Książki

Jedi Quest: Path for Truth

Autor: Jude Watson
Orginalny tytul: Jedi Quest: Path for Truth
Wydanie USA: Scholastic 2001
Ilustracje na okładce: Alicia Buelow, David Mattingly
Stron: 170
Cena: 10 $



Recenzja Lorda Sidiousa
Jedi Quest, wydana w twardej oprawie książka Jude Watson, autorki prawie całej serii „Uczeń Jedi” a także pamiętników Lei, Amidali i Dartha Maula, jest swoistym wprowadzeniem w serię o tytule „Jedi Quest”. Seria ta kontynuuje tradycje „Ucznia Jedi”, acz zmienia trochę bohaterów. Siri i Obi-Wan są już dorośli, a sam Kenobi uczy obecnie młodego Anakina Skywalkera.

Akcja rozpoczyna się jeszcze przed Epizodem I. Młody Anakin Skywalker ma 7 lat, jest niewolnikiem i jakoś to akceptuje. Ale pewnego dnia jest świadkiem polowania na niewolników. Za całość zbrodni odpowiada niejaki Krayn. Anie nigdy nie zapomni o zbrodniach tego pirata.
Sześć lat później Anakin jest już uczniem Obi-Wana. Wraz ze swoim mistrzem udaje się na planetę Ilum, by zbudować swój własny miecz świetlny. Istnieje jeszcze drugi powód, by udać się na lodową planetę. W jaskini można przeżyć wizje, podobne do tej, którą w TESB przeżywał Luke, acz tu wielki plus dla Jude Watson, która potrafiła słowami przywołać właśnie tamten obraz, bez bezpośredniego nawiązywana do Dagobah, Yody czy Luke’a. Podobieństwo sytuacji jest wielkie, ale to czytelnik je dostrzega, Watson wspaniale to zobrazowała, bez żenujących nawiązań do nieznanej planety Dagobah.
Problem tkwi jednak w tym, że nie tylko Anakin doświadcza wizji Qui-Gona. Mistrz Jinn ukazuje się także, a może przede wszystkim Obi-Wanowi, który nie do końca rozumie co się stało.
Po powrocie na Coruscant, rada Jedi wyznacza Kenobiemu i jego uczniowi zadanie. Mają eskortować statek Colicoidów, którzy obawiają się zagrożenia ze strony pirata Krayna. Obi-Wanowi nie podoba się ta misja, boi się, iż Rada igra z uczuciami Anakina, a ten nie jest na wszystko gotowy. Oczywiście wkrótce misja komplikuje się, okazuje się, że syndykat Krayna jest wspierany przez Siri, która odeszła z zakonu i przeszła na Ciemną Stronę, a Colicoidowie nie są wcale tak czyści jakby się wydawało. A w dodatku, Anakin zostaje pojmany i musi ponownie stać się niewolnikiem.
Obi-Wan wraca na Coruscant, gdzie w rozmowie z Radą publicznie wątpi, jakoby Siri przeszła na Ciemną Stronę. Jej nauczycielka, mistrzyni Adi Gallia, w końcu przyznaje, że Siri od lat infiltruje organizację Krayna, ale Rada wyraża zgodę, by Obi-Wan wyruszył na Nar Shaddaę w misji ratunkowej. Pomaga mu przy tym dawny znajomy Qui-Gona Didi, który obecnie prowadzi knajpę na Coruscant.
Potem akcja rozwija się bardzo szybko. Anakin w przypływie złości, ale i niewiedzy, demaskuje Zorę, bo takie imię przybrała sobie Siri, jako zdradziecką Jedi. Krayn przypadkiem dowiaduje się o tym i postanawia oboje zgładzić. Dzięki pomysłowości Anakina, obojgu udaje się zbiec z więzienia, a wkrótce dochodzi do ostatecznej konfrontacji pomiędzy Kraynem a ... Anakinem. Dodatkowo okazuje się, że Colicoidowie byli zamieszani nie tylko w wykorzystywanie niewolników, ale co gorsza współpracowali z Kraynem.
Po załatwieniu sprawy Krayna, Nar Shaddaa zostaje przywrócona do Nowej Republiki. Z tej okazji na księżyc przemytników przybywa osobiście Kanclerz Palpatine i zabiera bohaterskich Jedi ze sobą na Coruscant.

W tej prostej i w wielu miejscach naiwnej historii dostajemy esencję wszechświata Jude Watson. Wprowadzenie w całkowicie nową serię daje autorce możliwość przewartościowania swoich postaci. Siri, czy Didi to postaci, które pojawiły się w serii „Uczeń Jedi”. Ich powroty w nowej serii mają na celu wskazanie pewnej logicznej kontynuacji. Z drugiej strony Watson odwołując się do poprzednich wydarzeń, o wiele bardziej stawia na pamięć czytelnika, niż robią to inni autorzy w seriach nie młodzieżowych, którzy niejednokrotnie potrafią streścić całą historię postaci, a co gorsza w wielu przypadkach streszczenie jest tam po to, by sam autor się nie pogubił. Watson ma już wypracowaną wizję wszechświata i własne postaci i to widać.
Swoistym brakiem, była dla mnie scena w której Obi-Wan szukał na Coruscant informacji. Zgłosił się wtedy do Didiego, sytuacja ta bardzo przypominała tę z „Ataku klonów” z Dexem, tyle, że Dexter sprawia wrażenie jeszcze lepiej obytego. Możliwe, że wtedy nie znajdował się na Coruscant, ale bez wątpienia byłby świetnym dodatkiem w tej książce. Niestety Jude Watson sprawia wrażenie pozostawionej samej sobie, zarówno przez edytorów, jak i osoby znające scenariusz AOTC.
Niemniej jednak radzi sobie świetnie. I co tu dużo mówić, mimo, że jest to książka młodzieżowa, czyli przeznaczona do gdzieś 10-12 letniego odbiorcy, czyta się ją bardzo dobrze. Mało tego, mimo pewnej naiwności jest bez wątpienia lepsza, niż niektóre dorosłe pozycje. Być może to zasługa tego, że jak na Jude Watson jest to dość długa powieść. Przeszło 170 stron, a przede wszystkim nie sprawia wrażenia, iż jest to połączona historia, składająca się z dwóch, trzech lub czterech mniejszych (vide Legacy of the Jedi).

Ocena końcowa
Ogólna ocena: 7/10
Klimat: 6/10
Opis świata: 7/10
Rozmowy: 8/10



Oceny użytkowników:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 8,50
Liczba: 2

Użytkownik Ocena Data
Annie Skywalker 10 2007-04-05 21:21:07
Lord Sidious 7 2005-04-11 18:39:15

Tagi: Alicia Buelow (13) David Mattingly (14) Jedi Quest (12) Jude Watson (46) Scholastic (109)

Komentarze (1)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.