Spis newsów (Epizod II: Atak klonów)

P&O 266: Czy naprawdę jest shaak w asteroidach wokół Geonosis?

9



Dziś pytanie o smaczki „Ataku klonów”, odpowiada John Knoll z ILM.



P: Czy naprawdę w asteroidach w Epizodzie II jest shaak? Gdzie on jest?

O: Tak, jest. I jest pomalowany jak asteroida, więc pokryliśmy go kraterami, tak by nie różnił się od innych asteroidów. Jest widoczny w sekundzie wybuchu ładunków sejsmicznych. Trzeba go szukać w dolnym, prawym rogu, jest tam zaokrąglony obiekt, to właśnie shaak. Może będziesz w stanie dostrzec jego nogi, jeśli przyjrzysz się uważnie.



Inna ciekawa rzecz znajduje się w następnym ujęciu, duża asteroida, która się rozwala to Eros. Gdy pracowaliśmy nad tą sceną, NASA nadzorowała swoją sondę kosmiczną NEAR Shoemaker, która akurat badała Erosa. Dostali wspaniałe zdjęcia, które dali nam do przestudiowania, a potem wykonali manewr spokojnego, kontrolowanego lądowania sondy na Erosie, gdzie spoczywa do dziś. Część danych, które zebrali podczas tej misji, to właśnie topograficzna mapa 3D powierzchni Erosa. Skontaktowałem się z jednym z naukowców NASA, Gregorym Shirahem, pytając go o to, czy moglibyśmy dostać te dane, by móc wykorzystać je w filmie. Zgodził się, więc stąd ta asteroida w tym ujęciu.

P&O 263: Różnice w dźwięku „Niewolnika I” między Klonami a Imperium

11



Dziś pytanie o ciągłość w udźwiękowieniu między prequelami a klasyczną trylogią. Skoro dźwięki to odpowiada Ben Burtt.



P: Zauważyłem, że są różnice w dźwiękach „Niewolnika I” pomiędzy „Klonami” a „Imperium”. W „Ataku klonów” nie ma np. nakładającego się niskiego skowytu. Czy są ku temu jakieś przesłanki?

O: Rozszerzyłem bazę dźwięków „Niewolnika I” w „Klonach”, dlatego, że ten okręt robił wiele nowych rzeczy. Użyłem dźwięków z „Imperium” jako podstawy, ale tworzyłem też nowe dźwięki, które miały się powiązać ze starymi.

I myślę, że ten skowyt o którym wspominasz zrobiono przez tubę od której „Niewolnik I” odlatywał. Ten dźwięk wykonano przez przepuszczenie przez Dopplera klaksonu z mojego starego Dodge’a Dustera z 1971. I faktycznie nie był wykorzystywany w zauważalny sposób w „Klonach”, więc prawdopodobnie ci go brakuje.

Ale ogólnie starałem się powiązać zarówno stare jak i nowe dźwięki.

P&O 258: Jakiego oprogramowania używano do tworzenia animatyki w Epizodzie II?

9



Dziś pytanie techniczne dotyczące „Ataku klonów”. Odpowiada Dan Gregoire z ILM. Tak gwoli przypomnienia, animatyka to takie wstępne animowanie sceny, bez szczegółów jeszcze. Raczej to rozbudowana wersja scenopisu, na podstawie którego twórcy wiedzą jak dane ujęcie ma wyglądać. Swoją drogą ciekawe jak bardzo te wymienione programy rozwinęły się do dziś.



P: Jakiego oprogramowania używano do tworzenia animatyki w Epizodzie II?

O: Naszymi podstawowymi narzędziami są Alias Wavefront Maya, Adobe After Effects i Adobe Photoshop. Używamy jeszcze kilku innych, jak choćby Virtual Vertex Muster do renderingów, ale te trzy są naszymi głównymi narzędziami.

„Atak klonów” jutro w TVN

31



Kontynuujemy sagę w TVN, teraz wraca „Atak klonów”. Drugi Epizod zobaczymy już jutro, czyli w niedzielę 10 grudnia 2017 o godzinie 21:35. Powtórkę zaś w poniedziałek, 11 grudnia o 23:30. Jednocześnie w tym samym czasie film można oglądać też na TVN HD.

Minęło dziesięć lat od ataku na Naboo. Anakin Skywalker (Hayden Christensen), teraz dwudziestoletni, jest uczniem rycerza Jedi, Obi-Wan Kenobiego (Ewan McGregor). Galaktyka stoi na skraju wojny domowej. Senator Padmé Amidali (Natalie Portman), byłej królowej Naboo, grozi śmierć. Anakin zostaje przydzielony do jej ochrony. Młody Jedi zakochuje się w Padmé i jednocześnie odkrywa swoją mroczną stronę. Anakin, Padmé i Obi-Wan Kenobi zostają wciągnięci w sam środek narastającego galaktycznego konfliktu, zapoczątkowującego Wojny Klonów.

Drugi chronologicznie film z 2002, który ponownie wyreżyserował George Lucas. Scenariusz pomagał mu pisać Jonathan Hales. W pozostałych rolach występują: Frank Oz, Ian McDiarmid, Samuel L. Jackson, Anthony Daniels, Ahmed Best, Kenny Baker, Temuera Morrison, Daniel Logan, Pernilla August, Silas Carson, Andy Secombe, Jimmy Smits i Christopher Lee. Muzykę skomponował John Williams, a zdjęcia David Tattersall.

Kolejny epizod zobaczymy tydzień później.

P&O 255: Jedi na Arenie?

10



Dziś pytanie o nazwanie postaci z Epizodu II.

P: Którzy Jedi zostali otoczeni pod koniec „Ataku klonów” przez droidy bojowe na Arenie na Geonosis?

O: Następujący Jedi znaleźli się w kręgu ocalałych pod koniec bitwy:
Obi-Wan Kenobi (człowiek), Mace Windu (człowiek), Padmé Amidala (człowiek, acz nie Jedi, mimo, że obecna wśród nich), Anakin Skywalker (człowiek), Shaak Ti (Togruta), Agen Kolar (Zabrak), Luminara Unduli (Mirialanka), Stass Allie (Tholothianka), Bultar Swan (człowiek), Roth-Del Masona (człowiek), Sora Bulq (weeqyay), Saesee Tiin (Iktotchi), Tarados Gon (Klatooinianin), Kit Fisto (Nautolanin).
Ki-Adi-Mundi (Cereanin), Plo Koon (Kel Dor) i Aayla Secura (Twi’lek) są wprowadzeni do okręgu później. Joclad Danva (człowiek) również jest widoczny stojący obok Amidali i Anakina.
Ale to nie są wszyscy, ocalali z areny Geonosis, niektórzy Jedi padli podczas walki, ale nie zginęli od ran.

P&O 252: Czy to Adi Gallia jest w „Ataku klonów”?

9



P: Według Databanku nie ma Adi Galli w „Klonach”, podczas gdy byłbym gotów przysiąc, że ją widziałem obok mistrza Windu na arenie.

O: To akurat nie jest Adi Gallia tylko Stass Allie. Natomiast Adi Gallia jest obecna w „Ataku klonów” podczas obrad Rady Jedi. Ta informacja została po cichu dodana do Databanku.



K: Tu warto posiłkować się innym pytaniem z serii. Początkowo to nie miały być różne postaci. Adi Gallia to typowy filmowy halabardnik, którego może grać statysta. Nie ma sensu ściągać statysty z Wielkiej Brytanii do Australii na kolejny film. Ale gdy pokazuje się potem zbliżenia nowego materiału, zaś jednocześnie wykorzystuje ujęcia nagrane w „Mrocznym widmie”, to trudno widzowi wmawiać, że to jest jedna i ta sama postać. Więc są dwie, bardzo podobne.

P&O 251: Czy można kupić hełm szturmowca klona?

6



Pytanie pochodzi z okresu, kiedy produkt znikł już z rynku. Zwłaszcza druga część jest wciąż aktualna, w szczególności w USA. Odpowiada Steve Sansweet.



P: Czy jest jakiś hełm szturmowca klona w sprzedaży?

O: Oczywiście, firma Rubie’s, która ma licencję Lucasfilmu wyprodukowała nowe hełmy szturmowców klonów. Dodatkowo firma Kellogg’s z Kanady w ramach promocji epizodu II połączyła siły z firmą Velcro i także dostarczały hełmy. Wciąż wiele z nich można kupić na eBayu po rozsądnych cenach.

A przy okazji, przy jednym z wystawionych na eBayu hełmów klonów znalazłem podpis, że to autentyczny produkt użyty w filmie. Problem w tym, że wszystkie takie hełmy były generowane komputerowo!

P&O 250: Jak wyglądał młody Ian McDiarmid?

3



Dziś dość intrygujące pytanie o wygląd Iana McDiarmida w „Powrocie Jedi”. Odpowiada Steve Sansweet. Pytanie pochodzi jeszcze sprzed premiery „Zemsty Sithów”.



P: Czy możecie dostarczyć jakieś zdjęcie Iana McDiarmida z czasów kręcenia „Powrotu Jedi”, byle bez makijażu? Bo nie mogę uwierzyć, że on był wtedy tak młody!

O: Co? Wątpisz w talent tego wspaniałego aktora, że mógłby zagrać postać starszą lub młodszą, kiedy miał mniej więcej 37-38 lat!? Ian urodził się 17 kwietnia 1944 w Carnoustie w Szkocji. Kiedy został wybrany do roli Imperatora w „Powrocie Jedi” żartował, że to przez jego nos. Miał wtedy dużo jasno brązowych włosów, które próżno można szukać, podobnie jak wiele innych rzeczy na filmie.

Sesja makijażu trwała cztery godziny dziennie, choć z czasem udało się zbić ten czas do dwóch i pół. W jednym z wywiadów w „Star Wars Insider”, stwierdził, że jak oglądał „Powrót Jedi” na wideo nie mógł uwierzyć, że pod spodem był tak młody. W Epizodzie I Senator Palpatinie miał lekki makijaż, trochę go postarzono dopiero w Epizodzie II. No a cała zabawa zacznie się dopiero w III.

P&O 247: Czy to Qui-Gon?

16



Dziś jedno z tych pytań, w których oficjalna odpowiadała na oczywistości. Dotyczy „Ataku klonów”.

P: Wydawało mi się, że słyszałem głos Qui-Gona krzyczącego „Anakin! Anakin! Nie!” w apartamencie Yody, gdy Skywalker wybijał Tuskenów?

O: Tak w rzeczy samej, Yoda słyszał wtedy głos Qui-Gon Jinna.

P&O 242: Skąd się wzięły okręty i pojazdy kroczące klonów?

15



Dziś pytanie o kolejną zagadkę „Ataku klonów”. Tym razem chodzi o uzbrojenie, odpowiedź zaś oczywiście starokanoniczna.

P: Czy te wszystkie kroczące i latające pojazdy którymi poruszały się klony to należały do Republiki, Jedi czy do Kaminoan?

O: Zarówno armia klonów jak i jej uzbrojenie było częścią umowy, która Kaminoanie podpisali i zobowiązali się wypełnić, ale to nie oznacza, że produkowali broń samodzielnie. Armia w sumie jest bezużyteczna, jak nie może się poruszać, dlatego mieli oni podwykonawców, głównie mieszkańców pobliskiego systemu Rothana, którzy rozwijali im ciężkie transportowce widziane w pierwszej bitwie Wojen Klonów.

Rothana Heavy Engineering jest lokalnym przedsiębiorstwem, będącym de facto filią Kuat Drive Yards, która w sekrecie rozwinęła AT-TE, S-PHAT, Republikańskie kanonierki i transportowce. Klony wyhodowane na Kamino, były szkolone od najmłodszych lat w używaniu tego sprzętu.

Weekend 40-lecia - "Zemsta Sithów": Memy z prequeli

Przepastny Internet
17



Memy to nic nowego w historii Internetu, a tym bardziej memy z „Gwiezdnych Wojen”. Każdy z nas na pewno zna obrazki z Ackbarem i frazą „It's a trap” czy przerabiane tysiące razy „I am your father”. Jeśli jednak nie spaliście przez ostatnie miesiące, to zapewne zauważyliście, że sieć zalewają memy z prequeli.

Dlaczego dopiero teraz? Jak to w Internecie bywa, ciężko dać konkretną odpowiedź, ale najprawdopodobniej ma to związek z powstaniem subreddita Prequel Memes w grudniu 2016. Zyskał on sobie gigantyczną popularność (w chwili obecnej ma 290 tysięcy subskrypcji). Zabawa polega tam nie tylko na wrzucaniu śmiesznych obrazków, lecz także na komentowaniu ich, używając cytatów z epizodów I-III. W związku z tym dosłownie wszystko, nawet zwykłe teksty, mogą stać się memami. Poniżej prezentujemy przykładowe, a tak się składa, że prym wiodą te z „Zemsty Sithów”.

„Mroczne widmo"

„Now this is podracing!”

Te słowa stały się swego rodzaju kpiną z gry aktorskiej Jake'a Lloyda, który wcielił się w młodego Anakina w „Mrocznym widmie” - tutaj często używa się też jego „Yipee!”, dochodzi również „That's so wizard” Kitstera (z którego to namiętnie nabija się ekipa „The Star Wars Show”). Ogólnie służy do wyrażania wielkiej ekscytacji z czegoś, ale bardzo często dodaje się te słowa do zdjęć prawdziwych wyścigów. Żeby było śmieszniej, to w 2015 roku Lloyd został aresztowany... za przekroczenie prędkości. Internautom dużo nie było trzeba.



Obi-Wan Hates / Force Push

To mem gifowo-filmowy, może nie tak popularny jak inne, ale istnieje. Pochodzi z pierwszych minut TPM, lecz ma swoje wariacje również z innych epizodów. Zasadniczo przedstawia Obi-Wana używającego pchnięcia Mocy na osobie wstawionej z innego filmu. Która zazwyczaj nie kończy dobrze.



„Atak klonów”

„Well Whadya Know” / Dexter

To dość nowy mem, który powstał najprawdopodobniej jako forma reakcji na cyfrowych aktorów z „Łotra”. Tekst „No kto by pomyślał” i wstawiona gdzieś facjata Dextera służą do wyrażania zdziwienia delikatnie podszytego ironią. Są też wersje z innymi cytatami Besaliska.



„I don't like sand”

Klasyk. Cóż więcej dodawać.



„Zemsta Sithów”

„This is where the fun begins”

Skywalker wie jak się zabawić nawet w samym środku bitwy. Dlatego jego cytat trafia do memów, w których autor chce pokazać różne aspekty zabawy... nawet jeśli inni mogliby je kwestionować.



„This will make a fine addition to my collection”

Jeśli czujecie w sobie ducha kolekcjonera jak generał Grievous, to ten mem będzie dobrym dodatkiem do Waszej kolekcji.



Tragedia Dartha Plagueisa Mądrego

To tak zwana copypasta, czyli mem tekstowy, który łatwo skopiować i przerobić. Zazwyczaj w słowach Palpatine'a opowiada się o jakiejś osobie, na przykład celebrycie, która w taki czy inny sposób odniosła porażkę. W wersji obrazkowej „Tragedia” pojawia się bardzo często jako bajka na dobranoc dla dzieci. Taka, po której dzieci nie mogą spać.



„What about the droid attack on the Wookiees?"

Ki-Adi Mundi chyba starał się sprawiać wrażenie, że ogarnia, ale chyba tak naprawdę myślami był gdzieś indziej. Albo los mieszkańców Kashyyka leżał mu tak bardzo na sercu. Jak chcecie odwrócić uwagę w dyskusji, zapytajcie o atak droidów na Wookieech.



„Hello there”

Spotkanie Kenobiego i Grievousa na Utapau w wersji memowej ma dwie główne wersje: pierwsza z nich często przedstawia generałów witających się w różnych językach i dialektach (oczywiście dodajmy do tego stereotypy narodowe). Tutaj jest ich całkiem spora kolekcja. Druga wersja przerabia słowo „Kenobi” na podobnie brzmiące. Albo „general”. Albo cokolwiek innego, zgodnie z zasadą, że wszystko może stać się memem.



„I am the Senate”

Znany też po prostu jako „Senate” - tak właściwie, to Reddit usilnie stara się, aby fotografia Palpatine'a wyskoczyła w grafikach Google, gdy w wyszukiwarce wklepie się to hasło. Na razie brak wyników, ale warto mieć nadzieję. Jak można się domyślić, mem pojawia się, gdy rozmowa schodzi na politykę. Zwłaszcza po kilku głębszych. Jego drugie oblicze to rozterki Imperatora, który chciałby, aby Senat stał się nową płcią.



Order 66

Rozkaz 66 był mrocznym wydarzeniem w dziejach Jedi, ale to nie oznacza, że fani nie będą się z niego śmiać. Memy z nim zazwyczaj przedstawiają zniszczenie jakiejś grupy, najczęściej nieszczęśników, którzy w ogóle się tego nie spodziewali. Wedle Urban Disctionary hasło weszło również do amerykańskiej mowy potocznej.



Młodziki

Jak pisaliśmy wyżej: dla fanów nie ma świętości i morderstwo młodzików również znalazło swą drogę do internetowych żartów. Twórcy pokazują w memach albo denerwujące dzieciaki, albo Anakina, który był na tyle mroczny, że podniósł na nie rękę.



„I have the high ground”

Niewątpliwie największy hicior ostatnich miesięcy - trafił nawet do „Robot Chickena” i to chyba zadecydowało o jego sukcesie mema. Problem przy tłumaczeniu tej frazy polega na tym, że ma ona podwójne znaczenie - dosłowne (w polskim dubbingu słyszymy „Mam lepszą pozycję”, bo Obi-Wan wskoczył na nasyp) i przenośne (w napisach: „Mam przewagę”). Wiadomo, że chodzi o to drugie, ale twórcy memów oczywiście bardziej biorą pod uwagę pierwsze. Innymi słowy wygracie, jeśli staniecie wyżej.





„NOOO!”

To tekst, który stał się sławny jeszcze w 2005 roku, na długo przed eksplozją popularności memów. Częściowo stało się to zapewne dzięki bootlegowej chińskiej wersji filmu (która to zasługuje na oddzielny artykuł), w której fraza została przetłumaczona jako niegramatyczne „Do not want”. Okrzyk został też dodany do wersji blu-ray „Powrotu Jedi”. Przeznaczenie mema jest proste - jeśli chcecie mocno wyrazić swą dezaprobatę, zakrzyczcie „NOOO!”. Jest nawet do tego specjalna strona.



Varia

Poniżej prezentujemy memy i śmieszne obrazki, które nie przypadają pod żadną z powyższych kategorii. Miłego oglądania!



„Zemsta Sithów” jutro w HBO

11



HBO kontynuuje projekcje „Gwiezdnych Wojen”, w tym tygodniu „Zemsta Sithów”. Trzeci Epizod zobaczymy już jutro, czyli w czwartek 10 sierpnia 2017 o godzinie 20:10. Powtórki kolejno w piątek (11 sierpnia) o 11:30. Jednocześnie w tym samym czasie film można oglądać też na HBO HD. Dodatkowo przed seansami „Zemsty Sithów” w tym tygodniu będzie szansa jeszcze raz zobaczyć „Atak klonów” (w czwartek o 17:45 i w piątek o 09:10).

Lata po rozpoczęciu wojen klonów Sithowie ujawniają tysiącletni spisek, Republika rozpada się, a z popiołów wyrasta złowrogie galaktyczne Imperium. Potwierdzają się najgorsze obawy mistrza Jedi, Mace Windu (Samuel L. Jackson) - skuszony mocą Sithów Anakin Skywalker (Hayden Christensen) przechodzi na ciemną stronę, by przeobrazić się w rezultacie w Dartha Vadera - nowego ucznia Imperatora. Jedi zostają zdziesiątkowani, a Obi-Wan Kenobi (Ewan McGregor) i Mistrz Jedi, Yoda, muszą się ukrywać. Jedyną nadzieją dla Galaktyki są dzieci Anakina - bliźnięta, chłopiec i dziewczynka...

Trzeci chronologicznie film z 2005 to ostatni obraz w cyklu wyreżyserowany przez George’a Lucasa, kończący jego dzieło nad sagą. W pozostałych rolach występują: Natalie Portman, Frank Oz, Ian McDiarmid, Anthony Daniels, Ahmed Best, Kenny Baker, Bruce Spence, Silas Carson, Jimmy Smits i Christopher Lee.

Za tydzień kolejny Epizod, ale już w niedzielę zobaczymy „Łotra 1”.

„Atak klonów” jutro w HBO

30



„Atak klonów” wraca do HBO. Drugi Epizod zobaczymy już jutro, czyli w czwartek 3 sierpnia 2017 o godzinie 20:10.. Powtórki kolejno w piątek (4 sierpnia) o 12:15, czwartek (10 sierpnia) o 17:45 i piątek (11 sierpnia) o 9:10. Jednocześnie w tym samym czasie film można oglądać też na HBO HD. Dodatkowo przed seansami „Ataku klonów” w tym tygodniu będzie szansa jeszcze raz zobaczyć „Mroczne widmo” (w czwartek o 17:55 i w piątek o 10:00).

Minęło dziesięć lat od ataku na Naboo. Anakin Skywalker (Hayden Christensen), teraz dwudziestoletni, jest uczniem rycerza Jedi, Obi-Wan Kenobiego (Ewan McGregor). Galaktyka stoi na skraju wojny domowej. Senator Padmé Amidali (Natalie Portman), byłej królowej Naboo, grozi śmierć. Anakin zostaje przydzielony do jej ochrony. Młody Jedi zakochuje się w Padmé i jednocześnie odkrywa swoją mroczną stronę. Anakin, Padmé i Obi-Wan Kenobi zostają wciągnięci w sam środek narastającego galaktycznego konfliktu, zapoczątkowującego Wojny Klonów.

Drugi chronologicznie film z 2002, który ponownie wyreżyserował George Lucas. Scenariusz pomagał mu pisać Jonathan Hales. W pozostałych rolach występują: Frank Oz, Ian McDiarmid, Samuel L. Jackson, Anthony Daniels, Ahmed Best, Kenny Baker, Temuera Morrison, Daniel Logan, Pernilla August, Silas Carson, Andy Secombe, Jimmy Smits i Christopher Lee.

Kolejny epizod zobaczymy tydzień później.

Weekend 40-lecia – „Atak klonów”: Premiera

3



Premiera „Ataku klonów” to zarazem pierwsza ogólnoświatowa premiera filmu. Już nie trzeba było czekać długo na seans jeśli nie mieszkało się w USA. O tym, że premiera II Epizodu była niezwykła możecie przeczytać więcej w tym newsie, natomiast w tym przyjrzymy się temu, jak ona właściwie wyglądała.

Jak to zwykle bywa, był i czerwony dywan, i szturmowcy, i oficjalne pokaz z udziałem aktorów oraz twórców. Pomimo ogólnoświatowej premiery, która miała miejsce 16 maja 2002 r., pierwsze seanse odbyły się kilka dni wcześniej. 12 maja film pokazano m.in. podczas inauguracyjnej edycji Tribeca Film Festival w Nowym Jorku. Wszystkie pieniądze z tego pokazu zostały przekazane na rzecz dzieci, które ucierpiały w wyniku zamachu z 11 września 2001 r., a obecni na tej premierze byli m.in. Natalie Portman i James Earl Jones. Zyski z innych przedpremierowych pokazów również przekazano na cele charytatywne. Jeden z tych pokazów odbył się tego samego dnia w Los Angeles w Grauman’s Chinese Theatre, tym samym kinie, w którym Gwiezdne Wojny debiutowały w 1977 r. W Hollywood po czerwonym dywanie spacerowali Ewan Mcgregor i Samuel L. Jackson. Natomiast w San Francisco pojawił się George Lucas. Charytatywny pokaz miał miejsce tego samego dnia również w Toronto w Kanadzie, gdzie film promował Hayden Christensen pochodzący z tego kraju.
Następnie huczna premiera odbyła się w Londynie 14 maja, a następnie, 16 maja, film trafił już do kin na całym świecie i został pokazany poza konkursem na festiwalu w Cannes (tutaj swoje najnowsze dzieło reprezentował George Lucas).
Poniżej możecie obejrzeć kilka zdjęć z czasów gdy Natalie Portman i Hayden Christensen mieli zaledwie po 21 lat, a sir Christopher Lee wciąż był wśród nas.



Dodatkowo zapraszamy do obejrzenia poniższych materiałów telewizyjnych z tamtego okresu. W pierwszym z nagrań poświęcono trochę miejsca fanom czekającym w kolejkach i przewidywaniom, że w dniu premiery wiele osób "zachoruje na Gwiezdne Wojny" i nie pojawi się w pracy.







A czy Wy byliście wtedy w kinie? Poszliście na nocny pokaz premierowy? Jak wspominacie to wydarzenie?

Wszystkie atrakcje weekendu znajdziecie tutaj.

Weekend 40-lecia – „Atak klonów”: Gry elektroniczne

9



Atak klonów nie doczekał się zbyt wielu gier związanych z premierą filmu. Po “umiarkowanym” przyjęciu przez branżę egranizacji epizodu pierwszego, ktoś w firmie podjął decyzję o zmniejszeniu nakładów na taką formę promocji. Nie oznacza to jednak, że gier nie było wcale.

Star Wars Episode II: Attack of the Clones (GameBoy Advance)


Jedyną grą o takiej nazwie, która się ukazała jest produkcja na konsolę przenośną od Nintendo. Jest to raczej prosta gra platformowa o charakterze zręcznościowym wydana na dogorywającą już wtedy platformę, trudno się więc dziwić, że nie odniosła sukcesu i zostałą praktycznie zapomniana. Była niczym innym jak prostą i stosunkowo tanią formą reklamy dla filmu.



Star Wars: The Clone Wars


Inną grą bazującą nie wprost na filmie są Wojny Klonów. Gra stworzona przez Pandemic Studio na platformy Playstation 2 i pierwszego Xbox-a. Rozgrywka w głównej mierze polegała na prowadzeniu różnego rodzaju maszyn bojowych Nowej Republiki podczas konfliktu z separatystami. W kilku misjach graczowi dane jednak było wcielić się w Mace Windu czy Anakina Skywalkera. Gra rozpoczynała się podczas bitwy o Geonosis gdzie gracz wciela się właśnie w mistrza Windu i to poza okładką najsilniejsza więź jaka łączy grę z II epizodem. Tytuł zebrał całkiem niezłe oceny i może się pochwalić średnią na poziomie 75%.



Star Wars: The New Droid Army


To kolejna gra na przenośną konsolę od Nintendo. Już to zdradza, że nie mogła być szczególnie skomplikowana i faktycznie tak było. Mamy do czynienia z kolejną prostą grą zręcznościową, na dodatek rozgrywaną w dość ślamazarnym tempie. Gracz wciela się w Anakina Skywalkera a w grze pojawiają się między innymi Aurra Sing czy Jabba the Hutt. Jedyną ciekawostką jest fakt, że gra posiada alternatywną wersję wydarzeń względem tych znanych z Zemsty Sithów. Pod koniec gry Anakin pokonuje Hrabiego Dooku i deklaruje swoje pełne oddanie Mistrzowi Yodzie: "I Will Always be here to serve the Jedi, Master Yoda, I Give you my word ... "



Star Wars: Galactic Battlegrouds: Clone Campaigns


Ostatnią wartą wzmianki produkcją związaną z Epizodem II jest dodatek do popularnego RTS-a Galactic Battlegrounds. Wydany w maju 2002 roku, a więc równolegle z filmem, wprowadzał do gry dwie nowe frakcje i kampanie. Gra choć zyskała sympatię fanów Gwiezdnych Wojen to na rynku poradziła sobie raczej przeciętnie, ponieważ garściami czerpała z dobrej ale przestarzałej technologii używanej jeszcze w kultowym Age of Empires.



Chociaż dla gier na podstawie filmu nie był to dobry rok, to fani Gwiezdnych Wojen nie mieli powodów do narzekań. W tym samym roku premierę miało kilka głośnych i zapamiętanych na długo tytułów. Ukazały się wtedy Jedi Starfighter, ciekawy Bounty Hunter, trzecia (i jak się później okazało ostatnia) część Star Wars Racer -Revenge i przede wszystkim świetny Jedi Knight II: Jedi Outcast.

P&O 238: Jakie zwierzęce odgłosy były użyte do ryków acklaya, nexu i reeka?

3



Dzisiaj mamy pytanie techniczne do twórcy dźwięków w „Ataku klonów” (i nie tylko), Bena Burtta.



P: Jakie zwierzęce odgłosy zostały użyte do stworzenia ryków acklaya, nexu czy reeka?

O: Używaliśmy trochę dźwięków delfinów i świń, ale głównym składnikiem zarówno w przypadku acklaya jak i reeka był sztuczny dźwięk, nagrany w studiu w Sydney przez przeciągnięcie, dużej, drewnianej palety po podłodze sali nagrań.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.