Spis newsów (Epizod I: Mroczne widmo)

P&O 318: Jak Anakin wleciał do okrętu Federacji Handlowej?

5



Dziś kolejne pytanie tłumaczące aspekty „Mrocznego widma”, jednocześnie łącząc je z grami około filmowymi.

P: Jak dokładnie w „Mrocznym widmie” udało się Anakinowi przelecieć przez tarcze okrętu kontroli droidów?



O: Moglibyśmy powiedzieć, że wlot do hangaru nie jest objęty tarczami, ale to byłoby zbyt łatwo no i oznaczałoby, że taktycznie jest to głupie ze strony Federacji Handlowej. Zamiast tego warto zobaczyć jak rozgrywają się wydarzenia. Eskadra Bravo namierza generator tarcz okrętu kontroli droidów, ale tarcza wokół generatora okazuje się zbyt silna by ją zniszczyć, a tym samym przeprowadzić atak na centralny mostek. Jednak w grze Battle for Naboo porucznik Gavyn Sykes (Bravo 6) niszczy tarczę i promień ściągający chroniące wejście do hangaru, przez który z kolei wlatuje Anakin i dociera do głównego reaktora okrętu.

Spoilery do Epizodu IX

14

Kilka dni temu świat obiegła informacja, że tytuł Epizodu IX to „Balance of the Force”. Był to oczywiście fake-news. Warto jednak przypomnieć, że był to też jeden z często wymienianych tytułów przed premierą „Mrocznego widma”. Pablo Hidalgo zapytany, kiedy poznamy tytuł i zwiastun, powiedział, że nie wie. Zgaduje, że podczas Celebration. Tymczasem Naomie Ackie wciąż pracuje na planie Epizodu IX. Aktorka również nie zna jeszcze tytułu filmu. Wiemy, że nic nie wiemy, tak można w skrócie określić najnowsze przecieki z MSW. Dalszy tekst zawiera spoilery, więc czytacie na własną odpowiedzialność. Natomiast warto dodać, że skrawków informacji próbowano tu coś ułożyć. Więc jest to dość chaotyczne. Zresztą trudno oddzielić przecieki od spekulacji.



Lando podobno ma w filmie niewielką rolę, bardzo podobną jaką miała Maz Kanata w „Przebudzeniu Mocy”, czyli pomaga trochę naszym bohaterom w drodze do ich celu. Billy Dee Williams nosi żółtą koszulę, niebieską pelerynę i ma laskę dżentelmena. Inne źródła sugerują, że C-3PO w pewnym momencie filmu na mieć na sobie bandolier Chewbaccy, oraz trzymać jego kuszę i kij Rey. Fryzura Rey ma bardziej przypominać to co widzieliśmy w „Przebudzeniu Mocy”.

W okolicy Pinewood fani odkryli coś, co ich zdaniem jest jakimś lodowym tunelem. Natomiast z Black Wood filmowcy się już wynieśli. Koniec zdjęć w tym miejscu.

Przejdźmy jednak do ciekawszych spoilerów, fabularnych. Wiele razy sugerowaliśmy, że Rycerze Ren odegrają istotniejszą rolę niż dotychczas, przede wszystkim będą na ekranie. Obecnie wrócili gdzieś Spoza (Beyond), czymkolwiek to jest. Być może to coś z nieznanych rejonów, ale dziś to tylko i wyłącznie spekulacja. W każdym razie podobno tam znajduje się zagrożenie dla Kylo Rena, coś co czyni go łatwym do pokonania. To zagrożenie spowoduje, że dostaniemy kolejne interakcje między Rey a Kylo. Wygląda na to, że Rey zostanie sprowadzona przed oblicze Kylo, ale w jaki sposób nie wiemy.

W filmie zobaczymy też nowych szturmowców, zwanych szturmowcami Sithów. Kylo Ren podobno ogłosi się / będzie Lordem Sithów, zaś nowa formacja będzie bezpośrednio podlegać pod niego i innych rycerzy Ren. To zaś sugeruje, że Ren nie tylko będzie walczył z Ruchem Oporu, ale również opozycją w Najwyższym Porządku. Dodatkowo pojawiła się sugestia, że tą opozycją mogą być Rycerze Ren.

Epizod IX ma mieć McGuffin, czyli jakiś przedmiot, który napędza fabułę. W „Przebudzeniu Mocy” była nim mapa do Luke’a Skywalkera. Obecnie nie wiemy, czym będzie w filmie J.J. Abramsa, ale mamy mieć tu wyścig z czasem. Coś w stylu „Poszukiwaczy zaginionej arki”. W każdym razie mamy zobaczyć wiele bitew, zaś sam scenariusz jest stosunkowo długi, zwłaszcza jak na realia „Gwiezdnych Wojen”. Podobno mają się pojawić bitwy, w których główni bohaterowie nie odgrywają istotnej roli. Mamy też zobaczyć scenę, w której Rey spotyka Finna i Poe, ich drogi się krzyżują i będzie to chwila odprężenia i świętowania, przed kolejną wielką bitwą.

Inne źródło sugeruje gratkę dla wielbicieli westernu. W scenach kręconych w Jordanii, w scenach z Rey i Kylo wzorowano się na ujęciach w stylu Sergio Leone. Będzie bardziej westernowo niż w „Hanie Solo”.

Zaś z szalonych plotek, ktoś połączył informacje o tym, że będzie więcej Hana Solo w jakiś retrospekcjach z pomysłami, że Qi’ra jest matką Rey. Więc teraz można się spotkać z informacją, iż Rey okaże się córką z nieprawego łoża Hana Solo.

„Zemsta Sithów” wśród najbardziej wpływowych filmów 25-lecia!

45

Vanity Fair przygotowało listę 25 scen i tym samym 25 filmów, które miały największy wpływ na popkulturę w ciągu ostatnich 25 lat. Na liście znalazło się kilka osób związanych z „Gwiezdnymi Wojnami”. Są tam: Andy Serkis - za rozmowę Golluma/Smeagola w „Dwóch wieżach”, Samuel L. Jackson za „Ironmana” (i wprowadzenie do Avengersów), czy Sofia Coppola za „Między słowami” (komvóeks). Nas jednak interesuje „Zemsta Sithów” George’a Lucasa i pojedynek Anakina i Obi-Wana. Walka między nauczycielem i jego protegowanym, między przyjaciółmi to ostatni akt tragedii, zamknięcie kręgu.



Jam wiemy, Ewan McGregor nie raz wspominał, że bardzo chętnie ponownie zagrałby Obi-Wana Kenobiego i wrócił do „Gwiezdnych Wojen”. Po „Zemście Sithów” wydawało się to niemożliwe. Podobnie jak Sir Alec Guinness, tak i Ewan miał trochę dość zarówno tych filmów, jak i fanów. Teraz przy okazji tego rankingu powiedział, coś zupełnie innego. Zmienił zdanie. Dalej twierdzi, że Epizod III miał problem z zielonym kolorem, tu wszystko było zielone, podłoga, tło i wszystko co możliwe. Ale to co jest siłą tego filmu to więź emocjonalna między aktorami. O „Ataku klonów” i „Mrocznym widmie” można mówić dużo, ale to w „Zemście Sithów” Obi-Wan przegrywa. Traci Anakina, dostrzega niebezpieczeństwo, które może nadejść w klasycznej trylogii. I pomimo całego narzekania na zielony ekran, McGregor twierdzi, że dobrze mu się grało Obi-Wana zwłaszcza gdy mógł go kierować ku temu co zrobił wcześniej Guinnesss. Ewan dodaje, że Lucas miał swoją wizję prequeli, inną niż ludzie tego oczekiwali, więc mogli czuć się oszukani. Było to trochę smutne, gdy się nabijali czy żartowali z tych filmów. Ale teraz, po latach, prequele znaczą bardzo wiele dla osób, które wówczas były dziećmi. Więc zamiast dostawać głupkowate lub cyniczne opinie, dziś McGregor dostaje je od dzieciaków, dla których nakręcono te filmy. I bardzo mu się to podoba.

P&O 317: Czemu tak mało wiemy o Yodzie?

9



Dziś bardziej ogólne pytanie ukazujące wpływ George’a Lucasa na stan uniwersum. Oczywiście jeszcze w czasach przed Disneyem.

P: Dlaczego tak mało wiemy o rasie Yody? Czy to jest jakaś dyrektywa George’a Lucasa?

O: Tak, George Lucas często daje Lucas Licensing wskazówki, by zachować pewne tajemnice, a przeszłość Yody jest jedną z nich, mimo, że wielu autorów prosiło o możliwość jej rozwinięcia. The New Essential Guide to Alien Spieces obchodzi to obostrzenie w sposób dość zabawny, używając terminu „rasa Yody”. Zwłaszcza, że znamy także innych przedstawicieli tej rasy, jak Yaddle w „Mrocznym widmie” czy Vandar Tokare w Knights of the Old Republic. Jeśli kiedyś historia rasy Yody zostanie poszerzona, pomysł zainicjuje osobiście George Lucas.

K: W nowym kanonie także dotychczas nie określono jak nazywa się rasa Yody. Samo pytanie o nią, nie jest już pierwsze w tym cyklu. Wiemy, że Yoda nie jest Whillem i nie pochodzi z planety Grentarik (lub Gentarik). Jedyną rzeczą, który nowy kanon naprawił względem starego, to fakt, że Dooku został ponownie padawanem Yody. To ustalił George Lucas w „Ataku klonów”, jednak zostało to zmienione przez Lucas Licensing, o czym także pisaliśmy w tym cyklu.

„Ruch Oporu” #15 w USA

Różne
6

Już jutro w Stanach na Disney XD i Disney NOW zadebiutuje kolejny, piętnasty już odcinek serialu „Ruch Oporu”, zatytułowany „The First Order Occupation”. Poniżej fragment, a obrazki można pooglądać na Jedi News.

Kaz robi wszystko, aby pomóc Synarze uciec z platformy, gdy Najwyższy Porządek wysyła kontyngent szturmowców, by dopaść szpiega.



Przed nami kolejna „Bucket List”, którą czyta Andi Gutierrez. Warto obejrzeć filmik, gdyż - po wielu latach od premiery „Mrocznego widma” - pada tam nazwa rasy Aurry Sing, czego nie ma w przewodniku tekstowym na Oficjalnej.



„Resitance Rewind” zdradza nam sekrety wieży Dozy. Pełni ona kilka funkcji: z jednej strony jest dla niego ostoją i bezpiecznym miejscem, z drugiej pozwala mu ona na obserwowanie wszystkiego i stanowi symbol władzy. W początkowym projekcie Kolosa wcale jej nie było, ale w serialu potrzebne było miejsce, które byłoby nieco bardziej luksusowe i czystsze. Doza potrzebuje sporo ochrony w wieży, bo zadaje się z Najwyższym Porządkiem. Kapitan wie, że organizacja ta coś planuje i, jako były imperialny, doskonale zdaje sobie sprawę do czego jest zdolna.



Dwa tygodnie temu ukazały się daty odcinków na luty. Z programu TV wynikało, że w marcu miała czekać na nas spora przerwa, bo aż do siedemnastego dnia miesiąca. Tracy Cannobbio potwierdziła jednak, że tego dnia zobaczymy finał sezonu. Po zastosowaniu prostej matematyki wynika zatem, że żadnej przerwy już nie będzie - odcinki 19 i 20 zostaną wyemitowane w pierwszych dwóch tygodniach marca, a finał sezonu (zapewne tradycyjnie podwójny) w trzecim. Nawiasem mówiąc, w twitterowej konwersacji Leeland Chee napisał, że ostatnie odcinki będą „chwalebne”.



Na marginesie, w Niemczech, podobnie jak w Polsce (i w zasadzie w całej Europie), zawieszono emisję serialu w połowie sezonu. Ale w tym kraju nowe odcinki pokażą się 9 marca, co może być dobrą podpowiedzią kiedy możemy spodziewać się nowych epizodów w rodzimym języku.

Zapraszamy do dyskusji na forum.

P&O 315: Jaki był dalszy los Kitstera?

15



Dziś pytanie o dalsze losy postaci z „Mrocznego widma”. W nowym kanonie nie ma na nie odpowiedzi, ale w starym znalazła się w książce Troya Denninga.

P: Jaki był los Kitstera? Czy żył jeszcze w czasach Galaktycznej Wojny Domowej?

O: Kitster Chanchani Banai przeżył Galaktyczną Wojnę Domową i czasy po niej. Pojawił się nawet w powieści Zjawa z Tatooine osadzonej jakieś osiem lat po wydarzeniach „Nowej nadziei”. Z tej książki dowiedzieliśmy się, że udało mu się uwolnić z niewoli, ale tylko po to by popaść w kłopoty w kolejnych ciężkich czasach. Został uwolniony z rąk Tuskenów przez Hana Solo i księżniczkę Leię, która jak pamiętamy jest córką jego przyjaciela z dzieciństwa. Kitser odegrał istotną rolę w tym by Leia dowiedziała się więcej na temat młodości Anakina.

Krew polała się na planie Epizodu IX

21

Wygląda na to, że zdjęcia do Epizodu IX powoli zmierzają ku końcowi. Tymczasem John Boyega wrzucił na swój Instagram zdjęcie swoich zakrwawionych rąk. To niestety dzieło J.J. Abramsa i jego ekipy, która jak widać nie daje aktorom wytchnienia. Boyedze szczęśliwie nic się nie stało, pewne uszczerbki na zdrowiu są naturalną częścią pracy aktora. Czasem są groźne jak w przypadku Harrisona Forda i „Przebudzenia Mocy”, czasem mogą być groźne jak było z Natalie Portman i iskrą, która wpadła jej w oko na planie „Mrocznego Widma”. Tam wszystko dobrze się skończyło, ale niepewność na planie była. W przypadku Johna Boyegi ryzyka nie ma, zresztą to on skomentował to jako swego rodzaju osiągnięcie. Podobno zrobili coś, co zdaniem aktora jest wizualnie szalone. John w swojej pracy robił już wiele rzeczy, ale tym razem to co zrobili na planie bardzo go zdziwiło i nie może się doczekać, aż zobaczymy o co chodzi.



Tymczasem Adam Driver rzuca nowe światło na cała trylogię. Jego zdaniem, droga Kylo Rena była od początku do końca zaplanowana i on wiedział, w którym kierunku to pójdzie już sześć lat temu. Tu są dwie możliwości, które w dodatku mogły wydarzyć się jednocześnie, co wydaje się też być najbardziej prawdopodobne. Albo faktycznie pewne zarysy trylogii zostały dość mocno ustalone na początku i zarówno Rian Johnson jak Colin Trevorrow się ich trzymali, albo J.J. Abrams wrócił do swoich pierwotnych pomysłów.

John Williams podobno jeszcze nie zabrał się do pracy nad muzyką do IX Epizodu. Wygląda na to, że maestro zabierze się za nią latem.

Dużo ciekawostek wypłynęło także z obserwacji Pinewood, zarówno przez fanów jak i osoby bardziej zaangażowane w produkcję. Te pojawiają się na Reddicie. Tu trudno nazwać to czasem przeciekami, często są to obserwacje połączone z domysłami, czasem też są łączone z innymi plotkami, tym bardziej warto podchodzić do nich z rezerwą. Ale jest kilka interesujących rzeczy, choć to głównie są spekulacje.

  • Po pierwsze w Pinewood zaczęto rozmontowywać „Sokoła Millennium”. Nie będzie już potrzebny. Swoją drogą w którymś miejscu filmu ten okręt pilotuje Ben.
  • Poe także lata „Sokołem” a razem z nim Vera Calrissian (Naomie Ackie). To nie jest potwierdzenie, że Naomi na pewno gra córkę Landa. Raczej łączenie poprzednich plotek.
  • Dominic Monagham podobno gra członka Ruchu Oporu imieniem Arvyl. Podobno pojawia się też w późniejszej części filmu (wcześniejsze informacje sugerowały, iż pojawi się tylko w pierwszym akcie).
  • Wśród nowych postaci w Ruchu Oporu ważną rolę odgrywa Duros.
  • Kelly Marie Tran ma mniejszą rolę niż w „Ostatnim Jedi”, ale bierze udział w ważnej sekwencji akcji razem z Johnem Boyegą.
  • Domhnall Gleeson czyli Hux także został mocno ograniczony na ekranie. Raczej nie będzie odgrywał istotnej roli. W późniejszej części filmu go nie będzie.
  • Richard E. Grant gra podobno generała Najwyższego Porządku. Duża szansa, że przejmie pozycję ekranową Huxa.
  • Rycerze Ren pojawiają się na ekranie zaskakująco długo. Nie będzie to jednak kobiecy harem Kylo Rena. Jednym z nich ma być Matt Smith. Widziano go na planie w czarnym stroju z mieczem świetlnym.
  • Kylo Ren ma naprawiony hełm, ale w drugiej połowie filmu najczęściej go nie używa.
  • Postać grana przez Keri Russell jest mocno powiązana z historią Luke’a. Może faktycznie to nowo-kanoniczna Mara Jade?
  • Plotki o powrocie Hana Solo mogą być prawdziwe. Podobno w retrospekcji zobaczymy scenę w której Han i Leia przywożą młodego, ośmioletniego Bena do akademii Luke’a. Ta część prawdopodobnie została nakręcona przy „Przebudzeniu Mocy”. Dokręcono zaś rozmowę małego Bena i Luke’a.
  • Mark Hamill kręcił sceny z Daisy Ridley i Adamem Driverem.
  • Rey zobaczymy na Tatooine. Zaś w Jordanii kręcono dwie różne planety.




W przypadku Jordanii mały komentarz. Zdjęcia kręcono na pustyni Wadi Rum. Ta jest bardzo zróżnicowana. Nie tylko dlatego, że oprócz piasku są tu różne formacje skalne (wykorzystane w „Łotrze 1”), ale także dlatego, że Wadi Rum jest podzielone na część, w której mamy jasny piasek i drugą z ciemniejszym, czerwonym. Na zdjęciu powyżej dobrze widać granicę między dwiema częściami tej samej pustyni. To daje filmowcom duże pole do popisu, nawet bez filtrów, czy efektów.

Z innych plotek znów pojawiają się wieści, że poznamy trochę historii Snoke’a. Na nowo mówi się o powrocie do Cardington (acz w przypadku końca zdjęć prawdopodobnie to starsze informacje, zwłaszcza, że są łączone z Yavinem 4). Zaś źródło niewiarygodnych plotek, czyli brytyjski „Express” twierdzi, że film zacznie się od sceny w której Kylo tłumaczy rycerzom Ren, jakim zagrożeniem pozostaje Luke Skywalker.

P&O 314: Czy pracując nad Epizodem II myśleliście już o III?

5



Dziś pytanie do Douga Chianga, artysty koncepcyjnego, który pracował przy prequelach, zresztą obecnie jest jednym z kilkunastu wiceprezesów w Lucasfilmie. Pytanie jest o „Zemstę” w kontekście prac nad poprzednim filmem. Poza odpowiedzią, na oficjalnej zamieszono dwa małe rysunki, z I i VI Epizodu.



P: Czy kiedy pracowaliście nad projektami do Epizodu II, myślicie już na przód pod kątem Epizodu III, albo czy w ogóle musieliście coś robić w tym kierunku?

O: Zawsze jesteśmy świadomi tego, jak nowe projekty będą się integrowały z całym uniwersum „Gwiezdnych Wojen”. Ponieważ pracujemy tylko nad częścią serii sześciu filmów, projekty muszą ewoluować z bohaterami i opowieścią w przekonywującym kierunku. To wymaga pewnej logiki w procesie projektowym, by seria była spójna wizualnie.

P&O 309: Dalej macie problemy z wodą i futrem?

9



Dzisiejsze pytanie pochodzi jeszcze sprzed premiery „Ataku klonów” i jest mocno powiązane z ILM, oraz pewną informacją, że Industrial Light & Magic będzie wykorzystywał efekty z „Gniewu oceanu” w II Epizodzie. Przy tym pytaniu Dan Goldman z ILM mówi skąd to się wzięło. Goldman pracował w ILM od 1992 i odpowiada między innymi za „Gniew oceanu”, generowanie terenów do wyścigu podracerów w „Mrocznym widmie”, czy sekwencje pościgu w „Facetach w czerni”.

P: Czy wciąż jest trudno stworzyć realistycznie wygenerowaną komputerowo wodę lub włosy, albo inne obiekty o podobnej komplikacji?

O: Oczywiście. Woda i włosy to doskonały przykład obiektów z prawdziwego świata, które mają zarówno bardzo złożony ruch jak i wygląd. Inne przykłady to chmury, ogień, czy dym. Wyglądają różnie w różnych wielkościach. Od razu widzimy różnice między oceanem, jeziorem czy kałużą, lub między futrem kota czy jaka. I choć wiemy jaka jest różnica między animowaniem pseudopoda w „Otchłani” (Jamesa Camerona) od fali uderzeniowej z „Dnia zagłady”, „Gniew oceanu” zaczynaliśmy praktycznie od początku.

Ale dużo się też uczymy za każdym razem. Choćby w sprawie włosów, dziś mamy mnóstwo standardowych narzędzi jak się obchodzić z cyfrowym futrem, zwłaszcza tego rodzaju, który jest nam najczęściej potrzebny. Gdy pracowałem nad „101 dalmatyńczykami” spędziłem kilka miesięcy pracując nad wyglądem futra szczeniaków, ale obecnie stworzenie stwora z futrem to kwestia tygodni. Podobnie w przypadku „Gniewu Oceanu” mieliśmy cały dział wodny, ale dziś możemy tworzyć mnóstwo efektów związanych z wodą. Próbowaliśmy bardzo wielu rzeczy i obecnie mamy bardzo dużą listę narzędzi. Te same narzędzia służą nam potem w innych projektach, gdzie trzeba generować komputerowo wodę, jak choćby w „A.I. Sztuczna inteligencja”.

P&O 306: Co ty w ogóle robisz na planie?

8



Jak widać zaciekawienie fanów potrafi budzić nawet obecność pewnych osób na planie. Tym razem pytanie dotyczyło „Mrocznego widma” i Robin Gurland, odpowiedzialnej za castingi.



P: Po tym jak skończyłaś szukać aktorów do Epizodu I, wciąż byłaś na planie w trakcie produkcji. Możesz nam powiedzieć jaka była wówczas twoja rola i co robiłaś podczas post-produkcji?

O: Z powodu dużej liczby aktorów głosowych, przeprowadzałam casting do tych ról podczas zdjęć do filmu. W tym czasie kontynuowałam też prace nad rolami, które wymagały znalezienia zastępstwa z powodu konfliktu harmonogramów aktorów. Zaś w post-produkcji pracowałam z zespołem dźwiękowców, gdy mieli swoje sesje ADR.

ILM zakłada dział telewizyjny

6

Kolejne zmiany w Lucasfilm. ILM się rozrasta i otwiera nowy dział – ILM TV. W dodatku nowe studio ILM zostanie otworzone w Londynie. Obecnie firma ma swoją siedzibę w San Francisco, a także oddziały w Vancouver i Singapurze.


Jonathan Privett, Louise Hussey, Stefan Drury i Hayden Jones


Działem telewizyjnym ILM pokierują Hayden Jones, Jonathan Privett (obaj byli kierownikami przy tworzeniu efektów), a także producenci – Louise Hussey i Stefan Drury. Wcześniej ekipa ta nadzorowała dział telewizyjny firmy DNEG (Double Negative, będącej częścią Prime Focus, podwykonawcy ILM np. przy konwersji 3D „Mrocznego widma”). Ekipa ta została nagrodzona BAFTĄ za swoją pracę przy serialu „Black Mirror”.

Pierwszym projektem nowego studia ILM TV będzie „The Mandalorian” Jona Favreau, czyli serial aktorski w świecie „Gwiezdnych Wojen”, a także serial „Krypton” dla stacji SYFY.

Rob Bredow, szef ILM jest bardzo dumny z tego, że po uruchomieniu ILMxLAB udało się stworzyć kolejną, innowacyjną odnogę ILM. Zwłaszcza, że taki rozwój nie dzieje się często.

Jeśli chodzi o seriale, to ILM może się tu pochwalić przede wszystkim „Kronikami młodego Indiany Jonesa”, gdzie udało im się osiągnąć jakość porównywalną z efektami filmów kinowych, a przy tym stworzyć podwaliny pod efekty wykorzystane w prequelach, a które zmieniły świat efektów specjalnych. Dziś świat telewizji cyfrowej, a także platform streamingowych rozwija się, pojawiają się nowe wymagania i okazje, by wykorzystać legendarne talenty Industrial Light & Magic, łącząc je z nowymi pomysłami, wyzwaniami i nowymi ludźmi.

Pierwszy zwiastun „Ostatniego Jedi” w wersji re-edit

35

Jakiś czas temu pisaliśmy o tym, że fani chcą przerobić „Ostatniego Jedi”. Ivan Ortega ma zdecydowanie prostszy cel. Chciałby tylko film przemontować poprawiając kilka najbardziej drażniących treści. Od paru dni w sieci jest dostępny pierwszy zwiastun przemontowanego „Ostatniego Jedi”, którego autorem jest Ortega.



Zobaczymy, czy autorowi starczy sił na coś więcej niż tylko zwiastun. I jak będzie można ten film obejrzeć? Gwoli przypomnienia, gdy „Mroczne widmo” podzieliło fanów sagi, także wtedy pojawiła się wersja przemontowana, tak zwane „The Phantom Edit”. Właściwie była to wersja głównie skrócona, wycięto dużą część wygłupów Jar Jara, zmniejszono rolę małego Anakina, no i pocięto wątek midi-chlorianów. „The Phantom Edit” można było oglądać jedynie ściągając pirackie kopie. Lucasfilm oczywiście starał się je zwalczać. Ciekawe jak będzie tym razem.

„Ostatni Jedi” najlepszym filmem sagi

87

Serwis Rotten Tomatoes przygotował listę 110 najlepszych filmów SF wszechczasów. Tym razem jednak nie była to zwykła lista redakcyjna, a prezentacja nowego algorytmu, który w pewien sposób rewiduje recenzentów, wykluczając choćby potencjalne rosyjskie boty, oraz skaluje oceny. Pełna lista znajduje się tutaj. Filmem wszechczasów został „Mad Max: Na drodze gniewu”.

„Ostatni Jedi” wylądował na 6 pozycji, stając się jednocześnie najwyżej ocenianą częścią „Gwiezdnych Wojen”. Krytycy ocenili go na 91%, widzowie na 45 %, nowy, zrewidowany algorytm dał filmowi 108,691 %. W ocenie słownej redakcja podkreśla, że „Ostatni Jedi” bardzo dobrze honoruje bogate dziedzictwo sagi, jednocześnie dodając do niej coś nowego. Podkreśla też emocjonalność filmu Johnsona.

Na 7 miejscu uplasowało się „Przebudzenie Mocy” (krytycy: 93%, publiczność: 87%, nowy algorytm: 108,395%). Tu podkreślono, że film umiejętnie wprowadza nowych bohaterów i wraca do starych. Doskonale oddaje dawną chwałę sagi, dodając jej nowej energii.

„Nowa nadzieja” znalazła się dopiero na 11 miejscu (krytycy: 93%, publiczność: 96%, nowy algorytm: 105,108 %). „Imperium kontratakuje” na 14 (krytycy: 95%, publiczność: 97%, nowy algorytm: 104,166%).

Na miejscu 37 mamy „Łotra 1” (krytycy: 85%, publiczność: 86%, nowy algorytm: 100,657%). Na 76 miejscu uplasował się „Han Solo” (krytycy: 70%, publiczność: 64%, nowy algorytm: 90,943%). „Zemsta Sithów” jest na 79 pozycji (krytycy: 79%, publiczność: 65%, nowy algorytm: 88,778%). Obecność sagi na liście zamyka „Powrót Jedi” na pozycji 81 (krytycy: 80%, publiczność: 94%, nowy algorytm: 88,551%).

„Atak klonów” (krytycy: 66%, publiczność: 56%) i „Mroczne widmo” (krytycy: 55%, publiczność: 59%) nie znalazły się na liście.

A Waszym zdaniem, który z filmów jest najlepszy? Taką dyskusję od lat prowadzimy na forum.

P&O 301: Kim jest osoba w kapturze za Amidalą w Senacie?

18



Kolejne pytanie o „Mroczne widmo”.

P: Kim jest osoba w kapturze siedząca w senackiej gondoli Naboo w Epizodzie I. Trochę mi wygląda na Dartha Sidiousa.





O: Jeśli przyjrzysz się bardziej, zauważysz, że to jedna z dworek królowej Amidali. Eirtaé i Rabé nosiły ciemne płaszcze, gdy towarzyszyły jej w senacie.

Nawiązania w „Hanie Solo” oraz finalny wynik filmu

37

„Han Solo” skończył swój kinowy żywot. Film Rona Howarda zarobił w USA 213,58 miliona USD. To o cztery miliony więcej niż „Imperium kontratakuje” w latach 80. Tyle, że gdyby uwzględniono inflację to V Epizod zarobiłby na dzisiejsze standardy mniej więcej 731 milionów USD. „Han Solo” niestety został w tyle za wszystkimi poprzednimi aktorskimi filmami z serii.

Nie lepiej wygląda rynek zewnętrzny. Poza Stanami film zarobił sumarycznie 179 milionów USD (czyli na całym świecie 392,85 miliona USD). Najlepiej wypadła Wielka Brytania (25 milionów), Japonia (18 milionów), Niemcy (niecałe 17 milionów) i Chiny (16 milionów). Dla porównania „Ostatni Jedi” w Chinach zarobił 42 miliony USD, a został szybko zdjęty z kin, bo miał katastrofalne spadki i recenzje.

W Polsce „Hana Solo” obejrzało ponad 0,5 miliona widzów. Film u nas zarobił jakieś 3,6 miliona USD. Gdyby nie olbrzymie koszty, w tym powtórne kręcenie filmu, obraz zarobiłby bez problemów na siebie.

Za to w można obejrzeć bardzo ciekawy filmik, który przygotował J. Patrick Stublen, w którym ukazuje on nawiązania do innych filmów w „Hanie Solo”. Howard oraz obaj Kasdanowie nawiązywali zarówno do innych „Gwiezdnych Wojen” („Nowa nadzieja”, „Imperium kontratakuje”, „Powrót Jedi”, „Mroczne widmo”, „Ostatni Jedi”), „Indiany Jonesa”, wielu westernów, „Szeregowca Ryana” Stevena Spielberga, „Mad Maxa”, czy filmów sensacyjnych. Tu warto przypomnieć, że Lawrence Kasdan odpowiadał za kształt V i VI Epizodu, a także Indiany Jonesa. John Kasdan obecnie pracuje nad piątym filmem z tegoż cyklu. Zaś Ron Howard był konsultantem przy „Mrocznym widmie” i jednym z potencjalnych, acz niedoszłych reżyserów I Epizodu.

Homages in Solo from J. Patrick Stublen on Vimeo.

Plotki o „Ruchu Oporu” #6

Różne
6

Najnowsze plotki o „Ruchu Oporu” zacznijmy od sprostowania informacji z ostatnich: pojawiła się pogłoska, jakoby pierwszy sezon serialu miał mieć 10 odcinków. Tracy Cannobbio powiedziała jednak, że dostaniemy standardowe 22. Do tego oglądała właśnie przedostatni epizod i nazwała go „niesamowitym/intensywnym”.



Trwa właśnie Ney York Comic Con, ale nie spodziewajcie się większych newsów, gdyż nie przewidziano panelu serialowego. Można za to zrobić sobie zdjęcie w kokpicie „Fireball” i dostać plakat.





Pojawiły się też pierwsze recenzje pilota, jedna na CBR (troszkę spoilerowa), druga na io9. Obie są zasadniczo pozytywne, choć autorzy podkreślają, że humor jest zdecydowanie adresowany do dzieci, a miejscami akcja dzieje się zbyt szybko. Podobno jednak jest wiele smaczków, które spodobają się starszym fanom.

Stacja NBC przeprowadziła wywiad z Donaldem Faisonem, w którym nie ma za wiele nowych informacji, ale pojawia się za to świeży fragment odcinka z Hype'em. Poniżej także kolejna krótka reklama.





Jedne z większych przecieków zazwyczaj pochodzą od producentów zabawek, a ci znowu nie zawiedli. Mowa o Hasbro, które będzie miało swój panel na NYCC, ale obrazki z figurkami już się pojawiły. Ich imiona pierwotnie odnaleźli Holendrzy. Mamy więc potwierdzenie, że złoty szturmowiec to Pyre, jest oficerem, ale nie wiemy jakiej rangi. Jest też złomiarka o imieniu Synara San, którą widać przez chwilę na jednym z poprzednich filmów.



Syfy przeprowadziło wywiad z ekipą i aktorami. Bobby Moynihann opowiedział co nieco o Colossusie - stacja to jakby jedna wielka kantyna, można tu się najeść, ale można też zatankować czy pooglądać wyścigi. Serial pokaże nam więc życie zwykłych obywateli, nie rycerzy Jedi czy kolejnych Skywalkerów. W „Ruchu Oporu” znajdziemy dużo nawiązań do filmów czy to w formie żartu, czy na poważnie. Na przykład jednym z aktorów będzie Greg Proops, który użyczał głosu Fode'owi, czyli mówiącej basikiem połowie Fodesinbeeda Annodue'a, komentatora wyścigu Boonta. Teraz też wcieli się w sprawozdawcę z wyścigów, ale jego bohater nazywa się Jak Sivrak. To z kolei nawiązanie do Laka Sivraka, Shistavanenina z kantyny, którego wycięto z edycji specjalnej „Nowej nadziei”. I tak dalej, i tak dalej. Athena Portillo podsumowała, że ekipa to banda nerdów, stąd to wszystko.

W serialu pojawi się miks starego i nowego, co widać choćby po droidach. Otwartej wojny na razie nie uświadczymy, bo jej po prostu jeszcze nie ma. Ale ostatecznie „Ruch Oporu” wkroczy na teren „Przebudzenia Mocy”.

Oficjalna ma wywiad z Joshem Brenerem, czyli Neeku. Aktor pojawił się w „Rebels” dzięki swojej znajomej, Tiyi Sircar, ale miał tam jedynie malutką rolę Erskina Semaja, attache Mon Mothmy. Gdy rozmawiał o tym z przyjacielem, to umniejszał swój udział, ale ten mu uświadomił, że Josh spełnił swoje marzenie - znalazł się w uniwersum. Teraz dostał o wiele większą rolę. Nikto niezbyt dobrze wyłapuje sarkazm, co czyni z niego świetny materiał komediowy. A do tego jego dobrotliwa natura czasem irytuje resztę. Będzie na przykład scena, w której Kazuda prosi go o jakieś narzędzie, a Vozo nie wie, o jakie chodzi, więc po kolei oferuje mu wszystkie.

Josh jest wielkim fanem SW - jako dziecko oglądał oryginalną trylogię, a potem chodził z kumplami z liceum do kina na prequele. Jednym z jego ulubionych momentów jest scena, w której Yoda, Obi-Wan i młodziki oglądają mapę w poszukiwaniu Kamino. Podoba mu się robota dubbingowca, bo na planie filmowym trzeba uważać na wiele rzeczy takich jak chociażby niesforne kosmyki włosów. Tu tego nie ma, można się po prostu nie przejmować.

Na koniec możecie popatrzeć sobie na dzieła Darrena Marshalla, który już od czasów TCW rzeźbi modele postaci, które stanowią pomoc dla animatorów.



Zapraszamy do dyskusji na forum.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.