TWÓJ KOKPIT
0

Wielka Republika (The High Republic - komiksy) :: Newsy

NEWSY (7) TEKSTY (1)

Dark Horse powraca do „Star Wars” [Aktualizacja]

2021-11-18 16:08:56 Screenrant

Jak podaje serwis Screenrant, wydawnictwo Dark Horse ponownie będzie odpowiadało za komiksy ze świata „Star Wars”. Wiadomość została również przekazana za pośrednictwem oficjalnej strony starwars.com. Nic nie wskazuje na to, by miało zastąpić Marvela — treść artykułu sugeruje, że Dark Horse będzie wydawało komiksy z tego świata razem ze wspomnianym wydawnictwem.


Wszystko wskazuje na to, że projekt rozpocznie się już wiosną 2022 roku. Wydawnictwo ma stworzyć komiksy związane z erą Wielkiej Republiki, ale także historie z ery Najwyższego Porządku i okresów pomiędzy. Co w bardzo zawiły sposób sugeruje, że Dark Horse będzie tworzyć komiksy osadzone w różnych latach.

Michael Siglain:
Wszyscy w Lucasfilm Publishing jesteśmy podekscytowani pracą z Mike'iem Richardsonem i resztą Dark Horse nad komiksami i powieściami graficznymi z odległej galaktyki. Mamy nieograniczone możliwości opowiadania fabuły związanej z różnymi epokami i niecierpliwie czekamy na efekty współpracy z Dark Horse — z najlepszymi pisarzami i artystami w branży — czekamy na to, by pokazać te historie czytelnikom i fanom na całym świecie.

Michael Richardson, Dark Horse:
Dark Horse Comics ma bogatą historię wydawania komiksów ze świata Star Wars. Star Wars jest nam bliskie i drogie, a ja jestem fanem od kiedy zobaczyłem pierwszy film aż dziewiętnaście razy podczas pierwszego wydania. Jestem szczęśliwy, że Dark Horse ponownie powoła do życia historie z tej niesamowitej galaktyki i nie przesadzam, kiedy mówię, że nie możemy się doczekać, aby pokazać te przygody fanom.

AKTUALIZACJA: Informacja została również potwierdzona przez oficjalną starwars.com. W artykule dowiadujemy się, że wydawnictwo skupi się głównie na erze Wielkiej Republiki. Screenrant chwilę później zaktualizował swój artykuł — wydawnictwo IDW zostało ostatecznie usunięte z treści. Wydaje się, że to potwierdza informacje o tym, jakoby wydawnictwo miało stracić licencję na komiksy z tego uniwersum w 2022 roku. W rezultacie możemy się spodziewać, że Dark Horse na początkowym etapie zastąpi IDW w roli wydawcy serii „The High Republic Adventures” i „Star Wars Adventures”.
KOMENTARZE (19)

Wielotomowe cykle jak w starym kanonie wracają do łask

2021-10-23 15:07:29

Niejeden fan starego Expanded Universe z rozrzewnieniem wspomina serie książkowo-komiksowe, w których na przestrzeni kilku lub nawet kilkunastu pozycji można było poznać, polubić oraz zrozumieć bohaterów i w końcu emocjonalnie odczuwać skutki ich decyzji. Niezależnie czy była to seria „Komandosi Republiki”, 19-tomowa Nowa Era Jedi z Jacenem, Jainą i Anakinem Solo czy seria „X-Wing”, na którą składały się książki, komiksy oraz w pewnym sensie również gry, to poprzedni kanon Star Wars darzony był przez wielu bezgraniczną miłością m.in. dzięki tym okazałym cyklom. Dzięki książkom i komiksom, które powodowały, że fani chcieli wiedzieć „co dalej”. Po niemal siedmiu latach wydawania książek i komiksów z „kanonu Disneya” możemy dokonać próby odpowiedzi na pytanie „czy współczesny kanon Gwiezdnych Wojen podąża tym samym tropem?”


Chuck Wendig i długo, długo nic

Kiedy w 2014 roku w księgarniach zaczęły pojawiać się pierwsze, długo wyczekiwane książki z uniwersum Star Wars, okazało się, że musimy czekać jeszcze dwanaście miesięcy, aby wydawca wystartował z pierwszą serią. Trylogia o tytule „Koniec i Początek” przypadła w udziale Chuckowi Wendigowi i miało to być pierwsze dzieło tego autora osadzone w uniwersum Star Wars. Oczekiwania były niemałe, bo była to pierwsza z opowieści dziejących się po „Powrocie Jedi”. Wymagania były spore, więc i zawód wśród fanów był pokaźny, gdy pierwszy tom okazał się niewypałem. Mimo, że nie brakuje osób, którym książka się spodobała to zauważalnie więcej było tych niezadowolonych (czego dowodzi ocena 5.82/10 na naszym portalu). Odbiór był daleki od idealnego - wydaje się, że właśnie dlatego Disney i Lucasfilm nie kwapili się, by inwestować w inne trylogie. Na kolejną z nich trzeba było czekać niemal dwa lata.

Tym razem u steru miał stanąć Timothy Zahn, autor wzbogacający uniwersum Star Wars już od trzydziestu lat. W kwietniu 2017 wystartowała jego nowa seria o Thrawnie i była niejakim uzupełnieniem historii przedstawionej w serialu „Star Wars: Rebelianci”. Trylogia Zahna nie zapoczątkowała jednak żadnych poważnych zmian w kwestii wydawania dłuższych cykli, bo na kolejną serię musieliśmy czekać... kolejne dwa lata. Trudno stwierdzić, czy Disney przekonał się do formatu trylogii dzięki ciepłym przyjęciu i dobrym wynikom sprzedażowym nowej trylogii Thrawna, ale w 2019 wystartował już z kolejnymi dwoma cyklami. Na pierwszy ogień poszła seria o Padmé Amidali (pierwszy tom o tytule „Queen's Shadow”), parę miesięcy później zaś rozpoczęła się trylogia „Eskadry Alfabet” Alexandra Freeda, opowieść o pilotach Eskadry Alfabet i Skrzydła Cienia osadzona zaraz po szóstym epizodzie sagi. Ponadto, wraz z trylogią Freeda wystartowała mini-seria „TIE Fighter”, czyli prequel opowiadający o przeszłości 204-tego Pułku Myśliwców, jednostki zwanej Skrzydłem Cienia. Na tym jednak nie koniec, bo gdy tylko Timothy Zahn ukończył książkę „Thrawn: Zdrada”, zasiadł do kolejnej serii o nazwie „Dynastia Thrawna”. Disney i Lucasfilm we współpracy z wydawnictwem Del Rey jednoznacznie postawili na serie książkowo-komiksowe, ale w dalszym ciągu były to historie zamknięte w maksymalnie trzech tomach. Kolejny rok przez wybuch pandemii pokrzyżował szyki wydawcom związanym z marką Star Wars, ale już w 2021 miała nadejść prawdziwa rewolucja.


Wszystko na jedną kartę, czyli Wielka Republika

Zapowiedź inicjatywy „Wielka Republika” spotkała się z mieszanym odbiorem - u niektórych wiązała się z nerwowym oczekiwaniem jak przy filmowych premierach, u innych zaś zawód, że twórcy marnują swój czas na erę nieistotną ze względu na jej umiejscowienie na osi czasu. Powodów do ekscytacji lub bojkotowania było wiele, ale niezależnie od nastawienia fanów, Del Rey, Disney Press, Marvel i paru innych wydawców wystartowało z nową, pokaźną serią zaplanowaną na lata procesu wydawniczego. W samym 2021 roku wypuszczono już sześć książek, cztery komiksy, jedno słuchowisko, mangę i zbiór opowiadań, a historia Wielkiej Republiki nie dotarła nawet do końca pierwszej z trzech faz serii. W styczniu przyszłego roku czeka nas finał pierwszej fazy o tytule „Światło Jedi”, a kolejne („Quest of the Jedi” i „Trials of the Jedi”) będą umilać wieczory części fanów przez następnych parę lat. Jeśli kolejne fazy serii utrzymają trend trzech fal to na sam koniec na inicjatywę „Wielkiej Republiki” powinno składać się ponad 25 książek, a główny komiks „Wielka Republika” będzie mieć 40-50 zeszytów. Pomniejsze mini-serie, komiksy jednozeszytowe czy chociażby słuchowiska również powinny tworzyć pokaźny zbiór. Warto mieć na uwadze, że serial „The Acolyte” będzie dziać się u schyłku Wielkiej Republiki, więc będzie to znakomita okazja, żeby nawiązać do książkowo-komiksowego dorobku tej ery. Na naszym, polskim rynku wydawniczym Wielka Republika również traktowana jest priorytetowo - Wydawnictwo Olesiejuk wydało już trzy powieści z tej serii, czwarta „Burza Nadciąga” już za nieco ponad miesiąc i będzie to jedna z pierwszych nieanglojęzycznych premier tej książki na świecie.


Bieżący rok nie skupiał się jedynie na erze Wielkiej Republiki. Również w świecie komiksów doszło do małego trzęsienia ziemi. W połowie roku Marvel postanowił połączyć wszystkie swoje główne komiksy typu ongoing, dodać do tego zeszyty specjalne oraz główną mini-serię i wystartować z wydarzeniem komiksowym o nazwie „Wojna Łowców Nagród” (pisaliśmy o tym w artykule 'Wszystko co musisz wiedzieć o „War of the Bounty Hunters”'). Jakby tego było mało to, zaraz po premierze ostatniego zeszytu głównej mini-serii, zapowiedziano, że „Wojna Łowców Nagród” to nie zamknięta historia, a pierwsza część trylogii komiksowej. W sieci już zaczęły pojawiać się okładki zeszytów drugiej części pt. „Crimson Reign”, a pod koniec 2022 roku czeka nas finał o tytule „Hidden Empire”. Marvel także rzuca wszystko na jedną kartę, bo podobnie jak w przypadku „Wojny Łowców Nagród", komiksy „Darth Vader”, „Doctor Aphra”, „Star Wars” i „Łowcy Nagród” również będą częścią tej inicjatywy.


Zwrot w kierunku masywnych cykli jest oczywisty, lecz ostatecznie to nie o ilość, a o jakość chodzi. Przy „Labiryncie Zła” Jamesa Luceno czy „Utraconych Gwiazdach” Claudii Gray widnieją średnie ocen w granicach 9 na 10, a żadna z tych książek nie była częścią większej całości. Wcześniej wspomnianej trylogii „Koniec i Początek” na nic się zdał podział na więcej części, gdyż ostatecznie historia ta nie zaskarbiła sobie sympatii fanów. Podobnie również w przypadku 19-tomowej Nowej Ery Jedi, w której, co prawda, znajduje się parę perełek jak „Zdrajca” Matthew Stovera, ale w dużej mierze jest to zbiór jakościowo przeciętnych opowieści. Koniec końców, każdy od świata Star Wars oczekuje czegoś innego - jedni po raz setny zasiadają do „Imperium Kontratakuje”, drudzy swoją niszę odnaleźli w serii gier „Knights of the Old Republic”, a jeszcze inni rzadko kiedy wracają do filmów, za to gwiezdno-wojenną radość odnajdują w historiach opisanych na stronach powieści lub komiksów.
KOMENTARZE (15)

W styczniu sekrety Marchiona Ro zostaną odkryte

2021-10-21 12:22:47 starwars.com

Wraz z pierwszymi pozycjami serii o Wielkiej Republice poznaliśmy dwóch głównych wrogów, z którymi mierzyć się muszą Jedi żyjący w tej erze. Jednym z nich są Drengiry, rozumne, roślino-podobne istoty. Drugim - wydaje się, że istotniejszym - jest organizacja Nihilów, na której czele stoi Marchion Ro, postać, która od samego początku skrywa wiele tajemnic, a motywy stojące za jej poczynaniami są wciąż nieznane. Wszystko wskazuje na to, że tajemnica Marchiona Ro zostanie odkryta za sprawą komiksu „Eye of the Storm” Charlesa Soule'a, którego premiera przewidziana jest na styczeń 2022 roku.


„EYE OF THE STORM”
CHARLES SOULE (Autor) • GUILLERMO SANNA (Rysownik) • Okładka: RYAN BROWN

AKT PIERWSZY: Ro. Prawda. Kłamstwo. Zabójstwo.

W którym odkryjemy prawdziwe pochodzenie MARCHIONA RO, Oka Nihilów i zaprzysiężonego wroga Zakonu Jedi.
W którym kłamstwo w samym sercu jego rodziny zostaje zdemaskowane.
W którym dramat Wielkiej Republiki rozpoczyna się... za sprawą jednego zabójstwa.

To nie wszystko co czeka fanów Wielkiej Republiki w styczniu przyszłego roku. W tym artykule informowaliśmy o wszystkich wielkorepublikańskich premierach finału pierwszej fazy. Bazując na tym, że zarówno „Światło Jedi” oraz „Burza Nadciąga” okazały się najważniejszymi pozycjami poprzednich fal, możemy sądzić, że „Fallen Star” Claudii Gray okaże się najważniejszą opowieścią styczniowej fali książek. Wydaje się, że nie tylko w komiksie Charlesa Soule'a Marchion Ro odsłoni przed nami swoje tajemnice, ale również w książkach Claudii Gray czy Daniela J. Oldera dowiemy się więcej o motywach Oka Nihilów. Niemniej jednak, styczniowe premiery pokażą czy koncept Nihilów i Marchiona Ro został rozpisany tylko na jedną fazę Wielkiej Republiki i w kolejnej Jedi będą musieli zmierzyć się z innym niebezpieczeństwem czy jednak o Nihilach, Oku Nihilów i Jeźdźcach Nawałnicy będziemy czytać przez następnych parę lat.
KOMENTARZE (8)

Czy mamy w kanonie miejsce dla „Knights of the Old Republic”?

2021-10-03 20:05:12 Kanon/Slavek

10 września 2021 roku z zaskoczenia, podczas Playstation Showcase, została zaprezentowana krótka zajawka „Knights of the Old Republic Remake”, o czym informowaliśmy tutaj. Ta wiadomość rozgrzała serca wielu fanów i nie obyło się bez żywiołowych dyskusji na temat tego jak ta klasyczna gra z uniwersum Star Wars powinna wyglądać i jakich zmian można się spodziewać po twórcach. Jedne z najczęściej zadawanych pytań na portalu Twitter można streścić do jednego, krótkiego:

Czy „Knights of the Old Republic Remake” będzie kanoniczne?

Mimo, że niejednokrotnie w treści artykułów widnieją słowa „Legendy” czy „legendarny”, żaden z nich nie określił jednoznacznie czy remake będzie osadzony w starym Expanded Universe czy może jednak dopasowany do aktualnie obowiązującego kanonu. Na dzień dzisiejszy możemy chyba przyjąć, że nowy KOTOR pozostanie grą należącą do starego kanonu, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby przeanalizować czy historia Revana i jego towarzyszy mogłaby bez modyfikacji przynależeć do kanonu Disneya.

Co stoi na przeszkodzie?


Marvel, Disney Press oraz Del Rey w najlepsze wydają kolejne tomy i zeszyty przynależące do inicjatywy „Wielka Republika” i to właśnie w niej fani doszukują się największych zgrzytów z historią osadzoną w Starej Republice. W rzeczywistości, twórcy tacy jak Cavan Scott czy Claudia Gray lubią subtelnie nawiązywać do Starej Republiki, a historia opisana w tej serii raczej nie stoi w sprzeczności z niczym, co zostało opowiedziane w „Knights of the Old Republic”. „Raczej” jest tutaj użyte celowo, gdyż jedyną zauważalną kością niezgody może być podejście do podróży nadprzestrzennych, szczególnie ich opis w „Out of the Shadows” Justiny Ireland. Tutaj w niewielkim stopniu moglibyśmy zdradzić zainteresowanym tło fabularne, więc dalszy ciąg zostanie ujęty w spoilerze.


W pierwszej fazie serii dowiadujemy się, że nieco przed wydarzeniami z książek miało miejsce Hyperspace Rush, czyli masowe wytyczanie nowych ścieżek nadprzestrzennych w odległych od Jądra regionach galaktyki. Nie znamy skali tego przedsięwzięcia, nie wiemy też na ile rozwinięta była wiedza na temat podróży nadprzestrzennych przed tym wydarzeniem. Wydaje się jasne, że podróże nadprzestrzenne miały miejsce już tysiące lat przed Hyperspace Rush, lecz historia „Out of the Shadows” sugeruje, że setki lat wcześniej szlaków nadprzestrzennych było po prostu mniej. Wracając jednak do gier z serii KOTOR - bohater gry podróżuje do planet takich jak Taris, Dantooine, Kashyyyk czy Manaan, część z nich należy właśnie do Zewnętrznych Rubieży.
Czy ten fakt przedstawiony w serii „Wielka Republika” w jakimś stopniu kłóci się z tym, co widzimy podczas gry? To już pytanie do każdego z osobna, ale nie wydaje się, by miało to być problemem dla twórców gry, gdyby postanowili ująć „Knights of the Old Republic Remake” w aktualnym kanonie.

Większym jednak problemem jest tzw. bleeding wprowadzony w komiksie Charlesa Soule'a o Lordzie Vaderze. Według tej zasady uczeń Ciemnej Strony nagina kryształ kyber do własnej woli, czego efektem jest zabarwienie kryształu kolorem czerwonym. Proces ten mogliśmy też zobaczyć w czwartym zeszycie „The Rise of Kylo Ren", gdzie Kylo zabarwiał kryształ właśnie w ten sposób. To podejście może stać w sprzeczności ze starym kanonem i grą „Knights of the Old Republic", gdzie czerwone kryształy można było pozyskać w normalny sposób.

Co wspiera ten pomysł?


Nawet jeśli, wraz z przejęciem marki przez firmę Disney, kanon odciął się od historii ze starego Expanded Universe, to twórcy książkowo-komiksowi uwielbiają w swoich dziełach zawierać nawiązania do historii tworzonych w czasach, gdy Finn kojarzył się tylko z Finnem Galfridianem, a dzieci Hana i Lei nazywały się Jacen, Jaina i Anakin. Już od 2015 roku elementy Starej Republiki pojawiały się w kanonie. Niezbyt przychylnie przyjęty serial „Star Wars: Resistance” pokazał nam na krótką chwilę Dantooine, a w przewodniku do filmu „Skywalker: Odrodzenie” mamy informację o Legionie Revana. Najwięcej jednak nawiązań możemy znaleźć właśnie w nowopowstałej erze Wielkiej Republiki.


To określenie, wypowiedziane na powyższym kadrze przez Sskeera, pojawia się w serii więcej niż raz i wydaje się być oczywistym nawiązaniem do Meetry Surik, bohaterki drugiej części serii gier ze Starej Republiki. Czy Cavan Scott, wymyślając to powiedzenie, wiedział coś więcej o planach Lucasfilm na Starą Republikę czy to tylko niewinne nawiązanie? Pewnie dowiemy się w przyszłych latach, póki co możemy się posiłkować jego odpowiedzią na Twitterze. Cavan wrzucił GIFa z tekstem „Maybe” na pytanie czy to określenie dotyczy Meetry Surik zwanej Wygnaną.

Poza tym w „Świetle Jedi” wspomniana jest Wielka Wojna Sithów ze Starej Republiki, a „W Ciemność” wprowadza kolto wytwarzane przez rasę Selkathów. Dodatkowo, Claudia Gray przyznała się, że uznaje wydarzenia z „Knights of the Old Republic” za kanon, o czym pisaliśmy w newsie „Czy Stara Republika jest kanoniczna?”.

Lokacja startowa, Taris, została wprowadzona do kanonu już w 2014 roku za sprawą „Tarkina” Jamesa Luceno. Później, niezbyt lubiany przez fanów autor, Chuck Wendig, w jednej z części trylogii „Koniec i Początek” opisał Taris jako zanieczyszczoną planetę pokrytą szczątkami statków i pełną zniszczonych budynków. Jest to oczywiste nawiązane do wydarzeń z gry, a Taris, zgodne z powyższym opisem, możemy zobaczyć w „The Old Republic”, grze MMORPG będącej kontynuacją obu gier z serii KOTOR. Z jakiegoś powodu, Taris zostało również ujęte w mapce zawartej w komiksie „The High Republic Adventures” od wydawcy IDW.

Czy ma to sens?


Odkładając na bok dyskusję na temat możliwości, warto sobie zadać podstawowe pytanie - czy ma to sens? Wprowadzenie historii znanej z gry w dużym stopniu narzuci pewne ograniczenia na przyszłe produkcje dziejące się przed lub po wydarzeniach z gry. Pojawienie się Revana i jego historii w kanonie może na powrót napędzić zainteresowanie marką i jej kanoniczną historią, ale może również ograniczyć swobodę twórczą twórcom takim jak np. Taika Waititi. Wydaje się też, że pozostawienie gry w realiach starego Expanded Universe może okazać się lepszym krokiem marketingowym ze względu na rzesze fanów patrzących z sentymentem na „stare dobre SW” i odgradzających się grubą krechą od współcześnie kreowanych historii w uniwersum Gwiezdnych Wojen. Ostatecznie jednak na pytanie „czy ma to sens?” powinni odpowiedzieć sobie twórcy i osoby decyzyjne w firmach Disney, Lucasfilm i Aspyr.
KOMENTARZE (29)

Aktualizacja planów wydawniczych Egmontu

2021-09-22 14:20:35 Egmont Polska

Po wakacyjnej przerwie przyszedł czas na powrót komiksowych przygód spod znaku Star Wars do kalendarza.
Wiosną informowaliśmy o wprowadzeniu na nasz rynek nowych tytułów zapoczątkowanych za oceanem przez Marvela w 2020 roku. Kilka miesięcy temu w Polsce pojawiły się pierwsze tomy takich cykli jak Star Wars, Darth Vader oraz Łowcy nagród. W pozostałej części roku należy się spodziewać kontynuacji wspomnianych serii. Na tym jednak albumowa oferta Egmontu się nie kończy ponieważ w zapowiedziach znalazło się miejsce dla jeszcze jednej pozycji zatytułowanej "Vader na celowniku". Dodatkowo nie można zapomnieć o kolejnej odsłonie magazynu Star Wars Komiks, która już powinna pojawić się na półkach oraz komiksowej adaptacji Zemsty Sithów.
Pozostaje jeszcze kwestia, wyczekiwanych przez wielu fanów komiksów poświęconych Wielkiej Republice, które nawiązują do książkowego cyklu ukazującego się u nas nakładem wydawnictwa Olesiejuk. Egmont potwierdził, że planuje wydawać tę serię w naszym kraju, początkowo wymieniano nawet drugą połowę tego roku, jednak na tę chwilę brakuje konkretnej daty kiedy miałoby to dokładnie nastąpić. Być może wraz ukazaniem się grudniowych zapowiedzi na stronie wydawnictwa ta sprawa sama się wyjaśni.

Aktualizacja: W przedmowie do wrześniowego numeru Star Wars Komiks pojawiła się informacja dotycząca komiksowej serii Wielka Republika. Krajowa premiera została zaplanowana na grudzień tego roku.
Podczas październikowego MFKiG w Łodzi poinformowano o przesunięciu komiksu Star Wars Film: Zemsta Sithów na przyszły rok.

Więcej szczegółów na na temat planowanych komiksów znajdziecie w poniższej rozpisce.

Wrzesień 2021
Star Wars Komiks tom #13
- The Scourging of Shu-Torun (Star Wars #62-67)
Star Wars tom #2: Operacja Gwiezdny Blask (Star Wars Volume #2: Operation Starlight)
- The Will of Tarkin (Star Wars #7-8)
- Operation Starlight (Star Wars #9-11)

Październik 2021
Vader na celowniku (Target Vader)
- Target Vader #1-6
Star Wars Film
- Zemsta Sithów (The Prequel Trilogy – A Graphic Novel)

Listopad 2021
Darth Vader tom #2: Prosto w ogień (Darth Vader Volume #2: Into the Fire)
- Into the Fire (Darth Vader #6-11)
Łowcy nagród tom #2: Cel Valance (Bounty Hunters Volume #2: Target Valance)
- Target Valance (Bounty Hunters #6-7)
- The Terminus Gauntlet (Bounty Hunters #8-11)

Grudzień 2021
Wielka Republika tom #1 (The High Republic Volume #1: There is No Fear)
- There is No Fear (The High Republic #1-5)

Temat na forum.
KOMENTARZE (10)

Legendy i kanon w zagranicznych opowiadaniach

2021-04-28 18:40:21

Regularnie informujemy o nowych komiksach i książkach debiutujących zarówno na rynku zagranicznym jak i polskim. Niezależnie czy są to historie z „Wielkiej Republiki”, nowe wydania kultowych legendarnych powieści czy kolejne tomy opowiadające o Thrawnie to na ilość materiału w oryginalnej wersji językowej nie można narzekać. Rzadko kiedy zwracamy uwagę na gwiezdno-wojenne opowiadania, a te w ostatnich miesiącach doczekały się kilku interesujących premier. Parę z nich czeka nas również w ciągu najbliższych dni.


Jedną z najciekawszych premier jest niewątpliwie wydanie pierwszego tomu zbioru legendarnych opowiadań pod tytułem „Star Wars Insider: The Fiction Collection Volume 1”. Zbiór powinien pojawić się w sprzedaży już 4 maja 2021 roku. Według opisu wydanie zawiera opowiadania takich twórców jak Timothy Zahn, Matthew Stover, Christie Golden czy John Ostrander. Historie mają dotyczyć pierwszoplanowych bohaterów, m.in. Hana, Lei, Lando czy Dartha Vadera, jak i mniej rozpoznawalnych postaci takich jak Darth Plagueis, Revan, Hondo Ohnaka czy Rex. Choć należałoby wspomnieć, że wśród czytelników Bastionu ta druga grupa jest rozpoznawalna chyba na równi z bohaterami Oryginalnej Trylogii.


Od grudnia ubiegłego roku systematycznie wydawane są opowiadania z ery „Wielkiej Republiki” na łamach magazynu Insider. Dotychczas wydano dwa opowiadania Charlesa Soule'a pt. „Starlight: Go Together” oraz pierwsze z opowiadań Cavana Scotta pt. „Starlight: First Duty”. Numer 202 magazynu Insider debiutuje już dzisiaj i zawiera drugie z opowiadań Cavana. Dobra wiadomość dla tych, którzy są zainteresowani tymi krótkimi historiami, a nie chcą inwestować w każdy numer magazynu Insider. Najprawdopodobniej w grudniu tego roku do sprzedaży trafi wydanie zbiorcze zawierające wszystkie 6 opowiadań (na ten moment brakuje jeszcze dwóch opowiadań Justiny Ireland). Jeśli okładka wydania mówi prawdę to możemy się w nim spodziewać dodatkowych obrazków związanych z opowiadanymi historiami. Ponadto, na okładce znajduje się podtytuł „Volume 1”, sugerujący, że to dopiero pierwsza partia opowiadań z tej ery.


Zagranica zagranicą, ale co z opowiadaniami w polskim wydaniu? Na razie nic nie zostało zapowiedziane i, de facto, szanse są raczej niewielkie, ale optymista mógłby się doszukiwać pozytywów w polskim zwiastunie inicjatywy. W 55 sekundzie pojawia się tekst „Opowiadana na łamach książek, komiksów i czasopism” a pod tym loga wydawnictw Olesiejuk i Egmont. Póki co nic na to jednoznacznie nie wskazuje, ale może któreś ze wspomnianych wydawnictw zdecyduje się na wydanie opowiadań?
KOMENTARZE (20)

Zwiastun „Wielkiej Republiki” po polsku [Aktualizacja]

2021-04-27 17:39:14 Olesiejuk

Parę godzin temu, z zaskoczenia, wydawnictwo Olesiejuk udostępniło na swoich mediach społecznościowych zwiastun inicjatywy „Wielka Republika” z polskim narratorem. Co ciekawe, poniższy film zawiera potwierdzenie tego, że wydawnictwo Egmont również jest częścią tej inicjatywy. Zapowiedź komiksów z „Wielkiej Republiki” wydaje się już tylko formalnością. Możliwe, że Egmont zapowie komiksy z tej ery już 30 kwietnia.



Przypominamy również, że 4 maja premiera pierwszej książki z tej serii - „Światło Jedi” Charlesa Soule'a w tłumaczeniu Anny Hikiert-Berezy.

Aktualizacja: Egmont w odpowiedzi do pytania na portalu Facebook potwierdził, że będa wydawać komiksy z Wielkiej Republiki.
KOMENTARZE (16)
Loading..