TWÓJ KOKPIT
0

Robert Rodriguez :: Newsy

NEWSY (47) TEKSTY (0)

NASTĘPNA >>

Corey Burton o potencjalnym powrocie Cada Bane’a

2022-11-16 19:03:29

Pod koniec serialu „Księga Boby Fetta” byliśmy świadkami pojedynku Cada Bane’a i Boby Fetta, łowców nagród i wieloletnich przeciwników. Jeden z nich poległ w finale, rozczarowując wielu fanów, którzy liczyli na więcej Bane’a na Disney+.



Aktor podkładający głos pod Cada Bane’a - Corey Burton w rozmowie z ComicBook wyraził jednak nadzieję, że jego postać jeszcze wróci. Wspomniał przy tym swoje rozmowy z Davem Filonim, które prowadzili przy okazji „Wojen klonów”. Wówczas Corey mówił, że Bane zawsze jest w niebezpieczeństwie, ale dobry czarny charakter nigdy nie umiera. Nauczył go tego Frankenstein, który w TV ginął w wybuchu, tonął, ale zawsze jakoś wracał.

Corey ma nadzieję na powrót, ale jak zdradza, Dave Filoni nic mu na ten temat nie mówił. Zawsze jest szansa na jakiś występ w serialu dziejącym się wcześniej, albo jakaś kombinacja. Może w „Ahsoce”, a może w drugim sezonie „Księgi” (nie został zapowiedziany), albo w „The Mandalorian”.

Natomiast wracając do „Księgi”, tak na marginesie, podczas gdy Dave Filoni jest zajęty „Ahsoką”, Jon Favreau i Robert Rodriguez mają w miarę wolne przeroby. Przynajmniej między trzecim a czwartym sezonem „The Mandalorian”, więc kto wie. Póki, co serial o Fetcie można oglądać na Disney+.
KOMENTARZE (4)

„Skeleton Crew” jednak dalej kręcone?

2022-09-22 17:43:48

Przy okazji D23 Expo usłyszeliśmy z ust Jona Wattsa, że zdjęcia do serialu „Skeleton Crew” dobiegły końca. Nie wiadomo, co dokładnie miał na myśli reżyser, ale źródła sugerują, że zdjęcia mogą dalej trwać. Pierwsi o tym donosili Making Star Wars, ale nie tylko.

Bespin Bulletin zamieścił zdjęcia z okolic Uniwersytetu stanowego Kalifornii, w Dominguez Hills. Jest to jedna z lokacji, którą filmowcy wykorzystują, przy okazji zdjęć w Manhattan Beach Studios. Zauważyli coś, co skojarzyło im się z czołgiem Separatystów. Bespin twierdzi, że raczej to plan do „Skeleton Crew”. Raczej, bo w tym samym czasie trwają też miejsca do „Ahsoki”, więc stuprocentowej pewności nie ma. „Ahsoka” raczej wykorzystuje El Segundo do zdjęć. Cóż, oba projekty są trzymane w sekrecie, niewiele wiemy nawet o obsadzie, więc pozostaje strzelanie.



Natomiast pomijając sekrety, to obserwujemy jeszcze inny trend. Filmowcy coś powiedzą, potem dopiero coś uzupełnią. Ostatnio pisaliśmy, że Jon Favreau stwierdził, iż dobrze mu się współpracowało z Jonem Wattsem, więc zaproponował mu udział w „Gwiezdnych Wojnach”. Teraz poznaliśmy szczegóły tej rozmowy. Favreau w ogóle nie myślał o „Skeleton Crew”, raczej o odcinku, tak jak wyreżyserowali je Peyton Reed czy nawet Robert Rodriguez. I z taką propozycją zwrócił się do Wattsa, z którym już współpracował, ale nie ubrał tego w tych słowach. Odpowiedzią Wattsa był właśnie pomysł na cały serial, czyli „Skeleton Crew”. Zatem to on prawdopodobnie jest głównym mózgiem tej produkcji. Czy to dobrze, czy źle, zobaczymy w przyszłym roku.

Z innych ciekawostek, spekuluje się, że te dzieci, które widzieliśmy, mogą być czułe na Moc. Plotki także sugerują, że duża część akcji będzie się dziać w Nieznanych Rejonach, co będzie istotne w kolejnych odsłonach Mandoverse.

W każdym razie zdjęcia do „Skeleton Crew” jeśli dalej trwają, to niedługo się zakończą. Premiera jest oczekiwana w przyszłym roku.
KOMENTARZE (2)

JJ Dashnaw o choreografii i pracy kaskadera w „Księdze Boby Fetta”

2022-09-02 18:10:27

W wywiadzie dla Collider kaskader JJ Dashnaw wspominał o swojej pracy nad serialem „Księga Boby Fetta”. Mówił trochę o ograniczeniach COVIDowych. Maski sprawiały, że ciężko się słyszało, kto co mówi, ale ekipa była bardzo profesjonalna.



Zapytany o to, z czego najbardziej jest dumny, mówi o sekwencji z pociągiem. Ale dodaje, że ot nie tylko kwestia kaskaderów i choreografii, ale praca całego zespołu, wliczając to twórców efektów specjalnych. Oni nadali prędkość tej sekwencji, sprawili, że mamy wrażenie iż ten pociąg mknie przez pustynię, a nie jedzie sobie spokojnie.

Volume, czyli StageCraft, to także wyzwanie dla kaskaderów. To co pomaga aktorom, jest dla nich wyzwaniem, bo mają ograniczoną przestrzeń. Normalnie nagrywając w studio, jest sporo miejsca na linki i inne podczepienia, które są istotne w wykonaniu niektórych ujęć, tu trzeba było to rozwiązać inaczej. Biorąc pod uwagę, że zaraz za głównym planem znajduje się ekran na którym nic się nie podwiesi.

Wspominał też o tym, że musieli ukazać trochę inny sposób walki w przypadku Mandalorianina i Boby Fetta. Lateef Crowder w dużej mierze przygotował tego pierwszego, więc nie musieli nic na nowo wymyślać. Zaś Robert Rodriguez miał wyraźną wizję Boby Fetta, który miał walczyć chaotycznie, trochę jak Conan Barbarzyńca. Jednocześnie musieli pokazać, także w stylu walki, jak mocno Boba Fett się zmienił po tym, co przeszedł. Dashnaw wspomina, że fajnie było móc nosić zbroję Boby na planie, oraz jeszcze raz podkreśla, że efekt jest dziełem pracy zespołowej. Choćby kwestia walki kijem, Temuera Morrison miał na to własny pomysł, wynikający z maoryskiej kultury. Mówił też, że praca jest wymagająca. Czasem by uzyskać minutę sekwencji w serialu potrzeba całego tygodnia pracy.

Jedną ze scen, którą Dashnaw wspomina najcieplej jest wejście Mando i scena bójki w ubojni. Jak wspomina, była to walka naprawdę, a Lateef kopał pozostałych chłopaków. Na koniec przyznał, że pomijając „Spy Kids” dla Rodrigueza, wciąż pracuje z tą samą ekipą, ale na razie nie może mówić, co to jest.

I to dobry moment by przejść do plotek, o wiarygodności trudnej do zweryfikowania. Otóż podobno, to nie czwarty sezon „The Mandalorian” jest planowany do produkcji na przyszły rok, a drugi sezon „Księgi Boby Fetta”, który ma być ogłoszony razem z „Obi-Wanem Kenobim” na D23 Expo. Tym razem mamy się wybrać poza Tatooine i zobaczyć sporo nowych planet, bagna, kluby nocne, twi’lekańskie tancerki, drapacze chmur (ale nie Coruscant), czy planety pokryte trawą. Boba ma mieć zielone ponczo wg konceptów. Zdjęcia powinny potrwać 4-5 miesięcy, prawdopodobnie jeszcze przed „Obi-Wanem Kenobim”. Cóż, w tym wypadku jeśli plotki są prawdziwe, to ich potwierdzenie nastąpi w ciągu tygodnia.

Dodatkowo Daniel Richtman, którego kojarzymy z kilku przecieków, twierdzi, że drugi sezon się dzieje, więc może faktycznie jest coś na rzeczy. Niektórzy doszukali się okrętu Boby Fetta na plakacie reklamującym D23 Expo i oczekują jakiś zapowiedzi na tej imprezie.
KOMENTARZE (1)

Corey Jones, czyli Krrsantan o „Księdze Boby Fetta”

2022-08-19 05:58:11

Na oficjalnej znalazł się fragment wywiadu z aktorem Carey Jonesem, który w serialu „Księga Boby Fetta” wcielił się w postać Czarnego Krrsantana. Pełny wywiad będzie można przeczytać w najnowszym „Star Wars Insiderze” (nr 212).



Sam Corey Jones był fanem „Gwiezdnych Wojen”, ale też aktorem. Współpracował z Robertem Rodriguezem przy filmie „Predators” (2010). Rodriguez był tam producentem. Robertowi Careya polecił Greg Nicotero (twórca efektów specjalnych), który wspomniał aktora w rozmowie z producentem, a Rodriguez zapamiętał tę współpracę. Potem zadzwonił i tak się zaczęła współpraca nad serialem o Bobie. W końcu, jak twierdzi Carey, jak ktoś dzwoni do ciebie i oferuję pracę w „Gwiezdnych Wojnach” to nie zadajesz dużo pytań.



Efekt był taki, że Carey Jones wiedział, że zagra wookieego, ale nic ponadto. Nie miał pojęcia, że to Krrsantan, ani tym bardziej, że będzie nagrywać „Księgę Boby Fetta”, w sumie liczył na inny serial, w końcu Disney kręci ich wiele. Ale mają też duży poziom tajemniczości, więc dopiero na planie dowiedział się, że to serial o Bobie. Co mu też pasowało, w końcu to „Gwiezdne Wojny”.

Warto dodać, że Boba Fett to także jedna z ulubionych postaci Careya. Można mówić wiele, ale bohater, który ma tak mało czasu na ekranie, zrobił olbrzymie i trwałe wrażenie na wielu fanach. Jego manieryzm, jego zaprojektowany ze szczegółami kostium, głos i tajemniczość, która go otacza. Carey Jones bardzo się ucieszył o tym, że może być częścią tego serialu.



Natomiast założenie kostiumu wookieego to już było coś surrealistycznego. Najpierw założyli mu głowę, to było w trakcie budowania kostiumu. Aktor potrafił wpatrywać się Krrsantana w lustro godzinami. Próbował stać się tą postacią, ale nawet dziś twierdzi, że był tu trochę zagubiony.

Reszta w najnowszym „Insiderze”. Przygody Santo, Fennec i Boby można oglądać na Disney+.
KOMENTARZE (3)

„Księga Boby Fetta” – ciekawostki z Celebration

2022-06-07 20:25:39

Na ostatnim Celebration w Anaheim dowiedzieliśmy się kilku ciekawostek na temat produkcji serialu „Księga Boby Fetta” na panelu o kulisach serialu (i „The Mandalorian”).



Matthew Wood, który odpowiada za montaż dźwięków powiedział, że mieli tym razem inne podejście jeśli chodzi o głos Cada Bane’a. Co prawda Corey Burton powrócił. Wcześniej słyszeliśmy go w tej roli w „Wojnach klonów” i „Parszywej zgrai”. Jednak w serialu aktorskim nie brzmi tak samo. Wood przyznał, że postanowili podejść do tego bardziej realistycznie i skoro Bane nosi ten cały aparat na twarzy, to chcieli by wpływał w jakiś sposób na to jak mówi. Wood chwalił też Burtona.

Bonnie Wild, która pracowała nad tym montażem powiedziała, że udało im się zaimponować Dave’owi Filoniemu, jednemu z producentów, ale także osobie, która przez lata nadzorowała postać Bane’a. Mają wrażenie, że przysłużyli się tylko Cade’owi.

Dave i Jon Favreau podeszli też w ciekawy sposób do powrotu Luke’a Skywalkera w „Księdze”. Wcześniej pojawił się on w „The Mandalorian”, natomiast wymagało to sporo efektów wizualnych i innych akcji. Zrobili więc po cichu casting, oficjalnie do ILMxLAB, nie wspominając nic o serialu. W efekcie zobaczyli jak na castingu zachowywał się Graham Hamilton, komputerowo nałożyli mu twarz Marka Hamilla i mieli Luke’a. Później Graham już wiedząc, co robi, był instruowany przez Hamilla jak się powinien poruszać. Powtarzał to, a twarz zamieniono obrazem bazującym na Luke’u z klasycznej trylogii.

Richard Bluff, który odpowiadał za efekty, wspomina, że czasem najlepszym rozwiązaniem jest najprostsze rozwiązanie. W scenie gdy Grogu lewituje żaby, początkowo rozważano wiele opcji. Bluff przekonał wszystkich, żeby wziąć zabawkowe, nakręcane żaby, powiesić je na sznurkach i podnosić. Pomogło to też rozwiązać problem ze spadającą wodą, wszystko było fizyczne. Oczywiście duża część ekipy miała wątpliwości, czy to się sprawdzi, ale gdy do akcji wkroczyli spece od efektów specjalnych, zastąpili zabawkowe żaby komputerowymi, scena wygląda znakomicie.

Wychodząc poza Celebration, serial wyszedł jak wyszedł, nie wszystkim całość się podoba. Temuera Morrison lekko poruszył temat, nie wchodząc w szczegóły. Chwalił ekipę, przede wszystkim swoją partnerkę ekranową - Ming-Na Wen, podobało mu się wiele pomysłów, czy przyjęcie serialu przez fanów, ale jak twierdzi są rzeczy, które teraz perspektywy czasu chciałby zrobić inaczej. Niestety nie powiedział dokładnie, co. Za to podziękował Jonowi Favreau za to, że nadzoruje wszystko i pozwolił mu być częścią ekipy.

I tu dochodzimy do ciekawego spostrzeżenia, które zauważono w sieci. Jak wiemy Robert Rodriguez miał mieć większy wpływ na ten serial (jako showrunner), ale wyszło, że to na Favreau nadal rozdawał wszystkie karty, choćby pisząc scenariusz. Wygląda na to, że kręcąc 14 odcinek „The Mandalorian”, Rodriguez miał więcej swobody i widział Bobę bardziej jako Conana Barbarzyńcę, bestię. Jon jednak miał inną wizję na serial, chciał bardziej pójść w kierunku „Ojca chrzestnego”. Pokazać starzejącego się przestępcę, który nie zna nic poza półświatkiem i stara się znaleźć w nim nowe miejsce dla siebie.

Dla tych, którzy jeszcze nie mieli okazji zobaczyć „Księgi Boby Fetta” mamy dobrą wiadomość. Za tydzień rusza Disney+ w Polsce, będzie można obejrzeć nawet z napisami czy dubbingiem (i polskim tytułem). A co ważniejsze, cały serial na raz.
KOMENTARZE (3)

Plakaty, szkice i ciekawostki po trzecim odcinku „The Book of Boba Fett”

2022-01-18 18:06:37

Tuż przed premierą kolejnego odcinka, oficjalne media udostępniają plakaty i szkice koncepcyjne z poprzedniego. Nie inaczej było teraz. Dostaliśmy w sumie trzy plakaty na których znajdują się opiekun rankora (Danny Trejo), Lortha Peel (Stephen Root) oraz Drash (Sophie Thatcher) i Skad (Jordan Bolger).



Za szkice zaś opowiadają między innymi: Christian Alzmann, Erik Tiemens i Ryan Church.



Trzeci odcinek możecie ocenić tutaj. Pojawił się także nowy teaser serialu, już zawierający fragmenty wyemitowanych już odcinków.



Jest też małe sprostowanie, Dave Filoni napisze szósty odcinek do spółki z Jonem Favreau. Pozostałe będą dziełem Jona.

Ming-Na Wen twierdzi, że wraz z finałem „Księgi Boby Fetta” spojrzymy na głównego bohatera i sam serial z innej perspektywy. No i czwarty odcinek ma przybrać mroczniejsze tony. Temuera Morrison tymczasem potwierdził, że w odniesieniu do okrętu Boby Fetta używali nazwy „Firespray”. Sophie Thatcher natomiast powiedziała, że w serialu jeszcze ją zobaczymy.

Danny Trejo podzielił się swoimi przemyśleniami na twitterze. Żartuje sobie, że w końcu Machette wylądował w kosmosie (nawiązanie do zapowiedzianego, acz odkładanego filmu „Maczeta zabija... w kosmosie”). Trejo jest zadowolony ze swojego występu i dziękował za to Robertowi Rodriguezowi.



Wśród ciekawostek o odcinku warto zwrócić na jedną. Ralph McQuarrie inspiruje twórców cały czas. Tym razem w serialu umieszczono obraz bazujący na twórczości Ralpha.



Jak się okazuje zdjęcia wioski Tuskenów kręcono nie na pustyni, a na parkingu w Carson (Kalifornia). Poniżej filmik nagrany w marcu zeszłego roku.



Daniel Logan na Instagramie odpowiedział jednemu z fanów. Fan napisał, że nie będzie oglądać serialu, bo nie ma w nim Daniela. Logan odparł, że nie wiadomo, kto się jeszcze pojawi. Logan jest wymieniany jako odtwórca młodego Boby Fetta, ale w większości są to ujęcia archiwalne. W nowych zastąpił go Finnegan Garay. Czy zatem zobaczymy Logana jako starszego Bobę? Tymczasem Garay ujawnił się na Instagramie.



Ujawnił się także Xavier Jiménez, grający wojownika Tuskenów.



Na sam koniec jeszcze jeden przeciek. Podobno w ostatnim odcinku zobaczymy nawiązanie do trylogii sequeli. W sieci krążą spekulacje, że może to być Han Solo z młodym Benem.



A premiera czwartego odcinka już jutro na Disney+.
KOMENTARZE (2)

Premiera „The Book of Boba Fett” #103

2022-01-12 10:25:00

Dzisiaj swoją premierę na platformie Disney+ ma kolejny odcinek „The Book of Boba Fett”. Jest to już trzeci odcinek serialu o przygodach najsłynniejszego łowcy nagród. Tym razem zatytułowany jest on The Streets of Mos Espa, a za jego reżyserię odpowiada Robert Rodriguez. Zgodnie z oficjalnym opisem w tym odcinku Boba Fett będzie musiał się zmierzyć z dwoma kompletnie różnymi zagrożeniami. Tych którzy go obejrzą zachęcamy do pozostawienia swojej oceny.

Showrunnerem serialu jest Robert Rodriguez, za scenariusze wszystkich odcinków odpowiada Jon Favreau i Dave Filoni, a muzykę komponuje Ludwig Göransson. W rolę Boby Fetta wciela się Temuera Morrison, a jako Fennec Shand partneruje mu Ming-Na Wen.



Poniżej znajdziecie daty premier kolejnych odcinków:
  • #104 – 19 stycznia 2022
  • #105 – 26 stycznia 2022
  • #106 – 02 lutego 2022
  • #107 – 09 lutego 2022
Temat na forum.
KOMENTARZE (29)

Plakaty i szkice oraz nowe plotki o „The Book of Boba Fett”

2022-01-11 17:17:00

Drugi odcinek „The Book of Boba Fettt” za nami, więc pojawiły się zarówno plakaty z nowymi bohaterami jak i standardowe szkice koncepcyjne.

Na plakatach znajdziemy Czarnego Krrsantana w którego wcielił się Carey Jones, rodzeństwo huttów będących krewnymi Jabby oraz Tuskenów.



Zaś jeśli chodzi o szkice, to tym razem autorami są Christian Alzmann i Anton Grander.



Z innych ciekawostek potwierdzono, że Robert Rodriguez podkłada także głos burmistrza Mos Espy – Moka Shaiza. Reżyser przyznał też, że chciał by „Księga Boby Fetta” była unikalna, by ludzie oglądając serial nie widzieli w nim ani ręki Rodrigueza, ani też „The Mandalorian”, tylko historię Boby. Zresztą choć jest wiele podobieństw między dwoma serialami, zaczynając od zbroi, Robert twierdzi, że mocno różni je charakter bohaterów.

Jennifer Beals czyli serialowa Madam Garsa także zdradza ciekawe szczegóły. Po pierwsze jest bardzo podekscytowana tym, co zobaczyła. SMSowała nawet tuż po premierze do Jona Favreau. Po drugie chwaliła projektantkę kostiumów - Shawnę Trpcic. Panie ucięły sobie na planie długą pogawędkę, między innymi o jodze i jej wpływie na postać. Garsa jest inną twi’lekanką niż te, które dotychczas widzieliśmy. Przede wszystkim jest bogata i to widać w strojach. Beals wspomniała też rozmowę z Rodriguezem, oboje widzieli rolę Garsy podobną do Ricka w „Casablance”. Wszyscy przychodzą do jej lokalu. Jennifer wspominała też, że Robert na planie grał w przerwach na gitarze, a Temuera Morrison czasem przychodził i śpiewał. Chwaliła też Ming-Na Wen, która wciela się w rolę Fennec Shand. Wchodzi na plan i zmienia się w wojownika.

Kevin Smith w swoim podcaście rozmawiał z Davem Kleinem, operatorem zdjęć do odcinków 1, 3, 5, 6 i 7. Wspomniano kilka ciekawostek. Choćby to, że zbudowano banthę, którą obsługiwały 4 osoby i jeszcze 4 zdalne kontrolery, a potem wspomagano się CGI. Po drugie serial nie ma scenopisów, wszystko jest robione ulubioną przez niektórych fanów „Gwiezdnych Wojen” techniką, czyli animatyką. Wśród artystów koncepcyjnych znalazł się także Doug Chiang. No i najważniejsze, zapowiedział, że najlepsze odcinki to 5, 6 i 7. Tam ma się dopiero dziać.

Z innych ciekawostek, wojownika Tuskenów grała Joanna Bennett, która pochwaliła się tym na Instagramie.



Jutro na Disney+ pojawi się trzeci odcinek.
KOMENTARZE (7)

Wyniki i ciekawostki po pierwszym odcinku „The Book of Boba Fett”

2022-01-04 17:38:11

Pierwszy odcinek serialu „The Book of Boba Fett” za nami. Możecie go ocenić tutaj. Przy okazji pojawiły się plakaty promujące produkcję, podobnie jak to było w przypadku drugiego sezonu “The Mandalorian”. Na plakatach znajdują się Garsa Fwip (Jeniffer Beals) oraz majordomus burmistrza Mos Espy (David Pasquesi) .

Warto zwrócić uwagę także na koncepty. Ich autorami są Christian Alzmann, Brian Matyas, Ryan Church oraz Erik Tiemens.



Pojawił się także filmik, ukazujący wymarzoną rolę Ming-Na Wen.



Opinie o serialu są raczej dobre, na Rottentomatoes krytycy początkowo ocenili serial na 83%. Publiczność trochę gorzej. Natomiast dla włodarzy ważniejsze są wyniki oglądalności. Zdaniem Deadline w początkowym okresie pierwszy odcinek na Disney+ obejrzało jakieś 1,7 miliona osób. To wynik bardzo dobry, lepszy niż pierwszy (i drugi) odcinek serialu Marvela – „Hawkeye”. Tam „zaledwie” było to 1,5 miliona. Fett miał 13% lepszy wynik.

Ale nie wszystkim podoba się serial. Sam zamysł skrytykował choćby Joe Johnston, reżyser filmowy, a kiedyś artysta pracujący nad oryginalną trylogią i twórca oryginalnej zbroi Boby Fetta. Jego zdaniem nie powinni w ogóle pokazywać twarzy Boby. To powinna pozostać tajemnicza postać. No i jego zdaniem w oryginale Boba nie był ani dobry, ani zły, ale można było go wynająć do dowolnego zadania. Serial chyba jednak idzie w innym kierunku.

Dowiadujemy się też kilku ciekawostek o serialu. Ludwig Göransson ujawnił, że choć skomponował główny motyw muzyczny, to jednak ścieżka dźwiękowa do serialu w większości jest dziełem jego współpracownika - Josepha Shirleya. Inna ciekawostka mówi, że Robert Rodriguez podkłada głos pod postać Dokka Strassiego, zaś Sam Witwer rodiańskiego więźnia. Zaś Jennifer Beals nie wiedziała w jakim serialu brała udział. Przypominamy, że początkowo była to tajemnica, ogłoszono go dopiero po ostatnim odcinku drugiego sezonu „The Mandalorian”. O podobnym problemie wspominała już kiedyś Ming-Na Wen.

Daniel Logan na twitterze odniósł się do swojego występu. Z wyjątkiem jednej sceny, wszystkie inne ujęcia pochodzą z archiwalnych materiałów z „Ataku klonów”.



Kolejny odcinek na Disney+ już jutro.
KOMENTARZE (4)

Premiera „The Book of Boba Fett” #101

2021-12-29 09:01:18

Dzisiaj na platformie Disney+ premierę ma drugi serial aktorski w historii Gwiezdnych Wojen - „The Book of Boba Fett”. Poświęcony on będzie przygodom najbardziej znanego łowcy nagród w galaktyce. Pieczę nad produkcją całości trzymają te same osoby, które odpowiadają za sukces „The Mandalorian” - czyli Jon Favreau, Dave Filoni. Showrunnerem serialu został natomiast Robert Rodriguez, który w „The Mandalorian” sprawdził się jako reżyser bardziej dynamicznych scen. Serial będzie się składał z siedmiu odcinków, które będą się pojawiały na platformie Disney+ przez kolejne tygodnie w każdą środę. Tytuł pierwszego odcinka to „Stranger in a Strange Land”, a jego reżyserem jest Robert Rodriguez.

W roli głównej: Temuera Morrison
Gościnnie występują: Ming-Na Wen, Jennifer Beals, Jordan Bolger, Sophie Thatcher
Showrunner: Robert Rodriguez
Producenci: Jon Favreau, Dave Filoni, Robert Rodriguez, Colin Wilson, Karen Gilchrist, Carrie Beck, John Bartnicki, John Hampian, Kathleen Kennedy
Reżyserzy: Robert Rodriguez, Dave Filoni, Bryce Dallas Howard, Kevin Tancharoen, Steph Green
Scenarzyści: Jon Favreau, Dave Filoni
Muzyka: Ludwig Göransson



Poniżej znajdziecie daty premier kolejnych odcinków:
  • #102 – 05 stycznia 2022
  • #103 – 12 stycznia 2022
  • #104 – 19 stycznia 2022
  • #105 – 26 stycznia 2022
  • #106 – 02 lutego 2022
  • #107 – 09 lutego 2022


Odcinek można ocenić w tym miejscu, a spis wszystkich odcinków z datami premier zawsze znajdziecie tutaj.

Temat na forum.
KOMENTARZE (50)

„The Book of Boba Fett”: fragment serialu i inne wieści

2021-12-23 16:55:43

Jak donosi Variety COVID-19 po raz kolejny pokrzyżował filmowcom plany. Tym razem poszło o oficjalną premierę z gwiazdami na czerwonym dywanie, która była planowana na 4 stycznia w El Capitan Theatre w Hollywood. Została ona przeniesiona na 8 lutego, w okolicach finału „The Book of Boba Fett”.

Tymczasem w ramach promocji, magazyn „People” zaprezentował klip z serialu. Można go obejrzeć poniżej. To 40 sekund z pierwszego odcinka.



Jeśli chodzi o promocję, to na twitterze pojawiły się specjalne emotki. Pochwaliła się nimi Ming-Na Wen.



Temuera Morrison w rozmowie z TV Insider powiedział, że Boba Fett wiele przeżył, ale się zmienił. Aktor ponownie nawiązał, że jedną z cech, która sprawiała, że fani interesowali się Bobą, było to, że niewiele o nim było wiadomo. Był tajemniczy. I to jest wyzwanie, z którym filmowcy muszą się zmierzyć. Mówił też o relacji z Fennec. Oni nie zawsze muszą mieć ten sam pogląd na wszystko, Boba przeszedł wojskowy trening, Shand została wychowana na ulicy. Grunt, że tworzą zgraną drużynę. Wspomniał też o Robertcie Rodriguezie i nawiązał do klimatów filmów „Desperado” czy „Sin City”.

Rodriguez natomiast rozmawiał z Hollywood Reporter. Przyznał, że wszystkie zwiastuny zawierają jedynie fragmenty pierwszej połowy pierwszego odcinka. Nie mogą użyć nic z drugiej, bo za dużo by zdradzili. Serial ma się rozwijać w kierunku, którego się nie spodziewamy, mamy też zobaczyć rzeczy, w które trudno będzie uwierzyć. Każdy z odcinków ma zawierać jakąś niespodziankę. Rodriguez nalega na studio, by zrobić kolejne sezony.

Fani dostrzegli na ostatnim spocie Jordana Bolgera i Sophie Thatcher. O obojgu pisaliśmy jakiś czas temu, wówczas informacje sugerowały, że zagrają w „The Mandalorian”. Jak widać trafili tutaj. Można ich dostrzec na speederach, jak się robi pauzy, bowiem szybko znikają z ekranu.

Natomiast jeśli chodzi o najnowsze plotki, mówią one, że w filmie pojawi się Han Solo i Harrison Ford. Odmłodzony w podobny sposób w jaki widzieliśmy Luke’a Skywalkera. Cały czas po sieci chodzą też plotki, że zobaczymy Qi’rę i Szkarłatny Świt. Wg jednej z teorii, to ona będzie główną rywalką Boby. Jeszcze inna plotka mówi, że Din Djarin (Pedro Pascal) pojawi się w ostatnim odcinku serialu i będzie to łącznik z trzecim sezonem „The Mandalorian”.

Pierwszy odcinek serialu będzie dostępny na Disney+ już w przyszłym tygodniu.
KOMENTARZE (5)

„Księga Boby Fetta”: Ilość odcinków, plakaty i inne wieści

2021-12-02 17:09:03

Marketing powoli nabiera tempa. Lucasfilm i Disney opublikowały dwa kolejne plakaty promujące serial „The Book of Boba Fett”. Zdradzono także, że będzie on liczyć siedem odcinków, które na Disney+ będą pojawiać się co tydzień zaczynając od 29 grudnia. Widać przecieki, co do ich ilości nie sprawdziły się.

W serialu zobaczymy jak legendarny łowca nagród Boba Fett i najemniczka Fennec Shand odnajdują się w galaktycznym półświatku, gdy wracają na Tatooine, by przejąć terytorium rządzone niegdyś przez Jabbę Hutta i jego syndykat.

Występują: Temuera Morrison i Ming-Na Wen. Producentami są: Jon Favreau, Dave Filoni, Robert Rodriguez, Kathleen Kennedy, Colin Wilson, Karen Gilchrist, Carrie Back, John Bartnicki oraz John Hampian. Cześć z ekipy producentów zdradzono po raz pierwszy.



Promocja trwa także w innych mediach. Ming-Na Wen rozmawiała o serialu z TheDirect. Pojawiło się tam kilka ciekawych wypowiedzi. Aktorka twierdzi, że jest specjalna więź między Fennec i Bobą. Oboje byli blisko śmierci, oboje również mają swój własny kod, którego przestrzegają. Wen mówi, że dynamika między tymi postaciami będzie bardzo ciekawa, ale bez zdradzania szczegółów przyzna, że nie są oni ani dobrymi, ani złymi bohaterami. Grają antybohaterów.

Ming-Na bardzo chwaliła też Temuerę, choć jak mówi, prywatnie dość mocno się różnią. Ona jest bardziej nastawiona na rzeczy związane z byciem nerdem, to wszystko ją mocniej rusza. Wygląda to tak, że gdy się pojawią na planie, Morrison spokojnie czeka, Wen zaś jest bardzo podekscytowana dekoracjami i różnymi przedmiotami, przygląda się, próbuje je dotykać. Morrison jest bardzo spokojny, ale jak trzeba, to potrafi rozerwać publiczność, gra na gitarze, śpiewa. Wen lubi przebywać między ludźmi, ale trudniej przychodzą jej takie występy.



W 347 numerze magazynu „SFX” również pojawił się artykuł o serialu, a w nim kilka ciekawostek. Znalazło się tam nowe zdjęcie. Według zapowiedzi Ming-Na Wen serial ma pokazać nam więcej z życia łowców nagród. Aktorka powtarza też, to co mówiła o więzi między głównymi bohaterami, dodając kilka szczegółów. Dla Fennec bardzo ważne jest to, że Boba ją uratował. Oni się szanują wzajemnie, a ona widzi partnerstwo jako bardzo dobry krok. Ktoś będzie pilnował jej pleców. Owszem wiąże się to z pewnym dodatkowym bagażem, który trzeba dźwigać, ale nagroda jest większa. Oboje zaś rozumieją swoje wrażliwe strony.

Morrison natomiast odniósł się do tajemniczości Boby Fetta. Wcześniej niewiele o nim wiedzieliśmy i to budowało jego legendę i mistykę. Twórcy doskonale o tym wiedzą i nie raz o tym dyskutowali. Temuera jest jednak przekonany, że całość jest w bardzo dobrych rękach Dave’a Filoniego, który umie połączyć odpowiednie fakty, niektóre nawet bardzo stare, przy tym zachować autentyczność. Dla aktora był Dave był bardzo ważnym przewodnikiem, bo Morrison nie należy do osób, które przeczytałby każdy komiks czy książkę o łowcach nagród.

Jest też dużo pytań w związku z tym, że akcja serialu dzieje się jakieś pięć lat po „Powrocie Jedi” i przygodzie z Sarlaciem. Jak Boba przetrwał, jak Cobb Vanth zdobędzie zbroje? Morrison zapowiada, że zobaczymy całkiem sporo odpowiedzi, niektóre mają być „kolorowe” i długo oczekiwane. Inne krótkie i w punkt. Podobno mają wypełnić wiele luk.

W artykule pojawia się informacja, że Disney przechrzcił nazwę statku Boby Fetta z „Niewolnika I” na „Firespray”. Wcześniej pojawiały się takie sugestie, przede wszystkim by nie używać oryginalnej nazwy. Teraz widać Disney poszedł krok dalej. Wcześniej pisaliśmy o tym tutaj. Zobaczymy, czy nowa nazwa zostanie wspomniana w serialu, czy jedynie zmiana będzie się dziać w innych mediach.



Z ciekawostek fani wychwycili, że w jednym spotów reklamowych widzimy hangar w pałacu Jabby. I jest on taki sam jak w „Battlefroncie”. Czy celowo skorzystano z map przygotowanych dla gry? Niekoniecznie, tam bazowano na szkicach Ralpha McQuarriego, więc może i tu inspiracja była identyczna.

Na koniec szalona teoria. W serialu wróci Sprośny Okruch. Podobno jego wpis w oficjalnym databanku został przeredagowany i zniknęła wzmianka o jego śmierci. Wcześniej to samo spotkało Biba Fortunę.

Do premiery „The Book of Boba Fett” można odliczać już dni. Pojawi się 29 grudnia na Disney+.
KOMENTARZE (21)

Nowe wieści i zdjęcia z „The Book of Boba Fett”

2021-11-25 17:45:17

Powoli rusza promocja „The Book of Boba Fett” wraz z nowym wydaniem magazynu „Empire”, który trafił do szerokiej dystrybucji. Wraz z nim dostaliśmy kilka zdjęć oraz nowych informacji na temat serialu. Fett pojawił się na okładce magazynu, ale również w środku znajdziemy kilka zdjęć i artykułów. Część zdjęć poniżej pochodzi właśnie z tego numeru.



Zdaniem Jona Favreau wraz ze śmiercią Jabby na Tatooine pojawiła się pustka. Bib Fortuna nie miał zaś umiejętności Jabby do zarządzania by ją wypełnić. To także okazja, by zaistnieć w przestępczym świecie. Boba Fett jest doświadczonym łowcą nagród, ale nie ma doświadczenia w rządzeniu syndykatem przestępczym. On jest ekspertem w tym, co robił, teraz jednak próbuje zmienić swoją pozycję. Twórca serialu zdradza, że zobaczymy Mos Espę na Tatooine, którą ostatni raz widzieliśmy w prequelach, choć jak w każdym dużym mieście, tak i tu są różne dzielnice. Robert Rodriguez dodaje, że zobaczymy prawdziwą naturę Boby, w tym jego tryb „barbarzyńcy”.



Kathlen Kennedy także zdradziła kilka kulis filmu / serialu. Przede wszystkim potwierdzono, że George Lucas chciał by Boba Fett pojawił się w serialu „Underworld”. Dodała także, że w przypadku filmu Josha Tranka nie zabrnęli za daleko w rozwój tej historii zanim został skasowany. Ponadto twierdzi, że James Mangold nie był zaangażowany w film o Bobie.



Z innych ciekawostek, Fennec miała zginąć w „The Mandalorian” w odcinku The Gunslinger, ale ujrzano jej potencjał i zdecydowano, że zostanie ona uratowana przez Bobę Fetta. „The Book of Boba Fett” jest inspirowany filmami gangsterskimi z czasów prohibicji.



Ujawniono także reżyserów serialu. Są nimi Robert Rodriguez (kilka odcinków), Dave Filoni, Bryce Dallas Howard oraz nowe nabytki - Steph Green i Kevin Tanchareon. Jon Favreau podobno ma być jedynie producentem.

Warto zauważyć, że Disney i Lucasfilm zaczynają wrzucać też inne grafiki z serialu, choćby na konto twitterowe.

„The Book of Boba Fett” będzie mieć premierę na Disney+ już 29 grudnia.
KOMENTARZE (6)

Ming-Na Wen o promocji „The Book of Boba Fett”

2021-11-18 16:16:25

Zaczynamy od Ming-Na Wen. Aktorka zdradziła, że w tym tygodniu zaczyna brać udział w promocji serialu „The Book of Boba Fett”. Szczegółów nie ma. Można spekulować, iż potrzebują jej do kilku rzeczy, być może wywiadów, dodatkowych zdjęć czy filmików produkcyjnych oraz ewentualnie na jakimś z paneli na Destination D23, które odbywa się w ten weekend. Choć tym razem źródła są sceptyczne i po ostatnim Disney+ Day mówią wprost, by nie oczekiwać nowych zapowiedzi, czy zwiastunów, raczej powtórki tego, co już wiemy.



Wraz z premierą zwiastuna mogą zdradzać się inni członkowie obsady. Jennifer Beals znana z „Flashdance” przyznała, że gra jedną z twi’lekanek. Niestety nie zdradziła nic więcej o swojej roli.





Ponieważ serial wciąż pozostaje wielką niewiadomą, w sieci można natrafić na spekulacje, zwłaszcza dotyczące potencjalnej niespodzianki. „The Mandalorian” utrzymywał w tajemnicy Grogu i Luke’a Skywalkera, czego więc możemy się spodziewać po „The Book of Boba Fett”? Niektórzy sugerują, że historia zacznie się jak w zwiastunach i będzie dotyczyć półświatka, dopiero potem się rozwinie w innym kierunku (znów mowa o sezonie 2.5). Zaś na drodze Fetta staną może Luke Skywalker, może Han Solo lub Chewbacca. Fani najnowszych komiksów zauważają, że Qi’ra była aktywna w tym okresie, a Karmazynowy Świt idealnie pasuje do przestępczych klimatów. Zobaczymy, co nam zaserwuje Robert Rodriguez, Dave Filoni i Jon Favreau.

Natomiast jeśli chodzi o bohaterów, to Bespin Bulletin wraca do starych plotek i sugeruje, że możemy tam zobaczyć Dina, a właściwie to nawet w zwiastunie słyszymy Pedro Pascala. Oczywiście nie jest to potwierdzone, ale głos brzmi bardzo znajomo. Co więcej w scenie poniżej można zobaczyć prawdopodobnego przeciwnika Boby o którym pisaliśmy tutaj.



Tu warto przypomnieć listę innych potencjalnych powrotów: Cobb Vanth, Peli Motto, no i łowcy nagród - Bossk, Dengar, Zuckuss, IG 88 oraz Cad Bane. Zobaczymy ile z tych plotek okaże się prawdą.

Na koniec jeszcze jeden tweet od Jordana Maisona. Twierdzi on, że serial będzie liczyć 9 odcinków, czyli więcej niż dotychczas się spodziewaliśmy. Każdy z odcinków ma mieć mniej więcej po 35 minut. Informacja nie jest w żaden sposób potwierdzona.

Premiera serialu na Disney+ już 29 grudnia.
KOMENTARZE (9)

Dziedzictwo Boby Fetta w listopadzie

2021-09-22 17:47:47



Jak informowaliśmy wcześniej, w listopadzie czekają nas dwie ważne z punktu widzenia Disney+ imprezy. Pierwsza to Disney+ Day (12 listopada), druga Destination D23 (19-21 listopada), na której ma być panel poświęcony przyszłości Disney+. Disney opublikował jak będzie wyglądać pierwsza z tych imprez. W dzień Disney+ możemy się spodziewać premier na platformie streamingowej, jedna bezpośrednio dotyka serialu „The Book of Boba Fett”.

Będzie to specjalny program, który ukaże pochodzenie i dziedzictwo legendarnego łowcy nagród – Boby Fetta. Nic więcej nie powiedziano. Prawdopodobnie zobaczymy tam jakieś urywki z serialu lub zdjęcia z jego produkcji. Ciekawe kiedy pojawi się zwiastun? W przypadku „Andora” czy „Obi-Wana Kenobiego” pewnie przyjdzie nam poczekać przynajmniej do Destination D23, a jak to będzie wyglądać w przypadku „The Book of Boba Fett”? Nie wiadomo. Fakt, że to jedyny serial, który startuje jeszcze w tym roku, więc może zdecydują się go reklamować wcześniej. W każdym razie możemy liczyć na zajawkę 12 listopada.

Tymczasem Robert Rodriguez był gościem wideocastu „The Nerdy Basement”. Nie zabrakło pytań o „The Book of Boba Fett”. Co prawda reżyser przyznał, że zobowiązał się do zachowania poufności, ale potem dodał, iż widzieliśmy już wejście Boby w „The Mandalorian” w odcinku Rodrigueza. Ale to nic w porównaniu z tym, co mamy zobaczyć w jego własnym serialu, zapewnia reżyser. Można go posłuchać poniżej (po 10 minucie).



“The Book of Boba Fett” zadebiutuje na Disney+ już w grudniu.
KOMENTARZE (6)

„The Book of Boba Fett” przewyższy oczekiwania

2021-08-31 19:10:40



Jeden z reżyserów serialu „The Book of Boba Fett”, Robert Rodriguez udzielił krótkiego wywiadu serwisowi Collider. Nie zabrakło pytań wprost o serial. Słynny filmowiec odpowiedział:
Nie mogę mówić na ten temat obecnie nic, ale premiera będzie w grudniu. Poczekajcie na nią. Rozwali wam mózg. Tyle mogę powiedzieć. Mogę mówić, co chcę, bo wiem, że to przewyższy oczekiwania. Dostarczy ich więcej. Ludzie będą bardzo rozentuzjazmowani kiedy to zobaczą.

Rodriguez wypowiedział się także o użyciu Volume (StageCraft). Jego zdaniem to bardzo dobre rozwiązanie, idealnie wpasowujące się w potrzeby produkcji takich jak „The Mandalorian”, czy „The Book of Boba Fett”. Bardzo chwalił Jona Favreau za tę technologię. Natomiast w przypadku niektórych filmów jak choćby „Będziemy bohaterami”, zielony ekran sprawuje się lepiej. Głównie dlatego, że efekty i tła nie są tak powtarzalne oraz, że praca nad filmem trwa dłużej i wprowadza się więcej zmian. Rozwój też jest inny, tu trzeba czasem postprodukcję wykonać w trakcie preprodukcji. Zwłaszcza, gdy mowa o ujęciach z efektami. Sprawdziło się to na planie serialu, ale Rodruguez mówi, że różne podejścia mają inne zalety i dobrze jest móc wybierać technologię.

Natomiast ciekawą informację podał serwis LRM Online. Czasem ciężko im wierzyć, w przypadku Obi-Wana Kenobiego i jego zakończenia zdjęć, trochę się pośpieszyli. Jak jest tym razem? Nie wiemy, ale na wszelki wypadek warto odnotować ich informację. Twierdzą, że w serialu „The Book of Boba Fett” pojawi się Cad Bane. Szczegóły nie są znane. Zobaczymy, czy to przeciek, czy może zwykła spekulacja.

Do premiery na Disney+ zostały już niecałe cztery miesiące. Nam pozostaje czekać na jakiś zwiastun czy zajawkę.
KOMENTARZE (17)
Loading..