo przed „Hanem Solo”). Ale kto wie, może kiedyś w Disneyu pomyślą i nad takim rozszerzeniem uniwersum, prequelem „Hana Solo”.

Tu warto dodać, że Bettany został ściągnięty do roli Vosa przez Rona Howarda. Początkowo postać tę miał zagrać Michael K. Williams, którego zatrudnili Phil Lord i Christopher Miller. Po ich usunięciu z produkcji „Han Solo” został wstrzymany na jakiś czas, a Ron Howard zorganizował duże dokrętki. Williams był jednym z tych aktorów, którzy nie mogli sobie pozwolić na wydłużenie produkcji i musiał odejść.
KOMENTARZE (11)

Billy Dee Williams zaintersowany serialem „Lando”

2020-12-25 09:47:36

serial Lando


Dla wytrawnych obserwatorów nie będzie to żadna nowość. Billy Dee Williams jest zainteresowany nowym serialem „Lando”, który za jakiś czas wyląduje na Disney+. Williams zaczął twittować o serialu, a właściwie podawać różne newsy na jego temat.



Jak dobrze wiemy, udział Williamsa w „Skywalker. Odrodzeniem” był wielkim przeżyciem dla aktora. Obok Daisy Ridley jest on wśród obsady największym z orędowników tego filmu, a jednocześnie wciąż nie może się nachwalić jak wspaniałym reżyserem jest J.J. Abrams. Czy zatem zainteresowanie serialem „Lando” to coś więcej niż tylko cieszenie się z dalszych losów postaci, którą się odgrywało? Tu opinie są różne. Niektórzy piszą, że Williams albo próbuje się przypomnieć producentom, albo chce przygotować fanów na swój powrót. O tym, że pierwszy odtwórca Lando może powrócić w jakiejś formie w serialu obok Donalda Glovera, pisaliśmy w lipcu. Zresztą ta plotka pojawiła się jeszcze gdy Lando miał być spin-offem. Być może to jest właśnie to, co Williams próbuje nam przekazać.

Nie wiadomo także jak producenci sobie to wyobrażają. Czy to będzie historia, która zacznie się z młodym Landem a skończy wiele lat później, czy może narracja będzie przypominać „Kroniki młodego Indiany Jonesa” zanim zostały przemontowane. Czyli stary Lando będzie wspominać swoje dawne dzieje? A może jeszcze coś innego?

Natomiast warto zauważyć, że to kolejny spin-off, który obok „The Book of Boba Fett” i „Obi-Wan Kenobi” stał się serialem na Disney+. Po raz pierwszy na poważnie o filmie o Lando mówiła Kathleen Kennedy przed premierą „Hana Solo”. Wówczas liczono, że to właśnie film o Calrissianie będzie sequelem filmu Rona Howarda. Nie wyszło. Natomiast zostając przy temacie „Hana Solo”. Kessel Radio Transmission, które niedawno sugerowało, że serial o Bobie wciąż jest w planach (znów trafili), twierdzi także, że „Lando” nie będzie jedyną kontynuacją „Hana Solo” na Disney+. Podobno serial o Qi’rze i Maulu wciąż jest w fazie planowania.

Kiedy zobaczymy serial o najsłynniejszym szulerze i czarusiu galaktyki? Nie wiadomo. Producentem jest Justin Simien i obecnie jest to jedyna oficjalnie potwierdzona informacja.
KOMENTARZE (10)

Krzesło reżysera „Gwiezdnych Wojen”

2020-12-10 19:18:31

Regal Robots przygotowało ofertę krzeseł, które spodobają się wszystkim tym, którzy chcieli choć przez chwilę zobaczyć jak to jest siedzieć na reżyserskim krześle. Krzesła są w trzech rozmiarach (i cenach – 119,99 USD, 149,99 USD i 159,99 USD). Obecnie jest też kilka wersji krzeseł – z „Nowej nadziei”, „Imperium kontratakuje”, „Powortu Jedi” (w trzech wersjach, także jako „Blue Harverst” i „Revenge of the Jedi”), „Hana Solo” i „The Mandalorian”. A także cztery tematyczne krzesła. Oczywiście można kupić też jedno krzesło i dokupić sobie wymienne okrycia. Zestaw okryć kosztuje 29,99 USD.





Przykładowe krzesło możecie zamówić tutaj, zaś wymienne okrycia tutaj.
KOMENTARZE (3)

Maul miał być głównym złym w trylogii sequeli

2020-11-10 17:04:55

W październiku w Stanach ukazała się najnowsza książka Pablo Hidalgo pt. „Star Wars: Fascinating Facts”. Do sieci trafiło kilka skanów z tej książki, w tym jeden dość mocno trafił do masowego przekazu. Otóż w którejś wersji scenariuszy do sequeli George Lucas chciał uśmiercić Luke’a Skywalkera w VIII Epizodzie. I tyle, żadnych szczegółów więcej Pablo nie podał.



Nikt nie kwestionuje tej informacji, natomiast podawanie jej bez kontekstu trochę zaciemnia przekaz. Zwłaszcza, że Mark Hamill na temat śmierci Luke’a miał trochę inne zdanie, ale akurat on może tu nie być bezstronnym źródłem.

Nowe źródło pojawi się w połowie grudnia, przynajmniej oficjalnie. To album „The Star Wars Archives. 1999 – 2005” Paula Duncana. W chwili obecnej książkę mogła już przeglądać garstka szczęśliwców, no i wyciekła jedna strona. Związana z pomysłem George’a Lucasa na trylogię sequeli.



Przede wszystkim głównym złym miałby być Maul, który wytrenowałby uczennicę. Znaną fanom komiksów Dziedzictwo Darth Talon. To ona miałaby pełnić rolę podstawowego szwarccharakteru nowej trylogii (jak Vader). Natomiast Maul rządziłby różnymi syndykatami zbrodni, które rozpanoszyły się po galaktyce po upadku Imperium.

Filmy koncentrowałby się na Lei, która jako lider starałaby się odbudować Republikę. Luke zaś próbowałby odtworzyć zakon Jedi, zarówno szukając ocalałych z rozkazu 66, jak i zabierając młodzików do szkolenia. Na koniec trylogii Luke’owi udałoby się odtworzyć zakon, zaś Lei stworzyć Nową Republikę i zostać jej Wielkim Kanclerzem. Jednocześnie czekałby nas zwrot fabularny, bowiem to Leia okazałaby się być wybrańcem.

George Lucas wanted Maul has the big bad guy of the Sequels, this is from the new book Star Wars Archives Episode 1-3 The Prequels with new interviews from Lucas from r/StarWarsLeaks


Oczywiście jeden pomysł nie wyklucza drugiego. Zwłaszcza, że Lucas nie raz zmieniał scenariusze. Miejmy nadzieję, że za jakiś czas będziemy mogli lepiej poznać oryginalny zamysł na klasyczną trylogię. Z wypowiedzi Lucasa wiemy tylko, że miał być też wspomniany mikrobiotyczny świat oraz cała saga miała być o ojcu, dzieciach i wnukach. Natomiast we wspomnianym wątku Maula widać dużo wspólnego z tym, co pokazano w „Wojnach klonów” jak i jego rolą w „Hanie Solo”.
KOMENTARZE (57)

Harrison Ford o „Hanie Solo” i pomysły na drugą część

2020-11-07 11:25:59

Ron Howard niedawno brał udział w rozmowie w podcaście „Lights, Camera, Barstool”. Jak to zwykle bywa w takich przypadkach nie mogło zabraknąć pytań o kontynuację „Hana Solo”.

Ron Howard ostudził marzenia fanów. Przyznał, że obecnie w Lucasfilmie nie rozwijają nic związanego z tymi postaciami. Ani filmu, ani produkcji dedykowanej na Disney+. Ale jednocześnie Howard jest wdzięczny fanom, za to, że wciąż interesują się tymi bohaterami, wciąż doceniają film i intryguje ich gangsterskie ujęcie „Gwiezdnych Wojen”. To jest zauważane i może kiedyś zaowocować zmianą decyzji.

Ron Howard wspomniał też jak ocenia film Harrison Ford. Publicznie Ford coś tam powiedział, ale wiadomo, tam nie wychodzi się poza pewną linię. Prywatnie „Han Solo” bardzo podobał się Fordowi i wspierał ekipę po tym jak już obaczył film. Harrison cieszył się, że rolę przejął Alden Ehrenreich. Podobno położył rękę na jego ramieniu i powiedział: „świetna robota, dzieciaku”.

Obecnie Ron Howard pracuje w Lucasfilmie nad serialową kontynuacją „Willow”. Zaś głównym scenarzystą tej produkcji jest Jon Kasdan, który od czasu do czasu twittuje na temat kontynuacji „Hana Solo”, zachęcając fanów do wspierania inicjatywy #MakeSolo2Happen. Co nas mogłoby czekać w drugiej części?

Może scena z brakiem grawitacji na „Sokole”? Joonas Suotamo zamieścił takie zdjęcie z planu na Instagramie.



Młody Kasdan to podchwycił, ale dodał też coś poważniejszego. Poniekąd pasującego do gangsterskiego świata o którym wspominał Howard. Może by tak wojna w Oldegłej Galaktyce, między Huttami, Pyke’ami i Szkarłatnym Świtem?



Jak widać potencjał jest. Pozostaje mieć nadzieję, że Lucasfilm zmieni zdanie i ruszy w końcu z tematem #MakeSolo2Happen.
KOMENTARZE (11)

Alden Ehrenreich odstawił Hana Solo

2020-10-05 20:28:28

Wynik finansowy „Hana Solo” był z pewnością rozczarowujący. Ostatnio Alden Ehrenreich w dwóch niezależnych wywiadach odniósł się do zarobków filmu. Owszem trzeba przyznać, że film miał wiele problemów. Części widzów nie podobał się pomysł nowych aktorów, którzy zastąpili Harrisona Forda czy Billego Dee Williamsa. Inni powątpiewali w sens realizacji pierwszych kroków Solo. Do tego doszły problemy z produkcją, toksyczna atmosfera wokół „Gwiezdnych Wojen” w związku z „Ostatnim Jedi” i na koniec słaby marketing.



Alden dostrzega jeszcze jedną rzecz. Jak twierdzi aktor, „Han Solo” zarobił słabo w porównaniu z innymi filmami z cyklu, ale wciąż wiele jeśli popatrzy się na zwykły film. Tyle, że to nie jest warte uwagi dziennikarzy. Nawet najlepsze redakcje celują w newsach, które ukazują świętowanie lub katastrofę. I to zdaniem Ehrenreicha jest niebezpieczne, zwłaszcza w przypadku informacji ze świata, gdzie zamiast ukazywać dobre i złe rzeczy obu stron konfliktu, co nie da emocjonalnego oddźwięku, szuka się czegoś, co właśnie wywoła emocje.

Alden mówi, że „Han Solo” nie jest już ważną częścią jego życia. Trochę mu przykro, że zostało to tak zapamiętane. Fakt, mieli problemy produkcyjne. Ale najgorsze, że właśnie zapamiętano iż film nie zarobił miliarda dolarów zamiast skoncentrować się na historii. Wychodzi na to, że w jego karierze to największy film wszech czasów i absolutna porażka. To wszystko wygląda dla niego jak jakaś niesamowita, dziwna przygoda i zostawił to za sobą.

Alden może sobie odpuścił Hana Solo, ale jeśli wierzyć plotkom, to kto wie, może jeszcze zobaczymy go w tej roli w jakimś serialu.
KOMENTARZE (33)

Rozszerzona ścieżka dźwiękowa z „Hana Solo”

2020-09-24 19:06:37

Od premiery „Hana Solo” minęły już ponad dwa lata i wydawać by się mogło, że zbyt dużo nowych materiałów już się z tego filmu spodziewać nie możemy. Jak się okazuje jednak w tym roku do sprzedaży trafi rozszerzona ścieżka dźwiękowa z „Hana Solo”. Poinformował o tym w mediach społecznościowych kompozytor, który stworzył muzykę do tego filmu - John Powell. Album Solo: A Star Wars Story (The Deluxe Edition) zawierać będzie ponad dwie godziny muzyki w tym wszystkie utwory jakie słyszymy w filmie oraz pełną, niezedytowaną, wersję utworu z napisów końcowych. Na razie zapowiedziana jest tylko cyfrowa premiera tego albumu w listopadzie tego roku, nie wiadomo jeszcze kiedy i czy w ogóle wyjdzie na fizycznych nośnikach.

Zapowiedź albumu w wersji rozszerzonej jest o tyle interesująca, że dotychczas nie doczekaliśmy się takiego wydania do żadnego innego filmu Star Wars wydanego przez Disneya.



Przypomnijmy, że obecnie wydaną wersję ścieżki dźwiękowej możecie odsłuchać w serwisach streamingowych takich jak Spotify, Tidal czy na platformie YouTube. Playlistę z soundtrackiem znajdziecie w tym miejscu.
KOMENTARZE (8)
Loading..