Spis newsów (Joonas Suotamo)

Rok do premiery Epizodu IX

29

Już za dokładnie rok, czyli 20 grudnia 2019 do kin oficjalnie wejdzie Epizod IX „Gwiezdnych Wojen” w reżyserii J.J. Abramsa. W Polsce możemy śmiało założyć, że zobaczymy go co najmniej dzień wcześniej. Rok przed premierą to dobry czas na małe podsumowanie, tego co wiemy o nadchodzącym filmie.

Pierwszą osobą, która publicznie określiła Epizod IX jako finalną odsłonę sagi był zmarły producent dwóch pierwszych zrealizowanych części, czyli Gary Kurtz. Producent czasem przy okazji konwentów czy wywiadów opowiadał o danych, niezrealizowanych pomysłach George’a Lucasa. Jednym z nich było to, że w finałowej części w końcu mieliśmy zobaczyć Imperatora. To wykorzystano już w „Powrocie Jedi”, bo zmieniła się koncepcja. Kurtz opowiadał te historie w czasach, gdy Lucasfilm zarzekał się, że nie będzie już kolejnych filmów po „Zemście Sithów”. Jak wiemy sam Lucas wrócił do sequeli, gdzieś koło 2011, szkicując wstępnie nową trylogii. Ta początkowo powstawała przy współpracy z Michaelem Arndtem. Wszystko jednak się zmieniło, gdy Lucasfilm został przejęty przez Disneya. Wtedy, nowy szkic trylogii sequeli nadali J.J. Abrams i Lawrence Kasdan. Epizod IX jednak pozostał tylko szkicem i przez lata nikt się nim nie zajmował.

Gdy ogłoszono, że „Ostatniego Jedi” wyreżyseruje Rian Johnson pierwsze plotki (z czerwca 2014) sugerowały także, że napisze on i wyreżyseruje IX część. Jednak już oficjalne potwierdzenie (z marca 2015) mówiło, że Johnson zajmie się tylko VIII Epizodem. Film ten miał mieć premierę w maju 2017, a IX Epizod dwa lata później. Lucasfilm/Disney chciały mieć zapewnioną premierę w ciągu dwóch lat, więc z ich punktu widzenia Rian nie wchodził w grę. Choć jak twierdzi Ram Bergman wówczas Rian chętnie by wziął na siebie oba filmy.

W marcu zaczął się okres plotek na temat tego, kto stanie za sterami kolejnego Epizodu. Wśród często wymienianych osób pojawiał się J.J. Abrams, ale nie tylko on. Około lipca 2015 zaczęto w kuluarach wymieniać nazwisko - Colin Trevorrow i faktycznie w sierpniu 2015 został on oficjalnie ogłoszony reżyserem i scenarzystą. Szybko dołączył do niego Derek Connolly, z którym Colin tworzy praktycznie wszystkie scenariusze. Panowie bazowali na nowej wersji szkicu przygotowanej przez Riana Johnsona, ale mieli wolną rękę, a co ważniejsze własną wizję.



Czego by nie mówić o Colinie, to potrafi on dobrze wykorzystać media społecznościowe i bawić się z fanami, ale też mediami. Trochę w stylu, który potem widzieliśmy u Rona Howarda. Trevorrow miał swoją wizję Epizodu IX. Po pierwsze chciał, by główną postacią z klasycznej trójki, która zagra tu pierwsze skrzypce była Leia. Po drugie chciał też, by NASA pomogło w powstawaniu filmu. Chciał wysłać w kosmos kamerę by nagrać sceny, które potem posłużą jako tło przestrzeni kosmicznej. Zastanawiał się też, czy nie wykorzystać do tego kamer IMAX. Resztę filmu chciał kręcić na taśmie filmowej wysokiej jakości.

Colin jednak miał też grupę antyfanów, którym nie podobało się to, co zrobił z „Jurassic World”, ale jeszcze bardziej przerażało ich jego eksperymentalne kino, czyli „Powieść Henry’ego”. Tym filmem sobie nagrabił i zraził dość sporo ludzi. Co prawda, po drugiej części „Jurassic World” większość krytykujących, ale też producentów czy recenzentów, chciała by to jednak Trevorrow nakręcił trzecią część cyklu, to jednak warto pamiętać, że działo się to później. Wprost wynika to także z umiejętnego korzystania z mediów społecznościowych, gdzie potrafił przyznać się do błędów i nawiązać pozytywny dialog z zawiedzionymi widzami. Bez antagonizowania ich.

Trevorrow był jednak odwrotnością Riana Johnsona. Ten jak wiemy, szaleje w internecie, natomiast na planie, czy w relacjach z producentami jest spokojny i zrównoważony. Trevorrow obrósł w piórka po sukcesie „Jurassic World” i różne plotki twierdzą, że był trudnym współpracownikiem. Apodyktyczny, zadufany w sobie i nie dający się przekonać do niczego, jednocześnie bezkompromisowo broniący swojej wizji filmu.

Aż dziw, że prace nad Epizodem IX trwały spokojnie przez cały rok 2016. Carrie Fisher próbowała na Celebration Europe namawiać fanów, by domagali się występu jej psa, Gary’ego w filmie, powołując się na zwiększenie reprezentacji zwierząt w sadze. Johnson zaś zdradził, że zakończył swoje sesje z Trevorrowem i ten już samodzielnie pracuje nad kolejną częścią, raczej nie prosząc o jakieś zmiany, tylko o jedną krótką scenę. Ta ostatnia kwestia potem została poruszona przez tak Trevorrowa jak i Marka Hamilla, którzy nie chcieli jej poruszać przed premierą Epizodu VIII. Chodziło wprost o kwestię śmierci Luke’a Skywlakera. Mark i Colin podzielali wizję, by Luke zginął dopiero w Epizodzie IX i pewnie w inny sposób.



Problemy z Epizodem IX zaczęły się wraz ze śmiercią Carrie Fisher. Szybko wydano oświadczenie, że nie będzie tworzona w sposób cyfrowy, jak to miało miejsce w „Łotrze 1”. Ostatecznie uznano, że wykorzystane zostaną niewykorzystane sceny z Epizodów VII i trochę VIII. Po drodze pojawiły się plotki, że Leię mogłaby zagrać Meryl Streep. Pierwotnie założono, że śmierć Fisher spowoduje zmiany w scenariuszu, ale nie zmieni harmonogramu produkcji. Ogłoszono nawet datę premiery – 24 maja 2019. Niestety cały pomysł nad którym pracowali Trevorrow i Connolly zaczął się bez Lei sypać. Prace nad scenariuszem się przedłużały, Kathleen Kennedy i Bob Iger zaczynali się niecierpliwić. Współpraca z Trevorrowem robiła się coraz cięższa. W tym samym czasie Kathleen musiała gasić pożar na planie „Hana Solo” wyrzucając Phila Lorda i Chrisa Millera. Colin czuł już wtedy, że może go spotkać coś podobnego i komentował sprawę, kadząc publicznie Kennedy jak również rozumiejąc motywy Lorda i Millera. Scenariusz jednak nie był skończony, Kathleen dokoptowała kolejnego scenarzystę, Jacka Thorne’a. Wszystko wskazuje na to, że Trevorrow zareagował emocjonalnie i zamiast skorzystać z szansy eskalował konflikt, broniąc swojej wizji. Efekt był taki, że cała trójka scenarzystów wyleciała z Lucasfilmu, choć bez wielkiego huku. Także dlatego, że Thorne nawet nie został jeszcze oficjalnie ogłoszony współscenarzystą.

Kto miał zastąpić Trevorrowa? Właściwie wybory były dwa. Promowany przez Kathleen Kennedy – Rian Johnson, oraz przez Boba Igera – J.J. Abrams. Rian w tym czasie wiedział, że woli własną trylogię. Stanęło więc na Abramsie. J.J. wziął sobie współscenarzystę - Chrisa Terrio i zaczęli na nowo pisać cały scenariusz, niewiele bazując na tym, co już powstało. Epizod IX wówczas już miał zmienioną datę premiery, na 20 grudnia 2019. Abrams zapowiedział wprost, że chce także nawiązywać do prequeli. Później pojawiły się sugestie, że będzie raczej kontynuował swój pomysł z VII Epizodu, co będzie wymagało odkręcenie pewnych wyborów Johnsona. Pierwsza wersja scenariusza wylądowała na biurku Igera niecałe trzy miesiące po zatrudnieniu Abramsa i Terrio, w okolicach premiery „Ostatniego Jedi”. To też okres w którym zaczęto zdradzać, kto wróci. Daisy Ridley, John Boyega, Mark Hamill, Oscar Isaac oraz Adam Driver, czyli wszyscy zgodnie z przewidywaniami. Szybko ogłoszono również, że John Williams skomponuje muzykę do finalnej odsłony trylogii. Zdjęcia zaplanowano na lipiec 2018. Scenariusz był gotowy w kolejnej wersji w lutym, ale wciąż potem Abrams nad nim jeszcze pracował.

W międzyczasie Colin dawał o sobie znać, zachwalając swój scenariusz i swoje pomysły, które kłóciły się z wizją Riana, czyli przede wszystkim kwestię Luke’a Skywalkera. Trevorrow ewidentnie miał problem z pogodzeniem się, że nie zrobi tego filmu.

Zaczęły się także pojawiać plotki o udziale Billy’ego Dee Williamsa (potem potwierdzone) oraz nowej postaci kobiecej, która mogłaby być matką Rey lub Marą Jade. Inne plotki sugerowały pojawienie się Ewana McGregora (niepotwierdzona). W szalonych plotkach pojawiał się też Thrawn.

W lipcu ogłoszono obsadę. Do ekipy dołączyli: Matt Smith, Naomi Ackie, Richard E. Grant i Keri Russell. Potwierdzono także udział Lupity Nyong’o, Kelly Marie Tran, Joonasa Suatamo, Anthony’ego Danielsa i Billie Lourd, oraz wymienionych wcześniej osób.



W międzyczasie zaczęły pojawiać się zdjęcia z planu, oczywiście przecieki. Cześć z nich pochodzi z Pinewood i okolic, gdzie także zawitała nasza ekipa. Inne pochodzą z Jordanii (dokładniej z Wadi Rum). Jak widać na planie pojawiły się zwierzęta, zgodnie z życzeniem Carrie.

Wg przecieków tym razem J.J. Abrams jest bardziej wyluzowany i bardziej improwizuje. Kręci dużo materiału, ale jednocześnie dalej walczy z przeciekami. Zdjęcia w Jordanii zakończyły się już. Czy ekipa jeszcze gdzieś poleci? Zobaczymy. Wcześniej pojawiały się plotki o Laosie, obecnie mówią o ewentualnych zdjęciach gdzieś w Afryce. No i oczywiście o zamkach.

To na co czekamy teraz to jakiś materiał, zwiastun albo dokument zza kulis, który według przecieków może pojawić się przed końcem roku. Oby, umili czekanie.

„Przebudzenie Mocy” jutro w TVN

38



Już jutro (piątek, 7 grudnia) o 20:00 TVN wyemituje „Przebudzenie Mocy”. Powtórka będzie w niedzielę 9 grudnia o 14:05. Filmy ponadto będą także wyświetlane w tym samym czasie na TVN HD.



„Gwiezdne Wojny: Część VII - Przebudzenie mocy” J.J. Abramsa to tryumfalny powrót do świata „Gwiezdnych Wojen”, pierwszy film od 2005 a zarazem pierwszy, który powstał po sprzedaniu przez George’a Lucasa Lucasfilmu Disneyowi. Choć twórca sagi początkowo naszkicował wstępną wersję tego filmu, jest to w całości nowe otwarcie.

Złe Imperium zostaje zastąpione przez Najwyższy Porządek, który chce władzy nad galaktyką. Plany wrogiej organizacji może pokrzyżować Ruch Oporu.

Występują: Harrison Ford, Carrie Fisher, Mark Hamill, Daisy Ridley, Oscar Isaac, John Boyega, Lupita Nyong'o, Domhnall Gleeson, Anthony Daniels, Max von Sydow, Andy Serkis, Gwendoline Christie, Simon Pegg, Peter Mayhew i Joonas Suotamo. Muzykę skomponował John Williams, za zdjęcia odpowiada Dan Mindel.

O warsztacie stworów i „Hanie Solo”

11

Kolejny z artykułów na oficjalnej ukazujący kulisy „Hana Solo” to efekt rozmowy z Brianem Herringiem. Herring jest operatorem kukiełek, blisko współpracującym z Nealem Scanlanem. Jednak film Rona Howarda to łączenie wielu technik, czasem wymagających ciekawych rozwiązań. Herring pracował już wcześniej przy „Gwiezdnych Wojnach”, zajmował się choćby BB-8, porgami, czy thala-syrenami.



Ogary koreliańskie


Ogary koreliańskie były grane przez prawdziwe psy. Dwa dobermany imieniem Blackie I Boyce, oraz dwa psy rasy Northern Inuit nazywające się Saxon i Elsa. Wszystkie nosiły specjalnie przygotowane dla nich stroje, w tym lateksowe struktury na mięśnie. Robiono je dokładnie w ten sam sposób jak tworzy się takie kostiumy dla ludzi. Stworzenie ich zajęło sześć miesięcy. Trzeba było zwrócić szczególną uwagę, by były one komfortowe dla zwierząt, a jednocześnie w żaden sposób nie ograniczały ich ruchów. Psy miały też szerokie pole widzenia i miejsce na oddech. W dodatku biegały dość szybko. ILM poprawił ich pyski komputerowo.

Psy te są doświadczonymi aktorami. Blackie pojawił się w „Hugo”, zaś Saxon i Elsa grały wilkory w „Grze o tron”.

Ale nie we wszystkich sekwencjach występują psy. Choćby nagrywanie ujęć speedera Molocha, który poruszał się dość szybko, powodowało pewne ryzyko, więc tam użyto kukiełek. Operowali je Colin Purves (odpowiadał za twarz Nien Nunba w „Ostatnim Jedi”) i właśnie Brian Herring. Siedzieli schowani w ładowni pojazdu i operowali szczekające psy.



Lady Proxima


Lady Proxima to kolejna kukiełka, którą operowało dziewięć osób znajdujących się w lub obok zbiornika wodnego na głębokiego na 20 stóp (ok. 6 metrów). Operowali oni ruchy węża (ogona) o podobnej długości (20 stóp – ok. 6 metrów). Ci, którzy operowali jej ręce chodzili w wodzie. Herring nawet wspomina, że niechcący się napił parę razy wody. Głównym operatorem Proximy był Dave Chapman, który odpowiadał za animatronikę twarzy i podkładał jej głos na planie. Dave także udawał Rio Duranta w przebraniu na Mimban i podpowiadał akrobatce Katy Kartwheel i reszcie obsady jak odpowiadać.

Szturmowcy z Mimban


Pewnym bonusem jest to, ze Dave Chapman i Damian Farrell, którzy „byli” pogrami i Yodą w „Ostatnim Jedi”, grają dwóch szturmowców, rzucających na Mimban Hana do „Bestii”.



Fanowskie droidy


„Han Solo” to pierwszy film z cyklu w którym nie ma R2-D2. Ale za to jest sześć innych jednostek R. Czyli we wszystkich filmach mamy ich 18 (wliczając C1-10P czyli Choppera w „Łotrze 1”). Większość z tych droidów zbudowali i operowali członkowie UK R2-D2 Builder Club.

Agrus Panox


Choć wiele osób wierzyło, że Argus „Sześć oczu” Panox był tworem grafiki komputerowej, to w całości praktyczne stworzenie. Wcielił się w niego aktor – Derek Arnold (grał wcześniej Pao w „Łotze 1”). Ruchy twarzy operowali Richard Coombs i Matt Denton. Sama głowa ważyła około 3,5 kilograma, miała jakieś 50 siłowników i specjalną, żyroskopową instalację zaprojektowaną i programowaną przez Dentona. Dzięki niej oczy mogły w sposób naturalny reagować na ruchy głowy Dereka, ustawiając się we właściwej pozycji. Dodatkowo każda szypułka mogła być operowana indywidualnie, a to dawało Argusowi przewagę w oglądaniu gry, jak również był to wspaniały aspekt komediowy.



Sabak i Fort Ypso


Wiele stworów chodzących wokół stołu podczas gry, podobnie jak aktorzy Alden Ehrenreich, Donald Glover czy Joonas Suotamo, poszli do tak zwane trzydniowej szkoły sabaka. Tam uczyli się zawiłości gry, tak by dodać autentyczności tej scenie.

W Forcie Ypso nad stworami pracowało 30 pracowników departamentu, a także 44 odtwórców. W sumie znajduje się tam 23 stwory i droidy.

Hirang Birren


Herring zagrał też Hiranga Birrena. Początkowo postać znana była jako człowiek-papuga, I dało się go dostrzec na jachcie Drydena. Później jego „odległy kuzyn” gratuluje Lando po wygranej w pierwszej rozgrywce sabaka. Chris Clarke, zbudował mechaniczną głowę i koordynował ruchy twarzy, a Colin Purves operował mówił Herringowi w którym kierunku powinien spojrzeć i co robić, bo widoczność w tej masce była ograniczona. Brianowi podoba się także to, że tę postać nazwano na jego cześć, przekręcając jego imię.



Herring o pracy


Brian uważa, że praca nad „Hanem Solo” to jeden z najważniejszych momentów jego kariery zawodowej. Był fanem sagi przez ponad 40 lat. Dziś jest bardzo dumny, że mógł w praktyczny sposób przyczynić się do rozbudowy świata, kiedyś wymyślonego przez George’a Lucasa.

„Han Solo” trafia do domu

23

Wczoraj w Ameryce, a dziś u nas. „Han Solo” trafia na rynek DVD i Blu-ray. W Polsce dystrybutorem jest firma Galapagos.

„Han Solo” na DVD, Blu-ray, Blu-ray 3D


Polskie wydanie najnowszej części „Gwiezdnych Wojen” można nabyć w czterech wersjach: DVD, Blu-ray, Blu-ray 3D (BD 2D jako dodatek) oraz steelboxa (jak wydanie Blu-ray 3D). DVD kosztuje ok. 40 PLN, BD – 80 PLN, a BD 3D – 105 PLN. Ceny w różnych miejscach mogą się trochę różnić. W wydaniach BD powinniśmy otrzymać drugą (trzecią) płytę z dodatkami, czyli dokładnie tak jak to ma obecnie miejsce przy innych filmach z cyklu. W Polsce nie będzie wersji 4K. Poniżej zdjęcia okładek.



Reżyseria: Ron Howard
Scenariusz: Lawrence Kasdan, Jon Kasdan
Występują: Alden Ehrenreich, Emilia Clarke, Woody Harrelson, Paul Bettany, Joonas Suotamo, Thandie Newton, Jon Favreau oraz Donald Glover.
Produkcja: Lawrence Kasdan, Jason D. McGatlin, Kathleen Kennedy, Phil Lord, Christopher Miller
Muzyka: John Powell
Opis filmu: Wejdź na pokład Sokoła Millennium i przeżyj wyjątkowa przygodę z filmem "Han Solo: Gwiezdne wojny – historie". W trakcie serii śmiałych eskapad w głąb przestępczego półświatka, Han Solo zaprzyjaźnia się ze swoim przyszłym drugim pilotem Chewbaccą i spotyka osławionego hazardzistę Lando Calrissiana.
Rok produkcji: 2018
Kraj produkcji: USA
Czas trwania filmu: 135 min.
Wersja wydania: 1
Wersje językowe filmu: angielska, niemiecka, polski dubbing
Dźwięk wersji oryginalnej filmu: 7.1 DTS-HDMA angielski, 7.1 Dolby Digital Plus niemiecki, 5.1 Dolby Digital polski
Napisy: polskie, niemieckie
Wersja dla niesłyszących: angielskie
Dodatki:
Han Solo: Spotkanie filmowej drużyny, Kasdan i Kasdan, Sokół Millennium, Ucieczka z Korelii, Napad na pociąg, Chewie, Jak zostać droidem L3-37, Witamy w forcie Ypso, Wir: Trasa na Kessel, Sceny niewykorzystane

Bob Iger o błędach i przyszłości sagi

117



W Hollywood Reporter pojawił się wywiad z Bobem Igerem, prezesem Disneya. Bob chwalił się sukcesami, jak przejęcie Foxa, czy uruchomienie platformy streamingowej, ale też nie zabrakło pytań o problemy z #MeToo w Pixarze, zbyt ciętym językiem niektórych twórców (James Gunn w Marvel, czy Roseanne Barr), no i wspomniał też o „Gwiezdnych Wojnach”.

Iger odpowiada za porażkę Solo



Iger przyznał się do winy, jeśli chodzi o „Hana Solo” i jego wynik finansowy. Uznał, że niepotrzebnie nalegał na tyle filmów w tak krótkim czasie. Rynek widać nie był na to gotowy. Jednocześnie Bob przyznał, iż obecnie znana jest data premiery tylko i wyłącznie IX Epizodu w reżyserii J.J. Abramsa. Jaka będzie kolejna produkcja Lucasfilmu, tu Disney i LFL dochodzą do momentu, w którym podejmą taką decyzję. Tyle, że ze zdecydowanie większą rozwagą. Filmów może być mniej. Będą starannie dobierane zarówno jeśli chodzi o temat, ilość jak i czas premier. Innymi słowy filmów pewnie będzie mniej, ale kto wie, może część spin-offów trafi do platformy Disneya w trochę zmienionej formie?

Iger jednocześnie stwierdził, że prace trwają, choćby nad nową serią, którą tworzą David Benioff i D.B. Weiss, twórcy „Gry o tron”. Zatem potwierdził ten projekt i pewnie żywią wobec niego spore nadzieje.

Co dalej z Rianem?



Wnikliwi obserwatorzy zauważą, iż nie wspomniał trylogii Riana Johnsona. Prawdę mówiąc nie musiał, nie wymieniał też innych projektów. Czy to znaczy, że „skasowana” trylogia jest już skasowana? Zwłaszcza, że Johnson zabiera się obecnie za nisko-budżetowy kryminał „Knives Out” z Danielem Craigiem. Pewnie o tym będziemy niebawem czytać w sieci, ale prawda jest taka, że na razie to nic nie znaczy. Rian zaś przed kolejnymi „Gwiezdnymi Wojnami” potrzebuje odpocząć robiąc coś zupełnie innego.

Solo 2?



Natomiast raczej nie ma co liczyć na sequel „Hana Solo”. I napisał o tym wprost Jon Kasdan, mówiąc, że przyczyną przede wszystkim jest słaby wynik filmu, nie tylko w USA. Bardzo chciałby jeszcze współpracować z Aldenem Ehrenreichem, Joonasem Suotamo, Donaldem Gloverem czy Emilią Clarke, no i Ronem Howardem w jakiś sposób w „Gwiezdnych Wojnach”, ale na razie raczej nic takiego się nie szykuje. Jon Kasdan jednak będzie się trzymał Lucasfilmu i obecnie przepisuje scenariusz piątego Indiany Jonesa.

W tej materii nie tracą nadziei Sam Witwer i Ray Park. Obaj wiedzą, że nie należy się żegnać z Maulem, co pokazał „Han Solo”. Obaj wierzą, że jeszcze kiedyś zagrają razem tę postać. Sam Ray zaś wspominał, że chciałby zobaczyć film z Maulem i Boba Fettem, o czym podobno rozmawiał nawet z Danielem Loganem, ale to tylko aktorskie pogawędki.

Nam zaś pozostało czekać na decyzje LFL i Disneya.

Snoke wraca?

28

Nowe wieści sugerują, że zdjęcia na planie Epizodu IX J.J. Abrams planuje skończyć w grudniu. Wcześniej pojawiły się informacje, że mogą potrwać aż do lutego 2019. Możliwe, że do grudnia reżyser chce skończyć większość, zaś potem zostawić sobie czas na specyficzne ujęcia lub zdjęcia na lokacjach. Oczywiście dziś obie daty są równie prawdopodobne, co np. styczeń 2019, żadnych realnych przesłanek nie ma, by wskazywać konkretną datę.

Za to jest nowa plotka. Snoke wraca. Dowód: Andy Serkis zrezygnował ze swojego występu na konwencie w Filadelfii, bo pracuje nad jakimś filmem. Podobnie było choćby w przypadku Billy’ego Dee Williamsa czy Joonasa Suotamo. Tyle, że nic do niech nie mając, obaj raczej poza „Gwiezdnymi Wojnami” wiele ofert nie otrzymują. Z Serkisem sprawa wygląda inaczej, on jest zajęty zarówno graniem, reżyserią jak i technikami mo-cap. Więc w tym wypadku, powrotu Snoke’a wykluczyć raczej nie można, ale dowód jest dość lichy.

Czas na Instagram. Dominic Monaghan, który jak wiemy pojechał do Londynu grać w „Gwiezdnych Wojnach”, wrzucił niedawno swoje najnowsze zdjęcie. Jeśli nie będzie nosił maski, zobaczymy go z brodą.



Mark Hamill dalej się z nami bawi. Podobno zdradził część tytułu Epizodu IX. Podobno, bo pokazał samo „The”, nawet nie wiadomo, czy jest sens w to w ogóle wierzyć. Grunt, że coś się dzieje.

Wyświetl ten post na Instagramie.

THE

Post udostępniony przez Mark Hamill (@hamillhimself)



Dawno nie było plotek, których źródłem jest Mike Zeroh. Teraz jest jedna, otóż, według niej Hux będzie zdrajcą Najwyższego Porządku i zrobi wszystko by zrujnować i pozbyć się Kylo Rena, nawet jeśli będzie to oznaczało wspieranie Ruchu Oporu. Plotka żyje własnym życiem, ale warto tu wskazać, kto jest propagatorem i traktować to z dużą rezerwą.

Matt Smith w Epizodzie IX

45

Jak donosi Variety, do obsady Epizodu IX dołączył Matt Smith, aktor znany z serial „Doctor Who”, „The Crown” oraz filmów np. „Duma i uprzedzenie i zombie” (wyprodukowany między innymi przez Natalie Portman i Allison Shearmur) oraz „Terminator: Genisys” (z Emilią Clarke). Aktor podobno ma zagrać ważną rolę, ale na razie nie wiadomo kogo.


Matt Smith

Aktorzy na planie

Tymczasem w tym tygodniu na planie pojawiła się już Keri Russell. Zdążyła już nakręcić sceny i wrócić z Londynu do Stanów (pytanie tylko, czy to już wszystkie sceny z jej udziałem? To raczej wątpliwe). Do Wielkiej Brytanii udał się także Greg Grunberg (Snap Wexley). Ale to nie jest nic zaskakującego. O jego powrocie pisaliśmy wcześniej.

Fani i media zauważyli jedną rzecz. Otóż zarówno Joonas Suotamo jak i Billy Dee Williams odwoływali jakiś czas temu swoje zapowiedziane obecności na konwentach w niedalekiej przyszłości, gdyż koliduje to ze zdjęciami. Tylko oni dwaj, reszta aktorów wiedziała, że będą w Epizodzie IX, więc nic nie planowała. Wszystko wskazuje na to, że zarówno rola Chewiego jak i Landa została zmieniona względem pierwotnej wersji, rozszerzona. Mogło to wynikać z negocjacji z Williamsem.

Nowe wieści sugerują także, że sceny z Carrie Fisher zostaną dość mocno przerobione. Fisher ma zostać wycięta całkowicie z tła i doklejona do dowolnego nowego. Czyli tak, jakby grała w całości na niebieskim bądź zielonym ekranie.

Ostatnio wspominaliśmy o tym, że do filmu dołączył Dominic Monaghan (więcej). Czasem można spotkać się z informacją, że będzie grał Jedi. Jest to tylko plotka, która wynika ze starej plotki z czasów „Przebudzenia Mocy”. Tam Dominic bardzo chciał zagrać w „Gwiezdnych Wojnach” i błagał o to J.J. Abramsa, a w końcu poszło w świat info, że zagra Jedi. Nie zagrał, lub został wycięty. W każdym razie niektórzy odgrzebywali tę plotkę i łączyli ją z nowymi wieściami.

Zdjęcia do Epizodu IX trwają, premiera w grudniu przyszłego roku.

„Ostatni Jedi” jutro w HBO

39



Przypominamy. Jutro premiera „Ostatniego Jedi” w HBO. Film zobaczymy w niedzielę, 26 sierpnia 2018 o godzinie 20:10. Można go także zobaczyć w HBO HD. O kolejnych emisjach pisaliśmy tutaj.



Rey próbuje namówić Luke’a Skywalkera, by wrócił do walki z Najwyższym Porządkiem, lub chociaż zaczął szkolić ją na Jedi. Tymczasem Ruch Oporu przeżywa ciężkie chwile. Po zniszczeniu Starkillera, Najwyższy Porządek kontratakuje i przeprowadza inwazję na system Ileenium. Siły buntowników uciekają, a jedyną szansą na wyrwanie się z pościgu jest samobójcza misja Finna i Rose...

Epizod VIII napisał i wyreżyserował Rian Johnson. Występują: Mark Hamill, Carrie Fihser, Daisy Ridley, Adam Driver, Oscar Isaac, John Boyega, Gwendoline Christie, Domhnall Gleeson, Andy Serkis, Anthony Daniels, Kelly Marie Tran, Joonas Suotamo, Frank Oz, Laura Dern, Benicio Del Toro, Billie Lourd i Lupita Nyong’o. Muzykę ponownie skomponował: John Williams. Za zdjęcia odpowiada: Steve Yedlin.

Obsada Epizodu IX ujawniona

oficjalna
76



W końcu mamy oficjalne potwierdzenie obsady.
Zdjęcia do Epizodu IX rozpoczną się w Londynie w studiach Pinewood 1 sierpnia. Reżyseruje J.J. Abrams, który napisał scenariusz razem z Chrisem Terrio.

W filmie występują:
  • Daisy Ridley - Rey
  • Adam Driver - Kylo Ren / Ben
  • John Boyega - Finn
  • Oscar Isaac - Poe Dameron
  • Lupita Nyong’o - Maz Kanata
  • Domhnall Gleeson - Hux
  • Kelly Marie Tran - Rose
  • Joonas Suotamo - Chewbacca
  • Billie Lourd - Connix
  • Naomi Ackie
  • Richard E. Grant
  • Keri Russell
  • Mark Hamill - Luke
  • Anthony Daniels - C-3PO
  • Billy Dee Williams - Lando
  • oraz Carrie Fisher jako Leia.
W przypadku Carrie filmowcy wykorzystają sceny nagrane na potrzeby „Przebudzenia Mocy”, których nie wykorzystano. Nie będzie ani wersji CGI, ani obsadzenia w tej roli nikogo innego. Jak twierdzi J.J. Abrams nie można znaleźć satysfakcjonującego zakończenia sagi rodu Skywalkerów bez Carrie. Rozwiązanie to ma błogosławieństwo Billie Lourd, córki Carrie.

Muzykę skomponuje ponownie: John Williams.

Film wyprodukują: Kathleen Kennedy, J.J. Abrams, Michelle Rejwan, Callum Greene i Jason McGatlin.

Zdjęcia: Dan Mindel.
Scenografia: Rick Carter i Kevin Jenkins.
Kostiumy: Michael Kaplan.
Stwory: Neal Scanlan.
Montaż: Maryann Brandon i Stefan Grube.
Efekty specjalne: Roger Guyett.
Pierwszym asystentem reżysera będzie Tommy Gormley, zaś reżyserką drugiej ekipy Victoria Mahoney.

Premiera w grudniu 2019.

Kolejne spoty i inne wieści o „Hanie Solo”

10

„Han Solo” w naszych kinach już od czwartkowego wieczoru, tymczasem pojawiły się kolejne spoty.



Pojawiają się także wywiady z obsadą i ekipą, choćby z Ronem Howardem, który mówi, że początkowo nie chciał poświęcać dwóch lat „Gwiezdnym Wojnom”. Możliwość pracy przez 10-miesięcy i scenariusz oraz obsada zmieniły jego zdanie. Obecnie Ron nie wyklucza możliwości powrotu.



Chętnie za to by wrócił Jon Kasdan, nawet do filmu o Landzie. Zresztą mówiąc o tym, używał słowa my, czyżby chciał wracać z ojcem - Larrym Kasdanem?

Kolejny wywiad jest z Emilią Clarke i Paulem Bettanym. Oboje chodzili do tej samej szkoły aktorskiej i na planie stosują podobną technikę. Jednak niewiele mówili tym razem o „Hanie Solo”. Jest też wywiad z Joonasem Suotamo.





Wyjawniono też jaką scenę zaproponował George Lucas będąc na planie. Otóż w pewnym momencie Alden Ehrenreich, czyli Han Solo zabrał pelerynę od Qi’ry (Emilia Clarke), odwiesił i wrócił do niej, by dalej flirtować. Lucas stwierdził, że Solo nie zajmowałby się odwieszaniem peleryny, tylko od razu poszedł dalej. Zresztą nawet pokazał osobiście jak zachowałby się Solo. Tak też zostało w filmie.

Jeśli jesteście ciekawi recenzji, to możecie zapoznać się z naszymi.

Kolejne problemy z plakatami i nowe nawiązanie do EU

47

Ron Howard przyznał na Instagramie, że rozpoczęły się już wywiady promujące „Hana Solo”. Na zdjęciach prócz Howarda można zauważyć Aldena Echrenereicha (Han), Donalda Glovera (Lando), Joonasa Suotamo (Chewbacca) a także Lawrence’a i Jona Kasdanów (scenarzyści). Efekt powinniśmy poznać już niebawem.
Dodatkowo po sieci krążą słuchy, że promocja z siecią Denny’s ma ruszyć mocno z kopyta 2 kwietnia. Czy pokażą coś przy okazji? Jakiś spot, zwiastun, reklamówkę z bohaterami, filmik zza kulis? Zobaczymy.



Z innych ciekawostek, wciąż jest pewien problem z plakatami. Otóż, jak zauważyli internauci, na tych brazylijskich poza kontrowersyjnym układem będącym prawdopodobnie plagiatem, dokonano jeszcze jednej modyfikacji. Otóż usunięto broń bohaterów. Podobno ma to związek z ostatnią strzelaniną w szkole na Florydzie.











Lucasfilm postanowił jednak docenić wkład Phila Lorda i Chrisa Millera w produkcję filmu. Znajdą się oni w napisach, ale nie jako reżyserzy, a producenci wykonawczy.

Natomiast na koniec jeszcze jedna ciekawostka. Fani dawnego EU z pewnością się ucieszą. Otóż, w filmie będzie kolejne nawiązanie, a właściwie przywrócenie pewnej organizacji. Chodzi o gang jeźdźców chmur - Cloud-Rider. Dowodzić ma nim Efys Nest. Sam gang zaś pojawił się w starych komiksach Marvela, dokładnie czterech zaczynając od Star Wars #8: Eight for Aduba-3. Była to historia trochę w stylu „Siedmiu samurajów”. Han Solo, Chewbacca, Jaxxon (zielony królik, który obecnie chyba wraca do kanonu, ale raczej poza filmem) i reszta zbieraniny walczyła z tym gangiem. Teraz Solo znów będzie z nimi walczył, tyle że z inną ekipą i na filmie.

Nowy odcinek „The Star Wars Show"

2

W najnowszym odcinku tradycyjnie przegląd wieści ze świata oraz wywiad z Joonasem Suotamo, który w nowych epizodach i w nadchodzącym filmie o Hanie Solo grał Chewbaccę. Zapraszamy do obejrzenia.

„Han Solo” i plakaty z bohaterami filmu

MakingStarWars.net
38

Tuż po pojawieniu się pierwszego spota oraz pierwszego teasera filmu "Han Solo: Gwiezdne Wojny - historie" Lucasfilm ujawnił cztery pierwsze plakaty z bohaterami filmu. Są one stylizowane na klimat starych westernów i przedstawiają Hana (Alden Ehrenreich), Lando (Donald Glover), Qi'rę (Emilia Clarke) oraz Chewbaccę (Joonas Suotamo). Można je zobaczyć poniżej.





Premiera filmu już 25 maja 2018.

Zdjęcia do „Solo” skończone

13

Właściwie nie jest to żaden nowy news, bo już przy okazji ujawnienia tytułu Ron Howard mówił, że kończą właśnie prace na planie „Solo”. Dość szybko Joonas Suotamo, czyli Chewbacca, potwierdził, że to faktycznie był koniec zdjęć. Teraz formalnie zrobił to samo Ron Howard.



To czekamy na zwiastun, który się najpewniej pojawi do końca roku. Premiera w maju 2018.

Ron Howard znowu nadaje

12

Ron Howard nie ustaje w informowaniu nas na temat filmu o Hanie Solo. Reżyser jest ewidentnie bardzo podekscytowany tym projektem i jak sam twierdzi, to będzie wielki film. Jego zdaniem film ma wspaniałe postaci, dobry scenariusz i aktorów, którzy potrafią udźwignąć te role. Praca na planie to dla niego fantastyczne, kreatywne przeżycie. Przy okazji zamieścił kolejnego twitta. Przyznaje w nim, że używa figurek do pracy, do wyobrażenia sobie pewnych scen. Z pewnością nowy reżyser dobrze się bawi, a patrząc na to, że obecnie film jest pod specjalnym nadzorem Lucasfilmu to chyba prace idą w dobrym kierunku.



Howarda dopytują też, czy jego brat, Clint Howard wystąpi w filmie. Odpowiedź była krótka, nie będziemy zawiedzeni, czyli najpewniej tak.

Woody Harrelson zaś po raz kolejny chwalił reżysera. Wygląda na to, że teraz wszyscy są świetni i wszyscy są zadowoleni. Zobaczymy, jak wyjdzie film.

Emilia Clarke zamieściła nawet filmik z planu. Co prawda formalnie w ten sposób świętuje to, że ma już ponad 10 milionów obserwujących na Istagramie. Dla nas ważne jest to, że nagrała to na planie filmu o Solo, no i towarzyszy jej Chewbacca (czyli Joonas Suotamo).

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.