TWÓJ KOKPIT
0

Kevin Feige :: Newsy

NEWSY (28) TEKSTY (0)

NASTĘPNA >>

Kolejne pięć lat zaplanowane, trzy filmy w planach

2022-11-23 16:22:56

Gorąco się zrobiło w tym miesiącu, po trzęsieniu ziemi jakie miało miejsce w ten weekend w Burbank (siedziba Disneya). Wrócił Bob Iger, wyleciał Bob Chapek i nowa miotła wprowadza błyskawicznie nowe porządki w Disneyu. Iger ma wolną rękę, wszyscy pamiętają, że gdy przejął firmę jej wartość wynosiła zaledwie 55 miliardów USD, w 2020, gdy odchodził było to już 260 miliardów USD. Obecnie to zaledwie 167 miliardów USD. Iger przybywa by Disney mógł być ponownie wielkim, ale pytaniem otwartym jest, co to oznacza dla „Gwiezdnych Wojen” i Kathleen Kennedy.



W przypadku „Gwiezdnych Wojen” na razie nie ma wielu przecieków. Ale za bardzo ciekawą informację odpowiada Jeff Sneider, który gościł w podcaście Johna Rocha. Sneidera pamiętamy jako tego, który zaczął rozsyłać plotki o Lindelofie jadającym w Disneyu i rozmawiającym o „Gwiezdnych Wojnach”. Czy i tym razem jego źródła są pewne? Zobaczymy. Ale ważniejsze jest, co powiedział. Jego zdaniem w Lucasfilmie obecnie rozplanowano kolejne pięć lat, jeśli chodzi o produkcje filmowe. I czekają nas trzy filmy, w 2025, 2026 i 2027. Sam na razie nie wiedział, co dokładnie tam planują, tylko tyle, że terminy są zarezerwowane. Całą, lakoniczną wypowiedź można posłuchać po 26 minucie.



Jeśli chodzi o filmy, to na razie wszystko wskazuje na to, że 2025 to będzie film Lindelofa. Do tego dochodzi projekt Shawna Levy’ego oraz Kevina Feige (które mogą być jednym i tym samym projektem), a także dwa filmy, których status na razie jest niepewny. Czyli film Taiki Waitiego i „Rogue Squadron” Patty Jenkins. Cóż, może na Celebration dowiemy się czegoś więcej. W końcu jak już Chapeka nie ma, to Kathleen Kennedy będzie mogła ogłaszać nowe projekty bez przeszkód.

Zwłaszcza, że może być to jej ostatnia taka możliwość. I o ile w sieci głośno było, że po Chapeku Kennedy może być następna, to właściwie były to raczej pobożne życzenia. Ale ciekawa sytuacja miała miejsce w programie Johna Campea. On rzucił tezę, że Kathleen jest bezpieczna jak nigdy, bo Iger będzie ją wspierał. Następnego dnia jednak wycofał się z tego, mówiąc, że to jest jego własna analiza, ale jego informatorzy zaczęli mu sugerować, że jest dokładnie odwrotnie. Wg nich Kennedy opuści Lucasfilm, gdzieś w okolicy premiery „Indiany Jonesa”. Podobno tym razem to pewne.

Jak widać obie informacje nie do końca się ze sobą zgadzają. Bo jeśli Kathleen odpowiada za plan pięcioletni i „Gwiezdne Wojny” są bezpieczne, to po co ją zwalniać? Chyba, że wciąż jest to plan w powijakach z marnymi szansami na powodzenie. Cóż, pozostaje nam czekać na rozwój wypadków. Najbliższe miesiące mogą być ciekawe.
KOMENTARZE (16)

10 lat z Disneyem: Filmy Star Wars

2022-10-31 09:32:26

Odkąd 30 października 2012 ogłoszono, że Disney kupi Lucasfilm (wraz z prawami do marki Star Wars) rozpoczęła się istna karuzela plotek i przecieków, przeplatanych oficjalnymi informacjami na temat produkcji kolejnych filmów. W tym czasie dyskusje w internecie rozgrzewane były dziesiątkami nazwisk i tematów wokół których filmy miałyby krążyć. Poniżej chcemy się skupić jednak na tym bardziej oficjalnym aspekcie, który dało się zweryfikować i przypomnieć jakie były plany oraz co zrealizowano.



Tego samego dnia w którym ogłoszono przejęcie zapowiedziano również powstanie nowej trylogii Star Wars. Epizod VII miał być we wczesnej fazie powstawania, z premierą zaplanowaną na 2015 rok, a kolejne epizody miały wychodzić co 2-3 lata. Szczegółowo zaplanowana trylogia była częścią umowy pomiędzy Disneyem a Georgem Lucasem. Kilka dni później potwierdzono, że Michael Arndt będzie scenarzystą Epizodu VII i posiada już napisane około 40 stron scenariusza, jeszcze dwa miesiące musieliśmy czekać na potwierdzenie, że J.J. Abrams będzie reżyserem. Zdjęcia do filmu rozpoczęły się w maju 2014 roku, a na ekrany kin trafił 18 grudnia 2015 pod tytułem "Przebudzenie Mocy". Film okazał się olbrzymim sukcesem i pobił sporo rekordów - w tym rekordy otwarcia w USA i na świecie. Rekordowo szybko, bo w 12 dni, przekroczył również kwotę miliarda dolarów wpływu z biletów. Jeśli chodzi o oceny to wśród całej trylogii sequeli jest najlepiej ocenianym filmem na Bastionie ze średnią 6,54.



Jeszcze przed premierą Epizodu VII, bowiem w marcu 2015, ogłoszono nazwisko reżysera kolejnego epizodu - został nim Rian Johnson. Premierę filmu zaplanowano na 26 maja 2017 roku. Produkcja nie szła jednak tak jak zaplanowano, zdjęcia do filmu miały się rozpocząć w styczniu 2016 roku, ale z uwagi na przeciągającą się pracę nad scenariuszem musiano je przesunąć o miesiąc. Same zdjęcia, gdy już ruszyły, również łapały momentami opóźnienia z uwagi na zmienne warunki pogodowe. Ostatecznie premierę przełożono na 15 grudnia 2017. "Ostatni Jedi" finansowo film wypadł słabiej niż Epizod VII, ale wciąż był to bardzo dobry wynik (w wielu kategoriach pobity wówczas tylko przez poprzednią część). Jeśli chodzi o ocenę Bastionowiczów to plasuje się w środku trylogii ze średnią 6,27.



W sierpniu 2015 roku poznaliśmy również reżysera Epizodu IX, został nim Colin Trevorrow. O ile produkcja Epizodu VIII miała problemy i przesunięcia, to dopiero przy IX skala problemów zaczęła narastać. Różnice w wizji filmu pomiędzy Colinem i producentami spowodowały, że jego drogi z Lucasfilmem się rozeszły. We wrześniu 2017 roku zastąpił go w tej roli J.J. Abrams. Film swoją premierę miał 19 grudnia 2019 rok. Jeśli chodzi o wynik finansowy to "Skywalker. Odrodzenie" wypadł najsłabiej z całej trylogii, wciąż był to dobry wynik na tle wielu innych produkcji ale jednak rozczarowujący jak na epizody. W kwestii ocen Bastionowiczów również miał najniższą średnią - 4,98.

Od ogłoszenia przejęcia do wypuszczenia Epizodu IX minęło siedem lat. Produkcja trylogii okazała się jednak dla Disneya trochę bardziej kłopotliwa niż przypuszczali. Bardzo szybko porzucono plany jakie miał Lucas i nie zaangażowano go do pracy kreatywnej. Starano się znaleźć sposób na dotarcie do fanów oryginalnej trylogii i przypodobanie im się. W efekcie Epizod VII mimo iż okazał się olbrzymim sukcesem spotkał się z zarzutami o zbyt zachowawczy i wtórny scenariusz. Reagując na te zarzuty postanowiono przerobić scenariusz kolejnej części, co zaowocowało wypuszczeniem Epizodu VIII, który był mocno odmiennym od poprzednika filmem. To również spotkało się z krytyką, ale była ona dużo większa niż poprzednio. Wokół "Ostatniego Jedi" powstało spore zamieszanie w internecie wraz z akcjami dotyczącymi bojkotu czy masowego wystawiania jak najniższych ocen. Disney nie potrafił tu skutecznie zareagować, wychodząc na przeciw krytyce, a przez długi czas dolewał oliwy do ognia tłumacząc to działaniem farm trolli. Mimo wszystko wyciągnęli pewne wnioski i Epizod IX znowu zrealizowali w inny sposób. W efekcie i tym razem spotkali się z krytyką, szczególnie dotyczącą braku spójności. Niestety cały proces pokazał, że od początku nie było spójnej wizji na trylogię, której by się trzymano. Obecnie nie wiadomo czy i kiedy powstanie kolejna trylogia.

Na początku lutego 2013 roku zapowiedziano, że epizody nie będą jedynymi filmami ze świata Gwiezdnych Wojen - zobaczyć mieliśmy również spin-offy. Miały to być filmy, które nie będą częścią filmowej sagi, nie będą miały swojego numerka, ale będą osadzone w uniwersum i będą kręcić się wokół konkretnej postaci. Na początku zapowiedziano dwa filmy, później ogłoszono również powstanie trzeciego spin-offa. Ponad rok przyszło nam czekać jeszcze na nazwiska reżyserów, 23 maja 2014 reżyserem pierwszego spin-offa został ogłoszony Gareth Edwards. Niedługo później, bowiem 04 czerwca 2013 ogłoszono również nazwisko reżysera drugiego spin-offa, został nim Josh Trank. Dużo czasu nie minęło gdy pojawiły się pierwsze problemy, podczas Celebration Anaheim Josh Trank nie dotarł na panel na którym miał opowiadać o filmie, a 02 maja 2015 wydał oficjalne oświadczenie w którym ogłosił swoje odejście od projektu. Niedługo później film został przesunięty, a ostatecznie nigdy nie powstał (miał się skupiać na postaci Boby Fetta, dostaliśmy zamiast tego serial). 07 lipca 2015 roku zostali oficjalnie ogłoszeni reżyserzy kolejnego spin-offu - Christopher Miller i Phil Lord - mieli oni zrobić film o Hanie Solo. Mieliśmy zatem w produkcji dwa spin-offy.

Zdjęcia do filmu Garetha Edwardsa rozpoczęły się latem 2015 roku, a tytuł filmu brzmiał "Łotr 1". Produkcja każdego filmu podzielona jest na wiele etapów, a jednym z nich są dokrętki do ostatecznej wersji. Wstępnie planowano je na wiosnę 2016 roku, ale ostatecznie odbyły się kilka miesięcy później. Ten dodatkowy czas miał służyć ekipie na lepsze przemyślenie tego co chcą osiągnąć. Jak się okazało oficjalnie jako kolejny scenarzysta został zatrudniony Tony Gilroy, trochę mniej oficjalnie jednak miał zadanie przemontowania filmu i doprowadzenia go do odpowiedniej wersji. Wprowadzane zmiany wymagały zatem czasu i zdecydowanie dłuższych niż zazwyczaj dokrętek. Film swoją premierę miał u nas 15 grudnia 2016, a fanom na Bastionie bardzo przypadł do gustu osiągając średnią ocen 8,04. Jeśli chodzi o wyniki finansowe to film osiągnął spory sukces, mimo iż zarobił mniej niż epizody to wciąż był jednym z nielicznych wówczas filmów w historii kina, które przebiły kwotę miliarda dolarów wpływów z biletów.

W tym czasie rozkręcała się produkcja drugiego ze spin-offów, filmu o "Hanie Solo". Zdjęcia do niego rozpoczęły się w styczniu 2017 roku i wydawało się, że wszystko zmierza w dobrym kierunku. 21 czerwca 2017 świat obiegła wiadomość o tym, że Christopher Miller i Phil Lord zostali zwolnieni w trybie natychmiastowym w środku trwania produkcji. Decyzję podjęła Kathleen Kennedy z uwagi na to, że była niezadowolona ze sposobu w jaki realizowali nowy film. Z późniejszych informacji wynikało, że młodzi twórcy realizowali film w sporym oderwaniu od wizji jaka była uzgodniona i oczekiwana od nich. Na stanowisku reżysera zastąpił ich Ron Howard. Zmiana niosła ze sobą poważne konsekwencje, jak się okazało bowiem wymuszała spore dokrętki i przemontowanie znacznej części filmu. W efekcie budżet na produkcję się rozrósł, co poskutkowało obcięciem budżetu na marketing. Film trafił na ekrany u nas 25 maja 2018 roku, a wśród Bastionowiczów zebrał dosyć pochlebne opinie i ma średnią ocen 7,47. Niestety wyniki finansowe były rozczarowujące, co skończyło się bardzo szybką decyzją Lucasfilmu o ograniczeniu produkcji - stwierdzono, że nie będą wypuszczać filmów w tak krótkim okresie czasu (Han Solo miał premierę zaledwie 5 miesięcy po Epizodzie VIII), a później zamrożono całkowicie produkcję spin-offów.

Trzy zrealizowane epizody i dwa spin-offy (plus jeden z którego zrezygnowano) to nie koniec oficjalnych planów filmowych Disneya jeśli o Gwiezdne Wojny chodzi. 09 listopada 2017 ogłoszono powstanie kolejnej trylogii Star Wars, jej reżyserem miał być Rian Johnson. Był to przejaw dużego zaufania do Riana, jako, że nie znano jeszcze reakcji fanów na "Ostatniego Jedi" i jego wyników finansowych. Trylogoa Johnsona miała być niezwiązana bezpośrednio z sagą Skywalkerów i opowiadać calkowicie nową historię. Oficjalnie tego projektu nigdy nie skasowano, ale też i nie wydaje się, aby cokolwiek wokół niego się działo.

Inny los czekał kolejne oficjalne ogłoszenie - 06 lutego 2018 poinformowano, że David Benioff i D.B. Weiss, czyli ludzie odpowiedzialni za serialową „Grę o Tron” dołączą do świata Gwiezdnych Wojen. Dostali za zadanie stworzenie całej nowej serii filmów Star Wars. Ich przygoda ze światem Gwiezdnych Wojen trwała niewiele ponad półtora roku, bowiem 29 października 2019 oficjalnie zrezygnowali z tego projektu. Tym razem znamy więc zakończenie.

W maju 2019 roku pojawił się nowy kalendarz premier Disneya, uwzględniający filmy ze świata Gwiezdnych Wojen. Zgodnie z nim kolejne premiery miały nastąpić: 16.12.2022, 20.12.2024 i 18.12.2026. Jak wiemy pierwsza z tych dat jest już nierealna, druga również wydaje się wątpliwa. 04 maja 2020 roku ogłoszono powstawanie kolejnego filmu, tym razem reżyserem miał być Taika Waititi. 26 września 2019 ogłoszono natomiast, że jeden z filmów wyprodukuje Kevin Feige. Oba projekty, tak samo jak filmy Riana Johnsona, znajdują się obecnie w sferze niezrealizowanych, ale jeszcze nieskasowanych produkcji.

Najnowszym zapowiedzianym oficjalnie filmem był „Star Wars: Rogue Squadron”, który miała wyreżyserować Patty Jenkins. Ogłoszono to 11 grudnia 2020 roku, a po długim okresie braku informacji usunięto pozycję z kalendarza premier we wrześniu 2022 roku.

Powyżej skupiliśmy się na oficjalnych informacjach. Poza nimi jest mnóstwo mniej lub bardziej wiarygodnych przecieków, które tę listę mogłyby rozwinąć - jak chociażby najnowsze o filmie Damona Lindelofa. Nie zmienia to faktu jednak, że oficjalnie niewiele wiemy, a produkcja filmowych Gwiezdnych Wojen jak pokazała ostatnia dekada wcale nie jest prosta.
KOMENTARZE (12)

Sharmeen Obaid-Chinoy wyreżyseruje film Lindelofa

2022-10-24 16:47:43

Jak donosi Deadline Sharmeen Obaid-Chinoy wyreżyseruje film Damona Lindelofa. To jednocześnie jest potwierdzenie z innego źródła, że Lindelof faktycznie pracuje nad gwiezdno-wojenną produkcją.

Po raz pierwszy o projekcie Lindelofa usłyszeliśmy w marcu. Zaczął być wówczas stałym gościem w Disneyu, widziano go wielokrotnie w kantynie. Od razu zaczęły się spekulacje, że może rozmawiać na temat „Gwiezdnych Wojen”. Co akurat nie jest zaskoczeniem, bowiem w 2020 filmowiec wyraził taką chęć. Plotki o Lindelofie i jego filmie czasem się powtarzały, tym razem potwierdza je Deadline i to już należy traktować zdecydowanie bardziej poważnie i oficjalnie. Deadline donosi, że prace nad filmem trwają, a Lindelof chciał by wybrano reżysera, by ten mógł mieć wpływ na ostateczną wizję produkcji już podczas pisania scenariusza.

Została nim Sharmeen Obaid-Chinoy. Pochodząca z Pakistanu pani reżyser, która raczej kojarzona jest z filmami dokumentalnymi. Właśnie za krótkie dokumenty dostała aż dwa Oskary, w 2012 za „Saving Face” i w 2016 za „A Girl in the River: The Price of Forgiveness”. Niedawno wyreżyserowała także dwa odcinki serialu „Ms. Marvel”. Odpowiada też za trzy animowane filmy z cyklu „3 Bahadur”.

Na tę chwilę nie wiadomo też, czy Lindelof będzie pisał scenariusz sam, czy ktoś mu w nim pomoże. Jeśli chodzi o fabułę, to nawet nic nie zasugerowano.

Oficjalnie nikt niczego nie potwierdził. W każdym razie, jak wiemy, niedawno Disney wykreślił ze swoich premier „Rogue Squadron”, pierwotnie planowany na grudzień 2023 i jednocześnie film Taiki Waititiego nie zajmie jego miejsca. Współpracowniczka Waititiego - Krysty Wilson-Cairns powiedziała niedawno, że nie może absolutnie nic powiedzieć o swoim projekcie. Chodzą plotki, że i on może być opóźniony bądź zawieszony (acz nie ma mocnych podstaw ku takim spekulacjom). Film Kevina Feige także wydaje się być daleką przyszłością, więc może to jest właśnie szansa dla Lindelofa. W każdym razie pozostaje liczyć, że Lucasfilmowi uda się wrócić do kin w 2025 i rozpocząć nowy etap w historii sagi. Przy dwóch filmach w produkcji jest szansa, że może uda się tą datę dotrzymać. Ale jak wspomniała Kathleen Kennedy na razie się nie śpieszą, bo zależy im, by nowe otwarcie było dobre.
KOMENTARZE (17)

Michael Waldron odkłada „Gwiezdne Wojny”?

2022-10-20 16:37:11

Wygląda na to, że Michael Waldron jest zdecydowanie zajęty Marvelami. Jak pamiętamy, scenarzysta pracuje nad filmem, który Kevin Feige ma wyprodukować w uniwersum „Gwiezdnych Wojen”. Jednak Waldron dostaje od Feige’ego dodatkowe zadania, co ma pośredni wpływ na jego gwiezdno-wojenne zaangażowanie. Pierwsze z nich to kolejny sezon serialu „Loki”. Tu akurat zaskoczenia nie ma, Waldron był jego głównym twórcą, więc kontrakt na drugi sezon wiązał się z jego angażem.

Trochę bardziej niepokojące jest jednak inne zadanie. Michael ma napisać scenariusz do filmu „Avengers: Secret Wars” zapowiedzianego na 2026. I prawdopodobnie ten film będzie miał dla niego priorytet. Produkcja Marvela jest zdecydowanie bardziej zorganizowana i zaplanowana, więc scenarzysta musi dostosować się do terminów.

Otwartym pytaniem pozostaje, co z „Gwiezdnymi Wojnami”? Jak donosi Deadline, Michael Waldron wciąż pracuje nad tym projektem, nie zamierza go porzucać, ale priorytet wyznacza tu Feige. Inne źródła sugerują nawet, że udało mu się ukończyć i dostarczyć do Lucasfilmu pierwszą wersję scenariusza. Nie jest to jednak sprawdzona informacja, w maju scenarzysta oficjalnie potwierdził, że go pisze. Prace nad tym filmem idą powoli, pośpiechu tutaj nie ma. Już wcześniej przypuszczano, że jego premiera jest planowana na rok 2027. Głównie dlatego, że wcześniej oczekiwano premier „Rogue Squadron” i filmu Taiki. Oficjalnie rok 2027 nigdy nie był potwierdzony jako czas premiery filmu Feige’ego.

Do projektu nie ma wybranego reżysera, ani nikogo innego. Możliwe, że Feige rozgrywa to po swojemu, zatwierdzi scenariusz z decydentami, a dopiero potem zacznie kompletować pozostałych wykonawców. Niemniej jednak dla producenta właśnie Marvel pozostaje w centrum uwagi. „Gwiezdne Wojny” mają być przyjemną rozrywką. Jedyne, co wiemy o tym filmie, to tyle, że Kevin chciałby by był on bardziej przygodowy i rozrywkowy, cokolwiek miałoby to znaczyć.

Miejmy nadzieję, że do Celebration w Londynie przyszłość filmów zacznie nabierać kształtów i będą mogli już coś oficjalnie zapowiedzieć.
KOMENTARZE (9)

„Rogue Squadron” wykreślony z kalendarza premier Disneya

2022-09-16 16:03:46



Jak zauważa IndieWire film Patty Jenkins, „Rogue Squadron” został już oficjalnie usunięty z kalendarza premier Disnyea. Ta informacja akurat zaskakująca nie jest. Co więcej, nie pojawił się w to miejsce, żaden nowy wpis związany z „Gwiezdnymi Wojnami”, ani w grudniu 2023, ani w roku 2024. Biorąc pod uwagę obecny harmonogram kolejny film gwiezdno-wojenny jest zapowiedziany dopiero na grudzień 2025 i to już jest bardziej istotna nowina.

Historia rozwoju „Rogue Squadron”

„Rogue Squadron” został oficjalnie zapowiedziany w grudniu 2020. Miał opowiadać historię pilotów, a zarazem być bardzo osobistym obrazem dla Patty Jenkins. Jej ojciec był pilotem myśliwca, chciała więc ukazać tu wiele z własnych, rodzinnych doświadczeń. Nad scenariuszem Patty pracowała razem z Matthew Robinsonem. Ich wersja była gotowa w połowie 2021, ale wówczas zaczęły się problemy. Po raz pierwszy poważnie pisaliśmy o tym w listopadzie 2021, gdy pojawiły się plotki, iż film może być skasowany. Według tamtych doniesień, iskrzyło na linii Jenkins – Lucasfilm. Trudno było znaleźć wspólną wizję, więc Patty postanowiła się skoncentrować wpierw na innych projektach. Później dostawaliśmy sprzeczne komunikaty na temat projektu, wskazujące na rozwój, ale w dalszej perspektywie. W krótkiej film był pomijany w omawianych planach Disneya, choć wciąż znajdował się w harmonogramie.

Przełomem oczywiście było tegoroczne Star Wars Celebration. Przy okazji konwentu, gdzie Kathleen Kennedy prezentowała plany Lucasfilmu, stało się jasne, że „Rogue Squadron” nie będzie dowieziony na grudzień 2023. W jego miejsce miał wskoczyć film Taiki Waititiego, który miał się pojawić w kinach późnym 2023 (co media odczytywały jako rok 2024). Więc o ile usunięcie „Rogue Squadron” z listy nie jest niczym niespodziewanym. Raczej potwierdzenie stanu faktycznego. Prawdziwy news to brak nowego wpisu gwiezdno-wojennego w jego miejsce, i to jest pole do spekulacji.

Stan innych filmowych projektów gwiezdno-wojennych

„Thor: Miłość i grom”, czyli najnowszy film Taiki Waitiego, nie spełnił wszystkich oczekiwań, mówiąc delikatnie, co może zwiększać presję Lucasfilmu na twórcę. I choć nieoficjalnie zapowiedziano start preprodukcji na początek 2023, to jednocześnie sam Taika wyraził wątpliwości, czy jego film powstanie. W sieci jest wiele opinii wątpiących w dobre zakończenie dla tej produkcji. Co ważniejsze, nawet na D23 Expo, nie wspomniano ani słowem o kolejnych filmach gwiezdno-wojennych. To dolewanie oliwy do ognia w sprawie spekulacji na temat problemów z filmem Taiki. Najbliższe miesiące pokażą, w którym kierunku to pójdzie. Raczej są jednak trzy opcje - skasowana, zawieszona lub opóźniona (możliwe, że nawet na rok 2025).

Do tego należy dołożyć jeszcze dwa wydarzenia. Po pierwsze Damon Lindelof podobno prowadzi rozmowy z Lucasfilmem na temat kolejnego filmu. To etap na którym jeszcze nie ma co ogłaszać, więc bazujemy jedynie na plotkach i spekulacjach. Po drugie to Rian Johnson, niedawno wrócił w mediach do tematu swojej trylogii, która jak wiemy wg jego słów dalej się dzieje, natomiast wg innych znaków jest skasowana lub zawieszona. Rian dalej twierdzi, że jest ona w planach, ale nie mogą się dogadać z Lucasfilmem, co do harmonogramów (to samo mówiła Kathleen Kennedy pytania o ten projekt). Jednocześnie po raz pierwszy odniósł się do możliwości nie powstania tych filmów i tu zastosował szantaż emocjonalny, mówiąc, że serce by mu pękło, gdyby one nie powstały. W szerszym kontekście wygląda to tak, że Rian doskonale wie, iż Lucasfilm ma znów problem z kolejnymi filmami i pokazuje im, że jest gotowy wrócić.

Gdzieś tam w tym wszystkim jest jeszcze film Kevina Feige’go, który powstaje swoim tempem. Szef Marvela jest zajęty, więc tu dotychczas nie było presji czasowej, czy uzgodnionych dat. Wygląda na to, że ten projekt jest prawdopodobnie jednym niezagrożonym, choć nie wiadomo kiedy (i czy) powstanie. Rozwija się swoim tempem.

Jaki los spotka „Rogue Squadron”?

Co dalej z „Rogue Squadron”? Na razie nie wiadomo. Wykreślenie filmu z kalendarza premier, znaczy tyle, że nie będzie gotowy na czas. Nie oznacza jednocześnie automatycznej anulacji projektu. Brak nowej daty daje wiele możliwości, ale i zagrożeń. Natomiast możemy być pewni, że dopóki Lucasfilm i Patty Jenkins nie dojdą do porozumienia w sprawie różnic artystycznych, film pozostanie najpewniej zawieszony. Otwartym pytaniem jest to, czy obu stronom w ogóle uda się dojść do porozumienia.
KOMENTARZE (15)

Damon Lindelof prowadzi rozmowy o nowych „Gwiezdnych Wojnach”?

2022-09-01 16:23:14

Plotek o tym, że ktoś robi, może zrobić, lub twierdzi, że robi film gwiezdno-wojenny jest sporo. Większość jednak słynny J.D. Dillard, znikają (i są potem odgrzewani przez media, które nie weryfikują tematu). W marcu wspominaliśmy o potencjalnym zaangażowaniu Damona Lindelofa, twórcy „Zaginionych” czy „Prometeusza”, który podobno rozmawiał z Lucasfilmem i Disneyem na temat kolejnego filmu. Odnotowaliśmy, sprawa ucichła. Ale tym razem wraca.

Jak donosi Jeff Sneider, Damon Lindelof stołuje się teraz u Disneya, widziano go jak przyjeżdża tam na obiad. Raczej nie dlatego, że podoba mu się kuchnia, to spotkania biznesowe. Obecnie Lindelof pracuje nad serialem „Mrs. Davis” dla należącego do NBC Universal serwisu Peacock, co zajmie mu kilka najbliższych lat, ale to dobry moment by porozmawiać o „Gwiezdnych Wojnach”. Proces twórczy może zająć kilka lat, ale kontrakt można zabezpieczyć już teraz.



Sneider jak widać śledzi temat i zachęca do zaglądania na jego konto na twitterze, gdzie będzie informował, jak rozwija się temat.

W tej chwili przyszłość filmowa sagi jest dość niepewna, gdyż pozbawiona konkretów. Wiemy, że nad swoim filmem pracuje Taika Waititi. Tu spodziewamy się, że zdjęcia ruszą w przyszłym roku (ale na razie nie ma żadnego potwierdzenia, co więcej sam Taika sugeruje, że jego film może nie powstać). Ten film miał się pojawić na gwiazdkę 2023, ale chyba obecnie mało kto w to wierzy w tę datę, sugerując w najlepszym przypadku opóźnienie. Dwa kolejne projekty w kolejce to „Rogue Squadron” Patty Jenkins i projekt Kevina Feige. Wiemy, że w obu przypadkach prace trwają, ale nie było żadnych informacji o konkretnych fazach, angażach, zdjęciach. Miejmy nadzieję, że w przyszłym tygodniu na prezentacji portfolio Lucasfilmu na D23 dowiemy się czegoś o kolejnych filmach.

Na razie kolejnym kinowym obrazem Lucasfilmu będzie zaplanowany na połowę przyszłego roku „Indiana Jones 5”.
KOMENTARZE (15)

Astral Dominion i Grom

2022-07-08 16:58:57

Lato w naszych kinach już w pełni, więc na ekranach nie brakuje blockbusterów. A w nich oczywiście gwiazdy ze Starwarsówka. Oto kilka kinowych nowości, które wciąż jeszcze (bądź w jednym przypadku od dziś) można oglądać na naszych ekranach. „Jurassic World Dominion” w reżyserii Colina Trevorrowa to finalna odsłona drugiej trylogii o dinozaurach. Luźno bazuje na pomyśle Michaela Crichtona. Historię napisali Trevorrow, Derek Connolly i Emily Carmicheal. Występują: Chris Pratt, Bryce Dallas Howard, Laura Dern (Holdo), Sam Neil, Jeff Goldblum i Omar Sy. Producentami są między innymi Steven Spielberg, Frank Marshall i Colin Trevorrow. Muzykę skomponował Michael Giacchino, a za scenografię odpowiada Kevin Jenkins.

Cztery lata po zniszczeniu Isla Nublar dinozaury żyją i polują teraz razem z ludźmi na całym świecie. Ta krucha równowaga zmieni przyszłość i raz na zawsze okaże się, czy ludzie mają pozostać największymi drapieżnikami na planecie, którą teraz dzielą z najbardziej przerażającymi stworzeniami w historii.



Kolejna propozycja przypadnie do gustu młodszym widzom. To „Buzz Astral” (Lightyear) Angusa MacLane’a. Scenariusz napisali Angus MacLane, Matthew Aldrich i Jason Headley. W oryginale głosu udzielili Chris Evans, Keke Palmer, Peter Sohn i Taika Waititi. Muzykę skomponował Michael Giacchino.

„Buzz Astral” to nowy pełnometrażowy film Disneya i Pixara. Pełna międzygalaktycznych przygód produkcja opowiada historię Buzza Astrala – postaci, która była pierwowzorem kultowej zabawki. Na czele projektu stoi zdobywca nagrody Annie, doświadczony twórca animacji i współreżyser.



Zaś ostatnia propozycja to dzisiejsza nowość. „Thor: Miłość i grom” (Thor: Love and Thunder) Taiki Waititiego, to z kolei coś dla fanów uniwersum Marvela. Scenariusz napisał Taika Waititi oraz Jennifer Kaytin Robinson. Występują: Chris Hemsworth, Natalie Portman (Padme), Christian Bale, Tessa Thompson, Taika Waititi, Russel Crowe, Chris Pratt, Dave Bautista, Vin Disel i Bradley Cooper. Jednym z producentów jest Kevin Feige. Za muzykę odpowaidają Michael Giacchino i Nami Melumad. Zdjęcia: Barry Baz Idoine.

W filmie Marvel Studios "Thor: miłość i grom" Bóg Piorunów (Chris Hemsworth) wyrusza na wyjątkową misję, by odnaleźć wewnętrzny spokój. Przyjemną emeryturę Thora przerywa jednak spotkanie z Gorrem Rzeźnikiem Bogów (Christian Bale) - galaktycznym zabójcą, który pragnie zagłady wszystkich wiecznych istot. Aby stawić czoła zagrożeniu, Thor wzywa na pomoc Walkirię (Tessa Thompson), Korga (Taika Waititi) i swoją byłą dziewczynę Jane Foster (Natalie Portman), która z niewiadomych przyczyn potrafi władać jego magicznym młotem Mjolnirem. By odkryć tajemnicę Rzeźnika Bogów i powstrzymać go nim będzie za późno, bohaterowie muszą się zmierzyć z kosmicznymi przeciwnościami.


KOMENTARZE (2)

Taika Waititi nie rozpocznie zdjęć w 2022

2022-06-30 16:19:55

Taika Waititi wciąż promuje swój najnowszy film – „Thor: Miłość i grom”, więc jest obecny w mediach. I ponownie zapytano go o film gwiezdno-wojenny. Tym razem mamy jakieś konkrety, choć raczej nie takie, na jakie czekaliśmy.



W rozmowie z TheWrap przyznał, że nie będzie się zajmował „Gwiezdnymi Wojnami” w tym roku. Nie ma szans na zdjęcia. W sierpniu reżyser wraca do Nowej Zelandii, gdzie do końca roku będzie pracować nad serialami „Bandyci czasu” i „Nasza bandera znaczy śmierć”. Oczywiście dalej będzie rozwijał historię i scenariusz do filmu z cyklu „Gwiezdne Wojny”.

Nawet, gdyby zdjęcia do jego filmu zaczęły się na początku 2023, będzie trochę mało czasu, by skończyć zdjęcia i postprodukcję w ciągu 10 miesięcy, a jeszcze przygotować międzynarodową dystrybucję. Szanse, na premierę filmu w grudniu 2023 są raczej niewielkie. Na razie też nie wiemy o innych projektach, które mogłyby wejść w jego miejsce. „Rogue Squadron” również zaliczył przesunięcie, film Kevina Feige również raczej nie będzie gotowy na gwiazdkę przyszłego roku. O ile Lucasfilm nie ma niczego w zanadrzu, raczej należy się spodziewać, że data gwiazdki 2023 będzie zwolniona, a film Waititiego zobaczymy gdzieś w 2024.

Miejmy nadzieję, że zaktualizowaną listę premier poznamy przy okazji D23 Expo we wrześniu.
KOMENTARZE (20)

Tajemnica ciężaru obłędu Morbiusa

2022-05-13 17:49:23

Kolejna odsłona cyklu kinowego. Już właściwie znikł, ale warto odnotować „Morbius” Daniela Espinosa, to kolejna dawka kina komiksowego. Scenariusz napisali Matt Sazama i Burk Sharpless. Występują: Jared Leto, Matt Smith, Adria Arjona, Jared Harris i Michael Keaton.

Biochemik Michael Morbius, próbując wyleczyć się z rzadkiej choroby krwi, niechcący zaraża się pewnym rodzajem wampiryzmu.



Kolejna propozycja jeszcze jest w kinach. „Fantastyczne zwierzęta: Tajemnice Dumbledore’a” (Fantastic Beast: The Secrets of Dumbledore) Davida Yatesa na podstawie scenariusza J.K. Rowling i Steve’a Klovesa to coś dla wielbicieli Harry’ego Pottera. Występują: Jude Law, Cara Mahoney, Mads Mikkelsen, Eddie Redmayne, Ezra Miller i Dan Folger.

Profesor Albus Dumbledore (Jude Law) wie, że potężny i zły czarodziej Gellert Grindelwald (Mads Mikkelsen) zamierza zawładnąć światem czarodziejów. Nie mogąc powstrzymać go w pojedynkę, powierza to zadanie magizoologowi Newtowi Skamanderowi (Eddie Redmayne). Staje on na czele nieustraszonej drużyny, złożonej z czarodziejów, czarodziejek i jednego dzielnego mugolskiego piekarza. W niebezpiecznej misji natkną się oni na znane już i nowe zwierzęta oraz staną do walki z coraz liczniejszymi zastępami zwolenników Grindelwalda. Ale jak długo Dumbledore będzie trzymał się z boku, skoro stawka jest tak wielka?



“Nieznośny ciężar wielkiego talentu” The Unbearable Weight of Massive Talent Toma Gormicana to komedia sensacyjna. Scenarius znapisali: Tom Gormican, Kevin Etten. Występują: Nicholas Cage, Pedro Pascal, Tiffany Haddish, Sharon Hogan.

Żywa legenda kina, prawdziwy skarb narodów, czyli Nicolas Cage wciela się w siebie samego w szalonej komedii akcji.



Ostatni w tym zestawieniu znów jest film komiksowy. „Doktor Strange w multiwersum obłędu” (Doctor Strange in the Multiverse of Madness) Sama Ramiego. Scenariusz napisał Michael Waldron, zaś jednym z producentów jest Kevin Feige. Występują: Benedict Cumberbatch, Elizabeth Olsen, Chiwetel Ejiofor, Benedict Wong.

W najnowszym filmie Marvel Studios „Doktor Strange w multiwersum obłędu” MCU otwiera multiwersum, przesuwając jego granice w nieodkryte dotąd rejony.


KOMENTARZE (2)

Krótki status od Michaela Waldrona

2022-05-09 17:15:11

Michael Waldron, właśnie świętuje w mediach trumf filmu „Doktor Strange w multiwersum obłędu”, do którego napisał scenariusz. W rozmowie z Deadline mówił o swoich aktualnych projektach. Między innymi o drugim sezonie „Lokiego”. Wspomniał jednak, że musi się obecnie trochę odsunąć od tego projektu, gdyż pisze właśnie scenariusz do filmu z cyklu „Gwiezdne Wojny”.

To właściwie jedyna aktualizacja, Waldron potwierdził, że nie tylko jest zaangażowany, o czym wiemy, ale że zaczął pracę. Producentem filmu ma być Kevin Feige. Żadnych innych szczegółów na temat tej produkcji nie znamy. Obstawia się, że film ma mieć swoją premierę w 2027, ale do tego czasu wiele może się jeszcze zmienić.

KOMENTARZE (3)

Damon Lindelof zrobi „Gwiezdne Wojny”?

2022-03-15 17:04:15

Dawno nie było plotek o nowych, niezapowiedzianych filmach. Tym razem kolejna. Jak donosi Jeff Sneider, producent i scenarzysta Damon Lindelof podobno pracuje nad nowym filmem gwiezdno-wojennym. Szczegóły są dostępne na stronie reportera – „TheAnkler”, do której dostęp jednak jest płatny.



Wygląda jednak na to, że nie ma tam zbyt wiele informacji nawet na płatnej stronie. Przede wszystkim Sneider wie, że ma być to film, nie serial. Czy Lindelof będzie miał współscenarzystę, czy jest już wybrany reżyser, tego nie wiadomo. Natomiast o czym miałby być sam film, czy kiedy spodziewać się jego premiery, zupełnie nie wiadomo. No i na razie inne źródła nie potwierdzają tej informacji.

Obecnie w planach Lucasfilmu zapowiedziane zostały trzy filmy. Pierwszy to „Rogue Squadron” (w 2023), za dwa kolejne przewidziane na lata 2025 i 2027 odpowiadają kolejno Taika Waititi oraz Kevin Feige. Słyszeliśmy też plotki o powstającym projekcie młodzieżowym w czasach Wielkiej Republiki (możliwe, że to serial), ew. o filmie w Starej Republice / Wielkiej Republice. W każdym razie pogłosek krąży sporo.



Damon Lindelof zasłynął z produkcji „Lost: Zagubieni”, której był obok J.J. Abramsa jednym z głównych twórców. Napisał scenariusze filmów: „Kowboje i Obcy” Jona Favreau, „Prometeusz” Ridleya Scotta, „W ciemność. Star Trek” J.J. Abramsa, „Kraina jutra” Brada Birda, „World War Z” Marca Fostera czy „Polowanie” Craiga Zobel. Odpowiada też za seriale „Pozostawieni” i „Watchmen”.

Nie jest to pierwsza informacja o potencjalnym powiązaniu Lindelofa z „Gwiezdnymi Wojnami”. Najpierw pisano o tym, że miał robić coś po Epizodzie VII (czy VIII czy coś innego, nigdy nie sprecyzowano), natomiast dwa lata temu wyraził swoje zainteresowanie marką. Dodał wówczas, że woli jednak odczekać kilka lat, by nie było, że „zrujnował” sagę.

Pozostaje mieć nadzieję, że przy okazji Celebration poznamy też filmowe plany Lucasfilmu.
KOMENTARZE (20)

Bez domu w West Side: Odkupienie i Zmartwychwstanie

2021-12-31 07:35:24

W grudniu na nasze ekrany weszło kilka filmów z udziałem ludzi ze Starwarsówka. Pierwszy z nich to „West Side Story” Stevena Spielberga, czyli długo wyczekiwany musical reżysera. Jest to nowa adaptacja scenicznego musicalu. Scenariusz napisał Tony Kushner. Występują: Ansel Elgort, Rachel Zelger, Ariana DeBose, David Alvarez, Rita Moreno oraz Mike Faist.

Słynny broadwayowski musical powraca w nowej odsłonie i w reżyserii samego Stevena Spielberga! Zdobywca Oscara® zabiera widzów w podróż w czasie do roku 1957 i pozwala ponownie odkryć uroki młodzieńczej miłości, a także poczuć dreszcz emocji towarzyszący rywalizacji nowojorskich gangów ulicznych: Jetsów i Sharksów



Drugi film to “Spider-Man: Bez drogi do domu” (Spider-Man: No Way Home) w reżyserii Jona Wattsa. Scenariusz napisali Chris McKenna i Erik Sommers. Występują: Tom Holland, Zendaya, Benedict Cumberbatch, Jon Favreau, Alfred Molina i William Dafoe. Jednym z producentów jest Kevin Feige zaś muzykę skomponował: Michael Giacchino.

Kiedy cały świat dowiaduje się, że pod maską Spider Mana skrywa się Peter Parker, superbohater decyduje się zwrócić o pomoc do Doktora Strange'a.



Kolejna propozycja to “Matrix Zmartwychwstanie” (The Matrix Ressurection) Lany Wachowski, która jest też współautorką scenariusza razem z Davidem Mitchellem i Aleksandrem Hemonem. Występują: Keanu Reeves, Carrie-Anne Moss, Jonathan Groff, Jessica Henwick i Christina Ricci. Muzykę skomponował Tom Tykwer i Johnny Klimek.

Podążaj za Neo, który prowadzi zwyczajne życie w San Francisco, gdzie jego terapeuta przepisuje mu niebieskie pigułki. Jednak Morfeusz oferuje mu czerwoną pigułkę i ponownie otwiera jego umysł na świat Matrix.



Ostatnia pozycja to “Odkupienie” (Mass) Frana Kranza (reżyseria i scenariusz). Występują: Brenda Wool, Kagen Albright i Jason Isaacs.

Wiele lat po niewyobrażalnej tragedii, która połączyła ich losy, dwie pary rodziców siadają naprzeciwko siebie w przykościelnej salce, aby odbyć najtrudniejszą rozmowę swojego życia. Początkowo onieśmieleni, z czasem odsłaniają się coraz bardziej, pozwalając, aby emocje wzięły górę i doprowadziły do dramatycznego, chwytającego za serce finału. W swoim poruszającym debiucie - scenarzysta i reżyser filmu - Fran Kranz zabiera widzów w podróż po odkupienie w głąb największych lęków, żalu i gniewu.


KOMENTARZE (6)

Wieczne poroże kuriera Guccich w Soho

2021-11-26 07:35:55

Czas na kolejną aktualizację kinową. Zaczynamy od dzisiejszej premiery – „Dom Gucci” (House of Gucci) Ridleya Scotta to pozycja z Adamem Driverem. Oprócz niego występują: Al Pacino, Lady Gaga, Jeremy Irons, Jared Leto i Salma Hayek. Scenariusz napisali: Becky Johnston i Roberto Bentivenga. Zdjęcia: Dariusz Wolski.

„Dom Gucci” inspirowany jest szokującą, prawdziwą historią rodzinnego imperium stojącego za włoskim domem mody Gucci. Trzy dekady miłości, zdrady, dekadencji, zemsty, zwieńczone w końcu morderstwem, pokazują, co znaczy nazwisko Gucci, ile jest warte i jak daleko posunie się rodzina, by nie wypuścić z rąk kontroli nad fortuną.



Druga propozycja to „Kurier francuski z Liberty, Kansas Evening Sun” (The French Dispatch). Scenariusz napisał Wes Anderson, który także reżyseruje, na podstwie historii wymyślonej przez niego samego oraz Romana Coppolę, Hugo Guinnessa i Jasona Schwartzmana. Występują: Benico Del Toro (DJ), Adrien Brody, Tilda Swinton, Lea Seydoux, Frances McDormand, Timothee Chalamet, Bill Murray oraz w mniej istotnych rolach Rupert Friend i Alex Lawther. Muzykę skomponował Alexandre Desplat.

Po śmierci Arthura Howitzera Juniora, pochodzącego z Kansas, cenionego redaktora popularnego amerykańskiego magazynu „Kurier Francuski”, z siedzibą w Ennui-sur-Blasé we Francji, zespół redakcyjny zbiera się w celu napisania nekrologu. Wspomnienia o Howitzerze składają się na cztery opowieści: „Reporter na rowerze” opisujący podejrzane dzielnice miasta; „Konkretne arcydzieło” o niepoczytalnym malarzu, jego strażniczce i muzie oraz pazernych marszandach; „Poprawki do manifestu” dokumentujące miłość i śmierć na barykadach podczas buntu studenckiego; oraz „Prywatna jadalnia komisarza” - pełna napięcia historia o narkotykach, porwaniach i wyrafinowanej kuchni.



Następne filmy raczej już znikają z naszych ekranów. „Poroże” (Antlers) Scotta Coopera na podstawie scenariusza Scotta Coopera, Nicka Antosca i Henry’ego Chaissona to szansa zobaczyć na ekranie Keri Russell (Zorii). Partnerują jej Jesse Plemons, Jeremy T. Thomas czy Graham Greene.

Nauczycielka z małego amerykańskiego miasteczka (Keri Russell) i jej brat (Jesse Plemons), lokalny szeryf, odkrywają, że jeden z uczniów (Jeremy T. Thomas) skrywa niebezpieczny sekret, który może mieć przerażające konsekwencje.



Fani Edgara Wrighta mieli okazję zobaczyć „Ostatniej nocy w Soho” (Last Night in Soho). Scenariusz napisał Wright razem z Krysty Wilson-Cairns, która obecnie pracuje nad gwiezdno-wojenną produkcją. Występują: Thomasin McKenzie, Aimee Cassettari, Anna Taylor-Joy, Diana Rigg, Matt Smith, Terence Stamp (Valorum), Alan Ruscoe (Lott Dod) i Michael Ajao Zafascynowana modą młoda dziewczyna przenosi się do lat 60. i spotyka swoją idolkę - oszałamiającą początkującą piosenkarkę. Ale Londyn lat 60. nie jest tym, czym się wydaje.



Ostatnia propozycja to “Eternals” Chloe Zhao, która jak wiemy nie robi nic w naszym uniwersum. To kolejne widowisko Marvela, którego producentem jest Kevin Feige. Występują: Angelina Jolie, Richard Madden, Salma Hayek, Gemma Chan, Kit Harrington oraz Kumail Nanjiani. Muzykę skomponował Ramin Djawadi.

„Eternals” to nowa grupa superbohaterów w świecie kinowym Marvela . Ta epicka historia, obejmująca tysiące lat, przedstawia grupę nieśmiertelnych zmuszonych do wyjścia z cienia, by ponownie zjednoczyć się z najstarszymi wrogami ludzkości - Deviantami.


KOMENTARZE (4)

Chloé Zhao odpada z gry, Katlheen Kennedy zostaje

2021-11-16 16:34:07

Tym razem dostaliśmy szybkie i konkretne dementi. Jak donosi „The Hollywood Reporter” Chloé Zhao nie jest zaangażowana w projekt Kevina Feige, ani żaden inny projekt gwiezdno-wojenny. Źródła nie potwierdzają nawet rozmów, ale stanowczo dementują jakiekolwiek jej zaangażowanie. Nagrodzona Oskarem za „Nomadland” reżyser jest też autorką zbierających mieszane recenzje „Eternals”, być może właśnie dlatego wypływa teraz informacja, że nie nakręci ona „Gwiezdnych Wojen” w najbliższym czasie.

Tymczasem pojawiła się jeszcze jedna informacja. Kontrakt Kathleen Kennedy został wydłużony o trzy kolejne lata, aż do 2024. Zobaczymy czy w tym czasie uda się jej jeszcze wyprodukować jakiś film gwiezdno-wojenny. Disney póki co nie zaktualizował dat premier. Kolejne „Gwiezdne Wojny” nadal są zapowiedziane na 22 grudnia 2023. Cześć rynku, w tym Paramount jednak powątpiewa w tę datę i konkurencyjna wytwórnia przesunąła na ten dzień premierę kolejnego „Star Treka” (którego jednym z producentów będzie J.J. Abrams). Raczej mała szansa byśmy dostali pojedynek „Gwiezdne Wojny” kontra „Star Trek” w ten sam weekend otwarcia.



Na gwiazdkę 2023 raczej nie możemy liczyć na filmy Taiki Waititiego czy Kevina Feige. Oba są na etapie wczesnego tworzenia scenariusza. Pozostaje pytanie, czy Lucasfilm może mieć coś w zanadrzu? Może coś ze skasowanych/zawieszonych projektów da się wykorzystać? Ale warto przypomnieć też inne plotki o niepotwierdzonych filmach. Choćby domniemany projekt J.D. Dillarda, o którym pisaliśmy w lutym zeszłego roku. Może faktycznie to coś więcej niż tylko plotki, bowiem przy tamtej informacji także pojawiła się dyskusja, że może to być Stara lub Wielka Republika. Zaś w 2019 mieliśmy plotkę o tym, że Laeta Kalogridis pisze scenariusz dla filmu bazującego na KOTORze.

W dniach 26-29 maja 2022 zapowiedziane jest Star Wars Celebration w Anaheim. Miejmy nadzieję, że do tego czasu status kolejnego filmu się wyklaruje i dostaniemy jakiś panel na temat przyszłości kinowej naszego uniwersum.
KOMENTARZE (21)

Chloé Zhao wyreżyseruje film Star Wars?

2021-11-11 13:16:26



Od czasu pojawienia się pierwszej plotki (która została następnie potwierdzona) o przesunięciu produkcji „Rogue Squadron” jesteśmy bombardowani różnymi plotkami dotyczącymi przyszłych filmów Star Wars. Część z nich dotyczy filmu dziejącego się w okresie Starej/Wielkiej Republiki (news). Najnowsze natomiast dotyczą projektu z którym miałby być związany Kevin Feige. Przypomnijmy, że w 2019 roku ogłoszono, że Kevin Feige - zajmujący się obecnie filmami z uniwersum Marvela - wyprodukuje przynajmniej jeden film w uniwersum Gwiezdnych Wojen. Od tego czasu jednak temat był notorycznie odsuwany na bliżej nieokreśloną przyszłość z uwagi na brak czasu Kevina. Możliwe, że jednak coś się dzieje w związku z tym gdyż najnowsze plotki odgrzewają ten projekt. Z jego filmem wiązana jest Chloé Zhao, która miałaby go wyreżyserować. Chloé jest bliska ponoć finalizacji umowy dotyczącej tego filmu, a w wielu wywiadach wspominała, że chętnie dalej współpracowałaby z Kevinem Feige. Chloé najbardziej znana jest z filmu „Nomadland”, za który otrzymała Oscara. Obecnie natomiast w kinach oglądać można wyreżyserowany przez nią film „Eternals”.
KOMENTARZE (53)

Nie czas jeźdźców dziesięciu pierścieni

2021-10-01 16:50:13

Dziś premiera najnowszego, Bonda, czyli „Nie czas umierać” (No time to die) w reżyserii Cary’ego Joji Fukunagi. Scenariusz napisali: Neal Purvis, Robert Wade, Cary Joji Fukunaga oraz Phoebe Waller-Bridge (L3). Występują Daniel Craig (więcej o jego występie w Gwiezdnych Wojnach), Rami Malek, Lea Seydoux, Ralph Fiennes i Christoph Waltz. Muzykę napisał: Hans Zimmer.

James Bond opuszcza czynną służbę i cieszy się spokojnym życiem na Jamajce. Tymczasem jednak jego stary przyjaciel Felix Leiter z CIA zwraca się do niego o pomoc. Misja uratowania porwanego naukowca okazuje się o wiele bardziej zdradliwa, niż mogłoby się wydawać i naprowadza agenta 007 na ślad tajemniczego złoczyńcy, dysponującego nową, niezwykle niebezpieczną technologią.



Druga propozycja to „Jeźdźcy sprawiedliwości” (Retfærdighedens ryttere) duńska produkcja Andersa Thomasa Jensena, który jest także autorem scenariusza. Główną rolę gra Mads Mikkelsen (Galen Erso), a partnerują mu Nikolaj Lie Kaas, Lars Brygmann i Nicholas Bro.

Markus (Mads Mikkelsen) wraca z misji wojskowej, by zająć się córką Mathilde, po tym, jak jego żona ginie w katastrofie kolejowej. Wszystko wskazuje na zwykły wypadek, do czasu... kiedy do jego drzwi puka Otto – ocalały z wypadku matematyk, dziwak. Otto z dwójką ekscentrycznych przyjaciół przekonują Markusa, że katastrofa pociągu była starannie zaplanowanym zamachem. Kiedy udaje im się zebrać dowody, pozostaje tylko jedno: odwet! Połączeni wspólnym celem nie cofną się przed niczym, nawet jeśli będzie to wymagało przekroczenia cienkiej granicy między tym, co jest prawdą, a tym, co stanowi tylko pasujący element układanki.



Ostatnia propozycja to produkcja Kevina Feige: „Shang-Chi i legenda dziesięciu pierścieni” (Shang-Chi and the Legend of the Ten Rings) Destina Daniela Cretona, czyli nowy Marvel. Scenariusz poza reżyserem pisali Dave Callahan i Andrew Lanham. Występują: Simu Liu, Tony Chiu-Wai Leung, Ben Kinsley, Michelle Yeoh.

W nowym filmie studia Marvel „Shang-Chi i legenda dziesięciu pierścieni” Simu Liu wciela się w Shang-Chi, który musi zmierzyć się z przeszłością, po tym, jak zostaje wciągnięty w sieć tajemniczej organizacji Dziesięciu Pierścieni. W filmie występują także Tony Leung jako Wenwu, Awkwafina jako przyjaciółka Shang-Chi - Katy i Michelle Yeoh jako Jiang Nan, a także Fala Chen, Meng'er Zhang, Florian Munteanu i Ronny Chieng.


KOMENTARZE (3)
Loading..