TWÓJ KOKPIT
0

Matthew Wood :: Newsy

NEWSY (50) TEKSTY (0)

NASTĘPNA >>

Zdjęcia do trzeciego sezonu ruszają?

2021-04-21 17:04:49

Zaczynamy od najważniejszej plotki. Zdjęcia do trzeciego sezonu „The Mandalorian” ruszą niebawem o ile już się nie zaczęły. Wygląda na to, że studio w którym dotychczas kręcono „The Book of Boba Fett” opustoszało i następuje drobna zmiana dekoracji. Zdjęcia do serialu o Bobie są na finiszu, więc zgodnie z wieloma wcześniejszymi doniesieniami, pracę nad trzecim sezonem powinny ruszyć z kopyta.

Zdaniem Bespin Bulletin w trzecim sezonie zobaczymy wookiego lub wookiech. Czy w roli tła jako przedstawiciela starych ras, czy czegoś więcej, to się jeszcze okaże. Przypominamy, że już wcześniej pojawiły się plotki o tym, iż Czarny Krrsantan może pojawić się w serialu.



I tu przechodzimy do ciekawszych plotek, choć mniej wiarygodnych, bo źródło to słynny serwis We Got This Covered, który słynie z publikacji każdej bzdury, często w żaden sposób niepotwierdzonej. Tym razem twierdzą, że Chloe Bennet zagra doktor Aphrę. Prawdopodobnie, bo to jakoby wybór numer jeden Lucasfilmu, ale wszystko jest jeszcze nie dopięte na ostatni guzik. Plotek o serialu o Aphrze było wiele. Miał być aktorski, potem animowany. W każdym razie, jeśli pojawiłby się Czarny Krrsantan, to Aphra mogłaby mu towarzyszyć, niezależnie czy dostanie potem własny serial, czy nie. WGTC twierdzi, że to samo źródło mówiło im o Rosario Dawson. Tu jednak warto przypomnieć, że głównym źródłem tych plotek był /film, natomiast już wcześniej fani chcieli zobaczyć Dawson w tej roli i to zapewne relacjonowało WGTC.



Katee Sackhoff wciąż wraca do swojego występu w drugim sezonie, w szczególności finałowego odcinka. I wciąż zdradza nam szczegóły. Okazuje się, że w sprawie Luke’a nie tylko ich okłamali, ale powiedzieli im, że to Plo Koon się pojawi, by zabrać Grogu. Niby zginął, ale skoro tyle postaci po śmierci wraca, to dlaczego Plo Koon nie miałby wrócić? Bo-Katan może wrócić w trzecim sezonie. Jeszcze na początku miesiąca aktorka mówiła, że nie wie. Teraz nie chcę odpowiadać na pytania o swój powrót.

Na koniec warto wspomnieć o sekcji nagród dla serialu. Andrew L. Jones i Doug Chiang zostali nagrodzeni przez Gildię Scenografów za odcinek serialu fantastycznego. Dodatkowo serial dostał nagrodę Annie za najlepiej animowaną postać w serialu aktorskim. Na 48 rozdaniu tych nagród dodatkowo nagrodzono też Kevina Kinera za „Wojny klonów”. Montażyści dźwięku przyznali „The Mandalorian” aż dwie nagrody (za montaż dźwięku w odcinku oraz montaż dialogów). Inne stowarzyszenie – Cinema Audio Society także nagrodziło serial za miksowanie dźwięków. Nagrodę otrzymali: Shawn Holden, Bonnie Wild, Stephen Urata, Christopher Fogel, Matthew Wood i Blake Collins. Zaś Baz Idoine został nagrodzony przez Amerykańskie Stowarzyszenie Operatorów za zdjęcia do 13 odcinka - The Jedi.

Trzeci sezon na Disney+ zobaczymy na początku przyszłego roku.
KOMENTARZE (13)

Plotki o „The Bad Batch” #2

2021-03-05 22:04:36 Różne

Do premiery „The Bad Batch” zostały dwa miesiące, zapewne więc wkrótce ruszy machina marketingowa, o ile oczywiście Lucasfilm nie popełni tego samego błędu, co przy wyjątkowo skromnie reklamowanym „Ruchu Oporu”. Na razie mamy pogłoski.

Dzień premier

Jak wiemy z zapowiedzi, pierwszy epizod zadebiutuje 4 maja, w Dzień „Gwiezdnych Wojen”, a drugiego możemy się spodziewać 7 dnia miesiąca, czyli w piątek. I to właśnie w piątki - jak to było choćby w przypadku „Mando” i innych seriali z Disney+ - będziemy oglądać kolejne epizody, co potwierdziła Tracy Cannobbio na Twitterze.



Animowana Fennec



O tym, że Fennec Shand - zabójczyni i najemniczka z „Mandalorianina” - pojawi się w serialu, wiemy od czasów pierwszego krótkiego zwiastuna. Widać tam co prawda ją tylko przez chwilę, a do tego w hełmie, lecz w Internecie zaczęło w tym tygodniu krążyć jej zdjęcie bez niego. Grafika podobno pochodzi z oficjalnego instagramowego konta SW, ale jeśli tak, to bardzo szybko ją usunięto - autorka newsa widziała post wrzucony na Reddita z datą kilkunastu minut wstecz, a oryginalnego zdjęcia już na Insta nie było.

Fani na forach zwracają uwagę, że model wygląda na niedokończony (zwłaszcza czubek głowy), ale być może to wina niedokończenia. Shand wygląda bowiem jakby jej postać znajdowała się w innej warstwie i nie zrobiono pełnego rendera. Daje to jednak dowód na to, że serial jest tworzony w technice wektorowej (TCW), a nie obiektowej, jak „Rebelianci”.

Głosu Fennec użyczy oczywiście Ming-Na Wen.

Flota Separatystów?



Zabawki i produkty kolekcjonerskie są jednymi z najlepszych źródeł przecieków i tak będzie zapewne tym razem. Hasbro ma w planach wydanie klonów z Jednostki 99 w wersji The Black Series. Na opakowaniu Wreckera fani dostrzegli znajdujące się w tle okręty z floty Separatystów, co pozwala snuć teorie, że mogą się one pojawić w serialu.

Wydaje się, że jest to fałszywy trop, gdyż na opakowaniach Huntera i Crosshaira widać znane z siódmego sezonu TCW cybercentrum z Anaxes, czyli grafiki z opakowania Wreckera zapewne także pochodzą z tego serialu. Z drugiej strony na zwiastunie widać sceny z Zygerrianami, a zatem jakieś wątki związane z dawnymi sojusznikami Konfederacji na pewno się pojawią. Zważywszy jeszcze na fakt, że czeka nas premiera „Andora”, a Cassian był przecież za młodu Separatystą - kto wie, może w serialowym multiwersum znajdzie się i miejsce dla niego?

Nominacje TCW

Z wieści trochę obok - siódmy sezon „The Clone Wars” dostał aż trzy nominacje do nagrody Annie za edycję dźwięku (tu głównie Matthew Wood i David Acord), najlepszą muzykę (Kevin Kiner) oraz za najlepszy serial dla dzieci. Trzymamy kciuki za zwycięstwo.





Serial 2D?...

Na koniec news z głębi Reddita, niestety z kategorii „mam wujka w Lucasfilmie”, toteż piszemy o nim z jedynie z kronikarskiego obowiązku, choć jeśli to jednak prawda, fani pewnie byliby zadowoleni. Użytkownik StarWarzy twierdzi, że ma przyjaciela, który pracuje w Titmouse - studiu odpowiedzialnym za „Galaktykę przygód”. Ma ono rzekomo przygotowywać animację 2D o nazwie „Star Wars Spectres”, której to bohaterem miałby być młody (to jest jeszcze przed wiekiem nastoletnim) Jacen Syndulla, który wraz z przyjaciółmi na pokładzie „Ghosta” miałby podróżować z planety na planetę i rozwiązywać zagadki rodem z „Indiany Jonesa”.

Każdy odcinek miałby mieć około pół godziny, w której zawierałyby się dwie podzielone mniej więcej po równo historie. Treść przewidziana byłaby dla dzieci, podobnie jak „Galaxy of Adventures”, a serial mógłby mieć swą premierę na YouTubie. Sam użytkownik Reddita jest na forum już pięć lat i udziela się w starwarsowych tematach, także nie jest to przykład stworzonego naprędce konta do rozsiewania fałszywych pogłosek, niemniej dopóki nie ma oficjalnych wieści, należy podchodzić do newsa z dużą rezerwą.

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (8)

15 nominacji do Emmy dla „The Mandalorian”

2020-07-28 21:01:51



Wygląda na to, że „The Mandalorian” to nie tylko sukces na Disney+, ale serial został także doceniony w środowisku branżowym. Dostał 15 nominacji do nagród Emmy. Poniżej lista.
  • Najlepszy serial
  • Najlepszy występ gościnny w serialu - Giancarlo Esposito jako Moff Gideon – „The Mandalorian” odcinek 8 „Redemption”.
  • Najlepszy aktor głosowy - Taika Waititi jako IG-11 w 8 odcinku – „Redemption”
  • Najlepsza scenografia w odcinku półgodzinnym – „The Mandalorian”, odcinek 1 – Anderw L. Jones, Jeff Wisniewski, Amanda Serino
  • Najlepsze zdjęcia w odcinku półgodzinnym – odcinek 7 „The Reckogning” - Greig Fraser i Baz Idoine
  • Najlepsze kostiumy w serialu SF/fantasy – odcinek 3 „The Sin” – Joseph Porro, Julie Robar, Gigi Melton, Lauren Silvestri.
  • Najlepszy montaż obrazu – odcinek 2 „The Child” – Andrew S. Eisen, odcinek 4 „Sanctuary” – Dana E. Glauberman i Dylan Firshein, odcinek 8 – „Redemption” – Jeff Seibenick (trzy różne nominacje)
  • Najlepszy makijaż – odcinek 6 „The Prisoner” – Brian Spine, Alexei Dmitriew, Carlton Coleman, Samantha Ward, Scott Stoddard, Mike Ornelaz i Sabrina Castro.
  • Najlepsza muzyka – odcinek 8 “Redemption” - Ludwig Göransson
  • Najlepszy montaż dźwięku (do półgodziny) – odcinek 1 - David Acord, Matthew Wood, Bonnie Wild, James Spencer, Richard Quinn, Richard Gould, Stephanie McNally, Ryan Rubin, Ronni Brown i Jana Vance.
  • Najlepsze miksowanie dźwięku (do półgodziny) – odcinek 2 „The Child” – Shawn Holden, Bonnie Wild, Chris Fogel
  • Najlepsze efekty specjalne – odcinek 2 „The Child” – Richard Bluff, Jason Porter, Abbigail Keller, Hayden Jones, Hal Hickel, Roy Cancino, John Rosengrant i Enrico Damm oraz Landis Fields.
  • Najlepsza choreografia kaskaderów – Ryan Watson
Ponadto w kategorii Najlepszy aktor drugoplanowy nominowano Giancarlo Esposito za „Better Cell Saul”. Zaś jako wśród najlepszych aktorek drugoplanowych znalazły się Laura Dern („Big Little Lies”) i Thandie Newton („Westworld”). Zaś za gościnny występ w serialu komediowym nominowano Adama Drivera i Phoebe Waller-Bridge (Saturday Night Live).

W kategorii najlepszy program dla dzieci nominowano „Ruch Oporu” – Brandon Auman, Athena Yvette Portillo, Dave Filoni, Justin Ridge, Sareana Sun, Shuzo John Shiota, Daisy Fang i Jack Liang.

Wręczenie 72 nagród Emmy odbędzie się 20 września 2020. Ceremonie będzie transmitować w USA telewizja ABC.
KOMENTARZE (12)

Mark Hamill podkładał głos w „Hanie Solo”

2020-06-25 21:52:17

Mark Hamill przyznał niedawno, że dzięki współpracy z Matthew Woodem (odpowiedzialny za dźwięki w Lucasfilmie), wystąpił we wszystkich filmach aktorskich z „Gwiezdnych Wojen”, z wyjątkiem prequeli. Za to pojawił się też w „The Mandalorian”. Co więcej, Mark ma wszędzie role mówione, włączając w to „Przebudzenie Mocy”.

W „The Mandalorian” słyszymy go jako EV-9D9.



W “Hanie Solo” i w “Łotrze 1”, podobnie zresztą jak w VII Epizodzie, podkładał dodatkowe głosy. Więc trudno go rozpoznać, ale w przypadku spin-offów został wymieniony w napisach.



Używał pseudonimu Patrick Williams lub William M. Patrick. William i Patrick to starszy i młodszy brat Marka.
KOMENTARZE (5)

Dzień #MakeSolo2Happen

2020-05-25 20:41:06

25 maja to dzień premier „Nowej nadziei”, „Powrotu Jedi” oraz „Hana Solo”. Właśnie z tej ostatniej okazji organizatorzy akcji #MakeSolo2Happen postanowili ogłosić jej dzień. Bez żadnej petycji, żadnych żądań w sieci, po prostu pokazując pozytywne emocje jakie wśród fanów wzbudził ten film, nie dzieląc ich tak jak trylogia sequeli.



Zresztą nie tylko fani poparli ten ruch. W Starwarsówku oficjalnie pochwalili, zaangażowali się także twórcy. Jak:
  • Ron Howard – reżyser
  • Jon Kasdan – scenarzysta
  • Joonas Suotamo – Chewbacca
  • Erin Kellyman – Efnys Nest
  • Ray Park – Darth Maul
  • Rob Bredow – szef ILM
  • Brian Herring – twórca kukiełek
  • John Powell – kompozytor
  • Nick Kellington – operator stworów
  • Matthew Wood – montażysta dźwięków

Podobno o akcji wie też Michelle Rejwan. Zaś całość nadzoruje ekipa Star Wars News Net.




Organizatorzy i wspierający tę inicjatywę fani (oraz pewnie twórcy), będą zadowoleni jeśli powstanie film kinowy, albo kontynuacja na Disney+.
KOMENTARZE (25)

Historia Last Christmas na noże

2019-11-29 21:55:50

Zbliża się okres świąteczny, więc od dziś w naszych kinach można oglądać świąteczną komedię romantyczną pod jakże wyszukanym tytułem: „Last Christmas”. W tym roku ten hit śpiewa Emilia Clarke (Qi’ra) i to nawet w zwiastunie tej produkcji. Reżyseruje Paul Feig. Scenariusz napisali Emma Thompson, Greg Wise i Bryony Kimmings. Poza Emilią występują: Madison Ingoldsby, Emma Thompson, Boris Isakovic, Lucy Miller, Henry Golding i Michelle Yeoh, oraz Peter Serafinowicz (głos Dartha Maula). Za zdjęcia

Kate nie ma szczęścia do życiowych decyzji. Nawet randki kończą się katastrofą. Przed świętami zatrudniła się jako elf, pomocnik Mikołaja w jednym ze sklepów. Spotkała też Toma, może tym razem życie ułoży się inaczej.



Jeśli wolicie bardziej poważny repertuar, acz dalej z gatunku komedii romantycznych, acz z domieszką dramatu, to zwróćcie uwagę na film „Historia małżeńska” (Marrige Story). Scenariusz i reżyseria: Noah Baumbach. Występują: Adam Driver (Kylo Ren), Laura Dern (Holdo), Scarlett Johansson. Merritt Weaver i Ray Liotta. Film jest produkcją Netflixa, wchodzi tylko do wybranych kin, za tydzień powinien być dostępny na platformie streamingowej.

Wnikliwy i pełen empatii obraz rozpadającego się małżeństwa i wspierającej się rodziny.
[Opis z Netflix]



Następna propozycja to komedia kryminalna. „Na noże” (Knives Out) tu luźna wariacja na temat „Morderstwa w Orient Expresie” napisana i wyreżyserowana przez Riana Johnsona. Występują: Daniel Craig (szturmowiec), Chris Evans, Ana de Amas, Jamie Lee Curtis, Don Johnson, Toni Collette i Christopher Plummer oraz Frank Oz (Yoda) i w małej roli Joseph Gordon-Levitt. Producentami są między innymi: Tom Karnowski, Ram Bergman i Rian Johnson. Zdjęcia: Steve Yedlin, czyli ekipa VIII Epizodu.

Detektyw prowadzi śledztwo w sprawie morderstwa głowy bardzo dziwnej rodziny.



Natomiast z innych rzeczy w kinie, jeśli macie możliwość obejrzeć Krainę Lodu II bez dubbingu, to w jednej z ról usłyszycie Alana Tudyka (K-2SO) oraz Matthew Wooda (Grievous i wiele innych głosów).
KOMENTARZE (8)

Zwiastun drugiego sezonu „Ruchu Oporu”

2019-08-14 18:53:48 Oficjalna

Czekaliśmy długie miesiące, ale w końcu się doczekaliśmy: Oficjalna właśnie wstawiła zapowiedź drugiego sezonu serialu „Star Wars: Ruch Oporu”. Jak możemy wyczytać w artykule, seria ta będzie ostatnia i zadebiutuje 6 października na Disney Channel i aplikacji Disney NOW, a potem na Disney XD.

Drugi sezon rozpocznie się (co już wiecie, jeśli czytacie spoilery) dokładnie tam, gdzie skończył się pierwszy - na pokładzie Kolosa, który zdołał uciec przed Najwyższym Porządkiem. W trailerze pojawia się Kylo Ren - określany przez Oficjalną mianem Naczelnego Wodza, czyli jesteśmy już po „Ostatnim Jedi”, kapitan Phasma i nowy huttański gangster. Ponadto wedle Oficjalnej zobaczymy też generała Huksa. Przy okazji podano imiona nowych aktorów:

  • Joe Manganiello („Spider Many” z początku wieku, „Magic Mike”, „CSI”) jako Ax Tagrin.

  • Daveed Diggs (aktor i raper, grał w musicalu „Hamilton”) jako Norath Kev.

  • Matthew Wood (generał Grievous) jako Kylo Ren. Grał go też w „Battlefroncie II”.

  • Lucy Lawless (tytułowa postać w „Xenie, wojowniczej księżniczce”) jako aeosiańska królowa (chyba że Aeosian to jej imię, ale wygląda na przymiotnik).




Przypominamy też, że premiera pierwszego sezonu na DVD już w przyszły wtorek.

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (35)

Zobaczymy filmowego KOTORa lub Solo 2?

2019-05-25 13:15:47

Obecnie zgodnie z oficjalnymi informacjami w planach, poza Epizodem IX, mamy dwie filmowe trylogie. Jedną tworzoną przez Riana Johnsona i drugą przez Davida Benioffa i D.B. Weissa. Druga z tych trylogii będzie miała swoją premierę 16.12.2022. Pomimo iż mamy 6 zapowiedzianych filmów nie ustają spekulacje na temat tego co będzie dalej (lub też pomiędzy nimi).

Jedna z ciekawszych plotek związanych z kolejnymi filmami dotyczyć może stworzenia filmów powiązanych z serią Knights of the Old Republic. Wszystko zaczęło się od wywiadu, który Kathleen Kennedy udzieliła podczas tegorocznego Celebration, a później również krótkich wypowiedzi podczas spotkań z inwestorami. Kathleen zapytana o serię KOTOR stwierdziła, że dyskutują na ten temat cały czas i pracują aby stworzyć coś. Na obecną chwilę jednak sama nie wie co z tego wyjdzie i w jakim kierunku praca pójdzie. Pikanterii tematowi dodaje news, który został opublikowany przez BuzzFeed. Wg nich trzy niezależne źródła potwierdzają, że Laeta Kalogridis kończy obecnie pracę nad scenariuszem pierwszego filmu związanego z serią KOTOR. Serwis mówi o potencjalnej kolejnej trylogii, która mogłaby być wyprodukowana. Laeta była scenarzystką m.in. Wyspy tajemnic, Ality i serialu Altered Carbon. Na razie jednak trzeba pamiętać, że są to niepotwierdzone informacje.



Jeśli chodzi o inne produkcje to od dwóch dni przez internet przetacza się akcja fanowska mająca na celu skłonić Disneya do zrobienia kolejnej części Solo. Użytkownicy portali społecznościowych (przede wszystkim twittera) dołączają do swoich wypowiedzi hashtag #MakeSolo2Happen. Ma to na celu zobrazowanie jak duże jest zainteresowanie kontynuacją tego spin-offa. Pod akcję podłączyły się również osoby związane z produkcją poprzedniej części. Mała jest szansa, aby przyniosła ona oczekiwany skutek biorąc pod uwagę, że produkcja spin-offów została na pewien czas odłożona ale nigdy nie można być tego na 100% pewnym. Szczególnie, że w ostatnich czasach studia filmowe/telewizyjne coraz częściej zdają się zwracać uwagę na takie ruchy fanów.




KOMENTARZE (20)

Celebration Chicago 2019: Panel z okazji 20-lecia „Mrocznego widma”

2019-04-17 22:06:43

Wśród paneli filmowych, dotyczących starszych produkcji, jeden był szczególnie ważny. Panel z okazji 20-lecia „Mrocznego widma”. Można go obejrzeć poniżej, zaś pod filmikiem kilka najważniejszych ciekawostek.



Panel poprowadził Warwick Davis. Na początku przyszli goście zajmujący się technicznymi aspektami filmu: John Knoll, Matthew Wood, Jean Bolte i Doug Chiang. Knoll i Bolte z ILM bardzo chwalili Epizod I, podkreślając, że to jeden z najważniejszych filmów w historii efektów specjalnych. To co tam stworzono, do dziś pozostaje dużym osiągnięciem, także dla ludzi pracujących w branży. Knoll wspominał, iż praca z Georgem Lucasem polegała na przejrzeniu 3500 scenopisów, z których każdy zawierał przynajmniej jeden fragment, którego nie dało się normalnie zrealizować. Zaś jeśli chodzi o ilość modeli czy miniatur, Knoll przypomniał, że w Epizodzie I wykorzystano ich więcej niż w całej klasycznej trylogii razem.

Jean Bolte, która zajmowała się malowaniem postaci cyfrowych (ich ubraniami i skórą) mówiła, że w pracy grafika był to przełom. Nie rewolucja, bo ta zaczęła się wraz z „Parkiem Jurajskim”, ale istotny przełom. Wciąż jest dumna z Jar Jara, Sebulby, czy Watto.

Doug Chiang wspomina, że na pierwszym spotkaniu z Georgem Lucasem właściwie nie wiedział, co go czeka. Flanelowiec przeszedł od razu do rzeczy, pewne pomysły już miał. Chiang notował wszystko na serwetce.

Matthew Wood dobrze wspominał tworzenie dźwięku do podracera Sebulby. Musiał nagrać wiele różnych silników, w końcu uznał, że potrzebuje też Ferrari. Wood mówił też, że Lucas lubił wykorzystywać pracowników jako statystów. I tym samym w kilku scenach Wood zagrał Biba Fortunę. Normalnie grał go Alan Ruscoe, ale George potrzebował dokrętek, zobaczył Wooda i powiedział, że on wygląda dość przerażająco, więc ubrali go w kostium i zagrał kilka scen.

Takie wykorzystywanie znudzonych współpracowników potwierdzają też Warwick Davis i John Knoll. Warwick miał przerwę w Tunezji, zamiast siedzieć w hotelu poszedł na plan, George kazał mu iść do garderoby i ubrać się tak, by wyglądał inaczej niż w innych scenach i gdzieś stać. Knoll zaś sam poprosił o małą rolę Lucasa. Widzimy go w czasie bitwy o Naboo, którą Knoll nadzorował. Gra jednego z pilotów. Ponieważ jako jedyny miał brodę, więc był rozpoznawalny. Lucas kazał go zabić, tak by widz widział, że nikt ważny nie ginie.

Ray Park przyznał, że poza Maulem też gra jedną rolę, właśnie w podobny sposób. Widać go przez chwilę jako strażnika, który wraz z Padme i resztą szturmuje pałac na Naboo. Ray przyznał też, że miał własny pomysł na temat Maula. Gdy go grał słuchał głównie utworu „Firestarter” zespołu Prodigy.

Ian McDiarmid żartował sobie z powrotu do Epizodu IX, wspominał swój angaż i opowiadał raczej znane już anegdotki. Choćby o tym, że nigdy mu nie powiedzieli, iż Darth Sidious i Palpatine to jedna i ta sama osoba. Musiał do tego dojść sam. Była to też tajemnica na planie. O tym, że gra obie postaci, dowiedział się w pierwszy dzień zdjęciowy, ale już na przykład Liam Neeson zorientował się dopiero na premierze. Obie inkarnacje były oznaczone innymi numerkami (każda postać ma taki). Dodatkowo Lucas powiedział mu, żeby jedna z tych postaci była maską, takimi soczewkami kontaktowymi.

Na panelu był też Anthony Daniels oraz Ahmed Best, który podobnie jak Kelly Marie Tran na panelu o „The Rise of Skywalker” został uhonorowany specjalnymi brawami (w ten sposób fani chcieli zadość uczynić przykremu wyznaniu aktora). Tu fani wręcz skandowali jego imię. A Lucas przyznał, że Jar Jar jest jedną z jego ulubionych postaci.

Na koniec był też krótki filmik od George’a Lucasa. Przyznał on, że choć „Mroczne widmo” nie było kręcone w całości cyfrowo, część scen nagrywano z użyciem tej technologii. Tym samym film był przełomowy w jeszcze jednym aspekcie.
KOMENTARZE (14)

Celebration Chicago 2019: Panel „The Clone Wars”

2019-04-15 15:15:24 Różne

Wczoraj, prócz zwiastuna „The Clone Wars Revival” odbył się panel dotyczący przyszłych odcinków. Na początek małe sprostowanie: podczas streamu poszła wieść, że nowe epizody będą wchodziły w skład sezonu szóstego, teraz podobno okazuje się, że to jednak siódmy. Niestety nie podano najważniejszej informacji, to jest daty premiery na Disney+, ale podczas imprezy przewijała się plotka, że ma to podobno nastąpić po „The Mandalorian”, także jeszcze sobie poczekamy. Tym bardziej, że część scen jest ewidentnie jeszcze nieskończona.

Panel prowadził Warwick Davis, a dołączyli do niego Dave Filoni, Ashley Eckstein, Dee Bradley Baker i Sam Witwer. Spotkanie rozpoczęło się od pokazania filmu podsumowującego wszystkie dotychczasowe sezony. Potem Filoni zaczął mówić, że na początku obawiał się robienia serialu jeszcze raz, bo wiedział jak jest to wymagające. Ale namówiła go Carrie Beck i ludzie od Disney+. Wyzwaniem jest przede wszystkim skala: o ile ta w „Rebels” jest dość mała, o tyle w TCW bitwy są o wiele większe. Na ekranie potrafią być dziesiątki klonów. Baker wtrącił się i dodał, że nie myślał, że kiedykolwiek jeszcze zagra żołnierzy Republiki.

Ashley powiedziała, że atmosfera tajemniczości wokół serialu jest tak silna, że czasem nawet aktorzy nie wiedzą co się do końca dzieje. O powrocie serii dowiedziała się od Dee (lub też „kapitana Reksa” jak ma go wpisanego w telefonie) w SMS-ie, gdy była w Disneylandzie. Aktor nieco bał się pisać do niej. Umowa poufności, czyli tak zwane NDA, jest tu bardzo silna. W „Revival” będzie dwanaście odcinków i Dave stwierdził żartobliwie, że tylko tyle, bo dłużej aktorzy nie wytrzymaliby z ujawnieniem sekretów. Mówiąc jeszcze raz o swoim Drzewie Zaufania (nawiązanie do panelu „Rebels”), wyjawił, że jego zdaniem aktorzy nie znajdują się nawet w tym samym ogrodzie - innymi słowy, że nie mówi im za wiele.



Dzięki nowej technologii poprawiono modele postaci, zwłaszcza twarze, co zresztą widać na zwiastunie. Pokazano klip z odświeżonej wersji „Bad Batch”, po którym Dave doszedł do wniosku, że lepiej jest oglądać SW, niż o nim mówić. Baker ma słabość do tej konkretnej grupy klonów.



Eckstein miała problem z powrotem do głosu młodszej wersji Ahsoki, ale dzięki Filoniemu i jego wskazówkom wszystko się udało. Togrutanka po odejściu ze świątyni będzie miała nowy strój, coś w rodzaju kombinezonu. Ashley od razu stwierdziła, że musi zrobić coś takiego na potrzeby Her Universe. Była padawanka będzie próbowała odnaleźć się w nowej rzeczywistości bez wsparcia przedstawicieli Zakonu i na poziomie 1313 Coruscant spotka siostry Trace i Rafę Martez. Dziewczyny żyły zupełnie inaczej niż ona i miały inny pogląd na wojny klonów. Tu warto na chwilę cofnąć się do roku 2016 i tamtejszego Celebration, a konkretnie panelu o Tano. Podczas niego podano szczegóły wyżej wymienionej historii, tylko że zamiast dziewczyn rolę towarzysza Togrutanki miał odgrywać Nix, łotrzyk i spryciarz; pojawiały się sugestie, że byłby jakiś wątek romantyczny pomiędzy tą dwójką. Wygląda na to, że chłopak wypadł z historii na korzyść sióstr. Jakakolwiek jest prawda, nie odniesiono się do tego podczas rozmowy. Tak czy siak, Ahsoka będzie nieco zagubiona, przez co po raz pierwszy chyba będzie zachowywać się jak osoba w swoim wieku. Ale Eckstein uważa, że nastolatka w tych odcinkach będzie stawała się tym, kim będzie w „Rebeliantach”. Na pewno zmieni swój światopogląd na pewne sprawy. Pokazano fragment, który kiedyś przewijał się na konwentach, czyli kłopoty ze skuterem repulsorowym.





Oblężenie Mandalory stanie się centralnym punktem nowych odcinków. Witwer bardzo chciał wiedzieć co się tam stało, skoro Maul występuje w tych odcinkach, ale Dave nie chciał mu powiedzieć. Dopiero pani Filoni podczas obiadu zapytała męża, czy może zdradzić tajemnicę. Reżyser myślał o tych epizodach bardziej niż o czymkolwiek innym. Nowy strój Maula, niegdyś Dartha, oparto na tym, co widzimy w „Hanie Solo”, a zresztą Zabrak ma być charakterem zbliżony właśnie bardziej do swojej inkarnacji z TCW czy spin-offa niż zmęczonego życiem starca z „Rebeliantów”. Dal Sama epizody z Mandalory to najlepsze, co do tej pory zrobili z tą postacią. Czeka nas między innymi widoczny przez chwilę w zwiastunie pojedynek z Ahsoką - a do choreografii Filoni zatrudnił samego Raya Parka, który wykonywał akrobacje w stroju motion capture. „Bo jak Maul walczy, to walczy”, powiedział. Ma to być podobno najlepsza batalia na miecze w całym serialu.



Powróci Bo-Katan i będzie odgrywała kluczową rolę w historii. Ponownie przemówi głosem Katee Sackhoff. W historii zobaczymy też moment, w którym klony oddadzą część Ahsoce, malując sobie hełmy w jej barwy. Pokazany niżej klip jest jeszcze nieskończony.



Potem na scenę dołączyła reszta clonewarsowej rodziny: Matt Lanter, James Arnold Taylor, Tom Kane, Catherine Taber i Matthew Wood. Taylor powitał widownię słynnym „Hello there”, na co Wood nie pozostał mu dłużny i odparł równie sławnym „General Kenobi. You are a bold one!” (45:46 na filmie z panelu, kto ciekaw). Kane stwierdził, że to działa jak aplikacja, a gdy poproszono go o wyjaśnienie, powiedział, że aktorzy tak się zżyli ze swoimi bohaterami, że automatycznie potrafią „wejść” w głos. Musiał przeprowadzić się na drugi koniec Stanów, więc niestety nie miał już okazji nagrywać wspólnie razem z resztą. Na koniec Filoni powiedział, że TCW tak działa na publiczność, bo jest to dzieło Lucasa - a on sam uczył się od mistrza.

Film z panelu jest dostępny poniżej. Gdyby powyższe klipy zdjęto z YouTube'a, są one w 22:17, 30:37 i 40:48. Dla wszystkiego wstawiamy jeszcze wywiad z Filonim ze streama, jednak nie ma tam niczego nazbyt ciekawego.





Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (22)

Kolejny odcinek „The Star Wars Show"

2018-10-18 20:02:12

W najnowszym odcinku wieści ze świata, w tym o serialu „The Mandalorian" oraz wywiad z Matthew Woodem, podkładającym m. in. głos Generałowi Grievousowi.


KOMENTARZE (1)

Garść wywiadów o animacjach

2018-08-17 08:01:48 Różne

Za nami kolejna porcja wywiadów i pogłosek, a ich źródłem w przeważającej części był ponownie Filoni. Ale zacznijmy od innych spraw: na razie najważniejszym newsem ostatnich dni jest niewątpliwie wczorajsza rewelacja serwisu Making Star Wars. Jason Ward pisze bowiem, że spotkał się z kimś pracującym w telewizji i ta osoba twierdzi, że „Resistance” ma zadebiutować na amerykańskim Disney Channel 7 października o godzinie 22. Pasowałoby to do doniesień z Niemiec - serial debiutuje w Stanach, a tydzień później w Europie, pytanie tylko czemu w różne dni tygodnia i czemu o tak późnej godzinie. Jeśli doniesienia są prawdziwe, to na promocję (której nadal nie widać) zostało naprawdę mało czasu.

Na Oficjalnej ukazał się artykuł prezentujący zmiany w wizerunku Ahsoki Tano na przestrzeni lat. A na IMDb ukazała się (na razie nieoficjalna) informacja, że muzykę w „Resistance” napisze niejaki Dylan McGill. Chwilowo nie można o nim za wiele powiedzieć - będzie się zajmować muzyką do „Captain Marvel” i animacji „Spider-Man: Into the Spiderverse”, ale to przyszłe projekty.

Przejdźmy zatem do Filoniego. W rozmowie z IGN-em powiedział, że pod koniec tworzenia „Rebeliantów” nie miał dylematu czy żałować, że serial się kończy, czy cieszyć się, że to koniec pracy, bo zawsze było dużo roboty. Najważniejsze dla ekipy było wylądowanie samolotem linii „Rebels”. Pod koniec sporo zmieniał w dwóch ostatnich odcinkach, bo serial miał się skończyć z przytupem. Tak było na przykład w przypadku pojedynku Rukha z Zebem, który w pierwotnej wersji „prowadził donikąd” i nie był wyjątkowy. Scena rozmowy Ezry z Imperatorem też była wielokrotnie przerabiana.

W kwestii Mocy Dave uważa, że nie należy za bardzo jej objaśniać, bo wówczas traci swą magię. Ale odważył się pokazać jej inną stronę, trochę inną niż klasyczna ciemna i jasna - Moc natury.

Po finale nadal pozostało jedno pytanie: wiemy, że Rex walczył podczas bitwy o lesisty księżyc, lecz czy to on jest „dziadkiem z Endora”? Odpowiedź nie jest oczywista, bo Filoni nie chce niczego narzucać. To wszystko zależy od interpretacji fanów, a zresztą nie jest to istotne dla historii. Może był przy imperialnej bazie wraz z bohaterami OT, a może walczył gdzie indziej. Reżyser sam na to nie wpadł, bo prostu ktoś z ekipy przyszedł do niego i powiedział, że fani w Internecie tworzą takie teorie. Sam jest miłośnikiem takiego kombinowania - porównał to do chwili, gdy w „Predatorze 2” okazuje się, że tytułowy bohater ma w swej kolekcji czaszkę Obcego. Wówczas fani zaczęli teoretyzować, czy oba filmy dzieją się w tym samym uniwersum, czy to tylko easter egg. Zresztą takie nawiązania to nagroda dla widzów - w „Łotrze” widzimy Choppera i „Ghosta”, kto się nie zna, ten nawet nie zwróci uwagi, ale miłośnicy serialu będą zachwyceni.

Co niesie przyszłość? Dave zaczął od stwierdzenia, że teraz musi myśleć nie tylko o swojej działce, lecz także o tym, co dzieje się w innych mediach SW. Dlatego cały czas jest w kontakcie z Grupą Opowieści. Zdradził, że jeśli chodzi o „Resistance”, to nie jest tak zaangażowany jak w dwa poprzednie seriale. Właściwie odgrywa taką rolę, jaką miał Lucas w TCW - codziennie przychodzi do twórców i przekazuje im swoje notatki, czuwa nad wszystkim, ale resztę zostawia innym. Jego słowa nie powinny dziwić, bo dość mocno dawał to do zrozumienia w październiku zeszłego roku.

Jeśli zaś chodzi o TCW, to po zmianach okresów historycznych (wojny klonów - wczesna rebelia - znowu wojny klonów) trochę wszystko zaczęło mu się mieszać, bo nagle nie wiedział gdzie kto jest. Więc ponownie obejrzał „Atak klonów” i „Zemstę Sithów”, porobił sobie rozpiski, także wszystko jest teraz dobrze. Zresztą sam przyznał, że dziesięcioletnie dzieciaki potrafiły go czymś zagiąć - a te dzieciaki mają teraz 15-16 lat, więc będzie musiał się dla nich postarać. Zapytany o to, czy pozmieniał coś w pierwotnej wersji scenariusza, odparł, że z jednej strony szkoda byłoby zmarnować wszystko to, co zrobili, z drugiej - zawsze można wszystko ulepszyć. Zdradził, że w zwiastunie są cztery ujęcia, w których zawarł wiele wskazówek dotyczących przyszłości. Naszym zadaniem jest je odszyfrować.



Cinemablend zadał mu pytanie czemu Kanan musiał umrzeć. Dla ekipy było to oczywiste od samego początku, a i Freddie Prinze się z nią zgadzał - ale nie dlatego, że Jarrus był mentorem (który w Campbellowskim monomicie zawsze musi zginąć, by bohater mógł skończyć swą podróż). Lucas nauczył go, że śmierć postaci ma nieść ze sobą znaczenie, a Kanan poświęcił się dla swoich ukochanych osób, które to spędziły sporo czasu na żałobie, a nie od razu ruszyły na kolejną przygodę. Przywrócenie go do życia w Świecie pomiędzy Światami sprawiłoby, że jego ofiara poszłaby na marne.

Tym, którym marzy się opowieść o przygodach Ahsoki i Sabine po ROTJ, może zaświtać światełko nadziei: Filoni przyznał, że ciężko byłoby mu pogodzić się z myślą, by ktoś inny się nimi zajął. Ma bardzo dużo pomysłów co robiły. Kończąc „Rebeliantów” nie chciał, by serial zamykał się kompletnie; pragnął, aby istniało swoiste poczucie, że przygoda toczy się dalej. Zdaje sobie sprawę, że fani są bardzo ciekawi ich losów i jeszcze nie wie czy w ogóle zostaną one opowiedziane, ale cały czas o tym myśli. I to nie tylko ze względu na widzów, lecz także innych twórców, którzy chcą wiedzieć co się z nimi działo.

Jeśli jesteście nadal ciekawi czym jest Świat pomiędzy Światami, to będziecie jeszcze musieli poczekać, bo reżyser nie chce zdradzić czy jest to miejsce istniejące fizycznie, czy tylko w głowie Ezry. Chłopak był tam parokrotnie w trakcie trwania serii, ale dopiero w czwartym sezonie jest w stanie w pełni go pojąć. Dave dodał też, że aby uratowanie Ahsoki było prawdopodobne, trzeba było czegoś nieprawdopodobnego.

Parę słów o powrocie TCW powiedział też Matthew Wood, dźwiękowiec i głos generała Grievousa. Bardzo cieszy się z nowych odcinków, bo kocha tworzyć Sagę, a robi to już 28 lat. Gdy zaczynał pracować nad TCW, to Lucas powiedział: „Zróbmy sześć odcinków i zobaczmy co z tego wyjdzie”, a dorobili się ponad stu. Gdy zobaczył reakcję fanów na zwiastun z Comic Conu, to się popłakał. Niestety w wywiadzie brak informacji, czy Grievous pokaże się w nowych odcinkach.

Zapraszamy do dyskusji na forum o „Resistance”, „Rebeliantach” i „The Clone Wars”.
KOMENTARZE (16)

ILM i filmiki zza kulis

2018-02-22 21:27:10

ILM walczy o Oskary. Standardowo w tym okresie roku wypuszczają czasem filmiki promujące ich pracę i ukazujące jej kulisy. Na razie są dwa dotyczące efektów w „Ostatnim Jedi”, dokładniej sceny w hangarze i sceny z bombowcami.





Pojawiła się także lista wyciętych scen, które będą dostępne przy okazji wydania BD (i innych). Ma ich być 14. Ich nazwy poniżej:

  • Alternate Opening
  • Paige’s Gun Jams
  • Luke Has a Moment
  • Poe: Not Much of a Sewer
  • It’s Kind of Weird That You Recorded That
  • The Caretaker Sizes Up Rey
  • Caretaker Village Sequence
  • Extended Fathier Chase
  • Mega Destroyer Incursion – Extended Version
  • Rose Bites the Hand That Taunts Her
  • Phasma Squealed Like a Whoop Hog
  • Rose & Finn Go To Where They Belong
  • Rey & Chewie in the Falcon
  • The Costumes and Creatures of Canto Bight


Powoli poznajemy też inne ciekawostki o VIII Epizodzie, także te, gdzie film niesie ze sobą nową jakość. Jedną z takich ciekawostek zdradził Matthew Wood. Otóż to pierwszy film z sagi, w którym nie ma krzyku Wilhelma. Ostatni raz był on użyty w „Łotrze 1”, tym razem jak to mówi Wood pozwolili przeszłości umrzeć.

Natomiast Rian Johnson zdradził, że także zabawki miały wpływ na ostateczny kształt filmu. Dokładniej chodzi o TIE Silencera, czyli myśliwiec Kylo Rena. Początkowo miał mieć dodatkowe rakiety do strzelania, ale jak Rian zobaczył jak to wygląda na prototypie zabawki to zdecydował zmienić to w filmie.

Swoją drogą w sieci pojawił się dokument ABC o dźwięku w „Ostatnim Jedi”.


KOMENTARZE (14)

4 nominacje do Oskarów

2018-01-24 00:03:26

Dziś ogłoszono nominację do nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej, czyli Oskarów. O tych nagrodach wiele się mówi, często krytykuje, ale wciąż mają wielką wartość sentymentalną, przez co wielu uznaje je za najważniejsze. „Ostatni Jedi” dostał nominacje w czterech kategoriach.

Miksowanie dźwięków
Za Epizod VIII nominowano: Michaela Semanicka, Davida Parkera, Stuarta Wilsona i Rena Klyce’a.
Inne nominowane filmy w tej kategorii to: „Blade Runner 2049”, „Baby Driver”, „Dunkierka” i „Kształt wody”.

Montaż dźwięków
Tu „Ostatniego Jedi” reprezentują: Matthew Wood i Ren Klyce.
Inne nominowane filmy w tej kategorii to: „Blade Runner 2049”, „Baby Driver”, „Dunkierka” i „Kształt wody”.

Najlepsze efekty wizualne
Ekipa Epizodu VIII to: Ben Morris, Michael Mulholland, Neal Scanlan i Chris Corbould.
Inne filmy nominowane w tej kategorii to: „Blade Runner 2049”, „Kong: Wyspa czaszki”, „Wojna o planetę małp” (jednym z nominowanych jest Joe Letteri - „Nowa nadzieja: Wersja specjalna”) i „Strażnicy galaktyki vol. 2”.

Muzyka
Tu nominowano Johna Williamsa.
Inne nominowane filmy i kompozytorzy to: „Dunkierka” (Hans Zimmer), „Trzy bilboardy za Ebbing, Missouri” (Carter Burwell), „Nić widmo” (Jonny Greenwood) oraz „Kształt wody” (Alexandre Desplat).

Dodatkowo warto zauważyć, że Woody Harrelson został nominowany w kategorii najlepszy aktor drugoplanowy (za film „Trzy billboardy za Ebbing, Missouri”).

Zapraszamy do dyskusji oskarowej na forum.
KOMENTARZE (62)

Ciekawostki o „Ostatnim Jedi”

2017-12-30 22:25:44

„Ostatni Jedi” zbliża się do miliarda USD w globalnym rozrachunku, cały światowy box office znów jest zdominowany przez Gwiezdną Sagę. W ten weekend Epizod VIII powinien przekroczyć magiczną liczbę 500 milionów USD w Stanach i pewnie podobną poza granicami (obecnie ma 483 miliony USD w USA i 469 milionów USD poza). Drugi weekend VIII Epizodu był w USA o 15 milionów lepszy niż wynik „Łotra 1”, no ale jednocześnie o 90 milionów gorszy od „Przebudzenia Mocy”. Wciąż jednak to imponujące osiągnięcie. Warto przypomnieć, ze w Stanach „Łotr 1” był największym hitem 2016. „Ostatni Jedi” nie powinien mieć problemów z powtórzeniem tego sukcesu. Uczyni to prawdopodobnie w ten weekend. Na razie największym tegorocznym hitem jest „Piękna i Bestia” z 504 milionami USD.

Zostając przy zarobkach. Sumarycznie trzy filmy Disneya zarobiły już 4 miliardy USD, czyli tyle ile mniej więcej kosztował Lucasfilm. Mówimy tu tylko o wpływie z biletów.

Narosło trochę kontrowersji w sprawie Marka Hamilla i jego oceny „Ostatniego Jedi”, o czym pisaliśmy tutaj. Mark raz mówił tak, innym razem inaczej, trudno wyłapać, które wypowiedzi są bardziej aktualne, zwłaszcza, że filmiki z sieci znikają. W każdym razie Hamill przeprosił na twitterze, za to, że wyrażał swoje prywatne zdanie i wątpliwości publicznie. Jak stwierdził, różnice twórcze to normalny element pracy nad projektem i zazwyczaj nie wypływają. Wszyscy chcieli dostać dobry film. Mark twierdzi, że „Ostatni Jedi” Riana Johnsona jest wspaniały.



Ale to nie koniec tweetów od Marka Hamilla. Otóż potwierdził on, że jego dzieci zagrały małe rólki w filmie. Nathan, Griffin i Chelsea pojawili się między innymi w Słowniku ilustrowanym jako Saile Minnau, Salaka Kuchimba i Koo Millham. Warto przypomnieć, że Nathan ma już na koncie kameo w „Mrocznym widmie” jako widz na wyścigu podów i strażnik Naboo.



Można je też zobaczyć na kadrze z filmu.



Pablo Hidalgo potwierdził, że scena w „Łotrze 1” w którym Jyn Erso przegląda listę projektów Imperium i mówi o systemie śledzenia w nadprzestrzeni, to był celowy zabieg łączący oba filmy.

Z koeli Rian Johnson przyznał, iż rozważał wprowadzenie Landa w „Ostatnim Jedi”. Jednak tego nie zrobił, głównie ze względu na postać DJa i Benicio Del Toro. DJ w pewien sposób pełni rolę bardzo podobną do Landa w „Imperium kontratakuje”. Zresztą Lando w wersji Johnsona też miał wystawić bohaterów, ale jak to w jego przypadku bywa, nie do końca. W przypadku DJa nie oczekujemy nagłej zmiany stron, u Lando musiałoby się tym skończyć.

Johnson wspomniał także o scenie z wizją Rey na Ahch-To. Nakładają się tam dwie rzeczy. Po pierwsze równowaga. Skoro znajduje się tam świątynia Jedi, czyli jasna strona jest na górze, to na dole musi być ciemna. Natomiast samo wejście i wizja jest analogią do tego, co przechodził Luke w jaskini na Dagobah. Luke i Rey musieli mierzyć się ze swoim największym strachem. W jej przypadku jest to fakt, że jest nikim i musi polegać jedynie na sobie.

Kolejną ciekawostkę o „Ostatnim Jedi” wyjawił Matt Wood. Otóż w momencie, gdy Rey idzie w kierunku drzewa Mocy na Ahch-To słychać jakieś dźwięki, jakby szantę lub szeptanie w tle. To coś, z czego powinni być zadowoleni fani legend. To kodeks Jedi.
Nie ma emocji, jest spokój.
Nie na ignorancji, jest wiedza.
Nie ma pasji, jest pogoda ducha.
(Nie ma chaosu, jest harmonia.)
Nie ma śmierci, jest Moc.

Na koniec jeszcze jedna ciekawostka. Jeśli kojarzycie scenę skoku w nadprzestrzeń wykonaną przez admirał Holdo, z pewnością zauważyliście, że przez około 10 sekund nie ma tam dźwięku. Okazuje się, że za oceanem mają z tym problem. Już wcześniej obsługa kin dostała instrukcje, że jeśli nie ma dźwięku przez ten czas to z filmem wszystko jest dobrze, tak miało być. Z kolei pracownicy kin tłumaczą to teraz części widzów, którzy zgłaszają problemy techniczne.
KOMENTARZE (14)

Plotki serialowe #4

2017-09-15 19:42:35 Rózne

Ostatni tydzień obfitował w całkiem sporo serialowych newsów. Zacznijmy od Emmy: niestety ani „Rebeliantom” ani „The Star Wars Show” nie udało się zdobyć statuetki. Serial przegrał z „Ulicą Sezamkową”. Poniżej możecie zobaczyć jak prezentowała się reprezentacja ekipy na rozdaniu nagród.



Jak już wiemy od pewnego czasu, „Rebelianci” powrócą 16. października, czyli w poniedziałek. Nie wszystkim się to podoba, ale Lucasfilm potwierdził, że odcinki całego sezonu będą emitowane parokrotnie w ciągu dnia, aby wszyscy mogli je obejrzeć. Skoro już o epizodach mowa, to tytuły pierwszych sześciu znalazł Jedi Bibliothek. Co ciekawe, zdaje się, że w każdy poniedziałek zobaczymy po dwa odcinki, a podobno ma być ich łącznie piętnaście (nie wiadomo jeszcze jak liczyć pilota). Jeśli takie tempo się utrzyma, to do końca listopada sezon powinien się skończyć. Czyżby Lucasfilm chciał jak najszybciej podomykać sprawy z serialem i zrobić miejsce na coś nowego?

  • „Heroes of Mandalore” („Bohaterowie Mandalory”), część 1 i 2 - 15. października (daty są ustawione o dzień wcześniej, to pewnie pomyłka).

  • „In the Name of the Rebelion” („W imię rebelii”), część 1 i 2 - 22. października.

  • „The Occupation” („Okupacja”) - 29. października.

  • „Flight of the Defender” („Lot Defendera”) - 29. października.

Swoją drogą, Tracy Cannobbio napisała, że jeden z odcinków czwartego sezonu jest podobno lepszy od uważanego za bardzo dobry „Twilight of the Apprentice” i wyciska łzy. Na pewno czeka nas ekscytujący sezon.

W Polsce zaś 28. października ma powrócić trzecia seria na Disney XD. Na razie nie wiadomo, czy oznacza to emisję drugiej połowy, ale zapewne możemy się tego spodziewać.

Sam Witwer udzielił wywiadu wywiadu dla Comicbook. Odniósł się w nim do ostatnich rewelacji, wedle których Filoni rozważał wprowadzenie do kanonu jego pierwszej starwarsowej postaci, Starkillera. Aktor nie wpadł w żadne kłopoty za ujawnienie tej informacji, bo to jego zdaniem jedynie ciekawostka. Wspomniał, że zabijanie setek szturmowców w „The Force Unleashed” jest fajne z gameplayowego punktu widzenia, a jeśli chodzi o historię, można wyjaśnić to swoistą licentia poetica. Jego zdaniem Galen dobrze pasowałby na inkwizytora, bo historia z Legend wpasowałaby się w nowokanoniczną. Na razie jednak nie ma co liczyć, że uczeń Dartha Vadera się pojawi gdziekolwiek - w sezonie czwartym na pewno go nie ujrzymy. Witwer mówi, że każdy fan ma prawo do własnej interpretacji co uznaje za kanon, a co nie. Osobiście jest przekonany, że filmy i seriale są ważniejsze i nigdy nie musiały się dopasowywać do książek czy komiksów - tak jest przecież z kinowym uniwersum Marvela (tylko tu komiksy są źródłem pierwotnym). Lucas i Filoni sięgali jednak po fajne rzeczy z EU na zasadzie: „Potrzebny nam kompetentny oficer - weźmy Thrawna”. Więc jeśli kiedyś zajdzie potrzeba umieszczenia gdzieś postaci a'la Starkiller, to pewnie się pojawi.

Sam poprosił o wybaczenie fanów, którym przeszkadza to, że jego gra aktorska różni się za bardzo od tej zaprezentowanej przez Petera Serafinowicza, ale to była świadoma decyzja. Na początku, gdy Maul miał jeszcze pajęcze nogi, starał się brzmieć bardziej podobnie, ale gdy Zabrak odzyskał zdrowe zmysły, to dodał więcej siebie. Mimo tego nie uważa, że jest „właścicielem” tej postaci, bo choćby takiego Obi-Wana grało tyle osób. Wszystko działa na zasadzie przekazywania pałeczki. Gdy czytał scenariusz TFU, to uderzyło go, że jest w nim wiele niedomówień. Filoni zrobił coś podobnego podczas ostatecznego pojedynku Kenobiego i Maula. Początkowo było w nim o wiele więcej dialogów, lecz postanowionno je skrócić.

W czwartym sezonie usłyszymy go w paru drobniejszych rolach, na przykład szturmowców. Często żartuje sobie na ten temat z Filonim czy Mattem Woodem i nie może potwierdzić ani zaprzeczyć, że gra w „Ostatnim Jedi”. Żołnierze Najwyższego Porządku są młodsi od tych z oryginalnej trylogii, więc czasem ich ponosi na polu bitwy i krzyczą o wiele więcej. Czyżby to była wskazówka, że jednak pokrzyczał sobie w studiu nagraniowym przy okazji epizodu ósmego? Aktorzy z TCW mieli parę drobniejszych rólek w „Przebudzeniu Mocy”, więc pewnie i teraz tak będzie.

Przejdźmy do „Forces of Destiny". Na HASCONIE ogłoszono, że druga połowa sezonu zadebiutuje w październiku (jeszcze bez specyficznej daty). Możemy się też spodziewać nowych odcinków w 2018 roku. Jedi Bibliothek ma z kolei opisy dwóch kolejnych epizodów.
  • „Newest Recruit” - Sabine ma nadzieję na przekonanie byłej łowczyni nagród Ketsu do sprawy rebelii. Misja okazuje się o wiele trudniejsza, niż początkowo przypuszczała.

  • „The Starfighter Stunt” - Gdy Ahsoka uczy Padme pilotować myśliwiec, obie zostają zaatakowane przez statek droidów. Amidala musi natychmiast zastosować to, czego się nauczyła.

Oficjalna wstawiła zwiastun „Science and Star Wars”, programu popularnonaukowego prowadzonego przez Anthony'ego Carboniego. Co prawda nie jest nowy, bo pojawił się w jednym z TSWS, ale mamy za to potwierdzenie, że seria startuje w przyszłym tygodniu.



Disney Channel Polska zaczął wgrywać polskie wersje krótkich animacji „Star Wars Blips”. Co prawda ciężko mówić tu o polskiej wersji, gdyż bohaterowie jedynie piszczą, gwiżdżą czy ryczą, ale za to tytuł jest w rodzimym języku. Zobaczymy, czy pojawią się kolejne.



Zapraszamy do dyskusji na forum o „Rebeliantach” i „Siłach przeznaczenia”.
KOMENTARZE (7)
Loading..